Dodaj do ulubionych

Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 2...

    • Gość: lodz 1 Topniejące ceny -chyba tylko w waszym artykule IP: *.toya.net.pl 18.10.11, 13:46
    • cormoran09 Akcja STOP Posrednikom Nieruchomosci 18.10.11, 13:46
      Jeśli kupujesz lub sprzedajesz mieszkanie zapoznaj się z akcją

      www.stopposrednikom.pl

      Podaj dalej ten apel :-)
      • Gość: ble Akcja STOP Posrednikom=Akcja daj zarobić adwokatom IP: *.play-internet.pl 18.10.11, 21:09
        przeczytałem , ukryta reklama adwokacin ...ciągle powtarzane idz do adwokata ...co to jakaś korporacja wynajela by te posty pisać o jakieś akcji ?
        • cormoran09 Re: Akcja STOP Posrednikom 18.10.11, 22:07
          To akcja rozczarowanych systemem pośrednictwa w obrocie nieruchomościami.
          A porada u prawnika jest wielokrotnie tańsza niż usługa pośrednika (która często wynosi 3% kwoty transakcji)
    • kapitandragan Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 2... 18.10.11, 13:47
      Czytam Wasze wypowiedzi i odnoszę wrażenie, że poza kilkoma rozsądnie myślącymi osobami większość piszących popełnia kilka fundamentalnych błędów w ocenie zaistniałej sytuacji.
      1) Piszący w znacznej części są chyba zainteresowani spadkiem cen, bo czeka ich zakup mieszkania. Agresywny ton wypowiedzi, nazywanie tych, którzy mają kredyty "idiotami","jeleniami" itp. wskazuje na emocjonalne podejście do sprawy. A to niestety w większości przypadków utrudnia obiektywną ocenę sytuacji,
      2) Media, a portale internetowe w szczególności, muszą o czymś pisać. Teraz jest moda na katastroficzne oceny, kilka lat temu pisano o niekończących się wzrostach itp. Prawda jak zwykle leży po środku.
      3) Korekta cen jest oczywistym i nieuniknionym następstwem szaleństwa sprzed kilku lat. Ale naiwnością jest oczekiwanie, że przywróci ona ceny sprzed boomu.
      4) Korekta cen jest niejednolita. Tanieją głównie najbardziej przewartościowane apartamenty, mieszkania z tzw średniej półki raczej trzymają ceny (kilkuprocentowy spadek). Mówię głównie o rynku warszawskim. Najbardziej poszukiwane są 2 pokojowe mieszkania o pow ok 50 m2. I wielkich przecen w tym segmencie nie ma.
      5) Wypowiedzi o "ukrytych zasobach " kilku milionów mieszkań rozbawiły mnie do łez. Oczywiście, jest wiele takich lokali. Ale jeszcze więcej, wielokrotnie więcej mieszkań znajduje się w budynkach nadających się właściwie tylko do wyburzenia, w tragicznym stanie technicznym, często bez ciepłej wody i kanalizacji. Wnukowie obdarowani nimi po śmierci dziadków za 10 lat raczej nie uznają, że ich problem mieszkaniowy jest już rozwiązany.
      6) Obecny spadek cen wynika z kumulacji kilku czynników. Miedzy innymi dużej ilości mieszkań w trakcie procesu inwestycyjnego lub już wybudowanych przez deweloperów. Niektóre firmy muszą szybko sprzedać dla zachowania płynności finansowej, inne mogą poczekać i cen nie obniżą. Za rok, dwa te zapasy się wyczerpią, co w połączeniu ze zmniejszeniem liczby rozpoczynanych obecnie inwestycji spowoduje niską podaż na rynku. A to nie będzie sprzyjało spadkowi cen:)
      Mozna pisac jeszcze długo , bo to temat rzeka, ale błagam, skończmy z argumentami typu "metr powinien kosztować max. równowartość jednomiesięcznego wynagrodzenia" itp. Może i powinien, tylko ze prawie wszędzie na świecie kosztuje więcej. Czy to się nam podoba czy nie., I podawanie przykładów cen z Berlina czy USA jest naiwnością. W Berlinie jest duża ilość pustych mieszkań w dawnej wschodniej części miasta, co wpływa na obniżenie średniej. W USA mieszkania w miastach są drogie, tanie to mogą być domy na prowincji.
      Mieszkania sa drogie wszędzie, w USA, Anglii, na Ukrainie, w Tajlandii, itp. Nigdzie nie kosztują mało. I w Polsce tez raczej nie będą.

      • lava71 Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 13:52
        A nie prościej i przejrzyściej napisać, że obecnie wykonujemy ruch powrotny do normalności po okresie spekulacyjnego pompowania bańki w nieruchomościach?
        • kapitandragan Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 13:56
          lava71 napisał:

          > A nie prościej i przejrzyściej napisać, że obecnie wykonujemy ruch powrotny do
          > normalności po okresie spekulacyjnego pompowania bańki w nieruchomościach?
          >

          Nie, bo moim zdaniem korekta nie będzie nawet w części tak głęboka. Ale masz rację, że spekulacyjne eldorado raczej się już skończyło, przynajmniej na jakiś czas.
          • lava71 Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 14:06
            Obawiam się, że to czego byliśmy świadkami zdarza się tylko raz. Za dekadę albo dwie może i ceny ponownie ruszą w górę ale póki co czeka nas teraz okres spadków a potem czas stagnacji.
            Ludzie już oprzytomnieli i w końcu zaczynają dostrzegać prawdziwą wartość tego towaru.
        • Gość: olo Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... IP: *.acn.waw.pl 18.10.11, 17:55
          cały czas ludzie liczący na spadki wychodzą z założenia że to oni mają wpływ na ceny :)
          jest odwrotnie banki i developerzy trzymają rynek i ceny za jaja i oni dyktują warunki a nie kupujący , prawda jest taka że mieszkania w dobrych lokalizacjach się obronią i spadku nie będzie, pipidówki i satelity spadną , obecnie jest stabilizacja cen , obserwuję od kilka lat wybranych developerów i biedy u nich nie widzę wręcz przeciwnie posprzedawali co mieli i zaczynają nowe inwestycje ,, teraz pytanie do czekających na sadki czy uważacie że to wy stawiacie warunki? podpowiem nie macie takiej możliwości :)
          • a0a0a0 Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 18:52
            To ja powiem inaczej. To RYNEK i EKONOMIA determinuje ceny. A z tego co widac (nie raz podawano szereg argumentow) wszystko wskazuje na kilkuletni spadek cen do poziomu sprzed banki+inflacja
            • Gość: PW Tak, tylko ile lat będziesz czekał na kupno... IP: *.polskieradio.pl 19.10.11, 08:36
              ...własnego mieszkania? Te procesy trwają latami a mieszkać musisz już teraz, bo chcesz wyprowadzić się od rodziców / oczekujesz dziecka / chcesz zmienić miejsce zamieszkania itd. Na takie czekanie to może sobie pozwolić stary kawaler bez perspektyw. Reszta kupuje, bo chce normalnie żyć. Wiedzą to banki, wiedzą deweloperzy, nikt gwałtownych ruchów w dół nie wykona. No i kursy walut są takie, że teraz jest idealny moment na branie kredytu, na umocnieniu złotego można będzie zarobić więcej niż na oczekiwaniu na minimalny spadek cen...
      • forumowiecgwna Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 14:12
        Co wiecej - wiekszosc z tych bredzacych kolesi powyzej nie rozumie i nigdy nie zrozumie prostego faktu ze wlasnie podniecaja sie artykulem napisanym przez Marka Wielgo.... Ten sam koles jeszcze dwa lata temu pisal co tydzien identyczne artykuly tylko ze za nie dostawal "nagrody" od... no od kogo? od deweloperow, od home brokerow, od "ekspertow" pokroju slynnej pani Szarek... To jego robota - on tworzy takie artykuly na jakie jest popyt i tyle tematu. W kazdym artykule na 100000% pojawi sie nazwa jakiegos "eksperckiego" biura posrednictwa - HB, expander, i inne firmy krzory, ktore to dzis sa ekspertami,a dwa lata temu wciskaly ludziom teksty o ciaglych wzrostach, tanich kredytach i innych takich. Zaloze sie z kazdym ze za kilka lat jak GWno bedzie juz gazeta na poziomie faktu, to ten pan znajdzie przypadkiem zatrudnienie w jakiejs "eksperckiej" firmie. Zycie jest proste.

        Prawda jest taka jak zwykle - ilosc mieszkan jest duza, ceny sa wysokie, chetnych sa ogromne ilosci. Rozsadnym deweloperom wystarczy to co sprzedadza, korekty cenowe typu "zjazd cen" z 5,5kpln do 5kpln oznaczaja zas zwykle nie obnizke marzy a uzycie zamiast dobrego styropianu jakiegos tanszego. Wiem - widze takie budowy przed moim nosem, Ataner budowal bardzo drogo, ale materialy byly top - po prostu, bez wielkiego napinania sie, po prostu budowali jak powinni. Teraz widze budowe innej firmy - jest duzo taniej. Ale materialy sa powiedzmy to "lokalne", a jakos wykonania? No coz - przy blokach lanych z betonu nie ma czego popsuc, ale jak ocieplali welna sciany to chlopakom nie przeszkadzal deszcz... W ogole nikomu nie przeszkadzal ;). I to chyba tyle, niby nic, ale jest to maly punkcik, ktory moze zaprocentowac w przyszlosci. A beton przywozily im zwykle betoniarki "chlopakow" - watpie zeby ktokolwiek kontrolowal jakosc tego betonu - przy atanerze byly to zawsze betoniary znanych firm na rynku.

        Ciekawe tez co tez maja w glowach ludzie klepiacy co chwila "musi spasc"? Podejrzewam ze chca kupic, tylko pytanie - przy jakim poziomie jest "tanio"? Pensje w ciagu tych kilku lat wzrosly znaczaco a ceny robocizny dla wielu mialyby "spadac"... Niezle ;). Bufor do spadkow jest - to prawda, ale jak ktos pisze o jakichs 2,5-3,5kpln to jest to po prostu smieszne.
        • hit.and.run Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 15:28
          forumowiecgwna napisał:
          > Pensje
          > w ciagu tych kilku lat wzrosly znaczaco

          Jasne - dla 10% spoleczenstwa.

          Reszty przydlugawych i zyczeniowych (jak na kredyciarza z dysonansem poznawczym) szkoda czasu komentowac.
      • Gość: Ax222 Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... IP: 213.192.80.* 18.10.11, 14:23
        > 3) Korekta cen jest oczywistym i nieuniknionym następstwem szaleństwa sprzed ki
        > lku lat. Ale naiwnością jest oczekiwanie, że przywróci ona ceny sprzed boomu.

        Znając prognozy demograficzne, i widząc, w jakim tempie nasze miasta tracą tysiącami swoich obywateli, naiwnością jest raczej założenie, że na poziomie "sprzed boomu" ceny się zatrzymają.
        Realne dochody ludności w USA czy RFN maleją już od dawna. Czyżby w Polsce było inaczej?
        • kapitandragan Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 14:29
          Gość portalu: Ax222 napisał(a):

          > Znając prognozy demograficzne, i widząc, w jakim tempie nasze miasta tracą tysi
          > ącami swoich obywateli, naiwnością jest raczej założenie, że na poziomie "sprze
          > d boomu" ceny się zatrzymają.
          > Realne dochody ludności w USA czy RFN maleją już od dawna. Czyżby w Polsce było
          > inaczej?


          Polska jest de facto krajem rozwijającym się, a realne dochody maleją raczej w krajach najbogatszych (USA), gonionych przez resztę. Jakie miasta w Polsce tracą tysiącami obywateli? Np w Warszawie widzę ich coraz więcej i podobno jeszcze przez wiele lat ma ich przybywać. Pisałem ju, że moja opinia dotyczy głownie rynku warszawskiego.
          • Gość: Ax222 Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... IP: 213.192.80.* 18.10.11, 14:50
            Sam piszesz, ze jesteś z Warszawy, czyli znana ci jest specyfika 5% rynku/kraju.
            Jakie miasta tracą ludność? Ano Łódź, Poznań, Katowice, Bydgoszcz, Gdynia... A to dopiero początek. Oficjalna prognoiza GUS z 2007 przewidywała np. dla Gdańska zjazd z 456 tys. mieszkańców do 362 tys. w 2030 - czyli wyparowanie co 5 mieszkańca. Czy oznacza to zarazem wyburzenie 20% substancji? Bzdura. Ceny spadną...
        • Gość: olek Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... IP: *.aster.pl 19.10.11, 08:25
          Nie zapominaj, że Polska jest zieloną wyspą.
          To zmienia optykę.
      • szatek100 Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 14:46
        Naród jest po prostu, mówiąc oględnie, WQRWIONY, że ma płacić 9 tys PLN za metr czegoś, czego budowa kosztowała 3 tysiące PLN zadłużając się potwornie na resztę życia. Tak przebitka byłaby zrozumiała w przypadku, gdybyśmy mieli do czynienia z czymś wysoce innowacyjnym, skomplikowanym, unikalnym - np. lekarstwem na raka czy inny HIV. W tym przypadku mamy do czynienia ze stertą pustaków połączonych zaprawą. Jak słusznie zauważyłeś, ceny mieszkań na całym świecie rosły gwałtownie w ostatnich dekadach. Tylko jak to wytłumaczyć? Wzrost PKB i bogacenie się społeczeństw powinien sprawiać, że coś tak prymitywnego, jak mieszkania, powinno relatywnie tanieć i być coraz bardziej dostępnym- podobnie, jak dzisiaj za średnią pensję można kupić więcej ziemniaków, niż 30 lat temu. Tymczasem było zgoła odwrotnie. Im dalej w las, tym bardziej dostępność spada. Niemcy są tu akurat wyjątkiem, ale w USA, Holandii, Irlandii, Hiszpanii sytuacja wyglądała dokładnie tak, jak opisałem.

        Mieszkanie jest przeważnie najdroższym dobrem kupowanym przez człowieka w czasie jego życia. Nie dziwota, że branża ta od lat jest ulubionym żerowiskiem lichwiarzy, zorganizowanej przestępczości i "inwestorów" , którzy chcą zarabiać krocie nie wytwarzając żadnych towarów i usług. W Polsce sytuacja jest szczególnie patologiczna. Dawna SBecja ręka w rękę z klerem już dawno rozszabrowała najatrakcyjniejsze grunty a teraz robi wszystko, by ich ceny rosły w górę. Nie odrolnia się ziemi, nie tworzy się planów zagospodarowania a TBS-y są w wiecznych powijakach (a jak już coś postawią, to krewni i znajomi królika zawsze mają pierwszeństwo).

        Polska stoi przed wyborem - albo zrobimy coś, co sprowadzi ceny mieszkań do sensownego poziomu - tj . koszt budowy +10% narzutu dewelopera, albo za parę lat obudzimy się z ręką w nocniku, jak Amerykanie, Hiszpanie czy Irlandczycy. należy pochwalić rozsądek Polaków, że nie pozwolili się wmanewrować w nieruchomościowe szambo na taką skale, jak uczynili to np. Węgrzy.
        • paulhandyman Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 14:58
          szatek100 napisał:

          > Naród jest po prostu, mówiąc oględnie, WQRWIONY, że ma płacić 9 tys PLN
          > za metr czegoś, czego budowa kosztowała 3 tysiące PLN zadłużając się potwornie
          > na resztę życia. Tak przebitka byłaby zrozumiała w przypadku, gdybyśmy mieli do
          > czynienia z czymś wysoce innowacyjnym, skomplikowanym, unikalnym - np. lekarst
          > wem na raka czy inny HIV. W tym przypadku mamy do czynienia ze stertą pustaków
          > połączonych zaprawą.

          dzięki za bardzo mądry komentarz ! Fajnie jest przeczytać coś, co mądry człowiek napisał :)
        • jakbukda Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 16:24
          Zbudowanie 50-60metrowego mieszkania wartego (w obrębie miejskiej zabudowy Warszawy) 560kPLN kosztuje 240kPLN.
          Kupienie go na kredyt kosztuje już w okolicach 1000kPLN (milion złotych) - tyle faktycznie oddaje się bankowi z odsetkami, jak nie lepiej, biorąc najtańszy kredyt na 30 lat.
          To powinno budzić frustrację, a ludzie się cieszą, że mają "zdolność"
      • Gość: M Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... IP: *.icpnet.pl 18.10.11, 14:55
        Mądrego to i przyjemnie posłuchać, 100% racji.
      • Gość: Gość Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.10.11, 18:17
        Kapitandragan bardzo dobrze napisane, media przedstawiając te sponsorowane artykuły chcą nakręcić ludziom w głowach i przekazać, że tak tanio jak teraz nie było od lat, spadki 20%. Ale jest to oczywistą nieprawdą. W większych miastach spadła faktycznie ale Średnia cena mieszkań, natomiast te najczęściej kupowane 50 m2 stoją praktycznie w miejscu.
      • Gość: xxx Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... IP: *.range86-163.btcentralplus.com 18.10.11, 20:15
        Dobra odpowiedz. Mieszkam w Londynie, w Hampstead. Cena metra2 to okolo 10000 funtow i wiecej. Im nieruchomosc wieksza tym drozej (odwrotnie niz w Polsce) - cztery apartamenty w jednym domu, kazdy po 100m2 to, powiedzmy razem, 4.5 mil funtow ale ten sam dom (z ogrodem z przodu i z tylu, etc, to juz 7 mil funtow. Srednia placa w Londynie to 33 tys funtow rocznie. Brutto.

        Usrednianie cen nie ma sensu. Pytanie w jakiej dzielnicy sa takie ceny? Za jaka konkretnie nieruchomosc?

        Pozdrawiam,

    • Gość: asia Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 2... IP: *.acn.waw.pl 18.10.11, 13:51
      co do cen to trzeba spojrzeć na to z tej strony,
      duże miasta jak warszawa z lepszymi dojazdami do centrum ceny nie spadną tak mocno,
      dodatkowo ceny mieszkań w ciągu 15lat generalnie wzrosły o 100% co daje 6,7% około średni wzrost cen mieszkań więc nie jest to wielka skala jak by się wydawało!
      • paulhandyman Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 14:06
        Gość portalu: asia napisał(a):

        > co do cen to trzeba spojrzeć na to z tej strony,
        > duże miasta jak warszawa z lepszymi dojazdami do centrum ceny nie spadną tak mo
        > cno,
        > dodatkowo ceny mieszkań w ciągu 15lat generalnie wzrosły o 100% co daje 6,7% ok
        > oło średni wzrost cen mieszkań więc nie jest to wielka skala jak by się wydawał
        > o!

        wejdz sobie na Statystyki GUS i zobaczysz, że średnia cena wzrosła w przeciągu 10 lat o jakieś 180%!!!!! To jest wzrost po 18% rocznie, a nie po 6,7% jak piszesz. Czy zarobki wzrosły w ostatnich 10 latach o 180% ??? nie ! czy ceny materiałów i usług wzrosły o 180% ???? nie ! Dlaczego w takim razie 10 lat temu opłacało się budować duuuużo taniej i na tym zarabiać, a w 2011 roku już nie ? Wszystko to to rozbuchana akcja kredytowa banksterów, wciskających naiwnych cyrograf na 50 lat ! W tej chwili nastąpi urealnienie cen i spadek o kilkadziesiąt procent. Szkoda tylko tych naiwnych, którym banki przyślą nakaz zapłaty zabezpieczenia różnicy w aktualnej cenie mieszkania i wysokości kredytu. Taki nakaz może opiewać na na przykład 200 000 zł. Wtedy pozostają dwa wyjscia....- iść się powiesić, lub pozostać bez mieszkania i z kredytem kilkaset tysięcy złotych do końca życia. To są oczywiste fakty... ten problem ma kilka milionów Amerykanów, którzy także ulegli propagandzie szerzonej przez banksterów, jakoby ceny mieszkań zawsze będą tylko rosły i rosły i rosły....i....
        • lava71 Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 14:12
          Trochę nie masz racji.
          W odróżnieniu od jułesej to w Bulandzie nie mamy prawdziwych kredytów hipotecznych tylko zwykłe komercyjne.
          Amerykaniec z każdej chwili może pójść do banku i oddać klucze i to rozwiązuje temat. Kredyt jest tylko na hipotekę a nie cały majątek.
        • kapitandragan Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 14:24
          paulhandyman napisał:


          >
          > wejdz sobie na Statystyk
          > i GUS
          i zobaczysz, że średnia cena wzrosła w przeciągu 10 lat o jakieś 18
          > 0%!!!!! To jest wzrost po 18% rocznie, a nie po 6,7% jak piszesz.


          Gdybyś słyszał o czymś takim jak procent składany, to nie pisałbys ze wzrost o 180% przez 10 lat daje 18 % rocznie. Ale nie słyszałeś i dla tego Twoje analizy tez chyba nie są na najwyższym poziomie. Bez obrazy.
          • paulhandyman Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 14:27
            kapitandragan napisał:

            > paulhandyman napisał:
            >
            >
            > >
            > > wejdz sobie na Sta
            > tystyk
            > > i GUS
            i zobaczysz, że średnia cena wzrosła w przeciągu 10 lat o jak
            > ieś 18
            > > 0%!!!!! To jest wzrost po 18% rocznie, a nie po 6,7% jak piszesz.
            >
            >
            > Gdybyś słyszał o czymś takim jak procent składany, to nie pisałbys ze wzrost o
            > 180% przez 10 lat daje 18 % rocznie. Ale nie słyszałeś i dla tego Twoje analizy
            > tez chyba nie są na najwyższym poziomie. Bez obrazy.

            Odpisywałem poprzednikowi na jego "wywody" o 6.7% rocznie przez 15 lat i nie chciałem rozwijać tematu o procent składany... Tak czy owak uwzględniając nawet i procent składany, to wszystko co napisałem powyżej jest jak najbardziej aktualne
          • eustachy.s Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 14:33
            Tyle ze mieszkania zaczely realnie drozec w 2005 roku i przestaly drozec w 2008 i to wlasnie przy czym najwiekszy skok przypadl na lata 2006 i 2007. I wlasnie w tych latach ceny mieszkan w Warszawie wzrosly o ponad 100% w ciagu niecalych 2 lat.

            kapitandragan napisał:

            > paulhandyman napisał:
            >
            >
            > >
            > > wejdz sobie na Sta
            > tystyk
            > > i GUS
            i zobaczysz, że średnia cena wzrosła w przeciągu 10 lat o jak
            > ieś 18
            > > 0%!!!!! To jest wzrost po 18% rocznie, a nie po 6,7% jak piszesz.
            >
            >
            > Gdybyś słyszał o czymś takim jak procent składany, to nie pisałbys ze wzrost o
            > 180% przez 10 lat daje 18 % rocznie. Ale nie słyszałeś i dla tego Twoje analizy
            > tez chyba nie są na najwyższym poziomie. Bez obrazy.
        • luki.s Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 15:00
          paulhandyman napisał:

          >... zobaczysz, że średnia cena wzrosła w przeciągu 10 lat o jakieś 180%!!!!! To jest wzrost po 18% rocznie
          >

          Pała z matematyki z procentu składanego!!!
          To jest 6% rocznie
        • Gość: asia Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... IP: *.acn.waw.pl 18.10.11, 18:02
          kupowałam mieszkanie 12lat temu za 140tys , obecnie kosztuje około 300-320tys
          zakładając że przez poprzednie 3lat zanim kupiłam mieszkanie była stagnacja cenowa a tak było to kosztowało ok 130tys i zakładając że następne 5lat będzie stagnacją idenatyczną jaka była 15lat temu to w okresie sumarycznym 20lat mieszkanie o wartości 130tys przechodzi w 300tys czyli wzrost 150% w ciągu 20lat naprawdę tak trzeba na to patrzeć!!! a nie przez ostatnie 5lat bo właśnie wychodzi paradoks że powinno spadać a nie spada!!! powodzenia w czekaniu dalej,,
          • Gość: qibic Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.11, 20:06
            No, czyli masz wzrost o 150% przez 20 lat, to raczej nie ma czym się podniecać
            to co najwyżej wzrost o inflację, nie wspominając o kosztach zakupu i utrzymania

            czyli lepiej wynajmować za nadwyżki kupując chociażby obligacje długoterminowe i do tego prowizje są znacznie niższe niż przy kupnie mieszkania
      • Gość: eeeee Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... IP: *.med.nyu.edu 18.10.11, 14:45
        chyba cos nie tak u Ciebie z tymi procentami
    • Gość: hm ta kula śnieżna doiero się rozpędza IP: *.reverse.destiny.be 18.10.11, 13:52
      Na warunki W-wy powiedziałbym, że rynek wyrówna się przy cenie do 3,5 tys w dzielnicach obrzeża i do 5 tys. w dzielnicach centralnych. Oczywiście są mieszkania, które nadal będą podlegały efektowi "im drożej, tym lepiej" ale powiedzmy, że przedział 3,5-5 dotyczy "normalnego" budownictwa wielorodzinnego bez usługi consierge :)
      • Gość: robix Re: ta kula śnieżna doiero się rozpędza IP: *.acn.waw.pl 18.10.11, 13:58
        marzenia ściętej głowy!!!
        poczekasz rok dwa i kupisz w tej samej cenie co obecnie może z małym upustem,
        weź pod uwagę to że ludzie dalej posiadają zdolności kredytowe a kasę w coś trzeba lokować
        obecnie giełda jeszcze długo nie więc grunt lub mieszkanie jest dobrą lokatą na okres nastu lat a nie na rok czy dwa jak większość patrzy na rynek krótkofalowo spekulacyjnie, a to błąd
        • Gość: Ax222 Re: ta kula śnieżna doiero się rozpędza IP: 213.192.80.* 18.10.11, 14:26
          Polska i Europa się wyludnia.
          Od kiedy to przy spodziewanej depopulacji inwestycja w nieruchomość jest dobrą?
      • Gość: Mario Re: ta kula śnieżna doiero się rozpędza IP: 192.100.112.* 18.10.11, 15:11
        Jak spadną w centrum ,na Mokotowie, Ochocie, Powiślu czy Saskiej Kępie do 5k/mkw i bedą one w miarę nowe (do 10lat), to mimo, że mamy z żoną 3 mieszkania i nie planujemy następnego to kupie kolejne zanim Ty dostaniesz kredyt :)) niestety wydaje mi się, że to są Twoje senne mary :))
        • paulhandyman Re: ta kula śnieżna doiero się rozpędza 18.10.11, 15:27
          Gość portalu: Mario napisał(a):

          > Jak spadną w centrum ,na Mokotowie, Ochocie, Powiślu czy Saskiej Kępie do 5k/m
          > kw i bedą one w miarę nowe (do 10lat), to mimo, że mamy z żoną 3 mieszkania i n
          > ie planujemy następnego to kupie kolejne zanim Ty dostaniesz kredyt :)) niestet
          > y wydaje mi się, że to są Twoje senne mary :))

          Panie Mario,

          nie kupisz Pan żadnego mieszkania, a zostaniesz Pan z goło dupo i bez dachu nad głową, bo spadek cen na rynku mieszkań i domów o skali ogólnoeuropejskiej, który nastąpi w przeciągu następnych 2-3 lat spowoduje to, że bank zarząda od pana wyrównania realnej wartości nieruchomości w stosunku do wysokości zaciągniętego kredytu... Innym i słowy przyjdzie do Pana pismo z banku z rządaniem zapłacenia np 1 000 000 zł w przeciągu np 30 dni.... Takich "cwanych" jak Pan było w USA kilka milionów ludzi przed 2007 rokiem. Dziś ci ludzie mieszkają w kartonach, natomiast bankstersi, którzy udzielali im kredytu śmieją się dziś popijając błękitne drinki z parasolkami

          • Gość: Eros Re: ta kula śnieżna doiero się rozpędza IP: *.cable.smsnet.pl 18.10.11, 21:15
            skąd wiesz że on ma to na kredyt a nie po rodzicach, teściach i babci?

            tyle warte są twoje wyliczenia co realność założeń
    • Gość: leszek Poczekamy aż po wygranych wyborach PO wprowadzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.11, 14:19
      podatek katastralny. Jelenie co kupiły apartamenta będą się ich czym prędzej pozbywać i to za połowę ceny. Wtedy dopiero będą spadki!
      • Gość: nana Re: Poczekamy aż po wygranych wyborach PO wprowad IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.10.11, 14:25
        Koleżanka kupiła w okolicach roku 2006 mieszkanie w nowym bloku w Krakowie i jego cena wynosiła ok. 4000 zł, a nie "poniżej" 6tyś. No chyba, że wg autora pod "poniżej" 6 tyś. można podciągnąć 4 tysiaki...
        Artykuł propagandowy jak wszystkie inne, które serwuje nam GooWniana.
    • paulhandyman kredyciarze daliście się wyroochać banksterom !!! 18.10.11, 14:25
      Banksterstwo na całym świecie rozbuchało ceny nieruchomości do niebotycznych rozmiarów, a wielu naiwnych dało się wyroochać tym chciwym hienom ! Problem jaki wystąpił 4 lata temu w USA, gdzie kilka milionów naiwniaków kupiło bardzo drogo domy za podpis na cyrografie, właśnie dotarł do Polski. Amerykanie zostali z kredytami na kilkaset tysięcy dolarów na karku i bez dachu nad głową. Właśnie to samo zaczyna dziać się w Polsce. Banksterzy "skasowali" swoje milionowe premie, a wy zostaliście z umowami kredytowymi na 40, 50 lat.... Wkrótce banki zaczną żądać wyrównania różnicy między kredytem, a wartością nieruchomości.... Trzeba będzie "żygnąć" na raz kilkaset tysięcy złotych, na co wielu nie będzie stać. Alternatywą będzie ubezpieczenie takiego kredytu np za 2000 zł miesięcznie... na co także nie będzie wielu stać !

      btw. swoją drogą to zapraszam wszystkich na Florydę, gdzie stoją domy po $60 000 i nie ma na nie chętnych.... 5-7 lat temu ludzie bili się o te domy, zaciągali kredyty i płacili za nie po $200 000, bo banksterstwo zapewniało ich, że to świetny interes, na którym będą zarabiać co roku krocie...
      • Gość: robcio Re: kredyciarze daliście się wyroochać banksterom IP: *.dynamic.chello.pl 18.10.11, 15:54
        Najciekawsze, że cwaniakom udało się tak łatwo wcisnąć kit wmawiając, że mieszkania muszą być drogie. Miliony naiwnych uwierzyło więc, jakoby mieszkanie było czymś więcej niż tylko stertą cegieł i betonu...
        • dskowronski Re: kredyciarze daliście się wyroochać banksterom 19.10.11, 08:14
          > Najciekawsze, że cwaniakom udało się tak łatwo wcisnąć kit wmawiając, że mieszk
          > ania muszą być drogie.

          Spora w tym zasługa pismactwa z GazWybem na czele.
    • Gość: rex Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 2... IP: *.adsl.inetia.pl 18.10.11, 14:29
      Lepiej teraz stracic na sprzedazy nieruchomosci 10-20 % ,niz za rok ,dwa 50-60% bo to jest nieuniknione .
      • kapitandragan Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 14:35
        Gość portalu: rex napisał(a):

        > Lepiej teraz stracic na sprzedazy nieruchomosci 10-20 % ,niz za rok ,dwa 50-6
        > 0% bo to jest nieuniknione .

        Mówisz dość charakterystycznym językiem:
        - "to jest nieuchronne" - to Twoj tekst
        - "bezprzykładny atak" - to chyba wiesz czyj..
        - "oczywista oczywistość" - j.w.

        Czas ze sceny zejść, na szczęście POKONANYM


    • Gość: elo Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 2... IP: *.156.115.240.mortin.pl 18.10.11, 14:29
      dobrze jeszcze tylko 4 lata i dojdziecie do cen z 2002r.
      W tedy zacznę rozpatrywać jakiekolwiek oferty...

      w skrócie cena 4,5-5k m2.

      Nie możliwe... mnie się nigdzie nie spieszy...
      patrząc cenę developera 3,3-3,7 za postawienie metra kwadratowego to 1300-1700zł jest sporym zarobkiem wg. mnie i tak.
      • Gość: murarz Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... IP: *.hsd1.md.comcast.net 18.10.11, 14:51
        o jakich "mieszkaniach" wy rozmawiacie?. stan deweloperski to nie sa mieszkania , to jest klepisko z betonu do ktorego trzeba dolozyc drugie tyle aby to bylo mieszkanie.

        ceny za 1 m2 to sa 12 000 - 16 000 i wtedy nazywa sie to mieszkanie.
        • lava71 Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 15:23
          hahaha ... bez kozery dam pińcet:)
    • Gość: as Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... IP: 193.111.166.* 18.10.11, 14:36
      Jak widac nie dla wszystkich jest to niespodianka piekny-domek.blogspot.com/2011/10/mieszkanie-kupic-czy-wynajac.html
    • Gość: as Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 2... IP: 193.111.166.* 18.10.11, 14:37
      Ciekawe, ze piszecie akurta o krakowie, jak widac nie dla wszystkich jest to niespodzianka. Którka rozprawa o tym czy lepiej jest kupić czy wynająć mieszkanie
      piekny-domek.blogspot.com/2011/10/mieszkanie-kupic-czy-wynajac.html
      • kapitandragan Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 15:01
        Gość portalu: as napisał(a):

        > Ciekawe, ze piszecie akurta o krakowie, jak widac nie dla wszystkich jest to ni
        > espodzianka. Którka rozprawa o tym czy lepiej jest kupić czy wynająć mieszkanie
        > piekny-domek.blogspot.com/2011/10/mieszkanie-kupic-czy-wynajac.html


        Przeczytałem. Niestety autor źle liczy. Jego rozumowanie opiera się na założeniu ,że kupno mieszkania nie opłaca sie, jeżeli odsetki od kredytu są wyższe niż czynsz najmu. I podaje przykład, który to potwierdza. Tyle,że po pierwsze sytuacje, gdy ktoś oferuje mieszkanie do wynajęcie taniej, niż koszt kredytu , sa sporadyczne. To chwilowo możliwe, ale nie na cały czas najmu. Jeśli chodzi o koszt kredytu, to przy stałej racie faktycznie przez pierwsze lata lwia częśc stanowią odsetki, ale póxniej to sie zmienia. I tutaj jest błąd piszącego. A jeśli raty sa malejące, to odsetki maleja wraz ze spłatakapitału, więc tez nie ma racji.
        • eustachy.s Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 16:16
          @kapitandragan
          Popelniasz blad logiczny, bo nie kazdy kupil na gorce. Jest mnostwo mieszkan kupionych przed swinska gorka. Wiem bo jedno z nich wynajmuje, wlasciciel tego mieszkania kupil kilka w 2005 roku, odebral w 2006. Dla niego czynsz 1800 w tym ponad 500 PLN to oplaty administracyjne to lepsza stawka niz lokata.
          Rozmawialem jakis czas temu z kilkoma osobami ktore chcialy wynajac swoje mieszkania i nie chcialy zejsc z ceny bo zbyt duzo musialy by doplacic do kredytu. Ich problem, ja znalazlem bez problemu taniej niz ich oferty.
          • jakbukda Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 20.10.11, 10:03
            Właśnie na tej samej zasadzie wynajmuję i ja - 1300 z kompletnymi opłatami za media - dwupoziomowe z garażem pod domem - typowy projekt JWC z przełomu wieków jakich pełno.
            Właściciel ma na czysto jakieś 6 stówek, bo o kredycie już dawno zapomniał.
    • Gość: blank Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... IP: *.tls.pl 18.10.11, 14:47
      Cny będą spadać, ale do jakiego poziomu? Nie oszukujmy się że cena m2 powiedzmy w Warszawie będzie wynosić 2500 za m2. Deweloperzy też muszą zarobić chociaż 100% przebicie jest oczywiście duuużą przesadą.
      • Gość: swoboda_t Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.11, 16:22
        W tej chwili nowe mieszkania w segmencie ekonomicznym w aglomeracji katowickiej są dostępne za ok. 3500/m2. Mieszkania w ciekawych architektonicznie i lokalizacyjnie budynkach można kupić za 5000/m2. Oczywiście są i takie z cenami z kosmosu, ale sprzedają się słabo lub wcale. W Warszawie z uwagi na wyższe koszty gruntów powyższe ceny musiałyby być wyższe o kilkaset złotych na m2. Ale i tak mieszkanie za 4000/m2 w prostym bloku na jakiejś Białołęce czy 6000/m2 w ciekawym, dobrze zlokalizowanym budynku w ciekawszej dzielnicy to jak najbardziej realna cena. Tylko po co po tyle sprzedawać, skoro są chętni na ceny o 50% wyższe. Ja na miejscu deweloperów też kroiłbym klientów ile wlezie, skoro pozwalają.
        • Gość: Ezekiel 25 : 17 Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... IP: *.washdc.fios.verizon.net 18.10.11, 16:42
          Koszt budowy nie ma nic wspolnego z cena nieruchomosci. W czasie Wielkiej Depreji w Nowym Jorku oferowano wiecej za windy w drapaczu chmor niz za caly budynek , mieszkania w Tokio sa dzis o polowe tansze niz w roku 1985 , w U.S.A. niektore wieksze domy sprzedaja sie za 50% kosztow budowy................ O cenie decyduje wylacznie chcacy i mogacy kupiec. A w Polsce, 80% spoleczenstwa , zarabiajac 2 ooo miesiecznie , nie mozna nazwac "mogacymi kupcami". Spoleczenstwo zywione propaganda o "zielonej wyspie" i jedynym kraju nie dotknietym kryzysem czeka brutalna niespodzianka !!!
          • Gość: Er Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... IP: *.cable.smsnet.pl 18.10.11, 21:21
            :) aha czyli od 2005 mieszkania się nie sprzedają?
    • aarvedui stała 40% zysku na czysto utrzymana 18.10.11, 14:49

      stała 40% zysku na czysto utrzymana - deweloperzy nie zejdą poniżej zarobków 40% na inwestycji, nie po to dawali łapówy, żeby teraz coś miało potanieć.

      to, co tanieje to najgorszy chłam - tam było na czym oszczędzać, np na materiałach.
    • Gość: Martyna Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 2... IP: 178.218.226.* 18.10.11, 14:50
      Polecam luksusowe, wyposażone mieszkanie na Śląsku.
      Zapraszam na stronę: mieszkanie.c0.pl/
      • paulhandyman Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 15:03
        Gość portalu: Martyna napisał(a):

        > Polecam luksusowe, wyposażone mieszkanie na Śląsku.
        > Zapraszam na stronę: mieszkanie.c0.pl/

        hehe stary ! weź zrób wpierw tę stronę jakoś przyzwoicie, a nie jak gimnazjalista na informatyce... Także zdjęcia tych "mieszkań" są powszechnie dostępne w całym internecie...
    • szafir51 Ceny nie spadną, tylko mieszkania się zmienią 18.10.11, 15:09
      Spadła dostępność kredytów, banki dają mniejsze pieniądze. Deweloperzy już zwąchali, co się dzieje i zmieniają projekty, budując domy z mieszkaniami o max. powierzchni 50m2, na zadupiach tak, żeby przeciętny Kowalski był w stanie kupić takie mieszkanie poniżej 300 tys. zł.
      Ceny w dobrych lokalizacjach dalej są wysokie a spadek średniej ceny m2 o kilka % to zaledwie wahnięcie cen a nie realne spadki.

      W Polsce kredyty i tak nie były rozdawane w ciemno, porównanie do Hiszpanii nie ma sensu, bo u nas odsetek ludzi, którzy mają problem ze spłatą kredytu jest nieporównywalnie niższy. Dopóki nie będzie masowych kłopotów, ceny nie polecą z dnia na dzień na łeb na szyję.

      Przejechały się cwaniaki, którzy kupowali mieszkania jako inwestycję. Ponieśli wcale niemały koszt a zysku dalej nie widać. Pozostaje tylko wynajem, który w dużych miastach z wieloma uczelniami wyższymi nadal jest opłacalny.

      Wiele osób pisze o kupnie mieszkania "inwestycja". Jak ktoś chce w mieszkaniu mieszkać, to żadna inwestycja, tylko zakup. O kupnie cukru czy paliwa na stacji benzynowej też się mówi "inwestycja"? Chyba nie. Inaczej szacuje się wzrost lub spadek cen mieszkań w przypadku inwestycji a inaczej w przypadku zakupu dla siebie.

      Co z tego, że cena za 1m2 spadła w ostatnim roku o 5%, jak wartość nabywcza złotówki w tym czasie też spadła o 5% (jak nie lepiej)?!?
    • Gość: Joe Dollar bedzie po 12 zl i wtedy sie zacznie. IP: *.try.wideopenwest.com 18.10.11, 15:38
      i wtedy zaczne inwestowac.
    • hirszhahr Społeczeństwo szaleje ze szczęścia !!! 18.10.11, 16:35
      Już nie 10 tys złotych za metr, lecz tylko 7 !!! Hurra !!!

      To tak jak ostatnio w bloku reklamowym w TV widziałem. Najpierw reklama Leksusa - TYLKO 219 000 złotych (mogę się mylić co do końcówki ...). TYLKO ! Zaraz potem reklama towarzystwa ubezpieczeniowe dla samochodziarzy - dzięki nim możesz zaoszczędzić AŻ 419 złotych !!!

      :)

      Tak więc możemy mieć swoje mieszkanie ! Hurraaaaaa ! Jeszcze tylko wziąć trzeba kredyt, aby się up...ć na całe życie, którego już wkrótce nawet harując od rana do rana nie będziemy mogli spłacić, i ... rany, jakie to życie piękne !
    • syndyk.iv.rp Trzeba sprzedawac na przezwlasciciela 18.10.11, 17:27
      zeby wyjsc na swoje.
      • czyzyk331 Medialna sieczka GTM 18.10.11, 18:53
        Dlaczego na łamach "GW" nikt nie poinformował o konferencji prasowej Ruchu Palikota ws. polityki mieszkaniowej.
        "Ruch Palikota to nie tylko sprawa krzyża, nie tylko sprawa wolnych konopi, to przede wszystkim sprawy społeczne, sprawy ludzi wykluczonych, te sprawy, którymi się musi zajmować nowoczesna lewica w nowoczesnym państwie" - przekonywał Rozenek na konferencji prasowej w Warszawie.
        Na konferencji obecny był Piotr Ikonowicz, reprezentujący Kancelarię Sprawiedliwości Społecznej, która m.in. udziela bezpłatnych porad prawnych. Rozenek powiedział, że Ikonowicz jest ekspertem Ruchu Palikota ds. osób wykluczonych.
        Rozenek zapowiedział, że jedną z pierwszych ustaw, które Ruch złoży w Sejmie będzie zmiana ustawy o ochronie praw lokatorów.
        -"Sejm poprzedniej kadencji dopuścił do uchwalenia haniebnej zmiany w ustawie o prawie lokatorskim. Ta ustawa, a raczej ta poprawka, pozwala wyrzucać ludzi na bruk, ludzi mieszkających w prywatnych zasobach mieszkalnych. Czegoś takiego jeszcze w Polsce nie było. Za tą ustawą jednomyślnie głosowało PO, PSL i co jest najciekawsze, SLD" - powiedział Rozenek.
    • Gość: miumiu Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 2... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.11, 17:34
      Redaktorek Wielgo pisze że ceny spadają, a 2-3 lata wstecz pisał że będzie rosło,rosło i wciąż rosło....
      • czyzyk331 Re: Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 18.10.11, 18:54
        "Sejm poprzedniej kadencji dopuścił do uchwalenia haniebnej zmiany w ustawie o prawie lokatorskim. Ta ustawa, a raczej ta poprawka, pozwala wyrzucać ludzi na bruk, ludzi mieszkających w prywatnych zasobach mieszkalnych. Czegoś takiego jeszcze w Polsce nie było. Za tą ustawą jednomyślnie głosowało PO, PSL i co jest najciekawsze, SLD" - powiedział Rozenek.
    • Gość: karas W Krakowie nie ma dobrej pracy. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.10.11, 19:57
      Mieszkania i tak są za drogie.
      Nie bądź frajerem, w normalnej gospodarce cena mieszkań nie przekracza 15 letnich oszczędności nabywcy. U nas ceny są 2-3 krotnie za wysokie. Warto poczekać i oszczędzać. A do tego czasu pomieszkać na wynajętym mieszkaniu w kilkoro znajomych.
    • Gość: igor Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 2... IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 18.10.11, 20:08
      nie zauwazylem zeby to byly jakies znaczne spadki, open mi powiedzial ze zlotowki lepiej brac jesli chodzi o kredyt, bo waluta jeszcze sporo namiesza
    • trino1 Mieszkanie w Krakowie 18.10.11, 20:29
      to moje marzenie. Miast wspamiale łączy tradycję i nowoczesność.
      • Gość: bryndza Re: Mieszkanie w Krakowie IP: *.warszawa.mm.pl 18.10.11, 21:31
        Tradycję to może i łaczy ale nowoczesnosć??? A gdzie ty w Krakowie widzisz nowoczesnosc bo chyba nie w call center i wklepywaniu do komputerów danych pod hasłem nowoczesne technologie. A wszytsko to za 2000 brutto. Rownież nie moge dopjrzeć nowoczesności w tej pośledniej nowej archotekturze która wygląda paskudnie a standardy projektowe to poczatek lat 70-tych na zachodzie.
    • Gość: gaga Topniejące ceny mieszkań. W Krakowie jak w... 2... IP: *.dynamic.chello.pl 18.10.11, 21:03
      To jakieś zaskoczenie? Będzie jeszcze taniej. Nawet 50% taniej.
    • Gość: Łukasz Kraków Na zdjęciu jest osiedle Europejskie a nie Ruczaj IP: *.net.stream.pl 18.10.11, 22:33
      : )
      • Gość: muka no wlasnie IP: 194.11.254.* 19.10.11, 00:55
        Na przestrzeni zaledwie kilku lat ceny w tym blokowisku zmieniały sie od okolo 2700 do 10000+.
        Jest z czego zchodzić
    • Gość: muka huśtawka IP: 194.11.254.* 19.10.11, 00:53
      Na przełomie 2004/2005 kupiłem mieszkanie w bloku z windą (oczywiście szumnie nazywane apartamentem :) ) za 2870 z pełna świadomością, że przerz najbliższe 10 lat chcę i potrzebuję mieszkać względnie blisko centrum Krakowa, a koszenie trawy w ogródku jest dla mnie totalnym koszmarem. W ciagu następnych 2-3 lat ceny mieszkań w blokach budowanych wg. tego samego planu doszły do 10500.

      Prawie przez chwile poczułem sie milionerem.

      Z jednej strony nie dziwie sie gorzkim żalom i pragnieniom by cena spadła do 2000 PLN gdyz inaczej nigdy nie uda sie mlodym kupic wlasnego konta, z drugiej .... no coz serdecznie wspolczuje posiadaczom apartametow 40 metrowych za pół miliona i kredytem z odsetkami na jakies 750kPLN ... to i tak jest lepsze od sytuacji gdy wtapia sie 80-90% wartości
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka