Dodaj do ulubionych

Nie przywrócą etatu z emeryturą

IP: *.aster.pl 13.01.11, 23:27
"Zdaniem ekonomistów budżet straci, bo emeryci przestaną pracować i płacić składki oraz podatki. "

Jakie prywatne uczelnie kończyli ci "ekonomiści".
Od emerytury płacony jest podatek dochodowy, kupując w sklepie emeryci również płacą VAT. A to, że nie będą opłacać składek ZUS? Te składki będą opłacać inne osoby, zatrudnione na miejscu emerytów.
Obserwuj wątek
    • pawelekok Do joj 14.01.11, 10:03
      Ty chyba nie rozumiesz o co tu chodzi. Do tej pory ludzie nie tracili uprawnień emerytalnych a równocześnie kontynuowali pracę na umowę na czas nieokreślony. Czyli z normalną pensją za pracę oraz dodatkowo mieli emeryturę. Teraz będą musieli rozwiązać umowę o pracę jeśli chcą pobierać emeryturę. Będą mogli ponownie wrócić do tej samej pracy i robić to co przedtem ale już na nową umowę. I oczywiście za niższą pensję (30-40% poprzedniej) tak wyliczoną by razem z emeryturą było to nieco więcej niż poprzednia pensja. I o to tu chodzi. Pracodawcy mniej zapłacą a budżet straci. Bo nie licz na to, że w miejsce doświadczonego pracownika z wieloletnim doświadczeniem pracodawca zatrudni roślinkę świeżo po szkole za pensję jaką miał odchodzący na emeryturę. Nawet za głodową niechętnie zatrudniają tych co nie mają żadnych kwalifikacji.

      Oczywiście jest to inicjatywa PSL, partii rzekomo chłopskiej, a tak naprawdę reprezentującej interesy polskich "byznesmenów", uwłaszczonej nomenklatury, która zarabia na Polakach, ale tu nie płaci podatków, ani nie inwestuje zarobionych pieniędzy w Polsce.

      Tak więc zamiast wysyłać ekonomistów do szkoły może sam byś do niej wrócił?
      • polololo.ltd Re: Do pawelekok 14.01.11, 10:16
        Albo etat albo emerytura. Inaczej wszyscy pójdziemy z torbami, a młodzi się zestarzeją i nigdy pracy nie znajdą. Twoje podejście do tematu to błędne koło.
        • Gość: kixx Re: Do pawelekok IP: *.acn.waw.pl 14.01.11, 19:57
          a moze,albo emerytura,albo jalmuzna
          • masochista Ja nie mam wyboru. 15.01.11, 02:45
            Dla mnie tylko praca, praca, praca. Jeszcze przez wiele lat.
            Zabrania mi się również zrezygnowania z emerytury. Jak to jest, że pracownik nie może zrezygnować z emerytury, a emeryt może?
            • Gość: v. zwolnić te mundurowe ku... po pierwsze IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 10:14
              .
        • lokator Re: Do pawelekok 14.01.11, 22:56
          polololo.ltd napisał:

          > Albo etat albo emerytura. Inaczej wszyscy pójdziemy z torbami,
          > a młodzi się zestarzeją i nigdy pracy nie znajdą. Twoje podejście do tematu to błędne koło.

          Ten temat już przerabialiśmy - nie ma pracy dla wszystkich. Dlatego niedawno wysyłaliśmy starszych pracowników na wcześniejsze emerytury, aby zrobić miejsce na rynku pracy dla młodych. Projekt podwyższenia wieku emerytalnego nie ma więc na celu zwiększenia płaconych przez starszych pracowników podatków, ale odsunięcie w czasie płacenia przez ZUS emerytur starszym ludziom, dla których pracy i tak nie będzie.

          Pozostawienie przyszłych 66-latków na bruku to zbrodnia w białych rękawiczkach.
          Ave Tusk. Ave liberalizm. Ave Goldman Sachs.

          (Obchody 100-lecia rewolucji październikowej będą wyjątkowo huczne i na całym świecie odbędzie się wiele inscenizacji przedstawiających mordowanie kapitalistów, gdzie w rolę kapitalistów wcielą się żywi aktorzy - rekrutowani spośród elity wielkich posiadaczy).
        • Gość: Monitor Re: Do pawelekok IP: *.realestate.net.pl 14.01.11, 23:27
          masz rację ja po 17 latach też ide na emeryturkę A TY PRACUJ DO 67 lat !!!! Albo pracuj tam gdzie ja !!!
      • Gość: Absolwent Re: Do joj IP: *.centertel.pl 14.01.11, 16:04
        Oczywiście, po co młodych uczyć. Emeryci w koncu z pracy odejdą i kto wtedy bedzie wykonywał ich pracę?? Mlodzi po szkole bez kwalifikacji? nawet nie beda mieli od kogo sie uczyć. Nie od dzis wiadomo ze w skladzie muszą byc zarowno młodzi jak i ludzie z doświadczeniem zeby tą wiedze przekazać. Dotychczasowy system nie zwalnia miejsca pracy bo jest ono bokowane przez ludzi ktorzy pracują i pobieraja jednoczesnie emeryture. Oni swoj czas pracy juz wyrobili do emerytury nedznej bo nędznej ale chociaż cos. Mlodzi bezrobotni nawet tego nie wypracują. Bo przez 10 lat ktos inny jest na ich potencjalnym miejscu. Nie generalizuje nic, nasz system jest chory i wymaga wielu poprawek, jedną z nich jest. Pracuj ok ale najpierw rozwiąż stosunek pracy. Jesli pracownik jest cenny, obrotny i ma doświadczenie przydane na rynku pracodawca napewno bedzie chcial go zatrzymać. Ale jak tylko siedzi zeby siedziec a takich tez jest duzo to decyduj sie albo praca albo emerytura.
        • Gość: Halina Dąbrowska Re: Absolwent IP: *.54.169.172.tvksmp.pl 15.01.11, 13:41
          Cytat: "Jesli pracownik jest cenny, obrotny i ma doświadczenie przydane na rynku pracodawca napewno bedzie chcial go zatrzymać. Ale jak tylko siedzi zeby siedziec a takich tez jest duzo to decyduj sie albo praca albo emerytura."

          Panie "Absolwent",
          cieszyłabym się, i to bardzo, gdyby Pańskie słowa oddawały rzeczywistość.
          Niestety, Pan powtarza słowa PROPAGANDY serwowanej Nam przez rządzących, przez media.
          Socjotechnika robi swoje. Pan uwierzył w prawdziwość słów, które tak naprawdę mają tylko wzniecić obustronną niechęć pokoleń. Skłóconymi ludźmi dobrze się rządzi, można zrobić z nimi wszystko, stają się tylko ŻYWYMI ROBOTAMI.
          Może Pan się oburzyć na to, co piszę. Rozumiem. Człowiek - zwłaszcza młody - chciałby w COŚ wierzyć. Też wierzyłam, całe lata wierzyła, ufałam. Teraz wiem, że mnie okłamywano, zawsze kłamano. A teraz to już kłamstwo kłamstwo goni, kłamstwem pogania.
          Szkoda mi młodych ludzi, współczuję im. Najgorsze jest to, że nie pokazuje się IM rzeczywistej przyczyny bezrobocia lecz namawia się Ich do podcinania gałęzi na której siedzą.
          Jaki będzie KONIEC tego?... zobaczy Pan to już niedługo, początki KOŃCA POLSKI będą widoczne - w przybliżeniu - za 4 lata.
          Pozdrawiam Pana serdecznie.
        • penible4 Alez to chodzi o 60 tys ludzi! 15.01.11, 14:45
          czyżby tylko te 60 tysiecy pracowalo? Odejda i zniknie bezrobocie? Czekam na ten cud, bo sama odejdę.
      • Gość: gość 12 Re: Do joj IP: *.net.stream.pl 14.01.11, 20:40
        Myślę ,że Ty chyba nie rozumiesz o co chodzi, na rynku pracy jest mnóstwo ludzi z bardzo dużym doświadczeniem 40 +, 50+ , którzy nigdy nie byli emerytami a prawo do emerytury nabędą dopiero stosownie - kobiety 60 lat , mężczyźni 65 . Ci ludzie posiadają wystarczające doświadczenie żeby zająć miejsca blokowane przez emerytów pracujących , którzy żyją jak pączek w maśle .
        Wielu ludzi z bardzo dobrym doświadczeniem , pracuje na umowy zlecenia w prywatnych
        firmach za śmieszne pieniądze i nikt ich nie chce przyjąć bo wg pracodawców są starzy ,
        młodzi mają podobnie . Emeryci nie są ludźmi , których nie można zastąpić .
        To dzięki nim 10 lat temu , zostałam zwolniona z zakładu pracy po powrocie z urlopu wychowawczego i przeszłam piekło pozostając prawie bez środków do życia .
        Dziś czekam wraz z innymi 40 i 50 -latkami na ich miejsca pracy .W Polsce jest dużo chętnych
        z dużym doświadczeniem , którzy chcą pracować na etacie i płacić podatki .
        I oczywiście nie masz racji bo pracodawcy bardzo chętnie zatrudniają młodych , niewykwalifikowanych za głodowe pensje a nawet za darmo w ramach przyuczenia , wykorzystując ich jak niewolników .
        A poza tym budżet i teraz traci przez prywatnych pracodawców , którzy zatrudniają ludzi
        czy to na umowę o pracę, czy zlecenie dając najniższe wynagrodzenie .Często jest to praca w pełnym wymiarze godzin za 1386zł. do 1600,-zł. brutto , co niektórzy pracodawcy dokładają
        coś" pod stołem" i proponowałabym aby państwo ujednoliciło pensje w prywatnych firmach
        tak jak ma to miejsce w budżetówce . U prywatnych pracodawców należy pieniędzy szukać .
        • Gość: Stefan Re: Do joj IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.01.11, 01:09
          W/g mnie, jeżeli kobieta ma 60 lat, a mężczyzna 65 lat, i chcą dalej pracować, to powinni dostawać emeryturę i pensję. Ale jak ktoś nabył prawa do wcześniejszej emerytury, i na nią przechodzi, to znaczy że już nie ma siły pracować, wypalił się, to jeżeli chce dalej pracować, emerytura nie powinna mu się należeć.
      • Gość: Zibi Re: Do joj IP: *.omi.pl 15.01.11, 08:02
        pawełek, z ekonomistami to ty chyba nie rozumiesz. Ja u siebie mam dwóch emeryto-pracowników. Ich "doświadczanie" skończyło się jakieś 10 lat temu. Uparty, "fachowiec" z nieaktualną wiedzą - czekam kiedy wreszcie pójdą
      • wj_2000 Re: Do joj 15.01.11, 13:48
        pawelekok napisał:

        > wrócić do tej samej pracy i robić to co przedtem ale już na nową umowę. I oczy
        > wiście za niższą pensję (30-40% poprzedniej) tak wyliczoną by razem z emeryturą
        > było to nieco więcej niż poprzednia pensja.

        Kto Ci takich rzeczy naopowiadał???

        Gdybyś swoje sformułowanie "oczywiście" zastąpił słowem: być może, to miałbyć rację. Znam przypadek sprzed ponad 5 lat, gdy pracodawca (nie mój) zadeklarował, że po zwolnieniu się pracownika (mojego kolegi) dla uzyskania emerytury on mu zaproponuje pół etatu. Czyli 50% płacy za 50% pracy. To zupełnie co innego niż Ty przypuszczasz.
        Ale ja sam i wszyscy moi koledzy w analogicznej sytuacji (osiągnięcia wieku 65 lat) zostaliśmy zatrudnieni następnego dnia na umowę o pracę na identycznych warunkach. Jedyna strata (moja) to była zmiana trybu zatrudnienia z mianowania, na tryb kodeksowy. Ale mianowany byłem kiedyś tam przez Ministra, a Ustawa mówi wprost, że można być mianowanym tylko raz.
        Nie zmieniało to płacy, ani zakresu obowiązków, ale znosiło pewne wirtualne przywileje (dłuższy okres zwolnienia chorobowego, urlop dla poratowania zdrowia, etc.). W praktyce przez 5 lat które przepracowałem (ssąc "dwie matki jak to przysłowiowe cielę") do końca grudnia minionego roku, gdy już poczułem, że "chwatit" nie wystąpiła żadna z tych wirtualnych okoliczności.

        Nawiasem mówiąc, ów kolega, któremu zaproponowano ewentualne pół etatu tylko, nie zwolnił się, zrezygnował z emerytury na 5 lat i dopiero ostatnio (gdy zbliżył się do 71 lat) skończył pracę i wystąpil o emeryturę.
        I co się okazało? Nasz ustawodawca i nasz ZUS są naprawdę szczodre. Okazuje się, że pracownicy urodzeni przed 1 I 1949 (którzy mają prawo do "starego" systemu naliczania emerytur), którzy występują o emeryturę po 31 XII 2008 mogą ją mieć obliczoną na (nowej) zasadzie kapitałowej. Oblicza się im tzw. kapitał początkowy na dzień 1 I 1999, potem go szczodrze waloryzuje, dopisując jednocześnie pełne skłądki rok w rok. W ten sposób uzyskana suma została podzielona przez 163,7 miesięcy przewidywanego czasu trwania życia (dla wieku 71 lat i 9 miesięcy, jaki miał mój kolega w zeszłym miesiącu) i wyszła emerytura dożywotnia w wysokości .... 110% ostatniego profesorskiego wynagrodzenia!
        A więc dzisiaj, rezygnując z emerytury (bo pracodawca nie mogąc nas zwolnić, tak sobie, odmawia ponownego zatrudnienia gdy zdecydujemy się na emeryturę, mając nadzieję, że sami się zwolnimy) nie tracimy jej!!!!!! Mimo że jej nie bierzemy! Bo kapitał narasta, a liczba miesięcy na jaką nam ten kapitał podzielą szybko w procentach maleje.
        Gdy pożyjemy statystycznie dokładnie odbierzemy to, co byśmy odebrali zaczynając wcześniej ale na dużo niższym poziomie. Gdy opaczność pozwoli nam cieszyć się długowiecznością mamy zapewniony dożywotnio byt na niezłym poziomie. Odbierzemy w emeryturze więcej niż nasz kapitał i więcej, niżbyśmy odebrali sumarycznie decydując się na emeryturę w najwcześniejszym możliwym momencie.
        • wj_2000 Re: Do joj 15.01.11, 14:03
          Ostatnio ktoś się naśmiewał z błędu ortograficznego "opaczność" (bynajmniej nie w znaczeniu związanym ze zwrotem "na opak"). Tak mi to zapadło w pamięć, że dwa razy pomyślałem nim napisałem. No i wyszło mi na opak!.
    • polololo.ltd Wybitni ekonomiści?! Śmiech na sali... 14.01.11, 10:11
      Co to za "wybitni ekonomiści" co nie widzą, że osoby które są w wieku emerytalnym bo popierają emeryturę blokują etaty młodym wchodzącym dopiero na rynek pracy. To że Ci młodzi muszą pobierać wtedy zasiłki dla bezrobotnych to dla budżetu Państwa żadnego znaczenia nie ma?
      Emeryt powinien mieć godną emeryturę, a młody człowiek pracę za odpowiednią płacę. Teraz jest tak, że płace i emerytury są "głodowe", w ZUS jest dziura bez dna zasypywana naszymi skradzionymi składkami na OFE, a młodzi ludzie pracy w ogóle nie mają.
      Wszystko kompletnie bez sensu!
      • koga-6 Re: Wybitni ekonomiści?! Śmiech na sali... 14.01.11, 14:02
        Mam 65-lat oczywiscie emerytura czy bede pracowal po tym wieku oczywiscie i panstwu nic do tego tak jest w kazdym normalnym panstwie bo emerytura to obowiazek panstwa a moja dodatkowa praca i doswiadczenie to kopalnia wiedzy dla mlodych i oni o tym doskonale wiedza a tagze pracodawcy.OSIAGANE ZYSKI JAK PODATKI,ZDROWOTNE ITD.Szkolnictwo w Polsce to slabosc tego panstwa czy na poziomie wyszym oraz srednim to dla pracodawcow duzy klopot.Kazdy powinnien pracowac jezeli ma sily to bogate panstwo a tak na marginesie kontrola podatkow powinna byc przez podatnikow a nie przez urzednika koszty pomylek to miliardy w skali roku.Po co ludziom urzedy marszalkowskie czy tz. sejmiki grzesza tz. madroscia a efekty jak obecnie.Za kazda prace urzednik czy wykonawca powinnien ponosic odpowiedzialnosc materialna i prawna jezeli spoleczenstwo na to wszystko przyzwala no to ma co ma obecnie.Koszty utrzymania sa ogromne a efekty nikle.
        • Gość: A Re: Wybitni ekonomiści?! Śmiech na sali... IP: *.centertel.pl 14.01.11, 16:17
          Zgadzam sie w 100%. Tak jest w normalnym państwie, niestety takich nie ma i zawsze sa jakieś mankamenty. Na pewno nie jest tak w naszej POLSCE. Ale jakby nie bylo to to jest mój kraj a tego sie nie wybiera. Jest mnóstwo które faktycznie nie pracują i pobierają emeryture własnie za nasze składki. Albo robi to co ten mlody po szkole szybko by opanował jak dałoby mu sie szanse. Jak jest wspomniane 65 letni pracownik z 40 letnim doswiadczeniem jest wielkim skarbem zwlaszcza jesli ma sily checi i ambicje, zna swoją branże, i nie znam pracodawcy ktory pozbedzie sie takeigo pracownika. Tacy pracownicy mogą napewno czuć sie bezpiecznie. ZADEN POLAK NIE CHCE NIC INNEGO JAK ODPOWIEDNIEJ PŁACY ZA PRACĘ. TYLKO TEGO CHCEMY. NIESTETY JAK WSZEDZIE SA CFANIAKI I Z TAKIM CFANIACTWEM NALEZY WALCZYC.
          • billy.the.kid Re: Wybitni ekonomiści?! Śmiech na sali... 14.01.11, 20:25
            CWANIAKI.
            • Gość: dr Czytanie ze zrozumieniem USTAWY nie boli. IP: *.wroclaw.vectranet.pl 14.01.11, 21:11
              1. ALBO EMERYTURA ALBO WYNAGRODZENIE (proszę przeczytać nowelizację i komentarz urzędników ZUS)
              2. "Nowi emeryci" - przechodzący w 2011 roku od razu muszą "choć na jeden dzień" zwolnić się z pracy by nabyć prawo do emerytury.
              3. Osoby już korzystające z emerytury łączonej z pracą mają czas do końca września na decyzję.

              Ze swej strony choć jestem ekonomistą (dr) i to raczej młodym (35 lat) uważam że emerytura należy się emerytom niezależnie czy dalej pracują czy nie. Zawieszenie wypłaty emerytury jest krzywdzące - każdy emeryt może chcieć dorobić do naprawdę niskich emerytur.
              Jeżeli ktoś przepracował do 60/65 roku życia i "uzbierał" sobie prawo do świadczenia to czemu ma być ono mu zabierane? Poza tym teza iż będzie to 700 mln oszczędności jest śmieszna - większych oszczędności można spodziewać się po częściowej centralizacji systemu zamówień publicznych (vide zamówienia realizowane w trybie przetargu elektronicznego) itd. itp.
              Tylko tacy emeryci to się nie postawią rządowi, natomiast lobbyści sprzedający swoje towary podmiotom SFP bardzo boją się takich rozwiązań.
              A co z koncepcją praw nabytych?
              Lepiej zlikwidować wszystkie pozostałości wcześniejszych emerytur - jakoś w większości krajów policjanci i wojskowi pracują podobnie długo co "normalni" ludzie.
              • mara571 Re: Czytanie ze zrozumieniem USTAWY nie boli. 14.01.11, 21:14
                nie zauwazyliscie panie doktorze, ze problem dotyczy osob, ktore uprawnienia emerytalne nabyla, ale wieku emerytalnego nie osiagnely?
                • Gość: dr Re: Czytanie ze zrozumieniem USTAWY nie boli. IP: *.wroclaw.vectranet.pl 14.01.11, 21:55
                  Po to odsyłam do tekstu ustawy by wszystko było jasne - cała szopka nie jest "o niemożliwości dorobienia" przez emerytów którzy osiągnęli wiek emerytalny ale o tym, iż sztucznie muszą rozwiązywać umowę o pracę.
                  Co do reszty to rzeczywiście jest moja nadinterpretacja (bez bicia przyznaję się) i przepraszam za nieprecyzyjne sformułowanie drugiej części mojego postu.


                  W ustawie z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227 oraz z 2010 r. Nr 40, poz. 224, Nr 134, poz. 903 i Nr 205, poz. 1365) wprowadza się następujące zmiany:
                  1) w art. 103 ust. 1 i 2 otrzymują brzmienie:
                  „1. Prawo do emerytur i rent ulega zawieszeniu lub świadczenia te ulegają zmniejszeniu na zasadach określonych w art. 103a–106.
                  2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do emerytów, którzy ukończyli 60 lat (kobiety) lub 65 lat (mężczyźni), z zastrzeżeniem art. 103a.”;
                  2) po art. 103 dodaje się art. 103a w brzmieniu:
                  „Art. 103a. Prawo do emerytury ulega zawieszeniu bez względu na wysokość przychodu uzyskiwanego przez emeryta z tytułu zatrudnienia kontynuowanego bez uprzedniego rozwiązania stosunku pracy z pracodawcą, na rzecz którego wykonywał je bezpośrednio przed dniem nabycia prawa do emerytury, ustalonym w decyzji organu rentowego.”.

                  na zdrowie
                  • Gość: ksin Re: Czytanie ze zrozumieniem USTAWY nie boli. IP: *.toya.net.pl 14.01.11, 22:01
                    doktorzy i inni, nie widzicie o co chodzi?
                    wciaz widze 65 lat, a ktory z tych 'emertow' 40 letnich chociaz 20 lat przepracowal.
                    chodzi o tych darmozjadow, jesli ktos poszedl na wczesniejsza emertyure, to kurw....a chyba niezdolny do pracy.
                    A wypdaku przepracowania do 60/65 lat to jak najbardziej ktochce pracuje i panstwu h... do tego
                    zapracowal swoje i bierze kase
                • Gość: emeryt Re: Czytanie ze zrozumieniem USTAWY nie boli. IP: *.dolsatbelchatow.pl 05.02.11, 00:41
                  co za bzdury mara571 wypisuje
                  nabyć prawa emerytalne oznacza spełnić wszystkie warunki w tym osiągnąć wiek
                  jeżeli ktoś nie osiągnął wieku nie ma wobec tego spełnionego jednego z warunków uprawniających do emerytury
              • Gość: nemo Re: Czytanie ze zrozumieniem USTAWY nie boli. IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.11, 23:10
                Ja też doktor. Ale Ty. Czytaj ze zrozumieniem. Nikt nie zakazuje pracy emerytom tylko każe na jeden dzień zwolnić się z pracy. Jeżeli jest to wybitny fachowiec to gwarantuję, że znowu go zatrudnią.
                • Gość: ja Re: Czytanie ze zrozumieniem USTAWY nie boli. IP: *.xdsl.centertel.pl 14.01.11, 23:48
                  A jeżeli jest obowiązek konkursu? 25 letni HR-owiec wybierze 63 latka zamiast 28-latka!!!!!!
        • mara571 przeciez ciebie te zmiany nie dotycza! 14.01.11, 21:05
          w zadnym normalnym kraju nie toleruje sie pobierania pelnej emerytury i pracy, jesli sie nie osiagnelo pelnego wieku emerytalnego.
          WSZEDZIE SA OGRANICZENIA.
          Tylko w Polsce wyprodukowano bueble prawny z ktorego 60 tys osob skorzystalo.
          Przypomne, ze intencja ustawy bylo umozliwienie pobierania emerytury starszym osobom pozostajacym bez pracy.
          Wyszlo to co wyszlo...
        • Gość: podatnik Re: Wybitni ekonomiści?! Śmiech na sali... IP: *.uznam.net.pl 15.01.11, 08:01
          koga-6 napisał:

          > Mam 65-lat oczywiscie emerytura czy bede pracowal po tym wieku oczywiscie i pan
          > stwu nic do tego tak jest w kazdym normalnym panstwie bo emerytura to obowiazek
          > panstwa (...)

          No dobrze, ale na twoją emeryturę państwo nie ma pieniędzy. I co ci po takim "obowiązku"? Twoją emeryturę zażarli "uprawnieni", którzy na swoją nigdy nie zapracowali, bo pracowali za krótko. Ale od państwa dostali przywilej. Są ich miliony i stanowią obciążenie młodego pokolenia, którego owo pokolenie zaczyna nie wytrzymywać. A nie ma już żelaznej kurtyny i młodzi uciekają. Ilość środków na wykarmienie "uprawnionych" przez to zmniejsza się jeszcze bardziej.

          Kiedy się pomyśli, że mnie nie stać na leczenie czy urlop, bo swoją pracą muszę jeszcze wykarmić urzędnika, rolnika, emeryta i "uprawnionego", to nieco poczucie tego, że mam obowiązek na nich zarobić nieco mi słabnie. Jak mnie choroba rozłoży do końca, to drogie (dosłownie) państwo polskie przestanie mieć następnego barana, którego strzyże. To prosta droga do upadku. Już raz wszyscy w tym kraju mieli przywileje i nikt nie chciał ich oddać. Znasz historię? Pamiętasz, jaki był efekt takiej polityki?
      • poborowy102 Re: Wybitni ekonomiści?! Śmiech na sali... 14.01.11, 23:38
        ci wybitni ekonomiści zauważyli, ze za emeryta nie trzeba płacić pełniej składki na ZUS. Dodatkowo emeryt byt jako taki ma zapewniony. I dlatego to emeryt jest najcenniejszym pracownikiem dla wszystkich tych firm - niskie koszty pracy + niskie wypłaty (bo często emeryci pracują z nudów)./
    • panbramkarz Nie przywrócą etatu z emeryturą 14.01.11, 20:38
      "Zdaniem ekonomistów budżet straci, bo emeryci przestaną pracować i płacić składki oraz podatki. "

      Nic dziwnego ze mamy to co mamy skoro mamy takich ekonomistow. Jezeli "etat" bedzie potrzebny to na miejsce emeryta i tak pracodawca kogos zatrudni, zakladam ze zatrudni kogos mlodego moze nawet z ciut mniejsza pensja ale mlodzi bardziej "rozrzutnie" wydaja kase musza praktycznie wszystko kupic emeryt praktycznie wszystko juz ma a kase wydaje glownie na leki. Im wiecej mlodych bedzie mialo kase tym wiecej roznych dziedzin przemyslu zostanie "pobudzonych" zwlaszcza rynek mieszkaniowy bo to glownie mlodzi a nie emeryci kupuja mnieszkania.
    • Gość: marietta Re: Nie przywrócą etatu z emeryturą IP: *.subscribers.sferia.net 14.01.11, 21:00
      "Zdaniem ekonomistów budżet straci, bo emeryci przestaną pracować i płacić składki oraz podatki. "

      Jasne jak słońce. Sama wybiorę emeryturę. W moim przypadku po prawie 40 latach pracy merytorycznej różnica między wysokością płacy a wysokością pobieranej emerytury wynosi ok. 400 zł. Gdybym więc wybrała pracę, to de facto pracowałabym za te 400 zł. A to już mi się kompletnie nie opłaca.
      Tłumaczenie, że pracodawcy nie wiedzą, który z pracowników pobiera emeryturę jest warte funta kłaków. Od tego mają kadry i teczki osobowe zatrudnionych. Jak ktos osiągnął pełen wiek emerytalny, ma wieloletni staż pracy i wypracował emeryturę, to chyba jasne, że ją pobiera.
      Mój pracodawca dobrze wie, ile mam lat , wie że otrzymuję emeryturę i że mimo wieku emerytalnego nie chodzę "na chorobowe". I jakoś mnie nie zwalnia. Gdybym jednak chciała zwolnic sie sama (aby zachowac prawo do emerytury) i ponownie u niego zatrudnic, to zgodnie z przepisami, jako pracownik administracji państwowej, musiałabym stawac do konkursu. A to już po prostu kompletny idiotyzm!!!
      Uważam, że paranoją byłoby stawanie do konkursu o ponowne zatrudnienie na dotychczasowym stanowisku w sytuacji, gdy mam dyplom uniwersytecki potwierdzający kwalifikacje i 40 lat pracy zgodnej z wykształceniem, w tym 20 lat pracy merytorycznej w obecnej instytucji. O tym że nadaję się to tego, co robie, udowodniłam już przeciez wielokrotnie podczas pracy. Inaczej dawno by mnie z niej wyrzucono.
      I kto niby miałby oceniac teraz moją przydatnośc zawodową, skoro "dyrekcja” mojej firmy – mloda, ale z nadania politycznego – ma za sobą zaledwie po kilka lat pracy i kompletnie nie zna się na tym co robię ja (chociaż te działania poniekąd firmuje). Przecież bylaby to farsa, w ktorej nie zamieram brac udziału.
      Dlatego jeśli nasze ukochane państwo, ktore nagle chce odebrac ludziom nabyte prawa, postawi mi ultimatum „praca lub emerytura”, to niech się nie zdziwi, że wybiorę tę drugą możliwośc i że przez następne lata nie zarobi na mnie ani grosza, tylko będzie zmuszone mnie dokładać…
      • Gość: Jacek Re: Nie przywrócą etatu z emeryturą IP: *.icpnet.pl 14.01.11, 21:27
        Przecież wybór dotyczy wyłącznie pracowników w wieku przed 65 lat.Po 65 roku każdy może sobie pracować jak długo chce,bez zwalniania.Głupotą rządu było,zachęcanie uprzywilejowanych pracowników/czyli tych przed 65 rokiem życia/ do przechodzenia na wcześniejszą emeryturę.Kto by nie chciał być emerytem w wieku 55lat i dalej normalnie pracować, a pracodawca nie mógł go zwolnić.Pytam na czyj koszt mamy młodych emerytów?Nagminnie z tego przywileju korzystali nauczyciele-szczególnie dyrektorzy szkół.Mam wrażenie,że to oni podnieśli wielkie larum.
        • Gość: ws Re: Nie przywrócą etatu z emeryturą IP: *.xdsl.centertel.pl 14.01.11, 21:55
          Czytaj uważnie.Dotyczy to WSZYSKICH którzy biorą emeryturę i pracują a nie zwalniali się z pracy i ponownie ztrudniali.
      • Gość: ksin Re: Nie przywrócą etatu z emeryturą IP: *.toya.net.pl 14.01.11, 22:09
        czy aby na pewno?
        w administracji trzeba jednak językiem polskim posługiwać się poprawnie.
        Poza tym czy młody pracownik po 2-3 miesięcznym przeszkoleniu nie byłby bardziej efektywny od pani zdzissi, która pól dnia spędza na kafce i obgadywaniu innych?
        • Gość: ja Re: Nie przywrócą etatu z emeryturą IP: *.xdsl.centertel.pl 14.01.11, 22:13
          Oczywiście,młody który będzie znał równie dobrze język polski jak Ty i nie będzie spędzał dnia pijąc "kafkę" -będzie lepszy.
      • Gość: me Re: Nie przywrócą etatu z emeryturą IP: *.me.uk 15.01.11, 01:27
        > Gdybym jednak chciała zwolnic sie sama (aby zachowac prawo do
        > emerytury) i ponownie u niego zatrudnic, to zgodnie z przepisami, jako
        > pracownik administracji państwowej, musiałabym stawac do konkursu.
        [...]
        > Dlatego jeśli nasze ukochane państwo, ktore nagle chce odebrac ludziom
        > nabyte prawa, postawi mi ultimatum „praca lub emerytura”, to niech się nie
        > zdziwi, że wybiorę tę drugą możliwośc i że przez następne lata nie zarobi
        > na mnie ani grosza, tylko będzie zmuszone mnie dokładać…

        Droga Pani – z całym szacunkiem, ale Państwo (czyli podatnicy) do Pani – jako pracownika administracji państwowej – dokłada tak czy owak. Jeśli pragnie Pani, by Państwo na Pani zarabiało, to jeśli mogę coś zaproponować, to proszę założyć firmę albo zatrudnić się w sektorze prywatnym. Wtedy podatki Pani będzie płacić pieniędzmi niepaństwowymi, a Pani doświadczenie w administracji na pewno przyda się ludziom, którzy w kontaktach z nią sobie nie radzą.
    • Gość: henryk Nie przywrócą etatu z emeryturą IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.11, 21:22
      tu głównie chodzi o pracowników administracji państwowej, którzy i tak niewiele robią pożytecznego a biorą podwójnie pieniądze z budżetu i nie wiadomo jak ich zwolnić
    • knock.out.4 Konkursy w administracji państwowej 14.01.11, 21:39
      to naprawdę żaden problem.
      • Gość: ja Re: Konkursy w administracji państwowej IP: *.xdsl.centertel.pl 14.01.11, 21:57
        Oczywiście.Będzie przyjęty najlepszy ...koleś.
    • Gość: ws Będzie sprawiedliwie? IP: *.xdsl.centertel.pl 14.01.11, 22:11
      Kiepski pracownik ale "koleś" zwolni się i zatrudnią ponownie.Ale czy to samo będzie z dobrym pracownikiem ale nie "kolesiem"?Podziwiam naiwność tych którzy twierdzą,że kwalifikacje w firmie są najważniejsze.Jak to się ma do powszechnego osądu o wszelkich rekrutacjach i naborach "kolesi"?Oczywiście w małej firmie gdzie sam szef dobiera pracowników i ich zna to co innego niż w urzędach czy wielkich korporacjach w których stary pracownik jest "śmieciem" a decyzja o przyjęciu do pracy nie zależy od bezpośredniego szefa.A tych którzy watpią proponuję powertować trochą internet i zorientować się kogo pracodawcy pozbywają się w pierwszym rzucie- czy nie piszą "uspokajająco" np. zwalniamy xxx ludzi ale w staramy sie w pierwszej kolejności zachęcić tych którzy mogą mieć emerytury....
      • Gość: franek Re: Będzie sprawiedliwie? IP: 188.33.107.* 15.01.11, 13:39
        Kolego ws. Wielkich firm mamy w Polsce kilkaset. Małych zakładów ponad dwa miliony. Dlatego większość pracowników jest przyjmowana do pracy przez bezposredniego szefa, a wtedy decydują jednak kwalifikacje (nie tylko zawodowe, ale i umiejetność pracy w zespole).
        Żaden szef nie będzie za nieudolnego pracownika sam wykonywał roboty.
    • ulanzalasem Nie przywrócą etatu z emeryturą 14.01.11, 22:29
      Nie ważne czy to ludzie z PO, czy to Balcerowicz, PiS, SLD czy PSL - wszyscy tkwią mentalnie w PRLu. Nikt nie ma doświadczenia na arenie międzynarodowej, nikt nie pracował w biznesie chociaż częściowo oderwanym od polityki, nikt nie pracował w firmach niezwiązanych z przemianami w Polsce - to jest to samo bano od 21 lat!
      • Gość: gosc USA Re: Nie przywrócą etatu z emeryturą IP: *.lsanca.fios.verizon.net 14.01.11, 22:52
        takie decyzje sa raczej podejmowane w Sengalu a nie w "cywilizowanym" kraju. To jest zamach na wolnosc czlowieka oraz odbieranie mu podsstawowcyh praw. Jezlei ktos konczy 65 lat i przechodzi na emeryture dostajac zapracowane swiadczenia ma prawo do jakiekolwiek pracy zawodowej na pelen etat z pelnym wynagrodzeniem. Takie sa np prawa w USA i niktk ich nie odbiera obywatelom.Gwarantuje to konstytucja
        • wj_2000 Re: Nie przywrócą etatu z emeryturą 15.01.11, 00:54
          Gość portalu: gosc USA napisał(a):

          > ktos konczy 65 lat i przechodzi na emeryture dostajac zapracowane swiadczenia
          > ma prawo do jakiekolwiek pracy zawodowej na pelen etat z pelnym wynagrodzeniem.

          Tak samo jest u nas! Nawet po tej zmianie na gorsze. Jak się zwolnisz z pracy, wystąpisz o emeryturę (warunek sine qua non rozpatrzenia wniosku), już następnego dnia będziesz mógł się zatrudnić bez ograniczenia zarobku. Nawet u tego samego pracodawcy. O ile ON ZECHCE.
          Chodzi tu o to, że w Polsce pracodawca nawet jak chce zwolnić pracownika (obojętnie czy ma on emeryturę i ją pobiera, czy nie), bo wolał by młodszego, ale temu staremu nie może zarzucić nic konkretnego (poza tym, że stary, brzydki i samym wyglądem odstrasza klientów), to zwolnić go NIE MOŻE. A jak zwolni, to Sąd Pracy go do pracy przywróci, albo zasądzi mu spore odszkodowanie.
          Pokusa brania emerytury (która inaczej bezpowrotnie przepada miesiąc w miesiąc) spowoduje, że ludzie zechcą o nią wystąpić DAJĄC wolną rękę pracodawcy NIEPRZYJĘCIA emeryta z powrotem! Nie jest to takie głupie. Gdy pracownik jest wartościowy, to pracodawca przyjmie go po dniu przerwy i sprawa załatwiona. A nawet jak pierwszy pracodawca nie zechce, to może zatrudnić go kto inny.
          Ale gdy już ktoś jest życiem zmęczony, specjalistą jest takim sobie, to lepiej niech już idzie na tę emeryturę i nie pracuje. Niech się DOBROWOLNIE zwolni. Bo na siłę się go zwolnić nie da.
          Ja sam i moi dwaj koledzy są ilustracją tych 3 rozwiązań 5 lat temu, gdy zasada była taka, że trzeba było przerwać ciągłość pracy (to co wraca w tym roku, po dwuletnim liberalniejszym okresie).
          Mnie zatrudniono na tym samym etacie, na tych samych warunkach.
          Jednemu koledze powiedziano, że go nie zatrudnią jak się zwolni na ten "jeden dzień". Sami zwolnić go nie mogli, bo miał mianowanie do 70 roku życia, więc tu nawet nie w oparciu o Kodeks Pracy, a o Ustawę o Szkolnictwie Wyższym, silniejszą pod tym względem był chroniony. Po paru miesiącach wahań zwolnił się, wystąpił o emeryturę i zatrudnił się w innej uczelni na lepszych nawet warunkach niż w starym miejscu pracy.
          Trzeciemu powiedziano, że mogą go ponownie zatrudnić ale na 1/2 etatu. Odmówił. Też miał nominację do 70 roku (w istocie do 70 lat i 9 miesięcy, bo "do końca roku kalendarzowego w którym kończy 70 lat").
          Wydawać by się mogło, że pracodawca zachował się jak "pies ogrodnika". Etat mu się nie zwolnił. Jedynie ZUS zacierał ręce, bo przez przeszło 5 lat zaoszczędził 60 miesięcznych wypłat, czyli jakieś, w tym wypadku 200 000 pln).
          Jako ciekawostkę dopowiem, że dwa tygodnie temu, gdy już ten "rok kalendarzowy" się skończył i skończyła się praca, a zaczęła emerytura, ZUS przysłał koledze wyliczenie emerytury, a ten ... zbaraniał. Dostał emeryturę ok 120% ostatniej pensji. Jak? Dlaczego?

          Jest taki mało znany artykuł Ustawy z roku 1998, Art.55, mówiący o tym, że przechodzący na emeryturę po 31 XII 2008 roku, mający pełny wiek emerytalny, a urodzeni przed 1 I 1949 MOGĄ mieć emeryturę policzoną według NOWYCH zasad, t.j z kapitałem początkowym plus składki i wszystko dzielone przez oczekiwaną liczbę lat dalszego trwania życia. Nie żadne tam 24% kwoty bazowej + 0,7% za każdy rok nieskładkowy + 1,3% za każdy rok składkowy od bazy indywidualnej powstającej z kwoty bazowej pomnożonej przez indywidualny wskaźnik wysokości zarobku obliczony (na przykład) z kolejnych dziesięciu lat pracy, etc.
          I ta nowa zasada daje w pewnych przypadkach KORZYSTNIEJSZE i to dużo korzystniejsze wartości niż zasady dotychczasowe. Warunkiem jest PÓŹNY wiek odchodzącego na emeryturę. Bo wtedy kwota zgromadzona dzieli się na niewielką liczbę lat!
          Innymi słowy, przy takim liczeniu (a każdy ma do tego prawo), wstrzymywanie się z braniem emerytury nie jest taką stratą jak było w starym systemie. Krócej się będzie brało, ale proporcjonalnie wyższą! Tak czy inaczej swoje się odbierze!!
          Ludzie. Nie płaczcie. Mój kolega dziękuje Bogu, że nie zgodził się wtedy na te pół etatu. Bo miałby przez 5 lat niewiele więcej niż pensja, a za to teraz jego emerytura sprzed 5 lat waloryzowana zaledwie inflacyjnie to byłoby około połowy tej którą faktycznie dostał.
    • Gość: Enon Nie przywrócą etatu z emeryturą IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.11, 22:57
      30 stycznia kończę pracę (42 lata stażu zawodowego)
      Od 1 lutego przechodzę na emeryturę.
      Mam już podpisaną umowę umowę o pracę na czas nieokreślony od 1 lutego z poprzednim pracodawcą., który na myśl o zatrudnieniu na moje miejsce osoby bez doświadczenia i praktycznych kwalifikacji dostawał uporczywej czkawki.
      Emerytura drogie dzieci należy mi się jak psu zupa. Ciężko na nią pracowałem.
      A aktywny zawodowo będę tak długo jak mi zdrowe pozwoli. I nic wam do tego szanowna młodzieży.
      • rozterka47 Re: Nie przywrócą etatu z emeryturą 14.01.11, 23:10
        Gość portalu: Enon napisał(a):

        > 30 stycznia kończę pracę (42 lata stażu zawodowego)
        > Od 1 lutego przechodzę na emeryturę.
        > Mam już podpisaną umowę umowę o pracę na czas nieokreślony od 1 lutego z poprz
        > ednim pracodawcą., który na myśl o zatrudnieniu na moje miejsce osoby bez doświ
        > adczenia i praktycznych kwalifikacji dostawał uporczywej czkawki.
        > Emerytura drogie dzieci należy mi się jak psu zupa. Ciężko na nią pracowałem.
        > A aktywny zawodowo będę tak długo jak mi zdrowe pozwoli. I nic wam do tego szan
        > owna młodzieży
        • wj_2000 Re: Nie przywrócą etatu z emeryturą 15.01.11, 01:15
          rozterka47 napisała:
          > Co, do emerytury, to ideą wprowadzenia ubezpieczenia emerytalnego było obowiąz
          > kowe zabezpieczenie się od ryzyka utraty możliwości wykonywania pracy z racji b
          > iologicznej starości, , czyli jezykiem 'ubezpieczeniowym" na dozycie.

          Tak BYŁO! Od roku 1998 emerytura jest też pojęciem ubezpieczeniowym, ale w sensie kapitałowym. Odkładasz składki. Są one waloryzowane, sumowane, częściowo pomnażane (OFE), a gdy zdecydujesz się na emeryturę, zgromadzona kwota DZIELONA jest przez liczbę miesięcy statystycznego czasu dożycia (przy aktualnym wieku fizycznym w momencie obliczania, a bez związku bezpośredniego ze stażem lat pracy).
          Ci którzy umrą przed terminem tracą, na rzecz tych, którym Bozia da dłuższe życie.

          Przy tym założeniu każdemu emerytura należy się "jak psu zupa". I właśnie od 1999 nie ma ograniczenia na wysokość zarobków emerytów mających pełny wiek emerytalny. Ograniczenia dotyczą emerytur wcześniejszych (55 lat kobiety 60 lat mężczyźni).
      • Gość: do dynamic Re: Nie przywrócą etatu z emeryturą IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.12, 17:51
        to jest prawda. Ludzie starsi są cool. Obserwuję młodych - horror. Walą byki w pismach, trzeba nauczyć pewności siebie. Znowu inni są pewni siebie i też nic nie umieją, ale grają równo. Naprawdę trzeba im pomóc. Studia to nie wszystko. Niestety starsi różnie podchodzą do młodych. Ja bardzo pomagam młodym, ale niektórzy są okropni. To samo przerabiałam w młodości. Też idę na emeryturę, mimo, że mogę zostać. Wielu młodych ludzi jest bez pracy, po parę lat. Pomóżcie młodym.
    • poborowy102 Nie przywrócą etatu z emeryturą 14.01.11, 23:34
      "- Wielu emerytów już nigdy nie wróci na rynek pracy. Część z nich straci po prostu zapał do pracy - mówi Magdalena Janczewska, ekspert ds. społeczno-gospodarczych Pracodawców RP. "

      No i co z tego, kurrrr....????
      Niech sobie kupią działkę i niech machają łopatą i grabiami, niech uprawiają rzodkiewki albo kapustę, albo co tam chcą.
      Nie mają na działkę? Niech się uczą HTML-a i niech założą swoją stronę.
      Nie chce im się tego? Niech kupią aparat i niech n.p. fotografują.
      Tyle jest zajęć na tym świecie, że się w pale nie mieści.


    • luni8 Nie przywrócą etatu z emeryturą 14.01.11, 23:35
      Miałoby to sens gdyby emerytury nie były "społeczne", tak by późniejsze przejście na emeryturę skutkowało większą jej wysokością (więcej pieniędzy odłożonych przy krótszym czasie brania emerytury).
      Ale cos czuję że tak nie będzie.
      • luni8 Re: Nie przywrócą etatu z emeryturą 14.01.11, 23:47
        małe sprostowanie.
        Nie doczytałem że chodzi tu o tzw. młodych emerytów. W takim wypadku cały sens tej ustawy zmienia się diametralnie na lepsze.
      • wj_2000 Re: Nie przywrócą etatu z emeryturą 15.01.11, 01:31
        luni8 napisała:

        > Miałoby to sens gdyby emerytury nie były "społeczne", tak by późniejsze przejśc
        > ie na emeryturę skutkowało większą jej wysokością (więcej pieniędzy odłożonych
        > przy krótszym czasie brania emerytury).
        > Ale cos czuję że tak nie będzie.


        luniusiu! Tak właśnie jest!!!!!! W oczywisty sposób dla osób urodzonych po 31 XII 1948r, ale TAKŻE dla osób starszych, które teraz, tj. po 31 XII 2008 r PO RAZ pierwszy występują o emeryturę.

        Oto fragment mojego wcześniejszego postu:

        Jako ciekawostkę dopowiem, że dwa tygodnie temu, gdy już ten rok kalendarzowy w którym kolega (rocznik 1940) się skończył i skończyła się praca, a zaczęła emerytura, ZUS przysłał koledze wyliczenie emerytury, a ten ... zbaraniał. Dostał emeryturę ok 120% ostatniej pensji. Jak? Dlaczego?

        Jest taki mało znany artykuł Ustawy z roku 1998, Art.55, mówiący o tym, że przechodzący na emeryturę po 31 XII 2008 roku, mający pełny wiek emerytalny, a urodzeni przed 1 I 1949 MOGĄ mieć emeryturę policzoną według NOWYCH zasad, t.j z kapitałem początkowym plus składki i wszystko dzielone przez oczekiwaną liczbę lat dalszego trwania życia, czyli tak jak automatycznie wszyscy urodzeni po 31 XII 1948r. Nie żadne tam 24% kwoty bazowej + 0,7% za każdy rok nieskładkowy + 1,3% za każdy rok składkowy od bazy indywidualnej powstającej z kwoty bazowej pomnożonej przez indywidualny wskaźnik wysokości zarobku obliczony (na przykład) z kolejnych dziesięciu lat pracy, etc.
        I ta nowa zasada daje w pewnych przypadkach KORZYSTNIEJSZE i to dużo korzystniejsze wartości niż zasady dotychczasowe. Warunkiem jest PÓŹNY wiek odchodzącego na emeryturę. Bo wtedy kwota zgromadzona dzieli się na niewielką liczbę lat!
        Innymi słowy, przy takim liczeniu (a każdy ma do tego prawo), wstrzymywanie się z braniem emerytury nie jest taką stratą jak było w starym systemie. Krócej się będzie brało, ale proporcjonalnie wyższą! Tak czy inaczej swoje się odbierze!!
        Ludzie. Nie płaczcie. Mój kolega dziękuje Bogu, że nie zgodził się wtedy na te pół etatu. Bo miałby przez 5 lat niewiele więcej niż pensja, a za to teraz jego emerytura sprzed 5 lat waloryzowana zaledwie inflacyjnie to byłoby około połowy tej którą faktycznie dostał.

        Minister Rostowski powtarza od jakiegoś czasu, że wobec rozpoczęcia funkcjonowania nowego sposobu liczenia emerytury, jest właściwie obojętne dla budżetu ZUS w jakim wieku ktoś pójdzie na emeryturę. Mozna by zrezygnować nawet z tych 60 lat i 65, a przynajmniej nie poruszać tematu zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Bo ludzie nie rozumieją o co chodzi, a wieku 60 lat będą bronić jak niepodległości.

        Jak im ZUS zacznie wyliczać, to sami będą prosić, by pozwolić im odejść na emeryturę jak najpóźniej!!!!!!!
    • Gość: nie.płać.ZUS-u.pl nie.płać.ZUS-u.pl IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 00:07
      Co jeszcze?
      Może eutanazja emerytów?
    • Gość: landis Nie przywrócą etatu z emeryturą IP: *.cust.tele2.se 15.01.11, 01:53
      Mam pytanie. Czy ten przepis dotyczy również 40-letnich "emerytów" z policji, czy wojska? Czy tylko emerytów ZUS-u?
      Pozdrawiam
    • ajpitoajpi12 Re: Nie przywrócą etatu z emeryturą 15.01.11, 07:31
      Bardzo dobry krok, pazerność starców nie ma granic, przez nią młodzi nie mają szans na wyrobienie sobie emerytury.
      Najgorsze jest to, że starcy sądzą iż są niezastąpieni i pracują dla swych własnych wnuków, bo oni nie mają miejsc pracy!
      • Gość: dziadek Re: Nie przywrócą etatu z emeryturą IP: *.xdsl.centertel.pl 15.01.11, 08:02
        O tak pazerność starcow jest niezmierzona, a i co zarobią to zabieraja ze sobą.No bo teraz taka moda że gdy taki starzec padnie to w trumnie jest robiona kieszonka to co zarobi to zabiera ze soba.Czarneckim,Kulczykom,Stokłosom oraz prezesom spółek emerytura niepotrzebna!!!
    • Gość: stan Nie przywrócą etatu z emeryturą IP: 88.220.62.* 15.01.11, 08:20
      Najpierw niech rząd zajmie sie miejscami pracy a nie glupimi gadkami
    • Gość: cubikon Przecież ci ludzie zarobili na swoją emeryturę! IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.01.11, 08:26
      Dlaczego w ramach reformy nie wezmą się za mundurowych, w przeciwieństwie do nich normalny człowiek przepracował 15-20 lat więcej, zarobił na swoją nędzną emeryturę długoletnią pracą zgodnie z obowiązującym prawem. Odbieranie im tego zarobku jest normalnym złodziejstwem. To że emeryt ma ochotę dalej pracować to nie zmienia faktu że na swoją emeryturę JUŻ ZAROBIŁ!
      Młody człowiek, który nie może znaleźć pracy oznacza że albo mu się nie chce albo jest wyjątkową, życiową ofiarą. Osoba w wieku 60-65 lat, która chce pracować jedynie podnosi PKB, młody i zdrowy 25-30 latek który nie pracuje to jedynie obciążenie dla społeczeństwa.
      Społeczeństwa pracowite jak Japończycy, aktywizują osoby starsze do pracy. Tam jednak młodzi nie jęczą że nie mają pracy bo im się CHCE, u nas siedzą i mędzż jak to im źle, podczas gdy praca leży "na ulicy".
    • Gość: anonymous Jaki Prof taki kraj: Pensje Profesorow w Niemczech IP: *.dip.t-dialin.net 15.01.11, 08:35
      Jaki Profesor taki kraj: Pensje Profesorow w Niemczech:

      Pensje Profesorow w Niemczech:
      www.academics.com/science/salaries_30543.html?page=0
      Since 1 January 2005, professors in Germany can only be appointed to a post based on the W scale. Junior professors are appointed on the W1 salary scale with a basic salary of 3,405.34 euros. W2 professors receive a basic salary of 3,890.03 euros, W3 professors a basic salary of 4,723.61 euros. Basic salaries as minimum remuneration are pensionable and are subject to general salary adjustments (index-linking). Unlike the C salary scale, there are no increases based on length of service on the W salary scale. Family allowances may be added to the basic salaries. At level 1 (married), the family allowance is 105.28 euros. Child-related family allowance is 90.05 euros each for the first and second child. For the third and any subsequent children, the family allowance increases by 230.58 euros (salary as at August 2004). In some federal states, salary adjustments have however already been made in recent months.

      Pensje Profesorow Niemieckich w zaleznosci od landu:
      www.myscience.de/en/jobs_and_careers/salary
      Gross salary receipt of W-professors depending on the Land

      Monthly mean gross income (in €) of full-time employed federal and state employees in the pay grade W in June 2008
      Land
      W3 W2 W1 total
      Schleswig-Holstein 6378 4749 3717 5088
      Hamburg 6292 4912 3722 5193
      Niedersachsen 6533 5084 3786 5422
      Bremen 6387 4854 3795 5247
      Nordrhein-Westfalen 6481 4734 3631 5404
      Hessen 7031 5386 3901 5874
      Rheinland-Pfalz 6443 4948 3895 5248
      Baden-Württemberg 6357 4917 3724 5649
      Bayern 6891 5210 3635 5684
      Saarland 6132 4869 - 5235
      Berlin 6609 4645 3600 5072
      Brandenburg 5865 4454 3576 4842
      Mecklenburg-Vorpommern 6006 4452 3450 4938
      Sachsen 5856 4371 3516 5006
      Sachsen-Anhalt 6729 4693 3479 5301
      Thüringen 6155 4679 3472 5163
      Total
      6498 4957 3700 5438
    • olias Nie przywrócą etatu z emeryturą 15.01.11, 09:20
      dostanę emeryturę po osiągnięciu 65 lat. I nie wyobrażam sobie bym miał pracować 1 dzień dłużej. jeśli ktoś ma emeryturę i pensję to albo korzysta z głupawego i skrajnie złodziejskiego systemu zbyt wczesnej emerytury dla "wybranych" (15 lat pracy i święto) , albo całe życie opie...ł się w pracy i w ten sam sposób dorabia. klsycznymtu przykładem jest prof który pamięta jedynie w jakie drzwi na uczelni ma rano wejść i gdzie mieszka.
      dla mnie zmiana w przepisach emerytalnych oznacza tylko że 60 tys młodych ludzi otrzyma pracę.
    • Gość: dobra decyzja Nie przywrócą etatu z emeryturą IP: *.252.22.226.internetia.net.pl 15.01.11, 09:34
      uważam że,rząd bardzo dobrze zrobił, przynajmniej więcej etatów dla młodych,którzy nie maja żadnego dochodu.brać emeryturę i pensje to troche za dużo,to okradanie państwa,i brak pracy dla tych którzy powinni pracować.emeryci maja dorosłe dzieci które same sie utrzymuja a młode małżeństwa z czego maja zyć,sama jestem emerytka i musi mi to wystarczyc co mam,ale niektórzy sa pazerni i chcieliby miec wszystko, jest kryzys i koniec .
    • fuiio Nie przywrócą etatu z emeryturą 15.01.11, 09:49
      lesny dziadek podpisze sie pod kazdym goownem tylko nie podpisuje ustaw ktoore saa dla picu-patrz o redukcji urzeedasoow
    • Gość: Analityk Nie przywrócą etatu z emeryturą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 10:31
      Właściwym rozwiązaniem w systemie rynkowym po systemie nakazowo rozdzielczym, jest unieważnienie dyplomów wyższych uczelni osobom, które je uzyskały przed 1989 rokiem na wydziałach prawniczych i ekonomicznych, ponieważ wiedza zdobyta w tych dziedzinach w tamtym systemie jest nieprzydatna w obecnym. Osoby te winny ustąpić miejsca ludziom, którzy rozpoczęli i ukonczyli studia w tych dziedzinach po 1989 roku. Wówczas nastąpi zasadnicza zmiana w kraju, co przyczyni się do jego dynamicznego rozwoju.
      • Gość: fizyk z 1976 r Re: Nie przywrócą etatu z emeryturą IP: *.xdsl.centertel.pl 15.01.11, 14:59
        popieram
    • janspruce Nie przywrócą etatu z emeryturą 15.01.11, 10:47
      Dwa miloiny Polakow nie mialo wyboru i wyjechalo za praca. Pozostalo jeszcze 1,5 miliona bezrobotnych ktorzy nie maja wyboru bo pracy dla nich nie ma.
      Wiec nad czym rozdzierac szaty?
      Ze 60 tys bylych prominentow lub dobrze ustawionych nie bedzie mialo dodatkowych dochodow?
      A pies im morde lizal!
      Niech biora sprawy w "swoje" rece i zakladaja firmy!
      Takie przeciez rady slysza ciagle ci bez pracy i bez zasilku.
    • emeryt21 Nie przywrócą etatu z emeryturą 15.01.11, 10:54
      A ja naiwny przechodzac na emeryture myslalem,ze dostaje odsetki od kapitalu jaki sgromadzilem w postaci skladek przez cale swoje zawodowe zycie.
      Teraz okazuje sie,ze to jest tylko prezent od panstwa i ze panstwo moze mi ja dawac i odbierac.To nie sa moje pieniadze i dostaje cos co mi sie wcale nie nalezy.
      Druga sprawa to fakt,ze w naszym kraju mozna dostac emeryture wcale na nia nie zapracowujac.Mozna pojsc nawet w wieku 40 lat.Kobiety moga krocej pracowac i dostawac taka emeryture jak mezczyzni no przeciez "rownouprawnienie plci" itd itd.
      20 lat etmu obiecywano,ze teraz to juz bedzie tylko sprawiedliwie.Ile wypracujesz tyle bedziesz mial.A guzik.....
      Teraz buntuja sie ci,ktorzy dostali emeryture w prezencie,sa mlodzi i maja sile pracowac...
      Jak to dobrze,ze posluchalem przed laty madrych ludzi i nie zostawilem swoich oszczednosci na starosc naszemu sprawiedliwemu i dobrotliwemu panstwu......
      Teraz moge spac spokojnie.Panstwo mi ich nie ukradnie......
    • Gość: jaro Nie przywrócą etatu z emeryturą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 11:15
      Jestem fachowcem, mam 66 lat , biorę emeryturę i pracuję. Ale nie tak jak dawniej. Moim zdaniem ludzie na dyspozycyjnych stanowiskach w tym wieku nie powinni pracować, bo nie myślą o rowoju (nawet z natury solidni jak ja).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka