Dodaj do ulubionych

Zgroza. Ameryka w chińskich łapskach...

IP: *.ibch.poznan.pl 08.01.04, 19:47
Zgroza. Chiny stają się głównym wierzycielem Ameryki. O ile do niedawna głównymi sponsorami
byli Japsy, to obecnie stają się nimi Chińczycy.
Od czasów Reagana Japonczycy z obawy o osłabienie dolara stale wzmacniali amerykańską walutę
poprzez wielokrotne interwencje banku centralnego. Mają teraz tego, mimo kryzysu jakies 600 mld zielonych.
Ponieważ dolar stale traci na wartosci to Japonce wychodzą na przysłowiowych dudków.
Obecnie ich rolę pomału przejmują Chińczycy. Jest jednak pewna różnica. Japonia jest całkowicie od
Ameryki uzależniona, co w języku obowiązującej obecnie u nas nowomowy okresla się jako scisły sojusz
z Ameryką (zdaje się że podobnie "scisły sojusz" grozi także nam). Dlatego będąc zależna politycznie i
gospodarczo (od amerykańskiego rynku) musi stale dopłacać do tego interesu. Chiny to jednak inna sprawa.
Póki co na "scisły sojusz" sojusz z Ameryką się nie zanosi, a ponadto ogromny rynek wewnętrzny
sprawia, że Chiny nie są tak bardzo uzależnione od "nastrojów" amerykańskiego konsumenta.
Zastanawiam się czy nie lepiej dla Polski będzie postawić na bardziej perspektywiczne mocarstwo niż
Ameryka?
Obserwuj wątek
    • Gość: el matador Re: Zgroza. Ameryka w chińskich łapskach... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.01.04, 20:23
      Chiny mają 420 mld dolarów rezerw dewizowych i są tym samym największym
      wierzycielem amerykańskiego systemu finansowego,od nich a nie jak do tej pory
      Japonii zależy finansowy los tych amerykańskich chamów i nierobów którzy według
      już dzisiaj powini ogłosić bankructwo swojego kraju i całkowitą
      niewypłacalność na wzór Polski stanu wojennego.Tak kończy się"american dream"
      o potędze,wojna w Iraku odbywa się więc za chińskie pieniądze.Perspektywa jest
      prosta - wielki krach na giełdzie Wall Street i wielomiliardowe strary tych
      którzy nie zabezpieczyli swoich dolarowych pozycji walutowych.Dobrze że Rosja
      ma siły odstraszania wodorowo-jądrowe bo te k...wy mogłyby się wysadzić w
      powietrze by zakamuflować swoje bankructwo finansowe i coś nadawać o jakimś
      tam zagrożeni nie wiadomo skąd.Tak więc najpierw padłą w wyścigu zbrojeń
      sowiecka ROSJA teraz kolej na upadek zmilitaryzowanych i skorumpowanych przez
      kompleks militarno-przemysłowy USA.
      ŻDIOM KOMPLEKTNOWO RAZWAŁA KONKURIENTA VIELIKOJ RASSIJI _SOJEDINIONNYCH SZTATOV
      AMIERIKI,brawo chłopcy z Lefortowa pod Moskwą(kwatera KGB.GEU)wygraliście z
      Amierikoj na drodze podstępu gospodarczego.
      • Gość: Tomasz Re: Zgroza. Ameryka w chińskich łapskach... IP: *.ibch.poznan.pl 08.01.04, 20:36
        Amerykańska polityka od lat polegała na osłabianiu potencjalnych konkurentów. Do czasów I wojny
        swiatowej był to region obu Ameryk. Obecnie działa na wszystkich frontach. Ciekawi mnie jak będzie
        osłabiać Chiny?
        • Gość: el matador Re: Zgroza. Ameryka w chińskich łapskach... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.01.04, 21:23
          w F bardzo popularne robią się HEDGE FONDS :one -permettre une meilleure
          protection,po francusku są to"FONDS ALTERNATIFS"...":
          des souscripteurs en offrant des solutions de repli vers marches monetaires
          qui ne presentent pas la meme sensibilite que le marche des actions,Desormais
          l'actif des Opcvm(funduszy inwestycyjnych)n.est plus compose des seules
          valeurs mobiliers mais egalement"d.autres actifs fianciers liquides "ainsi
          que "des apitaux recueillis aupres du public dont le bon fonctionnement est
          soumis au principe de la reaprtition des risques.Rodzaje HEDGE FONDS to-long
          shortequity///convertible bond arbitrage///event-driven///mixed
          arbitrage///statistical arbitrage////fixed income/High yields(positions
          longues et a devouver dans des titres a revenu fixe.Kapitalizacja łączna rynku
          zach-europejskiego to 6500 mld USD,ich rynek w Europie Zach.wynosi 100 mld USD
          w porównaniu z 600-700 miliardami w USA ale są one bardziej zwrócone ku ryzyku
          walutowemu bo przynoszą większe zyski dla inwestora w odróżnieniu od zwykłych
          Opcvm(funduszy inwestycyjnych).I to ich uzależnienie od pozycji walutowych w
          przypadku USA z uwagi na śliskiego dolara(włąściwie walutę już niewypłącalną)
          może stać się początkiem termojądrowej reakcji łąńcuchowej rujnującej
          amerykańśkich ciułaczy.Juz raz zostali oni zrujnowani po bessie na załąmaniu
          NASDAQ-u i aferach ENRONU,tak więc zamiłowanie Amerykańców do ryzyka
          finansowego przy dobrze znanej niepoczytalności zarówno "samurajów"-tępych
          finansowo Japończyków jak i dopiero wchodzących na rynek spekulacyjny
          Chińczyków moze
          autorów tych technik czyli Amerykanów szybko przekształcić w błaagających
          Rosję o zmiłowanie bankrutów.Otóz te chamy nie przewidziały tak drastycznego
          spadku dolara na międzynarodowch rynkach finansowych i to może lecz nie musi
          oznaczać początek ich łomotliwego i hukliwego(trzask giełdy nowojorskiej może
          być potężny)końca w korzystaniu przede wszystkim z nie swoich pieniędzy a
          pieniądzy takich durniów jak Chińczycy czy południowi Koreańczycy.Dla
          informacji
          Societe Generale zarobiło na samej spekulacji giełdowej na rynku tokijskim w
          1994 roku jednego kwartału tylko 25 milardów dolarów ktore z kieszeni tępych
          żółtków przeszłu do twardej kiesy Francuzików,okazuje się że nie trzeba mieć
          ciężkiego przemysłu trzeba szefie mieć ciężki PRZEMYSŁ(hutnictwo)FINANSOWY()(-
          e)
          by ogrywać tak w finansowego pokera jak teraz F,CH(Szwajcaria)i NL(Holandia)
          i D ogrywają Amierikańców i mogą ich rzeczywiście doprowadzić do kompletnej
          ruiny.Dla uzupełnienia można dodać iż giełdowymi metodami finansowymi Francuzi
          dokonali wrogiego przejęcia u ich samochodowego konkurenta NISSANA w Japonii
          zaś Szwaby wrogo przejęli z głupoty Japońców jeden z ich ZAIBATSU czyli ogromną
          MITSUBISHI MOTORS zaś BOEHRINGER(lekarstwa) INGELHEIM przejął z hukiem udział
          większościowy w gigancie farmaceutycznym,koncernie,
          w SS EIYAKU na drodze awanturniczej OPA(fuzji i akwizycji)zaś szwajcarski
          ROCHE związany jednak z Eurorynkiem i EURO przejął po chamsku 50,1% kapitału
          CHUGAI;grupy farmaceutycznej jednej z najwazniejszych z kwotowanych na
          giełdzie tokijskiej,tak to wicie kończy się zaklęty krag sukcesów Ameryki i
          związanych z nią najbliżej rynków - chińśkiego oraz japońskiego.Silne EURO to
          możliwośc dokonywania awantrurniczych przejęć najważniejszych gałęzi przemysłu
          w USA i w głupiej JAPONII.
          • Gość: el matador Re: Zgroza. Ameryka w chińskich łapskach... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.01.04, 01:56
            z powodu silnego euro nasila sie fala wrogich i przyjaznych przejęć
            amerykańskich przedsiębiorstw przez firmy europejskie na terenie USA oraz
            własnych niezależnych od żadnego miejscowego podmiotu amerykańskiego
            inwestycji bezpośrednich(nie w system finansowo-ubezpieczenio-bankowy).
            Historycznie skumulowana wartość kapitału francuskiego przemysłowych i
            usługowych(n.p CORA-AUCHAN,CARREFOUR,THOMSON,ALCATEL,AXA,COGEMA-wlasne zaklady
            atomowe wzbogacania plutonu/uranu pracujące dla produkcji bomb wodorowych
            także dla kompleksu militarnego USA; na terenie USA,MERIDIEN,IBIS-hotele,itp.)
            inwestycji bezpośrednich osiągnie w tym roku na terenie USA 560 miliardów
            dolarów,D -480 mld,GB -850- mld USD,NL(Holandii) - 300 mld USD,Szwecji -200
            mld USD,Szwajcarii- 290 mld USD,Finlandii -90 mld USD.
            Powoli cały amerykański majątek trwały przechodzi w ręce europejskie lub
            japońskie.
          • darr.darek ŁO BOZZZE !!! 09.01.04, 18:14
            Gość portalu: el matador napisał(a):
            >Kapitalizacja łączna rynku zach-europejskiego to 6500 mld USD

            Co to za "kapitalizacja łączna" ?
            Aktywa (i pasywa te!) wyłacznie banków niemieckich wynoszą ponad 6000 mld Euro.

            > przypadku USA z uwagi na śliskiego dolara(włąściwie walutę już niewypłącalną)

            A co to jest waluta niewypłacalna ?

            > może stać się początkiem termojądrowej reakcji łąńcuchowej

            A co to jest "termojądrowa reakcja łąńcuchowa" ? Bo jest "łańcuchowa reakcja
            rozpadu jądrowego". Jest "termojądrowa reakcja syntezy jądrowej", ale nikt
            jeszcze nie wymyślił tego o czym piszesz . Jestes pierwszy.

            > Juz raz zostali oni zrujnowani po bessie na załąmaniu
            > NASDAQ-u i aferach ENRONU

            Aha, to amerykańców to zrujnowało ? A mnie się wydaje, że jedna jedyna
            czerwonego afera przewału 2mld PLN na stoczni szczcińskiej bardziej zrujnowała
            Polaków niż te dwie powyższe "rujnowały" amerykańców. Mam rację ?
            A są dużo większe "numery" w Polsce niż ta ze stocznią - patrz : górnictwo,
            hutnictwo, PKP itd.itd.. To kto naprawdę jest stale rujnowany ? Amerykańce ?

            > autorów tych technik czyli Amerykanów szybko przekształcić w błaagających
            > Rosję o zmiłowanie bankrutów.

            A o co Amerykańce będa Rosję prosić ? O dostawy aut marki Łada ?

            >Dla uzupełnienia można dodać iż giełdowymi metodami finansowymi Francuzi
            >dokonali wrogiego przejęcia u ich samochodowego konkurenta NISSANA w Japonii
            >zaś Szwaby wrogo przejęli z głupoty Japońców jeden z ich ZAIBATSU czyli ogromną
            >MITSUBISHI MOTORS zaś BOEHRINGER(lekarstwa) INGELHEIM przejął z hukiem udział
            >większościowy w gigancie farmaceutycznym,koncernie,

            No, patrz. Ale to Japońcy mają więcej inwestycji w Europie niż Europa w
            Japonii. To kto tu wygrywa ?

            > Silne EURO to możliwośc dokonywania awantrurniczych przejęć najważniejszych
            > gałęzi przemysłu w USA i w głupiej JAPONII.

            A od kiedy to na rynku opłaca się "awanturować" ?

            • Gość: el matador Re: ŁO BOZZZE!!!Prześcignij intelektem maklerów US IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.01.04, 21:07
              chodzi o kapitalizację giełdową funduszy inwestycyjnych w całej Europie
              własnych i obcych(głównie amerykańskich) to jest te 6500 mld USD,nie bierzemy
              pod uwagę kapitalizacji funduszy emerytalnych zach.europejskich i
              amerykańskich działających intensywnie tutaj na rynkach giełdowych Europy
              Zachodniej.Fonds alterantifs(hedge funds) mają teraz łączną europejską wartość
              kapitalizacji na giełdach triady ekonomicznej US-JAP-EURO, Zachodu około 100
              mld USD co jest niczym z kapitalizacją amerykańskich wyrożniających się
              wysokim ryzykiem inwestycyjnym HEDGE FUNDS o łącznej kwotowanej na giełdach
              amerykańsko-japońsko-europejskiej US-JAP-EURO; - kapitalizacji 600 miliardów
              USD.Gwoli uściślenia wartość skapitalizowanych na giełdach świata
              amerykańskich funduszy emerytalnych wynosi dzisiaj 14.000 mld USD i jest to
              największy zasób kapitału na świecie."Hedge funds americains gerent 600
              milliards de dollars,et represente a peu pres 80% de l'industrie de fonds
              alternatifs.A cela,il convient d' ajouter le fait que de nombreux
              investisseurs institutionnnels desirent aujourd;hui allouer une part de plus
              en plus importante de leur portefeuille a des fonds alternatifs.Autre fait
              significatif,une etude sur l'allocation d'actifs des fonds de pension montre
              que ces derniers allouaient a peine 1,3% de leurs actifs aux fonds alternatifs
              (hedge funds);ce pourcentage est passe a 1,7% en 2001 et devrait atteindre 3%
              en 2003.Le nombre de fonds a egalement augmente fortement.Alors qu'il existait
              moins de 200 hedge funds europeens debut 2000,Harcourt AG,une societe de
              consultance suisse soutient qu' aujourd'hui ce marche compte pas moins de 500
              fonds individuels,Il faut cependant reconnaitre que les marches baissiers que
              l' on connait depuis plus de deux ans, ne sont certainement pas etrangers a
              l'explosion de nombre de fonds.Les hedge funds qui recherchent generalement a
              fournir une performance absoue(c'est-a-dire une performance positive ou
              superieure a un indice,quelle ques soient les conditions de marche)ont souvent
              un objectif qui se rapproche de plus en plus de celui des
              investisseurs,particulierement dans les conditions de marche actuelles."Londyn
              jest preferowaną stolicą hedge funds,70% gestionariuszy posiada domicyl
              londyński,Ostatnio ruszaja do konkurencji fundusze inwestycyjne hedge funds w
              Paryżu,Sztokholmie,Zurichu.Europejskie hedge funds są także kapializowane na
              giełdach US.< Srednia wielkośc europejskiego funduszu hedżowego to 140
              milionów USD podczas gdy u mastadonta US -"...mais les actifs sous gestion
              s'etalent de 5 milliards a 2,5 milliards de dollars.."Jednym słowem kapitalizm
              gigantycznego niesłychanie skomplikowanego rynku finansowego pelną gębą.
              • Gość: Edek Kto chce slabej Ameryki?? IP: *.dip.t-dialin.net 09.01.04, 22:06
                bo ja nie ,Niemcy nie ,Unia nie ,Europa nie,Swiat nie itd...
      • pit_b Nic nie rozumiem 12.01.04, 02:13
        Co mianowicie Rosjanie wygrali i w jaki sposob te chinskie rezerwy walutowe sa
        dzielem wujow z Lefortova?


        Gość portalu: el matador napisał(a):

        > Chiny mają 420 mld dolarów rezerw dewizowych i są tym samym największym
        > wierzycielem amerykańskiego systemu finansowego,
        > od nich a nie jak do tej pory
        > Japonii zależy finansowy los tych amerykańskich chamów i nierobów którzy
        według
        > już dzisiaj powini ogłosić bankructwo swojego kraju i całkowitą
        > niewypłacalność na wzór Polski stanu wojennego.Tak kończy się"american dream"
        > o potędze,wojna w Iraku odbywa się więc za chińskie pieniądze.Perspektywa jest
        > prosta - wielki krach na giełdzie Wall Street i wielomiliardowe strary tych
        > którzy nie zabezpieczyli swoich dolarowych pozycji walutowych.Dobrze że Rosja
        > ma siły odstraszania wodorowo-jądrowe bo te k...wy mogłyby się wysadzić w
        > powietrze by zakamuflować swoje bankructwo finansowe i coś nadawać o jakimś
        > tam zagrożeni nie wiadomo skąd.Tak więc najpierw padłą w wyścigu zbrojeń
        > sowiecka ROSJA teraz kolej na upadek zmilitaryzowanych i skorumpowanych przez
        > kompleks militarno-przemysłowy USA.
        > ŻDIOM KOMPLEKTNOWO RAZWAŁA KONKURIENTA VIELIKOJ RASSIJI _SOJEDINIONNYCH
        SZTATOV
        > AMIERIKI,brawo chłopcy z Lefortowa pod Moskwą(kwatera KGB.GEU)wygraliście z
        > Amierikoj na drodze podstępu gospodarczego.

    • Gość: JOrl Re: Zgroza. Ameryka w chińskich łapskach... IP: *.dip.t-dialin.net 09.01.04, 23:11
      Ja naprawde nie wiem skad ludzie biora ten podziw do Chin. Przeciez Chiny
      ostatnio maja ledwo zrownowazony handel zagraniczny. A czytam tu, ze maja takie
      ogromne nadwyzki!
      Zapewne ludzie myla np. 100 mild $ nadwyzke handlu Chin w stosunku do USA. Ale
      Chiny, jako ze maja zrownowazony bilans handlowy, maja gdzies DEFICYT! I go
      maja w stosunku do Jap, Tajw, Koreii Pd.
      A to znaczy tylko jedno. W Chinach stoja ogromne ilosci Montowni im.
      Balcerowicza bedacymi wlasnoscia tych Japonczykow itd, w ktorych za miske ryzu
      produkuja tam towary do USA. Bo wlasnie deficyt handl Chin do tych Azjatow
      znaczy wlasnie naplyw polprodoktow i maszyn do koncowego ich montazu.
      Zreszta cos w Chinach zaczynaja sie wylaczania pradu jak kiedys za komuny w
      Polsce. Bo infrastruktura tego biednego kraju nie nadaza za Montowniami im
      Balcerowicza.
      Pozdrowienia
      • Gość: el matador Re: Zgroza. Ameryka w chińskich łapskach... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.01.04, 01:41
        niestety Jorl'u nie masz racji,to proces dużo głębszy nie ograniczający się
        jedynie do delokalizacji nowoczesnego przemysłu mikroelektronicznego Korei
        Południowej,Tajwanu,Japonii,Singapuru na teren Chin.Chiny same rozwijają
        bardzo szybko nowoczesny swój oryginalny sektor HIGH-TECH.Jesteśmy obecnie
        świadkami przesuwania sie USA a drugie miejsce wśród największych gospodarek
        świata.Oczywiście na pierwsze z największym potencjałem przemysłowym a byc
        może niedługo także technologicznym, wchodzi na solidnej,zrownoważonej bazie
        gospodarka chińska.Podam tylko jeden symptomatyczny przykład - eksport łączny
        CHRL 2003 =
        482 MILIARDY DOLARÓW,import łączny CHRL 2003 = 279 MRD.DOLARÓW.W 2003 roku
        Chiny,posiadając łączną nadwyżkę w handlu zagrancznym w wysokości 103
        miliardow dolarów,
        zdystansowały Japonię w handlu światowym(są dzisiaj po RFN,USA trzecim
        eksporterem w skali światowej) i jako dostawca USA,Chiny są ich dzisiaj
        pierwszym dostawcą azjatyckim na rynek amerykański, na drugiej a nie jak
        zawsze dotąd na pierwszej pozycji znajduje się Japonia.Ambicje CHIN zdają sie
        nie mieć swoich granic-kolonizacja bliskiego kosmosu-lot na Księżyc w 2012
        roku,potem planowana jest własna wyprawa naukowa na MARS oraz władze chińskie
        same deklarują konieczność przyśpieszonej kolonizacji bliskiego kosmosu z
        powodu niesłychanego przeludnienia całego pasa południowo -wschodnich i
        wschodnich Chin.Z Rosji Chiny kupiły najnowocześniejszą technologię lotow
        kosmicznych a także licencje i część rezerwowego wyposażenia stacji kosmicznej
        MIR za łączną kwotę 3,5 miliarda dolarów.Prowadzą też intensywne praca nad
        kosmicznymi broniami laserowymi i licznymi odmianami najnowocześniejszych
        satelitów telekomunikacyjnych do obsługi szerokopasmowego internetu chińskiego
        nad całym terytorium tego 1.400 milionowego kraju. Największym skupiskiem
        high technology jest 12-milionowy TIENTSIN ,awanport PEKINU nad Morzem
        Żółtym,gdzie skumulowane inwestycje technologiczne ostatnich lat wyniosły
        łącznie 55 miliardów dolarów w tym około 8 miliardów z Korei Pld,Tajwanu i
        Singapuru.Pekin został polączony z Tientsinem 150 kilometrową sześciopasmową
        nowoczesną autostradą.Rozkwit przeżywa także LUEDA(Port Artur), 5 -milionowy
        SHENYANG w Mandżurii,10 milionowy WUHAN nad rzeka Jangtsekiang oraz 12-
        milionowy CHONGOING
        a także największe centrum przemysłu zbrojeniowego i kosmicznego w Chinach, 9
        milionowe LANZHOU oraz 10-milionowy KANTON nad Rzeką Perłową tworzący wspólną
        aglomerację z HONG KONGIEM.Przewiduje się ,że w tym roku dochód narodowy CHIN
        osiągnie w PPP, 5.900 miliardów dolarów,dla przykładu PNB Polski według PPP
        (Power Purchase Parity ) w 2004 roku wyniesie tylko 459,6 miliardów
        USD.Jesteśmy więc z punktu widzenia dalekosiężnej strategii tego Państwa nic
        nie znaczącym peryferyjnym ziemskim powiatem.Ale to, że nasza gospodarka jest
        w tak fatalnym stanie zawdzięczamy już wyłącznie sobie sami.
    • Gość: JOrl Chiny, matador i inni "ekonomisci" IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.04, 23:35
      Drogi matadorze, Twoje slowa:
      >niestety Jorl'u nie masz racji,

      No, no, jestes naprawde ryzykant!
      Ale dalej Twoje slowa:

      >Podam tylko jeden symptomatyczny przykład - eksport łączny
      >CHRL 2003 =
       MILIARDY DOLARÓW,import łączny CHRL 2003 = 279 MRD.
      >DOLARÓW. W 2003 roku Chiny,posiadając łączną nadwyżkę w handlu
      >zagrancznym w wysokości 103 miliardow dolarów,

      A wiec moze troche geografi. Jak i gospodarki. A wiec mowimy o CHRL (Twoje
      slowa!). Czyli NIE wliczamy Honkongu. Zadnego Tajwanu. Tylko te komunistyczne,
      kontynentalne Chiny. Bo tylko one nazywaja sie CHRL.
      Honkong gospodarczo jest kompletnie od CHRL czyli Pekinu oddzielony. A to
      znaczy, ze CHRL NIE ma z jego (ewentualnego) bogactwa NIC.
      Piszesz o danych statystycznach CHRL w 2003. Ja akurat mam przed soba "Der
      Spiegel Jahresbuch 2004". Z danymi statystycznymi za 2003 r. Czyli Twoimi.
      I tak export CHRL (bez Honkongu!) w 2003 190,926 mild $, Import (znowu bez
      Honkongu) 199,257 mild$. Jak widac nawet jest deficyt CHRL za 2003r ca. 8 mild
      $ !
      A u Ciebie 100 mild $ nadwyzka!
      Jesli sie wliczy do CHRL jeszcze Honkong, wyglada jakby lepiej. Laczny export
      266,075 mild$, laczny import 232,058 mild$. Czyli laczna nadwyzka 34 mild $.
      Jak widac dzieki zsumowaniu CHRL z Honkongiem deficyt obraca sie w nadwyzke.
      Ale tez nie Twoje liczby drogi matadorze.
      Oczywiscie nadwyzki Honkongu nic die daja CHRL. Te pieniadze nie ma do
      dyspozycji rzad w Pekinie. I jeszcze nie bedzie mial (prawie) 50 lat, jak
      wiadomo. I NIE moze ich w zwiazku z tym uzywac do tych Twoich chinskich
      (CHRLowskich!) satelitow.
      Co sie dzieje z tymi pieniedzmi w Honkogu? Wyplywaja z niego! Do krajow 1
      Swiata. W Honkongu pracuje duzo specjalistow z 1 Swiata. Sam wiem o malzenstwie
      chemikow tam pracujacych i zarabiajacych duzo wiecej jakby mieszkali w
      Niemczech. I co robia ci specjalisci z oszczednosciami? Ano wysylaja do 1
      Swiata. Tez jacys bogaci tubylcy hongkngowilokuja swoje oszczednosci w np. USA.
      Wlasnie dzieki tym pieniadzom Amerykanie moga miec deficyt handlowy. Takze jak
      widac nawet tych pieniedzy w Honkonku nie ma.
      Ja juz dawno stwierdzilem, ze ludzie o Chinach opowiadaja glupoty. Zamiast
      zajrzec do rocznika statystycznego i ANALIZOWAC liczby powtarzaja glupoty np. z
      GW i innych np. MACIEJOWSKICH gazet.
      Kiedys na tym forum mialem juz na ten temat dyskusje z Zbigniewem. On tez
      opowiadal jak to Chinczycy Swiat zaleja. Opowiadal o targach w Niemczech, gdzie
      ich widzial. Masowo. I mowil tak jakby myslal o CHRL. Wiec jak go zapytalem czy
      z CHRL czy z Honkongu czy z Tajwanu to przyznal, ze chyba nie z CHRL.
      Przeciez taki Tajwan mimo ze tez Chinczycy sa wrogami CHRL. Osobny kraj i
      napewno CHRL nic nie dajacy. Cos tak jakby RFN razem z NRD przed laty razem
      liczono.
      I jak pisalem juz biedne CHRL ma problemy z infrastruktura. Brakuje
      elektrownii. Dla Montowni im. Balcerowicza. Tak wyglada to "supermocarstwo"
      Tez nalezy tu powiedziec, ze jest zasadnicza roznica gospodarek opartych na
      Montowniach im. Balcerowicza a normalnymi krajami. W tych z Montowniami wozone
      sa polprodukty do np. montazu wykonywana tam ta prosta praca i wywozone
      spowrotem. Czyli duzy import i duzy export a pozostaje niewiele. W 1 Swiecie sa
      exporty prawie w calosci w tych krajach wykonywane.
      No ale ekonoomisci, tez i nasi forumowi tego nigdy nie zrozumieja.

      Dowiedzialem sie ostatnio dlaczego Pan Bog stworzyl ekonomistow. Aby
      meterolodzy sie tak zle nie czuli. Ze swoimi przepowiedniami.

      Ale oczywiscie azjatycki kraje jak Japonia, Tajwan, Korea czy Honkong maja
      nadwyzki handlowe. Wiadomo z kim. Z tym co wszystko zezre. Czyli z MACIEJEM,
      felusiakiem jak i Przecinkiem. Jasne. Ale to osobny temat. Ktorym sie zajme.
      Jak sie kryzys w Niemczech skonczy i bede mial wiecej czasu.
      Czyli zapewne NIGDY. Bo MACIRJ mi tu opowiada, ze caly XXI w w Niemczech bedzie
      kryzys.
      No to bede mial duzo pracy. I malo czasu. Caly ten XXI w.
      Pozdrowienia
    • colas.breugnon kiedyś wszyscy będziemy Chińczykami 11.01.04, 09:21
      taka jest demografia.
      a te wasze liczby nie mają większego znaczenia.
      • Gość: JOrl Re: kiedyś wszyscy będziemy Chińczykami IP: *.dip.t-dialin.net 11.01.04, 11:10
        colas.breugnon napisał:

        > taka jest demografia.
        > a te wasze liczby nie mają większego znaczenia.

        Nastepna typowa, rozpowszechniona bzdura. Tym razem demograficzna. Fakt Chiny
        duzy kraj. Duzo ludnosci. Ale popatrzmy dokladniej. Jak wyglada liczba dzieci
        przypadajaca na 1 kobiete. Jest chyba jasne, ze jak kobieta ma 2 dzieci, to
        ludnosc mniej wiecej nie rosnie.
        Wiec jak wyglada w 2001r w Chinach?
        W CHRL 1,8 dziecka na kobiete. A moze Tajwan? 1,7. A np. Indie? 3,2 dzieci na
        kobiete. Wlasnie dlatego Indie zapewne przegonia CHRL w ludnosci za troche lat.
        Ale moze jak juz to inne kraje?
        Kongo 7 dzieci/kobiete. Filipiny 3,5. Zreszta raczej za 50 lat Afryka bedzie
        miala ogromna liczbe ludnosci.
        Ale to normalne. Nizej rozwiniete kraje maja duzo dzieci. W Polsce przed wojna
        tez byly ogromne rodziny.
        Naprawde bedziemy Chinczykami????
        Pozdrowienia
        • colas.breugnon już mówisz jak Chińczyk 11.01.04, 15:56
          tzn. kierujesz się mniemaniami, a nie rozumem.
          tak opisywał rasę żółtą Linneusz w swojej systematyce.
          wielkości chwilowe nie mają nic do rzeczy.
          demografia to sprawa na wiele pokoleń.
          nawet Fidel-jebaka nie umiał tego zmienić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka