Gość: firufiru
IP: *.subscribers.sferia.net
15.12.08, 21:41
Hmm...Jak miło!Stałam dziś w kolejce do kasy.Otwarte trzy kasy na
krzyż-no tak,wszyscy po ciężkim dniu chcemy iść wreszcie do
domu.Kasjerka ruszała się jak mucha w smole(to jestem w stanie
zrozumieć)Poza kolejką zostali obsłużeni pracownicy(to też jestem w
stanie zrozumieć choć szlag mnie zaczął trafiać...)Jednak gdy
kasjerka doszła do wniosku,że osobę za mną policzy przede mną bo tak
jej się podoba i już mimo moich protestów miałam ochotę zostawić
zakupy i po prostu wyjść.Będę omijać ten sklep szerokim łukiem, a
robiłam tam zakupy od jakichś dobrych dwudziestu lat.