MOSKWA,STALINGRAD,UFA

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.04, 23:23
Oto dane Goskomsat"u, u i JonesLaSalle dotyczące poszczególnych rynków
lokalnych Rosji:
LUDNOŚĆ DOCHÓD PO ODL.ZAL.POD/GŁ WIELKOŚĆ RYNKU
(w mln) PRZEZNCZ,NA KONSYMPCJĘ W MLD USD
(w tysiącach dolarów)
MOSKWA 10.400 5.298 44.08 mld dolarów
ST.PETERSBURG 4.728 2.497 1o.15 mld dolarów
SAMARA 2.260 2.002 1.94 mld dolarów
JEKATIERINBURG 1.321 1.937 1.89 mld dolarów
NIŻNY NOWGOROD 1.421 1.586 1.64 mld dolarów
KAZAŃ 1.161 1.612 1.44 mld dolarów
NOWOSIBIRSK 1.469 1.350 1.41 mld dolarów
PERM 1.017 1.962 1.40 mld dolarów
OMSK 1.158 1.596 1.24 mld dolarów
ROSTOW-NA-DONU 1.017 1.539 1.17 mld dolarów
CZELJABIŃSK 1.200 1.405 1.16
STALINGRAD(Wołgograd)1.000 1.255 0.89
UFA 1.300 2.011 2.01 mld dolarów
Biorąc pod uwagę wzrost dochodów osobistych do 2010 o 56% oraz spadek
wydatków na żywność w dochodach osobistych z obecnych 45% do 31% w 2010,a
ponadto przewidywany wzrost dochodu narodowego brutto do 2020 do wielkości
7600 mld dolarów opłaca się już dzisiaj zakładać przyczółki polskich firm
produkcyjnych i handlowych nie tylko w Moskwie i Sankt Petersburgu ale w
milionowych miastach-kolosach, takich jak baszkirska ,naftowa UFA czy
tatarski,także naftowo-gazowo-kosmiczno-lotniczy KAZAŃ.Każdy kto zdobędzie
rynki lokalne,jak powyżej może liczyć swobodnie na pozycję lidera 2020 także
na rynku zachodnioeuropejskim bo zyski z rnków wschodnich pójdą na
umacnianie pozycji konkurencyjnych na rynkach UNII i na całym świecie.
Dla porównania dane dla rynku warszawskiego:
LUDNOŚĆ DOCHÓD ROZPORZADZALNY KONS. WIELKOŚĆ RYNKU
2,7 miliona 9.000 21 miliardówUSD
    • Gość: el matador Re: MOSKWA,STALINGRAD,UFA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.04, 01:12
      oznacza to ,że rynek warszawski z ludnością zespołu miejskiego i obszaru
      grawitacji o wielkości 2,7 miliona i o dochodzie rozporządzalnym na głowę w
      wysokości 9.000 USD(2003) ma łączny potencjal sprzedaży (21 miliardów dolarów
      roczcie)dwukrotnie niższy niż globalnie skompaktybilizowany rynek Regionu
      Moskiewskiego i samej Moskwy(10,2 miliona mieszkańców) i potencjal sprzedaży
      tam artykułów spożywczych i przemysłowych i uslug konsumpcyjnych 42 miliardy
      dolarów rocznie.Rozporządzalny dochód całej ludności Moskwy i Podmoskowia jest
      dwukrotnie wyższy w chwili obecnej niż regionu warszawskiego.
      • maksimum Re: MOSKWA,STALINGRAD,UFA 14.01.04, 15:18
        Gość portalu: el matador napisał(a):

        > oznacza to ,że rynek warszawski z ludnością zespołu miejskiego i obszaru
        > grawitacji o wielkości 2,7 miliona i o dochodzie rozporządzalnym na głowę w
        > wysokości 9.000 USD(2003) ma łączny potencjal sprzedaży (21 miliardów dolarów
        > roczcie)dwukrotnie niższy niż globalnie skompaktybilizowany rynek Regionu
        > Moskiewskiego i samej Moskwy(10,2 miliona mieszkańców) i potencjal sprzedaży
        > tam artykułów spożywczych i przemysłowych i uslug konsumpcyjnych 42 miliardy
        > dolarów rocznie.Rozporządzalny dochód całej ludności Moskwy i Podmoskowia
        jest
        > dwukrotnie wyższy w chwili obecnej niż regionu warszawskiego.

        To sie wszystko zgadza drogi kolego,tylko ze ludnosc Rosji maleje o okolo 0,7
        mln rocznie.
        A jak ludnosc maleje-to i rynek maleje.
        Przez nastepnych 50 lat jest przewidywany spadek liczby ludnosci Rosji.
        Najbogatszy czlowiek Rosji siedzi w kiciu,a drugi najbogatszy uciekl do U.K.
        No i dla przypomnienia,Rosja nie jest i dlugo nie bedzie w WTO,co nie gwarantuje
        ze mozna bedzie odzyskac zainwestowane pieniadze.
        • robisc Re: MOSKWA,STALINGRAD,UFA 14.01.04, 23:45
          maksimum napisał:

          > To sie wszystko zgadza drogi kolego,tylko ze ludnosc Rosji maleje o okolo
          0,7
          > mln rocznie.
          > A jak ludnosc maleje-to i rynek maleje.
          > Przez nastepnych 50 lat jest przewidywany spadek liczby ludnosci Rosji.
          > Najbogatszy czlowiek Rosji siedzi w kiciu,a drugi najbogatszy uciekl do U.K.
          > No i dla przypomnienia,Rosja nie jest i dlugo nie bedzie w WTO,co nie
          gwarantuje ze mozna bedzie odzyskac zainwestowane pieniadze.

          Kwestia wyceny ryzyka. Polscy biznesmeni coraz częściej spogladają na Wschód i
          na tym spoglądaniu się nie kończy. Na razie powstają właściwie jedynie
          przedstawicielstwa handlowe, ale po wejsciu Polski w struktury UE zacznie
          przenosić się też produkcja (cła, tańsza siła robocza, rosnący rynek). Może w
          końcu przyda się znajmość rosyjskiego.
          • Gość: el matador Re: MOSKWA,STALINGRAD,UFA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.01.04, 00:28
            żałosne wyniki polskiego handlu zagranicznego na rynkach wschodnich biorą się
            z poziomu tych którzy tym handlem się zajmują.Rosja współczesna to tak samo
            wymagający rynek jak n.p RFN i chałtura tam nie przejdzie.Ponadto musi być
            podstęp i inteligencja by zmusić Rosjanina do zainteresowania się polską
            usługą czy też polskim towarem.Musi być solidność i terminowość i idealny
            polski porządek a nie burdel budzący śmiech i grozę jego obserwatora,dlatego
            eksport wynosi żałosne tylko 2 MILIARDY DOLARÓW w mijającym 2003 roku,NIEMCY
            około 14 MIIARDÓW DOLARÓW eksportu na rynek rosyjski,jesteśmy przez Niemców
            wypierani we wszystkich możliwych grupach towarowych,za to powinien iść
            siedzieć do więzienia nasz BRH w Moskwie i V-ce minister odpowiedzialny za
            wspólpracę towarowo-usłąugową z Moskwą.Skąd oni biorą takich idiotów u
            zbrodniarzy gospodarczych?
          • Gość: el matador Re: MOSKWA,STALINGRAD,UFA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.01.04, 00:29
            żałosne wyniki polskiego handlu zagranicznego na rynkach wschodnich biorą się
            z poziomu tych którzy tym handlem się zajmują.Rosja współczesna to tak samo
            wymagający rynek jak n.p RFN i chałtura tam nie przejdzie.Ponadto musi być
            podstęp i inteligencja by zmusić Rosjanina do zainteresowania się polską
            usługą czy też polskim towarem.Musi być solidność i terminowość i idealny
            polski porządek a nie burdel budzący śmiech i grozę jego obserwatora,dlatego
            eksport wynosi żałosne tylko 2 MILIARDY DOLARÓW w mijającym 2003 roku,NIEMCY
            około 14 MIIARDÓW DOLARÓW eksportu na rynek rosyjski,jesteśmy przez Niemców
            wypierani we wszystkich możliwych grupach towarowych,za to powinien iść
            siedzieć do więzienia nasz BRH w Moskwie i V-ce minister odpowiedzialny za
            wspólpracę towarowo-usłąugową z Moskwą.Skąd oni biorą takich idiotów czy
            zbrodniarzy gospodarczych?
            • maksimum Re: MOSKWA,STALINGRAD,UFA 15.01.04, 00:50
              Niemcy odwazyli sie budowac hipermarkety i fabryczki w Rosji i towary w nich
              sprzedawane sa z Niemiec.
              Export Niemiec jest tez w maszynach,a polski to zywnosc i meble czyli niezbyt
              skaplikowana produkcja,ktora mozna latwo zastapic.
              Rosja tez ma b.wysokie cla zaporowe co utrudnia handel bez inwestowania tam.
              • Gość: el matador Re: MOSKWA,STALINGRAD,UFA IP: *.aster.pl / *.acn.pl 15.01.04, 18:42
                działalność polskich firm w sektorze budownictwa i maszyn i urządzeń
                rzeczywiście przypomina obronę Stalingradu przed Niemcami,bo ci Niemcy ze
                śmiechem i hukiem wypieprzają Polaków,także płacąc Ruskim potężne łapówy gdzie
                się da i jak się da szczególnie na najbardziej lukratywnym rynku Moskwy i
                Podmoskowja,oj te podmoskovskije wiecziera.....Stara prusko-krzyżacka zasada-
                wyeliminować konkurenta do zbierania kasiory wszystkim mozliwymi metodami,jak
                się da to nawet ukatrupić!Aby tylko zdobyć swój dalekosiężny udzial rynkowy
                szczególnie na tzw.rynku dziewiczym jakim jest kolos rosyjski,hahahahahahaha!!!
                • robisc Re: MOSKWA,STALINGRAD,UFA 16.01.04, 00:50
                  A właściwie to z czym mamy tam startować, kiedy nasz przemysł legł w gruzach?
                  Kiedyś byliśmy na wschodzie potentatem w budownictwie, ale ostatnie jeszcze
                  polskie firmy budowlane juz padły albo właśnie dogrywają.
                  • Gość: el matador Re: MOSKWA,STALINGRAD,UFA IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.01.04, 03:49
                    skoro wyprawa na Marsa w USA kosztuje(wraz z budową bazy na Księżycu)minimum
                    100 miliardów dolarów a Rosjanie oferują ten sam program i jeszcze dwa razy
                    szybciej niż Amerykanie za 15 miliardów dolarów oznacza to prostą rzecz,od
                    wielu lat sami Rosjanie i powtarzający po nich jak papugi Amerykanie z
                    CIA,zaniżają wartość realnego PNB/mieszkańca Rosji.Wg CIA w 2003 roku wynosił
                    10.600 USD/Rosjanina a według mnie rozsądniejszą approxymacją byłby poziom
                    15.000 USD/głowę(PL=12.600)(według PPP=Power Purchase Parity).Wtedy PNB Rosji w
                    roku 2003 wynosiłby realnie 2.250 miliardów dolarów co wydaje się najbardziej
                    zbliżoną do realiów liczbą.Śmieszy mnie,że Rosjanie sami zaciemniają od wielu
                    lat swoje dane statystyczne tak jakby zamieszanie z wyceną ich potencjału
                    techniczno-ekonomicznego miało wywołać błędne decyzje w Pentagonie,CIA i
                    National Security Agency i Komisji Trirateralnej i Grupie Bildenberg z
                    Brzezińskim i Olechowskim ma czele,a ze wywołuje to widać od bardzo wielu
                    lat.Te zamieszanie z danymi to próba ukrycia istnienia owych 23 tajnych miast
                    nauki i techniki zaryglowanych dla jakichkolwiek gości ze zgniłego Zachodu.Ale
                    podejrzewam ,że decyzje o zamazywaniu swoich zamglonych jak mgławica Wolarza
                    danych otrzymali z góry.
            • darr.darek ****sz, synuś, że głowa boli 16.01.04, 11:10
              Gość portalu: el matador napisał(a):
              > żałosne wyniki polskiego handlu zagranicznego na rynkach wschodnich biorą się
              > z poziomu tych którzy tym handlem się zajmują.
              > (..) za to powinien iść
              > siedzieć do więzienia nasz BRH w Moskwie i V-ce minister odpowiedzialny za
              > wspólpracę towarowo-usłąugową z Moskwą.Skąd oni biorą takich idiotów czy
              > zbrodniarzy gospodarczych?

              A od kiedy to PRAWDZIWY rozwój handlu i gospodarki załatwiały urzędasy ???
              Aaaa, w krajach sowieckich tak było. Był rozwój jak *** !
              Ty pewnie myślisz, że ekspansję eksportową dla Forda, Toyoty czy VWagena to
              urzędnicy państwowi załatwili , tak ?

              • pit_b Re: ****sz, synuś, że głowa boli 16.01.04, 23:23
                darr.darek napisał:

                > Gość portalu: el matador napisał(a):
                > > żałosne wyniki polskiego handlu zagranicznego na rynkach wschodnich biorą
                > się
                > > z poziomu tych którzy tym handlem się zajmują.
                > > (..) za to powinien iść
                > > siedzieć do więzienia nasz BRH w Moskwie i V-ce minister odpowiedzialny za
                >
                > > wspólpracę towarowo-usłąugową z Moskwą.Skąd oni biorą takich idiotów czy
                > > zbrodniarzy gospodarczych?
                >
                > A od kiedy to PRAWDZIWY rozwój handlu i gospodarki załatwiały urzędasy ???

                Oczywiscie, kazdy rozwoj zalatwiany przez urzedasow jest nieprawdziwy bo jest
                nieprawdziwy.

                > Aaaa, w krajach sowieckich tak było. Był rozwój jak *** !
                > Ty pewnie myślisz, że ekspansję eksportową dla Forda, Toyoty czy VWagena to
                > urzędnicy państwowi załatwili , tak ?

                Nie, politycy amerykanscy, japonscy i niemieccy wcale sie nie wtracaja w te
                sprawy. Rozmawiaja z Rosjanami o pogodzie, Britney i Van Goghu, ale w zadnym
                przypadku nie o fabrykach, handlu i interesach, a biznesmeni z nimi
                wspolpodrozuja w celu wymiany znaczkow i zrobienia pamiatkowych fotografii.
                • darr.darek Re: ****sz, synuś, że głowa boli 17.01.04, 11:45
                  pit_b napisała:
                  > > A od kiedy to PRAWDZIWY rozwój handlu i gospodarki załatwiały urzędasy ???
                  >Oczywiscie, kazdy rozwoj zalatwiany przez urzedasow jest nieprawdziwy bo jest
                  >nieprawdziwy.

                  No. A słyszałeś kiedyś o rozwoju "załatwionym" przez urzędników państwowych.

                  > > Ty pewnie myślisz, że ekspansję eksportową dla Forda, Toyoty czy VWagena t
                  > > urzędnicy państwowi załatwili , tak ?
                  >Nie, politycy amerykanscy, japonscy i niemieccy wcale sie nie wtracaja w te
                  >sprawy. Rozmawiaja z Rosjanami o pogodzie, Britney i Van Goghu, ale w zadnym
                  >przypadku nie o fabrykach, handlu i interesach, a biznesmeni z nimi
                  >wspolpodrozuja w celu wymiany znaczkow i zrobienia pamiatkowych fotografii.

                  No tak. Czyli, wg Ciebie, to Fordowi załatwili zbyt Jankescy politycy. Tak ?
                  nieważne, że 80lat temu produkował auta 10 razy taniej niż auta produkowane we
                  francuskich i niemieckich warsztatach. Bez polityków Ford niczego by nie
                  sprzedał, tak ?
                  A Toyocie ekspansję też załatwili japońscy politycy, tak ? Pojechali po wojnie
                  do USA i mówili "kupujcie nasze auta, dajcie nam udział w rynku światowym,
                  zapomnijcie TERAZ, że dopuszczając na sdo rynku dacie w ten sposób szansę
                  swojej PRZYSZŁEJ najsilniejszej konkurencji. Dajcie nam trochę rynku, bo ...
                  wojnę z wami zaczniemy i przegramy ją i będziecie mieli same problemy jak nie
                  dacie szas Toyocie".
                  Tak ?
                  TAK ARGUMENTOWALI JAPONSCY POLITYCY ? A moze inaczej ? No to jak ?
                  • pit_b Re: ****sz, synuś, że głowa boli 17.01.04, 17:51
                    darr.darek napisał:

                    > pit_b napisała:
                    > > > A od kiedy to PRAWDZIWY rozwój handlu i gospodarki załatwiały urzędas
                    > y ???
                    > >Oczywiscie, kazdy rozwoj zalatwiany przez urzedasow jest nieprawdziwy bo je
                    > st
                    > >nieprawdziwy.
                    >
                    > No. A słyszałeś kiedyś o rozwoju "załatwionym" przez urzędników państwowych.

                    Owszem. Np. wielkie inwestycje w infrastrukture w wielu krajach. Inny przyklad
                    to Mr. Snow, ktory na polecenie Mr. Busha, zalatwil sprzedaz Boeingow do Chin.

                    >
                    > > > Ty pewnie myślisz, że ekspansję eksportową dla Forda, Toyoty czy VWag
                    > ena t
                    > > > urzędnicy państwowi załatwili , tak ?
                    > >Nie, politycy amerykanscy, japonscy i niemieccy wcale sie nie wtracaja w te
                    > >sprawy. Rozmawiaja z Rosjanami o pogodzie, Britney i Van Goghu, ale w zadny
                    > m
                    > >przypadku nie o fabrykach, handlu i interesach, a biznesmeni z nimi
                    > >wspolpodrozuja w celu wymiany znaczkow i zrobienia pamiatkowych fotografii.
                    >
                    >
                    > No tak. Czyli, wg Ciebie, to Fordowi załatwili zbyt Jankescy politycy. Tak ?

                    Po prostu pomogli.

                    > nieważne, że 80lat temu produkował auta 10 razy taniej niż auta produkowane we
                    > francuskich i niemieckich warsztatach.

                    Prawde mowiac, to akurat nie jest zbyt wazne :)))). Wazne jest natomiast co i za
                    ile produkuje Ford dzisiaj. Ale to nie wszystko.

                    > Bez polityków Ford niczego by nie sprzedał, tak ?

                    Sprzedalby, ale prawdopodobnie mniej.


                    > A Toyocie ekspansję też załatwili japońscy politycy, tak ?

                    j.w.

                    > Pojechali po wojnie do USA i mówili "kupujcie nasze auta, dajcie nam udział w
                    rynku światowym,
                    > zapomnijcie TERAZ, że dopuszczając na sdo rynku dacie w ten sposób szansę
                    > swojej PRZYSZŁEJ najsilniejszej konkurencji. Dajcie nam trochę rynku, bo ...
                    > wojnę z wami zaczniemy i przegramy ją i będziecie mieli same problemy jak nie
                    > dacie szas Toyocie".
                    > Tak ?
                    > TAK ARGUMENTOWALI JAPONSCY POLITYCY ? A moze inaczej ? No to jak ?

                    Inaczej. Zanizajac kurs jena. Japonia jest krajem slabym politycznie, dlatego
                    musi stosowac takie metody.

                    Watek dotyczyl Rosji, o ile pamietam. Pytanie do Ciebie: czy w Rosji jest wolny
                    rynek, czy tez moze, dzialanosc gospodarcza na duza skale nie jest tam mozliwa
                    bez poparcia czolowychj oraz lokalnych politykow? Czy sa mozliwe wielkie
                    inwestycje zagraniczne w Rosji bez zgody ekipy Putina? Czy politycy amerykanscy,
                    niemieccy, francuscy i japonscy jezadza do Putina ze wzgledu na jego unikalna
                    urode, umiejetnosci w judo, czy tez moze z innych wzgledow?
                    • darr.darek Re: ****sz, synuś, że głowa boli 20.01.04, 11:00
                      pit_b napisała:
                      > > No. A słyszałeś kiedyś o rozwoju "załatwionym" przez urzędników państwowyc
                      >Owszem. Np. wielkie inwestycje w infrastrukture w wielu krajach. Inny przyklad
                      >to Mr. Snow, ktory na polecenie Mr. Busha, zalatwil sprzedaz Boeingow do Chin.

                      Za ile ? "Załatwił" sprzedaż kilku Boeingów za 1mld USD ? Pozostaje Ci jeszcze
                      wyjaśnić kto "załatwił" jakieś pozostałe 999mld USD eksportu USA.
                      Boeing i Airbus to dwie firmy oferujące duże samoloty, to całe "Załątwianie"
                      tutaj to raczej zabawa a nie ingerencja - skala podobna do eksportu F16 do
                      Polski. Polscy czerwoni złodzieje zrezygnowali z taniej oferty używanych F15 i
                      wpakowali się w koszty 3mld USD za nowe myśliwce - dla Busha te 3mld USD
                      eksportu to "małe piwo". Ot, taka zabawa w "załatwianie". Budżet USA wydaje
                      dziennie niemal 10mld USD - i nie z eksportu ale z czystych wpływów podatkowych.

                      > > No tak. Czyli, wg Ciebie, to Fordowi załatwili zbyt Jankescy politycy. Tak
                      > > nieważne, że 80lat temu produkował auta 10 razy taniej niż auta produkowan
                      > > francuskich i niemieckich warsztatach.
                      >
                      > Po prostu pomogli.

                      Nie znasz historii. Akurat Fordowi państwo przeszkadzało próbując na siłę
                      wciągnąć go w podpisywanie paktu antyliberalnego - dziś każda szmata próbuje
                      tworzyć swoje antyliberalne "pakty" nawet w kanciapie notariusza.

                      > > Bez polityków Ford niczego by nie sprzedał, tak ?
                      >Sprzedalby, ale prawdopodobnie mniej.

                      Nie znasz historii. Ford ugiął się trochę przed dyktatem antyliberalnych
                      urzędasów dopiero wtedy, gdy ostentacyjnie zaczęto pomijać go przy zamówieniach
                      dla wojska.

                      > > A Toyocie ekspansję też załatwili japońscy politycy, tak ?
                      > > TAK ARGUMENTOWALI JAPONSCY POLITYCY ? A moze inaczej ? No to jak ?
                      >Inaczej. Zanizajac kurs jena. Japonia jest krajem slabym politycznie, dlatego
                      >musi stosowac takie metody.

                      No tu masz rację. To nie Toyota tworzy wielkie lokaty w USD, ale właśnie
                      decydują o tym japońscy politycy (chyba nie jechali w tym celu na spotkania na
                      szczycie, aby tworzyć te lokaty dolarowe i zaniżać kurs jena???) .
                      Co prawda głupota japońców polega na tym, że przedsiębiorstwa eksportowe
                      Japonii jak Toyota i Sony, to przedsiębiorstwa o bardzo dobrej kondycji
                      finansowej, olbrzymich zyskach i zerowych problemach z własną
                      konkurencyjnością. I te przedsiębiorstwa dostają jeszcze prezent w postaci
                      zaniżanego kursu jena. Z kolei ci podatnicy japońscy, którzy "składają się" na
                      ten prezent swoimi podatkami to w 80% właśnie żródło problemów japońskich (80%
                      japońskich firm ma niską konkurencyjność cenową).

    • Gość: el matador Re: MOSKWA,STALINGRAD,UFA IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.01.04, 13:01
      podaję bardzo cene linki gospodarcze do wejść w rosyjskie portale spoleczno-
      ekonomiczne:
      www.dp.ru - wpływowe pismo gospodarcze Delovoj Petersburg
      www.itogi.ru - wpływowe moskiewskie pismo polityczno-gospodarcze
      www.kommersant.ru - portal najważniejszego organu businessu i establishmentu
      Rosji
      www.dl.mk.ru-portal internetowy najważniejszego pisma gospodarczego finansowo-
      gospodarczego giganta Rosji "Delovyje Ljudi",Moskwa
      jeszcze jeden link:
      vlast.kommersant.ru
      • Gość: marcee ale czy rosjanki nosza stringi? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.04, 08:43
        bo teraz to najmodniejszy problem jaki narzucil MAciej na forum
        no wiec?
        • Gość: el matador Re: ale czy rosjanki nosza stringi? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.01.04, 23:23
          one raczej noszą kałgotki{pończochy},jeśli chcesz się Marcysiu trochę pośmiać z
          mojego angielskiego humoru,zapraszam na mój post nr.171 korespondukący z postem
          mitrza intelektu niniejszego Forum Macieja nr.170,przy okazji niech Maciej nam
          powie jakie byłu obroty HZ między dwoma gigantami światowej gospodarki czyli
          CHRL i USA w 2003 i ile jankiesi dolców w Chinach w ubiegłym roku
          zainwestowali,od tych cyfr będzie zależała Marcysiu nasza świetlana albo
          całkiem kiepska przyszłość.Wiem tylko Marcee jedno,będąc przez dłuzszy okres
          czasu w Paryżu obserwowałem tam kobiety i z niemiłym zaskoczeniem,a nawet
          niesmakiem
          skostatowałem,że najbardziej oryginalnymi dziewczynami napotkanymi na
          najdroższych ulicach stolicy świata były młode a także w średnim wieku Japonki,
          Do momentu jak z zaskoczenia wpadł mi w oko ich niewysłowiony gust ich ubiorów
          (nie mówię raczej o turystkach ale Japonkach-Paryżankach)nigdy nie
          przypuszczałem iż może dojść do bliższego zbliżenia między skośnooką pięknością
          a wysokim blisko 1,80 metrowym ciężko przystojnym chłopem z północy
          Europy.twardym jak stal,nieco naiwnym i lekko prymitywnym i do tego z minimum
          inteligencji,zrozumiałem wtedy zwariowany związek Lennona z Yoko Ono,tak
          Marcysiu,tańcząc po kruchym lodzie.......nie wiemy co nam może przynieść
          następny dzień.
          Ja po tym kruchym lodzie tańcżę aż po dzisiejszy dzień.
          • Gość: el matador Re: zmiana warty IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.04, 11:19
            Tam,w USA bożyszczem i guru wspaniała Yoko Ono,a tutaj w Rosji bożyszczem i guru
            Irina Hakamada,rosyjska Japonka o nieprzecietnej urodzie i superinteligencji.
            Kokeszi buruki kszejuszi wa!
Pełna wersja