stary-wyjadacz
29.04.05, 18:17
Zauwazylem napad paranoi na forum.
Jedna grupa obstaje za Airbusem twierdzac, ze Boeing to g--no.
A druga grupa obstawia Boeinga, wieszajac psy na Airbusie.
Uwadze wszystkich umknal fakt, ze Airbus ze swoim najnowszym A380 gra w
ruletke w identyczny sposob jak Boeing w polowie lat 60-tych z B747. No moze
nie w identyczny sposob, gdyz Airbusowi nie grozi bankructwo w wypadku
niepowodzenia.
Boeing nie istnialby dzis gdyby 747 nie wypalil.
Boeing nie podjal wyzwania Airbusa i nie rozpoczal prac nad jeszcze wiekszym
samolotem gdyz nie widzial mozliwosci sprzedania produktu na rynku wewnetrznym
a rynek swiatowy wedlug prognoz Boeinga nie potrzebuje takiego typu samolotu.
Boeing postawil na mniejszy, oszczedny samolot przewozacy okolo 200 osob
wychodzac z zalozenia, ze pasazerowie chca podrozowac bez 3 czy 4 przesiadek.
Niedorzecznoscia jest twierdzenie, ze Boeing nie jest w stanie zbudowac
konkurencyjnego do Airbusa A380 samolotu. Obie firmy dysponuja konieczna
technologia. A rywalizacja miedzy nimi jest korzystna dla konsumenta.