Dodaj do ulubionych

Jaka zdolnośc?W jakich bankach

29.09.08, 11:50
Witam, Ja i mój chłopak, planujemy zakupić mieszkanie od developera w Gdyni
(odbiór w 2010r.) mamy 3.800 netto zarobków, umowy na czas nieokreślony (od
mniej więcej roku). najstarszy kredytobiorca 28 lat.

Chcemy wziąć kredyt na 110% wartości mieszkania (jeśli sie nie da to może być
100%)- wartość mieszkania 290.000

Doradca od developera twierdzi że mamy zdolność tylko z Polbanku. Naczytałam
sie opinii i nie chce tam brać (opóźniają transze, wydanie decyzji itd).
Pozostaje więc wyjście szukać rzetelnego banku, z którym niestety developer
nie ma umów. W jakim banku możemy sie ubiegać o kredyt?

okres spłacania: od 30 do 40 lat

Sprawa bardzo pilna, mieszkanie zarezerwowane, mamy tydzień czasu na decyzję
a dwa tygodnie do wpłaty 3% wartości.

byłabym bardzo wdzięczna za sugestie.

p.s. zależy nam na ubezpieczeniu kredytu i możliwości wcześniejszej spłaty lub
nadpłaty. Chcemy wziąć w CHF i chcemy uczciwego banku.




Obserwuj wątek
    • iskierka-1 Re: Jaka zdolnośc?W jakich bankach 29.09.08, 14:52
      jeśli chodzi o ofertę Polbanku, to jest okej, nie mam wiele do zarzucenia, poza
      tym mój developer ma z nimi umowę i załatwia wiele spraw za mnie. Przeraziło
      mnie jednak to,że opóźniają transze, decyzję itd. - chodzi mi o opinie na Internecie

      Czy w przypadku współpracy developer - Polbank. Powinnam się tym sugerować czy
      nie? Developer mówi,że nie spóźniają im się z Transzami, że nie maja problemów z
      Polbankiem.

      Jestem tak zakręcona że nie wiem już co robić, a czas mnie ciśnie. Nie ukrywam
      że wolałabym wybrać bank współpracujący z Developerem, wtedy jest dużo z głowy,
      ale developer proponuje tylko polbank...
    • directre Re: Jaka zdolnośc?W jakich bankach 29.09.08, 19:24
      to, że na forach jest dużo negatywnych opinii jest łatwe do wyjasnienia
      1. Polbank to młody bank- procedury i kadra muszą się dotrzeć
      2. Polbank w kilkanaście miesięcy przeskoczył na drugą pozycję w Polsce w kredytach hipotecznych- rośnie liczba klientów więc przybywa liczba i zadowolonych i niezadowolonych - czysta statystyka
      3. W interncie ludzie częściej dzielą się opiniami negatywnymi
      4. Doradcy nie darzą Polbanku zbytnią sympatią, szczególnie Ci którzy na jego rzecz tracą swoich potenjalnych klientówsmile prostesmile

      co do innych banków to jeślo nie Dombank czy Millennium to raczej tylko Polbank
    • oracki Re: Jaka zdolnośc?W jakich bankach 30.09.08, 00:46
      Witam serdecznie,

      Niestety, nie posiadacie Państwo zdolności kredytowej na wymaganą kwotę w
      MultiBanku. W zaistniałej sytuacji faktycznie rozważyłbym ofertę Polbanku, tym
      bardziej, że w Państwa konkretnym przypadku może to być najlepszy bank. Jeżeli
      zaś chodzi o wiele opinii negatywnych na jego temat - cóż, bywają Klienci
      zadowoleni, a bywają również i zawiedzeni. Ci zadowoleni zazwyczaj nie piszą
      komentarzy, za to Ci drudzy a i owszem wink

      Pozdrawiam serdecznie,
      Daniel Oracki
      daniel.oracki@multibank.pl
      • rzepcia3 Re: Jaka zdolnośc?W jakich bankach 13.10.08, 09:47
        No i niestety stała się jedna wielka katastrofa.
        Podpisaliśmy umowę z developerem 1,5 tyg. temu i wpłaciliśmy już 3%. Wniosek
        poszedł do polbanku, miała być decyzja pozytywna, wszystko super. W miedzy
        czasie w ten piątek Polbank poinformował mnie że wstrzymuje decyzje kredytowe do
        odwołania, Ge Money Bank, który w między czasie chciał dać nam kredyt wycofał
        się również zmieniając zasady ze 100% na 80%. Gdzie indziej nie mam zdolności,
        brak wpłaty własnej. Jestem załamana wychodzi na to, że starce kasę i umowę...i
        szanse na kredyt kiedykolwiek sad
    • iskierka-1 Re: Jaka zdolnośc?W jakich bankach 14.10.08, 07:58
      Po zmianie zasad "na nowe" obawiam się że może nam zastraszająco spaść zdolność
      kredytowa. Rodzice mojego chłopaka to Rolnicy, czy posiadanie przez nich ziemi
      rolnej może zwiększyć naszą zdolność?

      W GE MONEY Bank powiedziano nam że jeśli mamy jakąś nieruchomość (nawet nie
      naszą) to z 80% mogą nam dać 100%.
        • al9 o polbanku zapomnij 20.10.08, 17:35
          żadnych kredytów nie uruchamiaja
          prawdopodobnie nie maja franków

          co robić?
          kredyt bank
          eurobank
          pko bp, pekao i bph - ale złotówki (co nie jest wadą bo dzis zły
          moment na branie franka)

          generalnie - moze warto poczekać?
          ceny spadną - jeszcze zdążycie kupic w lepszym momencie. A na razie -
          wynajmować...
          pozdr
          al
    • iskierka-1 Re: Jaka zdolnośc?W jakich bankach 22.10.08, 09:25
      Zdecydowaliśmy się dokoptować trzecią osobę do kredytu - bo brak nam zdolności.
      Nasza sytuacja teraz:
      Ja i mój facet zdolność - 3.800 netto żadnych zobowiązań (umowy na czas nieokreślony powyżej roku.
      + nowa osoba min. 3.000 netto (umowa na czas nieokreślony od 1.2008) ale wzięty kredyt gotówkowy - rata 650 miesięcznie, dziecko, mąż pracujący - rozumiem że ta osoba nie musi być trzecim właścicielem mieszkania? bo umowa z developerem podpisana tylko na nas dwoje.

      Czy teraz mamy więcej możliwości na kredyt?

      Wczoraj byliśmy w MBanku, znowu mnie zaskoczyli smile dają kredyty na realizację gdzie stoi już 80% mieszkania. U nas budowa do odebrania dopiero w I kwartale 2010 - czyli początki.

      Nordea załamała mnie warunkami - 90% wartości nieruchomości (nasza warta 300.000) + 350 za wycenę nieruchomości - przecież to nic innego jak opłata za wniosek tylko inaczej sie nazywa, Płacę a nawet mogą nie dać mi kredytu??? No i dodatkowo prowizja 3% hallo to 9 kafli???

      Ge money daje tylko 80%

      a my wyjściowo chcieliśmy 100% uncertain

      Gdzie możemy się udać jeszcze?
      W Kredyt Banku i Polbanku są nasze wnioski (na dwoje tylko czyli ze zdolnością 3.800 netto) ale nie kwapią się z podpisywaniem umowy. W POlbanku w ogóle o nas zapomnieli, w Kredyt Banku mieliśmy niby decyzje pozytywna, ale teraz wniosek stanął bo wstrzymali itd i nie wiadomo czy nie zmienią nam warunków.

      Jakby co mój mail: iskierka-1@gazeta.pl
      jestesmy z Gdyni.
      • bogulo2 Ja ci doradzę.... 22.10.08, 09:38
        Tylko naprawdę się nie stresuj.

        PODARUJ sobie ten interes!!! Jak myślisz dlaczego banki nie chcą ci dać? Dlaczego oczekują dodatkowych zabezpieczeń? Dlaczego chcą wkładu 20-30%?

        Po prostu przewidują (na pewno lepiej od ciebie) co się będzie działo na rynku mieszkań. WYnajmuj mieszkanie, mieszkaj z rodzicami i poczekaj min. pół roku (uzbieraj w tym czasie troche na wkład własny).

        To nie czas na kupowanie dziury w ziemi, co jeden z banków też zauważył. Napaleni jesteście na własne M, ja też chciałbym takow mieć, ale obecnie to jest misja samobójcza.

        Nie badźcie głupi i poczekajcie trochę, na spokojnie zaoszczędźcie kilkadziesiąt tys.
        • iskierka-1 Re: Ja ci doradzę.... 22.10.08, 10:00
          No ale co to zmieni że poczekam, nie odłożę wtedy bo będę musiała wynająć,
          mieszkam w innym mieście niż moja rodzina.
          Developer od którego biorę to jeden z największych w Trójmieście a mieszkanie
          jest wyjątkowo tanie: 300.000 za 55 metrów z 34 m.tarasem + gratis piwnica i
          miejsce parkingowe. nie sądzę aby aż tak mieszkania staniały.
          Poza tym mam już z nim umowę, bo z kredytem miało być pięknie jeszcze miesiąc temu.

          Jeśli jakiś bank da teraz, to po co czekać? Bo mieszkania mega stanieją, Banki
          upadną, Developerzy??
          • bogulo2 Re: Ja ci doradzę.... 22.10.08, 10:19
            słuchaj iskierka

            Nasze dochody są podobne, tylko ze ja mam dodatkowo dzieciaka i dochód nie jest z umowy o prace. Mam nadzieje, ze kolejny dziciak pojawi się niebawem.

            4 lata temu chciałem kupić mieszkanie (gdy miał pojawić się pierworodny), ale jakoś niekt nie maił kasy i odpuściliśmy sobie. Nie żałuje że nie kupiłem bo i tak nie mieliśmy wtedy kasy i nie ma o czym gadać. Wtedy mieszkanie 40m2 w centrum poznania w łądnym miejscu kosztowało 90-120tys.
            Od tamtego czasu po głowie chodzi mi własne M i obseruję rynek. NIE JESTEM ŚLEPY i widziałem co się działo. te 300k o których piszesz to jest o ok 50-100k za dużo. Banki to widzą, ja i wielu innych też, wystarczy ze to ujrzysz. Zaczyna się zjazd z górki i ty chcesz teraz kupić chatkę...

            poczekaj, rynek się uspokoi, frank ustabilizuje, ty możesz TYLKO na tym ZYSKAĆ
            • iskierka-1 Re: Ja ci doradzę.... 22.10.08, 10:29
              Ja to rozumiem, tez nad tym myślałam, ale zobacz ile stracę, wynajmując w
              Trójmieście za 1.000 zł jakąś dziurę, bo mieszkania normalne są po 1.500 zł
              miesięcznie za wynajem - a tak mogę płacić kredyt na swoje.

              Metr za to mieszkanie co kupuje to ok. 4.800 nie sadzę aby akurat to staniało.
              stanieją te gdzie sobie chcą po 8-9.000. A nawet jeśli jeszcze stanieją to będę
              w plecy i tak o kasę z wynajmu. A tego nikt mi tez nie zwróci.
              Rozumiem Twoje podejście ale nie chce płacić komuś, a niestety nie miałabym
              wyjścia. Wynajem w Trójmieście to rata kredytu.

              Wiem, że w pewnych sytuacjach opłaca się zaczekać, ale chyba nie w mojej.
              • bogulo2 Re: Ja ci doradzę.... 22.10.08, 10:49
                Zaraz zaraz...
                55m2 to daje niecałe 5500zł/m2. Taras to taras, to nie jest mieszkanie i co najwyżej zaparkujesz tam rower, a jeżeli płacisz za m2 tarasu tyle ile za m2 mieskzania to coś tu nie gra.
                Przez 30-40 lat bo na tyle chcesz się zadłużyć nie będziesz płacić na swoje. Jeżeli jeszcze weźmiesz raty stałe to zobacz ile kapitału stanową te raty na początku spłaty. Okaże się ze po 5 latach prawie nic nie spłaciłaś. Tak naprawdę to kredyt hipoteczny mozna porównać do leasingu lub najmu długoterminowego z opcją wykupu za ostatnią ratę.
                Zauważ, że nie ma jeszcze tego mieszkania które chcesz kupić, będzie za 1,5 roku. Te 1,5 roku musisz i tak i tak gdzieś mieszkać, zatem co ci szkodzi? Nie lepiej kupić już gotowe, kupić coś co istenie, a nie obietnicę? Przez te 1,5 roku i tak bedziesz płacić same odsetki od kredytu także nie ma sie co tym martwić. Więcej zyskasz jak zamiast spłacać 1000zł raty z czego 800zł to odsetki wrzucisz co miesiac 300zł na konto oszczędnościowe...mam nadzieję, ze to rozumiesz.

                Płacisz 1000zł niby na swoją dziurę w ziemi z czego 800zł to odsetki, a 200zł to opłata za TWOJE (za 40 lat) mieszkanie. Zatem lepiej te 1,5 roku odkładać te minimum 200, lub trochę wiecej na oszczędnościowe i dodać to do wkładu własnego - późniejsza rata ci się automatycznie kurczy.

                Nie jestem z finamo, ale akurat maja kalkulator dość przejrzysty - www.finamo.pl/pl/kalkulator/oszczedzanie/

                POWTARZAM - NIC NIE MASZ DO STRACENIA!!! Przynajmniej do czasu wypudowania mieszkań, a potem to już kwiestia czy opłąca się wynająć czy nie. Moim zdnaiem jak poczekasz aż te mieskzania wybudują to zyskasz DUUUZO nie tracąc NIC.
                  • bogulo2 Re: Ja ci doradzę.... 22.10.08, 11:40
                    Iskierka jak jest z tym mieszkaniem za 1,5 roku, aż wybudują twoje mieszkanie?

                    Będziesz wynajmować i płacić ratę? Nie lepiej zastosować numer z wynajmowaniem i odkładaniem tej kwoty by kupić już gotowe?
                      • bogulo2 Re: Ja ci doradzę.... 22.10.08, 11:58
                        Czyli masz 2 opcje:
                        - przez 1,5 roku mozesz zaoszczędzić minimum 25tys zł (zakładam ratę 1600zł) i kupić mieszkanie już gotowe, możliwe ze w niższej cenie. Kupiłąbyś mieszkanie w kredyciena 287tys - 25tys = 262tys
                        - kredyt na 287tys i spłata przez najbliższe 1,5 roku powiedzmy 500zł kapitału x 18 m-cy = 9000zł

                        Podsumowując, mozesz po 1,5 roku:
                        - mieć spłacone 25tys zł, żyć 1,5 roku bez stresu i kredytu na głowie mając możliwość poszukiwanianowej opcji, zmiany planów
                        - mieć spłacone 9tys (nie wiem dokładnie ile tego kapitału jest w racie ale jestem tu optymistą) z kredytem na głowie bez opcji zmiany sytuacji.

                        Oczywiscie te 1,5 roku mieskzasz u znajomej
                • arfer Re: Ja ci doradzę.... 22.10.08, 11:10

                  > Przez 30-40 lat bo na tyle chcesz się zadłużyć nie będziesz płacić na swoje.

                  Dlaczego ? To nie USA, mieszkanie jest własnością kredytobiorcy. Nie - w tym przypadku - ponosi kosztów wynajmu, który BĘDZIE RÓSŁ (choćby o inflację). W racie kredytu - uśredniając zmienność kursów - inflacja jest uwzględniona. A zatem nominalnie rata będzie stała, realnie - będzie maleć.

                  Nadal nie widzę powodu, by - jak piszesz - mieszkania mogły aż tak drastycznie potanieć.

                  Tylko niecała połowa transakcji na rynku nieruchomości (mnie samemu trudno było w to uwierzyć, wydawało mi się, że więcej) jest finansowanych BEZ kredytu, z tych kredytowanych jest spora część, gdzie jest wysoki wkład własny. Akurat - w najmniejszym stopniu dotyczy to inwestycji na rynku pierwotnym, to fakt.

                  Pozdrawiam!
        • arfer Re: Ja ci doradzę.... 22.10.08, 10:47
          Twoja naiwna wiara w to, że ceny nieruchomości - średnio - spadną o 20-30 % ma małe szanse, by przekuć się w fakty.

          Niemniej, warto bardzo dokładnie sprawdzić i sytuację finansową dewelopera, i dokładnie prześledzić umowę, być może jest zabezpieczenie w postaciu r-ku powierniczego, być może sensowna jest konstrukcja płatności (np. jakieś 10/90 itp.).

            • arfer Re: Ja ci doradzę.... 22.10.08, 11:12
              20-30% w skali rynku to raczej załamanie cen niż stabilizacja.

              To nie Wrocław czy Warszawa, gdzie marże deweloperów były wykopane w kosmos i znaczna część transakcji była inwestycyjna.
              • bogulo2 Re: Ja ci doradzę.... 22.10.08, 11:37
                Dziś nn gazeta.pl była tabela z openfajansów okreslająca spadek cen 2007/2008 w poznaniu na poziomie 5,5% bi.gazeta.pl/im/1/5836/m5836401.jpg
                Do tego dodajmy inflację, którą kilka dni temu podano (bez żywności i energii) na 4,5% i mamy 10% w dół.

                To działo się bez kryzysu, bez np. wstrzymania produkcji w VW Poznań, GM Gliwice (wprawdzie na kilka dni...ale sygnał jest), bez ograniczeń w udzielniu kredytów www.rp.pl/artykul/76533,206995_Zdolnosc_kredytowa_spadla_o_20___30_proc__.html

                Czy moja prognoza zakładajaca spadek 50-100tys z 300tys jest niemożliwa? Myślę, że jest prawdopodobna 50tys to 16% dodaj inflację i już masz ponad 20%. Poptarz na zdolność ocenianą na 20-30% mniej, automatycznie o tyle mniej mogą zapłacić potencjalni klienci m.in. iskierka

                arfer naprawde twierdzisz, ze te ceny są "normalne"??? Większość chętnych którzy obecnie szukają to osby pokroju mojego iskierki, własnie z takimi mozliwościami. Nie kupimy za taką cenę!

                Ceny napompowały banki udzilajac wysokich kredytów, na tym gruncie wyrosła podaż i cena. Banki przykręciły kurek, podaż została, zatem co się stanie z ceną?
                • arfer Re: Ja ci doradzę.... 22.10.08, 11:57
                  Normalne w tym sensie, że - jak to w okresie transformacji - ceny poszły w górę i się urealniły, a dochody powolutku będą do tych poziomów dochodzić. Jasne, że w ub. latach rynek w sporym stopniu napędzał łatwy kredyt (a więc - spora część mieszkań nabywana, by zarobić), ale nie sądzę, by - podkreślam - uśredniając rynek - ceny aż tak mogły spaść. Rozmawiajmy o cenach nominalnych, wiadomo, że jest inflacja, ale na tej samej zasadzie posiadacz lokaty 8 % zarabia powiedzmy 1.5-2 %, odliczając podatek i inflację.

                  W dół - mocno - poszła "wielka płyta", najbardziej wyciągnięta w górę tanim kredytem i dostępnością, pogrążona (aczkolwiek w mniejszym stopniu) pojawieniem się na rynku mieszkań z wykupu (zwykle mniejszych, w gorszej lokalizacji i standardzie).

                  Deweloperka - w powodów wiadomych (zwłaszcza Ci, którzy przepłacali za grunty w ciagu 2 otatnich lat i finansowali inwestycje de facto głównie ze środków Klientów, niewiele ryzykując).

                  • bogulo2 Re: Ja ci doradzę.... 22.10.08, 12:10
                    OK
                    Urealniły się...zatem te 5,5% w okresie bezstresowym dla inwestorów to co to jest? Korekta?

                    Czy naiwnym jestem myśląc, ze skoro w okresie 07/08 gdy całkiem dobrze hulała gospodarka ceny spadły o 5,5%, to w okresie recesji/kryzysu, zaostrzenia polityki kredytowej, ogólnego spadku popytu (popatrzmy na samochody, one mają mniejszą bezwładność) ten spadek nie będzie wyższy.
                    • arfer Re: Ja ci doradzę.... 22.10.08, 12:26
                      07/08 dobrze hulała OK, ale w zakresie kapitału już tak miło nie było. W pierwszym kwartale ub. roku z Polski wyszły miliardy zł kapitału ; zagraniczne duże fundusze inwestycyjne, od połowy roku zaczęła się obsuwa na giełdzie, więc poleciały i wyceny deweloperów, i funduszy nieruchomościowych, wiele osób przestraszyło się i wstrzymało z dalszymi inwestycjami, część (już wcześniej) upłynniała wcześniejsze zyski.

                      Zatem - nie powiedziałbym, że to był okres bezstresowy.
      • arfer Re: Jaka zdolnośc?W jakich bankach 22.10.08, 10:43
        Po pierwsze - jeśli dobieracie współkredytobiorcę, nie musi być właścicielem mieszkania, ale jeśli nie ma rozdzielności majątkowej, jego małżonek także MUSI uczestniczyć w kredycie. Nieliczne banki nie akceptują takiego rozwiązania, jeśli współkredytobiorcy nie są spokrewnieni. Oczywiście, liczyć się będą i dochody, i wszystkie zobowiązania tych osób (zwykle także koszty utrzymania dodatkowego gospodarstwa domowego).

        Nie ma sensu myśleć o kredycie CHF przy 2-2.5 % marżach w więkoszści banków ; sytuacja się uspokoi, a np. 2.5 % marża zostanie. Lepiej (i z punktu widzenia LTV, i zdolności) teraz kredyt w PLN, później ew. przewalutowanie. Tym bardziej, że nie tylko marże i LIBOR idą do góry, od rzeczywistości oderwały się także wysokości spreadów.

        Polbank sobie odpuśćcie, w KB wszystko powinno się rozstrzygnąć w tym tygodniu (chyba, że macie wniosek w CHF, wówczas także zapomnijcie).

        Jakie dochody ma mąż współkredytobiorcy, o której myślałaś ?Jakie mają zobowiązania ?

        Pozdrawiam!
        • iskierka-1 Re: Jaka zdolnośc?W jakich bankach 22.10.08, 10:52
          Ta osoba to moja siostra - ma męża i dziecko i kredyt gotówkowy - rata 650 zł.
          czyli mąż też musi przedstawić dochody nie wiem jakie ma ;/- nie powiedzieli nam
          wczoraj tego w Nordei jak pytalismy...

          co do złotówek, to nadal rata wyższa o 500 zł od franków i na taką ratę nas nie
          stać sad

          w kredyt banku mamy decyzje pozytywna z zeszłego tygodnia ale na franki sad czyli
          cofną...
          • arfer Re: Jaka zdolnośc?W jakich bankach 22.10.08, 11:23
            No widzisz, niekoniecznie aż taka różnica, tym bardziej, że o marżach 1-1,5 % możesz zapomnieć, a jeśli chcesz 100 % LTV w CHF, to raczej myśl o marżach na poziomie(dziś) ok. 2 % i wyżej. A zatem łącznie prawie 6 %, do tego rosnący spread, nie 4-4.5 %, jak jeszcze kiedyś, ale coraz częściej 6-7 %.

            Ok, rata w PLN przez pewien czas wyższa (ale przecież środki będą wypłacane w transzach, więc obciążenie będzie odczuwalne w końcowej części wypłat), ale z wysokim spreadem i wysoką marżą kredytowanie w CHF obecnie to nie najlepszy pomysł. Sam spread będziecie (w zakresie różnicy na racie) odrabiać kilka lat.
        • adiqq Re: Jaka zdolnośc?W jakich bankach 24.10.08, 10:47
          No właśnie Arfer, szykuje mi się budowa na wiosne...co lepiej:
          szukać teraz już kredytu czy czekać aż się uspokoii na wiosne bezpośrednio brać?
          lepiej brać w PLN czy mimo wszystko w CHF?
          pozdrawiam

          arfer napisał:

          > Po pierwsze - jeśli dobieracie współkredytobiorcę, nie musi być właścicielem mi
          > eszkania, ale jeśli nie ma rozdzielności majątkowej, jego małżonek także MUSI u
          > czestniczyć w kredycie. Nieliczne banki nie akceptują takiego rozwiązania, jeśl
          > i współkredytobiorcy nie są spokrewnieni. Oczywiście, liczyć się będą i dochody
          > , i wszystkie zobowiązania tych osób (zwykle także koszty utrzymania dodatkoweg
          > o gospodarstwa domowego).
          >
          > Nie ma sensu myśleć o kredycie CHF przy 2-2.5 % marżach w więkoszści banków ; s
          > ytuacja się uspokoi, a np. 2.5 % marża zostanie. Lepiej (i z punktu widzenia L
          > TV, i zdolności) teraz kredyt w PLN, później ew. przewalutowanie. Tym bardziej,
          > że nie tylko marże i LIBOR idą do góry, od rzeczywistości oderwały się także w
          > ysokości spreadów.
          >
          > Polbank sobie odpuśćcie, w KB wszystko powinno się rozstrzygnąć w tym tygodniu
          > (chyba, że macie wniosek w CHF, wówczas także zapomnijcie).
          >
          > Jakie dochody ma mąż współkredytobiorcy, o której myślałaś ?Jakie mają zobowiąz
          > ania ?
          >
          > Pozdrawiam!
    • bogulo2 No i co? 23.10.08, 14:16
      Nadal uważasz, ze ryzyko kursowe we franku ci nie grozi?

      Tylko akt desperacji lub sytuacja bez wyjścia może przyczynić się do wzięcia kredytu we franku w obecnej chwili.
      • iskierka-1 Re: No i co? 23.10.08, 14:19
        Coraz bardziej skłaniamy sie ku złotówkom uncertain
        zobaczymy co zaproponuje kredyt bank jeśli podtrzyma swoją pozytywną decyzję
        kredytową sprzed tygodnia - ale tam wnioskowaliśmy o CHF
        Idzie zwariować z tym kredytem, idę dziś do Multibanku i ZB WBK pogadać o
        złotówkowym uncertain
        • arfer Re: No i co? 23.10.08, 15:19
          Raczej - mimo wszystko - jeśli Twój dochód nie jest imponujący - Santander (np)lub Pekao SA, Multi ma zabójcze marże także w PLN - np. na 100 % LTV 3,50 % do 150 tys. i 2,90 % 150-300k (w PLN !!! Tylko marża !!!).

          Jeśli masz jak bodaj pisałaś, współkredytobiorców, możesz spróbować w Fortis ,ING.
        • bogulo2 Re: No i co? 23.10.08, 21:17
          No i nic...twój wybór

          Choć przyznam, że nadal nie rozumiem decyzji, majac opcję mieszkania przez 1,5 za darmo i oszczedzania w tym czasie. Ty wolisz płacić w tym czasie odsetki.

          Powodzenia i żeby za rok ta dziura nie była nadal dziura w ziemi!!!
          • iskierka-1 Re: No i co? 24.10.08, 07:51
            Ty tez mało zrozumiałeś.
            Po pierwsze mam podpisana umowę z developerem jak sie z niej wycofam jestem 10
            tys. do tyłu. Dwa - twoja teoria oszczędzania nie wypali, znajoma mnie tyle
            przetrzyma (te 1,5 r) tylko wtedy jeśli biorę mieszkanie - bo nie chce robić
            świństwa teraz gdy czekam na mieszkanie, w momencie gdy rezygnuje z mieszkania
            muszę se szukać wynajmu a wtedy koszta są znane. Ona robi ukłon w moją stronę z
            racji tego ze muszę czekać na mieszkanie. Trzy - nie mieszkam za darmo - płace w
            porównaniu do wynajmu - niewiele ale płacę tak czy tak.
          • iskierka-1 Re: No i co? 24.10.08, 07:57
            "Powodzenia i żeby za rok ta dziura nie była nadal dziura w ziemi!!!"

            Dziękuję bardzo. Jakiś ty miły. Biorę od jednego z największych Developerów
            także nie powinno być problemu!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka