Dodaj do ulubionych

Opatentować programy komputerowe?

IP: 66.51.57.* 28.03.05, 20:08
Szanowny Panie Gadomski, problem z patentami informatycznymi polega na tym, ze
czesto patentuje sie idee a nie ich implementacje. By pomoc Panu to zrozumiec
proponuje wyobrazic sobie, iz ktos opatentowal idee pisma. Lub moze tylko
stosowania literki "G". Jak wowczas by Pan mogl uprawiac swoj zawod? Czy
Panski protest przeciwko temu nazwalby Pan gardlowaniem chalturnika?
Oczywiscie nie do pomyslenia jest by taki wniosek zostal przez jakikolwiek
urzad patentowy zaaprobowany. Niestety informatyka i inzynieria oprogramowania
to najwyrazniej czarna magia dla urzednikow i czesto wydaja oni patenty wrecz
absurdalne. W USA istnieja firmy, ktorych jedyna dzialanoscia jest zdobywanie
takich wlasnie absurdalnych patentow i pozniejsze szantazowanie producentow
oprogramowania. Ci wieksi zgodza sie placic haracz bo to i tak taniej niz
koszty postepowania sadowego, mniejsi maja powazne klopoty. Wlasnie teraz
toczy sie proces wytoczony przez firme, ktora opatentowala algorytm podobny do
tego stosowanego w plikach JPG. "Prawdziwy" JPG jest bezplatny ale i tak Sony
zaplacila juz 16 mln dolarow by uniknac uciazliwosci procesowania sie.
Wprawdzie tego rodzaju rekiny nie rzucaja sie na male firmy bo niewiele z nich
mozna wyciagnac ale ten miecz Damoklesa wisi nieustannie nad ich rozwojem.

Tomasz Karczmarski, informatyk.
Obserwuj wątek
    • kot.behemot Opatentować programy komputerowe? 28.03.05, 20:10
      "Obawy chałturników".
      Widzi Pan, miałem wykłady z prawa patentowego na Politechnice. Uczono mnie
      ducha prawa - skąd wynikała jego litera. Jednym z elementów uznania czegoś za
      nowy, patentowalny wynalazek jest tego czegoś nieoczywistość. Nie może
      wynalazek wynikać wprost z obecnego stanu wiedzy/techniki. I tak działało
      nasze dotychczasowe prawo.

      Jego nowelizacja dąży raczej w stronę praktyki amerykańskiej: otóż można wziąć
      algorytm znany od pół wieku, zastosować go do czynności X. I opatentować cały
      proces (metoda+zastosowanie). Zastosowanie wynika z potrzeb rynkowych, metoda
      jest znana od dziesiątków lat, ale patent uniemożliwia jej zastosowanie komuś
      innemu (bez kosztownego procesu udowadniania, że istnieje "prior art". Ja
      jestem przeciw.

      Jestem przeciw, bo celem prawa patentowego NIE JEST ochrona praw własności
      intelektualnej. Niespodzianka? A jednak. Celem istnienia prawa patentowego
      jest rozwój nauki i techniki, a ochrona praw własności intelektualnej jest
      środkiem, motywującym naukowców i wynalazców i chroniącym, do pewnego stopnia,
      ich interesy. Dlatego właśnie prawo patentowe nie zapewnia ochrony wiecznej i
      absolutnej. Dlatego patenty wygasają po pewnym czasie, żeby można było
      swobodnie użyć odkrycia/wynalazku jako fundamentu do następnych odkryć. To
      jest duch prawa patentowego, i ochrona algorytmów, często oczywistych, byłaby
      jej zaprzeczeniem. No, powiedzmy, byłbym skłonny zgodzić się na ograniczoną
      możliwość patentowania algorytmów, ale to na autorze spoczywałby ciężar
      dowodu, że algorytm jest absolutną i rewolucyjną nowością.
      • Gość: liberal Re: Opatentować programy komputerowe? IP: 195.117.230.* 28.03.05, 22:13
        Niech mi ktos wyjasni, bo nie rozumiem: jakim cudem facet przedstawiajacy sie
        jako liberal tak goraco popiera sztuczne, przez panstwo tworzone monopole?
        Przeciez to sie nie trzyma kupy, liberal powienien byc za liberalizacja rynku, a
        nie jego zamykaniem dla nowych podmiotow.
        • kot.behemot Re: Opatentować programy komputerowe? 28.03.05, 22:47
          Jemu się wydaje, że postuluje ochronę własności prywatnej (intelektualnej).
          Tymczasem jest wręcz przeciwnie: postuluje ograniczenie swobody korzystania z
          wiedzy będącej w public domain.
          • Gość: Nextrade Re: Opatentować programy komputerowe? IP: 213.199.196.* 29.03.05, 02:28
            Programy komputerowe wykorzystują algorytmy, które nie są niczym innym jak
            pewnego rodzaju regułą matematyczną. Patentowanie oprogramowania, to zatem
            patentowanie tych reguł - patentowanie matematyki. To jest absurd!
            Dla ochrony oprogramowania winno wystarczać stosowanie praw autorskich
            • Gość: pewienadmin Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.pit.edu.pl 29.03.05, 14:47
              dajcie spokoj ten Pan i tak tego nie zrozumie, a jesli nawet nie przyzna sie do
              bledu. tu juz nie liczy sie informacja...
            • rechott Re: Opatentować programy komputerowe? 29.03.05, 20:28
              Gość portalu: Nextrade napisał(a):

              > Programy komputerowe wykorzystują algorytmy, które nie są niczym innym jak
              > pewnego rodzaju regułą matematyczną. Patentowanie oprogramowania, to zatem
              > patentowanie tych reguł - patentowanie matematyki. To jest absurd!
              > Dla ochrony oprogramowania winno wystarczać stosowanie praw autorskich

              Może ktoś opatentuje dodawanie albo mnożenie i wtedy będą jaja:)
        • Gość: złe oko Re: Opatentować programy komputerowe? IP: 81.219.161.* 29.03.05, 17:16
          Niech mi ktoś wyjaśni, bo nie rozumiem: jakim cudem ktoś jeszcze uważa
          środowisko GW za liberałów - przecież to banda socjalistów.
          • Gość: _ Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 19:45
            Rozsądny socjalista powie pantentom "nie", rozsądny liberał - "nie", rozsądny
            informatyk "nie", _rozsądny_ publicysta "nie", jedyni rozsądni skłonni
            powiedzieć "tak" to monopoliści/właściciele patentów (monopol na ideę...).

            //rozsądny = prawdziwy?
      • Gość: kapitalizm Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.oc.oc.cox.net 31.03.05, 00:03


        ales wszystko pokrecil...
        sprobujmy to odplatac:

        >Jestem przeciw, bo celem prawa patentowego NIE JEST ochrona praw własności
        intelektualnej.

        ...celem prawa patentowego jest TYLKO ochrona prawa
        wlasnosci....uwaga!!!...wlasnosci.... INTELEKTUALNEJ, i niczego wiecej,

        tak, tak,... patentuje sie idee, a nie proces czy produkt finalny,


        >Niespodzianka? A jednak. Celem istnienia prawa patentowego
        jest rozwój nauki i techniki, a ochrona praw własności intelektualnej jest
        środkiem, motywującym naukowców i wynalazców i chroniącym, do pewnego stopnia,
        ich interesy.<

        ty chyba rzeczywiscie studiowales za komuny,

        prawo patentowe istnieje w celu ochrony wlasnosci intelektualnej osoby
        zglaszajacej ja, a nie w celu rozwoju nauki czy techniki,

        tak samo jak prawo notarialne istnieje w celu ochrony wlasnosci min.
        nieruchomosci osoby jej posiadajacej, a nie w celu rozwoju budownictwa czy
        stolarstwa,

        Dlatego właśnie prawo patentowe nie zapewnia ochrony wiecznej i
        absolutnej.

        tu zgoda, choc nie wiem co rozumiesz przez 'absolutnej'?

        jesli wylacznej - to nie masz racji, bo prawo ja zapewnia,

        >Dlatego patenty wygasają po pewnym czasie, żeby można było
        swobodnie użyć odkrycia/wynalazku jako fundamentu do następnych odkryć.

        nie dlatego,

        w skrocie, dlatego, ze patent (idea) odwrotnie niz wlasnosc fizyczna
        przedmiotu, jak dom czy fabryka, nigdy nie moze byc skonsumowany.


        • Gość: Kot Behemot Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.client.comcast.net 31.03.05, 06:46
          Na moje:

          > >Niespodzianka? A jednak. Celem istnienia prawa patentowego
          > jest rozwój nauki i techniki, a ochrona praw własności intelektualnej jest
          > środkiem, motywującym naukowców i wynalazców i chroniącym, do pewnego stopnia,
          > ich interesy.<

          Odpisałeś:

          > ty chyba rzeczywiscie studiowales za komuny,
          >
          > prawo patentowe istnieje w celu ochrony wlasnosci intelektualnej osoby
          > zglaszajacej ja, a nie w celu rozwoju nauki czy techniki,

          Jestes w błędzie kapitalizmie. Bo gdyby moja opinia o prawie patentowym była
          wytworem skomuszałego umysłu, to by znaczyło, że my, komuchy, opanowaliśmy
          cichcem Stany Zjednoczone, i ględzenie o przegranej przez nas zimnej wojnie jest
          jedną wielką ściemą. :)

          Oto co o prawie patentowym można znaleźć na stronie U.S. Patent Office:

          "By protecting intellectual endeavors and encouraging technological progress,
          the USPTO seeks to preserve the United States’ technological edge, which is key
          to our current and future competitiveness".
          www.uspto.gov/web/offices/pac/doc/general/#functions
          Czysta komuna, no nie? Komuna, czy nie, to jest właśnie cel istnienia prawa
          patentowego, a ochrona własności intelektualnej jest środkiem. Jeszcze jeden
          cytat, ze strony firmy prawniczej:

          "The purpose of patent law is to encourage innovation, by granting inventors
          legal rights which permit them to protect their original inventions. "
          www.expertlaw.com/library/intellectual_property/patent_law.html
          Rozróżnienie między celem a środkiem czytelne?

          Pzdr.
          B.
          • Gość: kapitalizm Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.oc.oc.cox.net 31.03.05, 20:15
            popelniasz wciaz ten sam blad,
            moze wyrazam sie nie zbyt jasno?

            po pierwsze nie twierdzilem, ze USA jest modelem wzorcowym kapitalizmu,

            choc jest najblizsze idealom wolno-rynkowym, to jednak ma gospodarke systemu
            mieszanego, a nie czystego laisse-faire kapitalizmu,

            po drugie mieszasz cele ze srodkami,

            komuna by byla gdyby panstwo nie chcialo wziasc na siebie obowiazku ochrony
            wlasnoci indywidualnej, nie rozpoznajac i zaniechajac fizycznej obrony tejze
            wlasnosci,

            istnienie prawa patentowego jest fundamentem wolnosci jednostki do posiadania i
            konkurowania na rynku z innymi,

            jesli sie pytasz czy to przyczynia sie do wzrostu konkurencyjnosci i postepu
            technologicznego to odpowiedz jest - TAK,

            taki jest rezultat ochrony wlasnosci - KAZDEJ,
            -------------------------------------------------------------------------


            rozumie, ze z reszta moich zarzutow sie zgadzasz
            • Gość: marcin Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.adner.net / 80.51.146.* 03.04.05, 22:42
              > istnienie prawa patentowego jest fundamentem wolnosci jednostki do posiadania i
              > konkurowania na rynku z innymi,

              Do tego służy prawo autorskie, prawo o ochronie marki, znaku towarowego itp...
              Algorytmy są metodami, które nie mogą podlegać patentowaniu tak samo jak idee
              naukowe. Może to socjalistyczny wyzysk, że potomkowie Newtona nie mogą skarżyć
              teraz dosłownie każdego producenta o pieniążki z racji korzystania z praw
              odkrytych przez ich przodka?

              > jesli sie pytasz czy to przyczynia sie do wzrostu konkurencyjnosci i postepu
              > technologicznego to odpowiedz jest - TAK,
              > taki jest rezultat ochrony wlasnosci - KAZDEJ,

              Czysty mistycyzm.
    • Gość: chałturnik2 Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.ols.vectranet.pl 28.03.05, 20:32
      "Jestem głęboko przekonany, że większość sygnatariuszy listu nie ma większego
      pojęcia o informatyce, podobnie jak ja - tyle że ja się do tego otwarcie
      przyznaję." Wypadałoby jeszcze zamiast popelniać tekst w temacie o którym Pan
      "nie ma większego pojęcia" zrobic coś pozytecznego, na przykład poczytać o
      temacie nad którym Pan pisze. Mam pytanie do redaktorów Gazety: Czy Pan Gadomski
      dostał pieniądze za tekst w temacie o którym nie ma większego pojęcia? Czy ktoś
      z redakcji poza Panem Gadomskim czytał tekst pana Gadamoskiego i czy gazeta
      powoli staje się swoistym Hyde Parkiem w którym każdy niezależnie od tego czy
      zna się na temacie, nie zna się na nim czy też nie zna się na nim i sie do tego
      otwarcie przyznaje może publikować swoje teksty? Jeśli tak mam kilka pomysłów na
      takie. Pierwszy proponowany przeze mnie temat (o którym przyznam się nie mam
      większego pojęcia, ale mam trochę wolnego czasu, a i nazwisko w Gazecie zrobi
      wrażenie na dziewczynie) to: "Twórczość red. Gadosmkiego w tematach o których
      nie ma większego pojęcia"
      • jaropis Re: Opatentować programy komputerowe? 31.03.05, 10:02
        Przylaczam sie do powyzszego pytania. Czy pan Gadomski dostal pieniadze za
        banialuki, ktore powypisywal?

        Sprawa jest w tej chwili powazna. Jezeli pan Gadomski ma taka sama wiedze o
        innych tematach w ktorych zabiera glos, to ta cala gazeta nie jest warta funta
        klakow.

        Deklaruje, ze nie wydam juz ani zlotowki na Wyborcza, poki wydawca nie przekona
        mnie, ze gazeta jest wiarygodna.

        Jezeli forum to jest czytane przez kogokolwiek innego z redakcji niz pan
        Gadomski, to prosze podniesc alarm i przekazac sprawe wyzej.

        dr Jaroslaw Piskorski (fizyk, ktoremu patenty moga odebrac wszystkie narzedzia
        pracy (Linux+reszta wolnego oprogramowania) - stopien podaje nie po to zeby sie
        chelpic, ale zeby nadac wiarygodnosci swojej wypowiedzi)
    • Gość: Krzysztof Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.labedy.pl / *.crowley.pl 28.03.05, 20:59
      Panie Gadomski, prawo patentowe to nie to samo co osioł patentowy.
    • Gość: informatyk Gadomski od kiedy glupota jest cnota ? IP: *.gdynia.mm.pl 28.03.05, 21:05
      wypowiedzi Gadomskiego na temat pantentow w informatyce to przyklad totalnej
      ignorancji idacej w parze z totalna glupota. W swej pozal sie boze replice nie
      znalazl ZADNEGO merytorycznego argumentu na poparcie swoich twierdzen, poza
      jednym zalosnym - "bo tak jest w Ameryce...". Od pewnego czasu wyborcza obniza
      swe loty publikujac zenujace wypociny jak te Gadomskiego - wstyd!
      • zdp481 Re: Gadomski od kiedy glupota jest cnota ? 29.03.05, 13:47
        Dokładnie.
        Wykazuje daleko posuniętą niechęć do zapoznania się z tematem o którym mówi.
        Tragedia.
        • Gość: Antoni Jakubiak Re: Gadomski od kiedy glupota jest cnota ? IP: 213.17.228.* 29.03.05, 16:14
          Calkowicie sie z wami zgadzam.

          Dla mnie dyskusja jest zamknięta z wnioskiem: "Gadomski to idiota".

          Antoni Jakubiak,
          programista, osoaba ktora chce miec w przyszlosci firme komputerowa.
          • Gość: Túresairon Re: Gadomski od kiedy glupota jest cnota ? IP: *.kolornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.05, 16:31
            "Idiota" to bardzo delikatne stwierdzenie, w tym wypadku.

            /Túresairon - programista, osoba która chciałaby w przyszłości rozwijać swe
            zainteresowania i tworzyć oprogramowanie dla ludzi nie bojąc się przypadkowego
            złamania prawa

            PS. Nie korzystam z żadnego prawa patentowego a mimo wszystko jestem spokojny,
            że nikt nie wykorzysta moich programów w celach komercyjnych bez mojej zgody.
            Jak to możliwe? Odpowiedź: GPL -
            www.gnu.org/philosophy/philosophy.html#LicensingFreeSoftware - nawet
            jeśli nie zna Pan angielskiego, Panie Gadomski, to znajdują się tam tłumaczenia
            na wiele innych języków, w tym polski - a może i tego Pan nie zna? Tak można
            wywnioskować z Pańskich artykułów...
    • Gość: złośliwy Opatentujmy nazwisko Gadomski i każmy mu bulić IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 29.03.05, 02:03
      Opatentujmy może nazwisko Gadomski i pan Witold będzie musiał placić
      włascicielowi patentu parę groszy za każdy egzemplarz gazety z wydrukowanym w
      podpisie tym nazwiskiem. To nic innego jak propozycja patentowania kliknięć
      myszką czy innych algorytmów, o których mowa.

      Znam paru Gadomskich, niespowinowaconych z autorem piszącym do Wyborczej, dadzą
      się namówić do wystąpienia na drogę sądowo-patentową ;-)

      Zobaczymy, czy liberała Gadomskiego będzie stać dalej na to, co radośnie uprawia
      na łamach. No, chyba że zasponsorują go (dalej?) członkowie lobby promującego
      patentowanie.
    • Gość: złośliwy I jeszcze jedno - szczyt dziennikarstwa :-) IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 29.03.05, 02:10
      Pisze red. Gadomski, tu cytat: "Jestem głęboko przekonany, że większość
      sygnatariuszy listu nie ma większego pojęcia o informatyce, podobnie jak ja -
      tyle że ja się do tego otwarcie przyznaję."

      To zupełnie nowy standard polskiego dziennikarstwa. Głos (i to tubalny) w
      sprawie informatyki zabiera dziennikarz, który - jak sam twierdzi - nie ma o
      informatyce zielonego pojęcia.

      Szanowny redaktorze Gadomski: z niecierpliwością czekam na pańskie teksty z
      dziedziny budownictwa, drogownictwa, ekonomii, medycyny, metalurgii, prawa,
      zielarstwa oraz położnictwa.
      • Gość: Czlowiek GNU Re: I jeszcze jedno - szczyt dziennikarstwa :-) IP: *.ghnet.pl 29.03.05, 10:22
        "Uważają, że pisarz ma prawo do ochrony praw autorskich, a firmie komputerowej
        mającej opatentowane programy można je podkradać. Podobnie uważał Kali."

        Wlasnie! Podobnie Kali mial tak ograniczona wiedze jak Pan Gadomski!
        Prosze zapoznac sie z prawem autorskim. Wyraznie jest napisane, ze rowniez
        tworca oprogramowania ma prawo do ochrony wlasnych dziel. Podobnie jak pisarz...
        • Gość: baron13 Wyjaśniło się. IP: *.ifd.uni.wroc.pl 30.03.05, 09:18
          Pan Gadomski zamierza rozmawiać z czytelnikami z pozycji siły: ja wielki
          bublicysta wiem, a wy macie słuchać i już! Na argumenty motłochowi można
          odpowiedzieć cokolwiek. Owszem, jest problem, czy zajmować się spuszczaniem
          powietrza z kolejnego autorytetu, czy zwyczajnie przestać czytać.
        • Gość: vice_versa W OBRONIE LIBERAŁÓW, o ile nie są głupcami... IP: *.chello.pl 30.03.05, 16:36
          Witaj, Człowieku GNU.
          Jednoznacznie jestem przeciw bzdurom jakie wypisuje Gadomski. Z mojej
          perspektywy zarzut o "braku wiedzy" Gadomskiego jest jednak nietrafiony. Tutaj
          nie chodzi o wiedzę bo przedmiotem sporu mogłyby być okrągłość porzeczek, kąt
          wygięcia marchewek czy, jak ktoś fajnie zauważył, litera "G".
          Z prostego powodu nie da się poglądu Gadomskiego uznać za liberalny, ale nie
          znaczy to że nie ma prawa o nim pisać. Gadomski pisze o pieniądzu, w wymianie
          handlowej pieniądz jest rewersem tytułu prawnego który jest awersem.
          Niezależnie więc od tego czy pisze o samochodach, krawatach czy chińskich
          nioskach, efekty jego publicystyki dotyczą i odnoszą się do pieniądza, który
          stanowi drugie dno wymiany dóbr. Może go drażni, że w wolnym świecie tworzą
          się enklawy które pieniądz z obrotu eliminują. Taką płaszczyzną wolności jak
          rozumiem jest projekt GNU. Taki stosunek do wolnej myśli i wolnej wymiany dóbr
          jest kuriozalny i nie da się pogodzić z podejściem liberalnym. Każdy patent i
          każda ochrona SPOWALNIA ROZWÓJ. W sporze więc o algorytmy chodzi o narzucenie
          przez USA innym państwom swojego systemu prawnego i uczynienie z niego źródła
          dochodów. Gadomski MUSI to wiedzieć, bo nie żyje na tym świecie od wczoraj.
          Gadomski powinien wiedzieć przede wszystkim co leży w żywotnym interesie Polski
          i jej obywateli. Jakkolwiek szumnie by to nie brzmiało. Saldo przepływów byłoby
          na korzyść USA i jest tym samym na naszą niekorzyść. Więc tu nie chodzi tylko o
          informatyków i algorytmy, przymiot "nieoczywistości" czy "nowości" jakie musi
          spełniać patent, ten tekst Gadomskiego jest nie do przyjęcia, bo on wprost dąży
          do tego by UE musiała UZALEŻNIĆ SIĘ EKONOMICZNIE od USA.

          Argumenty Gadmoskiego prowadzą nas do zastrzeżenia wyłączności ze stosowania
          prawa Kopernika (gorszy pieniądz wypiera lepszy, przyciągając realną wartość do
          tego kto emituje ten gorszy pieniądz) i wycofania z obrotu wszystkich dolarów
          jako że zostały zdeprecjonowane szybciej niż wszystkie inne waluty, a wtedy to
          USA będą płacić nam tantiemy za każdego wyemitowanego bucksa. I zalegle, za
          bezprawne korzystanie z tego prawa przez kilkadziesiąt lat. Fajnie by było,
          przynajmniej dokąd Angole nie zastrzegą wyłączności z prawa Newtona. Ale wtedy
          to już będziemy pływali w dolarach. Jakby Gadomski spóbował tę kwestię rozwinąć
          to naprawdę bym mu klaskał. Niezależnie od logiki Kalego. Logiką Kalego to się
          posługuje Microsoft i Stany w ogólności. Tyle, że o tym jak to się przekłada na
          aktualny bilans płatniczy to Gadomski nic nie pisze. W to, że nie ma o tym
          pojęcia trudno uwierzyć.

          Bardziej zjadliwie o tekscie Gadomskiego pisalem o tym w innym wątku:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=19245258&a=22112674
          Pozdrawiam Cię serdecznie.
      • Gość: Andrzej Sikorski Re: I jeszcze jedno - szczyt dziennikarstwa :-) IP: *.idea.pl 29.03.05, 14:45
        cytacik, /zmanipulowany, bo dosłowny ; no..kto to powiedział :) )
        ,,..przede wszystkim niechęcią do korporacji w rodzaju Microsoftu, które jakoby
        wykorzystują swą pozycję monopolistyczną.."
        Panie G, nieprawdą jest ? ..jakoby M$ miał wyrokiem sądu zapłacić 500 za swe
        "jakoby wykorzystywaneie monopolistycznej pozycji" ? Puknij sie Pan w czoło, nie
        za mocno jednak, bo Panu echo łeb rozwali.
        Niniejszym ogłaszam się też właścicielem patentu na prowadzenie wymiany
        informacjii przy pomocy forumów, formularzy, internetu, przeglądarki i prądu.
        Pierwszy jestem! czy jednak już to ktoś opatentował?
        • Gość: vice_versa Re: I jeszcze jedno - szczyt dziennikarstwa :-) IP: *.chello.pl 30.03.05, 16:45
          Dobrze Pan kombinuje. To teraz jeszcze, Panie Andrzeju, pozostaje znaleźć panu
          paru użytecznych a wpływowych idiotów, którzy napiszą kilka tekstów w FT czy
          NYT, wystąpią w CNN i skęcą lobby do przegłosowania w Kongresie odpowiedniego
          prawa. Poprawiłby Pan saldo handlowe i bilans płatniczy ;)
      • Gość: rimskij Re: I jeszcze jedno - szczyt dziennikarstwa :-) IP: *.crowley.pl 30.03.05, 11:45
        No, z tą ekonomią to przesada:). Na tym to on akurat się zna.
        Jestem przeciwnikiem patentowania algorytmów, ale pamiętajmy
        • Gość: vice_versa Kompeteny? W kwestii pieniądza?? Nonsens. IP: *.chello.pl 30.03.05, 17:00
          Mam jedno pytanie: w którą stronę popłynie więcej pieniądza??? Do USA czy do
          UE??? A może to nie jest ważne, co??? Gadomski tym tekstem dowodzi, że nic a
          nic nie rozumie, albo że tekst jest sponsorowany. Nie widzi nawet, że USA od
          kilkudziesięciu lat exportują system prawny, tworzą sobie tytuły prawne,
          narzucają innym państwom ich przyjęcie, powodując drenaż ekonomiczny. Zwykle z
          resztą jest to korzystne dla obywateli tych podbitych gospodarczo państw (tzw
          export demokracji).
        • Gość: złośliwy Re: I jeszcze jedno - szczyt dziennikarstwa :-) IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 31.03.05, 13:22
          Gość portalu: rimskij napisał(a):

          > No, z tą ekonomią to przesada:). Na tym to on akurat się zna.

          Od strony brania pieniędzy od lobby zwolenników patentowania algorytmów?????

          > Jestem przeciwnikiem patentowania algorytmów, ale pamiętajmy -
          > - to był *felieton*. Felieton rządzi się innymi prawami, niż informacyjne
          > gatunki dziennikarskie.

          Tzn. co: felieton nie zdradza kompletnej pustki w głowie autora?
    • Gość: ak33 W zaparte... IP: *.toya.net.pl 29.03.05, 10:45
      Widać, że przyznanie się do popełnienia błędu jest ponad siły dziennikarza “GW”
      nawet jeżeli na tym błędzie został przyłapany publicznie.
      Odpowiedź red. Gadomskiego wskazuje na to, że niczego nie zrozumiał i niczego
      się nie nauczył. Wręcz przeciwnie - zamiast przynajmniej starać się odnieść się
      merytorycznie do stawianych mu zarzutów dalej prowadzi swoje ideologiczne
      spekulacje zajmując się np. motywacjami intelektualistów: ”Intelektualiści,
      którzy podpisali list, kierowali się zapewne rozmaitymi motywami. Sądzę jednak,
      że spora ich część przede wszystkim niechęcią do korporacji w rodzaju
      Microsoftu...”. Możliwe, że tak właśnie było - ale tak samo możliwe jest, że
      stanowisko red. Gadomskiego wynika z jego ciepłych uczuć jakie żywi on do
      wielkich korporacji w rodzaju Microsoft-u i że jest to uczucie wzajemne, a co za
      tym idzie niebezinteresowne. W każdym razie tego typu rozważania wobec motywacji
      red. Gadomoskiego są równie uprawnione co rozważania red. Gadomoskiego co do
      motywacji intelektualistów.
      To tyle jeżeli chodzi o motywacje.
      Jeżeli natomiast chodzi o patenty na oprogramowanie to przekonanie autora o tym, że:
      “Karze chałturników zrzynających elementy programów wcześniej wymyślonych, za to
      prawdziwym innowatorom zapewnia dodatkową ochronę. Opłaca się więc inwestować w
      nowe rozwiązania - kosztem większych nakładów pracy - niż zajmować się tylko
      podróbkami.” świadczy o przyjęciu przez niego strategii: “jeżeli coś innego
      wynika z faktów to tym gorzej dla faktów”.
      Inaczej wiedziałby, że właśnie bliski jego sercu “Microsoft” czerpał pełnymi
      garściami z cudzych idei i nigdy nie miałby szansy rozwoju, gdyby system
      patentowania programów komputerowych istniał wtedy, kiedy firma dopiero
      szykowała się do podboju rynku. To co najbardziej oburzające w postępowaniu tej
      korporacji to fakt, że sama stała się wielkim zwolennikiem patentów, po tym jak
      już wzięła od innych to, co było jej potrzebne. Nie chcę się rozwodzić na tą
      korporacją ponieważ red. Gadomski utwierdzi się w przekonaniu, że o nią w tym
      wszystkim chodzi. Wspomnę tylko tyle, że firma nigdy nie miałaby szans jeżeli
      Xerox PARC opatentowałby GUI czyli graficzny interfejs użytkownika. Skutki
      takiego patentu trudno nawet przewidzieć – w każdym razie z pewnością nie
      służyłby innowacjom.
      Patenty w ogóle nie służą żadnym informatycznym innowacjom, choć mogą służyć
      innowacjom w innych dziedzinach. I o to tutaj chodzi – niezależnie od tego co
      sobie o tym myśli, ktoś komu tylko się zdaje, że patrzy na świat “okiem liberała”.
      Na koniec o czymś, co w tej dyskusji umknęło, chyba wielu spośród jej uczestnikom.
      Otóż, jest niewiele dziedzin w których nasz kraj może równać do najlepszych. W
      wielu dziedzinach możemy być jedynie biernymi odbiorcami tego co wymyślą inni. W
      informatyce wcale jednak tak być nie musi. Polscy informatycy reprezentują
      światowy poziom i nie muszą mieć żadnych kompeksów wobec swoich amerykańskich
      czy europejskich kolegów. Nie mogą się jednak z nimi równać w jednym – nie mają
      nawet ułamka środków na “ochronę patentową” jakimi dysponują ich konkurenci.
      Można powiedzieć, że nie mają w ogóle środków na niekończące się przepychanki
      przed urzędami patentowymi i sądami na całym świecie – zwłaszcza z patentami na
      “kliknięcie myszą”. Przewaga wielkich korporacji nie polega na tym, że są
      bardziej innowacyjne ponieważ tak nie jest. Są mniej innowacyjne niż małe i
      średnie firmy. Ich przewaga polega na nieograniczonych środkach jakie mogą
      zaangażować w rejestrowanie i egzekwowanie patentów.
      Żadna firma informatyczna, inna niż wielkie korporacje, nie ma szans w starciu z
      milionami dolarów jakie te ostatnie są w stanie zainwestować w prawników, speców
      od PR, polityków czy dziennikarzy po to aby bronić swoich “patentów” -
      prawdziwych czy zupełnie urojonych. A wielkie korporacje patentują wszystko -
      urzędy patentowe przecież tych patentów nie sprawdzają skoro potrafią
      opatentować nawet koło.
      Patenty na programy komputerowe są śmiertelnym zagrożeniem dla polskiego
      przemysłu informatycznego. I o tym polscy publicyści mają OBOWIĄZEK wiedzieć!
      Nawet wtedy, kiedy interes ekonomiczny firmy Microsoft leży im bardziej na sercu.
      Panie redaktorze - myli się Pan twierdząc, że dyrektywa patentowa ma na celu
      “uczynić europejską gospodarkę bardziej efektywną, elastyczną i nowoczesną.”
      Dyrektywa jest wynikiem szczególnie bezczelnych działań lobbystycznych, o
      których sam Pan pisze. Dyrektywa ta została uchwalona w interesie europejskich
      korporacji takich jak nie przymierzając, reklamowany przez “GW” Siemens. Żadna
      z tych europejskich korporacji nie ma siedziby w Polsce.
      Zastanówcie się u tam was w redakcji – komu i w czym pomagacie?

      • Gość: ak33 Re: W zaparte... IP: *.toya.net.pl 29.03.05, 10:59
        Panie redaktorze - przykład jak działają patenty i jaki jest ich rzeczywisty
        wpływ na innowacje:

        "Wygląda na to, że organizacja Public Patent Foundation (PUBPAT) znalazła
        kolejny absurdalny patent. Metoda i produkt programowy służący do automatycznego
        generowania adresów IP to, według niektórych, szybki sposób na odstraszenie firm
        od używania najnowszej generacji protokołu IP.

        Według PUBPAT, przyznany w roku 2000 patent nie bierze pod uwagę wcześniejszych
        prac grup roboczych IETF (wydanych w postaci dokumentów RFC). Z kolei Microsoft
        twierdzi, że pracownicy, którym przyznano patent, pracowali właśnie w ramach
        tych grup, ale jeśli udałoby się obalić te twierdzenia, to patent nie miałby
        mocy prawnej.

        Póki co zastanawiające jest, jaki to może mieć wpływ na rozpowszechnianie się
        protokołu IPv6. Choć jest bardzo wątpliwe, żeby Microsoft miał zamiar ogłosić
        pobieranie opłat licencyjnych, to istnieją obawy, że niektóre firmy może to
        skutecznie odstraszyć od wdrażania nowego protokołu (który staje się coraz
        bardziej popularny w niektórych częściach świata). Nie nastraja optymizmem
        stwierdzenie przedstawiciela firmy z Redmond, który określił liczbę podobnych
        patentów na 150.."

        Kluczowe dla naszej dyskusji zdanie:

        "Choć jest bardzo wątpliwe, żeby Microsoft miał zamiar ogłosić pobieranie opłat
        licencyjnych, to istnieją obawy, że niektóre firmy może to skutecznie odstraszyć
        od wdrażania nowego protokołu (który staje się coraz bardziej popularny w
        niektórych częściach świata)".

        No i tak właśnie wyglądają "patentowe innowacje".

        cbdo

        www.7thguard.net/news.php?id=4499
      • Gość: gość Re: W zaparte... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 13:43
        Gościu. Świetnie to ująłeś. Uważam, że powinieneś wysłać swój tekst w formie
        wydrukowanej do GW. Jeśli to nie pomoże może trzeba zainteresować sprawą inne
        gazety? Wypowiedzi pana Gadomskiego oburzają swoją nierzetelnością.
        • Gość: vice_versa Extra text n/t IP: *.chello.pl 30.03.05, 17:06
    • Gość: szmery Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.spray.net.pl 29.03.05, 12:57
      ogromnie zasmucila mnie odpowiedz pana gadomskiego. choc dostrzega niejasnosci
      sytuacji, nie pozwala sobie na chwile powazniejszej refleksji nad ich zrodlem, a
      jedynie poprzestaje na cytowaniu argumenatcji zwolennikow feralnej ustawy lub
      otwarcie "gdyba".

      jak slusznie zauwazyl moj przedmowca - rzecz nie toczy sie o konkretne
      rozwiazana, ale o idee. prowadzac analogie - trzymajac sie litery wspomnianej
      ustawy - rownie dobrze firma miechelin moglaby opatentowac kolo i polozyc na
      lopatki dorobek calej cywilizacji. firma parker opatentowac wlasnie idee pisma,
      a jeszcze ktos inny, dajmy na to cegle.

      pan gadomski jest takze nierzetelny i nieuczciwy, najwyrazniej celowo stawiajac
      w takim, a nie innym swietle samych sygnatariuszy listu, pomijajac wiele faktow,
      chocby to, ze zajmuja sie oni internetem od wielu lat. nic nie stoi na
      przeszkodzie temu by byc poeta i znawca spraw sieci. tym smutniejsze jest tez,
      ze pan gadomski otwarcie przyznaje sie do swje ignoracji, co nie preszkadza mu
      dalej ferowac wyrokow, ktore sa kolosami na glinianych nogach. i co gorsza, sa
      kolosalna bzdura, a z powagi sytuacji on sam nie zdaje sobie sprawy.

      wole zreszta wierzyc w to ostatnie niz pozwolic sobie na domniewymwanie jawnie
      zlej woli pana gadomskiego i nieczystych pobudek, ktore nimi moglyby kierowac.
      niestety, sam pozwala on sobie na podobne sugestie pod adresem swoich oponentow,
      stawiajac je jako argumenty swojej watpliwej i chybionej tezy.
    • Gość: Lukasz Jachowicz Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.05, 13:11
      Szanowny Panie Wiktorze,

      swoją opinię na temat patentów na oprogramowanie wyraziłem w swoich listach -
      otwartym oraz publikowanym powyżej. Z żalem zauważyłem, że w dalszym ciągu nie
      dopuszcza pan do siebie możliwości ochrony oprogramowania przez prawo autorskie
      - tak samo, jak jest to w przypadku książek, artykułów itp.

      Co więcej, wprowadza Pan czytelników w błąd - nie tylko podając niesprawdzone
      fakty, ale również pisząc, że nasz list otwarty podpisało kilkudziesięciu
      intelektualistów, a nie informatycy. Dlatego po raz kolejny informuję: list, o
      którym Pan pisze, został podpisany nie przez 60, a przez ponad trzy tysiące
      osób, z których tylko kilka zostało wymienionych w wersji opublikowanej przez
      "Wyborczą". Z tych ponad trzech tysięcy podpisów, zdecydowana większość to
      podpisy informatyków oraz właścicieli małych firm.

      Na studiach uczono nas, że nawet jeśli wiemy, że Pana Tadeusza napisał Słowacki,
      przed publikacją lepiej to sprawdzić. Szkoda, że ta reguła nie obowiązuje już we
      współczesnym dziennikarstwie.

      z poważaniem
      Łukasz Jachowicz
      Internet Society, Ruch Wolnego Oprogramowania
      • Gość: PFG Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.autocom.pl 29.03.05, 16:16
        Gość portalu: Lukasz Jachowicz napisał(a):

        > Szanowny Panie Wiktorze,
        [...]
        > Na studiach uczono nas, że nawet jeśli wiemy, że Pana Tadeusza napisał Słowacki
        > ,
        > przed publikacją lepiej to sprawdzić.

        Panie Łukaszu, ma pan rację, szkoda tylko, iż sam nie zastosował tej reguły
        - pochodzącej od Mieczysława Grydzewskiego, redaktora "Wiadomości Literackich"
        - nie zastosował do swojego listu. Proszę uważnie przyjrzeć się cytatowi
        powyżej.

        • nimod Re: Opatentować programy komputerowe? 29.03.05, 16:43
          >> nawet jeśli wiemy, że Pana Tadeusza napisał Słowacki

          > Panie Łukaszu, ma pan rację, szkoda tylko, iż sam nie zastosował tej reguły
          > - pochodzącej od Mieczysława Grydzewskiego, redaktora "Wiadomości Literackich"
          > - nie zastosował do swojego listu. Proszę uważnie przyjrzeć się cytatowi
          > powyżej.

          pl.wikipedia.org/wiki/Ironia, serdecznie polecam!
          • Gość: PFG Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.autocom.pl 29.03.05, 19:58
            nimod napisał:

            > pl.wikipedia.org/wiki/Ironia, serdecznie polecam!

            Myślenie, serdecznie polecam. Przeczytaj uważnie - uważnie!
            - ten fragment tekstu, który zacytowałem.
            • Gość: pyrax Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 14:30
              Proszę jeszcze wejść tutaj:
              www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=6190&s=1
              o jakiej ironii tu mowa??
              • k4free VICTOR zwycięzca czy WITOLD Wielki Książę? 02.04.05, 20:08
                Doskonale czuję ironię w krótkim tekście Jachowicza.

                Taki z Gadumskiego Witold jak i liberał :-)))

                Imię Witold powinno być OPATENTOWANE i używane
                wyłącznie przez Wielkiego Księcia Litewskiego!

                Za używanie tego wielkiego imienia Vytautas
                małe żuczki pokroju wspomnienego felietonisty
                powinny płacić, jeśli zechcą cokolwiek uczynić
                publicznie (tym bardziej pisać głupoty!)

                W swoich własnych oczach Gadamski pozostaje
                oczywiście zwycięzcą! Stąd zapewne ów "WIKTOR".

                Na dobry humor Gudymskiemu pozwala jedynie
                duży nakład "TUBY WYBORNEJ" i jego olewczy
                stosunek do czytelników, których traktuje
                jak owce do strzyżenia...

                Warto od dzisiaj namawiać wszystkich myślących
                w Polsce do ignorowania wspomnianego felietonisty
                oraz wszelkich jego opinii! Gdybyż się zamknął
                i nie pisał już więcej, uczyniłby on wielką
                przysługę Rzeczypospolitej!

                Wymienianie go z nazwiska powinno być powszechnie
                uznawane za "chwilę relaksu", której nie wypada
                robić w żadnym towarzystwie...

                =================
                Knowledge 4 Free
                or killing 4 Bill
                =================

        • Gość: theweasel Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 20:19
          Gość portalu: PFG napisał(a):

          > Gość portalu: Lukasz Jachowicz napisał(a):
          >
          >> Szanowny Panie Wiktorze,
          >[...]
          >> Na studiach uczono nas, że nawet jeśli wiemy, że Pana Tadeusza
          >> napisał Słowacki, przed publikacją lepiej to sprawdzić.
          >
          > Panie Łukaszu, ma pan rację, szkoda tylko, iż sam nie zastosował
          > tej reguły - pochodzącej od Mieczysława Grydzewskiego, redaktora
          > "Wiadomości Literackich" - nie zastosował do swojego listu.
          > Proszę uważnie przyjrzeć się cytatowi powyżej.

          Łukasz Jachowicz nie popełnił błędu. Nie tylko Mickiewicz,
          ale *także* Słowacki napisał dzieło o tytule "Pan Tadeusz".
          Naprawdę warto sprawdzać, nawet jeśli jest się pewnym:
          www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=6190&s=1
          • Gość: suseu Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.acn.waw.pl 29.03.05, 23:13
            ależ popełnił, nazwał Pana Witolda Wiktorem.
            całe szczęście, że nie Wiktorią! ;)
            • Gość: PFG Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.if.uj.edu.pl 30.03.05, 12:52
              Gość portalu: suseu napisał(a):

              > ależ popełnił, nazwał Pana Witolda Wiktorem.

              No właśnie :-) A powinen był sprawdzić, mimo iż dobrze wiedział,
              że pan Gadomski ma na imię Wiktor, czyż nie?
    • Gość: MałyProgramista Poziom informatyzacji IP: 194.242.62.* 29.03.05, 14:14
      Myśle, że poziom merytoryczny tego co p. Witold Gadomski napisał jest mizerny.
      Niestety wielu z dziennikarzy uprawia "pisanine" a nie dziennikarstwo.
      Wypowiedzi tendencyjne, brak obiektywnego spojrzenia i wybiórcze podejście do
      problemu. Poziom wypowiedzi i informatycznego rozeznania p. Gadomskiego można
      jedynie porównać do poziomu niektórych polityków - zwłaszcza tych, którzy nie
      odróżniają MS Office'a od MS Windows lub którzy twierdzą, że Open Source to
      piractwo.

      Może warto przypomnieć, że wynalazek to:
      "...nowe rozwiązanie o charakterze techn., nie wynikające w sposób oczywisty ze
      stanu techniki..." ( encyklopedia.pwn.pl/82160_1.html )
      a w Stanach patenty daje się m.in. na pomysł podwójnego kliknięcia...

      Może gdyby patenty przyznawali ludzie troche bardziej kompetentni od p.
      Gadomskiego to nie było by problemu i tacy "chałturnicy" jak ja nie mieli by się
      czym martwić. Niestety tak nie jest.
    • Gość: pooh Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.h / *.hdf.com.pl 29.03.05, 14:46
      Z repliki p. Gadomskiego jasno wynikia, ze koleś faktycznie nie ma zielonego
      pojecia o czym pisze. Mimo, iż w polemice _wyraźnie_ i łopatologicznie tłumaczy
      mu się, że:

      > prawo autorskie, ochrona patentowa oraz ochrona
      > znaków towarowych dotyczą zupełnie innych rzeczy i
      > działają w zupełnie inny sposób

      to ten w replice uparcie używa tych pojęć zamiennie:

      > W Stanach Zjednoczonych, które bardziej niż Europa chronią
      > prawa autorskie (także w dziedzinie informatyki), gospodarka
      > jest znacznie bardziej innowacyjna. Dyrektywa o opatentowaniu
      > programów została przyjęta w ramach strategii lizbońskiej,

      Błądzić jest rzeczą ludzką, ale uparte trwanie w błędzie to już głupota.
    • Gość: linuksowiec Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.fizyka.amu.edu.pl 29.03.05, 14:49
      Proszę o dowody, że wszystkim (innowacyjnym) firmom tak dobrze się żyje w
      Stanach! Dlaczego idiotyczne patenty (przykłady wielokrotnie już wspominane)
      spowodowały, że wiele z nowatorskich rozwiązań nie może być stosowane w USA? Że
      istnieją osobne wersje oprogramowania systemowego (okrojone) na rynek
      amerykański (patrz pakiet non-US w Debian)? Polscy programiści ściągają od
      amerykańskich? Proszę o dowody! Długo się Pan wgryzał w kody polskich programów?
      Kończę klikając na "wyślij" - póki jest to legalne!!!
    • Gość: konrad Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 15:10
      Szanowny Panie Gadmomski, niech się pan dokształci! Działa Pan na żecz USA a
      nie naszego kraju! Czy zdaje Pan sobie sprawę ile programiści będą musieli
      płacić za Absurdalne patenty haraczu do USA? Czy zdaje Pan sobie sprawę z tego
      że 99% polskich firm nie będzie stać na takie opłaty patentowe? Czy zdaje pan
      sobie sprawę ile kosztuje rejestracja patentu softwareowego w biurze
      patentowym i że tylko kilka firm w Polsce będzie na to stać? Patenty oznaczają
      upadek małych i średnich firm informatycznych lub działanie na pograniczu
      legalności. To nie chodzi o ochronę własności intelektualnej bo patentowane są
      odkrycia a nie rozwiązania, idee a nie implementacja, niech pan poczyta
      ustawę. Gdyby patenty dotyczyły tylko programów jako takich - konkretnego
      kodu, implementacji to nie było by problemu, ale dotyczą idei, pomysłów i
      odkryć i to jest problem! Niech pan poczyta w gogle pod hasłem STOP PATENTOM!

      Konrad Komada
      • Gość: szmery Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.spray.net.pl 29.03.05, 15:23
        mysle, ze szefostwo portalu gazeta.pl niezawodnie bedzie szczesliwe placac
        horrendalne kwoty za mozliwosc korzystania na swoich stronach z opatentowanych
        predzej czy pozniej rozwiazan typu formularze, guziki, linki, menu nawigacyjne
        horyzontalne, rozwijane, za mozliwosc udostepniania mechanizmow blogowych, forow
        dyskusyjnych, czy np. faviconek z logo gazeta.pl

        chyba, ze faktycznie, GW w osobie pana gadomskiego dziala tu na rzecz lobby
        duzych firm, ktore dla Agory uczynia wyjatek i zwolnia ja od oplat za
        wzmiankowane rozwiazania.
        • Gość: pewien Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.pit.edu.pl 29.03.05, 15:33
          wiesz moze GW na to stac.. natomiast gazetowa konkurencje to skutecznie wykosi i
          wreszcie bedziemy mieli jedyny sluszny glos ludu...
          • k4free MONOPOL na PRAWDĘ! PRAWDZIWY MONOPOL! 02.04.05, 20:24
            > wreszcie bedziemy mieli jedyny sluszny glos ludu...

            Czyli MONOPOL na PRAWDĘ!
            Nareszcie PRAWDZIWY MONOPOL!

            Coś, o co wszystkim dyżym KorpoRACJOM chodzi
            a na co ciężko pracują w ich imieniu także
            pismacy-Gadomszczacy

            ==================
            Knowledge 4 Free
            or Killing 4 Bill
            ==================
    • Gość: Uksza A ja i tak wiem lepiej, głuptasy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.05, 15:20
      Panie Gadomski,
      rozumiem co znaczy "mam swoje zdanie i nie wtydzę się je głosić". Jednak to, co
      Pan uprawia to "jestem mądry, a wy głupi". Dziesiątki (setiki?) ludzi osobiście
      Panu mówi/pisze "Źle, to nie tak". Wśród tych ludzi są osoby jak najbardziej
      kompetentne, z odpowiednim wykształconiem i doświadczeniem, dodatkowo tematem
      patentów zajmują się o wielę dłużej niż Pan. I te osoby mówią Panu: "Panie
      Gadomski, błądzisz Pan i szkodzisz".
      A Pan ciągle swoje.
      Ciągle swoje, choć NIE WIE o czym mówi (i, o dziwo!, przyznaje się do tego)...

      Panie Gadomski, do cholery, weź się Pan opamiętaj!!!!!!!!
    • Gość: pewien admin Portal gazeta.pl czy aby legalny? IP: *.pit.edu.pl 29.03.05, 15:20
      tak sie zastanawiam obserwujac niektore wnioski patentowe czy mechanizmy
      zawarte w gazeta.pl ich nie naruszaja badz nie narusza, i co?
      wyjdzie na to ze gazeta.pl i jej tworcy to "chałturnicy zrzynających elementy
      programów wcześniej wymyślonych"...
      proponuje opatentowac "wprowadzanie tekstu do pamieci urzadzen elektronicznych
      metoda wciskania przyciskow" Pan Gadomski powinien tutaj sie wykazac.
    • Gość: ja Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.03.05, 15:40
      Panie redaktorze,
      Za szczere przyznanie sie do bledu (za nieszczere zreszta tez :) nie zostanie
      Pan wtracony do lochu, wyrzucony z pracy, albo tylko zdegradowany na posade gonca.
      Po co dalej sie tak glupio pograzac, preparujac (byc moze z wielkim wysilkiem
      intelektualnym) idiotyczne kontrargumenty?
      Snic po nocach koszmary, w ktorych dziki tlum ludozercow (wszyscy ulepieni na
      wzor Kalego) bedzie wyl "nieuk, nieuk".
      A moze to inny lek prowadzi Pana w co raz to glebsze grzezawisko?
      Jako fundamentalista rynkowy boi sie Pan stanac po stronie "komuchow" (jak to
      Bill Gates nazywa ruch Free Software), ktorzy rowniez zaangazowali sie w walke z
      patentami? Boi sie pan bluznierczej mysli, ze istnieja dziedziny zycia, w
      ktorych postep nie musi byc "dokarmiany" milionami $ pochodzacymi z funduszy
      poteznych korporacji? Ze dobre oprogramowanie moze rodzic sie z pasji, talentu,
      pracowitosci?
      Patenty zniszcza Wolne Oprogramowanie, a wtedy chor ekonomistow znow bedzie mogl
      wyspiewywac (np w fudze, na szczescie nieopatentowanej!) radosc ze wzrostu
      NASDAQu o setki punktow procentowych.
      Bo w zyciu liczy sie tylko gospodarka.......................

      • sirrysiek Re: Opatentować programy komputerowe? 29.03.05, 16:03
        Pisze Pan, że w przeciwieństwie do tej grupy intelektualistów przyzjaje się pan
        do niewiedzy w tej dziedzinie. NIE! Owszem przyznaje się pan, ale do większej
        ignorancji... Tamta grupa podpisała listę na rzecz polskiej informatyki, a Pan
        jako Polak i dziennikarz to krytykuje?? Nie rozumiem!
        Proponuję jeszcze raz przeczytać odpowiedź z 7thguard.net, zastanowić się,
        douczyć i rozpocząć dyskusję od nowa!
        Nie wiedziałem że są ludzie którzy lubią płacić za coś co do tej pory było
        darmowe...
        Co więcej, poszanowanie własności intelektualnej działa i ma się dobrze w
        świecie informatyki. Po wprowadzeniu nowego prawa patentowego wielkie koncerny
        zaczęły by patentować wszystko jak leci, włącznie z tym, do czego nie mają praw.
        A to grozi zajęciem rynku, monopolizmem i zamknięciu drogi dla open-source!
    • Gość: PFG Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.autocom.pl 29.03.05, 15:58
      Żal czytać odpowiedź pana Gadomskiego. Panie Gadomski, czy pan naprawdę
      nie rozumie, o czym pan pisze, czy pan tylko udaje? A może po prostu nie
      przeczytał pan tekstu, na który pan odpowiada? Przykład pierwszy z brzegu:
      Autorzy, z którymi pan polemizuje, wyraźnie pisza, iż programy są (podreślam,
      SĄ) chronione prawem autorskim, dokładnie tak samo jak utwory Pilcha, pan zaś
      w ostatnim akapicie imputuje im, że uważają, iż firmie komputerowej programy
      można podkradać. Po prostu wstyd. Gdzie indziej pisze pan, że dyrektywa
      jest wymierzona w "chałturników zrzynających elementy programów wcześniej
      wymyślonych". Panie Gadomski, czy pan rozróżnia pojęcia "program" i "algorytm"?
      Sądzę, że nie, więc po co pisze pan o sprawach, które ewidentnie wykraczają
      poza zakres panskich kompetencji? Znacznie więcej sie po panu spodziewałem.

      Paweł F. Góra
      Instytut Fizyki UJ
      gora%at%if%uj%edu%pl
      • Gość: Pragmatyk Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.05, 16:16
        Dajcie już spokój.
        Pozwolę sobie przytoczyć opinię zamieszczoną w komentarzach na 7thguard.net:
        prędzej świnia dostanie skrzydeł, niż dziennikarz "Wyborczej" przyzna się do błędu.
        I oni się dziwią, że spada im nakład :>
    • nimod Wyznanie 29.03.05, 16:08
      Po przeczytaniu pierwszego tekstu pana Gadomskiego, jako poeta i filozof,
      zacząłem stawiać sobie rozmaite pytania. Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy?
      Teraz już wiem.
      Jestem zrzynającym chałturnikiem.
      Bowiem w szkolnym programiku, który napisałem dwanaście lat temu, użyłem paska
      postępu opatentowanego niedawno jako epokowy wynalazek.
    • Gość: Tolo Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.chello.pl 29.03.05, 16:28
      Panie Gadomski, na Pana szkoda słów, Pan po prostu nie rozumie, co się do Pana
      mówi i idzie w zaparte, znów gadając o czymś innym, jak kompletny bałwan. Tylko
      strasznie byłoby miło, gdyby tych Pańskich bredni nie drukowano w GW, bo
      przynoszą szkody społeczeństwu. Jeśli chce Pan podnosić poprzeczkę, niech Pan
      wymyśli np. alternatywę do płacenia kartą kredytową on-line, ale przedtem niech
      Pan podniesie poprzeczkę swoich szkodliwych felietonów.

      Nie pozdrawiam,

      [t]
      • Gość: wt Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 16:37
        Obawiam sie, ze Gadomski nie zrozumie o co chodzi z wymysleniem alternatywnej
        metody platnosci karta on-line. I to w tym wszystkim jest najsmutniejsze.
      • Gość: felek Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.u.mcnet.pl 29.03.05, 17:01
        Ciekawe, czy w innych dziedzinach o których pisze Pan G. wykazuje sie on podobną
        wiedzą i kompetencją. Dla mnie ten człowiek stracił wszelką wiarygodność.
        Paskudne słowa cisną się na usta...
    • Gość: mOOhozol Re: Opatentować programy komputerowe? IP: 158.75.37.* 29.03.05, 16:58
      Miły Panie Gadomski. Umówmy się, powiedzmy na jeden misiąc, że za prawo
      skorzystania z oczywistej, acz pięknie reprezentowanej w komputerze, formuły
      2+2=4 przekaże Pan (z radością) 1 zł na zbożny cel. Po tym miesiącu wrócimy do
      dyskusji.
    • Gość: intelektualista "znosząc ochronę patentową" IP: *.dsbratniak.pw.edu.pl 29.03.05, 17:11
      Oj, ciągle 2, proszę Pana! Pan się jeszcze douczy...

      Nie mówimy o "ochronie patentowej" bo z ochroną ma to tyle wspólnego co drut kolczasty z wolnością. Nie mówimy o znoszeniu tego prawa, ponieważ jeszcze go nie ma. Mówimy o prawie źle stanowionym, chroniącym grupy interesów, będącym dziełem lobbystów a nie demokratycznego społeczeństwa informacyjnego. Takiego prawa nie chcemy!

      Pan Gadomski swymi wypowiedziami dotyczącymi ochrony przemysłu przy użyciu prawa patentowego mógłby kłaść podwaliny pod socjalizm - wtedy też odgórnie decydowano co komu wolno wymyślać. Gospodarka amerykańska (przynajmniej w dziedzinie informatyki) wcale nie jest innowacyjna. Być może dla dziennikarzy innowacyjnością jest kolejna wersja edytora tekstu, bardziej kolorowe menu? Dla informatyków nie jest innowacyjnością blokowanie możliwości użycia starych, sprawdzonych technologii, tylko dlatego że firma X uzyskała patent na tą technologię, choć miała z nią tyle wspólnego co pies z wydrą.

      Możliwość patentowania procedur biznesowych i algorytmów uniemożliwi na przykład operatorom telefonii komórkowej stosowanie obecnych procedur zawierania umów z abonentami, gdyż wspieranie klienta w decyzji zakupu jest opatentowaną procedurą biznesową (empiki będą w tej samej sytuacji - koniec z oferowaniem misiów i pakowania). Być może telekomy wykupią prawo do używania tego (jakże niesamowicie nowoczesnego) patentu, pytanie tylko jedno: czy Europę stać na płacenie haraczu USA i Japonii za to co sama wymyśliła?
      • Gość: vice_versa W OBRONIE INTELEKTU IP: *.chello.pl 30.03.05, 18:22
        Gość portalu: intelektualista napisał(a):

        >pytanie tylko jedno: czy Europę stać na płacenie har
        > aczu USA i Japonii za to co sama wymyśliła?

        OOOOOO!!!! Nareszcie czyjś post dotknął sedna problemu!!! Gratulacje!!!
        I dlatego właśnie zarzuty wobec Gadomskiego mają charakter czysto gospodarczy i
        ekonomiczny. Po prostu on nie robi bilansu "kto komu będzie płacił". DO LUFTU Z
        TAKIM EKOMOMISTĄ!!! To jest NIEEKONOMICZNE, Panie Gadomski!
        Najlepsze, że Gadomski udaje, że myślenie "kto komu będzie płacić" jest
        przejawem myślenia Kalego. To ja więcej Kalich a mniej pożytecznych idiotów w
        naszym narodzie chciałbym widzieć.
    • Gość: Terr Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.recluce.one.pl / *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.03.05, 17:21
      Przepraszam całe środowisko FLOSS, ale czasem trzeba powiedzieć prawdę bez
      owijania w bawełnę: panie Gadomski, w tym temacie debil i ignorant z Pana, więc
      niech się Pan nie wypowiada, bo jedynie się Pan kompromituje.
      • Gość: zdegustowany Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 17:50
        no to w następnym swoim 'wystąpieniu' pan Gadomski wyleje morze łez z powodu niezrozumienia jego szczerych intencji. a on tylko chciał dobrze dla polskiego (i europejskiego) rynku informatycznego.

        gazeto wyborcza! opamiętaj się. takich (tu wstaw odpowiednie słowo) jak wypisuje pan Gadomski nawet 'fakt' czy 'superexpress' by nie opublikował. zbyt się ceni.

        panie Gadomski: otwarcie przyznał się pan do swojej niewiedzy, a mimo to ma pan czelność pouczać osoby które żyją tym tematem i na bieżąco go analizują.

        a co do określenia 'Sierakowski i jego koledzy' - nie znam poziomu zażyłości między panem i panem Sierakowskim oraz 'jego kolegami', ale kultura nakazuje odpowiednio swojego oponenta 'utytułować'. zwykle wystarczy 'pan/pani'...

        ... dobrze chociaż, że nie napisał pan 'Sierakowski i jego kolesie'...
    • horpah Re: Opatentować programy komputerowe? 29.03.05, 18:51
      "Chałturników zrzynających"? Jesteśmy na podwórku?

      Dalej nie chce mi się czytać.
    • Gość: koko Re: Opatentować programy komputerowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 18:56
      Panie Gadomski, co Pan za bzdury wypisuje??? Pisze pan o maśle a wnioski jakby z margaryny. Pomieszał Pan pojęcia! Czy pan wie czym się różni odkrycie od wynalazku czy idea od implementacji? Czy pan sobie zdaje sprawę z tego, że nie istnieje na świecie żaden system, który weryfikowałby czy dana idea programistyczna nie została wczesniej użyta przez kogoś innego? Czy Pan wie że patenty są zagrożeniem dla twórców, to tak jakby opatentować ideę zdania podrzędnie złożonego lub zawierającego jeden przymiotnik. Kazdy poeta, który zbuduje takie zdanie musiałby zapłacić firmie haracz! To nie prawo - patenty na idee to złodziejstwo! Gdyby w średniowieczu istniały patenty na sekwencjie nut to dziś nie było by Betowena czy Baha bo nie mogli by oni stworzyć żadnego utworu, gdyż czerpali oni pomysły od poprzedników, a przecież napisali coś zupełnie nowego. Tak samo programiści, chcą się dzielić pomysłami ideami, ale nie kodem, tak jak poeci dzielą się stylem ale nie tekstem.

      lormon
      • k4free GADO-MAS-MIX (masło czy margaryna?) 03.04.05, 06:28
        Gość portalu: koko napisał(a):

        > Panie Gadomski, co Pan za bzdury wypisuje??? Pisze pan o maśle a wnioski
        > jakby z margaryny. Pomieszał Pan pojęcia! Czy pan wie czym się różni
        > odkrycie od wynalazku czy idea od implementacji?

        TRAFIONY ZATOPIONY!

        "Pisze pan o maśle a wnioski jakby z margaryny"

        Dla Gadńskiego WSZYSTKO TO MAS-MIX :-)))
        Wszystko, co służy do "smarowania" to tylko SMAROWIDŁO!

        Nie jest dla niego ważne, że do powstania MASŁA potrzebne są KROWY,
        które dają mleko (mają żołądki, przeżuwają trawę...) natomiast do powstania
        MARGARYNY krów się nie używa, bo uzyskuje się ją dzięki uprawie różnych roślin
        na polach. Margaryna to produkt będący mieszaniną olejów roślinnych
        (rzepakowego, sojowego, palmowego, arachidowego i innych), tłuszczów
        zwierzęcych (smalec, łój), a także substancji dodatkowych.

        Margarynę wynalazł i opatentował fracuski chemik Hippolyte Mège-Mouriés
        w roku 1869 (ciekawe, czy opatentował swój wynalazek?).

        Natomiast MASŁO to wynik użycia wielu ALGORYTMÓW, których dopracowała się
        ludzkość na przestrzeni tysiącleci istnienia cywilizacji! Czy ktoś wie,
        kto pierwszy zaczął hodować i doić krowy? Czy ktokolwiek wie, kto pierwszy
        uzyskał z mleka śmietanę? Czy algorytm ubijania śmietany na MASŁO był
        trzymany w tajemnicy przez największego hodowcę bydła czy może rozprzestrzenił
        się szybko od wioski do wioski, dając wszystkim przedstawicielom Homo Sapiens
        tak ulubiony przez Gadzińskiego 'WZROST' gospodarczy???

        Czy algorytm ubijania masła można ZMONOPOLIZOWAĆ?

        Były już w historii cywilizacji podobne różne PRÓBY - np. zdarzało się, że
        zabraniano różnym ludziom używać żaren bo jakiś NAZI-młynarz-imperialny nie
        życzył sobie konkurencji. Zdarzało się, że zabraniano używać kołowrotków
        do tkania przędzy (Indie), bo jakiś NAZI-tkacz-imperialista (UK) nie życzył
        sobie konkurencji! Teraz, przy okazji GMO (organizmów modyfikowanych
        genetycznie) może dojść do tego, że NAZI-agroprzemysł-imperialny (głównie USA)
        zabroni rolnikom upraw innych, niż OPATENTOWANE!

        Wystarczy zadać teraz PYTANIE:

        Co na to wszystko KROWY?

        Dojne "KROWY" czyli obywatele-programiści! Tak właśnie! Twórcy mleka, dzięki,
        którym mamy śmietanę i masło SPOŁECZEŃSTWA INFORMACYJNEGO! Programiści, znawcy
        wielu języków, ścisłe analityczne umysły - obrażane epitetem "chałturników"?

        Czyż nie są dziś oni w sytuacji dawnych górników dołowych ery SOCJALIZMU?

        Górników siedzących pod ziemią i wyrabiających 300% NORMY? Dzisiaj właśnie
        PROGRAMIŚCI (systemowi, aplikacyjni) specjaliści w bardzo wielu dziedzinach,
        od baz danych, przez protokoły komunikacyjne aż po formaty danych i algorytmy
        kompresji stratnej (OGG) czy bezstratnej (FLAC) stanowią o obliczu prawdziego
        rozwoju cywilizacji! NIE ŻADNE KONCERNY! To kilku programistów z małej firmy
        NULLSOFT ('null' czyli ZERO to wszak mniej niż 'micro') opracowali i dopieścili
        Gnutellę co zapoczątkowało boom na sieci peer-to-peer, nie żaden wielki KONCERN!
        Ale INNOWATORÓW najlepiej SKRYCIE zamordować a całemu światu wmówić, że sami
        sobie zgotowali ten los ***

        To jedna mała estońska firma opracowała SKYPE działający dzięki wdrożeniu
        przez wielu poprzedników 'idei' p2p oraz działający dzięki implementacji p2p.

        To SKYPE jest INNOWATOREM! Nie zrobiły tego wielkie KONCERNY telekomunikacyjne!

        Wracając do "DOJNYCH KRÓW" - czasy dzisiejsze to uprawa dojnych krów w skrajnie
        niehumanitarnych warunkach! Nie biegają już swobodnie po polach i zmuszone są
        pracować w niewolniczych warunkach! Zamknięte w długich przemysłowych oborach
        bez dostępu światła słonecznego! NAZWYWAJĄ TO "kampusami" z Redmond... tamże
        większość programistycznych "dojnych krów" siedzi w swoich boksach bez okien
        i "wykuwa lepsze jutro" produkując miliony linii kodu...


        Dlaczego pan Godzianowski pisze o 'INTELLECTUAL PROPERTY' tak, jakby to był
        MAS-MIX? Dlaczego chce, aby MILION czytelników Gazety Wybraczej miał MAS-MIX
        w głowach? Żeby wszystkim pomieszało się rozumienie PRAWA AUTORSKIEGO i PRAWA
        PATENTOWEGO?

        Ano dlatego, żeby KROWY nie biegały "na swobodzie". Aby siedziały potulnie
        w swoich boksach bez okien, podłączone do dojarek w kształcie monitorów!
        Skarmiane holywoodzkimi filmami, zapychane hamburgerami, kibicujące grzecznie
        wszelkim decyzjom WIELKIEGO BRATA...

        Kiedy KROWOM coś w mózgach się zepsuje i zapadną na syndrom BSA (odmiana BSE)
        od powtarzania modlitwy:

        - there's no free code in the universe
        - there's no free mind in the space
        - there's no free country on the globe
        - there's no free market behind the Gates

        ...to je wszystkie trzeba będzie UTYLIZOWAĆ masowo dokładnie tak samo
        jak podczas epidemii BSE w Wielkiej Brytanii...

        Zwróćcie uwagę, że w margarynie, prócz tłuszczów roślinnych mamy też pewien
        element zwierzęcy, pewien "wkład intelektualny" pochodzący także od krów
        (smalec, łój) - krów najwyraźniej MARTWYCH...

        > Czy pan sobie zdaje sprawę z tego, że nie istnieje na świecie żaden system,
        > który weryfikowałby czy dana idea programistyczna nie została wczesniej użyta
        > przez kogoś innego?

        Ten system to "demokracja lotniskowców". Niewidzialna pięść która wspiera
        tzw. "niewidzialną rękę rynku"... TA PIĘŚĆ zweryfikuje ostatecznie każdy
        algorytm, każdy kraj wspierający każdą PRAWDZIWIE WOLNĄ ideę, która zagrozi
        prymatowi właścicieli "CYWILIZACJI OPARTEJ NA WIEDZY"...

        > Gdyby w średniowieczu istniały patenty na sekwencjie nut to dziś nie byłoby
        > Betowena czy Baha bo nie mogliby oni stworzyć żadnego utworu, gdyż czerpali
        > oni pomysły od poprzedników, a przecież napisali coś zupełnie nowego.

        Nie byłoby też ROZKWITU kuchni na całym świecie, gdyby ALGORYTMY przygotowania
        każdej potrawy były chronione z podobną dzisiejszej ZAJADŁOŚCIĄ!

        Pan Godamski jest najwyraźniej rzecznikiem CYWILIZACI OPARTEJ
        na NIEWIEDZY, dlatego tak chętnie miesza pojęcia... w jeden pokrętny
        MAS-MIX...

        Znamy z historii podobnych ideologów, którzy nawoływali z trybuny,
        że coś jest BARDZO POTRZEBNE do ROZWOJU, i bez tego 'coś' rozwój się
        zatrzyma...

        W ZSRR Lenin mówił, że do rozwoju potrzebne jest zlikwidowanie prywatnej
        własności, rozkułaczano rolników "kułaków" z ich marnych hektarów prywatnej
        ziemi W IMIĘ POSTĘPU!

        W Niemczech Hitler powtarzał do znudzenia, że do rozwoju potrzebna jest
        "przestrzeń życiowa" ('lebensraum'), bez której niemiecki duch narodowy
        się skurczy i upadnie...

        Dzisiaj KONCERNY informatyczne, telekomunikacyjne, medialne potrzebują
        ZAWŁASZCENIA "przestrzeni życiowej" do swego dalszego TRWANIA (mylnie zwanego
        ROZWOJEM czy POSTĘPEM), potrzebują "rozkułaczenia" kułaków-programistów
        z ich marnych niewielkich 'hektarów wiedzy'...

        Mają swoich sojuszników, lobbystów, propagandystów...

        Jednak ich dni są już policzone, informacji nie da się ZNIEWOLIĆ, życia
        nie da się OPATENTOWAĆ, ślepą ideologią 'WZROSTU ZA WSZELKĄ CENĘ', 'WZROSTU
        BEZ WZGLĘDU NA KOSZTY' nie da się bez końca mamić maluczkich...

        Im prędzej to zrozumiemy, tym większa szansa na trwały ZRÓWNOWAŻONY ROZWÓJ
        (społeczny, ekologiczny, gospodarczy) na stabilną DEMOKRACJĘ i na WOLNE MEDIA.
        Tylko w takim świecie życie ludzkie będzie miało sens.

        ==================
        Knowledge 4 Free
        or Killing 4 Bill
        ==================


        ========================================================================

        *** "25-letni Gene Kan, stał się jedną z najbardziej zasłużonych osób
        społeczności Gnutelli - aplikacji służącej do wymiany plików między użytkownikami.

        Kan zmarł śmiercią samobójczą, po strzale w głowę 29 czerwca 2002.

        Krótko po tym jak Gnutella - projekt Justina Frankela (autora WinAMPa) ujrzał
        światło dziennie, Kan i jego kilku przyjaciół postanowiło założyć stronę, na
        której zamieszczane były informacje dla developerów Gnutelli. Kan pomagał pisać
        wstępne wersje Gnutelli na Unixa, lecz jego zamierzeniem było poszerzenie
        efektywności oryginalnej technologii.

        Z czasem, gdy tematyka P2P stawała się coraz bardziej
        • k4free GADO-MAS-MIX (masło czy margaryna?) C.D. 03.04.05, 06:30
          Z czasem, gdy tematyka P2P stawała się coraz bardziej popularna, strona stała
          się ogniwem łączącym programistów i "nietechnicznych" dziennikarzy.

          Jego zainteresowania nie ograniczały się jedynie do tworzenia kolejnych wersji
          Gnutelli. Wraz z kolegami stworzył nowy rodzaj wyszukiwarki zwanej InfraSearch.

          InfraSearch został później przejęty przez Sun Microsystems jako jedno z
          pierwszych wdrożeń systemów peer-2-peer."

          Więcej:
          programex.risp.pl/?strona=wielcy_ludzie_kan
          slick.org/deathwatch/mailarchive/msg00793.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka