Dodaj do ulubionych

MONEY SUPPLY IN USA A POZIOM INFLACJI

28.11.04, 23:59
www.financialsense.com/resources/fed/moneysupply.htm
Jesli dolar tak slabnie w stosunku do innych walut,to musi byc jakis tego
powod.
Samym gadaniem za bardzo nie mozna waluty oslabic,a najprostszym wyjsciem jest
zwiekszenie money supply.
Obserwuj wątek
    • maksimum Re: MONEY SUPPLY IN USA A POZIOM INFLACJI 29.11.04, 00:09
      maksimum napisał:

      > www.financialsense.com/resources/fed/moneysupply.htm
      > Jesli dolar tak slabnie w stosunku do innych walut,to musi byc jakis tego
      > powod.
      > Samym gadaniem za bardzo nie mozna waluty oslabic,a najprostszym wyjsciem jest
      > zwiekszenie money supply.

      A tak wyglada money supply in EU:
      www.bday.co.za/bday/content/direct/1%2C3523%2C1468809-6078-0%2C00.html
      Pan Andrzej niedawno udowadnial,ze ostatnio rzekomo money supply w EU jest
      wiekszy niz w USA,no ale skad by sie bral spadek wartosci dolara do euro?

      Yen tez sie ostatnio niezle umacnia,a to ze wzgledu na jeszcze nizszy niz w EU
      money supply.
      • maksimum Re: MONEY SUPPLY IN USA A POZIOM INFLACJI 29.11.04, 00:32
        maksimum napisał:

        > maksimum napisał:
        >
        > > www.financialsense.com/resources/fed/moneysupply.htm
        > > Jesli dolar tak slabnie w stosunku do innych walut,to musi byc jakis tego
        > > powod.
        > > Samym gadaniem za bardzo nie mozna waluty oslabic,a najprostszym wyjsciem
        > jest zwiekszenie money supply.

        Na wykresie FED widac,ze w okresie kryzysu w Stanach pod koniec 2001 money
        supply przekraczal 12% w stosunku rocznym.Pozniej zmalal by ksztaltowac sie na
        poziomie 4-7%.We wrzesniu byl stosunkowo niski ale w pazdzierniku mimo obnizki
        st% przez FED wzrosl.

        > A tak wyglada money supply in EU:
        > www.bday.co.za/bday/content/direct/1%2C3523%2C1468809-6078-0%2C00.html
        > Pan Andrzej niedawno udowadnial,ze ostatnio rzekomo money supply w EU jest
        > wiekszy niz w USA,no ale skad by sie bral spadek wartosci dolara do euro?

        Pan Andrzej mial racje,bo w lipcu 2004 money supply byl 8,4% wyzszy niz rok
        wczesniej ale od tamtego miesiaca stale spada.

        > Yen tez sie ostatnio niezle umacnia,a to ze wzgledu na jeszcze nizszy niz w
        >EU money supply.
      • bush_w_wodzie z tych linkow wynika 29.11.04, 10:10
        ze wzrost rok do roku podazy pieniadza dlugiego m3 wynosi 4-5% dla usd i okolo
        7-8% dla euro. i jak wyglada twoj argument dotyczacy przyczyn slabniecia usd i
        rzekomego wolnego wzrostu podazy pieniadza w strefie euro?
        • pawel-l Re: z tych linkow wynika 29.11.04, 10:17
          O przyczynach spadku dolara piszą wszędzie: banki centralne Chin i Rosji
          przestają kupować dolara a przerzucają się na euro. A inwestorzy prywatni już
          od roku zmniejszają inwestycje w Stanach. Spadek kursu dolara jest skutkiem
          spadku napływu kapitałów do USA, co za jakkiś czas odbije się i na wzroście
          gosp. i na stopach%
          A stagnacja w podaży pieniądza ( przy niskich stopach% ) oznacza brak chętnych
          na pożyczanie.
          Czekam kiedy M3 będzie ujemny :(
        • maksimum Re: z tych linkow wynika WARTOSC NOMINALNA 29.11.04, 19:05
          bush_w_wodzie napisał:

          > ze wzrost rok do roku podazy pieniadza dlugiego m3 wynosi 4-5% dla usd i okolo
          > 7-8% dla euro. i jak wyglada twoj argument dotyczacy przyczyn slabniecia usd i
          > rzekomego wolnego wzrostu podazy pieniadza w strefie euro?

          W okresie kryzysu w Stanach pod koniec 2001 WZROST podazy pieniadza przekraczal
          12% i gdy rok pozniej ten wzrost jest tylko 6% ,to jednak odbywa sie z bardzo
          wysokiej bazy.
          W euro nie jest podana wielkosc nominalna podazy i najwyzszy wzrost w stos
          rocznym byl 8,4% i to tylko w jednym miesiacu lipcu 2004.
          • maksimum Re: z tych linkow wynika WARTOSC NOMINALNA 29.11.04, 19:18
            maksimum napisał:

            > bush_w_wodzie napisał:
            >
            > > ze wzrost rok do roku podazy pieniadza dlugiego m3 wynosi 4-5% dla usd i
            > okolo
            > > 7-8% dla euro. i jak wyglada twoj argument dotyczacy przyczyn slabniecia
            > usd i
            > > rzekomego wolnego wzrostu podazy pieniadza w strefie euro?
            >
            > W okresie kryzysu w Stanach pod koniec 2001 WZROST podazy pieniadza
            przekraczal
            > 12% i gdy rok pozniej ten wzrost jest tylko 6% ,to jednak odbywa sie z bardzo
            > wysokiej bazy.
            > W euro nie jest podana wielkosc nominalna podazy i najwyzszy wzrost w stos
            > rocznym byl 8,4% i to tylko w jednym miesiacu lipcu 2004.

            www.financialsense.com/resources/fed/moneysupply.htm
            Popatrz na M3 ktory w okresie 3 lat wzrosl o okolo 20%.
            Od Sept 01 do Sept 04 z wartosci 7,700 do 9,300.

            Teraz poszukaj danych dla euro za ten sam okres.
            • bush_w_wodzie prosze bardzo 30.11.04, 10:18
              maksimum napisał:

              > > W okresie kryzysu w Stanach pod koniec 2001 WZROST podazy pieniadza
              > > przekraczal 12% i gdy rok pozniej ten wzrost jest tylko 6% ,
              > > to jednak odbywa sie z bardzo wysokiej bazy.

              to prawda w 2001 wzrosty m3 w usa byly niezwykle duze

              > > W euro nie jest podana wielkosc nominalna podazy i najwyzszy wzrost
              > > w stos rocznym byl 8,4% i to tylko w jednym miesiacu lipcu 2004.

              tylko ze wzrost podazy euro przewyzsza w ostatnim czasie wzrost podazy usd a
              mimo to usd slabnie


              www.financialsense.com/resources/fed/moneysupply.htm
              > Popatrz na M3 ktory w okresie 3 lat wzrosl o okolo 20%.
              > Od Sept 01 do Sept 04 z wartosci 7,700 do 9,300.
              >
              > Teraz poszukaj danych dla euro za ten sam okres.

              zobacz

              www.ecb.int/pub/pdf/stapobo/spb200410en.pdf
              na stronie 25 sa interesujace nas dane o wzroscie podazy pienaidza w strefie
              euro i jej wartosci

              rzeczywiscie w roku 2001 wzrost podazy usd (m3) byl niezwykle duzy (okolo 12%) i
              przekraczal znacznie (takze duzy) wzrost podazy euro (8%). jednak w latach 2002
              2003 i 2004 wzrosty podazy (m3) eu i usd sa bardzo podobne z lekka przewaga euro.

              wzrost podazy pieniadza m3 w strefie euro
              srednia 2001- 5.4 tys mld
              sierpien 2004- 6.4 tys mld

              to daje okolo 18% wobec okolo 21% w strefie usd

              w tym samym czasie usd spadl z ok 1.12 euro do ok 0.8 euro czyli o okolo 30%

              ta zmiana kursu nie jest wiec uzasadniona samymi zmianami podazy pieniadza


              warto tez zerknac na str 26 tab 8.6 gdzie podane sa skladniki wzrostu m3 w
              strefie euro. mozna sie przekonac ze decydujacy wklad we wzrost m3 maja kredyty
              dla rezydentow (i firm) z eu a nie pozyczki dla rzadu...
              • darr.darek ... a może też przypomnimy dyskusję o Argentynie ? 30.11.04, 17:32
                bush_w_wodzie napisał:
                >warto tez zerknac na str 26 tab 8.6 gdzie podane sa skladniki wzrostu m3 w
                >strefie euro. mozna sie przekonac ze decydujacy wklad we wzrost m3 maja kredyty
                >dla rezydentow (i firm) z eu a nie pozyczki dla rzadu...

                Po pierwsze, "counterparts" to wbrew temu co piszesz, NIE SĄ "components"
                (pol. : składniki). "Counterparts" to są "odpowiedniki" po stronie aktywów
                systemu finansowego. M3 to wartość pieniądza i agregatów peiniężnych ze strony
                pasywów systemu bankowego ; M3 ma składniki takie jak : gotówka w obiegu,
                lokaty na żądanie, lokaty długoterminowe.


                P.S. bush_w_wodzie, zreknąłeś już na to, co ekspert p.Rzońca napisał tu na
                temat krachu w Argentynie ? Nadal sądzisz, że rządy argentyńskie maiły małe
                zadłużenie, że zadłużenie zagraniczne rzadów argentyńskich wcale nie było duże
                i nie wynosiło 130mld USD i nadal sądzisz, że zadłuzenie zagraniczne Argentyny
                na 130mld USD to wskaźnik, który wziął się zadłuzenia przedsiebiorstw i innych
                podmiotów prywatnych i nie pochodzi z zadłużenia budzetu przez rozp...jące kasę
                rządy argentyńskie ???

                • andrzej.rzonca_nbp Re: ... a może też przypomnimy dyskusję o Argenty 04.12.04, 13:08
                  Pan bush_w_wodzie wyraził się w sposób trochę nieprecyzyjny i dobrze, że
                  zwrócił Pan na to uwagę uczestników forum. Ale jednocześnie poruszył on ważny
                  problem czynników kreacji pieniądza. Nie jest bez znaczenia dla wzrostu
                  gospodarki (przynajmniej w długim okresie) na co przeznaczane są środki
                  ulokowane w bankach: czy finansują one głównie inwestycje przedsiębiorstw, czy
                  deficyt budżetu.
            • andrzej.rzonca_nbp Re: z tych linkow wynika WARTOSC NOMINALNA 04.12.04, 13:02
              Różnica w dynamice podaży pieniądza między Stanami Zjednoczonymi a strefą euro
              w okresie ostatnich trzech lat jest na tyle nieduża, że raczej nie wskazywałbym
              jej jako czynnika odpowiadającego za spadek kursu dolara w tym okresie. Poza
              tym, obecne osłabienie dolara, gdyby miało źródło monetarne, nie powinno mieć
              wpływu na cenową konkurencyjność amerykańskich dóbr; powinna mu towarzyszyć
              odpowiednio wyższa inflacja niż u partnerów handlowych.
              Po prostu rynek przywraca równowagę w bilansie płatniczym Stanów Zjednoczonych
              w sposób - w krótkim okresie - korzystny dla tego kraju i kosztowny dla jego
              partnerów handlowych.
      • darr.darek ...parę pytań do "maksimum": SKĄD SIĘ BIORĄ ...??? 30.11.04, 17:06
        maksimum napisał:
        > > www.financialsense.com/resources/fed/moneysupply.htm
        > > Jesli dolar tak slabnie w stosunku do innych walut,to musi byc jakis tego
        > > powod.
        > > Samym gadaniem za bardzo nie mozna waluty oslabic,a najprostszym wyjsciem
        > > jest zwiekszenie money supply.
        >A tak wyglada money supply in EU:
        >www.bday.co.za/bday/content/direct/1%2C3523%2C1468809-6078-0%2C00.html
        >Pan Andrzej niedawno udowadnial,ze ostatnio rzekomo money supply w EU jest
        >wiekszy niz w USA,no ale skad by sie bral spadek wartosci dolara do euro?

        Piszesz o zwiększaniu podaży pieniądza w US i EU i jedynym wskaźnikiem jaki
        przytaczasz dla EU to agregat pieniężny M3.

        Wiesz z czego składają się agregaty M1, M2, M3 ??? Wiesz czy nie ?
        Jeśli wiesz, że M1 tylko w ok. połowie składa się z emisji pieniądza
        papierowego (JEDYNA W PEŁNI STEROWALNA PRZEZ BANK CENTRALNY WIELKOŚĆ !!!) i
        jeśli wiesz, że M3 składa się głownie z długoteminowych lokat ludności i
        przedsiębiorstw a zaledwie w małych procencikach składa się z emisji pieniądza
        papierowego, to powinieneś też wiedzieć też, że postulat (do kogo?) o
        koniecznosci zwiększenia np. agergatu M3 jest ... głupi .

        To tak samo jakby Greenspan, Bush czy nawet Arnold Schwartzenegger powiedział
        do ludności USA : "zwiększajcie pulę lokat długoterminowych w bankach, to nam
        podwyższy M3 i ... będziemy szczęśliwi".
        Aby było "ciekawiej" Ty w kazdym poście podkreślasz, że należy ciągle kupować i
        wydawać dochody, a nawet kupować i wydawać na kredyt ...
        ZAMIAST ... "niepotrzebnie kisić lokaty w bankach". To jak to jest ? Z jednej
        strony popierasz ... oszczędzanie (zaskoczony?) i powiększanie lokat
        długoterminowych, które stanowią głowny składnik agregatu M3, a z drugiej
        strony nabijasz się z "niepotrzebnego kiszenia pieniędzy" na lokatach i
        nawołujesz wręcz do zwiększania wydatków, choćby na kredyt.

        Dlaczego tworzysz sprzeczne i/lub głupie postulaty ?
        • pawel-l Re: ...parę pytań do "Darka": SKĄD SIĘ BIORĄ . 01.12.04, 08:27
          Właśnie dlaczego M3 rośnie ? Skąd rosną oszczędności obywateli i firm ?
          Przy pełnym standardzie złota niezależnie od pracowitości i oszczędności
          obywateli M3 równałoby się ZERO !
          • darr.darek Re: ...parę pytań do "Darka": SKĄD SIĘ BIORĄ . 02.12.04, 14:48
            pawel-l napisał:
            > Właśnie dlaczego M3 rośnie ? Skąd rosną oszczędności obywateli i firm ?

            Jak to - skąd się biorą oszczędnosci ? Odpowiedź : z oszczędzania !
            Dokładniej, na wzrost M3 wpływ ma dodatkowa emisja pieniadza papierowego
            (wchodzi w M1), wzrosty lokat bieżących, na żądanie(wchodzi w M1) i lokat
            krótkoterminowych (wchodzi w M2) i dopiero suma M2 (zawierajacego M1) i lokat
            długoterminowych daje M3. Pominąłem mniej istotne składniki M3.

            > Przy pełnym standardzie złota niezależnie od pracowitości i oszczędności
            > obywateli M3 równałoby się ZERO !

            A to jest bzdura.
            Faktem jest, że złote pieniądze nie wchodziłyby do M1 (ani do M2 i M3).
            Jednak oszędności w formie lokat w systemie bankowym, z których to lokat banki
            udzielają kredytów, wchodziłyby jak najbardziej do M3. Mniejsza byłaby suma M3.
            • andrzej.rzonca_nbp Re: ...parę pytań do "Darka": SKĄD SIĘ BIORĄ . 04.12.04, 13:20
              Pozwolę sobie na jedno sprostowanie. Złote pieniądze wchodziłyby do
              poszczególnych agregatów tak samo, jak obecnie wchodzi do nich papierowy
              pieniądz gotówkowy.
          • andrzej.rzonca_nbp Re: ...parę pytań do "Darka": SKĄD SIĘ BIORĄ . 04.12.04, 13:17
            Rodzaj surowca, z którego jest wytwarzany pieniądz gotówkowy, nie ma znaczenia
            dla wielkości agregatów pieniężnych.
            Wydaje mi się, że Pan miał co innego na myśli (proszę mnie poprawić, jeśli się
            mylę). Gdyby wprowadzono pieniądz towarowy i zakazano bankom wystawiania not,
            które nie miałyby pokrycia w pieniądzu towarowym złożonym w ich własnych
            skarbcach (czyli gdyby zakzano kreacji tzw. środków fiducjarnych), wówczas nie
            byłoby różnicy między poszczególnymi agregatami pieniężnymi.
        • maksimum Z KONT SIE BIORA PIENIADZE 01.12.04, 22:05
          christianidentity.members.easyspace.com/japansaving.htm
          Masz tu swoj ulubiony link na oszczednosci z ktorych biora sie kredyty.
          Jedna z najwyzszych st oszczednosci ma Japonia i jakos nie przeszkadza im to w
          stagnacji.
          Bo gdyby lokaty=kredyty bylo prawda ,to Japonia bylaby jednym z najszybciej
          rozwijajacych sie krajow.
          • pawel-l Re: Z KONT SIE BIORA PIENIADZE 02.12.04, 11:57
            A wyobrażasz sobie jak szybko rósłby PKB Japonii gdyby nie BC który bez sensu
            kupuje amerykańskie bondy ?
            • maksimum Re: Z KONT SIE BIORA PIENIADZE 02.12.04, 16:34
              pawel-l napisał:

              > A wyobrażasz sobie jak szybko rósłby PKB Japonii gdyby nie BC który bez sensu
              > kupuje amerykańskie bondy ?

              Nie jest to takie bez sensu.
              Bo po pierwsze cos trzeba z pieniedzmi robic.
              Gdyby obywatele i firmy mialy chec zaciagac kredyty,to BC mialby tych pieniedzy
              mniej.
              A wzmacniajac dolara BOJ wspomaga export japonski.
            • darr.darek dlaczego Japonia nie ma dalszego rozwoju 02.12.04, 16:43
              pawel-l napisał:
              > A wyobrażasz sobie jak szybko rósłby PKB Japonii gdyby nie BC który bez sensu
              > kupuje amerykańskie bondy ?

              Aby rósł PKB, należy wystawić całą gospodarkę na dobroczynny wpływ globalnej
              konkurencji. Z tego dopiero wynika podwyższanie wydajności pracy i wzrost
              gospodarczy.
              W Japonii jest 20% gospodarki wystawionej od dzsiesiecioleci na globalną
              konkurencję i te 20% gospodarki składającej się m.in. z firm Toyota , Sony,
              stanowi czołówkę światową w technologii i osiąganych efektach ekonomicznych.
              Problemem Japonii było zamnięcie przed konkurencją światową pozostałych 80%
              gospodarki, która teraz musi starać się dorównywać światowym standardom
              efektywności pracy.
              Sowją drogą zaniżanie przez japoński bank centr. kursu swej waluty wobec walut
              światowych daje profity wyłacznie tym, którzy są aż nadto silni i żadnego
              wsparcia nie potrzebują (Toyota, Sony itp.).
              • maksimum Re: dlaczego Japonia nie ma dalszego rozwoju 02.12.04, 16:48
                Unikasz tematu.Japonczycy oszczedzaja ale nie inwestuja i ich pieniadze
                odplywaja do Ameryki.
                • andrzej.rzonca_nbp Re: dlaczego Japonia nie ma dalszego rozwoju 04.12.04, 14:07
                  Pozwolę sobie najpierw na jedno uściślenie. Relacja oszczędności do PKB w
                  ostatnich latach w Japonii nie rosła, a raczej spadała. W szczególności
                  zmniejszały się oszczędności gospodarstw domowych w relacji do ich dochodu do
                  dyspozycji.
                  Japończycy nie inwestują we własnym kraju tyle, ile mogliby zważywszy na ich
                  oszczędności, bo za granicą mogą uzyskać wyższą stopę zwrotu ze swoich
                  inwestycji. Zyskowność inwestycji (jeżeli nie są to inwestycje krótkookresowe)
                  nie zależy zaś od czynników takich jak np. wahania kursu walutowego (te w
                  dłuższej perspektywie łatwo mogą się odwrócić; żeby się o tym przekonać,
                  wystarczy przyjrzeć się jak w ostatnich 5 latach kształtował się kurs USD i
                  euro), a od cech strukturalnych gospodarki, na które największy wpływ ma zakres
                  wolności gospodarczej. W przypadku Japonii niższy poziom inwestycji niż
                  wynikałoby z możliwości ich krajowego finansowania jest też rakcją na to, co
                  stało się w tym kraju pod koniec lat osiemdziesiątych. Doszło wówczas do
                  eksplozji kredytów, z których duża część została przeznaczona na projekty o
                  niskiej - w normalnych warunkach - stopie zwrotu. Wraz z pogorszeniem się
                  koniunktury pojawiły się problemy z ich spłatą. Obecnie zarówno banki jak i
                  przedsiębiorstwa stały się bardziej ostrożne niż w przeszłości.
              • andrzej.rzonca_nbp Re: dlaczego Japonia nie ma dalszego rozwoju 04.12.04, 13:43
                Poruszył Pan bardzo ważny problem. Rzeczywiście gospodarka Japonii jest
                gospodarką dualną. Ciekawe spostrzeżenia na ten temat można znaleźć w książce
                W. Lewisa "The Power of Productivity: Wealth, Poverty, and the Threat to Global
                Stability".
            • andrzej.rzonca_nbp Re: Z KONT SIE BIORA PIENIADZE 04.12.04, 13:34
              Działanie banku centralnego Japonii nie musi być pozbawione sensu. Emituje
              papier, a w zamian kupuje prawo do przyszłych dochodów podatkowych Stanów
              Zjednoczonych. Oczywiście wszystko to pod warunkiem, że szybki wzrost bazy
              monetarnej od połowy lat dziewięćdziesiątych nie skończy się wysoką inflacją.
          • darr.darek Re: Z KONT SIE BIORA PIENIADZE 02.12.04, 16:33
            maksimum napisał:
            >Masz tu swoj ulubiony link na oszczednosci z ktorych biora sie kredyty.
            >Jedna z najwyzszych st oszczednosci ma Japonia i jakos nie przeszkadza im to w
            >stagnacji.

            Mam propozycję, zadaj ekspertowi panu Rzońcy pytanie o to, czy banki udzielają
            kredytów W RAMACH wartości depozytów przyjętych z lokat bankowych (plus, z
            ewentualnego kapitału własnego finansujacego w części aktywa "udzielonych
            kredytów").
            Ja poświęciłem na forum gospodarka długie miesiące na to, aby tłumaczyć, że
            KREDYTY = LOKATY rozumiane w szerokim sensie.
            Zadaj pytanie, a może udowodnisz to co poniektórzy do dziś tu plotą, że bank
            komercyjny z 1 miliarda przyjętych lokat "generuje" 8 miliardów udzielonych
            kredytów. Ja widzę, że jesteś wśród tych "plotących", bo strasznie nie pasuje
            Ci ta moja równość.
            No, czekam na Twoje otwarte pytanie do eksperta zamiast :

            >Bo gdyby lokaty=kredyty bylo prawda ,to Japonia bylaby jednym z najszybciej
            >rozwijajacych sie krajow.

            A co ma jeszcze piernik do wiatraka ? Wysokie oszczędności są konieczne aby
            istniały duże i tanie kredyty, a to jest konieczne aby finansować inwestycje,
            które są niezbędne dla osiągnięcia dużej wydajnosci pracy.
            Tu zgodzę się, że Japonia OSIĄGNĘŁA (już dawno) wysoką wyajność pracy m.in.
            dzieki dużym inwestycjom.

            Jednak nie ma automatycznego związku takiego, że tani dostępny kredyt na pewno
            zostanie przeznaczony na własciwe inwestycje i na pweno poprawi wydajność pracy
            i wzrost gospodarczy. Gdyby tak było, to polska era gierkowskich kredytów
            inwestycyjnych i konumpcyjnych, przez następne dzieisęciolecia procentowałby
            polepszaniem wydajnosci pracy i stałym wzrostem gospodarczym.

            • maksimum Re: Z KONT SIE BIORA PIENIADZE 02.12.04, 16:45
              www.financialsense.com/resources/fed/moneysupply.htm
              Ja mam dla Ciebie lepsza propozycje.
              Popatrz jeszcze raz na krzywa lamana po lewej stronie wykresow.
              Wytlumacz sobie,jak to sie dzieje,ze w okresie kryzysu czyli braku
              popytu,innymi slowy braku pieniedzy na rynku,wzrost PODAZY pieniadza w USA
              przekraczal 10% przez co najmniej 10 miesiecy?
              Z kont te pieniadze sie braly,jesli nie bylo ich wczesniej ,co doprowadzilo do
              kryzysu?
              • pawel-l Re: Z KONT SIE BIORA PIENIADZE 03.12.04, 14:21
                Darek cały czas ma rację że Kredyty = Lokaty tylko zapomina że największy wływ
                na wzrost "oszczędności" ma FED. Te pieniądze nie mają podstawy we
                wzroście "bazy produkcyjnej" są "papierowe". Tylko że zamiast inflacji dóbr
                konsumcyjnych jest inflacja cen surowców, akcji, obligacji i nieruchomości.

                Between 1969 and 1999 total international reserves, primarily consisting of
                deposits, currency, bonds, equities, and scarcely any gold, grew 20-fold,[ii]
                standing at roundabout $1.6 trillion. From January 2002 to July 2004 alone
                aggressive money creation by the Fed, coupled with insidious fractional reserve
                and central banking the world over, added a whopping $1.307 trillion to global
                currency reserves.

                The downside of this policy is that as Asian central banks purchase dollars and
                dollar-denominated debt instruments in exchange for won, renminbi, yen, etc.,
                it expands each country's domestic money supply, precipitating their own boom
                and bust sequences. Richard Duncan's book, The Dollar Crisis, best illustrates
                how asset price bubbles have burned Asian countries with sizable dollar inflows
                during the 1980s and 1990s and helps explain the boom in credit creation
                currently gripping China.
                • maksimum Re: Z KONT SIE BIORA PIENIADZE 03.12.04, 16:03
                  pawel-l napisał:

                  > Darek cały czas ma rację że Kredyty = Lokaty tylko zapomina że największy
                  wływ na wzrost "oszczędności" ma FED. Te pieniądze nie mają podstawy we
                  > wzroście "bazy produkcyjnej" są "papierowe". Tylko że zamiast inflacji dóbr
                  > konsumcyjnych jest inflacja cen surowców, akcji, obligacji i nieruchomości.

                  Darek z grubsza wie,ze dzwonia ale nie wie w ktorym kosciele.
                  Gdyby kredyty=lokaty to w jaki sposob roslaby masa pieniedzy na rynku??
                  FED zajmuje sie tym,zeby masa pieniadza na rynku rosla.
                  Srednio to ECB ustala roczny wzrost money supply na wysosci okolo 4,5%.
                  W USA jest to troche wyzej i widac to w okresach kryzysow,gdy money supply dla
                  bankow komercyjnych wzrastal o ponad 10% w skali rocznej przez ok 10 miesiecy.

                  > Between 1969 and 1999 total international reserves, primarily consisting of
                  > deposits, currency, bonds, equities, and scarcely any gold, grew 20-fold,[ii]
                  > standing at roundabout $1.6 trillion. From January 2002 to July 2004 alone
                  > aggressive money creation by the Fed, coupled with insidious fractional
                  reserve and central banking the world over, added a whopping $1.307 trillion to
                  >global currency reserves.
                  > The downside of this policy is that as Asian central banks purchase dollars
                  and dollar-denominated debt instruments in exchange for won, renminbi, yen,
                  etc.,
                  > it expands each country's domestic money supply, precipitating their own boom
                  > and bust sequences. Richard Duncan's book, The Dollar Crisis, best
                  illustrates how asset price bubbles have burned Asian countries with sizable
                  dollar inflows
                  > during the 1980s and 1990s and helps explain the boom in credit creation
                  > currently gripping China.
                  • andrzej.rzonca_nbp Re: Z KONT SIE BIORA PIENIADZE 04.12.04, 14:33
                    W długim okresie, oczywiście, to bank centralny ma decydujący wpływ na podaż
                    pieniądza. Ma Pan całkowitą rację. Jednak, po pierwsze, w krótkim okresie
                    trudno mu tę podaż kontrolować (dlatego banki centralne zrezygnowały z kontroli
                    agregatów monetarnych jako celu pośredniego w polityce pieniężnej); zależy ona
                    w dużym stopniu od zachowań prywatnych osób. Po drugie, bank centralny,
                    wpływając na podaż pieniądza, oddziałuje jednocześnie na ceny. Jeżeli zwiększy
                    podaż pieniądza dajmy na to dwukrotnie, to mniej więcej dwukrotnie wzrośnie
                    także poziom cen. Oznacza to, że ludzie będą posiadać dwukrotnie wyższy zasób
                    pieniądza (w gotówce i na lokatach w bankach) niż w przeszłości, ale nie będą
                    mogli za te pieniądze nabyć więcej dóbr.
                    • maksimum Re: Z KONT SIE BIORA PIENIADZE 05.12.04, 01:44
                      andrzej.rzonca_nbp napisał:

                      > W długim okresie, oczywiście, to bank centralny ma decydujący wpływ na podaż
                      > pieniądza. Ma Pan całkowitą rację. Jednak, po pierwsze, w krótkim okresie
                      > trudno mu tę podaż kontrolować (dlatego banki centralne zrezygnowały z
                      kontroli
                      > agregatów monetarnych jako celu pośredniego w polityce pieniężnej); zależy
                      ona w dużym stopniu od zachowań prywatnych osób. Po drugie, bank centralny,
                      > wpływając na podaż pieniądza, oddziałuje jednocześnie na ceny. Jeżeli
                      zwiększy
                      > podaż pieniądza dajmy na to dwukrotnie, to mniej więcej dwukrotnie wzrośnie
                      > także poziom cen. Oznacza to, że ludzie będą posiadać dwukrotnie wyższy zasób
                      > pieniądza (w gotówce i na lokatach w bankach) niż w przeszłości, ale nie będą
                      > mogli za te pieniądze nabyć więcej dóbr.

                      To jest model gospodarki zamknietej przy ograniczonej podazy towarow.
                      Przy bezclowym imporcie inflacja bylaby niewielka i dotyczyla glownie real
                      estate.
                      Zapotrzebowanie Polski na towary w stosunku do produkcji swiatowej jest
                      niewielkie.
                      • darr.darek a to co za "kuriozum" ??? 07.12.04, 18:04
                        maksimum napisał:
                        > Zapotrzebowanie Polski na towary w stosunku do produkcji swiatowej jest
                        > niewielkie.

                        Jakie niewielkie ?
                        Mam Ci zaprezentować obraz całych grup społecznych, które w Polsce domagają się
                        przed wszystkim możliwości większych zakupów ?
                        Mam Ci udowadniać, że praktycznie wszyscy Polacy chcieliby możliwości
                        zwiększenia wydatków ?
                        A może mam Ci udowadniać, że praktycznie wszyscy ludzie (z Jankesami włacznie)
                        chcieliby jakiejś "cudownej" możliwości zwiększenia wolumenu zakupów ?
                        Mam Ci to udowadniać, czy to ostatnie zdążyłes już zaobserwować na własnym
                        podwórku ?


                    • darr.darek dlaczego bank centralny,głównie,może ZMNIEJSZYĆ M3 07.12.04, 17:58
                      andrzej.rzonca_nbp napisał:
                      >W długim okresie, oczywiście, to bank centralny ma decydujący wpływ na podaż
                      >pieniądza. Ma Pan całkowitą rację. Jednak, po pierwsze, w krótkim okresie
                      >trudno mu tę podaż kontrolować (dlatego banki centralne zrezygnowały z kontroli
                      >agregatów monetarnych jako celu pośredniego w polityce pieniężnej); zależy ona
                      >w dużym stopniu od zachowań prywatnych osób. Po drugie, bank centralny,
                      >wpływając na podaż pieniądza, oddziałuje jednocześnie na ceny. Jeżeli zwiększy
                      >podaż pieniądza dajmy na to dwukrotnie, to mniej więcej dwukrotnie wzrośnie
                      >także poziom cen. Oznacza to, że ludzie będą posiadać dwukrotnie wyższy zasób
                      >pieniądza (w gotówce i na lokatach w bankach) niż w przeszłości, ale nie będą
                      >mogli za te pieniądze nabyć więcej dóbr.

                      Pozwolę sobie na sprostowanie odnośnie "decydującego wpływu banku centralnego
                      na podaż pieniądza w długim okresie". Jak pan zauważył, doprowadzenie przez
                      bank centr. wysoką podażą pieniądza do np. 100% inflacji w jakimś dłuższym
                      okresie, skutkuje PRZEDE WSZYSTKIM realnym przeszacowaniem wartości
                      DOTYCHCZASOWYCH lokat. Czyli niezależnie od większego, nominalnego napływu
                      lokat w czasie deprecjonowania waluty, to śmiem twierdzić, że SUMARYCZNA,
                      REALNA (w relacji od "koszyka zakupowego") wartość agregatu M3 ... spadłaby
                      wobec danych sprzed okresu dużej podaży pieniądza papierowego.
                      Realna wartość M3 - nie zwiększyłaby się, a spadłaby na skutek wysokej podaży
                      pieniądza przez bank centr..

              • andrzej.rzonca_nbp Re: Z KONT SIE BIORA PIENIADZE 04.12.04, 14:20
                Pozwolę sobie przytoczyć zwięzłą opinię jednego z krytyków polityki
                stabilizacyjnej - Josepha Schumpetera. Według niego poprawa koniunktury „jest
                zdrowa tylko wówczas, gdy przychodzi sama z siebie. Albowiem każde ożywienie,
                które zawdzięczamy jedynie sztucznemu bodźcowi, pozostawia pewną część dzieła
                depresji niewykonaną i do nieprzetrawionych pozostałości braku dosotosowań
                dodaje nowe, własne niedostosowanie, które z kolei musi zostać zlikwidowane,
                grożąc gospodarce nowym (gorszym) kryzysem w przyszłości”.
                • maksimum Z KONT SIE BIORA PIENIADZE- FILOZOFICZNE PODEJSCIE 04.12.04, 19:37
                  andrzej.rzonca_nbp napisał:

                  > Pozwolę sobie przytoczyć zwięzłą opinię jednego z krytyków polityki
                  > stabilizacyjnej - Josepha Schumpetera. Według niego poprawa koniunktury „
                  > jest
                  > zdrowa tylko wówczas, gdy przychodzi sama z siebie. Albowiem każde ożywienie,
                  > które zawdzięczamy jedynie sztucznemu bodźcowi, pozostawia pewną część dzieła
                  > depresji niewykonaną i do nieprzetrawionych pozostałości braku dosotosowań
                  > dodaje nowe, własne niedostosowanie, które z kolei musi zostać zlikwidowane,
                  > grożąc gospodarce nowym (gorszym) kryzysem w przyszłości”.

                  To jest bardzo ciekawe podejscie i iscie filozoficzne,bo zastosowac je mozna w
                  kazdej dziedzinie zycia,gdy pominie sie slowo gospodarka.
                  Kazda ingerencja jest bodzcem i chetnie stosowanym wtedy,gdy skutki uboczne sa
                  znikome.
                  Wniosek bylby z tego taki,ze samemu sie leczyc mozna tylko w prostych
                  przypadkach,a w bardziej skomplikowanych trzeba isc do lekarza.
                  1-Zwiekszenie podazy pieniadza w okresie kryzysu ma pobudzac popyt,a konsument
                  zadecyduje o tym co jest dla niego lepsze.(popytowa-praktyka amerykanska)
                  2-Druga teoria ,ktorej wyznawca sa EUropejczycy mowi ze kryzys jest spowodowany
                  niedostosowaniem podazy do popytu i niech sie producent dostosowuje bez
                  zwiekszania ilosci pieniadza na rynku.(podazowa-praktyka europejska)
                  Zadac trzeba sobie pytanie:Co spowoduje zwiekszona podaz pieniadza?
                  Odp:Zwieksza popyt na towary bardziej poszukiwane przez konsumenta szybciej niz
                  w przypadku teorii podazowej.
                  A skutki uboczne?
                  Wieksza podaz pieniadza moze zwiekszyc inflacje i obnizyc wartosc waluty
                  amerykanskiej.
                  A o obnizenie wartosci dolara nam caly czas chodzi,by stac sie bardziej
                  konkurencyjnym niz producenci europejscy.
                  • andrzej.rzonca_nbp Re: Z KONT SIE BIORA PIENIADZE- FILOZOFICZNE PODE 09.12.04, 14:43
                    Korzyści z polityki stabilizacyjnej, gdyby była ona skuteczna, tzn. pozwoliła
                    na całkowite wyeliminowanie tej części wahań koniunktury, które wynikają z
                    zaburzeń nominalnych (np. w masie pieniądza) są niewielkie. Robert Lucas,
                    wybitny amerykański ekonomist, laureata nagrody Nobla, szacuje, że są one nawet
                    dwudziestokrotnie mniejsze od korzyści z trwałego obniżenia inflacji z 10 proc.
                    do zera.
                    • maksimum RATIONAL EXPECTATIONS R.LUCASA I MACIEJA 09.12.04, 16:11
                      andrzej.rzonca_nbp napisał:

                      > Korzyści z polityki stabilizacyjnej, gdyby była ona skuteczna, tzn. pozwoliła
                      > na całkowite wyeliminowanie tej części wahań koniunktury, które wynikają z
                      > zaburzeń nominalnych (np. w masie pieniądza) są niewielkie. Robert Lucas,
                      > wybitny amerykański ekonomist, laureata nagrody Nobla, szacuje, że są one
                      nawet
                      > dwudziestokrotnie mniejsze od korzyści z trwałego obniżenia inflacji z 10
                      >proc. do zera.
                      --------------------------------------------------------------------------------
                      -Moze zacznijmy od tego kiedy R.Lucas pisal Rational Expectations i do jakiej
                      gospodarki sie one odnosily.
                      en.wikipedia.org/wiki/Rational_Expectations
                      Minimum logiki wykazuje,ze wieksza ilosc pieniadza na rynku powoduje wieksza
                      inflacje TYLKO wtedy gdy producent ma mozliwosc podnosic ceny.
                      Wszystko to sie zgadza wtedy gdy swiat ograniczony jest do krajow o podobnym
                      koszcie wytwarzania produktow.I tak wlasnie bylo,gdy Lucas pisal te swoje
                      expectations.Swiat to byly:USA,Europa i Japonia.
                      Teraz produkcja odbywa sie w Chinach i Indiach i producenci w tzw "Swiecie"
                      nie maja price power policy.
                      Zechce pan zauwazyc,ze towary produkowane w fabrykach tanieja a ceny wzrastaja
                      TYLKO na real estate.
                      Podaz pieniadza w USA juz od polowy 2001 byla o ponad 10% wieksza niz w roku
                      uprzednim i dalo to inflacje typu 2%.
                      Grzebanie po smietniku historii nie ma za bardzo sensu,bo sytuacja zmienila sie
                      na tyle,ze cytowanie slowa pisanego sprzed 5 lat mija sie z celem.
                      Teraz sa inne podstawy ekonomii niz byly 30 lat temu.

                      • andrzej.rzonca_nbp Re: RATIONAL EXPECTATIONS R.LUCASA I MACIEJA 11.12.04, 14:03
                        O korzyściach z polityki stabilizacyjnej w porównaniu do korzyści np. z niskiej
                        inflacji Lucas pisał w 2003 roku (Macroeconomic Priorities, “The American
                        Economic Review”, Vol. 93, No. 1, March).
                        • maksimum Re: RATIONAL EXPECTATIONS R.LUCASA I MACIEJA 14.12.04, 06:49
                          www.msnbc.msn.com/id/6706187/
                          Dla umilenia zycia,krotki art. na temat wplywu mocnego euro na turystyke z USA
                          do EU oraz zakupu Amerykanow na Starym kontynencie.
                          Wg menadzera sklepu paryskiego ilosc przyjezdzajacych Amerykanow do EUropy w
                          porownaniu z rokiem poprzednim spadla o 50% a ci co przyjezdzaja,ogladaja
                          glownie wystawy.
                          Polska tez prowadzi polityke stabilizacyjna zlotego,ktory w ciagu ostatniego
                          roku umocnil sie o okolo 25% do dolara i skutki dadza o sobie znac juz za kilka
                          miesiecy.
                          Polska gospodarka zwalnia a amerykanska przyspiesza.
                          • pawel-l Re: RATIONAL EXPECTATIONS R.LUCASA I MACIEJA 14.12.04, 12:02
                            No i się doczekaliśmy. Eurepejczycy w środku sklepu, a Amerykanie oglądają
                            przez szybę. I na co to wam było ? Niedługo nie będzie cię stać na malinówki w
                            polskim warzywniaku.
                            • maksimum Re: RATIONAL EXPECTATIONS R.LUCASA I MACIEJA 14.12.04, 16:20
                              Jesli bedzie mnie stac na takie same malinowki w USA,to po co mnie podrozowac
                              do EUropy????
                              Oczywiscie EU cel nie zniesie,bo rodzima produkcja by padla w jeden rok.
                              Domyslasz sie juz dlaczego jest stagnacja w EU i bedzie tam na dlugie lata??
                              • pawel-l Re: RATIONAL EXPECTATIONS R.LUCASA I MACIEJA 15.12.04, 09:20
                                A widziałeś wiadukt w Millau ?
                                www.w-a.pl/2004/millau_viaduct.htm
                                Europa inwestuje, a wy przeżeracie swoją przeszłość i przyszłość
                                • andrzej.rzonca_nbp Re: RATIONAL EXPECTATIONS R.LUCASA I MACIEJA 15.12.04, 17:27
                                  Nie zgadzam się z Panem, że marnowanie pieniędzy podatników na fanaberie jest
                                  inwestycją w rozwój. W tym przypadku dostrzega Pan tylko to, co bezpośrednio
                                  widoczne, a pomija skutki pośrednie.
                                  • maksimum Re: RATIONAL EXPECTATIONS R.LUCASA I MACIEJA 15.12.04, 22:22
                                    andrzej.rzonca_nbp napisał:

                                    > Nie zgadzam się z Panem, że marnowanie pieniędzy podatników na fanaberie jest
                                    > inwestycją w rozwój. W tym przypadku dostrzega Pan tylko to, co bezpośrednio
                                    > widoczne, a pomija skutki pośrednie.

                                    www.w-a.pl/2004/millau_viaduct.htm
                                    Japonczycy podobnymi inwestycjami probowali rozkrecac koniunkture w latach 1990-
                                    tych i nie dalo to pozadanego rezultatu.
                                    Zgadzam sie w zupelnosci,ze wydawanie pieniedzy publicznych powinno byc jak
                                    najbardziej efektywne i ten wysoki most,to chec zaimponowania rekordami ale
                                    bardzo niepraktyczne rozwiazanie.
                                    Wyswobodzenie Iraku spod dyktatu Saddama,da dostep do taniej ropy i to mialo
                                    zasadniczy cel w ustabilizowaniu bezpieczenstwa na swiecie i dostepu do taniej
                                    ropy.
                                    • andrzej.rzonca_nbp Re: RATIONAL EXPECTATIONS R.LUCASA I MACIEJA 16.12.04, 09:47
                                      Posłużył się Pan dobrym przykładem (mówię o Japonii). Pozwolę sobie tylko
                                      dodać, że o skłonności urzędników francuskich do niepraktycznych inwestycji
                                      infrastrukturalnych pisał już Adam Smith-).
                                      Dyskusja na temat zasadności (lub braku zasadności) wojny w Iraku nie mieści
                                      się w ramach tego forum.
                                      • maksimum Re: RATIONAL EXPECTATIONS R.LUCASA I MACIEJA 17.12.04, 22:36
                                        Quebec byl na tyle duza i znaczaca prowincja Kanady,ze zaczeli straszyc
                                        separacja od reszty panstwa i chcieli rzadzic cala Kanada,az wyszlo to bokiem
                                        ludnosci angielsko-jezycznej i teraz juz Quebec jest prowincja bez specjalnego
                                        znaczenia.
                                        Saddam swoja kryminalna polityka wew jak na zew Iraku przyczymil sie do
                                        znaczego zubozenia ludnosci swojego kraju.
                                        Trudno o lepsze polaczenie bodowy demokracji z bogactwem jaka sie teraz
                                        dokonuje w Iraku rekami Amerykanow.
                                        Dochody z ropy nie beda przeznaczane na zbrojenia i wojny ale na wzrost poziomu
                                        zycia ludnosci.
                                        Typowy przyklad pragmatycznosci Amerykanow co do wydatkow budzetowych.
                              • andrzej.rzonca_nbp Re: RATIONAL EXPECTATIONS R.LUCASA I MACIEJA 15.12.04, 17:24
                                Pozwolę sobie odesłać Pana do danych na temat ceł w UE, które prezentowałem
                                wcześniej na tym forum.
                          • andrzej.rzonca_nbp Re: RATIONAL EXPECTATIONS R.LUCASA I MACIEJA 15.12.04, 17:22
                            Po pierwsze, polska gospodarka nie zwalnia.
                            Po drugie, w Polsce nie prowadzi się interwencji walutowych. Rząd utrzymuje
                            większy deficyt w relacji do PKB niż Stanów Zjednoczonych, a to według Pana
                            powinno przynieść nam bogactwo. Jak Pan zauważył, nie przynosi.
            • andrzej.rzonca_nbp Re: Z KONT SIE BIORA PIENIADZE 04.12.04, 14:16
              Zwrócił Pan uwagę na ważny problem. Niskie stopy procentowe mogą doprowadzić do
              kierowania inwestycji na projekty o niskiej stopie zwrotu. Jeżeli koszt wynajmu
              kapitału jest niewielki, nie trzeba się zbyt mocno starać, aby zarobić na
              spłatę zaciągniętych zobowiązań. Ryzykuje się jednak dużymi kłopotami w
              przypadku wzrostu stóp procentowych. Inwestycje w dużej części nie są
              odwracalne, tzn. trudno się z nich wycofać. Jeżeli po ich zrealizowaniu dojdzie
              do wzrostu stóp procentowych, kraj może wpaść w pułapkę zadłużenia. Tak stało
              się m. in. z Polską pod koniec lat siedemdziesiątych.
          • andrzej.rzonca_nbp Re: Z KONT SIE BIORA PIENIADZE 04.12.04, 13:28
            Wysoka stopa oszczędności pozwoliła Japonii w przeszłości na bardzo szybki
            wzrost gospodarczy. Jest oczywiście prawdą, że Japonia jest eksporterem
            kapitału, tzn. oszczędności zgromadzone przez Japończyków służą finansowaniu
            inwestycji także w innych krajach. Jednak nawet gdyby w całości były one
            przeznaczane na inwestycje w Japonii, nie musiałoby to być równoznaczne z
            szybszym wzrostem gospodarki. Na rozwój oddziałuje bowiem nie tyle wielkość
            inwestycji, co ich efektywność. Gdyby było inaczej b. kraje socjalistyczne
            powinny należeć obecnie do najbogatszych na świecie. Stopa inwestycji była
            bowiem w tych krajach bardzo wysoka. Eksport kapitału przez Japonię oznacza, że
            japońscy inwestorzy dostrzegają możliwość osiągania większych zysków z
            inwestycji (czyli bardziej produktywnego wykorzystania kapitału) za granicą niż
            w kraju.
        • andrzej.rzonca_nbp Re: ...parę pytań do "maksimum": SKĄD SIĘ BIORĄ . 04.12.04, 12:49
          Szczegółów na temat sposobów liczenia M3 (i innych agregatów pieniężnych),
          stosowanych obecnie przez NBP, można dowiedzieć się np. z publikacji dostępnych
          pod następującymi adresami:
          www.nbp.pl/statystyka/Pieniezna_i_bankowa/DWN/Metodyka_szeregow.pdf
          www.nbp.pl/statystyka/Pieniezna_i_bankowa/DWN/Zmiany_definicyjne.pdf
    • andrzej.rzonca_nbp Re: MONEY SUPPLY IN USA A POZIOM INFLACJI 04.12.04, 12:17
      Kurs dolara słabnie, bo rynek stara się przywrócić równowagę w bilansie
      płatniczym Stanów Zjednoczonych. Z jednej strony deficyt obrotów bieżących,
      czyli głównie nadwyżka amerykańskiego importu nad eksportem, przekroczyła 5
      proc. PKB (i według większości prognoz przy obecnym kursie dolara pozostanie na
      poziomie przekraczającym 5 proc. PKB także w dwóch najbliższych latach), z
      drugiej strony zmniejsza się wiele ze strumienii kapitału finansujących ten
      deficyt.
      • maksimum TEORIE SCHUMPETERA WPROWADZILY STAGNACJE W EU. 04.12.04, 19:48
        en.wikipedia.org/wiki/Joseph_Schumpeter

        Schumpeter sympatetyczny do Marxa i zapowiadajacy ze kapitalizm zostanie
        zastapiony forma socjalizmu rzeczywiscie idealnie oddaje obecna sytuacje
        stagnacji w EU.
        • andrzej.rzonca_nbp Re: TEORIE SCHUMPETERA WPROWADZILY STAGNACJE W EU 09.12.04, 15:04
          Teorie Schumpetera nie doprowadziły do spowolnienia wzrostu gospodarki w
          Europie (większość polityków w ogóle nic o nim nie wie). W jakiejś części
          wyjaśniają natomiast, dlaczego do tego spowolnienia doszło.
    • pawel-l Re: MONEY SUPPLY IN JAPAN A POZIOM INFLACJI 07.12.04, 10:09
      Znalazłem w końcu money supply w Japonii. Fakt że 40% był tylko przez chwilę w
      2002r.(3 wykres od końca)
      www.investorsinsight.com/article.asp?id=jmotb120604
      Ciekawy jest money supply w latach 80-tych. Wynosił od 10 do 15%. W tym samym
      czasie był boom na rynku akcji i nieruchomości. Pytanie do pana Rządcy czy to
      miało związek :) ? I czy stagnacja od tamtej pory nie ma korzeni właśnie w
      latach 80-tych.
      • andrzej.rzonca_nbp Re: MONEY SUPPLY IN JAPAN A POZIOM INFLACJI 09.12.04, 14:58
        Ze zbyt luźną polityką pieniężną jest jak z alkoholem w nadmiernej ilości:
        można się dobrze bawić przez jakiś czac, ale później przychodzi kac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka