Dodaj do ulubionych

Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość, p...

17.02.10, 12:52
Gazeto, też postaw na jakość. Nie chodzi tylko o literówki, ale też o meritum.
Źródło, do któreggo dajecie link twierdzi jednoznacznie, że Toyoda nie wybiera
się na przesłuchania do USA, a wy piszecie niemal coś odwrotnego. Cała sprawa
jest na portalu opisywana bardzo słabo i powierzchownie.
Obserwuj wątek
    • gostom1 Re: Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość, 17.02.10, 14:34
      Hamowane lub dodawanie gazu jest w arce Toyota kwestia szczescia. Tak i podobnie
      grasuja kawaly o niedawnym liderze.
      • Gość: Sprawdź sam !!! Dlaczego nie sprawdzić samemu biuletynów bezpiecze IP: *.gdynia.mm.pl 17.02.10, 21:52
        ństwa ? www-odi.nhtsa.dot.gov/recalls/recallsearch.cfm
    • Gość: z ukosa Umarla swinska grypa... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.02.10, 14:49
      Niech zyje pedal gazu Toyoty!

      PS
      ...business as usual...
      USA-farmacje juz wspomogli, teraz kolej na przemysl samochodowy.
      • Gość: Znawca W Hondach też był problem "sudden acceleration" - IP: *.gdynia.mm.pl 17.02.10, 21:55
        auto przyśpieszało bez wciskania pedału gazu ! Sprawa dotyczyła mocnych silników
        3.0-3.5L ...
    • Gość: robot Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość, p... IP: *.centertel.pl 17.02.10, 15:21
      Co wy myslicie o Toyotach, bo zamierzam wziąć kredyt i nie wiem czy
      akurat na to auto czy na inne?? i jaki bank wybrac na ten kredyt
      • rezoon Re: Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość, 17.02.10, 19:42
        drogi robocie, warto zadłużać się na samochód ? rozumiem mieszkanie, dom itd. to
        są sprawy niezbędne do życia, ale samochód ... albo nas stać albo nie ... takie
        życie
        • Gość: gośc Re: Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość, IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.10, 19:56
          zależy .....ja zawsze kupuję auto na kredyt - nowe małe i z gazem, ale ja potrzebuję auto do pracy i robię ponad 50 000km rocznie . oczywiście mam dość gotówki na nowe , ale bardziej opłaca się nowe na kredyt a gotówkę wolę mieć pod ręką . ale żona moja ma zawsze auto za gotówkę - jeździ mało i jej auto służy nam jako prywatne i zawsze przez wiele lat. w moim zawodzie wypada pokazywać się w miarę nowym autem - nawet małym i dlatego nie trzymam auta ponad 3 lata. sprzedaję z przebiegiem między 150 000 - 200 000 km jeszcze na gwarancji ( od wielu lat zawsze hyundai)
          • Gość: Jerzy Re: Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość, IP: *.chello.pl 17.02.10, 20:09
            a dlaczego Sz.P. chce zmienić markę? Czyżby Hyundai się nie podobał. A nowa
            Sonata? www.hyundaiusa.com/sonata/
          • Gość: stary Re: Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość, IP: 94.75.121.* 05.03.10, 16:22
            Gwarancja po 100tys.km? Wątpię!
      • Gość: Smok Kupuj Toyotę i się nie przejmuj. W innych IP: 94.75.122.* 17.02.10, 20:43
        markach nie takie rzeczy sie zdarzały i nikt nawet palcem nie
        kiwnął. Ja sam jeżdżę prawie 10letnią Corollą i też mialem poważną
        naprawę, wymienili mi na gwarancji silnik po 75tys km. Ale jest to
        auto i marka którym ufam, również spora część mojej bliższej i
        dalszej rodziny jeździ Toyotami i sobi chwali. Ich obecność na
        pierwszych miejscach w rankingach niezawodności nie jest
        przypadkowa, oni są zawsze gdzieś w czołówce. Obecne problemy Toyoty
        są efektem ich dążenia do pierwszego miejsca, można było zaczekać w
        tym wyścigu jeszcze 5 lat nie narażając reputacji, to prawda. Ale to
        ich nie zgubi, szeroko zakrojona akcja naprawcza i stawianie czoła
        problemowi uważam że da ostatecznie dobry efekt. Najgorsze co można
        byłoby zrobić to schować głowę w piasek a tu się jednak tak nie
        dzieje.
      • Gość: Luzar Re: Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość, IP: *.as.kn.pl 19.02.10, 00:53
        a co mozna myslec o marce o ktorej w zlym swietle nikt sie nie wypowiada ?
        Toyoty sa drogie ale i warte ceny, warte nawet tego aby wziac na nie kredyt, co
        do banku to wybralbym cos pewnego jak np Getin
    • Gość: Hadziuk Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość, p... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 19:48
      Ze 30 lat temu coś takiego u Toyoty nie miało prawa się wydarzyć,gdyby się
      zdarzyło wszyscy odpowiedzialni za coś takiego popełnili by masowe seppuku,ale
      wtedy liczyło się zadowolenie klienta a dziś tylko wyniki sprzedaży,zresztą
      takie dziadostwo wyszło już chyba w każdym koncernie,może poza Mazdą,ale głowy
      bym nie dał.
      • Gość: brummm mazda o ford a on jak wiadomo... IP: *.chello.pl 17.02.10, 20:44
        ile wort
        • frusciante82 Re: mazda o ford a on jak wiadomo... 17.02.10, 22:49
          Jeśli Ford to: ST, RS, GT lub Mustang - na inne szkoda pieniędzy. Ale skąd
          możesz o tym wiedzieć, przecież nie pisali o tym w Auto Świecie :D
          • Gość: brummm rozumiemm że lubisz samochody do jazdy na wprost? IP: *.chello.pl 17.02.10, 22:57
            gratuluję! A w Europie liczą się samochody do jazdy. A ford jak to ford.... wort
    • Gość: bob Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość, p... IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.10, 19:56
      Należy ponosić odpowiedzialność za to co się robi.
    • Gość: wadziu Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość,- IP: 91.150.141.* 17.02.10, 20:41
      Witam,
      Kto tlumaczyl czy pisał ten artykuł, kontrola jakosci nie istnieje
      od kilkudziesiecu lat, teraz jest zarządzanie jakością względnie
      zapewnienie jakości.

      wadziu
    • Gość: frequent user ciekawe kiedy naprawią problem z piątym wtryskiem IP: *.chello.pl 17.02.10, 20:42
      i filtrem cząstek stałych w DCatach. Normalnie wstyd jeździć -siwy dym ostatnio
      uciekłem ze lasu (wjazd jest tam dozwolony) bo zatruwałem okolicę. Siwy dym,
      smród samochód wyglądał jakby się palił. Ale Toyota twierdzi że jest wszystko OK.
    • igor.mal Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość, p... 17.02.10, 20:45
      Mam druga Toyote Corolle, a przedtem moj ojciec mial toyote Crown. Nigdy nie
      było z Toyotami najmniejszego problemu. Przejechalem juz na nich pewnie ponad
      500 tys km. Polecam kazdemu jesli chce miec niezawodne auto!
    • Gość: Kierowca Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość, p... IP: *.aster.pl 17.02.10, 20:57
      Amerykanie odgrywają się na Toyocie za pierwsze miejsce w sprzedaży,
      no cóż takie życie.Ale ja i tak kupię Toyotę.
    • Gość: Kris Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość, p... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.10, 21:01
      Kolejny samochód, który kupię to znowu będzie Toyota. Z wpadki wyciągną
      konstruktywne wnioski, jeszcze bardziej zwiększą niezawodność samochodów.
    • Gość: czarny-koń Dzef Toyoty - może Jeff Colby? IP: 212.180.160.* 17.02.10, 21:13
      • nie-tak Re: Dzef Toyoty - może Jeff Colby? 17.02.10, 22:25
        Kłopoty Toyoty się nie kończą teraz wyłoniły się następne i to jeszcze bardziej
        poważane, chyba niedługo będą musieli wymieniać całe auta.

        ---------------------------------------------------------------------
    • Gość: pipok Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość, p... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 21:14
      Czy te wadliwe pedały nie były robione przez GM?
    • mariuszet Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość, p... 17.02.10, 21:19
      Miałem próbne jazdy Yarisem i Corollą dieslami i stwierdziłem że 5-letni
      Renault Megane ma lepszy silnik niż Toyota. Może wyższych klas samochody mają
      dobre, ale niższe klasy sa do kitu. Faktycznie postawili na ilość, kosztem
      jakości.
    • przyjaciel.krolika tylko HONDA !!!! 17.02.10, 22:16
      I DLATEGO OD 15 LAT JEŻDŻĘ TYLKO HONDAMI !!!! ZERO PROBLEMÓW :-))
      • Gość: bolekr Re: tylko HONDA !!!! IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 17.02.10, 23:08
        zero problemow az do odkrycia. Toyota tez miala zero problemow.
    • Gość: gość.1 Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość, p... IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.10, 22:48
      Mam sąsiada u niego też liczy się ilość a nie jakość tak jak Japonce
    • Gość: rre Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość, p... IP: *.chello.nl 17.02.10, 23:27
      skoro tylu tu ludzi reklamuje polprodukty toilet-y, to ja sobie
      poreklamuje auta ktorymi jezdzi od lat moja rodzina, zarowno w Polsce
      i w USA. Byly u nas rozne auta, a najlepiej spisywaly sie Fordowska
      Mazda i GM-owski Chevrolet Caprice Classic z 95roku, ktory ma obecnie
      na liczniku ponad 400tys km przebytych na polskich drogach. Sam
      jezdzilem Cadillaciem STS przez wiele lat, on rowniez byl dosc
      niezawodny. Za to najgorzej sprawowal sie tak wychwalany Avensis
      poprzedniej generacji (sypiace sie zawieszenie mimo malego przebiegu)
      oraz Mercedes klasy B o ktorym szkoda nawet gadac. To by bylo na
      tyle. toyot w kazdym razie nie polecam, moze kapelusznicy beda
      zadowoleni bo oni jezdza tylko do kosciola w niedziele.
      • Gość: sru-uu Re: Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość, IP: *.lublin.mm.pl 17.02.10, 23:52
        ...te wszystkie dzisiejsze marki to masówka ,różniąca się jedynie
        logiem na masce,jeb..ne jednorazówki niczym kondom ;)jedynie Citroen
        w niektórych modelach jeszcze próbuje pokazać że samochód to nie
        tylko przypadkowy(czyt.tani w produkcji) zlepek blachy i
        plastiku,tylko coś co ma dusze i co można kochać lub
        nienawidzić...pzdr:)
    • Gość: pocalujta_wujta Ten pomysl z pierwszenstwem tez jest bzdura IP: *.nwrknj.east.verizon.net 18.02.10, 00:47
      Kazdy zaawansowany kierowca wie ze sa rzadkie momenty w ktorych
      niestety trzeba nacisnac oba pedaly by lagodnie przeniesc rownowage
      pojazdu. Niestety wielu kierowcow (a nawet instruktoow!) z
      wieloletnim stazem nie ma o tym pojecia nie wspominajac juz kiedy
      sie to robi i w jaki sposob. Konczy sie na glupkowatych zaciaganiach
      hamulca pomocniczego dal popisu tzw. "baczka"... bo tyle nasi
      "wyczynowcy" na ogol potrafia.... i nic wiecej.

      (kierowca wyczynowy - USA)
    • Gość: Prasco Re: Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość, IP: *.chello.pl 18.02.10, 00:51
      a nie prościej powrócić do tradycyjnej linki gazy, i hydrauliki w hamulcu
      zamiast kombinować jak koń pod górę z elektroniką? Takie postępowanie przypomina
      wyważanie otwartych drzwi. Najprostsze rozwiązania są najlepsze - sprawdzona
      hydraulika w hamulcu, sprzęgle, wspomaganiu i przy sterowaniu zaworami. W tych
      dziedzinach elektronika jest totalnie zbędna.
      Elektronika tak - jako radio i sterownik klimatyzacji i wystarczy. To kierowca
      ma myśleć o swoim postępowaniu a nie o tym, co mu dziś elektronika wywinie za
      numer.
      Osobiście nigdy nie kupię samochodu w którym będzie więcej elektroniki niż ta w
      radioodbiorniku (dopuszczam taką, którą będzie można trwale unieszkodliwić przy
      użyciu cążek - np. ABS)
      • wowo5 Re: Toyota: Postawiliśmy na ilość, nie na jakość, 18.02.10, 02:54
        To nie elektronika winna tylko chec zostania najwiekszym producentem
        na swiecie. Toyota dostala za swoja arogancje. Przyklad GM pokazuje,
        ze bycie najwiekszym producentem na swiecie nie musi sie przekladac
        na zyski, uznanie konsumentow, itp. Przejscie przez ten czysciec sie
        Toyocie przyda moze wroci do korzeni, czyli produkcji niezawodnych i
        ciekawych aut. Przydalo by sie na przyklad by przywrocili do zycia
        takie kultowe modele jak Supra, Celica, MR2. Z obecnej oferty firmy
        nic mi sie niestety nie podoba.
    • Gość: aaa Pierwszeństwo hamulca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 04:41
      Sorry, ale w normalnym samochodzie ze wspomaganiem hamulca wciśnięcie jedną
      nogą gazu a drugą hamulca (olewając sprzęgło) spowoduje pełne hamowanie
      awaryjne... bo pracujący silnik napędza wspomaganie.
    • Gość: Benco przereklamowany bubel IP: *.nsystem.pl 18.02.10, 07:20
      Ostatnie porządne Toyoty zjechały z taśm fabryk w połowie lat 90-tych.
      Od tego czasu marka sukcesywnie traci na jakości, a sprzedaż idzie
      tylko na dobrej opinii sprzed lat. A ludzie przepłacają, bo lubią żyć w
      iluzji, że mają coś lepszego od innych.
      • Gość: greg100 Re: przereklamowany bubel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 22:35
        Pracuję w dużej firmie dysponującej sporą flotą mocno eksploatowanych
        samochodów przeróżnych marek. Wnioski płynące z historii serwisowania są
        jednoznaczne, zestawiając auta w tych samych klasach nie można dostrzec różnicy
        w ich jakości. Dotyczy to aut takich marek jak Audi, BMW, Skoda, Ford, WV, Fiat,
        Honda, Toyota/Lexus. Jedynym wyjątkiem jest tu Mitsubishi Lanser, ale jest ich
        raptem dwie sztuki więc i próbka żadna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka