Gość: michal IP: *.toya.net.pl 12.03.10, 08:10 Skur.... z UE liczy się upadający przemysł koncernów samochodowych a nie obywatel banda złodziej, widać że prawo UE jest płynne, jak komu przypasuje tak będziemy tańczyć. Aby was..... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: goer Polak coś wymyśli ;) IP: *.26.rev.vline.pl 12.03.10, 08:15 może po gwarancji będzie można montować nieoryginalne części Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jj Komuna pieprzona.. IP: *.tktelekom.pl 12.03.10, 08:18 Niech szlag trafi ten eurokołchoz Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Nie, to jest kapitalizm 12.03.10, 12:50 Nie, to jest kapitalizm bo nowe regulacje sa na reke kapitalistom ktorzy za nimi lobbowali. Komunizm (prawdziwy a nie polski cyz sowiecki, z reszta prawdziwego nigdy nie bylo) dba o obywateli a nie koncerny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd och naiwny, naiwny ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.10, 13:07 narzucanie klientom jak i czym mają reperować bliższe jest komunizmowi niż kapitalizmowi ... przecież te "oryginalne" części będą stosowane dla naszego "dobra" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rgkk Re: Nie, to jest kapitalizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.10, 13:56 Komunizm dba o obywateli? Dobre, naprawdę niezły kawał :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es Kapitalizm tak, wypaczenia nie! ;-) IP: *.chello.pl 12.03.10, 14:37 Czym się różni socjalizm od kapitalizmu? Różni się tym, że w socjalizmie panuje wyzysk człowieka przez człowieka a w kapitalizmie odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr polacy oleją salony IP: 194.0.167.* 12.03.10, 08:20 nie będziemy serwisować aut w autoryzowanych serwisach i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
fackir zwyciąstwo lobbingu producentów aut? 12.03.10, 08:22 no to kierowcy mają prze........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mechanik Mumia Jeuropejska troszczy się o chińczyków - IP: *.run.pl 12.03.10, 08:28 większość części "orginalnych" i zamienników pochodzi od tych samych chińskich producentów. Teraz oni zarobią więcej sprzedając te same części drożej w pudełku z logo koncernu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lolek Chińczyk? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.03.10, 10:52 Raczej to nie Chińczyk zarobi miskę ryżu więcej, ale koncerny które jeszcze niedawno wyciągały łapska do podatników po pomoc! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczo & Ponuro Re: Mumia Jeuropejska troszczy się o Chińczyków... IP: *.natpool3.outside.ucf.edu 12.03.10, 17:59 Dokladnie tak! P.S. Dosyc czesto bywa tak, ze tzw. "NIEORYGINALNE" czesci sa lepszej jakosci nizli te "oryginalne". Unia Europejska (UE) to coraz czesciej zrodlo wielkich idiotyzmow!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taroon "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko części... IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.03.10, 08:28 "zezwalając na instalowanie w autach nieoryginalnych części zamiennych bez utraty gwarancji producenta" - to by znaczyło, że będzie to obowiązywać tylko auta nowe na gwarancji. Dla większości Polaków będzie to w takim razie bez znaczenia, a ten kto do tej pory serwisował auto a ASO i tak do tej pory w większości przypadków płacił za części oryginalne, więc też nie widzę specjalnego problemu. Co najwyżej będzie różnica w cenie części np. w salonach Skody i VW i to może być przeszkodą. Ten sam koncern, części te same a jak ktoś ma VW, to będzie już zmuszony zapłacić więcej za część (może nie zawsze). Ale jak ktoś świadomie wybiera takie auto, to musi się liczyć z pewnymi wydatkami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: la Re: "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko częś IP: 87.204.10.* 12.03.10, 10:29 Ludzie, na 7 wpisów - jeden przypuszcza, że wie (dobrze), i drugi wie. Reszta pierniczy co ślina na język przyniesie. Próbujcie zrozumieć co jest napisane przed wpisaniem postu, a nie po... Ą żeneral - samochód jest Twój i możesz robić z nim co zechcesz - co najwyżej prawo nie będzie zobowiązywać producenta do utrzymania gwarancji. I to jest cofnięcie zbyt liberalnego przepisu. Faktem jest, że części pochodzą zwykle z jednej fabryki. Ale to prawo regulowało naprawę "na drut" jako pełnowartościową. No a tak dobrze to nie jest. A fakt, że dziennikarze robią z tego zamieszania wielkie halo, choć jest zerowe? Większość części wymienianych w ramach gwarancji jest opłacana przez importera. Jeśli jakaś część nie jest objęta gwarancją (np. akumulator tylko przez rok) to normalne jest, że wstawiasz, co chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ubu król To może Dobra Wiadomość dla kierowców!! IP: 109.199.3.* 12.03.10, 11:47 Bo jak dobrze, przeczytać to zmusi serwis do używania oryginalnych części na gwarancji, może gorzej jak sie nie ma AC na naprawy blacharskie... Ma pełną racje przedmówca! to Podły zabieg Redaktorski sprawił, że Tekst można zrozumieć, że dotyczy wszystkich aut.. tania sensacja kosztem czytelnika :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: To może Dobra Wiadomość dla kierowców!! IP: 193.201.167.* 12.03.10, 14:50 Tylko co to znaczy dzisiaj "oryginalna część"? Przecież dla koncernów samochodowych podzespoły produkują różni producenci, więc zgodnie z kalsyfikacją części zarówno ta użyta przy montażu jak i taka sama, którą sprzedaje firma x czy y to taka sama część. Przykład. Części do zawieszenia do Audi produkuje Lemorder. I części właśnie tej firmy znajdują się w magazynach Audi. Różnica? Jakieś 30% drożej w serwisie niż w sklepie internetowym. Tyle, że część w serwisie jest w foliowej torebce (oznaczona jako gategoria O), a ta zakupiona na wolnym rynku jest w opakowaniu producenta (kategoria Q). Kod katalogowy oczywiście ten sam. Tu jest opisany ten system, który rozumiem zgodnie ze zmianami stanie się nieaktualny (mówiąc wprost części wyprodukowane na tej samej linii produkcyjnej i w identycznej technologii co oryginały nie będą mogły być montowane do aut w okresie gwarancji). www.leader-service.pl/ls/resources/news/12/c2/12c2b98603b1b414e6fdb50203c08728/k lasyfikacja_jakosci_czesci_zamiennych.pdf I różnica trafia do kieszeni koncernów samochodowych, w dodatku należy się liczyć, że części w serwisie zdrożeją (zwykła podstawowa ekonomia, brak substytutu przy stałym popycie powoduje wzrost cen). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lepperoid a co tu wymyślać? IP: *.jjs-isp.pl 12.03.10, 08:30 Kolejny powód dla którego nie warto kupować nowych samochodów. Po co przepłacać :) Starannie wybrać używany i jeździć 10 lat, bez auto-casco, bez gwarancji, znacznie mniej problemów bo konstrukcja sprawdzona. Wbrew marketingowi. Mniej pracować, cieszyć się wolnym czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jjs Re: a co tu wymyślać? IP: 77.236.0.* 12.03.10, 10:46 jakbym to sam napisał :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dublyn__ Re: a co tu wymyślać? IP: 109.78.36.* 12.03.10, 12:51 Faktycznie , zastanowilbym sie dwa razy nad kupnem nowego samochodu . Nie dosc ze gwarancja wymaga kosztownych obowiazkowych serwisow w ASO to jeszcze teraz nie bedzie wolno uzyc zamiennikow defacto zmuszajac kierowce do dokonywania wszystkich nawet najdrobniejszych napraw w ASO i przeplacajac nawet kilkukrotnie. Wygraly koncerny samochodowe , przegrali kierowcy i wlasciciele niewielkich warsztatow , szczegolnie w takim kraju jak polska gdzie na widok stosunku zarobkow do cennika czesci oryginalnych wlos sie jezy na glowie. Mam ogromny zal do rzadzacej partii ze nie proboje tego przepisu jakos "obejsc" badz chociaz wynegcjowac dluzszy okres przejsciowy. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Jesli masz gwarnacje to i tak naprawiasz w ASO 12.03.10, 12:56 Jesli masz gwarnacje to i tak naprawiasz w ASO. Nie rozumiem calego zamieszania. Auto na gwarancji naprawia serwis. Podzespoly eksloatacyjne (filtry, wycieraczki, opony itp. itd.) mozna sobie dalej wybierac jak sie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Jesli masz gwarnacje to i tak naprawiasz w AS 12.03.10, 13:11 No według tego co napisali to nie, a na pewno nie filtry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek dżiiiiizzzz IP: *.gdynia.mm.pl 12.03.10, 13:02 Jeśli coś jest na gwarancji to i tak za to nie płacisz!!! Jeśli jedziesz na przegląd gwarancyjny i PŁACISZ za części NIEOBJĘTE GWARANCJĄ, to nikogo nie obchodzi czy ten przegląd robisz w warsztacie za rogiem czy w ASO. Wymóg zakupu części oryginalnych dotyczy tylko samochodu na gwarancji i tylko części objętych gwarancją, a nie wszystkich!!! Ludzie myślcie na Boga, a nie łykajcie jak te krowy wszystkiego, co napisze jakiś pismak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ASO 800 zł wymiana oleju w ASO Forda IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.10, 15:20 800 zł wymiana oleju w ASO Forda. Buahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
keram.keram I to jest temat na komsję śledczą,a nie pierdoły 12.03.10, 08:31 Przecież to jest lobbing koncernów, które ostrzygą kierowców na 3mld zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KAWOSZ "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko części... IP: 136.8.150.* 12.03.10, 08:37 Bardzo dobrze, że to znoszą, bo z tego co zauważyłem nie było to respektowane, to raz. A dwa, że jeżeli ktoś ma dać na coś gwarancję to musi mieć pewność, że elementy zastosowane do naprawy są conajmniej takiej samej jakości a przy częściach nieoryginalnych takiej pewności nie ma i raczej nigdy nie będzie. Zamienniki nie mają takich samych właściwości co oryginały - nawet jeżeli pochodzą od tego samego producenta - inne mieszanki komponentów. Poza tym gwarancja kosztuje i jeżeli ktoś chce wyd.mać Freda, to zazwyczaj w łatwy sposób Fred wyd.ma jego. Po zastosowaniu zamienników niech koszty gwarancji ponosi producent danej części i właściciel auta, a nie importer. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gwidon Re: "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko częś IP: *.chello.pl 12.03.10, 08:54 Powiedzcie że to żart!!! Zartujecie tak?? Zarżną nas gnoje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Re: "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko częś IP: 80.87.38.* 12.03.10, 09:03 Jak pokazują ostatnie wydarzenia, części oryginalne wcale nie gwarantują jakiejkolwiek jakości czy właściwej funkcjonalności. Mało tego, często części zamienne są lepszej jakości ponieważ nie ciąży na nich potrzeba obniżania kosztów. A dla producenta aut oszczędność 5euro na sprzęgle to miliony zaoszczędzone a zawsze można powiedzieć, że użytkownik winien. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Ble ble ble... IP: 217.98.20.* 12.03.10, 09:08 Sądzisz, że np. Mazda produkuje sama paski klinowe czy klocki hamulcowe? Jeśli tak, to jesteś bardzo naiwny. Robi to inna firma, także japońska, tyle że dokładnie to samo pod własną marką sprzedaje o połowę taniej, lub jeszcze mniej, niż Mazda jako "część oryginalną". W przemyśle samochodowym jest cała chmara firm specjalizujących się w różnych "obszarach": wiązki elektryczne, tapicerka, przewody hudrauliczne, felgi etc. Montowane to jest w fabryce producenta otrzymując status "części oryginalnej" głównie poprzez nadruk lub etykietkę. Mógłbym się zresztą założyć, że problemy Toyoty wynikły stąd, że produkcję podzespołów związanych ze słynnym "pedałem gazu" oddali komuś tańszemu, który zresztą skrewił sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asf Re: Ble ble ble... IP: *.ip.jarsat.pl 12.03.10, 09:37 Dokładnie tak. A na czym zarabiają najwięcej salony? Przecież nie na sprzedaży aut, tylko na serwisie i najbardziej właśnie na sprzedaży "oryginalnych" części zamiennych, które się różnią od zamiennika naklejką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vanilka Re: Ble ble ble... IP: *.gdynia.mm.pl 12.03.10, 11:10 Tak jest nie tylko w przemyśle samochodowym, ale każdym innym. Czy ktoś jeszcze wierzy, że "oryginalne" ciuchy, kosmetyki, zabawki są produkowane w innych zakładach pracy (chińskich oczywiście) i wg innych procedur niż ich "nieoryginalne" zamienniki? Niejednokrotnie udowadniano, że krem przeciwzmarszczkowy za 500 zł i krem za 15 zł z tego samego koncernu, ale sprzedawany pod inną marką, ma dokładnie te same składniki i to samo działanie, tyle, że tego za 15 zł nie kupi żadna szanująca się "hrabinia z wyższej sfery" i dla takich właśnie osób identyczny krem sprzedaje się z ceną odpowiedni wyższą, żeby owa hrabinia miała większe poczucie wartości ;-) To nie żart, to czysta i smutna socjotechniczna prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tt Re: Ble ble ble... IP: 178.56.8.* 12.03.10, 11:18 Akurat w Toyocie chodzi tak naprawdę nie o podzespoły (czśść, którą można dotknąć i która ma jednostkowy koszt produkcji) tylko o oprogramowanie sterujące (jeden koszt opracowania i kopiowanie do dowolnej liczby samochodów praktycznie bez kosztu jednostkowego). "Miejsce produkcji" oprogramowania liczy się znacznie mniej niż części. Być może software był napisany w Chinach, a może w Polsce albo Rumunii. Ale obawiam się, że był napisany w USA i dlatego Toyota nie chce się do tego przyznać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczo & Ponuro Re: Ble ble ble... i kolejne mity... IP: *.natpool3.outside.ucf.edu 12.03.10, 18:06 "Akurat w Toyocie chodzi tak naprawdę nie o podzespoły (czśść, którą można dotknąć i która ma jednostkowy koszt produkcji) tylko o oprogramowanie sterujące" Od pewnego czasu kraza podobne "bajki" (jak powyzej) ale... do tej pory nikt tego nie udowodnil! A czy "tt" dysponuje jakimis nowymi faktami, czy tez dowodami, na to co napisal??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mkfabio Re: "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko częś IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.03.10, 09:11 Nie wszystkie zamienniki produkowane są w ChRL. W moim aucie mam 2 "nieoryginalne" łożyska z Niemiec, jeżdżę na nich 3 lata i nic się nie dzieje. Kupiłem "oryginalne" wycieraczki Valeo do mojej Reni, zapłaciłem prawie 150 pln (2x przód, 1x tył) i po roku kicha. Komplet Boscha kosztuje ok 100 pln i działa co najmniej tyle samo. Owszem, jeśli cena zamiennika wynosi 20% ceny oryginału, to musi być to jakaś lipa i to musi się popsuć, chyba że auto ma tylko stać w garażu. Jeśli natomiast kierowca wybiera z głową części do auta, to będzie jeszcze bardziej zadowolony, niż z "oryginałów". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: la Re: "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko częś IP: 87.204.10.* 12.03.10, 10:39 mkfabio napisał(a) ... No ale akurat w wycieraczkach to Bosch jest jak wzorzec metra i całkowicie nie podchodzi pod "tańsze zamienniki", bo choć od "firmowych" nie jest droższy, to nie jest też tańszy. Poza Boschem reszta to wyroby wycieraczkopodobne. Ale z Boschem mam inny przykład - "dawniej cewka zapłonowa". Zapakowana jako Toyota kosztuje ~600 zł. Zapakowana jako Bosch kosztuje ~200 zł. Testuję różnicę między nimi obecnie - założyłem Boscha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kris Dziwne IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.03.10, 11:07 U mnie Bosch (z marketu) wypadł blado, za to Valeo w porządku. A propos, wycieraczki zmieniam raz w roku na wiosnę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanka spoko-po gwarancji mozna bedzie po staremu... IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.10, 09:11 a jezeli ktos z gwarancji zrezygnuje to moze montowac w np. oplu cos z forda(o ile bedzie pasowalo).z reguly gwarancja glowna jest 2 albo 3 letnia-w tym czasie czesci ktore sie zepsuja -placi PRODUCENT,czyli nawet "dla kowalskiego "lepiej jak dostanie oryginal,to samo dotyczy napraw powypadkowych serwisow autoryzowanych tylko ze bez ograniczenia czasowego- i to tez "dla kowalskiego" dobrze -bo niby czemu maja go kasowac "jak frajera" a montowac ...zamienniki .gorzej wyglada z gwarancja np. 10-letnia na karoserie -tutaj logicznym by sie wydawalo,ze auto nie naprawiane oryginalnymi blachami (jakosciowo duzo lepszymi) traci gwarancje lub naprawiane oryginalnymi-nie.czyli generalnie wszystko po staremu- przy starym aucie mozna stosowac tansze zamienniki,auta ktore maja gwarancje -jezeli maja ja zachowac -musimy placic wiecej za czesci.dla sewisow autoryzowanych jest to obowiazek(bo i tak kupe kasy biora!!!)-czyli oki doki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: la Re: spoko-po gwarancji mozna bedzie po staremu... IP: 87.204.10.* 12.03.10, 10:42 Z gwarancją na blachy 7-mio czy 10-letnią jest jak z Yeti. Wszyscy twierdzą, że dają, a nikt jej nie wyegzekwował. Przeczytaj kiedyś ile warunków trzeba spełnić, żeby ją wyegzekwować. Ślady soli na karoserii ją eliminują (gwarancję). Tak to jest ze świadczeniami dobrowolnymi - przed zakupem obiecają, po zakupie pukają się w czoło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bucefal Dwukrotnie wyegzekwowałem w Fordzie IP: *.mentorg.com 12.03.10, 17:08 bez zbytnich starań Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yaah "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko części... IP: *.kielce.vectranet.pl 12.03.10, 08:56 A teraz wyobraźcie sobie jakie tam kwoty przechodzą z ręki do ręki, żeby taka ustawa przeszła. Nasze leszcze muszą się jeszcze długo uczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asf Re: "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko częś IP: *.ip.jarsat.pl 12.03.10, 09:39 "nasze" leszcze nigdy się takich numerów nie nauczą, są zbyt tępi Odpowiedz Link Zgłoś
watako23 Wraca normalność 12.03.10, 09:06 I dobrze. Ten co sprzedaje samochody i daje gwarancję ma prawo żądać czego chce. Nawet tego żebyś jeździł 10km/h by ją zachować. Jak nie chcesz to nie kupuj albo zrezygnuj z gwarancji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibuc Re: Wraca normalność IP: 193.22.252.* 12.03.10, 10:23 > I dobrze. Ten co sprzedaje samochody i daje gwarancję ma prawo żądać czego chce Chyba kurna w Mozambiku. Jak kupisz buty, to też możesz mieć zastrzeżone w gwarancji, że nie wolno Ci ich zakładać? Albo że stosowanie nieoryginalnych sznurówek jest zabronione? Odpowiedz Link Zgłoś
watako23 Re: Wraca normalność 12.03.10, 10:54 > Jak kupisz buty, to też możesz mieć zastrzeżone w > gwarancji, że nie wolno Ci ich zakładać? A dlaczego nie. Przecież nikt ci butów z taką gwarancję nie każe kupować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lolek Nie masz racji IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.03.10, 10:47 Producent musi posiadać tzw. homologację i to ona reguluje co i jak producent ma wyprodukować dla np. polskiego kierowcy, więc zakaz prędkości o której piszesz nie może mieć miejsca nawet w teorii. Sprawa druga to taka, że 2 lata gwarancji jakiej udziela producent wystarcza na bezawaryjną jazdę, a jeżeli w tym czasie wymienisz klocki u Franka w stodole a nie w serwisie to znaczy, że nie masz równo pod sufitem. Odpowiedz Link Zgłoś
watako23 Re: Nie masz racji 12.03.10, 10:56 > Producent musi posiadać tzw. homologację i to ona reguluje co i jak > producent ma wyprodukować dla np. polskiego kierowcy, więc zakaz > prędkości o której piszesz nie może mieć miejsca nawet w teorii. Teraz nie ma bo państwo wtrąca się do wszystkiego. > Sprawa druga to taka, że 2 lata gwarancji jakiej udziela producent > wystarcza na bezawaryjną jazdę, a jeżeli w tym czasie wymienisz > klocki u Franka w stodole a nie w serwisie to znaczy, że nie masz > równo pod sufitem. Nie rozumiem chodzi że klocki mogą być złe czy że stracę przez to gwarancję? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lolek Re: Nie masz racji IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.03.10, 11:17 1. Państwo dba o Twoje i moje bezpieczeństwo. Idę o zakład, że gdyby było inaczej (bez homologacji), to zaraz znaleźli by się chętni sprzedać i kupić jakiś badziew z blachy cieńszej niż puszka piwa, a jedynym argumentem byłaby NISKA CENA. 2. Chodzi o to, że samochód nowy kosztuje np. 70000 a klocki w serwisie 500 i nie ma potrzeby oszczędzania przysłowiowej stówki. Odpowiedz Link Zgłoś
watako23 Re: Nie masz racji 12.03.10, 11:58 >> 1. Państwo dba o Twoje i moje bezpieczeństwo. W przeciwieństwie do Ciebie ja nie jestem dużym dzieckiem i o swoje bezpieczeństwo mogę zadbać sam. Państwo niech broni mojego życia i własności (policja, wojsko) i pozwoli szybko załatwić sprawy w sadzie (produkt niezgodny z ofertą). Tyle. Jak będę chciał jeździć badziewiem z kartonu to moja sprawa. >>2. Chodzi o to, że samochód nowy kosztuje np. 70000 a klocki w > serwisie 500 i nie ma potrzeby oszczędzania przysłowiowej stówki. Ja właśnie uważam że każdy może tak robić i koncerny powinny mieć możliwość stawiania takich wymagań co do gwarancji. Poza tematem to może dla Ciebie nie ma problemu z wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Twoja wolność twoja decyzja. Dla mnie zaoszczędzenie 200 - 300 stów ma znaczenie. I to na jednej części. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: volver Re: Nie masz racji IP: *.gdynia.mm.pl 12.03.10, 12:26 "Jak będę chciał jeździć badziewiem z kartonu to moja sprawa" Nie, ponieważ możesz zagrażać w ten sposób innym użytkownikom dróg. Chyba, że chodzi Ci jedynie o jazdę na własnym podwórku. Odpowiedz Link Zgłoś
imw czy zamienniki są gorsze od części oryginalnych? 12.03.10, 13:21 przecież najczęściej to są te same części! problemem wg mnie są podróbki części, które nie spełniają żadnych norm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: volver Re: czy zamienniki są gorsze od części oryginalny IP: *.gdynia.mm.pl 12.03.10, 13:46 A jak odróżnisz zamiennik od podróbki? Odpowiedz Link Zgłoś
imw Re: czy zamienniki są gorsze od części oryginalny 12.03.10, 14:02 podróbki najczęściej udają oryginały a nie zamienniki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja-to-wiem teoretyzujesz, a tu chodzi o realne rozróżnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 14:44 podróbki od oryginału. Jadąc do ASO mam pewność,że nie wstawią mi jakiegoś badziewia, które się rozpadnie w najmniej oczekiwanym momencie. A ryzykować życie lub zdrowie dla kilkuset złotych jest głupotą do potęgi. Odpowiedz Link Zgłoś
imw na częściach to Ty się nie znasz :( 12.03.10, 15:04 czym się różni część z montażu fabrycznego od zamiennika renomowanej firmy? przecież często jest to wyrób tej samej fabryki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja-to-wiem nie znam się, dlatego się zastanawiam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 16:24 skąd mam wiedzieć, czy dana częśc pochodzi od producenta czy jest podróbką Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktotmeusz No więc jak? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.03.10, 18:21 >>Ja właśnie uważam że każdy może tak robić i koncerny powinny mieć możliwość stawiania takich wymagań co do gwarancji. Poza tematem to może dla Ciebie nie ma problemu z wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Twoja wolność twoja decyzja. Dla mnie zaoszczędzenie 200 - 300 stów ma znaczenie. No to jak w końcu? Ma kasa znaczenie czy nie? Napisz w którym przypadku oszczędzasz? 1. W momencie zakupu klocków 200 zł. taniej. 2. W przypadku naprawy samochodu za swoje np. w 6 miesiącu od zakupu (pojazd nowy), bo nie masz już gwarancji. Odpowiedz Link Zgłoś
stoova Re: "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko częś 12.03.10, 09:10 Masz pretensje do UE, a powinieneś mieć je do gwaranta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dociekliwy "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko części... IP: *.c.softax.pl 12.03.10, 09:13 ale o co chodzi ? jeżeli chodzi o to, że producent chce, aby w OKRESIE GWARANCJI montowano TYLKO ORYGINALNE części to dla nas lepiej. Jak na razie NAPRAWY GWARANCYJNE są na KOSZT PRODUCENTA :) No chyba, że piszący artykuł coś pokręcił i chodzi o coś zupełnie innego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AutoManiak Re: "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko częś IP: 212.160.227.* 12.03.10, 09:38 Ale przeglądy gwarancyjne nie. I będzie tak, że jak teraz masz pierwszy przegląd robiony na zamiennikach płacisz za części ok 500- 600 zł, to w ASO zabulisz 800-900. Za dokładnie te same czynności i te same części z tej samej fabryki. Tylko że te drugie różnią się od tych pierwszych naklejką "original part" a robione są w tej samej fabryce na tej samej taśmie w tym samym reżimie technologicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dociekliwy Re: "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko częś IP: *.c.softax.pl 12.03.10, 09:56 a jakie to części wymienia się w ramach gwarancji ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: la Re: "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko częś IP: 87.204.10.* 12.03.10, 10:48 Wyobraź sobie, że produkujesz krzesło. Obiecujesz klientowi, że przez 2 lata pohula - taki masz mus ustawowy. Klient idzie do wuja Henia, wuj Henio rozkłada krzesło na kawałki i mówi - jest ok, ale złego kleju użyli. Potem składa, skleja gumą arabską i już po tygodniu Twój klient wraca z krzesłem mówiąć: rozkleiło się! Ty - że bylo w nieautoryzowanym serwisie :-) a on - tylko przegląd gwarancyjny zrobili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: volver Re: "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko częś IP: *.gdynia.mm.pl 12.03.10, 11:43 "Ale przeglądy gwarancyjne nie. I będzie tak, że jak teraz masz pierwszy przegląd robiony na zamiennikach płacisz za części ok 500- 600 zł, to w ASO zabulisz 800-900" No ale co ma piernik do wiatraka, jeśli te części za które płacisz przy przeglądzie (czy to w ASO czy u pana Edzia) i tak nie podlegają gwarancji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kilo "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko części... IP: *.ip.jarsat.pl 12.03.10, 09:40 W Gdańsku przy obwodnicy powstaje salon VW/FIAT. To się właściciel zdenerwuje gdy się o tym dowie, że mu UE pomysł na biznes pokrzyżowała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vanilka Re: "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko częś IP: *.gdynia.mm.pl 12.03.10, 11:22 Jaki problem? Zarejestruje drugą firmę na żonę i po bólu ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
hollowcat phi - a ile osób ma samochody na gwarancjach? 12.03.10, 09:42 jak chce remontować 7letni samochód to i tak wybiore nieoryginalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś a potem wjedziesz mi w bagażnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 14:46 jak nagle przyhamuję na mokrej nawierzchni. Ja jeżdże małymi samochodami (ale zawsze nowymi) ale pomyśl co będzie, jak uderzysz w stojący przed Tobą dostawczak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leppereum Nowe samochody są bardzo niebezpieczne IP: *.jjs-isp.pl 12.03.10, 16:04 Przyspieszają same z siebie i nie można ich zatrzymać. W toyocie carinie z 1988 roku to się nie powinno zdarzyć, bo z elektroniki jest tam zegarek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Naczytałeś się głupot amerykańskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 16:26 a tu chodzi o naszą rzeczywistość. Nie raz i nie dwa widziałem w lustrku wstacznym, jak jakiś kierowca w używanym złomie ratował się ucieczką na pobocze, gdy ja musiałem nagle przyhamować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kosmo państwo na usługach korporacji, nie obywateli IP: *.chello.pl 12.03.10, 10:05 tracimy jako obywatele kontrolę nad prawem i zasadami jakie są ustalane. Role tworzenia prawa wzięły na siebie korporacje. Coraz mniej demokracji, coraz więcej ekonomicznego uzależnienia od interesów kapitalistów. Staliśmy się trybikami w maszynkach do zarabiania pieniędzy. Kapitalistyczny zamordyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K. Re: państwo na usługach korporacji, nie obywateli IP: 62.172.234.* 12.03.10, 10:23 Dokładnie! Wczoraj pojawił się podobnego typu news, że zgodnia z jakąś tam dyrektywą muszą wzrosnąć składki na OC/AC (bo powiększyły się jakieś minimalne kwoty). Zamiast zostawić decyzję ludziom, na ile chca się ubezpieczyć - jesteśmy ubezwłasnowolnieni i goleni w białych rękawiczkach. Wystarczy paru "lobbystów" w Brukseli i już można bezkarnie okradać paręset milionów ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kosmo kryzys demokracji, rządy korporacji IP: *.chello.pl 12.03.10, 10:52 coraz bardziej odnoszę wrażenie, że system kapitalistyczny przekształca się w wielki obóz złożony z nas, którym przyszło pełnić rolę stada do pracy i konsumpcji. Co chwila nad naszymi głowami podpisywane są niekorzystne dla społeczeństwa, a przynoszące zyski korporacjom umowy pozwalające grabić nas na masową skalę. Zamiast przepisów dbających o nasze dobro, powstają takie których celem jest zapewnienie zysku i bezpieczeństwa korporacjom - tam gdzie jest to wygodne pewne sprawy się dereguluje - np. rynek finansowy pozwalający w jeden dzień obniżać wartość waluty i okradać całe narody, tam gdzie jest to przydatne wprowadza się regulacje - np. ta opisana w artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
imw gdzie Ty widzisz tu jakiś kapitalizm? 12.03.10, 13:19 to wygląda na interwencjonizm państwowy, a ten jest przeciwieństwem kapitalizmu, korporacje są największymi wrogami kapitalizmu, one wolą interwencjonizm/socjalizm bo wtedy są chronione przed konkurencją Odpowiedz Link Zgłoś
3miastoorg Re: gdzie Ty widzisz tu jakiś kapitalizm? 12.03.10, 14:00 ale kapitalistycznym korporacjom, które powstały w systemie kapitalistycznym, obojętne jest czy metody zarabiania pieniędzy są zgodne z tym co pisali teoretycy kapitalizmu, czy nie. "Wolny rynek" to bajka sprzedawana masom, by przyzwyczaić ich do deregulacji tam gdzie jest to wygodne kapitałowi i zdobywania nowych rynków. To nie socjalizm, to czysty kapitalizm - czyli po trupach do zysku. Odpowiedz Link Zgłoś
imw zacznij od poznania cech kapitalizmu i socjalizmu 12.03.10, 15:08 od kiedy to w kapitalizmie zmusza się ustawami to korzystania z wybranych produktów? ja chcę mieć wybór, Ty chcesz aby władza określała co jest dla mnie lepsze, a to jest właśnie cecha socjalizmu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: zacznij od poznania cech kapitalizmu i socjal IP: *.chello.pl 12.03.10, 16:03 "To o czym piszesz, to nie opis kapitalizmu, ale raczej fantazji drobnych posiadaczy na temat kapitalizmu. Fantazja, która nigdy nie miała miejsca i mieć nie mogła. Kapitalizm to niewola, a nie żadna wolność. Albo inaczej - to wolność wyzyskiwania i dominowania jednych nad drugimi. Rynek zawsze premiuje silnych nad słabszymi. A silni nigdy nie pozwolą na wolność słabszych." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wielbiciel ASO "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko części... IP: 80.50.169.* 12.03.10, 10:14 Ciekawe co to takiego oryginalne części?, to te , które produkuje np. Brembo, Bosch, Valeo a Peugeot, Renault, Opel itd sprzedaje u siebie w sklepie za 3 razy tyle, ile są warte w normalnym sklepie z częściami, czy to jakieś specjalne części, które wprowadzą koncerny samochodowe. Bardzo ciekawe, jak przed sądem te firmy udowodnią oryginalność tych części? Pozdrawiam Wielbiciel ASO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: serwisman W prosty sposób IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.03.10, 10:54 Na "oryginalnych" częściach będzie np. wytłoczone logo Peugeot, Citroen itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko części... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 10:18 Dlaczego w Stanach jest dużo mniejsza kradzież samochodów? bo warsztaty naprawcze muszą mieć na wszystkie części legalne faktury przechowywane do kontroli przez wiele lat. Bez tego w Polsce nie spadnie liczba kradzionych aut. Jest popyt, jest podaż... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UKS W Polsce też tak jest IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.03.10, 10:59 Od dawna warsztaty mają 5-letni obowiązek przechowywania faktur zakupu i sprzedaży. Problemem jest klient warsztatu, który nie rząda faktury za wykonaną usługę,a często-gęsto p. Franek-mechanik proponuje upust 22% bez w/w faktury. Wszyscy wiemy o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
shroeder1970 "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko części... 12.03.10, 10:49 Ciekawe, kiedy lobby budownicze zacznie się dmagać, że jak dom jest zaprojektowany z np. porothermu, to nie wolno go budować z innych cegieł bez zgody producenta porothermu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: volver "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko części... IP: *.gdynia.mm.pl 12.03.10, 11:12 A do tej pory było inaczej?? Przecież chcąc utrzymać gwarancję należało stosować oryginalne części producenta, a nie zamienniki. Odpowiedz Link Zgłoś
frozenman Nareszcie. Długo kazali na to czekać. 12.03.10, 11:25 Będę się czuł bezpieczniej na drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko części... IP: 212.106.191.* 12.03.10, 11:31 Nie rozumiem w czym problem. Jeżeli firma daje gwarancję na samochód i płaci za naprawy to co komu do tego, że stosuje części oryginalne. I tak w czasie gwarancji wszelkiego sprzętu naprawy mogą byc dokonywane tylko i wyłącznie w punktach autoryzowanych przez producenta sprzętu. A tu sie robi jakiś zasadniczy pprblem. Po gwarancji każdy może sobie stosować części takie jak chce. Tak było, jest i będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: volver Re: "Dziennik Gazeta Prawna": W autach tylko częś IP: *.gdynia.mm.pl 12.03.10, 11:40 Dokładnie. Znów dziennikarze narobili rabanu, a przecież nic się w tej kwestii nie zmieniło. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że mając auto na gwarnacji np. w Fordzie idę naprawić je do pana Edzia, a jak mi się znów zepsuje (w okresie gwarancji) to tym razem idę do Forda i usiłuję im wmówić, że gwarancja nadal obowiązuje, choć części są od pana Edzia. Bez jaj. Odpowiedz Link Zgłoś
a.barbarus nie wszystko rozumiem 12.03.10, 11:55 W tzw. nieazależnych warsztatach naprawia się stare samochody, na pewno nie na gwarancji, a że w Polsce najwięcej jest starych samochodów to i obroty niezależnych są o wiele większe niż autoryzowanych. Natomiast za oryginalne części wymieniane na gwarancji i tak nie płacimy... Co do kilku marek w salonie - sam kupiłem samochód w salonie, w którym były jeszcze trzy inne marki. Odpowiedz Link Zgłoś