Dodaj do ulubionych

Zycie we wspolczesnej dzungli wolnorynkowej

IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 07:55
Sukces w kapitalizmie wolnorynkowym...
Autor: Gość: Kagan IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au
Data: 27.02.2005 07:50
... jest na ogol zwykla i to na dodatek krotkotrwala iluzja.
Zycie w kapitalizmie wolnorynkowym przypomina bowiem, i to
bardzo, zycie czlowieka pierwotnego. Czlowiek pierwotny byl,
jak wiadomo, otoczony wrogimi mu dzikimi zwierzetami i byl zdany
na laske sil przyrody, na ktore nie mial najmniejszego wplywu.
Czlowiek wspolczesny jest kapitalizmie otoczony wrogimi mu ludzmi,
ktorzy tylko czekaja na jego omylke, aby odebrac mu stanowisko
pracy, i jest zdany na laske sil kierujacych rynkiem, na ktore
to sily nie ma on najmniejszego wplywu. Stad sukces w kapitalizmie
wolnorynkowym jest na ogol uluda, i to krotkotrwala... :(
Pozdr. :)
Kagan
Obserwuj wątek
    • Gość: robak Re: Zycie we wspolczesnej dzungli wolnorynkowej IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.02.05, 08:08
      wole krotkotrwala ulude niz bycie w stalym bagnie socjal-komunizmu.

      Ale wiem - tobie przywileje partyjne sie skonczyly i nagle jestes
      wsrod "wrogich" ludzi. Kiedys pewnie od ludzi odgradzaly cie bariery
      przywilejow i czy se stalo czy sie lezy
      • Gość: Kagan Re: Zycie we wspolczesnej dzungli wolnorynkowej IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 08:28
        Znow stac cie tylko na tak ad personam. W "bagnie socjalkomunizmu"
        ludzie mieli pewna przyszlosc, prace, a wiec i godnosc.
        W ukochanym przez ciebie kapitalizmie wolnorynkowym, jak w
        epoce kamienia lupanego, czlowiek jest znow czlowiekowi
        wilkiem, a ludzkosc jest znow poddana silom, na ktore
        nie ma wplywu, a z czego czerpie zyski nieliczna kasta
        kaplanow wsplczesnego kapitalizmu, czyli maklerow i innych
        szacer-macherow gieldowych czy "real estate". I ty nazywasz
        to postepem, biedny czlowieczku z mozgiem wypranym przez
        prozrezymowa propagande roznych Packerow i Murdochow a w Polsce
        tygodnikow typu "Wprost"... :(
        • Gość: robak Re: Zycie we wspolczesnej dzungli wolnorynkowej IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.02.05, 08:41
          moze mam wyprany mozg przez Adama Smitha ale twoj mozg jest wyprany przez
          szkoly przysposobienia partyjnego w PRL-u. Z ciebie wyplywa zgorzknialosc PRL-
          owego kapusia ktoremu nagle przyszlo zyc w normalnym swiecie a nie modlic sie
          przed oltarzykami z portretami Gomulki i czerwonymi flagami. A no tak panie
          Kagan, mam olbrzymia satysfakcje czytajac panskie wypociny. Czerwony faszyzm
          sie skonczyl i z tym skonczyla sie panska rola w oglupianiu Polakow. Teraz
          pozostalo panu brzdakanie w klawisze - jeszcze 20 lat temu to by pewnie mnie
          Pan wzywal na dywanik na Rakowiecka - dobre czasy dla takich komunistycznych
          wasali sie skonczyly. To tak, ad personam oczywiscie.
          • Gość: Kagan Re: Zycie we wspolczesnej dzungli wolnorynkowej IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 09:01
            Pudlo na 100%. Do PZPR nigdy bowiem nie nalezalem, a na
            Rakowieckiej owszem pracowalem, ale na drugim jej koncu
            (w Katedrze Przetwarzania Danych i Rachunkowosci SGPiSu)...
            Widze, ze z brakow argumentow ad rem zostaly ci tylko
            chamskie insynuacje i bez podstawne potwarze...:(
            To ty pewnie byles komuchem, jak twoj idol Balcerowicz,
            b. etatowy pracownik KC PZPR... :(
    • damkon kapitalizm wolnorynkowy - co to jest? 27.02.05, 10:01
      Coraz bardziej mnie Pan zadziwia, Panie Sztukmistrzu! Myslalem, ze panskie
      zainteresowania ograniczaja sie tylko do historii gospodarczej Polski i krytyki
      ludzi odpowiedzialnych za transformacje ustrojowa a tu prosze – przedstawia Pan
      bardzo zaawansowana analize gospodarki wolnorynkowej i to w ujeciu
      filozoficznym. Panska wiedza z tego zakresu jest wprost zdumiewajaca, np.
      sformulowania typu: "Czlowiek wspolczesny jest w kapitalizmie otoczony wrogimi
      mu ludzmi, ktorzy tylko czekaja na jego omylke, aby odebrac mu stanowisko
      pracy" wprowadzilyby w zaklopotanie nawet takich myslicieli tego gatunku jak
      Hayek czy Mises.
      Panskie wzniosle porownania do "czlowieka pierwotnego otoczonego dzikimi
      zwierzetami" zdawaloby sie, ze oddaja cala glebie istoty kapitalizmu.
      Pozdrawiam i czekam na kolejne rewelacyjne komentarze
      DK
      • Gość: Kagan Re: kapitalizm wolnorynkowy - co to jest? IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 15:26
        Jesli nie znasz roznicy miedzy kapitalizmem panstwowym,
        w PRLu zwanym "realnym socjalizmem", a jego wolnorynkowym
        odpowiednikiem to polecam serdecznie forum typu
        "wysokie obcasy"... ;)
        Your obedient servant
        czyli Kagan
        • damkon kapitalizm panstwowy - co to jest? 27.02.05, 15:55
          A czymze jest wedlug Pana ten kapitalizm panstwowy, ktory mial miejsce w PRL-u
          i ktory przez takich "wybitnych znawcow tematu" jak Pan zwany jest realnym
          socjalizmem?
          • Gość: Kagan Re: kapitalizm panstwowy - co to jest? IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 16:08
            Masz Pan chyba problemy z "comprehension", bo to nie ja nazywalem,
            w iscie Orwellowskim stylu, niemalze podrecznikowego modelu
            kapitalizmu panstwowego z czasow PRLu "realnym socjalizmem",
            ale tzw. towarzysze z KC PZPR z tow. Balcerowiczem na czele...
            Podr. z Melbourne
            • damkon Re: kapitalizm panstwowy - co to jest? 27.02.05, 17:02
              Przyznam, ze po raz pierwszy slysze, ze Balcerowicz uzyl okreslenia "kapitalizm
              panstwowy" do zdefiniowania realnego socjalizmu. Kapitalizm panstwowy jest
              pojeciem wewnetrznie sprzecznym i takie polaczenia wyrazowe moga byc tylko
              tworzone przez "wesolych ekonomistow" panskiego pokroju.
              Jako pierwszy pojecia "realny socjalizm" uzyl Marks dla okreslenia realnej
              formuly wlasnosci spolecznej, ktora dalaby sie pogodzic z jego wizja socjalizmu
              jako systemu gospodarczego pozbawionego rynku, gdzie mamy do czynienia ze
              scentralizowana wlasnoscia panstwowa. Dlatego przypisywanie autorstwa
              Balcerowiczowi, czy jego ekipie jest po prostu brakiem podstawowej wiedzy w tym
              zakresie.
            • pax777 Re: kapitalizm panstwowy - co to jest? 27.02.05, 22:31


              > Masz Pan chyba problemy z "comprehension", bo to nie ja nazywalem,
              > w iscie Orwellowskim stylu,

              Podejrzewam ze wlasnie ty to wysmysliles (jak zreszta wiele tu rzeczy) i ze ty
              masz problem z "comprehension". Chodzilem do szkol w PRL-u i nigdy nie
              slyszalem nic o "kapitalizmie" panstwowym. Owszem byl marksizm, socjalizm,
              dyktatura proletariatu, realny socjalizm, leninizm, system sprawiedliwosci
              spolecznej, i inne frazesy ale zadnego kapitalizmu panstwowego nie bylo. Chyba
              ze to byl jeden z terminow zarezerwowany dla "uprzywilejowanych" i
              wtajemniczonych i stad ty go znasz.
              • Gość: Kagan Re: kapitalizm panstwowy - co to jest? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 28.02.05, 05:59
                Widzisz, ja ekonomioe slknczylem nie tylko w PRLu (SGPiS) ale i na tzw.
                zachodzie (The University of Melbourne)...
                Idz na google i napisz "state capitalism".
                Results 1 - 10 of about 2,090,000 for state capitalism. (0.28 seconds)
                A wiec nie pisz, ze nie ma czegos takiego... :(
                • Gość: Kagan Re: kapitalizm panstwowy - co to jest? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 01.03.05, 02:29
                  Balcerowicz w ogole nie ma pojecia o ekonomii,
                  a tym bardziej ze nigdy nie studiowal przedmiotu COMPARATIVE
                  ECONOMIC SYSTEMS, ktory jest obowiazkowy na wiekszosci zachodnich
                  kursow ekonomii... No, ale on byl przeciez expertem od ekonomii
                  politycznej socjalizmu w Szkole Partyjnej przy KC PZPR... :(
                  Tam nigdy by im przez gardlo nie przeszlo, ze w Polsce Ludowej
                  nie bylo zadnego "socjalizmu" a tylko skrajna wersja kapitalizmu
                  panstwowego (state capitalism)...;(
    • Gość: wiara Re: Zycie we wspolczesnej dzungli wolnorynkowej IP: *.gdynia.mm.pl 27.02.05, 19:48
      Co do tych 'dzikich' zwierzat, co niektore byly kiedys czczone. Podobnież jest
      dzisiaj gdzieniegdzie i nikt z tego wyrzutow nie robi, moze procz uczonych
      ksiezy. Przyroda czy tez tutaj stwierdzone 'dzikie' zwierzeta mialy zdecydowanie
      wiekszy szacunek anizeli jest u nas dzisiej.

      • Gość: Kagan Re: Zycie we wspolczesnej dzungli wolnorynkowej IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 28.02.05, 06:00
        Podobnie jak dzisz czcszi sie rynek, a jego kaplanami sa finansisci a
        swiatyniami banki i gieldy... :(
    • Gość: LastBoyScout Re: Zycie we wspolczesnej dzungli wolnorynkowej IP: *.cvx.algx.net 28.02.05, 15:55
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=21099334
      LastBoyScout:

      Zglaszam propozycje na antymotto tego forum. ;)

      Autor: Kagan
      "Zycie we wspolczesnej dzungli wolnorynkowej
      jest na ogol zwykla i to na dodatek krotkotrwala iluzja.
      Zycie w kapitalizmie wolnorynkowym przypomina bowiem, i to
      bardzo, zycie czlowieka pierwotnego. Czlowiek pierwotny byl,
      jak wiadomo, otoczony wrogimi mu dzikimi zwierzetami i byl zdany
      na laske sil przyrody, na ktore nie mial najmniejszego wplywu.
      Czlowiek wspolczesny jest kapitalizmie otoczony wrogimi mu ludzmi,
      ktorzy tylko czekaja na jego omylke, aby odebrac mu stanowisko
      pracy, i jest zdany na laske sil kierujacych rynkiem, na ktore
      to sily nie ma on najmniejszego wplywu.
      Stad sukces w kapitalizmie wolnorynkowym jest na ogol uluda, i to
      krotkotrwala... :( "

      vico 1:

      Juz w pierwszym zdaniu dostajemy zimny prysznic. Szanowny Kagan jest dla mnie
      postacia ciekawa, ale zarazem tragiczna. Troche przypomina mi tragikomiczna
      postac Don Kichota. Ideowy europejczyk (czytaj socjaldemokrata), a mimo to
      zyjacy gdzies za oceanami. Spostrzezenia Kagana wywoluja irytacje amerykanskich
      polonusow i rozbawienie wsrod europejczykow :)


      LastBoyScout:

      Tak, Kagan jest naprawde tragiczny.
      Przyznam , ze poczatkowo on wywolywal i moja moja irytacje poniewaz ja sam
      powaznie zastanawialem sie na tym co Kagan pisze.
      W miare uplywu czasu uznalem jednak , ze on musi sobie po prostu robic sobie ze
      wszystkich zwykle jaja bo przeciez nie mozna powaznie traktowac teorii jakie on
      tworzy wiec i ja sam z cala przyjemnoscia przylaczylem sie do zainicjowanej
      przez niego zabawy.
      To byl blad. Kagan jest jednak wariat.
      Obecnie nie mam watpliwosci, ze Kagan do swoich teorii podchodzi niebezpiecznie
      powaznie i jest o krok od ogloszenia się prorokiem i jedynym zbawca świata ;)
      Determinacja z jaka podchodzi do zakladanych przez siebie watkow, ich
      monotematycznosc, nasilanie sie, brak jakiejkolwiek ewolucji pogladow oraz
      sladow reakcji na sygnaly jakie wysyla mu otoczenie potwierdza paranoidalne
      podloze jego przypadku.
      Kagan pewnie nawet nie zdaje sobie juz sprawy jak niewybredne i czytelne sa
      metody jakie stosuje dla "udowodnienia" swoich pogladow (polprawda, wybiorczosc
      danych,selektywnosc tematow, unikanie konfrontacji z tezami innych).
      A przede wszystkim jak niekonsekwentne i niespojne jest to co pisze, z tym co
      sam w zyciu robi i gdzie zyje....
      Mnie samemu na pewno ale i chyba kazdemu z nas zdarza sie wchodzic w
      pewien "korytarz" myslowy kiedy to sprawdzajace sie kolejno nasze spostrzezenia
      w jakims temacie, przytlumiaja nieco nasza wrazliwosc na argumenty podwazajace
      teze w ktora zanadto uwierzylismy. To chyba normalne. Zawsze jednak, wczesniej
      czy pozniej, nastepuje takie moment kiedy walac sie mocno w czolo stwierdzamy,
      ze dalismy strasznej plamy i przyznajac sie lub nie do bledu zwyczajnie
      odpuszczamy sprawe.
      Kagan nie.
      Mamy wiec do czynienia z geniuszem lub psycholem.
      Potwierdza powyzsze zreszta sama zawartosc dziela Kagana.
      Nie maja oczywiscie jakiegokolwiek sensu pierwsze i ostatnie zdanie tekstu
      poniewaz iluzje i ulude sukcesu systemu mozna zdecydowanie przypisac
      socjalizmowi bazujac tylko i wylacznie na jego dokonaniach i krotkotrwalosci
      istnienia w historii swiata.
      Jednak pozostala czesc tego antymotta bedac kaganowsko prymitywna jest jednak
      zastanawiajaco prawdziwa. Moze wiec swiadczyc, ze gosc pojmuje kapitalizm
      dokladnie tak jak my a jedyne co nas rozni to fakt braku akceptacji dla braku
      alternatywy wobec kapitalizmu co Kagan tak rozpaczliwie probuje wykrzyczec
      swiatu walczac z wiatrakami .... ;)
      • Gość: Kagan Re: Zycie we wspolczesnej dzungli wolnorynkowej IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 01.03.05, 13:01
        Niestety, ale to ty widzisz wszystko jednowymiarowo i osobno...
        Kapitalizm traktujesz jako ahistoryczny system, a tymczasem
        byly czasy kiedy go nie bylo (wspolnota pierwotna, niewolnictwo,
        feudalizm) i nadejda tez w zwiazku z tym czasy, kiedy kapitalizm
        zniknie z powierzchni ziemi. Twoj argument o "krtotkotrawlosci
        socjalizmu" jest zas smieszny, bowiem, jak to juz pisalem,
        socjalizmu nigdzie jeszcze nie bylo, a ty, jak zreszta sporo
        niedouczonych jak ty osob, myli socjalizm z kapitalizmem
        panstwowym, ktory mielismy m.in. w PRLu, a ktory zreszta
        obecnie odnosi ogromne sukcesy w Chinach...
        Pozdr.
        • lastboyscout Re: Zycie we wspolczesnej dzungli wolnorynkowej 01.03.05, 14:44
          Wiec mowisz, ze prawdziwego socjalizmu nigdy jeszcze nie bylo i ty masz pomysl
          na prawdziwy socjalizm....
          Hmmmm... ciekawe...
          Nie badz goloslowny. Rozwin temat.
          Opowiedz mi o swoim socjalizmie i sposobie dojscia do niego.
          • Gość: Kagan Re: Zycie we wspolczesnej dzungli wolnorynkowej IP: *.perm.iinet.net.au 02.03.05, 01:31
            Bynajmniej nie mam gotowej recepty na nastepny ustroj ekonomiczno-spoleczny.
            Wyrosnie on sam na gruzach kapitalizmu, podobnie jak kapitalizm wyrosl na
            gruzach feudalizmu...
            • Gość: LastBoyScout Re: Zycie we wspolczesnej dzungli wolnorynkowej IP: *.cvx.algx.net 02.03.05, 02:29

              Nie chodzi mi o gotowa recepte. Wszystkie zasady funkcjonowania systemu
              politycznego moze tworzyc grupa ludzi.
              Ty jednak tak doskonale znajac mechanizmy ekonomiczne oraz wady systemu
              kapitalistyczne MUSISZ automatycznie znac odpowiedzi dotyczace podstaw systemu
              ktory bedzie pracowal i bedzie wolny od wad kapitalizmu.
              Czekam na odpowiedz.
              • Gość: Kagan Re: Zycie we wspolczesnej dzungli wolnorynkowej IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 02.03.05, 12:47
                Przyzlosci nie da sie przepowiedziec. Ja nie jestem utopista, a SF
                traktuje jako zrodlo rozrywki i refleksji a nie wiedzy. Jeszcze
                raz polecam FANTASTYKE I FUTUROLOGIE Lema. Wielu pisalo utopie,
                ale zauwaz, ze Marx bardzo malo pisal o socjalizmie, bo znal omylki
                utopijnych socjalistow czy nawet wczesnych krytykow feudalizmu, np.
                F. Bacona, ktorzy bynajmniej nie przewidzieli jak bedzie wygladac
                wspolczesny nam kapitalizm. Stad uczac sie na bledach takich tegich
                umyslow jak F. Bacon czy HG Wells, nie bede bawic sie w opisy "systemu przyszlosci"...
                Pozdr.
                • Gość: LastBoyScout Re: Zycie we wspolczesnej dzungli wolnorynkowej IP: *.cvx.algx.net 02.03.05, 13:40
                  Czy zdajesz sobie przynajmniej sprawe, ze nie majac pomyslu na substytut
                  obiektu twojej krytyki wychodzisz na kompletnego idiote, pieniacza i flustrata?
      • Gość: Kagan Re: Zycie we wspolczesnej dzungli wolnorynkowej IP: *.perm.iinet.net.au 02.03.05, 01:28
        No coz, Kagan was w kozi rog zapedzil.
    • damkon Re: kapitalizm panstwowy - co to jest? 28.02.05, 23:37
      Mam wrazenie, ze nie przeczytal Pan dokladnie tego co do Pana napisalem,
      poniewaz panska odpowiedz jest jak zwykle nie na temat. Malo tego, nie zadal
      Pan sobie nawet trudu przeczytania swoich wlasnych, wczesniejszych tworczych
      komentarzy. Otoz nie napisalem, ze Balcerowicz w swoich opracowaniach nie uzyl
      sformulowania "realny socjalizm" tylko wspomnialem ze nie był autorem owego
      terminu co Pan staral sie mi zasugerowac. Tym bardziej nie znajdzie Pan u
      wspomnianego autora okreslenia "kapitalizm panstwowy", ktory jest terminem
      niepoprawnym z samej definicji kapitalizmu. Nie oznacza to jednak, ze w
      literaturze przedmiotu, zwlaszcza tej zwiazanej ze szkola marksistowsko-
      leninowska nie spotka sie Pan z okresleniem "kapitalizmu panstwowego" jako
      formy etatyzmu panstwowego.
      Z tym terminem moze sie Pan zetknac czytajac dziela takich wybitnych
      przedstawicieli tego gatunku jak Urbahns, Trocki, Lenin czy wszyscy
      inni "ekonomisci" ich pokroju do ktorych mozemy zaliczyc rowniez Pana.
      Jednak przyznam Panu szczerze, ze jest Pan prawdziwym "sztukmistrzem" od
      przeinaczania sensu wypowiedzi i to niezaleznie czy swoich czy tez panskich
      rozmowcow.
      • Gość: Kagan Re: kapitalizm panstwowy - co to jest? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 01.03.05, 02:28
        Nie tlumacz sie! Balcerowicz w ogole nie ma pojecia o ekonomii,
        a tym bardziej ze nigdy nie studiowal przedmiotu COMPARATIVE
        ECONOMIC SYSTEMS, ktory jest obowiazkowy na wiekszosci zachodnich
        kursow ekonomii... No, ale on byl przeciez expertem od ekonomii
        politycznej socjalizmu w Szkole Partyjnej przy KC PZPR... :(
        Tam nigdy by im przez gardlo nie przeszlo, ze w Polsce Ludowej
        nie bylo zadnego "socjalizmu" a tylko skrajna wersja kapitalizmu
        panstwowego (state capitalism)...;(
        • damkon Re: kapitalizm panstwowy - co to jest? 01.03.05, 22:05
          Przeczytalem ta panskia odpowiedz na moj komentarz i przyznam, ze choc
          merytorycznie nie ma ona zadnego sensu, to jednak nie brakuje Panu poczucia
          humoru w ocenie swojej wlasnej wiedzy ekonomicznej.
    • Gość: yeah Re: jednak psychol IP: *.vf.shawcable.net 01.03.05, 03:27
      Sympatyczny (gracious) docent Kagan
      Autor: prawdziwystarywiarus
      Data: 24.01.2005 10:48 + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      Kagan to w sumie pozytywna i mila postac. Sympatyczny, niesmialy i roztargniony
      marzyciel o aspiracjach uczonego, wyprzedzajacy swoja epoke i slabo rozumiany
      przez spoleczenstwo zarowno z tego z powodu jak i ze wzgledu na skomplikowany
      sposób wyrazania sie.

      Pisuje dla witryn o tak bojowych nazwach jak LIBERATOR czy RATIONALIST, zapewne
      z powodu braku witryn MEGALOMAN czy MITOMANIAC.

      Kagan skrupulatnie dodaje pod swoimi tam artykulami z data publikacji styczen
      2005, ze jest pracownikiem naukowym Monash University, podczas gdy ten znany
      australijski uniwersytet rozwiazal z nim kontrakt zatrudnienia na BEZPLATNYM
      stanowisku Honorary Research Associate prawie rok temu, zas oficjalna biografie
      Kagana zdjeto z website uniwersytetu w lutym 2004.

      web.archive.org/web/20040224080846/www.arts.monash.edu.au/gsandss/slavic/
      bios/keller.html
      Wnikliwy czytelnik sam oceni jakosc jezyka angielskiego jakim napisano ten
      oficjalny zyciorys. Przypomnijmy, ze podstawowym zarzutem Kagana wobec Zachodu
      jako takiego jest dyskryminacja antykaganalna na gruncie jezykowym, poniewaz
      Kagan posluguje sie Queen's English, jakim na calym swiecie mowia tylko dwie
      osoby - Kagan i królowa Elzbieta II. Pozostali Anglosasi posluguja sie, w
      najlepszym wypadku, lokalnymi dialektami jezyka angielskiego i angielska
      grypsera, trudnymi do zrozumienia dla koneserów, i bezlitosnie dyskryminuja
      wszystkich, ktorzy mowia po angielsku lepiej od nich, czyli Kagana i krolowa. Z
      powodu tej dyskryminacji, Elzbieta II od niedawna placi w Wielkiej Brytanii
      podatki, a Kagan nie zostal w Australii dyplomata.

      HM Elzbieta II jednak posluguje sie przyimkami lepiej niz Kagan, poniewaz ten
      ostatni wedle oficjalnej biografii "graduated in 1973 at the Warsaw School of
      Economics" (winno byc: "graduated in 1973 FROM the Warsaw School of Economics")
      oraz "lectured Computer Science" (winno byc "lectured IN Computer Science"
      poniewaz Kagan informatyki w Afryce nauczal, nie zas ja pouczal).

      Z niewiadomych przyczyn Kagan nie chwali sie w notach biograficznych pod swoimi
      krajowymi publikacjami swoimi osiagnieciami akademickimi w Krakowie, Lublinie i
      Rzeszowie. Zapewne Australia i Poludniowa Afryka dodaja mu w ten sposob uroku
      egzotyki. Egzotyka zancznie by oslabla, gdyby napisal "ostatnio adiunkt na
      trzymiesiecznym kontrakcie w Rzeszowie, obecnie pilnie poszukuje pracy"

      liberator.lbl.pl/l/html/modules.php?name=News&file=article&sid=415
      www.therationalist.org/kk.php/s,3853/q,pl
      Kagan na starosc, calkiem slusznie, rozwaza kwestie transcendentalne, jak np.
      czy Bog istnieje i czy sie nad nim zlituje. Rownie slusznie, Kagan uwaza, ze Bog
      nie spowodowal niedawnego tsunami. Kagan nie jest odosobniony w tym pogladzie.<






    • Gość: Economist Re: kapitalizm panstwowy - co to jest? IP: *.perm.iinet.net.au 02.03.05, 01:28
      Kagan napisal: Balcerowicz w ogole nie ma pojecia o ekonomii,
      a tym bardziej ze nigdy nie studiowal przedmiotu COMPARATIVE
      ECONOMIC SYSTEMS, ktory jest obowiazkowy na wiekszosci zachodnich
      kursow ekonomii... No, ale on byl przeciez expertem od ekonomii
      politycznej socjalizmu w Szkole Partyjnej przy KC PZPR... :(
      Tam nigdy by im przez gardlo nie przeszlo, ze w Polsce Ludowej
      nie bylo zadnego "socjalizmu" a tylko skrajna wersja kapitalizmu
      panstwowego (state capitalism)...;(
      - I jest to w 99.99% sama prawda. Tyle, ze Balcerowicz chyba nie wykladal w
      szole partyjnej przy KC PZPR ale pracowal w naukawym instytucie przy tymze
      KC PZPR.
      • Gość: yeah Re: no i Kagan sam sobie przyklasnal IP: *.vf.shawcable.net 02.03.05, 12:29
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka