Dodaj do ulubionych

24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 2003 r.

IP: *.union01.nj.comcast.net 25.09.04, 02:36
Nie widze tutaj problemu. Jezeli firmy nie zarabjaja tyle zeby sie utrzymac
no trzeba je zamknac i tyle. Jak mi na zycie nie starczy to mi sie nie
wydaje zeby mi rzad pomogl, bo mam ochote na szampana i nowego mercedesa.
Zamknac trzeba te kopalnie, huty stali, stocznie itd.
Obserwuj wątek
    • Gość: sun Re: 24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 2003 r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 02:53
      To dosc duzo. Wlasciwie wychodzi niezla kasa na 1 pracujacego w Polsce
      obywatela. Zastanawiajace ze to kolejny rok, kiedy rzad laduje kase w gornictwo,
      hutnictwo i stocznie. Moze warto pomyslec o zamknieciu albo chociaz o jakiejs
      sensownej restrukturyzacji (czytaj: wywaleniu nierobow). Powiedzmy, taka kolej.
      Syf na maksa i korniki, ale co roku wyciagaja lape po forse. Zastanawiajace, na
      co te pieniadze ida, bo na pewno nie na poprawe jakosci uslug czy inne
      przyziemne sprawy. Polskie gornictwo to jakis skansen wiec szkoda slow.
      Natomiast stocznie podobno mialy na siebie zarabiac??? Moze dofinansujmy FSO
      bedzie chociaz jakis pozytek... albo sluzbe zdrowia. Na zdrowie nam wyjdzie
      bardziej niz wywalenie kasy na gornikow.
      Chcialbym kiedys przeczytac jakiegos newsa, np. "Polskie samochody podbijaja
      Ukraine" bo o Niemcach to juz nie marze... albo "ZUS spłacic wszystkie
      zobowiązania wobec OFE" albo nawet "Bezrobocie w Polsce spadlo do 1 miliona !".
      Niestety, obawiam sie, ze nie bede mial 3 życ.
      • Gość: do_prywatnejKiesze Re: Z tego 20 mld zł przepompowano do prywatnych . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 22:36
        Polską gospodarkę gubi panujący złodziejski system ekonomiczny, polegający
        na kierowaniu strumieni pieniędzy do prywatnych kieszeni rozmaitych
        uprzywilejowanych nieuków, z których nie ma żadnego pożytku.
        Gdyby ci ponad miarę uposażeni goście byli warci takich płac, to Polska
        kwitłaby gospodarczo.
        • Gość: Andrzej SLD UP = bieda i bezrobocie - macie co chcieliście IP: *.proxyplus.cz / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.09.04, 14:32

          SLD UP = bieda i bezrobocie - macie co chcieliście!

          Jeszcze wami troche porządzą, tak więc przygotujcie
          sie na więcej tego typu wiadomości.
          • Gość: gall Re: SLD UP = bieda i bezrobocie - macie co chciel IP: 213.17.178.* 26.09.04, 22:00
            W Polsce nie doczekaliśmy się partii która by sprawiedliwie rządziła. Prawo
            które obecnie obowiązuje nie nakłada dostatecznych kar na polityków aby mieli
            świadomość że " przekrętów nie wolno robić". Robią to - wpadają płotki a REKINY
            nadal pływają i pływać będą. Smutne ale za to płaci społeczeństwo. Dlatego czy
            rządzi lewica albo prawica mamy takie same bagno. TYLKO DOBRE PRAWO ZMUSI TEN
            KRAJ ŁAPÓWKARZY I LICHWIARZY do praworządności. A tego politycy nie
            zrobią ,więc kto ma to zrobić? MY społeczeństwo które jeszcze zdrowo myśli i
            nie szczuje Platformą albo SLD. To do dzieła
    • Gość: zupi Re: Dziadostwo, a nie rządy IP: *.anacron.pl 25.09.04, 06:06
      Większość obecnych posłów to byli solidaruchy, a oni wiadomo, rozumem soę nie kierują. Pompowanie kasy w górnictwo, to zwykły bandytyzm. Lepiej byłoby całą tę kasę przeznaczyć na służbę zdrowia i szkolnictwo. Pożytek byłby dużo większy.
      • Gość: to ja przyczyna jest prosta - pielegniarki, lekarze, IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.09.04, 06:47
        nauczyciele, policjanci nie rozbijaja srubami szyb panu premierowi. Okazuje sie,
        ze zwykly bandytyzm moze byc sposobem na zycie, i to dobre.
        Od Mazowieckiego do Belki - nikt nie powiedzial prawdy - kopalnie, huty, zklady
        pracy its musza byc zamkniete, albo zaczac na siebie zarabiac.
        W bylym ORWO a czasow komuny pracowalo 15 tysiecy ludzi. Pozjednoczeniu Niemiec
        zaklad odchodzono do kilkuset ludzi. Czemu w Polsce jest wiecej gornikow niz w
        calej Europie Zachodniej? Komu jest potrzebny wegiel kilkakrotnie drozszy niz
        ukrainski, syberyjski, chinski, australijski czy poludniowoafrykanski?
      • Gość: mm Re: Dziadostwo, a nie rządy IP: *.chello.pl 25.09.04, 11:49
        Większość obecnych posłów to aktualni komuniści i byli partyjni. Bo gdyby nie
        byli większością to by nie mógł powstać rząd Millera i utrzymać się rząd Belki.
        Mylą ci się najprostsze pojęcia
      • Gość: Hh Re: Dziadostwo, a nie rządy IP: *.vline.pl 26.09.04, 14:18
        Człowieczku z małym muzgiem ,czytałeś to co napisałeś?,Nie pamiętasz już kto w
        ostatnich wyborach miał ponad 40 % głosów i komu urosły gruszki na wierzbie?Kto
        teraz rządzi i kto daje górnikom,hutnikom i innym nie powiem nierobom bo ci
        ludzie pracują ,ale po co jeśli generują tylko straty?
        Walnij głową w ścianę może cię oświeci.
    • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: 24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 2003 r IP: *.pl / *.enterpol.pl 25.09.04, 06:51
      CO ciekawe najwiecej kasy pcha sie w firmy w najbogatszych województwach np.
      mazowieckie, slaskie. Za te 24 mld zl daloby sie zbudowac autostrady.
    • Gość: Bogusław Re: 24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 2003 r IP: *.238.98.236.adsl.inetia.pl 25.09.04, 08:02
      A ile ukradli ci co przy władzy i ludzmi z nimi zwiazanymi?
      Podejrzewam,że te 24 miliardy to pecha.
      • jacekm22 Re: 24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 2003 r 25.09.04, 08:33
        Niestety taka "pomoc" ma spoleczne poparcie . Dla wiekszosci polakow jest
        oczywiste , ze to wlasnie panstwo powinno ratowac te w/w socjalistyczne
        molochy.Poziom podstawowej wiedzy ekonomicznej ( i nie tylko) wiekszosci
        polakow jest tak porazajaco niski , ze nie zauwaza sie ze utopione pieniadze
        pochodza z podwyzek akcyz , podatkow ,pozyczek itd. , czyli posrednio przez nas
        wszystkich finansowane .
        • darr.darek Zgadza się , tak właśnie jest !!!! 25.09.04, 10:51
          jacekm22 napisał:
          >Niestety taka "pomoc" ma spoleczne poparcie . Dla wiekszosci polakow jest
          >oczywiste , ze to wlasnie panstwo powinno ratowac te w/w socjalistyczne
          >molochy.Poziom podstawowej wiedzy ekonomicznej ( i nie tylko) wiekszosci
          >polakow jest tak porazajaco niski , ze nie zauwaza sie ze utopione pieniadze
          >pochodza z podwyzek akcyz , podatkow ,pozyczek itd. , czyli posrednio przez nas
          >wszystkich finansowane .

          Potem nawet nie dziwi to, że do parlamentu wybierani są durnie albo złodzieje.
          To znaczy, i czerwony dureń o "trzeciodrogowych pomysłach w gospodarce"
          (nieważne czy z SLD, czy LPR, PiS, AWS, czy z PSL lub Samoobrony) i czerwony
          złodziej proponują dokładnie te same rozwiazania :
          - zwiększenia udziału państwa w gospodarce ;
          - podnoszenia wydatków budżetowych ;
          - "nadzoru" nad gospodarką "wolnorynkową"(w dużym cudzysłowie) .

          Pytanie tylko czy lepszy jest czerwony dureń, który plecie te bzdury z
          prostacką pewnością siebie i zawsze potrafi zakończyć jakąś mantrą
          typu "balcerowicz musi odejść", czy lepszy jest czerwony złodziej, który nie
          wierzy w ani jedną brednię klepaną w rządzie i parlamencie, za to organizuje
          kilka lat naprzód SYSTEM CZERWONEGO ZŁODZIEJSTWA.
          Biorąc pod uwagę, że ten sam debil potrafi być i jednym i drugim, to jedynym
          wyjściem jest bądź jako takie wyedukowanie ogłupionego, zsocjalizowanego
          społeczeństwa (nie do wykonania przez kilka pokoleń), albo wyeliminowanie
          d***kracji pozwalającej durniom i menelom wybierać swoich przedstawicieli do
          parlamentu.
          • Gość: ewa Re: Zgadza się , tak właśnie jest !!!! IP: *.proxy.aol.com 25.09.04, 18:21
            Ktos napisal: "jedynym wyjściem jest bądź jako takie wyedukowanie ogłupionego,
            zsocjalizowanego
            społeczeństwa (nie do wykonania przez kilka pokoleń), albo wyeliminowanie
            d***kracji pozwalającej durniom i menelom wybierać swoich przedstawicieli do
            parlamentu."
            A jak juz te re-edukacje lub "nie-demokracje" osiagniemy to witaj gospodarko
            bananowa zarzadzana przez oficera CIA (jak Irak), managera amerykanskiej
            korporacji (jak Afganistan)lub absolwenta amerykanskiej szkoly wojskowej (jak
            Chile pod Pinochet'em).
            • darr.darek Re: Zgadza się , tak właśnie jest !!!! 25.09.04, 19:43
              Gość portalu: ewa napisał(a):
              >Ktos napisal: "jedynym wyjściem jest bądź jako takie wyedukowanie ogłupionego,
              >zsocjalizowanego
              >społeczeństwa (nie do wykonania przez kilka pokoleń), albo wyeliminowanie
              >d***kracji pozwalającej durniom i menelom wybierać swoich przedstawicieli do
              >parlamentu."

              >A jak juz te re-edukacje lub "nie-demokracje" osiagniemy to witaj gospodarko
              >bananowa zarzadzana przez oficera CIA (jak Irak), managera amerykanskiej
              >korporacji (jak Afganistan)lub absolwenta amerykanskiej szkoly wojskowej (jak
              >Chile pod Pinochet'em).

              1. Chile bez Pinocheta BYŁOBY dziś jednym z najbiedniejszych krajów Ameryki
              Płd. (w początku lat 70-tych, już było jednym z najbiedniejszych) i dodatkowo
              bandy jakie namnożyłyby się w tym kraju, sprawiałyby, że dzisiejsza Kolumbia
              (sumarycznie na dziś dziesiątki tysięcy zabitych przez gangi narkotykowe)
              jawiłaby się Chilijczykom jako oaza spokoju. Tak byłoby !

              A DZIŚ JEST w Chile tak, że jest to jeden z najbogatszych krajów Ameryki Płd.
              (wyprzedziło Argentynę - mimo, że 30 lat temu byli kilka razy biedniejsi) i
              jest to DZIŚ jeden z NAJBARDZIEJ STABILNYCH politycznie krajów Ameryki Płd. .
              Pewnie nie wiedziałaś tego ? Prawda ?

              Gdyby w Iraku, Afganistanie i paru innych krajach azjatyckich i afrykańskich
              administrowanych niegdyś (bądź z szansami na administrowanie) przez Anglików,
              nadal byli adminstratorami ci "oficerowie" (jak ich tam nazywasz - a to nie
              służby specjalne były kolonizatorami), to te kraje nie znałyby nędzy, a
              satrapowie tacy jak Saddam, Bokassa, Pol Pot itp. nigdy nie mieliby szansy na
              wciąganie w nędzę tych "swoich" narodów.

              Ty pewnie uważasz, że każdy kraj powinien mieć szansę na "samostanowienie" ?
              I każdy dureń jak Saddam, Kadafi, Arafat, ajatollachowie, Bokassa, Pol Pot,
              Lenin, Stalin, Bierut, Goułka, powinien mieć szansę na porządzenie sobie u
              siebie . Tak ? A co, nie se u "siebie" porzadzą swoimi baranami, tak ?
              Tylko tak, koniec końców, chciało by się zamieszkać w bogatszym kraju, prawda ?
              Jakoś tą "prawdę" docenia i Irakijczyk i Afgańczyk i Polak i Ruski itd.itd., i
              wszyscy oni jakoś starają się do tych niedobrych "kolonizatorów" wyjeżdżać.
              Prawda ?
              • Gość: Janek Cud gospodarczy Pinocheta IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.04, 21:53
                Tutaj:
                www.prawica.net/modules.php?name=News&file=article&sid=749
                • Gość: ewa Re: Cud gospodarczy Pinocheta IP: *.proxy.aol.com 27.09.04, 00:45
                  Czy nie uwaza Pan ze autor panegiryku o Pinochet'cie - doradca generala - moze
                  czuc sie wspolodpowiedzialny za rzady generala a wiec subiektywny w swojej
                  ocenie?
              • Gość: ewa Re: Zgadza się , tak właśnie jest !!!! IP: *.proxy.aol.com 27.09.04, 00:38
                Bedzie troche dluga poczta. Prosze o cierpliwosc.

                Mieszka sie w bogatym kraju.

                Ma sie tez dostep do wynikow badan nad nierownym rozwojem ekonomicznym w
                swiecie i robi sie wlasne badania. Wyniki, cudze i wlasne, sa jednoznaczne:
                kraje mniej rozwiniete doswiadczaja najszybszego rozwoju kiedy ich kontakty z
                bardziej rozwinietymi krajami sa regulowane. Potwierdza to nawet byly dyrektor
                World Bank i laureat Nobla w ekonomii, J. E. Stiglitz, ktorego ksiazka o
                globalizacji niedawno ukazala sie w jezyku polskim.
                Nie wiemy gdzie byloby Chile bez CIA i Akademii Ameryk. To tak jak oskarzanie
                sovieckiego komunizmu za polskie zapoznienie wobec Hiszpanii: chwytliwe ale nie
                moze miec uzasadnienia w faktach a modele teoretyczne wciaz czekaja na
                skonstruowanie.
                Wiekszosc Irakijczykow, Afganczykow, Polakow i Rosjan ktorzy byli ankietowani
                ma w nosie czy ich kraj jest suwerenny czy nie. Oni chca zyc w dobrze
                rzadzonych krajach. Od czasow Rewolucji Francuskiej wiadomo, ze to jest mozliwe
                tylko w warunkach wzglednej suwerennosci panstwowej u ktorej zrodel lezy
                suwerennosc spoleczenstwa. Haslo "wolnosc, rownosc i braterstwo" nijak nie daje
                sie pogodzic z zaleznoscia od obcych lub odbieraniem praw obywatelskich
                niektorym czlonkom spoleczenstwa. O pierwszym przekonali sie Anglicy i Francuzi
                w ich koloniach a teraz przekonuja sie Amerykanie w Iraku i Afganistanie. O
                drugim przekonali sie Anglicy i Amerykanie kiedy odmawiali praw obywatelskich
                biednym i kobietom. To samo dotyczy sowieckich komunistow odmawiajacych praw
                obywatelskich prywatnym wlascicielom kapitalu.

                Ten dlugi wyklad sluzy unaocznieniu jak skomplikowanym konceptem
                jest "samostanowienie". O ludziach, ktorzy wrzucaja do jednego worka Bokasse i
                Lenina mowi sie ze sa "running mouth", wyglaszaja co im slina a nie umysl
                przynosi na jezyk. Mozna i tak ale ja wypraszam sobie przypisywanie mi
                twierdzen ktorych nie wyglosilam.
                • darr.darek Re: Zgadza się , tak właśnie jest !!!! 27.09.04, 10:20
                  Gość portalu: ewa napisał(a):
                  > Bedzie troche dluga poczta. Prosze o cierpliwosc.
                  > Mieszka sie w bogatym kraju.
                  > Ma sie tez dostep do wynikow badan nad nierownym rozwojem ekonomicznym w
                  > swiecie i robi sie wlasne badania. Wyniki, cudze i wlasne, sa jednoznaczne:
                  > kraje mniej rozwiniete doswiadczaja najszybszego rozwoju kiedy ich kontakty z
                  > bardziej rozwinietymi krajami sa regulowane.

                  "Regulowane" ? Co to znaczy ? Ja się tylko domyślam, że chodzi o starą
                  śpiewkę "lewicowców gospodarczych"(w skrócie : czerwonych), że muszą istnieć
                  właściwe urzedy nadzorujące gospodarkę i sferę ceł.

                  Czy szybki rozwój gospodarek Koreii Połudn., Tajwanu, Hong-Kongu, Chile,
                  powojennych Niemiec, wprowadzonych na tory "wilczego" kapitalizmu ChRL,
                  potwierdza tezę o jakowychś dobroczynnych skutkach owej "regulacji" ?

                  Czy, z kolei, wolniejszy rozwój i wynikające stąd późniejsze zacofanie
                  gospodarek Koreii Północnej, Chin komunistycznych, Argentyny, powojennych
                  Niemiec wschodnich, pozostałych krajów socjalistycznych z Europy Wsch.,
                  potwierdza tezę o negatywnych skutkach ... niedoboru owej "regulacji" ?

                  >Nie wiemy gdzie byloby Chile bez CIA i Akademii Ameryk. To tak jak oskarzanie
                  >sovieckiego komunizmu za polskie zapoznienie wobec Hiszpanii: chwytliwe ale nie
                  >moze miec uzasadnienia w faktach a modele teoretyczne wciaz czekaja na
                  >skonstruowanie.

                  Historia nie zajmuje się rozważaniami "co by było gdyby", za to ekonomia, jak
                  najbardziej zajmuje się takimi rozważaniami.
                  Ludziom "NIE WIDZĄCYM (naukowego) potwierdzenia" negatywnych skutków etatyzmu w
                  stylu soweckim, na gospodarki objęte tym systemem soweckim, można co najwyżej,
                  odpowiedzieć, że są ... niewidomi (też naukowo). Akurat ta dziedzina etatyzmu w
                  stylu soweckim, dostarczyła (tak w czasie trwania jak i po upadku) tak
                  niezbitych dowodów empirycznych hamowania rozwoju, że niedostrzeganie tych
                  dowodów dowodzi jedynie naukowej ślepoty. Dla "chcących widzieć" polecam na
                  początek jedynie porównywanie "parami" różnic rozwoju :
                  - RFN i NRD;
                  - Koreii Połudn. i KRLD;
                  - ChRL (głównie z czasów przedkapitalistycznych - do lat 80-tych) i Tajwanu;
                  - wspomnianej Hiszpanii i Polski w okresie 1945-1990;
                  - Węgier lub Czech w porównaniu do Austrii w okresie 1945-1990;
                  - oraz ... brak JAKIEGOKOLWIEK przykładu szybszego rozwoju gospodarki etetyzmu
                  w stylu soweckim w porównaniu z porównywalną gospodarką o bardziej liberalnym
                  gospodarczo kształcie.

                  >Wiekszosc Irakijczykow, Afganczykow, Polakow i Rosjan ktorzy byli ankietowani
                  >ma w nosie czy ich kraj jest suwerenny czy nie. Oni chca zyc w dobrze
                  >rzadzonych krajach. Od czasow Rewolucji Francuskiej wiadomo, ze to jest mozliwe
                  >tylko w warunkach wzglednej suwerennosci panstwowej u ktorej zrodel lezy
                  >suwerennosc spoleczenstwa.

                  Co to jest suwerenność społeczeństwa ?
                  Znane jest pojęcie suwerenności państwa, w tym państwa narodowego. To z kolei,
                  nie jest warunkiem szybkiego rozwoju, bo np. Hong-Kong jest przykładem
                  szybkiego rozwoju kraju zależnego od (obcej kulturowo) Wlk.Brytanii.
                  Również szybki rozwój okupowanych państw jak powojenne Niemcy i Japonia daje
                  przykład, że państwo podległe może się szybko rozwijać.
                  Przykładem na brak dobroczynnego wpływu samostanowienia jest los państw
                  postkolonialnych po "wyzwoleniu od kolonistów" : olbrzymie, narastające różnice
                  poziomu życia mieszkańców państw postkolonialnych w porównaniu do mieszkańców
                  owych, dawnych państw kolonizujących.

                  >O drugim przekonali sie Anglicy i Amerykanie kiedy odmawiali praw obywatelskich
                  >biednym i kobietom.

                  Wybacz, ale powtarzasz lewacką bzdurę. Mogę to rozwinąć jeśli chcesz.

                  • Gość: ewa Re: Zgadza się , tak właśnie jest !!!! IP: *.proxy.aol.com 27.09.04, 22:40
                    Srodowiska do niedawna promujace brak panstwowej regulacji ekonomii zaczynaja
                    promowac regulacje; profesor Sachs, tworca polskiej terapii szokowej takze.
                    Przyklady przytoczone w poczcie wymagaja ekonomiczno-politycznej analizy
                    (istnieja takowe) w skali systemu swiatowego. Operowanie tymi przykladami w
                    skali historycznej (ostatnie polwiecze) jest chwytliwe ale demagogiczne, tak
                    samo jak operowanie epitetami ("lewacka bzdura", "niewidomi").

                    Suwerennosc spoleczenstwa dotyczy zrodel legitymizacji wladzy. Przed rewolucja
                    francuska wladza pochodzila od boga: monarcha byl wykonawca woli boga wiec byl
                    niezalezny od ludzi ktorymi rzadzil. Po rewolucji zachod przestawil sie na
                    obywateli jako zrodlo wladzy. "No taxation without representation" - naczelne
                    haslo rewolucji amerykanskiej - ma swoje zrodlo we wspolczesnym pojmowaniu
                    panstwa jako organu artykulujacego interesy obywateli. Szkopul jest w tym jak
                    definiujemy obywateli. Pomyslow bylo i jest wiele - narod, mezczyzni, klasa - w
                    zaleznosci od historycznej sciezki danego spoleczenstwa. Tak jak ja uzywam tego
                    sformulowania, suwerennosc spoleczenstwa dotyczy tego czy i do jakiego stopnia
                    clasy, grupy statusowe i partie polityczne maja wplyw na decyzje panstwa, bez
                    wzgledu na istniejacy system polityczny. Zalezy to od wielu czynnikow
                    wewnetrznych i zewnetrznych. Z tych ostatnich najwazniejszym jest STOPIEN i
                    RODZAJ zaleznosci panstwa od obcych wplywow.

                    Co do reszty poczty darr.darek: propagandy zmieniaja sie w zaleznosci od cyklow
                    ekonomicznych i sytuacji politycznych. Szkoda Panskich mozliwosci
                    intelektualnych i entuzjazmu na bronienie jednej z przemijajacych propagand.
                    Renesansowy neo-liberalism ustapil miejsca merkantylizmowi, neo-liberalizm
                    swietego przymierza zostal odeslany w niebyt przez sowiecki komunism i welfare
                    state. Jednym z problemow ekonomii tak jak ona jest teraz uczona na wiekszosci
                    uniwerkow jest to ze nie uwzglednia historii i sociologii. W rezultacie pracuje
                    nad abstrakcyjnymi modelami, niewatpliwie slusznymi gdyby spoleczenstwa
                    skladaly sie z robotow, ale szkodliwymi dla wiekszosci zywych obywateli.

                    Zdaje sie ze to koniec naszej wymiany: przez kilka nastepnych tygodni nie bede
                    mogla polaczyc sie z Wyborcza.
                    • darr.darek dlaczego kobiety nie nadają się do RZĄDZENIA 28.09.04, 10:13
                      Gość portalu: ewa napisał(a):
                      >Suwerennosc spoleczenstwa dotyczy zrodel legitymizacji wladzy. Przed rewolucja
                      >francuska wladza pochodzila od boga: monarcha byl wykonawca (..)
                      >Szkopul jest w tym jak
                      >definiujemy obywateli. Pomyslow bylo i jest wiele - narod, mezczyzni, klasa - w
                      >zaleznosci od historycznej sciezki danego spoleczenstwa. Tak jak ja uzywam tego
                      >sformulowania, suwerennosc spoleczenstwa dotyczy tego czy i do jakiego stopnia
                      >clasy, grupy statusowe i partie polityczne maja wplyw na decyzje panstwa

                      Te klasy i inne grupy społeczne ZAWSZE miały jakiś wpływ nawet na monarchę.
                      Piszesz o ustroju politycznym i tworzysz z tego niepotrzebne rozwodzenie się i
                      tworzysz do tego niepotrzebną terminologię ("suwerenność społecz."), która z
                      punktu widzenia rozważań ekonomicznych nie jest podstawowym czynnikiem w
                      rozważaniach o efektywności gospodarczej.

                      >Co do reszty poczty darr.darek: propagandy zmieniaja sie w zaleznosci od cyklow
                      >ekonomicznych i sytuacji politycznych. Szkoda Panskich mozliwosci
                      >intelektualnych i entuzjazmu na bronienie jednej z przemijajacych propagand(..)
                      > Przyklady przytoczone w poczcie wymagaja ekonomiczno-politycznej analizy
                      > (istnieja takowe) w skali systemu swiatowego. Operowanie tymi przykladami w
                      > skali historycznej (ostatnie polwiecze) jest chwytliwe ale demagogiczne

                      I tu Ewo, jak wiele kobiet, nie posługując się pragmatyzmem wchodzisz w
                      rozważania, które tworzą obiegowe opinie o "naukowych mędrkach-półgłówkach".

                      Dla Ciebie oczywista nieefektywność etatyzmu sowieckiego, która stała się
                      podstawą DZIAŁAŃ zmieniających oblicze Świata (decyzja Reagana o
                      zintensyfikowaniu zimnej wojny, wygranie zimnej wojny, eliminacja etatyzmu
                      sowieckiego na rzecz bardziej efektywnych systemów ekon.) dla Ciebie ta
                      oczywistość jest tylko przyczynkiem do "dłuższych badań" i "tworzenia modelu".
                      Wiesz, że to jest nawet wesołe.
                      Zaczynam rozumieć konserwtywny stosunek Korwina-Mikke do sprawowania władzy
                      przez kobiety (choć najbardziej chwali rządy Margaret Thatcher) - z punktu
                      widzenia ludzi czynu, takich jak Pinochet, Reagan, Thatcher, takie czcze
                      gadanie jest tylko jałową paplaniną. Zdajesz sobie z tego sprawę ?

    • za_morzem misz-masz 25.09.04, 08:18
      co to jest misz masz?
      • Gość: to ja Re: misz-masz IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.09.04, 09:50
        mishmash /"mI<longs>ma<longs>/ n. & v. Also mish-mash.L15. [Redupl. of MASH
        n.1]A n. A confused mixture; a medley, a hodgepodge, a jumble. L15.C. THUBRON He
        began to reminisce in a mishmash of German and English.J. IRVING It was
        a..mishmash of the parts that were still serviceable.B v.t. Make a mishmash of;
        throw into confusion. L17.
    • dwpp Re: 24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 2003 r 25.09.04, 08:39
      A tam gdzie są zyski oddaje sie w prywatne ręce.Np zaopatrzenie Orlenu z
      Ciechu do prywatnej spółeczki.I jeszcze pewnie dorobiono do tego teorie ,że
      jest to bardziej opłacalne zeby wszystko na pokaz sie zgadzało.
    • dwpp Re: 24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 2003 r 25.09.04, 08:40
      Ciekawe ile wyciagnęło w formie dywidend?
    • wasniewski Re: 24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 2003 r 25.09.04, 08:50
      "Zamknac trzeba te kopalnie, huty stali, stocznie itd."
      Idiotyzm wypowiedzi równy sposobie rządzenia SLD, akurat przyjrzałem się
      dotacjom dla górnictwa. W rubryce pomoc na pokrycie bieżących strat jest 0.
      Najwyższa kwota, pomoc na pokrycie strat nadzwyczajnych art.7. W rubryce tej
      się mieści a)usuwanie szkód górniczych b)rekultywacja terenów pogórniczych,
      główna jednak rubryką jest "Finansowanie kosztów wynikających z przepisów
      administracyjnych, prawnych lub podatkowych". Finansowanie budowy fontann,
      przejśc podziemnych itp. zadań zwiazanych z restrukturyzacją górnictwa. Może
      budowa fontanny jest nieodzowna, ale finansowanie jej z funduszu
      restrukturyzacji górnictwa, by udowodnić nieopłacalność górnictwa to czyn,
      który powinien byc ścigany przez prokuraturę.
      W dodatku ta pomoc publiczna składa się z takich pozycji jak zaniechanie poboru
      wypłat z zysku, zamiana wierzytalności na akcje. Nietrudno sie zorientować, że
      po zlikwidowaniu kopalń pozycje te przestaną istnieć. Nic sie nie mówi ile
      pieniędzy wpompowano za szkolenia, refinansowanie kosztów dla pracodawców,
      zwrot kosztów utworzenia nowego miejsca pracy itp. bardzo mądre posunięcia dla
      przeróżnych przedsiębiorców, akurat nie zwiazanych z górnictwem i hutnictwem.


    • Gość: babariba synek mały, który napisał ten tekst... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 25.09.04, 09:02
      ...nie widzi jednego ZASADNICZEGO związku między różnymi faktami. Zoboaczył jedno drzewo i o całym lesie się wymądrza. Jeśli nawet rząd wpompował na rynek taką kasę, to producent, a potem sprzedawca pomidorów (to tak dla przykładu tylko - zapłaci podatki). Jeżeli konsumenci (potencjalni choćby) tych pomidorów ich nie kupią, zadnych podatków nie będzie, bo żadnych dochodów nie będzie. I ruch w interesie będzie żaden.
      Dla takich mądrych, jak pa cytowany redaktor mam propozycję wredną, niech otworzy taki jedny z drugim takie coś, zaangażuje w to dużą i WŁASNĄ kase i zobaczy sobie jak to pracuje, a potem niech się wymądrza.
      • darr.darek jak mały Kazio wyobraża sobie gospodarkę 25.09.04, 11:06
        Gość portalu: babariba napisał(a):
        >...nie widzi jednego ZASADNICZEGO związku między różnymi faktami. Zoboaczył jed
        >no drzewo i o całym lesie się wymądrza. Jeśli nawet rząd wpompował na rynek tak
        >ą kasę, to producent, a potem sprzedawca pomidorów (to tak dla przykładu tylko
        >- zapłaci podatki). Jeżeli konsumenci (potencjalni choćby) tych pomidorów ich n
        >ie kupią, zadnych podatków nie będzie, bo żadnych dochodów nie będzie. I ruch w
        >interesie będzie żaden.

        Czyli lewackiego bredzenia ciąg dalszy.
        A kapitalizm posługuje się procedurami księgowymi, aby można było zawsze
        wyliczyć, czy coś jest OPŁACALNE czy NIE.

        Zgodnie z Twoją, głupawą (a jakże rozpowszechnioną!) teorią, to właściwie
        złodziej i defraudator pieniędzy robią dobrze, bo "wydadzą tą kasę na
        poniesienie sprzedaży w jakichś tam sklepach i salonach". Jak dobrze jest ...
        rozpieprzyć 24mld zł. to 10 razy lepiej jest rozpieprzyć 240mld złotych I
        WŁAŚNIE CZERWONI TO ROBIĄ - ROZPIEPRZAJĄ NA DURNE CELE "POMOCOWE" I UTRZYMANIA
        PÓŁMILONOWEJ ARMII URZEDNIKÓW ... ok. 350 mld PLN (ok. 50% PKB idzie na podatki
        i zus).

        >Dla takich mądrych, jak pa cytowany redaktor mam propozycję wredną, niech otwor
        >zy taki jedny z drugim takie coś, zaangażuje w to dużą i WŁASNĄ kase i zobaczy
        >sobie jak to pracuje, a potem niech się wymądrza.

        Zgodnie z Twoją głupawą teorią, najlepiej przystosowany do kierowania
        gospodarką byłby pan Mietek prowadzący sieć straganów.

        A tacy mądrzy, rządzący Anglosasi potrafili pałować i w Anglii i w USA
        luddystów rozbijających maszyny tkackie w XIXwieku. Mimo, że luddyści to byli
        przedsiębiorcy, którzy "po swojemu" rozumieli rozwój gospodarczy.
        W Polsce rzadzący debil jeszcze popierałby luddystów, że "oni miejsca pracy
        bronią".
      • Gość: wojtek Re: synek mały, który napisał ten tekst... IP: *.ztpnet.pl 25.09.04, 14:45
        Oj, bzdury kolega wypisuje.
        Między bajki należy włożyć pogląd, że z budżetu finansowane są firmy które
        dzieki temu wydobywają się z kłopotów i osiągają sukces rynkowy. Prawda jest
        inna. Dotacje się przejadane, marnotrawione, pozwlają na dalszy bezkarny żywot
        nieefektywnych firm. Przykłady - 1. PKP. Czy wpomopwane pieniadze zostały
        należycie wykorzystane? 2. Górnictwo. 3. Służba zdrowia. Dwa razy oddłużana.
        Ile razy trzeba aby coś się zmieniło? I tak dalej. Pompowanie pienędzy
        poblicznych w gospodarkę to zbrodnia. Inwestor zagraniczny przyjdzie nie
        dlatego, że otrzyma ulgę inwestycyjną, ale wtedy, gdy będzie miał w tym
        interes, a prawo będzie tak skonstruowane, że będzie mógł zaplanować rozwój
        firmy. Ale u nas podtawowe ustawy dotykające gospodarki nie są w stanie
        utrzymać się nawet kilka miesięcy (ile razy majstrowano przy ustawie o VAT?)
    • Gość: Dan Każdy Polak płaci 52 zł miesięcznie za cudze firmy IP: *.mironet.pl / 83.16.17.* 25.09.04, 09:07
      Każdy Polak płacił w 2003 roku 52 zł miesięcznie (kilkaset zł/mies na jednego pracującego) za cudze firmy, które i tak zbankrutują
      • darr.darek Re: Każdy Polak płaci 52 zł miesięcznie za cudze 25.09.04, 11:20
        Gość portalu: Dan napisał(a):
        > Każdy Polak płacił w 2003 roku 52 zł miesięcznie (kilkaset zł/mies na jednego
        > racującego) za cudze firmy, które i tak zbankrutują

        Ale co zarządzająca hołota czerwonych debili w tym czasie ukradnie, choćby jako
        swoje pensje za ... doprowadzanie przedsiębiorstw do upadku, to ta wartość jest
        ICH i żaden sąd nigdy im tego nie odbierze.

        Najwięksi współcześni złodzieje, to nie żadni "ksasiarze" ani "szpicbródka".
        Najwięksi współczesni złodzieje to CZERWONA HOŁOTA, która samymi swomi pensjami
        (ustalanymi w gronie kolesiów) wyrywają miliardy złotych z ... "zarządzania
        gospodarką i przedsiębiorstwami publicznymi" (choć faktycznie, kazy taki
        czerwony debil powinien płacić jedynie odszkodowanie za wyrządzane szkody).

        • Gość: wojtek Re: Każdy Polak płaci 52 zł miesięcznie za cudze IP: *.ztpnet.pl 25.09.04, 14:50
          A jak rządzili "biali debile" to było lepiej? Mogę podać konkretne przykłady
          dużych, rentownych firm rozwalonych prze tą ekipę. Czy poprzednia ekipa nie
          obsadzało co lepszych firm "specjalistami od wszystkiego". Co tam, ZUS, Poczta
          Polska, Totalizator Sportowy, Orlen, PZU. TKM.
          • darr.darek Re: Każdy Polak płaci 52 zł miesięcznie za cudze 25.09.04, 19:17
            Gość portalu: wojtek napisał(a):
            > jak rządzili "biali debile" to było lepiej? Mogę podać konkretne przykłady
            >dużych, rentownych firm rozwalonych prze tą ekipę. Czy poprzednia ekipa nie
            >obsadzało co lepszych firm "specjalistami od wszystkiego". Co tam, ZUS, Poczta
            > Polska, Totalizator Sportowy, Orlen, PZU. TKM.

            A co to za "biali" ? Ja piszę o czerwonych durniach wszelkich odmian ! Jak
            najbardziej zgadzam się, że czerwony debilizm ekipy AWS przekraczał często
            czerwone złodziejstwo pogrobowców PZPR.
            Jeśli widzę jak PiS proponuje jakieś ustwawy "regulowania" gospodarki, to
            nazywam ich "fachowców" również czerwonymi debilami. Gdzie Ty widziałeś, abym
            robił wyjątki ???

            Zawsze piszę, że bez wdrażania JASNYCH, KLAROWYCH REGUŁ (wszelkie gówno i
            pasożyty najlepiej czują sie w mętnej wodzie) jakie głosi UPR nie będzie mowy o
            rozwoju i eliminacji czerwonej kradzieży.
            W takim systemie jaki utrwalają niemal wszyscy obecni politycy, również
            politycy z UPR zamieniliby się w czerwone g...o. ZMIENIAĆ NALEŻY SYSTEM (nie
            świnie przy korycie!!!) i to jest właśnie najbardziej drażliwa sprawa dla
            wszelkiej maści czerwonych.
        • Gość: ewa Re: Każdy Polak płaci 52 zł miesięcznie za cudze IP: *.proxy.aol.com 25.09.04, 18:29
          darr.darek napisał:
          "Najwięksi współczesni złodzieje to CZERWONA HOŁOTA". Przed nimi byla
          solidarnosciowa holota. Nie myslisz, ze czas zapomniec stare klotnie miedzy
          probujacymi utrzymac sie przy wladzy komunistami i pretendujaca do wladzy
          solidarnoscia w 1980-tych i zaczac myslec w innych niz komunism-kapitalism
          kategoriach?
          • Gość: Jacek Re: Każdy Polak płaci 52 zł miesięcznie za cudze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 18:47
            AWS, Solidarność,PSl, LPR czy PC to też czerwona hotłota ponieważ mają takie same podejście do gospodarki:
            - zarżnąć podatkami każdego kto zarabia ponad przeciętną,
            - wykończyć prywatnych przedsiębiorców,
            - utrzymywać państwowe molochy przez dotacje.
            Powody :
            - nie będzie byle makler zarabiał więcej niż Jaśnie Wielmożny Polityk,
            - nie będzie byle prywaciarz (co nawet na Partię nie daje) obrastał w piórka,
            - muszą być przecież posady dla kolesi, poza tym bardzo łatwo wyprowadza się pieniądze z państwowej firmy na prywatne konta.
            • darr.darek Do EWY 25.09.04, 19:22
              Ewo, a gdzie ja pisałem, że dzielę czerwonych na "dobrych czerwonych"
              postsolidarnościowych i na "złych" postkomunistycznych ??? No, gdzie ?

              Ja piszę, że wszelka CZERWONA HOŁOTA powinna być wyeliminowana z życia
              politycznego.

              P.S. O, właśnie Jacek napisał o podejściu, które robi z "ethosowców"
              nieodrodnych synów Marksa, Lenina, Trockiego i całej reszty "klasyków".
              Pijane dzieci we mgle socjalizmu.

              Gość portalu: Jacek napisał(a):
              >AWS, Solidarność,PSl, LPR czy PC to też czerwona hotłota ponieważ mają takie sa
              >me podejście do gospodarki:
              >- zarżnąć podatkami każdego kto zarabia ponad przeciętną,
              >- wykończyć prywatnych przedsiębiorców,
              >- utrzymywać państwowe molochy przez dotacje.
              • Gość: ewa Re: Do EWY IP: *.proxy.aol.com 26.09.04, 23:29
                zatem zdefiniujmy "czerwonych"
                • darr.darek Do Ewy o definicji CZERWONEGO 27.09.04, 09:26
                  Gość portalu: ewa napisał(a):
                  > zatem zdefiniujmy "czerwonych"

                  Najważniejsze w dzisiejszym Świecie różnice polityczne, przebiegają na linii
                  stosunku do liberalizmu gospodarczego. A ogólna definicja "czerwonego"
                  sprowadza się przede wszystkim do jego nastawień w sferze gospodarczej .

                  1. Rozbudowa sfery publicznej (włącznie z nastawieniem na rozbudowę aparatu
                  urzędniczego w samorządach) i co za tym idzie nastawienie na duże wydatki
                  budżetowe i wysokie podatki. Wynikową realizacją powyższego jest
                  dbałość "czerwonych" o własną sferę publiczną, traktowanie jako oczywistego -
                  obsadzania członkami partii i "zawodowymi sympatykami" owej niepotrzebnej
                  gospodarce (wręcz szkodliwej) sfery publicznej, pokojowe dzielenie się z innymi
                  partiami (o podobnym priorytecie : "dbałości" o sferę publiczną)
                  owymi "korzyściami".

                  Z powyższego wynika właśnie, charakterystyczna dla "czerwonego", skłonność
                  utrzymywania stopy opodatkowania PKB na zasadzie "fifty-fifty"(zasada poborców
                  haraczu - opodatkowanemu ciagle jeszcze zależy, tak samo jak poborcy, na
                  zwiększaniu swej efektywności pracy) i ... walka z siłami "przeciwnymi
                  demokracji" (patrz całkowite ostracyzm wobec liberalnego UPR lub wojna z
                  lewacką Samobroną, która jawi się jako awanturnik chcący zbyt dużo wyrywać dla
                  siebie "z tortu", nie dabjąc o intersy innych haraczowników).

                  2. Dopiero na drugim miescu są ideologiczne zapatrywania, które każą wierzyć
                  (już bez empirycznego oparcia) "czerwonemu" w to, że "regulowana gospodarka"
                  jest bardziej efektywna lub w to, że liberalna gospodarka narażona jest
                  na "straszne" (bliżej już nieprecyzowane) zagrożenia.

                  • Gość: Cena CZERWONE jest piekne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 16:16
                    A kazda pieknosc jest bardzo droga
    • Gość: Viking Re: 24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 2003 r IP: *.elisa-laajakaista.fi 25.09.04, 09:08
      5,6 mld € z budżetu na nierentowne państwowe firmy to nie jest dużo nominalnie,
      ale w przeliczeniu na PKB w porównaniu do UE wychodzi tragicznie. Inaczej ten
      wskaźnik wygląda przy PKB na głowę 35 tyś € i 5 tyś €.
      to jest normalne , że są państwowe firmy tzw "święte krowy" ale rzeczywiście w
      Polsce jest takich firm za dużo jeszcze. zamknąć to ryzykowne, sprzedać - a kto
      to kupi? sprywatyzować - a po co komu akcje PKP?
      • Gość: busy Re: 24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 2003 r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 09:17
        Jesteś w błędzie - nagle się okazało, że jest kilku chętnych i do polskich hut
        i nawet niektórych kopalni (łańcuch zaopatrzenia dla hut). Powstają też spółki
        np. elektrownia+zaopatrująca ją kopalnia itd.
        Tutaj brakuje tylko jednego - prywatnego właściciela.
        Wierzysz, że chociaż 10% tych pieniędzy spożytkowano na słuszne cele?
      • Gość: mm Re: 24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 2003 r IP: *.chello.pl 25.09.04, 11:56
        Porównaj to z dochodzmi budżetu na poziomie 40 mld Euro. To nie jest dużo, to
        jest tragicznie dużo.
    • Gość: mashpee RE 24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 2003 r IP: *.icpnet.pl 25.09.04, 09:27
      a ile wydano na szkolenia armii bezrobotnych - ilu z nich nauczylo sie jak
      zalozyc firme, obslugiwac komputer, znalezc prosta informacje w internecie,
      zrobic przydatny kurs zawodowy?
      Czy nadal ta rzesza niereformowalnych ludzi bedzie zyc z pomocy socjalnej ?

      Wiecej by dalo wydac na zasoby ludzkie ktorych mamy w nadmiarze niz pompowac
      kase w huty stocznie - stal i wegiel PO Co to nam w XXI w????

      mashpee@interia.pl
      • Gość: amud Re: RE 24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 200 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 09:54
        To Ty jesteś niereformowalny.Jeśli Ci się udało, to masz szczęście. Ale
        szczęście może nie trwać długo. Wypadki chodzą po ludziach. Ciekawe co wtedy
        powiesz.
      • Gość: camillo Re: RE 24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 200 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.04, 10:00
        > Wiecej by dalo wydac na zasoby ludzkie ktorych mamy w nadmiarze niz pompowac
        > kase w huty stocznie - stal i wegiel PO Co to nam w XXI w????

        Rozumiem, że w XXI w. nie jest Ci potrzebna energia elektryczna (którą
        produkuje się z węgla), ani np. samochód (którego karoserię produkuje się ze
        stali).
        Problem z restrukturyzacją kopalń, hut, kolei polega nie na tym, że wydaje się
        za dużo, tylko że wydaje się głupio i bez koncepcji. Że państwo nie potrafiło
        pełnić w tych przedsiębiorstwach roli właściciela, nie miało żadnego
        strategicznego planu - a z drugiej strony, nie potrafiło odważyć się na szybką
        prywatyzację. A że nie jest powiedziane, że kopalnie, huty czy kolej musi być
        workiem bez dna, że jest możliwe ich samofinansowanie, świadczy przykład krajów
        sąsiednich i do nas podobnych przecież - Czech czy Węgier.
    • Gość: amud Re: 24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 2003 r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 09:49
      A może wyjaśnicie ludziom skąd się to bierze? A nie podawać suche liczby.A może
      lepiej wypłacać zasiłki dla bezrobotnych albo sprzedać te zakłady inwestorom
      zagranicznym?
      • Gość: aaa Re: 24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 2003 r IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.04, 18:22
        oczywiście że lepiej sprzedać inwestorom - tym którzy dają najwięcej, niech
        będą choćby zagraniczni.
      • Gość: Jacek Re: 24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 2003 r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 18:58
        Ja ci to mogę bez problemu wyjaśnić. Każda państwowa firma w Polsce służy tylko temu żeby aktualnie rządzący i ich kolesie mogli sobie napychać kieszenie. Żaden dyrektor firmy państwowej nie jset zainteresowany jej sukcesem poniewaz wie że i tak za 4 lata go wywalą.
        Prywatne górnictwo w Polsce znakomicie by prosperowało, przynosiło zyski i płaciło podatki do budżetu. Tylko, że żaden prywatny właściciel kopalni nie pozwoliłby by jego kopalnia była przekręcana przez prywatne spółeczki założone przez dyrektorów kopalni do spółki ze związkowcami. Jeszcze gorzej jest w PKP. Państwo dokłada do tej firmy 2 mld zł rocznie. Większość kasy i tak trafia na konta prywatnych spółek panów dyrektorów. Związkowcy protestują przy każdej próbie rozwiązania tego węzła bo też dostają dolę. A pociągów coraz mniej.
        Dlatego jedynym możliwym rozwiązaniem jest prywatyzacja wszystkich państwowych zakładów. A kto wierzy, że inni politycy nie będą doić państwowych firm, jest po prostu idiotą.
    • antypacyfista 24 mld zł to ponad 1300 km autostrad !!! 25.09.04, 11:22
      Koszt budowy 1 km autostrady w Polsce wynosi:
      - budowa przez państwo (odcinek Konin - Stryków, A2) 3,6 mln $
      - budowa przez Kulczyka (też A2, Nowy Tomyśl - Niemcy) 5,6 mln $

      można łatwo sobie policzyć, że wystarczy przestać wyrzucać pieniądze w błoto
      (czytaj w państwowe nierentowne firmy) a sieć autostrad będzie można wybudować
      w CAŁYM kraju w ciągu max 3 lat.

      Licząc po 4 mln $ za kilometr za kwote 24 mld zł wychodzi to właśnie ponad 1300
      km autostrad rocznie.

      Teraz już wiemy dlaczego mamy takie kiepskie drogi ...
      • Gość: Adam Re: 24 mld zł to ponad 1300 km autostrad !!! IP: 195.185.151.* 26.09.04, 03:10
        Jakby dorzucić do tego składkę na Irak byłoby 2000 jak nic km co roku.
    • Gość: Max socialismo o muerte he he IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.04, 11:27
      socjalizm systemem przodującym. Za marnotrastwo nich płacą kapitaliści!!!
      • jacekm22 Re: socialismo o muerte he he 25.09.04, 14:02
        Gość portalu: Max napisał(a):

        > socjalizm systemem przodującym. Za marnotrastwo nich płacą kapitaliści!!!
        Tylko jak tak dalej pojdzie to zostana w tym kraju sami socjalisci !!
        Kapitalisci wyemigruja.
    • Gość: Jerzy 24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 2003 r IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.04, 11:47
      Znajac nasze realia sądzę, że sporo z tych pieniędzy znalazło sie nie tam gdzie
      powinno. Pieniądze zasiliły prywatne konta wielu cwaniaków prowadzących dobrze
      prosperujące firmy. Ci którzy potrzebowali tych pieniędzy nie otrzymali ich bo
      nie mieli tych układów i znajomości.
      Niedługo dowiemy się ile firm otrzymało pieniądze choć nie powinny. Znów będą
      prowadzone przez prokuratury sprawy, setki świadków, ukręcanie sprawom tzw. łba
      itd. Znów ktoś zarobi na tym, a przede wszystkim adwokaci.
      A może się mylę ? Może w końcu zapanowała uczciwość i pieniadze otrzymały te
      firmy które potrzebowały zasilenia, żeby się nadal świetnie rozwijac i
      powiększać ilość miejsc pracy. Gotów jestem szczekać przez 10 minut jeśli nie
      było żadnych machlojek.
    • Gość: 123 Re: 24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 2003 r IP: *.rajskanet.pl / *.rajskanet.pl 25.09.04, 12:04
      Normalka - metoda na Robin Hooda. Jednym zabrac, innym dac, najlepiej tym co
      agresywniejszym (gornikom) co by nie podskakiwali i nie tlukli szyb w ministerstwie.

      A nasi naukowcy ciagle sie ludza, ze dostana cokolwiek poza ochlapami po gornikach.
    • Gość: torunskiwierzyciel WPOMPOWAŁO ZNACZNIE WIĘCEJ ! A POLSKIE JUKOSY! IP: *.torun.mm.pl 25.09.04, 12:49
      Prócz pomocy oficjalnej rózne agendy panstwowe udzieliły bezzwrotnej, ukrytej
      pomocy w formie obdarowania majątkiem w ramach tzw'prywatyzacji"! To tez pomoc
      budżetu dla beneficjentów, szczęśliwców, którzy odkupili majątek od skarbu
      panstwa. Ich lista jeszt jeszcze dłuższa.Msp, min. gosp. i ich agendy terenowe
      poprzez zle, niestarannie wycenione oferty sprzedazne udzieliły a wręcz
      obdarowały wiele prywatnych firm. O tym sie zapomina,ale to tez bezzwrotna
      pomoc panstwa dla wybranych.Naiwna często wycena, nierównoprawna pozycja w
      transakcjach z wieloma podmiotami była tez odmiana konkretnej pomocy ze strony
      budzetu.Ten bilans jest bardziej wymowny niz podana kwota 24 mld pomocy
      publicznej.Ta pomoc to wsparcie dla polskich Jukosów!i niechaj także znajdzie
      choc symboliczna pozycję w tej statystyce!A polskie Jukosy niechaj także o tym
      nie zapominają!Otrzymały wszak niezłe beneficja!i w odróżnieniu z chodorkowskim
      mogą spac spokojnie, polski putin im nie zagraża!
    • Gość: Zeb Re: 24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 2003 r IP: *.nycap.rr.com 25.09.04, 13:52
      Dobrze prawisz,pozamykac wszystko ,panstwo oddac w inne rece no i w tedy
      osiagniemy pelnie szczescia.
    • feliks-50 Ciekawsza wiadomosc by byla gdyby podano 25.09.04, 14:45
      strukture tej pomocy, tzn ile wzieli rozni doradcy ( oczywiscie zachodni) i
      roznego rodzaju firmy consultingowe !????
    • Gość: mirmil Re: 24 mld zł wpompowało państwo w firmy w 2003 r IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.09.04, 14:45
      Dobra zamknijmy wszystkie duze zaklady ktore przynosza straty <z winy polsich
      politykow ,ekonomistow ,zarzadow itd. > Kto bedzie wytwarzal produkty ? .Moze
      urzednicy ,ekonomisci albo forumowicze .Nie dajcie sie oszukiwac .Zapasc naszej
      gospodarki trwa od dawna bo elitom wladzy ten stan odpowiada .Dam
      przylad :koks,zlikwidowac koksownie i kupowac od konkurencji 10razy
      drozej.Obawiam sie ze tak samo bedzie weglem ,wyr.stalowymi<juz jest> itp.Nsi
      ekonomisci potrafia tylko likwidowac tworzyc juz nie.Moze maja w tym jakis
      interes.
    • Gość: aaa Górnicy już mnie wkur...ją tylko.....do kopalń!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 15:13
      Mogli jeszcze do każdej odprawy zafundować wczasy na Karaibach.
      • wasniewski Re: Górnicy już mnie wkur...ją tylko.....do kopal 25.09.04, 17:48
        Pieniadze wydawane na restrukturyzację górnictwa, nie trafiają do kpoalń.
        Dopiero ostatnio zrezygnowano z pośrednictwa między kopalniami a
        elektrociepłowniami, gdzie posrednictwo polegało na wypisywaniu jedynie faktur.
        Cena węgla po opuszczeniu kopalni zwiększała się ponad dwukrotnie, tak drogo
        kosztowało wypisanie faktury. Ponadto w ramach restrukturyzacji wydaje się
        pieniądze na tak zwiazane z górnictwem rzeczy jak np budowa fontanny, przejść
        podziemnych itp. rzeczy, które obciążają górnictwo. Samą kopalnię Budryk w
        2004r obciążono kwotą 515 mln zł jako pomoc na pokrycie strat nadzwyczajnych
        art.7 (nie są to straty produkcyjne, ani inwestycyjne) pomoc udzielono jako
        odroczenie zobowiazań 108 mln, zamiana wierzytelności na akcje 268 mln,
        zaniechanie poboru wpłat z zysku 135 mln. Jak z tego widać udzielono wirtualnej
        pomocy, która zamieniła się na realne obciązenie. Do Górników nikt nie dopłaca,
        energia elektryczna i cieplna otrzymywana z węgla jest ciągle najtańsza.
        Zamykanie kopalń potrzebne jest, aby zwiększyc zużycie importowanego gazu za
        sprowadzenie którego otrzymuje się wysokie prowizje.
        • Gość: JerzyZ Re: Górnicy już mnie wkur...ją tylko.....do kopal IP: 81.15.189.* 25.09.04, 19:00
          To dziwne, że tak wiele osób sprzysięgło się przeciwko górnikom. Co to za
          wszechobejmujący spisek? Czyżby wszyscy Ci ludzie otrzymywali prowizje? I kto
          im płaci ? Rosjanie? Gazprom? Poza tym czy wykorzystywanie gazu nie jest nie
          przyjazne środowisku i tańsze?
          Te miliardy zł w ogóle nie trafiają do górnictwa, tylko gdzie? Jeśli energia z
          węgla jest wciąż najtańsza to dlaczego na tym się poznali w innych krajach?
          Jeśli to wszystko jest jasne, to dlaczego górnicy nie domagają się reformy
          tylko kasy i jeszcze raz kasy!!! Górnictwo jest prawdziwą czarną dziurą i
          wierzę, że wiele różnych osób i całych grup zarabia wielkie pieniądze, ale
          jedyną radą jest wreszcie zamknięcie tego interesu, bo za rok może dwa wróci
          jeszcze z większą siłą.
          • Gość: Jacek Re: Górnicy już mnie wkur...ją tylko.....do kopal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 19:02
            Jedyną radą jest prywatyzacja kopalń. Wtedy się okaże, którą trzeba zamknąć, a którą nie.
    • Gość: asdf Właśnie, na co idzie kasa w PKP ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 15:21
      Widzieliście ostatnio jakiś nowy pociąg? Czy polepszył się komfort jazdy?
      Zastanawiam się, na co oni wydają tę kasę, jaką państwo też co roku pompuje.

      Co najmniej połowę ekipy na PKP należałoby zwolnić, przy czym najpierw
      kierownictwo - wtedy można myśleć o restrukturyzacji.

      Zresztą przypadki "gospodarności" PKP były nagłaśniane przez media - np. tamta
      historia z wydaniem pieniędzy na remont dworca, który - jak się później okazało
      - wcale remontowany nie był. Gdzie ta kasa poszła? No - to mamy już odpowiedź,
      co się dzieje z pieniędzmi w PKP :)
      • Gość: ar Re: Właśnie, na co idzie kasa w PKP ??? IP: *.lubin.dialog.net.pl 25.09.04, 20:59
        na przewozy regionalne, które są w całej Europie nierentowne
    • Gość: medikametinus za 52zł/m. na osobę można mieć prywatną opiekę lek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 15:42
      W wielu prywatnych centrach zdrowia za kwotę ok. 50zł/mies. mamy nielimitowaną profesjonalną podstawową opiekę medyczną. Jeżeli założymy, że jestem członkiem czteroosobowej rodziny, to za ponad 200zł/mies. mam pakiet rodzinny, opiekę lekarza nie tylko na podstawowym poziomie...

      Zastanawiam się dlaczego za takie usługi prywatna klinika potrafi się utrzymać a państwo nie.

      To jest karygodne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka