Dodaj do ulubionych

Używane mieszkania tanieją

IP: 98.231.217.* 21.10.09, 04:19
Jakis geniusz w koncu odkryl, ze cena to nie to ile sie chce, tylko
za ile sie sprzeda !!!! Za tkie odkrycie to powinien byc nastepny
polski Nobel !!!Jak to sie stalo, ze nikt tego nie odkryl, przeciez
mamy tyle akademii ekonomicznych i szkol biznesu, cz sa tam tylko
sami osilki, czy bali sie deweloperow ? Zeby poprawic niektore
statystyki, za moje M3 w Poznaniu zadam 800 000 zlotych platnych w
EURO 1111
Obserwuj wątek
    • Gość: Misiek Z 8 proc na 5 proc to spadek prawie o 40%... IP: *.sds.uw.edu.pl 21.10.09, 07:43
      Hmm, skoro na normalnych rynkach rentownosc najmu to 8%
      a u nas to 5% to znaczy ze albo:

      1. ceny wynajmu są za niskie i powinny wzrosnąć

      albo:

      2. ceny mieszkań są za wysokie i powinny spaść

      A teraz zagadka - skoro mamy kryzys z ktorego szybko nie wyjdziemy
      i zaczęła się ostra demograficzna jazda w dół w przedziale wiekowym
      20-25 (tacy co wyprowadzają się od rodziców) to która z tych
      ewntualności zajdzie ?

      • monster_truck A teraz bajeczka na dobranoc 21.10.09, 08:22
        Pamiętajcie dzieci, ceny mieszkań nie spadają, one się urealniają. A teraz idźcie spać spokojnie, za kilka lat będziecie mogli dorastać w normalnej rzeczywistości a nie matriksie deweloperów :)
        • krycha_z_gazowni Taniej juz nie bedzie! 21.10.09, 10:20

          Ludzie, bierzta kredyty i kupujta, taniej juz nie bedzie!
          Oto kilka powodow, dla ktorych ceny mieszkan beda tylko rosly:

          - bezrobocie ciagle rosnie
          - brak wzrostu plac
          - kolejne firmy bankrutuja
          - kredyciarze gna sie pod ciezarem rat i wiekszosc pieniedzy wydaja na raty
          - nadchodzi konkretny niz demograficzny
          - banki zaostrzaja polityke kredytowa
          - marze na kredytach sa horrendalne
          - developerzy maja ogromny zastój ze sprzedaza
          - a na rynku jest mnostwo mieszkan "wtórnych" prawie nowych lub nowych.

          Z POWYZSZEGO WYNIKA, ZE CENY BEDA CIAGLE ROSLY!!!
          • Gość: m Re: Taniej juz nie bedzie! IP: *.17.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 21.10.09, 10:26
            hehe:)
            • Gość: mzb Jak to? A niedawno czytałem raport REAS-a... IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 21.10.09, 13:43
              ...że będzie już tylko drożej. I że mieszkanie będzie rarytasem, bo deweloperzy
              przestali budować.
              • beatrix13 Re: Jak to? A niedawno czytałem raport REAS-a... 21.10.09, 21:18
                Gość portalu: mzb napisał(a):

                > ...że będzie już tylko drożej. I że mieszkanie będzie rarytasem,
                bo deweloperzy przestali budować.

                ...................
                czyżby przerzucili się na dochodowę uprawę marchewek?
          • Gość: gr Re: Taniej juz nie bedzie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 12:13
            10/10
          • Gość: dr Re: Taniej juz nie bedzie! IP: *.sgh.waw.pl 21.10.09, 13:22
            zapomniałeś dodać o EURO 2012
          • Gość: :):):) Re: Taniej juz nie bedzie! IP: 93.159.133.* 21.10.09, 19:40
            HAHAHA jestes cudowny. :) 10/10
        • Gość: kj Re: Pisać można wszystko - jest wolność ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 11:09
          Ranking funduszy ....

          Fundusz st. wzrostu PKO - rok temu kosztował ok. 114 zł
          15 10 2009 kosztuje też około 114 zł pomimo wzrostu WIG-u .
          Ale we wszystkich tabelach jest wzrost o ok.6% .

          KTO TYM OSZUSTWEM STERUJE .
      • pklimas Re: Z 8 proc na 5 proc to spadek prawie o 40%... 21.10.09, 09:36
        Przesun to o dobre 5-10 lat.
        W Polsce 20-25 latek nie mysli o wyprowadzce z domu.
        Mlody człowiek oknczy studia w wieku 25 lat i chce troche pouzywac
        zycia. Kolo 27-28 lat sie żeni i dalej mieszka z rodzicami/tesciami.
        Dopiero gdy koło 30 pojawia sie dziecko - zaczyna myslec o
        wyprowadzce - zreszta dopiero wtedy po paru latach pracy ma unowe na
        czas nieokreslony i moze mieszkanie kupic na kredyt.
        Wez tez pod uwage to, ze 2-3 mln mieszkan w Polsce nie nadaja sie do
        niczego i obecnie tam mieszkajacy beda ostatnim pokoleniem tam
        mieszkajacym. NIkt nie bedzie remontowal starych przedwojennych
        kamienic czesto z kibelkami na korytarzu, przeciekajacym dachem i
        grzybem na scianach. Te 2-3 mln mieszkan taniej jest wyburzyc niz
        remontowac.
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Z 8 proc na 5 proc to spadek prawie o 40%... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 09:53
          Z tym bywa różnie. Po moim otoczeniu moge powiedzieć, że w zasadzie prawie nikt
          w przedziale 27-30 lat już nie mieszka z rodzicami. Czy ma własne mieszkanie? -
          z tym jest różnie. Wiem - patrzenie przez pryzmat znajomych nie jest może
          najlepszym wyznacznikiem, ale od czegoś obserwacje należy rozpocząć. Moje są
          takie, że w zależności od miejsca zamieszkania ludzie wyprowadzają się od
          rodziców w trakcie studiów, albo tuż po nich (jeśli weźmiemy, tak jak ktoś tu
          zaproponował studentów). Jeśli weźmiemy ludzi z niższym wykształceniem, robia to
          zwykle wczesniej. Choć są i tacy, co z rodzicami mieszkają dłużej. Ale, ludzie
          są różni i mają różne potrzeby...
        • Gość: wojciech to żeś walnął kulą w płot... IP: 213.76.147.* 21.10.09, 10:31
          "NIkt nie bedzie remontowal starych przedwojennych kamienic"
          Może Cię to zdziwi, ale w wielu miastach priorytetem staje się ratowanie starych
          przedwojennych kamienic właśnie :-)
          • evitka03 Re: to żeś walnął kulą w płot... 21.10.09, 14:51
            Dokładnie. Stara przedwojenna cegła wytrzyma dłużej niż dzisiejsze konstrukcje:
            ytong + gips :)) dlatego wiele osób woli wyremontować stary dom niż budować nowy
            od fundamentów.
        • eustachy.s Re: Z 8 proc na 5 proc to spadek prawie o 40%... 21.10.09, 10:45
          Zwróć uwagę na to kto mieszka w tych 3 milionach mieszkań i do kogo te
          mieszkania należą. Ludzie tam mieszkający nie mieli pieniędzy na mieszkanie
          przed wzrostem cen i tym bardziej nie mają teraz oraz nie będą mieć w
          przyszłości. W Polsce pewnie jest popyt na 3 mln mieszkań ale za darmo.
          Sprawdziłem dwa serwisy z ofertami, na 1 jest ponad 24 tyś mieszkań na wynajem,
          na drugim ponad 9 tyś, podzielmy przez pół by usunąć duplikaty, czy osoby które
          mają łazienkę na korytarzu nie mogą wynająć na wolnym rynku skoro nie chcą kupić?
          • mara571 dodam jeszcze, ze 21.10.09, 12:00
            wiele ludzi nie zebralo nawet w latach 70 tych 30-40 tys zl, aby sprobowac
            uzyskac mieszkanie spoldzielcze ze wszystkimi wygodami.
            A jak sie juz jakies mieszkanie w kamienicy zwolnilo, to jak byla w zlym stanie
            mieszkanie dostwawal margines spoleczny, wielodzietne rodziny alkoholikow.
            W ten sposob PRL niszczyl srodmiescia miast.
            Najlepszym tego przykladem jest ul Piotrkowska w Lodzi.
            • Gość: zzzzzzz Re: dodam jeszcze, ze IP: *.nplay.net.pl 21.10.09, 16:35
              oraz Kunickiego w Lublinie - gdzie jest sporo wyremontowanych
              kamienic ale skojarzenia ludzi są jednoznaczne
              • Gość: ze stolycy Re: dodam jeszcze, ze IP: *.102.211.91.static.bait.pl 21.10.09, 21:12
                ...oraz Brzeska w Warszawie...
        • aegis_of_heart Tak tak, "taniej nie będzie"... :D:D 21.10.09, 11:12
          pklimas napisał:

          > Przesun to o dobre 5-10 lat.
          > W Polsce 20-25 latek nie mysli o wyprowadzce z domu.

          Nie? Dziwne, a wyprowadzający się w wieku lat 19 (studia)?
          Jeśli ktoś studiuje w odległym mieście, to nie ma wyboru - i to było gros
          studentów. Tak robią studenci stacjonarni i chyba większość niestacjonarnych.

          Ci, co nie studiują (a w Polsce studiowanie było łatwiutkie) i tak często
          wyjeżdżają do dużego miasta albo za granicę.

          Mieszkać z rodzicami to mogą głównie dzieci z wielkich miast. Ale i tutaj kiedyś
          się wyprowadzają. Ci bogatsi, których *stać* na zakup mieszkania, zazwyczaj
          około 25. roku życia.

          > Mlody człowiek oknczy studia w wieku 25 lat i chce troche pouzywac
          > zycia. Kolo 27-28 lat sie żeni i dalej mieszka z rodzicami/tesciami.

          Powiem szczerze, nie znam takich.
          Oczywiście tacy ludzie są, ale nie bardzo ich stać na zakup takich mieszkań.
          Najwyżej z LTV 100% i kredytem po szyję... :/

          > Dopiero gdy koło 30 pojawia sie dziecko - zaczyna myslec o
          > wyprowadzce - zreszta dopiero wtedy po paru latach pracy ma unowe na
          > czas nieokreslony i moze mieszkanie kupic na kredyt.

          Ile jest takich osób?

          A - w Twojej wyssanej z palca "analizie" brakuje jednej rzeczy. Rynku najmu, o
          którym tu mówimy.

          > Wez tez pod uwage to, ze 2-3 mln mieszkan w Polsce nie nadaja sie do
          > niczego i obecnie tam mieszkajacy beda ostatnim pokoleniem tam
          > mieszkajacym. NIkt nie bedzie remontowal starych przedwojennych
          > kamienic czesto z kibelkami na korytarzu, przeciekajacym dachem i
          > grzybem na scianach. Te 2-3 mln mieszkan taniej jest wyburzyc niz
          > remontowac.

          W wielkich miastach? Większość kamienic będzie remontowana i sukcesywnie będzie
          podnoszony ich standard. W przyszłości te kamienice będą dla ludzi zamożnych.

          A te nieremontowane kamienice to zapuszczone komunalne lokale socjalne.
          Ich lokatorzy żadnych mieszkań ani nie kupią, ani i tak ich by nie przekazali.

          Aha - paradoksem polskich miast jest to, że np. menelia mieszka w centrach, a
          ludzie ciężko pracujący dojeżdżają z "sypialń", bo na centrum ich np. nie stać.
          Taką to mamy solidarną politykę społeczną.
        • Gość: sir_osmoza Re: Z 8 proc na 5 proc to spadek prawie o 40%... IP: 195.82.178.* 21.10.09, 11:51
          Na przykladzie gliwic moge ci powiedziec, ze takie kamienice sa remontowane i
          wygladaja naprawde ladnie. Co do reszty - zgoda. Wydaje mi sie ze wyz zacznie
          szukac mieszkan dopiero za kilka lat.
        • Gość: greg0,75 Re: Z 8 proc na 5 proc to spadek prawie o 40%... IP: *.net.autocom.pl 21.10.09, 20:06
          > Wez tez pod uwage to, ze 2-3 mln mieszkan w Polsce nie nadaja sie do
          > niczego i obecnie tam mieszkajacy beda ostatnim pokoleniem tam
          > mieszkajacym.

          Co czwarte mieszkanie w Polsce na przemiał? Aż się wierzyć nie chce...
      • Gość: bolo Re: Z 8 proc na 5 proc to spadek prawie o 40%... IP: *.csn.tu-chemnitz.de 21.10.09, 09:51
        Zmartwię Cię pewnie studencie ale to cena wynajmu wzroście bo 1. jak na na razie
        jest tańsza o połowę w porównaniu do np. zachodnich Niemiec 2. tych co nie stać
        na kupno mieszkania muszą je wynająć 3. jest deficyt mieszkań a z tych co są,
        jak ktoś już pisał, ok 30% nadaje się do wyburzenia. Zatem brakuje dobrych parę
        milionów lokali do zamieszkania w cywilizowanych warunkach. 4. wyż demograficzny
        w wieku 25-30 lat 5. mieszkanie to nie samochód - gdy Cię nie stać samochodu nie
        kupisz, mieszkać gdzieś musisz
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Z 8 proc na 5 proc to spadek prawie o 40%... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 10:04
          A do tej pory gdzie mieszkali, pod mostem? No tak znowu milionerzy mieszkający
          pod mostem uratują ceny - tym razem najmu :)
        • Gość: AntyPOlityk Aż tak bezczelnie naciągasz? IP: *.computerland.pl 21.10.09, 10:50
          "Zmartwię Cię pewnie studencie ale to cena wynajmu wzroście bo 1. jak na na
          razie jest tańsza o połowę w porównaniu do np. zachodnich Niemiec"
          zmartwię cię: w Niemczech zarabiają 4xrazy więcej niż my
          "2. tych co nie stać na kupno mieszkania muszą je wynająć 3. jest deficyt
          mieszkań a z tych co są, jak ktoś już pisał, ok 30% nadaje się do wyburzenia.
          Zatem brakuje dobrych parę milionów lokali do zamieszkania w cywilizowanych
          warunkach." - sprawdź ogłoszenia o wynajmie, niestety jest ich coraz więcej, a
          to kłóci się z Twoją tezą
          "4. wyż demograficzny w wieku 25-30 lat 5. mieszkanie to nie samochód - gdy Cię
          nie stać samochodu nie kupisz, mieszkać gdzieś musisz" - np. u rodziców, np. na
          jednym mieszkaniu 2 i więcej par itp. itd.

          musisz jeszcze poćwiczyć i poszukać lepszych argumentów
          ale jak zaczniesz szukać tych lepszych argumentów, to się okaże że nie ma lepszych
          • Gość: ziomek Re: Aż tak bezczelnie naciągasz? IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.10.09, 13:45
            > zmartwię cię: w Niemczech zarabiają 4xrazy więcej niż my


            I co z tego?
            Wszystko (np. VW Golf 6) kosztuje w Polsce 4 razy mniej niż w
            Niemczech?
            • kretynofil Oczywiscie, ze nie... 21.10.09, 14:02
              Tylko widzisz, Niemiec moze przyjechac i kupic w Polsce samochod i wywiezc go za granice. Mieszkania ze soba nie wezmie - a jak stare porzekadlo mowi: na cene mieszkania wplywaja trzy rzeczy - lokalizacja, lokalizacja i lokalizacja.

              I wybacz, ale lokalizacja to nie jest cos postrzeganego lokalnie, tylko globalnie. Czy zaplacilbys 10KPLN/m2 na jakims zadupiu cywilizacji, tylko dlatego ze w tym konkretnym punkcie lokalizacja jest lepsza niz 2km dalej?

              Oczywiscie, znajdzie sie idiota, ktory zaplaci - ale takich jest garstka. Taki Kammel czy inna Cichopek moze zaplacic fortune za kwadrat w PL, bo gdziekolwiek poza PL mieliby kwalifikacje co najwyzej do zamiatania podlogi - ale normalny, wyksztalcony czlowiek moze zamieszkac w calej Europie. Po co mialby przeplacac w PL?
              • cmoknij-mnie-w-pompe Re: Oczywiscie, ze nie... 21.10.09, 14:31
                Co za niesamowita analiza, blyskotliwa argumentacja, oparta na
                rzeczowych faktach, przeciwnicy padaja na kolana.
                Musisz byc z siebie dumny.
                Mozesz teraz zajac sie swoja ulubiona czynnoscia.
                No to szable w dlon i heja, heja...
                • Gość: Już po 19! Re: Oczywiscie, ze nie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 00:33
                  Chyba w pompeczkę, maluchu.
            • dexterek011 Re: Aż tak bezczelnie naciągasz? 21.10.09, 14:04
              A wiesz czym się różni nieruchomość ro samochodu?
              Samochód możesz zabrać tam, gdzie są ludzie mający chęci i
              MOŻLIWOŚCI zapłacenia za niego więcej. Z nieruchomościami tak nie ma
              i właśnie dlatego ich cena jest zawsze dostosowana do zdolności
              finansowych lokalnej ludności.
            • megasceptyk błąd, Golf w Polsce jest droższy niż w Niemczech 21.10.09, 14:32
              i dużo droższy niż w Anglii czy Włoszech.
          • mirekp70 Re: Aż tak bezczelnie naciągasz? 22.10.09, 13:07
            Tak, zarabiają więcej. A my mniej. Dlatego u nas jest taniej. Ale
            zarobki w Polsce rosną. I w związku z tym nieruchomości i najem tez
            będą droższe. Nie, w czasie kryzysu, jak zarobki nie rosną, tylko
            rośnie bezrobocie, to wtedy nie. Może nawet trochę taniej będzie.
            Ale nie bardzo, bo raczej nikt nie przewiduje ostrego kryzysu w PL,
            tylko mocne spowolnienieniue wzrostu. Ale potem to tak. Dlaczego
            niby nie? Na pewno nie tak jak w 2005 - 2007, ale jednak

            Przepraszam, ale staram się to jakoś prosto wytłumaczyć
            Gość portalu: AntyPOlityk napisał(a):

            > "Zmartwię Cię pewnie studencie ale to cena wynajmu wzroście bo 1.
            jak na na
            > razie jest tańsza o połowę w porównaniu do np. zachodnich Niemiec"
            > zmartwię cię: w Niemczech zarabiają 4xrazy więcej niż my
            > "2. tych co nie stać na kupno mieszkania muszą je wynająć 3. jest
            deficyt
            > mieszkań a z tych co są, jak ktoś już pisał, ok 30% nadaje się do
            wyburzenia.
            > Zatem brakuje dobrych parę milionów lokali do zamieszkania w
            cywilizowanych
            > warunkach." - sprawdź ogłoszenia o wynajmie, niestety jest ich
            coraz więcej, a
            > to kłóci się z Twoją tezą
            > "4. wyż demograficzny w wieku 25-30 lat 5. mieszkanie to nie
            samochód - gdy Cię
            > nie stać samochodu nie kupisz, mieszkać gdzieś musisz" - np. u
            rodziców, np. na
            > jednym mieszkaniu 2 i więcej par itp. itd.
            >
            > musisz jeszcze poćwiczyć i poszukać lepszych argumentów
            > ale jak zaczniesz szukać tych lepszych argumentów, to się okaże że
            nie ma lepsz
            > ych
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Aż tak bezczelnie naciągasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 13:16
              > Tak, zarabiają więcej. A my mniej. Dlatego u nas jest taniej. Ale
              > zarobki w Polsce rosną. I w związku z tym nieruchomości i najem tez
              > będą droższe. Nie, w czasie kryzysu, jak zarobki nie rosną, tylko
              > rośnie bezrobocie, to wtedy nie. Może nawet trochę taniej będzie.
              > Ale nie bardzo, bo raczej nikt nie przewiduje ostrego kryzysu w PL,
              > tylko mocne spowolnienieniue wzrostu. Ale potem to tak. Dlaczego
              > niby nie? Na pewno nie tak jak w 2005 - 2007, ale jednak

              Twoje dywagacje opierają się na fałszywym założeniu, że teraz mamy normalne
              ceny. Nie one nadal są ponad miarę. Ceny zaczęły spadać jeszcze zanim zaczął się
              kryzys. Pierwsze obniżki - wtedy na rynku wtórnym to druga połowa 2007 roku, na
              rynku deweloperskim pojawiły się na początku 2008 roku pod pretekstem różnych
              promocji... Te promocje się przedłużały, a później zaczęły być cenami
              normalnymi... A przypomnijmy, że banki kurek zakręciły dopiero pod koniec 2008
              roku.

              Dodatkowo - popatrzmy na dane statystyczne - takie Katowice, tam również można
              zarobić, infrastruktura jest nie gorsza niż w Warszawie, a nieruchomości prawie
              o połowę tańsze...
              • mirekp70 Re: Aż tak bezczelnie naciągasz? 26.10.09, 12:40
                A co to znaczy "normalne" lub "nienormalne" ceny? Ceny sa takie
                jakie są, funkcja popytu i podaży. Ceny sa tekie, ża jakie ludzie
                chcą sprzedawac i kupować. Co do Katowic - co Ty tak ciągle z ta
                infrastrukturą? :-) Miasto jest bez porownania mniej przyjemne do
                mieszkania (znam z autopsji), poza tym zarobki tez są niższe.
                Pracowałem jednej dużej organizacji zatrudniającej ludzi i tam, i w
                Warszawie, i wiem cos o tym.
                Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a):

                > Twoje dywagacje opierają się na fałszywym założeniu, że teraz mamy
                normalne
                > ceny. Nie one nadal są ponad miarę. Ceny zaczęły spadać jeszcze
                zanim zaczął si
                > ę
                > kryzys. Pierwsze obniżki - wtedy na rynku wtórnym to druga połowa
                2007 roku, na
                > rynku deweloperskim pojawiły się na początku 2008 roku pod
                pretekstem różnych
                > promocji... Te promocje się przedłużały, a później zaczęły być
                cenami
                > normalnymi... A przypomnijmy, że banki kurek zakręciły dopiero pod
                koniec 2008
                > roku.
                >
                > Dodatkowo - popatrzmy na dane statystyczne - takie Katowice, tam
                również można
                > zarobić, infrastruktura jest nie gorsza niż w Warszawie, a
                nieruchomości prawie
                > o połowę tańsze...
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Aż tak bezczelnie naciągasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.09, 13:17
                  > co Ty tak ciągle z ta infrastrukturą?

                  bo jeśli nie ma teatru, kina, przedszkola ect w pobliżu, a dojazd jest
                  nieciekawy, to co za różnica, czy mieszkasz w mieście, czy we wsi w okolicy?
                  • mirekp70 Re: Aż tak bezczelnie naciągasz? 27.10.09, 09:54
                    No to dostrzegam znaczącą róznice pomiedzy warszawą i Katowicami w
                    ilosci i jakości teatrów, kin itp. Co do przedszkoli to nie mam
                    porównania z Katowicami, ale na ich jakość i ilośc w Warszawie -
                    Śródmieście nie narzekam. Ci do dojazdów - pewnie nie jest super,
                    ale dostrzegam znaczącą poprawę, na przykład w tym jak wygląda
                    SKM'ka.

                    Tak ogólnia Warszawa robi się coraz fajniejszym miastem, dosyć
                    czystym, centrum jest coraz ładniejsze i bardziej zadbane. W każdym
                    razie widzę tendencję na +
                    Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a):

                    > > co Ty tak ciągle z ta infrastrukturą?
                    >
                    > bo jeśli nie ma teatru, kina, przedszkola ect w pobliżu, a dojazd
                    jest
                    > nieciekawy, to co za różnica, czy mieszkasz w mieście, czy we wsi
                    w okolicy?
                    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Aż tak bezczelnie naciągasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.09, 10:03
                      Różnica jest nie duża, tym bardziej, jeśli porównasz właśnie do tego, od czego
                      zaczął sie ten podwątek, czyli do Berlina, że już o Monachium to nawet wspominać
                      nie można....
                      • mirekp70 Re: Aż tak bezczelnie naciągasz? 27.10.09, 11:51
                        Jeszcze raz - róznica jest, ale cena mieszkań zalezy pod zamożności
                        mieszkańców, możliwości zarobkowych itp. a nie infrastruktury! W
                        Warszawie mieszkania kosztują tyle ile kosztują, bo jest to miejsce
                        gdzie najlepiej w kraju się zarabia. Berlin ma może super
                        infrastrukturę, i ogólnie jest fajnym miastem, ale oprócz urzędów
                        nie ma tam prawie biznesu, i dlatego ceny nieruchomości są dużo
                        niższe niż w innych duzych miastach niemieckich. W Warszawie
                        mieszkania sa duzo tańsze niż w Monachium czy Hamburgu nie dlatego,
                        ze "infrastruktura", tylko dlatego, że w warszawie się dużo mniej
                        zarabia.

                        Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a):

                        > Różnica jest nie duża, tym bardziej, jeśli porównasz właśnie do
                        tego, od czego
                        > zaczął sie ten podwątek, czyli do Berlina, że już o Monachium to
                        nawet wspomina
                        > ć
                        > nie można....
                        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Aż tak bezczelnie naciągasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.09, 12:00
                          > Warszawie mieszkania kosztują tyle ile kosztują, bo jest to miejsce
                          > gdzie najlepiej w kraju się zarabia.

                          No to spójrz w rocznik statystyczny - kopara opadła? Właśnie dlatego podaję
                          Katowice jako przykład...

                          > Berlin ma może super
                          > infrastrukturę, i ogólnie jest fajnym miastem, ale oprócz urzędów
                          > nie ma tam prawie biznesu,
                          [...]
                          > W Warszawie
                          > mieszkania sa duzo tańsze niż w Monachium czy Hamburgu nie dlatego,
                          > ze "infrastruktura", tylko dlatego, że w warszawie się dużo mniej
                          > zarabia.

                          Czyli wg tego co piszesz, w Berlinie powinno się mniej zarabiać niż w
                          Warszawie... No i znów ta podła rzeczywistość...
                          • mirekp70 Re: Aż tak bezczelnie naciągasz? 27.10.09, 12:18
                            Nie opadła, nie spojrzałem, chcesz powiedzieć że w katowicach są
                            wyższe zarobki niż w wawie?
                            Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a):

                            > > Warszawie mieszkania kosztują tyle ile kosztują, bo jest to
                            miejsce
                            > > gdzie najlepiej w kraju się zarabia.
                            >
                            > No to spójrz w rocznik statystyczny - kopara opadła? Właśnie
                            dlatego podaję
                            > Katowice jako przykład...
                            >
                            > > Berlin ma może super
                            > > infrastrukturę, i ogólnie jest fajnym miastem, ale oprócz urzędów
                            > > nie ma tam prawie biznesu,
                            > [...]
                            > > W Warszawie
                            > > mieszkania sa duzo tańsze niż w Monachium czy Hamburgu nie
                            dlatego,
                            > > ze "infrastruktura", tylko dlatego, że w warszawie się dużo mniej
                            > > zarabia.
                            >
                            > Czyli wg tego co piszesz, w Berlinie powinno się mniej zarabiać
                            niż w
                            > Warszawie... No i znów ta podła rzeczywistość...
                            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Aż tak bezczelnie naciągasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.09, 12:25
                              > Nie opadła, nie spojrzałem, chcesz powiedzieć że w katowicach są
                              > wyższe zarobki niż w wawie?

                              Tak pokazują statystyki...
                              • mirekp70 Re: Aż tak bezczelnie naciągasz? 27.10.09, 12:28
                                Zdaje się parę dni temu w rzepie były statystyki co do
                                najbiedniejszych i najbogarszych powiatów, i coś sobie tego nie
                                przypominam... w każdym razie jakoś nie widze tej migracji
                                zarobkowej do Katowić, a do wawy owszem...
                                Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a):

                                > > Nie opadła, nie spojrzałem, chcesz powiedzieć że w katowicach są
                                > > wyższe zarobki niż w wawie?
                                >
                                > Tak pokazują statystyki...
                                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Aż tak bezczelnie naciągasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.09, 12:37
                                  Co ja zrobię, faktów nie zmienię, żebyś nie usiał szukac po roczniku, krótki
                                  artykuł:
                                  miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,5430405,Zarabiamy_mniej_niz_w_innych_duzych_miastach.html
                                  cytat:

                                  Główny Urząd Statystyczny opublikował dane o zarobkach za I kwartał 2008
                                  roku. Pod uwagę wzięto zarobki brutto w wylosowanych firmach (dużych i małych,
                                  państwowych i prywatnych), pominięto urzędy administracji publicznej, szkoły i
                                  fundacje.

                                  Najwięcej średnio zarabia się w Katowicach - aż 4479 zł. Na drugim miejscu
                                  uplasowała się Warszawa - 4082 zł, tuż za nią Gdańsk. Nad morzem przeciętna
                                  płaca to 3877 zł. We Wrocławiu średnia pensja to niecałe 3100 zł. Dla porównania
                                  więcej zarabia się w Szczecinie, i w pięciu innych miastach wojewódzkich w Polsce.
                            • mirekp70 Re: Aż tak bezczelnie naciągasz? 27.10.09, 12:26

                              BO to wszystko nie jest takie proste - podaż, popyt, zamożność
                              mieszkańców itd... to wszystko ma wpływ. Na pewno nie jest to efekt
                              jakiejś tajnej zmowy. W każdym razie ceny są jakie są, i nie ma co
                              się na to obrażać. I wierzyć w jakieś cuda, że nagle spadna o połowę
                              mirekp70 napisał:

                              > Nie opadła, nie spojrzałem, chcesz powiedzieć że w katowicach są
                              > wyższe zarobki niż w wawie?
                              > Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a):
                              >
                              > > > Warszawie mieszkania kosztują tyle ile kosztują, bo jest to
                              > miejsce
                              > > > gdzie najlepiej w kraju się zarabia.
                              > >
                              > > No to spójrz w rocznik statystyczny - kopara opadła? Właśnie
                              > dlatego podaję
                              > > Katowice jako przykład...
                              > >
                              > > > Berlin ma może super
                              > > > infrastrukturę, i ogólnie jest fajnym miastem, ale oprócz
                              urzędów
                              > > > nie ma tam prawie biznesu,
                              > > [...]
                              > > > W Warszawie
                              > > > mieszkania sa duzo tańsze niż w Monachium czy Hamburgu nie
                              > dlatego,
                              > > > ze "infrastruktura", tylko dlatego, że w warszawie się dużo
                              mniej
                              > > > zarabia.
                              > >
                              > > Czyli wg tego co piszesz, w Berlinie powinno się mniej zarabiać
                              > niż w
                              > > Warszawie... No i znów ta podła rzeczywistość...
                              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Aż tak bezczelnie naciągasz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.09, 12:39
                                Wierzyć to można w co się chce... Tam gdzie szukam mieszkania, ceny spadły i to
                                nie tak mało, aczkolwiek nie pogniewałbym się jakby spadły bardziej.
                              • mirekp70 Re: Aż tak bezczelnie naciągasz? 27.10.09, 14:50
                                NO to ja szukam wiekszego niz mam w Warszawie Sródmieście. I spadły
                                może o 15%. I jakoś nie oczekuje więcej
                                mirekp70 napisał:

                                • steady_at_najx Re: Aż tak bezczelnie naciągasz? 27.10.09, 14:58
                                  >I jakoś nie oczekuje więcej

                                  Wiesz inni oczekuja mocniej i nie pomaga. O tym decyduje rachunek
                                  ekonomiczny (ktory oszukac mozna ale tylko na krotko) a nie
                                  oczekiwania.
                                  • mirekp70 Re: Aż tak bezczelnie naciągasz? 27.10.09, 18:08
                                    Dobra, to powiedz mi jaki rachunek ekonomiczny spowoduje, ze będę
                                    mógł w najblizszym czasie kupić przyzwoite mieszkanie w Śródmieściu
                                    (pomiedzy marszałkowskka a wisłą - ten rejon mnie
                                    interesuje),ewentualnie na Mokotowie, za powiedzmy 8 tys za m2?
                                    Bardzo bym sie ucieszył, bo potrzebuje takie mieszkanie dla siebie,
                                    a nie jako inwestycję.

                                    Jak na razie widze po ile takie mieszkania sa sprzedawane (znaczy
                                    się znajdują się kupcy), i jakoś nie za bardzo moge zrozumieć,
                                    dlaczego, pomijając ewentualność nagłego zaostrzenia kryzysu (a nic
                                    na to nie wskazuje), miałaby nagle stanieć o 20%-30%? Co, skończy
                                    sie kryzys, dochody ludzi zaczna rosnąć, i nagle powiedzą "pieprzymy
                                    to, mieszkania w najlepszych dzielnicach Warszawy sa za drogie",
                                    zrobia strajk i ceny spadną?
                                    steady_at_najx napisał:

                                    > >I jakoś nie oczekuje więcej
                                    >
                                    > Wiesz inni oczekuja mocniej i nie pomaga. O tym decyduje rachunek
                                    > ekonomiczny (ktory oszukac mozna ale tylko na krotko) a nie
                                    > oczekiwania.
                                    >
        • mara571 uzapomiales jeszcze o jednym fakcie 21.10.09, 12:06
          mieszkania dziadkow.
          Pokolenie wyzu z mojej rodziny mieszka we wlasnosciowych mieszkaniach dziadkow.
          Najczesciej jest tak, ze dziadek umarl, a dla babci kupiono jedno albo
          dwupokojowe mieszkanie w poblizu rodzicow.
        • Gość: Misiek Re: Z 8 proc na 5 proc to spadek prawie o 40%... IP: *.sds.uw.edu.pl 21.10.09, 14:11
          > 1. jak na na razie jest tańsza o połowę w porównaniu do np.
          > zachodnich Niemiec

          A moglbys porownac ze wschodnimi? Bo tam jakos Polsce blizej...
          I dodac ze czynsz jest w DE dofinansowany socjalnie...

          > 2. tych co nie stać na kupno mieszkania muszą je wynająć

          Co nie zmienia faktu ze jest ich coraz mniej bo szczyt wyżu ma 27 lat
          i teraz jest ostra demograficzna jazda w dół...
          Nie ma znaczenia czy kupuja czy wynajmuja - wazne ze mieszkan
          przybywa a ludzi wyraznie ubywa...

          > 3. jest deficyt mieszkań a z tych co są, jak ktoś już pisał, ok 30%
          > nadaje się do wyburzenia. Zatem brakuje dobrych parę
          > milionów lokali do zamieszkania w cywilizowanych warunkach.

          Nie mowiac o 10 mln brakujących Audi A6 ... Moze i jest wiele
          mieszkan ponizej standardu ale te mieszkania byly juz ponizej standardu
          5 lat temu - jak ich bylo nie stac po duzo nizszych cenach niz obecne
          to jak maja kupic/wynajac po wyzszych? A gminy nie maja zastepczych...

          > 4. wyż demograficzny w wieku 25-30 lat

          Juz dawno wynajmuje lub kupil - nie znam NIKOGO w tym wieku kto mieszkalby dalej
          z rodzicami... Wyprowadzaja sie ludzie w wieku studenckim a tych jest juz setki
          tysiecy mniej... A tych co sa w liceum
          są kolejne setki tysiecy mniej...

          > 5. mieszkanie to nie samochód - gdy Cię nie stać samochodu nie
          > kupisz, mieszkać gdzieś musisz

          Mieszkanie to nie samochód - jest duużo droższe - nie da sie kupić grata za
          4000zł - a każdy już gdzieś mieszka i jak go nie stać
          to będzie dalej tam mieszkał...
          • Gość: george Re: Z 8 proc na 5 proc to spadek prawie o 40%... IP: *.era.pl 21.10.09, 14:33
            > > 4. wyż demograficzny w wieku 25-30 lat
            >
            > Juz dawno wynajmuje lub kupil - nie znam NIKOGO w tym wieku kto
            mieszkalby dalej z rodzicami...

            A ja znam. I to ludzi pracujących, z dziećmi.
            Wykształconych. Niestety jest tak, że człowiek obracając się w pewnym
            środowisku przestaje zauważać, że świat może wyglądać gdzie indziej
            trochę inaczej. A później na tym braku spostrzegawczości buduje
            przekoloryzowany obraz świata.
            Niestety problem wyżu demograficznego lat 70/80 jeszcze długo będzie
            się przekładał na problemy obecne zanim się wynormuje.
            A co z wyżem lat 50-tych? Jeśli teraz są problemy z mieszkaniami, to
            jakie były wtedy? Wiele osób urodzonych w latach 70/80 mieszkało z
            rodzicami i dziadkami! A czy pokolenie wyżu nie spłodzi kolejnego
            wyżu?
            • Gość: hegemon® bo jesteś menel i żul IP: *.aster.com.pl 21.10.09, 15:28
              > A ja znam. I to ludzi pracujących, z dziećmi.

              normalny czlowiek się nie zadaje z pospólstwem.
              • dexterek011 Ale Ci się dowcip wyostrzył... 21.10.09, 15:34
                >> A ja znam. I to ludzi pracujących, z dziećmi.

                > normalny czlowiek się nie zadaje z pospólstwem.

                Pomiędzy ironią, a żenadą jest cienka linia. Chyba właśnie ją
                przekroczyłeś.
            • steady_at_najx Re: Z 8 proc na 5 proc to spadek prawie o 40%... 21.10.09, 20:53
              >A czy pokolenie wyżu nie spłodzi kolejnego
              wyżu?


              Nie. W tej chwili powinnismy dostrzegac wielki impuls dodatni a dostrzegamy tylko maly impulsik w pikujacym wykresie przyrostu demograficznego.

              Zreszta skad zerowy przyrost w roku 2000 skoro 25-30 lat wczesniej byl mocno wzrastajacy przyrost naturalny ?

              www.geografia.vel.pl/map/photos/photo12.jpg
            • Gość: Misiek Re: Z 8 proc na 5 proc to spadek prawie o 40%... IP: *.sds.uw.edu.pl 21.10.09, 21:54
              > A czy pokolenie wyżu nie spłodzi kolejnego wyżu?

              Zajrzyj lepiej do danych GUS i przejrzyj na oczy. I zajrzyj tez tutaj:

              en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_and_territories_by_fertility_rate
              Jesli chodzi o plodnosc to na 195 krajów jesteśmy na miejscu 190.

              1.23 dziecka na kobietę!!!!

              Dodaj do tego emigrację...

              Kolejnego wyżu demograficznego w kolejce po mieszkania
              nie będzie przez co najmniej najbliższe ćwierćwiecze...

              Najbliższe 10 lat w Polsce to będzie NRD do kwadratu...
        • Gość: thoms Re: Z 8 proc na 5 proc to spadek prawie o 40%... IP: 82.113.113.* 21.10.09, 14:32
          W zachodnich (a takze we wschodnich) Niemczech jakosc zycia jest
          nieporownywalnie wyzsza niz w najjasniejszej, zacznijmy od tego.
        • Gość: kaka Re: Z 8 proc na 5 proc to spadek prawie o 40%... IP: *.mst.gov.pl 19.11.09, 11:06
          W dawnym Berlinie Zach. cena wynajmu mieskzania 3 pokojowego jest o
          połowę niższa niż w Warszawie i tak samo we Wiedniu (w przeliczeniu
          na PLN oczywiście)
    • Gość: Wesołek A w Suwałkach mieszknia drożeją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 08:06
      kazdy dzień przynosi nowe rekordy cenowe. Juz nie wspomnę o
      podsuwalskich wiliach, bo po nie ustawiają się kolejki
      milionerów.
      • bratprezydenta Re: A w Suwałkach mieszknia drożeją 21.10.09, 08:25
        Zapewne w kryzysie ceny najmu wzrosna, bo przecież nikt nie będzie
        dopłacać:)
        A tak na poważnie, bańka na naszym rynku nieruchomości powoli pęka,
        co prawda sztuczna stymulacja cen przez programy typu "deweloper na
        swoim" spowalnia ten proces. Na dłuższą mete nie da sie utrzymać
        obecnych cen mieszkań.
        • luni8 Re: A w Suwałkach mieszknia drożeją 21.10.09, 10:50
          Ludzie kupują mniej mieszkań więc więcej jest osób mieszkających w wynajmowanych ( czyli cena powinna rosnąć)
          Ale
          ludzie kupują coraz mniej mieszkań więc ci którzy mają mieszkania do sprzedaży albo pozwalają by kisły w nadzieji na lepsze czasy albo wynajmują (czyli ceny powinny spadać)

          a jaki bedzie wynik?
        • mirekp70 mieszkania stanieją? 21.10.09, 10:54
          Jakoś tak nie chce mi sie wierzyc w to, że jakoś radykalnie jeszcze
          stanieją. Kryzys sie powoli skończy, dochody ludności będa stabilnie
          rosły, a mieszkania u nas sa jednak zdecydowanie tańsze niż na
          zachodzie.

          Generalnie zasada jest chyba taka: 2 pokojowe mieszkanie średniej
          klasy będzie kosztowało (w okreśonym mieście) tyle, ile wyniesie
          kredyt jaki jest w stanie obsłużyć rodzina zarabiające tak gdzieś
          20% powyżej średniej w danym mieście. Takie moje zdanie nie-eksperta.

          Zastanawia mnie za to zagadka cen mieszkań w Moskwie, i w ogóle
          Rosji - tam to dopiero jest bańka. W Moskwie 50 metrowe mieszkanie w
          ruderze zbudowanej w lataj 70'ych kosztuje obecnie około 0,5 mln
          PLN. Nie mowiąc już o mieszkaniach nowych. Przy własciwie nie
          istniejących kredytach hipotecznych.
          • Gość: eM Re: mieszkania stanieją? IP: 194.181.0.* 21.10.09, 11:09
            "mieszkania u nas sa jednak zdecydowanie tańsze niż na
            zachodzie"

            Że co?
            • steady_at_najx Re: mieszkania stanieją? 21.10.09, 12:26
              > Że co?


              Nie pytaj bo zaraz dostaniesz argument w typie "dla przykladu Paryz
              albo Londyn"
              • mirekp70 Re: mieszkania stanieją? 22.10.09, 12:05
                jak napisałe już - nie tylko. Ale z czym mam niby porównywać
                Warszawę? Ze innymi stolicami w Europie, lubi innymi duzymi
                miastami. Zgoda, nie jesteśmy na ich poziomie zamożności, ale on
                wzrasta, i ceny beda rosły razem z nim
                steady_at_najx napisał:

                > > Że co?
                >
                >
                > Nie pytaj bo zaraz dostaniesz argument w typie "dla przykladu
                Paryz
                > albo Londyn"
                >
            • mirekp70 Re: mieszkania stanieją? 22.10.09, 12:01
              Że to. Porównaj ceny mieszkań w Warszawie z cenami w Hamburgu,
              Frankfurcie, Monachium, Paryzu, Londynie. Berlin odpada - to dosyć
              specyficzna stolica, nie będąca w Niemczech żadnym centrum biznesowym
              Gość portalu: eM napisał(a):

              > "mieszkania u nas sa jednak zdecydowanie tańsze niż na
              > zachodzie"
              >
              > Że co?
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: mieszkania stanieją? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 12:04
                Cały czas wymieniasz miasta, których infrastruktury nawet nie można porównać do
                żadnego z Polskich miast. Nawet ten tani berlin ma infrastrukturę daleko
                bardziej rozwiniętą...
                • mirekp70 Re: mieszkania stanieją? 22.10.09, 12:25
                  No i dlatego jest u nas taniej. Ale to się zmienia (na lepsze). Tak
                  W ogóle to na ceny nieruchomości nie tyle ma wpływ infrastruktura,
                  ile zamożność mieszkańców. A ta tez rośnie. I chodzi mi o trend nie
                  jedno czy dwuletnie, ale minimum 10-teni

                  A tak w ogóle to niedoceniamy Warszawę - jest całkiem fajnym
                  miejscem do mieszkania, nawet porównyjąc z LOndynem czy Paryżem.
                  Może nie mamy zapierających dech w piersiach budynków i w ogóle
                  zabytków, ale o wiele przyjemniejszy rozmiar. I wbrew
                  rozpowszechnionym opiniom - Warszawa jest całkiem czystym miastem.

                  Porównaj sobie z innym ekstremum - Moskwa jest miastem pewnie równie
                  drogim jak Paryż, a brzydkim, szrym, brudnym wielkim i zupełnie nie
                  do życia
                  Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a):

                  > Cały czas wymieniasz miasta, których infrastruktury nawet nie
                  można porównać do
                  > żadnego z Polskich miast. Nawet ten tani berlin ma infrastrukturę
                  daleko
                  > bardziej rozwiniętą...
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: mieszkania stanieją? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 12:37
                    Nie chodzi mi już o czystość, a o infrastrukturę... Sorki, ale porównaj ilość
                    kin, teatrów, linii metra, jakości dróg. Moskwa natomiast jest ewenementem,
                    takim, jak do niedawna była Warszawa - znaczy się daje pracę lepiej płatną niż w
                    innych regionach. W Polsce zaczęło to już się stabilizować i pomału rozkładać...

                    I dalej nie widzę w Polsce miasta, które infrastrukturą mogłoby konkurować z
                    wymienionymi przez Ciebie miastami. W kilku z nich byłem i sprawdziłem
                    doświadczalnie, przypuszczam, że w pozostałych jest podobnie...
                    • mirekp70 Re: mieszkania stanieją? 22.10.09, 12:54
                      Jeszce raz - co ma do tego infrastruktura? Będzie sie poprawiała
                      razem z zamożnością mieszkańców i miasta. A że i jedno i drugie jest
                      na niższym poziomie, niz w miastach o których pisałem, to ceny tez
                      są niższe. Tyle że trend tego wszystkiego trazem jest w górę, a nie
                      w dół.


                      A Moskwę podałem jako własnie chorobliwy przykład - żeby pokażać jak
                      daleko jest Warszawie do prawdziwej bańki. W Moskwie mieszkanie w
                      centrum kosztuje jakies parenaście tys dol za m2!!! I to zwykłe, nie
                      żaden luksusowe apartament.
                      Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a):

                      > Nie chodzi mi już o czystość, a o infrastrukturę... Sorki, ale
                      porównaj ilość
                      > kin, teatrów, linii metra, jakości dróg. Moskwa natomiast jest
                      ewenementem,
                      > takim, jak do niedawna była Warszawa - znaczy się daje pracę
                      lepiej płatną niż
                      > w
                      > innych regionach. W Polsce zaczęło to już się stabilizować i
                      pomału rozkładać..
                      > .
                      >
                      > I dalej nie widzę w Polsce miasta, które infrastrukturą mogłoby
                      konkurować z
                      > wymienionymi przez Ciebie miastami. W kilku z nich byłem i
                      sprawdziłem
                      > doświadczalnie, przypuszczam, że w pozostałych jest podobnie...
                      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: mieszkania stanieją? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 13:04
                        > Jeszce raz - co ma do tego infrastruktura? Będzie sie poprawiała
                        > razem z zamożnością mieszkańców i miasta. A że i jedno i drugie jest
                        > na niższym poziomie, niz w miastach o których pisałem, to ceny tez
                        > są niższe. Tyle że trend tego wszystkiego trazem jest w górę, a nie
                        > w dół.

                        Chodzi o to, że w wa-wie nie były niższe... Był okres, że były nawet wyższe
                        (kwestia mocnego złotego). A jak dla mnie cena mieszkania jest zależna od
                        infrastruktury. Toteż w miastach, które wymieniasz, na przedmieściach jest
                        taniej, bo mają gorszą infrastrukturę, mniej możliwości itd...

                        > A Moskwę podałem jako własnie chorobliwy przykład - żeby pokażać jak
                        > daleko jest Warszawie do prawdziwej bańki.

                        Wa-wa właśnie też jest w chorobliwym układzie jeszcze...
                        • mirekp70 Re: mieszkania stanieją? 22.10.09, 14:20
                          Jeszcze raz - W warszawie ceny mieszkań są duzo niższe niż w
                          miastach Europy zachodniej o których pisałem

                          I jeszcze raz - na ceny mieszkań ma wpływa zamozność mieszkańców, a
                          nie infrastruktura (nie bezpośrednia). Ludzie juz tu mieszkają, i
                          się nie przeprowadzą do gdzieś indziej, bo ibfrastrukura lepsza.
                          Oczywiście infrastruktura ma wpływ, ale pośredni - nakrecając biznes
                          i wpływając pozytywnie na wzrost dochodów ludności
                          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: mieszkania stanieją? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 14:29
                            > I jeszcze raz - na ceny mieszkań ma wpływa zamozność mieszkańców

                            błąd, to zamożność mieszkańców ma wpływ na ceny mieszkań....
                            • mirekp70 Re: mieszkania stanieją? 26.10.09, 12:43
                              Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a):

                              > > I jeszcze raz - na ceny mieszkań ma wpływa zamozność mieszkańców
                              >
                              > błąd, to zamożność mieszkańców ma wpływ na ceny mieszkań....

                              Przecież własnie to napisałem, tylko w innej formie! To trochę jak w
                              dziecinnym wierszyku "na początku było tak, bociana dziobał szpak. A
                              potem była zmiana, szpak dziobał bociana..." :-)
                          • steady_at_najx Re: mieszkania stanieją? 22.10.09, 16:04
                            Ile utopiles w inwestycje ? Bo widze ze tymi mocno naciaganymi
                            argumentami chcesz przekonac (glownie siebie) ze ceny niedlugo w
                            gore ?

                            Poargumentowalbym ale te dowody w typie jakim piszesz byly tyle razy
                            obalane na tym forum ze pisanie ich po raz kolejny to troche strata
                            czasu.
                            • mirekp70 Re: mieszkania stanieją? 26.10.09, 12:45
                              Ja nie pisze, że niedługo pójda w górę. Ja pisze, że w perspektywie
                              15-20 lat (a taka perspektywa mnie interesuje - oszczędzam na
                              emeryturę) inwestycja w nieruchomości jest oplacalna.
                              steady_at_najx napisał:

                              > Ile utopiles w inwestycje ? Bo widze ze tymi mocno naciaganymi
                              > argumentami chcesz przekonac (glownie siebie) ze ceny niedlugo w
                              > gore ?
                              > Poargumentowalbym ale te dowody w typie jakim piszesz byly tyle
                              razy
                              > obalane na tym forum ze pisanie ich po raz kolejny to troche
                              strata
                              > czasu.
                              >
                              • steady_at_najx Re: mieszkania stanieją? 27.10.09, 12:07
                                Ja nie pisze, że niedługo pójda w górę. Ja pisze, że w
                                perspektywie
                                15-20 lat (a taka perspektywa mnie interesuje - oszczędzam na
                                emeryturę) inwestycja w nieruchomości jest oplacalna



                                Naprawde uwazasz ze kupujac dzisiaj przewartosciowana nieruchomosc
                                (cena sprzedazy zupelnie oderwana od fundamentow kosztow
                                wytoworzenia) za 15-20 lat zarobisz na niej ? Bo zakladam ze
                                planujesz zarobic.

                                Gratuluje optymizmu. Jak jednak spojrzysz na prognoze demograficzna
                                jak i na przewidywany wiekowy przekroj spoleczenstwa (ilosc starych
                                ludzi w gore, mlodych w dol) to moze okazac sie ze jestes zbytnim
                                optymista.
                                • mirekp70 Re: mieszkania stanieją? 27.10.09, 14:38
                                  Po prostu uważam, że zamożnośc Polaków wzrasta, i wraz z nią ceny
                                  nieruchomosci beda wzrastały do poziomu na zachodzie europy. I jakoś
                                  moja wiedza kłóci sie z tym "że u nas jest drożej niż na zachodzie".
                                  Po prostu tam jest drożej.
                                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: mieszkania stanieją? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.09, 14:42
                                    Nie jest na zachodzie drożej, jeśli porównasz tą samą jakość.... Ale, to Twoja
                                    inwestycja. Raczej nie spodziewam sie, bys dobrze na tym wyszedl, ale z drugiej
                                    strony, ludzie w totka tez wygrywaja....
                                  • steady_at_najx Re: mieszkania stanieją? 27.10.09, 14:54
                                    Po prostu uważam, że zamożnośc Polaków wzrasta, i wraz z nią ceny
                                    nieruchomosci beda wzrastały


                                    Czyli uwazasz ze w ciagu ostatnich 3 lat zamoznosc Polakow wzrosla
                                    dwukrotnie ?
                                    • mirekp70 Re: mieszkania stanieją? 27.10.09, 17:52
                                      steady_at_najx napisał:

                                      Nie interesuję mnie wachniecie cen w ciągu 3 lat, tylko trend w
                                      ciagu 15-20. Inwestowanie na krócej w nieruchomości to czysta
                                      spekulacja.
                                      PKB na głowę wzrosło w Polsce dwukrotnie (a nawet więcej jesli
                                      niekorygować o inflację) od 1999 roku. W 99 kupiłem mieszkanie w
                                      centrum za 4300 m2. Teraz pewnie mógłbym sprzedać za jakieś 10-12
                                      tys za m2. Czyli niewiele więcej jak wzrost PKB. Jeśli by popatrzeć
                                      na wzrost cen mieszkań do wzrostu PKB od 90 roku - od poczatku
                                      transformacji - pewno wyszłoby że wcale nie był taki szybki.

                                      Tak dla uscislenia - nie oczekuję że wzrost cen będzie wprost
                                      proporcjonalny do wzrostu PKB, ale generalnie korelacja jest.
                                      Takiuego wzrostu jak przy wejściu POlski do Unii juz nie będzie
                                      > Po prostu uważam, że zamożnośc Polaków wzrasta, i wraz z nią
                                      ceny
                                      > nieruchomosci beda wzrastały

                                      >
                                      > Czyli uwazasz ze w ciagu ostatnich 3 lat zamoznosc Polakow wzrosla
                                      > dwukrotnie ?
                                      >
          • monster_truck Re: mieszkania stanieją? 21.10.09, 11:20
            mirekp70 napisał:

            > Jakoś tak nie chce mi sie wierzyc w to, że jakoś radykalnie jeszcze
            > stanieją. Kryzys sie powoli skończy, dochody ludności będa stabilnie
            > rosły, a mieszkania u nas sa jednak zdecydowanie tańsze niż na
            > zachodzie.


            Bezrobocie będzie przez nabliższe lata rosło. Gdzie widzisz tutaj mijesce na stabilny wzrost dochodów? No chyba że chodzi ci o średnia, ta rzeczywiście może rosnąć jeżeli będą zwalaniani ludzi najmniej uposażeni.

            > Generalnie zasada jest chyba taka: 2 pokojowe mieszkanie średniej
            > klasy będzie kosztowało (w okreśonym mieście) tyle, ile wyniesie
            > kredyt jaki jest w stanie obsłużyć rodzina zarabiające tak gdzieś
            > 20% powyżej średniej w danym mieście. Takie moje zdanie nie-eksperta.

            Zacznijmy od tego że ludzi zarabiających powyżej średniej jest zdecydowana mniejszość. Nie mówiąc o tych którzy mieliby zarabiać 20% powyżej średniej. Dwoje rodziców musi też zarabiać na dwoje dzieci więc podziel to przez połowę. Myślisz że taką rodzinę stać na mieszkanie? Na te pseudoapartamenty w cenie domu? Na całe szczęście banki lepiej oceniają ryzyko takiej transakcji i nie dadzą takiej rodzinie kredytu bo mogą mieć kłopoty ze spłaceniem kredytu.
            • Gość: malo wiesz Re: mieszkania stanieją? IP: *.petrogas.ie 21.10.09, 14:37
              ceny na zachodzie wyzsze? sprawdz sobie jakie mieszkanie mozesz miec
              w hiszpanii za ta kase co wydjesz w polsce i tam przynajmniej masz
              pogode i milych ludzi. czemu ja mam placic drozej i zyc w takim
              szarym i brudnym kraju. To ze Wam napisza ze jest drozej nie znaczy,
              ze tak jest. Kryzysu tez u was nie ma , bo aferami ludziom oczy
              zamydalaj.
            • mirekp70 Re: mieszkania stanieją? 22.10.09, 12:19

              Bezrobocie pewnie będzie jeszcze rosło w przyszłym roku, penie
              gdzies tak do połowy 2010. Nie mam szklanej kuli, ale tak po prostu
              sądzę.

              Co do na to kogo stac na jakie mieszkanie - nie wchodząc w jakieś
              mętne wywody o "pseudoapartementowcach w cenie domu": w takiej na
              przykład Warszawie na 50 metrowe mieszkanie za 500 tys zl, przy
              zerowym wkładzie własnym stać parę która jest w stanie spłacać ratę
              kredytu (w PLN) od 3 to 3,5 tys PLN miesięcznie (kredyt na około 7%,
              na 30 lub 40 lat - ddosyć bezpieczne założenia).

              Nie jest to jakiś kosmos - po prostu dwójka młodych ludzi, którzy
              razem mają jakieś 6 tys złotych netto i liczą na wzrost dochodów.
              Dosyć typowa para, jakies 2 lata po studiach, z w miare dobrą pracą,
              ale bez żadnych rewelacji. Nazbiera sie takich w naszym mieście sporo
              monster_truck napisał:

              >
              > Bezrobocie będzie przez nabliższe lata rosło. Gdzie widzisz tutaj
              mijesce na st
              > abilny wzrost dochodów? No chyba że chodzi ci o średnia, ta
              rzeczywiście może r
              > osnąć jeżeli będą zwalaniani ludzi najmniej uposażeni.
              >
              > > Generalnie zasada jest chyba taka: 2 pokojowe mieszkanie
              średniej
              > > klasy będzie kosztowało (w okreśonym mieście) tyle, ile wyniesie
              > > kredyt jaki jest w stanie obsłużyć rodzina zarabiające tak
              gdzieś
              > > 20% powyżej średniej w danym mieście. Takie moje zdanie nie-
              eksperta.
              >
              > Zacznijmy od tego że ludzi zarabiających powyżej średniej jest
              zdecydowana mnie
              > jszość. Nie mówiąc o tych którzy mieliby zarabiać 20% powyżej
              średniej. Dwoje r
              > odziców musi też zarabiać na dwoje dzieci więc podziel to przez
              połowę. Myślisz
              > że taką rodzinę stać na mieszkanie? Na te pseudoapartamenty w
              cenie domu? Na c
              > ałe szczęście banki lepiej oceniają ryzyko takiej transakcji i nie
              dadzą takiej
              > rodzinie kredytu bo mogą mieć kłopoty ze spłaceniem kredytu.
          • goral.z.kopalni Re: mieszkania stanieją? 21.10.09, 11:59
            Ceny mieszkań w PL zrównały się z cenami z Europy zachodniej. Wyjątkiem jest
            tutaj Wlk. Brytania, gdzie ceny są zdecydowanie wyższe.
            Co do wynajmu ceny wynajmu w PL są na poziomie zachodniej UE czasami nawet są
            droższe(wyjątkiem tu jest również Wlk. Brytania - tam ceny wynajmu są znacznie
            wyższe), jest to na prawdę dziwne zważywszy na to, ze w UE zarabia się średnio
            dwa razy tyle co w PL - nie biorę pod uwagi najniższej krajowej, tylko średnie
            zarobki osoby wykształconej.
            Niestety niektórzy mówiąc zachód mają na myśli Wlk. Brytanie tam ceny
            nieruchomości znacznie odstają od cen w Niemczech czy Holandii. Z czego to
            wynika trudno mi ocenić, może ze względu na zarobki, w Anglii zarabia się sporo
            więcej niż w Niemczech, Holandii.
            2mln Polaków siedzi w Anglii, ale nie oznacza to tego, że tylko Anglia stanowi
            zachodnią Europę.
            • Gość: holender Re: mieszkania stanieją? IP: *.range86-158.btcentralplus.com 21.10.09, 22:46
              goral.z.kopalni napisała:

              > Ceny mieszkań w PL zrównały się z cenami z Europy zachodniej.
              > Wyjątkiem jest tutaj Wlk. Brytania, gdzie ceny są zdecydowanie
              > wyższe.

              A można wiedzieć, na czym opierasz te opinie? Bo mam wrazenie, ze piszesz bzdury.
              Wejdz sobie np. na www.funda.nl i zobacz, co i za ile mozesz kupic albo wynajac
              w Holandii. Co do innych panstw, nie wypowiadam sie, bo nie mam orientacji.
            • mirekp70 Re: mieszkania stanieją? 22.10.09, 12:27
              Zrównały się? Ciekawe. To ile kosztuje mieszkanie w Hamburgu
              Monachium, Frankfurcie nad Menem, Paryżu, Barcelonie, Amsterdamie?
              (to tak żeby porównac z Warszawą). Bo coś mi sie wydaje, że dużo
              więcej...
              goral.z.kopalni napisała:

              > Ceny mieszkań w PL zrównały się z cenami z Europy zachodniej.
              Wyjątkiem jest
              > tutaj Wlk. Brytania, gdzie ceny są zdecydowanie wyższe.
              > Co do wynajmu ceny wynajmu w PL są na poziomie zachodniej UE
              czasami nawet są
              > droższe(wyjątkiem tu jest również Wlk. Brytania - tam ceny wynajmu
              są znacznie
              > wyższe), jest to na prawdę dziwne zważywszy na to, ze w UE zarabia
              się średnio
              > dwa razy tyle co w PL - nie biorę pod uwagi najniższej krajowej,
              tylko średnie
              > zarobki osoby wykształconej.
              > Niestety niektórzy mówiąc zachód mają na myśli Wlk. Brytanie tam
              ceny
              > nieruchomości znacznie odstają od cen w Niemczech czy Holandii. Z
              czego to
              > wynika trudno mi ocenić, może ze względu na zarobki, w Anglii
              zarabia się sporo
              > więcej niż w Niemczech, Holandii.
              > 2mln Polaków siedzi w Anglii, ale nie oznacza to tego, że tylko
              Anglia stanowi
              > zachodnią Europę.
          • Gość: demotywator Re: mieszkania stanieją? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 12:02
            > Jakoś tak nie chce mi sie wierzyc w to, że jakoś radykalnie jeszcze
            > stanieją. Kryzys sie powoli skończy, dochody ludności będa stabilnie
            > rosły, a mieszkania u nas sa jednak zdecydowanie tańsze niż na
            > zachodzie.

            Jak to zdecydowanie tańsze mamy mieszkania??

            Wczoraj wszedłem sobie na niemieckie strony żeby sprawdzić ceny w Berlinie, można sobie poszperac w necie to nieproblem

            mieszkanie w centrum Berlina, w bloku z lat 80, ładne i zadbane świeżo po remoncie, takie podstawowe mieszkanie, wiadomo to nie apartament, ok.50m2 kosztuje ok.60.000EUR ~ 250.000zł - takich przykładów jest sporo

            Zatem wychodzi ok.5000zł/m2 to ja sie pytam jak u nas mieszkania są tańsze niż na zachodzie?????

            Już nie wspominam o zarobkach w Berlinie....


            • scisle-tajne Re: mieszkania stanieją? 21.10.09, 12:23
              Ceny w Berlinie... sprawdz moze we Frankfurcie, Monachium, Kolonii i
              przestan pisac bzdury. Berlin to jak nasz Slask (ceny w Chorzowie,
              Bytomiu zaczynaja sie od 1500zl za m), gdzie sa jedne z najwyzszych
              zarobkow w Polsce. Problem w tym, ze nikt (poza Slazakami) nie chce
              tam mieszkac.
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: mieszkania stanieją? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 13:09
                Sorry, ale w pl nie ma miasta, które infrastrukturą można porównac do Berlina, a
                Ty tu z Monachium wyjeżdżasz... No sorki, ale to nie ten kaliber.
              • Gość: demotywator Re: mieszkania stanieją? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 13:18
                Masz rację, sprawdziłem właśnie we Frankfurcie, jest drożej niż w Berlinie

                np. we Frankfurcie blisko Parlamentsplatz czyli dobra lokalizacja, bardzo ładne
                mieszkanko, 54m2 za 97500E ~ 410000zł

                i jak to sie ma do tego co np. chce sprzedać znajomy w Warszawie niedaleko
                skrzyżowania Prosta/Towarowa 45m2 za 470000?? (pomijam ze znajomego to cena
                wywoławcza, za ile i czy w ogóle to sprzeda to inna kwestia)


                To tylko pokazuje jak horrendalnie wywindowane są ceny u nas.

                Porównuje tylko mieszkania dla zwyklego przeciętnego człowieka, nie mowie tu o
                luksusowych apartamentach bo pewnie tutaj różnica może być ale to jest margines
                rynku, i nikogo kto czyta te komentarze to nie dotyczy.
              • eustachy.s Re: mieszkania stanieją? 21.10.09, 13:19
                Mieszkania we Frankfurcie są drogie, w końcu to europejska stolica bankowości,
                ale bez problemu można kupić mieszkanie w cenie poniżej 2 tyś euro za metr,
                biorąc pod uwagę że mają świetną komunikację można kupić tańsze mieszkanie w
                miejscowościach gdzie dojeżdżają s-bahny. Tak zresztą robi większość niemców i
                to nawet takich którzy mają stanowiska menedżerskie i wysokie zarobki.
                • mirekp70 Re: mieszkania stanieją? 22.10.09, 12:42
                  Poniżej 2 tys Euro za metr gdzie? W centrum, czy na obrzeżach?

                  W warszawie mieszkanie na dalekim Bemowie, Pradze, Białołece tez
                  kosztuje duzo mniej... No i pod Warszawą jeszcze mniej... a zresztą
                  co za dyskusja - jesteśmu pewnie gdzies w okolicach dołku kryzysu,
                  mieszkania kosztują ile kosztują, czyli ktos je za tyle kupuje i
                  sprzedaje, i tyle. Wszystko jest warte tyle, za ile mozna to
                  sprzedac. Może bedzie jeszcze trochę taniej (tak do 10%), ale nie
                  widze powodu, dla którego miałoby znacznie stanieć. Bo my tu
                  uważamy, że "nie sa tyle warte"??? Co, nagle wszyscy Ci, którzy
                  płaca w Warszawie od 8 do 10 tys za metr, uznaja że przepłacają i
                  przestaną kupować? Bajki jakieś
                  eustachy.s napisał:

                  > Mieszkania we Frankfurcie są drogie, w końcu to europejska stolica
                  bankowości,
                  > ale bez problemu można kupić mieszkanie w cenie poniżej 2 tyś euro
                  za metr,
                  > biorąc pod uwagę że mają świetną komunikację można kupić tańsze
                  mieszkanie w
                  > miejscowościach gdzie dojeżdżają s-bahny. Tak zresztą robi
                  większość niemców i
                  > to nawet takich którzy mają stanowiska menedżerskie i wysokie
                  zarobki.
                • Gość: zz Re: mieszkania stanieją? IP: *.chello.pl 23.10.09, 23:43
                  BTW we wszystkich wywodach jest jeden błąd
                  mieszkania we frankfurcie jak i na zachodzie nie są tańsze. Może i są we
                  frankurcie mieszkania < 2tys ojro za m2 ale przeciętna powierzchnia mieszkania
                  na zachodzie i to nawet biednych płd włochach to jakieś 80m2. Przeciętna czyli
                  tak naprawdę dla tych biedniejszych
                  Więc mieszkania jak i raty kredytów są droższe
            • mirekp70 Re: mieszkania stanieją? 22.10.09, 12:29
              Akurat Berlin jest tutaj wyjątkiem - to miasto nie jest ządnym
              centrum biznesowym Niemiec. Porównaj sobie lepiej z Hambyrgiem,
              Monachium czy Fraknfurtem nad M. (tylko nie pomyl z tym nad Odrą :-)
              Gość portalu: demotywator napisał(a):

              > > Jakoś tak nie chce mi sie wierzyc w to, że jakoś radykalnie
              jeszcze
              > > stanieją. Kryzys sie powoli skończy, dochody ludności będa
              stabilnie
              > > rosły, a mieszkania u nas sa jednak zdecydowanie tańsze niż na
              > > zachodzie.
              >
              > Jak to zdecydowanie tańsze mamy mieszkania??
              >
              > Wczoraj wszedłem sobie na niemieckie strony żeby sprawdzić ceny w
              Berlinie, moż
              > na sobie poszperac w necie to nieproblem
              >
              > mieszkanie w centrum Berlina, w bloku z lat 80, ładne i zadbane
              świeżo po remon
              > cie, takie podstawowe mieszkanie, wiadomo to nie apartament,
              ok.50m2 kosztuje o
              > k.60.000EUR ~ 250.000zł - takich przykładów jest sporo
              >
              > Zatem wychodzi ok.5000zł/m2 to ja sie pytam jak u nas mieszkania
              są tańsze niż
              > na zachodzie?????
              >
              > Już nie wspominam o zarobkach w Berlinie....
              >
              >
          • znajomy_jennifer_lopez Re: mieszkania stanieją? 22.10.09, 00:30
            Wierzyć może nie, jesli chcesz to oceniać "wiarą".
            Mogę się mylić ale z tego kryzysu IMHO albo będziemy wychodzili kilkanascie lat (po kryzysie obawiam sie stagnacji, stagflacji) ewentualnie - jesłiby (5% szans wg mnie) miało dośc do szybkiego wzrostu gospodarczego (boomu) to szybko skończy sie drugim kryzysem którego nawet deficyty budzetowe państw nie udzwigną. Ja jednak spodziewam sie kilku-kilkunastoletniego dryfu z niewielkim globalnym wzrostem PKB co, po okresie prosperity bedzie jawiło sie nam niemal jak recesja.
            Aha - i dotyczyc to bedzie w mniejszym stopniu nas ale i tak bedziemy odczuwac jej wpływ (drogie i trudniej dostepne kredyty zagraniczne, niski poziom naplywu kapitału spekulacyjnego itd itp) Długo by pisać - to złożony problem.
            A pytanie o Moskwe to chyba dodałeś żeby uwiarygodnić - skoro u nich jest drogo to znaczy że drogie mieszkania to normalność.
            Dlaczego nie napisałeś o "zagadce cen mieszkań w Berlinie"?
            • mirekp70 Re: mieszkania stanieją? 22.10.09, 12:34
              Bo Berlin to żadna zagadka - to po prostu miasto które oprócz
              urzędów centralnych nie ma żadnego biznesu

              Jeśli porównywać cos z Niemiec, o podobnym znaczeniu dle nich, jak
              dla nas Warszawa, to raczej Hamburg, Monachium, Frankfurt
              znajomy_jennifer_lopez napisał:

              > Wierzyć może nie, jesli chcesz to oceniać "wiarą".
              > Mogę się mylić ale z tego kryzysu IMHO albo będziemy wychodzili
              kilkanascie lat
              > (po kryzysie obawiam sie stagnacji, stagflacji) ewentualnie -
              jesłiby (5% szan
              > s wg mnie) miało dośc do szybkiego wzrostu gospodarczego (boomu)
              to szybko skoń
              > czy sie drugim kryzysem którego nawet deficyty budzetowe państw
              nie udzwigną. J
              > a jednak spodziewam sie kilku-kilkunastoletniego dryfu z
              niewielkim globalnym w
              > zrostem PKB co, po okresie prosperity bedzie jawiło sie nam niemal
              jak recesja.
              > Aha - i dotyczyc to bedzie w mniejszym stopniu nas ale i tak
              bedziemy odczuwac
              > jej wpływ (drogie i trudniej dostepne kredyty zagraniczne, niski
              poziom naplywu
              > kapitału spekulacyjnego itd itp) Długo by pisać - to złożony
              problem.
              > A pytanie o Moskwe to chyba dodałeś żeby uwiarygodnić - skoro u
              nich jest drogo
              > to znaczy że drogie mieszkania to normalność.
              > Dlaczego nie napisałeś o "zagadce cen mieszkań w Berlinie"?
    • Gość: kasa Używane mieszkania tanieją IP: 217.153.234.* 21.10.09, 08:28
      Pytanie na śniadanie.Jak liczy się rentowność najmu.Jakie parametry.
      • zaje_gazeta Re: Używane mieszkania tanieją 21.10.09, 08:55
        Takie proste obliczenie:
        cena mieszkania we wrocku 50 m2 - 300 000
        skoro rentownosc to 5 % to wez sobie 300000*0,05 = 15 000 i podziel to na 12
        miesiecy wyjdzie 1250 miesiecznego odstepnego.
        We Wrocku odstepne za mieszaknie jest wieksze, ale juz niedlugo
        • bratprezydenta Re: Używane mieszkania tanieją 21.10.09, 09:28
          Trochę inaczej sie to liczy. Wywynajmujesz 50m mieszkanie za które
          zapłaciłeś 300 tys ( nie liczymy urządzenia a powinniśmy), koszt
          najmu to 1 500 PLN+ liczniki, odejmij od tego czynsz np. 300PLN,
          amortyzacje ( mieszkanie się zużywa)np 100 PLN = 1500-300-100 = 1100
          PLN
          1100 x12 m-c= 13200, oczywiście gdy najem trwa przez cały rok.
          teraz 300000 x 5% na koncie= 15 000PLN
          Biznes żaden, wystarczy ze mieszkanie będzie stało miesiąc czy dwa,
          albo ktoś nie zapłaci a zysk idzie w diabły.
          Z drugiej strony teoretycznie mieszkanie przez cały czas nabiera
          wartości, ale jak wiemy może teraz uledz to zmianie ( przykład
          japonia).
          • Gość: mx Re: Używane mieszkania tanieją IP: 84.38.22.* 21.10.09, 09:36
            jeszcze odejmij podatek, i dolicz ew. koszt kredytu
          • mara571 litosci! czemu ciagle mylicie pojecia? 21.10.09, 10:06
            przeciez te 1250 zl to zadne odstepne tylko czynsz:
            czyli stala oplata za wynajecie lokalu, ktora pobiera wlasciciel.
            Do tego dochodza kosztay eksploatacji czyli oplaty na rzecz wspolnoty i
            zaliczki na wode, ciepla wode i ogrzewanie.
            Czynsz plus oplaty nazywane byly w II RP "komorne".
            Moze wrocilibysmy do tego ladnego slowa...
            • kretynofil Komorne! 21.10.09, 11:42
              Brawo, Mara, tego slowa wlasnie mi brakowalo, a "zaliczki dla administracji" to za duzo klepania...

              Komedii forumowej ciag dalszy: Polka, mieszkajaca od lat w Niemczech, uczy Polakow jezyka polskiego ;)

              I zebys mnie zle nie zrozumiala - nie nabijam sie z Ciebie, pisze to zupelnie powaznie. To "komorne", chociaz historycznie rzecz biorac zle sie bedzie kojarzylo (chociazby z "Chlopow" Reymonta) to chyba najlepsze okreslenie jakie widzialem...
              • mara571 a wiesz, jak ja sobie to slowo przypomnialam? 21.10.09, 12:09
                Mama znalazla stary zeszyt, a wlasciwie ksiazke przychodow i rozchodow mojej babci.
                W roku 1937 dziadkowie mieli miesieczne wplywy z 4 mieszkan w wysokosci
                240 zl.
                Tyle samo otrzymywali w roku 1978, z tym , ze miesiceczny rachunek za wode i
                kanalizacje wynosil ponad 100 zl.
          • mirekp70 Re: Używane mieszkania tanieją 21.10.09, 11:01
            Japonia to chyba słaby przykład dla Polski. Nasze PKB na głowę jest
            na tyle niskie, że jeszcze długo będzie rosło w wyniku zwykłego
            wykorzystania prostych rezerw, co chyba bedzie miało wpływ na siłe
            nabywczą ludności i cenę nieruchomości. Życzyłbym wszystkim
            stagnacji PKB na poziomie Japonii
            bratprezydenta napisał:

            > Trochę inaczej sie to liczy. Wywynajmujesz 50m mieszkanie za które
            > zapłaciłeś 300 tys ( nie liczymy urządzenia a powinniśmy), koszt
            > najmu to 1 500 PLN+ liczniki, odejmij od tego czynsz np. 300PLN,
            > amortyzacje ( mieszkanie się zużywa)np 100 PLN = 1500-300-100 =
            1100
            > PLN
            > 1100 x12 m-c= 13200, oczywiście gdy najem trwa przez cały rok.
            > teraz 300000 x 5% na koncie= 15 000PLN
            > Biznes żaden, wystarczy ze mieszkanie będzie stało miesiąc czy
            dwa,
            > albo ktoś nie zapłaci a zysk idzie w diabły.
            > Z drugiej strony teoretycznie mieszkanie przez cały czas nabiera
            > wartości, ale jak wiemy może teraz uledz to zmianie ( przykład
            > japonia).
            >
            • bratprezydenta Re: Używane mieszkania tanieją 21.10.09, 11:15
              Poczytaj sobie o bańce mieszkaniowej w Japonii, tam dawano kredyty
              na 99 lat, więc cena mieszkań doszła do takich absurdów, że nawet 4
              pokolenia nie są w stanie spłacić 40 metrowego apartamentu, a ceny
              spadły chyba o 70% ( nie pamiętam dokładnie)
              W swoich obliczeniach nie uwzględniłem podatków, nie mówiąc już o
              racie kredytu. Tak dla potrzeby tej zabawy przyjąłe że jelonek wyjął
              kasę ze skarpety i kupił urządzony kwadrat z rynku wtórnego.
              Gdyby było inaczej to jeszcze należy uzględnic ok 50 000 na
              urządzenie
        • eustachy.s Re: Używane mieszkania tanieją 21.10.09, 10:49
          A teraz policz jaki trzeba wziąć kredyt na 50m2 mieszkania i w jakiej wysokości
          wychodzi rata. Jeśli ktoś myśli że wynajmując mieszkanie które właśnie kupił
          zwróci mu się choć rata kredytu to jest w błędzie.
          • mirekp70 Re: Używane mieszkania tanieją 21.10.09, 11:05
            Rata się nigdy nie zawróci, rzadko nawet same odsetki. Jednka na
            ogół liczy się również na długoterminowy wzrost wartości
            nieruchomości. W długim terminie (powyżej 10 lat), chyba nie było
            systuacji żeby wartość nieruchomości nie rosła (pomijam wojny,
            rewolucje, komunizm itp - niestety u nas wcale nie takie pomijalne
            ryzyko...)
            eustachy.s napisał:

            > A teraz policz jaki trzeba wziąć kredyt na 50m2 mieszkania i w
            jakiej wysokości
            > wychodzi rata. Jeśli ktoś myśli że wynajmując mieszkanie które
            właśnie kupił
            > zwróci mu się choć rata kredytu to jest w błędzie.
            • Gość: areq Re: Używane mieszkania tanieją IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 21.10.09, 13:38
              <W długim terminie (powyżej 10 lat), chyba nie było systuacji żeby
              wartość nieruchomości nie rosła>
              Nie było również sytuacji /oprócz inflacji z początków lat 90-ych-
              a i tak rosły pi razy drzwi o współczynnik inflacyjny,zresztą 99%
              cen podawanych wtedy było w dolarach,właśnie ze względu na inflację
              / by cena mieszkania nowego czy też na rynku wtórnym w ciągu
              dwóch lat /2005-2007/ wzrosła przeciętnie o 150-200% /patrz
              rynek: Warszawa i inne duże miasta
              /.
              Jakby Ci tu pedzieć:) ludzie powtapiali i teraz szukają
              samopocieszenia,negując wszelkie możliwe prawa i zachowania ekonomii
              oraz rynku.
              Można to zaobserwować co u niektórych:) choćby na tymże forum ....
              Mój dziadek zawsze powtarzał:ziemia to najlepszy interes i w
              dłuższej perspektywie czasu zawsze przyniesie pieniądz....
              Nie przewidział jednak owczego pędu z lat 2006-2008r:)
              • mirekp70 Re: Używane mieszkania tanieją 22.10.09, 12:46
                Weaszlismy do Unii, i dlatego wzrosły. A tak w ogóle to mówię o
                stabilnych, zachodnich gospodarkach, do których mam nadzieję
                dołaczylismy. Może jeszcze nie całkiem, ale idziemy w tym kierunku.
                Gość portalu: areq napisał(a):

                > <W długim terminie (powyżej 10 lat), chyba nie było systuacji żeby
                > wartość nieruchomości nie rosła>
                > Nie było również sytuacji /oprócz inflacji z początków lat 90-
                ych-
                > a i tak rosły pi razy drzwi o współczynnik inflacyjny,zresztą 99%
                > cen podawanych wtedy było w dolarach,właśnie ze względu na inflację
                >
                / by cena mieszkania nowego czy też na rynku wtórnym w ciągu
                > dwóch lat /2005-2007/ wzrosła przeciętnie o 150-200% /patrz
                > rynek: Warszawa i inne duże miasta
                /.
                > Jakby Ci tu pedzieć:) ludzie powtapiali i teraz szukają
                > samopocieszenia,negując wszelkie możliwe prawa i zachowania
                ekonomii
                > oraz rynku.
                > Można to zaobserwować co u niektórych:) choćby na tymże forum ....
                > Mój dziadek zawsze powtarzał:ziemia to najlepszy interes i w
                > dłuższej perspektywie czasu zawsze przyniesie pieniądz....
                > Nie przewidział jednak owczego pędu z lat 2006-2008r:)
            • Gość: hmmm Re: Używane mieszkania tanieją IP: *.dip.t-dialin.net 21.10.09, 22:16
              Jesli popatrzysz sobie na sytuacje nieruchomosci w Niemczech w ostatnich 15
              latach, to zobaczysz, ze wzrost cen byl stanowczo nizszy niz poziom inflacji (a
              ta za duza nie byla). Inaczej mowia relatywnie potanialy.
              • mirekp70 Re: Używane mieszkania tanieją 22.10.09, 12:48
                Wzrost gopsodarczy też mieli taki sobie... Przejęcie NRD im nie
                pomogło... Sądzę, że nasz będzie jednak większy. Nie d;latego że
                jestesmy jacyś geniualni, ale łatwiej o wzrost, jak sie startuje z
                niższego poziomu.
                Gość portalu: hmmm napisał(a):

                > Jesli popatrzysz sobie na sytuacje nieruchomosci w Niemczech w
                ostatnich 15
                > latach, to zobaczysz, ze wzrost cen byl stanowczo nizszy niz
                poziom inflacji (a
                > ta za duza nie byla). Inaczej mowia relatywnie potanialy.
    • Gość: alandy Re: Używane mieszkania tanieją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 08:46
      prosze zwrócić uwagę na manipulację zawartą w tym artykule (głównie
      w tytule)

      UŻYWANE mieszkania tanieją

      autor sugeruje "subtelnie" że mieszkania nowe tj. "deweloperskie"
      nie tanieją

      element propagandy podobny do ukazujących się jakiś czas temu jak i
      równiez w czasie największego szału na nieruchomości artyukółów
      o "walącej się płycie"
      • Gość: zz Re: Używane mieszkania tanieją IP: 188.33.89.* 21.10.09, 09:43
        > autor sugeruje "subtelnie" że mieszkania nowe tj. "deweloperskie"
        > nie tanieją

        Ale to też znaczy, że jak kupisz nowe, to od razu automatycznie "zaużywasz" je i
        z góry wtapiasz kasę, bo przecież używane tanieją. ;)
      • Gość: zenek Sugeruje też że słońce jest zielone a pedofilia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 10:22
        dobra.

        Popukaj się może w część ciała na której nosisz czapkę.

        Artykuł jest o używanych mieszkaniach i tego dotyczy tytuł.
        Proste?
        Nie ma tu miejsca na cyklistów w murarskich fartuszkach, ani na naszych
        zielonych przyjaciół z Roswell.
      • znajomy_jennifer_lopez Re: Używane mieszkania tanieją 22.10.09, 00:43
        Bez przesady, ja tu nigdzie nie zauważyłem sugestii że developerskie nie tanieją. Zresztą jesliby Autor tak manipulował to w jakim celu? Chyba tylko żeby powiedzieć ze na wtórnym są okazje bo tam tanieje a pierwotny tkwi w miejscu.
        W rzeczywistości jest inaczej, rzeczony Gdańsk to przypadek gdzie NAJPIERW z tonu ostro spuścili developerzy skokowo obniżając ceny o ok 20% (od 15 do 30%) a wtórny TKWIŁ W GŁUPIM UPORZE nie przeszkadzając devom i nie konkurując z nim. Dopiero po roku coponiekórzy kmiotkowie załapują że to jednak nie chwilowe i ceny mają "szanse" na długie lata utkwić na zdecydowanie niższym od ich oczekiwań poziomie. Stąd wtórny zaczął dotykać ten sam temat pt "Zjazd cen". Nie będzie to jednak slalom gigant a raczej kombinacja norweska bo to nieruchomości a nie giełda.
    • Gość: 2wb Używane mieszkania tanieją IP: *.xdsl.centertel.pl 21.10.09, 09:00
      Ceny mieszkan nie wroca do tych sprzed kryzysu przez dlugie LATA bo
      byly one chore. A gadka develperow ze za dwa lata skoncza sie im
      mieszkania to zwykle naganianie typowe dla nich bo na rynku wtornym
      jest kilkaset tys wiszacycch juz ponad rok. Kryzys sie skonczy to
      pojawi sie rekomendacja T i bedzie pozamiatane
    • Gość: ag W tej chwili ceny mieszkań sztucznie utrzymuje na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 09:05
      W tej chwili ceny mieszkań sztucznie utrzymuje na szczytowym
      poziomie dopłata z naszych podatków dla banków i developerów czyli
      program RNS. Gdyby nie to, ceny spadłyby o conajmniej 30%. Dlaczego?
      Bo ceny materiałów, robocizny, działek spadły CONAJMNIEJ o jedną
      trzecią. Dowód? Można przejrzeć cenniki, podzwonić do wykonawców,
      ale można prościej. Na budowę autostrad podpisywane są obecnie
      kontrakty na kwoty o połowę niższe, niż w czasie boomu budowlanego.
      A przecież to ten sam cement, stal, maszyny, paliwo, robotnicy co
      przy budowie bloku.
    • monster_truck Tusku Tusku słuchaj 21.10.09, 09:09
      wyborcza.biz/biznes/1,101562,7163059,Rodzina_na_swoim_po_nowemu__Doplata_tylko_na_nowe.html
      Podnoszeniu limitów a teraz ograniczaniu programu tylko do nowych mieszkań, napychaniu kabzy deweloperów i banków za nasze pieniądze (czyt. podatników) mówimy stanowcze NIE!!!
      Wcześniej od biedy można było zrozumieć że ceny poszły w górę, tak samo jak koszty budowy. Tusku, Pawlaku powiedzcie z jakiego powodu podnieśliście limity? Koszty budowy i ceny mieszkań lecą obecnie na łeb. Jak można inaczej wytłumaczyć podnoszenia limitów jak nie dbaniem o interes kilku osób z branży deweloperskiej. Ograniczanie proagramu "Deweloper na Moim" do nowych mieszkań jest tego dobitnym dowodem. Młodzi ludzie podziękują wam przy wyborach prezydenckich i parlamentarnych za to że nie stać ich na mieszkanie. Pozostała reszta podziękuje wam gdy będą żebrać na ulicy żeby spłacić kredyt zaciągnięty na całe życie za bunkier, którego trudno nazwać domem. Ci sami młodzi ludzie głosowali na PO teraz odwrócą się od was.
      • sammler Re: Tusku Tusku słuchaj 21.10.09, 09:31
        monster_truck napisał:

        > wyborcza.biz/biznes/1,101562,7163059,Rodzina_na_swoim_po_nowemu__Doplata_tylko_na_nowe.html
        > Podnoszeniu limitów a teraz ograniczaniu programu tylko do nowych mieszkań, nap
        > ychaniu kabzy deweloperów i banków za nasze pieniądze (czyt. podatników) mówimy
        > stanowcze NIE!!!
        > Wcześniej od biedy można było zrozumieć że ceny poszły w górę, tak samo jak kos
        > zty budowy. Tusku, Pawlaku powiedzcie z jakiego powodu podnieśliście limity? Ko
        > szty budowy i ceny mieszkań lecą obecnie na łeb. [...] Ci sami młodzi ludzie głosowali na PO teraz od
        > wrócą się od was.

        Obawiam się, że możesz mieć rację. Jeśli Tusk nie wytłumaczy tego ruchu w sensowny sposób, zostanie mu to zapamiętane i przypomniane w stosownej chwili (a piszę o "obawach", bo jednak realnej alternatywy dla PO obecnie nie widzę; w ostateczności nie pójdę na wybory, z pełną świadomością tego, że być może wzmocnię w ten sposób PiS).

        S.
        • Gość: mulok Re: Tusku Tusku słuchaj IP: *.IOd.krakow.pl 21.10.09, 09:46
          -Jeśli Tusk nie wytłumaczy tego ruchu w sensowny sposób, zostanie mu to
          zapamiętane i przypomniane w stosownej chwili.

          Tego się nie da wytłumaczyć w sensowny sposób. Jest to zwykłe okradanie i
          zadłużanie narodu o wiele gorsze niż za czasów gierka.
      • Gość: fty Re: Tusku Tusku słuchaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 09:31
        nikt im nie podziękuje.
        wyborcze mięso armatnie nie przejawiające jakiejkolwiek inicjatywy samodzielnego myślenia pójdzie grzecznie do urn i zagłosuje na jedynie słuszną partię, bo telewizor powiedział, że tak trzeba. powiedział, że kto na nich głosuje to młody, piękny, wykształcony, z dużego miasta, mieszkaniec osiedla apartamentowców, prawdziwy europejczyk, a nie jakiś tam wieśniak z brudnymi butami, przegniłymi zębami, nie wykształcony w wyższej szkole robienia tipsów burak co nawet nie wie jak obsłużyć ipoda.
        chodzi o to, że stworzono medialnie w durnym społeczeństwie sytuację, gdzie głosowanie na tę populistyczną partyjkę nobilituje w środowisku równie ogłupiałych jednostek.
        stworzono wrażenie, że do wyboru mamy tylko dwie opcje: po i pis. tak jakby nic innego nie istniało. hasło "stracony głos" zacznie się niebawem uzywać w stosunku do sld i psl. o dziesiątkach innych alternatyw w postaci różnych partii nie wspominam, bo to trwa od lat.
        jeszcze trochę a slogan "jedna partia - jeden naród" w końcu zyska rację bytu. nie udało się za prl, uda się za III rp.
        • Gość: mx pis i po czyli glupi socjalisci albo socjalisci IP: 84.38.22.* 21.10.09, 09:42
          jw :-(
        • Gość: mulok Re: Tusku Tusku słuchaj IP: *.IOd.krakow.pl 21.10.09, 09:47
          czyli będzie jak w usa,
          wszyscy myślą, że mają wolność a mają wielkie g...
          komuno wróć!
          przynajmniej wiadomo było kto nas okrada
      • Gość: areq Re: Tusku Tusku słuchaj IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 21.10.09, 09:42
        Ci sami młodzi ludzie głosowali na PO teraz odwrócą się od was.

        Nie bój żaby.Młodzi w większości są takimi konformistami,że raczej
        nie ma szansy na zmianę preferencji wyborczych.Zresztą tak naprawdę
        wyboru wielkiego nie ma.Moim marzeniem jest odsunięcie od władzy
        PSLu.To jest największy problem polskiego parlamentu..niestety teren
        trzyma się dobrze.
        Tusku, Pawlaku powiedzcie z jakiego powodu podnieśliście limity?

        Donald tu nie miesza.Miesza ministerstwo infrastruktury z Waldim
        strażakiem na czele.Proponuje zbadać powiązania pana ministra z
        jednym z największych polskich deweloperów....:)
    • maniek_ok Re: Używane mieszkania tanieją 21.10.09, 09:13
      He he he, reotryka radyjka z Torunia w pelni kwitnie! I lepperow i giertychow!
      Pelnia rozkwitu - takie niby-dyskusje.

      Pol roku temu ten sam pajac pisal artykuly o niezwyklej zyskownosci
      wynajmowania!!!!! Sam pisalem na forach ze najem wbrew pozorom nie jest lekkim
      chlebem - co najwyzej dla kogos kto naprawde ma duze nadwyzki finansowe. Dla
      "ynwestorow" z epoki internetu to jest strata czasu i pieniedzy, ale niektorzy
      nie potrafia samodzielnie myslec.

      Ten sam koles nagle zaczyna pisac "pod fora"... Parodia... Szkoda ze ta baza
      "na podstawie aktow notarialnych" nie dziala - to bylyby jedyne sensowne dane -
      i imho, te dane beda dobre. Nie "bardzo dobre", nie "hossowate", ale dobre -
      rynek martwy nie jest, i ma sie calkiem dobrze ze strony klienta.
      Najsmieszniejsze jest to ze w Poznaniu odbywaja sie co jakis czas "targi
      nieruchomosci". Moim zdaniem - trzeba byc psychicznym zeby tam pojsc i ogladac
      oferte deweloperow, czyli to samo co mozna zrobic w internecie. Ale targi te sa
      pelne ludzi!!!!! Jest tlok! A teraz nius - za wejscie trzeba zaplacic!!!! W
      zeszly weekend wjazd kosztowal 10PLN.... Wjazd na sale sportowa z boksami
      deweloperow i posrednikow bankowych..... I bylo pelno ludzi! Wiem bo znajoma
      byla tam hostessa - opowiadala ze tragedia, bo myslala ze bedzie lzej niz na
      targach a kaska leci za godziny, a tu - pelno ludzi i zero spokoju....
      Skoro rynek jest martwy, to czemu jest tak dobrze dla deweloperow i
      posrednikow? Odpowiedz jest jedna - bo rzeczywistosc jest jak zwykle calkowicie
      inna niz opisuje to h-Wielgus.
      • Gość: eM Re: Używane mieszkania tanieją IP: 194.181.0.* 21.10.09, 09:24
        Ty mówisz poważnie, że za wjazd na targi nieruchomości trzeba zapłacić? Jeśli
        tak to ja współczuję ludziom, którzy tam chodzą.

        Ostatnio widząc kolejny billboard o "targach nieruchomości last minute" w
        Warszawie tak się właśnie zastanawiałem kto tam chodzi. A jak słyszę teraz, że
        za to się płaci to już w ogóle jakaś porażka?
        • Gość: xxx Opłata ma sens. Byłem na tych targach w Wawie IP: *.acn.waw.pl 21.10.09, 09:38
          i wjazd kosztował 15 złotych. Wydaje się, że taka opłata powoduje, że przychodzą
          tam osoby faktycznie zainteresowane zakupem - dużo mniej jest oglądaczy typu
          "pogadał, potargował, nie kupił". Z mojego punktu widzenia (jako potencjalnie
          zainteresowanego zakupem) to dobre rozwiązanie, bo nie ma dzikiego tłumu i
          sprzedawcy mają czas. Ale to tylko moje skromne zdanie.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Opłata ma sens. Byłem na tych targach w Wawie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 10:41
            Niekoniecznie - mogą tez przychodzić osoby chcące zorientować się w rynku. Oraz
            poprzez rozmowę dowiedziec się na co zwracać uwagę przy ew. zakupie, oszczędzają
            wtedy na bieganiu z miejsca na miejsce. Jeśli kupuję coś co ma pochodzic wiele
            lat (jak lodówka, czy pralka), też najpierw robie wypad do kilku sklepów, żeby
            się zorientować, później uzupełniam wiedzę o informacje dostępne w sieci i wtedy
            wybieram. I to się sprawdza. Chodząc po sklepach np dowiedziałem się, że rozmiar
            podawany w katalogach w zależności od firmy, okresu itp jest inaczej liczony.
            Raz jest to np przy głębokości - wielkość kubatury, innym razem doliczone są
            części wystające.... Takie przydatne informacje można zdobyć również na różnego
            rodzaju targach. Tu może być informacja np co jest rozumiane przez np mieszkanie
            w stanie deweloperskim itp...
            • Gość: xxx tia... i przyjdzie takich osób 5 razy tyle co kupu IP: *.acn.waw.pl 21.10.09, 11:10
              jących i ci, którzy chcą kupić będą się odbijać od tłumu pytających o stan
              deweloperski...

              Poza tym.. po co się pytać o stan deweloperski, gdy nie chcesz kupić? Pytasz, bo
              CHCESZ kupić, więc wydanie 10/15 złotych ma sens - uzyskasz informacje
              przekrojowe o aktualnej ofercie w jednym miejscu. Internet nie załatwia
              wszystkiego...
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: tia... i przyjdzie takich osób 5 razy tyle co IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 11:24
                Chcesz, ale nie koniecznie dziś, nie koniecznie za tą cenę i niekoniecznie u
                dewelopera... Tak samo jak idę do sklepu obejrzeć tą pralkę, to ją mam zamiar
                kupić, ale niekoniecznie w tym sklepie. Po prostu tu ją zauważyłem, dowiedziałem
                się na co mam zwrócić uwagę, uzupełniłem wiedzę i pózniej dopiero wyszukałem
                oferty dla siebie
                • Gość: areq Po prostu.... IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 21.10.09, 11:44
                  deweloperzy cieńko przędą...płacić za wjazd na targi mieszkaniowe?:)
                  Absurd.
                  A ilość oglądających?Nie dziwie się.Ludzie WCIĄŻ są zainteresowani
                  zakupem/zmianą.Trend jest spadkowy-z ciekawości przyszli zobaczyć O
                  ILE spadło-może już do cen akceptowalnych...?
                  Większość oglądających wychodziła ze skwaszonymi minami
                  podejrzewam:):)
                  BTW.Nasza firma organizował tzw. targi pracy dla
                  inżynierów:poszukiwaliśmy inżynierów dróg oraz wod-kan.Przyszło ze
                  stu...automatyków,informatyków,mechaników kwantowych:):) a tych co
                  trzeba było ani widu ani słychu...podobna sytuacja do tej z targami.
                  Chętnych ochset,a możliwości zero:):)
        • Gość: kar_ma Re: Używane mieszkania tanieją IP: *.ghnet.pl 21.10.09, 22:50
          W Krakowie na targach wstęp jest bezpłatny.
          • Gość: grzesiu Re: Używane mieszkania tanieją IP: *.chello.pl 21.10.09, 23:21
            A dlaczego nikt z Szanownych Forumowiczów nie myśli o tym że wynajem też
            kosztuje. Płace za wynajem dwupokojowego mieszkania w Krakowie 1400 PLN (teraz),
            8 lat wynajmowania a ceny wynajmu od chwili przyjazdu tutaj nie spadły. Daje to
            ok. 135 tyś. PLN psu w pysk.

            Czekając przypuśćmy dwa lata na spadek cen wychodzi że jestem na minusie 34 tyś
            w tym czasie.
            A Wy myślicie że o ile spadną ceny mieszkań? Ile prognozujecie? Czy mimo wynajmu
            przez ten zakładany okres a potem kupna będę na plusie czy minusie?
            • znajomy_jennifer_lopez Re: Używane mieszkania tanieją 22.10.09, 00:53
              Czy mimo wynajm
              > u
              > przez ten zakładany okres a potem kupna będę na plusie czy minusie?

              Oczywiście że tak, grzesiu, będą na plusie. Ale nie będe tego pisał kolejny raz, policz sobie albo użyj opcji "szukaj". Dla ułatwienia (jakbys liczył) dodam że przez pierwsze kilka lat spłacania kredytu 85-90% raty idzie "psu w pysk" na gołe odsetki. Spłata kapitału to kilka-kilkanascie % raty. Więc jesli tylko przez ten czas mieszkanie stanieje o 20-30% to w przybliżeniu tyle jesteś do przodu.
              • Gość: grzesiu Re: Używane mieszkania tanieją IP: 65.49.2.* 22.10.09, 01:37
                Tak, tylko niezależnie od tego czy wezmę kredyt teraz czy za 2 lata, i tak będę spłacał przez pierwsze kilka lat gołe odsetki. Dobrze że piszesz "jeśli stanieją 20-30%". Bo jeśli nie to będę na minusie, niestety. I jeszcze stracę dwa lata.
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Używane mieszkania tanieją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 08:39
                  Nie - jeśli odłożysz przez te 2 lata na wkład własny, to i niższą marżę mieć
                  będziesz i mniej do spłaty.
                  • znajomy_jennifer_lopez Chyba nie macie pojęcia jakie są różnice! 22.10.09, 09:50
                    Dokładnie jak pisze Ci Tomek - niższa marża, niższy kredyt. Weż pierwszy kalkulator z brzegu.

                    Opcja I - cena 300 000zł, bierzesz 300 000 kredytu (100%), kredyt 30 lat, raty równe, oprocentowanie powiedzmy WIBOR+2,5% (a co tam, promocja ;-)) DO spłaty masz łącznie 696900zł !!! Rata 1935zł
                    Opcja II - cena 210 000zł, uzbierałeś 40 tys kosztem mieszkania w mniejszym mieszkaniu lub wręcz wynajmując mieszkania na spółkę ze znajomymi, bierzesz 170 000 kredytu (LTV nieco ponad 80%), kredyt dostajesz na WIBOR + 1,35, niech będzie 30 lat (choc pewnie spłącisz wczesniej), raty malejące: całkowity koszt kredytu 311918zł i rata 1258zł z każdym miesiącem malejąca o 2zł ( przy ratach równych - dla porównania - byłoby to 349409zł i rata 970zł)
                    Można sobie policzyć orientacyjny koszt pierwszym z brzegu kalkulatorem:
                    www.money.pl/banki/kalkulatory/kredytowy/
                    Naprawde, kredyt jest OK, ale nie na 100% i raczej nie na 30 lat. Tzn mozna go wziąc na 30 ale spłacac szybciej albo przynajmniej na ratach malejących. Trochę cierpliwości i najpierw uzbierajcie sobie z 20% wkładu. Nie zapomnij jeszcze że WIBORy i spółka (LIBOR EURIBOR) na pewno nie spadną (bo nie mają gdzie) a pewnikiem wzrosną (prawdopodobnie możemy mieć do czynienia ze stagflacją - jesli nie wiesz zobacz tu że to nic wesołego pl.wikipedia.org/wiki/Stagflacja). Dlaczego to ważne? Bo oznacza że w średnim okresie łączna kwota do spłaty będzie jeszcze wyższa i róznica w tych dwóch opcjach jeszcze wyższa niż wynika to z kalkulacji na dziś.
            • Gość: czesiu Re: Używane mieszkania tanieją IP: 217.98.20.* 28.10.09, 08:10
              grzesiu czy ty naganiasz czy kompletny dureń jesteś?
              nic nie będziesz do tyłu, przeciwnie do przodu
              myslisz, że jak teraz kupisz przewartościowane mieszkanie to co przez te dwa lata odsetek i czynszu nie będziesz płacić ???
              policz same odsetki (za jakieś 50m2 nowe, wykończone) to 1500zł + czynsz 500-600zł = 2000zł/mies x 12 x 2 mamy 48tys zł w tym samym czasie za najem zapłacisz 1500złx12x2=36tys zł jest różnica ????
              1200zł/mies
              • Gość: czesiu Re: Używane mieszkania tanieją IP: 217.98.20.* 28.10.09, 08:49
                ups, różnica miesięczna 1000zł
                a raczej więcej, bo
                Kraków 50m2 wykończone to pewnie 350tys, odsetki od takiego kredytu to będzie około 2tys/mies a nie 1500zł
                więc miesięczne korzyści najem / kupno to jakieś +1500zł.
                Odkładając przez 2 latka po 1500zł mam 36tys zł na wkład własny, jakie są tego korzyści? dowiedz się grzesiu szanowny w banku
                jeśli jeszcze mieszkania przez te 2 latka średnio rocznie potanieją o 5% to mam 35tys do przodu, razem z oszczędnościami (36tys) mamy 71tyszł w 2 lata !!!!!!
                to jest gra nie warta świeczki wg niektórych mądrych, inaczej?
      • kretynofil Hihihihi, swiat sie konczy ;) 21.10.09, 11:35
        > Pol roku temu ten sam pajac pisal artykuly o niezwyklej zyskownosci wynajmowania!!!!!

        No, jesli naganiacze nazywaja Marka Wielgo "pajacem", to swiat musi sie konczyc ;)

        > Ten sam koles nagle zaczyna pisac "pod fora"... Parodia...

        Nie "pod fora", tylko co najwyzej (a to i tak przesada) "pod wplywem dyskusji na blogu", gdzie sporo ludzi zarzucalo mu przede wszystkim brak obiektywnosci i selektywny dobor zrodel. Podoba mi sie w tym artykule to, ze dane o gwaltownym spadku (-15% r/r na dojrzalym rynku nieruchomosci to jest gwaltowny spadek) sa podane z zastrzezeniem ze opieraja sie tylko na niewielkim wycinku rynku.

        I tutaj tez uwaga do autora: osoby dajace ogloszenia "na wylacznosc" z reguly sa mniej zorientowane w rynku, moze maja wieksza presje na sprzedaz - sila rzeczy beda sprzedawac taniej. Stad te dane tez moga nie byc miarodajne.

        Na marginesie: forumowa komedia - Wielgo pisze ze ceny spadaja, Kretynofil podwaza jego argumenty ;)

        Niemniej jednak ceny spadaja i spadac beda, niezaleznie od RnS. Tutaj tez uwaga do osob wscieklych na przesuniecie RnS wylacznie na rynek nieruchomosci nowych - to, paradoksalnie, bardzo dobry sygnal.

        Oczywiscie, to przekret i s-synstwo, ale na rynek zadziala bardzo dobrze, ciagnac ceny w dol. Rynek wtorny mieszkan, pozbawiony spadochronu RnS po prostu zacznie spadac szybciej i w koncu pociagnie za soba rynek pierwotny. Nie ma tego zlego ;)

        > A teraz nius - za wejscie trzeba zaplacic!!!!

        WOW!!! Serio? To juz biegne kupowac skoro banda idiotow badz (uwaga maniek, szok moze Cie zabic) sprzedajacych poszlo sie zorientowac w rynku ;)

        Nie przyszlo Ci do glowy, baranie, ze polowa lub wiecej przebywajacych tam osob poszlo wysondowac rynek?

        A, no i daruj sobie opowiesci o "kolezance, ktora byla tam hostessa", bo wszyscy na tym forum juz wiedza ze pracujesz dla dewelopera ;)
        • steady_at_najx Re: Hihihihi, swiat sie konczy ;) 21.10.09, 12:41
          Niemniej jednak ceny spadaja i spadac beda, niezaleznie od RnS.
          Tutaj tez uwaga do osob wscieklych na przesuniecie RnS wylacznie na
          rynek nieruchomosci nowych - to, paradoksalnie, bardzo dobry sygnal


          Zgadzam sie - mialem nawet otworzyc watek w tym temacie.

          Jesli odetnie sie ostatnie zrodelko tym ktorzy wierza ze sprzedadza
          swoja plyte z dotacja ceny zaczna spadac.

          Mimo ze plyta to plyta to czesto jej lokalizacja jak i
          infrastruktura dookola moze przebic niejedne deweloperskie cudo na
          zadupiu typu Wilanow. Zwlaszcza gdy spadnie jej cena a ludzi zaczna
          kalkulowac, ze nizsza cena oznacza nizsza wymagana zdolnosc
          kredytowa....

          BTW ostatnio bylem na Wilanowie - koszmar w typie "na lewo blok na
          prawo blok a dolem bloto plynie" - naprawde wspolczuje ludziom
          ktorzy za ten Alcatraz w nowomiejskim stylu zaplacili po 10k z
          metra... no ale mial byc ogrod zimowy a zamiast niego powstal nowy
          blok miala byc szkola a zamiast niej nowy blok miala byc galeria a
          zamiast niej nowy blok.... szczerze i bez zlosliwosci wspolczuje.
          • mara571 Re: Hihihihi, swiat sie konczy ;) 21.10.09, 12:53
            tak sie musialo stac, w systuacji, kiedy panstwo odebralo de facto gminom prawo
            do planowania urbanistycznego.
            Bo przeciz zanim wydano pierwsze zezwolenie na budowe w "Miasteczku Wilanow"
            powinien powstac plan tej nowej dzielnicy Warszawy.
            Ale jezeli przypomnimy sobie, kto handlowal tam dzialkami i na nich miliony
            zarabial, to wiemy dlaczego tak sie nie stalo.
          • Gość: takiowaki Re: Hihihihi, swiat sie konczy ;) IP: *.aster.pl 21.10.09, 12:58
            Miasteczko wilanów miało być w założeniach ekskluzywną zamkniętą enklawą dla
            elit (Kwaśniewscy, Krauze itp.) tymczasem okazało się zwykłym blokowiskiem tyle
            że bardziej estetycznym niż np ursynów, za to ze znacznie gorszą infrastrukturą
            i komunikacją. Czasem jeżdżę tam na wycieczki rowerowe po drodze do Powsina i
            ceny poleciały tam chyba najbardziej w całej Wawie. Widziałem nawet dewelopera ,
            który oferował m2 poniżej 6000 zł. Na rynku wtórnym bez problemu można znaleźć
            oferty poniżej 7000 zł / m2, gdy tymczasem sąsiedni ursynów nadal trzyma ceny
            około 10 000 zł / m2.
          • Gość: mzb W Wilanowie były nawet mieszkania z gwarancją... IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 21.10.09, 13:51
            ...niezabudowania widoku :))) Oczywiście tylko tam, gdzie deweloper wiedział, że
            i tak nic już nie powstanie :)

            A co do cen. Ostatnio jak byłem tam na rowerze to już widziałem banery po 5200.
            Ale musi niektórych brać ku...ca, kiedy w bloku obok kupili mieszkania po 10.000
            :)))
        • cmoknij-mnie-w-pompe RE: wspaniale kretynofil miazdzysz intelektem 21.10.09, 14:34
          Co za blyskotliwa argumentacja.
          To teraz mozesz zajac sie swoja ulubiona czynnoscia.
          No to szable w dlon i heja, heja...
          • Gość: mufofan oj mufa mufa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 20:44
            mufa nie możesz jakoś odzyskać hasła do starego nicku? niektórzy cie nie
            rozpoznają i myślą że się kolejny psychol objawił
        • znajomy_jennifer_lopez Re: Hihihihi, swiat sie konczy ;) 22.10.09, 00:58
          "Rynek wtorny mieszkan, pozbawiony spadochronu RnS po prostu zacznie spadac szybciej i w koncu pociagnie za soba rynek pierwotny"

          Bardzo trafna uwaga!
        • Gość: Gbur opary absurdu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 01:04
          > Oczywiscie, to przekret i s-synstwo,

          Taki sam jak dopłacanie do zakupu nowych aut a nie dopłacanie do
          starych, powszechne ostatnio na zachodzie. To socjalizm czyli głupota
          (nadmierna ingerencja państwa w gospodarke) ale żaden przekręt.
      • Gość: mzb Ja zapłaciłem 10 PLN żeby zobaczyć jak... IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 21.10.09, 13:54
        ...deweloperzy się płaszczą i schodzą z ceny już w momencie podejścia do stoiska :)
      • Gość: kakofonia Re: Używane mieszkania tanieją IP: *.acn.waw.pl 21.10.09, 18:37
        Szukam mieszkania w Warszawie. Byłem u około 30 deweloperów
        sprawdzając ceny poszczególnych inwestycji.
        Po tych "zalotach" poszedłem na ostatnie targi mieszkaniowe w
        Warszawie na Torwarze. Chciałem zobaczyć co tam proponują. Ci sami
        deweloperzy, a ceny znacząco niższe, od 200 do 500 zł/m2. Dawali
        karteczki z pieczątką, że to oferta "promocyjna" tylko dla
        odwiedzających targi i tylko na podstawie tej karteczki dostanę
        lepszą ofertę.
        Moim zdaniem, jest to informacja o ile deweloperzy są skłonni
        opuścić cenę, bo nie wierzę, że jak ktoś im taką zaferuje bez
        karteczki to go pożegnają bo nie był na targach :)
        Moim zdaniem warto chodzić na te zloty aby się dowiedzieć jakmasię
        sytuacja na rynku nieruchomości.
    • sammler Używane mieszkania tanieją 21.10.09, 09:23
      O jakich znowu inwestorach mowa, panie Wielgo? Mieszkanie kupują dziś ludzie, którzy kwalifikują się do objęcia programem "Rodzina na swoim", którzy w tych mieszkaniach/domach będą mieszkać.

      Natomiast nie rozumiem zupełnie, dlaczego "eksperci" i "analitycy" są tak bardzo zdziwieni tym, że nikt nie kupuje mieszkań na wynajem. Po części wynika to z poprzedniego akapitu. Po części zaś z chorych cen mieszkań - kupno na wynajem (przy dzisiejszych, w polskich realiach i tak mocno wygórowanych, cenach najmu) jest niepotrzebnym zamrażaniem pieniędzy w mocno niepewne aktywa. Żeby przynosiło to jakiś dochód, ceny najmu musiałyby znacznie przekroczyć obecne, i tak już przez wielu nieakceptowalne.

      Kto ma gotówkę na najem mieszkania zrobi lepiej inwestując ją w instrumenty finansowe, nie mocno niepłynne mieszkania. Kto nie ma a umie liczyć, po prostu nie weźmie obecnie kredytu na "inwestycje" w mieszkania.

      Gdy ceny mieszkań spadną do poziomu 3-4 tys. zł/m2, będzie można mówić o jako takiej sensowności kupna w celach najmu.

      S.
      • steady_at_najx Re: Używane mieszkania tanieją 21.10.09, 09:28
        Maniek ale te targi ogladales z wlasnego okna ?:) Czy moze z galerii
        handlowej ?:D

        A tak na serio - jakosc tego argumentu jest podobna co niektorych
        twoich wczesniejszych vide widoku z okna czy ilosci ludzi w
        galeriach handlowych.

        Na targach samochodow luksusowych tez jest zwykle mnostwo ludzi z
        tymze jakos nie przeklada sie to na fakt ze ludzi tam bywajacy
        kupuja te samochody....

        Wniosek z ilosci ludzi jest prosty - jest wsrod ludzi
        zainteresowanie - mieszkania sa potrzebne tylko przy innym poziomie
        cenowym - tak szybko jak ktorys deweloper to zrozumie tak szybko
        bedzie brylowal na rynku wsrod innch opornych.
        Inaczej deweloperzy beda pocieszac sie poziomami "ilosci
        zwiedzajacych".
        • Gość: mulok Re: Używane mieszkania tanieją IP: *.IOd.krakow.pl 21.10.09, 09:53
          > Wniosek z ilosci ludzi jest prosty - jest wsrod ludzi
          > zainteresowanie - mieszkania sa potrzebne tylko przy innym poziomie
          > cenowym - tak szybko jak ktorys deweloper to zrozumie tak szybko
          > bedzie brylowal na rynku wsrod innch opornych.
          > Inaczej deweloperzy beda pocieszac sie poziomami "ilosci
          > zwiedzajacych".

          żaden deweloper tego nie zrozumie skoro dostaje od władzy dopłaty i coraz wyższe
          limity na mieszkania - co zapewnia popierzone ceny tych pseudo budowli, którymi
          nas raczą,
          gdyby istniał w tym segmencie wolny rynek to ceny już dawno osiągnęłyby normany
          poziom ale niestety skorumpowane struktury władzy zarówno na poziomie krajowym
          jak i regionalnym do tego nie dopuszczają, zmieniają tylko nazwy PO, PIS czy PSL
          a to jedna sitwka, którą należałoby zlikwidować
        • scisle-tajne Re: Używane mieszkania tanieją 21.10.09, 12:39
          Jest pewna roznica miedzy targami deweloperow i targami samochodow
          luksusowych.
          • Gość: pffe Re: Używane mieszkania tanieją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 20:47
            joł: mieszkania są droższa a targi jakby przaśne i mniej atrakcyjne
    • Gość: xyz poz ceny w 2013 IP: *.icpnet.pl 21.10.09, 09:38
      piszcie co chcecie, kupujcie co chcecie, ale w 2013 ceny beda takie:
      waw-4750-5k
      krk 4,5-4750
      poz wro gda 4-4250
      dwa lata temu czy rok frank byl po 2 i jak ktos mowil ze bedzie za 3 to
      braliscie go za idiote.
      teraz wam mowie ze i 4 przy franku bedzie, wszystko tylko w swoim czasie i nie
      wszystko od razu.
      pozdr dla krawaciarzy kupujacych lapartamenty za 9 kola! haha, czyli to jest
      to co w nieruchomosciach najwazniejsze- lokalizacja haha. lotnisko i
      autostrada o rzut kamieniem od gorczewska park hahahaha, gratulacje dla
      uposledzonych.

      ps.
      moja prognoza cen w 2013 to nie zart. najpozniej pod koniec 2010 koniec
      rodziny na swoim i zjazd cen bedzie ostry, oj bedzie bedzie.
      dubaj londyn dublin madryt ryga talin kiev spadly na psyk spadnie i warszafka.
      tylko pomalu, na wszystko jak napisalem wyzej potrzeba czasu.
      • Gość: piter Re: ceny w 2013 IP: 193.201.36.* 21.10.09, 10:15
        będzie dokładnie tak ja mówisz, ale tak jak na giełdzie, ci którzy kupili na
        górce cenowej i w dołku walutowym mówią że to niemożliwe.
        • Gość: xyz poz Re: ceny w 2013 IP: *.icpnet.pl 21.10.09, 11:33
          nie tak nie bedzie na pewno! i koniec.
          przeciez na mieszkaniach stracic nie mozna.
          przeciez mamy euro w 2012.
          przeciez scigamy europe i jan vincent zalatwi nam wspolna walute i bedziemy juz
          wtedy europejczykami anie polaczkami.
          i co wtedy nas fank bedzie obchodzil, i to za 4. spadnie znow do 2, 4 jest nie
          mozliwe!
          przeciez bernanke juz odwolal kryzys.
          przeciez w pl go nigdy nie bylo.
          i przeciez go juz nie bedzie.
          przeciez jestesmy o lata swietlne do przodu przed litwa lotwa est runuunia ukr
          buljgaria i wegrami
          przeciez mamy dopiety budzet i prawdziwego specjaliste z zakrezu finanasow na
          najwaznijeszym stanowisku w rzadzie w 40 mln kraju
          przeciez to nie mozliwe zeby bylo za kilka lat gorzej bo przeciez na tvn 24
          mowia ze place rosna, gospodarka rosnie a nad wszystkim panuje kaczor donald.
          przeciez gielda odbila i przeciez banki zza oceanu mowia ze za rok euro bedzie
          po 3,6 a dolar 2,5.
          przeciez to nie mozliwe bo jw i szanacja i wyborcza mowia ze teraz jest
          najlpeszy moment na kupno swojego mieszk
          bo spadek cen sie zatrzymal i teraz juz bedzie tylko drozej
          a dowodem na to sa przeciez tlumy na targach nieruchosmosci od zamoscia po szczecin
          przeciez open finance mowi ze za 2 lata zabraknie mieszkan a caly czas brakuje 3
          mln mieszkan...
          przeciez brakuje terennow pod budownictwo mieskznaiowe w calym kraju wiec ziemia
          bedzie rosla w gore i ceny mieszk za tym rowniez w gore
          przeciez ceny matrailow bud i robocizna juz spadly i weicej spadac nie beda, a
          skad wiem przeciez telewizor tak mowi w oparciu o anazliy specjalistow rynku
          budow i mieszkaniowego...

          przeciez to niemozlwie, @piter!

          --------------------------

          w 2013 na szerokim rynku, dostepne dla wszystkich:
          waw ok 4750 za m2, krk ok 4500, poz wro gda miedzy 4 a 4250

          tylko powoli, historia zatoczy kolo i wroicmy do cen z 2004 i pocz 05 ale nie
          wszystko od razu.
      • Gość: nobędzie Re: ceny w 2013 IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.10.09, 00:50
        w 20013, a raczej - być może. Do tego czasu wywalać kaskę w najem - 4 lata po
        1500, co rocznie daje 18000, co przez 4 lata daje 72 tys. w błoto. wy...ne
    • Gość: Zigi Wielgo odkrył medianę?? IP: *.ghnet.pl 21.10.09, 09:49
      Wow, toż to rewolucja!!
      Co, nie ma kasy na obiadki z dev?
    • igorbn Używane mieszkania tanieją, prawie nikt nie kup... 21.10.09, 10:25
      Polscy deweloperzy mają swój kodeks dobrych praktyk. Pora zacząć
      stosować go w praktyce.

      Konkurencja między klientami się zakończyła, zaczyna się prawdziwa
      konkurencja.

      Więcej o dobrych praktykach, nie tylko deweloperskich:
      DOBRAPRAKTYKA.PL
    • Gość: gosik Używane mieszkania tanieją, prawie nikt nie kup... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 10:57
      Kurczę chciałabym wziąć kredyt a nie chca dać bo niby za mała
      zdolność finansowa, (wiem ze dałabym rade spłacić ten kredyt) gzdie
      ja mam iść ludzie poradzcie?
      • Gość: guest Re: Używane mieszkania tanieją, prawie nikt nie k IP: *.infinity.net.pl 21.10.09, 21:38
        Kup gazetę z ogłoszeniami typu: wynajmę mieszkanie / pokój i idż na rozmowę z
        wynajmującym/i.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Używane mieszkania tanieją, prawie nikt nie k IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 08:43
        Pieniądze na ratę odłóż i tym samym po jakimś czasie poprawisz swoją zdolność
        kredytową...
      • cleomenes Re: Używane mieszkania tanieją, prawie nikt nie k 22.10.09, 17:56
        jak banki robią problemy, to najlepszym rozwiązaniem okazują się braki problemów
        w dombanku. moze byc troche drozej, ale z pewnoscia jezeli chcesz bardzo na
        swoje, to tam znajdziesz kredyt
    • jerry.uk Schmidt kłamie! 21.10.09, 10:59
      wynajmowałem mieszkanie w Anglii, płaciłem 450 funtów właścicielowi plus
      opłaty. mieszkanie kosztowało 140 tys. Więc właściciel miał zysk 3,8% rocznie.
      Policzyłem, że gdybym mu tak płacił, to z tych pieniędzy miałbym mieszkanie po
      25 latach. Wróciłem do Polski, płacę 1000 złotych czynszu za mieszkanie warte
      120 tys. zł. Czyli właściciel ma zwrot 10%, po 10 latach najmu mógłbym sobie
      kupić mieszkanie.
      Tylko w Polsce są tak wysokie ceny najmu, tylko tutaj właściciele są tak chciwi.
      • romaga1 Re: Schmidt kłamie! 21.10.09, 11:16
        Aleś wyliczył chłopie. A jak tak będziesz odkładał przez 25 lat, to gdzie
        będziesz mieszkał? Kapitał też ma swoją cenę, więc dolicz odsetki. To po
        pierwsze. Przykład z polskiego rynku też dziwny. A gdzie to mieszkanie za 120
        tys. i za 1000 czynszu?.Ja wynajmuję w Warszawie przy metrze mieszkanie, które
        jest warte 400 tys. za kwotę 1300 zł (po odliczeniu czynszu i opłat), a więc
        zysk w skali roku jest 3,9 %. A gdzie amortyzacja, niezbędne naprawy,
        odnowienia, wymiana mebli (mieszkanie jest umeblowane i urządzone). W banku na
        koncie mam 5,3 % bez podatku Belki. Więc gdzie te kokosy.
        • Gość: Szkot Re: Schmidt kłamie! IP: 212.169.18.* 21.10.09, 12:28
          Te kokosy sa tam gdzie ty ich nie widzisz. Wystarczy kupic cos 10-
          20% ponizej ceny rynkowej, wylozyc 20% kapitalu, wziac za wynajem
          tyle ile w okolicy, inflacja, amortyzacja, mniejsze podatki zalatwia
          wszystko. Liczy sie IRR nie cash-on-cash i nikt ci nie mowi zebys
          sprzedal to mieszkanie kiedy kolwiek, chcesz cos nowego kupic za
          kilka lat to wyciagnij pieniadze z kapitalu biorac nowy kredyt.
          Chodzi o kontrole nie o posiadanie, chodzi rowniez o wartosc w
          czasie a nie kupke gotowki dzisiaj.
        • jerry.uk Re: Schmidt kłamie! 21.10.09, 12:34
          Nie mówię, że będę odkładał 25 lat, tylko pokazałem że Anglicy są o wiele
          bardziej cierpliwi, kupując mieszkanie na wynajem. A Polak chce żeby mu się
          spłaciło w 10 lat. ceny wynajmu pewnie nie spadną, ale ceny mieszkań tak. Wtedy
          relacja wynajem/cena będzie jak w Anglii.
          Mieszkam w Łodzi. Ponieważ płacimy podobnie widzę, że bardziej się opłaca
          wynajmować mieszkanie w Warszawie, bo cena podobna a zarobki wyższe.
          • Gość: wojciech a ile procent jest z lokaty w UK? IP: 213.76.147.* 21.10.09, 13:11
            Pobieżnie patrząc to chyba średnio jakieś 1.6% (netto) za roczną lokatę o stałym
            oprocentowaniu. W Polsce jakieś 4.5%. Z czego wynika, że twój angielski
            właściciel niemalże podwaja zysk w stosunku do wynajmu. Twój polski właściel
            podwaja zysk + 1%. Z tego punktu widzenia jest tylko o 1% za chciwy a nie o
            10%-3.8% = 7.2% :-). Poza tym, 120000 za mieszkanie w Łodzi?! Chyba zacznę tam
            szukać roboty :-)
            • Gość: MichalM Re: a ile procent jest z lokaty w UK? IP: *.rwd.prospect.pl 21.10.09, 18:40
              Ten 1% to i tak bardzo malo za ryzyko zwiazane z ustawa o ochronie praw lokatorów
          • Gość: wojtek Re: Schmidt kłamie! IP: 195.116.250.* 21.10.09, 13:54
            jerry.uk
            Jesli jest tak jak piszesz, to na co czekasz?
            Weż kredyt, kup mieszkanie, wynajmuj i licz kasę.
            A jak najemca przestanie ci płacić i przez lata nie będziesz mógł
            sie go pozbyć, to pewnie skorygujesz swoje obliczenia.
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Schmidt kłamie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 08:47
          400 tys... To jakiś 100 metrowy apartament?
      • Gość: Jo Skonczylo sie pranie pieniedzy i wszytko wraca do IP: *.try.wideopenwest.com 21.10.09, 11:19
        I wszystko wraca do normy..nikogo nie interesuja poglady i marzenia deweloperow
        ani wlascicieli mieszkan...co nakradli to nakradli...nastepne kilka lat mbeda
        plakac i wymyslac , ze juz idzie do gory...ha ha...a domy i ziemia beda tansze
        jak w Niemczech...taka prawda.
      • Gość: USA Re: Schmidt kłamie! IP: *.sub-75-204-40.myvzw.com 22.10.09, 07:50
        W USA mam mieszkanie za 200 000 $ wynajmuje za 850 to jakies 2.5%
        Czemu tak jest ze im dalej od pPolski tym ceny sa nizsze? Bo ja tu
        moge wywalic swojego lokatora w ciagu trzech tygodni jak mi nie
        placi W Anglii pewnie dwa miesiace to zajmie a w Polsce nigdy mi sie
        to moze nie udac.
        Wniosek: W krajach gdzie procedury eksmisii sa latwe jest wiecej
        mieszkan na rynku i ceny spadaja.
        Jeszcze jeden wniosek ze przepisy i biurokracja niszczy konkurencje.
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Schmidt kłamie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 08:51
          To się zgadza. W Łodzi w czasie, gdy obowiązywały jeszcze eksmisje na bruk,
          rynek zaczynał się normalizować i komorne nie różniło się wysokością to od
          prywatnych właścicieli od tego co trzeba by płacić mając mieszkanie spółdzielcze.
    • Gość: anonymous Ceny mieszkan ciagle za niskie DB=200 mld euro IP: *.dip.t-dialin.net 21.10.09, 11:12
      Jako ze Polskie koleje sa zle wycenione ze sa w zlocie w
      polowie z carskiej rosji a w polowie z Prus tylko na 2.5 miliardy
      i potrzebuja 10 rocznych dochodow kolei Niemickich tzn. 300 mld euro
      na dopasowanie do poziomu technologicznego sasiadujacych Deutche Bahn
      rowniez mieszkania sa ciagle za tanie. ustabilizowane w Polsce ceny
      mieszan to cen w Niemiczech ktore sa 2-10 razy wyzsze.
    • Gość: GTPRESS Używane mieszkania tanieją, prawie nikt nie kup... IP: *.cable.mindspring.com 21.10.09, 11:13
      jak mozna opisywac "niewidzialna reke rynku", przeciez ta reka juz w
      zalozeniu jest niewidzialna ?
    • Gość: realista Bańka na nieruchomościach powili pęka. IP: *.aster.pl 21.10.09, 11:28
      Pękałaby znacznie szybciej gdyby nie dopłaty z budżetu rodzina na swoim czy
      spłata kredytów dla bezrobotnych.
      Przez szkodliwą politykę pseudoliberalnego rządu ceny mieszkań nadal są na
      chorych poziomach. Deweloperzy powoli zaczynają urealniać ceny , a za nimi
      powinien podążać rynek wtórny.
      Na razie ci którzy kupili na górce w 2007 trzymają się swoich wyśrubowanych
      cen , ale widząc że nikt im nie zapłaci takich pieniędzy jakie by sobie
      życzyli zaczną albo wynajmować (co się średnio opłaca), albo będą obniżać ceny
      do poziomu akceptowalnego dla nabywcy. Bańkę nakręciły głównie banki przez
      politykę kredytową na 130% wartości nieruchomości. Teraz banki wprowadzając
      nowe rekomendacje mogą przyczynić się do powrotu cen na realne poziomy.
      Kto chciał kupić mieszkanie w celach spekulacyjnych i pod wynajem już to
      zrobił, dzisiaj nikt nie traktuje nieruchomości jako maszynki do zarabiania
      pieniędzy - nie przy tych cenach. Teraz mieszkania kupują ci dla których ma to
      być własne M, w którym będą mieszkać i które będą spłacać do końca życia.
      Mieszkań nie zabraknie - deweloperzy wciąż budują , a rynek zalany jest
      prywatnymi ofertami mieszkań oddanych w ciągu dwóch ostatnich lat. Niektórzy
      warszawscy spekulanci nadal wołają po 10 000 zł za 40 metrowe apartamenty na
      parterze w stanie deweloperskim, ale wkrótce będzie to tylko historia. Rynek
      się nasycił , a ceny są sztucznie utrzymywane przez dotacje rządowe.

      • Gość: tyle w temacie ................................. IP: 93.159.133.* 21.10.09, 20:28
        bardzo mądra wypowiedź, szkoda, że mało który niedouczony chocby podstaw
        ekonomii jeleń tego nie pojmie, bo dla jelenia krzyczące naglowki gazet, ze
        taniej nie bedzie, są motorkiem do zadluzenia sie po uszy.
        ostanio byla informacja, ze gaz pojdzie ostro w gore. ktos napisal: teraz przez
        miesiac tankujemy tylko benzyne, to ceny gazu szybko wroca do normy.
        gdyby ludzie nie reagowali panicznie na wzrost cen, to one by nie wzrosly. tak
        jest ze wszystkim

        mozna powiedziec, ze niedlugo upadnie np bank X. kazdy w poplochu pojdzie i
        wyciagnie pieniadze z lokaty i bank X rzeczywiscie upadnie, ale nie dlatego, ze
        tak naprawde mialo byc..
    • Gość: M. Używane mieszkania tanieją, prawie nikt nie kup... IP: 89.108.253.* 21.10.09, 11:28
      Byłem na tych "targach nieruchomości last minute". I faktycznie
      uznałem, że strata 15zł za bilet i nic więcej.
      Planuję zamianę mieszkania na większe. Myślałem też o nowych i stąd
      moje pojawienie się na targach. Jednak te targi to porażka,
      a "wyprzedaż" to już kompletne nieporozumienie. Ceny mieszkań
      8tys/m2 we Włochach i to "specjalna oferta na targi" dla mnie są
      zabawne. Za tą kwotę kupię praktycznie nowe mieszkanie w lepszej
      lokalizacji.

      Faktycznie oferta RNS ograniczona do mieszkań od deweloperów jest
      jedynym dla nich wyjściem, żeby ludzie cokolwiek od nich kupowali.
      • Gość: ass Re: Używane mieszkania tanieją, prawie nikt nie k IP: 217.96.70.* 21.10.09, 15:25
        No tak, tylko sam to bys z checia sprzedal mieszkanie i 10 tys z metra??
        • Gość: Lui Re: Używane mieszkania tanieją, prawie nikt nie k IP: *.cable.smsnet.pl 21.10.09, 21:09
          dlaczego tylko po 10000, sto pincet dwa dziewinset i 4 zera... gdzie
          sie tacy yntelygenci rodzą? chcieć to ja mogę poleć na słońce i
          spowrotem
    • goral.z.kopalni Re: Używane mieszkania tanieją 21.10.09, 12:10
      Kto wyjedzie. Ci co chcą mieszkać w Niemczech już tam są, tylko nielegalnie.
      Bardziej ruch będzie przy granicach bo ludzie z wiosek polskich będą pracować w
      Niemczech. Ruchu w stronę Austrii raczej nie podejrzewam wielkiego. Liczba
      wyjeżdżających do Niemiec i Austrii ni będzie liczona w milionach ale tysiącach.
      A wśród tych tysięcy wiele będzie przypadków legalizacji miejsca pracy.
      • mara571 po nielegalnie? 21.10.09, 12:47
        i po co mieszkac?
        W Niemczech zarejestrowali nasi budowlancy dziesiatki tysiecy jednoosobowych
        firm budowlanych.
        Pracuja legalnie jako podwykonawcy wiekszych i srednich niemieckich firm
        budowlanych, placa podatki, sa ubezpieczeni.
        Rodzina mieszka najczesciej w Polsce, nowy dom sie albo buduje, albo jest
        wyposazany.
        Wiekszosc z nich nie zamierza zamieszkac w Niemczech.
    • Gość: Adam Re: Używane mieszkania tanieją IP: *.chello.pl 21.10.09, 12:46
      Otwarcie rynku pracy w hitlerlandii nie spowoduje masowych wyjazdów. Kto chciał
      tam wyjechać to już tam jest i najczęściej ma tam własną działalność
      gospodarczą. Oprócz tego zarobki tam są niższe niż w UK i Holandii.
      • steady_at_najx Re: Używane mieszkania tanieją 21.10.09, 12:52
        Nie chodzi o masowosc, wystarczy ze pojedzie tam milion mlodych i
        teraz pomysl co np Wielgo bedzie mogl napisac ? Myslisz ze napisze
        ze ubylo klientow na kilkaset tysiecy mieszkan ? (Abstrahujac od
        faktu ze wiekszosc z nich i tak by nie bylo stac na nie w Polsce)



        > Kto chciał
        > tam wyjechać


        Wydaje mi sie ze nie do konca ale poprosze o komentarz kogos kto zna
        ten rynek pracy.


        >Oprócz tego zarobki tam są niższe niż w UK i Holandii.

        Ale wciaz duzo wyzsze niz w Polsce a przejazd do Polski do rodziny
        na Wigilie/Swieta to tylko kilka godzin w SAMOCHODZIE lub POCIAGU.
        • mara571 trudno cos prorokowac 21.10.09, 13:26
          zaczely sie duze masowe zwolnienia z upadajacych wielkich firm (Quelle).
          W pierwszej polowie przyszlego roku zaczna sie zwolnienia z firm, ktore
          korzystajac z programu dofinansowania funduszu plac mogly utrzymac zaloge.
          Jednoczesnie na rynek pracy wchodza roczniki nizu. W dodatku spora czesc mlodych
          ludzi, zwlaszcza dzieci emigrantow nie sa w stanie ukonczyc tzw Hauptschule i
          nie moga znalezc tzw Ausbildunsplatz, czyli mozliwosci zdobycia zawodu w
          systemie praca-szkola zawodowa.
          Wczesniejsze szacunki niemieckie mowily o braku ponad miliona wykwalifikowanych
          pracownikow po roku 2013.
          Z drugiej strony po kazdym kryzysie niemiecka gospodarka zwieksza wydajnosc
          pracy i zmniejsza poziom zatrudnienia.
          Dla kadry wysokowykwalifikowanej szczegolnie lekarzy i inzynierow mozliwosci
          zatrudnienia istnieja juz obecnie.
          Jesli student politechniki jest operatywny i zna niemiecki moze sprobowac zrobic
          swoja prace dyplomowa w jednej z wiekszych firm technologicznych. Jesli jest
          dobry dostanie prace, a formalnosci zalatwi firma.
          W przypadku lekarzy, olbrzymie szanse maja lekarze internisci, ktorzy mowia po
          niemiecku i gotowi sa pracowac jako lekarze rodzinni na prowincji. Szczegolnie w
          bylym DDR dostana na poczatek pomoc finansowa.
          Jest jeszcze jedna grupa, ktora tu juz jest, ale bedzie miala lepsze warunki: to
          tzw opiekunki osob starszych. Znowu potrzebna jest znajomosc jezyka niemieckiego.
          To jest szansa dla pan po 50. ktore w Polsce nie maja juz zadnych szans na rynku
          pracy. Ale one nie wyemigruja na stale, raczej beda tymi pieniedzmi wspomagac
          dzieci i wnuki.
          Nastepny milion z Polski nie wyjedzie, raczej bedzie dojezdzal.
      • kretynofil Glupis i tyle... 21.10.09, 13:13
        Ta "hitlerandia" jak pogardliwie o Niemczech piszesz, to bardzo przyjazny i fajny do mieszkania kraj... Przejedz sie tam kiedys na wycieczke a uderzy Cie jedno - to co Niemcy nazywaja "slumsami" w PL jest sprzedawane jako "apartamenta"...

        Ja zaluje ze sie nie nauczylem niemieckiego, zawsze go olewalem, a chetnie bym sobie tam dluzej pomieszkal. Pewnie i tak to zrobie, ponad dwa lata mieszkam w Brukseli a po francusku nadal potrafie tylko podziekowac ;)
        • mocten Re: Glupis i tyle... 22.10.09, 01:14
          kretynofil napisał:
          "to co Niemcy nazywaja "slumsami" w PL jest sprzedawane jako "apartamenta".."


          Bardzo ważna uwaga, nie tylko w Niemczech ale w większości rozwiniętych krajów w
          blokowiskach mieszka nizina społeczna, zwykle są to darmowe mieszkania socjalne.
          Oczywiście nadal sprzedają się tam apartamenty, ale w kamienicach które
          zawierają nie więcej niż 10 mieszkań i najwyżej 2 piętra, i zamieszkują je
          zarabiający co najwyżej przeciętnie.
          Jeśli w Polsce będzie prawdziwy wzrost gospodarczy, to niestety będziecie
          żałować że zmarnowaliście kasę na mieszkanie w slumsach.
          • mara571 no darmowe to one nie sa 22.10.09, 08:45
            tylko czynsze (czyli samo oplata za wynajmowanie bez kosztow eksploatacji) sa
            kontrolowane. I jesli rodzina nie dysponuje odpowiednimi dochodami moze otrzymac
            pomoc od opieki socjalnej.
            Ale w zueplnosci zgadzam sie z twoja prognosa.
    • Gość: F4R Re: Używane mieszkania tanieją IP: 130.138.227.* 21.10.09, 12:53
      > Jakis geniusz w koncu odkryl, ze cena to nie to ile sie chce,
      tylko
      > za ile sie sprzeda !!!!

      Ta znaczy się jak - mam sprzedać mieszkanie i kupić sobie za nie
      byle jakie autko tak?
      Jak spadną ceny autek, chleba, ciuchów paliwa itd. to może obniżę
      cenę bo coś za to kupię a jak nie to pier..ę taki interes bo
      mieszkanie jest mieszkaniem mogę i nie muszę sprzedawać i gó..o mnie
      obchodzi czy ktoś ma na niego pieniądze czy nie.
      Tacy wszycy tu biedni, na nowe mieszkania nie mają, bo niby za
      drogie w starych jakże to hrabiostwo mieszkać nie będzie ale za
      jeżdżący złom płacą wielkie pieniądze nie dbając o to że po 3 latach
      wartość tego złomu jest niższa o 50% bo pseudoszpan się liczy!
      Wielu Polaków jest po prostu żałosnych! Mieszka z rodzicami w bloku
      w 35 mkw ale pod blokiem młode BMW albo Mesiu ot taka filozofia i
      jeszcze nie dotarło, że za mieszkanie się płaci a nie za darmo
      dostaje...choć... i taka sytuacja się ostatnimi laty zdarzyła
      sprzedawano prawo lokatorskie na własnościowe za 100 PLN bo to chory
      kraj.
      • steady_at_najx Re: Używane mieszkania tanieją 21.10.09, 13:03
        > Ta znaczy się jak - mam sprzedać mieszkanie i kupić sobie za
        nie
        > byle jakie autko tak?


        Alez nie musisz. Mozesz trzymac taka cene jaka chcesz, nawet 20 lat,
        wolny wybor....

        Reszty piany komentowac nie warto :D
      • steady_at_najx Re: Używane mieszkania tanieją 21.10.09, 13:07
        Jeszcze jedno kolego.

        Skoro samochod to be to co takiego jest w pudelku z cegiel co
        upowaznialo by do placenia za takie pudelko w szuflandi absurdalnych
        cen w typie pol miliona zlotych ?

        Tylko bez argumentow w typie "dobro luksusowe".... prosze.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Używane mieszkania tanieją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 13:21
        Widzisz... Jedni też nie chcieli długo zejść z ceny, bo w spadku dostali
        mieszkanie, na 3 rodzeństwa, każde miało już swoje.... Postanowili sprzedać, ale
        po roku trzymania ceny i policzeniu, że przez ten czas wydali na samo utrzymanie
        mieszkania ok 7 tysięcy, nie licząc czasu poświęconego na to, by ew kupcy mogli
        obejrzeć mieszkanie, szybko zrewidowali swoje stanowisko i po obniżce
        sprzedali... Ktoś mówił, że mieszkanie jeść nie woła, a to nie prawda...
      • Gość: areq Re: Używane mieszkania tanieją IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 21.10.09, 13:25
        Ech.Bez przesady z krytykanctwem:) Kolesiowi chodziło bardziej o
        rynek samochodowy i obawa że po ewentualnej sprzedaży nie starczy mu
        na zakup wymarzonego bolidu....tak mnie się coś wydaje,jeśli jest
        inaczej to...brak słów
      • beatrix13 Re: Używane mieszkania tanieją 21.10.09, 21:00
        Gość portalu: F4R napisał(a):

        > > Jakis geniusz w koncu odkryl, ze cena to nie to ile sie chce,
        > tylko
        > > za ile sie sprzeda !!!!
        >
        > Ta znaczy się jak - mam sprzedać mieszkanie i kupić sobie za nie
        > byle jakie autko tak?
        > Jak spadną ceny autek, chleba, ciuchów paliwa itd. to może obniżę
        > cenę bo coś za to kupię a jak nie to pier..ę taki interes bo
        > mieszkanie jest mieszkaniem mogę i nie muszę sprzedawać i gó..o
        mnie
        > obchodzi czy ktoś ma na niego pieniądze czy nie.
        > Tacy wszycy tu biedni, na nowe mieszkania nie mają, bo niby za
        > drogie w starych jakże to hrabiostwo mieszkać nie będzie ale za
        > jeżdżący złom płacą wielkie pieniądze nie dbając o to że po 3
        latach
        > wartość tego złomu jest niższa o 50% bo pseudoszpan się liczy!
        > Wielu Polaków jest po prostu żałosnych! Mieszka z rodzicami w
        bloku
        > w 35 mkw ale pod blokiem młode BMW albo Mesiu ot taka filozofia i
        > jeszcze nie dotarło, że za mieszkanie się płaci a nie za darmo
        > dostaje...choć... i taka sytuacja się ostatnimi laty zdarzyła
        > sprzedawano prawo lokatorskie na własnościowe za 100 PLN bo to
        chory
        > kraj.
        ................................
        Nie denerwuj się, bo ci żyłka pęknie. Wtopiłeś w M na kredyt, to
        teraz bolą cię samochody sasiadów
    • ulanzalasem Używane mieszkania tanieją, prawie nikt nie kup... 21.10.09, 13:16
      Najpierw wzrosły o 200-300% (2-3 krotnie z ceną sprzed kilku lat) a teraz
      tanieją o 3-12% przeważnie do 10% i mamy skakać z radości? Pensja minimalna
      1276zł, ile osób zarabia netto powyżej 2500zł w Polsce? Ile lat musieliby
      spłacać mieszkanie o średniej wartości, metraż 65-75m - czyli powinno starczyć
      dla 4 osobowej rodziny...Matka/ojciec też mogą pracować...jedno niech
      wyciągnie 1000 netto drugie 1500-1800...nie każdy pracuje w Warszawie czy
      innym dużym ośrodku.
      • goral.z.kopalni Re: Używane mieszkania tanieją, prawie nikt nie k 21.10.09, 13:42
        Nie każdy. Ale nie tylko zarobki są wysokie w Wawie ale również proporcjonalnie
        dużo zapłaci się za mieszkanie.
    • Gość: george2020 Re: Używane mieszkania tanieją IP: *.era.pl 21.10.09, 14:17
      Mareczek się uczy, powoli, ale się uczy ...
    • Gość: gostek Używane mieszkania tanieją, prawie nikt nie kup... IP: 80.50.236.* 21.10.09, 14:23
      I dobrze, teraz ludzie zamiast trzymać pieniądze w skarpetach, powinni kupować
      sobie drugie mieszkania dla siebie, jako wakacyjne. W uzdrowiskach, nad
      morzem, w ciekawych miejscach, nad jeziorami. To trochę bezpieczeństwa, na
      wypadek różnych zdarzeń, a też wygoda. Bezczynszowe, w dobrym miejscu i można
      kilka razy w roku jechać do siebie, dobrze się czuć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka