Gość: dib IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 18:50 jak to sie mowi: prawdy, polprawdy i statystyki. do tych ostatnich nalezy zaliczyc kazda dana pochodzaca z kraju kwitnacej madrosci. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: LastBoyScout Re: Rośnie produkcja w USA, spada w Europie IP: *.ipt.aol.com 17.08.04, 19:16 Keep talking yourself that .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRvUngern-Sternber Gwaltowna degeneracja stefy Euro... IP: *.bg.am.lodz.pl 19.08.04, 18:16 Tak upadek strefy Euro jest szybszy niz ktokolwiek przewidywal.Trzeba tu przyznac laur olimpijski Miltonowi Friedmanowi,ktory ostrzegal UE przed wspolna waluta.To jednak mistrz ekonomii -mamy odpowiedz dlaczego USA kwitna-bo maja wysoki poziom nauki ekonomicznej.My mamy Balcerowicza...Szkoda mowic.Zagadnienie to poruszl tez Hayek opowiadajac sie za tym aby walut bylo mozliwie jak najwiecej to i konkurencja bedzie wieksza.Sprawdzilo sie to w 100% co do UE.Integracja gospodarcza Europy Zachodniej pod koniec lat 60tych znacznie spowolnila i utrudnila rozwoj tych krajow.Do tej pory jednak gospodarka UE balansowala na krawedzi.Wprowadzenie Euro bylo tym krokiem w przepasc,ktory zabil wzrost gospodarczy.To cieszy.To daje nadzieje na upadek niewydolnej gospodarki UE pociagajacy upadek calej tej nieefektywnej struktury i daje nadzieje na rozwoj dla Polski,ktory bylby zatrzymany w UE... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Rośnie produkcja w USA, spada w Europie IP: *.90.181.197.revip.asianet.co.th 17.08.04, 20:04 Ale z Ciebie dupek! Bez sensu są tacy narzekacze! Pozdrawaiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiK Re: Rośnie produkcja w USA, spada w Europie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 20:19 A co? Nie pasuje to do twego lewackiego obrazu świata? Czy też po prostu jesteś zwykłym idiotą bez przekonań politycznych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Re: Rośnie produkcja w USA, spada w Europie IP: *.nyc.rr.com 17.08.04, 22:26 Statystyki oficjalne nie sa falszowane w USa a to ze wzgledu na to, ze podobnymi statystykami zajmuja sie duze banki inwestycyjne. Podstawa gospodarki jest gielda papierow wartosciowych. Falszowanie statystyk naruszyloby wiarygodnosc systemu finansowego i tym samym nastapilby odplyw niezbednego do rozwoju kapitalu. Taki proste a tu ciagle slysze nawiedzonych ekspertow. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie Re: Rośnie produkcja w USA, spada w Europie 17.08.04, 23:05 Gość portalu: felusiak napisał(a): > Statystyki oficjalne nie sa falszowane w USa a to ze wzgledu na to, ze podobnym > i > statystykami zajmuja sie duze banki inwestycyjne. mysle ze markowi twainowi gdy mowil lies damned lies and statistics nie chodzilo o rzecz tak banalna jak falszowanie statystyk. to sie robi znacznie subtelniej. chodzi o umiejetny dobor danych zbiorczych w zaleznosci od potrzeb tezy > Podstawa gospodarki jest gielda papierow wartosciowych. Falszowanie statystyk > naruszyloby wiarygodnosc systemu finansowego i tym samym nastapilby odplyw > niezbednego do rozwoju kapitalu. a propos tych bankow inwestycyjnych ktore robia statystyki. czy sa one rownie wiarygodne jak znakomita firma audytorska arthur andersen? > Taki proste a tu ciagle slysze nawiedzonych ekspertow. jest faktem ze zmiany produkcji przemyslowej o pol procenta miesiac do miesiaca mieszcza sie w granicach bledu statystycznego. powtorze: o wiele czystszym i bardziej wstrzasajacym wynikiem jest wielkosc deficytu handlowego usa i jego dynamika (mimo slabnacego dolara) zwlaszcza w zestawieniu z rachitycznymi fluktuacjami produkcji przmyslowej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruda Re: Rośnie produkcja w USA, spada w Europie IP: *.gdynia.mm.pl 18.08.04, 10:32 Gość portalu: felusiak napisał(a): > Podstawa gospodarki jest gielda papierow wartosciowych. Falszowanie statystyk > naruszyloby wiarygodnosc systemu finansowego i tym samym nastapilby odplyw > niezbednego do rozwoju kapitalu. ************************ Zapomniałeś już o Enronie itp. oraz ich kreatywnej ksiegowości? Więc nie opowiadaj bajek o wiarygodnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie eeeee 17.08.04, 22:55 czemu ma nie rosnac? dolar zjechal o tyle w dol do euro ze jakis promilowy wzrost powinien w koncu wystapic. no ale rachitycznemu wzrostowi produkcji towarzyszy gigantyczny wzrost deficytu handlowego. towary na kreske za 56 milardow dolcow miesiecznie. niezle nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Re: eeeee IP: *.nyc.rr.com 17.08.04, 23:34 Powinienes wrocic na forum ignorantow, bo o ekonomii masz znikome pojecie. Nawet student pierwszego roku po polizaniu ekonomii nie napisalby podobnych idiotyzmow. Nawet w technikum ekonomicznym to wiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie niby czego nie rozumiesz? 17.08.04, 23:47 konkrety chlopie a nie osmieszaj sie jakimis ogolnikami bez odniesien do mojego tekstu Odpowiedz Link Zgłoś
viper39 Re: niby czego nie rozumiesz? 18.08.04, 03:49 bush_w_wodzie napisał: > konkrety chlopie a nie osmieszaj sie jakimis ogolnikami bez odniesien do mojego > tekstu jak mowisz tak zrob, gdzie konkrety? bo z tego co widze i z tego co czytam jednak wzrost jest. poza tym marnie wyglada na tym tle EU i euro mimo wysokiego kursu, a niski kurs dolara sprawil ze towary zza granicy slabiej plyna do usa i wolniej sie sprzedawaja niz produkowane w usa. niemcy i francja cieniutko cos przeda ostatnio, powalone na lopatki obciazeniami socialnymi, skrepowane zwiazkami zawodowymi i nieudolnymi rzadami socialistow powoli padaja na pysk ciagnac za soba cale euro ... paluszkiem polakom przygrazajac aby podwyzszyli podatki bo im kapital ucieka, itd czyli wzrost produkcji musi wystapic w usa, gdzie twoja logika? no to juz wypratruje konkretow i faktow ktore tutaj nam przedstawisz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruda Re: niby czego nie rozumiesz? IP: *.gdynia.mm.pl 18.08.04, 10:46 viper39 napisał: > jak mowisz tak zrob, gdzie konkrety? > bo z tego co widze i z tego co czytam jednak wzrost jest. ************************* Czytaj więc wszystkie artykuły: 0,4 proc. zamiast 0,5 proc wzrostu w USA gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33406,2234084.html Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie som konkrety 18.08.04, 13:59 viper39 napisał: > jak mowisz tak zrob, gdzie konkrety? byly ale powtrze zaraz > bo z tego co widze i z tego co czytam jednak wzrost jest. o 0.4% m/m dane wstepne. w zasadzie to jest wynik doskonale zgodny z brakiem wzrostu > poza tym marnie wyglada na tym tle EU i euro mimo wysokiego kursu, a niski kurs > > dolara sprawil ze towary zza granicy slabiej plyna do usa i wolniej sie > sprzedawaja niz produkowane w usa. no wlasnie uderzajace jest to ze to jest nieprawda. ostatnie dane miesieczne o deficycie handlowym usa sa porazajace. -56 mld usd. rekord. jak to powiazac z tymi dobrymi wynikami przemyslu amerykanskiego? > niemcy i francja cieniutko cos przeda ostatnio, powalone na lopatki > obciazeniami socialnymi, skrepowane zwiazkami zawodowymi i nieudolnymi rzadami > socialistow powoli padaja na pysk ciagnac za soba cale euro ... w ciagu 2 lat euro zyskalo do dolara 45% wartosci! w ciagu dwu lat cena barylki ropy w usd wzrosla dwukrotnie w euro - tylko o 1.4 niemcy i francja rozwijaja sie wolniej od usa ale nie zadluzaja sie przy tym za granica (zrownowazony bilans obrotow biezacych) podczas gdy usa sie zadluzaja w tempie 500 mld usd rocznie. myslisz ze to jest free lunch? paluszkiem > polakom przygrazajac aby podwyzszyli podatki bo im kapital ucieka, itd > > czyli wzrost produkcji musi wystapic w usa, gdzie twoja logika? no wlasnie powinien byc gigantyczny wzrost produkcji przy takiej deprecjacji dolara... a co jest? 4.5% rok do roku? a deficyty handlowe bija rekordy... a w polsce mamy kilkanascie procent wzrostu produkcji przemyslowej rok do roku > no to juz wypratruje konkretow i faktow ktore tutaj nam przedstawisz... a ja wciaz sie zastanawiam gdzie przepadl felusiak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: som konkrety IP: *.ipt.aol.com 18.08.04, 18:29 Czytajac twoje teksty odnosi sie nieodparte wrazenie, ze traktujac wybiorczo i odpowiednio interpretujac dane eknomiczne usilnie probujesz nie tyle udowodnic jakas teze ale raczej ukryc inna (jakies polskie kompleksy?) ..... OK, podyskutujmy, chetnie sie czegos naucze, moze nawet zmienie zdanie .... Masz racje, ze dolar jest slaby, deficyt handlowy duzy a zadluzenie Stanow Zjednoczonych ogromne. Jednak twoja manipulacja tymi cyframi nie nalezy juz do szczegolnie wybrednych .... Oczywistym jest, ze niedobrze jest pozyczac i za te pieniadze kupowac jak to czyni Ameryka. Jednak akurat slaby dolar powoduje, ze takie pozyczki i zakupy sa TANIE. Odwrotnie zreszta jak w Europie, w ktorej wszystkie najwazniejsze panstwa maja niedopuszczalne przez konstytucje unijna deficyty i dodatkowo przy silnym silnym Euro zlikwidowanie tychze deficytow jest duzo DROZSZE niz by sie to nominalnie wydawalo. Nie zaprzeczysz, ze obecna sytuacja jako zywo przypomina sytuacje z konca lat 80 tych kiedy to USA (w stosunku do Japonii) mialo slaby dolar ($1=mniej niz 80 jenow), duzo wiekszy niz dzisiaj deficyt i zadluzenie a dodatkowo wydawalo sie stopniowo wykupywane przez zoltych .... Regan rozwalil Komune ale pozostawil deficyt tacie Bushowi ale juz kilka lat pozniej Wilus Clinton mogl spokojnie oddac sie uciechom oralnym z Monika bo mial nadwyzke budzetowa, dolar mial sie swietnie a benzyne kupowalismy tutaj po 25 centow za litr. Mozna by sie wiec zapytac jak to bylo mozliwe skoro tata Bush jednak odpuscil inwazje Iraku i Amerykanie nie posadzili swoich tlustych dup na kurkach z tania arabska ropa? Odpowiedz jest prosta: ciecia socjalne. Ameryka nie nalezy do panstw nadopiekunczych by nie powiedziec, ze tak naprawde to panuje tu jedne prawo: "nie ma zmiluj". Tata Bush okrutnie przycial resztki swiadczen socjalnych, nawet demokratyczny Wilus Clinton zabral dodatkowo gotowkowe wyplaty dla czarnych mamusiek a synus Bush zmniejszyl podatki najbogatszym. Co w tym samym czasie robila sobie Europa? Ano bawila sie w rozdawnictwo. Ciecia czasu tygodnia pracy, wysokie emerytury i darmowe leczenie a przede wszystkim finansowanie zdublowanych przez Unie Europejska rozbuchanej biurokracji ..... Dzisiaj w Europie duzo sie mowi o cieciu tych wydatkow ale praktycznie konczy sie powolywaniu rzadow socjalistow, demonstracjach, strajkach i dobrze usadowionych dupach leniwych politykow w Parlamencie Europejskim .... Marze o tym aby poznac twoje zdanie na ten temat ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie Re: som konkrety 19.08.04, 18:44 Gość portalu: LastBoyScout napisał(a): ) Czytajac twoje teksty odnosi sie nieodparte wrazenie, ze traktujac wybiorczo i ) odpowiednio interpretujac dane eknomiczne usilnie probujesz nie tyle udowodnic ) jakas teze ale raczej ukryc inna (jakies polskie kompleksy?) ) ..... masz racje w tym ze nie zmierzam do dowodzenia tezy. ja jej dopiero szukam. dlatego ciagl4 kwestionuje. zwlaszcza poglady zbyt wyraznie uproszczone i posty grubymi nicmi szyte. rzeczywistosc jest skomplikowana i podlega obecnie szybkim i waznym zmianom. usiluje zrozumiec kierunek zmian zanim one nadejda. to wazne dla mnie na tym forum pisze silna grupa amerykanow polskiego pochodzenia ktorych doswiadczenie zyciowe opiera sie na trzech filarach: * antykomunizm z lekkim odcieniem antypolonizmu (emigracja z prl) ktory sprzyja ostrym pogladom na wszelkie przywileje socjalne i unie euroipejska * amerykanski patriotyzm (kraj sukcesu osobistego) polaczony z uwielbieniem dla reagana i pewnym konserwatyzmem obyczajowym co plasuje was naturalnie w szeregach zwolennikow partii republikanskiej * koniecznosc zbudowania ciezka praca swojej pozycji ekonomicznej w obcym kraju od zera skad wyplywa naturalna niechec do dzielenia sie swoimi zdobyczami mysle ze ten zestaw pogladow i zasad znakomicie sie sprawdza w waszej sytuacji ale * sa inne mozliwe perspektywy i sytuacje a prawdy nadmiernie uproszczone raza * widoczne emocjonalne podejscie do dyskutowanych kwestii powoduje znieksztalcenia obrazu * wasze doswiadczenia opieraja sie na doswiadczeniach przeszlych a mnie interesuje raczej to co ma sie dopiero zdarzyc ) OK, podyskutujmy, chetnie sie czegos naucze, moze nawet zmienie zdanie .... ja takze ) ) Masz racje, ze dolar jest slaby, deficyt handlowy duzy a zadluzenie Stanow ) Zjednoczonych ogromne. Jednak twoja manipulacja tymi cyframi nie nalezy juz do ) szczegolnie wybrednych .... nie zauwazylem abym manipulowal. po prostu rosnacy deficyt handlowy pomimo ogromnej deprecjacji dolara az bije w oczy i trudno mi sie w tej sytuacji fascynowac fluktuacjami wielkosci produkcji przemyslowej. nagie fakty sa dosyc niepokojace i rzucaja cien na perspektywy rozwoju usa. oprocz deficytu handlowego jest budzetowy. stopy realne fed sa ujemne. podatki zostaly obciete. dolar sporo oslabl. bardzo agresywna polityka gospodarcza. a jaki jest rozwoj gospodarki usa? dosyc slaby. teraz zastanowmy sie co oznacza dla tak energochlonnej gospodarki jak usa wzrost cen paliw. byc moze trwaly... no i jeszcze prawdopodobne podwyzki ceny pieniadza w zwiazku z narastajaca nierownowaga zewnetrzna. to sa negatywy. sa i pozytywy ale te sa znane od 15 lat i juz zdyskontowane moim zdaniem. wiec tu jest podstawowe pytanie: jakie wazne rezerwy ma usa? ) ) Oczywistym jest, ze niedobrze jest pozyczac i za te pieniadze kupowac jak to ) czyni Ameryka. Jednak akurat slaby dolar powoduje, ze takie pozyczki i zakupy) sa TANIE. moim zdaniem pozyczki w dolarach sa tanie ale dla pozyczajacych... bo w proporcji do pkb to jest ciagle 5%. tanszy natomiast jest wykup starych dlugow. tylko ze to sa pozytywne skutki dorazne a negatywy spycha sie w przyszlosc zakupy rzeczywiscie staja sie tansze ale ten efekt jest w czesci kompensowany przez rosnace ceny importu ) Odwrotnie zreszta jak w Europie, w ktorej wszystkie najwazniejsze ) panstwa maja niedopuszczalne przez konstytucje unijna deficyty i dodatkowo przy ) ) silnym silnym Euro zlikwidowanie tychze deficytow jest duzo DROZSZE niz by ) sie to nominalnie wydawalo. tylko ze wiekszosc dlugu jest sprzedana na rynku wewnetrznym ue ) ) Nie zaprzeczysz, ze obecna sytuacja jako zywo przypomina sytuacje z konca lat ) 80 tych kiedy to USA (w stosunku do Japonii) mialo slaby dolar ($1=mniej niz 80 ) ) jenow), duzo wiekszy niz dzisiaj deficyt i zadluzenie a dodatkowo wydawalo sie ) stopniowo wykupywane przez zoltych .... ) Regan rozwalil Komune ale pozostawil deficyt tacie Bushowi ale juz kilka lat ) pozniej Wilus Clinton mogl spokojnie oddac sie uciechom oralnym z Monika bo ) mial nadwyzke budzetowa, dolar mial sie swietnie a benzyne kupowalismy tutaj ) po 25 centow za litr. ) Mozna by sie wiec zapytac jak to bylo mozliwe skoro tata Bush jednak odpuscil ) inwazje Iraku i Amerykanie nie posadzili swoich tlustych dup na kurkach z tania ) ) arabska ropa? ) Odpowiedz jest prosta: ciecia socjalne. sytuacja jest byc moze podobna ale chiny to zupelnie cos innego niz japonia. socjale zostaly juz obciete i drugi raz ten numer nie przejdzie. wzgledny poziom wzajemnych zobowiazan czyli dlugu jest dzis znacznie wyzszy niz za reagana. trudno tez liczyc na deflacje na rynku paliw. zsrr tez juz drugi raz nie upadnie raczej sie odradza. busha bardzo trudno jest porownac z reaganem. to raczej imitacja. amerykanie sa teraz w przeciwienstwie do lat 80-tych przyzwyczajeni do swietnej koniunktury. gielda rosla bardzo szybko przez 25 lat co sprzyjalo tworzeniu wrazenia bogactwa i teraz spodziewam sie dlugotrwalej stagnacji. to oczywiscie nie bedzie sprzyjac gospodarce... a tymczasem rosnie armia baby boomers ktorzy beda chcieli skonsumowac swoje emerytury. no i wreszcie poziom wydatkow militarnych jest realtywnie niski i ciecia tutaj nie beda mogly posluzyc zrozwnowazeniu budzetu ) Ameryka nie nalezy do panstw nadopiekunczych by nie powiedziec, ze tak naprawde ) ) to panuje tu jedne prawo: "nie ma zmiluj". ) Tata Bush okrutnie przycial resztki swiadczen socjalnych, nawet demokratyczny ) Wilus Clinton zabral dodatkowo gotowkowe wyplaty dla czarnych mamusiek a synus ) Bush zmniejszyl podatki najbogatszym. ) Co w tym samym czasie robila sobie Europa? Ano bawila sie w rozdawnictwo. ) Ciecia czasu tygodnia pracy, wysokie emerytury i darmowe leczenie a przede ) wszystkim finansowanie zdublowanych przez Unie Europejska rozbuchanej ) biurokracji ..... Dzisiaj w Europie duzo sie mowi o cieciu tych wydatkow ale ) praktycznie konczy sie powolywaniu rzadow socjalistow, demonstracjach, ) strajkach i dobrze usadowionych dupach leniwych politykow w Parlamencie ) Europejskim .... ) ) Marze o tym aby poznac twoje zdanie na ten temat ;) ) coz europa byla zawsze bardziej socjalna od ameryki co nie przeszkadzalo wcale w tym ze wzajemny dystans tych dwoch gospodarek pozostaje podobny (a moze nawet mniejszy?) jak kilkadziesiat lat temu. zgadzam sie jednak ze bezpieczenstwo socjalne stalo sie za drogie zwlaszcza w kontekscie problemow demograficznych. europe czeka liberalizacja. jesli nie zdazy sie jej zrobic na czas to beda fajerwerki i tapniecia. tutaj jednak jestem o tyle optymistyczny ze te reformy sa robione w poszczegolnych krajach wspolnoty niezaleznie co wywola wewnatrzunijna konkurencje. np obecne klopoty niemiec sa wykorzystywane bezwzglednie przez polakow. mam nadzieje ze po wyborach ten proces jeszcze przyspieszy. w ten sposob wspolny rynek + konkurencja usuna socjal w serii malych napiec i wstrzasow w miejsce jednego poteznego destrukcyjnego zalamania. nota bene obecne klopoty europy ze wzrostem gospodarczym (czyli zagregowana konsumpcja) moga byc takze odczytywane jako skutek restrukturyzacji gospodarek wywolanej wieksza konkurencja (liberalizacja wielu przepisow otwarcie rynkow i euro). tak czy inaczej jesli europa dokona tej liberalizacji to zbierze za to fantastyczna premie. usa zas maja juz ten etap za soba. oczywiscie to jest bardzo optymistyczna wersja wydarzen. licze sie rzecz jasna takze z gorszymi scenariuszami ktore sa tobie blizsze. z gruba rzecz biorac jest to scenariusz w ktorym dochodzi do jakiejs gwaltownej formy bakructwa systemow europejskich wienczacej dekade stagnacji. coz to bylaby fatalna wiadomosc dla ludzi ktorzy planuja wkrotce przejsc na emerytury Odpowiedz Link Zgłoś
viper39 Re: som konkrety 20.08.04, 15:35 a cholera napisales tyle bzdur ze nie na wszystkie mi sie chce odpowiadac bush w wodzie, po pierwsze niemcy i francja maja deficyty i to dosc powazne mimo ze zabronione przez konstytucje/umowy unijne, nawet przekroczyly dopuszczane deficyty i nie zostaly ukarane co spowodowalo ze mamy precedens i kazde teraz panstwo moze sie do tego odwolac. czyzbys ty o tym nie wiedzial? strasznie sie zawiodlem na tobie po drugie na pewno duzo ludzi jest antykomunistycznie nastawiona czy to w polsce czy to za granica, a to z wielu przyczyn, jedni byli przesladowani inni nie mogli sie rozwijac tak jak chcieli jeszcze inni chcieli wolnosci slowa, itd itd ale to chyba wiesz co? a jak nie to proponuje powrot do zrodel aby sobie przypomniec, no albo wyjazd do "raju" takiego jak np kuba czy ta lepsza korea gdzie zaleca sie ostatnio diete "jedzenie trawy" po trzecie co do antypolonizmu polononizmy polonusow to przesadziles koles, mysle ze wiekszosc z nich z nich nie chcialaby wyjechac z kraju ale nie widzac mozliwosci dla siebie w kraju wyjechala, tesknia za krajem i napewno wiekszosc z nich chcialby aby w polsce bylo dobrze, powod do dumy bylby tym wiekszy, po czwarte, a co zlego jest w tym ze ludzie pracuja ciezko i maja efekty tak jak to sie dzieje w usa? czy lepiej by bylo pracowac ciezko i nie miec efektow jak to jest w polsce czy w eu? lub innej rosji? widzisz usa daje szanse ludziom, i od tych wlasnie ludzi zalezy wykorzystanie tej szansy, to wszystko, nie daje programow ochronnych nie kladzie poduszek bo jak spadniesz na dupke to aby nie bolalo, od ciebie zalezy gdzie bedziesz i jak sie rozwiniesz a nie od widzimisie biurokratow i uzdrawiaczy ustalajacych krzywizne banana czy wielkosc jajek. po piate, doswiadczenie to przeszlosc kolego czyzbys zapomnial? nie ma doswiadczenia z przyszlosci, mozna opierac sie na doswiadczeniu aby wiedziec jak bedzie w przyszlosci, mylisz pojecia po szoste, nie zauwazyles ze ten niski dolar moglby byc wyzszy, ale nadal amerykanow sie nie oplaci miec go wyzszego, euro dostaje w dupe wysoko stojac stagnacja w eu jest widoczna, dlatego np kraje takie jak anglia nie chca euro, bo dodajac do tego sytuacje we francji i w niemczech to euro ciagnie wszystkich na dno .... tutaj trzeba by dlugo tlumaczyc ale ty to wiesz slepy nie jestes, spadek sprzedawanych towarow z francji i niemiec i wogole europejskich w usa jest widoczny, a to wlasnie usa jest ogromnym liczacym sie rynkiem ktory jak ma katar to europa ma zapalenie pluc, amerykanie nie maja kompleksow europy to eu ma kompleksy i to duze, francuzi maja zapedy mocarstwowe ktore jak teraz sa w eu dodaja im skrzydel bo czuja sie wielcy, choc tak naprawde to sila eu nie jest zbyt duza (pokazali to w bosni), oni chca grac pierwsze skrzypce nie majac skrzypiec i skrzypka... co do twoich wypowiedzi na temat regana oraz polityki usa to ciezko sie wypowiadac, bo powiedziales tyle bzdur ktore mowia o komplentej niewiedzy twojej, zadam jednak pytanie to co chcialbys miec socializm w polsce? tesknisz za tym? bo to nie francja czy niemcy doprowadzily do upadku komuny i w sumie uwolnienia sie polski od rosji (co nei trwalo dlugo bo nasi wspaniali politycy uzaleznili sie od ropy i gazu rosyjskiego, oraz od unii...) ktorej tam z kolei: no coz stagnacji nie ma w usaq wiem ze ciebie zmartwilem tym, ale pomysl ze to dobry znak i dla eu i reszty swiata, i chyba wiesz dlaczego co? nastepne po ktoryms tam: no coz co do socialnej europy to mogla sobie na to pozwalac bo przez dziesieciolecia byla ochraniana militarnie przez usa oraz finansowo dotowana przez usa, kurek kasy zostal zakrecony i okazalo sie ze socialna eu pada na pysk, okazauje sie ze w sumie to jest technologiczny skansen, bo tak naprawde nie produkuje sie tam nowoczesnych technologii, poza nokia, bmw czy mercem tam nic nie ma, merc jest z chryslerem nie zapominaj, volvo forda, saab GMa, itd, a w europie nadal mamy czkawke po parmalacie (to chyhba to zepsute mleko), upadajacy france telecom, rolnictwo dotowane itd (to byla odpowiedz na wytykanie enronu czy mci, z tym ze ci ludzie siedza w wiezieniach a ludzie z parmalatu czy france telecom nie..) na zakonczenie, sam przyznajesz ze w eu sa klopoty, ale uwazasz ze nie ma problemu, za to amerykanskie problomy to jest problem...smieszny jestes problem to jest cos co powinno byc rozwiazywane, w usa sie rozwiazuje w eu nie, i tu jest ta roznica. co zauwazylem to duzo ilosc polakow marzy o zabezpieczniach socialnych (szczegolnie ludzie po studiach to wytykaja) bojac sie o to ze moga sobie nie dac rady i chca tej poduszki na dupcie, aby mniej bolalo, no coz socialistyczne przyzwyczajenia, to sa te same osoby ktore zachwycaja sie filmami typu F 911, nie zastanawiajac sie dlaczego to bylo wyswietlone i nakrecone i co w tym gniocie jest naprawde, czy mozna takich ludzi nazwac ignorantami? czy slowo socialista juz samo w sobie rowna sie ignorancji? odpowiedz sobie sam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: som konkrety IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.04, 15:49 Przeciez w USA w czerwcu produkcja spadla o -0,5%. www.vwd.de/vwd/news.htm?id=23071806 Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie Re: som konkrety 20.08.04, 16:29 viper chcesz ustawic mnie na pozycji w ktorej latwo mnie ustrzelic? bo mnie sie zdaje ze nie uchwyciles sensu mopjego postu viper39 napisał: > po pierwsze niemcy i francja maja deficyty i to dosc powazne mimo ze zabronione > przez konstytucje/umowy unijne, nawet przekroczyly dopuszczane deficyty i nie > zostaly ukarane czy ja cos pisalem o tym? nie. bo ja nie pisalem o publicznym dlugu ue a o dlugu zewnetrznym ktory rosnie jesli bilans obrotow biezacych jest ujemny > po drugie na pewno duzo ludzi jest antykomunistycznie nastawiona czy to w > polsce czy to za granica, a to z wielu przyczyn, jedni byli przesladowani inni > nie mogli sie rozwijac tak jak chcieli jeszcze inni chcieli wolnosci slowa, itd oczywiscie. komunizm jest zly. ale u was widac przewrazliwienie to znaczy dostrzegacie "komune" tam gdzie jest dopiero socjal > po trzecie co do antypolonizmu polononizmy polonusow to przesadziles koles, > mysle ze wiekszosc z nich z nich nie chcialaby wyjechac z kraju ale nie widzac> mozliwosci dla siebie w kraju wyjechala, tesknia za krajem i napewno wiekszosc > z nich chcialby aby w polsce bylo dobrze, powod do dumy bylby tym wiekszy, zostaje przy swoim. za duzo przeczytalem postow o polsce ktora jest juz ponoc bankrutem kraina zacofania i analfabetyzmu gospodarczego. > > po czwarte, a co zlego jest w tym ze ludzie pracuja ciezko i maja efekty tak > jak to sie dzieje w usa? absolutnie nie. tylko ze sytuacja imigranta powoduje koniecznosc wiekszej koncentracji na sprawach materialnych i dorabianiu sie niz to bywa w przypadku rezydentow > czy lepiej by bylo pracowac ciezko i nie miec efektow > jak to jest w polsce czy w eu? pytasz gdzie antypolonizmy? otoz w polsce tez sie mozna ciezka praca dorobic. zaskoczony? > po piate, doswiadczenie to przeszlosc kolego czyzbys zapomnial? jasne. stylistycznie fatalnie napisalem. chodzilo mi o to ze panowie mysla kategoriami epoki ktora sie wlasnie konczy i sa panowie w swoich pogladach juz usztywnieni > po szoste, nie zauwazyles ze ten niski dolar moglby byc wyzszy, ale nadal > amerykanow sie nie oplaci miec go wyzszego, moglby byc??? na czyje zyczenie? rozwin prosze > euro dostaje w dupe wysoko stojac stagnacja w eu jest widoczna, wzrost gospodarczy jest 2% w strefie euro. stopy nie musza rosnac bo inflacja jest niska. rownowaga zachowana. wieksza niz w usa dyscyplina budzetowa. skutki wzrostu cen surowcow mniejsze wskutek mocniejszego euro. nie bedzie zle. > dlatego np kraje takie jak anglia nie chca euro, anglia boi sie euro z wielu powodow zdecydowanie upraszczasz. a poza tym blair chce euro > bo dodajac do tego sytuacje we francji i w niemczech to euro ciagnie wszystkich > > na dno .... tutaj trzeba by dlugo tlumaczyc ale ty to wiesz slepy nie jestes, > spadek sprzedawanych towarow z francji i niemiec i wogole europejskich w usa > jest widoczny, a to wlasnie usa jest ogromnym liczacym sie rynkiem ktory jak ma > > katar to europa ma zapalenie pluc, a tymczasem deficyt handlowy macie dalej sky high a w europie nie ma recesji. jesli 40% spadek wartosci waluty ma tak znikome skutki dla poprawy sytuacji usa i pogorszenia ue... to powinno dawac do myslenia lubicie widziec europe jako obszar uzalezniony od usa. tymczasem to usa sa uzaleznione od doplywu towarow i kapitalu z zewnatrz > zadam jednak pytanie to co chcialbys miec socializm w polsce? tesknisz za tym? co to jest socjalizm? czy przyzwoita publiczna sluzba zdrowia to juz socjalizm? czy skuteczne programy przekwalifikowania i doksztalcania bezrobotnych to juz socjalizm? czy podatki progresywne to juz socjalizm? > ktorej tam z kolei: no coz stagnacji nie ma w usa. jest za to narastajaca nierownowaga ktora jest zrodlem powaznej niepewnosci co do perspektyw > nastepne po ktoryms tam: no coz co do socialnej europy to mogla sobie na to > pozwalac bo przez dziesieciolecia byla ochraniana militarnie przez usa oraz > finansowo dotowana przez usa, kurek kasy zostal zakrecony i okazalo sie ze > socialna eu pada na pysk, okazauje sie ze w sumie to jest technologiczny > skansen, bo tak naprawde nie produkuje sie tam nowoczesnych technologii, poza > nokia, bmw czy mercem tam nic nie ma, merc jest z chryslerem nie zapominaj, > volvo forda, saab GMa, itd, a w europie nadal mamy czkawke po parmalacie (to > chyhba to zepsute mleko), upadajacy france telecom, rolnictwo dotowane itd (to > byla odpowiedz na wytykanie enronu czy mci, z tym ze ci ludzie siedza w > wiezieniach a ludzie z parmalatu czy france telecom nie..) a tymczasem to wlasnie europa jest ekpsortowa potega a usa w tej konkurencji przegrywa z kretesem.dane nie klamia. paradoks? zauwaz tez ze airbus (made in skansen) bije boeinga.. merc jest wlascicielem chryslera gwoli scislosci itd itp > > na zakonczenie, sam przyznajesz ze w eu sa klopoty, ale uwazasz ze nie ma > problemu, za to amerykanskie problomy to jest problem... problem zdiagnozowany jest mniej niebezpieczny niz problem ignorowany. po prostu moim zdaniem ocene sytuacji w ue cechuje nadmierny pesymizm a ocene sytuacji w usa nadmierny optymizm. jesli to prawda to na tym mozna sporo zarobic i jedna prosba. nie ekscytuj sie az tak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: som konkrety IP: *.ipt.aol.com 23.08.04, 17:20 Przepraszam ale odpuszcze sobie dyskusje z toba .... Sadze, ze masz naprawde niezla wiedze, tworcze myslenie i niektore bardzo trafne spostrzezenia (odwrotnie niz Viper calkowicie zgadzam sie z twoja ocena piszacych tu Polonusow!). Jednak wykorzystujesz swoja inteligencje dla niepotrzebnej manipulacji stosujac dwie glowne metody: 1. Celowo zatracasz/zaciemniasz w swoich wypowiedziach odniesienia do wypowiedzi twoich rozmowcow. Np. Skutecznie udowadniajac prawde, ze polonijni uczestnicy tego formum maja cechy jakie slusznie wypunktowujesz jednoczesnie celowo "zapominasz", ze forumowiecze z kraju moga mimo wszystko wypadac duzo gorzej od Polonusow jako zakompleksieni , agresywni , nierzeczowi, oderwani od rzeczywistosci flustraci (oczywiscie sa wyjatki). Udowodnienienie polprawdy nie udawdnia ...prawdy .... 2. Zdecydownie naduzywasz argumentacji dotyczacej PRZYSZLOSCI wedlug swojej prywatnej teorii jej rozwoju a jednoczesnie twierdzisz, ze owa ...."rzeczywistosc jest skomplikowana i podlega obecnie szybkim i waznym zmianom".... i dlatego jest trudna do przewidzenia. A to jest juz zupelna nielogicznosc. Uznaj moje wylaczenie sie z tej rozmowy jakkolwiek wolisz. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie dziekuje 23.08.04, 19:04 mysle ze twoj post jest w istocie najlepsza cenzurka jaka moge otrzymac majac odmienne zdanie.pozycje od ciebie i bardzo mi ta wysoka ocena pochlebia z pewnoscia mozna znalezc motywy do szukania dziury w calym w relatywnym ubostwie polski w stosunku ameryki. z drugiej strony osoby zwiazane emocjonalnie z usa beda chcialy zamykac oczy na pewne problemy. jest subiektywizm oceny i sa sprzeczne interesy. to takie proste. zbyt szybki ekstensywny rozwoj usa oznacza drozsza rope w europie. bogatsza europa oznacza bogatsza polske. lepsza opinia o gospodarce europejskiej to wiecej inwestycji i lepszy poziom zycia tutaj. dlatego oczekuj ode mnie sceptycznego rozbioru pozytywnych wiesci z usa i optymistycznych komentarzy z drugiej strony widac golym okiem ze swiat sie zmienia. na jakim etapie zatrzyma sie rozwoj chin i indii? czy ue stanie sie silnym organizmem politycznym? czy euro stanie sie liczacym sie konkurentem dolara? w ktorym kierunku pojdzie amerykz poludniowa? czy czeka nas epoka gwaltownego wzrostu cen zasobow energetycznych? to sa wazne pytania a odpowiedz "god bless america" mnie nie zadowala z pozdrowieniami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: dziekuje IP: *.ipt.aol.com 23.08.04, 19:48 Dziekuje za mile slowa. Zdecydowanie zachecam cie do przyjazdu do Stanow Zjednoczonych na nieco dluzej aby zweryfikowac twoje poglady o tym kraju, spolecznstwie i gospodarce. Pewnie bedzie dla ciebie rzecza zdumiewajaca , ze niektore twoje najbardziej negatywne poglady o USA byc moze jeszcze bardziej sie .... poglebia (?!)a moze tez bedziesz mial szanse zweryfikowania czegos pozytywnie. Pewnym jest, ze pozbedziesz sie tak autorytatywnego czynienia zalozen w rodzaju : ..."zbyt szybki ekstensywny rozwoj usa".... (akurat rozwoj gospodarczy USA/ok.3%/, bezrobocie /ok.5-6 %/, inflacja /2- 4%/itd. od kilkunastu lat utrzymuje sie na akademickim , teoretycznie idealnym poziomie). Pozbywajac sie tak subiektywnych, czasem wrecz szowinistycznych pogladow bedziesz mial okazje "poszalec" w teoriach rozwoju sytuacji o jakich rozmawiamy. Hmmmmm....przyznam sie jednak , ze moze nieco w innych tematach ale nie roznilem sie dokladnie w niczym od ciebie namietnie krytykujac pewne zjawiska jeszcze w Polsce (ktore dzisiaj dopiero bardzo doceniam) i amerykanskie (ten syfiarski Manhattan, idiotyczne trawniczki przed wiochowatymi domami i bla bla bla w rozmowach z sasiadami ! :) ), co pozniej uznalem za tak wielowymiarowe, ze nie moglem tego od razu pojac..... Odpowiedz Link Zgłoś
przycinek.usa popatrzmy jeszcze na inne pozytywy. 23.08.04, 22:44 1) Dawniej nie bylo mozliwe wymienianie pogladow pomiedzy osobami na dwoch roznych kontynentach, poniewaz rozmowy telefoniczne maja swoje ograniczenia czasowe, a Forum laczy osoby o podobnych zainteresowaniach. 2) Drugim niewatpliwie korzystnym spostrzezeniem jest nastepujacy dynamicznie wzrost konkurencyjnosci produkcji w USA. To sie odbywa powoli, ale wlasnie jak ktos powyzej stwierdzil, ze kurs waluty zmienil sie o 40%. Popatrzmy na to przez pryzmat hipotetycznego progu oplacalnosci. Podkreslam. Hipotetycznie. Czysto wyimaginowane koszty. W Chinach i Azji nastepuje stopniowy i uparty WZROST kosztow produkcji, w Europie nastepuje dokladnie podobny proces i tez jest wzrost kosztow produkcji. W USA zas na skutek interwencji FED nastapil relatywny SPADEK kosztow produkcji. (Oczywiscie patrzac na to w otoczeniu celnym, wynikajacym z kursu rozliczen) W ktoryms momencie te wielkosci zejda sie i okaze sie, ze wzrost produkcji w USA wystapi i nastapi dostosowanie rynku polegajace na wzroscie eksportu i spadku importu. Pytanie KIEDY? Jezeli spadek wartosci dolara nie spowodowal zaskakujaco duzych efektow jak dotad, to mozna spokojnie domniemywac, ze wartosciowo koszty jeszcze sie nie wyrownaly oraz ze dalszy spadek wartosci o powiedzmy 10% moglby znaczaco odmienic sytuacje rynkowa. Byc moze wystarczyloby 5%. Moze 15%. Istotne jest w tym momencie osiagniecie progu, w ktorym praca i produkcja okaze sie byc tansza w USA. Ciekawe o ile musialby spasc dolar lub tez o ile musialyby wzrosnac koszty w Chinach, Azji lub Europie? To jest bardzo interesujaca proporcja. Bo np. w Polsce koszty produkcji wynikajace z dostosowan wysokiego bezrobocia i taniej sily roboczej spowodowaly eksplozje eksportu przy wzroscie kursu Euro do PLN. W USA to zjawisko nie wystapilo, ale wiadomo, ze w USA jest relatywnie drogo. FED i RPP prowadza zupelnie odmienne polityki kursowe. Sa niejako odwrotne w fazie. (Balcerowiczowi udalo sie sprowadzic PLN z powrotem do parteru i mowi sie o kursie EUR 4.2PLN, pamietajmy, na Pana Doktora Balcerowicza zawsze mozemy liczyc, Pan Balcerowicz dba o to, aby inwestycje portfelowe z uzyciem walut obcych oplacaly sie w Polsce a zlotowka dawala inwestorom stabilne prognozy zysku wskutek wzrostu kursu. FED natomiast dba o to, aby inwestorzy zagraniczni konsekwentnie tracili swoje pieniadze.) Sadze jednak, ze ta sytuacja moze sie bardzo latwo odwrocic. Przewiduje, ze w ciagu dwoch do trzech lat wystapi w USA zjawisko deflacji i stopa procentowa funds rate siegnie dna. Wtedy tez bedziemy swiadkami znaczacych spadkow dolara USA i wtedy tez wystapi zjawisko wypychania produkcji importowej z USA i przenoszenie produkcji do USA. Wtedy tez Azjaci i Europejczycy straca w USA swoje przyczolki. I zacznie sie kryzys swiatowy. Mysle, ze jest mozliwe, ze kurs USD byc moze siegnie wartosci 1.5 EUR. Za jakies trzy lub cztery lata. Teraz jednak bedziemy swiadkami umocnienia i byc moze dojdzie do zrownania sie kursow na poziomie 1:1. Niezaleznie od tego jak potocza sie losy deficytow w USA istotnym jest jak zmieni sie sytuacja rynkowa w poszczegolnych regionach swiata w odpowiedzi na takie wydarzenia. Mysle, ze Europa spi sobie snem spokojnym za kierownica swojej gospodarki i naiwnie wierzy w swoj potencjal, podczas gdy konkurencja nie spi, Azja wchodzi w ten wiraz na wysokich obrotach, Europa na tym zakrecie wyleci, Azja sie potlucze, a USA sobie droge wyprostuje i pomknie w dal powoli ale do przodu. Obywatele w USA poczuja oczywiscie kryzys, ale bol bedzie wielki w innych czesciach globu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: popatrzmy jeszcze na inne pozytywy. IP: *.ipt.aol.com 24.08.04, 01:03 :) Bush_w_wodzie chyba poczuje sie z lekka dotkniety bo Przycinek.usa przejal od niego koszulke lidera w prognozowaniu przyszlosci na podstawie prywatnych przewidywan tejze przyszlosci i dowodzenia spraw na podstawie byc moze nawet slusznych spostrzezen czastkowych ! :) Musze przyznac, ze obydwaj Panowie piszecie ciekawe i logiczne rzeczy poparte wiedza. Ja jak wczesniej deklarowalem nie odwazylbym sie tak posuwac sie tak daleko, no chyba, ze nie potraktowac by tego zbyt powaznie i po prostu bawic sie takimi hipotezami. Dobry temat na male domowe party, szkoda, ze zapewnie dzieli nas dystans tysiecy kilometrow .... :( Co do Balcerowicza to mam bardzo skrajna opinie.... : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=15080498 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=14990552&a=14994798 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=15139508&a=15143012 Odpowiedz Link Zgłoś
przycinek.usa Re: popatrzmy jeszcze na inne pozytywy. 24.08.04, 01:47 "nie odwazylbym sie tak posuwac sie tak daleko, no chyba, ze nie potraktowac by tego zbyt powaznie i po prostu bawic sie takimi hipotezami. Dobry temat na male domowe party, szkoda, ze zapewnie dzieli nas dystans tysiecy kilometrow .... :(" To jest wcale ciekawy temat. Nie na party ale na logiczne zainwestowanie pieniedzy. W Polsce oplaca sie inwestowac w dlug publiczny. W USA oplaca sie inwestowac w towar (ciagle jeszcze). Jasna sprawa jest niestety sila gospodarki USA wzgledem Europy. W zwiazku z tym wystapi wzrost kursu USD. Nastepnie jednak nastapi spowolnienie wzrostu i narastanie zadluzenia, co jasna sprawa spowoduje spadek USD. Czy to jest trudne do przewidzenia? Nie. To jasne jak slonce. Zadne party nie zmieni ogladu spraw. Tak samo jak cytat z powyzszego artykulu: "Stopy procentowe w strefie euro stoją od ponad roku na poziomie 2 proc. i konserwatywny Europejski Bank Centralny raczej ich nie obniży. Ceny ropy naftowej mogą go nawet skłonić do podwyżek." Jasna sprawa, ze ECB jest konserwatywny i opozniony w rozwoju. Powinni byli obciac stope juz rok temu. Teraz jednak beda do tego zmuszeni, bo NAJPIERW zacznie zwalniac gospodarka Euro a potem dopiero USA. Symptomy tego JUZ TERAZ widac po statystyce, czego przyczynkiem bylo oczywiscie rozszerzenie o Polske + reszta. Kolejny cytat z artykulu obok: "Stopy procentowe zapewne znów w górę" i "Rada Polityki Pieniężnej znów podniesie stopy procentowe - uważają analitycy. Podwyżka nie zaszkodzi jednak gospodarce, która nadal szybko się rozwija." i "Rada jest przekonana o wygasaniu presji inflacyjnej." i "Dynamika produkcji przemysłowej wyniosła w lipcu zaledwie 6 proc., choć spodziewano się około 11 proc. (a to i tak byłby wynik słabszy niż w czerwcu)." Tak sobie o tym mysle i nijak logiki w tych cytatach nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: popatrzmy jeszcze na inne pozytywy. IP: *.ipt.aol.com 24.08.04, 04:12 Buuuuuuu! Moje zaproszenie na party zostalo bezwzglednie odrzucone ! ... Jak to przezyc, jak to przezyc? :( :) ! Chyba nie zalapales o czym pisalem w moim poprzednim tekscie. Masz oczywiscie prawo do najbardziej kontrowersyjnych opinii ale aby takie opinie publicznie wypowiadac trzeba jednoczesnie uzyc argumentow (najlepiej logicznych , klarownych i przekonywujacych), ktore takie poglady podpieraja. Tymczasem twoje stwierdzenie: ...."W Polsce oplaca sie inwestowac w dlug publiczny. W USA oplaca sie inwestowac w towar (ciagle jeszcze).Jasna sprawa jest niestety sila gospodarki USA wzgledem Europy. W zwiazku z tym wystapi wzrost kursu USD.Nastepnie jednak nastapi spowolnienie wzrostu i narastanie zadluzenia, co jasna sprawa spowoduje spadek USD" ...... znaczy dokladnie NIC i przypomina raczej "Ksiazke zyczen i zazalen" ...... Malo tego, zachecanie innych do inwestycji w dlug publiczny w kraju, gdzie istnieje rzad bez jakiegokolwiek spolecznego poparcia, zadluzonego grubo ponad 100 miliardow dolarow (i dodatkowo z kilkudziesiecio miliardowym przyrostem dlugu rocznie), gdzie ceny obligacji leca na leb a stopy procentowe w gore , bezrobocie faktycznie wynosi ponad 20 %, ceny energii i zywnosci ida kilkadziesiat procent w gore w ciagu ostatnich kilku miesiecy a armia praktycznie nie istnieje wydaje sie naprawde malo powazne ........ Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: popatrzmy jeszcze na inne pozytywy. 24.08.04, 05:52 Gość portalu: LastBoyScout napisał(a): > Buuuuuuu! Moje zaproszenie na party zostalo bezwzglednie odrzucone ! ... > Jak to przezyc, jak to przezyc? :( :) ! > > Chyba nie zalapales o czym pisalem w moim poprzednim tekscie. > Masz oczywiscie prawo do najbardziej kontrowersyjnych opinii ale aby takie > opinie publicznie wypowiadac trzeba jednoczesnie uzyc argumentow (najlepiej > logicznych , klarownych i przekonywujacych), ktore takie poglady podpieraja. > > Tymczasem twoje stwierdzenie: > ...."W Polsce oplaca sie inwestowac w dlug publiczny. W USA oplaca sie > inwestowac w towar (ciagle jeszcze).Jasna sprawa jest niestety sila gospodarki > USA wzgledem Europy. W zwiazku z tym wystapi wzrost kursu USD.Nastepnie jednak nastapi spowolnienie wzrostu i narastanie zadluzenia, co jasna > sprawa spowoduje spadek USD" > ...... znaczy dokladnie NIC i przypomina raczej "Ksiazke zyczen i > zazalen" ...... > > Malo tego, zachecanie innych do inwestycji w dlug publiczny w kraju, gdzie > istnieje rzad bez jakiegokolwiek spolecznego poparcia, zadluzonego grubo ponad > 100 miliardow dolarow (i dodatkowo z kilkudziesiecio miliardowym przyrostem > dlugu rocznie), gdzie ceny obligacji leca na leb a stopy procentowe w gore bezrobocie faktycznie wynosi ponad 20 %, ceny energii i zywnosci ida > kilkadziesiat procent w gore w ciagu ostatnich kilku miesiecy a armia > praktycznie nie istnieje wydaje sie naprawde malo powazne ........ Cos mnie sie wydaje,ze JOrl bedzie musial zabrac glos na ten temat i wam wszystko poustawiac po swojemu. Bo bush we wodzie wie,ze jak produkcja w Stanach rosnie,a w EU spada,to wszystko jest w granicach bledu statystycznego i faktycznie jest odwrotnie,bo Amerykanie klamia,a EUropejczycy sa po prostu skromni. Odpowiedz Link Zgłoś
przycinek.usa Re: popatrzmy jeszcze na inne pozytywy. 24.08.04, 09:07 "Malo tego, zachecanie innych do inwestycji w dlug publiczny w kraju, gdzie istnieje rzad bez jakiegokolwiek spolecznego poparcia, zadluzonego grubo ponad 100 miliardow dolarow (i dodatkowo z kilkudziesiecio miliardowym przyrostem dlugu rocznie), gdzie ceny obligacji leca na leb a stopy procentowe w gore , bezrobocie faktycznie wynosi ponad 20 %, ceny energii i zywnosci ida kilkadziesiat procent w gore w ciagu ostatnich kilku miesiecy a armia praktycznie nie istnieje wydaje sie naprawde malo powazne ........" No dobra. Z tym sie zgadzam. Sam zreszta mysle podobnie. Co do cyferek to polemizowalbym, ale ogolnie prawda. Ale przeciez musze sie przeciwstawic, bo tu taka moda panuje. No to do roboty: Po pierwsze to byl zart. Po drugie gdybys sie zastanowil nad sytuacja dokladnie i wyczerpujaco, to zauwazylbys pewne tendencje, ktore wskazuja, ze jednak sie oplaca pozyczac. Po prostu gdyby tobie rodzina zagwarantowala bezpieczenstwo inwestycji, to tez bys inwestowal. Dotychczasowe doswiadczenie wskazuje, ze oplaca sie w Polsce inwestowac. W dlug. Pomimo tych wymienionych przez ciebie czynnikow ryzyka. A dlaczego tak jest, to zupelnie odmienna sprawa. Ja sie nie chce wypowiadac na ten temat. Bo ostatecznie najpierw wpisujesz mnie na liste garden party, a potem piszesz, ze to co pisze nie znaczy nic bez dowodu. To czy ja sie mam czuc zaproszony, czy tez nie? Bo dla mnie wyskoczyc do NY to jest kwestia jednego telefonu. Koszt zaden. Szybko sprawnie i czasu nawet nie strace duzo. Powracajac do tematu. No a co ja napisalem wczesniej? Czy ja mowilem, ze to jest naukowe podejscie? Co? Nie! Co do argumentow, to owszem one sa. Moze nawet sa i naukowe i logiczne. Lecz jest tego wiecej jak na post na 15 linijek. I szkoda sie wysilac. Dlatego podalem od razu wnioski, zeby bylo ciekawiej. I latwiej do przetrawienia. Dla mnie wazne sa wnioski. Dolar najpierw wzrosnie a potem spadnie. Stopa najpierw wzrosnie a potem spadnie. Wzrost gospodarczy w USA utrzyma sie jeszcze przez kilka kwartalow. Byc moze 3. A moze 5. Naukowo tego nie oblicze, bo jak ktos madrze zauwazyl - nie da sie. A Europa swoim slimaczym tempem posuwa sie powolutku w kierunku znanym nam wszystkim, tylko malo kto z tamtej strony lubi to przyznawac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: popatrzmy jeszcze na inne pozytywy. IP: *.ipt.aol.com 24.08.04, 14:02 Tez tylko troche prowokowalem .... ;) Oczywiscie, ze robienie pieniedzy jest nieodlacznie zwiazane z ryzykiem i cala rzecz polega aby wykorzystac sytuacje, odpowiedni czas, miejsce, informacje i czas. Rzad Polski wciaz placi mile 6-8 % i ktos na tym robi niezle pieniadze skoro zadluzamy sie w tak rekordowym tempie. Tak wiec w tej czesci tematu mamy podobne zdanie a rozni nas jedynie podejscie do "czarnego poniedzialku" kiedy padnie zlotowka jak to zdarzylo sie w Rosji, Argentynie, Turcji itd. Osobiscie nie znam ZADNEJ formy inwestowania w Polsce (waluta, nieruchomosci, akcje, fundusze, biznes itp.) na ktorej KIEDYKOLWIEK mozna bylo zarobic traktujac oczywiscie rzecz dlugoterminowo i niespekulacyjnie ..... P.S. Wciaz nie mam zielonego pojecia dlaczego to wedlug ciebie amerykanska gospodarka i waluta najpierw wzrosnie a potem sie spadnie no chyba, ze chodzi ci o zupelnie naturalne w gospodarce rynkowej CYKLE EKONOMICZNE ale akurat ten fakt nie jest zadnym odkryciem , bo zawsze po ekspansji gospodarczej nastepuje recesja a czasem zdarzy sie nawet depresja. Podobnie zreszta jak z wartoscia waluty, zyskami na gieldzie, rynku nieruchomosci gdzie po wzroscie zyskow nadchodzi korekcja cen/realizacja zyskow i tak w kolko od zawsze , niestety jednak w nieprzewidywalnych przedzialach czasowych ...... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: popatrzmy jeszcze na inne pozytywy. 24.08.04, 15:28 Wyglada na to,ze ten szybki wzrost w USA byl wynikiem bardziej obnizki podatkow niz st%.Pieniadze z obnizonych podatkow zostaly wydane i sytuacje sie normalizuje czyli tempo wzrostu spada. Na 2005 tempo wzrostu zakladane jest nizsze niz na 2004 i co tu robic ze st%,jak ludzie nie rwa sie do inwestowania? Trzeba jeszcze raz zaglosowac na Busha,bo potrzeba nam nowej obnizki podatkow,bo z Chinczykami nie mozemy konkurowac w kwestii placy za godzine pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: popatrzmy jeszcze na inne pozytywy. IP: *.ipt.aol.com 24.08.04, 16:26 Oczywiscie , ze obnizka stop procentowych i podatkow miala byla impulsem rozwoju gospodarczego ale Bush uzyl jeszcze jednego , chyba najwazniejszego instrumentu czyli .... WOJNY, z nadzieja , ze bedzie ona wygrana. Wpompowal wiec w gospodarke (a dokladnie w przemysl zbrojeniowy) caly deficyt i teraz czeka na tania rope blisko morza. Co prawda ceny ropy wciaz szczytuje ale zaczynam odnosic wrazenie, ze to sami .... Amerykanie utrzymuja jej wysoka cene, skoro amerykanska gospodarka jakos przelyka jej wysoka cene a Europe i powoli Chiny wysoka cena ropy niezle dlawi ....... Zwrocilbym uwage na jeszcze jeden , moze nawet najwazniejszy czynnik calej tej gry politycznej taty i syna Bushow: ukierunkowanie strumienia pieniedzy, ktore trafia do Amerykanow. Zdumiewajacym faktem jest, ze Amerykanie od kilkunastu lat ograniczaja konsumpcje! Jezeli spojrzy sie na zycie biedoty, klasy sredniej a nawet ludzi bogatych takiego sknerostwa na sobie trudno wyobrazic zwlaszcza porownujac to do na przyklad lat 60tych! Nie tylko za sprawa kredytu edukacyjnego Bush'a kazdy rozsadny Amerykanin chce miec (amerykanski) college. Wiekszosc zyskow z gieldy powedrowala w nieruchomosci. Wrost cen nieruchomosci i idacy za tym wzrost "equity" (roznica pomiedzy obecna wartoscia nieruchomoscia zadluzeniem hipotecznym) zostaje w wiekszosci zainwestowana w rozbudowe domu lub kupno nastepnej, wtornie napedzajac przemysl amerykanski. Nawet zalew chinskiej tanizny pochodzi przeciez glownie AMERYKANSKICH fabryk w Chinach i AMERYKANSKICH technologii i bazuje na taniosci chinskiej sily roboczej. Wciaz rosnie wydajnosc pracy, nie wzrasta praca realna (szczyt wyzysku!), technologie wojskowe wyprzedzily Europe o cwierc wieku ...... W tym wszystkim jak sie wydaje zostaje zagubiony bardzo wazny ale niedoceniany przez samych Amerykanow aspekt: demoralizacja elit politycznych, policji a przede wszystkim wlascicieli wielkich korporacji, ktorzy jako zywo zaczynaja traktowac klientow z pozycji oligolu, monopolu czy nawet kartelu . Odnosze wrazenie, ze jezeli ma nastapic w Ameryce kryzys, jego przyczna nie bedzie zadne zalamanie gospodarcze a zalamanie sie struktur prawa tak jak to mialo w czasach Rockefelera i potem depresji lat 30tych ..... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum JESLI WZROST WYDAJNOSCI JEST CNOTA,TO SPADEK MARNO 24.08.04, 20:40 Gość portalu: LastBoyScout napisał(a): > Oczywiscie , ze obnizka stop procentowych i podatkow miala byla impulsem > rozwoju gospodarczego ale Bush uzyl jeszcze jednego , chyba najwazniejszego > instrumentu czyli .... WOJNY, z nadzieja , ze bedzie ona wygrana. Obie wojny sa wygrane,a terrorystow coraz mniej. > Wpompowal > wiec w gospodarke (a dokladnie w przemysl zbrojeniowy) caly deficyt i teraz > czeka na tania rope blisko morza. Wzrost produkcji w Iraku zajmie ze 2 lata. > Co prawda ceny ropy wciaz szczytuje ale > zaczynam odnosic wrazenie, ze to sami .... Amerykanie utrzymuja jej wysoka > cene, skoro amerykanska gospodarka jakos przelyka jej wysoka cene a Europe i > powoli Chiny wysoka cena ropy niezle dlawi ....... USA w 50% zaspokaja swoje potrzeby na rope.Duzo gorzej jest w Niemczech ,Francji i Chinach. > Zwrocilbym uwage na jeszcze jeden , moze nawet najwazniejszy czynnik calej tej gry politycznej taty i syna Bushow: ukierunkowanie strumienia pieniedzy, ktore trafia do Amerykanow. > Zdumiewajacym faktem jest, ze Amerykanie od kilkunastu lat ograniczaja > konsumpcje! Jezeli spojrzy sie na zycie biedoty, klasy sredniej a nawet ludzi > bogatych takiego sknerostwa na sobie trudno wyobrazic zwlaszcza porownujac to > do na przyklad lat 60tych! Jesli wzrost wydajnosci jest cnota,to spadek marnotrawnosci tez. > Nie tylko za sprawa kredytu edukacyjnego Bush'a kazdy rozsadny Amerykanin chce miec (amerykanski) college. Wiekszosc zyskow z gieldy powedrowala w > nieruchomosci. Wrost cen nieruchomosci i idacy za tym wzrost "equity" (roznica > pomiedzy obecna wartoscia nieruchomoscia zadluzeniem hipotecznym) zostaje w > wiekszosci zainwestowana w rozbudowe domu lub kupno nastepnej, wtornie > napedzajac przemysl amerykanski. Nawet zalew chinskiej tanizny pochodzi > przeciez glownie AMERYKANSKICH fabryk w Chinach i AMERYKANSKICH technologii i > bazuje na taniosci chinskiej sily roboczej. Wciaz rosnie wydajnosc pracy, nie > wzrasta praca realna (szczyt wyzysku!) Placa realna jest ksztaltowana na rynku swiatowym i Chinczycy nie pozwola na jej wzrost. >, technologie wojskowe wyprzedzily Europe o cwierc wieku ...... Nie tylko wojskowe,bo niemal wszystkie uzytkowe. W EU dopiero planuje sie GPS. > W tym wszystkim jak sie wydaje zostaje zagubiony bardzo wazny ale niedoceniany > przez samych Amerykanow aspekt: demoralizacja elit politycznych, policji a > przede wszystkim wlascicieli wielkich korporacji, ktorzy jako zywo zaczynaja > traktowac klientow z pozycji oligolu, monopolu czy nawet kartelu . > Odnosze wrazenie, ze jezeli ma nastapic w Ameryce kryzys, jego przyczna nie > bedzie zadne zalamanie gospodarcze a zalamanie sie struktur prawa tak jak to > mialo w czasach Rockefelera i potem depresji lat 30tych ..... Demoralizacja zawsze nastepowala,a po to sa wybory by wybierac lepszych. Nigdy jeszcze w przeszlosci nie widzialem tak duzej liczby bogatychAmerykanow u wladzy. Bush,Rumsfeld,Cheney,Arnold,Bloomberg. Nadchodzi nowe:Najpierw pokaz co potrafisz a pozniej cie wybierzemy. Odpowiedz Link Zgłoś
przycinek.usa Re: JESLI WZROST WYDAJNOSCI JEST CNOTA,TO SPADEK 24.08.04, 22:32 "Placa realna jest ksztaltowana na rynku swiatowym i Chinczycy nie pozwola na jej wzrost." Pod warunkiem, ze kurs rynkowy chinskiej waluty nie zmieni tej wartosci. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: JESLI WZROST WYDAJNOSCI JEST CNOTA,TO SPADEK 25.08.04, 04:50 przycinek.usa napisał: > "Placa realna jest ksztaltowana na rynku swiatowym i Chinczycy nie pozwola na > jej wzrost." > > > Pod warunkiem, ze kurs rynkowy chinskiej waluty nie zmieni tej wartosci. Chinczycy manipuluja swoja waluta,ale przy ich placach 0,5-1,0 doll za godz. to szybko USA nie dogonia. Odpowiedz Link Zgłoś
bush_w_wodzie wiraz 24.08.04, 19:45 to europa prowadzi na tym wirazu powoli ostroznie i ze swiadomoscia wlasnych ulomnosci oraz ograniczen ameryka zas przyspiesza na tym zakrecie. politycznie monetarnie fiskalnie. cudzoziemcy maja w usa dobytek na kwote 9 tys mld usd brutto i okolo 2.5 tys mld netto. ilosc energii zuzywana do wytworzenia jednostki pkb w usa jest o okolo 40% wyzsza niz w eu. tani kredyt rozadawany lekka reka i bez odpowiedniej weryfikacji doprowadzil do wzrostu cen nieruchomosci srednio o 50% w ciagu ostatnich 7 lat z jednej strony czyhaja wyzsze realne stopy procentowe i klopoty z obsluga dlugu (dla gospodarstw domowych dlug siega juz prawie wartosci pkb) z drugiej czyha solidna deprecjacja dolara za ktora pojdzie wzrost cen importu towarow i ropy. nie wiem czy stary alan zmiesci sie w tym zakrecie zwlaszcza jesli george bedzie go dalej lapal za reke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: wiraz IP: *.ipt.aol.com 24.08.04, 21:08 Uffff .....bedzie dosyc, spadam .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Rośnie produkcja w USA, spada w Europie IP: *.lib.unimelb.edu.au 25.08.04, 09:57 Porownujac dane z wybranych okresow i na dodatek "wyrownywane" sezonowo, mozna wszystko udowodnic co sie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel-l Re: Rośnie produkcja w USA, spada w Europie IP: 213.17.165.* 25.08.04, 10:46 W niektórych dziedzinach wzrost produkcji robi wrażenie Hard-core video rentals in the United States have climbed from $79 million in 1985 to $759 million in 2002 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Rośnie produkcja w USA, spada w Europie IP: *.lib.unimelb.edu.au 25.08.04, 10:50 Dodalbym tez wzrost obrotow na glowe (cipe?) przecietnej prostytutki w poludniowej Kaliforni wlatach 200-2004 (seazonally adjusted), podobno ustepuje tylko wskaznikom TIRowek indyjskich... Odpowiedz Link Zgłoś