Dodaj do ulubionych

Czy Polmos Lublin dojdzie do 40

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 00:42
Wszystko wskazuje że amatorzy już sprzedali jak kurs był zdołowany. Średnia
wielkość transakcji coraz większa. Jasno od białych świec. Ale czy dojdzie do
40 - stu.
Obserwuj wątek
    • Gość: pij Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 10:51
      Zgadzam się. Wszystkie wskaźniki techniczne wskazują na szybki i duży wzorst.
      Dzisiaj przebiło nawet średnią 20-dniową. W połowie przyszłego tygodnia dojdzie
      do 40. Fundamenty mimo złego półrocza są całkiem niezłe - szczególnie jeśli
      porównamy je z Polmosem białystok który kosztuje 2razy tyle.Jak ogłoszą nowe
      wyniki to może dojść nawet do 50.
    • Gość: Jacek Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 15:29
      Hosser napisał(a):
      > Wszystko wskazuje że amatorzy już sprzedali jak kurs był zdołowany. Średnia
      > wielkość transakcji coraz większa. Jasno od białych świec. Ale czy dojdzie do
      > 40 - stu.
      Ja byłem takim amatorem bo sprzedałem po 34.50 gdy pisałeś swój komentarz.
      Miałem go niespełna 2 dni, no bo amatorzy nie kupują na dłużej papierów nie
      będących w trendzie wzrostowym. Ale nadal uważam, że to dobry papier, o czym
      świadczą moje wcześniejsze wpisy na forum. Czekam tylko na odpowiedni moment
      zakupu, wszystko jedno po jakiej cenie. Byleby znów dał powyżej 10%. Może po
      ogłoszeniu wyników?
      • Gość: hosser Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 17:54
        ten papier w całej swojej historii nie dał 10% w dwa dni więc nie ściemniaj.
        Papier faktycznie jest dobry ale nie dla inwestorów którzy liczą na
        błyskawiczne zyski. Dobry moment wejścia. Cierpliwość i mocne nerwy. Wiara we
        wzrosty. Dobry moment na sprzedaż i 30% gotowe. Ale w dwa kwartały a nie w dwa
        dni. Na wyniki bym nie czekał. Niekoniecznie muszą być dobre. Czekaj na
        potwierdzenie plotek że faktycznie są prowadzone rozmowy w sprawie szerszej
        dystrybucji oraz negocjacje dot. innego polmosu.
        • Gość: Jacek Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 19:51
          Gość portalu: hosser napisał(a):
          "ten papier w całej swojej historii nie dał 10% w dwa dni więc nie ściemniaj".

          Napisał o mnie. Obserwuję Waszą dyskusję na temat tego papieru będąc na wczasach
          i trochę śmiać mi się chciało z tego tekstu o amatorach, stąd Ci odpowiedziałem.
          Kiedyś też taki byłem i mówiłem o innych "amatorzy". A śmiać mi się chciało, bo
          właśnie miałem ten papier dokładnie 3 sesje i go sprzedałem, a chwilę potem
          przeczytałem Twój tekst o amatorach. Więcej wiary w posiadany przez Ciebie
          papier, bo naprawdę dał na szybko ponad 10% !!! Możesz to sprawdzić na
          wykresach, a mnie możesz sprawdzić na tym forum ww wcześniejszych wątkach:
          "PolmosBia" oraz "IGROUP - sprzedawać ???????????". Tam są przecież daty (miałem
          go nie 2 sesje ale 3, bo pomyliło mi się z inną spółką).
          I jeszcze jedno (życzliwie): nie wiem czy jeszcze będzie spadał czy nie i dokąd.
          Wykres i obroty są już piękne, jeszcze tylko wyniki i pewnie go kupię (tym
          bardziej gdy będą złe, bo być może jeszcze spadnie). Ale na razie bacznie
          obserwuję, a w razie czego w pół godziny zareaguję. Pozdrowienia !!!
        • Gość: Jacek Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 19:59
          Przeczytaj jeszcze jeden troszkę wcześniejszy ale ciekawy wątek na tym forum:
          "Czy to dobry zestaw?", tam też są dowody mojej "niewinności". Tak mnie
          zaskoczyłeś tym ściemnianiem, że teraz z przyjemnością sobie to czytam. Ubiegły
          tydzień miałem bardzo udany. Gdybym jeszcze raz kupił te akcje, to znów zakupię
          jedną butelkę ich sztandarowego wyrobu. Na zdrowie!!!
          • Gość: hosser Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 22:56
            Bez urazy. Pilnuję pls i cyferki to moje hobby. 2 dni to nie trzy a każdemu się
            może zdażyć pomyłka w datach- szczególnie gdy się codziennie wystawia zlecenia
            i handluje.
            Wierzę w Pls więc ustawiłem stopa na 28 i obiecałem sobie że nie odwołam
            zlecenia do połowy sierpnia. Zostawie to nawet na urlopie - lepiej się będzie
            piło wiedząc że napędzam zyski SOBIE. Ostatnio rozmawiałem z handlowcem z
            lokalnej hurtowni alkoholu. Ciekawe informacje na temat wojny pomiędzy
            polmosami i jeszcze ciekawsza ocena handlowca co do przyszłości tych spółek.
            Plotki. Na dodatek opinię handlowca podzielają sprzedawcy w sklepach.Plotki?

            • Gość: Jacek Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 12:31
              > Wierzę w Pls więc ustawiłem stopa na 28

              Moim zdaniem PolmosLublin nie jest papierem, na którym można ustawiać stopy (za
              małe obroty). Nie wiem co się będzie działo, ale on już teraz spada na bardzo
              maciupkich obrotach. Jeżeli giełda będzie słaba, to przebije dno, ale czy dużo
              jeszcze spadnie ???
              Okolice 28zł mogą się okazać pułapką i okazją dla takich jak ja. Jeżeli na
              giełdzie w ciągu 2-3 dni mastąpi odbicie (a sądzę, że nastąpi, pomimo mojej
              krótkiej pozycji w tej chwili), to PolmosLublin ma szansę na np. podwójne dno. I
              znów na parę dni go kupię. Ciekawą będzie obserwacja wydarzeń w okolicach dna
              (czyli teraz), czy przestraszą się ci co kupowali akcje 21-25 lipca.
              Kiedy spółka ogłasza wyniki ??? To też może być ciekawy moment, bo jeżeli ogłosi
              słabe (jak sądzę) a kurs nie spadnie lub spadnie niewiele, to tym bardziej go
              kupię !!!
              Nie jestem spekulantem (wbrew pozorom), ale na dłużej trzymam akcje tylko
              wówczas, gdy spółka jest w trendzie wzrostowym. Powodzenia !!!
    • Gość: Henri Akwizycje LUBLINA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 01:22
      Proponuje za bardzo nie podniecać się ewentualnymi akwizycjami Lublina.
      Dlaczego ? Dlatego, że na rynku sensownych polmosów do wzięcia praktycznie
      nie ma, a te które są mają kiepskie marki. 80% rynku jest już sprywatyzowane
      reszta tj. 20% to drobnica + importowane (dane z prospektu LUBLINa). Do wzięcia
      pozostał jeszcze POLMOS JÓZEFÓW oraz BIELSKO BIAŁA. Jakie marki mają ? JÓZEFÓW
      Czerwoną Kartkę, a BIELSKO BIAŁA Adwokata (któregoś tam na rynku). Czerwona
      Kartka (udział 2,7%) to segment Economy i forsy się tu dużo nie wykręci. Moim
      zdaniem z tymi akwizycjami to lipa. Wyniki LUBLIN ma słabsze nie dlatego, że
      musiał wypłacić odprawę Prezesowi czy ponieść paręset tysięcy na próbę
      przejęcia BIAŁEGOSTOKU. LUBLINowi odjeżdża rynek, tracą udziały i tak już
      będzie. Biorąc pod uwagę, że mają tylko Żołądkową to różowo przyszłości nie
      widzę tym bardziej, że w segmencie wódek gatunkowych pojawiła się konkurencja
      (np.Balsam Pomorski). To jest tylko moja opinia, każdy ma prawo do swojej.
      Lublinowi życzę wszystkiego najlepszego bo Żołądkową lubię ;)
      • Gość: INWESTmag Re: Akwizycje LUBLINA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 11:34
        Przy wycenie prywatyzacyjnej wielkość ryku była uwzględniona. Nie zakładano że
        Polmos lublin będzie dominującym podmiotem na rynku. Ambicje ma być w pierwszej
        piątce i zająć niszę wódek kolorowych. Więc mówienie o konkurowaniu na szerokim
        rynku wódek jest bzdurą. Cała sprawa polega na możliwej do osiągnięcia
        rentowności we własnej niszy rynkowej. A to udaje się lublinowi bardzo dobrze
        od wielu lat. Odprawy i koszty prywatyzacji stanowią znikomy procent
        przychodów i zysków rocznych - ale mają wpływ na wyniki kwartalne i półroczne.
        Lublin ma bardzo niskie koszty produkcji (porównaj z białymstokiem) i
        rewelacyjne wskaźniki finansowe. Pey takich wskaźnikach i gotówce na kontach są
        też najlepszym kąskiem do przejęcia. Patrz na wartość księgową i przepływy
        finansowe, a nie na zysk z półrocza!! Wojna z CEDC spowodowała spadek
        przychodów. Inne żołądkowe zawsze były na rynku i nie przeszkadzały lublinowi
        osiągać rewelacyjne wyniki ze swojej. Cała sprawa polega na tym jak szybko
        uruchamiane nowe kanały dystrybucji przełożą się na przychody ze sprzedaży.
        Czytając raport patrz nie na podsumowanie a na działalność operacyjną. O
        kondycji firmy świadczy że mimo dużego spadku przychodów z działalności
        operacyjnej potrafią osiągnąć na niej dodatni wynik. Strata wynika z kosztów
        związanych z działalnością inwestycyją które niebawem przełożą się na zyski.
        Zapalanie czarnych świec przez drobnych inwestorów jest tylko wodą na młym
        JABŁONNNEJ która przy takim wskaźniku P/BV za chwilę nie będzie miała innego
        wyjścia (bardzo dla nich opłacalne) niż ogłosić wezwanie i korzystnie się
        sprzedać. Takie myślenie jest jednak zarezerwowane inwestorów którzy nie
        podniecają się zyskiem lub stratą 30% - w kilka tygodni a chcących zarobić 300%
        w rok maksimum dwa. Zdołowana cena jest doskonałą okazją do kupna. Przy tej
        wartości księgowej to nawet w przypadku bankructwa akcjonariusze powinni
        odzyskać swoje pieniądze. Oczywiście gra na lublinie wymaga mocnych nerwów i
        znajomości własnych celów inwestycyjnych. Jeśli celem jest zysk kilkadziesiąt
        lub kilkaset procent przy ryzyku kilkunastu procent. Drobnica wyprzedaje widząc
        zły wynik ogólny bo nie potrafi wczytać się w raport finansowy. Dla większości
        strata kilku procent jest tak przerażająca że nie są w stanie zarobić
        kilkudziesięciu procent na jednej spółce. Popatrzcie na sytuację viastuli
        sprzed kilku lat...Można wymieniać wiele takich spółek. Gram tylko na takich.
        • Gość: Henri Re: Akwizycje LUBLINA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 18:47
          1) Nie twierdziłem, że LUBLIN ma konkurować na szrokim rynku. LUBLIN twierdził,
          że dokona akwizycji, a ja odniosłem się do tego co może jeszcze zebrać.
          2) Prawdą jest, że inne "żołądkowe" zawsze były na rynku. Prawdą też jest, że
          prawdziwa konkurencja na rynku Żołądkowej Gorzkiej dopiero się zaczyna, vide
          Balsam Pomorski (na rynku nieco ponad rok i już ponad 3%). Żołądkowa traci
          rynek i to jest fakt, a bez praktycznie żadnego innego produktu będzie się
          kurczyć. Cena spada ponieważ dyskontowana jest przyszłość LUBLINA.
          3) "Takie myślenie jest jednak zarezerwowane inwestorów którzy nie podniecają
          się zyskiem lub stratą 30% - w kilka tygodni a chcących zarobić 300% w rok
          maksimum dwa" - nie zgadzam się, Ci którzy chcą ochronić kapitał moim zdaniem
          powinni ze spółki wyjść (już dawno). Niech LUBLIN pokaże, że potrafi sobie
          poradzić to znaczy zwiększyć sprzedaż nie pogorszając znacząco rentowności
          operacyjnej. Dopóki tego nie zrobi, moim zdaniem trzymać ręce od spółki z
          daleka.
          Na zakończenie, trudno zachwycać się spółką której udziały w rynku spadają, ma
          jeden produkt w odniesieniu do którego pojawiła się konkurencja. Co do raportów
          finansowych, proszę poczekać - będą gorsze.
        • Gość: Henri Re: Akwizycje LUBLINA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 18:53
          Zapomniałem jeszcze odnieść się do nieprawdziwego Pana stwierdzenia:
          > Czytając raport patrz nie na podsumowanie a na działalność operacyjną. O
          > kondycji firmy świadczy że mimo dużego spadku przychodów z działalności
          > operacyjnej potrafią osiągnąć na niej dodatni wynik.

          fakt jest taki, że stara była:
          "Strata netto Polmosu Lublin wyniosła 5,2 mln zł w II kw. 2005 r.
          Warszawa, 05.08.2005 (ISB) - Spółka Polmos Lublin SA miała 5,2 mln zł straty
          netto w II kw. 2005 roku wobec 19,5 mln zł zysku rok wcześniej, podała spółka w
          raporcie w czwartek wieczorem. Strata operacyjna wyniosła 1,2 mln zł wobec 21,9
          mln zł zysku rok wcześniej.Przychody wyniosły 64,7 mln zł wobec 76,1 mln zł rok
          wcześniej.Narastająco w I-II kw. 2005 roku spółka miała 3,9 mln zł straty wobec
          20,3 mln zł zysku rok wcześniej przy obrotach odpowiednio 132,2 mln zł wobec
          153,5 mln zł."

          Jeszcze raz głośno: "Strata operacyjna wyniosła 1,2 mln zł wobec 21,9 mln zł
          zysku rok wcześniej."

        • Gość: ;-) Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 21:48
          . Widać je w opublikowanym właśnie raporcie. Komunikat potwierdza to co pisałem
          wcześniej. I nie jest to jedyna pozytywna plotka na temat tej firmy która się
          sprawdza w 100%. Faktycznie rozmowa z handlowcami w hurtowniach alkoholu
          otwiera oczy na ten rynek. Nawet doświadczona sprzedawczyni w supermarkecie
          duźo ciekawego potrafi powiedzieć. Trzeba pytać o marki a nie o firmy Walka
          jest ostra ale Lublin i tak zostanie ze swoją częścią rynku i zadowalającymi
          zyskami. Powinien więc wrócić co najmmniej w okolice wyceny prywatyzacyjnej.
          Czy kupować? Odp:kto nie ryzykuje ten w kozie nie siedzi. Można założyć lokatę.
          • Gość: RedBull Re: Gorzką stratują do ziemi tzn. ok. 21 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 09:39
            Chciałbyś. Czyżby wycena prywatyzacyjna trzykrotnie się róznila od docelowej
            ceny? A co z wycenami bre i millenium? Kurs jest zdołowany bo na razie nie
            interesują się fundusze i powazni inwestoru. Graja na spolce tyklo malutcy
            gracze. A ci latwo wpadaja w panike i ulegają złudzeniu że umieją grać
            techniczie. Najlepsi gracze grają fundamentalnie (Buffet...etc) a ci szukają
            tylko momentu kiedy kupić najtaniej. Powiedzmy że banki pomylily sie o
            jednątrzecią przy eycenie> to kurs powinien byc 50.00 a nie 21.00- ja kupie jak
            tylko złapie drugi dołek lub zacznie odbijac do gory. Na 35 to wejdzie jeszcze
            w tym miesiacu.
            • Gość: Roman Re: Gorzką stratują do ziemi tzn. ok. 21 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 14:10
              Poniższe Twoje zdanie mówi wszystko...

              > Kurs jest zdołowany bo na razie nie
              > interesują się fundusze i powazni inwestoru.

              pewnie, że się nie interesują ponieważ nie widzą oznak poprawy wyników
              LUBLIN-a. Widzą natomiast porażki i problemy spółki:
              - przegrana akwizycja Polmosu Białystok,
              - utrata udziałów w rynku,
              - bardzo złe wyniki za 2gi kwartał z informacją, że dopiero we wrześniu
              zostaną podane przewidywania na koniec roku 2005
              - spółka uzależniona tylko od jednego produktu
              - pojawienie się silnej konkurencji w segmencie Wódki Żołądkowej Gorzkiej
              - brak na rynku ciekawych marek/polmosów do przejęcia
              i inne, które można znależć w tym wątku.
              Co do wyceny LUBLINa to była robiona w oparciu o zaprezentowane predykcje
              finansowe. LUBLIN uwzględnił w swoich predykcjach przychody, z planowanych
              akwizycji (patrz komunikaty zarządu odnośnie wyników). Czyli, wyceny
              BRE i MILLENNIUM opierały się o predykcje finansowe, o których wiadomo już
              że LUBLIN nie dotrzyma. Stąd brak zainteresowania LUBLINem i ostra przecena.
              Moim zdaniem czekają LUBLIN spadki, które przyśpieszą po tym jak zostanie
              podany planowany wynik na rok 2005. Ten kto jeszcze ma tę spółkę, moim zdaniem,
              powinien sprzedać. Osoby, które akcji spółki nie mają niech się trzymają
              od niej z daleka. Nie warto sugerować się tym, że ktoś z zarządu kupił
              parę akcji bo to tylko Public Relations i żadne dla tych Panów pieniądze.
              P.S.
              To wcale nie oznacza, że przestanę pić Gorzką ;)
        • Gość: Matuzalem Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 00:03
          Muszę się komuś pochwalić. Udało mi się przewidzieć zachowanie kursów obydwu
          polmosów ostatnie 9 sesji z rzędu z prawdopodobieństwem 82,6% z dokładnością do
          0,5%kursu. Nie jestem geniuszem ale, albo mam szczęście albo coś. - oppieram
          się na statystyce obrotu i kursu min/max i zamkn. Jeśli to dobry system to
          jutro kurs przekroczy 32 złote (na 91%) ale potem spadnie do 31,9+-0,10zł
          (prawdopodobieństwo 74%) prawdopodobieństwo że kurs zamknięcia będzie niższy
          niż31,60 wynosi zaledwie 4%. Jeśli się sprawdzi to będę postował dalej.Jeśli
          nie to zjem własny ogon i zajmę się liczeniem trendów zmian w strukturze
          demograficznej afryki. Jeszcze nie doradzam zlecenia kupna póki nie zmieni się
          bardziej krzywa rozkładu prawdopodobieństwa a to zależeć będzie bardziej od
          obrotów na białymstoku niż od kursu lublina jutro. Jeśli się potwierdzi jeszcze
          ze dwa razy będę pisał dalej na tym forum. Prawdopodobieństwo osiągnięcia 40 zł
          na najbliższych 5 sesjach wynosi 0,276% - a prawdopodobieństwo spadku w pięć
          sesji poniżej 30 wynosi aż 6%.Prawdopodobieństwo że nigdy nie osiągnie 40 jest
          bardzo niewielkie bo nie określając granic czasowych musiałbym przyjąć
          nieskończoność albo bankructwo.
    • Gość: Janusz Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 16:40
      Można się załamać czytając Wasze posty, tyle pesymizmu.
      Spółka jest bardzo dobrze zarządzana, ma świetny produkt,
      ma kasę z emisji, działa na rynku pierwszej potrzeby ;),
      pokazuje dobre wyniki. A tu nic tylko łola Boga reta co
      to będzie !!! Dla tych co teraz kupią, dla tych co wytrwają
      będzie wielka nagroda. Cierpliwości, cierpliwości więcej.
      Sam zamierzam dokupić w okolicach 28 zł.
    • Gość: Amigo Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 18:03
      Moim zdaniem spółka jest ciekawa. Z jednej strony ryzyko powolnego daleszego
      spadku z drugiej zaś wystrzelenia do góry na pierwszą niezaprzeczalnie dobrą
      wiadomość. Stawiałbym raczej na to drugie. Wzkaźnikowo jest całkiem dobrze.
      Kłopoty ze sprzedażą i rentownością wydają się być już mocno zdyskontowane a
      wsztystko wskazuje że następny rok będzie znacznie lepszy. Wspomniana przez
      forumowiczów amortyzacja znaku 6mln ma wpływ na wysokość CIT ale ofektywnie nie
      powinna zmniejszyć aktualnej wyceny więcej niż o 1 mln złotych. Zgadzam się że
      nawet obserwując z zewnątrz zarząd nie za bardzo miał się jak zachować walcząc
      z CEDC i nie spodziewał się tak silnego konkurenta. Co innego że zamiast zrobić
      taktyczy unik przed silniejszym nadstawił w praktyce drugi policzek - co jest
      dobre w kościele, ale nie w biznesie. Wyjaśnienia zarządu, plany i obietnice
      mają sens, tym bardziej że mają nową linię, bardzo dużo kasy na przejęcia lub
      nawet na promocję własnych marek czy ekspansję zagraniczną. Argumentem który
      mnie mocno przekonuje jest pozycja Palikota na liście wyborczej PO. To może
      mocno pomóc w walce z CEDC a nawet w przejmowaniu pozostałych polmosów. Toż to
      polska właśnie! Dla inwestorów którzy grają bardziej długoterminowo - spółka
      jest warta trzymania w portfelu. Oczywiście jako ułamek walorów. Największą
      niespodziankę sprawiłoby (niewykluczone) nabycie udziałów PLS-u przez CEDC lub
      innego dużego gracza. Przy takiej strukturze własności szybko przekroczyłyby
      40. Wszystkim polecam przeczytanie raportu. Zarówno części opisowej jak
      również cyferek. Zależnie od tego co chciałby ktoś tam znaleźć - to znajdzie.
      Dla mnie spółka da zarobić ale wymusi dużą dozę cierpliwości.
      Polecam przeczytanie raportu - jest na stronach BREbanku. Najprościej w
      wyszukiwarce na ich stronie bre wklepać polmos.
      pozdro.
      p.s. ale się dzisiaj dular zbździł...;-(
      • Gość: Jacek Re: Analiza techniczna górą !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 19:30
        Przypomina mi to zaklinanie deszczu. Polmos Lublin nie jest przecież dobrą
        fundamentalnie spółką, co można wyczytać w raportach finansowych. Przykro mi to
        mówić, bo już trzeci tydzień jestem posiadaczem tych akcji. Gdybym się kierował
        analizą fundamentalną, to nie kupowałbym tych akcji. Jedyne na co liczę, to
        czysta spekulacja, ponieważ byle kapitał jest w stanie wybić kurs zarówno w górę
        jak i w dół. Ja sądzę, że większe szanse są na ruch w górę, ale nie będę
        długoterminowo trzymał tego papieru. Chyba, że wykreśli długoterminowy trend
        wzrostowy, lecz do tego jeszcze bardzo daleko! Na dzisiaj nadzieja w tym, że
        papier jest wyprzedany. Analiza techniczna górą!!!
      • Gość: Eisenhower11 Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.jedwabne.sdi.tpnet.pl 01.09.05, 20:33
        Oprocz tego co dzieje sie w samej firmie warto zwrocic uwage na otoczenie
        makroekonomiczne i perspektywy jej rozwoju w aspekcie calego rynku.Jest rzecza
        powszechnie wiadoma ,ze spozycie alkoholi wysokoprocentowych od wielu juz lat
        regularnie spada na rzecz piwa i win.Dzieje sie sie tak nie tylko wPolsce ale
        rowniez wiekszosci krajow Europy.Niespecjalnie interesuje sie struktura
        przychodow obu polmosow ale jezeli dominuja wniej trunki "wysokooktanowe" firma
        bedzie miala duze trudnosci z utrzymaniem rentownosci tej sprzedazy.Kazda firma
        musi analizowac rynek i dostosowywac produkcje do potrzeb klienteli jesli
        przegapi pewne trendy dostosowanie moze jej zajac bardzo duzo czasu i pieniedzy
        w tym czasie konkurencja zajmie miejsce na rynku i skutecznie zapelni nisze.
        • Gość: amigo Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 21:58
          Różne mogą być strategie rozwoju przedsiębiorstwa. Często bardziej opłaca się
          grać dobrze w drugiej lidze niż przegrywać w ekstraklasie. Na kontach ciągle
          mają kupę szmalu na rozwój. Niskie koszty, nowoczesny park maszynowy...
          Konkurencja w segmencie wódek była jest i będzie - trudno wróżyć Lublinowi, że
          na pewno ją przegra mając tak mocną pozycję startowa. Jeśli zamierzenia zarządu
          koncentrowania się na alkoholach niszowych - popularnych i kolorowych -
          zostaną poparte odpowiednią strategią markeringową to przy obecnym standingu
          finansowym spółki, jej kosztach i perspektywach - powinna być długofalowo na
          plusie. Faktem jest, że na niszach sukcesy nie są tak spektakularne - póki
          nisza nie jest trendy...
          Co do spekulacji na tej spółce przy często niewielkich obrotach. To fakt. Nie
          dziwię się brakowi zaintersowania tą firmą największych inwestorów przy takim
          domimującym udziałowcu. Małe spółki to mają do siebie, że na ich kursy raczej
          powinno się patrzeć na wykresach raczej w układzie tygodniowym. I dokupować lub
          sprzedawać w wielu zleceniach zależnie od przebiegu poszczególnych sesji. Co
          nie przeszkadza drobnym inwestorom ryzykować i zarabiać na skokach raz w tą raz
          w tamtą. Zdażyło mi się kilka razy na tej spółce. Ostatnim razem ze stratą:-(
          Problemem jest gdy próbuje się zaangażować trochę więcej - a tu zlecenie na
          1000 akcji PLS wpływa znacząco na kurs. Trzeba pukać po 2-3 tysiące zł. I
          często zanim zdążysz zejść - już jesteś na -3%. Przy takiej płynności nie za
          bardzo ufałbym analizie technicznej (Jacek). Jak popatrzysz na wykresy to tutaj
          wielokrotnie zdażało się że generowała sygnały w odwrotnym kierunku niż
          poszedł w rzeczywistości kurs. Przynajmniej w układzie dziennym. Przy takich
          obrotach jedno zaskakujące zlecenie kładzie cała analizę techniczną. Grając
          głównie na mniejszych spółkach posługuję się fundamentami do klasyfikacji a
          później dopiero techniką w samym momencie kupna a jeszcze częściej sprzedaży.
          Problemem przy małych obrotach jest określenie najważniejszego momentu dla
          gracza giełdowego - kiedy sprzedać i ile na raz.
          Co do fundamentów tej spółki - to uznaje je za całkiem przyzwoite (potencjał!)
          a aktualną wycenę za zaniżoną. Wszystko zależy od działań zarządu. Jeśli prezes
          jes marketingowcem z prawdziwego zdarzenia to sobie poradzi. Spadek przychodów
          czy rentowności - nawet gwałtowny - zdarza się wielokrotnie w historii każdej
          firmy. Z bilansu trzeba umieć odczytać czy firma ma możliwości do pokonania
          trudności. Liczą się nie tylko sztandarowe pozycje czytane przez każdego gracza
          takie jak sprzedaż, rentowność itp. Rzut oka na poziomy zapasów, strukturę
          kosztów, dynamikę zmian wielkości odpisów amortyzacyjnych i inne niuanse daje
          często inny obraz o spółce niż jej wyniki sprzedaży, osiągana marża czy
          aktualny wynik finansowy. analiza techniczna jest OK - ale pełny obraz ma się z
          poziomu fundamentów spółki finansowych i rynkowych. Szczególnie jeśli gra się w
          horyzoncie czasowym co najmniej kilkunastu dni lub tygodni a nie z sesji na
          sesję czy też intraday. pozro.
          Co do struktury spożycia w Polsce. Zmiany te są długofalowe ale powolne.
          Dotyczą raczej wódek czystych. Pchanie się, ewentualne, przez producenta
          wyspecjalizowanego w producji wódek kolorowych i gatunkowych w stronę ciasnego
          rynku piwa czy zaambrowanego wina - nie ma MOIM ZDANIEM przyszłości w przypadku
          PLS. Na zdrowie. Kupię PLS-a jak tylko będzie sygnał ugody z CEDC. Niemało.
            • Gość: amigo Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 16:00
              Sądząc po twojej odpowiedzi -twoje doświadczenia z zakresu zarządzania są
              żadne. Co do oceny zachowań kursu spółki-każdy ma tu prawo do swojej opinii.
              Znacznie łatwiej napisać krytyczny post niż zdobyć się na choć trochę wysiłku
              umysłowego i uzasadnić krytykę. Ja się krytyki nie boję. Często postuję
              wkładając kij w mrowisko-ku emocjom gawiedzi. Nie potrzebuję poklasków aby
              utrzymać wysoką samoocenę. Wystarczy mi zerknąć na wyciąg z mojego konta
              bankowego aby utrzymać dobre samopoczucie. Przeczytaj uważnie raporty okresowe
              spółki (jeśli potrafisz) przeczytaj uważnie opinię BRE. Samodzielnie oceń dane
              dynamiki rynku. Zastanów się co napisałem - i dopiero wtedy komentuj. Jeśli
              czegoś nie rozumiesz to nie musisz się tym chwalić publicznie. Jeśli tacisz
              pieniądze i próbujesz wyładowaź wściekłość na forum - zastanów się dlaczego
              tracisz. Ja takiego problemu nie mam - choć przyznaje że na PLS-sie na
              dzisiejszej sesji jestem do tyłu. Wczorajszej zresztą też. Liczy się cały
              portfel - a w nim niewiele PLs. Co do mojego komentarza - odzwierciedla moje,
              prywatne zdanie na temat spółki. Jeśli się z nim nie zgadzasz - użyj argumentów
              uzasadniających twoją opinię. Jeśli nie podoba ci się styl - zastanów się nad
              swoim. Pieprzeniem nazywam posty takie jak twoje. Jaki mają sens? Jeśli
              potrzebujesz się gdzieś wyładować bo szef cię mobbuje - idź na siłownię lub
              napisz blog.
              Nie piję alkoholu. Pomóc spółce: - dziękuję ale nie obsługuję firm oddalonych o
              więcej niż 100 km od mojego biura. Ani tak dużych. Zresztą nowy prezes ma
              spore doświadczenie w i moja pomoc nie jest mu raczej potrzebna.
      • Gość: AMIGO Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 20:46
        Istnieje ścisła korelacja pomiędzy ilością postów na temat Lublina a jej kursem.
        Po coś cokolwiek pisał?. Teraz będzie spadać (?) :-))
        Kupiłem, dokupiłem i będę trzymał do końca września lub dłużej. Spółka nie
        cieszy się zbytnim zaufaniem, ale coś zaczyna drgać. Ci co umieją grać
        na"śmieciach" - zarabiają i sądzę że zarobią jeszcze więcej. fachowcy od
        historii na tym forum znają i pewnie zacytują ogromne zarobki banków
        inwestycyjnych na obligacjach "śmieciowych". Podobną (zmodyfikowaną) strategię
        można obrać do akcji.
        Poczekamy - zobaczymy. Jako ułamek portfela można się z PLS bawić. Tym
        bardziej że płynność licha a o panikę i okazje łatwo. Ja widzę dobrą relację
        ryzyko-zysk ; choć ryzyko jest duże to potencjalny zysk większy.
        Jeśli chodzi o tę spółkę to Ja jestem na tak.
        Ciekawe czy wzrosty mają korelację z wynikami przed wyborczymi Tuska i PO?
        Faktem jest, że niewiele jest firm należących do posłów którym by się źle
        wiodło... a pierwsze miejsce na liście prezesa to duże prawdopodobieństwo
        wysokich wzrostów po wyborach. Moim zdaniem PLS ma szansę wyskoczyć nawet ponad
        40 jeśli faktycznie dojdzie do skutku porozumienie z CEDC. Ale kto to wie? Jak
        się dobrze zastanowić to dla CEDC byłoby to lepsze niż np. przejęcie PLS przez
        silniejszego konkurenta. PLS jest nadal łakomym kąskiem dla innych inwestorów
        branżowych. Wszystko jest możliwe.
        Nadal Ci smakuje?
        pozdro
              • Gość: Jacek Re: "Sygnały kupna" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 18:59
                Soros! Mów mi tak jeszcze o min 40zł!

                Dwa tygodnie temu wyrzuciło mnie na stopie z Hoopa (a taki miał piękny
                technicznie wykres), na którym nic nie zarobiłem. I chyba z tej wściekłości
                podwoiłem wtedy pakiet Żołądkowej Gorzkiej na chama podbijając tego dnia kurs
                zamknięcia. Mam tych akcji tyle, że dla bezpieczeństwa muszę wrócić do
                początkowego pakietu (trochę sprzedałem już wczoraj). Ale jak będzie rosło zbyt
                gwałtownie, wyrzucę wszystko.

                Tzw. "Sygnały kupna" zawsze występują po niezłych wzrostach!
                • Gość: AMIGO Re: "Sygnały kupna" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 19:44
                  Zakres wzrostów jest trudny do oszacowania. Technicznie wygląda dobrze, choć AT
                  przy małych spółkach jest, moim zdaniem "o kant dupy potłuc". Obroty. Zresztą
                  sam piszesz że zamanipulowałeś kursem. Łatwo. kilka małych transakcji w
                  odpowiednim momencie i można wygenerować sygnał. Ważne ,że inni w nia
                  wierzą... Zastanów się czy nie lepiej zrealizować dodatkowy zysk na rosnącym
                  stopie niż zarobić jednorazowo więcej o zakres wahań dziennych (tak zrozumiałem
                  twój post o zbyt szybkim wzroście) zarobisz 2 lub 3% prawie na pewno a tam
                  dajesz sobie szansę nawet na 20% (10x więcej) (te kilka procent to być może
                  jeden dzień ryzyka do pokonania przez ustawione minimum).

                  Sam kupiłem sporo PLS. Teraz ustawiam stopa realizującego kilks % zysku poza
                  zasięgiem wahań dziennego minimum. Nie łaszczę się na dodatkowe 2%. Spółka ma
                  potencjał na duże wzrosty, więc trzeba dać jej szansę. "swoje" minimum już
                  zarobiłem. Teraz mam apetyt na wzrost w okolice 42. zł. Jest spora szansa
                  mimo, że ta spółka wciąż nie jest modna. Jeśli sprzedasz to ponowne wejście na
                  dalszym wzroście kosztować cię będzie kolejną prowizję i ryzyko kupowania na
                  szczycie.
                  pozdro
                  • Gość: Jacek Re: "Sygnały kupna" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 20:33
                    AMIGO masz rację, ale każdy z nas ma swoją strategię. Ja na razie nie chcę
                    sprzedawać podstawowego pakietu tego papieru, muszę tylko wyrzucić powolutku
                    (nie PKC) pakiet kupiony 2 tygodnie temu, ponieważ jestem przestraszony ilością
                    tych akcji w moim portfelu. Część zresztą już sprzedałem w piątek. Co do reszty
                    to reagować będę elastycznie. Swoje już zarobiłem, ale jeżeli będzie spokojnie,
                    to będę trzymał dalej mój pakiecik. Nie prognozujmy tylko ceny docelowej, to
                    więcej zarobimy. Dopóki spółka nie jest modna, dopóty może rosnąć. Ale nadal
                    uważam, że fundamentalnie to jest dziadostwo (wyniki). Tylko AT!

                    Jaki tam też ze mnie manipulator! Ja tylko dokupywałem wtedy przez cały dzień
                    2000szt, co przy niskiej wówczas płynności "wygenerowało" niezły sygnał ("o kant
                    dupy potłuc" - dobry cyt. z Twojego postu).
                • Gość: soros Re: "Sygnały kupna" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.09.05, 22:36
                  AT ma sens w przypadku Polmosu Lublin bo płynnośc jest tu w miarę dobra.
                  Oczywiście każdy inwestuje/gra jak lubi. Ja uważam, że czegoś trzeba trzymać
                  się - w przypadku akcji jest to najczęściej AT. Jestem na giełdzie
                  nieprzerwanie od 1993 roku i dzięki AT coś zarobiłem. Taki sygnał kupna jak na
                  Polmosie jest dla mnie jednym z najbardziej wiarygodnych...więc nie kombinuję
                  dalej i kupię te akcje (bo nie mam ich jeszcze) na najbliższych sesjach.
                  Ale oczywiście wzystko się może zdarzyć, tyle, że takie stwierdzenie nie ma
                  żadnego praktycznego znaczenia bo wtedy nie byłoby sensu podejmować ryzyko.
                  Na wypadek innego rozwoju sytuacji zawsze mam jakąś strategię, dzięki której
                  jestem na tym rynku przez tyle lat.
                  • Gość: Amigo Re: "Sygnały kupna" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 10:48
                    Całe piękno grania na giełdzie polega na dużej dowolności w interpretowaniu
                    różnych sygnałów, wyników finansowych i informacji o spółce. Jedni zwracają
                    większą uwagę na AT inni na fundamenty a jeszcze inni na układ pajęczyny na
                    ścianie. Co ciekawe, to dobrym graczom sprawdza się nawet układ fusów po
                    porannej herbacie. Przez wiele lat. Każda strategia dobrego gracza okraszona
                    jest dużą ilością wyczucia i doświadczenia. Na wykresach lub w bilansie każdy
                    znajdzie coś dla siebie. Wystarczy długo poszukać. Pozdrawiam wszystkich
                    zajmujących się SZTUKĄ spekulacji i pozostałych artystów. Będę pisał petycję do
                    SRejmu aby przyznano inwestorom prawo do 50% kosztów uzyskania przychodów jak w
                    przypadku pozostałych zawodów twórczych. Przyłączycie się?
                    pozdro.
      • Gość: amigo Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 20:49
        My tu sobie zarabiamy a tam ludzie wódkę piją...
        A jednak ktoś to dziadostwo pije.
        W czasach przed moją abstynęcją, żołądkowa należała do ulubionych trunków moich
        znajomych, a i sam byłem jej gorącym zwolennikiem. Co ciekawe, trunek nad
        wyraz integracyjny, bowiem z równym skutkiem spożywany zarówno przez białe
        kołnierzyki jak i zwykłych pijaczy wódki. (ci od nalania kieliszka chleba).
        Niezmienna jakościowo (swego czasu najlepsza WŻG pochodziła z Zielonej Góry,
        ale to przeszłość). Stoi ciągle na wysokiej półce i ma wiernych konsumentów. O
        kilometry od balsamów - przeznaczonych raczej do konsumpcji bramowej. Niestety
        różnica w cenie odbija się na jakośći. Czeka na odkrycie przez szeroką Europę.
        Kiedyś irlandczycy wywołali modę na trunek "irish Mist" którego producent kilka
        lat później wprowadził na rynek "baileys Irish cream"... Polak potrafi. ? oby.
        Jacku. Wspominałeś wielokrotną konsumpcję sztandarowego produktu omawianej tu
        spółki - wiec albo lubisz wielokrotnie się dręczyć paskudztwami - albo się
        strułeś balsamem i bredzisz. Proponuję WŻG on the rocks. Próbowałeś? Polecam.
        Można dodać limonkę.
        Żołądkową niekoniecznie się pije z gwinta w bramie, czy też z plastika na
        ławce, choć ewentualne badania marketingowe wykazałyby z pewnością dominację
        rustykalnego sposobu konsumpcji tej ziołowej nalewki. Ostatnio widziałem
        dyrektora sąsiadującej z moim domem podstawówki ja spożywał tę "herbatkę" przed
        rozpoczęciem dnia, w samochodzie... A może w tej bytelce była faktycznie
        herbata?) Mogłby przynajmniej odkleić etykietę..

        Na marginesie: jaki widzisz (na czuja) zasięg wzrostów? Mój stop posuwa się w
        bezpiecznej odległości za minimum dziennym. Jeśli nerwy mi wytrzymają to stopa
        będę przybliżał jeśli kurs przekroczy 42.
        n'a zdrowie.
        • Gość: Jacek Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 21:15
          Ha ha ha. Specjalistą od wódek to ja nie jestem. Ale spróbowałem Żoładkowej
          Gorzkiej gdy pierwszy raz kupiłem te akcje i od razu poszły w górę. O wrażeniach
          już pisałem. Dzisiaj zaskoczyła mnie po prostu koleżanka (miała imieniny), a ja
          naprawdę byłem zdziwiony, że ktoś to kupuje. Oczywiście ona nie wie, że gram na
          giełdzie.

          Obawiam się, że w tym momencie mamy podobną strategię, bo ja z moim pakietem
          (2000szt) też nadal "posuwam się" za rynkiem. Drugie tyle sprzedałem już po 37zł
          bo się bałem zbyt dużej ilości tych akcji w moim portfelu. Zresztą kupiłem ten
          pakiet rzutem na taśmę, niechcący pomagając kursowi w marszu na północ. Wiesz
          przecież jak się sprzedaje 4000szt PKC? I co się może wtedy stać z kursem? A
          teraz jak już zarobiłem kupę kasy na tych dziwnych (dla mnie) akcjach, to
          oczywiście nawet nie siedzę przed monitorem i jakiś taki spokój mnie naszedł.

          Amigo! Na czuja to ja też się nie znam. Taki mądry to nie jestem. Pakiet mam
          kupiony po 31.30zł więc mogę sobie pozwolić na bezpiecznego stopa i zobaczymy
          ile papier nam da. Ale gdyby zdarzył się wariacki wzrost na sesji, to
          natychmiast biorę kasę i spadam.

          Pozdrowienia!
          • Gość: Amigo Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 22:53
            Dla mnie każdy wzrost kilkunastuprocentowy w relatywnie krótkim okresie czasu
            jest "wariacki". Nie przeszkadza. Swego czasu zawsze składałem "pro forma"
            zlecenie sprzedaży kilka procent powyżej maksimum z poprzedniego dnia. Na
            wszelki wypadek gdyby za szybko rosło. Często się udawało ale koszty wchodzenia
            z powrotem zjadały dużą część zysków. Mimo to było fajnie. Pieniążki
            przychodziły.
            Kilka spółek w tym roku oduczyło mnie tego zachowania. Najbardziej żałowałem
            przy cersanicie kupowanym w okolicach 93 złotych a sprzedawanym coś koło 103 po
            kilku dniach (teraz dokładnych szczegółów nie pamiętam ale poza wezwaniem na
            polifarb cieszyn dwa dni po kupieniu kupieniu jego akcji długo nie miałem
            takiej rentowności średniodziennej.)Jak zobaczyłem że kurs wchodzi jescze na
            stokilkanaście doszedłem do wniosku że stara maksyma pozwól zyskom rosnąć
            została przeze mnie zaniedbana. Od tego czasu , tam gdzie są duże wzrosty nie
            zakładam że jakiś wzrost jest za duży-"wariacki" . Choć czasem nerwy mi
            puszczają i realizuję zyski wcześniej.
            Polmosa kupowałem trochę drożej ale i tak już swoje zarobię nawet przy
            realizacji stopa. Obym tylko nie wypadł na marginesie błędu jak to się stało
            niedawno gdy wypluło mnie na stopie z PKO bp z kilkuprocentowym zyskiem ALE
            PRZED 29!!! no cóż...

            Dlaczego piszesz o sprzedaży pls PKC?? Bo to jakiś zły bank jest czy co?

            dobranoc:-)
            • Gość: Jacek Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 15:28
              To było tylko takie pytanie retoryczne, przeciez nie sprzedam takiej ilości PKC.
              Dlatego jak było cudownie, sprzedałem 2000szt, żeby mieć spokojną głowę teraz.
              Tak jak kupowałem w 10 zleceniach (niestety taki papier), tak samo sprzedam w
              10 zleceniach z delikatnymi limitami cen.
              Dla mnie fajna spółka to taka, która daje dużo zarobić i którą można wyrzucić PKC.
              Pozdrowienia!
              • Gość: AMiGO Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 22:05
                PLS - ja jutro delikatnie sprzedaję...
                po zerknięciu na prognozę pogody dla Huston i dzisiejszą sesję za oceanem - dam
                okazję innym zarobić trochę na moich akcjach.Nie jestem zawistny i oby im się
                udało. Szczególnie jeśli zapłacą dobrą cenę:-)
                Swędzi mnie lewe kolano i uznaje to za równie dobry sygnał jak prawoskrętność
                lotu ćmy nad lampą w ogrodzie.Zamykam jutro pozycje prawie wszystkich spółek z
                portfela. Zostawiam sobie głównie śnieżkę ( bo mam ją na stracie i gorąco
                wierzę że wybije się do góry tak jak pls). Najbliższy tydzień wolę przeczekać
                z boku - nawet koszem pozbawienia się dużych wzrostów.(?) Tym bardziej, że
                ostrzę sobie zęby na Gazownię (właśnie zapłaciłem ich rachunek)i zbieram kasę
                na zakupy.
                Jak tam wskaźnik optymizmu forumowiczów? Mój jest oczywisty. Oby szybko się
                zmienił.
                pozdro
                • Gość: Eisenhower11 Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.jedwabne.sdi.tpnet.pl 04.10.05, 16:02
                  Nie dojdzie poki co nie ma na to szans >Dlugoterminowo caly rynek wodek
                  czystych i spirytusu jest skazany na "wymarcie" bo coraz mniej rodzi sie
                  potencjalnych jego konsumentow.To o czym pisalem amigo moim zdaniem ma
                  decydujacy wplyw chodz pewnie jakies przeblyski wynikow jeszcze parokrotnie
                  beda...Poki co jedyna zaleta kursu jest fakt ,ze podaza w strone wlasciwej
                  wyceny firmy.
                  • Gość: Amigo Re: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 17:37
                    Co do rynku czystych - zgadzam się.
                    Co do pls - nie do końca, bo nie zajmują się czystymi a kolorowymi i nadal
                    widzę przed nimi przyszłość - ale w dłuższym czasie i o ile zarząd da sobie
                    radę z sytuacją. Powinien.
                    To nie zmienia faktu, że jak zwykle nie zawiodło mnie swędzenie w lewym kolanie
                    i dzisiejszy spadek zastał mnie z portfelem 49 (słowinie: czterdzieści dziewięć)
                    akcji pls - więc moja strata jest śmieszna. Prawie wszystko sprzedałem kilka
                    dni temu. Została resztkówka. Właściwie to nawet nie strata a mniejszy zysk
                    (śr.cena zakuputego pakieciuku to ok32,5) Tę resztkę będę sprzedawać jeśli kurs
                    spadnie poniżej 33. Nie da się ukryć że opublikowane wyniki nie wnoszą nic
                    nowego do tego co już wiemy. Ja byłbym skłonny zgodzić się aktualnie z wyceną
                    bre oscylującą wokół 35 zł. W zależnośći od kierunku wiatru to kurs będzie
                    raczej pływał wokół tej ceny. Niewykluczone że nawet zbliży się do 40.
                    Dzisiejsze skoki to panika i gdybym nie był w wyborczym nastroju to pewnie coś
                    pls bym kupił. Obserwuję nadal ( to spółeczka z mojej talii do grania) ale
                    głównie jestem teraz skoncentrowany na walutach więc to był dla mnie kolejny
                    bardzo udany dzień. Humor psuje mi tylko ska i zaczynam chyba popełniać na niej
                    podobny błąd co Gorbi na dbc.-nadal trzymam . Z kolei zaś moja najpoważniejsza
                    pozycja na akcjach: AMC skutecznie opiera się spadkom, kąsana i drapana przez
                    niedźwiedzie. Czy się oprze? Korelacja do euro wskazywałaby na rychły wzrost
                    ale w amice wszystko jest dziwne. Jednak do końca wyborów trzymam ponad połowę
                    kasy w stabilnej gotówce i zestawie obligacji. Wracam powolutku w przyszłym
                    tygodniu do zwiększania zaangażowania w akcje. pozdro
                      • Gość: Amigo Re: Na razie nie dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 22:19
                        Z tą resztką którą sobie zostawiłem mogę spokojnie sobie czekać do wiosny nawet
                        jeśli kurs po drodze zaliczy 20 zł. Po ponownym i bardziej uważnym przeczytaniu
                        raportu podnoszę moją docelową wycenę na ponad 40 zł. Niestety jest to wycena
                        na wiosnę przyszłego roku.Stopa na tej spółeczce zdejmuję (oj blisko było
                        blisko) Jak się uspokoi politycznie to będę nawet szukał okazji do kupna pls.
                        Może taka szansa będzie już na początku przyszłego tygodnia. Jeśli spadki
                        obiegną całą ziemię włącznie z azją to (za oceanem spadło o 1,5%) to mało
                        prawdopodobne aby jutro było co innego niż spadki u nas. Cieszę się, że mam
                        mało akcji w portfelu. koniec tygodnia będzie raczej na korzysć niedźwiedzi na
                        całym rynku. W sam raz aby od poniedziałku zastanawiać się nad zakupami.
                        Chyba że francuzi powiedzą jutro że zliberalizują rynek lub niemcy przestaną
                        dokładać od jutra do NRD. Albo coś w tym stylu. Korwin prezydentem?
                        pozdro

                        ps. sądząc po transakcjach to wiara drobnych inwestorów odwróciła się od tej
                        spółeczki. Jakoś jednak fundusze jej nie wyprzedają. Daje do myślenia...
                          • Gość: amigo Re: Na razie nie dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 17:18
                            utrzymuję swoją pozytywną? opinię o tej spółce (choć jeśli nadal będą spać
                            zamiast działać to przestanę się nią interesować). Obecnie spółka jest poza
                            moimi bieżąco obserwowanymi, mniej uważnie patrzę na całą branżę.
                            Cały problem w PB polega na pytaniu ile zysków ze strategii pozwoli CEDC
                            zrealizować białystokowi. Nie za bardzo leży to w interesie cedc. Docelowa cena
                            pls zależy jednak od tego czy zarząd dostosuje swoją strategię do niewątpliwie
                            słabszej swojej pozycji na rynku. (o czym też pisałem). Jeśli użyją rezerw do
                            ekspansji to mają szansę na dobre i rentowne produkty.
                            Ja zszedłem z pls stopniowo i z porządnym zyskiem - tracąc tylko na ostatnich
                            transakcjach.
                            . pewnie wrócę do kupowania jak zarząd da jakiś sygnał, że mu się chce. Nie
                            sądzę aby konsolidacja na rynku wykluczyła pls z gry. Znajdzie swoją niszę.
                            Przynajmniej w sklepiku obok mnie, balsam drożeje a ŻG tanieje. Nowa linia
                            obniży koszty-mniemam. Jednak sądzę że poprawę wyników będzie widać dopiero po
                            zimie.
                            Niezależnie od wszystkiego dobrze że mi przypomniałeś o poczciwej żołądkowej.
                            Może warto wrócić do uważniejszych analiz w tej branży.
                            Akurat dziś jestem w optymistycznym nastroju - bo jedyna spółka którą obecnie
                            mam w portfelu rośnie aż miło. To nastraja zakupowo, choć nie wystraszyło
                            jeszcze niedźwiedzia który śpi w moim łóżku i chodzi w moich spodniach.
                            pozdro.
                            • Gość: amigo Re: Na razie nie dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 19:22
                              nie widzę tych ruchów pb. Może źle patrzę. Najpewniej moje obecne stanowisko
                              wynika z poprzedniego zaangażowania w pls i dobrych emocjonalnych wspomnień
                              związanych z tą spółką. Póki nie inwestuję w nią pieniędzy - mogę sobie
                              pozwolić na emocjonalna ocenę. Jak nastawię się na kupowanie to będę zimny jak
                              lód-mam nadzieję...

                              Przy okazji: prośba o niedźwiedzią opinię. o ile pod obserwacją.
                              -zaangażowałem się (malutko) w krb po śr11,5. moim dzisiejszym dylematem jest
                              1.czy dawać sobie szansę na przełamanie oporu i wniebowzrosty (niewiadomojakie)
                              którą to szansę oceniam na 30%, dla zysku ...(i tu właśnie pytanie jakiego...20%
                              30%,50%)-czyli podnoszę stopa tylko do poziomu minimalnego zysku (co mnie
                              wywali na 70%szansy przy pierwszej fali spadkowej). lub zdjąć stopa i niech się
                              dzieje wola Boża (ale jestem nadal misiowaty więc bez stopa mi nie pasi).
                              2. Realizować "swoje" około 10% - co jest i tak kilka % powyżej moich wstępnych
                              założeń (miało być krótkoterminowo-spekulacyjnie) Czyli brać swoje i w nogi...
                              3. s na wybiciu pod oporem? - szansa po dzisiejszej ameryce jest.
                              4. k na pierwszym wsparciu i sl na drugim wsparciu? - weriant w najgorszym
                              wypadku zerozyskowy. - pozwoli bezpiecznie zwiększyć zaangażowanie w spółkę z
                              perwpektywami (proszę mi nie pisać o lornetce)
                              możliwości jeszcze odmiennych sporo. Jak gram na kilku spółkach na raz to
                              takich dylematów (tak się pieścić emocjonalnie z jednym papierem) zwykle nie
                              mam, choć powinienem wiedzieć że tak zwykle bywa z emocjami przy papierach
                              które rosną niby za szybko a nie mają towarzystwa innych na rachunku.
                              5.Inne pomysły??? komentarze?
                              Właściwie to już wiem co zrobię - ale warto byłoby poznać opinię innych.
                              Jeszcze mogę zmienić zlecenie. Przypominam, że większość zleceń składam
                              poprzedniego dnia.
                              pozdro
                                • Gość: amigo Re: Na razie nie dojdzie do 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 23:19
                                  podzielam zdanie do co średniego terminu rynku. Co do tego konkretnego banku -
                                  z pozycji posiadacza-oczywiście mam nadzieję że będzie mało skorelowany z
                                  indeksami;-)
                                  Dla porządku i rzetelności (a niech mnie krytykują jeśli się pomylę):
                                  Nie sprzedam na wybiciu...(klasyczne pozwól zykom rosnąć)- tu d. trend od
                                  bardzo dawna jest wzrostowy a wynki go pewnie? utrwaliły)
                                  Ślubu z krb jednak nie biorę. Daję szansę tej spółce - bo nie grając na
                                  kontraktach na czymś trza zarabiać nawet jako misiek. Moja misiowatość nie
                                  zabrania mi jednak zajmować długich pozycji na spółkach gdzie upatruję szansę.
                                  Tu szansę krb widzę nawet w terminie kilkunastu tygodni i więcej. Myśląc o
                                  jutrzejszym dniu - mając na uwadzę gorąc polityczny zastawiam dolnego stopa na
                                  niespodzianki (jakieś nieprzyjęcie rządu lub kolejne bomby w hotelach w
                                  Jordanii) i poranny czas u klienta, a od południa pilnować będę osobiście -
                                  dając automatom bankowym wolny weekend.
                                  Nastawiony jestem raczej na jednodniową korektę (przynajmniej zdołowanie
                                  minimum do południa) i będę próbował trochę dokupić tak aby zrobić z tego
                                  pozycję trochę bardziej niż symboliczną. Powinien zostać bezpieczny margines do
                                  ucieczki jeśli się mylę co do dalszego kierunku. Sytuację mam o tyle
                                  komfortową, że musiałbym się bardzo starać, albo być bardzo pazernym aby
                                  stracić.
                                  pozdro

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka