Gość: darek IP: *.brndml01.va.comcast.net 17.09.04, 03:08 Z artykulu wynika, ze stabilnosc zapewni tylko spokoj oraz rzad Belki. Skad my to znamy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: BOLINOGA BZDURY!!! IP: *.nyc.rr.com 17.09.04, 07:10 Artykul imputuje, ze dobry zloty to mocny zloty. Otoz dobry zloty to slaby zloty. Slaby zloty wesprze eksport i zmniejszy import. Chyba o to chodzi. Laczenie sily waluty z sila gospodarki to idiotyzm. Sila dolara w stosunku do euro spada od lat, podczas gdy gospodarka amerykanska rosnie, a europejska jest w stanie permanentnej stagnacji. Odpowiedz Link Zgłoś
komentator BREDNIE BOLINOGI 17.09.04, 10:01 Gość portalu: BOLINOGA napisał(a): > Artykul imputuje, ze dobry zloty to mocny zloty. Otoz dobry zloty to slaby > zloty. Slaby zloty wesprze eksport i zmniejszy import. Chyba o to chodzi. > Laczenie sily waluty z sila gospodarki to idiotyzm. Sila dolara w stosunku >do euro spada od lat, podczas gdy gospodarka amerykanska rosnie, a europejska >jest w stanie permanentnej stagnacji. Haha, ekonomia amerykanska rosnie ale na gorach kredytow i deficytow. Zobacz ile wynosi deficyt handlowy i ile deficyt budzetu USofA. W warunkach polskich wzmocnienie waluty nie jest zle bo: - ulatwia splaty zadluzenia zagranicznego a sa one bardzo duze - redukuje naciski inflacyjne Polski eksport jak na razie radzi sobie bardzo dobrze. W ostatnich latach duza czesc eksportu przeszla na wyzszy poziom i przestala byc bardzo zalezna od wahan kursu. Na slabej walucie nigdzie nie zbudowano porzadnej ekonomii. Ale w ogole to problemy z kursem waluty tak by problem ten byl raz na zawsze zalatwiony moze rozwiazac tylko przyjecie euro. I jak dobrze pojdzie w 2010 problem zniknie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mati Re: BREDNIE KOMENTATORA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 10:30 Po pierwsze jak można pisać, że gospodarka ma się "świetnie" przy blisko 20 proc. bezrobociu i słabych inwestycjach?! Niska inflacja i niski deficyt wymiany handlowej do nie wszystkie elementy układanki pt zrównoważony rozwój. A do przedmówcy - synku, jeden rok ekonomii to jeszcze za mało, może po kolejnych czterech trochę zmądrzejesz i nie będziesz pisał "bredni". Do krajów, którym słaba waluta pomogła zbudować potęgę gospodarczą można chociażby zaliczyć 'tygrysy azjatyckie', Chiny, a bliżej nas Finlandię (związała kurs swojej waluty z euro poniżej kursu równowagi) lub Irlandię (na początku lat 90. dokonała serii dewaluacji). Książkowy już przykład Argentyny pokazuje do czego natomiast prowadzi zbyt silna waluta (szczególnie jeśli kurs jest sztucznie zawyżany, a tym są transfery unijne czy duże prywatyzacje). Polski eksport nadal rośnie, bo jest wynikiem kontraktów z ostatnich kilkunastu miesięcy, kiedy euro i dolar były słabe. Poza tym struktura naszego eksportu (motoryzacja, meble, statki, węgiel) nadal jest wrażliwa na wahania kursowe (Szwajcarią czy Irlandią niestety nie jesteśmy) i eksporterzy już dostają po d... a jego dynamika zacznie wkrótce maleć. A dług publiczny należy ciąć, a nie cieszyć się że mniej spłacamy, bo złotówka się wzmocniła. Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Mati klepie 17.09.04, 11:32 Gość portalu: mati napisał(a): > Po pierwsze jak można pisać, że gospodarka ma się "świetnie" przy blisko 20 > proc. bezrobociu i słabych inwestycjach?! Niska inflacja i niski deficyt > wymiany handlowej do nie wszystkie elementy układanki pt zrównoważony rozwój. Haha, polska ekonomia ma sie coraz lepiej i w skali makro mozna okreslic jej stan jako dobry a niedlugo bedzie bardzo dobry. A bezrobocie i inwestycje to pochodne dobrego stanu w skali makro. Ekonomia polska przeszla ogromna restrukturyzacje bez ktorej w zaden sposob nie mogla byc konkurencyjna. Co do inwestycji to jest oczywiste ze nieufnosc inwestorow jest bardzo duza i do jej przelamania potrzebne sa lata stabilnej polityki, teraz inwestorzy czekaja czy czasem nie przyjda ludzie ktorzy zrobia Leppiej roznymi Wytrychami. > Do krajów, którym słaba waluta pomogła zbudować potęgę gospodarczą można > chociażby zaliczyć 'tygrysy azjatyckie', Chiny, Tu nie zapominaj ze zarowno trygrysy azjatyckie jak i Chiny rozwijaly sie w warunkach dyktatury. Jakby w Polsce ludzi udalo sie zagonic do roboty za 80 euro/miesiac po 12 godzin dziennie to tez bylby rozwoj. >a bliżej nas Finlandię (związała kurs swojej waluty z euro poniżej kursu >równowagi) Opowiadasz glupoty, nic takiego nie bylo. >lub Irlandię (na początku lat 90. dokonała serii dewaluacji). A potem juz waluta byla stabilna. Polska ma juz to poza soba. >Książkowy już przykład Argentyny pokazuje do czego natomiast prowadzi zbyt >silna waluta (szczególnie jeśli kurs jest sztucznie zawyżany, a tym są >transfery unijne czy duże prywatyzacje). Klepiesz bajeczki. Waluta argentynska miala sztywny kurs. a deficyt publiczny rosl. > Polski eksport nadal rośnie, bo jest wynikiem kontraktów z ostatnich >kilkunastu miesięcy, kiedy euro i dolar były słabe. Poza tym struktura naszego >eksportu (motoryzacja, meble, statki, węgiel) nadal jest wrażliwa na wahania >kursowe (Szwajcarią czy Irlandią niestety nie jesteśmy) i eksporterzy już >dostają po d... a jego dynamika zacznie wkrótce maleć. Na razie jest calkiem w porzadku. Dynamika eksportu byla ogromna wiec mozna oczekiwac jej spadku bo przeciez nie mozna miec ciagle wzrostu o 20%. > A dług publiczny należy ciąć, a nie cieszyć się że mniej spłacamy, bo >złotówka się wzmocniła. O co ci chodzi, dlug publiczny jest obcinany, nie? Natomiast stare dlugi niestety bardzo obciazaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRvUngern-Sternber A gospodarka zadoluje... IP: *.bg.am.lodz.pl 17.09.04, 13:14 Tak zl nabierze mocy a gospodarka zadoluje.A za kazdym razem bezrobocie coraz wieksze.ILE RAZY TO JUZ BYLO PRZERABIANE W POLSCE?Czas najwyzszy odsunac szalencow od gospodarki -ciagle tych samych z Balcerowiczem na czele... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mangrove Re: BREDNIE KOMENTATORA IP: *.banklife.com 17.09.04, 20:12 Nie wiem synku mati ile ty lat ekonomii skonczyles, ale widze ze nie za wiele, albo przynajmniej na marnych trujczynach.Wiem napewno, ze nie mozna budowac silnej gospodarki na slabej walucie. To sie jeszcze nikomu nie udalo. Chiny to nie byl najlepszy przyklad.Przewiduje sie zalamanie gospodarcze i wielki kryzys w Chinach w najblizszych latach. Eksport poniewaz nie jest stabilny stanowic powinien nie wiecej niz 5-10 % sily gospodarki. Na tym nie zbudujesz silnego panstwa. Przyklad z Irlandia i Finlandia zupelnie nie na miejscu - te kraje wzrastaja gospodarczo dopiero od kiedy sa w UE. Natomiast silna waluta prowadzi do stabilnosci gospodarki a wlasnie tego teraz w Polsce potrzebujemy. Jezeli nie wierzysz mnie, to posluchaj wykladow Prof. Balcerowicza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REALISTA Re: BREDNIE BOLINOGI IP: 212.160.172.* 17.09.04, 12:16 Z tym deficytem amerykanskim to przesadzasz. Wiekszosc pieniedzy pochodzacych ze sprzedazy towarow w USA jest tam reinwestowana. Takimi rzeczami straszy sie wiekszosc absolwentow szkol ekonomicznych w Polsce. Deficyt budzetu jest oczywiscie grozniejszy. To tak jak z gospodynia domowa, ktora wydaje wiecej niz zarabia. Kiedys trzeba przestac pozyczac. Ale zawsze mozna dodrukowac pieniazki i wszystko wroci do normy. Ludzie straca wiekszosc oszczednosci. Paru cwaniakow nabije sobie kabze a z ekranu beda plynac zapewnienia o zblizajacej sie stabilizacji. W USA z powodu wydatkow obronnych i wojennych trzeba troche dodrukowac zielonych wiec i kurs leci w dol. Otoz przejscie na Euro niczego nie rozwiaze. Z euro bedzie taki sam problem jak ze zlotym czy nie tak?. W dodatku tracisz mozliwosc sciagania tzw. podatku emisyjnego mowiac krotko dodruku pieniedzy. Wtedy beda to robic beduini w Brukseli, ktorzy wlasnie buduja panstwo federacyjne dzieki "demokratycznym" wyborom demoludow jewropy. Obecnosc zarowno polskiej jak i zachodnich jest wskazana bo jesli nawet jewropejczyk z zachodu ukradnie ci zlotowki to aby je wywiezc musi zamienic je na euro badz zakupic cos w jednej z dzialajacych u nas firm. No wiec w 2010 problem nie zniknie tylko sie nasili. Chodz wedlug zapewnien socjalistow z UE w ramach tzw. strategii lizbonskiej bedziemy daleko przed USA wiec po co sie martwic ;-). Ktos w to wierzy? Odpowiedz Link Zgłoś
komentator REALISTA nieco niedouczony 17.09.04, 20:44 Gość portalu: REALISTA napisał(a): > Z tym deficytem amerykanskim to przesadzasz. Wiekszosc pieniedzy pochodzacych > ze sprzedazy towarow w USA jest tam reinwestowana. Takimi rzeczami straszy >sie wiekszosc absolwentow szkol ekonomicznych w Polsce. Oczywiscie ze USA ciagna na imporcie kapitalu. Ale kapitaly sa kaprysne... Na dodatek USA ciagna bo azjatyckie banki centralne gromadza zielone. Niedlugo bank centralny Japonii bedzie mial 1 z 12 zerami zielonych. Pytanie do kiedy to wszystko moze sie trzymac. >Deficyt budzetu jest oczywiscie grozniejszy. To tak jak z gospodynia domowa, >ktora wydaje wiecej niz zarabia. Kiedys trzeba przestac pozyczac. Ale zawsze >mozna dodrukowac pieniazki i wszystko wroci do normy. Ludzie straca wiekszosc >oszczednosci. Paru cwaniakow nabije sobie kabze a z ekranu beda plynac >zapewnienia o zblizajacej sie stabilizacji. W USA z powodu wydatkow obronnych >i wojennych trzeba troche dodrukowac zielonych wiec i kurs leci w dol. Slusznie ale nie gadajmy o niesamowitym rozwoju w USA. To rozwoj na kredyt, taki rozwoj mozna oceniac jak zacznie sie splacac kredyty na rozwoj. > Otoz przejscie na Euro niczego nie rozwiaze. Z euro bedzie taki sam problem >jak ze zlotym czy nie tak?. Jaki problem? Zniknie problem kursu waluty czyli jeden klopot mniej. >W dodatku tracisz mozliwosc sciagania tzw. podatku > emisyjnego mowiac krotko dodruku pieniedzy. Wtedy beda to robic beduini w > Brukseli, ktorzy wlasnie buduja panstwo federacyjne dzieki "demokratycznym" > wyborom demoludow jewropy. Obecnosc zarowno polskiej jak i zachodnich jest > wskazana bo jesli nawet jewropejczyk z zachodu ukradnie ci zlotowki to aby je > wywiezc musi zamienic je na euro badz zakupic cos w jednej z dzialajacych u >nas firm. No wiec w 2010 problem nie zniknie tylko sie nasili. Chodz wedlug > zapewnien socjalistow z UE w ramach tzw. strategii lizbonskiej bedziemy >daleko przed USA wiec po co sie martwic ;-). Ktos w to wierzy? Spoko, paziwiom uwidim hehe. Wiadomo ze Europa potrzebuje restrukturyzacji i dokona sie ona w ciagu najblizszysch 5 lat. No a USA w tym czasie utonie w dlugach i deficytach, nie wierzysz w to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: http://pamietamy.t [...] IP: 207.248.159.* 17.09.04, 15:47 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mangrove Re:twoje brednie o tanszym splacaniu dlugu IP: *.banklife.com 17.09.04, 20:35 Spodobalo mi sie co napisales o byciu debilem i o kredycie w obcej walucie. 1.Przyklad. $1 = 4 PLN. 2.Przyklad $1 = 3 PLN. Teraz pomysl jak masz komus do oddania $100 to w ktorym przypadku bedzie Cie to wiecej kosztowalo. Pamietaj przy tym, ze zyjesz w Polsce gdzie obowiazujaca waluta jest PLN. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Na slabej walucie nigdzie nie zbudowano .... IP: *.ztpnet.pl 17.09.04, 16:24 z wyjątkiem Japonii? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REALISTA Re: BZDURY!!! IP: 212.160.172.* 17.09.04, 12:04 Nie wiem z jakich ksiazek to wyczytales ale jest dokladnie odwrotnie. Tylko i wylacznie silna waluta stanowi o sile gospodarki. Ale sila wynikajaca z rzeczywistego rozwoju gospodarczego a nie sztucznego umacniania przez podnoszenie stop czy obwieszczania swiatu, ze oto juz jestesmy na "sciezce stabilnego wzrostu". Najpierw prywatyzacja, niskie podtaki i cale pozostale abecadlo wolorynklowe a pozniej silna waluta. Nigdy odwrotnie. Dobre wskazniki o niczym nie swiadcza. Po pierwsze zalezy jak sie liczy to i owo ;-) a po drugie wskazania predkosciomierza i obrotomierza niewiele mowia o stanie silnika. Mogly sie (lub ktos) je popsuc. Zapamietaj raz na zawsze najwazniejszy jest IMPORT nie EKSPORT. Import oznacza, ze masz na tyle wysoko rozwiniety kraj, ze stac cie na lezenie brzuchem do gory i kupowanie wszystkiego u innych. Eksport to wyprzedaz krzesel i stolow z wlasnego domu. Jednak politycy mysla, ze jak sie zacznie sterowac jednym i drugim to sztucznie wymusie sie dobrobyt. I to jest idiotyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZEUS amerykanska rośnie, juz nie tak bardzo, bo zyją na IP: *.bardo-slaskie.sdi.tpnet.pl 17.09.04, 15:03 kredyt!!! 500mld $ na rok to znaczna kwota!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Europejczyk Ból mojej glowy, i reszty mojego ciala!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 17:22 Boliglowo,skoro Cię boli glowa? to do lekarza!!bo czytac Twoich wypocin nie sposób!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baret zabawni ci analitycy, a szczególnie ten co ... IP: *.in.arpadt.pl / *.arpadt.pl 17.09.04, 11:11 ..prognozuje do 3 miejsca po przecinku. Chyba uwierzył w siebie i w swoją moc. Co ciekawe prognozują eur/usd od 1,16 do 1,26 ! Mnie sie wydaję że prognoza jest bardziej prawdopodobna przy 1,16 - bo najwyższy czas by dolar zaczął sie umacniac. Ale umocnienie dolara oznacza osłabienie złotego - i tu jest pewna sprzeczność w prognozach. Przynajniej tak było doyuchczas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REALISTA Re: zabawni ci analitycy, a szczególnie ten co .. IP: 212.160.172.* 17.09.04, 13:16 Na rynku nie funkcjonuje taki czynnik jak najwyzszy czas. ;-) Za to jest swietne czasopismo o takiej nazwie tj. "Najwyzszy CZAS" (www.nczas.com). Polecam. Te wszystkie Wprost, Nesweek, Polityka i inne sa daleko w tyle jesli chodzi o poziom merytoryczny dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: Analitycy: Złoty nabierze mocy IP: *.swipnet.se 17.09.04, 11:42 Jak czytam wybiorcza to mi sie flaki przewracaja kiedy on sie w koncu zajaknie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws_us Re: Analitycy: Złoty nabierze mocy IP: 199.254.162.* 17.09.04, 14:50 Panowie analitycy ekonomii zapewne znaja jezyki obce w stopniu pozwalajacym zrozumienie tego prostego textu z Business Week. by Michael J. Mandel in New York Jun 21 '04. Zycze przyjemnej lektory. The heavyweight economy policy debate over the past two decades has been Reaganomics vs. Rubinomics. Reaganomics Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Analitycy: Złoty nabierze mocy IP: *.ipt.aol.com 17.09.04, 15:47 Artykul , ktory przytoczyles jest interesujacym elementem dyskusji jakkolwiek moim zdaniem autor tego artukulu celowo manipuluje podawanymi przez siebie faktami. Przede wszystkim: era Regana a potem taty Bush'a scisle laczy sie z czasami Clintona o czym nawet sie w tym artykule nie wspomina. Autor co prawda powoluje sie na Rubina ale zupelnie niepotrzebnie utorzsamia Clintona (Wilus Clinton wtedy glownie zajmowal sie Monika Lewinsky zupelnie zaniedbujac sprawy gospodarcze, polityczne, zwlaszcza zewnetrzne) z efektami ekonomicznymi wedlug pomyslu tego pierwszego. Podawanie tez danych ekonomicznych w oderwaniu od polityki jest po prostu niepowazne poniewaz jasnym jest ,ze nawet za cena wysokiego deficytu (ktory bardzo latwo zlikwidowac jak udowodnil to Rubin) warto uzyskac pozycje polityczna na swiecie jaka zdobyl Regan a Wilus Clinton skrzetnie z tego skorzystal. Autor nie wspomina tez o byc moze najwazniejszej sprawie o dziwo laczacej obu politykow: wspierania wielkich korporacji (na ksztalt Rockefelera), ktorych potega siegnie szczytu po wyborach i wtedy naprawde zapachnie depresja poniewaz zostana zniszczone podstawy gospodarki rynkowej w USA i na swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacunio Re: Analitycy: Złoty nabierze mocy IP: *.ipt.aol.com 17.09.04, 15:46 Nie jestem ekonomista ,ale widze ,ze wy tez nie macie duzego rozeznania Po 1wsze USA jest zadluzona wobec swoich wlasnych bankow ,a PL ....?jakim cudem tak sie dzieje ,ze mimo beznadziejnej polityki gospodarczej zloty byl tak mocny ?po 2gie nikt sie nie moze cieszyc jak waluta jest mocna. Amerykanie maja teraz strasznie tani towar ,a polacy za chwile nic nie beda mogli sprzedac .Po3 cie ten niby wzrost spowodowala akcesja z unia i przed tym faktem ludziska zaczeli duzo wiecej kupowac we wszystkich dziedzinach .Zobaczymy co bedzie w pierwszej polowie przyszlego roku mysle ,ze dla dobra pl zloty znacznie sie oslabi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: złotówka Jak to ile będzie kosztowała złotówka?? 1 zł IP: *.cs.bialystok.pl 17.09.04, 16:20 Tyle tych panów we władzach, a nie wiedzą, że 1 zł = 1 zł. Poproszę o fotel Prezesa NBP :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Analitycy: Złoty nabierze mocy IP: *.ztpnet.pl 17.09.04, 16:21 A masz co do tego jakieś wątpliwości? Przypomnij sobie jak złotówka reagowała za zmiany ministrów finansów i zmiany rządu (czy uważasz, że nie było żadnej wyraźnej reakcji?). Uważam że to norma a nie wyjątek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Same wróżki ? Re: Analitycy: Złoty nabierze mocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 17:49 Same wróżki, czy co ? Z taką potęgą gospodarczą, jak POLSKA - wiadomo, jej waluta, czyli złoty MUSI się umacniać !!! Ludzie, nie wierzcie, to brednie. Te spadki kursów walut wobec złotego są tylko chwilowe (przejściowe). Jeżeli macie szmal - kupujcie euro, albo $ (moga być funty i franki szwajc.). Za trzy miesiące zobaczycie ! Afery gospodarcze, komisje śledcze, bezrobocie (kto wierzy w jego spadek w sezonie jagodowo- grzybowym ?), rosnący fiskalizm, coraz większa dziura budżetowa, odchodzący z Polski poważni inwestorzy, panujące złodziejstwo "elit", albo jak kto woli "ludzi trzymających władzę", albo inaczej "mafii", chwiejny, słaby i nie wiadomo jaki rząd (czyt." "rzont"), itd. ... W tych warunkach złoty ma się umacniać w sposób trwały ? Koniec. Gratuluję wiedzy "analitykom". Cześć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Analitycy: Złoty nabierze mocy IP: *.ztpnet.pl 17.09.04, 18:12 Czy żyjesz na księżycu? Bo opisany stan nijak do sytuacji gospoarczej Polski nie przystaje. A siła waluty nie wynika wprost z siły i dynamiki gospodarki. Japonia przez cały okres boomu gospodarczego miała bardzo słabą walutę. I nie przeszkodziło to im zbudować potęgę gospodarczą z dna w jakim była to gospodarka w 1945 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawdziwek Re: Analitycy: Złoty nabierze mocy IP: *.53-201-80.adsl.skynet.be 17.09.04, 18:27 Może mi ktoś wytłumaczy dla mnie rzecz paradoksalną. Jeżeli rolnicy dostaną dopłaty z UE, czyli pieniądze dodatkowe z zewnątrz, to moim zdaniem jest to dodatkowy dochód. A to oznacza że ilość pieniądza w kraju powinna być większa o tą dopłatę. Jak rozumiem z artykułu, to te euro będzie wymienione na złotówki, czyli faktycznie ilość pieniądza będzie ta sama. To oznacza, że faktycznie dla ludzi nic się nie zmieni, będzie tak,jakby tych pieniędzy nie było. POdobne zjawisko występuje przy prywatyzacjach. Jedynym skutkiem globalnym tego jest inflacja, która wymaga przeciwdziałania w postaci wzrostu oprocentowania kredytow. Jeżeli to jest tak, to nie dziwię się osiągnięciom ekonomicznym.POzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LastBoyScout Re: Analitycy: Złoty nabierze mocy IP: *.proxy.aol.com 17.09.04, 20:07 Piotrze. Doplaty sa w euro ale rolnicy dostana wyplaty w zlotowkach a wiec rzad nie chcac drukowac dodatkowych zlotowek bedzie musial zlotowki kupic na rynku jeszcze bardziej wzmacniajac wartosc polskiej waluty, mimo, ze tak jak mowisz jej ilosc na rynku pozostanie ta sama. Nie licz jednak na to, ze pojawi sie jakakolwiek ilosc dodatkowych pieniedzy poniewaz Polska wbrew rzadowej propagandzie DOPLACI do Unii a wiec w efekcie bedzie musiala kupic euro oslabiajac w ten sposob zlotowke. Wszystko powyzsze jest jednak zaslona dymna wobec tego o co naprawde chodzi Balcerowiczowi..... Pamietasz niezapomniany i powoli juz kultowy serial o Nikodemie Dyzmie? Tam jest dokladnie opisany caly scenariusz rozwoju sytuacji w Polsce w najblizszym czasie. Rolnicy omamieni mozliwoscia sprzedazy swoich produktow na duzo wiekszym bo europejskim rynku i dodatkowo oglupieni tak wysokimi cenami skupu oczywiscie zgodzili sie na doplaty jednoczesnie przyjmujac unije zasady funkcjonowania rolnictwa. Co to PRAKTYCZNIE oznacza? Ano oznacza, ze przyjeli unijne ceny srodkow produkcji i dopuscili europejska "konkurencje" wspomagana doplatami ponad 50% wyzszymi niz oni dostana od polskiego rzadu. Efekt? ZERO SZANS na konkurowanie z rolnikeim francuskim, niemieckim czy belgijskim. Moznaby powiedziec, ze polscy rolnicy beda mogli zanizyc ceny, standarty produkcji zywnosci lub sprzedac swoja produkcje w swiat aby pokonac konkurencje. Powiedziec tak mozna , zrobic tak nie mozna bo Unia nam na to nie pozwoli.... Czym to sie skonczy ? Ano Dyzmami i nedza na ulicach polskich miast i Bog raczy wiecej czym wiecej jezeli spojrzec by w podreczniki historii .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogacz Re: Analitycy: Złoty nabierze mocy IP: *.proxy.aol.com 17.09.04, 19:54 kiedy wrescie bedzie zlotowka wymienialna w calej unii???? Odpowiedz Link Zgłoś
komentator A nie jest??? 17.09.04, 20:34 Gość portalu: bogacz napisał(a): > kiedy wrescie bedzie zlotowka wymienialna w calej unii???? Zlotowka jest wymienialna. Jesli chodzi ci o to ze nie w kazdym exchange ja trzymaja to inne sprawa, tak jest ze wszystkimi malymi walutami. To sie samo rozwiaze jak zlotowka zniknie hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel-l Re: A nie jest??? IP: 213.17.165.* 20.09.04, 12:53 Gość portalu: Prawdziwek napisał(a): > Może mi ktoś wytłumaczy dla mnie rzecz paradoksalną. Jeżeli rolnicy dostaną > dopłaty z UE, czyli pieniądze dodatkowe z zewnątrz, to moim zdaniem jest to > dodatkowy dochód. A to oznacza że ilość pieniądza w kraju powinna być większa o > > tą dopłatę. Jak rozumiem z artykułu, to te euro będzie wymienione na złotówki, > czyli faktycznie ilość pieniądza będzie ta sama. To oznacza, że faktycznie dla > ludzi nic się nie zmieni, będzie tak,jakby tych pieniędzy nie było. Od dawna o tym mówię. Rolnicy dostaną złotówki zabrane w podatkach innym grupom zawodowym. Tylko na koncie NBP urośnie górka Euro i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś