davidmors
05.05.05, 22:17
Kolejny spektakl mający sugerować, że decyzje prywatyzacyjne są trudne i nie
można ich jednoznacznie osądzać. Z tego zarzutu Kaczmarek wybroni się łatwo.
Właśnie podsunięto mu taką sprawę, która wykaże czystość gościa.
Ale Kaczmarek jest unurzany po uszy w poważnych aferach. Tych się nie rusza
w mediach, bo ludzie mogliby za dużo zobaczyć, a Kaczmarek mógłby się nie
wybronić.
Tak to jest, gdy prokuratura, służby specjalne i aferzyści to ta sama klika.