Dodaj do ulubionych

Bandyci napad w biały dzień

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.11.04, 05:51
8 debili rozebralo i skatowalo 1,jedyna rzecz do czego moglbym to porownac
to do katowania wiezniow przez Ubekow
Obserwuj wątek
    • Gość: lajkonik Gdzie są inni dziennikarze GW, kochający Legię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 10:11
      Panie Kwiatkowski czyżbyśmy mieli do czynienia z kolejną kontrowersyjną sprawą
      dotyczącą Polonii ? A może ten człowiek jest sam sobie winien, bo kibicuje
      drużynie, której podobno w Warszawie nie ma ?
      Oprócz Pana jest jeszcze kilku kolegów po piórze z różnych redakcji, których
      interesują tylko sensacje i podsycają nienawiść. I nie chodzi mi o pisma
      klubowe, bo i nasza Legia i Polonia OK są OK tylko o przekręt szmatławy,
      nazywany tak przez normalnych kibiców obu klubów, a mający posłuch tylko wśród
      szumowin. No i ten spiker na Legii, dla którego świnia jest synonimem kibica
      drugiej drużyny z tego samego miasta. Słyszałem taką jego wypowiedź na derbach
      przy Łazienkowskiej kilka lat temu. W tym czasie po meczu Polska Anglia anglicy
      wystąpili o nałożenie na niego kary. Za obraźliwe teksty pod adresem polskiej
      drużyny nigdy nie został ukarany. A efekty są dzisiaj.
    • Gość: zep Re: Bandyci napad w biały dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 10:18
      szkoda tylko, że nie ma tu ani słowa o tym, że trzy tygodnie temu to poloniści w
      dzisięciu katowali bejzbolami jednego legionistę. Miało to miejsce na kortach
      Varsovii, przy okazji zdemolowali budynek klubu i krzesłem obili przypadkowego
      cłżowieka. Jest o tym jedno zdanie po linkiem "Kibice w strach", ale nie ma
      napisane kto kogo bił. Nie usprawiedliwia to oczywiście opisanego tu porwania.
      P.S. nie kibicuje nikomu, bo niewarto
    • Gość: młody dziennikarz a co na to policja?????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 10:23
      Bandyci napadają młodego człowieka, zwykłego kibica piknika a policja na to,
      co??? Nic, ponieważ niektórzy POLICJANCI W WARSZAWIE sami biorą udział w
      przestępczej zorganizowanej grupie TEDY BOYS!!!!!!!! Taka jest smutna prawda.
      Jeśli ten chłopak złożyłby zeznania to ci zwyrodnialcy wiedzieliby o tym, bo
      dobry kolega z POLICJI poinformowałby dobrego kolegę z TEDY BOYS i właśnie,
      dlatego ten chłopak nie złożył zeznań!!!! Za takie napady z użyciem
      niebezpiecznego narzędzia powinna grozić czapa albo przynajmniej 15 lat wakacji
      w więzieniu o zaostrzonym rygorze!!!!!
      Panie prezydencie Kaczyński a co pan z tym zrobi??????
    • Gość: Arctowski Re: Bandyci napad w biały dzień IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.11.04, 10:39
      Biedni kibice Polonii znowu maja powod zeby jeczec. Zanim sie rozplacza
      nastepny raz niech sobie zadadza pytanie skad sie wziela taka sytuacja ze
      kibice wszystkich innych warszawskich i podwarszawskich klubow zyja w zgodzie a
      tylko oni sa czarna owca i nikt ich nie lubi. Niech sobie przypomna jak pol
      roku temu banda polonistow pobila ojca z z 11-letnim synem na przystanku przy
      Dolnej. Ten co wczoraj oberwal to kawal chlopa - widac to na zdjeciach w
      gazecie a jeczy jak baba. "Podejrzenia zlaman" i siniaki...rzeczywiscie
      strasznie oberwal;) Ten ktorego pobili polonisci na Dolnej to dzieciak i tam
      nie mozna bylo sie pomylic ,ze mogl byc chuliganem. Moral z tego jest
      taki...nie warto byc kibicem Polonii i sadzic sie na wielkiego chuligana, nie
      warto podskakiwac jak sie ma ktotkie nozki, nie warto sadzic sie na maczo jak
      sie jest promilem w miescie. Nie wierze ze gosc sobie czyms nie nagrabil bo to
      nie przypadek. Pewnie jak nie byl chuliganem to kreowal sie na takiego w
      internecie z czego Polonia wrecz slynie. Tak to jest jak ktos kto sam szuka
      guza to go w koncu znajdzie.
      • Gość: polonistka Re: Bandyci napad w biały dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 11:05
        Bardzo interesująca wypowiedz…. Tylko tyle masz do dodania???
        Czy to coś nowego wniosło do dyskusji…wątpię?
        Mamy możliwość wyboru jedni idą za tłumem i są kibicami sukcesu inny są
        WARSZAWIAKAMI Z KRWI I KOŚCI I IDĄ NA POLONIE.
        Wybór klubu sportowego, któremu się kibicuje jest indywidualnym WYBOREM!!!!!
        I NIECH TAK ZOSTANIE. Żaden bandyta i zwyrodnialec nie będzie mi mówił gdzie mam
        chodzić na mecze i komu kibicować!!!! To nie jest kwestia warto czy nie warto to
        jest kwestia WYCHOWANIA!

        • Gość: KonradO A swistak juz nie zawija bo go zwineli IP: 213.17.245.* 29.11.04, 11:23
          A ja jestem Warszawiakiem od pokolen czyli z Krwi i Kości jak napisałas
          i wcale na K6 sie nie wybieram dziwne nie?
          Smieszny klub jak i smieszna wypowiedz nic wspolnego z rzeczywistościa
          A zainteresowani dobrze wiedzą co jak i dlaczego wiec wasze zawodzenie w necie
          jest tym bardziej załosne
          A jak mi zaraz jakis lamus wyskoczy z badytami drechami i kultura(pewnie
          jeszcze jakis krakus zeby było smieszniej) to niech sie dowie(bo na mecze
          pewnie nie chodzi) co sie działo nq k6 w meczy z łeczna a propos Czarka K.....
          czarni kulturalni psia ich mac
          Pozdro dla kiboli
          (L)
        • Gość: Arctowski Re: Bandyci napad w biały dzień IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 12:08
          i co z tego? Ja tez jestem WARSZAWIAKIEM z krwi i kosci i ojciec tez jest a
          dziadek byl. Nie chrzan wiec szanowna kolezanko ,ze na Polonie chodza tylko
          inteligentni warszawiacy z krwi i kosci a na Legie sama podwarszawska i
          naplywowa cholota. Wlasnie takie podkreslanie sztucznych podzialow prowqadza do
          tego nakrecania spirali niecheci. Stad juz tylko krok do nienawisci. O ile mit
          Legii "Polonii nie ma w Warszawie" mozna traktowac jako uogolnienie lub
          zaokraglenie zawadzajace o prawde (bo kibicow Polonia oczywiscie ma, duzo mniej
          %-towo niz Legia ale ma) o tyle mit Polonii o rdzennej warszawskosci to
          kompletna bzdura. To co napisalem o chodzeniu na Polonie dotyczy
          tzw "chuliganow". Nie interesuje mnie kto gdzie chodzi na mecze tak samo jak
          nie interesuje mnie jakiej orientacji seksualnej sa kibice Polonii to jest ich
          problem. Ja napisalem tylko o tym ,ze takie akty brutalnosci sa po obu stronach
          i taki wlasnie powinien byc atrykul w GW - obiektywny!. Widac wyraznie ze
          autorka chciala za wszelka cene zrobic z tego prawie ludobojstwo tyle tylko ,ze
          nie bylo chyba z czego. "Mlotek, butelki..." Powiedzmy sobie szczerze gdyby go
          ci chuligani Legii chcieli zabic tymi narzedziami toby zabili. Wystarczy za
          przeproszeniem raz jebnac mlotkiem ...Widac nie chcieli mu zrobic specjalnej
          krzywdy a biorac pod uwage "mlotek i butelki" to pewnie probowali go
          nastraszyc. Tu sie konczy cala martyrologia bo z tego co widac chlopak nie ma
          nawet wiekszego siniaka, stluczony palec i gazik na czole. Biorac pod uwage
          sklonnosci polonistycznej propagandy do przesadzania pewnie prawda jest taka ze
          pomachali mu mlotkiem z daleka , w butelkach mieli piwko a skonczylo sie na
          paru "lodach i kopniakach". Biorac pod uwage to co sie dzieje w Krakowie czy
          Lodzi to naprawde chuliganow z Legii mozna nazwac wrecz czulymi barbazyncami.
          • dem0kryt Re: Bandyci napad w biały dzień 29.11.04, 12:22
            Fajnie, następnym razem ktoś Ciebie potraktuje młotkiem i butelką, a Ty
            pocałujesz go w rękę, bo przecież mógł Cię zabić, a tego nie zrobił... Idź się
            leczyć człowieku. I pomyśl dwa razy nim zaczniesz usprawiedliwiać pospolity
            bandytyzm, bo może on wrócić do Ciebie - tyle że wzmocniony po trzykroć.
            • Gość: Arctowski Re: Bandyci napad w biały dzień IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 12:39
              Ja nie usprawiedliwiam badytyzmu tylko probuje znalezc geneze. Wszyscy tutaj
              jak jedne pierdoly gadacie ,ze policja Was nie broni, ze Kaczynski obeicywal a
              ci najkuluralniejsi i najspokojniejsi wypisuja ,ze wszystkich z Legii
              trzeba "wyslac na ksiezyc", "spuscic w klozecie", "wymordowac!". Jasne ze sie
              to kazdemu moze zdarzyc ale dotad taka systuacja bedzia dopoki takie lalunie
              podpisujace sie "polonistka" beda wraz ze swoimi kolesiami z netu nakrecac
              nienawisc wypisujac na przyklad o swojej warszawskosci i o moim gorszym
              pochodzeniu bo nie chodze na Polonie to nigdy nie beedzie spokoju. Prawdziwy
              idiotyzm nie obiawia sie w skutkach ale w przyczynach. Ponawiam wiec pytanie:
              Dlaczego wszystkie warszawskie i podwarszawskie kluby zyja w zgodzie a jedynie
              Polonia ma z kazdym z nich wojne? Tu jest geneza artykulu z Gazety.
              • dem0kryt Re: Bandyci napad w biały dzień 29.11.04, 12:43
                Odpowiedz mi najpierw na swoje własne, ale nieco zmienione pytanie: dlaczego
                Legia jest najbardziej chyba znienawidzonym klubem w Polsce? I czy przyczyny tej
                nienawiści mogą usprawielić ewentualna agresję kibiców z innych miast względem
                legionistów?
                • Gość: Arctowski Re: Bandyci napad w biały dzień IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 13:18
                  Nie ma adekwatnosci w Twoim pytaniu i w moim. Sprawy sa kompletnie rozne.
                  Wielokrotnie Legia jedzie do jakiegos grajdolka gdzie miejscowi ja wyzywaja
                  mimo ze nigdy wczesniej te druzyny ze soba nie graly. Przyczyna? Stolica!
                  Wiodacy klub ze stolicy, Legia = Warszawa. To oczywiscie przypuszczenie ale ma
                  spore znamiona prawdy. Nigdzie w Europie nie lubi sie wiodacych klubow ze
                  stolicy. PSG we Francji to jeden z najbardziej znienawidzonych klubow w
                  przeciwienstwie do Racingu (taka ichniejsza lokalna Polonia), Rosja i Spartak,
                  Grecja i Panathinaikos, Czechy i Sparta. Nie jest to oczywiscie regula bo sa
                  kraje gdzie nie wystepuje ale taka zaleznosc istnieje bez watpienia. Inna
                  przyczyna to mit o kradnieciu zawodnikow. Pisze mit poniewaz uproszczenie
                  zagadnienia zazwyczaj jest tak wielkie ze zakrawa na bajke. Pomijam juz fakt ze
                  robily tak wszystkie wojskowe i milicyjne kluby w Polsce, oraz inne aspekty ze
                  dotyczylo to okresu 2 lat i zawodnikow i w zasadzie zawodnikow w wieku 18-19
                  lat, ze wbrew powszechnej opinii Legia palcila za tych co zdecydowali sie
                  zostac, ze w zdecydowanej wiekszosci zawodnicy sami pisali z blagalne prosby o
                  zamienienie im wojska na ge w Legii jak rowniez to ze czesto kluby maciezyste
                  dostawaly po 2 latach lepiej wyszkolonego zawodnika niz oddawaly go do wojska i
                  tysiac kolejnych innych powodow o ktorych nie chce tu pisac bo to nie ten
                  temat ....ale uznaje ze moze to byc powod do nienawidzenia Legii.
                  Powiem ci to inaczej. Jak Polonia wracala do ligi to sie cieszylem ,ze Warszawa
                  bedzie miala drugi klub w ekstraklasie. Zadowolenie szybko minelo kiedy sie
                  okazalo ze dla polonistow moj klub to nie zadna spuscizna Legionow Polskich ale
                  komunistyczna hybryda przywieziona na rosyjskich czolgach, to co do tej pory
                  Legia zrobila dla Warszawy to nie slawienie imienia tego miasta w calej Europie
                  ale sama hanba a ja jestem gorszym warszawiakiem na dodatek okreslanym po
                  prostu mianem cw..a i k.... Potem doszla jeszcze sprawa jakoby Polonia przez 42
                  lata siedziala w nizszych ligach wylacznie przez Legie a obecnie razem ze mna
                  na stadion chodza sami bandyci. Trudno w takich "sprzyjajacych" warunkach czuc
                  chociazby nic sympatii.
                  • dem0kryt Re: Bandyci napad w biały dzień 29.11.04, 14:12
                    Wbrew pozorom te pytania nie sa tak nieadekwatne. Różni nas tylko podejście do
                    tematu. Ty szukasz przzyczyn i nawet logicznie je wywodzisz. Tyle tylko, że to
                    co dla Ciebie jest mitem, dla innych jest szczerą prawdą. Dla Ciebie "kradzież"
                    zawodników pod pozorem służby wojskowej to mit, ale dla innych klubów było to
                    jednak nieuzasadnione zupełnie uprzywilejowanie innego klubu.

                    Co do antagonizmów Polonia - Legia: wszelkie uogólnienia typu "prawdziwi
                    warszawiacy kibicują tylko Polonii" - to oczywiście dorabianie ideologii do
                    rzeczywistości. Ja nie muszę szukać takich pseudoargumentów - kibicuję Polonii,
                    bo po prostu wole ten klub i nie ma co szukac tutaj logicznych argumentów. To
                    sprawa wyłącznie uczuciowa. I dlatego tez nie lubie Legii - bo to lokalny rywal.

                    Ale znam propocje. Mój klub to jednak nie cała moja Ojczyzna - nie będę w imię
                    klubu bił i nie będę za klub umierał. To tylko sport - zabawa, a nie wojna.
                    Dlatego mogę siedzieć na stadionie obok Ciebie, a potem iść z Toba na piwo.
                    Smutno mi, że Polonia ostatnio dostaje baty w derbach, ale wierzę, że karta się
                    odwróci. Poza tym, jako kibic, potrafie docenić dobrą piłkę i klub, który gra
                    taką piłkę. Nawet, jesli jest to drużyna przeciwna...

                    Sport i kibicowanie - to rzecz uczuć, nie logiki. Jak miłość. Trzeba tylko
                    patrzeć, by górę nie wzięły uczucia najniższe - ślepa nienawiść, prymitywna chęć
                    wyżycia się, zwykła głupota w końcu. A tego jest niestety pełno w różnych
                    klubach. Może dlatego, że nikt z tym nie walczy...
                    • Gość: ftblst Re: Bandyci napad w biały dzień IP: *.local.pl / 217.11.143.* 29.11.04, 16:21
                      > Co do antagonizmów Polonia - Legia: wszelkie uogólnienia typu "prawdziwi
                      > warszawiacy kibicują tylko Polonii" - to oczywiście dorabianie ideologii do
                      > rzeczywistości. Ja nie muszę szukać takich pseudoargumentów - kibicuję
                      Polonii,
                      > bo po prostu wole ten klub i nie ma co szukac tutaj logicznych argumentów. To
                      > sprawa wyłącznie uczuciowa. I dlatego tez nie lubie Legii - bo to lokalny
                      rywal
                      > .
                      >
                      > Ale znam propocje. Mój klub to jednak nie cała moja Ojczyzna - nie będę w imię
                      > klubu bił i nie będę za klub umierał. To tylko sport - zabawa, a nie wojna.
                      > Dlatego mogę siedzieć na stadionie obok Ciebie, a potem iść z Toba na piwo.
                      > Smutno mi, że Polonia ostatnio dostaje baty w derbach, ale wierzę, że karta
                      się
                      > odwróci. Poza tym, jako kibic, potrafie docenić dobrą piłkę i klub, który gra
                      > taką piłkę. Nawet, jesli jest to drużyna przeciwna...
                      >
                      > Sport i kibicowanie - to rzecz uczuć, nie logiki. Jak miłość. Trzeba tylko
                      > patrzeć, by górę nie wzięły uczucia najniższe - ślepa nienawiść, prymitywna
                      chę
                      > ć
                      > wyżycia się, zwykła głupota w końcu.

                      Słusznie. Dobrze powiedziane.
                      ftb(L)st
                  • Gość: lajkonik Re: Bandyci napad w biały dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 19:06
                    Odpowiem Ci tak. Mój syn zaczął chodzić na Polonię gdy miał 5 lat. Nieco
                    później bywał na Legii (gdy zaczęły się te drużyny spotykać w ekstraklasie). I
                    to nie tylko na derbach. Wiesz kiedy był przełomowy moment ? Gdy porażka
                    Polonii z Górnikiem Zabrze została owacyjnie przyjęta na Legii. Po prostu się
                    popłakał, bo ON CHCIAŁ MIEC DWIE WARSZAWSKIE DRUZYNY, by im kibicować. Takie
                    skrzywienie małego warszawskiego chłopca. Z rok później przeżył derby na
                    Konwiktorskiej z pożarem w tle. Na Łazienkowskiej w maju 2001 siedząc na
                    trybunie dla gości o mało nie dostał kamieniem głowę. Trafiony został w ramię
                    siedzący obok dorosły (to wysokość jego głowy) Ten kamień poleciał z boiska. A
                    więc wśród osób mających specjalne prawa, może nawet ochroniarzy (fucki z ich
                    strony do przyjezdnych to normalka na Ł3). Gdy derby były zamknięte dla
                    przyjezdnych wasz walnięty spiker za najlepszy żart uznał wpuszczenie świni na
                    boisko z napisem KSP i skomentował to głośno : O jeden kibic już jest. To dno,
                    po prostu dno ze strony legnijnych oficjeli.
              • vivacious Re: Bandyci napad w biały dzień 29.11.04, 15:35
                Wszystkie w-wskie i podwarszawskie kluby zyja w zgodzie i nie lubia Polonii bo
                sa po prostu fan clubami Legii, taka jest prawda. Chodza na mecze tych swoich
                Olimpii, Ursusow, Delt, Switow czy Targowkow bo zazwyczaj mieszkaja obok tych
                stadionow,ale gdyby ich spytac jakiemu klubowi kibicuja najbardziej w Warszawie
                powiedza ze Legii.To nie jest kwestia jakiejs szczegolnej antypatycznosci
                Polonii, tylko istnienia fanclubow CWKS.Polonistow jest mniej, z latami tulaczki
                po nizszych ligach wykruszyla sie dominacja Polonii w Warszawie i teraz szkoda
                im potencjalu by kibicowac jeszcze komus w stolicy procz Polonii, musza sie
                jednoczyc,a nie dodatkowo rozdrabniac na kibicowanie lokalne jeszcze jakims
                Marymontom czy Hutnikom.

                  • Gość: Tommy Re: Bandyci napad w biały dzień IP: *.crowley.pl 29.11.04, 23:19
                    Chwileczka, chwileczka
                    Z tego co ja pamiętam, a na meczu z Mazowszem byłem to mimo, że głównie doping
                    był dla Legii, to jakoś często słyszałem także skandowanie nazwy klubu z Grójca.
                    A jakbyś nie wiedział to często Legijne piosenki intonowali kibice z Grójca,
                    którzy są w większości kibicami Legii - co rozszerza trochę opisany przez kibica
                    Polonii obraz jakoby Legia miała zgody tylko z klubami takimi jak "Marumont czy
                    Hutnik". Sympatia do klubu z Łazienkowskiej jest sprawą większości województwa a
                    także wielu innych rejonów kraju i wiedząc to kibice Polonii czują się
                    skrzywdzeni i gorsi, co wyrażają dopingiem na swoim stadionie polegającym na
                    ubliżaniu Legii.
                    Ponadto muszę zauważyć, przy okazji jednej z poprzednich wypowiedzi, że
                    przypominam sobie sytuację jak Legia traciła szansę na mistrzostwo i wieść o tym
                    spowodowała na Konwiktorskiej wybuch radości (zważając na fakt, że Poloniia w
                    tym czasie przegrywała mecz).
                    Muszę być szczerym i przyznać, że żal mi kibiców Polonii, którzy potrafią
                    jedynie uskarżać się nad swoim losem i leczyć swoje kompleksy nienawiścią do Legii.
                    Co do głównego wątku tej dyskusji to uważam, że osoba, która jest opisana w tym
                    artykule może nie być takim niewiniątkiem. Z tego co wiem, to nikt nie tworzy
                    list adresów czy telefonów niewiniątek grzecznie dopingujących swój klub. Myślę,
                    że ten chłopak może mieć coś wspólnego z całkiem niedawną "ustawką" w której
                    miało wystąpić po 15 pragnących emocji osobników z każdej ze stron. Jednakże po
                    raz kolejny strona polonijna nawiązała do kulturalnych wzorców z Krakowa i
                    wspierana przez fanów Cracovii w sile łącznie ok 50 osób (oczywiście
                    wyposażonych w odpowiednie atrybuty do prowadzenia walk tj. pałki, butelki i
                    inne) "udowodniła" swoją "wyższość" nad Legią. Efektem było kilka osób w dużo
                    gorszym stanie niż opisywany w tym artykule.
                    Innymi słowy mam poważne podejrzenie, że osoba ta mogła mieć związek z tą
                    sprawą, gdyż niestety ale nic nie dzieje się bez przyczyny.
                    No to chyba tyle ode mnie, mam nadzieję że ktoś to przeczyta i spojrzy na tą
                    sprawę z podobnej strony co ja.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: lajkonik Coś słyszeliśmy, wiemy, że dzwoni tylko nie wiadom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 02:04
                      w którym klubie.
                      1. Nie należy się dziwić radości na Polonii, gdy jeszcze większa jest radość na
                      Legii jak nam coś nie wychodzi. W tym stanie stosunków między klubami to
                      normalne. Sam byłem nie raz świadkiem.
                      2. Znam paru znanych kibiców Legii, którzy mają w swych sercach wdzięczność dla
                      Polonii. Przecież to Polonia zabrała punkty Wiśle, a przegrała derby i dzięki
                      temu ostatni swój tytuł zdobyła Legia. Spadek nam nie groził.
                      3. Co do ilości zgód czy stosunku do obu klubów to Legia budzi na ogół
                      zdecydowanie bardziej spolaryzowane opinie wśród kibiców w Polsce. Albo was
                      kochają albo nienawidzą. Jesteście taką odwrotnością Juventusu. Juve w Turynie
                      to przy Torino mały klubik, a w całej Italii w sumie mają najwiącej kibiców. Wy
                      w Warszawie macie dużą przewagę, ale w Polsce chyba największy elektorat
                      negatywny.
                      4. Co do ustawek to chyba było 20 na 20 i uzbrojenie podobne. Ja słyszałem taką
                      wersję. Czyżby, dziś, przegrani, a raczej ich fani, usiłują zmarginalizować tą
                      porażkę ? Ale powiem tak : jestem za tym by kibiców obu stron traktować równo i
                      tych chcących się bić odseparowywać od normalnych ludzi. Jak się koniecznie chą
                      bić to niech robią swoje ustawki, a od normalnych wara. Czy to kibic Legii czy
                      Polonii. A już po ustawce niech nie wymyślają usprawiedliwień. Jak mają
                      wątpliwości to niech nakręcą film i zaniesą do TVN. Sława pewna. I prokurator
                      też. I dobrze.
        • michal2708 Re: Bandyci napad w biały dzień 29.11.04, 13:34
          A ja jestem Warszawiakiem z krwi, kości i urodzenia a kibicuję Legii. Oczywiście
          wcale się nie utożsamiam z grupą zwyrodnialców tłukących każdego kogo się da a
          nazywających samych siebie kibicami. To grupa .... ..... ..... (wstawić to co
          należy) którą należy zlikwidować i wsadzić na Rakowiecką. Tam im miejscowi
          "dokibicują" jak należy.
        • Gość: Legionista Legia Mistrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 22:15
          Co Wy ku.. wiecie o tym wszystkim .. polonisci hahaha . przeciez w Warszawie
          nie ma polonii i kazdy to wie.a ci niby polonisci to sie tak chowaja, nawet na
          muranowie ich nie ma.nigdy nie widzialem czlowieka w koszulce polonii poza tymi
          sku..alymi pilkarzykami-polamancami w dodatku,czarnymi pedalami.Nie dlugo
          nawet p. gaw(L)ikowski zmieni wiare.
          Warszawa 100% LEGIA
    • Gość: blacky Re: Bandyci napad w biały dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 11:32
      W głowie mi sie cos takiego nie miesci.Ludzie jak mozna zrobic cos takiego
      drugiemu człowiekowi??To jest tylko pilka nozna!!Jestem w szoku poprostu
      wyobrazcie sobie co czuje taka katowana na odludziu osoba, jakie to uczucie?I
      zastanowmy sie czy to własnie tak ma wygladac?Czy kibicowanie to jest własnie
      to? Mysle ze nie , ze to nie o to chodzi a ci ludzie pewnie nawet nie znaja
      maja takiej podstawowej wiedzy jak pierwszy skład legii.Muszą sie pod cos
      podszywac aby usprawiedliwiac swoje chore zachowanie, tak to jest wlasnie ich
      honor, w 8 katują jednego.Wspolczuje tym normalnym kibicom z łazienkowskiej ze
      musza przebywac na meczach w towarzystwie takich potworow.I dziekuje bobu ze
      jestem za Polonią, i ja nie jestem na to narazona.PAWEŁ TRZYMAJ SIE!!!!
      • Gość: mokotów Re: czy wy nie macie wrazenia,ze to byli policjan IP: 212.160.138.* 29.11.04, 12:13
        Obok wątpliwości ak-67 - zgadzam się np. co do autobusu (chyba, że ktoś mnie
        oświeci), należy dodać jedno - po co mieliby go wywozić z Pragi - na drugą
        strona rzeki przez prawie całe miasto na Służewiec, jak znacznie bliżej "do
        dyspozycji" był np. odludny Żerań - znany z wywózek.

        Nie twierdzę, że zdarzenia nie było, ale dziennikarze powinni lepiej
        weryfikować fakty, zanim zdecydują się coś puścić. Tak się składa - że jak
        czyta się coś w prasie (z jakiejkolwiek działki) i przypadkiem zna się trochę
        temat (choćby topografię miasta jak w tym wypadku) - od razu pojawiają się
        wątpliwości co do faktów.

        • fatcher Re: czy wy nie macie wrazenia,ze to byli policjan 29.11.04, 12:49
          "po co mieliby go wywozić z Pragi - na drugą
          > strona rzeki przez prawie całe miasto na Służewiec"

          A pewnie po to, że lepiej znali ten teren na którym mogli się poruszać jak po
          własnym podwórku, Pragi pewnie za dobrze nie znali, więc wywieźli go na znany
          sobie teren z góry zapewne zaplanowany, jako miejsce katowania.
          Taka akcja nie była przypadkowa, lecz zaplanowana - śledzili go od samego domu
          (a planowanie, to już przestępczość zoragnizowana).
          Ciekawa jest także reakcja, tego ciołka barmana, a może był zorientowany?

          A co do obiektywności gazety i niektórych komentatorów niniejszego artukułu
          sympatyzujących z (L), to zarzucanie nieobiektywności gazecie wybiórczej
          zakrawa na kpinę, zważywszy,że broniła waszych kolegów zatrzymanych po burdach
          wywołanych w Wiedniu przez tych samych bandytów, którzy pewnie brali udział w
          wyżej opisanym rozboju. I ci zatrzymani zapewne byli niewinni, a winni się
          wywinęli i rozrabiają w Warszawie.
          Te zwierzęta są chore z nienawiści.
          • Gość: mokotów Re: czy wy nie macie wrazenia,ze to byli policjan IP: 212.160.138.* 29.11.04, 14:10
            Barman był zorientowany?

            Cóż, różne zbiegi okoliczności się zdarzają w życiu. Ale podejrzenie, że
            właściciel jakiegoś baru na zadupiu, do którego pobity trafił przypadkowo w
            poszukiwaniu pomocy, miałby być w zmowie z kilkoma chuliganami (taki wielki
            spisek przeciwko jednemu kibicowi??!!!), to już raczej akcja ze scenariusza
            thrillera i to nie Hitchcocka (ten przynajmniej w lepszych filmach dbał o
            prawdopodobieństwo zdarzeń) ale Pasikowskiego...

            Ale - jeżeli to prawda- nie zmienia to faktu, że barman był sk..synem i
            powinien za nieudzielenie pomocy odpowiadać.
        • Gość: Indy Re: czy wy nie macie wrazenia,ze to byli policjan IP: *.wmgalicja.krakow.pl 29.11.04, 13:24
          Tak się składa - że jak
          > czyta się coś w prasie (z jakiejkolwiek działki) i przypadkiem zna się trochę
          > temat (choćby topografię miasta jak w tym wypadku) - od razu pojawiają się
          > wątpliwości co do faktów.

          tutaj sie zgodze w 100%
          jak znalem jakas sytucje ktora byla opisywana w gazetach to zawsze mialem
          jakies ALE - ze albo artykul sugeruje inny przebieg albo w ogole pare faktow
          wymysla...
          • Gość: mokotów Re: czy wy nie macie wrazenia,ze to byli policjan IP: 212.160.138.* 29.11.04, 14:01
            Dokładnie o to mi chodzi. Pamiętam jak kiedyś na studiach dorabiałem w jednej
            firmie w ramach PR i udzielałem informacji nt. jej działalności jednej z
            większych gazet. Prosta informacja - artykuł ani nie popierał firmy, ani na nią
            nie najeżdżał. Mimo, że mówiłem szczegółowo i wyraźnie, a już wtedy firma miała
            stronę internetową w krótkim akapicie były same byki - łącznie z tym, że nowy
            oddział zdaniem tej gazety miał być w Poznaniu, a nie - jak na prawdę - we
            Wrocławiu ;)

            Nie ma to nic wspólnego z tym, czy Gazeta kibicuje za Legią czy za Polonią.
            Oczywiście, najbardziej nieprawdopodobne historie - w tym te przykre - się
            zdarzają...ale tutaj praktycznie wszystko wydaje się dziwne. Może gość
            powiedział prawdę a np. redaktorowi coś się pomyliło. Ale nie jest też
            wykluczone np., że to była jakaś poważniejsza afera i bał się sugerować
            rzeczywistych sprawców. Nie bagatelizuję tego, co się stało - co więcej, chodzi
            tu o tak przypadek tak chamskiej agresji, że sprawa powinna być rzetelniej i
            dokładniej wyjaśniona. Pozdr.
          • Gość: rozumiejący Re: czy wy nie macie wrazenia,ze to byli policjan IP: *.bphpbk.pl 29.11.04, 14:44
            Niestety, to co napisano w tym artykule to prawda. Nie życzę nikomu by
            musiał "wymyślać" tego typu relacje. Wśród kibiców słyszy się to i owo o
            krakowskich klimatach w Warszawie. Podwójny dramatyzm tej sytuacji polega na
            tym, że oprawcy zajęli się normalnym chłopakiem, który po prostu chodzi na
            mecze i nigdy nikogo nie uderzył. Stąd właśnie nagłośnienie całej sprawy i jej
            powaga. Do wszystkich zwolenników teorii spiskowych: życie pisze najbardziej
            nieprawdopodobne scenariusze, pomyślcie o człowieku, a nie doszukujcie się we
            wszystkim przekrętów.
      • Gość: mokotów Re: czy wy nie macie wrazenia,ze to byli policjan IP: 212.160.138.* 29.11.04, 12:13
        Policjanci to pewnie raczej nie byli...Ale faktem jest, że wszystko do kupy
        jakoś dziwnie brzmi. Obok wątpliwości ak-67 - zgadzam się np. co do trasy
        autobusu (chyba, że ktoś mnie oświeci), należy dodać jedno - po co mieliby go
        wywozić z Pragi - na drugą strona rzeki przez prawie całe miasto na Służewiec,
        jak znacznie bliżej "do dyspozycji" był np. odludny Żerań - znany z wywózek.

        Nie twierdzę, że zdarzenia nie było, ale dziennikarze powinni lepiej
        weryfikować fakty, zanim zdecydują się coś puścić. Tak się składa - że jak
        czyta się coś w prasie (z jakiejkolwiek działki) i przypadkiem zna się trochę
        temat (choćby topografię miasta jak w tym wypadku) - od razu pojawiają się
        wątpliwości co do faktów.

      • Gość: Jacek problem IP: 157.25.125.* 29.11.04, 12:07
        Problem polega na tym, że tu nie chodzi o Polonię i Legię. Tu chodzi o idiotów,
        którzy z braku lepszych pomysłów na życie postanowili nazwzajem się powybijać.
        Dopóki robią to między sobą to jeszcze pół biedy. Ale jak zaczynają katować
        takich ludzi jak "Paweł", który naprwdę żadnym chuliganem nie jest, to ja
        zaczynam się bać. Bo wczoraj był "Paweł", a jutro mogę być ja, mój brat, lub
        ty...
        Tzw. Hool's to na Polonii może 30 osób, na Legii nie więcej niż 300. Dla
        policji zidentyfikowanie tych osób nie powinno być żadnym problemem. Wystarczy
        tylko chcieć.
    • 100procentowo.obiektywny Hej Polonisci 29.11.04, 12:03
      Juz przestancie plakac.
      Skatowanych z drugiej strony tez bylo kilku.Tylko oni okazali charakter zacisneli zeby i nikomu sie nie skarzyli.Mam przytoczyc posty z forum Polonii po jednej z waszych akcji?? Gdzie wszyscy forumowicze byli wrecz szczesliwi i malo nie dostali orgazmu? Gdzie wszyscy wyli z zachwytu ?
      Musicie w koncu zrozumiec ze to co wy robicie wroci do was tyle tylko ze po trzykroc.