Dodaj do ulubionych

Wózki i bachory !!! AAA !!!

IP: *.acn.pl 13.08.03, 15:47
Mieszkam w bloku przy ulicy Książkowej.
Od dłuższego czasu niesposób się poruszać po wąskich chodnikach.
Co raz wiecej zawodów TOUR DE WÓZ, mnóstwo kobiet z wózkami, młodych
dzieciaków... Do nieprzestrzennych sklepików [n.p. Żabka], gdzie miejsca jest
na dwie, trzy osoby, potrafią wjechać kobiety ze swymi limuzynami i w ten
sposób zablokować ruch w każdą możliwą stronę !
Można dostać paranoi i popaść w jakaś antywózkową fobię!
WIem, że to młode osiedle, na któym mieszka mnóstwo małżeństw o krótkim
stażu. ROzumeim, że każdy ma prawo do posiadania dzieci.

ALE JA JUŻ NIE MOGĘ PATRZEĆ NA TE WÓZKI, NA TE KOBIETY, KTÓRE SIĘ PANOSZĄ Z
TYMI POJAZDAMI. NA TE, KTÓRE MYŚLĄ, ŻE CHODNIK JEST TYLKO DLA NICH !

ufff... już mi lepiej... musiałem się tym z Wami podzielić...

pozdrawiam...
Obserwuj wątek
    • dorota.28 Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! 13.08.03, 16:43
      popieram, popieram!!!!
      włażą jeszcze na ścieżkę rowerową!!! ale jak sie rowerkiem zjedzie na chodnik
      to awanturka jak malowanie!!!!
      uwielbiam te spacery w łyk_endy pod moimi oknami
      lubie dzieci ale co za dużo...
    • Gość: Rysiu Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.03, 16:45
      Ty nie jesteś zdesperowany - ty jesteś chory ...na umysł. Spadaj na Księżyc tam
      będzie ci lepiej.
      • Gość: zdesperowany Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! IP: *.acn.pl 13.08.03, 17:38
        Rysio ??? Może ten z Klanu ???
        Kochasz dzieci co nie ? Lubisz ich mieć mnóstwo i później uprzykrzać innym
        biednym ludziom życie, prawda ?
        • Gość: Rysiu Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.03, 10:23
          Gość portalu: zdesperowany napisał(a):

          > Rysio ??? Może ten z Klanu ???
          Nie, nie ten Ryszard Ochódzki prezes KS Tęcza - znasz takiego? :(]

          > Kochasz dzieci co nie ?
          Tak.

          > Lubisz ich mieć mnóstwo
          Nie.

          > i później uprzykrzać innym
          > biednym ludziom życie, prawda ?
          Nie.
          Jestem za to normalnym zdrowomyślącym człowiekiem. Nie można tego powiedzieć o
          Tobie i jak się okazuje kilku innych przedstawicielach gatunku.
          Przeszkadzają Ci dzieci? Matki z wózkami? i co jeszcze Staruszkowie też? Tych
          na Białołęce jak na lekarstwo... ale?
          A tacy zdesperowani Ci nie przeszkadają. Jeśli tak to rozpędź się i główką w
          ścianę. Może pomoże.
          • Gość: Zdesperowany Słuchaj Rysiu ! IP: *.acn.pl 14.08.03, 10:41
            Myślałem, że Ryśki to porządne chłopy, ale coraz bardziej się nad tym
            zastanawiam i chyba jednak nie wszyscy są tacy cudowni...

            Akurat staruszkowie mi nie przeszkadzają... I nie pogrążaj mnie, bo pewnie
            jesteś młodym ojcem, który chce mi jeszcze jakoś dopieprzyć. Ja tym młdoym
            matkom nie polecam walenia głową w ścianę, dlaczego więc Ty jesteś taki
            milutki ? WIEM, ŻE NA TYM FORUM WSZYSCY LUBIĄ SIEBIE OBRAŻAĆ !


            CHodzi mi tylko o to, że chodniki przy ulicy Książkowej są bardzo wąskie. I
            kiedy zbierze się taka grupa młodych matek z wózkami, to po prostu nie sposób
            się poruszać. MOŻE NIE MAM RACJI ???

            I dobrze byłoby gdyby te kobiety nie wjeżdżały tymi wózkami do baaaaaaaaardzo
            wąskich sklepów ! MOże tym razem też nie mam racji i tylko ja nie umiem się
            poruszać w Żabce, kiedy wjadą do niej dwa wózki ?
            • Gość: Rysiu Zdesperowany człowieku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.03, 12:08
              Gość portalu: Zdesperowany napisał(a):

              > Myślałem, że Ryśki to porządne chłopy, ale coraz bardziej się nad tym
              > zastanawiam i chyba jednak nie wszyscy są tacy cudowni...
              Zgadza się..wszystkie Ryśki to porządne chłopaki.

              >bo pewnie jesteś młodym ojcem,
              Tak
              >który chce mi jeszcze jakoś dopieprzyć.
              Nie

              >Ja tym młdoym
              > matkom nie polecam walenia głową w ścianę, dlaczego więc Ty jesteś taki
              > milutki ?
              Twoje pretensje wydają są absurdalne, uważam że pukanie się w czoło będzie
              nieskuteczne, walenie o ścianę - być może. :)

              >WIEM, ŻE NA TYM FORUM WSZYSCY LUBIĄ SIEBIE OBRAŻAĆ !
              Twój post jest największą obrazą dla matki - która ciężko pracuje pielęgnując
              swoje dziecko. Także Twojej matki - zastanów się.

              > CHodzi mi tylko o to, że chodniki przy ulicy Książkowej są bardzo wąskie. I
              > kiedy zbierze się taka grupa młodych matek z wózkami, to po prostu nie sposób
              > się poruszać. MOŻE NIE MAM RACJI ???
              Ty tam sobie wybierałeś mieszkanie...może trzeba zmienić lokalizację na taką
              gdzie chodniki są szersze od ulic.


              > I dobrze byłoby gdyby te kobiety nie wjeżdżały tymi wózkami do baaaaaaaaardzo
              > wąskich sklepów ! MOże tym razem też nie mam racji i tylko ja nie umiem się
              > poruszać w Żabce, kiedy wjadą do niej dwa wózki ?
              Spróbuj zostawić...sorki nie tak..
              Nie da się zostawić wózka z dzieckiem przed sklepem. Spójrz jaką rozpaczą
              reagują na taką sytuację psy pozostawione przed sklepem.

              Myśleć, myśleć, myśleć

              P.S Złożyłeś śluby panieńskie? Chciałbym Ciebie zobaczyć jak spacerujesz z
              wózkiem w którym będzie Twoje dziecko. Ale będzie Ci głupio....!

              "...
              -A gdyby tak Wasza matka ze swoim dzieckiem, - sprawdzić czy nie ksiądz - ..."
        • Gość: aneczka20001 Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! IP: proxy / 10.98.0.* 19.08.03, 14:24
          ty zdesperowany BABY CI BRAK I SPERMA DO MUZGU CI WALI
      • Gość: Antek Rozpylacz Re: Dzieci to kupa szczęścia!!! IP: *.ii.com.pl 21.08.03, 23:22
        Gość portalu: Rysiu napisał(a):

        > Ty nie jesteś zdesperowany - ty jesteś chory ...na umysł. Spadaj na Księżyc
        tam
        >
        > będzie ci lepiej.

        Dzieci to kupa szczęścia z przewagą tego pierwszego. Tak naprawdę chodzi o
        podtrzymanie gatunku i tyle (ewentualnie o przekazanie dalej swoich genów).
        Rysiu nie stanąłeś na wysokości zadania. Zdesperowany ma racje
        --------------------------------------------------------------------------------
        "Bądź miły. Unikaj tłustych potraw. Przeczytaj czasem dobrą książkę. Dużo
        spaceruj.żyj w pokoju i harmonii z ludźmi wszystkich wyznań i narodowości."
        Monty Python's Meaning of life
        • Gość: Rysiu Dzieci to dużo obowiązków dla rodziców. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.03, 11:07
          Stanąłem.... moje geny nie zginą.

          Tak naprawde to chodzi o to, że niektórzy nie dorośli do pewnych zjawisk i
          sytuacji. Swoją ignoracją połączoną z arogancją próbują tłumaczyć sprawy, o
          których nie mają pojęcia. Chodzi też o to, że nie umieją znaleźć sobie miejsca
          w stadzie i atakują osobniki teoretycznie słabsze, którym poświęca się więcej
          czasu i uwagi. W przyrodzie jest to znane zjawisko. Tak jak szlachectwo tak i
          przynależność do gatunku homo sapiens, zobowiązuje do zachowań godnych
          naczelnych. Jak widać nie wszystkich.
    • Gość: Królewna Fiona Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! IP: *.ii.com.pl 13.08.03, 22:22
      Niedługo się przeprowadzam na Książkową. Do bloku nr 9 (JWC). W związku z tym
      że organicznie nie znoszę dzieci mam pytanie - czy słychać je przez ściany w
      bloku jak się drą po nocach? Tzn czy będą mi "umilać" wieczory i noce?
      • Gość: Robert Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! IP: *.acn.pl 13.08.03, 23:04
        Jeśli trafi Ci mieszkać w sąsiedztwie dzieciaka lubiącego rozdziwaić paszczę,
        to nawet najbardziej doskonałe dźwiękoszczelne ściany na nic się zdadzą : )

        Popieram Zdesperowanego! Czasami można dostać apopleksji, idąc chodnikiem w
        towarzystwie kobiet prowadzących przeróżne modele wózków. Czasami można się
        poczuć sie jak w Pekinie. Wózek przy wózku wózkiem popędza... Zgroza..

      • dorota.28 Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! 14.08.03, 08:03
        Gość portalu: Królewna Fiona napisał(a):

        > Niedługo się przeprowadzam na Książkową. Do bloku nr 9 (JWC). W związku z tym
        > że organicznie nie znoszę dzieci mam pytanie - czy słychać je przez ściany w
        > bloku jak się drą po nocach? Tzn czy będą mi "umilać" wieczory i noce?

        sąsiadów mieszkających przez ścianę nie słychać, gorsza sprawa z tymi z góry
        lub z dolu
        kupujesz mieszkanie od ulicy czy od "podwórka"?
        • Gość: Królewna Fiona Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! IP: *.ii.com.pl 14.08.03, 12:03
          dorota.28 napisała:



          > kupujesz mieszkanie od ulicy czy od "podwórka"?

          Niestety "od podwórka" - więc dochodzi jeszcze plac zabaw :(
          Bardzo krzyczą te dzieciaki? Chyba ostatnimi czasy jest raczej moda żeby dzieci
          usadzać przed komputerem i tv, a nie wyprowadzać na dwór?
          • dorota.28 Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! 14.08.03, 13:25
            Gość portalu: Królewna Fiona napisał(a):

            > dorota.28 napisała:
            >
            >
            >
            > > kupujesz mieszkanie od ulicy czy od "podwórka"?
            >
            > Niestety "od podwórka" - więc dochodzi jeszcze plac zabaw :(
            > Bardzo krzyczą te dzieciaki? Chyba ostatnimi czasy jest raczej moda żeby
            dzieci
            >
            > usadzać przed komputerem i tv, a nie wyprowadzać na dwór?

            nie jest tak źle, zazdroszczę, że od podwórka - ja mam od ulicy, po od ulicy
            jest koszmar samochodowo-autobusowy a w lato jeszcze debile na
            swoich "wiertarach" jeżdżą
            może się jakoś "zsąsiadujemy"? bo ja niestety chyba trochę dziwnawa jestem -
            nikogo tam nie znam
    • zdzicha do Zdesperowanego i K.F. 14.08.03, 05:29
      do Z:
      ty sie ciesz, ze nie mieszkasz w Ameryce, tam to dopiero byś miał dośc
      bachorów. Wszędzie. Nawet w barze.
      do K.F:
      niespecjalnie. Trzeba się dobrze wsłuchać, zeby usłyszeć płacz dziecka za
      ścianą. Co beton to beton.
      • marchewa3 Re: do Zdesperowanego 14.08.03, 09:57
        Czyli kobiety z wozkami i dziecmi powinny chodzic po jezdni tak? najlepsza jest
        taka jezdnia ruchliwa- wiecej wypadkow wiekszy spokoj. Niemowlaki na wozkach
        zostawiac pod sklepem na pastwe np. pedofili. Albo zostawiac same wozki pod
        sklepem (moze nikt takiego Chico wartego kilka stowek nie ukradnie). Taaak
        zaloze sie ze macie doswiadczenie w robieniu zakupow z dzieckiem na reku np
        takim pol rocznym. Jedna reka trzymasz szamocace sie dziecko a druga wyciagasz
        portfel placisz i pakujesz zakupy. Fitnes przy tym to petka. Wieczorami powinno
        sie zaklejac dzieciom usta takimi specjalnymi plastrami - naookolo glowy bo
        sasiedzi sa wrazliwi. Nieee jeszcze lepiej - karmic wodka to napewno beda
        spaly. Macie jeszcze jakies madre propozycje? Ile wy wlasciwie macie lat?
        • Gość: Aga Re: do Zdesperowanego IP: 190.1.3.* 14.08.03, 10:06
          To nie trzeba chodzić na zakupy z dzieckiem.
          Lat mam 30.
        • Gość: Zdesperowany Re: do Zdesperowanego IP: *.acn.pl 14.08.03, 10:45
          A CZY JA NAPISAŁEM COŚ O ULICACH ?
          I CZY ŻYCZĘ TYM KOBIETOM ŚMIERCI ?
          wydaje mi się, że aż tak zdesperowany to nie jestem...

    • Gość: Grodek Pogięło Cię Zdesperowany IP: *.studiokwadrat.com.pl 14.08.03, 10:15
      A Ciebie Mamusia w wózeczku nie woziła???
      A tak przy okazji, jeżeli chcesz mieć mało dzieci w okolicy to nie kupuj
      mieszkania na nowym osiedlu.
      A co do uwag odnośnie łażenia mamuś po ścieżkach rowerowych to powiem tylko
      jedno: poruszanie się po nich przez pieszych (również z wózkami) jest
      oczywiście kretynizmem wyżej wymienionych. Jest tylko jedno ale: ścieżki
      krzyżują się z chodnikami. I w tych miejscach piesi mają bezwzględne
      pierwszeństwo, o czym pędący rowerzyści oczywiście zapominają.
      • Gość: Zdesperowany Czy Wy nie rozumiecie ???!!! IP: *.acn.pl 14.08.03, 10:25
        Ja po prostu mam taką mała prośbę do bab z wózkami !
        Żeby po prostu nie robiły zakupów ze swoim pociechami !
        I żeby uważały na innych przechodniów !
        Bo to, że prowadzą taką wartościową limuzynę, nie usprawiedliwia "panoszenia"
        się młodych matek na chodnikach, które przecież należą się wszystkim !

        CZY TRZEBA DO JASNEJ CHOLERY WJEŻDŻAĆ WÓZKIEM DO WĄSKIEGO SKLEPU ???
        CZY NIE MOŻNA PÓJŚĆ NA SPACER 10 minut później ???
        • zz_nowy jestem z tobą zdesperowany...!! 14.08.03, 11:49
        • marchewa3 Re: Czy Wy nie rozumiecie ???!!! 14.08.03, 11:50
          Gość portalu: Zdesperowany napisał(a):

          > Ja po prostu mam taką mała prośbę do bab z wózkami !
          > Żeby po prostu nie robiły zakupów ze swoim pociechami !
          > I żeby uważały na innych przechodniów !
          > Bo to, że prowadzą taką wartościową limuzynę, nie usprawiedliwia "panoszenia"
          > się młodych matek na chodnikach, które przecież należą się wszystkim !
          >
          > CZY TRZEBA DO JASNEJ CHOLERY WJEŻDŻAĆ WÓZKIEM DO WĄSKIEGO SKLEPU ???
          > CZY NIE MOŻNA PÓJŚĆ NA SPACER 10 minut później ???

          No dobra a co zrobic z matkami ktore nie maja komu zostawic dziecka. Przeciez
          nie kazda kobieta ma meza, tesciowa, fajna sasiadke lub kase na nianke. Ty
          myslisz, ze to tak latwo? nagle okazuje sie, ze np jedzenie sie zepsulo i
          trzeba szybko leciec do sklepu - maz oczywiscie w pracy. Co wtedy? Przywiazac
          dziecko do lozeczka i plaster dookola glowy by sasiadow nie draznilo ;-)
          Jeszcze jedno. To ze nie masz dziecka nie upowaznia cie do nazywania matek
          babami. Ty tez mozesz byc kiedys dzieciaty i byc w szoku, iz taka mala
          tolerancja wobec dzieci panuje w Polsce. Ostatnio podstawowym problemem matek z
          wozkami jest to, ze chodniki sa zastawione zaparkowanymi samochodami. jak
          myslisz gdzie te kobiety musza schodzic ? Na jezdnie oraz na sciezki rowerowe.
        • Gość: Rysiu Nie rozumiemy!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.03, 12:17
          Gość portalu: Zdesperowany napisał(a):

          > Ja po prostu mam taką mała prośbę do bab z wózkami !
          > Żeby po prostu nie robiły zakupów ze swoim pociechami !
          buhahahaha, przyjacielu (a co?) jeśli mąż jest w pracy to żona na macierzyńskim
          lub wychowawczym, w domu i od czasu do czasu musi wyjść i na spacer i na zakupy
          w przeciwnym razie oszaleje.

          > I żeby uważały na innych przechodniów !
          hi hi

          > Bo to, że prowadzą taką wartościową limuzynę,
          Nie trywializuj nie chodzi Ci o limuzynę tylko o pasażera tejże.

          >nie usprawiedliwia "panoszenia"
          > się młodych matek na chodnikach, które przecież należą się wszystkim !
          Że niby jak? Matka ma manewrować tym wózkiem tak żeby zjeżdżać z drogi leniwie
          przechadzającym się samotnym samcom? A samiec nie ma łaski ustąpić z drogi
          zapracowanej matce?

          >
          > CZY TRZEBA DO JASNEJ CHOLERY WJEŻDŻAĆ WÓZKIEM DO WĄSKIEGO SKLEPU ???
          > CZY NIE MOŻNA PÓJŚĆ NA SPACER 10 minut później ???
          buhahahahah
        • Gość: aneczka20001 Re: Czy Wy nie rozumiecie ???!!! IP: proxy / 10.98.0.* 21.08.03, 14:05
          to co twoim zdaniem mają zrobić z tymi dziećmi?
          same w domu zostawić?
          a może dasz im na nianie aby miala dzieci na oku jak ich matki ędą im jedzenie kupowa?
          najpierw pomyśl trochę
      • piniek Re: Pogięło Cię Zdesperowany 14.08.03, 11:58
        Gość portalu: Grodek napisał(a):

        > oczywiście kretynizmem wyżej wymienionych. Jest tylko jedno ale: ścieżki
        > krzyżują się z chodnikami. I w tych miejscach piesi mają bezwzględne
        > pierwszeństwo, o czym pędący rowerzyści oczywiście zapominają.

        Pierwszeństwo to mają dopiero, jak wejdą na przejście. Szkoda, że prawie nikt
        przedtem nie patrzy czy komuś pod koło się nie pakuje.

        P.I.nie.K.
        • Gość: Aga Re: zgadzam się ze Zdesperowanym + do Fiony IP: 190.1.3.* 14.08.03, 15:18
          Absolutnie zgadzam się ze Zdesperowanym.
          I tu zaskoczę pewnie Rysia, ale jestem młodą matką i też mam wózek i co więcej,
          mieszkam na Książkowej, więc znam te problemy i znam problem wąskiego sklepu
          Żabka.
          I nie chodzę z dzieckiem na zakupy - wolę poczekać, aż mąż wróci i pójść sama.
          A to właśnie dlatego, że nie znoszę się przeciskać.
          Nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe.

          A do Fiony - dzieciaki na placu zabaw krzyczą, ale da się znieść. Gorzej z
          muzyką dobiegającą z bloku 9 (nie pamiętam literki, ale chodzi o ten długi i
          wysoki). Chyba, że będziesz mieszkać na Książkowej 9 (bez literki) - to inna
          historia.
          Pozdrawiam
        • Gość: ZDESPEROWANY po raz ostatni... IP: *.acn.pl 14.08.03, 18:00
          Z wiatrakami walczyć nie będę...
          Wylałem swoją złość i cieszę się, że znalazło się kilka osób, które się ze mną
          zgadzają.

          Natomiast tym, którzy się ze mną nie zgadzają [bo albo są młodymi ojcami,
          biorącymi stornę swoich małżonek, albo po prostu lubią tłumy na wąskich
          chodnikach - wtedy można poczuć, że się żyje, co nie???!!! :)]

          Pozdrawiam.. i do zobaczenia w rzeczywistości...



          P.S.
          A może by tak zorganizować zawody?
          Na przykład kto zrobi większy rozgardiasz na ulicy ?!
          Albo po prostu wyścigi wózków na Książkowej?!
          • Gość: c.d. zapomniałem... IP: *.acn.pl 14.08.03, 18:02
            Natomiast tym, którzy się ze mną nie zgadzają życzę miłego dnia i cudownych
            zakupów w wąziutkich sklepach na naszym kochanym osiedlu...
            • marchewa3 Re: zapomniałem... 18.08.03, 10:53
              Do zobaczenia za jakis czas jak bedziesz mial male dziecko ;-))
    • lelu ot i wszystko 18.08.03, 14:06
      Żyjemy, najczęściej z własnego wyboru, w mieście, a więc w olbrzymiwj
      zbiorowaści wzajemnienie na siebie oddziałowywującej. Pewnie niekorzystnie.
      Myślę, że jeśli nie wyrobimy w sobie poszanowania dla innch, ale i
      podstawowych zasad kultury, to zawsze będziemy sobie skakać do grdyki. Panie z
      wózkami nie mogą być świętymi krowami, którym wszystko wolno, bo wzięły na
      siebie trud prokreacji. Inni też muszą liczyć sie z niewygodami spotkania z
      wózkarkami, bo takie jest życie. Starajmy się jednak minimalizować uciążliwości
      wynikające z życia w stadzie.
    • kika77 Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! 20.08.03, 13:42
      Gość portalu: zdesperowany napisał(a):

      > Mieszkam w bloku przy ulicy Książkowej.
      > Od dłuższego czasu niesposób się poruszać po wąskich chodnikach.
      > Co raz wiecej zawodów TOUR DE WÓZ, mnóstwo kobiet z wózkami, młodych
      > dzieciaków... Do nieprzestrzennych sklepików [n.p. Żabka], gdzie miejsca jest
      > na dwie, trzy osoby, potrafią wjechać kobiety ze swymi limuzynami i w ten
      > sposób zablokować ruch w każdą możliwą stronę !
      > Można dostać paranoi i popaść w jakaś antywózkową fobię!
      > WIem, że to młode osiedle, na któym mieszka mnóstwo małżeństw o krótkim
      > stażu. ROzumeim, że każdy ma prawo do posiadania dzieci.
      >
      > ALE JA JUŻ NIE MOGĘ PATRZEĆ NA TE WÓZKI, NA TE KOBIETY, KTÓRE SIĘ PANOSZĄ Z
      > TYMI POJAZDAMI. NA TE, KTÓRE MYŚLĄ, ŻE CHODNIK JEST TYLKO DLA NICH !
      >
      > ufff... już mi lepiej... musiałem się tym z Wami podzielić...
      >
      > pozdrawiam...


      Też mieszkam na Książkowej 9 (bez literki, czyli nie w długim bloku) i też
      chodzę na zakupy i też mam dość. Ale staram się nie komentować, bo przecież nie
      mogę nikomu zabronić wyprowadzania na spacer dzieci w wózkach po publicznych
      chodnikach... Do Żabki chodzę, choć nie wiem jak długo. Ostatnio pewna pani
      zatarasowała kompletnie wyjście ze sklepu (wózek z dzieciakiem stał, a ona
      szalała z koszykiem w głębi sklepu) i na moją uwagę, że chciałabym wyjść
      odpowiedziała, zebym poczekała (!!!!!) aż ona zrobi zakupy, bo nie ma przecież
      co zrobić z wózkiem... Fakt, ale co mnie to obchodzi? na szczęscie
      zainterweniowała pani przy kasie.
      ale jakoś z tym żyje. Gorzej że mam za ścianą trójkę małych dzieci. Pal licho,
      że wrzeszczą w domu (sciany solidne, nic nie słychać), ale mama wypuszcza je na
      klatkę żeby sobie pobiegały, lub wystawia na balkon, takie wrzeszczące,
      ostatnio w poniedziałek o 6.40 rano! Cóż, teoretycznie cisza nocna się
      skończyła, prawda?
      Ale właśnie na tym polega współżycie sąsiedzkie. Akceptuję że inni mają stada
      małych dzieci, ale niech rodzice pomyślą również o tych, którzy ich nie mają
      (vide: ryk na balkonie o 6.40rano).
      • Gość: Antek Rozpylacz chhhoroba... Ja na twoim miejscu .... IP: *.ii.com.pl 21.08.03, 23:14
        kika77 napisała:

        > Gość portalu: zdesperowany napisał(a):
        >
        > > Mieszkam w bloku przy ulicy Książkowej.
        > > Od dłuższego czasu niesposób się poruszać po wąskich chodnikach.
        > > Co raz wiecej zawodów TOUR DE WÓZ, mnóstwo kobiet z wózkami, młodych
        > > dzieciaków... Do nieprzestrzennych sklepików [n.p. Żabka], gdzie miejsca j
        > est
        > > na dwie, trzy osoby, potrafią wjechać kobiety ze swymi limuzynami i w ten
        > > sposób zablokować ruch w każdą możliwą stronę !
        > > Można dostać paranoi i popaść w jakaś antywózkową fobię!
        > > WIem, że to młode osiedle, na któym mieszka mnóstwo małżeństw o krótkim
        > > stażu. ROzumeim, że każdy ma prawo do posiadania dzieci.
        > >
        > > ALE JA JUŻ NIE MOGĘ PATRZEĆ NA TE WÓZKI, NA TE KOBIETY, KTÓRE SIĘ PANOSZĄ
        > Z
        > > TYMI POJAZDAMI. NA TE, KTÓRE MYŚLĄ, ŻE CHODNIK JEST TYLKO DLA NICH !
        > >
        > > ufff... już mi lepiej... musiałem się tym z Wami podzielić...
        > >
        > > pozdrawiam...
        >
        >
        > Też mieszkam na Książkowej 9 (bez literki, czyli nie w długim bloku) i też
        > chodzę na zakupy i też mam dość. Ale staram się nie komentować, bo przecież
        nie
        >
        > mogę nikomu zabronić wyprowadzania na spacer dzieci w wózkach po publicznych
        > chodnikach... Do Żabki chodzę, choć nie wiem jak długo. Ostatnio pewna pani
        > zatarasowała kompletnie wyjście ze sklepu (wózek z dzieciakiem stał, a ona
        > szalała z koszykiem w głębi sklepu) i na moją uwagę, że chciałabym wyjść
        > odpowiedziała, zebym poczekała (!!!!!) aż ona zrobi zakupy, bo nie ma
        przecież
        > co zrobić z wózkiem... Fakt, ale co mnie to obchodzi? na szczęscie
        > zainterweniowała pani przy kasie.
        > ale jakoś z tym żyje. Gorzej że mam za ścianą trójkę małych dzieci. Pal
        licho,
        > że wrzeszczą w domu (sciany solidne, nic nie słychać), ale mama wypuszcza je
        na
        >
        > klatkę żeby sobie pobiegały, lub wystawia na balkon, takie wrzeszczące,
        > ostatnio w poniedziałek o 6.40 rano! Cóż, teoretycznie cisza nocna się
        > skończyła, prawda?
        > Ale właśnie na tym polega współżycie sąsiedzkie. Akceptuję że inni mają stada
        > małych dzieci, ale niech rodzice pomyślą również o tych, którzy ich nie mają
        > (vide: ryk na balkonie o 6.40rano).

        Współczuje... przy okazji wychodzi na jaw stara prawda. Dzieci to kupa
        szczęścia z przewagą tego drugiego.
        • kika77 Re: chhhoroba... Ja na twoim miejscu .... 22.08.03, 09:11
          Gość portalu: Antek Rozpylacz napisał(a):

          >
          > Współczuje... przy okazji wychodzi na jaw stara prawda. Dzieci to kupa
          > szczęścia z przewagą tego drugiego.

          chyba chciałaś napisać "tego pierwszego"? :))))))))

          Ja nie mam do nikogo pretensji, ze posiadają dzieci, sama ich nie znoszę, ale
          nie demonstruję się z tym. Każdy ma prawo mieć i nie mieć.
          Ale fakt jest faktem, że większość matek uważa swoje dzieciaki za ósmy cud
          świata, którym wszyscy się zachwycają i marzą, aby wziąć na rączki i
          pogaworzyć. Że będę pełna zrozumienia dla ryku dzieciaka na klatce, bo to
          przecież "tylko dziecko". Tyle, że to "tylko dziecko" ma matke, która nie
          powinna mu pozwolić wydzierać się i tupać na klatce o 7 rano.

          • kika77 Re: chhhoroba... Ja na twoim miejscu .... 22.08.03, 09:13
            kika77 napisała:

            > Gość portalu: Antek Rozpylacz napisał(a):
            >
            > >
            > > Współczuje... przy okazji wychodzi na jaw stara prawda. Dzieci to kupa
            > > szczęścia z przewagą tego drugiego.
            >
            > chyba chciałaś napisać "tego pierwszego"? :))))))))
            >

            Przepraszam, miało być "chciałeś".
            • Gość: zz_nowy Re: chhhoroba... Ja na twoim miejscu .... IP: 193.178.143.* 22.08.03, 16:52
              Nareszcie więcej rozsądnych głosów (skrajnych acz rozsądnych)
              • Gość: Ja Re: IP: 190.1.3.* 25.08.03, 11:29
                Najbardziej uśmiałam się, gdy w piątek (a więc w dzień, gdy poczytałam ten
                wątek) mój mąż przyszedł wściekły, od drzwi pytając się, czy te kobiety z
                wózkami muszą iść całą szerokością chodnika, przecież im też niewygodnie, skoro
                zahaczają kółkami o trawniki, a nie rozmawiają ze sobą.
                • kika77 Re: 25.08.03, 13:43
                  A ja wczoraj jechałam na rowerze, oczywiście po scieżce rowerowej, po której
                  kroczyła pani z wózkiem. Grzecznie (naprawdę!) zwróciłam jej uwagę, że to jest
                  droga dla rowerów li tylko. I zostałam uświadomiona, że wózki też mają prawo.
                  Może zbyt łatwo odpuściłam, ale opadły mi ręce i po prostu pojechałam dalej bez
                  komentarza :(. Czy chodziło o to, ze to ma kółka i to ma kółka?
                  • Gość: aneczka20001 Re: IP: proxy / 10.98.0.* 25.08.03, 13:50
                    wózek też jest pojazdem kołowym
                    • kika77 Re: 25.08.03, 14:19
                      Gość portalu: aneczka20001 napisał(a):

                      > wózek też jest pojazdem kołowym

                      Tak i dlatego ma prawo być pchany po ścieżce ROWEROWEJ.
                      pozdrawiam
                      • Gość: aneczka20001 Re: IP: proxy / 10.98.0.* 25.08.03, 14:28
                        rower - pojazd jednośladowy z mechanicznym napędem
                        wózek - pojazd dwuśladowy z mechanicznym napędem
                        ścieżka rowerowa - droga dla pojazdów jedno i dwu śladowych z mechanicznym napędem
                        • kika77 Re: 25.08.03, 16:38
                          Gość portalu: aneczka20001 napisał(a):

                          > rower - pojazd jednośladowy z mechanicznym napędem
                          > wózek - pojazd dwuśladowy z mechanicznym napędem
                          > ścieżka rowerowa - droga dla pojazdów jedno i dwu śladowych z mechanicznym
                          napę
                          > dem

                          oczywiście: mama+wózek może kroczyć (jechać?) zarówno po chodniku, jak i po
                          ścieżce
                          ja na rowerze: mogę tylko po scieżce. Ale też nie mogę, bo zajmują ją
                          matki+wózki. Jadę więc po trawie omijając dwuślady.

                          Nic już nie piszę w tym wątku, bo to nie ma sensu.
                          • Gość: Antek Rozpylacz Re: NIEZNAJOMOŚĆ PRAWA SZKODZI... IP: *.ii.com.pl 28.08.03, 01:44
                            kika77 napisała:

                            > Gość portalu: aneczka20001 napisał(a):
                            >
                            > > rower - pojazd jednośladowy z mechanicznym napędem
                            > > wózek - pojazd dwuśladowy z mechanicznym napędem
                            > > ścieżka rowerowa - droga dla pojazdów jedno i dwu śladowych z mechanicznym
                            >
                            > napę
                            > > dem
                            >
                            > oczywiście: mama+wózek może kroczyć (jechać?) zarówno po chodniku, jak i po
                            > ścieżce
                            > ja na rowerze: mogę tylko po scieżce. Ale też nie mogę, bo zajmują ją
                            > matki+wózki. Jadę więc po trawie omijając dwuślady.
                            >
                            > Nic już nie piszę w tym wątku, bo to nie ma sensu.

                            O CZYM WY OPLATACIE... ???!!!

                            ŻADNA KROWA Z BACHOREM I Z WÓZKIEM NIE MA PRAWA ŁAZIĆ PO ŚCIEŻCE ROWEROWEJ
                            (kodeks drogowy mówi tylko o 2 przypadkach kiedy może: 1. Kiedy nie ma
                            chodnika - ale nawet w tym wypadku musi ustępować pierwszeństwa rowerowi
                            2. Kiedy włazi na przejście dla pieszych na ścieżce!!!)

                            Zaczynamy od art. 2 kodeksu drogowego, który wszedł w życie z dn. 01.01.1998r
                            Użyte w ustawie określenia oznaczają
                            5) droga (ścieżka) dla rowerów - drogę przeznaczoną do ruchu rowerów, oznaczoną
                            odpowiednimi znakami drogowymi
                            47) rower - pojazd jednośladowy lub wielośladowy poruszany siłą mięśni osoby
                            jadącej tym pojazdem. (A NIE JAKIŚ TAM MECHANICZNY!!!)

                            A więc pytanie za 100punktów??? Co to jest rower?? I czy wózek z matką i
                            bachorem kwalifikuje się pod to pojęcie? NA TO PYTANIE ODPOWIEDZIAŁBY CHYBA
                            KAŻDY PRZEDSZKOLAK. JEDNAKŻE ODPOWIEDŹ NIE BYŁA BY TAKA PROSTA, GDYBY BABA
                            WLAZŁA DO TEGO WÓZKA I SIEDZIAŁA BY TAM RAZEM Z DZIECKIEM I PORUSZAŁA TEN WÓZEK
                            SIŁĄ WŁASNYCH MIĘSNI !!. NO CHYBA ŻE ZAISTNIEJE TAKA SYTUACJA ŻE PAROMIESIĘCZNE
                            DZIECKO SIEDZĄCE W WÓZKU ZACZNIE JECHAĆ TYM POJAZDEM PORUSZAJĄC JE SIŁĄ
                            WŁASNYCH MIĘŚNI
                            (BUAHAHAHAHAHAHAAHA)

                            Miłego dnia życzę, a jeśli mnie uda się spotkać babę z wózkiem na ścieżce to
                            zazwyczaj dostaje ode mnie tzw. kuksańca rogiem kierownicy, lub moim łokciem -
                            tak aby reguły kodeksu drogowego były przez oporne osoby łatwiej przyswajane.
                            • kika77 Re: NIEZNAJOMOŚĆ PRAWA SZKODZI... 28.08.03, 09:10
                              Gość portalu: Antek Rozpylacz napisał(a):

                              >
                              > O CZYM WY OPLATACIE... ???!!!
                              >
                              > ŻADNA KROWA Z BACHOREM I Z WÓZKIEM NIE MA PRAWA ŁAZIĆ PO ŚCIEŻCE ROWEROWEJ
                              > (kodeks drogowy mówi tylko o 2 przypadkach kiedy może: 1. Kiedy nie ma
                              > chodnika - ale nawet w tym wypadku musi ustępować pierwszeństwa rowerowi
                              > 2. Kiedy włazi na przejście dla pieszych na ścieżce!!!)
                              >
                              > Zaczynamy od art. 2 kodeksu drogowego, który wszedł w życie z dn. 01.01.1998r
                              > Użyte w ustawie określenia oznaczają
                              > 5) droga (ścieżka) dla rowerów - drogę przeznaczoną do ruchu rowerów,
                              oznaczoną
                              >
                              > odpowiednimi znakami drogowymi
                              > 47) rower - pojazd jednośladowy lub wielośladowy poruszany siłą mięśni osoby
                              > jadącej tym pojazdem. (A NIE JAKIŚ TAM MECHANICZNY!!!)
                              >
                              > A więc pytanie za 100punktów??? Co to jest rower?? I czy wózek z matką i
                              > bachorem kwalifikuje się pod to pojęcie? NA TO PYTANIE ODPOWIEDZIAŁBY CHYBA
                              > KAŻDY PRZEDSZKOLAK. JEDNAKŻE ODPOWIEDŹ NIE BYŁA BY TAKA PROSTA, GDYBY BABA
                              > WLAZŁA DO TEGO WÓZKA I SIEDZIAŁA BY TAM RAZEM Z DZIECKIEM I PORUSZAŁA TEN
                              WÓZEK
                              >
                              > SIŁĄ WŁASNYCH MIĘSNI !!. NO CHYBA ŻE ZAISTNIEJE TAKA SYTUACJA ŻE
                              PAROMIESIĘCZNE
                              >
                              > DZIECKO SIEDZĄCE W WÓZKU ZACZNIE JECHAĆ TYM POJAZDEM PORUSZAJĄC JE SIŁĄ
                              > WŁASNYCH MIĘŚNI
                              > (BUAHAHAHAHAHAHAAHA)
                              >
                              > Miłego dnia życzę, a jeśli mnie uda się spotkać babę z wózkiem na ścieżce to
                              > zazwyczaj dostaje ode mnie tzw. kuksańca rogiem kierownicy, lub moim łokciem -

                              > tak aby reguły kodeksu drogowego były przez oporne osoby łatwiej przyswajane.

                              Ja o tym WIEM.
                              I dlatego też nie chciało mi się z tą panią dyskutować, bo jak wspomniałam to
                              nie ma sensu. Może powinnam dodać uśmieszki, byłoby od razu wiadomo, ze piszę
                              ironicznie.
                              Fajnie że chciało ci się wyszukać w kodeksie, mnie się właśnie nie chciało, bo
                              opadły mi ręce.
    • sloggi Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! 25.08.03, 14:34
      Nie będę (raczej) miał potomstwa, ale wychowanie i tolerancja społeczna
      sprawia, że nie podchodzę do tej kwestii aż tak emocjonalnie.
      Skoro są młode mężatki, to są ich wózki.
      Z ww. dyskusji wynika:
      a. rozstrzelać matki
      b. eksterminować dzieci
      c. wytrzebić potencjalnych przyszłych ojców
      d. powiększyć sklepy
      e. zmniejszyć wózki
      f. nałozyć mandaty za poruszanie się matek z wózkami po ulicach
      g. przestać produkować wózki
      h. przestać płodzić dzieci
      i. przestać robić zakupy
      j. przestać wychodzić z domu
      k. atakować matki z wózkami
      l. atakować wózki
      m. przestać przesadzać.
      Nie mieszkamy na pustyni.
      Nasze matki też ciągały nas w wózkach po mieście.
      Ludzie, przeczytajcie ten wątek w całości.
      Pieniactwo pierwszej wody.
      Pozdrawiam Was wszystkich bez różnicy.
      ps. komentarze na temat tego postu uważam za zbędne.
      • Gość: Antek Rozpylacz Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! IP: *.ii.com.pl 28.08.03, 01:48
        komentarze na temat tego postu uważam za zbędne.

        OK SLOGGI powiedzmy że masz rację...

        A oddasz nam swoją wątrobę ???????????

        --------------------------------------------------------------------------------
        Terry Jones i Eric Idle jako szefowie kuchni polecają: mielonkę z mielonką,
        mielonką mielonką mielonką mielonką.
        • sloggi Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! 28.08.03, 08:09
          A chcesz na przeszczep, czy na obiad?
    • kika77 Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! 25.08.03, 15:10
      Moja matka
      a: nie wystawiała mnie na balkon, żebym sobie powrzeszczała
      b: nie pozwalała hałasować na klatce schodowej
      c: nie kazała zachwycac sie mną wszystkim okolicznym sąsiadom
      d: oczywiście woziła mnie w wózku po chodniku i oczywiście chodziła ze mną po
      sklepach (ale jak stwierdziłam wcześniej akurat to przyjmuję za normalne)
      e: nie pozwalała mi stac pod oknem i wrzeszczeć przez pół godziny "MAMOOO!
      MAMOOO!"
      f: nie było wtedy ścieżek rowersowych, więc nie wiem, jak by się zachowała na
      ich widok

      Mam wrażenie, że nie każdy czyta uważnie posty, bo (oczywiście mogę wypowiadać
      się tylko w swoim imieniu), np. moją intencją jest aby matki "dały mi żyć".
      Niech sobie mają dzieci i możemy robić razem zakupy w jednym sklepie i ja mogę
      je wymijać na chodnikach, ale w momencie, gdy obce dzieci utrudniają mi życie,
      chcę mieć prawo do zabrania głosu. A jak się okazuje nie mam, ponieważ w
      najlepszym przypadku widzę tylko szeroki usmiech i słowa "przecież to tylko
      dziecko", a w skrajnym wrzask i posądzanie o mordercze zamiary względem dzieci.
      Nie mam takowych i nigdy w życiu nie wrzeszczałam na dziecko. A matki dzieci na
      mnie nie raz.
      • sloggi Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! 25.08.03, 16:12
        Wymagasz pocieszenia?
        Utulam Cię wirtualnie :)
        • kika77 Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! 25.08.03, 16:27
          sloggi napisał:

          > Wymagasz pocieszenia?
          > Utulam Cię wirtualnie :)

          Nie czytaj między wierszami. Czasami nic tam nie ma.
    • chaladia Ciesz się, Idioto nieszczęsny, a nie rozrabiaj! 25.08.03, 21:31
      Ja rozumiem, że nie lubisz dzieci.
      Ja rozumiem, że z jakiejś przyczyny nie możesz czy nie chcesz ich mieć.
      Ale, do jasnej ... pomyśl, jeśli masz choć resztkę szarych komórek, że za lat
      20-40 te dzieci będą tworzyły społeczeństwo, dzięki któremu Ty, wtedy emeryt,
      być może niedołężny, będziesz mógł funkcjonować.
      I nie pisz mi tu bzdur, że będziesz wtedy miał pieniądze na to, żeby zapłacić
      służbie za opiekę nad Tobą: jeśli nie będzie komu pracować, to nieważne, ile
      bedziesz miał pieniędzy, i tak nikt do Ciebie z pomocą nie przyjdzie.

      Salaamu Wa-alleikum

      Chaladia Bolandi
      • Gość: ktoś i dlatego mam się męczyć ?! IP: *.acn.pl 26.08.03, 11:46
        a co Ty wiesz co będzie za te kilkanaście lat ?
        a może w ogóle w cholerę zlikwidują obciążanie pracujących ludzi podatkami, z
        których pieniądze będą przeznaczane na emerytury ? [ironia]

        czy Ci ludzie piszą o coś złego w tych postach ?
        proszą jedynie o poszanowanie innych ludzi, którzy są skazani na robienie
        zakupów na przykład w tych wąskich sklepach ?
        proszą o to, żeby sąsiad uszanował drugiego sąsaida i jego pragnienie
        odpoczynku po ciężkim dniu pracy...

        a co do ścieżek rowerowych, to one są przeznaczone tylko i wyłącznie dla
        rowerzystów ! jeśli ktoś się ze mną nie zgadza, to proszę zajrzeć do kodeksu
        drogowego. czy ktoś tam wspomniał o kobietach-matkach z wózkami ?


        natomiast jeśli chodzi o sloggiego, to chyba nadinterpretujesz i lubisz
        przesadę... cóż za barokowe podejście do tematu...


        pozdrawiam
      • Gość: WUJEK DOBRA RADA:) TEN SIĘ CIESZY KTO SIĘ CIESZY OSTATNI... IP: *.ii.com.pl 28.08.03, 01:58
        chaladia napisał:

        > Ja rozumiem, że nie lubisz dzieci.
        > Ja rozumiem, że z jakiejś przyczyny nie możesz czy nie chcesz ich mieć.
        > Ale, do jasnej ... pomyśl, jeśli masz choć resztkę szarych komórek, że za lat
        > 20-40 te dzieci będą tworzyły społeczeństwo, dzięki któremu Ty, wtedy emeryt,
        > być może niedołężny, będziesz mógł funkcjonować.
        > I nie pisz mi tu bzdur, że będziesz wtedy miał pieniądze na to, żeby zapłacić
        > służbie za opiekę nad Tobą: jeśli nie będzie komu pracować, to nieważne, ile
        > bedziesz miał pieniędzy, i tak nikt do Ciebie z pomocą nie przyjdzie.
        >
        > Salaamu Wa-alleikum
        >
        > Chaladia Bolandi

        Po pierwsze i NAJWAŻNIEJSZE!!! Nikt nie powinien wadzić drugiej osobie.
        jeśli włazi w paradę bez uzasadnienia z nagminnym warcholstwem (np. włazi na
        ścieżkę rowerową z wózkiem, tudzież słucha muzyki która roznosi się nie tylko w
        jego mieszkaniu lecz w najbliższym otoczeniu z natężeniem pow. 73dB (może być
        trochę mniej), JEST NAJZWYCZAJNIEJSZYM CHAMEM. TO JEST NAWET GORSZE NIŻ
        CHAMSTWO, TO ZBRODNIA EWOLUCYJNA DOKONYWANA NA ŻYWYM ORGANIZMIE NASZEGO
        SPOŁECZEŃSTWA. MATKA (i rodzina) wychowują swoje dzieci/(cko), a zatem. TAKIE
        BĘDĄ RZECZYPOSPOLITE JAKIE ICH MŁODZIEŻY CHOWANIE (może być wychowanie)...
        JEŚLI DZIECI BĘDĄ WYCHOWYWANE PRZEZ CHAMÓW (ewentualnie na warcholskich
        wzorcach), to JA PIERDOLE TAKIE DZIECI I TAKIE SPOŁECZEŃSTWO...

        • chaladia Popatrz na to z innej strony 28.08.03, 19:47
          Te dziewczyny MUSZĄ I POWINNY wchodzić z wózkami do sklepu, bo przecież nie
          zostawią dziecka z wózkiem przed sklepem (wiemy, ilu jest w Polsce pedofilów,
          wariatów itp), a tym mniej mogą zostawić dziecko samo w domu. Nie każdy ma
          babcię na emeryturze....
          Znacznie bardziej denerwują mnie matki, które właśnie "wpadają" do sklepu
          zostawiając wózek bez opieki na podjeździe (choć Zdesperowanyemu zapewne to by
          odpowiadało).
          • Gość: ZDESPEROWANY no pewnie IP: *.acn.pl 28.08.03, 20:05
            Jestem za...
            A jeśli mam juz być złośliwy to stwierdzę, że zawsze można kupić psa i
            przywiązać go do wózka...
            • chaladia Re: no pewnie 28.08.03, 21:41
              Gość portalu: ZDESPEROWANY napisał(a):

              > Jestem za...
              > A jeśli mam juz być złośliwy to stwierdzę, że zawsze można kupić psa i
              > przywiązać go do wózka...


              Oooo?!?!?
              To kolega nie tylko pedofil, ale i zoofil?
              • Gość: ZDESPEROWANY ??? IP: *.acn.pl 29.08.03, 10:58
                Czy ja Ciebie obraziłem i dlatego Ty musisz mnie obrażać ?!
                • Gość: Królewna Fiona Re: ??? IP: *.ii.com.pl 29.08.03, 11:24
                  Gość portalu: ZDESPEROWANY napisał(a):

                  > Czy ja Ciebie obraziłem i dlatego Ty musisz mnie obrażać ?!
                • Gość: Królewna Fiona Re: ??? IP: *.ii.com.pl 29.08.03, 11:26
                  Gość portalu: ZDESPEROWANY napisał(a):

                  > Czy ja Ciebie obraziłem i dlatego Ty musisz mnie obrażać ?!

                  Nie przejmuj się! Koleżance kupki i kaszki przesłoniły percepcję rzeczywistości
                  i nie ponosi odpowiedzialności za swoje słowa. To normalne w tym stanie.
                  • Gość: ZDESPEROWANY Cieszę się, że IP: *.acn.pl 29.08.03, 21:37
                    jednak są na tym świecie jeszcze normalni ludzie, którzy potrafią myśleć : )
                    Pozdrowienia Królewno ; )
    • ptah Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! 26.08.03, 13:50
      zdesperowany, musisz byc bardzo zdesperowany, :-)
      mieszkam na ksiazkowej 9 jakies 2 lata i nie pamietam by
      kiedykolwiek wozki doprowadzily mnie do takiego stanu.
      Jedzie wozek po chodniku - to go omijam - mam dwie zdrowe
      nogi - zaden problem (zaznaczam, ze sam dzieci nie mam, a
      za cudzymi raczej nie przepadam )
      Za to do szalu, doprowadzaja mnie samochody parkujace od
      strony podworka wzdluz bloku - czemu nikt nie wywozi tego
      calego zlomu ? O tak, to wlasnie mnie denerwuje. :-(
      • sloggi Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! 26.08.03, 16:50
        ptah napisał:

        > Za to do szalu, doprowadzaja mnie samochody parkujace od
        > strony podworka wzdluz bloku - czemu nikt nie wywozi tego
        > calego zlomu ? O tak, to wlasnie mnie denerwuje. :-(

        Czasami mi na szybę takiego samochodu wypada guma do żucia i brzydko się
        rozsmarowuje. Przepraszam w imieniu gumy.
    • Gość: 2222 Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! IP: *.chello.pl 29.08.03, 07:02
      Gość portalu: zdesperowany napisał(a):

      > Mieszkam w bloku przy ulicy Książkowej.
      > Od dłuższego czasu niesposób się poruszać po wąskich chodnikach.
      > Co raz wiecej zawodów TOUR DE WÓZ, mnóstwo kobiet z wózkami, młodych
      > dzieciaków... Do nieprzestrzennych sklepików [n.p. Żabka], gdzie miejsca jest
      > na dwie, trzy osoby, potrafią wjechać kobiety ze swymi limuzynami i w ten
      > sposób zablokować ruch w każdą możliwą stronę !
      > Można dostać paranoi i popaść w jakaś antywózkową fobię!
      > WIem, że to młode osiedle, na któym mieszka mnóstwo małżeństw o krótkim
      > stażu. ROzumeim, że każdy ma prawo do posiadania dzieci.
      >
      > ALE JA JUŻ NIE MOGĘ PATRZEĆ NA TE WÓZKI, NA TE KOBIETY, KTÓRE SIĘ PANOSZĄ Z
      > TYMI POJAZDAMI. NA TE, KTÓRE MYŚLĄ, ŻE CHODNIK JEST TYLKO DLA NICH !
      >
      > ufff... już mi lepiej... musiałem się tym z Wami podzielić...
      >
      > pozdrawiam...
    • Gość: . i ma racje IP: *.chello.pl 29.08.03, 07:04


      fun.from.hell.pl/2002-01-17/oblakanie.html
      • Gość: xcvbn Re: i ma racje IP: *.acn.pl 29.08.03, 21:37
        dobre :)
    • wobysk Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! 01.09.03, 10:23
      Powiem wam że jesteście nienormalni- wszyscy, którzy się zgadzacie z
      zdesperowanym!!!
      Wy też byliście tymi jak wy to mówicie "bachorami" i wasze matki też jeżdźiły
      z wami po chodnikach! A może się mylę? Może wy zostaliście wychowani w buszu?
      Przynajmniej na takich wyglądacie!
      • dorota.28 Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! 01.09.03, 13:44
        wobysk napisała:

        > Powiem wam że jesteście nienormalni- wszyscy, którzy się zgadzacie z
        > zdesperowanym!!!
        > Wy też byliście tymi jak wy to mówicie "bachorami" i wasze matki też jeżdźiły
        > z wami po chodnikach! A może się mylę? Może wy zostaliście wychowani w buszu?
        > Przynajmniej na takich wyglądacie!

        tak, jestem z buszu! mam dosyć mojej sąsiadki, która wystawia o każdej porze
        dnia i nocy swojego bachora na balkon, a jak bachor zacznie się drzeć to ona
        się drze: niepłacz ku..., nie płacz!!!
        mam też miłą sąsiadkę, która urodziła jakieś pół roku dziecko i wcale bym o tym
        nie wiedziała gdybym jej z nim nie zobaczyła
        mam 2 siostrzeńców, bywam z nimi w wielu miejscach i jakoś udaje mi się jechać
        wózkiem po chodniku, drugie trzymnam za rękę, a jak wchodzę do małego sklepu to
        wózek zostawiam przed drzwiami
        • kika77 Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! 01.09.03, 14:45
          dorota.28 napisała:

          > wobysk napisała:
          >
          > > Powiem wam że jesteście nienormalni- wszyscy, którzy się zgadzacie z
          > > zdesperowanym!!!
          > > Wy też byliście tymi jak wy to mówicie "bachorami" i wasze matki też jeżdź
          > iły
          > > z wami po chodnikach! A może się mylę? Może wy zostaliście wychowani w bus
          > zu?
          > > Przynajmniej na takich wyglądacie!
          >
          > tak, jestem z buszu! mam dosyć mojej sąsiadki, która wystawia o każdej porze
          > dnia i nocy swojego bachora na balkon, a jak bachor zacznie się drzeć to ona
          > się drze: niepłacz ku..., nie płacz!!!

          Ja również jestem z buszu. Bo nie mogę znieść wrzeszczących dzieciaków
          wystawianych na balkon sąsiadujący z moim (czytam, że to jakaś plaga). Bo nie
          mogę zrozumieć, że klatka schodowa jest miejscem wybiegu dla bachorów lub
          miejscem jazdy na rowerku. Bo nie mogę zrozumieć, że parking samochodowy jest
          placem zabaw dla dzieci. Bo nie podoba mi się matka z wózkiem na SCIEŻCE
          ROWEROWEJ. Bo śmiem chcieć wyjść ze sklepu, zamiast poczekać aż matka skończy
          robić zakupy i zabierze wózek z PRZEJŚCIA. Bo nie wprawiają mnie w zachwyt
          dzieci sąsiadów. Bo nie mam zrozumienia, ze dziecko musi się wylatać i
          wywrzeszczeć pod moimi drzwiami o 6 rano.
          Tak, jestem z buszu.
          • Gość: Dycha Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! IP: *.crowley.pl 02.09.03, 14:53
            Jak zwykle - prawda lezy po srodku. Jestem mama malego chlopczyka i mam
            oczywiscie na jego punkcie swira. Nie uwazam jednak, ze w zwiazku z tym mam
            prawo utrudniac w jakikolwiek sposob zycie innym. Chodzenie cala szerokoscia
            chodnika (a rozumiem, ze o to Zdesperowanemu chodzilo) jest nieeleganckie. I
            nie ma tu wyjatkow - ludzie z wozkami czy bez. Jezeli chca sobie wozkowe mamy
            pogadac, moga stanac sobie gdzies na trawniku czy innym placu zabaw.
            Wystawiania dzieci na balkon nie rozumiem. I nie skomentuje tu nawet kwestii
            bezpieczenstwa, ale faktycznie nie mialabym ochoty przez kawal dnia wysluchiwac
            pod swoim oknem wrzasku dzieciaczkow (moje ukochane w zupelnosci mi wystraczy).
            To samo z zabawa na klatce. Nie mam w takich sytuacjach pretensji do dzieci, za
            to chetnie opieprzam takich "madrych" rodzicow. A po sciezce rowerowej tez nie
            laze, bo nie chcialabym zeby ktos najechal na mojego dzidka. Poza tym - jak
            sama nazwa wskazuje jest ona rowerowa ;) Sama lubie jezdzic (z dzieckiem w
            krzeselku rowerowym) i tez nie mam ochoty co chwila omijac nierowery.
            Podsumowujac, teraz jest jakas chora moda na bezstresowe wychowywanie dzieci. I
            ludzie nawet nie zdaja sobie sprawy, ze robia w ten sposob krzywde swojej
            pociesze. Wiadomo - nie ma zlotego srodka i kazdy chcialby jak najlepiej. Ale
            niestawianie zadnych barier i nie wprowadzanie jakichkolwiek zasad przyczynia
            sie tylko do tego, ze za kilka lat te bezstresowo wychowywane bable stana sie
            po prostu zwyklymi egocentrykami, a nawet chamami.
            Uwialbiam mojego synka, staram sie dac mu jak najwiecej ciepla, milosc,
            niemalze uchylic nieba. Ale staram sie tez byc rozsadna. I z szacunkiem
            podchodzic do ludzi.
            Ale jesli chodzi o sklep - to tez z wozkiem wjezdzam do waskich - niech sie
            wlasciciel martwi. Ja musze zrobic zakupy i to nie moja wina, ze jest wasko.
            Przykro mi.
            Pozdrawiam cieplo :)
            • kika77 Re: Wózki i bachory !!! AAA !!! 03.09.03, 10:17
              Żeby każdy miał takie podejście... Być może mniej byłoby ludzi nieznoszących
              dzieci.
              Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to wina rodziców, a nie dzieci, zdaję sobie
              sprawę, że skąd dziecko ma widzieć, że nie wolno bawić się na klatce schodowej,
              skoro matka im tego nie powiedziała?
              Ale zrobiło się zimno i mam ciszę na balkonie :)
              • Gość: zdesperowany___ Dzień Świra... IP: *.acn.pl / *.acn.pl 20.09.03, 19:57
                Koterski zapomniał w scenariuszu umieścić wątku, który poruszyliśmy.
                Wyobrażacie sobie Adasia Miauczyńskiego zmagającego się z wózkami i krzyczącymi
                dzieciakami ? A jaki byłby ubaw!!!:)

                Smiech jest lekarstwem na wszystko... takie małe porozumienie ponad
                podziałami... ;)
                • kika77 Re: Dzień Świra... 22.09.03, 09:44
                  Gość portalu: zdesperowany___ napisał(a):

                  >
                  > Smiech jest lekarstwem na wszystko... takie małe porozumienie ponad
                  > podziałami... ;)

                  Do pewnego momentu.
                  Wczoraj dowiedziałam się, że do 22.00 dzieci mają prawo hałasować na klatce
                  (czyli jeździć na rowerku i krzyczeć, bo w domu jest za mało miejsca chyba?),
                  bo to tak samo ich klatka jak moja. Cóż czlowiek uczy się całe życie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka