oxymoron
16.03.02, 07:19
obserwuje zycie w polsce z pewnego dystansu juz od prawie dwudziestu lat.
wlasciwie dosc dawno przestalem nadazac za wydarzeniami politycznymi w kraju.
ostatnio dowiedzialem sie, ze proponowana czy juz wprowadzona nowa ustawa
emerytalna, ma podobno naliczac emrytury w proprocjach: 60% od 1000zl zarobku
dla mezczyzn a 35% od 1000zl dla kobiety. czy ktos mogl by mi prosze wyjasnic
jak to naprawde jest? czy to mozliwe, zeby kobiety dostawalyby prawie polowe
mniej tego co mezczyzni?