cruk
30.09.08, 15:45
gdzie jeszcze mozna interweniowac w sprawie, ktora powoduje, ze nam -
lokatorom - opadaja rece? moze doradzicie..
mieszkam w kamienicy z 1932r. na rogu ul. Nowowiejskiej i
Krzywickiego. Od paru lat na pierwszym pietrze, zadomowilo sie w
polaczonych dwoch mieszkaniach biuro architektow - ArchMagic pana
Pawla W. Garlinskiego.
Wlasciwie przez pewien czas sasiedztwo biura nie bylo uciazliwe
(przynajmniej dla nas, mieszkajacych na IIIp. w tej samej klatce),
do czasu, gdy architekci przejeli w dzierzawe pomieszczenia po
sklepie spozywczym, znajdujacym sie na parterze.
Od 1,5 roku trwa remont pomieszczen po sklepie. W dwa lata temu
odremontowanej wysilkiem wspolnoty mieszkaniowej elewacji - na
skutek dzialan remontowych biura - powstaly dziury, zawieszono
dodatkowe urzadzenia klimatyzacyjne szpecace budynek, architekci
postanowili zrealizowac inne remontowe zalozenia - w tym wyburzenie
dziury i wstawienie dodatkowych drzwi na klatce schodowej, dzieki
ktorym uzyskali dostep do pomieszczen "sklepowych" bezposrednio z
klatki na ktorej pierwszym pietrze znajduje sie biuro, bez
koniecznosci obchodzenia budynku.
Nie byloby w tych dzialaniach niczego az tak bulwersujacego, gdyby
nie fakt, ze architekci od ktorych zdawaloby sie mozna sie
spodziewac, ze beda dzialali zgodnie z etyka zawodu i prawem
budowlanym, nie lamali sami prawa.
Wspolnota mieszkaniowa w sklad ktorej wchodza m.in. wszyscy
wlasciciele lokali nalezacych do Wspolnoty przy ul. Nowowiejskiej
28, glosowala nad projektem zmian remontowych, ktore ingeruja w
czesc wspolna i wymagaja wyrazenia zgody na przeprowadzenie prac. W
efekcie glosowania nie zgodzono sie na zamontowanie dodatkowych
klimatyzatorow, wybicia dziur pod instalacje, ani na wybicie drzwi
na klatke schodowa.
Mimo inspekcji budowlanych, mimo wezwan policji etc. prace remontowe
przerywane "interwencjami" lokatorow, trwaly nadal i architekci
przeprowadzili i przeprowadzaja zalozone prace i zmiany.
Ku naszemu zaskoczeniu ktoregos ranka zobaczylismy wbita dziure 50cm
x 50cm na klatce na parterze w ktorej glebi widac bylo.. wstawione
drzwi. Za cienka warstwa tynku. Wczesniej utrzymywano, ze tam nie
bedzie drzwi tylko architekci robia wneke na szafe.
Klatki schodowe byly w tym roku remontowane, elewacja dwa lata temu.
Dlaczego architekci sa tak bezkarni?! Dlaczego w lokalu ktory nadal
posiada status mieszkania a nie biura, w kamienicy ktora nie jest
biurowcem a w ktorej mieszka wiekszosc starszych ludzi, mozna robic
co sie chce?!
Tym bardziej bulwersuje samowolka firmy ktora powinna chyba
reprezentowac jakis poziom etyki zawodowej a nie lamac i
wykorzystywac na swoja korzysc prawa budowlane etc. ktore swietnie
zna.
Zarzad Wspolnoty mieszkaniowej kamienicy przy ul. Nowowiejskiej 28
dziala i dzialal wszelkimi dostepnymi drogami i narzedziami by
zatrzymac przebieg prac na ktore nie wydano zgody, na prozno. Moze
pomoglibyscie otrzezwiec prezesowi biura architektow i pomoc
lokatorom. Jestesmy stawiani przed faktem dokonanym. Nomen omen
arch - magic jak slowo daje.
Do tej pory najbardziej uciazliwe bylo parkowanie x-samochodow
nalezacych do stale rozwijajacego sie biura oraz wieczne rycie i
borowanie dochodzace z parteru. Ale te dziury i samowolki, to
przegiecie..