Dodaj do ulubionych

HOW DOWN DOW NOW

    • feezyk Nice bluff? 25.09.02, 22:24
      Och, bylo dosc goraca, ale szefostwo
      gospodarki pospieszylo z zapewnieniami
      (bez przysiegi!), ze zyski sa on the
      track. To daje nam pare tygodni zludzen.
      Jak jest naprawde?

      Dowiemy sie w pazdzierniku
      (chyba ze nadejdzie fala wojennego
      entuzjazmu i odwlecze rozstrzygniecia).
      Ja nie kupuje. Wole nie zarobic
      tych 10% niz stracic 50-100%.
      Szanse na te 2 scenariusze sa
      dla mnie wciaz wyrownane.

      Ciekawe co pozycza Robert.
      Akcje?

      Panie BUFFET, dzieki za rade.
      Ten babel to ja widze od 1999 roku.
      Wciaz nie wiem tylko czy bedzie
      dalej pekal lagodnie, czy z hukiem.

      Pozdrawiam
      F.



      • Gość: Robert Re: Nice bluff? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.09.02, 23:40
        feezyk napisał:

        >
        > Ciekawe co pozycza Robert.
        > Akcje?

        Oczywiście, że akcje. Proponuję panu przeczytać mój post z 1 września (w tym
        wątku). To była taka mała prognoza. Czy będzie się dalej realizować od piatku,
        poniedziałku, czy za 10 dni nie mam pojęcia. Nikt nie ma. Tamto akurat było
        dość przewidywalne i ma swoje teoretyczne uzasadnienie
        A co do kupna akcji.
        To jest trochę tak jak by pytać czy warto iść do kina: zależy za ile bilet, na
        jakim film, gdzie wyświetlają, o jakiej porze itd. Ale szczerze mówiąc nie
        zauważyłem, żeby coś ciekawego grali.
        Niestety u nas pożyczać jeszcze nie można. Krótka sprzedaż jest kaleka -
        dostępna na kilku walorach (chyba 4), oprocentowanie na poziomie 18%,
        zabezpieczenie wymagane 150%, no generalnie bez sensu. Podobno ma powstać
        platforma do krótkiej sprzedaży. Oby jak najszybciej. To jakaś szansa choćby
        dla funduszy emerytalnych.

        Pozdrawiam i życzę powodzenia
        >
        • Gość: MACIEJ Re: Nice bluff? IP: *.ny325.east.verizon.net 26.09.02, 00:53
          Gość portalu: Robert napisał(a):

          > Oczywiście, że akcje. Proponuję panu przeczytać mój post z 1 września (w tym
          > wątku).

          Prognoza pisana 1 wrzesnia brzmiala:
          "Wyrazne odbicie w gore w ciagu nastepnych 2 tyg"

          Rzeczywistosc wykazala,ze bylo wyrazne odbicie w dol w tym czasie.

          "Nastepnie spadek do 7,500"
          Nigdy to nie nastapilo.

          "Pozniej dalej w dol do 7,000"
          Zadnych szans na to.

          "Zatrzyma sie okolo 6,000 jak prorokuje BUFFET"
          Obaj czytacie taka sama beznadziejna literature i odznaczacie sie podobna brain
          power.

          > To była taka mała prognoza. Czy będzie się dalej realizować od piatku,
          > poniedziałku, czy za 10 dni nie mam pojęcia. Nikt nie ma.

          Ja wczoraj powidzialem ,ze dzis wzrosnie i wzroslo.
          To ze ty nie masz pojecia,to ja o tym dawno wiedzialem i wcale to nie znaczy ze
          nikt nie ma pojecia.

          > Tamto akurat było
          > dość przewidywalne i ma swoje teoretyczne uzasadnienie

          Zgadza sie.
          Spudlowales w 100%.

          > A co do kupna akcji.
          > To jest trochę tak jak by pytać czy warto iść do kina: zależy za ile bilet,
          na
          > jakim film, gdzie wyświetlają, o jakiej porze itd. Ale szczerze mówiąc nie
          > zauważyłem, żeby coś ciekawego grali.
          > Niestety u nas pożyczać jeszcze nie można. Krótka sprzedaż jest kaleka -
          > dostępna na kilku walorach (chyba 4), oprocentowanie na poziomie 18%,
          > zabezpieczenie wymagane 150%, no generalnie bez sensu. Podobno ma powstać
          > platforma do krótkiej sprzedaży. Oby jak najszybciej. To jakaś szansa choćby
          > dla funduszy emerytalnych.
          >
          > Pozdrawiam i życzę powodzenia
          > >
          Porownanie kupna akcji do kupna biletu do kina jest trafna tylko wtedy gdy
          chcesz kupic 1/3 jednej akcji.

          Kupno akcji nalezy porownywac do kupna samochodu lub domu.
          Zalezne to jest od tego ile chcesz wydac.
          Czy kupujesz samochod ,ktorego nie znasz nawet z widzenia?
          To samo jest z akcjami ,jak sie nie znasz to zle kupisz.
          • Gość: Robert Re: Biedny Maciuś IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.09.02, 13:51
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Gość portalu: Robert napisał(a):
            >
            > > Oczywiście, że akcje. Proponuję panu przeczytać mój post z 1 września (w t
            > ym
            > > wątku).
            >
            > Prognoza pisana 1 wrzesnia brzmiala:
            > "Wyrazne odbicie w gore w ciagu nastepnych 2 tyg"
            >
            > Rzeczywistosc wykazala,ze bylo wyrazne odbicie w dol w tym czasie.
            >
            > "Nastepnie spadek do 7,500"
            > Nigdy to nie nastapilo.
            >
            > "Pozniej dalej w dol do 7,000"
            > Zadnych szans na to.
            >
            > "Zatrzyma sie okolo 6,000 jak prorokuje BUFFET"
            > Obaj czytacie taka sama beznadziejna literature i odznaczacie sie podobna
            brain
            >
            > power.
            >
            > > To była taka mała prognoza. Czy będzie się dalej realizować od piatku,
            > > poniedziałku, czy za 10 dni nie mam pojęcia. Nikt nie ma.
            >
            > Ja wczoraj powidzialem ,ze dzis wzrosnie i wzroslo.
            > To ze ty nie masz pojecia,to ja o tym dawno wiedzialem i wcale to nie znaczy
            ze
            >
            > nikt nie ma pojecia.
            >
            > > Tamto akurat było
            > > dość przewidywalne i ma swoje teoretyczne uzasadnienie
            >
            > Zgadza sie.
            > Spudlowales w 100%.


            Trafiłem w 100%

            A teraz to co pisałem 1 września:


            Zgadzam się z piszącym "powyżej" Buffetem, (najsłynniejszym inwestorem - nie
            mylić z ladą, albo barem). W ciagu dwóch tygodni poważne odbicie w górę, (mogę
            przyjmować zakłady co do dat). Później prawdopodobieństwo zjazdu do 7500 niemal
            graniczące z pewnością. przełamanie wsparcia - powiedzmy 7500, oznacza b. duże
            prawdopodobieństwo zjazdu do.... następnej granicy nie widać. (nie
            jestem "techniczny" więc nie wgłębiam się w szczegóły i oczywiście mogę
            A teraz sprostowanie. Nie prognozowałem, że DJIA zejdzie poniżej 6 tys.
            Pisałem, że Pan powinien się do tego przygotować. Na czym polega różnica: Otóż
            ci (np. inwestorzy) którzy rozgorączkowani podskakują na każdą dobrą, nawet nie
            sprawdzoną, wiadomość, mają skłonnośc również, do podchodzenia ze zbytnią
            przesadą do wiadomości złych. Reagują nadmiernie.
            Uważam, że istnieje b. duże prawdopodobieństwo, że głóny indeks znajdzie się w
            okolicy 6 tys. Kiedy to nastąpi i czy nastąpi? Ba, żebym to ja dokładnie
            wiedział. " Najpiękniejsze" daty w historii Dow Jones Industrial Average to: 19
            październik 1987 - 22,61% (oczywiście spadek), 28 październik 1929 - 13,47% 29
            październik 1929 - 11,73% 5 październik 1931 - 10,73%, 26 październik 1987 -
            8,04%. Oxczywiście proszę nie wyciągać z tego wniosku, iż prorokuję krach w
            październiku.


            Pan Maciuś nie jest nawet w stanie sprawdzić tego. W 100% było tak jak
            napisałem. Ok. 1 wrzesień po wyraźnych spadkach odbicie z 8300 do 8600 -
            pomiędzy 1 a 11 września. Pan maciuś nie rozumie nawet różnicy pomiędzy "w
            ciagu dwóch tygodni" a "za 2 tygodnie". Od połowy sesji z 11 wrzesnia zjazd w
            dół o ponad 10%. Intra-day z 24 lipca dla Dow wyniósł ok. 7500 z małymi
            groszami. Zamknięcia sesji z piatku i poniedziałku były poniżej zamknięć z 24
            lipca. Wczoraj i przedwczoraj korekty z małytm wolumenem. (pierwsze objawy
            strachu na rynku nieruchomoiści). Wszystko grubo poniżej 8000.
            Dzisiaj miliony Panów Maciusiów mówią: "idzie do góry". "patrioci na zakupy"
            itp brednie. 7500 nie jest żadną specjalną granicą (wsparciem) i kiedy Dow
            zejdzie poniżej to nie ma specjalnego znaczenia. czy jutro czy w poniedziałek,
            albo wtorek - obojętne, ale ma to Pan jak w banku.
            • Gość: MACIEJ Znowu klamiesz jak z nut Robert. IP: *.ny325.east.verizon.net 26.09.02, 23:07
              Gość portalu: Robert napisał(a):

              > A teraz to co pisałem 1 września:
              >
              > Zgadzam się z piszącym "powyżej" Buffetem, (najsłynniejszym inwestorem - nie
              > mylić z ladą, albo barem). W ciagu dwóch tygodni poważne odbicie w górę,
              (mogę
              > przyjmować zakłady co do dat). Później prawdopodobieństwo zjazdu do 7500
              niemal
              > graniczące z pewnością. przełamanie wsparcia - powiedzmy 7500, oznacza b.
              duże
              > prawdopodobieństwo zjazdu do.... następnej granicy nie widać. (nie
              > jestem "techniczny" więc nie wgłębiam się w szczegóły i oczywiście mogę
              > A teraz sprostowanie. Nie prognozowałem, że DJIA zejdzie poniżej 6 tys.
              > Pisałem, że Pan powinien się do tego przygotować. Na czym polega różnica:
              Otóż
              > ci (np. inwestorzy) którzy rozgorączkowani podskakują na każdą dobrą, nawet
              nie
              > sprawdzoną, wiadomość, mają skłonnośc również, do podchodzenia ze zbytnią
              > przesadą do wiadomości złych. Reagują nadmiernie.
              > Uważam, że istnieje b. duże prawdopodobieństwo, że głóny indeks znajdzie się
              w
              > okolicy 6 tys. Kiedy to nastąpi i czy nastąpi? Ba, żebym to ja dokładnie
              > wiedział. " Najpiękniejsze" daty w historii Dow Jones Industrial Average to:
              19
              > październik 1987 - 22,61% (oczywiście spadek), 28 październik 1929 - 13,47%
              29
              > październik 1929 - 11,73% 5 październik 1931 - 10,73%, 26 październik 1987 -
              > 8,04%. Oxczywiście proszę nie wyciągać z tego wniosku, iż prorokuję krach w
              > październiku.
              >
              >
              > Pan Maciuś nie jest nawet w stanie sprawdzić tego. W 100% było tak jak
              > napisałem. Ok. 1 wrzesień po wyraźnych spadkach odbicie z 8300 do 8600 -
              > pomiędzy 1 a 11 września. Pan maciuś nie rozumie nawet różnicy pomiędzy "w
              > ciagu dwóch tygodni" a "za 2 tygodnie".

              Napisales 1 wrzesnia:"W ciagu dwoch tygodni powazne odbicie w gore(Dow)"
              Dzieci w podstawowce maja wystarczajaca ilosc logiki by zrozumiec ,ze gdy
              piszesz 1 wrzesnia "w ciagu 2 tygodni" tzn od 2-16 wrzesnia,bo 1 wrzesnia to
              niedziela a w niedziele nie handluja.
              Od 2-16 wrzesnia Dow spadl o 3,5%.
              Ile razy ty bedziesz z siebie glupka robil Robert?
              Poza tym nie lubie jak chlopek-roztropek jak ty pisze moje imie z malej litery.

              > Od połowy sesji z 11 wrzesnia zjazd w
              > dół o ponad 10%. Intra-day z 24 lipca dla Dow wyniósł ok. 7500 z małymi
              > groszami. Zamknięcia sesji z piatku i poniedziałku były poniżej zamknięć z 24
              > lipca.

              Na zamknieciu ,nigdy nie byl nawet blisko 7,600.
              Nie probuj dopasowywac faktow do chorej teorii.

              > Wczoraj i przedwczoraj korekty z małytm wolumenem. (pierwsze objawy
              > strachu na rynku nieruchomoiści). Wszystko grubo poniżej 8000.

              Dzisiaj cie zasmuce,bo brak tylko 3 pkt do 8,000.

              > Dzisiaj miliony Panów Maciusiów mówią: "idzie do góry". "patrioci na zakupy"
              > itp brednie. 7500 nie jest żadną specjalną granicą (wsparciem) i kiedy Dow
              > zejdzie poniżej to nie ma specjalnego znaczenia. czy jutro czy w
              poniedziałek,
              > albo wtorek - obojętne, ale ma to Pan jak w banku.




              • Gość: Robert Re: FACET JESTEŚ NIE TYLKO CHORY ALE I TĘPY IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 12:31
                • Gość: BUFFET PANOWIE !!!!! NOBLESSE OBLIGEE!!!! IP: *.cidernet.pl 27.09.02, 23:24
                  Panowie!
                  Trochę szacunku wzajemnie. Co innego polemizować, nawet ostro, a co innego
                  obrzucać się wyzwiskami!!!!
                  Jeśli się nie możecie ścierpieć, to po prostu nie odpowiadajcie na posty jeden
                  drugiemu i tyle. Polemika z MACIEJEM bywa zabawna, bywa nudna (zwłaszcza gdy
                  omija niewygodne dla siebie fakty,podawane w postach, bez dowodów upierając się
                  przy swoich teoriach) bywa też męcząca (gdy MACIEJ usiłuje dyskutować nie o
                  faktach, ALE Z FAKTAMI) ale jeśli MACIEJ ma być tępy, to po co odpowiadać na
                  posty tępego? Po co tu przychodzić? Można np. oszczędzić czas i iść na piwo....

                  150 postów świadczy o tym, że coś do tych polemik z Maciejem nas przyciąga,
                  prawda? A co, to chyba każdy z nas może sobie we własnym imieniu
                  odpowiedzieć....
                  Szanujmy się wzajemnie, a będzie to z korzyścią dla wszystkich....
                  • Gość: Robert Re: Szlachectwo zobowiązuje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 21:26
                    Czasami trudno udawać, że pada deszcz gdy plują. Zarzut kłamstwa traktuję
                    zawsze poważnie. Zapewne gdyby nie chowanie się za anonimowością każdy
                    zachowałby się inaczej. Dyskusje z Panem Maciejem mają sens. oczywiście nie te
                    kiedy trzeba wyjaśniać że np: w ciągu 2 tygodni nie oznacza "za 2 tygodnie",
                    ani "przez 2 tygodnie" itd. Napisałem 1 września w dość przystępny i oczywisty
                    (aczkolwiek uproszczony) sposób prognozę na najbliższy czas.(Sprawdza się w
                    100%). Wydawało mi się (przyznaję byłem naiwny), że w ten sposób uda mi się
                    przekonać przynajmniej niektórych forumowiczów, że czasami moje poglądy na tem.
                    gosp. (a już zwłaszcza inwestowania) mają sens. jeśli nie wierzycie poglądom
                    to być może uwierzycie faktom - myślałem. I oto marnie kończę obrzucjąc się
                    wyzwiskami z kimś kto pieje na temat 6% dynamiki PKB w USA w II kw. (teraz
                    proroctwa opiewają na 3,5% w III kw.) wieści nieustanną hossę (piszę to gdy
                    DJIA pełza gdzieś pomiędzy 7504 a 7570) i uważa, że wszytko zależy od popytu,
                    podaży pieniądza, stóp% i kursów. Dlaczego uważam,że mimo wszystko
                    polemizowanie z Panem Maciejem ma sens. Otóż wg. mnie jego poglądy są
                    niebezpieczne i mają bardzo wielu zwolenników. Im więcej osób w Polsce podziela
                    poglądy Pana Macieja tym wolniej wg mnie Polska będzie się rozwijała. Parcie na
                    manipulacje kursem, obniżanie stóp, na podchodzenie do gosp. wyłącznie od
                    strony popytowej jest tak powszechne w Polsce, że obawiam się stagnacji przez
                    najbliższe 10 lat (wystarczy posłuchać Kołodki)Walczę, na tyle ile mogę, z
                    takimi poglądami.
                    A co do tego, że Pan Maciej jest popularny - no owszem jest. Nie tylko zresztą
                    on. Ktoś w końcu wybierał Leszka Millera, Leppera, Jaskiernię a nawet posła
                    Pęka.
                    • Gość: MACIEJ Re: Szlachectwo zobowiązuje IP: *.ny325.east.verizon.net 01.10.02, 04:53
                      Gość portalu: Robert napisał(a):

                      > proroctwa opiewają na 3,5% w III kw.)

                      Zgadza sie jak najbardziej Robert ,takie sa proroctwa na 3Q i ja za tym stoje.

                      > wieści nieustanną hossę (piszę to gdy
                      > DJIA pełza gdzieś pomiędzy 7504 a 7570) i uważa, że wszytko zależy od popytu,
                      > podaży pieniądza, stóp% i kursów.

                      Spadki Dow nie sa uwarunkowane slabym rozwojem gospodarczym USA lecz duza doza
                      negatywnych nastrojow w spoleczenstwie.
                      Co do podazy i popytu pieniadza,st% i kursow,to zgadza sie jak najbardziej.
                      Gdy Greenspan obnizy st% bedzie szybszy wzrost gosp. a pozniej szybszy wzrost
                      Dow.

                      > Dlaczego uważam,że mimo wszystko
                      > polemizowanie z Panem Maciejem ma sens. Otóż wg. mnie jego poglądy są
                      > niebezpieczne i mają bardzo wielu zwolenników. Im więcej osób w Polsce
                      podziela
                      > poglądy Pana Macieja tym wolniej wg mnie Polska będzie się rozwijała. Parcie
                      na
                      > manipulacje kursem, obniżanie stóp, na podchodzenie do gosp. wyłącznie od
                      > strony popytowej jest tak powszechne w Polsce, że obawiam się stagnacji przez
                      > najbliższe 10 lat (wystarczy posłuchać Kołodki)Walczę, na tyle ile mogę, z
                      > takimi poglądami.

                      Przeceniasz moj wplyw na przecietnego Polaka.
                      Te poglady ,ktore ja reprezentuje sa propagowane rowniez przez M.Friedmana i
                      bardzo wielu ekonomistow.
                      Ja nie jestem odosobniony w tych pogladach.
                      Poza tym gospodarka amerykanska dziala na tych wlasnie zasadach i to chyba jest
                      w pierwszej kolejnosci zauwazane przez wielu mlodych ludzi w Polsce i na calym
                      swiecie.

                      > A co do tego, że Pan Maciej jest popularny - no owszem jest. Nie tylko
                      zresztą
                      > on. Ktoś w końcu wybierał Leszka Millera, Leppera, Jaskiernię a nawet posła
                      > Pęka.

                      Znowu przesadziles Robert.
                      Nie mam nic wspolnego z Millerem i Lepperem a o dwoch pozostalych nawet nie
                      slyszalem.
                      Gdybym sie utozsamial z kimkolwiek w Polsce,to bym tam przynajmiej na wakacje
                      jezdzil.
                      Wyrastalem w Polsce i milo to wspominam,ale teraz jest mnie dobrze tutaj i jak
                      musisz mnie porownywac,to mozesz do Reagana i Busha.

                      P.S. Mieszkasz w Polsce,napisz do kogo ja mam cie porownywac.
      • Gość: MACIEJ Re: Nice bluff? IP: *.ny325.east.verizon.net 26.09.02, 00:41
        feezyk napisał:

        > Och, bylo dosc goraca, ale szefostwo
        > gospodarki pospieszylo z zapewnieniami
        > (bez przysiegi!), ze zyski sa on the
        > track. To daje nam pare tygodni zludzen.
        > Jak jest naprawde?
        >
        > Dowiemy sie w pazdzierniku
        > (chyba ze nadejdzie fala wojennego
        > entuzjazmu i odwlecze rozstrzygniecia).
        > Ja nie kupuje. Wole nie zarobic
        > tych 10% niz stracic 50-100%.
        > Szanse na te 2 scenariusze sa
        > dla mnie wciaz wyrownane.

        Dostep do informacji mamy taki sam,a co nas rozni,to brain power i stad tak
        diametralnie rozne scenariusze na przyszlosc.

        > Ciekawe co pozycza Robert.
        > Akcje?
        >
        > Panie BUFFET, dzieki za rade.
        > Ten babel to ja widze od 1999 roku.
        > Wciaz nie wiem tylko czy bedzie
        > dalej pekal lagodnie, czy z hukiem.

        A gdzie miejsce na trzecie rozwiazanie?

        > Pozdrawiam
        > F.
        >
        >
        >
        >
        • Gość: pawel-l Re: Nice bluff? IP: *.prochem.com.pl / 1.0.0.* 26.09.02, 08:37
          Z tego co mówi otoczenie Busha to wojna ma kosztować 200mld$ a nie 30.
          Problem z depresją jest taki że nie zacznie się dziś i skończy w przyszły
          poniedziałek. Prawdopodobnie dołek będzie pod koniec 2003 lub z pół roku
          później. I myślę że dopiero wtedy się poddasz, a do tego momentu będziesz żył
          złudzeniami że to tuż tuż, że jeszcze tylko z 500 w dół, że następny kwartał...
          Nie zapominaj że po krachu 1929r, najgorsza sytuacja gosp. była w 32 i 33. A
          giełda wtedy już zaczynała rosnąć.
          • Gość: Alex Re: SND - Maciej? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 27.09.02, 16:07
            troche obok glownego watku
            Zagladam czasem na forum gospodarcze
            i co widze - pewni ludzie w ogole sie nie zmieniaja
            np. Maciej - jego posty do tej pory zawsze wskazywaly na to, ze to typowy SND
            (strasznie nadety dupek).
            minelo troche czasu, a Maciej jest juz tak nadety, ze Kolodko to przy nim
            dziewica.

            A co laczy Macieja i Kolodke? - kazdy z nich ma sie za nieomylnego eksperta i
            znawce ekonomii. nie znaczy to bynajmniej, ze stawiam znak rownosci miedzy
            Maciejem a Kolodka, bo choc tego ostatniego nie daze szacunkiem i nie uwazam go
            za dobrego ekonomiste, to na pewno Maciej mu do piet nie dorasta - bo Maciej,
            to taki ot, domorosly ekonom-hobbysta, wedkarz-amator.

            Macieju, nadeciuchu, wyluzuj.
            • hough Re: SND - Maciej! 27.09.02, 16:22
              Gość portalu: Alex napisał(a):

              > troche obok glownego watku
              > Zagladam czasem na forum gospodarcze
              > i co widze - pewni ludzie w ogole sie nie zmieniaja
              > np. Maciej - jego posty do tej pory zawsze wskazywaly na to, ze to typowy SND
              > (strasznie nadety dupek).
              > minelo troche czasu, a Maciej jest juz tak nadety, ze Kolodko to przy nim
              > dziewica.
              >
              > A co laczy Macieja i Kolodke? - kazdy z nich ma sie za nieomylnego eksperta i
              > znawce ekonomii. nie znaczy to bynajmniej, ze stawiam znak rownosci miedzy
              > Maciejem a Kolodka, bo choc tego ostatniego nie daze szacunkiem i nie uwazam
              go
              >
              > za dobrego ekonomiste, to na pewno Maciej mu do piet nie dorasta - bo Maciej,
              > to taki ot, domorosly ekonom-hobbysta, wedkarz-amator.
              >
              > Macieju, nadeciuchu, wyluzuj.


              Popieram, popieram
              A jednak, Alex, apeluje o wyrozumialosc
              takie typki jak Maciej to zlo konieczne
              zreszta, jak wiekszosc nierozpieszczanych przez zycie emigrantow zarobkowych,
              facet przeszedl w zyciu swoje
              i teraz to musi to jakos odreagowac.

              Hough!
              • Gość: pawel-l Re: SND - Maciej! IP: *.prochem.com.pl / 1.0.0.* 30.09.02, 08:42
                Ostatni przeczytałem w Polityce że w Szwecji min. fin. jest człowiek po 9 lat
                szkoły podstawowe. I mimo to (a może dzięki temu) nie wiedzą co to takiego
                dziura budżetowa. Wydatki mają się równoważyć z wpływami i koniec.

                Drugie spostrzeżenie to wzrastająca lawinowa ilość zwolnień lekarskich i
                wyłudzanych rent. Zdaje się że udało im się ostatecznie pogrzebać takie
                tradycyjne cechy jak uczciwość i pracowitość. Ciekawe kto będzie pracował.
    • Gość: Zbigniew Cosik MACIEJ ostatnio zamilkł IP: *.magic-net.pl 30.09.02, 18:05
      Czy ktoś zna powody ?
      • Gość: JOrl Re: Cosik MACIEJ ostatnio zamilkł IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.02, 18:35
        Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

        > Czy ktoś zna powody ?
        prawdopodobnie odcieli mu internet bo nie placi. Moze sie na gieldzie
        przejechal?
        A moja mama poznanianka mi mowila: "synu, nie badz za chciwy. Chciwi dwa razy
        traca".
        Pozdrowienia

        • Gość: Zbigniew Re: Cosik MACIEJ ostatnio zamilkł IP: *.magic-net.pl 30.09.02, 22:30
          Gość portalu: JOrl napisał(a):

          > Gość portalu: Zbigniew napisał(a):
          >
          > > Czy ktoś zna powody ?
          > prawdopodobnie odcieli mu internet bo nie placi. Moze sie na gieldzie
          > przejechal?
          E tam,jak wreszcie się odezwie będzie twierdził , że przejechał się ale
          tylko over the bridge and thru the woods , a ogólnie to wszystko jest OK.:)
          Pzdr
      • feezyk Racje MACIEJA 30.09.02, 22:09
        M. ma zasade, ktora mi sie podoba.
        Kiedy DJ zwyzkuje, M. pisze, kiedy spada
        M. milczy. Uczciwie. Jak niektorzy zapewne
        sobie przypominaja, rok temu M. przepowiadal
        klopoty Europy i powodzenie USA, ja
        argumentowalem odwrotnie. Najgorsze w tym
        jest to, ze potwierdzila sie negatywna
        strona obydwu "przepowiedni".

        Nie cieszcie sie wiec koledzy z obecnej
        biedy MACIEJA, bo wszyscy siedzimy w tej
        samej zupie.

        Mam nadzieje, ze te historie o super-cyklach
        to jest bzdura. W przeciwnym wypadku,
        analogia:

        upadek wladzy w Rosji - odzyskanie
        niepodleglosci przez Polske - wasnie
        etniczne na Zachodzie - Wielka Depresja -
        WWII

        z obecna sytuacja prowadzi do bardzo
        przygnebiajacych wnioskow.
        Jesli jeszcze JOrl ma racje, ze Niemcy
        graja karte rosyjska...

        Powtorze - nie cieszcie sie, tylko
        miejcie nadzieje, ze to M. ma racje...

        Pozdrawiam
        F.






    • Gość: RYBA Re: HOW DOWN DOW NOW IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 30.09.02, 18:51
      No Macieju 7700 to widac nie bylo minimum dla DJ. Dzis mielismy 7400 a nastepne
      wpsarcie jest na 7100 jesli DJ je przkroczy to potem mamy ogromne spadki. Do
      wyjasnienia sie sprawy Iraku sytuacja nie bedzie za wesola. Czeka nas niski
      poziom DJ i ewentualne koretky w gore ale malo znaczace. Kiepski wrzesien sie
      konczy ale poziom DJ sie nie poprawi. Wydaje mi sie ze do czasu ataku i zaraz
      po (do kilku dni) DJ osiagnie minimum na poziomie 6000-6500. Szybkie zwyciestwo
      USA spomoze notowania DJ ktory zacznie odrabiac straty. Druga wersja to
      wycofanie sie z wojny i dryfowanie DJ w okolicy nieco ponad 7100. Zwazywszy ze
      wojna jest bardziej prawdopodoban to uwazam ze wsparcie zostanie przelamane.
      • Gość: :) Re: HOW DOWN DOW NOW IP: *.acn.waw.pl 30.09.02, 21:31
        Gość portalu: RYBA napisał(a):

        > No Macieju 7700 to widac nie bylo minimum dla DJ. Dzis mielismy 7400 a
        nastepne
        >
        > wpsarcie jest na 7100 jesli DJ je przkroczy to potem mamy ogromne spadki. Do
        > wyjasnienia sie sprawy Iraku sytuacja nie bedzie za wesola. Czeka nas niski
        > poziom DJ i ewentualne koretky w gore ale malo znaczace. Kiepski wrzesien
        sie
        > konczy ale poziom DJ sie nie poprawi. Wydaje mi sie ze do czasu ataku i
        zaraz
        > po (do kilku dni) DJ osiagnie minimum na poziomie 6000-6500. Szybkie
        zwyciestwo
        >
        > USA spomoze notowania DJ ktory zacznie odrabiac straty. Druga wersja to
        > wycofanie sie z wojny i dryfowanie DJ w okolicy nieco ponad 7100. Zwazywszy
        ze
        > wojna jest bardziej prawdopodoban to uwazam ze wsparcie zostanie przelamane.
        dosyć odważna analiza :)
      • feezyk Wsparcie... 30.09.02, 22:19
        Sytuacja jest taka, ze rzucanie liczbami
        7100, 6000, 4000,..., 41 przypomina rosyjska
        ruletke. Jesli piszesz o szybkich zmianach
        rzedu 20% z obecnego poziomu, to piszesz
        o krachu. Watpie, zeby w takim wypadku
        poziomy wsparcia mialy jakies znaczenie,
        zwlaszcza jesli uwzglednimy wplyw
        gieldy na dane fundamentalne.

        2 scenariusze wydaja sie byc prawdopodobne:

        1) jestesmy na dnie bessy i przez kilka
        miesiecy gieldy beda sie dziko rzucaly, az
        do ustabilizowania sie plaskiego przebiegu

        2) jestesmy krotko przed krachem, bez
        dajacych sie przewidziec poziomow wsparcia


        Pozdrawawiam
        F.



        • Gość: jr Re: Wsparcie... IP: 203.129.132.* 01.10.02, 01:22
          feezyk napisał:

          swieta racja z tym ze nie ma czym sie cieszyc. co do tego iz wszyscy siedzimy w
          tej samej zupie to chyba trzeba by zmienic w tym samym gownie...

          > 2 scenariusze wydaja sie byc prawdopodobne:
          >
          > 1) jestesmy na dnie bessy i przez kilka
          > miesiecy gieldy beda sie dziko rzucaly, az
          > do ustabilizowania sie plaskiego przebiegu

          mysle ze tylko odmawianie rozanca moze rezultowac powyzszym :(

          > 2) jestesmy krotko przed krachem, bez
          > dajacych sie przewidziec poziomow wsparcia

          to ze nie da sie przewidziec poziomow wsparcia to samo dotyczy pozomow
          oslabienia...
          moze sie powtorze ale jestem ciekaw jak to wszystko ma sie do "wyliczen"
          arytmetyczno-statystycznych "ekonomow". cos im tam sie dopasowala rzeczywistosc
          do teori na rynku welny i mysla ze gielda (rzeczywistosc) to pasmo ciagow
          liczbowych! czyz zycie to nie "matrix"? hehehe smieszne ze ta filozofia siega
          swymi korzeniami do starozytnej grecji a oni mysla ze ameryke odkryli!

          jak to einstain powiedzial :
          "The most beautiful and deepest experience a man can have is the sense of the
          mysterious. It is the underlying principle of religion as well as all serious
          endeavor in art and science. He who never had this experience seems to me, if
          not dead, then at least blind."

          tak tez nauka nauka a jak to ktos powiedzial "wiem ze nic nie wiem". mysle ze
          to sie dotyczy gieldy w 100%.


          • Gość: MACIEJ Re: Wsparcie... IP: *.ny325.east.verizon.net 01.10.02, 03:54
            Gość portalu: jr napisał(a):

            > to ze nie da sie przewidziec poziomow wsparcia to samo dotyczy pozomow
            > oslabienia...
            > moze sie powtorze ale jestem ciekaw jak to wszystko ma sie do "wyliczen"
            > arytmetyczno-statystycznych "ekonomow". cos im tam sie dopasowala
            rzeczywistosc
            > do teori na rynku welny i mysla ze gielda (rzeczywistosc) to pasmo ciagow
            > liczbowych! czyz zycie to nie "matrix"? hehehe smieszne ze ta filozofia siega
            > swymi korzeniami do starozytnej grecji a oni mysla ze ameryke odkryli!


            Prawda jest,ze zadna matryca tu nie pasuje,dlatego wzrosty i spadki Dow sa tak
            nieprzewidywalne.
            Duzo ludzi ma pieniadze na gieldzie w USA ale sa te same wielkosci,co
            Europejczycy trzymaja na kontach oszczednosciowych.
            Najpierw kupuje sie dom a nadwyzki ewentualnie trzyma na gieldzie.
            Stracency,ktorzy brali pozyczki pod dom by inwestowac na gieldzie wykruszyli
            sie w latach 80tych.
            Na Dow I NASDAQ jest tez duzo kapitalu zagranicznego.
            Panike robicie ze spadkow Dow jakby to mial byc koniec swiata,a przeciez Dow
            padal juz tyle razy i zawsze sie odbudowal.
            Podejdzcie do zagadnienia bardziej pragmatycznie:Duzo bardziej istotny jest
            wzrost gospodarczy niz wzrost Dow.
            Greenspan powinien obnizyc st% o 0,5% ponad miesiac temu,kiedy biznes sie tego
            domagal.
            Nie zrobil tego,bo widzial dobry(+3,8%)wzrost w 3Q a dalej nie bylo sensu
            patrzec.
            Jak wszyscy teraz widza,wzrost w 4Q jest szacowany na 2,5%,choc BUFFET
            prognozuje DOUBLE DIP.

            Fizyk napisal ze rok temu ja przewidywalem "Klopoty Europy i powodzenie USA"
            a on odwrotnie.
            "Klopoty " wg mnie ,to jest brak wzrostu gospodarczego,wzrost bezrobocia,bo
            pieniadze ktore sa na gieldzie,uwierzcie mi,nie sluza nam do zakupow ostatniej
            miski ryzu w tym miesiacu.
            Klopotem Europy sa za duze podatki i przeadministrowanie gospodarki.
            EU jest przede wszystkim organizacja politycza z checia pomagania biednym
            kosztem bogatych i przez to utraca motyw wzrostu gospodarczego u tych bogatych.

            Fizyk klopoty USA widzial w deficycie handlowym,ktory musial sie odbic na
            spadku dolara.
            Chcial spadku 20-25% ,a otrzymal tylko 11% i chce ta reszte od nas wydusic.

            Jest jeszcze szansa ,ze Greenspan obnizy st% i wtedy dolar jeszcze troche
            spadnie,ale nie wiecej jak 2%.
            • Gość: jr Re: Wsparcie... IP: 203.129.132.* 01.10.02, 05:11
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Podejdzcie do zagadnienia bardziej pragmatycznie:Duzo bardziej istotny jest
              > wzrost gospodarczy niz wzrost Dow.
              > Klopotem Europy sa za duze podatki i przeadministrowanie gospodarki.
              > EU jest przede wszystkim organizacja politycza z checia pomagania biednym
              > kosztem bogatych i przez to utraca motyw wzrostu gospodarczego u tych
              bogatych.

              coz o wiele latwiej jest zatrzymywac imigrantow ktorzy musza przeskoczyc ocean
              niz tych ktorym wystarczy przeskoczyc rzeke... w europie wielkie roznice
              pomiedzy panstwami pewnie by sie skonczyly wojnami zas amerykanie maja tylko
              pld granice do obrony. europa nie ma innego wyjscia niz "rozposrodkowac"
              bogactwo. jesli amerykanie w tym nie pomoga to konsekwencje beda tragiczne dla
              calej ludzkosci. wystarczy ze rosyjska mafia przejmie wojskowy arsenal.

              co do podatkow i administracji - czy widzisz jakies wyjscie z tego obledu???
              masowe zwolnienia?, wyprzedarz majatkow panstwowych, czym pokryjesz dziury
              wynikajace z ciec podatkowych? problem ktora ja widze jest
              ogolnoswiatowe "znudzenie" nowymi technologicznymi zabawkami. ludzie nie chca
              tego kupowac (ilez razy mozna zmieniac auto, phone, pc, tv itd itd), a ci w
              biednych krajach nie moga sobie na to pozwolic bo nie maja co jesc.
              zabrneelismy w slepa uliczke i ciecia stop%, podatkow wiele tu nie zmienia. to
              nie jest problem gospodarki a problem psychologi. ludzie sa zmeczeni ostatnimi
              20 latami. moze potrzeba powrotu do lat 60??? moze potrzeba nam elvisa??? a
              moze potrzeba nam kosmitow???

              moze pieprze tu jak jakis utopiny socjalista ale nie ma dupy aby japonia, usa,
              eu mialy klopoty z powodow zlego zarzadzania gospodarka!
              australia jakos jeszcze kuleje moze bo jestesmy wyluzowani, a i balans pomiedzy
              bogatymi a biednymi jest zachowany. niestety jestesmy zalezni od innych
              gospodarek i w koncu pewnie odczujemy "zastuj" na wlasnej skorze tyz...
              • Gość: pawel-l Re: Wsparcie... IP: *.prochem.com.pl / 1.0.0.* 01.10.02, 08:48
                "Wiem że nic nie wiem" napisał facet który przeczytał pewnie wszystkie książki
                jakie wtedy istniały. A czy ty jr przeczytałeś choć jedną książkę nt. giełdy,
                analizy technicznej, psychologi tłumu, teorii falowej ? Zdaje się że nie. Więc
                nie pisz że to są przypadkowe ruchy.
                Giełda to zachowania mas a to już daje się prognozować. Tylko trzeba wiedzieć
                gdzie szukać.
                Zobacz jak Łukaszenko, Miller, Schroeder, Bush manipulują społeczeństwami. Mimo
                braku wzrostu gosp. wygrywają wybory i nieźle wypadają w wyborach. To jest
                sztuka manipulowania nastrojami społecznymi i przewidywania ich reakcji.

                A co Ameryki przestańcie żywić złudzenia że podatki są tam niskie:

                We have a combined annual government budget (federal, state and local) that is
                waayyy north of $3 trillion, and only 134 million workers working. But, even
                using the overly-conservative $3 trillion, that comes to a cool $10.76 per hour
                per worker. I fully realize how bogus this statistic is, but it provides some
                verrrryyyy interesting illumination. And it seems, somehow, significant.

                By definition, it indicates that everybody who has a job in this country has to
                make at least $10.76 per hour just to support their share of the government
                system. The combined governments need this much, per worker hour, to maintain
                the bloated system we have today.
                • Gość: jr Re: Wsparcie... IP: 203.129.132.* 02.10.02, 00:46
                  Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                  >A czy ty jr przeczytałeś choć jedną książkę nt. giełdy,
                  > analizy technicznej, psychologi tłumu, teorii falowej ? Zdaje się że nie.
                  Więc
                  > nie pisz że to są przypadkowe ruchy.
                  > Giełda to zachowania mas a to już daje się prognozować. Tylko trzeba wiedzieć
                  > gdzie szukać.

                  przyznaje sie bez bicia ze wiele fachowej literatury na temat gieldy nie
                  czytalem i glownie opieram sie na... intuicji ("listen to your instincts Luke" -
                  jak to Yoda mowil - hehe)
                  zgadzam sie ze zachowanie mas jest przewidywalne (do pewnego stopnia) ale jak
                  przewidzisz the czynniki ktore te zachowania powoduja?
                  np. jest przewidywalne jaki wynik bedzie mialo odkrycie nowego zrodla energi,
                  ALE jak przewidzisz ze to zrodlo bedzie odkryte??? znanie efekt bez znajomosci
                  przyczyny jest chyba malo uzyteczny...
              • Gość: MACIEJ Re: Wsparcie... IP: *.ny325.east.verizon.net 02.10.02, 02:47
                Gość portalu: jr napisał(a):

                > coz o wiele latwiej jest zatrzymywac imigrantow ktorzy musza przeskoczyc
                ocean
                > niz tych ktorym wystarczy przeskoczyc rzeke... w europie wielkie roznice
                > pomiedzy panstwami pewnie by sie skonczyly wojnami zas amerykanie maja tylko
                > pld granice do obrony. europa nie ma innego wyjscia niz "rozposrodkowac"
                > bogactwo. jesli amerykanie w tym nie pomoga to konsekwencje beda tragiczne
                dla
                > calej ludzkosci.

                USA pomaga EU jak moze swoim DOBRYM PRZYKLADEM.
                To ze EUropejczycy nie chca sie wzorowac na USA to juz nie nasza wina.
                Do wszystkiego trzeba dorosnac,EU niestety nic nie robi by dogonic USA.

                > wystarczy ze rosyjska mafia przejmie wojskowy arsenal.
                > co do podatkow i administracji - czy widzisz jakies wyjscie z tego obledu???
                > masowe zwolnienia?, wyprzedarz majatkow panstwowych, czym pokryjesz dziury
                > wynikajace z ciec podatkowych? problem ktora ja widze jest
                > ogolnoswiatowe "znudzenie" nowymi technologicznymi zabawkami. ludzie nie chca
                > tego kupowac (ilez razy mozna zmieniac auto, phone, pc, tv itd itd), a ci w
                > biednych krajach nie moga sobie na to pozwolic bo nie maja co jesc.
                > zabrneelismy w slepa uliczke i ciecia stop%, podatkow wiele tu nie zmienia.
                to
                > nie jest problem gospodarki a problem psychologi. ludzie sa zmeczeni
                ostatnimi
                > 20 latami.

                Oczywiscie ,ze ludzie sa zmeczeni a przywodca powinien pobudzic ich do
                dzialania.
                Identycznie jak to robi Bush.
                Slimaki europejskie,typu Schroeder porownuja Busha do Hitlera i to swiadczy o
                niezrozumieniu przez Europejczykow obecnej sytuacji na swiecie.

                > moze potrzeba powrotu do lat 60??? moze potrzeba nam elvisa??? a
                > moze potrzeba nam kosmitow???

                Czlowiek powalilby sie na trawe w Central Parku ,zaciagnal maryska.
                Money for nothing and girls for free.
                Pink Floyd po raz kolejny zagraliby nam "We don't need no education" i
                wpatrywalibysmy sie tepym wzrokiem w chmury.

                > moze pieprze tu jak jakis utopiny socjalista ale nie ma dupy aby japonia,
                usa,
                > eu mialy klopoty z powodow zlego zarzadzania gospodarka!
                > australia jakos jeszcze kuleje moze bo jestesmy wyluzowani, a i balans
                pomiedzy
                > bogatymi a biednymi jest zachowany. niestety jestesmy zalezni od innych
                > gospodarek i w koncu pewnie odczujemy "zastuj" na wlasnej skorze tyz...

                Jeszcze raz prosze,wylacz z tej calej grupy loserow USA.
                • Gość: jr Re: Wsparcie... IP: 203.129.132.* 02.10.02, 05:38
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > USA pomaga EU jak moze swoim DOBRYM PRZYKLADEM.
                  > To ze EUropejczycy nie chca sie wzorowac na USA to juz nie nasza wina.
                  > Do wszystkiego trzeba dorosnac,EU niestety nic nie robi by dogonic USA.

                  czy myslisz ze amerykanski system pracowalby w eu? - tak z reka na sercu prosze.

                  > Jeszcze raz prosze,wylacz z tej calej grupy loserow USA.

                  prawda, nie mozna porownywac usa z reszta swiata.
                  • Gość: MACIEJ Re: Wsparcie... IP: *.ny325.east.verizon.net 02.10.02, 06:47
                    Gość portalu: jr napisał(a):

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    >
                    > > USA pomaga EU jak moze swoim DOBRYM PRZYKLADEM.
                    > > To ze EUropejczycy nie chca sie wzorowac na USA to juz nie nasza wina.
                    > > Do wszystkiego trzeba dorosnac,EU niestety nic nie robi by dogonic USA.
                    >
                    > czy myslisz ze amerykanski system pracowalby w eu? - tak z reka na sercu
                    prosze

                    Oczywiscie ze tak.
                    Jedyny problem lezy w tym ,ze do takiego systemu dochodzi sie latami poprzez
                    wolne wybory.
                    Jesli przyzwyczaisz ludzi do dziadostwa(jak w NRD) to pozniej nawet ich rodziny
                    z Niemiec Zach ich nie poznaja.
                    • Gość: pawel-l Re: Wróżenie przyszłości IP: *.prochem.com.pl / 1.0.0.* 02.10.02, 08:22
                      jr napisał:
                      np. jest przewidywalne jaki wynik bedzie mialo odkrycie nowego zrodla energi,
                      ALE jak przewidzisz ze to zrodlo bedzie odkryte??? znanie efekt bez znajomosci
                      przyczyny jest chyba malo uzyteczny...

                      Terie o których pisałem pozwalają przewidzieć ogólny trend. Na poszczególne
                      spółki duży wpływ mają inf. fund. (zmiana zarządu, nowe patenty itp.)
                      • Gość: MACIEJ HOW DOWN DOW NOW ? IP: *.ny325.east.verizon.net 03.10.02, 02:45
                        Stala sie rzecz nieslychana na NYSE.
                        Wcale nie mysle o tym ,ze Facet ma juz 6te trafienie w ciagu tygodnia.

                        Tuz przez zamknieciem gieldy jakis mlonowaty dealer zaczal sprzedawac 5 mln GE
                        shares.
                        Ceny poszly gwaltownie w dol i do konca (4PM) nie zostaly sprawy wyjasnione.
                        Prawdopodobnie 5 mln shares pomylilo mu sie z shares za 5 mln doll.

                        Jakby nie bylo bedzie musial odkupic po takiej cenie po jakiej sprzedal.

                        Jesli przewidywania BUFFET'a ,pawla-l,Fizyka,Roberta sie sprawdza,ze gielda
                        bedzie szla tylko w jedna strone czyli na dol,to facet nie bedzie mial problemu
                        z odkupieniem shares po nizszej cenie.
                        • Gość: jr Re: HOW DOWN DOW NOW ? IP: 203.129.132.* 03.10.02, 03:09
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                          > Stala sie rzecz nieslychana na NYSE.
                          > Wcale nie mysle o tym ,ze Facet ma juz 6te trafienie w ciagu tygodnia.
                          >
                          > Tuz przez zamknieciem gieldy jakis mlonowaty dealer zaczal sprzedawac 5 mln
                          GE
                          > shares.
                          > Ceny poszly gwaltownie w dol i do konca (4PM) nie zostaly sprawy wyjasnione.
                          > Prawdopodobnie 5 mln shares pomylilo mu sie z shares za 5 mln doll.
                          >
                          > Jakby nie bylo bedzie musial odkupic po takiej cenie po jakiej sprzedal.
                          >
                          > Jesli przewidywania BUFFET'a ,pawla-l,Fizyka,Roberta sie sprawdza,ze gielda
                          > bedzie szla tylko w jedna strone czyli na dol,to facet nie bedzie mial
                          problemu
                          >
                          > z odkupieniem shares po nizszej cenie.

                          to pewnie byl jeden z tych arytmetyczno-statystycznych inwestorow co sie
                          przejal falami gieldy... a moze mial cynk o "nieprecyzyjnych" zapisach
                          ksiegowych? a moze przewidywania profitoe sie "nieco" zmniejszyly? a moze cos
                          nowego tym razem?

                          • Gość: MACIEJ Re: HOW DOWN DOW NOW ? IP: *.ny325.east.verizon.net 03.10.02, 03:18
                            Gość portalu: jr napisał(a):

                            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                            >
                            > > Stala sie rzecz nieslychana na NYSE.
                            > > Wcale nie mysle o tym ,ze Facet ma juz 6te trafienie w ciagu tygodnia.
                            > >
                            > > Tuz przez zamknieciem gieldy jakis mlonowaty dealer zaczal sprzedawac 5 ml
                            > n
                            > GE
                            > > shares.
                            > > Ceny poszly gwaltownie w dol i do konca (4PM) nie zostaly sprawy wyjasnion
                            > e.
                            > > Prawdopodobnie 5 mln shares pomylilo mu sie z shares za 5 mln doll.
                            > >
                            > > Jakby nie bylo bedzie musial odkupic po takiej cenie po jakiej sprzedal.
                            > >
                            > > Jesli przewidywania BUFFET'a ,pawla-l,Fizyka,Roberta sie sprawdza,ze gield
                            > a
                            > > bedzie szla tylko w jedna strone czyli na dol,to facet nie bedzie mial
                            > problemu
                            > >
                            > > z odkupieniem shares po nizszej cenie.
                            >
                            > to pewnie byl jeden z tych arytmetyczno-statystycznych inwestorow co sie
                            > przejal falami gieldy... a moze mial cynk o "nieprecyzyjnych" zapisach
                            > ksiegowych? a moze przewidywania profitoe sie "nieco" zmniejszyly? a moze cos
                            > nowego tym razem?

                            To nie byl inwestor,to byl broker,mysle ze niezle skolowany,ktory dokonal
                            sprzedazy elektronicznej.
                            Na floor taki numer by sie nie zdarzyl,bo ludzie by sie szybko kapneli,ze cos
                            nie gra.
                            • Gość: MACIEJ Re: HOW DOWN DOW NOW ? IP: *.ny325.east.verizon.net 08.10.02, 03:31
                              RYBA,wiec bez ataku na Saddama bedzie 7,100.
                              A gdyby wojna miala miejsce to 6,000-6,500.
                              Reszte wynikow znamy.
                              Fizyk,pawel-l i BUFFET 6,000 na poczatek,bo pozniej nie wiadamo gdzie bedzie
                              dno.
                              Wszystko idzie w dobrym kierunku,tylko jednego co brakuje to kryzys gospodarczy
                              w Stanach.
                              Nawet OECD donosi ze po wzroscie w 2002 +2,5% w Stanach w 2003 bedzie +3,5%.
                              Calkiem zapomnialem o Robercie:po wrzesniu tylko spadki.

                              Troche Facet,pawel-l,BUFFET i Robert beda zaskoczeni ze nie powtorzy sie 1929
                              w USA,choc w EU-to kto wie.
                              Nie ma juz komu babli przebijac a my domy kupujemy w dalszym ciagu w zawrotnym
                              tempie.
                              Napisz jr ,czy banki padna na tych pozyczkach pod domy czy nie?
                              • Gość: jr Re: HOW DOWN DOW NOW ? IP: 203.129.132.* 09.10.02, 07:35
                                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                > Napisz jr ,czy banki padna na tych pozyczkach pod domy czy nie?

                                coz wyglada ze bank fed bedzie mial zwiazane rece na 20-30 lat i nie bedzie
                                mogl podwyzszyc stop%. oczywiscie zakladajac ze beda powody aby je podnosic
                                (bez smiechu).
                                moze zamiast ostudzania gospodarki bedzie trzeba studzic lufy karabinow...

                                jak dla mnie to sa tylko trzy wyjscia: bankructwo, 20-30 letni zastuj albo 3
                                swiatowa! have your pick...
      • feezyk hau dau dau hau 09.10.02, 21:20
        Coz, wypadki komentuja sie same i
        nie ma co sie osmieszac zaklinaniem
        daua. Juz zgubilem rachube w ilosci
        den, ktore dau przebil. Najciekawsze,
        ze nie ma teraz komu odszczekac.

        Pozostaje jeszcze ostatni szaniec -
        bedzie czy nie bedzie kryzys gospodarczy
        w USA? Odpowiedz na to pytanie przyjdzie
        za rok-dwa, umilone radosnym
        naszczekiwaniem zaklinaczy deszczu,
        ktorzy nie zauwazyli, ze klimat im
        sie zmienil na pustynny.


        Nadzieje na to, ze wojna z Irakiem
        rozrusza gospodarke dziwia mnie mocno.
        Bynajmniej nie dlatego, ze taka wojne
        byloby trudno wygrac. Chodzi o to, ze
        ludzie sa opchani dobrami konsumpcyjnymi
        jak baki, zadluzeni po uszy i maja
        ochote troche odpoczac po ostrym
        szarpaniu kasy w latach 90-tych.
        Przydalaby sie jakas wieksza zmiana w
        starym swiecie, a wojenka z Irakiem
        jest na to za mala.

        Na szczescie sa te drobne przyjemnosci.
        Tamatyke tegorocznego Nobla z fizyki typowalem
        w zeszlym roku, akurat sie zreszta nia
        zajmuje. Japonczyk, Wloch i Amerykanin.
        Niezla paczka.


        Pozdrawiam
        F.



    • Gość: CV Re: DOW 7350 - spadek dopiero sie zaczyna IP: *.aei.ca 08.10.02, 18:13
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Wyglada na to ze te 7,700 to bylo dno dla Dow.

      • Gość: MACIEJ Re: DOW 7350 - spadek dopiero sie zaczyna IP: *.ny325.east.verizon.net 08.10.02, 19:47
        A chcialoby sie czesc z tych pieniedzy wycofywanych z NYSE zainwestowac w Hute
        Czestochowa?
        • Gość: :) Re: DOW 74340 - spadek (?) dopiero sie zaczyna (?) IP: *.acn.waw.pl 08.10.02, 19:49
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > A chcialoby sie czesc z tych pieniedzy wycofywanych z NYSE zainwestowac w
          Hute
          > Czestochowa?
          po co?
        • Gość: RYBA Re: Obrona przez atak IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 09.10.02, 22:28
          Macieju nie lepiej byloby sie przyznac do bledu i na tym poprzestac zamiast
          atakowac. Kazdy placi za swoja bute i bufonade.
      • Gość: Robert Re: DOW 7350 - spadek dopiero sie zaczyna IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 00:32
        Bum, bum, bum - to spada Dow. Dow ma dziś bliżej do 6 tys., niż do 8600 - tyle
        bylo 11 września kiedy zaczął się kolejny zjazd, po krótkiej korekcie
        rozpoczętej 2 września. Wspinaczka do góry jest trudniejsza. Obrona 7,5 tys.
        była krótka (właściwie to trudno mówić o jakiejkolwiek obronie). następny
        przystanek ustawiamy na 6100. Kto ciekawy niech przeczyta mój post z 1 września.
        • Gość: MACIEJ Re: DOW 7350 - spadek dopiero sie zaczyna IP: *.ny325.east.verizon.net 09.10.02, 03:43
          Gość portalu: Robert napisał(a):

          > Bum, bum, bum - to spada Dow. Dow ma dziś bliżej do 6 tys., niż do 8600 -

          Znowu sie mylisz Robert.
          Dopasowywanie rzeczywistosci do twoich teorii weszlo ci tak w nawyk,ze sam
          siebie nie jestes w stanie skorygowac.
          Mimo twoich poboznych zyczen niestety dla ciebie Dow poszedl w inna strone.


          > tyle
          > bylo 11 września kiedy zaczął się kolejny zjazd, po krótkiej korekcie
          > rozpoczętej 2 września. Wspinaczka do góry jest trudniejsza. Obrona 7,5 tys.
          > była krótka (właściwie to trudno mówić o jakiejkolwiek obronie). następny
          > przystanek ustawiamy na 6100. Kto ciekawy niech przeczyta mój post z 1
          września
          > .

          Czytalismy juz wszyscy Robert i nawet wykazalem ci jak bardzo sie mylisz ale do
          ciebie nie dotarlo.
          Mam dla ciebie kolejna zla wiadomosc.
          IBM zaczal kupowac swoje akcje.
          Modl sie zeby inne potentaty nie poszly ta sama droga.
          Dzis bylo bum,bum,bum +78 pkt.
          • Gość: jr Re: DOW 7350 - spadek dopiero sie zaczyna IP: 203.129.132.* 09.10.02, 07:48
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Mam dla ciebie kolejna zla wiadomosc.
            > IBM zaczal kupowac swoje akcje.

            hm... o ile wiem to jest tylko jeden powod dla ktorego firmy uciekaja sie do
            wykupywania swoich akcji:

            obrona przed wykupem pezez konkurencje - zastanawiam sie kto chcialby przejac
            firme IT w obecnych czsach? - no chyba ze saddam co mu bombe atomowa zbuduja...

            a moze sie myle...
          • Gość: Robert Re: DOW 7350 - spadek dopiero sie zaczyna IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 00:49
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > >
            > Czytalismy juz wszyscy Robert i nawet wykazalem ci jak bardzo sie mylisz ale
            do
            >
            > ciebie nie dotarlo.


            czytać każdy może
            trochę lepiej lub trochę gorzej,
            ale nie o to chodzi
            jak co komu wychodzi

            czy planuje Pan zakup jakichś akcji z okazji zbliżającego się Święta
            Dziękczynienia? Tym patriotycznym gestem dałby Pan odpór wszelkim defetystom.
            No cóz my tu sobie gadu gadu, a tam słychać stuk spadającego Dow bum, bum, bum.
            • Gość: MACIEJ Re: DOW 7350 - spadek dopiero sie zaczyna IP: *.ny325.east.verizon.net 10.10.02, 04:17
              Gość portalu: Robert napisał(a):

              > czy planuje Pan zakup jakichś akcji z okazji zbliżającego się Święta
              > Dziękczynienia? Tym patriotycznym gestem dałby Pan odpór wszelkim defetystom.
              > No cóz my tu sobie gadu gadu, a tam słychać stuk spadającego Dow bum, bum,
              bum.

              Nawet u mnie jakby jakby lepiej bylo slychac niz w Polsce.
              Zatrzyma sie na 6,000 czy spadnie jeszcze nizej?
              Bo ja juz chce kupowac.
    • Gość: jr Re: kursk??? IP: 203.129.132.* 10.10.02, 01:43
      "we are living in the yellow submarine..."

      wlasnie sie dowiedzialem ze dosc ladny procent moich skladek emerytalnych
      poszly na dno z "kurskiem". - nie jest to smieszne!

      ktos zabawny nazwal je - HIGH GROWTH!!! a ja je nazywam DEEP SHIT!!! hehehe













      • Gość: MACIEJ Re: kursk??? IP: *.ny325.east.verizon.net 10.10.02, 04:20
        Gość portalu: jr napisał(a):

        > "we are living in the yellow submarine..."
        >
        > wlasnie sie dowiedzialem ze dosc ladny procent moich skladek emerytalnych
        > poszly na dno z "kurskiem". - nie jest to smieszne!
        >
        > ktos zabawny nazwal je - HIGH GROWTH!!! a ja je nazywam DEEP SHIT!!! hehehe

        jr, kiedy to ostatnim razem Dow poszedl tak szybko down?
        W 1998?
        Ja wtedy myslalem ze dojdzie do 6,000 i nie doszedl.
    • Gość: BUFFET Re:10.10.2002. Nadchodzi korekta spadków!!!!! IP: *.cidernet.pl 10.10.02, 23:14
      Dzisiejsza sesja - 10.10.2002 jest technicznie szalenie istotna. Po raz
      pierwszy w tym roku pojawiły się na indeksach w USA wzory formacji
      odwracających śrenioterminowo trend - myślę tu o tzw. objęciu hossy (engulfing
      bullish line)w systemie świec japońskich (Japanese candlesticks). Sprawa, aby
      nie rozważać tego wyłącznie w kategoriach dużego prawdopodobieństwa, wymaga
      jedynie tego, by jutrzejsze zamknięcie było choć o 1 pkt wyższe od
      dzisiejszego, o co myślę wcale nie będzie tak trudno. Co dalej? Wygląda na to,
      że w tym roku nie spadniemy już poniżej 7000 na DJIA - to z czym będziemy mieć
      do czynienia do końca roku to będą wzrosty, które będą korygować cały
      tegoroczny spadek w formie tzw. trójki tj. wzrost, lokalny szczyt, spadek nie
      sięgający minimum z 9-10.10.2002 i potem kolejny wzrost, wychodzący poza
      wspomniany lokalny szczyt. Dokąd te wzrosty mogą sięgnąć? Najistotniejszą
      barierą są przełamane w lipcu br.w dół linie szyi 5 letnich formacji Głowy i
      Ramion (SP500 - 965 pkt, NASDAQ - 1420 pkt) skąd indeksy już raz 22.08.br
      zawróciły.
      Teoria Elliotta podpowiada jednak, ze wzrosty te mogą być większe -trójka
      korygująca pierwszą falę spadków w większej fali C może sięgnąć nawet powyżej
      50% długości spadków (dla Nasdaq'a ok. 1600, dla SP500 975 pkt) co bedzie
      naruszeniem linii szyi RGR. Wartości, powyżej których indeksy nie powinny wyjść
      to dla Nasdaq'a 1700 pkt, dla SP500 1080 pkt, dla DJIA 9810 pkt.

      Dlaczego ma wzrosnąć?
      Po pierwsze, chwilowo mamy znaczny wzrost pesymizmu w narodzie inwestującym na
      giełdzie, większość zazwyczaj się myli...

      po drugie indeksy amerykańskie wykreśliły piękną 5 falową strukturę spadkową,
      którą teraz trzeba skorygować,

      po trzecie - po raz pierwszy w tym roku wpływy nowych pieniędzy do funduszy
      amerykańskich przekraczają wielkość umarzanych jednostek - przeciętny Amie
      ciągle pamięta, ze IV kwartał w ostatnich paru latach (nie licząc 2000 r.)to
      był okres wzrostów na giełdzie, więc może by i tym razem???

      po czwarte - fundusze potrzebują "Window dressing" - podciągnięcia do końca
      roku wyników, by nie musieć księgować aż tak wielkich strat - jeśli obecny stan
      by się utrzymał, z nowym rokiem doszłoby do umorzeń jednostek na masową skalę i
      gdzie znaleźliby pracę zarządzający zamykanymi funduszami inwestycyjnymi? A tak
      będzie można trochę jeszcze ludzi poczarować mówiąc, że "wprawdzie ponieśliśmy
      pewne straty w tym roku, ale i tak jesteśmy o 3% lepsi od naszego benchmarka,
      którym jest indeks (SP500, Wilshire 5000, Nasdaq 100, Russell 2000 -
      niepotrzebne skreślić), co świadczy o tym, że zarządzamy genialnie" i sporo
      naiwnych znowu w to uwierzy....

      po piąte - lotniskowce amerykańskie będą w zatoce perskiej nie wcześniej, jak
      pod koniec grudnia 2002, więc wojna z Irakiem nie w tym roku....

      po szóste - sporo zarządzających w USA czuje jednak, ze nadchodzą problemy i
      trzeba się akcji pozbyć - najlepiej pozbywa się akcji, wywołując wcześniej
      wzrost ich cen "tzw. dystrybucja pod górkę" - wychodząc na spadkach, zwłaszcza
      gdy ma się tyle akcji co np. Magellan czy Vanguard, można swą systematyczną
      sprzedażą wywołać panikę i zostać z mocno przecenionymi akcjami na ręce...

      Na pocieszenie wszystkich niedźwiedzi mogę powiedzieć, że po tych korekcyjnych
      wzrostach przyjdzie czas na najbardziej niszczącą część spadków, gdy najszerszy
      rynek będzie spadał, może nawet w formie paniki, ale póki co, cieszmy się
      wzrostami - chwilo trwaj!!!!!

      PZDR
      • Gość: MACIEJ Re:10.10.2002. Nadchodzi korekta spadków!!!!! IP: *.ny325.east.verizon.net 11.10.02, 00:41
        Gość portalu: BUFFET napisał(a):

        > Dzisiejsza sesja - 10.10.2002 jest technicznie szalenie istotna. Po raz
        > pierwszy w tym roku pojawiły się na indeksach w USA wzory formacji
        > odwracających śrenioterminowo trend - myślę tu o tzw. objęciu hossy
        (engulfing
        > bullish line)w systemie świec japońskich (Japanese candlesticks). Sprawa, aby
        > nie rozważać tego wyłącznie w kategoriach dużego prawdopodobieństwa, wymaga
        > jedynie tego, by jutrzejsze zamknięcie było choć o 1 pkt wyższe od
        > dzisiejszego, o co myślę wcale nie będzie tak trudno. Co dalej? Wygląda na
        to,
        > że w tym roku nie spadniemy już poniżej 7000 na DJIA - to z czym będziemy
        mieć
        > do czynienia do końca roku to będą wzrosty,

        Czyli oryginalna teoria,ze Dow mial zejsc do 6,000 a pozniej jeszcze nizej jest
        tym samym oficjalnie wycofana przez Doomeister BUFFET.
        Mialo Dow przebic 7,200 pozniej 7,000 a pozniej spadek niekontrolowany.
        Ciezko dochodzi do ciebie ,ze gospodarka USA rozwija sie a cala reszta
        cywilizowanego swiata(EU,Japonia) nie.
        Niby gdzie ci biedacy z calego swiata maja inwestowac?
        W nie majace zadnych perspektyw EU i Japonie?

        > które będą korygować cały
        > tegoroczny spadek w formie tzw. trójki tj. wzrost, lokalny szczyt, spadek nie
        > sięgający minimum z 9-10.10.2002 i potem kolejny wzrost, wychodzący poza
        > wspomniany lokalny szczyt. Dokąd te wzrosty mogą sięgnąć? Najistotniejszą
        > barierą są przełamane w lipcu br.w dół linie szyi 5 letnich formacji Głowy i
        > Ramion (SP500 - 965 pkt, NASDAQ - 1420 pkt) skąd indeksy już raz 22.08.br
        > zawróciły.
        > Teoria Elliotta podpowiada jednak, ze wzrosty te mogą być większe -trójka
        > korygująca pierwszą falę spadków w większej fali C może sięgnąć nawet powyżej
        > 50% długości spadków (dla Nasdaq'a ok. 1600, dla SP500 975 pkt) co bedzie
        > naruszeniem linii szyi RGR. Wartości, powyżej których indeksy nie powinny
        wyjść
        > to dla Nasdaq'a 1700 pkt, dla SP500 1080 pkt, dla DJIA 9810 pkt.

        Z NASDAQ wyraznie przesadziles,ale Dow jest w zasiegu reki.
        Zostaw te teorie i wykresy i zapomnij o linii glowy i szyi.

        > Dlaczego ma wzrosnąć?
        > Po pierwsze, chwilowo mamy znaczny wzrost pesymizmu w narodzie inwestującym
        na
        > giełdzie, większość zazwyczaj się myli...

        O ktorym narodzie mowisz,jesli wolno spytac?
        Nie ma zadnego pesymizmu.
        To jest niepewnosc.

        > po drugie indeksy amerykańskie wykreśliły piękną 5 falową strukturę spadkową,
        > którą teraz trzeba skorygować,
        >
        > po trzecie - po raz pierwszy w tym roku wpływy nowych pieniędzy do funduszy
        > amerykańskich przekraczają wielkość umarzanych jednostek - przeciętny Amie
        > ciągle pamięta, ze IV kwartał w ostatnich paru latach (nie licząc 2000 r.)to
        > był okres wzrostów na giełdzie, więc może by i tym razem???
        >
        > po czwarte - fundusze potrzebują "Window dressing" - podciągnięcia do końca
        > roku wyników, by nie musieć księgować aż tak wielkich strat - jeśli obecny
        stan
        >
        > by się utrzymał, z nowym rokiem doszłoby do umorzeń jednostek na masową skalę
        i
        > gdzie znaleźliby pracę zarządzający zamykanymi funduszami inwestycyjnymi? A
        tak
        > będzie można trochę jeszcze ludzi poczarować mówiąc, że "wprawdzie
        ponieśliśmy
        > pewne straty w tym roku, ale i tak jesteśmy o 3% lepsi od naszego benchmarka,
        > którym jest indeks (SP500, Wilshire 5000, Nasdaq 100, Russell 2000 -
        > niepotrzebne skreślić), co świadczy o tym, że zarządzamy genialnie" i sporo
        > naiwnych znowu w to uwierzy....

        To znowu brzmi jak zywcem przepisane z jakiegos szmatlawca.

        > po piąte - lotniskowce amerykańskie będą w zatoce perskiej nie wcześniej, jak
        > pod koniec grudnia 2002, więc wojna z Irakiem nie w tym roku....
        >
        > po szóste - sporo zarządzających w USA czuje jednak, ze nadchodzą problemy i
        > trzeba się akcji pozbyć - najlepiej pozbywa się akcji, wywołując wcześniej
        > wzrost ich cen "tzw. dystrybucja pod górkę" - wychodząc na spadkach,
        zwłaszcza
        > gdy ma się tyle akcji co np. Magellan czy Vanguard, można swą systematyczną
        > sprzedażą wywołać panikę i zostać z mocno przecenionymi akcjami na ręce...
        >
        > Na pocieszenie wszystkich niedźwiedzi mogę powiedzieć, że po tych
        korekcyjnych
        > wzrostach przyjdzie czas na najbardziej niszczącą część spadków, gdy
        najszerszy
        > rynek będzie spadał, może nawet w formie paniki, ale póki co, cieszmy się
        > wzrostami - chwilo trwaj!!!!!

        Wlasnie dzisiaj zmienilo rece ponad 2mld akcji,co jest duzo i wskazuje raczej
        na trend.
        Moze zechcialbys zauwazyc najprostsza logike we wzrostach i spadkach Dow>

        CZAS PRACUJE NA KORZYSC DOW,PONIEWAZ GOSPODARKA USA SIE ROZWIJA A EU I JAPONIA
        NIE.
        Jesli doch narodowy rosnie ,to i Dow bedzie rosl.
        Z kazdym tygodniem jest coraz mniejsza szansa na to ze Dow bedzie spadal i 100%
        pewnosc ze bedzie rosl.
        Wszystkie prognozy wzrostu doch nar na 4Q sa ok 2,5% ,ale juz na 1Q 2003 wyzsze.
        Przekladasz Doomsday z miesiaca na miesiac o nastepny kwartal i pokaz mnie
        jedna logicznie myslaca osobe ,ktora ci w to uwierzy(za wyjatkiem Roberta).
        Fizyk nabral wody w gebe,choc Lechu i JOrl moga ci przytaknac bo oni prognozy
        rozwoju opieraja na beznadziejnej sytuacji w Niemczech.
        To ze Dax z 8,000 spadl na 2,700 ,to wcale nie znaczy ze podobny spadek ma
        nastapic na Wall Street.
        Zechciej zauwazyc,ze zyjemy w innych swiatach.


        > PZDR
        • Gość: :) Re:10.10.2002. Nadchodzi korekta spadków!!!!! IP: *.acn.waw.pl 11.10.02, 20:06
          czasami lubie poczytać historyczne posty i porównac z rzeczywistoscia:)
      • feezyk Jaskolki i noblisci 11.10.02, 15:09
        Tegoroczny noblista z ekonomii wykazal
        ponoc, ze ludzie maja tendencje do
        pochopnych uogolnien. Jak na razie,
        trend jest wciaz bardzo wyrazny, P/E
        wysrubowane, dlugi olbrzymie.

        Jeden zabek moze sklonic niektorych
        graczy do prob odegrania tegorocznych
        strat. Przypuszczam, ze w najblizszych
        dniach wplynie troche funduszy na parkiet.

        6 tysiecy w pazdzierniku to bylaby bardzo
        smiala przepowiednia. Ale, czy sytuacja
        od wczoraj zmienila sie zasadniczo?
        Technicy mowia, ze tak, Morgan Stanley
        mowi ze tak, inwestorzy patriotyczni
        mowia ze tak. Bardzo dobry powod, zeby
        zastosowac moj ulubiony wskaznik
        koniunktury - wypowiedzi M. i zaryzykowac
        prognoze o szybkim powrocie bessy.

        Pozdrawiam
        F.
        • Gość: MACIEJ The greatest risk is not taking one" IP: *.ny325.east.verizon.net 11.10.02, 21:27
          feezyk napisał:

          > Tegoroczny noblista z ekonomii wykazal
          > ponoc, ze ludzie maja tendencje do
          > pochopnych uogolnien. Jak na razie,
          > trend jest wciaz bardzo wyrazny, P/E
          > wysrubowane, dlugi olbrzymie.
          >
          > Jeden zabek moze sklonic niektorych
          > graczy do prob odegrania tegorocznych
          > strat. Przypuszczam, ze w najblizszych
          > dniach wplynie troche funduszy na parkiet.
          >
          > 6 tysiecy w pazdzierniku to bylaby bardzo
          > smiala przepowiednia. Ale, czy sytuacja
          > od wczoraj zmienila sie zasadniczo?
          > Technicy mowia, ze tak, Morgan Stanley
          > mowi ze tak, inwestorzy patriotyczni
          > mowia ze tak. Bardzo dobry powod, zeby
          > zastosowac moj ulubiony wskaznik
          > koniunktury - wypowiedzi M. i zaryzykowac
          > prognoze o szybkim powrocie bessy.

          Pozwole sobie przypomniec klasyczna wypowiedz rasowego ekonomisty:
          "Wole nie zarobic 10%,nizbym mial stracic 50% lub 100%"

          Przy rynku idacym na dol o okolo 30% trzeba byc wybitnym fachowcem zeby stracic
          50% lub 100%.

          A teraz moje kredo:"The greatest risk ,is not taking one"

          > Pozdrawiam
          > F.
        • feezyk Zapomnialem dodac... 11.10.02, 22:07
          Zapomnialem dodac, ze najgorzej ze
          wszystkich "inwestorow gieldowych" maja ci,
          ktorzy zawsze ida z tlumem i zawsze o
          krok za glowna stawka.

          Wejsc w gielde przy DJ 10 000,
          potem modlic sie, zeby DJ nie przebil
          8000, nastepnie zgodzic sie na
          7100, ewentualnie 6000 w przeddzien
          mozliwosci zarobku 8% na samym DJ,
          ktory osiaga magiczne 7800
          (jeszcze miesiac temu to bylo
          dno-den, dzis zas powod do
          euforii...)

          Upoic sie tym, wejsc w gielde i
          pasc ofiara kolejnej bessy...
          Jak dziecko we mgle.

          Poczekamy teraz na jeszcze pare radosnych
          wypowiedzi naszych wiecznie spoznionych
          inwestorow patriotycznych
          (zaloze sie, ze nie zdazyli
          wykorzystac tej mini-hossy),
          przy nastepnej fali bessy
          (sadze, ze niedlugo), bedzie sie
          przynajmniej z czego posmiac.

          Ja dalej czekam na moje 6000.
          Wczesniej jednak prosze o mocna i
          zdecydowana wypowiedz:

          "DJ nie osiagnie nigdy 6000".

          Bez tego zabawa straci duzo uroku.

          Pozdrawiam
          F.

          • Gość: MACIEJ Feezyczna niemozliwosc IP: *.ny325.east.verizon.net 11.10.02, 22:36
            feezyk napisał:

            > Zapomnialem dodac, ze najgorzej ze
            > wszystkich "inwestorow gieldowych" maja ci,
            > ktorzy zawsze ida z tlumem i zawsze o
            > krok za glowna stawka.
            >
            > Wejsc w gielde przy DJ 10 000,
            > potem modlic sie, zeby DJ nie przebil
            > 8000,

            Dosc czesto sie modlilem jak syn mial komunie w maju 2002,ale w weekdays nie
            mam na to czasu.

            > nastepnie zgodzic sie na
            > 7100, ewentualnie 6000 w przeddzien
            > mozliwosci zarobku 8% na samym DJ,
            > ktory osiaga magiczne 7800
            > (jeszcze miesiac temu to bylo
            > dno-den, dzis zas powod do
            > euforii...)
            >
            > Upoic sie tym, wejsc w gielde i
            > pasc ofiara kolejnej bessy...
            > Jak dziecko we mgle.

            To wszystko zalezy od tego jak sie wchodzi i w co sie wchodzi.
            BUFFET przyblizyl troche techniczna strone inwestowania,z tym ze wyczucie rynku
            ma podobne do postronnego Faceta.

            > Poczekamy teraz na jeszcze pare radosnych
            > wypowiedzi naszych wiecznie spoznionych
            > inwestorow patriotycznych
            > (zaloze sie, ze nie zdazyli
            > wykorzystac tej mini-hossy),

            Czulem twoj oddech na plecach jak Lechu przepowiadal spadek do 5,000.
            A teraz szczerze:Kto ma lepsze rozeznanie rynku?
            Wy czy ja?

            > przy nastepnej fali bessy
            > (sadze, ze niedlugo), bedzie sie
            > przynajmniej z czego posmiac.

            Musze cie zaskoczyc,ja sie z was nie smieje.
            Wiekszosc z was nie jest ekonomistami i uwazam za swoj obowiazek wyjasnic wam
            moj punkt widzenia.
            BUFFET gra zawodowo i mysle ze dzisiejszy wzrost wiekszy niz 1 pkt go nie
            zaskoczyl,bo moze w nerwach oczekiwac o pokrycie marginal calls.

            > Ja dalej czekam na moje 6000.

            A juz chcialem dla wspolnego dobra o tych 6,000 zapomniec.

            > Wczesniej jednak prosze o mocna i
            > zdecydowana wypowiedz:
            >
            > "DJ nie osiagnie nigdy 6000".
            > Bez tego zabawa straci duzo uroku.

            Dow nie osiagnie nigdy 7,000.
            Feezyczna niemozliwosc.
            Happy now?

            > Pozdrawiam
            > F.

            • Gość: Robert Re: Feezyczna niemozliwosc IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 18:58
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              >
              >
              > Czulem twoj oddech na plecach jak Lechu przepowiadal spadek do 5,000.
              > A teraz szczerze:Kto ma lepsze rozeznanie rynku?
              > Wy czy ja?

              Mogę powiedzieć - my. Pan nie ma żadnego rozeznania i wiedzy. Pan ma tylko
              pozytywne nastawienie. Stąd te dyrdymały o tym, że Dow nigdy nie zejdzie
              poniżej 8 tys, albo że GDP w USA w II kwartale wzrośnie o ponad 5% i takie tam
              różne setkami pojawiające się Pańskie wypowiedzi. Nie umie Pan nawet czytać
              wykresów i analizować liczb, nie umie Pan nawet oznaczyć sobie punktów
              odniesienia, stąd jak rośnie to Pan widzi, że spada i na odwrót. To dlatego
              święci Pan triumfy jak po b. dużym spadku od 11 września z poziomu 8,6 tys.
              miesiąc później dźwignęło się na 7,8. Może Pan wtedy zawołać : a nie mówiłem,
              że będzie rosło. Niech Pan rzuci okiem na swój 1 post z tego wątku. Jakieś
              wnioski? To piękne uczestniczyć w akcji afirmacyjnej. jak sobie powiemy i
              napiszemy, że jest wspaniale to będzie. Ameryka jest wielka, a taki np. naród
              radziecki to nawet rzeki poodwracał
              Podobnie jest z Pańską wiedzą na temat makroekonomii. Jeśli pan przeczyta, że
              np.2/3 amerykańskiego GDP zależy od konsumpcji wewnętrznej to wyciągnie Pan z
              tego oczywiście błędny wniosek, że popyt napędza gospodarkę. I nigdy się Pan
              nie domyśli, że żeby cokolwiek było skonsumowane najpierw musi być wytworzone.
              A żeby było wytworzone muszą być zasoby itd. (gdyby Pan chciał mi wmówić, że
              znów piszę o fabrykach, to proszę sobie darować, dotyczy to jakiegokolwiek
              dobra i usługi). Stąd nie dziwią Pańskie wnioski: Amerykanie są bogaci dlatego,
              że dużo kupują. Proszę Pana wbrew temu co Pan czyta jest inaczej: Amerykanie
              dużo kupują bo są bogaci.

              > Dow nie osiagnie nigdy 7,000.
              > Feezyczna niemozliwosc.
              > Happy now?
              >
              Mój ty Boże. Pan naprawdę nie rozumie, że dla wszystkich łącznie z Panem lepiej
              będzie gdy jak najszybciej indeks Dow zjedzie poniżej 6 tys. Właściwie to może
              Pan Fizyk jakoś będzie to w stanie wytłumaczyć posługując się przykładami z
              innych dziedzin, ja chyba nie jestem w stanie.
              Po prostu dobrze jest gdzieś osadzić fundamenty, im głębiej tym lepiej. Ciagłe
              poszukiwanie dna, oporu, powoduje tylko, że całość się osuwa.
              • Gość: MACIEJ Re: Feezyczna niemozliwosc w RAJU Roberta IP: *.ny325.east.verizon.net 12.10.02, 21:12
                Gość portalu: Robert napisał(a):

                > Podobnie jest z Pańską wiedzą na temat makroekonomii. Jeśli pan przeczyta, że
                > np.2/3 amerykańskiego GDP zależy od konsumpcji wewnętrznej to wyciągnie Pan z
                > tego oczywiście błędny wniosek, że popyt napędza gospodarkę.

                Znowu Robert zaczynasz wyklady z gospodarki planowej,jak to najpierw buduje sie
                fabryczke rowerow,pozniej zatrudnia w niej Kowalskiego a na kaniec miesiaca ten
                wlasnie Kowalski za zarobione pieniadze kupuje rower,ktory sam wytworzyl.
                Nic innego tylko RAJ Robert opisujesz.

                > I nigdy się Pan
                > nie domyśli, że żeby cokolwiek było skonsumowane najpierw musi być
                wytworzone.
                > A żeby było wytworzone muszą być zasoby itd. (gdyby Pan chciał mi wmówić, że
                > znów piszę o fabrykach, to proszę sobie darować, dotyczy to jakiegokolwiek
                > dobra i usługi). Stąd nie dziwią Pańskie wnioski: Amerykanie są bogaci
                dlatego,
                > że dużo kupują. Proszę Pana wbrew temu co Pan czyta jest inaczej: Amerykanie
                > dużo kupują bo są bogaci.

                A bogaci sa dlatego ,ze sa madrzy.
                A madrzy sa dlatego,ze mnie zaakceptowali i ja tu pasuje jak nigdzie indziej.
                Ty tu tez byles,napatrzyles sie i wrociles tam gdzie jest twoje miejsce.
                Tego tez nie mozesz pojac,ze nie jestes w Ameryce,bo tu nie pasujesz?
                Tu trzeba sie na co dzien sprawdzac,a ty sie sprawdzasz w Polsce.


                > > Dow nie osiagnie nigdy 7,000.
                > > Feezyczna niemozliwosc.
                > > Happy now?
                > >
                > Mój ty Boże. Pan naprawdę nie rozumie, że dla wszystkich łącznie z Panem
                lepiej
                > będzie gdy jak najszybciej indeks Dow zjedzie poniżej 6 tys.

                Moj ty Boze Robert,ja nie decyduje o tym gdzie i kiedy Dow pojdzie.
                Ja staram sie to dla mojego dobra przewidziec.
                Niestety dla ciebie kupujacy rzucili sie na akcje juz przy wys Dow 7,240 i
                dlatego nie poszedl do twoich wymarzonych 6,000.
                Zapomnij raz na zawsze o GOSPODARCE PLANOWEJ Robert,poziom Dow zalezy od POPYTU
                ktorego tak nie lubisz.
                Jesli jest POPYT przy 7,200 ,to z twoich planow by Dow osiagnal poziom 6,000
                niestety nici.

                > Właściwie to może
                > Pan Fizyk jakoś będzie to w stanie wytłumaczyć posługując się przykładami z
                > innych dziedzin, ja chyba nie jestem w stanie.

                Ja twoja pozycje bardzo dobrze rozumie i niczym mnie nie zaskakujesz.
                Nawet powrotem do Polski.
                Problem polega na tym ,ze ty nie rozumiesz o czym ja pisze i Fizyk juz sie od
                ciebie zdystansowal.

                > Po prostu dobrze jest gdzieś osadzić fundamenty, im głębiej tym lepiej.
                Ciagłe
                > poszukiwanie dna, oporu, powoduje tylko, że całość się osuwa.

                Gdyby to bylo takie proste jak tu piszesz,to byloby tylko jedno dno i byloby
                ono juz dawno osiagniete.
                Zycie jest bardziej skomplikowane niz je postrzegasz Robert.
                • Gość: Robert Re: Feezyczna niemozliwosc w RAJU Roberta IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 22:17
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > Gość portalu: Robert napisał(a):
                  >
                  > > Podobnie jest z Pańską wiedzą na temat makroekonomii. Jeśli pan przeczyta,
                  > że
                  > > np.2/3 amerykańskiego GDP zależy od konsumpcji wewnętrznej to wyciągnie Pa
                  > n z
                  > > tego oczywiście błędny wniosek, że popyt napędza gospodarkę.
                  >
                  > Znowu Robert zaczynasz wyklady z gospodarki planowej,jak to najpierw buduje
                  sie
                  >
                  > fabryczke rowerow,pozniej zatrudnia w niej Kowalskiego a na kaniec miesiaca
                  ten
                  >
                  > wlasnie Kowalski za zarobione pieniadze kupuje rower,ktory sam wytworzyl.
                  > Nic innego tylko RAJ Robert opisujesz.


                  Niczym Pan mnie nie zaskoczył. Wiedziałem, że nie zrozumie Pan tego, że żeby
                  ten Pana rower ktoś kupił, to ten rower musi istnieć (albo musi być
                  przynajmniej opcja na rower). Niepotrzebnie Pan używa pojęć, które z tymi
                  zasadami nie mają nic wspólnego. Może Pan tysiąc razy wspomnieć o gospodarce
                  planowej, a to i tak nie zmieni faktu, że ta prosta (choć dla Pana
                  niezrozumiała)zasada nie ma nic wspólnego z gospodarką planową. Mogę Pana
                  pocieszyć, mimo iż studiował Pan, jak Pan powiada ekonomię (oczywiście za
                  socjalizmu), to i wielu studentów dzisiejszych niesocjalistycznych uczelni nie
                  rozumie tego. Pytają np.: dlaczego Polacy zarabiają przeciętnie 5 razy mniej
                  niż Niemcy. I dalej wywodzą, kubek w kubek jak Pan - gdyby im płacić 5 razy
                  więcej to, 5 razy więcej by kupowali, a wtedy trzeba byłoby 5 razy więcej
                  produkować, sprzedawać, świadczyć usług itd. No jednym słowem gospodarka byłaby
                  5 razy "lepsza". minister fin. w Polsce Kołodko uważa mniej więcej to samo. To
                  jest dość typowe dla lewicy. Ponadto przy takich założeniach można nie
                  tłumaczyć się z gnoju jaki zostawiło po sobie 50 lat socjalizmu.

                  > A bogaci sa dlatego ,ze sa madrzy.
                  > A madrzy sa dlatego,ze mnie zaakceptowali i ja tu pasuje jak nigdzie indziej.
                  > Ty tu tez byles,napatrzyles sie i wrociles tam gdzie jest twoje miejsce.
                  > Tego tez nie mozesz pojac,ze nie jestes w Ameryce,bo tu nie pasujesz?
                  > Tu trzeba sie na co dzien sprawdzac,a ty sie sprawdzasz w Polsce.

                  Wiedziałem, że nie zrozumie Pan też tego prostego wywodu o tym, że kupuje się
                  dlatego, że się jest bogatym, a nie staje się ktoś bogatym dlatego, że kupuje.
                  Stąd ten Pański grtoteskowy wywód na temat mądrości Amerykanów. (Pan jakoś
                  nigdy nie liznął logiki formalnej, prawda?) I tak miesza Pan cały czas skutki z
                  przyczynami. Przeprowadza Pan następujący wywód Amerykanie są bogaci (skutek),
                  bo są mądrzy (przyczyna). Są mądrzy (skutek) bo mnie zaakceptowali (przyczyna).
                  Gdyby Pan chociaż to odwrócił i napisał zaakceptwoali mnie (skutek) bo są
                  mądrzy (przyczyna) i dalej są bogaci (skutek) bo są madrzy (przyczyna) dałoby
                  się jeszcze tej kontrowersyjnej tezy bronić. Ale z Pańskiego wywodu wynika, że
                  dopiero Pański przyjazd i zaakceptowanie Pańskiej osoby stało się przyczyną ich
                  mądrości (przedtem musieli więc być głupi) i bogactwa.
                  >
                  > Moj ty Boze Robert,ja nie decyduje o tym gdzie i kiedy Dow pojdzie.


                  W świetle tego co Pan napisał, to obawiam się że to jednak Pan decyduje o
                  ruchach na giełdzie NYSE

                  > Problem polega na tym ,ze ty nie rozumiesz o czym ja pisze i Fizyk juz sie
                  od
                  > ciebie zdystansowal.
                  >
                  > > Po prostu dobrze jest gdzieś osadzić fundamenty, im głębiej tym lepiej.
                  > Ciagłe
                  > > poszukiwanie dna, oporu, powoduje tylko, że całość się osuwa.
                  >
                  > Gdyby to bylo takie proste jak tu piszesz,to byloby tylko jedno dno i byloby
                  > ono juz dawno osiagniete.
                  > Zycie jest bardziej skomplikowane niz je postrzegasz Robert.

                  No, byłoby jedno dno. Być może jednak zdystansowany Pan Fizyk wyjaśni to Panu.
                  Może na przykładzie np. zachowania się cieczy w danej temp. ciśnieniu itd. Albo
                  niech sobie pan nastawi mleko i podgrzewa je. Najlepiej takie, żeby było z
                  kożuchem. Zobaczy Pan jak najpierw ten kożuch jest tylko np. 3 cm nad dnem
                  garnka, a potem wraz ze wzrostem temperatury, ten kożuch się od dna oddala.
                  Wykipiało Panu?
                  • Gość: MACIEJ Re: Feezyczna niemozliwosc w RAJU Roberta IP: *.ny325.east.verizon.net 13.10.02, 02:14
                    Gość portalu: Robert napisał(a):

                    > Niczym Pan mnie nie zaskoczył. Wiedziałem, że nie zrozumie Pan tego, że żeby
                    > ten Pana rower ktoś kupił, to ten rower musi istnieć (albo musi być
                    > przynajmniej opcja na rower).

                    W dalszym ciagu wywazasz otwarte drzwi Robert.
                    Fakt ze rower zaistnieje,nie znaczy ze znajdzie nabywce.
                    Identycznie jest z akcjami na NYSE.
                    Jesli nie ma na nie popytu-Dow spada.
                    Jesli nie ma popytu na rower z twojej fabryczki-to ci on zardzewieje.

                    > Niepotrzebnie Pan używa pojęć, które z tymi
                    > zasadami nie mają nic wspólnego. Może Pan tysiąc razy wspomnieć o gospodarce
                    > planowej, a to i tak nie zmieni faktu, że ta prosta (choć dla Pana
                    > niezrozumiała)zasada nie ma nic wspólnego z gospodarką planową. Mogę Pana
                    > pocieszyć, mimo iż studiował Pan, jak Pan powiada ekonomię (oczywiście za
                    > socjalizmu), to i wielu studentów dzisiejszych niesocjalistycznych uczelni
                    nie
                    > rozumie tego.

                    Niemozliwosc zrozumienia wynika z braku sprawnosci umyslowej a czas i rodzaj
                    skonczonej uczelni jest drugorzedny.
                    Tak sie sklada,ze SGPiS byla i jest najlepsza uczelnia ekonomiczna w Polsce,a z
                    przedmiotow "socjalistycznych" przypominam sobie dwa(2) z okolo 30.
                    Ek pol socjalizmu i filozofia marksistowska,czy jak to sie nazywalo i kazdy byl
                    po jednym semestrze tylko.
                    Czyli ,kto byl otwarty ,ten sie nauczyl.

                    > Pytają np.: dlaczego Polacy zarabiają przeciętnie 5 razy mniej
                    > niż Niemcy. I dalej wywodzą, kubek w kubek jak Pan - gdyby im płacić 5 razy
                    > więcej to, 5 razy więcej by kupowali, a wtedy trzeba byłoby 5 razy więcej
                    > produkować, sprzedawać, świadczyć usług itd. No jednym słowem gospodarka
                    byłaby
                    > 5 razy "lepsza". minister fin. w Polsce Kołodko uważa mniej więcej to samo.

                    Znowu KLAMIESZ W ZYWE OCZY.
                    Mnie nigdy taka glopota,zaprezentowana powyzej przez ciebie nigdy by nawet do
                    glowy nie przyszla.
                    A ty nie dosc ze ja wymysliles,to jeszcze bezczelnie mnie przypisujesz.
                    Czas zebys zapamietal,ze zarobki musza byc skorelowane z wydajnoscia.
                    Cos ci sie za duzo bialka z mleka odklada na szarych.

                    > To
                    > jest dość typowe dla lewicy. Ponadto przy takich założeniach można nie
                    > tłumaczyć się z gnoju jaki zostawiło po sobie 50 lat socjalizmu.

                    To sie zgadza.
                    Lewica byla i jest przy wladzy.
                    Ja z nia walczylem i wyjechalem a ty jesli nawet na nich nie glosujesz ,to
                    idziesz z nimi nz uklady.

                    > > A bogaci sa dlatego ,ze sa madrzy.
                    > > A madrzy sa dlatego,ze mnie zaakceptowali i ja tu pasuje jak nigdzie indzi
                    > ej.
                    > > Ty tu tez byles,napatrzyles sie i wrociles tam gdzie jest twoje miejsce.
                    > > Tego tez nie mozesz pojac,ze nie jestes w Ameryce,bo tu nie pasujesz?
                    > > Tu trzeba sie na co dzien sprawdzac,a ty sie sprawdzasz w Polsce.
                    >
                    > Wiedziałem, że nie zrozumie Pan też tego prostego wywodu o tym, że kupuje się
                    > dlatego, że się jest bogatym, a nie staje się ktoś bogatym dlatego, że kupuje.
                    > Stąd ten Pański grtoteskowy wywód na temat mądrości Amerykanów. (Pan jakoś
                    > nigdy nie liznął logiki formalnej, prawda?) I tak miesza Pan cały czas skutki
                    z
                    > przyczynami. Przeprowadza Pan następujący wywód Amerykanie są bogaci
                    (skutek),
                    > bo są mądrzy (przyczyna). Są mądrzy (skutek) bo mnie zaakceptowali
                    (przyczyna).
                    > Gdyby Pan chociaż to odwrócił i napisał zaakceptwoali mnie (skutek) bo są
                    > mądrzy (przyczyna) i dalej są bogaci (skutek) bo są madrzy (przyczyna) dałoby
                    > się jeszcze tej kontrowersyjnej tezy bronić. Ale z Pańskiego wywodu wynika,
                    że
                    > dopiero Pański przyjazd i zaakceptowanie Pańskiej osoby stało się przyczyną
                    ich
                    > mądrości (przedtem musieli więc być głupi) i bogactwa.

                    Nawet w tak okrezny sposob potrafisz dojsc do prawdy.
                    Wlasnie dzieki temu ,ze mnie zaakceptowali sa madrzejsi o moja madrosc.
                    Mam biznes,zyje duzo powyzej sredniej amerykanskiej i w zwiazku z tym jestem
                    jednym z motorow napedowych tej gospodarki.
                    W przeciwienstwie do tych ,ktorych najlepsze lata przypadaly na
                    najwieksze "sukcesy" gospodarki socjalistycznej w Polsce,a teraz stac ich tylko
                    na to by przerabiali bulki na gaz w okolicznych parkach,tudziez karmili golebie.

                    > > Moj ty Boze Robert,ja nie decyduje o tym gdzie i kiedy Dow pojdzie.
                    > W świetle tego co Pan napisał, to obawiam się że to jednak Pan decyduje o
                    > ruchach na giełdzie NYSE
                    >
                    > > Problem polega na tym ,ze ty nie rozumiesz o czym ja pisze i Fizyk juz si
                    > e
                    > od
                    > > ciebie zdystansowal.
                    > > > Po prostu dobrze jest gdzieś osadzić fundamenty, im głębiej tym lepie
                    > j.
                    > > Ciagłe
                    > > > poszukiwanie dna, oporu, powoduje tylko, że całość się osuwa.
                    > > Gdyby to bylo takie proste jak tu piszesz,to byloby tylko jedno dno i bylo
                    > by
                    > > ono juz dawno osiagniete.
                    > > Zycie jest bardziej skomplikowane niz je postrzegasz Robert.
                    >
                    > No, byłoby jedno dno. Być może jednak zdystansowany Pan Fizyk wyjaśni to
                    Panu.
                    > Może na przykładzie np. zachowania się cieczy w danej temp. ciśnieniu itd.
                    Albo
                    > niech sobie pan nastawi mleko i podgrzewa je. Najlepiej takie, żeby było z
                    > kożuchem. Zobaczy Pan jak najpierw ten kożuch jest tylko np. 3 cm nad dnem
                    > garnka, a potem wraz ze wzrostem temperatury, ten kożuch się od dna oddala.
                    > Wykipiało Panu?

                    Nie.
                    Pije mleko sojowe.
                    Najczesciej z lodowki.
                    Choc ten kozuch na krowim pamietam z dziecinstwa.

                    P.S. Uwazaj z bialkiem z mleka Robert,bo ono potrafi sie odkladac i wtedy za
                    tydzien znowu....... o czym ja to pisalem?
                  • Gość: MACIEJ Re: Feezyczna niemozliwosc w RAJU Roberta IP: *.ny325.east.verizon.net 13.10.02, 02:16
                    Gość portalu: Robert napisał(a):

                    > Niczym Pan mnie nie zaskoczył. Wiedziałem, że nie zrozumie Pan tego, że żeby
                    > ten Pana rower ktoś kupił, to ten rower musi istnieć (albo musi być
                    > przynajmniej opcja na rower).

                    W dalszym ciagu wywazasz otwarte drzwi Robert.
                    Fakt ze rower zaistnieje,nie znaczy ze znajdzie nabywce.
                    Identycznie jest z akcjami na NYSE.
                    Jesli nie ma na nie popytu-Dow spada.
                    Jesli nie ma popytu na rower z twojej fabryczki-to ci on zardzewieje.

                    > Niepotrzebnie Pan używa pojęć, które z tymi
                    > zasadami nie mają nic wspólnego. Może Pan tysiąc razy wspomnieć o gospodarce
                    > planowej, a to i tak nie zmieni faktu, że ta prosta (choć dla Pana
                    > niezrozumiała)zasada nie ma nic wspólnego z gospodarką planową. Mogę Pana
                    > pocieszyć, mimo iż studiował Pan, jak Pan powiada ekonomię (oczywiście za
                    > socjalizmu), to i wielu studentów dzisiejszych niesocjalistycznych uczelni
                    nie
                    > rozumie tego.

                    Niemozliwosc zrozumienia wynika z braku sprawnosci umyslowej a czas i rodzaj
                    skonczonej uczelni jest drugorzedny.
                    Tak sie sklada,ze SGPiS byla i jest najlepsza uczelnia ekonomiczna w Polsce,a z
                    przedmiotow "socjalistycznych" przypominam sobie dwa(2) z okolo 30.
                    Ek pol socjalizmu i filozofia marksistowska,czy jak to sie nazywalo i kazdy byl
                    po jednym semestrze tylko.
                    Czyli ,kto byl otwarty ,ten sie nauczyl.

                    > Pytają np.: dlaczego Polacy zarabiają przeciętnie 5 razy mniej
                    > niż Niemcy. I dalej wywodzą, kubek w kubek jak Pan - gdyby im płacić 5 razy
                    > więcej to, 5 razy więcej by kupowali, a wtedy trzeba byłoby 5 razy więcej
                    > produkować, sprzedawać, świadczyć usług itd. No jednym słowem gospodarka
                    byłaby
                    > 5 razy "lepsza". minister fin. w Polsce Kołodko uważa mniej więcej to samo.

                    Znowu KLAMIESZ W ZYWE OCZY.
                    Mnie nigdy taka glopota,zaprezentowana powyzej przez ciebie nigdy by nawet do
                    glowy nie przyszla.
                    A ty nie dosc ze ja wymysliles,to jeszcze bezczelnie mnie przypisujesz.
                    Czas zebys zapamietal,ze zarobki musza byc skorelowane z wydajnoscia.
                    Cos ci sie za duzo bialka z mleka odklada na szarych.

                    > To
                    > jest dość typowe dla lewicy. Ponadto przy takich założeniach można nie
                    > tłumaczyć się z gnoju jaki zostawiło po sobie 50 lat socjalizmu.

                    To sie zgadza.
                    Lewica byla i jest przy wladzy.
                    Ja z nia walczylem i wyjechalem a ty jesli nawet na nich nie glosujesz ,to
                    idziesz z nimi nz uklady.

                    > > A bogaci sa dlatego ,ze sa madrzy.
                    > > A madrzy sa dlatego,ze mnie zaakceptowali i ja tu pasuje jak nigdzie indzi
                    > ej.
                    > > Ty tu tez byles,napatrzyles sie i wrociles tam gdzie jest twoje miejsce.
                    > > Tego tez nie mozesz pojac,ze nie jestes w Ameryce,bo tu nie pasujesz?
                    > > Tu trzeba sie na co dzien sprawdzac,a ty sie sprawdzasz w Polsce.
                    >
                    > Wiedziałem, że nie zrozumie Pan też tego prostego wywodu o tym, że kupuje się
                    > dlatego, że się jest bogatym, a nie staje się ktoś bogatym dlatego, że kupuje.
                    > Stąd ten Pański grtoteskowy wywód na temat mądrości Amerykanów. (Pan jakoś
                    > nigdy nie liznął logiki formalnej, prawda?) I tak miesza Pan cały czas skutki
                    z
                    > przyczynami. Przeprowadza Pan następujący wywód Amerykanie są bogaci
                    (skutek),
                    > bo są mądrzy (przyczyna). Są mądrzy (skutek) bo mnie zaakceptowali
                    (przyczyna).
                    > Gdyby Pan chociaż to odwrócił i napisał zaakceptwoali mnie (skutek) bo są
                    > mądrzy (przyczyna) i dalej są bogaci (skutek) bo są madrzy (przyczyna) dałoby
                    > się jeszcze tej kontrowersyjnej tezy bronić. Ale z Pańskiego wywodu wynika,
                    że
                    > dopiero Pański przyjazd i zaakceptowanie Pańskiej osoby stało się przyczyną
                    ich
                    > mądrości (przedtem musieli więc być głupi) i bogactwa.

                    Nawet w tak okrezny sposob potrafisz dojsc do prawdy.
                    Wlasnie dzieki temu ,ze mnie zaakceptowali sa madrzejsi o moja madrosc.
                    Mam biznes,zyje duzo powyzej sredniej amerykanskiej i w zwiazku z tym jestem
                    jednym z motorow napedowych tej gospodarki.
                    W przeciwienstwie do tych ,ktorych najlepsze lata przypadaly na
                    najwieksze "sukcesy" gospodarki socjalistycznej w Polsce,a teraz stac ich tylko
                    na to by przerabiali bulki na gaz w okolicznych parkach,tudziez karmili golebie.

                    > > Moj ty Boze Robert,ja nie decyduje o tym gdzie i kiedy Dow pojdzie.
                    > W świetle tego co Pan napisał, to obawiam się że to jednak Pan decyduje o
                    > ruchach na giełdzie NYSE
                    >
                    > > Problem polega na tym ,ze ty nie rozumiesz o czym ja pisze i Fizyk juz si
                    > e
                    > od
                    > > ciebie zdystansowal.
                    > > > Po prostu dobrze jest gdzieś osadzić fundamenty, im głębiej tym lepie
                    > j.
                    > > Ciagłe
                    > > > poszukiwanie dna, oporu, powoduje tylko, że całość się osuwa.
                    > > Gdyby to bylo takie proste jak tu piszesz,to byloby tylko jedno dno i bylo
                    > by
                    > > ono juz dawno osiagniete.
                    > > Zycie jest bardziej skomplikowane niz je postrzegasz Robert.
                    >
                    > No, byłoby jedno dno. Być może jednak zdystansowany Pan Fizyk wyjaśni to
                    Panu.
                    > Może na przykładzie np. zachowania się cieczy w danej temp. ciśnieniu itd.
                    Albo
                    > niech sobie pan nastawi mleko i podgrzewa je. Najlepiej takie, żeby było z
                    > kożuchem. Zobaczy Pan jak najpierw ten kożuch jest tylko np. 3 cm nad dnem
                    > garnka, a potem wraz ze wzrostem temperatury, ten kożuch się od dna oddala.
                    > Wykipiało Panu?

                    Nie.
                    Pije mleko sojowe.
                    Najczesciej z lodowki.
                    Choc ten kozuch na krowim pamietam z dziecinstwa.

                    P.S. Uwazaj z bialkiem z mleka Robert,bo ono potrafi sie odkladac i wtedy za
                    tydzien znowu....... o czym ja to pisalem?
                  • Gość: MACIEJ Re: Feezyczna niemozliwosc w RAJU Roberta IP: *.ny325.east.verizon.net 13.10.02, 02:17
                    Gość portalu: Robert napisał(a):

                    > Niczym Pan mnie nie zaskoczył. Wiedziałem, że nie zrozumie Pan tego, że żeby
                    > ten Pana rower ktoś kupił, to ten rower musi istnieć (albo musi być
                    > przynajmniej opcja na rower).

                    W dalszym ciagu wywazasz otwarte drzwi Robert.
                    Fakt ze rower zaistnieje,nie znaczy ze znajdzie nabywce.
                    Identycznie jest z akcjami na NYSE.
                    Jesli nie ma na nie popytu-Dow spada.
                    Jesli nie ma popytu na rower z twojej fabryczki-to ci on zardzewieje.

                    > Niepotrzebnie Pan używa pojęć, które z tymi
                    > zasadami nie mają nic wspólnego. Może Pan tysiąc razy wspomnieć o gospodarce
                    > planowej, a to i tak nie zmieni faktu, że ta prosta (choć dla Pana
                    > niezrozumiała)zasada nie ma nic wspólnego z gospodarką planową. Mogę Pana
                    > pocieszyć, mimo iż studiował Pan, jak Pan powiada ekonomię (oczywiście za
                    > socjalizmu), to i wielu studentów dzisiejszych niesocjalistycznych uczelni
                    nie
                    > rozumie tego.

                    Niemozliwosc zrozumienia wynika z braku sprawnosci umyslowej a czas i rodzaj
                    skonczonej uczelni jest drugorzedny.
                    Tak sie sklada,ze SGPiS byla i jest najlepsza uczelnia ekonomiczna w Polsce,a z
                    przedmiotow "socjalistycznych" przypominam sobie dwa(2) z okolo 30.
                    Ek pol socjalizmu i filozofia marksistowska,czy jak to sie nazywalo i kazdy byl
                    po jednym semestrze tylko.
                    Czyli ,kto byl otwarty ,ten sie nauczyl.

                    > Pytają np.: dlaczego Polacy zarabiają przeciętnie 5 razy mniej
                    > niż Niemcy. I dalej wywodzą, kubek w kubek jak Pan - gdyby im płacić 5 razy
                    > więcej to, 5 razy więcej by kupowali, a wtedy trzeba byłoby 5 razy więcej
                    > produkować, sprzedawać, świadczyć usług itd. No jednym słowem gospodarka
                    byłaby
                    > 5 razy "lepsza". minister fin. w Polsce Kołodko uważa mniej więcej to samo.

                    Znowu KLAMIESZ W ZYWE OCZY.
                    Mnie nigdy taka glopota,zaprezentowana powyzej przez ciebie nigdy by nawet do
                    glowy nie przyszla.
                    A ty nie dosc ze ja wymysliles,to jeszcze bezczelnie mnie przypisujesz.
                    Czas zebys zapamietal,ze zarobki musza byc skorelowane z wydajnoscia.
                    Cos ci sie za duzo bialka z mleka odklada na szarych.

                    > To
                    > jest dość typowe dla lewicy. Ponadto przy takich założeniach można nie
                    > tłumaczyć się z gnoju jaki zostawiło po sobie 50 lat socjalizmu.

                    To sie zgadza.
                    Lewica byla i jest przy wladzy.
                    Ja z nia walczylem i wyjechalem a ty jesli nawet na nich nie glosujesz ,to
                    idziesz z nimi nz uklady.

                    > > A bogaci sa dlatego ,ze sa madrzy.
                    > > A madrzy sa dlatego,ze mnie zaakceptowali i ja tu pasuje jak nigdzie indzi
                    > ej.
                    > > Ty tu tez byles,napatrzyles sie i wrociles tam gdzie jest twoje miejsce.
                    > > Tego tez nie mozesz pojac,ze nie jestes w Ameryce,bo tu nie pasujesz?
                    > > Tu trzeba sie na co dzien sprawdzac,a ty sie sprawdzasz w Polsce.
                    >
                    > Wiedziałem, że nie zrozumie Pan też tego prostego wywodu o tym, że kupuje się
                    > dlatego, że się jest bogatym, a nie staje się ktoś bogatym dlatego, że kupuje.
                    > Stąd ten Pański grtoteskowy wywód na temat mądrości Amerykanów. (Pan jakoś
                    > nigdy nie liznął logiki formalnej, prawda?) I tak miesza Pan cały czas skutki
                    z
                    > przyczynami. Przeprowadza Pan następujący wywód Amerykanie są bogaci
                    (skutek),
                    > bo są mądrzy (przyczyna). Są mądrzy (skutek) bo mnie zaakceptowali
                    (przyczyna).
                    > Gdyby Pan chociaż to odwrócił i napisał zaakceptwoali mnie (skutek) bo są
                    > mądrzy (przyczyna) i dalej są bogaci (skutek) bo są madrzy (przyczyna) dałoby
                    > się jeszcze tej kontrowersyjnej tezy bronić. Ale z Pańskiego wywodu wynika,
                    że
                    > dopiero Pański przyjazd i zaakceptowanie Pańskiej osoby stało się przyczyną
                    ich
                    > mądrości (przedtem musieli więc być głupi) i bogactwa.

                    Nawet w tak okrezny sposob potrafisz dojsc do prawdy.
                    Wlasnie dzieki temu ,ze mnie zaakceptowali sa madrzejsi o moja madrosc.
                    Mam biznes,zyje duzo powyzej sredniej amerykanskiej i w zwiazku z tym jestem
                    jednym z motorow napedowych tej gospodarki.
                    W przeciwienstwie do tych ,ktorych najlepsze lata przypadaly na
                    najwieksze "sukcesy" gospodarki socjalistycznej w Polsce,a teraz stac ich tylko
                    na to by przerabiali bulki na gaz w okolicznych parkach,tudziez karmili golebie.

                    > > Moj ty Boze Robert,ja nie decyduje o tym gdzie i kiedy Dow pojdzie.
                    > W świetle tego co Pan napisał, to obawiam się że to jednak Pan decyduje o
                    > ruchach na giełdzie NYSE
                    >
                    > > Problem polega na tym ,ze ty nie rozumiesz o czym ja pisze i Fizyk juz si
                    > e
                    > od
                    > > ciebie zdystansowal.
                    > > > Po prostu dobrze jest gdzieś osadzić fundamenty, im głębiej tym lepie
                    > j.
                    > > Ciagłe
                    > > > poszukiwanie dna, oporu, powoduje tylko, że całość się osuwa.
                    > > Gdyby to bylo takie proste jak tu piszesz,to byloby tylko jedno dno i bylo
                    > by
                    > > ono juz dawno osiagniete.
                    > > Zycie jest bardziej skomplikowane niz je postrzegasz Robert.
                    >
                    > No, byłoby jedno dno. Być może jednak zdystansowany Pan Fizyk wyjaśni to
                    Panu.
                    > Może na przykładzie np. zachowania się cieczy w danej temp. ciśnieniu itd.
                    Albo
                    > niech sobie pan nastawi mleko i podgrzewa je. Najlepiej takie, żeby było z
                    > kożuchem. Zobaczy Pan jak najpierw ten kożuch jest tylko np. 3 cm nad dnem
                    > garnka, a potem wraz ze wzrostem temperatury, ten kożuch się od dna oddala.
                    > Wykipiało Panu?

                    Nie.
                    Pije mleko sojowe.
                    Najczesciej z lodowki.
                    Choc ten kozuch na krowim pamietam z dziecinstwa.

                    P.S. Uwazaj z bialkiem z mleka Robert,bo ono potrafi sie odkladac i wtedy za
                    tydzien znowu....... o czym ja to pisalem?
                  • Gość: MACIEJ Re: Feezyczna niemozliwosc w RAJU Roberta IP: *.ny325.east.verizon.net 13.10.02, 02:19
                    Gość portalu: Robert napisał(a):

                    > Niczym Pan mnie nie zaskoczył. Wiedziałem, że nie zrozumie Pan tego, że żeby
                    > ten Pana rower ktoś kupił, to ten rower musi istnieć (albo musi być
                    > przynajmniej opcja na rower).

                    W dalszym ciagu wywazasz otwarte drzwi Robert.
                    Fakt ze rower zaistnieje,nie znaczy ze znajdzie nabywce.
                    Identycznie jest z akcjami na NYSE.
                    Jesli nie ma na nie popytu-Dow spada.
                    Jesli nie ma popytu na rower z twojej fabryczki-to ci on zardzewieje.

                    > Niepotrzebnie Pan używa pojęć, które z tymi
                    > zasadami nie mają nic wspólnego. Może Pan tysiąc razy wspomnieć o gospodarce
                    > planowej, a to i tak nie zmieni faktu, że ta prosta (choć dla Pana
                    > niezrozumiała)zasada nie ma nic wspólnego z gospodarką planową. Mogę Pana
                    > pocieszyć, mimo iż studiował Pan, jak Pan powiada ekonomię (oczywiście za
                    > socjalizmu), to i wielu studentów dzisiejszych niesocjalistycznych uczelni
                    nie
                    > rozumie tego.

                    Niemozliwosc zrozumienia wynika z braku sprawnosci umyslowej a czas i rodzaj
                    skonczonej uczelni jest drugorzedny.
                    Tak sie sklada,ze SGPiS byla i jest najlepsza uczelnia ekonomiczna w Polsce,a z
                    przedmiotow "socjalistycznych" przypominam sobie dwa(2) z okolo 30.
                    Ek pol socjalizmu i filozofia marksistowska,czy jak to sie nazywalo i kazdy byl
                    po jednym semestrze tylko.
                    Czyli ,kto byl otwarty ,ten sie nauczyl.

                    > Pytają np.: dlaczego Polacy zarabiają przeciętnie 5 razy mniej
                    > niż Niemcy. I dalej wywodzą, kubek w kubek jak Pan - gdyby im płacić 5 razy
                    > więcej to, 5 razy więcej by kupowali, a wtedy trzeba byłoby 5 razy więcej
                    > produkować, sprzedawać, świadczyć usług itd. No jednym słowem gospodarka
                    byłaby
                    > 5 razy "lepsza". minister fin. w Polsce Kołodko uważa mniej więcej to samo.

                    Znowu KLAMIESZ W ZYWE OCZY.
                    Mnie nigdy taka glopota,zaprezentowana powyzej przez ciebie nigdy by nawet do
                    glowy nie przyszla.
                    A ty nie dosc ze ja wymysliles,to jeszcze bezczelnie mnie przypisujesz.
                    Czas zebys zapamietal,ze zarobki musza byc skorelowane z wydajnoscia.
                    Cos ci sie za duzo bialka z mleka odklada na szarych.

                    > To
                    > jest dość typowe dla lewicy. Ponadto przy takich założeniach można nie
                    > tłumaczyć się z gnoju jaki zostawiło po sobie 50 lat socjalizmu.

                    To sie zgadza.
                    Lewica byla i jest przy wladzy.
                    Ja z nia walczylem i wyjechalem a ty jesli nawet na nich nie glosujesz ,to
                    idziesz z nimi nz uklady.

                    > > A bogaci sa dlatego ,ze sa madrzy.
                    > > A madrzy sa dlatego,ze mnie zaakceptowali i ja tu pasuje jak nigdzie indzi
                    > ej.
                    > > Ty tu tez byles,napatrzyles sie i wrociles tam gdzie jest twoje miejsce.
                    > > Tego tez nie mozesz pojac,ze nie jestes w Ameryce,bo tu nie pasujesz?
                    > > Tu trzeba sie na co dzien sprawdzac,a ty sie sprawdzasz w Polsce.
                    >
                    > Wiedziałem, że nie zrozumie Pan też tego prostego wywodu o tym, że kupuje się
                    > dlatego, że się jest bogatym, a nie staje się ktoś bogatym dlatego, że kupuje.
                    > Stąd ten Pański grtoteskowy wywód na temat mądrości Amerykanów. (Pan jakoś
                    > nigdy nie liznął logiki formalnej, prawda?) I tak miesza Pan cały czas skutki
                    z
                    > przyczynami. Przeprowadza Pan następujący wywód Amerykanie są bogaci
                    (skutek),
                    > bo są mądrzy (przyczyna). Są mądrzy (skutek) bo mnie zaakceptowali
                    (przyczyna).
                    > Gdyby Pan chociaż to odwrócił i napisał zaakceptwoali mnie (skutek) bo są
                    > mądrzy (przyczyna) i dalej są bogaci (skutek) bo są madrzy (przyczyna) dałoby
                    > się jeszcze tej kontrowersyjnej tezy bronić. Ale z Pańskiego wywodu wynika,
                    że
                    > dopiero Pański przyjazd i zaakceptowanie Pańskiej osoby stało się przyczyną
                    ich
                    > mądrości (przedtem musieli więc być głupi) i bogactwa.

                    Nawet w tak okrezny sposob potrafisz dojsc do prawdy.
                    Wlasnie dzieki temu ,ze mnie zaakceptowali sa madrzejsi o moja madrosc.
                    Mam biznes,zyje duzo powyzej sredniej amerykanskiej i w zwiazku z tym jestem
                    jednym z motorow napedowych tej gospodarki.
                    W przeciwienstwie do tych ,ktorych najlepsze lata przypadaly na
                    najwieksze "sukcesy" gospodarki socjalistycznej w Polsce,a teraz stac ich tylko
                    na to by przerabiali bulki na gaz w okolicznych parkach,tudziez karmili golebie.

                    > > Moj ty Boze Robert,ja nie decyduje o tym gdzie i kiedy Dow pojdzie.
                    > W świetle tego co Pan napisał, to obawiam się że to jednak Pan decyduje o
                    > ruchach na giełdzie NYSE
                    >
                    > > Problem polega na tym ,ze ty nie rozumiesz o czym ja pisze i Fizyk juz si
                    > e
                    > od
                    > > ciebie zdystansowal.
                    > > > Po prostu dobrze jest gdzieś osadzić fundamenty, im głębiej tym lepie
                    > j.
                    > > Ciagłe
                    > > > poszukiwanie dna, oporu, powoduje tylko, że całość się osuwa.
                    > > Gdyby to bylo takie proste jak tu piszesz,to byloby tylko jedno dno i bylo
                    > by
                    > > ono juz dawno osiagniete.
                    > > Zycie jest bardziej skomplikowane niz je postrzegasz Robert.
                    >
                    > No, byłoby jedno dno. Być może jednak zdystansowany Pan Fizyk wyjaśni to
                    Panu.
                    > Może na przykładzie np. zachowania się cieczy w danej temp. ciśnieniu itd.
                    Albo
                    > niech sobie pan nastawi mleko i podgrzewa je. Najlepiej takie, żeby było z
                    > kożuchem. Zobaczy Pan jak najpierw ten kożuch jest tylko np. 3 cm nad dnem
                    > garnka, a potem wraz ze wzrostem temperatury, ten kożuch się od dna oddala.
                    > Wykipiało Panu?

                    Nie.
                    Pije mleko sojowe.
                    Najczesciej z lodowki.
                    Choc ten kozuch na krowim pamietam z dziecinstwa.

                    P.S. Uwazaj z bialkiem z mleka Robert,bo ono potrafi sie odkladac i wtedy za
                    tydzien znowu....... o czym ja to pisalem?
                  • Gość: MACIEJ Re: Feezyczna niemozliwosc w RAJU Roberta IP: *.ny325.east.verizon.net 13.10.02, 02:21
                    Gość portalu: Robert napisał(a):

                    > Niczym Pan mnie nie zaskoczył. Wiedziałem, że nie zrozumie Pan tego, że żeby
                    > ten Pana rower ktoś kupił, to ten rower musi istnieć (albo musi być
                    > przynajmniej opcja na rower).

                    W dalszym ciagu wywazasz otwarte drzwi Robert.
                    Fakt ze rower zaistnieje,nie znaczy ze znajdzie nabywce.
                    Identycznie jest z akcjami na NYSE.
                    Jesli nie ma na nie popytu-Dow spada.
                    Jesli nie ma popytu na rower z twojej fabryczki-to ci on zardzewieje.

                    > Niepotrzebnie Pan używa pojęć, które z tymi
                    > zasadami nie mają nic wspólnego. Może Pan tysiąc razy wspomnieć o gospodarce
                    > planowej, a to i tak nie zmieni faktu, że ta prosta (choć dla Pana
                    > niezrozumiała)zasada nie ma nic wspólnego z gospodarką planową. Mogę Pana
                    > pocieszyć, mimo iż studiował Pan, jak Pan powiada ekonomię (oczywiście za
                    > socjalizmu), to i wielu studentów dzisiejszych niesocjalistycznych uczelni
                    nie
                    > rozumie tego.

                    Niemozliwosc zrozumienia wynika z braku sprawnosci umyslowej a czas i rodzaj
                    skonczonej uczelni jest drugorzedny.
                    Tak sie sklada,ze SGPiS byla i jest najlepsza uczelnia ekonomiczna w Polsce,a z
                    przedmiotow "socjalistycznych" przypominam sobie dwa(2) z okolo 30.
                    Ek pol socjalizmu i filozofia marksistowska,czy jak to sie nazywalo i kazdy byl
                    po jednym semestrze tylko.
                    Czyli ,kto byl otwarty ,ten sie nauczyl.

                    > Pytają np.: dlaczego Polacy zarabiają przeciętnie 5 razy mniej
                    > niż Niemcy. I dalej wywodzą, kubek w kubek jak Pan - gdyby im płacić 5 razy
                    > więcej to, 5 razy więcej by kupowali, a wtedy trzeba byłoby 5 razy więcej
                    > produkować, sprzedawać, świadczyć usług itd. No jednym słowem gospodarka
                    byłaby
                    > 5 razy "lepsza". minister fin. w Polsce Kołodko uważa mniej więcej to samo.

                    Znowu KLAMIESZ W ZYWE OCZY.
                    Mnie nigdy taka glopota,zaprezentowana powyzej przez ciebie nigdy by nawet do
                    glowy nie przyszla.
                    A ty nie dosc ze ja wymysliles,to jeszcze bezczelnie mnie przypisujesz.
                    Czas zebys zapamietal,ze zarobki musza byc skorelowane z wydajnoscia.
                    Cos ci sie za duzo bialka z mleka odklada na szarych.

                    > To
                    > jest dość typowe dla lewicy. Ponadto przy takich założeniach można nie
                    > tłumaczyć się z gnoju jaki zostawiło po sobie 50 lat socjalizmu.

                    To sie zgadza.
                    Lewica byla i jest przy wladzy.
                    Ja z nia walczylem i wyjechalem a ty jesli nawet na nich nie glosujesz ,to
                    idziesz z nimi nz uklady.

                    > > A bogaci sa dlatego ,ze sa madrzy.
                    > > A madrzy sa dlatego,ze mnie zaakceptowali i ja tu pasuje jak nigdzie indzi
                    > ej.
                    > > Ty tu tez byles,napatrzyles sie i wrociles tam gdzie jest twoje miejsce.
                    > > Tego tez nie mozesz pojac,ze nie jestes w Ameryce,bo tu nie pasujesz?
                    > > Tu trzeba sie na co dzien sprawdzac,a ty sie sprawdzasz w Polsce.
                    >
                    > Wiedziałem, że nie zrozumie Pan też tego prostego wywodu o tym, że kupuje się
                    > dlatego, że się jest bogatym, a nie staje się ktoś bogatym dlatego, że kupuje.
                    > Stąd ten Pański grtoteskowy wywód na temat mądrości Amerykanów. (Pan jakoś
                    > nigdy nie liznął logiki formalnej, prawda?) I tak miesza Pan cały czas skutki
                    z
                    > przyczynami. Przeprowadza Pan następujący wywód Amerykanie są bogaci
                    (skutek),
                    > bo są mądrzy (przyczyna). Są mądrzy (skutek) bo mnie zaakceptowali
                    (przyczyna).
                    > Gdyby Pan chociaż to odwrócił i napisał zaakceptwoali mnie (skutek) bo są
                    > mądrzy (przyczyna) i dalej są bogaci (skutek) bo są madrzy (przyczyna) dałoby
                    > się jeszcze tej kontrowersyjnej tezy bronić. Ale z Pańskiego wywodu wynika,
                    że
                    > dopiero Pański przyjazd i zaakceptowanie Pańskiej osoby stało się przyczyną
                    ich
                    > mądrości (przedtem musieli więc być głupi) i bogactwa.

                    Nawet w tak okrezny sposob potrafisz dojsc do prawdy.
                    Wlasnie dzieki temu ,ze mnie zaakceptowali sa madrzejsi o moja madrosc.
                    Mam biznes,zyje duzo powyzej sredniej amerykanskiej i w zwiazku z tym jestem
                    jednym z motorow napedowych tej gospodarki.
                    W przeciwienstwie do tych ,ktorych najlepsze lata przypadaly na
                    najwieksze "sukcesy" gospodarki socjalistycznej w Polsce,a teraz stac ich tylko
                    na to by przerabiali bulki na gaz w okolicznych parkach,tudziez karmili golebie.

                    > > Moj ty Boze Robert,ja nie decyduje o tym gdzie i kiedy Dow pojdzie.
                    > W świetle tego co Pan napisał, to obawiam się że to jednak Pan decyduje o
                    > ruchach na giełdzie NYSE
                    >
                    > > Problem polega na tym ,ze ty nie rozumiesz o czym ja pisze i Fizyk juz si
                    > e
                    > od
                    > > ciebie zdystansowal.
                    > > > Po prostu dobrze jest gdzieś osadzić fundamenty, im głębiej tym lepie
                    > j.
                    > > Ciagłe
                    > > > poszukiwanie dna, oporu, powoduje tylko, że całość się osuwa.
                    > > Gdyby to bylo takie proste jak tu piszesz,to byloby tylko jedno dno i bylo
                    > by
                    > > ono juz dawno osiagniete.
                    > > Zycie jest bardziej skomplikowane niz je postrzegasz Robert.
                    >
                    > No, byłoby jedno dno. Być może jednak zdystansowany Pan Fizyk wyjaśni to
                    Panu.
                    > Może na przykładzie np. zachowania się cieczy w danej temp. ciśnieniu itd.
                    Albo
                    > niech sobie pan nastawi mleko i podgrzewa je. Najlepiej takie, żeby było z
                    > kożuchem. Zobaczy Pan jak najpierw ten kożuch jest tylko np. 3 cm nad dnem
                    > garnka, a potem wraz ze wzrostem temperatury, ten kożuch się od dna oddala.
                    > Wykipiało Panu?

                    Nie.
                    Pije mleko sojowe.
                    Najczesciej z lodowki.
                    Choc ten kozuch na krowim pamietam z dziecinstwa.

                    P.S. Uwazaj z bialkiem z mleka Robert,bo ono potrafi sie odkladac i wtedy za
                    tydzien znowu....... o czym ja to pisalem?
                  • Gość: MACIEJ Re: Feezyczna niemozliwosc w RAJU Roberta IP: *.ny325.east.verizon.net 13.10.02, 02:22
                    Gość portalu: Robert napisał(a):

                    > Niczym Pan mnie nie zaskoczył. Wiedziałem, że nie zrozumie Pan tego, że żeby
                    > ten Pana rower ktoś kupił, to ten rower musi istnieć (albo musi być
                    > przynajmniej opcja na rower).

                    W dalszym ciagu wywazasz otwarte drzwi Robert.
                    Fakt ze rower zaistnieje,nie znaczy ze znajdzie nabywce.
                    Identycznie jest z akcjami na NYSE.
                    Jesli nie ma na nie popytu-Dow spada.
                    Jesli nie ma popytu na rower z twojej fabryczki-to ci on zardzewieje.

                    > Niepotrzebnie Pan używa pojęć, które z tymi
                    > zasadami nie mają nic wspólnego. Może Pan tysiąc razy wspomnieć o gospodarce
                    > planowej, a to i tak nie zmieni faktu, że ta prosta (choć dla Pana
                    > niezrozumiała)zasada nie ma nic wspólnego z gospodarką planową. Mogę Pana
                    > pocieszyć, mimo iż studiował Pan, jak Pan powiada ekonomię (oczywiście za
                    > socjalizmu), to i wielu studentów dzisiejszych niesocjalistycznych uczelni
                    nie
                    > rozumie tego.

                    Niemozliwosc zrozumienia wynika z braku sprawnosci umyslowej a czas i rodzaj
                    skonczonej uczelni jest drugorzedny.
                    Tak sie sklada,ze SGPiS byla i jest najlepsza uczelnia ekonomiczna w Polsce,a z
                    przedmiotow "socjalistycznych" przypominam sobie dwa(2) z okolo 30.
                    Ek pol socjalizmu i filozofia marksistowska,czy jak to sie nazywalo i kazdy byl
                    po jednym semestrze tylko.
                    Czyli ,kto byl otwarty ,ten sie nauczyl.

                    > Pytają np.: dlaczego Polacy zarabiają przeciętnie 5 razy mniej
                    > niż Niemcy. I dalej wywodzą, kubek w kubek jak Pan - gdyby im płacić 5 razy
                    > więcej to, 5 razy więcej by kupowali, a wtedy trzeba byłoby 5 razy więcej
                    > produkować, sprzedawać, świadczyć usług itd. No jednym słowem gospodarka
                    byłaby
                    > 5 razy "lepsza". minister fin. w Polsce Kołodko uważa mniej więcej to samo.

                    Znowu KLAMIESZ W ZYWE OCZY.
                    Mnie nigdy taka glopota,zaprezentowana powyzej przez ciebie nigdy by nawet do
                    glowy nie przyszla.
                    A ty nie dosc ze ja wymysliles,to jeszcze bezczelnie mnie przypisujesz.
                    Czas zebys zapamietal,ze zarobki musza byc skorelowane z wydajnoscia.
                    Cos ci sie za duzo bialka z mleka odklada na szarych.

                    > To
                    > jest dość typowe dla lewicy. Ponadto przy takich założeniach można nie
                    > tłumaczyć się z gnoju jaki zostawiło po sobie 50 lat socjalizmu.

                    To sie zgadza.
                    Lewica byla i jest przy wladzy.
                    Ja z nia walczylem i wyjechalem a ty jesli nawet na nich nie glosujesz ,to
                    idziesz z nimi nz uklady.

                    > > A bogaci sa dlatego ,ze sa madrzy.
                    > > A madrzy sa dlatego,ze mnie zaakceptowali i ja tu pasuje jak nigdzie indzi
                    > ej.
                    > > Ty tu tez byles,napatrzyles sie i wrociles tam gdzie jest twoje miejsce.
                    > > Tego tez nie mozesz pojac,ze nie jestes w Ameryce,bo tu nie pasujesz?
                    > > Tu trzeba sie na co dzien sprawdzac,a ty sie sprawdzasz w Polsce.
                    >
                    > Wiedziałem, że nie zrozumie Pan też tego prostego wywodu o tym, że kupuje się
                    > dlatego, że się jest bogatym, a nie staje się ktoś bogatym dlatego, że kupuje.
                    > Stąd ten Pański grtoteskowy wywód na temat mądrości Amerykanów. (Pan jakoś
                    > nigdy nie liznął logiki formalnej, prawda?) I tak miesza Pan cały czas skutki
                    z
                    > przyczynami. Przeprowadza Pan następujący wywód Amerykanie są bogaci
                    (skutek),
                    > bo są mądrzy (przyczyna). Są mądrzy (skutek) bo mnie zaakceptowali
                    (przyczyna).
                    > Gdyby Pan chociaż to odwrócił i napisał zaakceptwoali mnie (skutek) bo są
                    > mądrzy (przyczyna) i dalej są bogaci (skutek) bo są madrzy (przyczyna) dałoby
                    > się jeszcze tej kontrowersyjnej tezy bronić. Ale z Pańskiego wywodu wynika,
                    że
                    > dopiero Pański przyjazd i zaakceptowanie Pańskiej osoby stało się przyczyną
                    ich
                    > mądrości (przedtem musieli więc być głupi) i bogactwa.

                    Nawet w tak okrezny sposob potrafisz dojsc do prawdy.
                    Wlasnie dzieki temu ,ze mnie zaakceptowali sa madrzejsi o moja madrosc.
                    Mam biznes,zyje duzo powyzej sredniej amerykanskiej i w zwiazku z tym jestem
                    jednym z motorow napedowych tej gospodarki.
                    W przeciwienstwie do tych ,ktorych najlepsze lata przypadaly na
                    najwieksze "sukcesy" gospodarki socjalistycznej w Polsce,a teraz stac ich tylko
                    na to by przerabiali bulki na gaz w okolicznych parkach,tudziez karmili golebie.

                    > > Moj ty Boze Robert,ja nie decyduje o tym gdzie i kiedy Dow pojdzie.
                    > W świetle tego co Pan napisał, to obawiam się że to jednak Pan decyduje o
                    > ruchach na giełdzie NYSE
                    >
                    > > Problem polega na tym ,ze ty nie rozumiesz o czym ja pisze i Fizyk juz si
                    > e
                    > od
                    > > ciebie zdystansowal.
                    > > > Po prostu dobrze jest gdzieś osadzić fundamenty, im głębiej tym lepie
                    > j.
                    > > Ciagłe
                    > > > poszukiwanie dna, oporu, powoduje tylko, że całość się osuwa.
                    > > Gdyby to bylo takie proste jak tu piszesz,to byloby tylko jedno dno i bylo
                    > by
                    > > ono juz dawno osiagniete.
                    > > Zycie jest bardziej skomplikowane niz je postrzegasz Robert.
                    >
                    > No, byłoby jedno dno. Być może jednak zdystansowany Pan Fizyk wyjaśni to
                    Panu.
                    > Może na przykładzie np. zachowania się cieczy w danej temp. ciśnieniu itd.
                    Albo
                    > niech sobie pan nastawi mleko i podgrzewa je. Najlepiej takie, żeby było z
                    > kożuchem. Zobaczy Pan jak najpierw ten kożuch jest tylko np. 3 cm nad dnem
                    > garnka, a potem wraz ze wzrostem temperatury, ten kożuch się od dna oddala.
                    > Wykipiało Panu?

                    Nie.
                    Pije mleko sojowe.
                    Najczesciej z lodowki.
                    Choc ten kozuch na krowim pamietam z dziecinstwa.

                    P.S. Uwazaj z bialkiem z mleka Robert,bo ono potrafi sie odkladac i wtedy za
                    tydzien znowu....... o czym ja to pisalem?
                  • Gość: MACIEJ Re: Feezyczna niemozliwosc w RAJU Roberta IP: *.ny325.east.verizon.net 13.10.02, 02:40
                    Gość portalu: Robert napisał(a):

                    > Niczym Pan mnie nie zaskoczył. Wiedziałem, że nie zrozumie Pan tego, że żeby
                    > ten Pana rower ktoś kupił, to ten rower musi istnieć (albo musi być
                    > przynajmniej opcja na rower).

                    W dalszym ciagu wywazasz otwarte drzwi Robert.
                    Fakt ze rower zaistnieje,nie znaczy ze znajdzie nabywce.
                    Identycznie jest z akcjami na NYSE.
                    Jesli nie ma na nie popytu-Dow spada.
                    Jesli nie ma popytu na rower z twojej fabryczki-to ci on zardzewieje.

                    > Niepotrzebnie Pan używa pojęć, które z tymi
                    > zasadami nie mają nic wspólnego. Może Pan tysiąc razy wspomnieć o gospodarce
                    > planowej, a to i tak nie zmieni faktu, że ta prosta (choć dla Pana
                    > niezrozumiała)zasada nie ma nic wspólnego z gospodarką planową. Mogę Pana
                    > pocieszyć, mimo iż studiował Pan, jak Pan powiada ekonomię (oczywiście za
                    > socjalizmu), to i wielu studentów dzisiejszych niesocjalistycznych uczelni
                    nie
                    > rozumie tego.

                    Niemozliwosc zrozumienia wynika z braku sprawnosci umyslowej a czas i rodzaj
                    skonczonej uczelni jest drugorzedny.
                    Tak sie sklada,ze SGPiS byla i jest najlepsza uczelnia ekonomiczna w Polsce,a z
                    przedmiotow "socjalistycznych" przypominam sobie dwa(2) z okolo 30.
                    Ek pol socjalizmu i filozofia marksistowska,czy jak to sie nazywalo i kazdy byl
                    po jednym semestrze tylko.
                    Czyli ,kto byl otwarty ,ten sie nauczyl.

                    > Pytają np.: dlaczego Polacy zarabiają przeciętnie 5 razy mniej
                    > niż Niemcy. I dalej wywodzą, kubek w kubek jak Pan - gdyby im płacić 5 razy
                    > więcej to, 5 razy więcej by kupowali, a wtedy trzeba byłoby 5 razy więcej
                    > produkować, sprzedawać, świadczyć usług itd. No jednym słowem gospodarka
                    byłaby
                    > 5 razy "lepsza". minister fin. w Polsce Kołodko uważa mniej więcej to samo.

                    Znowu KLAMIESZ W ZYWE OCZY.
                    Mnie nigdy taka glopota,zaprezentowana powyzej przez ciebie nigdy by nawet do
                    glowy nie przyszla.
                    A ty nie dosc ze ja wymysliles,to jeszcze bezczelnie mnie przypisujesz.
                    Czas zebys zapamietal,ze zarobki musza byc skorelowane z wydajnoscia.
                    Cos ci sie za duzo bialka z mleka odklada na szarych.

                    > To
                    > jest dość typowe dla lewicy. Ponadto przy takich założeniach można nie
                    > tłumaczyć się z gnoju jaki zostawiło po sobie 50 lat socjalizmu.

                    To sie zgadza.
                    Lewica byla i jest przy wladzy.
                    Ja z nia walczylem i wyjechalem a ty jesli nawet na nich nie glosujesz ,to
                    idziesz z nimi nz uklady.

                    > > A bogaci sa dlatego ,ze sa madrzy.
                    > > A madrzy sa dlatego,ze mnie zaakceptowali i ja tu pasuje jak nigdzie indzi
                    > ej.
                    > > Ty tu tez byles,napatrzyles sie i wrociles tam gdzie jest twoje miejsce.
                    > > Tego tez nie mozesz pojac,ze nie jestes w Ameryce,bo tu nie pasujesz?
                    > > Tu trzeba sie na co dzien sprawdzac,a ty sie sprawdzasz w Polsce.
                    >
                    > Wiedziałem, że nie zrozumie Pan też tego prostego wywodu o tym, że kupuje się
                    > dlatego, że się jest bogatym, a nie staje się ktoś bogatym dlatego, że kupuje.
                    > Stąd ten Pański grtoteskowy wywód na temat mądrości Amerykanów. (Pan jakoś
                    > nigdy nie liznął logiki formalnej, prawda?) I tak miesza Pan cały czas skutki
                    z
                    > przyczynami. Przeprowadza Pan następujący wywód Amerykanie są bogaci
                    (skutek),
                    > bo są mądrzy (przyczyna). Są mądrzy (skutek) bo mnie zaakceptowali
                    (przyczyna).
                    > Gdyby Pan chociaż to odwrócił i napisał zaakceptwoali mnie (skutek) bo są
                    > mądrzy (przyczyna) i dalej są bogaci (skutek) bo są madrzy (przyczyna) dałoby
                    > się jeszcze tej kontrowersyjnej tezy bronić. Ale z Pańskiego wywodu wynika,
                    że
                    > dopiero Pański przyjazd i zaakceptowanie Pańskiej osoby stało się przyczyną
                    ich
                    > mądrości (przedtem musieli więc być głupi) i bogactwa.

                    Nawet w tak okrezny sposob potrafisz dojsc do prawdy.
                    Wlasnie dzieki temu ,ze mnie zaakceptowali sa madrzejsi o moja madrosc.
                    Mam biznes,zyje duzo powyzej sredniej amerykanskiej i w zwiazku z tym jestem
                    jednym z motorow napedowych tej gospodarki.
                    W przeciwienstwie do tych ,ktorych najlepsze lata przypadaly na
                    najwieksze "sukcesy" gospodarki socjalistycznej w Polsce,a teraz stac ich tylko
                    na to by przerabiali bulki na gaz w okolicznych parkach,tudziez karmili golebie.

                    > > Moj ty Boze Robert,ja nie decyduje o tym gdzie i kiedy Dow pojdzie.
                    > W świetle tego co Pan napisał, to obawiam się że to jednak Pan decyduje o
                    > ruchach na giełdzie NYSE
                    >
                    > > Problem polega na tym ,ze ty nie rozumiesz o czym ja pisze i Fizyk juz si
                    > e
                    > od
                    > > ciebie zdystansowal.
                    > > > Po prostu dobrze jest gdzieś osadzić fundamenty, im głębiej tym lepie
                    > j.
                    > > Ciagłe
                    > > > poszukiwanie dna, oporu, powoduje tylko, że całość się osuwa.
                    > > Gdyby to bylo takie proste jak tu piszesz,to byloby tylko jedno dno i bylo
                    > by
                    > > ono juz dawno osiagniete.
                    > > Zycie jest bardziej skomplikowane niz je postrzegasz Robert.
                    >
                    > No, byłoby jedno dno. Być może jednak zdystansowany Pan Fizyk wyjaśni to
                    Panu.
                    > Może na przykładzie np. zachowania się cieczy w danej temp. ciśnieniu itd.
                    Albo
                    > niech sobie pan nastawi mleko i podgrzewa je. Najlepiej takie, żeby było z
                    > kożuchem. Zobaczy Pan jak najpierw ten kożuch jest tylko np. 3 cm nad dnem
                    > garnka, a potem wraz ze wzrostem temperatury, ten kożuch się od dna oddala.
                    > Wykipiało Panu?

                    Nie.
                    Pije mleko sojowe.
                    Najczesciej z lodowki.
                    Choc ten kozuch na krowim pamietam z dziecinstwa.

                    P.S. Uwazaj z bialkiem z mleka Robert,bo ono potrafi sie odkladac i wtedy za
                    tydzien znowu....... o czym ja to pisalem?
                  • Gość: MACIEJ Re: Feezyczna niemozliwosc w RAJU Roberta IP: *.ny325.east.verizon.net 13.10.02, 02:40
                    Gość portalu: Robert napisał(a):

                    > Niczym Pan mnie nie zaskoczył. Wiedziałem, że nie zrozumie Pan tego, że żeby
                    > ten Pana rower ktoś kupił, to ten rower musi istnieć (albo musi być
                    > przynajmniej opcja na rower).

                    W dalszym ciagu wywazasz otwarte drzwi Robert.
                    Fakt ze rower zaistnieje,nie znaczy ze znajdzie nabywce.
                    Identycznie jest z akcjami na NYSE.
                    Jesli nie ma na nie popytu-Dow spada.
                    Jesli nie ma popytu na rower z twojej fabryczki-to ci on zardzewieje.

                    > Niepotrzebnie Pan używa pojęć, które z tymi
                    > zasadami nie mają nic wspólnego. Może Pan tysiąc razy wspomnieć o gospodarce
                    > planowej, a to i tak nie zmieni faktu, że ta prosta (choć dla Pana
                    > niezrozumiała)zasada nie ma nic wspólnego z gospodarką planową. Mogę Pana
                    > pocieszyć, mimo iż studiował Pan, jak Pan powiada ekonomię (oczywiście za
                    > socjalizmu), to i wielu studentów dzisiejszych niesocjalistycznych uczelni
                    nie
                    > rozumie tego.

                    Niemozliwosc zrozumienia wynika z braku sprawnosci umyslowej a czas i rodzaj
                    skonczonej uczelni jest drugorzedny.
                    Tak sie sklada,ze SGPiS byla i jest najlepsza uczelnia ekonomiczna w Polsce,a z
                    przedmiotow "socjalistycznych" przypominam sobie dwa(2) z okolo 30.
                    Ek pol socjalizmu i filozofia marksistowska,czy jak to sie nazywalo i kazdy byl
                    po jednym semestrze tylko.
                    Czyli ,kto byl otwarty ,ten sie nauczyl.

                    > Pytają np.: dlaczego Polacy zarabiają przeciętnie 5 razy mniej
                    > niż Niemcy. I dalej wywodzą, kubek w kubek jak Pan - gdyby im płacić 5 razy
                    > więcej to, 5 razy więcej by kupowali, a wtedy trzeba byłoby 5 razy więcej
                    > produkować, sprzedawać, świadczyć usług itd. No jednym słowem gospodarka
                    byłaby
                    > 5 razy "lepsza". minister fin. w Polsce Kołodko uważa mniej więcej to samo.

                    Znowu KLAMIESZ W ZYWE OCZY.
                    Mnie nigdy taka glopota,zaprezentowana powyzej przez ciebie nigdy by nawet do
                    glowy nie przyszla.
                    A ty nie dosc ze ja wymysliles,to jeszcze bezczelnie mnie przypisujesz.
                    Czas zebys zapamietal,ze zarobki musza byc skorelowane z wydajnoscia.
                    Cos ci sie za duzo bialka z mleka odklada na szarych.

                    > To
                    > jest dość typowe dla lewicy. Ponadto przy takich założeniach można nie
                    > tłumaczyć się z gnoju jaki zostawiło po sobie 50 lat socjalizmu.

                    To sie zgadza.
                    Lewica byla i jest przy wladzy.
                    Ja z nia walczylem i wyjechalem a ty jesli nawet na nich nie glosujesz ,to
                    idziesz z nimi nz uklady.

                    > > A bogaci sa dlatego ,ze sa madrzy.
                    > > A madrzy sa dlatego,ze mnie zaakceptowali i ja tu pasuje jak nigdzie indzi
                    > ej.
                    > > Ty tu tez byles,napatrzyles sie i wrociles tam gdzie jest twoje miejsce.
                    > > Tego tez nie mozesz pojac,ze nie jestes w Ameryce,bo tu nie pasujesz?
                    > > Tu trzeba sie na co dzien sprawdzac,a ty sie sprawdzasz w Polsce.
                    >
                    > Wiedziałem, że nie zrozumie Pan też tego prostego wywodu o tym, że kupuje się
                    > dlatego, że się jest bogatym, a nie staje się ktoś bogatym dlatego, że kupuje.
                    > Stąd ten Pański grtoteskowy wywód na temat mądrości Amerykanów. (Pan jakoś
                    > nigdy nie liznął logiki formalnej, prawda?) I tak miesza Pan cały czas skutki
                    z
                    > przyczynami. Przeprowadza Pan następujący wywód Amerykanie są bogaci
                    (skutek),
                    > bo są mądrzy (przyczyna). Są mądrzy (skutek) bo mnie zaakceptowali
                    (przyczyna).
                    > Gdyby Pan chociaż to odwrócił i napisał zaakceptwoali mnie (skutek) bo są
                    > mądrzy (przyczyna) i dalej są bogaci (skutek) bo są madrzy (przyczyna) dałoby
                    > się jeszcze tej kontrowersyjnej tezy bronić. Ale z Pańskiego wywodu wynika,
                    że
                    > dopiero Pański przyjazd i zaakceptowanie Pańskiej osoby stało się przyczyną
                    ich
                    > mądrości (przedtem musieli więc być głupi) i bogactwa.

                    Nawet w tak okrezny sposob potrafisz dojsc do prawdy.
                    Wlasnie dzieki temu ,ze mnie zaakceptowali sa madrzejsi o moja madrosc.
                    Mam biznes,zyje duzo powyzej sredniej amerykanskiej i w zwiazku z tym jestem
                    jednym z motorow napedowych tej gospodarki.
                    W przeciwienstwie do tych ,ktorych najlepsze lata przypadaly na
                    najwieksze "sukcesy" gospodarki socjalistycznej w Polsce,a teraz stac ich tylko
                    na to by przerabiali bulki na gaz w okolicznych parkach,tudziez karmili golebie.

                    > > Moj ty Boze Robert,ja nie decyduje o tym gdzie i kiedy Dow pojdzie.
                    > W świetle tego co Pan napisał, to obawiam się że to jednak Pan decyduje o
                    > ruchach na giełdzie NYSE
                    >
                    > > Problem polega na tym ,ze ty nie rozumiesz o czym ja pisze i Fizyk juz si
                    > e
                    > od
                    > > ciebie zdystansowal.
                    > > > Po prostu dobrze jest gdzieś osadzić fundamenty, im głębiej tym lepie
                    > j.
                    > > Ciagłe
                    > > > poszukiwanie dna, oporu, powoduje tylko, że całość się osuwa.
                    > > Gdyby to bylo takie proste jak tu piszesz,to byloby tylko jedno dno i bylo
                    > by
                    > > ono juz dawno osiagniete.
                    > > Zycie jest bardziej skomplikowane niz je postrzegasz Robert.
                    >
                    > No, byłoby jedno dno. Być może jednak zdystansowany Pan Fizyk wyjaśni to
                    Panu.
                    > Może na przykładzie np. zachowania się cieczy w danej temp. ciśnieniu itd.
                    Albo
                    > niech sobie pan nastawi mleko i podgrzewa je. Najlepiej takie, żeby było z
                    > kożuchem. Zobaczy Pan jak najpierw ten kożuch jest tylko np. 3 cm nad dnem
                    > garnka, a potem wraz ze wzrostem temperatury, ten kożuch się od dna oddala.
                    > Wykipiało Panu?

                    Nie.
                    Pije mleko sojowe.
                    Najczesciej z lodowki.
                    Choc ten kozuch na krowim pamietam z dziecinstwa.

                    P.S. Uwazaj z bialkiem z mleka Robert,bo ono potrafi sie odkladac i wtedy za
                    tydzien znowu....... o czym ja to pisalem?
                  • Gość: MACIEJ Re: Feezyczna niemozliwosc w RAJU Roberta IP: *.ny325.east.verizon.net 13.10.02, 02:41
                    Gość portalu: Robert napisał(a):

                    > Niczym Pan mnie nie zaskoczył. Wiedziałem, że nie zrozumie Pan tego, że żeby
                    > ten Pana rower ktoś kupił, to ten rower musi istnieć (albo musi być
                    > przynajmniej opcja na rower).

                    W dalszym ciagu wywazasz otwarte drzwi Robert.
                    Fakt ze rower zaistnieje,nie znaczy ze znajdzie nabywce.
                    Identycznie jest z akcjami na NYSE.
                    Jesli nie ma na nie popytu-Dow spada.
                    Jesli nie ma popytu na rower z twojej fabryczki-to ci on zardzewieje.

                    > Niepotrzebnie Pan używa pojęć, które z tymi
                    > zasadami nie mają nic wspólnego. Może Pan tysiąc razy wspomnieć o gospodarce
                    > planowej, a to i tak nie zmieni faktu, że ta prosta (choć dla Pana
                    > niezrozumiała)zasada nie ma nic wspólnego z gospodarką planową. Mogę Pana
                    > pocieszyć, mimo iż studiował Pan, jak Pan powiada ekonomię (oczywiście za
                    > socjalizmu), to i wielu studentów dzisiejszych niesocjalistycznych uczelni
                    nie
                    > rozumie tego.

                    Niemozliwosc zrozumienia wynika z braku sprawnosci umyslowej a czas i rodzaj
                    skonczonej uczelni jest drugorzedny.
                    Tak sie sklada,ze SGPiS byla i jest najlepsza uczelnia ekonomiczna w Polsce,a z
                    przedmiotow "socjalistycznych" przypominam sobie dwa(2) z okolo 30.
                    Ek pol socjalizmu i filozofia marksistowska,czy jak to sie nazywalo i kazdy byl
                    po jednym semestrze tylko.
                    Czyli ,kto byl otwarty ,ten sie nauczyl.

                    > Pytają np.: dlaczego Polacy zarabiają przeciętnie 5 razy mniej
                    > niż Niemcy. I dalej wywodzą, kubek w kubek jak Pan - gdyby im płacić 5 razy
                    > więcej to, 5 razy więcej by kupowali, a wtedy trzeba byłoby 5 razy więcej
                    > produkować, sprzedawać, świadczyć usług itd. No jednym słowem gospodarka
                    byłaby
                    > 5 razy "lepsza". minister fin. w Polsce Kołodko uważa mniej więcej to samo.

                    Znowu KLAMIESZ W ZYWE OCZY.
                    Mnie nigdy taka glopota,zaprezentowana powyzej przez ciebie nigdy by nawet do
                    glowy nie przyszla.
                    A ty nie dosc ze ja wymysliles,to jeszcze bezczelnie mnie przypisujesz.
                    Czas zebys zapamietal,ze zarobki musza byc skorelowane z wydajnoscia.
                    Cos ci sie za duzo bialka z mleka odklada na szarych.

                    > To
                    > jest dość typowe dla lewicy. Ponadto przy takich założeniach można nie
                    > tłumaczyć się z gnoju jaki zostawiło po sobie 50 lat socjalizmu.

                    To sie zgadza.
                    Lewica byla i jest przy wladzy.
                    Ja z nia walczylem i wyjechalem a ty jesli nawet na nich nie glosujesz ,to
                    idziesz z nimi nz uklady.

                    > > A bogaci sa dlatego ,ze sa madrzy.
                    > > A madrzy sa dlatego,ze mnie zaakceptowali i ja tu pasuje jak nigdzie indzi
                    > ej.
                    > > Ty tu tez byles,napatrzyles sie i wrociles tam gdzie jest twoje miejsce.
                    > > Tego tez nie mozesz pojac,ze nie jestes w Ameryce,bo tu nie pasujesz?
                    > > Tu trzeba sie na co dzien sprawdzac,a ty sie sprawdzasz w Polsce.
                    >
                    > Wiedziałem, że nie zrozumie Pan też tego prostego wywodu o tym, że kupuje się
                    > dlatego, że się jest bogatym, a nie staje się ktoś bogatym dlatego, że kupuje.
                    > Stąd ten Pański grtoteskowy wywód na temat mądrości Amerykanów. (Pan jakoś
                    > nigdy nie liznął logiki formalnej, prawda?) I tak miesza Pan cały czas skutki
                    z
                    > przyczynami. Przeprowadza Pan następujący wywód Amerykanie są bogaci
                    (skutek),
                    > bo są mądrzy (przyczyna). Są mądrzy (skutek) bo mnie zaakceptowali
                    (przyczyna).
                    > Gdyby Pan chociaż to odwrócił i napisał zaakceptwoali mnie (skutek) bo są
                    > mądrzy (przyczyna) i dalej są bogaci (skutek) bo są madrzy (przyczyna) dałoby
                    > się jeszcze tej kontrowersyjnej tezy bronić. Ale z Pańskiego wywodu wynika,
                    że
                    > dopiero Pański przyjazd i zaakceptowanie Pańskiej osoby stało się przyczyną
                    ich
                    > mądrości (przedtem musieli więc być głupi) i bogactwa.

                    Nawet w tak okrezny sposob potrafisz dojsc do prawdy.
                    Wlasnie dzieki temu ,ze mnie zaakceptowali sa madrzejsi o moja madrosc.
                    Mam biznes,zyje duzo powyzej sredniej amerykanskiej i w zwiazku z tym jestem
                    jednym z motorow napedowych tej gospodarki.
                    W przeciwienstwie do tych ,ktorych najlepsze lata przypadaly na
                    najwieksze "sukcesy" gospodarki socjalistycznej w Polsce,a teraz stac ich tylko
                    na to by przerabiali bulki na gaz w okolicznych parkach,tudziez karmili golebie.

                    > > Moj ty Boze Robert,ja nie decyduje o tym gdzie i kiedy Dow pojdzie.
                    > W świetle tego co Pan napisał, to obawiam się że to jednak Pan decyduje o
                    > ruchach na giełdzie NYSE
                    >
                    > > Problem polega na tym ,ze ty nie rozumiesz o czym ja pisze i Fizyk juz si
                    > e
                    > od
                    > > ciebie zdystansowal.
                    > > > Po prostu dobrze jest gdzieś osadzić fundamenty, im głębiej tym lepie
                    > j.
                    > > Ciagłe
                    > > > poszukiwanie dna, oporu, powoduje tylko, że całość się osuwa.
                    > > Gdyby to bylo takie proste jak tu piszesz,to byloby tylko jedno dno i bylo
                    > by
                    > > ono juz dawno osiagniete.
                    > > Zycie jest bardziej skomplikowane niz je postrzegasz Robert.
                    >
                    > No, byłoby jedno dno. Być może jednak zdystansowany Pan Fizyk wyjaśni to
                    Panu.
                    > Może na przykładzie np. zachowania się cieczy w danej temp. ciśnieniu itd.
                    Albo
                    > niech sobie pan nastawi mleko i podgrzewa je. Najlepiej takie, żeby było z
                    > kożuchem. Zobaczy Pan jak najpierw ten kożuch jest tylko np. 3 cm nad dnem
                    > garnka, a potem wraz ze wzrostem temperatury, ten kożuch się od dna oddala.
                    > Wykipiało Panu?

                    Nie.
                    Pije mleko sojowe.
                    Najczesciej z lodowki.
                    Choc ten kozuch na krowim pamietam z dziecinstwa.

                    P.S. Uwazaj z bialkiem z mleka Robert,bo ono potrafi sie odkladac i wtedy za
                    tydzien znowu....... o czym ja to pisalem?
                    • Gość: MACIEJ HOW DOWN DOW NOW ? IP: *.ny325.east.verizon.net 15.10.02, 04:31
                      Nikkei spadl 90pkt a Dow wzrosl 27pkt .
                      A jak sobie przypominam ,to wszystko mialo isc zgodnie z calkiem innym
                      scenariuszem.
                      Scenariusz byl prosty jak sik przedszkolaka.
                      Jesli Nikkei spadl z 36 tys na 8,600 tzn ponizej 1/4 swojej wartosci,
                      a Dax z 8,000 na 2,700 czyli do 1/3 swojej wartosci czyli jak wyliczyli
                      naukowcy od zastosowania geometrii i artmetyki w ekonomii DOW z 11,500 musi
                      zejsc do conajmniej 4,000.
                      Juz od pierwszych porownan gospodarki japonskiej do amerykanskiej turlalem sie
                      ze smiechu,tak jakby autorzy nie widzieli duzego podobienstwa Japonii 1992 do
                      Niemiec 2002.
                      To tez im wybaczylem.
                      I wszyscy w napieciu w dalszym ciagu czekacie na przebijanie kolejnych granic
                      7 tys 6 tys a Lechu 5 tys przez Dow?
                      • Gość: A Re: HOW DOWN DOW NOW ? IP: *.dialup.optusnet.com.au 15.10.02, 12:19
                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                        > Nikkei spadl 90pkt a Dow wzrosl 27pkt .
                        > A jak sobie przypominam ,to wszystko mialo isc zgodnie z calkiem innym
                        > scenariuszem.
                        > Scenariusz byl prosty jak sik przedszkolaka.
                        > Jesli Nikkei spadl z 36 tys na 8,600 tzn ponizej 1/4 swojej wartosci,
                        > a Dax z 8,000 na 2,700 czyli do 1/3 swojej wartosci czyli jak wyliczyli
                        > naukowcy od zastosowania geometrii i artmetyki w ekonomii DOW z 11,500 musi
                        > zejsc do conajmniej 4,000.
                        > Juz od pierwszych porownan gospodarki japonskiej do amerykanskiej turlalem
                        sie
                        > ze smiechu,tak jakby autorzy nie widzieli duzego podobienstwa Japonii 1992 do
                        > Niemiec 2002.
                        > To tez im wybaczylem.
                        > I wszyscy w napieciu w dalszym ciagu czekacie na przebijanie kolejnych granic
                        > 7 tys 6 tys a Lechu 5 tys przez Dow?


                        To sa zabawy w kreski, w ktore mozna wierzyc lub nie. Dla mnie pozostaje
                        faktem, ze przecietna dochodowosc z akcji w USA jest bardzo mala. Aby ja
                        podwyzszyc nie wystarczy poczekac az sie poprawi, bo to czekania jest poza
                        perspektywa czasowa wielu obecnych i przyszlych klientow.

                        Obecna sytuacja w tym wzgledzie zdecydowanie nie zacheci inwestorow
                        zagranicznych do powrotu na rynek equities, bo nie ma do czego. Papier musi
                        byc "wartosciowy" a nie tylko papierowy.

                        Czyzby wiec rozwiazaniem byla nowa spiralka cen w gore, a wiec nowa piramidka?

                        Jakie widzisz rozwiazanie realne ?

                        Pozdrowienia
                        A
      • feezyk Wytchnienie dla byczat 15.10.02, 11:51
        Nie moge wyjsc z podziwu dla
        BUFFETa. Pisze spadki - sa spadki.
        Pisze wzrosty - sa wzrosty, nawet swiece
        japonskie mozna bylo wczoraj poogladac,
        jak zywe w intra-day.

        Zupelnie inaczej niz niektorzy:
        sa wzrosty - pisza wzrosty -
        pisza wzrosty - sa spadki - sa spadki -
        nic nie pisza...

        A teraz puenta - wiarygodny BUFFET pisze o
        rzezi byczat niedlugo. Pazdziernik chyba
        jakos przetrwaja, te 7 tygodni spadkow
        musialo sie skonczyc krachem lub mini-hossa.
        Nerwy sobie juz ukoili po pelnych rezygnacji
        zapewnieniach, ze jak bedzie wojna, to bedzie
        6000, wiec byc moze, bede musial poczekac na
        moje 6000 do przyszlego roku. Dane makro
        sa co prawda niezupelnie dobre, ale
        psychologia na gieldzie jest tez bardzo wazna,
        wiec to moze jeszcze potrwac.

        Moim zdaniem 7200 to nie bylo dno.
        Yet to come.

        Pozdrawiam
        F.

        • Gość: BUFFET Tratowanie miśków lub + 5 do +7% na dzień...... IP: *.cidernet.pl 15.10.02, 18:00
          Wygląda na to, ze obecne wzrosty zostały wywołane przez fund. inwestycyjne, gł.
          amerykańskie, by mieć "windows dressing", czyli poprawę wyników na koniec roku
          rozliczeniowego ( w USA kończy się on dla mutuals 31.10.2002) im wyżej
          podciągną, tym lepiej, więc nawet nie patrzą na takie drobiazgi jak chwilowe,
          krotkoterminowe wykupienie rynku, widoczne na oscylatorach.
          Metodą na uzyskanie tak gigantycznych wzrostów jest tzw,. "narrow gorge" -
          mnóstwo inwestorów siedzi na krótkich pozycjach i muszą odkupić akcje, żeby
          oddać niegdyś pozyczone i sprzedane na krótko. Więc mutuals już na początku
          sesji ustawiają wysoko start broniąc przed spadkami w pierwszej godzinie
          handlu. Przerażone niedźwiedzie ("krótcy") kupują jak oszalałe, żeby ratować
          zyski, same podnosząc notowania, wtedy mutuals oddają im własne akcje, ale tak,
          by nie zatrzymać ruchu w górę;gdy ruch słabnie, mutuals podbijają znów ceny
          niewielkim zastrzykiem gotówki, pomagają im w tym byki (grający na długich
          pozycjach) wietrzący szybki krótkoterminowy zysk i dodatkowo wzmacniający
          popyt, pochodzący przede wszystkim od tratujących się w walce o akcje miśków. W
          ten sposób mutuals mogą dystrybuować na wzrostach, nie niszcząc rynku, i
          uzyskując zarazem jak najwyższą cenę akcji w swoich prtfelach na 31.10.

          A w listopadzie można będzie wysłać uspokajającą informację klientom, że na
          koniec roku udało się nam wskutek genialnego zarządzania zmniejszyć straty
          kwartalne z - 35% do tylko -21%, jeśli nie wypłacą państwo swoich pieniędzy od
          nas (błagamy nie róbcie tego, bo stracimy pracę!!!)to w przyszłym roku wszystko
          Wam odrobimy, oczywiście musi nadejść w końcu "Second half recovery" o którym
          tyle mówią w CNBC i piszą w gazetach, a wtedy, to my dla Was zarobimy
          fortunę!!!!(Tylko broń Boże nie likwidujcie naszych jednostek!!!!!)

          Jeśli ktoś uważa, że wzrost oparty na "narrow gorge" to jest nowa hossa, to
          jego sprawa....żeby była hossa potrzebny jest okres ....nuuudy i marazmu, a nie
          hurraoptymizmu!!!
          W okresie takiego powolnego obsuwania się indeksów o ułamki procenta wielcy
          akumulują, a zniecierpliwieni brakiem wzrostów sprzedają. Taki trend boczny
          potrafi trwać miesiącami po długich spadkach, ale gdy już się wybije w górę, to
          ciągnie długo i stabilnie, dając prawdziwe, duże zyski.
          To co mamy obecnie, jest jak słomiany ogień, pali się szybko i ładnie, jest
          jasno wokół, ale na jak długo????
          Tratowanie niedźwiedzi to stały element bessy, który jeszcze nie raz zobaczymy.

          Nie dajcie się zrobić na +5% w jeden dzień - to jest efektowne, ale wbrew
          pozorom to jest dystrybucja, a nie akumulacja!!!!!!
          • Gość: deLUC Re: No no - opis sesji gieldowej... IP: *.braniewo.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 18:29
            z takim nerwem jak w powiesci sensacyjnej.

            Pozdr.
            deLUC

          • Gość: MACIEJ Re: Tratowanie miśków lub + 5 do +7% na dzień.... IP: *.ny325.east.verizon.net 15.10.02, 18:34
            Gość portalu: BUFFET napisał(a):

            > Wygląda na to, ze obecne wzrosty zostały wywołane przez fund. inwestycyjne,
            gł.
            >
            > amerykańskie, by mieć "windows dressing", czyli poprawę wyników na koniec
            roku
            > rozliczeniowego ( w USA kończy się on dla mutuals 31.10.2002) im wyżej
            > podciągną, tym lepiej, więc nawet nie patrzą na takie drobiazgi jak chwilowe,
            > krotkoterminowe wykupienie rynku, widoczne na oscylatorach.
            > Metodą na uzyskanie tak gigantycznych wzrostów jest tzw,. "narrow gorge" -
            > mnóstwo inwestorów siedzi na krótkich pozycjach i muszą odkupić akcje, żeby
            > oddać niegdyś pozyczone i sprzedane na krótko. Więc mutuals już na początku
            > sesji ustawiają wysoko start broniąc przed spadkami w pierwszej godzinie
            > handlu. Przerażone niedźwiedzie ("krótcy") kupują jak oszalałe, żeby ratować
            > zyski, same podnosząc notowania, wtedy mutuals oddają im własne akcje, ale
            tak,
            >
            > by nie zatrzymać ruchu w górę;gdy ruch słabnie, mutuals podbijają znów ceny
            > niewielkim zastrzykiem gotówki, pomagają im w tym byki (grający na długich
            > pozycjach) wietrzący szybki krótkoterminowy zysk i dodatkowo wzmacniający
            > popyt, pochodzący przede wszystkim od tratujących się w walce o akcje miśków.
            W
            >
            > ten sposób mutuals mogą dystrybuować na wzrostach, nie niszcząc rynku, i
            > uzyskując zarazem jak najwyższą cenę akcji w swoich prtfelach na 31.10.
            >
            > A w listopadzie można będzie wysłać uspokajającą informację klientom, że na
            > koniec roku udało się nam wskutek genialnego zarządzania zmniejszyć straty
            > kwartalne z - 35% do tylko -21%, jeśli nie wypłacą państwo swoich pieniędzy
            od
            > nas (błagamy nie róbcie tego, bo stracimy pracę!!!)to w przyszłym roku
            wszystko
            >
            > Wam odrobimy, oczywiście musi nadejść w końcu "Second half recovery" o którym
            > tyle mówią w CNBC i piszą w gazetach, a wtedy, to my dla Was zarobimy
            > fortunę!!!!(Tylko broń Boże nie likwidujcie naszych jednostek!!!!!)

            Ten kawalem czytalem po angielsku i musze przyznac,ze dosc dobrze
            przetlumaczyles go na polski.
            Co wcale nie znaczy,ze sie z tym zgadzam.

            > Jeśli ktoś uważa, że wzrost oparty na "narrow gorge" to jest nowa hossa, to
            > jego sprawa....żeby była hossa potrzebny jest okres ....nuuudy i marazmu, a
            nie
            > hurraoptymizmu!!!
            > W okresie takiego powolnego obsuwania się indeksów o ułamki procenta wielcy
            > akumulują, a zniecierpliwieni brakiem wzrostów sprzedają. Taki trend boczny
            > potrafi trwać miesiącami po długich spadkach, ale gdy już się wybije w górę,
            to
            > ciągnie długo i stabilnie, dając prawdziwe, duże zyski.
            > To co mamy obecnie, jest jak słomiany ogień, pali się szybko i ładnie, jest
            > jasno wokół, ale na jak długo????
            > Tratowanie niedźwiedzi to stały element bessy, który jeszcze nie raz
            zobaczymy.
            > Nie dajcie się zrobić na +5% w jeden dzień - to jest efektowne, ale wbrew
            > pozorom to jest dystrybucja, a nie akumulacja!!!!!!

            Z tym sie tez nie zgadzam.
            A tlumaczyl sie bedziesz z tego pozniej,kiedy twoj oczekiwany spadek nie
            nadejdzie.
        • Gość: MACIEJ Re: Wytchnienie dla byczat-Dont turn around,cause IP: *.ny325.east.verizon.net 16.10.02, 05:39
          feezyk napisał:

          > Nie moge wyjsc z podziwu dla
          > BUFFETa. Pisze spadki - sa spadki.
          > Pisze wzrosty - sa wzrosty, nawet swiece
          > japonskie mozna bylo wczoraj poogladac,
          > jak zywe w intra-day.

          Czy ty czasami nie jedziesz na prochach ostatnio Fizyk?
          Rozne mialem chwile w zyciu,ale swiec japonski w nich w zaden sposob nie widze.
          Zmieniles sie odkad zaczales uprawiac voodoo economics.

          > Zupelnie inaczej niz niektorzy:
          > sa wzrosty - pisza wzrosty -
          > pisza wzrosty - sa spadki - sa spadki -
          > nic nie pisza...

          No wlasnie,ci co obstawili spadki juz w piatek mieli niezle bole brzucha.
          Oczywiscie od tego ciaglego nadymania sie zeby spadlo.
          W niedziele na pewno niezle rzucili proboszczowi na tace by trend sie odmienil,
          co by mozna bylo odrobic straty z poprzedniego tygodnia.
          I to nadymanie sie dalo skutek o tyle, ze w poniedzialek gielda raczej
          odpoczywala.
          Ale we wtorek gnusne powietrze glosno zeszlo z tych nadymajacych sie z calej
          sily i huragan przeszedl nad NYSE.
          Mistrz suspensu zaliczyl Double Trouble i niepewnosc jutra rosnie.

          > A teraz puenta - wiarygodny BUFFET pisze o
          > rzezi byczat niedlugo. Pazdziernik chyba
          > jakos przetrwaja,

          Ta rzez miala byc w pazdzierniku.
          Nie odkladaj jej mistrzu prosze za daleko,bysmy o niej nie zapomnieli.

          > te 7 tygodni spadkow
          > musialo sie skonczyc krachem lub mini-hossa.
          > Nerwy sobie juz ukoili po pelnych rezygnacji
          > zapewnieniach, ze jak bedzie wojna, to bedzie
          > 6000, wiec byc moze, bede musial poczekac na
          > moje 6000 do przyszlego roku.

          A skad ta alternatywa MDF?
          We wszystkich waszych scenariuszach jest wojna.

          > Dane makro
          > sa co prawda niezupelnie dobre, ale
          > psychologia na gieldzie jest tez bardzo wazna,
          > wiec to moze jeszcze potrwac.

          Ten akapit to jest majstersztyk mistrzu.
          Krotko,zdecydowanie,kawe na lawe,z datami i cyframi.
          Dobra szkola.

          > Moim zdaniem 7200 to nie bylo dno.

          WOW!!

          > Yet to come.

          "Don't turn around,
          'cause you gonna see my heart breaking"

          > Pozdrawiam
          > F.

        • feezyk Re: Wytchnienie dla byczat 21.10.02, 19:59
          Trzeba wyciagnac ten watek, zeby
          ktos nie pomyslal, ze rezygnuje z
          przebicia w ciagu najblizszego
          pol roku poziomu 7000, a potem
          to juz pojdzie szybko, az do 6000.

          Pozdrawiam
          F.
          • Gość: MACIEJ Re: Wytchnienie dla byczat IP: *.ny325.east.verizon.net 22.10.02, 05:33
            feezyk napisał:

            > Trzeba wyciagnac ten watek, zeby
            > ktos nie pomyslal, ze rezygnuje z
            > przebicia w ciagu najblizszego
            > pol roku poziomu 7000, a potem
            > to juz pojdzie szybko, az do 6000.
            >
            > Pozdrawiam
            > F.

            Dzisiaj Dow skoczyl 215 do gory,by przebic nie obstawiona przez ciebie
            psychologiczna granice 8,500.
            Daje ci wiecej niz pol roku,bo az do 7 kwietnia 2003 do moich urodzin zebys te
            czary ze swiecami i inne voodoo uprawial w celu popsucia mnie HUMORU.
            Nie spoczniemy,nim dojdziemy..
            Albo :Drugi raz nie zaprosza nas wcale.
    • Gość: BUFFET Soap Opera "Jak zawyżano zyski firm w USA - cz.2 " IP: *.cidernet.pl 27.10.02, 16:43
      Cytat z polskiego analityka, M. Pryzmonta (zapewne kolejny doomeister wg
      MACIEJA).

      "Jeśli chodzi o bankructwa, to wpadł mi w ręce ciekawy artykuł z New York
      Times"a. Chodzi o zagrożenie bankructwem kilku firm z Wall Street z powodu
      utraty płynności związanej z błędnym oszacowaniem "zysków" pochodzących z
      funduszy emerytalnych. Ogólnie szykuje się z tego kolejny skandal księgowy, ale
      jakoś na razie Wall Street się tym nie przejmuje. Chodzi o to, że firmy zgodnie
      z prawem szacują stopy zwrotu programów emerytalnych w firmach i księgują wynik
      jako zyski. Oszacowano, że 50 największych firm zaksięgowało do wyników prawie
      55 miliardów takich "zysków" za zeszły rok. Faktyczne stopy zwrotu nie wyniosły
      jednak 9-10% zysku, ale jak to zwykle w bessie bywa była "wtopa" i zamiast tych
      55 miliardów firmy te powinny zaksięgować 35,8 miliarda (billions w USA)
      dolarów strat. Oczywiście nie na rękę to prezesom, którzy wynagrodzenie mają
      zależne od wyników spółek. Ciekaw jestem czy wyjdzie z tego jakiś większy
      skandal. Na pewno taki się pokaże, gdy jak pisze NYT któraś większa spółka
      zmuszona będzie uzupełnić braki w emerytalnej kasie. Wtedy albo zabraknie na to
      środków, albo spółka wstrzyma się z inwestycjami, co oczywiście mocno
      negatywnie odciśnie się na kursach akcji, a te z kolei przyniosą nowe straty
      emerytom i nowe dopłaty i nowe straty - błędne koło uzależniania finansów firmy
      od kursu akcji, a to jak pokazuje historia do niczego dobrego nie prowadzi.
      Sytuacja byłaby inna gdyby nie księgowano zysków zamiast strat. Jednak wtedy
      też inne byłyby kursy spółek. Radzę obserwować ten problem".

      No cóż, dużo wody w Potomaku upłynie, nim Artur Lewitt &Co z SEC zrozumieją, że
      należy wymuszać na spółkach podawanie prognoz w oparciu o dotychczasowe wyniki
      finansowe opisane wg standardów GAAP (US rachunkowości) a nie pro forma.
      Chyba, że jest to działanie celowe, by nie przerazić inwestorów rzeczywistym
      stanem księgowości spółek giełdowych w USA...
      • Gość: MACIEJ Re: Soap Opera 'Jak zawyżano zyski firm w USA - c IP: *.ny325.east.verizon.net 27.10.02, 20:31
        Gość portalu: BUFFET napisał(a):

        > Cytat z polskiego analityka, M. Pryzmonta (zapewne kolejny doomeister wg
        > MACIEJA).
        >
        > "Jeśli chodzi o bankructwa, to wpadł mi w ręce ciekawy artykuł z New York
        > Times"a. Chodzi o zagrożenie bankructwem kilku firm z Wall Street z powodu
        > utraty płynności związanej z błędnym oszacowaniem "zysków" pochodzących z
        > funduszy emerytalnych. Ogólnie szykuje się z tego kolejny skandal księgowy,
        ale
        >
        > jakoś na razie Wall Street się tym nie przejmuje. Chodzi o to, że firmy
        zgodnie
        >
        > z prawem szacują stopy zwrotu programów emerytalnych w firmach i księgują
        wynik
        >
        > jako zyski. Oszacowano, że 50 największych firm zaksięgowało do wyników
        prawie
        > 55 miliardów takich "zysków" za zeszły rok. Faktyczne stopy zwrotu nie
        wyniosły
        >
        > jednak 9-10% zysku, ale jak to zwykle w bessie bywa była "wtopa" i zamiast
        tych
        >
        > 55 miliardów firmy te powinny zaksięgować 35,8 miliarda (billions w USA)
        > dolarów strat. Oczywiście nie na rękę to prezesom, którzy wynagrodzenie mają
        > zależne od wyników spółek. Ciekaw jestem czy wyjdzie z tego jakiś większy
        > skandal. Na pewno taki się pokaże, gdy jak pisze NYT któraś większa spółka
        > zmuszona będzie uzupełnić braki w emerytalnej kasie. Wtedy albo zabraknie na
        to
        >
        > środków, albo spółka wstrzyma się z inwestycjami, co oczywiście mocno
        > negatywnie odciśnie się na kursach akcji, a te z kolei przyniosą nowe straty
        > emerytom i nowe dopłaty i nowe straty - błędne koło uzależniania finansów
        firmy
        >
        > od kursu akcji, a to jak pokazuje historia do niczego dobrego nie prowadzi.
        > Sytuacja byłaby inna gdyby nie księgowano zysków zamiast strat. Jednak wtedy
        > też inne byłyby kursy spółek. Radzę obserwować ten problem".
        >
        > No cóż, dużo wody w Potomaku upłynie, nim Artur Lewitt &Co z SEC zrozumieją,
        że
        >
        > należy wymuszać na spółkach podawanie prognoz w oparciu o dotychczasowe
        wyniki
        > finansowe opisane wg standardów GAAP (US rachunkowości) a nie pro forma.
        > Chyba, że jest to działanie celowe, by nie przerazić inwestorów rzeczywistym
        > stanem księgowości spółek giełdowych w USA...

        I jak tu sie z toba nie zgodzic BUFFET,ze to kolejny Doomeister?
        Chodzi tu o 20 mld doll i to rozlozone na 50 najwiekszych firm-to jest jak pyl
        w oku,choc jak chcesz mozesz z tego zrobic widly.
        • Gość: BUFFET Re: Soap Opera c.d. do MACIEJA IP: *.cidernet.pl 29.10.02, 23:03
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Gość portalu: BUFFET napisał(a):
          >
          > > Cytat z polskiego analityka, M. Pryzmonta (zapewne kolejny doomeister wg
          > > MACIEJA).
          > >
          > > "Jeśli chodzi o bankructwa, to wpadł mi w ręce ciekawy artykuł z New York
          > > Times"a. Chodzi o zagrożenie bankructwem kilku firm z Wall Street z powodu
          >
          > > utraty płynności związanej z błędnym oszacowaniem "zysków" pochodzących z
          > > funduszy emerytalnych. Ogólnie szykuje się z tego kolejny skandal księgowy
          > ,
          > ale
          > >
          > > jakoś na razie Wall Street się tym nie przejmuje. Chodzi o to, że firmy
          > zgodnie
          > >
          > > z prawem szacują stopy zwrotu programów emerytalnych w firmach i księgują
          > wynik
          > >
          > > jako zyski. Oszacowano, że 50 największych firm zaksięgowało do wyników
          > prawie
          > > 55 miliardów takich "zysków" za zeszły rok. Faktyczne stopy zwrotu nie
          > wyniosły
          > >
          > > jednak 9-10% zysku, ale jak to zwykle w bessie bywa była "wtopa" i zamiast
          >
          > tych
          > >
          > > 55 miliardów firmy te powinny zaksięgować 35,8 miliarda (billions w USA)
          > > dolarów strat. Oczywiście nie na rękę to prezesom, którzy wynagrodzenie ma
          > ją
          > > zależne od wyników spółek. Ciekaw jestem czy wyjdzie z tego jakiś większy
          > > skandal. Na pewno taki się pokaże, gdy jak pisze NYT któraś większa spółka
          >
          > > zmuszona będzie uzupełnić braki w emerytalnej kasie. Wtedy albo zabraknie
          > na
          > to
          > >
          > > środków, albo spółka wstrzyma się z inwestycjami, co oczywiście mocno
          > > negatywnie odciśnie się na kursach akcji, a te z kolei przyniosą nowe stra
          > ty
          > > emerytom i nowe dopłaty i nowe straty - błędne koło uzależniania finansów
          > firmy
          > >
          > > od kursu akcji, a to jak pokazuje historia do niczego dobrego nie prowadzi
          > .
          > > Sytuacja byłaby inna gdyby nie księgowano zysków zamiast strat. Jednak wte
          > dy
          > > też inne byłyby kursy spółek. Radzę obserwować ten problem".
          > >
          > > No cóż, dużo wody w Potomaku upłynie, nim Artur Lewitt &Co z SEC zrozumiej
          > ą,
          > że
          > >
          > > należy wymuszać na spółkach podawanie prognoz w oparciu o dotychczasowe
          > wyniki
          > > finansowe opisane wg standardów GAAP (US rachunkowości) a nie pro forma.
          > > Chyba, że jest to działanie celowe, by nie przerazić inwestorów rzeczywist
          > ym
          > > stanem księgowości spółek giełdowych w USA...
          >




          > I jak tu sie z toba nie zgodzic BUFFET,ze to kolejny Doomeister?
          > Chodzi tu o 20 mld doll i to rozlozone na 50 najwiekszych firm-to jest jak
          pyl
          > w oku,choc jak chcesz mozesz z tego zrobic widly.

          Ejże MACIEJU, z nas dwóch to Ty kończyłeś SGPiS (podobno) nie ja, i nie umiesz
          policzyć, że 55 mld dodać ujemne 36 mld USD to oznacza ubytek na saldzie
          zaksięgowanych wyników 91 mld USD a nie 20????
          Rozłożone na 50 firm daje średnią arytmetyczną na jedną firmę w wysokości 1,82
          mld USD, jeśli to jest "kurz", to poproszę o natychmiastowe przesłanie mi
          odrobiny tego kurzu :-))))) !!!!!

          Z innej strony - nawet gdyby to był "kurz" jak piszesz, to po sierpniowej akcji
          podpisywania przez CEO's wyników, którą tu obśmiałem mialo już nie być kantów,
          prawda???

          Widzisz, na giełdzie zaufanie (lub jego brak), jakkolwiek nie sposób
          bezpośrednio oszacować jego wartości, przekłada się bardzo konkretnie na ceny
          akcji....
          Dam Ci przykład - załóżmy, że facet w sklepie stale "nacina" Cię na 2, 4 albo 5
          USD, suma naprawdę drobna. Ty to odkrywasz, a po paru dniach on proponuje Ci
          ekstra towar po 1000 USD, wart rzekomo 1500. Zaufasz mu??? A widzisz, będziesz
          szukał kantu, prawda?
          Albo powiesz, dobra, wezmę ten rzekomo super towar, ale po 300 USD (bo
          oszacujesz, że za tyle mniej więcej mógłbyś kupić taki sam kradziony, a poza
          tym te 300 możesz w ostateczności zaryzykować....).
          To samo jest na giełdzie - ładowani stale na "drobne" kwoty inwestorzy zaczną
          kupować akcje po odpowiednio niskiej cenie, uwzględniającej ryzyko kolejnego
          szwindlu w zyskach, prawda??? Więc to nie jest tak, że jakaś kwota to jest
          kurz - z sumy takich "kurzy" (zresztą jak wyżej napisałem, prześlij mi odrobinę
          takiego kurzu, a w każdym poście będę wychwalał Cię pod niebiosa)może wyjść
          całkiem niezła cyfra, czyż nie???

          PZDR
          • Gość: MACIEJ Re: Soap Opera c.d. do MACIEJA IP: *.ny325.east.verizon.net 30.10.02, 02:41
            Gość portalu: BUFFET napisał(a):

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: BUFFET napisał(a):
            > >
            > > > Cytat z polskiego analityka, M. Pryzmonta (zapewne kolejny doomeister
            > wg
            > > > MACIEJA).
            > > >
            > > > "Jeśli chodzi o bankructwa, to wpadł mi w ręce ciekawy artykuł z New
            > York
            > > > Times"a. Chodzi o zagrożenie bankructwem kilku firm z Wall Street z p
            > owodu
            > >
            > > > utraty płynności związanej z błędnym oszacowaniem "zysków" pochodzący
            > ch z
            > > > funduszy emerytalnych. Ogólnie szykuje się z tego kolejny skandal ksi
            > ęgowy
            > > ,
            > > ale
            > > >
            > > > jakoś na razie Wall Street się tym nie przejmuje. Chodzi o to, że fir
            > my
            > > zgodnie
            > > >
            > > > z prawem szacują stopy zwrotu programów emerytalnych w firmach i księ
            > gują
            > > wynik
            > > >
            > > > jako zyski. Oszacowano, że 50 największych firm zaksięgowało do wynik
            > ów
            > > prawie
            > > > 55 miliardów takich "zysków" za zeszły rok. Faktyczne stopy zwrotu ni
            > e
            > > wyniosły
            > > >
            > > > jednak 9-10% zysku, ale jak to zwykle w bessie bywa była "wtopa" i za
            > miast
            > >
            > > tych
            > > >
            > > > 55 miliardów firmy te powinny zaksięgować 35,8 miliarda (billions w U
            > SA)
            > > > dolarów strat. Oczywiście nie na rękę to prezesom, którzy wynagrodzen
            > ie ma
            > > ją
            > > > zależne od wyników spółek. Ciekaw jestem czy wyjdzie z tego jakiś wię
            > kszy
            > > > skandal. Na pewno taki się pokaże, gdy jak pisze NYT któraś większa s
            > półka
            > >
            > > > zmuszona będzie uzupełnić braki w emerytalnej kasie. Wtedy albo zabra
            > knie
            > > na
            > > to
            > > >
            > > > środków, albo spółka wstrzyma się z inwestycjami, co oczywiście mocno
            >
            > > > negatywnie odciśnie się na kursach akcji, a te z kolei przyniosą nowe
            > stra
            > > ty
            > > > emerytom i nowe dopłaty i nowe straty - błędne koło uzależniania fina
            > nsów
            > > firmy
            > > >
            > > > od kursu akcji, a to jak pokazuje historia do niczego dobrego nie pro
            > wadzi
            > > .
            > > > Sytuacja byłaby inna gdyby nie księgowano zysków zamiast strat. Jedna
            > k wte
            > > dy
            > > > też inne byłyby kursy spółek. Radzę obserwować ten problem".
            > > >
            > > > No cóż, dużo wody w Potomaku upłynie, nim Artur Lewitt &Co z SEC zroz
            > umiej
            > > ą,
            > > że
            > > >
            > > > należy wymuszać na spółkach podawanie prognoz w oparciu o dotychczaso
            > we
            > > wyniki
            > > > finansowe opisane wg standardów GAAP (US rachunkowości) a nie pro for
            > ma.
            > > > Chyba, że jest to działanie celowe, by nie przerazić inwestorów rzecz
            > ywist
            > > ym
            > > > stanem księgowości spółek giełdowych w USA...
            > >
            >
            >
            >
            >
            > > I jak tu sie z toba nie zgodzic BUFFET,ze to kolejny Doomeister?
            > > Chodzi tu o 20 mld doll i to rozlozone na 50 najwiekszych firm-to jest jak
            >
            > pyl
            > > w oku,choc jak chcesz mozesz z tego zrobic widly.
            >
            > Ejże MACIEJU, z nas dwóch to Ty kończyłeś SGPiS (podobno) nie ja,

            Powinienem sie domyslec,ze ty SGPiSu nie skonczyles i przestac ci odpisywac?

            > i nie umiesz
            > policzyć, że 55 mld dodać ujemne 36 mld USD to oznacza ubytek na saldzie
            > zaksięgowanych wyników 91 mld USD a nie 20????
            > Rozłożone na 50 firm daje średnią arytmetyczną na jedną firmę w wysokości
            1,82
            > mld USD, jeśli to jest "kurz", to poproszę o natychmiastowe przesłanie mi
            > odrobiny tego kurzu :-))))) !!!!!
            > Z innej strony - nawet gdyby to był "kurz" jak piszesz, to po sierpniowej
            akcji
            > podpisywania przez CEO's wyników, którą tu obśmiałem mialo już nie być
            kantów,
            > prawda???

            Sam przyjrzyj sie co napisales.
            "Wg polskiego analityka M.Pryzmonta,ktoremu w padl w rece ciekawy art. z
            NYTimes'a"
            Po pierwsze,nie znam Pryzmonta-moze on dla odmiany jest z twojej uczelni.
            Po drugie,jesli rzeczywiscie cos dzieje sie na Wall Street,to jest to opisane w
            WSJ a pozniej w CNN lub CNBC.
            Jesli natomiast jest to cos "ciekawego" to moze byc w mniej profesjonalnych
            mediach.
            Jesli rzeczywiscie by sie cos zdarzylo na Wall Street i jednego dnia bylo
            opisane w NYT,to nastepnego dnia byloby wszedzie ,z WSJ,CNN i CNBC wlacznie.
            Moze podaj mnie jeszcze jeden powod dlaczego mialbym przykladac wage do tego co
            pisze M.(who)Pryzmont wlacznie z wlasciwym dodawaniem i odejmowaniem.
            Czytanie Pryzmontow jest to strata czasu.

            > Widzisz, na giełdzie zaufanie (lub jego brak), jakkolwiek nie sposób
            > bezpośrednio oszacować jego wartości, przekłada się bardzo konkretnie na ceny
            > akcji....
            > Dam Ci przykład - załóżmy, że facet w sklepie stale "nacina" Cię na 2, 4 albo
            5
            > USD, suma naprawdę drobna.

            Nie bede ukrywal,ze od samego poczatku przyklad jest typowo polski.

            > Ty to odkrywasz, a po paru dniach on proponuje Ci
            > ekstra towar po 1000 USD, wart rzekomo 1500. Zaufasz mu??? A widzisz,
            będziesz
            > szukał kantu, prawda?

            Ja z tego zupelnie wyroslem.
            Moze to ta inna uczelnia,moze inny kraj,ze mam calkiem inny sposob rozumowania.

            > Albo powiesz, dobra, wezmę ten rzekomo super towar, ale po 300 USD (bo
            > oszacujesz, że za tyle mniej więcej mógłbyś kupić taki sam kradziony, a poza
            > tym te 300 możesz w ostateczności zaryzykować....).

            Wlasnie o tym od poczatku pisze.
            Sam jestes temu winien,ze stawiasz sie w ryzykownej sytuacji.
            Normalni ludzie maja to wyzsane z mlekiem matki,zeby nie stawiac sie w
            beznadziejnych sytuacjach.
            To ze slumsy istnieja w Ameryce,wcale nie znaczy,ze mam sie tam znalezc w
            poszykiwaniu ladnej dupy na weekend.
            Zrodlem sukcesu jest obcowanie z ludzmi takimi samymi jak sam jestes.
            Z dziadostwem nie wdajesz sie w zadne dyskusje,ze o biznesach nie wspomne.

            > To samo jest na giełdzie - ładowani stale na "drobne" kwoty inwestorzy zaczną
            > kupować akcje po odpowiednio niskiej cenie, uwzględniającej ryzyko kolejnego
            > szwindlu w zyskach, prawda??? Więc to nie jest tak, że jakaś kwota to jest
            > kurz - z sumy takich "kurzy" (zresztą jak wyżej napisałem, prześlij mi
            odrobinę
            > takiego kurzu, a w każdym poście będę wychwalał Cię pod niebiosa)może wyjść
            > całkiem niezła cyfra, czyż nie???

            Powodow do wychwalania mnie masz duzo,chocby to ze ja przewidzialem wzrost DOW
            w Pazdzierniku ,a wszyscy inni ,wlacznie z toba przewidywali tragedie(spadki do
            6,000 i nizej).

            > PZDR

            P.S. Nie szukaj sensacji,bo zaczne watpic w jakosc twojej edukacji.
    • Gość: CV Re: Cooked Books $2.3 TRILLION GONE -RUMSFELD IP: *.aei.ca 30.10.02, 00:24
      CBS News Correspondent Vince Gonzales reports, while its own auditors admit the
      military cannot account for 25 percent of what it spends.

      "According to some estimates we cannot track $2.3 trillion in transactions,"
      Rumsfeld admitted.

      $2.3 trillion — that's $8,000 for every man, woman and child in America. To
      understand how the Pentagon can lose track of trillions, consider the case of
      one military accountant who tried to find out what happened to a mere $300
      million.

      "We know it's gone. But we don't know what they spent it on," said Jim Minnery,
      Defense Finance and Accounting Service.
      www.cbsnews.com/stories/2002/01/29/eveningnews/main325985.shtml
      • Gość: MACIEJ Re: Cooked Books $2.3 TRILLION GONE -RUMSFELD IP: *.ny325.east.verizon.net 30.10.02, 03:15
        Gość portalu: CV napisał(a):

        > CBS News Correspondent Vince Gonzales reports, while its own auditors admit
        the
        >
        > military cannot account for 25 percent of what it spends.
        >
        > "According to some estimates we cannot track $2.3 trillion in transactions,"
        > Rumsfeld admitted.
        >
        > $2.3 trillion — that's $8,000 for every man, woman and child in America.
        > To
        > understand how the Pentagon can lose track of trillions, consider the case of
        > one military accountant who tried to find out what happened to a mere $300
        > million.
        >
        > "We know it's gone. But we don't know what they spent it on," said Jim
        Minnery,
        >
        > Defense Finance and Accounting Service.
        > <a
        href="www.cbsnews.com/stories/2002/01/29/eveningnews/main325985.shtml
        > "target="_blank">www.cbsnews.com/stories/2002/01/29/eveningnews/main325985.sht
        m
        > l</a>

        To wcale nie znaczy,ze te pieniadze ktos ukradl.
        Defense Dept, znany byl z rozrzutnosci,ale najprawdopodobniej chodzi tu o bledy
        rachunkowe.
        Duza czesc wydatkow Def Dept zzera administracja.
        Rumsfeld jest b.inteligentnym facetem i mam nadzieje ,ze jesli sa tam
        nieprawidlowosci,to on je wykryje.
      • feezyk Coraz lepsze wiesci na temat gospodarki... 03.11.02, 16:45
        Tak, trzeba uczciwie podsumowac pazdziernik.
        Chociaz DJ pokonal pazdzierniku ponad pol drogi
        od 8500 do 6000, "multi-year low" bylo prawie co
        dnia i do paniki bylo juz bliziutko,
        to nagromadzone rezerwy funduszy pozwolily
        odlozyc na pewien czas, to co nadal wydaje mi
        sie nieuniknione. Chodzi naturalnie o dalsza
        przecene walorow firm amerykanskich.

        Musze uderzyc sie w piers, ze nie docenilem
        konsekwencji tych, co rozbrajaja ten babel
        na raty. To chyba jest lepsze wyjscie.

        Ostatnie kilka tygodni to ciekawa proba
        przekonania inwestorow, ze wszystko jest OK
        i hossa tuz. Widac to po reakcji gield na
        ostanie "pomyslne" wiesci dotyczace gospodarki
        USA. Ludziska kupuja auta jak najeci, za prawie
        darmowy kredyt, a tu udzial firm amerykanskich
        w tym rynku spada, PKB rosnie w Q3 o rachityczne
        0.78% (3.1% w skali roku), bezrobocie wieksze od
        oczekiwan, Chicago PMI bardzo niziutkie, zaufanie
        konsumentow szoruje wieloletnie minimum...
        Gdzie sa te "strong fundamentals"?

        Dlug wewnetrzny i zewnetrzny szybko rosnie, a
        gospodarka ani drgnie. Jeszcze ostatni pocisk zostal
        FED. Co bedzie jak nie zadziala (bo czemu mialby
        zadzialac?)? Otoz wszystko wskazuje, ze najciekawsze
        jest wciaz przed nami. Musze jednak przyznac, ze
        jestem pod wrazeniem tego, jak oni pieknie walcza.


        Tak, tak. Juz ze 2 razy czytalem tu mocne opinie
        o koncu bessy. Moze za trzecim razem z taka opinia
        sie zgodze. Ale wtedy pierwsza cyferka DOW bedzie
        troche mniejsza niz 7.

        Pozdrawiam
        F.









        • Gość: RYBA Re: Coraz lepsze wiesci na temat gospodarki... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 03.11.02, 22:55
          DJ trzyma sie powyzej 8000 bo inwestorzy karmia sie kazda informacja jakoby
          miala wiescic nadejscie hossy. Ostatnio jeszcze "window dressing" i fundusze
          troche poprawily indeks. W najblizszych tygodniach czeka nas prezentacja danych
          za 3Q. Jak wspomniales PMI na poziomie 45 pkt, PKB wzrosl poniezej oczekiwan,
          spadaja zamowienia w przemysle. To nie wrozy dobrze. Ciekawe co zrobi FOMC?
          1) nie obnizy stop co bedzie sygnalem do tego ze z gospodarka jest lepiej lub
          ze Fed uwaza ze to niczego nie zmieni,
          2) obnizka o 25 pb to znak ze z gospodarka jest cos nie tak ale Fed chce sobie
          zostawic jeszcze jeden naboj, ta decycja moze zostac zle odebrana przez rynek.
          3) obnizka o 50 pb to znak ze z gospodarka jest naprawde zle i trzeba jej
          szybko pomoc.
          To decyzji Fed rynek bedzie czekal. Mysle ze do tego czasu indeks troche
          podskoczy. Ciekawe co potem? Pytanie do wszystkich: Kto obstawia "double dip"?
          • Gość: MACIEJ Re: Coraz lepsze wiesci na temat gospodarki... IP: *.ny325.east.verizon.net 04.11.02, 03:55
            Gość portalu: RYBA napisał(a):

            > DJ trzyma sie powyzej 8000 bo inwestorzy karmia sie kazda informacja jakoby
            > miala wiescic nadejscie hossy. Ostatnio jeszcze "window dressing" i fundusze
            > troche poprawily indeks. W najblizszych tygodniach czeka nas prezentacja
            danych
            >
            > za 3Q. Jak wspomniales PMI na poziomie 45 pkt, PKB wzrosl poniezej oczekiwan,
            > spadaja zamowienia w przemysle. To nie wrozy dobrze. Ciekawe co zrobi FOMC?
            > 1) nie obnizy stop co bedzie sygnalem do tego ze z gospodarka jest lepiej lub
            > ze Fed uwaza ze to niczego nie zmieni,
            > 2) obnizka o 25 pb to znak ze z gospodarka jest cos nie tak ale Fed chce
            sobie
            > zostawic jeszcze jeden naboj, ta decycja moze zostac zle odebrana przez rynek.
            > 3) obnizka o 50 pb to znak ze z gospodarka jest naprawde zle i trzeba jej
            > szybko pomoc.
            > To decyzji Fed rynek bedzie czekal. Mysle ze do tego czasu indeks troche
            > podskoczy. Ciekawe co potem? Pytanie do wszystkich: Kto obstawia "double dip"?

            My tu w Stanach nie obstawiamy double dip,ale wy u siebie powinniscie.
        • Gość: MACIEJ Re: Coraz lepsze wiesci na temat gospodarki... IP: *.ny325.east.verizon.net 04.11.02, 03:52
          feezyk napisał:

          > Tak, trzeba uczciwie podsumowac pazdziernik.
          > Chociaz DJ pokonal pazdzierniku ponad pol drogi
          > od 8500 do 6000, "multi-year low" bylo prawie co
          > dnia i do paniki bylo juz bliziutko,
          > to nagromadzone rezerwy funduszy pozwolily
          > odlozyc na pewien czas, to co nadal wydaje mi
          > sie nieuniknione. Chodzi naturalnie o dalsza
          > przecene walorow firm amerykanskich.
          >
          > Musze uderzyc sie w piers, ze nie docenilem
          > konsekwencji tych, co rozbrajaja ten babel
          > na raty. To chyba jest lepsze wyjscie.
          >
          > Ostatnie kilka tygodni to ciekawa proba
          > przekonania inwestorow, ze wszystko jest OK
          > i hossa tuz. Widac to po reakcji gield na
          > ostanie "pomyslne" wiesci dotyczace gospodarki
          > USA. Ludziska kupuja auta jak najeci, za prawie
          > darmowy kredyt, a tu udzial firm amerykanskich
          > w tym rynku spada, PKB rosnie w Q3 o rachityczne
          > 0.78% (3.1% w skali roku), bezrobocie wieksze od
          > oczekiwan, Chicago PMI bardzo niziutkie, zaufanie
          > konsumentow szoruje wieloletnie minimum...
          > Gdzie sa te "strong fundamentals"?

          W LOKOMOTYWIE EUROPY jest ostry wzrost doch nar o niemal cale 0,5% przy
          niziutkim bezrobociu ok 10%.
          Zapowiadanym wzroscie gospodarczym w 2003 o nastepne MOCNE 0,5% przy
          wzrastajacym bezrobociu.
          Teraz specjalnie dla milosnikow j.francuskiego i drogiego gnusnego wina.
          Sytuacja w Paryzewie i okolicach taka sama jak u sasiadow ze wschodu,z tym zeby
          utrzymac "niskie" bezrobocie pracuja tam tylko 35 godz tyg.

          > Dlug wewnetrzny i zewnetrzny szybko rosnie, a
          > gospodarka ani drgnie. Jeszcze ostatni pocisk zostal
          > FED. Co bedzie jak nie zadziala (bo czemu mialby
          > zadzialac?)? Otoz wszystko wskazuje, ze najciekawsze
          > jest wciaz przed nami. Musze jednak przyznac, ze
          > jestem pod wrazeniem tego, jak oni pieknie walcza.

          To my .
          I dla niedoinformowanych:Bez waleczki nie ma zycia.

          > Tak, tak. Juz ze 2 razy czytalem tu mocne opinie
          > o koncu bessy. Moze za trzecim razem z taka opinia
          > sie zgodze. Ale wtedy pierwsza cyferka DOW bedzie
          > troche mniejsza niz 7.

          No tak.
          Pierwszym razem miales stracha kupowac przy 7,240 by zalapac sie na glupie 13%.
          To nastepnym razem juz bedziesz wiedzial kiedy kupowac.
          A my ci na to:
          You never get a second chance, to make the first impression.
          Polecam wiec,baczne przygladanie sie swiecom.
          Znowu zaczynam wierszem pisac.

          > Pozdrawiam
          > F.
    • Gość: Robert Re: Dow nie zejdzie do 6000 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.11.02, 22:55
      Zejdzie jeszcze niżej. Sądzę, że do ok. 5 tys. Mówię o perspektywie do 12
      miesięcy. A kiedy dokładnie? Ba.... Im szybciej tym lepiej
      • Gość: MACIEJ Re: Dow nie zejdzie do 6000 IP: *.ny325.east.verizon.net 04.11.02, 01:47
        Gość portalu: Robert napisał(a):

        > Zejdzie jeszcze niżej. Sądzę, że do ok. 5 tys. Mówię o perspektywie do 12
        > miesięcy. A kiedy dokładnie? Ba.... Im szybciej tym lepiej

        Nie zapominaj Robert,ze zadna z twoich przepowiedni sie nie sprawdzila.
        W pazdzierniku Dow mial bencnonc dupo o posacke,a poszedl w gore tak jak JA mu
        podpowiedzialem.
        Kupa smiechu z wami amatorami.
        • Gość: Robert Re: Dow nie zejdzie do 6000 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.11.02, 18:32
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Nie zapominaj Robert,ze zadna z twoich przepowiedni sie nie sprawdzila.
          > W pazdzierniku Dow mial bencnonc dupo o posacke,a poszedl w gore tak jak JA
          mu
          > podpowiedzialem.
          > Kupa smiechu z wami amatorami.

          Owszem sprawdziły się. Pan nie jest tego w stanie przyznać, bo albo Pan ma złą
          wolę i celowo manipuluje wypowiedziami, albo też Pan nie potrafi czytać, tego
          co inni piszą - po prostu Pan nie rozumie. A kto przepowiadał,że w październiku
          Dow pójdzie down. Dowody, proszę Pana, dowody. Gdzie one? Nie ma, bo nikt nie
          twierdził, że Dow w październiku pójdzie w dół.
          Ma Pan okazje przkonać się - tu nie ma miejsca na manipulacje itp. Dow zejdzie
          w okolice 5 tys. w ciągu 12 miesięcy.
          O pańskich prognozach dotyczących wzrostu PKB w w USA w III kw. to szkoda nawet
          wspominać. tak to jest jak całą wiedzę ma się z TV albo gazet
          • Gość: MACIEJ Dow 10,000 w ciagu 5 ciu miesiecy IP: *.ny325.east.verizon.net 05.11.02, 00:14
            Gość portalu: Robert napisał(a):


            > Dow zejdzie
            > w okolice 5 tys. w ciągu 12 miesięcy.

            Widze ,ze masz kwalifikacje by byc doradca Millera.
            DOW calkiem niedlugo bedzie na poziomie 10,000.

            > O pańskich prognozach dotyczących wzrostu PKB w w USA w III kw. to szkoda
            nawet
            > wspominać. tak to jest jak całą wiedzę ma się z TV albo gazet

            Ja stawialem optymistycznie na + 4% a wyszlo +3,1%.
            To BUFFET stawial na 1,8% ,a ty ze strachu nic nie obstawiles.
      • Gość: BUFFET USA - Odinokij Biełyj Parus oczywiście wg MACIEJA IP: *.cidernet.pl 04.11.02, 21:55
        MACIEJ dalej karmi nas tu swoją wiarą, że cały świat z Japonią i Europą na
        czele zawali się za chwile z wielkim hukiem, a jedynie jego USA jak Samotny
        Biały Żagiel (Odinokij biełyj parus - pamiętacie jeszcze takie lektury z języka
        naszego wschodniego Imperatora?)będą unosić się nad odmętami chaosu
        gospodarczego, ciągle rozwijając się i rozwijając i rozwijając i rozwijając....
        [cholera, czy On nie za bardzo zapatrzył się na rolkę papieru toaletowego? Ona
        też się tak rozwija i rozwija, że w zasadzie końca tego rozwijania nie widać
        :-)].
        Cytat specjalnie dla MACIEJA ( to jeden z doomeister'ów - Piotr Kuczyński, ale
        może byś tak MACIEJU zaczął wreszcie tłumaczyć nam skąd ma być ten wzrost w
        USA, jeśli dane pokazują że się zwijacie, a nie rozwijacie, zamiast stale
        omijać niewygodne dla Ciebie fakty, o których Doomeisters piszą np. te
        poniżej... I nie myśl MACIEJU, że wszystko co tu piszę, wynika z mojego
        antyamerykanizmu - nie, ja uważam, że WSZYSCY toniemy.... - NIKT nie jest
        tym "białym żaglem" i dodam jeszcze, że gdy już będziemy wszyscy na dnie, to
        nie kto inny, jak USA zaczną nas spod tej wody wyciągać z powrotem na
        powierzchnię, ale droga do nieba rozwoju gospodarczego wiedzie obecnie niestety
        przez piekło recesji....)

        Czasem po prostu trzeba posłużyć się dobrze napisanym cytatem, jeśli nie sposób
        samemu tego równie dobrze ująć:


        "We wtorek [30.10.2002 przyp. mój] informacje fatalne (indeks nastrojów
        konsumentów był najniższy od 9 lat), a zachowanie [indeksów, przyp. mój]
        znakomite. Wiadomo, że takie nastawienie Amerykanów ograniczy skłonność do
        zakupów, a konsument odpowiada za 2/3 gospodarki USA. Poza tym Bank of Tokyo-
        Mitsubishi i UBS Warburg poinformowały, że sprzedaż detaliczna w tygodniu
        kończącym się 26.10 spadła o 1,9% po małym wzroście o 0,6% w zeszłym tygodniu.
        Wydatki rosną kosztem mniejszej stopy oszczędności i zaciągania kredytów.
        Doprowadziło to do sytuacji, w której stopa oszczędności gospodarstw domowych
        spadła do 3,7% dochodu (w 1985 roku było 11,5%), kredyt hipoteczny wzrósł do
        87% wartości dochodu (w latach osiemdziesiątych nie przekraczał 60%), a w
        stosunku do PKB zadłużenie amerykańskich rodzin sięgnęło 80% (w 1985 roku było
        48%).

        Do tej pory pomagało konsumentom refinansowanie kredytu hipotecznego, ale
        Stowarzyszenie Banków Hipotecznych (MBA) poinformowało, że ilość wniosków o
        refinansowanie spadła w ostatnim tygodniu po raz trzeci z rzędu i to aż o 24%
        (największy spadek od marca) – czyżby koniec refinansowania i zwiększania
        możliwości zakupów?
        Ostatnia reduta gospodarki (konsument) jest w coraz gorszej sytuacji. Nic
        dziwnego, że prezes Morgan Stanley R.Scott powiedział, że (za Reutersem): „W
        ostatnim okresie wzrost gospodarki USA był bardzo słaby i był wyłącznie
        wynikiem zwiększania wydatków przez konsumentów. Myślę, że istnieje duże
        zaniepokojenie, iż konsumenci tracą energię i determinację do bycia siła
        napędową gospodarki USA”. Jeśli bardzo szybko nie nadejdzie poważne ożywienie
        to konsument podda się i wtedy dopiero może zacząć się przecena na rynku akcji.

        W ogóle dane makro były w minionym tygodniu bardzo złe. Duży spadek
        sprzedaży samochodów, obniżone wydatki, rosnące bezrobocie, spadające indeksy
        aktywności gospodarczej (PMI Chicago I ISM) pozostające pod poziomem 50, co
        oznacza, że gospodarka się kurczy i spadający dramatycznie indeks zaufania
        konsumentów nie pozostawiają według mnie wątpliwości: gospodarka wchodzi
        ponownie w recesję, a wyjście z niej nie będzie już takie proste jak rok temu
        [Niestety - DOUBLE DIP Macieju, jeśli nie wręcz DOUBLE DEEP!!!! To przykre, ale
        prawdziwe....a to, że Wy w USA tego nie obstawiacie... no cóż, tym większe
        będzie Wasze rozczarowanie.....].

        Skąd więc tak dobre zachowanie rynku? Ciągle te same powody. Można
        powiedzieć, że to jest olbrzymia nadzieja na: poprawę wyników spółek (jak,
        skoro idzie recesja?), na cykliczny wzrost akcji pod koniec roku, na koniec 3 -
        letniej bessy, na to że już gorzej być nie może i na ratunkowe działanie Fed.
        Poza tym do 31.10 rolę odgrywało „windows dressing” – bardzo wiele funduszy
        wtedy właśnie kończyło rok obrachunkowy.

        O wynikach spółek pisałem już wielokrotnie – wcale nie są dobre i nie
        zapowiada się, żeby były lepsze. Jednak skoro mówimy o przyszłości to dorzucę
        dwa argumenty, które dodatkowo wzmocnią moje przekonanie, że nie będzie lepiej.

        Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych (SEC) zmieni w tym roku zasady
        podawania przez spółki wyników kwartalnych. Chodzi szczególnie o
        rozpowszechnioną zasadę podawania zysków „pro forma” (odejmuje się w nich różne
        koszty poniesione przez spółkę). Taki sposób podawania wyników różni się
        znacznie od amerykańskich standardów księgowości (GAAP). Spółki będą musiały w
        przypadku podawania wyników pro forma informować gdzie i w jaki sposób różnią
        się one od GAAP. To oczywiście jest półśrodek, bo powinno się po prostu zakazać
        stosowania takiej, oszukańczej metody podawania zysków. Jednak nawet taki
        półśrodek pokaże dokładnie jak naciągane są wyniki. Okres raportów kwartalnych
        w styczniu 2003 będzie zapewne dużym szokiem dla inwestorów i analityków,
        którzy teraz tworzą prognozy".

        [Kilka postów wyżej pisałem, że Artur Lewitt i jego koleżanki i koledzy z SEC
        powinni zacząć wymagać od spółek trzymania się GAAP - czyżby A.Lewitt czytał
        moje posty tutaj :-)))??. Żarty, żartami, ale chyba i do SEC powoli dociera, że
        wyniki pro forma to jedno wielkie OSZUSTWO!!!! Zapewne ociągali się ze
        zrobieniem porządku w tej materii, bo wiedzą, że wg GAAP spółki mają znacznie
        mniejsze zyski i ich cena, dziś pomimo spadków nadal relatywnie wysoka - P/E
        SP500 - 28, okaże się jeszcze wyższa....]

        "To nie wszystko. Z powodu strat na inwestycjach wiele spółek, które
        zapewniały pewien, z góry ustalony, poziom emerytur, nie ma teraz kapitału
        niezbędnego do wypełnienia swoich zobowiązań. Podobno 70% spółek z indeksu S&P
        500 w ten sposób właśnie określa emerytury. Rozwiązaniem tego problemu są albo
        masowe zwolnienia, albo pozyskanie pieniędzy z inwestycji lub zysku spółki[.
        UBS Warburg twierdzi, że w tej chwili spółkom z indeksu S&P 500 brakuje 126 mld
        $. Merrill Lynch prognozuje, że ta suma zwiększy się do końca roku do 323 mld.
        Spółki będą musiały te braki zapełnić, co zredukuje zyski. Do wyobraźni
        przemawia przykład podawany w raporcie UBS Warburg. Na koniec sierpnia General
        Motors brakowało 22,2 mld $, co stanowi 83% wartości rynkowej spółki, a Delta
        Airlines miał za mało o 3,5 mld (50% wartości rynkowej). Problem rośnie i bomba
        niedługo wybuchnie".

        [A to z kolei jest to, o czym pisał Marek Pryzmont, na którego powoływałem się
        w moim poście "Soap Opera...cz.2" powyżej, tylko, że w wersji o wiele
        dokładniejszej i poważniejszej niż ta w NY Times - jak widzisz MACIEJU, to, że
        Ty w coś nie wierzysz i to obśmiejesz niestety nie oznacza, że wyśmiany przez
        Ciebie fakt nie istnieje...no cóż, jakiś czas można nie przyjmować do
        wiadomości RZECZYWISTOŚCI, ale na dłuższą metę takie postępowanie grozi
        schizofrenią, więc uważaj!!!!]

        Porozmawiajmy teraz o decyzji Fed. Rynek już jest całkowicie pewien, że
        stopy zostaną obniżone (być może nawet nastąpi skoordynowane obniżenie stóp na
        świecie)[6.11.2002 ?? - przyp. mój]. Inwestorzy wierzą, ze to gospodarce
        pomoże. Według mnie nie pomoże, ale nadzieje są ważniejsze od faktów. FOMC nie
        powinien teraz obniżać stóp. Ostatnie obniżki niewiele pomogły gospodarce.
        Indeks S&P 500 jest o ponad 30% niżej od czasu pierwszej obniżki w styczniu
        2001, a gospodarka jest nadal słaba. Taka sytuacja nie występowała nigdy za
        wyjątkiem lat 30. tych. Konsumenci są zadłużeni i przestraszeni i nie zwiększą
        zakupów pod wpływem następnej obniżki. Spółki nie myślą o zaciąganiu kredytów a
        raczej o obniżaniu kosztów. Zbliża się wojna
        • Gość: MACIEJ Re: USA - Odinokij Biełyj Parus oczywiście wg MAC IP: *.ny325.east.verizon.net 05.11.02, 01:17
          Gość portalu: BUFFET napisał(a):

          ) MACIEJ dalej karmi nas tu swoją wiarą, że cały świat z Japonią i Europą na
          ) czele zawali się za chwile z wielkim hukiem, a jedynie jego USA jak Samotny
          ) Biały Żagiel będą unosić się nad odmętami chaosu
          ) gospodarczego, ciągle rozwijając się i rozwijając i rozwijając i
          rozwijając....

          Nareszcie widzisz (min swoja) przyszlosc jasno.


          ) Cytat specjalnie dla MACIEJA ( to jeden z doomeister'ów - Piotr Kuczyński,
          ale
          ) może byś tak MACIEJU zaczął wreszcie tłumaczyć nam skąd ma być ten wzrost w
          ) USA, jeśli dane pokazują że się zwijacie, a nie rozwijacie, zamiast stale
          ) omijać niewygodne dla Ciebie fakty, o których Doomeisters piszą np. te
          ) poniżej... I nie myśl MACIEJU, że wszystko co tu piszę, wynika z mojego
          ) antyamerykanizmu - nie, ja uważam, że WSZYSCY toniemy....

          Wlasnie Doomeisters chca wszystkich tych ,krorzy juz wdepneli w ten deep
          shit,ze na calym swiecie wojna ,kleski i pozoga.
          Niestety dla Doomeisters USA w tym roku osiagnie 3% wzrostu gospodarczego-czyli
          srednia swiatowa,a Chiny beda sie cieszyc 8% wzrostem tylko po to zeby
          zrownowazyc nieudacznikow,ktorym nie dane jest sie rozwijac.


          ) Wydatki rosną kosztem mniejszej stopy oszczędności i zaciągania kredytów.
          ) Doprowadziło to do sytuacji, w której stopa oszczędności gospodarstw domowych
          ) spadła do 3,7% dochodu (w 1985 roku było 11,5%),

          Ciekawe ,czy to darr.darek czyta??
          Jesli oszczednosci sa 3,7% dochodow ,to jakie powinny byc inwestycje.
          Darr.darek juz na piesci bije sie z B. ze inwestycje=oszczednosci.


          ) kredyt hipoteczny wzrósł do
          ) 87% wartości dochodu (w latach osiemdziesiątych nie przekraczał 60%), a w
          ) stosunku do PKB zadłużenie amerykańskich rodzin sięgnęło 80% (w 1985 roku
          było
          ) 48%).
          )
          ) Do tej pory pomagało konsumentom refinansowanie kredytu hipotecznego, ale
          ) Stowarzyszenie Banków Hipotecznych (MBA) poinformowało, że ilość wniosków o
          ) refinansowanie spadła w ostatnim tygodniu po raz trzeci z rzędu i to aż o 24%
          ) (największy spadek od marca) – czyżby koniec refinansowania i zwiększania
          )
          ) możliwości zakupów?
          ) Ostatnia reduta gospodarki (konsument) jest w coraz gorszej sytuacji. Nic
          ) dziwnego, że prezes Morgan Stanley R.Scott powiedział, że (za Reutersem): ̶
          ) 2;W
          ) ostatnim okresie wzrost gospodarki USA był bardzo słaby

          Slepy by zauwazyl,ze opis nie pasuje do rzeczywistosci.
          Przytaczasz tutaj komentarze innych ludzi,zamiast podawac fakty i samemu
          komentowac.
          "w ostatnim okresie wzrost gospodarki USA byl bardzo slaby"-zamiast tego mozna
          napisac ,ze byl wzrost doch nar w 3Q +3,1%.
          Wg ciebie i Doomeisters jest to wzrost b,slaby,to zapytaj sie sam siebie jak
          nazwiesz wzrost 0,5% w EU?
          Budujacy??


          )i był wyłącznie
          ) wynikiem zwiększania wydatków przez konsumentów. Myślę, że istnieje duże
          ) zaniepokojenie, iż konsumenci tracą energię i determinację do bycia siła
          ) napędową gospodarki USA”. Jeśli bardzo szybko nie nadejdzie poważne ożywi
          ) enie
          ) to konsument podda się i wtedy dopiero może zacząć się przecena na rynku
          akcji.
          )
          ) W ogóle dane makro były w minionym tygodniu bardzo złe. Duży spadek
          ) sprzedaży samochodów, obniżone wydatki, rosnące bezrobocie, spadające indeksy
          ) aktywności gospodarczej (PMI Chicago I ISM) pozostające pod poziomem 50, co
          ) oznacza, że gospodarka się kurczy i spadający dramatycznie indeks zaufania
          ) konsumentów nie pozostawiają według mnie wątpliwości: gospodarka wchodzi
          ) ponownie w recesję, a wyjście z niej nie będzie już takie proste jak rok temu
          ) [Niestety - DOUBLE DIP Macieju, jeśli nie wręcz DOUBLE DEEP!!!! To przykre,
          ale
          ) prawdziwe....a to, że Wy w USA tego nie obstawiacie... no cóż, tym większe
          ) będzie Wasze rozczarowanie.....].

          Niestety dla ciebie,my nie bierzemy w naszym rozwoju pod uwage komentarzy
          Doomeisters i zrobimy wam niespodzianke w postaci wzrostu w 4Q i w 2003r.

          ) Skąd więc tak dobre zachowanie rynku? Ciągle te same powody. Można
          ) powiedzieć, że to jest olbrzymia nadzieja na: poprawę wyników spółek (jak,
          ) skoro idzie recesja?), na cykliczny wzrost akcji pod koniec roku, na koniec
          3 -
          ) letniej bessy, na to że już gorzej być nie może i na ratunkowe działanie Fed.
          ) Poza tym do 31.10 rolę odgrywało „windows dressing” – bardzo
          ) wiele funduszy
          ) wtedy właśnie kończyło rok obrachunkowy.
          ) O wynikach spółek pisałem już wielokrotnie – wcale nie są dobre i nie
          ) zapowiada się, żeby były lepsze. Jednak skoro mówimy o przyszłości to dorzucę
          ) dwa argumenty, które dodatkowo wzmocnią moje przekonanie, że nie będzie
          lepiej.
          )
          ) Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych (SEC) zmieni w tym roku zasady
          ) podawania przez spółki wyników kwartalnych. Chodzi szczególnie o
          ) rozpowszechnioną zasadę podawania zysków „pro forma” (odejmuje się
          ) w nich różne
          ) koszty poniesione przez spółkę). Taki sposób podawania wyników różni się
          ) znacznie od amerykańskich standardów księgowości (GAAP). Spółki będą musiały
          w
          ) przypadku podawania wyników pro forma informować gdzie i w jaki sposób różnią
          ) się one od GAAP. To oczywiście jest półśrodek, bo powinno się po prostu
          zakazać
          )
          ) stosowania takiej, oszukańczej metody podawania zysków. Jednak nawet taki
          ) półśrodek pokaże dokładnie jak naciągane są wyniki. Okres raportów
          kwartalnych
          ) w styczniu 2003 będzie zapewne dużym szokiem dla inwestorów i analityków,
          ) którzy teraz tworzą prognozy".
          )
          ) [Kilka postów wyżej pisałem, że Artur Lewitt i jego koleżanki i koledzy z SEC
          ) powinni zacząć wymagać od spółek trzymania się GAAP - czyżby A.Lewitt czytał
          ) moje posty tutaj :-)))??. Żarty, żartami, ale chyba i do SEC powoli dociera,
          że
          )
          ) wyniki pro forma to jedno wielkie OSZUSTWO!!!! Zapewne ociągali się ze
          ) zrobieniem porządku w tej materii, bo wiedzą, że wg GAAP spółki mają znacznie
          ) mniejsze zyski i ich cena, dziś pomimo spadków nadal relatywnie wysoka - P/E
          ) SP500 - 28, okaże się jeszcze wyższa....]
          )
          ) "To nie wszystko. Z powodu strat na inwestycjach wiele spółek, które
          ) zapewniały pewien, z góry ustalony, poziom emerytur, nie ma teraz kapitału
          ) niezbędnego do wypełnienia swoich zobowiązań. Podobno 70% spółek z indeksu
          S&P
          ) 500 w ten sposób właśnie określa emerytury. Rozwiązaniem tego problemu są
          albo
          ) masowe zwolnienia, albo pozyskanie pieniędzy z inwestycji lub zysku spółki[.
          ) UBS Warburg twierdzi, że w tej chwili spółkom z indeksu S&P 500 brakuje 126
          mld
          )
          ) $. Merrill Lynch prognozuje, że ta suma zwiększy się do końca roku do 323
          mld.
          ) Spółki będą musiały te braki zapełnić, co zredukuje zyski. Do wyobraźni
          ) przemawia przykład podawany w raporcie UBS Warburg. Na koniec sierpnia
          General
          ) Motors brakowało 22,2 mld $, co stanowi 83% wartości rynkowej spółki, a Delta
          ) Airlines miał za mało o 3,5 mld (50% wartości rynkowej). Problem rośnie i
          bomba niedługo wybuchnie".
          ) [A to z kolei jest to, o czym pisał Marek Pryzmont, na którego powoływałem
          się
          ) w moim poście "Soap Opera...cz.2" powyżej, tylko, że w wersji o wiele
          ) dokładniejszej i poważniejszej niż ta w NY Times - jak widzisz MACIEJU, to,
          że
          ) Ty w coś nie wierzysz i to obśmiejesz niestety nie oznacza, że wyśmiany przez
          ) Ciebie fakt nie istnieje...no cóż, jakiś czas można nie przyjmować do
          ) wiadomości RZECZYWISTOŚCI, ale na dłuższą metę takie postępowanie grozi
          ) schizofrenią, więc uważaj!!!!]
          )
          ) Porozmawiajmy teraz o decyzji Fed. Rynek już jest całkowicie pewien, że
          ) stopy zostaną obniżone (być może nawet nastąpi skoordynowane obniżenie stóp
          na
          ) świecie)[6.11.2002 ?? - przyp. mój]. Inwestorzy wierzą, ze to gospodarce
          ) pomoże. Według mnie nie pomoże, ale nadzieje są ważniejsze od faktów. FOMC
          nie
          ) powinien teraz obniżać stóp. Ostatnie obniżki niewiele pomogły gospodarce.
          ) Indeks S&P 500 jest o ponad 30% niżej od czasu pier
    • Gość: CV Re: DOW 3000 kto obstawia nizej? IP: *.aei.ca 04.11.02, 20:26
    • Gość: BUFFET USA - Odinokij...- reszta postu - to,co nie weszło IP: *.cidernet.pl 04.11.02, 22:15
      Tę część trzeba czytać razem z moim wcześniejszym postem - USA - Odinokij
      Biełyj Parus - inaczej to nie ma sensu!!!!

      Dalej Piotr Kuczyński:

      "Porozmawiajmy teraz o decyzji Fed. Rynek już jest całkowicie pewien, że
      stopy zostaną obniżone (być może nawet nastąpi skoordynowane obniżenie stóp na
      świecie). Inwestorzy wierzą, ze to gospodarce pomoże. Według mnie nie pomoże,
      ale nadzieje są ważniejsze od faktów. FOMC nie powinien teraz obniżać stóp.
      Ostatnie obniżki niewiele pomogły gospodarce. Indeks S&P 500 jest o ponad 30%
      niżej od czasu pierwszej obniżki w styczniu 2001, a gospodarka jest nadal
      słaba. Taka sytuacja nie występowała nigdy za wyjątkiem początku lat 30-tych.
      Konsumenci są zadłużeni i przestraszeni i nie zwiększą zakupów pod wpływem
      następnej obniżki. Spółki nie myślą o zaciąganiu kredytów a raczej o obniżaniu
      kosztów. Zbliża się wojna z Irakiem, a nie wiadomo jak się rozwinie – obniżka
      stóp w tej chwili uniemożliwi działanie w przypadku przedłużania się wojny.
      Jest jeszcze sprawa inflacji. Owszem, obecnie rynki boją się deflacji a nie
      inflacji, ale jeśli spojrzy się na wykres indeksu towarów (CRB) (najwyższy
      poziom od blisko 2 lat) i na notowania euro/USD to widać, że za chwilę mogą
      powstać problemy. Euro wybija się z formacji flagi. Potwierdzeniem byłoby
      przełamanie poziomu 1,012 USD/EUR. To dałoby sygnał do osłabienia dolara nawet
      o 15%. Wtedy zaczęłyby się problemy z inflacją (albo znacznie pogorszyły wyniki
      spółek), konsumenci ograniczyliby wydatki, a rząd federalny miałby problemy ze
      sfinansowaniem deficytu budżetowego.

      Amerykanie jednak znani są z tego, że rozwiązują bieżące problemy mniej
      zwracając uwagę na dalszą przyszłość, więc nie wykluczam, że obniżka stóp
      będzie jednak miała miejsce. Są trzy możliwości: brak obniżki, obniżka o 25
      pkt. i o 50 pkt. Jak to może wpłynąć na giełdę? Brak obniżki to olbrzymie
      rozczarowanie i spadek indeksów. Ale... Będzie nadzieja na obniżkę na następnym
      posiedzeniu, a inwestorzy dojdą do wniosku, że Fed nie widzi tragedii w
      gospodarce. Dlatego też wzrosty mogą po korekcie powrócić. Obniżka o 25 pkt.
      jest chyba najgorszym rozwiązaniem. Inwestorzy dojdą do wniosku, że Fed
      potwierdza, iż w gospodarce jest źle (tak jakby wcześniej tego nie robił) i do
      głosu dojdą analitycy tacy jak ja, którzy będą twierdzili, że to niczego nie
      rozwiązuje. Wynikiem powinien być spadek indeksów i być może koniec wzrostów.
      Obniżka o 50 pkt. u jednych wywoła euforię (Fed obroni gospodarkę przed
      recesją), a u innych przerażenie (skoro tak mocno obniżają to znaczy, że
      zagrożenia są olbrzymie). Wynik dla giełd bardzo niepewny. Niewątpliwie jednak
      sam dzień decyzji oraz następne dwa dni (reakcja prawdziwa często przychodzi po
      realizacji zysków) będą kluczowe w tym tygodniu. Poza tym, jeśli ECB obniżyłoby
      stopy 7.11 to inwestorzy doszliby do wniosku, że mamy do czynienia ze
      skoordynowaną akcją banków, a to dałoby impuls do wzrostu indeksów.

      No cóż MACIEJU - to tyle (oczywiście wraz z Iszą częścią, z którą KONIECZNIE
      NALEŻY TĘ CZĘŚĆ CZYTAĆ!!!) - i gdzie to super w USA, jeśli zaczynacie mieć
      takie same problemy, jak reszta świata, co mnie zresztą wcale nie zaskakuje?
      A że luksusowy transatlantyk (USA) tonie mniej zauważalnie dla pasażerów i
      dłużej niż przeciekający kuter (Polska)? I tak WSZYSCY skończymy na dnie...
      Tylko nie mów, że to Polski Pesymizm - bo jeśli to jest polski pesymizm, to
      znaczy, że w USA panuje powszechnie choroba o nazwie TIRF (Totalne Ignorowanie
      Rzeczywistości i Faktów) - to ciężka przypadłość, a jej leczenie jest bardzo
      bolesne....

      PZDR
      • Gość: MACIEJ Pesymizm fatalisty IP: *.ny325.east.verizon.net 05.11.02, 04:26
        Gość portalu: BUFFET napisał(a):


        > No cóż MACIEJU - to tyle (oczywiście wraz z Iszą częścią, z którą KONIECZNIE
        > NALEŻY TĘ CZĘŚĆ CZYTAĆ!!!) - i gdzie to super w USA, jeśli zaczynacie mieć
        > takie same problemy, jak reszta świata, co mnie zresztą wcale nie zaskakuje?

        Znowu blednie porownujesz EUrope do reszty swiata.
        8% rozwoj w Chinach i 3% w Stanach nie ma nic wspolnego ze stagnacja w EUropie.

        > A że luksusowy transatlantyk (USA) tonie mniej zauważalnie dla pasażerów i
        > dłużej niż przeciekający kuter (Polska)? I tak WSZYSCY skończymy na dnie...

        Nie trzymamy sie za raczki i nie tesknimy za waszym polozeniem.

        > Tylko nie mów, że to Polski Pesymizm - bo jeśli to jest polski pesymizm, to
        > znaczy, że w USA panuje powszechnie choroba o nazwie TIRF (Totalne
        Ignorowanie
        > Rzeczywistości i Faktów) - to ciężka przypadłość, a jej leczenie jest bardzo
        > bolesne....

        Cala polska szkola ekonomii chce wyleczyc Chiny i USA z szybkiego wzrostu.
        Juz Robert i reszta szamanow zalecala,ze czym szybciej DOW zejdzie do 5,000 tym
        lepiej dla nas.
        Dziekujemy bardzo za rady,ktore tylko pokazuja jak bardzo nie jestes w stanie
        przestawic sie na rozwojowy sposob myslenia.
        Niby sa dwa wyjscia;
        1-Brac przyklad z lepszych
        2-Zgnoic lepszych do swojego poziomu.

        > PZDR
    • Gość: BUFFET FED widzi zagrożenia, (MACIEJ nie)-stopy w dół.... IP: *.cidernet.pl 06.11.02, 20:34
      0,5% pkt cięcia - FED uważa, że jest tak źle, że TRZEBA WYSTRZELIĆ OSTATNI
      NABÓJ!!!
      MACIEJ oczywiście będzie znów dowodził, że to super....bielmo na oczach to
      ciężka choroba - poczytaj MACIEJU uzasadnienie decyzji GREENSPANA, czyżby A.G.
      był kolejnym Doomeister'em??? To już chyba tylko Ty zostałeś na pokładzie, co??
      • Gość: MACIEJ Strach w oczach BUFFET'a IP: *.ny325.east.verizon.net 07.11.02, 02:56
        Znowu BUFFET mylisz sie od poczatku do konca.

        Wszyscy spodziewali sie obnizki st% o 0,5 pkt i zdecydowanie nie byl to ostatni
        naboj,bo st% sa w dalszym ciagu wyzsze niz w Japonii.

        DOW zareagowal poprawnie.
        +92pkt = 8,771 na dzis.

        Gdzie te twoje swiece BUFFET i ta bardzo frapujaca mnie strzala w szyji?

        Jak my bysmy mieli tu w Stanach ,taka grupe Szamanow jako doradcow
        ekonomicznych,to by Ameryka poplynela tak jak EU i Polska.

        • Gość: BUFFET Re: Strach w oczach GREENSPANA !!!!!! IP: *.cidernet.pl 07.11.02, 17:38
          MACIEJ napisał(a):

          > Znowu BUFFET mylisz sie od poczatku do konca.
          >
          > Wszyscy spodziewali sie obnizki st% o 0,5 pkt i zdecydowanie nie byl to
          ostatni
          >
          > naboj,bo st% sa w dalszym ciagu wyzsze niz w Japonii.
          >
          > DOW zareagowal poprawnie.
          > +92pkt = 8,771 na dzis.

          Ha,ha ha - tzn, że można stopy% sprowadzić do 0% i TWOIM zdaniem jest wszystko
          OK z gospodarką, która to robi??? A dziś(7.11), gdy inwestorzy przespali się z
          decyzja FED i przemyśleli sprawę stóp, mamy wzrosty czy spadki?

          >
          > Gdzie te twoje swiece BUFFET i ta bardzo frapujaca mnie strzala w szyji?

          Muszę Cię zmartwic MACIEJU - to koniec wzrostów - NASDAQ DZIŚ odbił SIĘ OD
          LINII SZYI FORMACJI GŁOWY Z RAMIONAMI - JEST NAWET GORZEJ NIŻ MYŚLAŁEM - JA
          STAWIAŁEM PRZYNAJMNIEJ NA JEJ NARUSZENIE I CHWILOWE WYJŚCIE POWYŻEJ 1425 PKT,
          ALE RYNEK ZATRZYMAŁ SIĘ DOKŁADNIE NA 1421....SP500 NAWET NIE DOTARŁ DO LINII
          SZYI NA POZIOMIE 965 PKT....

          (Chcesz się czegoś dowiedzieć o "linii Szyi" i świecach japońskich to polecam
          Ci amerykańskie ksiązki: J.J. Murphy "Technical Analysis", Steve
          Nison "Japanese candlestick Charting Techniques" lub "Candlestick Charting
          Explained" Grega Morrisa - zapewne znajdziesz je np. w Amazon.com, bo to
          klasyka analizy technicznej, którą stosują w prawie każdej instytucji
          finansowej, działającej na jakiejkolwiek płynnej giełdzie - na walutach,
          akcjach, towarach itp.)

          Cały październikowy wzrost to było tylko "windows dressing" 6 wielkkich
          funduszy, kończących rok rachunkowy 31.10..., przeciągnięte do posiedzenia FED
          w postaci poziomej konsolidacji widocznej na wykresach, gdzie Ci, co tą zabawę
          na początku Octobr'a zorganizowali, sprzedawali optymistom, wierzącym że FED
          jak zwykle uratuje gospodarkę.
          Greenspan jest przerażony nastrojem konsumentów (conference board) i brakiem
          skuteczności dotychczasowych obniżek
          >
          > Jak my bysmy mieli tu w Stanach ,taka grupe Szamanow jako doradcow
          > ekonomicznych,to by Ameryka poplynela tak jak EU i Polska.
          >
          Ameryka już płynie....pytanie za 2,50 w starych prlowskich złotych:
          Czego obawia się szef banku centralnego, OBNIŻAJĄC SYSTEMATYCZNIE STOPY %
          PONIŻEJ BIEŻĄCEJ INFLACJI PRZEZ OSTATNIE 4 POSIEDZENIA FOMC?
          Co inflacja trochę opadnie, to on bach i znowu schodzi ze stopami poniżej jej
          poziomu...przecież jeśli wszystko byłoby OK, to stopy powinny być powyżej
          bieżącej inflacji (2% w skali roku)????

          (podpowiedź dla eknomicznie nierozgarniętych amerykanów polskiego pochodzenia -
          to brzydkie słowo zaczyna się na literę D, ale nie chodzi o słowo "Dupa" tylko
          termin ekonomiczny, oznaczający wzrost wartości pieniądza względem towarów i
          usług...)

          PZDR
          • spector1 Re: Strach w oczach GREENSPANA !!!!!! 07.11.02, 18:30
            Gość portalu: BUFFET napisał(a):

            > Muszę Cię zmartwic MACIEJU - to koniec wzrostów - NASDAQ DZIŚ odbił SIĘ OD
            > LINII SZYI FORMACJI GŁOWY Z RAMIONAMI - JEST NAWET GORZEJ NIŻ MYŚLAŁEM - JA
            > STAWIAŁEM PRZYNAJMNIEJ NA JEJ NARUSZENIE I CHWILOWE WYJŚCIE POWYŻEJ 1425 PKT,
            > ALE RYNEK ZATRZYMAŁ SIĘ DOKŁADNIE NA 1421....SP500 NAWET NIE DOTARŁ DO LINII
            > SZYI NA POZIOMIE 965 PKT....
            >
            > (Chcesz się czegoś dowiedzieć o "linii Szyi" i świecach japońskich to polecam
            > Ci amerykańskie ksiązki: J.J. Murphy "Technical Analysis", Steve
            > Nison "Japanese candlestick Charting Techniques" lub "Candlestick Charting
            > Explained" Grega Morrisa - zapewne znajdziesz je np. w Amazon.com, bo to
            > klasyka analizy technicznej, którą stosują w prawie każdej instytucji
            > finansowej, działającej na jakiejkolwiek płynnej giełdzie - na walutach,
            > akcjach, towarach itp.)
            >
            > Cały październikowy wzrost to było tylko "windows dressing" 6 wielkkich
            > funduszy, kończących rok rachunkowy 31.10..., przeciągnięte do posiedzenia
            FED
            > w postaci poziomej konsolidacji widocznej na wykresach, gdzie Ci, co tą
            zabawę
            > na początku Octobr'a zorganizowali, sprzedawali optymistom, wierzącym że FED
            > jak zwykle uratuje gospodarkę.
            > Greenspan jest przerażony nastrojem konsumentów (conference board) i brakiem
            > skuteczności dotychczasowych obniżek
            > >
            > > Jak my bysmy mieli tu w Stanach ,taka grupe Szamanow jako doradcow
            > > ekonomicznych,to by Ameryka poplynela tak jak EU i Polska.
            > >
            > Ameryka już płynie....pytanie za 2,50 w starych prlowskich złotych:
            > Czego obawia się szef banku centralnego, OBNIŻAJĄC SYSTEMATYCZNIE STOPY %
            > PONIŻEJ BIEŻĄCEJ INFLACJI PRZEZ OSTATNIE 4 POSIEDZENIA FOMC?
            > Co inflacja trochę opadnie, to on bach i znowu schodzi ze stopami poniżej jej
            > poziomu...przecież jeśli wszystko byłoby OK, to stopy powinny być powyżej
            > bieżącej inflacji (2% w skali roku)????
            >
            > (podpowiedź dla eknomicznie nierozgarniętych amerykanów polskiego
            pochodzenia -
            >
            > to brzydkie słowo zaczyna się na literę D, ale nie chodzi o słowo "Dupa"
            tylko
            > termin ekonomiczny, oznaczający wzrost wartości pieniądza względem towarów i
            > usług...)
            >
            > PZDR

            Dziwie sie,ze powaznie traktujesz wypowiedzi Macieja i wdajesz sie w "dyskusje".
            Maciej sprowadza dyskusje do jarmarku gieldowego.Widac,ze bawi go to.
            Czesto podpuszcza a gdy nie rozumie zagadnienia po prostu nie zabiera glosu
            aby nie kompromitowac sie.
            Do tzw. analizy technicznej nalezy podchodzic z wielka rezerwa.
            Dotyczy to takze "Candlestick Charting".
            Jesli jestes zainteresowany Candlestick charting i nie tylko,mozesz przegladnac
            strone, na ktorej mozesz zamiescic wlasny wykres z interpretacja.
            stockcharts.com/def/servlet/Favorites.CServlet?obj=ID338851Pozdrowienia
            • Gość: MACIEJ Re: Strach w oczach GREENSPANA !!!!!! IP: *.ny325.east.verizon.net 08.11.02, 04:11
              spector1 napisał:


              > Dziwie sie,ze powaznie traktujesz wypowiedzi Macieja i wdajesz sie
              w "dyskusje"
              > .
              > Maciej sprowadza dyskusje do jarmarku gieldowego.Widac,ze bawi go to.
              > Czesto podpuszcza a gdy nie rozumie zagadnienia po prostu nie zabiera glosu
              > aby nie kompromitowac sie.
              > Do tzw. analizy technicznej nalezy podchodzic z wielka rezerwa.
              > Dotyczy to takze "Candlestick Charting".
              > Jesli jestes zainteresowany Candlestick charting i nie tylko,mozesz
              przegladnac
              > strone, na ktorej mozesz zamiescic wlasny wykres z interpretacja.
              > <a href="stockcharts.com/def/servlet/Favorites.CServlet?
              obj=ID338851Pozd
              > rowienia"target="_blank">stockcharts.com/def/servlet/Favorites.CServlet?
              obj=ID3
              > 38851Pozdrowienia</a>

              Moze dla odmiany przytocz,co ty ciekawego na tym forum zaprezentowales do tej
              pory?
              Nie musza to byc wypowiedzi az tak ciekawe jak BUFFETA,bo te ciekawe wypowiedzi
              BEFFET'a maja to do siebie ze sie wogole nie sprawdzaja.
              Pokaz troche praktycznosci.
              Napisz cos co ma sens,tylko nie o mnie,bo sie przeciez nie znamy.
          • Gość: MACIEJ Re: Strach w oczach GREENSPANA !!!!!! IP: *.ny325.east.verizon.net 08.11.02, 04:05
            Gość portalu: BUFFET napisał(a):

            > Ha,ha ha - tzn, że można stopy% sprowadzić do 0% i TWOIM zdaniem jest
            wszystko
            > OK z gospodarką, która to robi??? A dziś(7.11), gdy inwestorzy przespali się
            z
            > decyzja FED i przemyśleli sprawę stóp, mamy wzrosty czy spadki?

            Chodzi o to,ze nie powinni sie przesypiac z ta decyzja,jak z pierwsza lepsza
            tylko DOW tego samego dnia powinien isc na dol.
            Umknelo twojej uwadze,ze kapital z USA ruszyl na baneckowanie w EU i stad euro
            jest powyzej dolara.


            > > Gdzie te twoje swiece BUFFET i ta bardzo frapujaca mnie strzala w szyji?
            >
            > Muszę Cię zmartwic MACIEJU - to koniec wzrostów - NASDAQ DZIŚ odbił SIĘ OD
            > LINII SZYI FORMACJI GŁOWY Z RAMIONAMI - JEST NAWET GORZEJ NIŻ MYŚLAŁEM - JA
            > STAWIAŁEM PRZYNAJMNIEJ NA JEJ NARUSZENIE I CHWILOWE WYJŚCIE POWYŻEJ 1425 PKT,
            > ALE RYNEK ZATRZYMAŁ SIĘ DOKŁADNIE NA 1421....SP500 NAWET NIE DOTARŁ DO LINII
            > SZYI NA POZIOMIE 965 PKT....
            >
            > (Chcesz się czegoś dowiedzieć o "linii Szyi" i świecach japońskich to polecam
            > Ci amerykańskie ksiązki: J.J. Murphy "Technical Analysis", Steve
            > Nison "Japanese candlestick Charting Techniques" lub "Candlestick Charting
            > Explained" Grega Morrisa - zapewne znajdziesz je np. w Amazon.com, bo to
            > klasyka analizy technicznej, którą stosują w prawie każdej instytucji
            > finansowej, działającej na jakiejkolwiek płynnej giełdzie - na walutach,
            > akcjach, towarach itp.)

            Ty tez z "duza wprawa" korzystales z tych analiz i przepowiedziales DOW na
            6,000 w pazdzierniku.

            > Cały październikowy wzrost to było tylko "windows dressing" 6 wielkkich
            > funduszy, kończących rok rachunkowy 31.10..., przeciągnięte do posiedzenia
            FED
            > w postaci poziomej konsolidacji widocznej na wykresach, gdzie Ci, co tą
            zabawę
            > na początku Octobr'a zorganizowali, sprzedawali optymistom, wierzącym że FED
            > jak zwykle uratuje gospodarkę.
            > Greenspan jest przerażony nastrojem konsumentów (conference board) i brakiem
            > skuteczności dotychczasowych obniżek

            3% wzrost gospodarczy wywoluje przerazenie w oczach Greenspana.
            Pewno bys chcial,zebysmy EU dogonili ze wzrostem gospodarczym.

            > > Jak my bysmy mieli tu w Stanach ,taka grupe Szamanow jako doradcow
            > > ekonomicznych,to by Ameryka poplynela tak jak EU i Polska.
            > >
            > Ameryka już płynie....pytanie za 2,50 w starych prlowskich złotych:
            > Czego obawia się szef banku centralnego, OBNIŻAJĄC SYSTEMATYCZNIE STOPY %
            > PONIŻEJ BIEŻĄCEJ INFLACJI PRZEZ OSTATNIE 4 POSIEDZENIA FOMC?

            To juz musiales po pijaku pisac.

            > Co inflacja trochę opadnie, to on bach i znowu schodzi ze stopami poniżej jej
            > poziomu...przecież jeśli wszystko byłoby OK, to stopy powinny być powyżej
            > bieżącej inflacji (2% w skali roku)????
            >
            > (podpowiedź dla eknomicznie nierozgarniętych amerykanów polskiego
            pochodzenia -
            >
            > to brzydkie słowo zaczyna się na literę D, ale nie chodzi o słowo "Dupa"
            tylko
            > termin ekonomiczny, oznaczający wzrost wartości pieniądza względem towarów i
            > usług...)

            Demon?

            > PZDR
            • Gość: BUFFET Kawa na ławę - FED boi się deflacji !!!!! IP: *.cidernet.pl / *.cidernet.pl 09.11.02, 15:45
              Macieju, czy "Demon" to termin ekonomiczny? I kto to pisze, były SGPiS-owiec???
              Cztery ostatnie obniżki stóp % były tak przeprowadzane przez FOMC , że stopa
              podstawowa jest od ponad roku poniżej poziomu inflacji.
              Nie mam zamiaru Cię przekonywać Cię osobiście, że FED boi się deflacji w USA.
              Niedawno wpadło mi w ręce omówienie protokołu z poprzedniego, (przedostatniego)
              posiedzenia FOMC, gdzie takie stwierdzenia padły jednoznacznie - jak nie
              wierzysz, poszukaj na oficjalnej stronie FED , mnie szkoda na to czasu - wiem,
              że te obawy są całkowicie słuszne.

              Rozpisujesz się tu o wzroscie gospodarczym, spieszę Ci donieść że prognozy
              wzrostu PKB na IV kwartał w USA są marne, są nawet tacy, co twierdzą, że
              przyrost będzie poniżej 0, co jeśli się zrealizuje, potwierdzi to, co ja
              uważam, a co już tu wyżej w jakimś poście napisałem - III kwartał był
              prawdopodobnie ostatnim z dodatnim przyrostem PKB (dopuszczam jeszcze wariant
              IV kwartał +0,2 do +0,4%PKB, pierwszy kwartał 2003 już na minusie).

              PZDR
              • Gość: MACIEJ Re: Kawa na ławę - FED boi się deflacji !!!!! IP: *.ny325.east.verizon.net 14.11.02, 23:48
                Gość portalu: BUFFET napisał(a):

                > Macieju, czy "Demon" to termin ekonomiczny? I kto to pisze, były SGPiS-
                owiec???
                > Cztery ostatnie obniżki stóp % były tak przeprowadzane przez FOMC , że stopa
                > podstawowa jest od ponad roku poniżej poziomu inflacji.

                Poprzednia obnizka st% byla w 2001r.


                > Nie mam zamiaru Cię przekonywać Cię osobiście, że FED boi się deflacji w USA.
                > Niedawno wpadło mi w ręce omówienie protokołu z poprzedniego,
                (przedostatniego)
                > posiedzenia FOMC, gdzie takie stwierdzenia padły jednoznacznie - jak nie
                > wierzysz, poszukaj na oficjalnej stronie FED , mnie szkoda na to czasu -
                wiem,
                > że te obawy są całkowicie słuszne.
                >
                > Rozpisujesz się tu o wzroscie gospodarczym, spieszę Ci donieść że prognozy
                > wzrostu PKB na IV kwartał w USA są marne, są nawet tacy, co twierdzą, że
                > przyrost będzie poniżej 0, co jeśli się zrealizuje, potwierdzi to, co ja
                > uważam, a co już tu wyżej w jakimś poście napisałem - III kwartał był
                > prawdopodobnie ostatnim z dodatnim przyrostem PKB (dopuszczam jeszcze wariant
                > IV kwartał +0,2 do +0,4%PKB, pierwszy kwartał 2003 już na minusie).

                MOJ DROGI SZAMABIE!
                Znowu nie doceniasz Amerykanow.
                Fizyka excytuje ta amerykanska waleczka o wzrost gospodarczy,a ty caly czas
                przynudzasz o szambie.
                To nie u nas.
                Za bardzo napatrzyles sie na stagnacje w EU i stad rozowe okulary ci nie pasuja
                w zaden sposob.
                Jedyna rada dla ciebie i reszty smetasow:Patrz i podziwiaj,bo takich cudow jak
                w USA to jeszcze w zyciu nie widziales.
                > PZDR
    • spector1 Re: DJ - kiss of death? 15.11.02, 18:02
      stockcharts.com/def/servlet/Favorites.CServlet?obj=ID355096
      • Gość: :) :):):):) IP: *.acn.waw.pl 15.11.02, 18:12
        pozowlilem sobie bez Twojego zapytania spojrzeć na ten portal i musze
        przyznać, ze jest bardzo ciekawy...
        • Gość: MACIEJ Re: :):):):) IP: *.ny325.east.verizon.net 15.11.02, 18:52
          Gość portalu: :) napisał(a):

          > pozowlilem sobie bez Twojego zapytania spojrzeć na ten portal i musze
          > przyznać, ze jest bardzo ciekawy...

          Jest to bezwzglednie najlepsze forum,jakie ci sie uda gdziekolwiek znalezc.
          Poniekad:"There is no sure-fire way of using the time factor by itself in
          forcasting markets".
          Dlatego tez zdelegalizowalem ogladanie "stockcharts".
          • Gość: MACIEJ Na przyklad dzisiaj. IP: *.ny325.east.verizon.net 20.12.02, 22:32
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Gość portalu: :) napisał(a):
            >
            > > pozowlilem sobie bez Twojego zapytania spojrzeć na ten portal i musze
            > > przyznać, ze jest bardzo ciekawy...
            >
            > Jest to bezwzglednie najlepsze forum,jakie ci sie uda gdziekolwiek znalezc.
            > Poniekad:"There is no sure-fire way of using the time factor by itself in
            > forcasting markets".
            > Dlatego tez zdelegalizowalem ogladanie "stockcharts".

            Wg Kelnera,ktory ostatnio chce byc nazywany Hydraulikiem DOW powinien isc tylko
            i wylacznie na dol.
            A tu popatrz niespodzianka,choc do swiat jeszcze pare dni i nie czas na
            Christmas prezents.
            • Gość: MACIEJ Re: Na przyklad dzisiaj.Tylko 8,607 IP: *.ny325.east.verizon.net 03.01.03, 05:52
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: :) napisał(a):
              > >
              > > > pozowlilem sobie bez Twojego zapytania spojrzeć na ten portal i musze
              >
              > > > przyznać, ze jest bardzo ciekawy...
              > >
              > > Jest to bezwzglednie najlepsze forum,jakie ci sie uda gdziekolwiek znalezc
              > .
              > > Poniekad:"There is no sure-fire way of using the time factor by itself in
              > > forcasting markets".
              > > Dlatego tez zdelegalizowalem ogladanie "stockcharts".
              >
              > Wg Kelnera,ktory ostatnio chce byc nazywany Hydraulikiem DOW powinien isc
              tylko
              >
              > i wylacznie na dol.
              > A tu popatrz niespodzianka,choc do swiat jeszcze pare dni i nie czas na
              > Christmas prezents.

              Podciagam ten temat nie tylko dla Fizyka,Hydraulika czy A.G. bo nie moge sie
              doczekac na ten moment kiedy DOW pojdzie nose down do tych obiecanych 6,000
              czy tez 5,000.

              Czy moze zapomnieliscie swoje wrozby koledzy Szamani?
              • Gość: MACIEJ Poniedzialek. 8,773 pkt IP: *.ny325.east.verizon.net 07.01.03, 06:48
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > Podciagam ten temat nie tylko dla Fizyka,Hydraulika czy A.G. bo nie moge sie
                > doczekac na ten moment kiedy DOW pojdzie nose down do tych obiecanych 6,000
                > czy tez 5,000.
                >
                > Czy moze zapomnieliscie swoje wrozby koledzy Szamani?
                • Gość: pawel-l Re: Poniedzialek. 8,773 pkt IP: *.prochem.com.pl / 1.0.12.* 08.01.03, 10:44
                  Ale złoto po 360$. Od 256$ to całkiem spory zysk.
                  Ciekawe dlaczego rośnie ? Może są mądrale którzy przestali wierzyć w dolara ?
                  A może nadchodzi inflacja ?
                  • Gość: MACIEJ Re: Poniedzialek. 8,773 pkt IP: *.ny325.east.verizon.net 09.01.03, 00:57
                    Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                    > Ale złoto po 360$. Od 256$ to całkiem spory zysk.
                    > Ciekawe dlaczego rośnie ? Może są mądrale którzy przestali wierzyć w dolara ?
                    > A może nadchodzi inflacja ?

                    Na pewno jedno i drugie,co wcale nie znaczy ze niedlugo zmienia zdanie.
                • Gość: Hydraulik Re: Poniedzialek. 8,773 pkt I KONIEC, MACIEJU!!!!! IP: *.cidernet.pl / *.cidernet.pl 08.01.03, 18:04
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  >
                  > > Podciagam ten temat nie tylko dla Fizyka,Hydraulika czy A.G. bo nie moge s
                  > ie
                  > > doczekac na ten moment kiedy DOW pojdzie nose down do tych obiecanych 6,00
                  > 0
                  > > czy tez 5,000.
                  > >
                  > > Czy moze zapomnieliscie swoje wrozby koledzy Szamani?


                  Nie tylko nie zapomnieliśmy, ale i dobrze pamiętamy.
                  Twoje 8773 pkt to 62% procentowe odreagowanie poprzednich spadków, które dziś
                  (8.01.2003) zostało potwierdzone. Teraz obserwuj, jak rynek dostanie
                  przyspieszenia w dół już po przekroczeniu 8300 na DJIA - 7200 się nie obroni i
                  tak jak pisałem - w I połowie 2003 r. na pewno będziemy poniżej 7000.
                  Dzis jest szansa, że Nasdaq wykreśli "gwiazdę wieczorną" - 3 sesyjną formację
                  na wykresach świec japńskich, którą Steve Achelis, współautor programu
                  Metastock określa 3 słowami "major reversal signal" - wystarczy, że zamknie się
                  ok. 2,5 % niżej, a im niżej tym lepiej - zobaczymy.
                  MACIEJU, nie nudzi Ci się wieczne ogłaszanie BYKA? Jesteś jak kogut, który o 3
                  nad ranem zaczyna piać, bo zawsze jego pianie "budziło" Słońce. I pieje tak do
                  6 rano, kiedy Słońce naprawdę wstanie..
                  Tak samo i Ty - zapewne jak wytrzymasz do "6 rano" obudzisz w końcu swym
                  pianiem byka i bedziesz się chwalił, że przewidziałeś.
                  Na dzień dzisiejszy obserwuj, co zrobi DJIA pod 8 300, a potem powiem Ci więcej.
                  Aha, jeszcze jedno - giełdy podciągnęły pod "plan ratunkowy Busha" i gdy go
                  ogłoszono, zaczęły spadać - oznacza to, że nie wierzą Bushowi, choćby i
                  był "THE BEST" (choć kudy jemu np. do Eisenhowera czy Trumana)- TO ŹLE WRÓŻY
                  PAKIETOWI RATUNKOWEMU BUSHA!!!!!!!

                  PZDR
                  • Gość: MACIEJ CZWARTEK DOW 8,775 I NIE KONIEC NA TYM IP: *.ny325.east.verizon.net 09.01.03, 23:23
                    Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    > >
                    > > > Podciagam ten temat nie tylko dla Fizyka,Hydraulika czy A.G. bo nie m
                    > oge s
                    > > ie
                    > > > doczekac na ten moment kiedy DOW pojdzie nose down do tych obiecanych
                    > 6,00
                    > > 0
                    > > > czy tez 5,000.
                    > > >
                    > > > Czy moze zapomnieliscie swoje wrozby koledzy Szamani?
                    >
                    >
                    > Nie tylko nie zapomnieliśmy, ale i dobrze pamiętamy.
                    > Twoje 8773 pkt to 62% procentowe odreagowanie poprzednich spadków, które dziś
                    > (8.01.2003) zostało potwierdzone. Teraz obserwuj, jak rynek dostanie
                    > przyspieszenia w dół już po przekroczeniu 8300 na DJIA - 7200 się nie obroni
                    i
                    > tak jak pisałem - w I połowie 2003 r. na pewno będziemy poniżej 7000.

                    CZEKASZ JESZCZE NA TO?
                    CZY MAM NASTAWIC SOBIE BUDZIK?
                    CZY MOZE TYLKO ZAZNACZYC W KALENDARZU,KIEDY TO MIALOBY NASTAPIC?

                    > Dzis jest szansa, że Nasdaq wykreśli "gwiazdę wieczorną" - 3 sesyjną formację
                    > na wykresach świec japńskich, którą Steve Achelis, współautor programu
                    > Metastock określa 3 słowami "major reversal signal" - wystarczy, że zamknie
                    się
                    > ok. 2,5 % niżej, a im niżej tym lepiej - zobaczymy.

                    WYKRESLIL CI NASDAQ NIEZLY NUMER,CO?

                    > MACIEJU, nie nudzi Ci się wieczne ogłaszanie BYKA? Jesteś jak kogut, który o
                    3
                    > nad ranem zaczyna piać, bo zawsze jego pianie "budziło" Słońce. I pieje tak
                    do
                    > 6 rano, kiedy Słońce naprawdę wstanie..
                    > Tak samo i Ty - zapewne jak wytrzymasz do "6 rano" obudzisz w końcu swym
                    > pianiem byka i bedziesz się chwalił, że przewidziałeś.
                    > Na dzień dzisiejszy obserwuj, co zrobi DJIA pod 8 300, a potem powiem Ci
                    więcej

                    OBSERWOWALEM I SIE ZAWIODLEM NA TOBIE.
                    MOW TERAZ ,BO JUZ DLUZEJ NIE WYTRZYMAM.

                    > Aha, jeszcze jedno - giełdy podciągnęły pod "plan ratunkowy Busha" i gdy go
                    > ogłoszono, zaczęły spadać - oznacza to, że nie wierzą Bushowi, choćby i
                    > był "THE BEST" (choć kudy jemu np. do Eisenhowera czy Trumana)- TO ŹLE WRÓŻY
                    > PAKIETOWI RATUNKOWEMU BUSHA!!!!!!!

                    POPATRZ ,POPATRZ,NAWET MNIE TO DO GLOWY NIE PRZYSZLO.

                    > PZDR

                    JEDYNE CO SIE W TWOICH POSTACH NA 100% SPRAWDZA TO POZDROWIENIA.
      • feezyk Re: DJ - kiss of death? 03.07.03, 00:44
        Niech mnie ktorys mondry Pon dyskutant
        laskawie przypomni, ile tyn dau miau
        rok temu i po ile eurosow byl wtydy tyn
        caly dular?

        No i jesce, chcialbym koniecnie
        widziec, kiedy byndzie 6 tysincy, bo
        muse se dutki psygotowac.

        I niech sie was Alek tak tyj dyflacyji
        nie bui bo kazden jeden musi kidys umzec.

        Ostyncie cieeeplo

        F.

        Po skripcie: A kidy panocki za te
        chalupinki zaplacicie, bo moja
        mi cus godo, zebym na kreche nicego juz
        z ty dyktury ni budowol, jakem fizycny,
        na carniutko, hej!



    • Gość: CV Re: PIATEK - DOW NOW 8572 IP: *.aei.ca 17.01.03, 21:12
      PIATEK : 17.I.2003 3:11 EST DJ 8572 DN 125
      • Gość: MACIEJ Re: PIATEK - DOW NOW 8572 IP: *.ny325.east.verizon.net 17.01.03, 22:41
        Gość portalu: CV napisał(a):

        > PIATEK : 17.I.2003 3:11 EST DJ 8572 DN 125

        Wielka niepewnosc.
        Bedzie wojna ,czy nie bedzie.
        Nerwy ludzmi rzadza ostatnimi czasy i dlatego odchodza od zmyslow.
        Gdyby bylo pewne,ze zaatakujemy,to Dow by od razu podskoczyl.
        Nie ma to jak przeciwnika zwalic jednym silnym ciosem z nog i szczesliwosc
        wraca na gielde.
        Trzeba poczekac do marca.
        Na razie ciesze sie ze dolar slabnie.
        • Gość: MACIEJ Re: PIATEK - DOW NOW 8572 IP: *.ny325.east.verizon.net 27.01.03, 05:12
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Gość portalu: CV napisał(a):
          >
          > > PIATEK : 17.I.2003 3:11 EST DJ 8572 DN 125
          >
          > Wielka niepewnosc.
          > Bedzie wojna ,czy nie bedzie.
          > Nerwy ludzmi rzadza ostatnimi czasy i dlatego odchodza od zmyslow.
          > Gdyby bylo pewne,ze zaatakujemy,to Dow by od razu podskoczyl.
          > Nie ma to jak przeciwnika zwalic jednym silnym ciosem z nog i szczesliwosc
          > wraca na gielde.
          > Trzeba poczekac do marca.
          > Na razie ciesze sie ze dolar slabnie.

          W Japonii dolar znowu spadl ,do 1,0840 czyli gielda pojdzie w tym samym
          kierunku,chyba zeby sie wzmocnil w czasie dnia.
          • Gość: MACIEJ Re: PIATEK - DOW NOW 8053 IP: *.ny325.east.verizon.net 01.02.03, 02:29
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > W Japonii dolar znowu spadl ,do 1,0840 czyli gielda pojdzie w tym samym
            > kierunku,chyba zeby sie wzmocnil w czasie dnia.

            A dzisiaj dolar sie wzmocnil i DOW tez.

            A w oczach Fizyka,Hydraulika i kilku innych powinien isc prosto do 7,000 a
            potem juz tylko nizej.

            Moglbym o jakas nowa prognoze poprosic Fizyka i s-ka.
            • Gość: MACIEJ DOW 8130 Sroda IP: *.ny325.east.verizon.net 05.02.03, 19:11
              C.Powell cos tam beknal na forum ONZ i DOW podskoczyl 120 pkt.

              Choc o tej porze to juz powinien byc ponizej 7,000 wedlug szamanow.
              • Gość: MACIEJ Re: DOW 8130 Sroda IP: *.ny325.east.verizon.net 18.02.03, 20:15
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > C.Powell cos tam beknal na forum ONZ i DOW podskoczyl 120 pkt.
                >
                > Choc o tej porze to juz powinien byc ponizej 7,000 wedlug szamanow.

                7,000 DOW juz mialo byc miesiac temu.
                Szkoda ze Fizyka nie widac w okolicy,bo on mial ciekawe namiary na DOW.
                • Gość: MACIEJ Inteligentny Fizyk IP: *.ny325.east.verizon.net 01.03.03, 07:17
                  Najpierw Facet kazal mnie sie zaklinac na wszystkich swietych,ze DOW nie
                  spadnie ponizej 7,200 .
                  Pozniej popatrzyl ,ze schodzi ponizej 8,000 i zaczyna oferowac Lechowi biznes
                  jego zycia:Kupujesz Lechu,bo taniej juz nie bedzie.

                  Szczerze mowiac lubie jak Facet wykazuje duze zaufanie do moich prognoz.
                  • Gość: MACIEJ Re: Inteligentny Fizyk. IP: *.ny325.east.verizon.net 18.03.03, 05:36
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    > Najpierw Facet kazal mnie sie zaklinac na wszystkich swietych,ze DOW nie
                    > spadnie ponizej 7,200 .
                    > Pozniej popatrzyl ,ze schodzi ponizej 8,000 i zaczyna oferowac Lechowi biznes
                    > jego zycia:Kupujesz Lechu,bo taniej juz nie bedzie.
                    >
                    > Szczerze mowiac lubie jak Facet wykazuje duze zaufanie do moich prognoz.


                    DOW strzyknal 282 az do 8,141 pkt ,czyli niemal dokladnie tyle samo co miesiac
                    temu.
                    Tylko ze tym razem ,tendencja jest wyraznie wzrostowa.
                    Ciekawe czy facet nabierze pewnosci siebie i zacznie kupowac przed dojsciem do
                    10,000 ?
                    • Gość: drapieżnik Re: Inteligentny Fizyk. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.03, 08:47
                      nie wiem gdzie ta inteligencja jego sie pzrejawia bo z postow do mnie
                      kierowanych wyziera zlosliwy tetryk (nie chce napisac wprost ze ciemniak)
                      w wielu sprawach jest niestosowny (np nie pisze sie o swoich najblizszych jak
                      zona w sieci , nie wazne czy dobrze czy zle, po prostu nie pisze sie)
                      i wyszedl z niego caly krakowski zascianek, slowo daje.
                      Takich mamy absolwentow UJ. Nic tylko leciec do kruchty zaswiecic swieczke ze
                      pojechali w diably, byle na dobre, miejmy nadzieje

                      i on w ogole nie rozumie ze mnie jako kobiecie wolno wszystko, to przywilej
                      plci, jemu juz nie za bardzo

                      moglbys go MAcieju pouczyc, moze mu taka wiedza sie jeszzce przydac w zyciu
                      kiedys



                      • feezyk Rozumiem. 19.03.03, 12:15
                        Zrozumialem juz marcee Twoje podejscie
                        do swiata i dyskusji oraz poznalem poglady.
                        Powyzszy post je znakomicie ilustruje.

                        Z pozdrowieniami
                        F.
                      • Gość: MACIEJ Re: Inteligentny Fizyk. IP: *.ny325.east.verizon.net 20.03.03, 03:53
                        Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

                        > nie wiem gdzie ta inteligencja jego sie pzrejawia bo z postow do mnie
                        > kierowanych wyziera zlosliwy tetryk (nie chce napisac wprost ze ciemniak)

                        Sprawa jest duzo powazniejsza niz myslisz i ja juz roznych probowalem podstepow
                        zeby go rozruszac,ale on jest gruntownie odseparowany od zycia.
                        Nie jestem nawet pewien ,czy do tej pory obejrzal film ktory mu polecalem,a o
                        ktory sie cala awantura rozpoczela.
                        Mam tu na mysli "Coyote Ugly".
                        On pewno pomyslal,ze wjezdzam na jego feezjonomie,bo wiesz sama jacy to ludzie
                        na feezyke szli,bo wg mnie to oni sa grubo oderwani od zycia.
                        A na ekonomie sam Fizyk napisal,ze same gladkie dziewczyny i wysmukli chlopcy o
                        niebieskich oczach.

                        > w wielu sprawach jest niestosowny (np nie pisze sie o swoich najblizszych jak
                        > zona w sieci , nie wazne czy dobrze czy zle, po prostu nie pisze sie)
                        > i wyszedl z niego caly krakowski zascianek, slowo daje.

                        Znasz Krakow i Warszawe i wiesz ze roznica nie jest do przeskoczenia teraz i na
                        wieki wiekow amen.
                        On taki troche grechutowaty,zapatrzony w siebie,celu nieswiadomy.

                        > Takich mamy absolwentow UJ. Nic tylko leciec do kruchty zaswiecic swieczke ze
                        > pojechali w diably, byle na dobre, miejmy nadzieje
                        > i on w ogole nie rozumie ze mnie jako kobiecie wolno wszystko, to przywilej
                        > plci, jemu juz nie za bardzo
                        > moglbys go MAcieju pouczyc, moze mu taka wiedza sie jeszzce przydac w zyciu
                        > kiedys

                        Uwierz mi,ze ja dosc czesto probuje i czym czesciej probuje,tym sie on na mnie
                        bardziej boczy.
                        Musi byc ten dyplom na papierze czerpanym,co wynosi go ponad grupe przyziemnych
                        kapitalistow i stawia w szeregu "arystokratow mysli".
                        • Gość: drapieżnik Re: Inteligentny Fizyk. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.03, 17:02
                          Strasznie mi przykro Macieju, ze on nie chce z Toba rozmawiac. Ale jasno dal do
                          zrozumienia ze gadanie z takim goovnem jak mła skutkuje obnizeniem poziomu
                          dyskusji. Widac schamiales w jego oczach odpowiadajac do mnie.
                          Wzruszam ramionami na to wszystko.

                          Macieju czy te twoje analizy ktos w robocie w ogole czyta? Bo skoro posiadasz
                          az tak wielka potrzebe wymiany zdan z ludzmi nawet takimi jak ja...smutne to.
                          Nie wierze ze jestes maniakiem ekonomii...

                          A u nas w Polsce mialbys realny wplyw na gospodarke. No widzisz??

                          • feezyk M D M 20.03.03, 17:21
                            Marcee, take it easy. To forum to nie
                            jest mile miejsce i nie taka jego rola.

                            Maciej to morowy chlop, jak sie chce
                            czlowiek troche posmiac lub sobie zaaplikowac
                            odrobine adrenaliny. Mam z nim taki zaklad,
                            od roku z okladem. To nie ma z marcee nic
                            wspolnego.

                            Zdecydowanie najbardziej mi sie podoba ta jego
                            "arystokracja mysli." Kiedys, pisalismy
                            o rzadach oligarchii w Chinach. Napisalem,
                            ze w Polsce tez rzadzi oligarchia, ale jakosc
                            chyba niezgrabnie, tak ze Maciej nie zrozumial
                            i ukul ten sliczny termin. Widac jakis
                            stereotyp mu sie nalozyl, albo moze projekcja.

                            Pozdrawiam
                            F.


                            • Gość: drapieżnik Re: M D M IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.03, 18:55
                              wy mnie obydwaj wkurwiacie

                              tak sie nawet zastanawialam czemu zawdzieczam ze to wlasnie tylko wy obydwaj
                              jakos tam gadacie ze mna, deluc-cretien i darr.smarek ani nawet nie otwieraja
                              moich postow widze a wy dwaj gadacie jak najeci a prezciez madra to ja kurwa
                              nie jestem wiec poczemu wy gadacie ze mna?

                              a myslalam juz na poczatku ze Pan MAciej chce sprowokowac Pana feezyka do
                              rozmowy popzrez moja skromna osobe i widze nie mylilam sie
                              pan feezyk niby gada do mnie ale tak naprawde pisze do macieja lub jesli gada
                              do mnie to chyba tylko zeby maciejowi dac pstryczka w nos
                              pan maciej gada niby do mnie ale w co drugim slowie konotacja do fizyki

                              no dobra chlopcy, audiencja dobiegla konca

                              feezyk: CHUJ CI W DUPĘ
                              maciej: SPIERDALAJ


                              • Gość: MACIEJ Re: M D M IP: *.ny325.east.verizon.net 20.03.03, 22:44
                                feezyk napisał:

                                > Marcee, take it easy. To forum to nie
                                > jest mile miejsce i nie taka jego rola.

                                No wlasnie.
                                Jak mozna bylo taka paskude jak Marcee wpuszczac do powaznych rozmow miedzy
                                mezczyznami o sprawach biznesu.

                                > Maciej to morowy chlop, jak sie chce
                                > czlowiek troche posmiac lub sobie zaaplikowac
                                > odrobine adrenaliny. Mam z nim taki zaklad,
                                > od roku z okladem. To nie ma z marcee nic
                                > wspolnego.
                                >
                                > Zdecydowanie najbardziej mi sie podoba ta jego
                                > "arystokracja mysli." Kiedys, pisalismy
                                > o rzadach oligarchii w Chinach. Napisalem,
                                > ze w Polsce tez rzadzi oligarchia, ale jakosc
                                > chyba niezgrabnie, tak ze Maciej nie zrozumial
                                > i ukul ten sliczny termin. Widac jakis
                                > stereotyp mu sie nalozyl, albo moze projekcja.

                                Nic z tego nie pamietam.

                                > Pozdrawiam
                                > F.

                                • Gość: MACIEJ HOW DOWN DOW NOW ? IP: *.ny325.east.verizon.net 21.03.03, 20:11
                                  Na razie DOW jest 8,437 ,ale jak tylko stary_wiarus dokona na sobie operacji
                                  zmiany plci ,to na pewno skoczy z pare setek do gory.
                                  Kiedys ten chory psychicznie czlowiek probowal pisac troche z sensem,ale mu to
                                  wyraznie zaszkodzilo i wrocil do swojego normalnego poziomu.
                                  • Gość: MACIEJ Re: HOW DOWN DOW NOW ? 8,521 IP: *.ny325.east.verizon.net 21.03.03, 22:56
                                    Operacja sie udala i DOW wskoczyl na 8,521,czyli dokladnie tam gdzie powinien
                                    byc ,gdyby nie ta cala szopka z Irakiem.
                                    • Gość: MACIEJ HOW DOWN DOW NOW.8,521 CZY FIZYK SIE ZALAPAL? IP: *.ny325.east.verizon.net 22.03.03, 04:38
                                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                      > Operacja sie udala i DOW wskoczyl na 8,521,czyli dokladnie tam gdzie powinien
                                      > byc ,gdyby nie ta cala szopka z Irakiem.

                                      Nie wiem czy sie Fizyk zalapal,ale miniony tydzien byl najlepszy dla DOW od 20
                                      lat.
                                      • Gość: MACIEJ DOUBLE-DIP HYDRAULIKA IP: *.ny325.east.verizon.net 31.03.03, 19:49
                                        Stocks hit by war
                                        Dow drops below 8,000 amid continued fears of a longer than expected war, weak
                                        Chicago PMI.
                                        March 31, 2003: 11:51 AM EST

                                        NEW YORK (CNN/Money) - On the final day of a turbulent month, stocks tumbled
                                        Monday morning as investors worried about how a possibly longer-than-expected
                                        war with Iraq might affect the markets and the U.S. economy.

                                        Around 11:50 a.m. ET, the Dow Jones industrial average (down 127.51 to 8018.26,
                                        Charts), the Nasdaq composite (down 18.98 to 1350.62, Charts) and the S&P 500
                                        index (down 11.19 to 852.31, Charts) registered declines of about 1.5 percent.

                                        Traders said the growing sentiment that the war likely will last longer than
                                        many had hoped, as well as the markets hitting some key technical levels in
                                        early trading, created a selling environment.

                                        "Everyone was looking for a war that was going to be over very quickly and it's
                                        not appearing that way," said James Park, senior trader at Brean Murray &
                                        Co. "Public sentiment has changed a lot. Morale of the public is one thing
                                        • Gość: MACIEJ +215 do 8,285 DOW.Pryz-Kucz-Hydra Wyrocznia Trojcy IP: *.ny325.east.verizon.net 03.04.03, 01:57
                                          Juz bylo 8,500 a teraz ludzie sie ciesza jak jest 8,285 DOW.
                                          Jak to malo ludziom potrzeba.

                                          To nie w ta strone mialo isc panowie.
                                          To nawet pawel-l zaslyszal od polskiej wyroczni(trojcy analitykow gieldowych)
                                          ze ma DOW byc wkrotce 2,500-2,700.

                                          Kiedy, panowie kiedy?
                                          • Gość: MACIEJ +180 DOW 8781 I WYGLADA TO NA TREND IP: *.ny325.east.verizon.net 28.05.03, 02:02
                                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                            > Juz bylo 8,500 a teraz ludzie sie ciesza jak jest 8,285 DOW.
                                            > Jak to malo ludziom potrzeba.
                                            >
                                            > To nie w ta strone mialo isc panowie.
                                            > To nawet pawel-l zaslyszal od polskiej wyroczni(trojcy analitykow gieldowych)
                                            > ze ma DOW byc wkrotce 2,500-2,700.
                                            >
                                            > Kiedy, panowie kiedy?

                                            A mial byc double dip.
                                            • Gość: 4a Re: +180 DOW 8781 I WYGLADA TO NA TREND IP: 128.218.39.* 28.05.03, 08:46

                                              Spojrzmy na to z tej strony: rzad Japonii skupuje akcje i robi to oficjalnie.
                                              Rzad USA do niczego sie nie przyznaje, mimo ze sugeruje rozne akcje
                                              prewencyjne. Przy spadajacym dolarze, rzeczywisty zwrot z akcji jest bardzo
                                              mizerny. IMO trzeba poczekac, az zielony Alek udlawi sie nieswiezym papierem
                                              toaletowym. Wiadomo, ze co ma byc to bedzie. Zielony ALek niczego nie odwola,
                                              bo madrzejsi od niego dawno temo padli. Przestrzegalbym rozentuzjazmowane
                                              miski przed hurraoptymizmem, gdyz zielony Alek ich szczegolnie nie lubi i w
                                              oczywistych momentach daje miskom popalic. Trzeba wyjsc z tej stajni Augiasza,
                                              dac rodzimym brudaskom sie dalej bawic, a samemu zajac sie praca, a nie
                                              spekulacja trzymajac w bezpiecznym miejscu pare zoltych sztabek.
                                            • Gość: Hydraulik MACIEJ OGLASZA TREND = SZCZYT IP: *.opa-carbo.com.pl 30.05.03, 14:36
                                              Jak zwykle, MACIEJU, krzyczysz o hossie na samym szczycie.
                                              Dziękuję mój antywskaźniku.....
                                              • Gość: pawel-l Re: MACIEJ OGLASZA TREND = SZCZYT IP: 1.0.12.* 30.05.03, 14:50
                                                Ja odpadam po pierwszej setce, ale widzę że są mocni zawodnicy:)
                                                Bessa to nie pionowy lot w przepaść. Ładnie to wyglądało w 1930-tych.
                                                www.elliottwave.com/club/chart121202.html
                                                • Gość: pawel-l Do Hydraulika IP: 1.0.12.* 30.05.03, 14:55
                                                  Jak niedźwiedzi dostały po łapach dobrze widać na wykresie poniżej.
                                                  Stosować Elliotta to jest sztuka niełatwa:

                                                  stockcharts.com/def/servlet/Favorites.CServlet?obj=ID355096
                                                  Skopiowałem ten link parę miesięcy temu, a teraz widać że w prawie każdym
                                                  przypadku rynek poszedł odwrotnie od prognoz. 100% Contrarian indicator !
                                                  • Gość: MACIEJ Do Hydraulika. POWTARZAM MU OD DAWNA. IP: *.ny325.east.verizon.net 30.05.03, 15:47
                                                    Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                                                    > Jak niedźwiedzi dostały po łapach dobrze widać na wykresie poniżej.
                                                    > Stosować Elliotta to jest sztuka niełatwa:
                                                    >
                                                    > stockcharts.com/def/servlet/Favorites.CServlet?obj=ID355096
                                                    > Skopiowałem ten link parę miesięcy temu, a teraz widać że w prawie każdym
                                                    > przypadku rynek poszedł odwrotnie od prognoz. 100% Contrarian indicator !

                                                    Powtarzam mu od dawna,ze na wykresach z przeszlosci nie mozna przewidziec
                                                    przyszlosci,ale on ma swoja filozofie do tracenia pieniedzy.
                                              • Gość: MACIEJ MACIEJ OGLASZA TREND.SELL IN MAY IP: *.ny325.east.verizon.net 30.05.03, 15:44
                                                Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                                                > Jak zwykle, MACIEJU, krzyczysz o hossie na samym szczycie.
                                                > Dziękuję mój antywskaźniku.....

                                                Ty zaczales sprzedawac w maju i od maja DOW rosnie.
                                                Praktycznie rosl juz w kwietniu.
                                                Na ile sie przypaliles?
                                                • Gość: Hydraulik Re: I CO Z TEGO??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.03, 22:30
                                                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                  > Ty zaczales sprzedawac w maju i od maja DOW rosnie.
                                                  > Praktycznie rosl juz w kwietniu.
                                                  > Na ile sie przypaliles?

                                                  Skoro chcesz wiedzieć:
                                                  956 - 943pkt razy 25 USD + prowizja.
                                                  Nikt nie wygrywa stale, a błędy zdarzają się najlepszym, czasem tak kończą się
                                                  próby wyprzedzenia rynku.
                                                  Jeśli pamiętasz - zamknąłem długą po 943 i otworzyłem krótką na 30% kapitału
                                                  zaangażowanego w SP e-mini - nigdy nie otwieram na całość od razu.
                                                  Wcześniej otworzyłem 1 długą po 868, by ją zamknąć na 943 - więc jak to jest z
                                                  moimi zyskami (943 - 868 razy 25 USD minus prowizja)????
                                                  To, ze się pomyliłem nic nie znaczy - w USA inwestorzy są w największej euforii
                                                  od 15 lat, a linia szyi (neckline) na SP500 nadal nawet nie naruszona od dołu.
                                                  Jednocześnie dziś SP500 doszedł do linii trendu, rzucanej po szczytach z
                                                  września 2000 i marca 2002 - zapewne jeszcze parę punktów się dźwignie, bo
                                                  piątek spadkowych na wykresach intra na razie nie widać, ale jestem całkowicie
                                                  spokojny o moje długofalowe prognozy - DOW pójdzie do 2500 - ta euforia i
                                                  całkowity brak lęku na rynku (Yale Crash Resistance Index najwyżej w historii -
                                                  nikt nie boi się krachu - wspaniały antywskaźnik kierunku ruchu rynku) jest
                                                  najlepszą gwarancją na to, że się nie mylę i nadal jesteśmy w Secular Bear
                                                  Market.

                                                  PS. Na razie czekam na sygnał sprzedaży bez pozycji. Sygnał niedługo się
                                                  pojawi..

                                                  PZDR
                                                  Hydraulik
                                                  • Gość: MACIEJ WIESZ ZE JA CI PODPOWIADAM,BO LUBISZ ZONE STOLARZA IP: *.ny325.east.verizon.net 30.05.03, 22:53
                                                    Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Ty zaczales sprzedawac w maju i od maja DOW rosnie.
                                                    > > Praktycznie rosl juz w kwietniu.
                                                    > > Na ile sie przypaliles?
                                                    >
                                                    > Skoro chcesz wiedzieć:
                                                    > 956 - 943pkt razy 25 USD + prowizja.
                                                    > Nikt nie wygrywa stale, a błędy zdarzają się najlepszym, czasem tak kończą
                                                    się
                                                    > próby wyprzedzenia rynku.
                                                    > Jeśli pamiętasz - zamknąłem długą po 943 i otworzyłem krótką na 30% kapitału
                                                    > zaangażowanego w SP e-mini - nigdy nie otwieram na całość od razu.
                                                    > Wcześniej otworzyłem 1 długą po 868, by ją zamknąć na 943 - więc jak to jest
                                                    z
                                                    > moimi zyskami (943 - 868 razy 25 USD minus prowizja)????
                                                    > To, ze się pomyliłem nic nie znaczy - w USA inwestorzy są w największej
                                                    euforii
                                                    >
                                                    > od 15 lat, a linia szyi (neckline) na SP500 nadal nawet nie naruszona od dołu.
                                                    > Jednocześnie dziś SP500 doszedł do linii trendu, rzucanej po szczytach z
                                                    > września 2000 i marca 2002 - zapewne jeszcze parę punktów się dźwignie, bo
                                                    > piątek spadkowych na wykresach intra na razie nie widać, ale jestem
                                                    całkowicie
                                                    > spokojny o moje długofalowe prognozy - DOW pójdzie do 2500 - ta euforia i
                                                    > całkowity brak lęku na rynku (Yale Crash Resistance Index najwyżej w
                                                    historii -
                                                    >
                                                    > nikt nie boi się krachu - wspaniały antywskaźnik kierunku ruchu rynku) jest
                                                    > najlepszą gwarancją na to, że się nie mylę i nadal jesteśmy w Secular Bear
                                                    > Market.
                                                    >
                                                    > PS. Na razie czekam na sygnał sprzedaży bez pozycji. Sygnał niedługo się
                                                    > pojawi..


                                                    Rozczuliles mnie ta opowiastka o zonie stolarza,ktora ci sie tak podoba,ze
                                                    stolarzowi pomagasz,wiec ja tobie pomoge bezinteresownie.
                                                    Przez nastepne lata,tak dlugo jak George the Great bedzie przy wladzy DOW
                                                    bedzie szedl TYLKO do gory.

                                                    > PZDR
                                                    > Hydraulik
                                                  • Gość: MACIEJ DOW 10,000 W CIAGU 6 MIESIECY IP: *.ny325.east.verizon.net 02.06.03, 18:25
                                                    Oryginalnie to mialo byc w kwietniu,a bedzie w czerwcu.
                                                    Znowu zbyt duzo optymizmu wykazalem.
                                                    Nigdy nie przypuszczalem,ze zatwierdzenie tax cut przejdzie pod koniec maja
                                                    zamiast w stczniu,najwyzej w marcu.
                                                    Ale mamy tu demokratyczno-lewacka opozycje,ktora chce by sytuacja gospodarcza
                                                    wygladala jak najgorzej,zeby dorwac sie do zloba.
                                                    I wtedy Monica Lewinsky powrocilaby do Bialego Domu i podjelaby jak zwykle
                                                    funkcje doradcy prezydenta w sprawach wszelakich a najbardziej intymnych.

                                                    Jak ty widzisz Hydraulik to odreagowanie?
                                                    Juz sie DOW caluje z 9,000 dzisiaj i niedlugo DYCHA peknie.
                                                    Fizyka tez namawialbym na zmiane zdania.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW 10,000 W CIAGU 6 MIESIECY IP: *.ny325.east.verizon.net 04.06.03, 04:28
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Oryginalnie to mialo byc w kwietniu,a bedzie w czerwcu.
                                                    > Znowu zbyt duzo optymizmu wykazalem.
                                                    > Nigdy nie przypuszczalem,ze zatwierdzenie tax cut przejdzie pod koniec maja
                                                    > zamiast w stczniu,najwyzej w marcu.
                                                    > Ale mamy tu demokratyczno-lewacka opozycje,ktora chce by sytuacja gospodarcza
                                                    > wygladala jak najgorzej,zeby dorwac sie do zloba.
                                                    > I wtedy Monica Lewinsky powrocilaby do Bialego Domu i podjelaby jak zwykle
                                                    > funkcje doradcy prezydenta w sprawach wszelakich a najbardziej intymnych.
                                                    >
                                                    > Jak ty widzisz Hydraulik to odreagowanie?
                                                    > Juz sie DOW caluje z 9,000 dzisiaj i niedlugo DYCHA peknie.
                                                    > Fizyka tez namawialbym na zmiane zdania.

                                                    Glupie 25 DOW dorzucil i zatrzymal sie na 8,922 .
                                                    Najbardziej boli,ze NASDAQ wzrosl o 12 i S&P o 4,5 a tam nasz Hydraulik
                                                    obstawial na krotko.
                                                    Chyba ja bede musial przejac zone stolarza na utrzymanie.
                                                    Ladna ona chociaz?
                                                  • Gość: Hydraulik Re: DOW 10,000 W CIAGU 6 MIESIECY IP: *.opa-carbo.com.pl 04.06.03, 13:55
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    >>
                                                    > > Oryginalnie to mialo byc w kwietniu,a bedzie w czerwcu.
                                                    > > Znowu zbyt duzo optymizmu wykazalem.
                                                    Jak zwykle, gdy szczyt nadchodzi...Ale ja też muszę przesunąć w czasie moje
                                                    zejście DJIA pod dołek z 09.10.2003, jest więc 1:1, jakkolwiek w tym roku to NA
                                                    PEWNO nastąpi...

                                                    > > Jak ty widzisz Hydraulik to odreagowanie?
                                                    > > Juz sie DOW caluje z 9,000 dzisiaj i niedlugo DYCHA peknie.
                                                    > > Fizyka tez namawialbym na zmiane zdania.

                                                    Dziękuję, postoję....calował się w poniedziałek i mu to zaszkodzilo...czytaj
                                                    poniżej.
                                                    >
                                                    > Glupie 25 DOW dorzucil i zatrzymal sie na 8,922 .
                                                    > Najbardziej boli,ze NASDAQ wzrosl o 12 i S&P o 4,5 a tam nasz Hydraulik
                                                    > obstawial na krotko.
                                                    > Chyba ja bede musial przejac zone stolarza na utrzymanie.
                                                    > Ladna ona chociaz?

                                                    Patrz na całość sesji, nie tylko na zamknięcie - SP500 mial w poniedziałek
                                                    intraday 977, wczorajsze zamknięcie to zaledwie 972...to samo z DJIA - w
                                                    poniedziałek intra było 9003,3 razy próbował przekroczyć 9000 i nie dal rady a
                                                    wczorajsze 8922 tak Cię podnieca, jakby było czym...

                                                    PS. Byl taki przebój: "O mnie się nie bój..."

                                                    PZDR
                                                    Hydraulik
                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW 10,000 W CIAGU 6 MIESIECY IP: *.ny325.east.verizon.net 04.06.03, 22:14
                                                    Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > >>
                                                    > > > Oryginalnie to mialo byc w kwietniu,a bedzie w czerwcu.
                                                    > > > Znowu zbyt duzo optymizmu wykazalem.
                                                    > Jak zwykle, gdy szczyt nadchodzi...Ale ja też muszę przesunąć w czasie moje
                                                    > zejście DJIA pod dołek z 09.10.2003, jest więc 1:1, jakkolwiek w tym roku to
                                                    NA PEWNO nastąpi...

                                                    Wlasnie dzisiaj nastapilo.

                                                    > > > Jak ty widzisz Hydraulik to odreagowanie?
                                                    > > > Juz sie DOW caluje z 9,000 dzisiaj i niedlugo DYCHA peknie.
                                                    > > > Fizyka tez namawialbym na zmiane zdania.
                                                    >
                                                    > Dziękuję, postoję....calował się w poniedziałek i mu to zaszkodzilo...czytaj
                                                    > poniżej.
                                                    > >
                                                    > > Glupie 25 DOW dorzucil i zatrzymal sie na 8,922 .
                                                    > > Najbardziej boli,ze NASDAQ wzrosl o 12 i S&P o 4,5 a tam nasz Hydraulik
                                                    > > obstawial na krotko.
                                                    > > Chyba ja bede musial przejac zone stolarza na utrzymanie.
                                                    > > Ladna ona chociaz?
                                                    >
                                                    > Patrz na całość sesji, nie tylko na zamknięcie - SP500 mial w poniedziałek
                                                    > intraday 977, wczorajsze zamknięcie to zaledwie 972..

                                                    A dzisiejsze zamkniecie to TYLKO 986.

                                                    >.to samo z DJIA - w
                                                    > poniedziałek intra było 9003,3 razy próbował przekroczyć 9000 i nie dal rady
                                                    a wczorajsze 8922 tak Cię podnieca, jakby było czym...

                                                    MNIE TO DZISIEJSZE +116 NIE PODNIECA,BO W TYTULE MASZ,ZE JESZCZE W TYM MIESIACU
                                                    PEKNIE DYCHA.
                                                    DZIS JUZ JEST 9,038.

                                                    > PS. Byl taki przebój: "O mnie się nie bój..."

                                                    ABSOLUTNIE SIE O CIEBIE NIE BOJE,TYLKO SIE MARTWIE ZE SOBIE RADY NIE DASZ.

                                                    > PZDR
                                                    > Hydraulik
                                                  • Gość: Hydraulik AHI = -2,0% a Ty dalej swoje IP: *.opa-carbo.com.pl 05.06.03, 10:53
                                                    After Hours Index AHI poleciał o 2%, więc wcale mnie to nie martwi -
                                                    zastanawialem się, czy zamykać po godzinach, ale widząc AHI, zmieniłem zdanie .
                                                    Cóż, H&S neckline na SP500 należy prowadzić po zamknięciach z 1998 i 2001 więc
                                                    wychodzi to na ok.995 pkt, tak czy tak wzrosty się kończą.
                                                    W tej chwili Europa, naśladująca wiernie do tej pory USA już na czerwono, więc
                                                    jestem spokojny (tylko nie pisz o EUnuchach, bo w przyadku giełd Franfurt i
                                                    Paryż i Londyn tańczą tak, jak NY zagra, więc to nie ma znaczenia...
                                                  • Gość: MACIEJ +11 NASDAQ i + 4 S& P IP: *.ny325.east.verizon.net 06.06.03, 00:10
                                                    Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                                                    > After Hours Index AHI poleciał o 2%, więc wcale mnie to nie martwi -
                                                    > zastanawialem się, czy zamykać po godzinach, ale widząc AHI, zmieniłem
                                                    zdanie .
                                                    > Cóż, H&S neckline na SP500 należy prowadzić po zamknięciach z 1998 i 2001
                                                    więc
                                                    > wychodzi to na ok.995 pkt, tak czy tak wzrosty się kończą.
                                                    > W tej chwili Europa, naśladująca wiernie do tej pory USA już na czerwono,
                                                    więc
                                                    > jestem spokojny (tylko nie pisz o EUnuchach, bo w przyadku giełd Franfurt i
                                                    > Paryż i Londyn tańczą tak, jak NY zagra, więc to nie ma znaczenia...

                                                    Goracymi modlitwami zatrzymales na chwile DOW (jakis marny plus) ale jak ci sie
                                                    podoba +11 na NASDAQ i +4 S&P ?
                                                  • wolo Re: +11 NASDAQ i + 4 S& P 06.06.03, 07:42
                                                    Skróciłbym tego Dowa, och jak bardzo bym skrócił. Powiedz mi Hydraulik gdzie to
                                                    można zrobić, które z polskich biur maklerskich oferuje jakieś mini futy na
                                                    Dowa lub S&P,
                                                    Pozdro
                                                  • Gość: Hydraulik Futures w PL IP: *.opa-carbo.com.pl 06.06.03, 08:35
                                                    wolo napisał:

                                                    > Skróciłbym tego Dowa, och jak bardzo bym skrócił. Powiedz mi Hydraulik gdzie
                                                    to
                                                    >
                                                    > można zrobić, które z polskich biur maklerskich oferuje jakieś mini futy na
                                                    > Dowa lub S&P,
                                                    > Pozdro

                                                    Np. Erste-Securities, ale to dla wielkich. I prowizje też mają spore.
                                                    Dla mniejszych są światowe, głównie amerykanskie biura online - tu znajdziesz
                                                    adresy:

                                                    www.futures.pl/ksw/brok_ksw.html
                                                    z jednego z nich korzystam sam

                                                    PZDR
                                                    Hydraulik
                                                  • Gość: MACIEJ A NIBY DLACZEGO ? IP: *.ny325.east.verizon.net 06.06.03, 12:40
                                                    Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                                                    > wolo napisał:
                                                    >
                                                    > > Skróciłbym tego Dowa, och jak bardzo bym skrócił. Powiedz mi Hydraulik gdz
                                                    > ie
                                                    > to
                                                    > >
                                                    > > można zrobić, które z polskich biur maklerskich oferuje jakieś mini futy n
                                                    > a
                                                    > > Dowa lub S&P,
                                                    > > Pozdro
                                                    >
                                                    > Np. Erste-Securities, ale to dla wielkich. I prowizje też mają spore.
                                                    > Dla mniejszych są światowe, głównie amerykanskie biura online - tu znajdziesz
                                                    > adresy:
                                                    >
                                                    > www.futures.pl/ksw/brok_ksw.html
                                                    > z jednego z nich korzystam sam


                                                    A niby dlaczego chcecie pod prad plywac?

                                                    > PZDR
                                                    > Hydraulik
                                                  • Gość: MACIEJ Re: A NIBY DLACZEGO ? IP: *.ny325.east.verizon.net 06.06.03, 16:48
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Hydraulik napisał(a):
                                                    >
                                                    > > wolo napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Skróciłbym tego Dowa, och jak bardzo bym skrócił. Powiedz mi Hydrauli
                                                    > k gdz
                                                    > > ie
                                                    > > to
                                                    > > >
                                                    > > > można zrobić, które z polskich biur maklerskich oferuje jakieś mini f
                                                    > uty n
                                                    > > a
                                                    > > > Dowa lub S&P,
                                                    > > > Pozdro
                                                    > >
                                                    > > Np. Erste-Securities, ale to dla wielkich. I prowizje też mają spore.
                                                    > > Dla mniejszych są światowe, głównie amerykanskie biura online - tu znajdzi
                                                    > esz
                                                    > > adresy:
                                                    > >
                                                    > > www.futures.pl/ksw/brok_ksw.html
                                                    > > z jednego z nich korzystam sam
                                                    >
                                                    >
                                                    > A niby dlaczego chcecie pod prad plywac?
                                                    >
                                                    > > PZDR
                                                    > > Hydraulik

                                                    No i jak panowie?
                                                    Zdazyliscie poplynac?
                                                    Czy was wysoka fala zawrocila?
                                                  • Gość: Hydraulik Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni...n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.03, 19:01
                                                  • Gość: MACIEJ Re: Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni...n/t IP: *.ny325.east.verizon.net 06.06.03, 22:07
                                                    Czy moglbym zapytac z czego sie smiejesz?
                                                    Ze DOW tylko 21 pkt poszedl do gory?
                                                    Przeciez nie moze isc codziennie 90 pkt czyli 1% ,bo ile by bylo za 100 dni
                                                    roboczych.
                                                  • Gość: MACIEJ HOW DOWN DOW NOW 9,183 IP: *.ny325.east.verizon.net 11.06.03, 22:18
                                                    Wcale nie pisze tutaj drogi Hydrauliku,zeby cie zapeszyc lub zdenerwowac,bo
                                                    wystarczy mnie,ze tandem Kaska-Baska juz sie do mnie nie odzywa.

                                                    No wiec chcialbym cie uprzejmie zachecic do ustanowienia nowej granicy dla DOW
                                                    ktorej on w tym roku nie przekroczy.
                                                    Stara ustanowiona przez ciebie "nieprzekraczalna" granica padla i nowa jest
                                                    9,183 .
                                                  • Gość: jr Re: HOW DOWN DOW NOW 9,183 IP: 203.129.132.* 12.06.03, 01:38
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Wcale nie pisze tutaj drogi Hydrauliku,zeby cie zapeszyc lub zdenerwowac,bo
                                                    > wystarczy mnie,ze tandem Kaska-Baska juz sie do mnie nie odzywa.
                                                    >
                                                    > No wiec chcialbym cie uprzejmie zachecic do ustanowienia nowej granicy dla DOW
                                                    > ktorej on w tym roku nie przekroczy.
                                                    > Stara ustanowiona przez ciebie "nieprzekraczalna" granica padla i nowa jest
                                                    > 9,183 .

                                                    a Elliot musi sie ze smiechu zwijac! cale rzesze statystycznych kochankow
                                                    zostaly wessane w kupno jego genialnych maszynek do wyliczania fal i co z nich
                                                    wychodzi??? - KUPA LAJNA!!!

                                                  • Gość: MACIEJ Re: HOW DOWN DOW NOW 9,183 IP: *.ny325.east.verizon.net 12.06.03, 02:55
                                                    Gość portalu: jr napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Wcale nie pisze tutaj drogi Hydrauliku,zeby cie zapeszyc lub zdenerwowac,b
                                                    > o
                                                    > > wystarczy mnie,ze tandem Kaska-Baska juz sie do mnie nie odzywa.
                                                    > >
                                                    > > No wiec chcialbym cie uprzejmie zachecic do ustanowienia nowej granicy dla
                                                    > DOW
                                                    > > ktorej on w tym roku nie przekroczy.
                                                    > > Stara ustanowiona przez ciebie "nieprzekraczalna" granica padla i nowa jes
                                                    > t
                                                    > > 9,183 .
                                                    >
                                                    > a Elliot musi sie ze smiechu zwijac! cale rzesze statystycznych kochankow
                                                    > zostaly wessane w kupno jego genialnych maszynek do wyliczania fal i co z
                                                    nich
                                                    > wychodzi??? - KUPA LAJNA!!!


                                                    Biorac sprawe krotko i nalogike:HISTORIA NIE MOZE SIE POWTARZAC,BO BYSMY Z
                                                    NUDOW POUMIERALI.
                                                    A TE FALE ELLIOTA TO NIC INNEGO JAK PRZEWIDYWANIE PRZYSZLOSCI NA PODSTAWIE
                                                    PRZESZLOSCI.
                                                    Tam moze byc jakis HINT,ale przyszlosc budowana jest teraz,przez obecnego
                                                    prezydenta.
                                                    Gdyby prezydent byl inny(demokratyczny) to terazniejszosc i przyszlosc bylyby
                                                    inne.
                                                    SKONCZYLO SIE CYKLICZNE POWTARZANIE KRYZYSOW I TRENDOW.
                                                    To kiedys tak bylo,ze po zawodowce zalapywales sie do kopalni i tam siedziales
                                                    do emerytury.
                                                    W obecnych szybkich czasach nawet Fabryke Kabli w Ozarowie zlikwidowano.

                                                    A teraz szczerze.
                                                    Do konca czerwca moze jeszcze DOW dorzucic 350 pkt,no wiec przygotuj sie
                                                    na "nieprzewidywalne".

                                                  • Gość: Hydraulik Re: HOW DOWN DOW NOW 9,183 IP: *.opa-carbo.com.pl 12.06.03, 11:20
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Gość portalu: jr napisał(a):
                                                    > > a Elliot musi sie ze smiechu zwijac! cale rzesze statystycznych kochankow
                                                    > > zostaly wessane w kupno jego genialnych maszynek do wyliczania fal i co z
                                                    > nich
                                                    > > wychodzi??? - KUPA LAJNA!!!

                                                    Biedny jr - od wiszenia głową w dół już mu się zupełnie w tym łebku powywracało.
                                                    Nie mam żadnej maszynki - sam robię rachunki...

                                                    > Biorac sprawe krotko i na logike:HISTORIA NIE MOZE SIE POWTARZAC,BO BYSMY Z
                                                    > NUDOW POUMIERALI.
                                                    Chyba nie liczysz, ze znów wróci Hitler i Stalin, lub nowy Roosvelt i będą
                                                    robić to samo??
                                                    Historia się powtarza, BO PSYCHIKA LUDZKA JEST NIEZMIENNA CO NAJMNIEJ OD
                                                    PALEOLITU - historia nigdy nie jest TAKA SAMA, ale ludzkie zachowania wobec
                                                    okreslonych czynników są TAKIE SAME, co owocuje podobnymi zachowaniami w
                                                    gospodarce na przstrzeni stuleci

                                                    > A TE FALE ELLIOTA TO NIC INNEGO JAK PRZEWIDYWANIE PRZYSZLOSCI NA PODSTAWIE
                                                    > PRZESZLOSCI.
                                                    Cała analiza techniczna jest właśnie na tym oparta. Nie ma na świecie
                                                    poważniejszego banku inwestycyjnego bez działu analizy technicznej,choć
                                                    ekonomiści, którzy tylko sobie przypisują zdolność przewidywania przyszlości na
                                                    podstawie danych z przeszłości uczą studentów bredni o efektywnym rynku itp. i
                                                    Ty i jr jesteście właśnie zaimpregnowani tymi bredniami (SGPiS)- niestety, ku
                                                    zmartwieniu ekonomistow żaden test statystyczny na efektywność rynków (np.
                                                    Kołmogorowa) nie wychodzi...
                                                    Po co więc banki inwestycyjne utrzymują działy analizy technicznej? Po co np.
                                                    Merill Lynch ma komórkę "elliottowską" w dziale AT? Po co Prudential płaci górę
                                                    kasy takiemu Ralphowi Acamporze?

                                                    > Tam moze byc jakis HINT,ale przyszlosc budowana jest teraz,przez obecnego
                                                    > prezydenta.
                                                    Od siebie dodam, że BARDZO CZARNĄ PRZYSZŁOŚĆ :

                                                    "America is almost bankrupt. This from Jagadeesh Gokhale and Kent Smetters.
                                                    No, these men are not a Saudi terrorist or Southern right wing extremist
                                                    respectively. Instead the former is the Senior Economic Advisor to the Federal
                                                    Reserve Bank of Cleveland, and the latter is a full professor at the Wharton
                                                    School of the University of Pennsylvania.
                                                    Credentials notwithstanding, the men's conclusion would seem preposterous.
                                                    America has never seemed more prosperous. Even this recession has been minor.
                                                    On the other hand, their source seems reliable: Gokhale and Smetters got their
                                                    data from the U.S. Department of Treasury. And they performed their present
                                                    value calculations on the order of then Secretary of the Treasury Paul O'Neill.
                                                    Smetters was, until recently, on staff there, as the Deputy Assistant Secretary
                                                    for Economic Policy. The Treasury needed new numbers because the Office of
                                                    Management and Budget's numbers have almost no connection to reality. (For
                                                    example, OMB projects a constant 75-year average lifespan in its Social
                                                    Security and Medicare cost estimates even though the average lifespan in
                                                    America is already 78... and increasing at the rate of three months every year.)
                                                    When you look honestly at our government's future obligations, the numbers in
                                                    the red quickly become so large they require entirely new measures to describe
                                                    them. Gokhale and Smetters invent the term "financial imbalance," to measure
                                                    Uncle Sam's impending bankruptcy. Financial imbalance means: "current federal
                                                    debt held by the public plus the present value of all future federal non-
                                                    interest spending minus the present value of all future federal receipts."

                                                    Or, in other words, Gokhale and Smetters use FI (financial imbalance) to
                                                    estimate how broke Uncle Sam is when measured in constant dollars, today. FI is
                                                    how much Uncle Sam owes now and will garner in the future versus how much he is
                                                    on the hook for now and later.

                                                    "Taking present values as of fiscal-year-end 2002 and interpreting the policies
                                                    in the federal budget for fiscal year 2004 as current policies, the federal
                                                    government's total fiscal imbalance is equal to $44.2 trillion.
                                                    (Gokhale&Smetters)"
                                                    In order to achieve current solvency, the government would have to raise
                                                    payroll taxes by 68.5%, beginning today. Alternatively the government could cut
                                                    Social Security and non-Medicare outlays by 54.8% immediately and forever. (How
                                                    do you think either policy would go over at the polls?)
                                                    It's unlikely that either huge tax hikes or huge Social Security cuts will
                                                    occur. Most likely nothing will happen. And so, the government's insolvency
                                                    will grow much larger. By 2008 FI will reach $54 trillion. To reach solvency at
                                                    that point, taxes would have to increase by 73.7%.
                                                    Worse, these financial imbalances stem from direct wealth redistribution, from
                                                    one generation to the next. They're a disincentive for saving and investment.
                                                    They hinder current growth today while bankrupting America tomorrow. But
                                                    politically they're sacred cows.
                                                    Ironically, the people most threatened by this hydra-headed financial and
                                                    political monster are the very same people these programs were designed to
                                                    benefit: the middle class.
                                                    Your typical 50-year old, middle class American isn't prepared to retire
                                                    without a lot of help. In fact, most baby boomers will never even pay off their
                                                    mortgages. Lawrence Capital Management notes in the last 19 quarters total
                                                    mortgage debt increased by $3 trillion (+58%). To put this in perspective,
                                                    prior to 1997, it took 13 years to add $3 trillion in mortgage debt. Or, said
                                                    another way, before 1997, around $50 billion a quarter was being borrowed
                                                    against homes. Today the run rate is near $200 billion per quarter, or four
                                                    times more. Household borrowings now total $8.2 trillion in America and they
                                                    continue to grow at near double-digit rates."


                                                  • maksimum Re: HOW DOWN DOW NOW 9,183 12.06.03, 17:39
                                                    Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: jr napisał(a):
                                                    > > > a Elliot musi sie ze smiechu zwijac! cale rzesze statystycznych kocha
                                                    > nkow
                                                    > > > zostaly wessane w kupno jego genialnych maszynek do wyliczania fal i
                                                    > co z
                                                    > > nich
                                                    > > > wychodzi??? - KUPA LAJNA!!!
                                                    >
                                                    > Biedny jr - od wiszenia głową w dół już mu się zupełnie w tym łebku
                                                    powywracało
                                                    > .
                                                    > Nie mam żadnej maszynki - sam robię rachunki...
                                                    >
                                                    > > Biorac sprawe krotko i na logike:HISTORIA NIE MOZE SIE POWTARZAC,BO BYSMY
                                                    > Z
                                                    > > NUDOW POUMIERALI.

                                                    > Chyba nie liczysz, ze znów wróci Hitler i Stalin, lub nowy Roosvelt i będą
                                                    > robić to samo??
                                                    > Historia się powtarza, BO PSYCHIKA LUDZKA JEST NIEZMIENNA CO NAJMNIEJ OD
                                                    > PALEOLITU - historia nigdy nie jest TAKA SAMA, ale ludzkie zachowania wobec
                                                    > okreslonych czynników są TAKIE SAME, co owocuje podobnymi zachowaniami w
                                                    > gospodarce na przstrzeni stuleci

                                                    Oczywiscie,ze sie z toba nie zgadzam,ale gdyby tak bylo,to dlaczego zawodza
                                                    twoje fale.
                                                    Mylisz instynkt z rozumem.

                                                    > > A TE FALE ELLIOTA TO NIC INNEGO JAK PRZEWIDYWANIE PRZYSZLOSCI NA PODSTAWIE
                                                    > > PRZESZLOSCI.

                                                    > Cała analiza techniczna jest właśnie na tym oparta. Nie ma na świecie
                                                    > poważniejszego banku inwestycyjnego bez działu analizy technicznej,choć
                                                    > ekonomiści, którzy tylko sobie przypisują zdolność przewidywania przyszlości
                                                    na podstawie danych z przeszłości uczą studentów bredni o efektywnym rynku itp.
                                                    i
                                                    > Ty i jr jesteście właśnie zaimpregnowani tymi bredniami (SGPiS)- niestety,
                                                    ku
                                                    > zmartwieniu ekonomistow żaden test statystyczny na efektywność rynków (np.
                                                    > Kołmogorowa) nie wychodzi...
                                                    > Po co więc banki inwestycyjne utrzymują działy analizy technicznej? Po co np.
                                                    > Merill Lynch ma komórkę "elliottowską" w dziale AT? Po co Prudential płaci
                                                    górę kasy takiemu Ralphowi Acamporze?

                                                    Po to min. zeby zaprogramowac twoje patrzenie na rynek i milionow tobie
                                                    podobnych.

                                                    > > Tam moze byc jakis HINT,ale przyszlosc budowana jest teraz,przez obecnego
                                                    > > prezydenta.

                                                    > Od siebie dodam, że BARDZO CZARNĄ PRZYSZŁOŚĆ :
                                                    >
                                                    > "America is almost bankrupt. This from Jagadeesh Gokhale and Kent Smetters.
                                                    > No, these men are not a Saudi terrorist or Southern right wing extremist
                                                    > respectively. Instead the former is the Senior Economic Advisor to the
                                                    Federal
                                                    > Reserve Bank of Cleveland, and the latter is a full professor at the Wharton
                                                    > School of the University of Pennsylvania.
                                                    > Credentials notwithstanding, the men's conclusion would seem preposterous.
                                                    > America has never seemed more prosperous. Even this recession has been minor.
                                                    > On the other hand, their source seems reliable: Gokhale and Smetters got
                                                    their
                                                    > data from the U.S. Department of Treasury. And they performed their present
                                                    > value calculations on the order of then Secretary of the Treasury Paul
                                                    O'Neill.
                                                    >
                                                    > Smetters was, until recently, on staff there, as the Deputy Assistant
                                                    Secretary
                                                    >
                                                    > for Economic Policy. The Treasury needed new numbers because the Office of
                                                    > Management and Budget's numbers have almost no connection to reality. (For
                                                    > example, OMB projects a constant 75-year average lifespan in its Social
                                                    > Security and Medicare cost estimates even though the average lifespan in
                                                    > America is already 78... and increasing at the rate of three months every
                                                    year.
                                                    > )
                                                    > When you look honestly at our government's future obligations, the numbers in
                                                    > the red quickly become so large they require entirely new measures to
                                                    describe
                                                    > them. Gokhale and Smetters invent the term "financial imbalance," to measure
                                                    > Uncle Sam's impending bankruptcy. Financial imbalance means: "current federal
                                                    > debt held by the public plus the present value of all future federal non-
                                                    > interest spending minus the present value of all future federal receipts."
                                                    >
                                                    > Or, in other words, Gokhale and Smetters use FI (financial imbalance) to
                                                    > estimate how broke Uncle Sam is when measured in constant dollars, today. FI
                                                    is how much Uncle Sam owes now and will garner in the future versus how much he
                                                    is on the hook for now and later.
                                                    > "Taking present values as of fiscal-year-end 2002 and interpreting the
                                                    policies
                                                    > in the federal budget for fiscal year 2004 as current policies, the federal
                                                    > government's total fiscal imbalance is equal to $44.2 trillion.
                                                    > (Gokhale&Smetters)"
                                                    > In order to achieve current solvency, the government would have to raise
                                                    > payroll taxes by 68.5%, beginning today. Alternatively the government could
                                                    cut
                                                    > Social Security and non-Medicare outlays by 54.8% immediately and forever.
                                                    (How do you think either policy would go over at the polls?)
                                                    > It's unlikely that either huge tax hikes or huge Social Security cuts will
                                                    > occur. Most likely nothing will happen. And so, the government's insolvency
                                                    > will grow much larger. By 2008 FI will reach $54 trillion. To reach solvency
                                                    at that point, taxes would have to increase by 73.7%.
                                                    > Worse, these financial imbalances stem from direct wealth redistribution,
                                                    from
                                                    > one generation to the next. They're a disincentive for saving and investment.
                                                    > They hinder current growth today while bankrupting America tomorrow. But
                                                    > politically they're sacred cows.
                                                    > Ironically, the people most threatened by this hydra-headed financial and
                                                    > political monster are the very same people these programs were designed to
                                                    > benefit: the middle class.
                                                    > Your typical 50-year old, middle class American isn't prepared to retire
                                                    > without a lot of help. In fact, most baby boomers will never even pay off
                                                    their
                                                    > mortgages. Lawrence Capital Management notes in the last 19 quarters total
                                                    > mortgage debt increased by $3 trillion (+58%). To put this in perspective,
                                                    > prior to 1997, it took 13 years to add $3 trillion in mortgage debt. Or, said
                                                    > another way, before 1997, around $50 billion a quarter was being borrowed
                                                    > against homes. Today the run rate is near $200 billion per quarter, or four
                                                    > times more. Household borrowings now total $8.2 trillion in America and they
                                                    > continue to grow at near double-digit rates."

                                                    I takie wlasnie texty programuja ciebie i miliony innych na obstawianie spadkow
                                                    gdy golym okiem widac,ze sa wzrosty.
                                                    WYRAZNIE widzisz jedna strone medalu.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: HOW DOWN DOW NOW 9,183 +13 = 9,196 IP: *.ny325.east.verizon.net 12.06.03, 22:58
                                                    Gdzie stawiasz tym razem,ta gruba kreske Hydrauliku?

                                                    Wstepnie za ciebie postawimy ja na 9,200.
                                                    A S&P na TYSIACZKU bo juz jest 998 i sie lize z zerami.

                                                  • Gość: jr Re: HOW DOWN DOW NOW 9,183 IP: 203.129.132.* 13.06.03, 02:06
                                                    Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: jr napisał(a):
                                                    > > > a Elliot musi sie ze smiechu zwijac! cale rzesze statystycznych kocha
                                                    > nkow
                                                    > > > zostaly wessane w kupno jego genialnych maszynek do wyliczania fal i
                                                    > co z
                                                    > > nich
                                                    > > > wychodzi??? - KUPA LAJNA!!!
                                                    >
                                                    > Biedny jr - od wiszenia głową w dół już mu się zupełnie w tym łebku
                                                    powywracało
                                                    > .
                                                    > Nie mam żadnej maszynki - sam robię rachunki...

                                                    slyszalem ze ludzie placa kupe szmalu za programy do tych wyliczen. jesli Ty to
                                                    robisz samemu to gratuluje oszczednosci. jednak jak widac wyliczenia oparte na
                                                    teoriach czy (urojeniach) elliotta sie na tyle sprawdzaja co zalozenia
                                                    taktyczne naszej druzyny pilkarskiej...;)
                                                    >
                                                    > > Biorac sprawe krotko i na logike:HISTORIA NIE MOZE SIE POWTARZAC,BO BYSMY
                                                    > Z
                                                    > > NUDOW POUMIERALI.
                                                    > Chyba nie liczysz, ze znów wróci Hitler i Stalin, lub nowy Roosvelt i będą
                                                    > robić to samo??

                                                    TAK! mamy saddama, phon yanka czy innego szalenca z korei, i cale
                                                    setki "klonow" hitlera i stalina w afryce.

                                                    > Historia się powtarza, BO PSYCHIKA LUDZKA JEST NIEZMIENNA CO NAJMNIEJ OD
                                                    > PALEOLITU - historia nigdy nie jest TAKA SAMA, ale ludzkie zachowania wobec
                                                    > okreslonych czynników są TAKIE SAME, co owocuje podobnymi zachowaniami w
                                                    > gospodarce na przstrzeni stuleci

                                                    och, znowy zachowania ludzkie! jak juz tlumaczylem Pawlowi, zachowania masy
                                                    ludzkiej sa do przewidzeni DO PEWNEGO STOPNIA tak tez kolejnosc i skala
                                                    wydarzen ktore ksztaltuja te zachowania jest zupelnie poza jakakolwiek sfera
                                                    wyliczen!!!
                                                    tak na marginesie jesli ludzkie zachowania sa do wyliczenia jak to jest ze
                                                    ludzie z au, gb, usa, polski poparli wojne a franki, germanie i inni punkowi
                                                    socjalisci byli przeciwni??? te same fakty, ta sama propaganda!
                                                    >
                                                    > > A TE FALE ELLIOTA TO NIC INNEGO JAK PRZEWIDYWANIE PRZYSZLOSCI NA PODSTAWIE
                                                    >
                                                    > > PRZESZLOSCI.
                                                    > Cała analiza techniczna jest właśnie na tym oparta. Nie ma na świecie
                                                    > poważniejszego banku inwestycyjnego bez działu analizy technicznej,

                                                    i dlatego fundusze emerytalne poniosly OGROMNE straty!

                                                    > choć
                                                    > ekonomiści, którzy tylko sobie przypisują zdolność przewidywania przyszlości
                                                    na
                                                    >
                                                    > podstawie danych z przeszłości uczą studentów bredni o efektywnym rynku itp.
                                                    > Ty i jr jesteście właśnie zaimpregnowani tymi bredniami (SGPiS)- niestety,
                                                    ku
                                                    > zmartwieniu ekonomistow żaden test statystyczny na efektywność rynków (np.
                                                    > Kołmogorowa) nie wychodzi...
                                                    > Po co więc banki inwestycyjne utrzymują działy analizy technicznej? Po co np.
                                                    > Merill Lynch ma komórkę "elliottowską" w dziale AT? Po co Prudential płaci
                                                    górę
                                                    >
                                                    > kasy takiemu Ralphowi Acamporze?

                                                    hehehe! czy wiesz jakie straty poniosl Merill Lynch w ciagu zeszlego roku???
                                                    nie ma JEDNEGO funduszu inwestycyjnego co nie poniosl strat z gieldy w zeszlym
                                                    roku.

                                                    > > Tam moze byc jakis HINT,ale przyszlosc budowana jest teraz,przez obecnego
                                                    > > prezydenta.
                                                    > Od siebie dodam, że BARDZO CZARNĄ PRZYSZŁOŚĆ :
                                                    >
                                                    > "America is almost bankrupt. This from Jagadeesh Gokhale and Kent Smetters.
                                                    > No, these men are not a Saudi terrorist or Southern right wing extremist
                                                    > respectively. Instead the former is the Senior Economic Advisor to the
                                                    Federal
                                                    > Reserve Bank of Cleveland, and the latter is a full professor at the Wharton
                                                    > School of the University of Pennsylvania.
                                                    > Credentials notwithstanding, the men's conclusion would seem preposterous.
                                                    > America has never seemed more prosperous. Even this recession has been minor.
                                                    > On the other hand, their source seems reliable: Gokhale and Smetters got
                                                    their
                                                    > data from the U.S. Department of Treasury. And they performed their present
                                                    > value calculations on the order of then Secretary of the Treasury Paul
                                                    O'Neill.
                                                    >
                                                    > Smetters was, until recently, on staff there, as the Deputy Assistant
                                                    Secretary
                                                    >
                                                    > for Economic Policy. The Treasury needed new numbers because the Office of
                                                    > Management and Budget's numbers have almost no connection to reality. (For
                                                    > example, OMB projects a constant 75-year average lifespan in its Social
                                                    > Security and Medicare cost estimates even though the average lifespan in
                                                    > America is already 78... and increasing at the rate of three months every
                                                    year.
                                                    > )
                                                    > When you look honestly at our government's future obligations, the numbers in
                                                    > the red quickly become so large they require entirely new measures to
                                                    describe
                                                    > them. Gokhale and Smetters invent the term "financial imbalance," to measure
                                                    > Uncle Sam's impending bankruptcy. Financial imbalance means: "current federal
                                                    > debt held by the public plus the present value of all future federal non-
                                                    > interest spending minus the present value of all future federal receipts."
                                                    >
                                                    > Or, in other words, Gokhale and Smetters use FI (financial imbalance) to
                                                    > estimate how broke Uncle Sam is when measured in constant dollars, today. FI
                                                    is
                                                    >
                                                    > how much Uncle Sam owes now and will garner in the future versus how much he
                                                    is
                                                    >
                                                    > on the hook for now and later.
                                                    >
                                                    > "Taking present values as of fiscal-year-end 2002 and interpreting the
                                                    policies
                                                    >
                                                    > in the federal budget for fiscal year 2004 as current policies, the federal
                                                    > government's total fiscal imbalance is equal to $44.2 trillion.
                                                    > (Gokhale&Smetters)"
                                                    > In order to achieve current solvency, the government would have to raise
                                                    > payroll taxes by 68.5%, beginning today. Alternatively the government could
                                                    cut
                                                    >
                                                    > Social Security and non-Medicare outlays by 54.8% immediately and forever.
                                                    (How
                                                    >
                                                    > do you think either policy would go over at the polls?)
                                                    > It's unlikely that either huge tax hikes or huge Social Security cuts will
                                                    > occur. Most likely nothing will happen. And so, the government's insolvency
                                                    > will grow much larger. By 2008 FI will reach $54 trillion. To reach solvency
                                                    at
                                                    >
                                                    > that point, taxes would have to increase by 73.7%.
                                                    > Worse, these financial imbalances stem from direct wealth redistribution,
                                                    from
                                                    > one generation to the next. They're a disincentive for saving and investment.
                                                    > They hinder current growth today while bankrupting America tomorrow. But
                                                    > politically they're sacred cows.
                                                    > Ironically, the people most threatened by this hydra-headed financial and
                                                    > political monster are the very same people these programs were designed to
                                                    > benefit: the middle class.
                                                    > Your typical 50-year old, middle class American isn't prepared to retire
                                                    > without a lot of help. In fact, most baby boomers will never even pay off
                                                    their
                                                    >
                                                    > mortgages. Lawrence Capital Management notes in the last 19 quarters total
                                                    > mortgage debt increased by $3 trillion (+58%). To put this in perspective,
                                                    > prior to 1997, it took 13 years to add $3 trillion in mortgage debt. Or, said
                                                    > another way, before 1997, around $50 billion a quarter was being borrowed
                                                    > against homes. Today the run rate is near $200 billion per quarter, or four
                                                    > times more. Household borrowings now total $8.2 trillion in America and they
                                                    > continue to grow at near double-digit rates."

                                                    tak tylko ze ci ulomni ekonomisci nie biora pod uwage BEZROBOCIA!!!! kazdy
                                                    debil wie ze w obecnej sytuacji zaciagniecia pasa w wydaniu kubusiow fatalistow
                                                    kosztowaloby miliony miejsc pracy ktore istnieja dzieki kredytom. tak tez co
                                                    lepsze zdrowa gospodarka i 50% bezrobocie czy gospodarka latana plastrami ale z
                                                    6% bezrobociem???
                                                  • Gość: MACIEJ Re: HOW DOWN DOW NOW 9,183 IP: *.ny325.east.verizon.net 13.06.03, 02:43
                                                    Gość portalu: jr napisał(a):

                                                    ) Gość portalu: Hydraulik napisał(a):
                                                    )
                                                    ) ) Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    ) )
                                                    ) ) ) Gość portalu: jr napisał(a):
                                                    ) ) ) ) a Elliot musi sie ze smiechu zwijac! cale rzesze statystycznych
                                                    ) kocha
                                                    ) ) nkow
                                                    ) ) ) ) zostaly wessane w kupno jego genialnych maszynek do wyliczania f
                                                    ) al i
                                                    ) ) co z
                                                    ) ) ) nich
                                                    ) ) ) ) wychodzi??? - KUPA LAJNA!!!
                                                    ) )
                                                    ) ) Biedny jr - od wiszenia głową w dół już mu się zupełnie w tym łebku
                                                    ) powywracało
                                                    ) ) .
                                                    ) ) Nie mam żadnej maszynki - sam robię rachunki...
                                                    )
                                                    ) slyszalem ze ludzie placa kupe szmalu za programy do tych wyliczen. jesli Ty
                                                    to robisz samemu to gratuluje oszczednosci. jednak jak widac wyliczenia oparte
                                                    na teoriach czy (urojeniach) elliotta sie na tyle sprawdzaja co zalozenia
                                                    ) taktyczne naszej druzyny pilkarskiej...;)

                                                    PIENIADZE MOZNA ZROBIC NA WSZYSTKIM ,TAK DLUGO JAK LUDZIE ZECHCA TO KUPOWAC.
                                                    HYDRAULIK ZASSAL ELLIOTA I ELLIOT MA SZMAL,KTORY BY SIE PRZYDAL HYDRUALIKOWI.

                                                    ) ) ) Biorac sprawe krotko i na logike:HISTORIA NIE MOZE SIE POWTARZAC,BO B
                                                    ) YSMY
                                                    ) ) Z
                                                    ) ) ) NUDOW POUMIERALI.
                                                    ) ) Chyba nie liczysz, ze znów wróci Hitler i Stalin, lub nowy Roosvelt i będą
                                                    )
                                                    ) ) robić to samo??
                                                    )
                                                    ) TAK! mamy saddama, phon yanka czy innego szalenca z korei, i cale
                                                    ) setki "klonow" hitlera i stalina w afryce.
                                                    )
                                                    ) ) Historia się powtarza, BO PSYCHIKA LUDZKA JEST NIEZMIENNA CO NAJMNIEJ OD
                                                    ) ) PALEOLITU - historia nigdy nie jest TAKA SAMA, ale ludzkie zachowania wobe
                                                    ) c
                                                    ) ) okreslonych czynników są TAKIE SAME, co owocuje podobnymi zachowaniami w
                                                    ) ) gospodarce na przstrzeni stuleci
                                                    )
                                                    ) och, znowy zachowania ludzkie! jak juz tlumaczylem Pawlowi, zachowania masy
                                                    ) ludzkiej sa do przewidzeni DO PEWNEGO STOPNIA tak tez kolejnosc i skala
                                                    ) wydarzen ktore ksztaltuja te zachowania jest zupelnie poza jakakolwiek sfera
                                                    ) wyliczen!!!
                                                    ) tak na marginesie jesli ludzkie zachowania sa do wyliczenia jak to jest ze
                                                    ) ludzie z au, gb, usa, polski poparli wojne a franki, germanie i inni punkowi
                                                    ) socjalisci byli przeciwni??? te same fakty, ta sama propaganda!
                                                    ) )
                                                    ) ) ) A TE FALE ELLIOTA TO NIC INNEGO JAK PRZEWIDYWANIE PRZYSZLOSCI NA PODS
                                                    ) TAWIE
                                                    ) )
                                                    ) ) ) PRZESZLOSCI.
                                                    ) ) Cała analiza techniczna jest właśnie na tym oparta. Nie ma na świecie
                                                    ) ) poważniejszego banku inwestycyjnego bez działu analizy technicznej,
                                                    )
                                                    ) i dlatego fundusze emerytalne poniosly OGROMNE straty!
                                                    )
                                                    ) ) choć
                                                    ) ) ekonomiści, którzy tylko sobie przypisują zdolność przewidywania przyszloś
                                                    ) ci
                                                    ) na
                                                    ) )
                                                    ) ) podstawie danych z przeszłości uczą studentów bredni o efektywnym rynku it
                                                    ) p.
                                                    ) ) Ty i jr jesteście właśnie zaimpregnowani tymi bredniami (SGPiS)- niestety
                                                    ) ,
                                                    ) ku
                                                    ) ) zmartwieniu ekonomistow żaden test statystyczny na efektywność rynków (np.
                                                    )
                                                    ) ) Kołmogorowa) nie wychodzi...
                                                    ) ) Po co więc banki inwestycyjne utrzymują działy analizy technicznej? Po co
                                                    ) np.
                                                    ) ) Merill Lynch ma komórkę "elliottowską" w dziale AT? Po co Prudential płaci
                                                    )
                                                    ) górę
                                                    ) )
                                                    ) ) kasy takiemu Ralphowi Acamporze?
                                                    )
                                                    ) hehehe! czy wiesz jakie straty poniosl Merill Lynch w ciagu zeszlego roku???
                                                    ) nie ma JEDNEGO funduszu inwestycyjnego co nie poniosl strat z gieldy w
                                                    zeszlym
                                                    ) roku.
                                                    )
                                                    ) ) ) Tam moze byc jakis HINT,ale przyszlosc budowana jest teraz,przez obec
                                                    ) nego
                                                    ) ) ) prezydenta.
                                                    ) ) Od siebie dodam, że BARDZO CZARNĄ PRZYSZŁOŚĆ :
                                                    ) )
                                                    ) ) "America is almost bankrupt. This from Jagadeesh Gokhale and Kent Smetters
                                                    ) .
                                                    ) ) No, these men are not a Saudi terrorist or Southern right wing extremist
                                                    ) ) respectively. Instead the former is the Senior Economic Advisor to the
                                                    ) Federal
                                                    ) ) Reserve Bank of Cleveland, and the latter is a full professor at the Whart
                                                    ) on
                                                    ) ) School of the University of Pennsylvania.
                                                    ) ) Credentials notwithstanding, the men's conclusion would seem preposterous.
                                                    )
                                                    ) ) America has never seemed more prosperous. Even this recession has been min
                                                    ) or.
                                                    ) ) On the other hand, their source seems reliable: Gokhale and Smetters got
                                                    ) their
                                                    ) ) data from the U.S. Department of Treasury. And they performed their presen
                                                    ) t
                                                    ) ) value calculations on the order of then Secretary of the Treasury Paul
                                                    ) O'Neill.
                                                    ) )
                                                    ) ) Smetters was, until recently, on staff there, as the Deputy Assistant
                                                    ) Secretary
                                                    ) )
                                                    ) ) for Economic Policy. The Treasury needed new numbers because the Office of
                                                    )
                                                    ) ) Management and Budget's numbers have almost no connection to reality. (For
                                                    )
                                                    ) ) example, OMB projects a constant 75-year average lifespan in its Social
                                                    ) ) Security and Medicare cost estimates even though the average lifespan in
                                                    ) ) America is already 78... and increasing at the rate of three months every
                                                    ) year.
                                                    ) ) )
                                                    ) ) When you look honestly at our government's future obligations, the numbers
                                                    ) in
                                                    ) ) the red quickly become so large they require entirely new measures to
                                                    ) describe
                                                    ) ) them. Gokhale and Smetters invent the term "financial imbalance," to measu
                                                    ) re
                                                    ) ) Uncle Sam's impending bankruptcy. Financial imbalance means: "current fede
                                                    ) ral
                                                    ) ) debt held by the public plus the present value of all future federal non-
                                                    ) ) interest spending minus the present value of all future federal receipts."
                                                    ) )
                                                    ) ) Or, in other words, Gokhale and Smetters use FI (financial imbalance) to
                                                    ) ) estimate how broke Uncle Sam is when measured in constant dollars, today.
                                                    ) FI
                                                    ) is
                                                    ) )
                                                    ) ) how much Uncle Sam owes now and will garner in the future versus how much
                                                    ) he
                                                    ) is
                                                    ) )
                                                    ) ) on the hook for now and later.
                                                    ) )
                                                    ) ) "Taking present values as of fiscal-year-end 2002 and interpreting the
                                                    ) policies
                                                    ) )
                                                    ) ) in the federal budget for fiscal year 2004 as current policies, the federa
                                                    ) l
                                                    ) ) government's total fiscal imbalance is equal to $44.2 trillion.
                                                    ) ) (Gokhale&Smetters)"
                                                    ) ) In order to achieve current solvency, the government would have to raise
                                                    ) ) payroll taxes by 68.5%, beginning today. Alternatively the government coul
                                                    ) d
                                                    ) cut
                                                    ) )
                                                    ) ) Social Security and non-Medicare outlays by 54.8% immediately and forever.
                                                    )
                                                    ) (How
                                                    ) )
                                                    ) ) do you think either policy would go over at the polls?)
                                                    ) ) It's unlikely that either huge tax hikes or huge Social Security cuts will
                                                    )
                                                    ) ) occur. Most likely nothing will happen. And so, the government's insolvenc
                                                    ) y
                                                    ) ) will grow much larger. By 2008 FI will reach $54 trillion. To reach solven
                                                    ) cy
                                                    ) at
                                                    ) )
                                                    ) ) that point, taxes would have to increase by 73.7%.
                                                    ) ) Worse, these financial imbalances stem from direct wealth redistribution,
                                                    ) from
                                                    ) ) one generation to the next. They're a disincentive for saving and investme
                                                    ) nt.
                                                    ) ) They hinder current growth today while bankrupting America tomorrow. But
                                                    ) ) politically they're sacred cows.
                                                    ) ) Ironically, the people most threatened by this hydra-headed financial and
                                                    ) ) political monster are the very same people these programs were designed to
                                                    )
                                                    ) ) benefit: the middle class.
                                                    ) ) Your typical 50-year old, middle class American isn't prepared to retire
                                                    ) ) without a lot of help. In fact, most baby boomers will never even pay off
                                                    ) their
                                                    ) )
                                                    ) ) mortgages. Lawrence Capital Management notes in the last 19 quarters total
                                                    )
                                                    ) ) mortgage debt increased by $3 trillion (+58%). To put this in perspective,
                                                    )
                                                    ) ) prior to 1997, it took 13 years to add $3 trillion in mortgage debt. Or, s
                                                    ) aid
                                                    ) ) another way, before 1997, around $50 billion a quarter was being borrowed
                                                    ) ) against homes. Today the run rate is near $200 billion per quarter, or fou
                                                    ) r
                                                    ) ) times more. Household borrowings now total $8.2 trillion in America and th
                                                    ) ey
                                                    ) ) continue to grow at near double-digit rates."
                                                    )
                                                    ) tak tylko ze ci ulomni ekonomisci nie biora pod uwage BEZROBOCIA!!!! kazdy
                                                    ) debil wie ze w obecnej sytuacji zaciagniecia pasa w wydaniu kubusiow
                                                    fatalistow
                                                    ) kosztowaloby miliony miejsc pracy
                                                  • Gość: pawel-l Re: HOW DOWN DOW NOW 9,183 IP: 1.0.12.* 13.06.03, 09:24
                                                    Fale nie zawodzą są najwyżej dłuższe od prognozowanych. To że fala jest dłuższa
                                                    o 200p nie unieważnia teorii.
                                                    70% doradców inwestycyjnych jest bullish od 3 lat to nic dziwnego że fundusze
                                                    inwestycyjne dostają w tyłek. Umiejętność stosowania AT jest sztuką.

                                                    A co do wniosków z historii to przykład:

                                                    And, in comparing the EWFF from that year to the latest issue, one can’t help
                                                    but find the similarities striking:
                                                  • Gość: MACIEJ Re: HOW DOWN DOW NOW 9,183 IP: *.ny325.east.verizon.net 13.06.03, 13:51
                                                    Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                                                    > Fale nie zawodzą są najwyżej dłuższe od prognozowanych. To że fala jest
                                                    dłuższa
                                                    >
                                                    > o 200p nie unieważnia teorii.
                                                    > 70% doradców inwestycyjnych jest bullish od 3 lat to nic dziwnego że fundusze
                                                    > inwestycyjne dostają w tyłek. Umiejętność stosowania AT jest sztuką.
                                                    >
                                                    > A co do wniosków z historii to przykład:
                                                    >
                                                    > And, in comparing the EWFF from that year to the latest issue, one can’t
                                                    > help
                                                    > but find the similarities striking:


                                                    Nie bierzesz pod uwage,tak jak wszyscy falowcy sytuacji gospodarczej w kraju i
                                                    na swiecie gdy porownujesz trendy.
                                                    W 1999 oczekiwania wzrostow dotyczyly calego swiata.
                                                    W chwili obecnej WSZYSCY widza ze poza Japonia rowniez EU jest w recesji i
                                                    tylko USA sie rozwija a omawiamy przeciez wykres DOW.
                                                    Pieniadz jest miedzynarodowy i on nie bedzie siedzial w Japonii i EU jak tam
                                                    nie zarobi.
                                                    Dlatego tez indeksy w Japonii i EU padly do 1/4 swojej wysokosci i sie nie
                                                    wydzwigna,natomiast nie dotyczy to DOW.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: HOW DOWN DOW NOW 9,196 lub 9,265 IP: *.ny325.east.verizon.net 16.06.03, 20:17
                                                    Dzionek ma sie ku koncowi a DOW dodal 148 i jest 8,265.

                                                    Czas na Hydraulika by narysowal kolejna gruba kreske,ktorej DOW nie przekroczy.
                                                    Ciekawe,ze facet jedzie na wakacje w okresie najlepszych zarobkow na gieldzie.

                                                    Widac wyraznie ,ze Aborygen was wystrugal.
                                                  • Gość: tytus Re: HOW DOWN DOW NOW 9,196 lub 9,265 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.03, 20:39
                                                    a was kto wystrugał? buszmen?
                                                  • Gość: MACIEJ HOW DOWN DOW NOW 9,318 IP: *.ny325.east.verizon.net 16.06.03, 23:37
                                                    Ladny truchcik ,co?
                                                  • Gość: MACIEJ Re: HOW DOWN DOW NOW 9,318 +4 = 9,323 IP: *.ny325.east.verizon.net 17.06.03, 23:29
                                                    Truchcik po galopie.
                                                    Cos czuje,ze Hydraulik nas podglada i paznokcie zebami piluje.
                                                  • Gość: jr Re: HOW DOWN DOW NOW 9,318 +4 = 9,323 IP: 203.129.132.* 18.06.03, 06:39
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Truchcik po galopie.
                                                    > Cos czuje,ze Hydraulik nas podglada i paznokcie zebami piluje.

                                                    ja tam mysle ze on pojechal zasypywac i maskowac zloza zlota co by ceny nie
                                                    spadly. chyba wszystkie swoje oszczednosci wlacznie z rodzina zainwestowal w
                                                    ten metal szlachetny... ciekawe czy go sztabki kluja po nocach podczas snu? ;)

                                                  • Gość: MACIEJ Re: HOW DOWN DOW NOW 9,318 +4 = 9,323 IP: *.ny325.east.verizon.net 18.06.03, 15:02
                                                    Gość portalu: jr napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Truchcik po galopie.
                                                    > > Cos czuje,ze Hydraulik nas podglada i paznokcie zebami piluje.
                                                    >
                                                    > ja tam mysle ze on pojechal zasypywac i maskowac zloza zlota co by ceny nie
                                                    > spadly. chyba wszystkie swoje oszczednosci wlacznie z rodzina zainwestowal w
                                                    > ten metal szlachetny... ciekawe czy go sztabki kluja po nocach podczas snu? ;)

                                                    Moze tez byc,ze dzieciaki dla jego zreszta dobra odciagnely go od szkicowania
                                                    fal i wybrali sie ze Slaska nad prawdziwe morze.
                                                    Tam jak beda mieli szczescie to zbieraniem bursztynu dorobia na dostatnie
                                                    zycie.
                                                  • Gość: Tytus Re: HOW DOWN DOW NOW 9,318 +4 = 9,323 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.03, 12:39
                                                    A dzisiaj dla odmiany wszystko spadnie: dow, s&p, nasdaq - mam 99% pewności
                                                  • Gość: MACIEJ Re: HOW DOWN DOW NOW 9,318 +4 = 9,323 IP: *.ny325.east.verizon.net 18.06.03, 21:42
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > A dzisiaj dla odmiany wszystko spadnie: dow, s&p, nasdaq - mam 99% pewności

                                                    A czwartek i piatek?
                                                  • Gość: Tytus Re: HOW DOWN DOW NOW 9,318 +4 = 9,323 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.03, 22:08
                                                    Dziś akurat miałem pewność, że ogólnie będzie spadkowo, co prawda w pełni nie
                                                    było, nasdaq się wyłamał a co do czwartku i piątku dużej pewności nie mam więc
                                                    trzeba poczekać jak się sytuacja rozwinie.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: HOW DOWN DOW NOW 9,318 +4 = 9,323 IP: *.ny325.east.verizon.net 18.06.03, 22:21
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Dziś akurat miałem pewność, że ogólnie będzie spadkowo, co prawda w pełni nie
                                                    > było, nasdaq się wyłamał a co do czwartku i piątku dużej pewności nie mam
                                                    więc trzeba poczekać jak się sytuacja rozwinie.

                                                    Chciales tak chwilowo Hydraulikowi humor poprawic?
                                                  • Gość: Tytus Re: HOW DOWN DOW NOW 9,318 +4 = 9,323 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.03, 23:05
                                                    Nie, Tobie popsuć ;-)
                                                    A tak poważnie: Długoterminowe prognozy są ryzykowne, natomiast sygnały
                                                    krótkoterminowe co widać na dzisiejszym przykładzie są dość skuteczne.
                                                  • Gość: MACIEJ HOW DOWN DOW NOW. 13.000 DO WYBOROW IP: *.ny325.east.verizon.net 18.06.03, 23:08
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Nie, Tobie popsuć ;-)

                                                    Udalo ci sie.
                                                    Do wyborow bedzie 13,000.

                                                    > A tak poważnie: Długoterminowe prognozy są ryzykowne, natomiast sygnały
                                                    > krótkoterminowe co widać na dzisiejszym przykładzie są dość skuteczne.

                                                    To wszystko zalezy dla kogo.
                                                  • Gość: Tytus Re: HOW DOWN DOW NOW. 13.000 DO WYBOROW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.03, 23:23
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Udalo ci sie.
                                                    > Do wyborow bedzie 13,000.

                                                    Czy możesz wyjaśnić na czym opierasz to przekonanie i dlaczego akurat taki
                                                    poziom?


                                                    >
                                                    > > A tak poważnie: Długoterminowe prognozy są ryzykowne, natomiast sygnały
                                                    > > krótkoterminowe co widać na dzisiejszym przykładzie są dość skuteczne.
                                                    >
                                                    > To wszystko zalezy dla kogo.

                                                    Że są skuteczne to jest prawda obiektywna - dzisiejszy dzień to pokazuje.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: HOW DOWN DOW NOW. 13.000 DO WYBOROW IP: *.ny325.east.verizon.net 19.06.03, 00:35
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: Tytus napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Udalo ci sie.
                                                    > > Do wyborow bedzie 13,000.
                                                    >
                                                    > Czy możesz wyjaśnić na czym opierasz to przekonanie i dlaczego akurat taki
                                                    > poziom?

                                                    Nie mam nic przeciwko temu,ale moze wykonasz swoja analize dlaczego tak mialoby
                                                    nie byc.
                                                  • Gość: jr Re:gossip od krysztalowej kuli aborygena ;) IP: 203.129.132.* 19.06.03, 04:59
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Tytus napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > Gość portalu: Tytus napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > Udalo ci sie.
                                                    > > > Do wyborow bedzie 13,000.
                                                    > >
                                                    > > Czy możesz wyjaśnić na czym opierasz to przekonanie i dlaczego akurat taki
                                                    >
                                                    > > poziom?
                                                    >
                                                    > Nie mam nic przeciwko temu,ale moze wykonasz swoja analize dlaczego tak
                                                    mialoby
                                                    >
                                                    > nie byc.

                                                    tak sie tylko wtrace po znajomosciach ;)

                                                    Equities overbought say fund managers
                                                    By Jan Eakin
                                                    June 19 2003

                                                    A sharp run-up in sharemarkets around the world has left little upside to
                                                    investing in equities, a survey of 300 fund managers has found.

                                                    The latest monthly report from Merrill Lynch says more than two-thirds of fund
                                                    managers believe there is little value left in equities - with as much as 20
                                                    per cent of those surveyed suggesting the asset class looks overbought.

                                                    The survey results follow a 24 per cent rally in the US in the past three
                                                    months, a 27 per cent gain in the UK and a 15 per cent rise in Australia.

                                                    Merrill Lynch said it was the first time in 12 months that the 300 fund
                                                    managers participating in the survey had declared equities to be anything other
                                                    than cheap.

                                                    "This is actually the most fully invested that we have seen fund managers in
                                                    two years - only spring 2002 comes close."

                                                    Merrill's chief investment strategist, David Bowers, and strategy analyst Sarah
                                                    Franks say such trends make a compelling case to be more cautious on stocks.

                                                    "Institutional investors are telling us that they see little value left in the
                                                    market and that they are currently fully invested in the market too," the
                                                    report said. "That is not a particularly attractive combination for equities
                                                    over the coming months.

                                                    a kto to sa ci "Institutional investors"??? - Hydraulik, Jorl???

                                                    "What rubs salt into the wounds is that two thirds of the panel now believe the
                                                    market is technically overbought in the short term."

                                                    panel believe!!! cos widze ze z fal elliotta inwestorzy przeniesli sie na
                                                    instynkt!!! HAHAHAHA


                                                    Compounding these concerns was a general view among fund managers that economic
                                                    growth will remain weak, with GDP for the seven most developed nations to stay
                                                    around 3 per cent or less through the coming year.

                                                    Despite such concerns, a third of those surveyed also believed bonds looked
                                                    overvalued.

                                                    "Bonds may be seen as overvalued, but until yields start to rise, equities will
                                                    lack the earnings backbone needed to take the market higher," the report found.

                                                    tak tez biorac pod uwage wierzenia spec-inwestorow wszystko jest
                                                    przewartosciowane. czas sobie zlote zeby wstawic bo juz nie ma gdzie zlota
                                                    pakowac w sejfie... ;)

                                                    to przewartosciowane przypomina mnie sytuacje cen domow w sydney. EXPERCI od
                                                    fal elliotta i inni fotelowi ekonomowie krzycza juz od 2 lat ze ceny domow w
                                                    sydney spadna. jak sie okazuje w ciagu dwuch lat ceny wzrosly miejscami o ponad
                                                    100%!!! a 40% to minimum!!! jak to kuba sienkiewicz z elektrycznych gitar
                                                    spiewal "a ja wam mowie wszystko ch.."!!!hehehe
                                                  • Gość: MACIEJ DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTALOWEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 19.06.03, 07:01
                                                    Gość portalu: jr napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: Tytus napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    > > >
                                                    > > > > Gość portalu: Tytus napisał(a):
                                                    > > >
                                                    > > > > Udalo ci sie.
                                                    > > > > Do wyborow bedzie 13,000.
                                                    > > >
                                                    > > > Czy możesz wyjaśnić na czym opierasz to przekonanie i dlaczego akurat
                                                    > taki poziom?
                                                    > >
                                                    > > Nie mam nic przeciwko temu,ale moze wykonasz swoja analize dlaczego tak
                                                    > mialoby nie byc.
                                                    >
                                                    > tak sie tylko wtrace po znajomosciach ;)
                                                    >
                                                    > Equities overbought say fund managers
                                                    > By Jan Eakin
                                                    > June 19 2003
                                                    >
                                                    > A sharp run-up in sharemarkets around the world has left little upside to
                                                    > investing in equities, a survey of 300 fund managers has found.
                                                    >
                                                    > The latest monthly report from Merrill Lynch says more than two-thirds of
                                                    fund
                                                    > managers believe there is little value left in equities - with as much as 20
                                                    > per cent of those surveyed suggesting the asset class looks overbought.
                                                    >
                                                    > The survey results follow a 24 per cent rally in the US in the past three
                                                    > months, a 27 per cent gain in the UK and a 15 per cent rise in Australia.
                                                    >
                                                    > Merrill Lynch said it was the first time in 12 months that the 300 fund
                                                    > managers participating in the survey had declared equities to be anything
                                                    other than cheap.
                                                    >
                                                    > "This is actually the most fully invested that we have seen fund managers in
                                                    > two years - only spring 2002 comes close."
                                                    >
                                                    > Merrill's chief investment strategist, David Bowers, and strategy analyst
                                                    Sarah
                                                    >
                                                    > Franks say such trends make a compelling case to be more cautious on stocks.
                                                    >
                                                    > "Institutional investors are telling us that they see little value left in
                                                    the market and that they are currently fully invested in the market too," the
                                                    > report said. "That is not a particularly attractive combination for equities
                                                    > over the coming months.
                                                    >
                                                    > a kto to sa ci "Institutional investors"??? - Hydraulik, Jorl???

                                                    No wlasnie.
                                                    Cala EUropa podszyta jest panika,bo juz widza recesje w Niemczech i lada dzien
                                                    ona rozprzestrzeni sie na reszte EU.
                                                    Dla dodania sobie otuchy ci "fachowcy" belgocza ze jest kryzys swiatowy,a w
                                                    rzeczywistosci swiat sie rozwija identycznie jak dotychczas czyli w tempie 3%
                                                    rocznie. To EUropa stanela i EUropa panikuje ,ze koniec swiata sie zbliza,a to
                                                    gowno prawda.
                                                    EU tak jak Japonia wypadla z obiegu i Swiatowy rozwoj odbywa sie przy pomocy
                                                    USA i Chin,choc Indie tez sobie niezle poczynaja.

                                                    > "What rubs salt into the wounds is that two thirds of the panel now believe
                                                    the market is technically overbought in the short term."
                                                    >
                                                    > panel believe!!! cos widze ze z fal elliotta inwestorzy przeniesli sie na
                                                    > instynkt!!! HAHAHAHA
                                                    >
                                                    > Compounding these concerns was a general view among fund managers that
                                                    economic
                                                    >
                                                    > growth will remain weak, with GDP for the seven most developed nations to
                                                    stay around 3 per cent or less through the coming year.

                                                    TO JEST KOLEJNY HORSESHIT,bo z czolowej 7-ki tylko USA i Kanada sie jako tako
                                                    rozwijaja.

                                                    > Despite such concerns, a third of those surveyed also believed bonds looked
                                                    > overvalued.
                                                    > "Bonds may be seen as overvalued, but until yields start to rise, equities
                                                    will lack the earnings backbone needed to take the market higher," the report
                                                    found.

                                                    > tak tez biorac pod uwage wierzenia spec-inwestorow wszystko jest
                                                    > przewartosciowane. czas sobie zlote zeby wstawic bo juz nie ma gdzie zlota
                                                    > pakowac w sejfie... ;)
                                                    >
                                                    > to przewartosciowane przypomina mnie sytuacje cen domow w sydney. EXPERCI od
                                                    > fal elliotta i inni fotelowi ekonomowie krzycza juz od 2 lat ze ceny domow w
                                                    > sydney spadna. jak sie okazuje w ciagu dwuch lat ceny wzrosly miejscami o
                                                    ponad
                                                    >
                                                    > 100%!!! a 40% to minimum!!! jak to kuba sienkiewicz z elektrycznych gitar
                                                    > spiewal "a ja wam mowie wszystko ch.."!!!hehehe

                                                    Tym sposobem nasz Jr vel Aborygen z krysztalowa kula znowu wystruga
                                                    fachowcow,bo wiadomo ze przy nisko oprocentowanych bondach trzeba postawic na
                                                    akcje.
                                                    Rozwoj gospodarczy jest powolny,dlatego bondy beda dlugo niskooprocentowane i
                                                    baneckowanie w takiej sytuacji sie nie sprawdza.
                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.03, 22:07
                                                    Dzisiejsza sesja oddaliła dow jonesa od 13000 pkt. Cała ameryka dzisiaj na
                                                    czerwono. Co więcej spadki były dosyć duże - choćby nasdaq - 1,70%. Zaryzykuję
                                                    stwierdzenie że to nie koniec spadków. Nie musi być to definitywny koniec
                                                    wzrostów, ale na razie główną powinna być tendencja spadkowa.
                                                  • Gość: jr Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: 203.129.132.* 20.06.03, 02:05
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Dzisiejsza sesja oddaliła dow jonesa od 13000 pkt. Cała ameryka dzisiaj na
                                                    > czerwono. Co więcej spadki były dosyć duże - choćby nasdaq - 1,70%. Zaryzykuję
                                                    > stwierdzenie że to nie koniec spadków. Nie musi być to definitywny koniec
                                                    > wzrostów, ale na razie główną powinna być tendencja spadkowa.

                                                    szkoda ze Hydraulik jest na wczasach bo by nas tu niezle wyszydzil ;) a i nowa
                                                    kreske by wykreslil.
                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.03, 12:21
                                                    Raczej by nie wyszydził, bo ten spadek to jeszcze za mały powód;-)
                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.03, 22:14
                                                    Nasdaq na minusie, dow i s&p na plusie, jednak ciężko uznać sesję za pozytywną.
                                                    To co zwracało dziś szczególnie uwagę to duży obrót na dow w początkowej ostro
                                                    wzrostowej fazie sesji. Wyglądało na to, że popyt traktując wczorajszą zniżkę
                                                    jako extra promocję rzucił się na wyścigi do zakupów. Ale tutaj dostali taką
                                                    porcję akcji, że aż się nimi zadławili i rynek musiał zjechać na dół. W
                                                    przypadku jeżeli przeceny będą się pogłębiać te brane dziś drogo akcje
                                                    bedą "wisieć" nad rynkiem i blokować ewentualne wzrosty.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.ny325.east.verizon.net 20.06.03, 22:53
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Dzisiejsza sesja oddaliła dow jonesa od 13000 pkt. Cała ameryka dzisiaj na
                                                    > czerwono. Co więcej spadki były dosyć duże - choćby nasdaq - 1,70%. Zaryzykuję
                                                    > stwierdzenie że to nie koniec spadków. Nie musi być to definitywny koniec
                                                    > wzrostów, ale na razie główną powinna być tendencja spadkowa.

                                                    Widze,ze bede musial cie wziac na powaznie.
                                                  • Gość: Tyus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.03, 23:42
                                                    Ta inwestycja jest pozbawiona ryzyka;-)
                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.ny325.east.verizon.net 21.06.03, 00:33
                                                    Gość portalu: Tyus napisał(a):

                                                    > Ta inwestycja jest pozbawiona ryzyka;-)

                                                    Spoko,koles,spoko,jeszcze nie raz sie obsuniesz.

                                                    Najbardziej mnie dreczy twoja niechec do dlugoterminowych wrozb.
                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.03, 13:23
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Najbardziej mnie dreczy twoja niechec do dlugoterminowych wrozb.

                                                    Więc ci koleś wytłumaczę. Doświadczenie nauczyło mnie że najłatwiej się
                                                    przewrócić na długoterminowych prognozach. Zawsze może się wydarzyć coś
                                                    nieprzewudywalnego co znacznie zwiększa ryzyko takich prognoz. A to co mnie
                                                    najbardziej interesuje to skuteczne zarabianie na giełdzie pieniędzy. Najlepiej
                                                    nadają się do tego krótkoterminowe sygnały, które pozwalają szybko wejść i
                                                    wyjść z rynku. W przypadku silnego ruchu pozwalają one na jego pełne
                                                    wykorzystanie. Tak więc dla mnie długoterminowe prognozy są zbędne.

                                                    pzdr
                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.ny325.east.verizon.net 21.06.03, 16:50
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Najbardziej mnie dreczy twoja niechec do dlugoterminowych wrozb.
                                                    >
                                                    > Więc ci koleś wytłumaczę. Doświadczenie nauczyło mnie że najłatwiej się
                                                    > przewrócić na długoterminowych prognozach. Zawsze może się wydarzyć coś
                                                    > nieprzewudywalnego co znacznie zwiększa ryzyko takich prognoz. A to co mnie
                                                    > najbardziej interesuje to skuteczne zarabianie na giełdzie pieniędzy.
                                                    Najlepiej
                                                    >
                                                    > nadają się do tego krótkoterminowe sygnały, które pozwalają szybko wejść i
                                                    > wyjść z rynku. W przypadku silnego ruchu pozwalają one na jego pełne
                                                    > wykorzystanie. Tak więc dla mnie długoterminowe prognozy są zbędne.
                                                    >
                                                    > pzdr

                                                    Troche tak jak z malzenstwem.
                                                    Po co sie angazowac dlugoterminowo,skoro mozna miec dziewczyne z doskoku.
                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.03, 21:21
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):


                                                    > Najlepiej
                                                    > >
                                                    > > nadają się do tego krótkoterminowe sygnały, które pozwalają szybko wejść i
                                                    >
                                                    > > wyjść z rynku. W przypadku silnego ruchu pozwalają one na jego pełne
                                                    > > wykorzystanie. Tak więc dla mnie długoterminowe prognozy są zbędne.
                                                    > >
                                                    > > pzdr
                                                    >
                                                    > Troche tak jak z malzenstwem.
                                                    > Po co sie angazowac dlugoterminowo,skoro mozna miec dziewczyne z doskoku.

                                                    No prawie. Tylko że dziewczyna z doskoku raczej ci nie posprząta w domu, nie
                                                    zrobi prania itp.:-)

                                                    pzdr
                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.ny325.east.verizon.net 21.06.03, 21:30
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Najlepiej
                                                    > > >
                                                    > > > nadają się do tego krótkoterminowe sygnały, które pozwalają szybko we
                                                    > jść i
                                                    > >
                                                    > > > wyjść z rynku. W przypadku silnego ruchu pozwalają one na jego pełne
                                                    > > > wykorzystanie. Tak więc dla mnie długoterminowe prognozy są zbędne.
                                                    > > >
                                                    > > > pzdr
                                                    > >
                                                    > > Troche tak jak z malzenstwem.
                                                    > > Po co sie angazowac dlugoterminowo,skoro mozna miec dziewczyne z doskoku.
                                                    >
                                                    > No prawie. Tylko że dziewczyna z doskoku raczej ci nie posprząta w domu, nie
                                                    > zrobi prania itp.:-)

                                                    Dzieci mialem na mysli.

                                                    > pzdr
                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.03, 22:13
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > > > Troche tak jak z malzenstwem.
                                                    > > > Po co sie angazowac dlugoterminowo,skoro mozna miec dziewczyne z dosk
                                                    > oku.
                                                    > >
                                                    > > No prawie. Tylko że dziewczyna z doskoku raczej ci nie posprząta w domu, n
                                                    > ie
                                                    > > zrobi prania itp.:-)
                                                    >
                                                    > Dzieci mialem na mysli.
                                                    >
                                                    > > pzdr

                                                    Cóż jeśli chodzi o dzieci to znam i takich co mają pięcioro, każde z inną. :-)
                                                    Z każdą byli żonaci. Także z tym długoterminowym planowaniem różnie bywa.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.ny325.east.verizon.net 22.06.03, 04:29
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > > > Troche tak jak z malzenstwem.
                                                    > > > > Po co sie angazowac dlugoterminowo,skoro mozna miec dziewczyne z
                                                    > dosk
                                                    > > oku.
                                                    > > >
                                                    > > > No prawie. Tylko że dziewczyna z doskoku raczej ci nie posprząta w do
                                                    > mu, n
                                                    > > ie
                                                    > > > zrobi prania itp.:-)
                                                    > >
                                                    > > Dzieci mialem na mysli.
                                                    > >
                                                    > > > pzdr
                                                    >
                                                    > Cóż jeśli chodzi o dzieci to znam i takich co mają pięcioro, każde z inną. :-)
                                                    > Z każdą byli żonaci. Także z tym długoterminowym planowaniem różnie bywa.

                                                    Sam widzisz,ze planowanie dlugoterminowe jest duuuuuuzoooo trudniejsze niz
                                                    walenie z doskoku,bo pozniej jak z ta w/w piatka dzieciaki beda rosly jak
                                                    chwasty i wtedy zamiast spodziewanego postepu bedzie regres.
                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.03, 15:34
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > > Cóż jeśli chodzi o dzieci to znam i takich co mają pięcioro, każde z inną.
                                                    > :-)
                                                    > > Z każdą byli żonaci. Także z tym długoterminowym planowaniem różnie bywa.
                                                    >
                                                    > Sam widzisz,ze planowanie dlugoterminowe jest duuuuuuzoooo trudniejsze niz
                                                    > walenie z doskoku,bo pozniej jak z ta w/w piatka dzieciaki beda rosly jak
                                                    > chwasty i wtedy zamiast spodziewanego postepu bedzie regres.

                                                    No i tutaj się z tobą nie zgodzę. Najłatwiej jest sobie założyć: za rok dow
                                                    będzie x. W związku z czym kupuję i się nie przejmuję, że spada bo ja mam
                                                    założenie że i tak będzie x więc będę te akcje trzymał aż minie rok.
                                                    Co w tym jest trudnego? No i za rok może będzie ten x a może nie będzie.
                                                    Bardziej pewne jest że nie będzie. Czyli nic z tego planu nie wyjdzie.
                                                    Krótko mówiąc jeśli chodzi o zarabianie pieniędzy taki plan jest do d...
                                                    A teraz zastanówmy się czy łatwo jest utrzymać się z giełdy. Raczej łatwo nie
                                                    jest, bo gdyby było to każdy by chyba wolał spokojnie zarabiać kasę na giełdzie
                                                    i się z tego komfortowo utrzymywać, niż się rano zrywać z wyra, zasuwać do
                                                    roboty i się jeszcze użerać z szefem. Tak więc jak widzisz najtrudniejsze jest
                                                    właśnie takie planowanie które przynosi prawdziwe pieniądze i to nie za rok a
                                                    już w tej chwili.

                                                    pzdr
                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.ny325.east.verizon.net 22.06.03, 19:06
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > > Cóż jeśli chodzi o dzieci to znam i takich co mają pięcioro, każde z
                                                    > inną.
                                                    > > :-)
                                                    > > > Z każdą byli żonaci. Także z tym długoterminowym planowaniem różnie b
                                                    > ywa.
                                                    > >
                                                    > > Sam widzisz,ze planowanie dlugoterminowe jest duuuuuuzoooo trudniejsze niz
                                                    >
                                                    > > walenie z doskoku,bo pozniej jak z ta w/w piatka dzieciaki beda rosly jak
                                                    > > chwasty i wtedy zamiast spodziewanego postepu bedzie regres.
                                                    >
                                                    > No i tutaj się z tobą nie zgodzę. Najłatwiej jest sobie założyć: za rok dow
                                                    > będzie x. W związku z czym kupuję i się nie przejmuję, że spada bo ja mam
                                                    > założenie że i tak będzie x więc będę te akcje trzymał aż minie rok.
                                                    > Co w tym jest trudnego? No i za rok może będzie ten x a może nie będzie.
                                                    > Bardziej pewne jest że nie będzie. Czyli nic z tego planu nie wyjdzie.
                                                    > Krótko mówiąc jeśli chodzi o zarabianie pieniędzy taki plan jest do d...
                                                    > A teraz zastanówmy się czy łatwo jest utrzymać się z giełdy. Raczej łatwo nie
                                                    > jest, bo gdyby było to każdy by chyba wolał spokojnie zarabiać kasę na
                                                    giełdzie
                                                    >
                                                    > i się z tego komfortowo utrzymywać, niż się rano zrywać z wyra, zasuwać do
                                                    > roboty i się jeszcze użerać z szefem. Tak więc jak widzisz najtrudniejsze
                                                    jest
                                                    > właśnie takie planowanie które przynosi prawdziwe pieniądze i to nie za rok a
                                                    > już w tej chwili.

                                                    Zrywanie sie z wyra i uzeranie z bosem tez przynosi pieniadze w tej wlasnie
                                                    chwili,czyli niczym sie nie rozni od zarabiania z doskoku na gieldzie.
                                                    Nie ma zycia bez problemow,prawda?
                                                    Prawda jest rowniez taka ze przewidywanie dlugoterminowe jest duzo trudniejsze
                                                    bo bierze pod uwage znacznie szersza game aspektow pod uwage.
                                                    Kazdy oczywiscie robi to co jest latwiejsze,tylko dziwilem sie na jakiej
                                                    zasadzie Hydraulik robi prognozy dlugoterminowe,ktore sie nigdy nie sprawdzaja
                                                    a przy okazji chwali sie ze zarabia na gieldzie krotkoterminowo.
                                                    Zaczynam sie przekonywac,ze to zarabianie krotkoterminowe moze byc tylko
                                                    krotkoterminowe.
                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.03, 19:44
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Tytus napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > > Cóż jeśli chodzi o dzieci to znam i takich co mają pięcioro, każ
                                                    > de z
                                                    > > inną.
                                                    > > > :-)
                                                    > > > > Z każdą byli żonaci. Także z tym długoterminowym planowaniem róż
                                                    > nie b
                                                    > > ywa.
                                                    > > >
                                                    > > > Sam widzisz,ze planowanie dlugoterminowe jest duuuuuuzoooo trudniejsz
                                                    > e niz
                                                    > >
                                                    > > > walenie z doskoku,bo pozniej jak z ta w/w piatka dzieciaki beda rosly
                                                    > jak
                                                    > > > chwasty i wtedy zamiast spodziewanego postepu bedzie regres.
                                                    > >
                                                    > > No i tutaj się z tobą nie zgodzę. Najłatwiej jest sobie założyć: za rok do
                                                    > w
                                                    > > będzie x. W związku z czym kupuję i się nie przejmuję, że spada bo ja mam
                                                    > > założenie że i tak będzie x więc będę te akcje trzymał aż minie rok.
                                                    > > Co w tym jest trudnego? No i za rok może będzie ten x a może nie będzie.
                                                    > > Bardziej pewne jest że nie będzie. Czyli nic z tego planu nie wyjdzie.
                                                    > > Krótko mówiąc jeśli chodzi o zarabianie pieniędzy taki plan jest do d...
                                                    > > A teraz zastanówmy się czy łatwo jest utrzymać się z giełdy. Raczej łatwo
                                                    > nie
                                                    > > jest, bo gdyby było to każdy by chyba wolał spokojnie zarabiać kasę na
                                                    > giełdzie
                                                    > >
                                                    > > i się z tego komfortowo utrzymywać, niż się rano zrywać z wyra, zasuwać do
                                                    >
                                                    > > roboty i się jeszcze użerać z szefem. Tak więc jak widzisz najtrudniejsze
                                                    > jest
                                                    > > właśnie takie planowanie które przynosi prawdziwe pieniądze i to nie za ro
                                                    > k a
                                                    > > już w tej chwili.
                                                    >
                                                    > Zrywanie sie z wyra i uzeranie z bosem tez przynosi pieniadze w tej wlasnie
                                                    > chwili,czyli niczym sie nie rozni od zarabiania z doskoku na gieldzie.
                                                    > Nie ma zycia bez problemow,prawda?

                                                    Nie wiem jak ty, ale ja gdybym miał alternatywę zrywać się rano z wyra i użerać
                                                    z szefem i zarabiać pieniądze, lub nie zrywać się rano z wyra, nie użerać z
                                                    szefem i zarabiać pieniądze to wybrałbym to drugie rozwiązanie.

                                                    > Prawda jest rowniez taka ze przewidywanie dlugoterminowe jest duzo trudniejsze
                                                    > bo bierze pod uwage znacznie szersza game aspektow pod uwage.
                                                    > Kazdy oczywiscie robi to co jest latwiejsze,

                                                    Ale ty jesteś wobec tego wyjątkiem bo wziąłeś się za to trudniejsze :-). Gra na
                                                    giełdzie to nie jest sztuka dla sztuki. Ani udział w konkurencji "kto się
                                                    bardziej nagłówkował". Tutaj miernikiem są pieniądze. A zapewniam cię, że ludzi
                                                    którzy są na tyle dobrzy aby się wyłącznie z giełdy utrzymywać nie jest wiele.
                                                    Po osiągnięciu pewnego poziomu gra na giełdzie staje się na tyle łatwa, że
                                                    realne jest utrzymywanie się z niej. Ale dojście do tego poziomu kosztuje tyle
                                                    wysiłku, samozaparcia i pieniędzy że sobie tego nie wyobrażasz. Więc naprawdę
                                                    nie musisz mnie przekonywać co jest na giełdzie trudniejsze i łatwiejsze bo ja
                                                    doskonale wiem jak to wszystko smakuje.

                                                    pzdr
                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.ny325.east.verizon.net 24.06.03, 04:56
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Nie wiem jak ty, ale ja gdybym miał alternatywę zrywać się rano z wyra i
                                                    użerać z szefem i zarabiać pieniądze, lub nie zrywać się rano z wyra, nie
                                                    >użerać z szefem i zarabiać pieniądze to wybrałbym to drugie rozwiązanie.

                                                    W jakiej sytuacji bys nie byl,to musisz dzialac w jakichs ramach,albo sobie sam
                                                    je ustalisz albo ktos ci je ustali.
                                                    Dla zwyklej proby charakteru dobrze jest umiec dostosowac sie do ram
                                                    wyznaczonych ci przez kogos innego,wtedy i samokontrola jest lepsza.


                                                    > > Prawda jest rowniez taka ze przewidywanie dlugoterminowe jest duzo trudnie
                                                    > jsze bo bierze pod uwage znacznie szersza game aspektow pod uwage.
                                                    > > Kazdy oczywiscie robi to co jest latwiejsze,
                                                    >
                                                    > Ale ty jesteś wobec tego wyjątkiem bo wziąłeś się za to trudniejsze :-). Gra
                                                    na giełdzie to nie jest sztuka dla sztuki. Ani udział w konkurencji "kto się
                                                    > bardziej nagłówkował". Tutaj miernikiem są pieniądze. A zapewniam cię, że
                                                    ludzi którzy są na tyle dobrzy aby się wyłącznie z giełdy utrzymywać nie jest
                                                    wiele.
                                                    > Po osiągnięciu pewnego poziomu gra na giełdzie staje się na tyle łatwa, że
                                                    > realne jest utrzymywanie się z niej. Ale dojście do tego poziomu kosztuje
                                                    tyle
                                                    > wysiłku, samozaparcia i pieniędzy że sobie tego nie wyobrażasz. Więc naprawdę
                                                    > nie musisz mnie przekonywać co jest na giełdzie trudniejsze i łatwiejsze bo
                                                    ja doskonale wiem jak to wszystko smakuje.

                                                    Dobrze,ze wiesz jak to smakuje i na pewno znasz roznice miedzy zarabianiem 25
                                                    tys rocznie a 100 tys rocznie.

                                                    > pzdr
                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.03, 11:01
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Dla zwyklej proby charakteru dobrze jest umiec dostosowac sie do ram
                                                    > wyznaczonych ci przez kogos innego,wtedy i samokontrola jest lepsza.

                                                    Ciekawa koncepcja. Ty zdaje się mieszkasz w Ameryce? Czy ten kraj nie powstał
                                                    przypadkiem właśnie w wyniku dążenia grupy ludzi do wolności i samostanowienia?
                                                    Przecież cała idea kapitalizmu opiera się na wykorzystaniu najlepszych cech
                                                    jakie tkwią w człowieku: inteligencji, przedsiębiorczości, pomysłowości.
                                                    A nie na dostosywaniu się do jakichś narzuconych ram. Z dążenia do
                                                    samorealizacji bierze się postęp i bogactwo. Na bierności to opirał się
                                                    komunizm. Może masz ochotę przenieść się do Korei Płn?
                                                    A samokontrola jak sama nazwa wskazuje nie zależy raczej od tego czy ktoś kogoś
                                                    kontroluje tylko od tego czy samemu jest się w stanie narzucić sobie
                                                    samodyscyplinę.

                                                    pzdr


                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.ny325.east.verizon.net 24.06.03, 22:17
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Dla zwyklej proby charakteru dobrze jest umiec dostosowac sie do ram
                                                    > > wyznaczonych ci przez kogos innego,wtedy i samokontrola jest lepsza.
                                                    >
                                                    > Ciekawa koncepcja. Ty zdaje się mieszkasz w Ameryce? Czy ten kraj nie powstał
                                                    > przypadkiem właśnie w wyniku dążenia grupy ludzi do wolności i
                                                    samostanowienia?

                                                    I po wstepnym buncie utworzono system lepszy od europejskiego i samorealizowac
                                                    mozna sie wlasnie w ramach tego systemu.

                                                    > Przecież cała idea kapitalizmu opiera się na wykorzystaniu najlepszych cech
                                                    > jakie tkwią w człowieku: inteligencji, przedsiębiorczości, pomysłowości.
                                                    > A nie na dostosywaniu się do jakichś narzuconych ram. Z dążenia do
                                                    > samorealizacji bierze się postęp i bogactwo. Na bierności to opirał się
                                                    > komunizm. Może masz ochotę przenieść się do Korei Płn?
                                                    > A samokontrola jak sama nazwa wskazuje nie zależy raczej od tego czy ktoś
                                                    kogoś kontroluje tylko od tego czy samemu jest się w stanie narzucić sobie
                                                    > samodyscyplinę.

                                                    To ze nie masz pracodawcy,to nie znaczy,ze nie masz innych praw ktore w jakis
                                                    sposob ograniczaja twoje pole dzialania,np system podatkowy ktory ma tendencje
                                                    gnebienia bogatszych.
                                                    > pzdr

                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.03, 22:31
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > To ze nie masz pracodawcy,to nie znaczy,ze nie masz innych praw ktore w jakis
                                                    > sposob ograniczaja twoje pole dzialania,np system podatkowy ktory ma
                                                    tendencje
                                                    > gnebienia bogatszych.

                                                    Masz rację. Chociaż zyski z giełdy polskiej jak na razie nie są jeszcze
                                                    opodatkowane to państwo urzędnicy zatroszczyli się o to żeby płacić podatki z
                                                    inwestycji zagranicznych. Najśmieśniejsze jest to że mimo takich obowiązujących
                                                    przepisów znalezienie w urzędach skarbowych chociaż jednej osoby która by
                                                    kumała o co chodzi jest czystą niemożliwością.

                                                    pzdr




                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.ny325.east.verizon.net 25.06.03, 07:29
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > To ze nie masz pracodawcy,to nie znaczy,ze nie masz innych praw ktore w ja
                                                    > kis
                                                    > > sposob ograniczaja twoje pole dzialania,np system podatkowy ktory ma
                                                    > tendencje
                                                    > > gnebienia bogatszych.
                                                    >
                                                    > Masz rację. Chociaż zyski z giełdy polskiej jak na razie nie są jeszcze
                                                    > opodatkowane to państwo urzędnicy zatroszczyli się o to żeby płacić podatki z
                                                    > inwestycji zagranicznych. Najśmieśniejsze jest to że mimo takich
                                                    obowiązujących
                                                    >
                                                    > przepisów znalezienie w urzędach skarbowych chociaż jednej osoby która by
                                                    > kumała o co chodzi jest czystą niemożliwością.
                                                    >
                                                    > pzdr

                                                    Wraz z wejsciem do EU wyloza ci kawe na lawe.
                                                    Jesli zyski z gieldy w EU sa traktowane jako normalne dochody,to identycznie
                                                    bedzie w Polsce.
                                                    W Stanach od dawna tak jest.
                                                    W UK jak pamietam nie bylo capital gain.
                                                    W Stanach wlasnie teraz ostatni Busha tax cut ma zniesc zyski z capital gain
                                                    ,ale nie calkowicie i tylko okresowo,chyba na 5 lat.
                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.03, 11:27
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Wraz z wejsciem do EU wyloza ci kawe na lawe.
                                                    > Jesli zyski z gieldy w EU sa traktowane jako normalne dochody,to identycznie
                                                    > bedzie w Polsce.

                                                    Nie całkiem. Jest szansa na zwolnienie opodatkowania zysków z giełdy polskiej
                                                    do końca 2006 roku. Poza tym jakoś ciężko mi sobie wyobrazić cudowną
                                                    metamorfozę polskich urzędników wraz z wejściem do EU ;)

                                                    > W Stanach od dawna tak jest.
                                                    > W UK jak pamietam nie bylo capital gain.
                                                    > W Stanach wlasnie teraz ostatni Busha tax cut ma zniesc zyski z capital gain
                                                    > ,ale nie calkowicie i tylko okresowo,chyba na 5 lat.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.ny325.east.verizon.net 25.06.03, 19:24
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Wraz z wejsciem do EU wyloza ci kawe na lawe.
                                                    > > Jesli zyski z gieldy w EU sa traktowane jako normalne dochody,to identyczn
                                                    > ie
                                                    > > bedzie w Polsce.
                                                    >
                                                    > Nie całkiem. Jest szansa na zwolnienie opodatkowania zysków z giełdy polskiej
                                                    > do końca 2006 roku. Poza tym jakoś ciężko mi sobie wyobrazić cudowną
                                                    > metamorfozę polskich urzędników wraz z wejściem do EU ;)

                                                    Boisz sie troche,ze EU zamiesza w polskich glowach i ludzie z wolna zaczna
                                                    szukac szczescia na zachodzie EU zeby bylo z czego te podatki placic?
                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.03, 22:06
                                                    Niektórym to EU do niczego nie była potrzebna, tylko już dawno stąd wyjechali,
                                                    żeby posmakować tego zgniłego kapitalizmu;)
                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.ny325.east.verizon.net 25.06.03, 22:21
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Niektórym to EU do niczego nie była potrzebna, tylko już dawno stąd
                                                    wyjechali,
                                                    > żeby posmakować tego zgniłego kapitalizmu;)

                                                    Wielu bryknelo,a ci co zostali beda z Polski czynili tygrysa EU.

                                                    Dzis Alan spuscil o 25 bp a DOW stowe do 9,000 ale w dalszym ciagu widze
                                                    wielkie zaufanie do dolara,ktory mimo obnizki st% waha sie w granicach 1,15 za
                                                    euro.
                                                    Cos tak jak wiekszosc ludzi i Rycho przewidywali.
                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 16:58
                                                    Co do giełdy to mój pogląd znasz. Teraz może jeszcze jakiś mały wzrost a potem
                                                    rympsnie się to wszystko na łeb.

                                                    pzdr
                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.ny325.east.verizon.net 26.06.03, 18:55
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Co do giełdy to mój pogląd znasz. Teraz może jeszcze jakiś mały wzrost a
                                                    potem rympsnie się to wszystko na łeb.


                                                    nO WIEC POZWOLE SOBIE PRZEDSTAWIC CALKOWICIE ODMIENNY POGLAD.
                                                    Jesli gielda jest odzwierciedleniem gospodarki,a gospodarka sie rozwija,to jaki
                                                    logiczny powod masz na udowodnienie ze gielda padnie?

                                                    > pzdr
                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 20:17
                                                    Raczej żaden mój argument Ciebie nie przekona;) Masz na tę sprawę własny dobrze
                                                    wyrobiony pogląd. Poczekajmy jeszcze jakiś czas, okaże się czyje będzie na
                                                    wierzchu

                                                    Pzdr
                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.ny325.east.verizon.net 26.06.03, 20:24
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Raczej żaden mój argument Ciebie nie przekona;) Masz na tę sprawę własny
                                                    dobrze
                                                    >
                                                    > wyrobiony pogląd. Poczekajmy jeszcze jakiś czas, okaże się czyje będzie na
                                                    > wierzchu

                                                    Tylko nie miej na mysli tych slynnych na tym forum fal elliotta,bo ta teoria
                                                    juz sie nie sprawdzila.
                                                    Hydraulik,Fizyk i bardzo wielu innych juz dawno przewidywali ,ze DOW spadnie
                                                    ponizej 7,000 i to jak dotychczas sie nie sprawdzilo,a mialo nastapic juz rok
                                                    temu.
                                                    I ci panowie przesuwaja te kleske DOW z kwartalu na kwartal a DOW rosnie z
                                                    kwartalu na kwartal.
                                                    > Pzdr
                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 12:49
                                                    A dlaczego nie fale Elliota?! Oczywiście, że chodzi mi o fale Elliota!!
                                                    Żartuje. Mam pewne pojęcie na temat fal i moim zdaniem nie nadają się one do
                                                    stosowania ich w jakimś praktycznym celu na giełdzie. Można z ich pomocą
                                                    wyrobić sobie jakieś bardzo ogólne pojęcie co do przyszłej koninktury.
                                                    Ale to tak jakby próbować wsiąść do pociągu nie znając rozkładu jazdy.
                                                    Wiesz że taki pociąg przyjeżdża na ten dworzec, ale nie wiesz o której
                                                    godzinie ani na jaki peron. Do przewidywania ruchów cen mam swoją metodę.
                                                    Nie jest pewno idealna, ale jak dla mnie całkiem całkiem dobra.

                                                    Pzdr
                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.ny325.east.verizon.net 27.06.03, 16:34
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > A dlaczego nie fale Elliota?! Oczywiście, że chodzi mi o fale Elliota!!
                                                    > Żartuje. Mam pewne pojęcie na temat fal i moim zdaniem nie nadają się one do
                                                    > stosowania ich w jakimś praktycznym celu na giełdzie. Można z ich pomocą
                                                    > wyrobić sobie jakieś bardzo ogólne pojęcie co do przyszłej koninktury.
                                                    > Ale to tak jakby próbować wsiąść do pociągu nie znając rozkładu jazdy.
                                                    > Wiesz że taki pociąg przyjeżdża na ten dworzec, ale nie wiesz o której
                                                    > godzinie ani na jaki peron. Do przewidywania ruchów cen mam swoją metodę.
                                                    > Nie jest pewno idealna, ale jak dla mnie całkiem całkiem dobra.
                                                    >
                                                    > Pzdr

                                                    I am all ears.
                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 19:45
                                                    Nie zdradzę jaka to metoda;) Jest ona za dużo warta, ponieważ jest unikalna i
                                                    w tym leży jej siła. Nie jestem na tyle naiwny by sądzić, że nikt na świecie
                                                    poza mną jej nie stosuje ale jest to na pewno niewiele osób. Jeśli miałbym
                                                    wyjawiać komuś szczegóły mojego systemu to mniej niż 2 mln $ nie wchodzi w grę;)
                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 19:46
                                                    pzdr
                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.ny325.east.verizon.net 27.06.03, 23:36
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Nie zdradzę jaka to metoda;) Jest ona za dużo warta, ponieważ jest unikalna i
                                                    > w tym leży jej siła. Nie jestem na tyle naiwny by sądzić, że nikt na świecie
                                                    > poza mną jej nie stosuje ale jest to na pewno niewiele osób. Jeśli miałbym
                                                    > wyjawiać komuś szczegóły mojego systemu to mniej niż 2 mln $ nie wchodzi w
                                                    grę;
                                                    > )

                                                    Czy moze byc w ratach?
                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.03, 00:41
                                                    Może - pierwsza rata milion $, a co do reszty na pewno się dogadamy;))
                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.ny325.east.verizon.net 28.06.03, 01:13
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Może - pierwsza rata milion $, a co do reszty na pewno się dogadamy;))

                                                    Najpierw rabek tajemnicy,a ja ocenie ile jest warty.
                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.03, 12:45
                                                    System jest na pewno warty dużo więcej niż 2 mln baksów, ale jakby mi ktoś
                                                    tyle dawał to sądzę, że bym go sprzedał;) Wszystko co piszę na
                                                    temat "koniunktury giełdowej wg. Tytusa" jest oparte na tym systemie.
                                                    Jak dotąd każda moja zamieszczona tutaj prognoza się sprawdziła.
                                                    System stosuję 2 lata i testowałem go na wigu20, kontraktach na wig20,
                                                    kontraktach na niemiecki Xetra Dax i francuski Cac40. Sprawdza się znakomicie
                                                    na DJIA, NASDAQ, S&P500. Myślę że świetnie sprawdziłby się na każdym światowym
                                                    rynku. To jest system 100% uniwersalny. Co więcej jest dziecinnie prosty.
                                                    Jak wiadomo na najprostsze rzeczy wpaść najtrudniej;)

                                                    pzdr




                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.03, 18:46
                                                    Macieju chyba w związku ze spadkami na giełdzie zabrałeś się tak ostro do pracy,
                                                    że zupełnie zniknąłeś z forum.Widać liczysz, że jak mocniej popracujesz to
                                                    gospodarka wystrzeli w górę, a razem z nią giełda. :))))))
                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.ny325.east.verizon.net 02.07.03, 07:20
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Macieju chyba w związku ze spadkami na giełdzie zabrałeś się tak ostro do
                                                    pracy
                                                    > ,
                                                    > że zupełnie zniknąłeś z forum.Widać liczysz, że jak mocniej popracujesz to
                                                    > gospodarka wystrzeli w górę, a razem z nią giełda. :))))))

                                                    To sie w zupelnosci zgadza,ale przy okazji staralem sie policzyc ile to nowych
                                                    domow Amerykanie kupili w maju 2003.

                                                  • Gość: Tytus Re: DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.03, 15:15
                                                    Z pewnością wyniki "liczenia" przemawiaja za wzrostami indeksów bo
                                                    przypuszczam, że w innym wypadku raczej byś o tym nie wspominał.

                                                    pzdr
                                                  • Gość: MACIEJ DOW WYRWIE JUTRO Z KOPYTA CO WIDAC W KRYSZTALOWEJ IP: *.ny325.east.verizon.net 02.07.03, 23:05
                                                    Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > Z pewnością wyniki "liczenia" przemawiaja za wzrostami indeksów bo
                                                    > przypuszczam, że w innym wypadku raczej byś o tym nie wspominał.
                                                    >
                                                    > pzdr

                                                    ZGADZA SIE CO do joty.
                                                    101 do gory i DOW wraca na z gory upatrzone pozycje. 9,142
                                                  • Gość: MACIEJ OPODATKOWANIE ZYSKOW ZGIELDY IP: *.ny325.east.verizon.net 25.06.03, 23:19
                                                    > Gość portalu: Tytus napisał(a):

                                                    > > Nie całkiem. Jest szansa na zwolnienie opodatkowania zysków z giełdy polsk
                                                    > iej do końca 2006 roku.

                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    CO TY NA TO?

                                                    Załóżmy, że podatnik uzyskuje dochody z pracy na etacie np. w szkole oraz z
                                                    inwestowania na giełdzie. Przy rocznym rozliczeniu podatkowym dochody z giełdy
                                                    będzie musiał doliczyć do swoich pozostałych dochodów - tych za pracę w szkole.
                                                    Dla takich łącznych dochodów ustali "przysługującą" im stawkę podatkową. Potem
                                                    od łącznych dochodów odliczy dochody z giełdy - od nich zapłaci 19 proc.
                                                    podatku. Od pozostałych dochodów (tych z pracy w szkole) zapłaci natomiast
                                                    podatek według wyliczonej wcześniej stawki dla wszystkich dochodów.

                                                    Załóżmy, że dochody podatnika z pracy w szkole to 20 tys. zł. Dodatkowo nasz
                                                    podatnik zarobi 30 tys. zł na giełdzie (w naszym przykładzie pomijamy składki
                                                    na ubezpieczenia i ulgi podatkowe). Jak będzie płacił fiskusowi? Gdyby nie miał
                                                    dochodów z giełdy kwotę zarobioną w szkole podstawiłby do skali podatkowej, i w
                                                    ten sposób wyliczyłby podatek, który musi zapłacić fiskusowi. Byłoby to 19
                                                    proc. dochodu minus kwota wolna od podatku.

                                                    Nasz podatnik ma jednak dochody z giełdy, a to zmienia i komplikuje jego
                                                    sytuację. Będzie musiał zsumować dochody z giełdy z dochodami z pracy na
                                                    etacie. W sumie wyjdzie 50 tys. zł. Tę kwotę nasz bohater podstawi do skali
                                                    podatkowej. W ten sposób wyliczy stawkę "przysługującą" jego dochodowi -
                                                    nazwijmy ją "stawką ekstra". Będzie to znacznie więcej niż 19 proc., bo dochód
                                                    w wysokości 50 tys. zł "wpada" do drugiego przedziału skali podatkowej ze
                                                    stawką 30 proc. Nasz podatnik nie oblicza jednak podatku według tej stawki od
                                                    całego swojego dochodu. Przed obliczaniem podatku rozdzieli swój dochód na ten
                                                    uzyskany z giełdy i ten z pracy na etacie. Od 30 tys. zł z giełdy zapłaci 19
                                                    proc. podatku. Natomiast od 20 tys. zł dochodu z pracy w szkole zapłaci podatek
                                                    według "stawki ekstra". Prawda, że to skomplikowane? A miało być prościej.

                                                    Na pocieszenie pozostaje informacja, że uzyskiwanie dochodów z giełdy nie
                                                    będzie odbierało podatnikowi prawa do wspólnego rozliczenia się ze
                                                    współmałżonkiem lub dzieckiem, które samotnie wychowuje. A jeszcze niedawno był
                                                    pomysł, by w takiej sytuacji odbierać podatnikom prawo do wspólnego
                                                    opodatkowania.

                                                    Ile rząd chce zarobić dzięki opodatkowaniu giełdy? - Tu trudno coś planować. Z
                                                    giełdą jest tak, że raz są dochody, a innym razem ich nie ma - powiedział we
                                                    wtorek dziennikarzom w czasie konferencji po posiedzeniu rządu wiceminister
                                                    finansów Jan Czekaj.
                                                  • Gość: Tytus Re: OPODATKOWANIE ZYSKOW ZGIELDY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 14:40
                                                    Sprawa opodatkowania zysków giełdowych nie jest jeszcze przesądzona.
                                                    Jest złożona poprawka do ustawy PDOF. Zakłada ona zwolnienie z podatku
                                                    do 2006 roku. Pewnie będzie jak to zwykle u nas. Wszystko zdecyduje się w
                                                    ostatniej chwili i na wariata.

                                                    pzdr

      • feezyk Looool! 03.07.03, 00:49
        Niech mnie ktorys mondry Pon dyskutant
        laskawie przypomni, ile tyn dau miau
        rok temu i po ile eurosow byl wtydy tyn
        caly dular?

        No i jesce, chcialbym koniecnie
        widziec, kiedy byndzie 6 tysincy, bo
        muse se dutki psygotowac. Na toko
        kurekte, to sie nawet moje stare
        psisko ni polokomi.

        I niech sie was Alek tak tyj dyflacyji
        nie bui bo kazden jeden musi kidys umzec.

        Ostyncie cieeeplo

        F.

        Po skripcie: A kidy panocki za te
        chalupinki zaplacicie, bo moja
        mi cus godo, zebym na kreche nicego juz
        z ty dyktury ni budowol, jakem fizycny,
        na carniutko, hej!

        • Gość: Stary Maciaszczyk Re: Looool! WOW IP: *.ny325.east.verizon.net 03.07.03, 04:15
          feezyk napisał:

          > Niech mnie ktorys mondry Pon dyskutant
          > laskawie przypomni, ile tyn dau miau
          > rok temu i po ile eurosow byl wtydy tyn
          > caly dular?
          >
          > No i jesce, chcialbym koniecnie
          > widziec, kiedy byndzie 6 tysincy, bo
          > muse se dutki psygotowac. Na toko
          > kurekte, to sie nawet moje stare
          > psisko ni polokomi.

          Cos mi sie widzi Panocku,ze sie tych 6 tysiaczkow nie docekacie,a psine do
          suchego chleba lepiej nauczajcie.

          > I niech sie was Alek tak tyj dyflacyji
          > nie bui bo kazden jeden musi kidys umzec.
          >
          > Ostyncie cieeeplo

          Alek ma psechlapane,bo jus mu deflacyja po dudach dala.

          > F.
          >
          > Po skripcie: A kidy panocki za te
          > chalupinki zaplacicie, bo moja
          > mi cus godo, zebym na kreche nicego juz
          > z ty dyktury ni budowol, jakem fizycny,
          > na carniutko, hej!

          Dularow to u nas pod sam sufit,rzeklo by sie ze wiencyj nis wapienka na nowe
          lepiany.
          Na carniutko bedzie fizycny do usranej smierci lepiany budowal,bo jak nam trza
          dularow,to my se dodrukujem.
          Z powinsowaniem Stary Maciascyk.
        • Gość: Tytus Re: Looool! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 14:47
          A Pan to jesteśta chyba taki teuretyczny ekspert od giełdy, co tak cyka i cyka
          na te 6000 żeby to pierwsze akcyje w życiu kupić
          • feezyk Re: Looool! 03.07.03, 17:34
            Ano, panocku, za te hamerykanskie to jo
            tyla dutkow ni dom, ila one kca, to juz
            lepiej jelropejskiej gadzince daje salatki,
            niek byndzie jakisik pozytek.

            Prowde gadacie, od ty gildy to jekspert to
            ze mnie zaden (chyba ze kozusek pocebny
            to my momy tako naso gilde, w Cornym Dunajcu)
            ino z tem grosiwem ni wim co zrobic,
            chalupa ogacono, materace wypchane jak
            Staskowa baba, a na strysku to mi mysy harcuja
            i by zezarly. No, przeca tego hamerykanskiego
            bumbla nie kupowal nie bede, bo my narod cysty
            i mydlo nam ni pocebne. Tela wim, hej!





          • Gość: Stary Maciascyk Re: Looool! IP: *.ny325.east.verizon.net 03.07.03, 20:25
            Gość portalu: Tytus napisał(a):

            > A Pan to jesteśta chyba taki teuretyczny ekspert od giełdy, co tak cyka i cyka
            > na te 6000 żeby to pierwsze akcyje w życiu kupić

            Swinte sowa Panocku,swinte slowa.
            • Gość: MACIE PADLO TROCHE NA SWIETA I STOI NA 9,070 IP: *.ny325.east.verizon.net 04.07.03, 05:16
              W wielkim oczekiwaniu przygotowywujemy sie psychicznie do nastepnych atakow
              terrorystycznych.
              Policja mnie za speeding zatrzymala,bo w strefie 55 jechalem 75 ,ale popatrzyli
              ze sami biali w samochodzie,zadnego oliwkowego i kazali dalej jechac z rozwaga.
              • Gość: MACIEJ DZWIGLO SIE PO SWIETACH + 146 DOW 9,216 IP: *.ny325.east.verizon.net 08.07.03, 00:00
                Cos nie w te strone idzie Hydrauliku?
                Przegapiles jak NASDAQ strzyknal powyzej 1,720.
                A twoj ulubiony S&P juz 1004.

                Jak te ruchy falowcy interpretuja?
                • Gość: MACIEJ BYCZKI PANIE HYDRAULIKU,BYCZKI IP: *.ny325.east.verizon.net 15.07.03, 05:54
                  Okazuje sie ,ze zarobki sa lepsze od oczekiwanych i nalezy sie spodziewac
                  dalszych wzrostow.
                  A co na to komentator?
    • Gość: Hydraulik Teksański skaucik cygani? Niemożebne :-)))) IP: *.opa-carbo.com.pl 16.07.03, 11:19
      slate.msn.com/id/2085481/
      Taki prawdomówny konserwatysta...., kocha rodzinę, ojczyznę i PRAWDĘ nade
      wszystko i na starspengled banner gotow przysiądz, że ten artykuł to podłe
      oszczerstwo...:-))))
      Tenet równie prawdomowny, jak jego boss - cysto prowda w hamerykanskim
      wydaniu...
      • maksimum GRZEBIESZ PO SMIETNIKACH A GDP ROSNIE 17.07.03, 00:32
        Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

        > slate.msn.com/id/2085481/
        > Taki prawdomówny konserwatysta...., kocha rodzinę, ojczyznę i PRAWDĘ nade
        > wszystko i na starspengled banner gotow przysiądz, że ten artykuł to podłe
        > oszczerstwo...:-))))
        > Tenet równie prawdomowny, jak jego boss - cysto prowda w hamerykanskim
        > wydaniu...

        To ze sie nie mowi o pewnych rzeczach,to nie znaczy ze sie klamie.

        NIE ZAUWAZYLES NAJWAZNIEJSZEGO!!!!!!!!!

        STOPY PROCENTOWE NA BONDY ROSNA.
        I CO TO ZNACZY HYDRAULIKU??????
        • Gość: jr Re: stado owieczek IP: 202.76.174.* 17.07.03, 01:09
          maksimum napisał:

          > Gość portalu: Hydraulik napisał(a):
          >
          > > slate.msn.com/id/2085481/
          > > Taki prawdomówny konserwatysta...., kocha rodzinę, ojczyznę i PRAWDĘ nade
          > > wszystko i na starspengled banner gotow przysiądz, że ten artykuł to podłe
          >
          > > oszczerstwo...:-))))
          > > Tenet równie prawdomowny, jak jego boss - cysto prowda w hamerykanskim
          > > wydaniu...
          >
          > To ze sie nie mowi o pewnych rzeczach,to nie znaczy ze sie klamie.
          >
          > NIE ZAUWAZYLES NAJWAZNIEJSZEGO!!!!!!!!!
          >
          > STOPY PROCENTOWE NA BONDY ROSNA.
          > I CO TO ZNACZY HYDRAULIKU??????

          to mnie niepokoi. czyzby 6000 lat ludzkosci nic nas nie nauczylo? mr greenspan
          2 miesiace temu zaniepokoil ameryke mamroczac cos o deflacji i zastoju - dolar
          spadl. wczoraj zapewnial ze deflacji nie bedzie i ze wzrost w 2004 bedzie kolo
          4%! 2 miesiace i jak wiele sie zmienilo. cos tu naprawde smierdzi a ludzie jak
          te owieczki tylko sluchaja pustych zapewnien i poddaja sie trendom.

          skad sie bierze ta naiwnosc? (nie mozna nazwac tego optymizmem!). fabryki z
          chin do usa nie wroca, nowe nie powstana, czesc tych z eu moze sie przeniesc do
          usa ale jak juz sie zdecyduja to azje tez wybiora. gdzie maja powstac te nowe
          miejsca pracy??? chyba tylko pozostalo powiekszyc armie i z kosmitami walczyc.

          myske ze jasi bedzie jakikolwiek wzrost GDP w bliskiej przyszlosci to wydatki
          na zbrojenie i odnowienie arsenalu sprzed wojny.
          • Gość: MACIEJ Re: stado owieczek.JR WPROWADZA NASTROJ NA DOW IP: *.ny325.east.verizon.net 17.07.03, 22:36
            Gość portalu: jr napisał(a):

            > maksimum napisał:
            >
            > > Gość portalu: Hydraulik napisał(a):
            > >
            > > > slate.msn.com/id/2085481/
            > > > Taki prawdomówny konserwatysta...., kocha rodzinę, ojczyznę i PRAWDĘ
            > nade
            > > > wszystko i na starspengled banner gotow przysiądz, że ten artykuł to
            > podłe
            > >
            > > > oszczerstwo...:-))))
            > > > Tenet równie prawdomowny, jak jego boss - cysto prowda w hamerykanski
            > m
            > > > wydaniu...
            > >
            > > To ze sie nie mowi o pewnych rzeczach,to nie znaczy ze sie klamie.
            > >
            > > NIE ZAUWAZYLES NAJWAZNIEJSZEGO!!!!!!!!!
            > >
            > > STOPY PROCENTOWE NA BONDY ROSNA.
            > > I CO TO ZNACZY HYDRAULIKU??????
            >
            > to mnie niepokoi. czyzby 6000 lat ludzkosci nic nas nie nauczylo? mr
            greenspan
            > 2 miesiace temu zaniepokoil ameryke mamroczac cos o deflacji i zastoju -
            dolar
            > spadl. wczoraj zapewnial ze deflacji nie bedzie i ze wzrost w 2004 bedzie
            kolo
            > 4%! 2 miesiace i jak wiele sie zmienilo. cos tu naprawde smierdzi a ludzie
            jak
            > te owieczki tylko sluchaja pustych zapewnien i poddaja sie trendom.

            Wszyscy widza i jr tez ,ze jak st% na bondy rosna,to juz jest po ptakach i
            ozywienie juz lada dzien i jak sie kto nie zalapie,to bedzie musial czekac-
            TAK JAK FIZYK-na nastepny kryzys.

            > skad sie bierze ta naiwnosc? (nie mozna nazwac tego optymizmem!). fabryki z
            > chin do usa nie wroca, nowe nie powstana, czesc tych z eu moze sie przeniesc
            do usa ale jak juz sie zdecyduja to azje tez wybiora. gdzie maja powstac te
            nowe
            > miejsca pracy??? chyba tylko pozostalo powiekszyc armie i z kosmitami walczyc
            > myske ze jasi bedzie jakikolwiek wzrost GDP w bliskiej przyszlosci to wydatki
            > na zbrojenie i odnowienie arsenalu sprzed wojny.

            Juz niedlugo kielbasy beda na wierzbach rosly i ja je bede pierwszy zrywal.
        • Gość: Hydraulik Re: Śmietniki a GDP..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.03, 16:25
          maksimum napisał:

          >
          > NIE ZAUWAZYLES NAJWAZNIEJSZEGO!!!!!!!!!
          >
          > STOPY PROCENTOWE NA BONDY ROSNA.
          > I CO TO ZNACZY HYDRAULIKU??????

          1. Globalne wielkie fundusze uwierzyły w hossę na akcjach w USA i na potęgę
          wyciągają pieniądze z obligacji...na co czekają Ci, co ten wzrost wywołali, by
          ich nakarmić....

          2. Rynek uznał, że mowa o deflacji, ale chwilowo większym zagrożeniem jest
          inflacja, a FED zakończył cykl obniżek stóp...

          3.Korzystając z umacniania sie dolara, część inwestorów japońskich i
          europejskich skraca pozycje w T-bonds.

          4. Rynek wyprzedza inflacyjny impuls, jaki pojawi się po ponownym osłabieniu
          USD, gdy skończy się obecne korekcyjne umacnianie.


          Obojętne, jaki by nie był to powód, to silny wzrost stóp rynkowych powinien Cię
          martwić, a nie cieszyć - za chwilę główny kreator jako takiej sytuacji
          gospodarczej w USA - RE dozna silnego hamowania i ilość noworozpoczętych budów
          zacznie spadać. Gwaranci Mortgagu - Fannie i Freddie podniosą warunki
          gwarantowania bankom (wzrosną koszty FiF na derywatach) i skończy się refi
          boom...zwiększy się też koszt obsługi zadłużenia, co powiększy deficyt w USA.
          Cieszysz się?
          O ożywieniu i rozpędzie w gospodarce napisz,JAK FIRMY ZACZNĄ BRAĆ KREDYTY
          INWESTYCYJNE - ZA DRUGI KWARTAŁ SPADEK INWESTYCJI W FIRMACH O 7%....
          • Gość: MACIEJ Śmietniki a GDP.....A TRZECI KWARTAL IP: *.ny325.east.verizon.net 17.07.03, 22:40
            Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

            > maksimum napisał:
            >
            > >
            > > NIE ZAUWAZYLES NAJWAZNIEJSZEGO!!!!!!!!!
            > >
            > > STOPY PROCENTOWE NA BONDY ROSNA.
            > > I CO TO ZNACZY HYDRAULIKU??????
            >
            > 1. Globalne wielkie fundusze uwierzyły w hossę na akcjach w USA i na potęgę
            > wyciągają pieniądze z obligacji...na co czekają Ci, co ten wzrost wywołali,
            by
            > ich nakarmić....
            >
            > 2. Rynek uznał, że mowa o deflacji, ale chwilowo większym zagrożeniem jest
            > inflacja, a FED zakończył cykl obniżek stóp...
            >
            > 3.Korzystając z umacniania sie dolara, część inwestorów japońskich i
            > europejskich skraca pozycje w T-bonds.
            >
            > 4. Rynek wyprzedza inflacyjny impuls, jaki pojawi się po ponownym osłabieniu
            > USD, gdy skończy się obecne korekcyjne umacnianie.
            >
            >
            > Obojętne, jaki by nie był to powód, to silny wzrost stóp rynkowych powinien
            Cię
            >
            > martwić, a nie cieszyć - za chwilę główny kreator jako takiej sytuacji
            > gospodarczej w USA - RE dozna silnego hamowania i ilość noworozpoczętych
            budów
            > zacznie spadać. Gwaranci Mortgagu - Fannie i Freddie podniosą warunki
            > gwarantowania bankom (wzrosną koszty FiF na derywatach) i skończy się refi
            > boom...zwiększy się też koszt obsługi zadłużenia, co powiększy deficyt w USA.
            > Cieszysz się?
            > O ożywieniu i rozpędzie w gospodarce napisz,JAK FIRMY ZACZNĄ BRAĆ KREDYTY
            > INWESTYCYJNE - ZA DRUGI KWARTAŁ SPADEK INWESTYCJI W FIRMACH O 7%....

            Raczylbys zauwazyc,ze mamy polowe lipca,czyli 3 KWARTAL i teraz wlasnie o tym
            mowimy i o tym co bedzie pozniej.
            Jr juz zapodal +4% w 2004.
            • Gość: MACIEJ A TRZECI KWARTAL DOW W MIEJSCU NA 9,188 IP: *.ny325.east.verizon.net 18.07.03, 22:49
              DOW wrocil na z gory upatrzone pozycje,a Hydraulik przepowiadal za ma mu byc
              blizej 8,000 niz 10,000.
              Skonsultowales to wszystko z Fizykiem i komentatorem?
              • Gość: Hydraulik PRZYCZYNA WZROSTU RENTOWNOŚCI... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.03, 08:53
                Zapomniałbym o najważniejszej przyczynie wzrostu rentowności T-bonds:
                RYNEK OCZEKUJE GWAŁTOWNEGO SKOKU DEFICTU BUDŻETOWEGO W USA - nadal chcą
                pożyczać wujkowi samowi, ale na wyższy %...
                • Gość: jr Re: PRZYCZYNA WZROSTU RENTOWNOŚCI... IP: 202.76.174.* 21.07.03, 04:42
                  Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                  > Zapomniałbym o najważniejszej przyczynie wzrostu rentowności T-bonds:
                  > RYNEK OCZEKUJE GWAŁTOWNEGO SKOKU DEFICTU BUDŻETOWEGO W USA - nadal chcą
                  > pożyczać wujkowi samowi, ale na wyższy %...

                  wzrost stop %??? JEZU nie straszcie mnie prosze! w piatek widzialem artykul
                  gdzie mrgreenspan powiedzial iz jesli trzeba to stopy obetnie do 0, czyzby
                  zdanie zmienil wciagu 2 dni??!!
                  • Gość: MACIEJ Re: PRZYCZYNA WZROSTU RENTOWNOŚCI... IP: *.ny325.east.verizon.net 21.07.03, 06:32
                    Gość portalu: jr napisał(a):

                    > Gość portalu: Hydraulik napisał(a):
                    >
                    > > Zapomniałbym o najważniejszej przyczynie wzrostu rentowności T-bonds:
                    > > RYNEK OCZEKUJE GWAŁTOWNEGO SKOKU DEFICTU BUDŻETOWEGO W USA - nadal chcą
                    > > pożyczać wujkowi samowi, ale na wyższy %...
                    >
                    > wzrost stop %??? JEZU nie straszcie mnie prosze! w piatek widzialem artykul
                    > gdzie mrgreenspan powiedzial iz jesli trzeba to stopy obetnie do 0, czyzby
                    > zdanie zmienil wciagu 2 dni??!!

                    To byla zwykla asekuracja,ze jak bedzie trzeba,to to zrobi,ale teraz nie
                    zachodzi taka potrzeba.
                    Jego term konczy sie niedlugo i on chce byc wybrany jeszcze raz,a Bush jak
                    wiadomo nie cacka sie z tymi ,ktorzy mu sie nie podobaja.
                • Gość: MACIEJ Re: PRZYCZYNA WZROSTU RENTOWNOŚCI... IP: *.ny325.east.verizon.net 21.07.03, 06:29
                  Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                  > Zapomniałbym o najważniejszej przyczynie wzrostu rentowności T-bonds:
                  > RYNEK OCZEKUJE GWAŁTOWNEGO SKOKU DEFICTU BUDŻETOWEGO W USA - nadal chcą
                  > pożyczać wujkowi samowi, ale na wyższy %...

                  T-bonds rosna,bo wszyscy widza,ze spowolnienie sie skonczylo,zwykly popyt-podaz.
                  • Gość: MACIEJ HOW DOWN DOW NOW 9,310 IP: *.ny325.east.verizon.net 13.08.03, 03:23
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    > Gość portalu: Hydraulik napisał(a):
                    >
                    > > Zapomniałbym o najważniejszej przyczynie wzrostu rentowności T-bonds:
                    > > RYNEK OCZEKUJE GWAŁTOWNEGO SKOKU DEFICTU BUDŻETOWEGO W USA - nadal chcą
                    > > pożyczać wujkowi samowi, ale na wyższy %...
                    >
                    > T-bonds rosna,bo wszyscy widza,ze spowolnienie sie skonczylo,zwykly popyt-
                    podaz > .

                    W SLAD ZA TYM PODAZA DOW.
                    SKOCZYL 92 PKT DO 9,310 A FIZYK JESZCZE NIE KUPUJE,BO HYDRAULIK ZAPOWIEDZIAL
                    KRACH NA GIELDZIE,CYTUJAC OCZYWISCIE KUCZYNSKIEGO.


                    • Gość: MACIEJ Re: HOW DOWN DOW NOW 9,405 IP: *.ny325.east.verizon.net 18.08.03, 19:43
                      DOW przekroczyl 9,400 dzis.
                      Jr dawno zaczal kupowac,a Fizyk mysli.
                      Hydraulik czeka na spadek ponizej 6,000.
                      • Gość: MACIEJ RFANCE GDP -0,3% 2Q 2003 IP: *.ny325.east.verizon.net 21.08.03, 23:12
                        FRANCJA NURKUJE WZOREM NIEMIEC.
                        CIEKAWE CZASY W EUROPIE NASTALY,CO?


                        Euro’s Sub-200 Day MA Drop by Ashraf Laidi

                        Today’s Philly Fed Index further supports the notion of a recovery in the US
                        economy, consistent with this morning’s August release of the Leading
                        Indicators Index, which showed the 4th straight monthly rise. This accelerated
                        the decline of the already beleaguered euro.

                        POSITIVES:
                        The August Philly Fed Index rose for the 3rd consecutive month, hitting 22.1,
                        the highest level since June 2002.

                        The New Orders Index rose to 14.6 from July’s 10.4, posting only the second
                        straight positive figure, but the highest level since January.

                        The 6-month outlook hit 62, its best number since February 1993.

                        NEGATIVES:
                        Nonetheless, the Employment Index fell to –8.7 from July’s 0.8, affirming the
                        continued labor market distress in the manufacturing sector.

                        NOTE: The Philly Fed Index is twice as more as volatile as the NY Fed Empire
                        Sate Manufacturing Index and excessively more volatile than the Chicago
                        manufacturing PMI.

                        The Prices Paid Index shot up to 16 in from July’s –6.5. Although the rise
                        seems rather explosive, the July figure was the first negative (below zero)
                        since February 2002, suggesting that it could have been an aberration.
                        Nonetheless, the August jump could show a pick up in pricing power in the area.

                        EUR/USD
                        The euro’s slide is broadening across the board, initiated by last week’s
                        growth report from Germany, showing a technical recession in the Eurozone’s
                        largest economy. Yesterday’s growth report from France showing a 0.3%
                        contraction in Q2 GDP is also casting doubts over the potential of a recovery
                        in the continent. Today, the euro fell below its 200-day moving average
                        (currently at 1.0940) for the first time since April 25, 2002. We believe this
                        level will continue to serve as the next focal point in the near-term, which
                        also represents the trend line support extending from the October 2002 low to
                        the December 2002 low. A breach below it will face next key foundation at
                        1.0810—the 50% retracement of the rise from the October low (0.9685) to this
                        year’s all time high (1.1932). Only a breach below the currency’s medium term
                        support of 1.07 shall pave the way for the key low of 1.0550.

                        From a MACD stand point; the currency has entered a bearish convergence,
                        portrayed by a prolonged decline of the 9-day moving average below the zero
                        line. The RSI indicator, however, suggests the pair is entering
                        the “significantly oversold” territory, falling below 30%.

                        On the upside, 1.0940-50 is seen acting with initial pressure followed by
                        accumulated resistance at 1.1070 and 1.1130. The strength of any rebound shall
                        be tested against the trend line resistance of the downward channel near the
                        1.12 territory.



                        -August 21, 2003


                        • maksimum USA GDP +3,1% W 2Q 2003 01.09.03, 20:01
                          W przeciwienstwie do Francji i LOKOMOTYWY EU ,USA rozwijaja sie calkiem
                          przyzwoicie.
                          • Gość: MACIEJ DOW 9,523 NASDAQ 1841 S& P 1021 IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 02:46
                            DOW podskoczyl 107 pkt nasdaq 31 a s&p tylko 13 .

                            Ktory to plat mozgowy kazal nie kupowac akcji MDF ?

                            A Hydraulik mial wszystko na krotko.
                            • Gość: jr Re: DOW 9,523 NASDAQ 1841 S& P 1021 IP: 202.76.174.* 03.09.03, 04:47
                              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                              > DOW podskoczyl 107 pkt nasdaq 31 a s&p tylko 13 .
                              >
                              > Ktory to plat mozgowy kazal nie kupowac akcji MDF ?
                              >
                              > A Hydraulik mial wszystko na krotko.

                              to wina fal mozgowych! hehehe a moze im te grafy ktos wymalowal do gory nogami!
                              HAHAHA! Hydraulik tak sie wkurzyl ze pojechal szukac bin ladena co by wspomoc
                              jego ataki - to chyba jedyna szansa na spadki na gieldzie...
                              • Gość: MACIEJ Re: DOW 9,523 NASDAQ 1841 S& P 1021 IP: *.ny325.east.verizon.net 03.09.03, 22:49
                                Gość portalu: jr napisał(a):

                                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                >
                                > > DOW podskoczyl 107 pkt nasdaq 31 a s&p tylko 13 .
                                > >
                                > > Ktory to plat mozgowy kazal nie kupowac akcji MDF ?
                                > >
                                > > A Hydraulik mial wszystko na krotko.
                                >
                                > to wina fal mozgowych! hehehe a moze im te grafy ktos wymalowal do gory
                                nogami!
                                >
                                > HAHAHA! Hydraulik tak sie wkurzyl ze pojechal szukac bin ladena co by wspomoc
                                > jego ataki - to chyba jedyna szansa na spadki na gieldzie...

                                Ja ci powiem,ze rozwoj wroga ideowego jest jak najbardziej wq........
                                szczegolnie jak sie obstawilo spadki,lub jak Fizyk czeka z zakupem na lepsze
                                czasy.
                                • Gość: MACIEJ Re: DOW 9,587 NASDAQ 1868 S& P 1022 IP: *.ny325.east.verizon.net 05.09.03, 06:42
                                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                  > Gość portalu: jr napisał(a):
                                  >
                                  > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                  > >
                                  > > > DOW podskoczyl 107 pkt nasdaq 31 a s&p tylko 13 .
                                  > > >
                                  > > > Ktory to plat mozgowy kazal nie kupowac akcji MDF ?
                                  > > >
                                  > > > A Hydraulik mial wszystko na krotko.
                                  > >
                                  > > to wina fal mozgowych! hehehe a moze im te grafy ktos wymalowal do gory
                                  > nogami!
                                  > >
                                  > > HAHAHA! Hydraulik tak sie wkurzyl ze pojechal szukac bin ladena co by wspo
                                  > moc
                                  > > jego ataki - to chyba jedyna szansa na spadki na gieldzie...
                                  >
                                  > Ja ci powiem,ze rozwoj wroga ideowego jest jak najbardziej wq........
                                  > szczegolnie jak sie obstawilo spadki,lub jak Fizyk czeka z zakupem na lepsze
                                  > czasy.
                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW 9,587 NASDAQ 1886 S& P 1031 IP: *.ny325.east.verizon.net 08.09.03, 21:46
                                    DOW wrocil na zgory upatrzone pozycje.
                                    NASDAQ,ktory mial runac w przepasc i nigdy nie przekroczyc 1,700-wspina sie
                                    powoli do gory.
                                    Ciekawe,co na to wszystko falowcy??? i fizycy?????
                                    • Gość: MACIEJ Re: DOW 9,587 NASDAQ 1886 S& P 1031 IP: *.ny325.east.verizon.net 12.09.03, 02:20
                                      DOW ZACZAL WRACAC NA Z GORY UPATRZONE POZYCJE.
                                      • Gość: MACIEJ SZKODA,ZE SZWEDZI DALI D... W NIEDZIELE IP: *.ny325.east.verizon.net 16.09.03, 03:21

                                        " Szkoda że tylko Szwedzi dali d... w niedzielę, bo możnaby dalej
                                        pracować nad podkopywaniem dolara a tak to się trochę odwlecze."

                                        NIEZLE FACET NAPISAL,CO?
                                        A CO SAM MDF NA TO ?
                                        • maksimum DOW 9,659 NASDAQ 1,909 S& P 1039 19.09.03, 01:48
                                          Co ty na to Fizyk?
                                          Dow +113 nasdaq +26 a s&p +13.
                                          HYDRAULIK MUSI NIEZLE DUPY DAWAC NA TYCH SWOICH FALACH.
                                          JAK MAM CIE ROZUMIEC FIZYKU,TY W DALSZYM CIAGU CZEKASZ NA DOLEK,gdzie zaczajony
                                          na wszystkich jest komentator.
                                          • maksimum Re: DOW 9,469 NASDAQ 1,832 S& P 1018 01.10.03, 23:14
                                            maksimum napisał:

                                            > Co ty na to Fizyk?
                                            > Dow +113 nasdaq +26 a s&p +13.
                                            > HYDRAULIK MUSI NIEZLE DUPY DAWAC NA TYCH SWOICH FALACH.
                                            > JAK MAM CIE ROZUMIEC FIZYKU,TY W DALSZYM CIAGU CZEKASZ NA DOLEK,gdzie
                                            zaczajony na wszystkich jest komentator.

                                            DOW powoli wraca na z gory upatrzone pozycje,a co najwazniejsze w tej calej
                                            akcji na Wall Street jest,ze DOW idzie do gory przy nizszej wartosci dolara.
                                            • Gość: 4a Re: DOW 9,469 NASDAQ 1,832 S& P 1018 IP: *.sfpl.org 02.10.03, 01:18

                                              idzie - czas terazniejszy dla czynnosci ktora juz trwa jakas chwile. Macieju -
                                              nie stwierdzono twojej obecnosci na forum gdy Easy Al lacznie ze skosnookimi
                                              nie wpomagal tzw indeksy na tzw gieldzie nowojorskiej.
                                              • maksimum Re: DOW 9,572 NASDAQ 1,880 S& P 1029 04.10.03, 16:08
                                                Gość portalu: 4a napisał(a):

                                                >
                                                > idzie - czas terazniejszy dla czynnosci ktora juz trwa jakas chwile. Macieju -

                                                > nie stwierdzono twojej obecnosci na forum gdy Easy Al lacznie ze skosnookimi
                                                > nie wpomagal tzw indeksy na tzw gieldzie nowojorskiej.

                                                Nie bylo mnie tutaj,bo bylem zajety oslabianie dolara,co przeklada sie na
                                                wzrost zatrudnienia.
                                                Czas zebys zauwazyl ,ze oslabianie dolara jest wprost proporcjonalne ze
                                                spadkiem ideksow gieldowych.
                                                MACIEJ
                                                • maksimum Re: DOW 9,594 NASDAQ 1,893 S& P 1034 07.10.03, 02:18
                                                  maksimum napisał:

                                                  > Gość portalu: 4a napisał(a):
                                                  >
                                                  > >
                                                  > > idzie - czas terazniejszy dla czynnosci ktora juz trwa jakas chwile. Macie
                                                  > ju -
                                                  >
                                                  > > nie stwierdzono twojej obecnosci na forum gdy Easy Al lacznie ze skosnooki
                                                  > mi
                                                  > > nie wpomagal tzw indeksy na tzw gieldzie nowojorskiej.
                                                  >
                                                  > Nie bylo mnie tutaj,bo bylem zajety oslabianie dolara,co przeklada sie na
                                                  > wzrost zatrudnienia.
                                                  > Czas zebys zauwazyl ,ze oslabianie dolara jest wprost proporcjonalne ze
                                                  > spadkiem ideksow gieldowych.
                                                  > MACIEJ

                                                  Mam pytanie dla srednio zorientowanych w sytuacji gospodarczej USA.
                                                  "W ktora strone pojdzie DOW w ciagu najblizszych miesiecy?"

                                                  Fachowcy jak Fizyk i Hydraulik moga sie wypowiadac poza konkursem.
                                                  • maksimum Re: DOW 9,654 NASDAQ 1,907 S& P P 1039 08.10.03, 06:10
                                                    maksimum napisał:

                                                    > maksimum napisał:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: 4a napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > >
                                                    > > > idzie - czas terazniejszy dla czynnosci ktora juz trwa jakas chwile.
                                                    > Macie
                                                    > > ju -
                                                    > >
                                                    > > > nie stwierdzono twojej obecnosci na forum gdy Easy Al lacznie ze skos
                                                    > nooki
                                                    > > mi
                                                    > > > nie wpomagal tzw indeksy na tzw gieldzie nowojorskiej.
                                                    > >
                                                    > > Nie bylo mnie tutaj,bo bylem zajety oslabianie dolara,co przeklada sie na
                                                    > > wzrost zatrudnienia.
                                                    > > Czas zebys zauwazyl ,ze oslabianie dolara jest wprost proporcjonalne ze
                                                    > > spadkiem ideksow gieldowych.
                                                    > > MACIEJ
                                                    >
                                                    > Mam pytanie dla srednio zorientowanych w sytuacji gospodarczej USA.
                                                    > "W ktora strone pojdzie DOW w ciagu najblizszych miesiecy?"
                                                    >
                                                    > Fachowcy jak Fizyk i Hydraulik moga sie wypowiadac poza konkursem.

                                                    COS MNIE SIE ZDAJE,ZE PO OSTATNICH "FALACH" HYDRAULIK BEDZIE DLUUUUUUUUUGO
                                                    WAKACJOWAL.
                                                  • Gość: pawel-l Re: DOW 9,654 NASDAQ 1,907 S& P P 1039 IP: *.com.pl 08.10.03, 08:20
                                                    Falowcy w odpowiednim momencie wrócili na z góry upatrzone pozycje :(
                                                    Korekta była trochę dłuższa (1 rok , 50% spadków) ale już się zakończyła.
                                                    Teraz następny etap
                                                    Zresztą posłuchajmy fachowca:

                                                    THE SCARIEST SCENARIO IMAGINABLE
                                                    By Steve Sjuggerud

                                                    I never thought we'd see the day... the day when wild
                                                    speculation actually exceeded the excesses of the late
                                                    1990s. And I really didn't think it would just take four
                                                    years to get there. But here we are...

                                                    Investors are actually borrowing money to buy Nasdaq
                                                    stocks. In fact, more people are borrowing more money to
                                                    buy stocks today than at any time in history, including the
                                                    "Great Bubble" of early 2000.

                                                    The result? Just like in the days of the Great Bubble, the
                                                    'garbage' stocks have soared, while sounder stocks have
                                                    struggled. A $10,000 investment a year ago in AskJeeves.com
                                                    (do you know anyone on the planet that actually uses
                                                    AskJeeves.com?) would be worth $220,000 today. Or how about
                                                    NetEase.com? $10,000 invested a year ago would be worth
                                                    even more than AskJeeves...

                                                    NetEase.com is valued in the stock market for over $2
                                                    billion (with a "b") dollars. Yet sales... yes, sales... over
                                                    the last 12 months were only $27 million (with an "m")
                                                    dollars. Who's buying this garbage at these prices? It
                                                    appears to be individual investors at online brokers...

                                                    Trading activity at online brokers in the most recent
                                                    quarter is up 40% from the same quarter last year. And this
                                                    is clearly 'hot' money... speculative money... At online
                                                    broker E-Trade, the level of margin debt in the latest
                                                    quarter (ended June 30, 2003) among E-Trade customers rose
                                                    by 31% over the previous quarter (ended March 31, 2003).

                                                    It's rampant speculation at its finest.

                                                    By contrast, look what corporate insiders - the 'smart
                                                    money' - are up to. Obviously corporate insiders know more
                                                    about their businesses than anyone else. Insiders are
                                                    generally right, but a little early in their selling.
                                                    Recently, they've been selling at a rate not seen since
                                                    1986. They were early back then... but they got out ahead of
                                                    the Crash of 1987, when stocks fell 22.6% in one day.

                                                    Looking at the latest data, corporate insiders set a dollar
                                                    record for the last decade... insiders sold $44.53 dollars
                                                    of stock for every dollar of stock they bought. That is
                                                    unbelievable.

                                                    "Insiders, of course, know much more than the general
                                                    public about their own stocks," Professor Henry Hu of the
                                                    University of Texas said in a news story on the subject.
                                                    "Ordinary investors are terribly naive - all they pick up
                                                    is what they hear from the their friends the financial
                                                    media. And, unfortunately, investors today still have this
                                                    pathological fear of being left behind if the market goes
                                                    up." (Some folks wrongly dismiss this figure, saying that
                                                    "Bill Gates regularly sells a ton of shares." What these
                                                    folks don't know is that these figures actually EXCLUDE
                                                    insider trades over $50 million - so the Bill Gateses of
                                                    the world are NOT included in this figure.)

                                                    It gets even worse when you look at tech stocks alone.
                                                    Kevin Schwenger, the insider data research analyst at
                                                    Thomson Financial, who puts out these numbers, told the
                                                    story in the Wall Street Journal... In August, $644 dollars
                                                    of stock were sold for every dollar of stock bought by
                                                    insiders at semiconductor companies. As a frame of
                                                    reference, $20 sold for every dollar bought is considered
                                                    bearish...

                                                    Yikes...

                                                    While the 'smart money' sells tech stocks in record
                                                    amounts... the 'dumb money' is taking on debt to buy these
                                                    stocks on margin. By my studies, the 'dumb money' is at an
                                                    extreme of optimism not seen since, well, right before the
                                                    1987 crash... In the last few months, individual investors
                                                    have become more bullish than at any time in history (as
                                                    measured by the American Association of Individual
                                                    Investors sentiment poll), except in 1987.

                                                    And the same is true of newsletter writers. The folks who
                                                    write investment advisory letters (like me), as a group,
                                                    are now as bullish as they've been since 1987 (as measured
                                                    by Investor's Intelligence, who has been monitoring these
                                                    things since the 1960s).

                                                    When optimism reaches extremes, as it has right now, quite
                                                    frankly, there is nobody left to buy... Individual
                                                    investors have been buying... newsletter writers and
                                                    analysts have been buying... and the pros have been buying.
                                                    There is no 'greater fool' left to buy and hope for a
                                                    higher price. There is nobody left to buy.

                                                    We're extremely close to the scariest scenario imaginable,
                                                    at least from my perspective.

                                                    There are three major ways to size up the markets to get
                                                    some clues on where it might be headed: fundamental
                                                    analysis, technical analysis, and analyzing the market
                                                    sentiment. All three reveal a gruesome spectacle.

                                                    We've already made the case about market sentiment - the
                                                    dumb money is at a record level of optimism, while the
                                                    smart money is at a record of pessimism. Which crowd do you
                                                    want to be with?

                                                    In the case of fundamentals, stocks are still more
                                                    expensive than they've been at any time in history. We are
                                                    still at 30 times earnings and three times book value in
                                                    the case of the S&P 500 Index of the big, boring stocks.
                                                    And of the tech stocks, oh my... by my calculation, the
                                                    companies of the Nasdaq 100 are trading at a price-to-
                                                    earnings ratio of 49. To explain this in plain English, if
                                                    you were buying a stock with a P/E ratio of 49 as a
                                                    business, it would take you 49 years to break even on your
                                                    investment. Why would anybody in their right mind borrow
                                                    money to invest in that?

                                                    The Nasdaq 100 Index is trading at 8 times sales. If you
                                                    were buying this business, that means if you paid yourself
                                                    every penny of sales for the next eight years, you'd break
                                                    even. Of course, you can't pay yourself every penny of
                                                    sales. Rent needs to be paid, salaries need to be paid, and
                                                    of course it will cost you money to make your product. In
                                                    other words, getting your money back in eight years is a
                                                    total pipe dream. The basic point is, fundamentals in tech
                                                    stocks are horrific.

                                                    All that's left is the technical analysis - the major
                                                    trend. The trend has not broken down yet... but in the face
                                                    of horrific fundamentals in the tech-heavy Nasdaq 100, and
                                                    the truly scary insider selling in the tech stocks, it is
                                                    time for us to place our chips on the table that the Nasdaq
                                                    100 will be lower a year from now than it is today.

                                                    When the market breaks down, you can't say you weren't
                                                    warned...
                                                  • maksimum Re: DOW 9,680 NASDAQ 1,911 S& P P 1038 09.10.03, 23:19
                                                    Przytoczylem te fragmenty o ktore ci najbardziej chodzi,czyli:
                                                    JAK TO SIE DZIEJE,ZE INSIDERS ARE SELLING A DOW IDZIE W GORE????????
                                                    WIEC POMYSL SOBIE TAK:ONI BYLI KIEDYS INSIDERS,A TERAZ SA OUTSIDERS,A JA Z
                                                    TAKIMI SIE NIE ZADAJE.

                                                    ZACZNIJ ODROZNIAC OUTSIDERS OD INSIDERS,BO JA JAK WIESZ JESZCZE SIE TUTAJ NIE
                                                    POMYLILEM.
                                                    MACIEJ

                                                    Trading activity at online brokers in the most recent
                                                    quarter is up 40% from the same quarter last year. And this
                                                    is clearly 'hot' money... speculative money... At online
                                                    broker E-Trade, the level of margin debt in the latest
                                                    quarter (ended June 30, 2003) among E-Trade customers rose
                                                    by 31% over the previous quarter (ended March 31, 2003).

                                                    It's rampant speculation at its finest.

                                                    By contrast, look what corporate insiders - the 'smart
                                                    money' - are up to. Obviously corporate insiders know more
                                                    about their businesses than anyone else. Insiders are
                                                    generally right, but a little early in their selling.
                                                    Recently, they've been selling at a rate not seen since
                                                    1986. They were early back then... but they got out ahead of
                                                    the Crash of 1987, when stocks fell 22.6% in one day.

                                                    Looking at the latest data, corporate insiders set a dollar
                                                    record for the last decade... insiders sold $44.53 dollars
                                                    of stock for every dollar of stock they bought. That is
                                                    unbelievable.

                                                    "Insiders, of course, know much more than the general
                                                    public about their own stocks," Professor Henry Hu of the
                                                    University of Texas said in a news story on the subject.
                                                    "Ordinary investors are terribly naive - all they pick up
                                                    is what they hear from the their friends the financial
                                                    media. And, unfortunately, investors today still have this
                                                    pathological fear of being left behind if the market goes
                                                    up." (Some folks wrongly dismiss this figure, saying that
                                                    "Bill Gates regularly sells a ton of shares." What these
                                                    folks don't know is that these figures actually EXCLUDE
                                                    insider trades over $50 million - so the Bill Gateses of
                                                    the world are NOT included in this figure.)

                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW 9,762 NASDAQ 1,933 S& P P 1045 IP: *.ny325.east.verizon.net 13.10.03, 22:21
                                                    WOW! Niezle numery DOW HYDRAULIKOWI wykreca,ze o Fizyku nie wspomne.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW 9,812 NASDAQ 1,943 S& P P 1049 IP: *.ny325.east.verizon.net 15.10.03, 05:14
                                                    Tak mysle,ze jak DOW uderzy w dyche,to Fizyk zacznie kupowac,a Hydraulik
                                                    przebudzi sie ze snu zimowego.
                                                  • Gość: pawel-l Re: DOW 9,812 NASDAQ 1,943 S& P P 1049 IP: *.com.pl 15.10.03, 09:37
                                                    Mi się podoba inny fragment

                                                    "... While the 'smart money' sells tech stocks in record
                                                    amounts... the 'dumb money' is taking on debt to buy these
                                                    stocks on margin. By my studies, the 'dumb money' is at an
                                                    extreme of optimism not seen since, well, right before the
                                                    1987 crash... When optimism reaches extremes, as it has
                                                    right now, quite frankly, there is nobody left to
                                                    buy... there is no 'greater fool' left to buy and hope for a
                                                    higher price... "
                                                  • maksimum Re: DOW 9,812 NASDAQ 1,943 S& P 1049 15.10.03, 16:59
                                                    Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                                                    > Mi się podoba inny fragment
                                                    >
                                                    > "... While the 'smart money' sells tech stocks in record
                                                    > amounts... the 'dumb money' is taking on debt to buy these
                                                    > stocks on margin. By my studies, the 'dumb money' is at an
                                                    > extreme of optimism not seen since, well, right before the
                                                    > 1987 crash... When optimism reaches extremes, as it has
                                                    > right now, quite frankly, there is nobody left to
                                                    > buy... there is no 'greater fool' left to buy and hope for a
                                                    > higher price... "

                                                    Ja jak przeczytalem calosc,to bylem pod wrazeniem,ze jest to opis poprzedniego
                                                    kryzysu i nie ma nic wspolnego z terazniejszoscia.
                                                    My Amerykanie wiemy ,ze historia powtarza sie tylko nieudacznikom,ktorzy nie
                                                    nauczyli sie za pierwszym razem.
                                                  • _lafirynda a gdzie jest Hydraulik? 16.10.03, 19:25
                                                    mnie to nurtuje okropnie...nasz Kordian Niezlomny
                                                  • maksimum Re: a gdzie jest Hydraulik? 17.10.03, 02:10
                                                    _lafirynda napisała:

                                                    > mnie to nurtuje okropnie...nasz Kordian Niezlomny

                                                    Kordian niezlomny,to jest darr.darek.
                                                  • Gość: MACIEJ DEPRECHA NA WALL STREET DOW 9,598 -149 IP: *.ny325.east.verizon.net 22.10.03, 22:47
                                                    Chyba wreszcie Hydraulik sie odezwie!
                                                    Straszna deprecha na Wall Street DOW - 149.
                                                    Komentator,czy to juz koniec swiata,czy przyjdzie nam jeszcze poczekac?
                                                  • Gość: 4a Re: DEPRECHA NA WALL STREET DOW 9,598 -149 IP: *.library.ucsf.edu 22.10.03, 23:09
                                                    Nie przesadzaj, sa wazniejsze rzeczy na swiecie, a ten "dal" jest na jednym z
                                                    ostanich miejsc.
                                                  • maksimum I SPRAWDZ SOBIE POCZTE MARCEPANNA! OK? 26.10.03, 17:19
                                                  • Gość: MACIEJ DOW 9,748 NASDAQ 1,932 S& P 1,046 IP: *.ny325.east.verizon.net 29.10.03, 01:06
                                                    DOW skoczyl 140 pkciorow i wrocil na z gory upatrzone pozycje,a Fizyk nie zdazyl
                                                    znowu kupic.
                                                  • maksimum Re: DOW 9,801 NASDAQ 1,932 S& P 1,050 01.11.03, 04:15
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > DOW skoczyl 140 pkciorow i wrocil na z gory upatrzone pozycje,a Fizyk nie
                                                    zdazyl znowu kupic.

                                                    Cos mnie sie zdaje,ze Hydraulik nowy biedaszyb wierci,po ostatnich kleskach na
                                                    gieldzie.
                                                    Obstawial,tak jak mu trojkat bermudzki Prechter-Pryzmont-Kuczynski powiedzieli
                                                    i dupsko umoczyl,a wrocic do roboty po tylu latach sukcesow na gieldzie to
                                                    chyba nie jest latwo,co?
                                                  • maksimum Re: DOW 9,858 NASDAQ 1,967 S& P 1,059 04.11.03, 04:05
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > DOW skoczyl 140 pkciorow i wrocil na z gory upatrzone pozycje,a Fizyk nie
                                                    > zdazyl znowu kupic.
                                                    >
                                                    > Cos mnie sie zdaje,ze Hydraulik nowy biedaszyb wierci,po ostatnich kleskach
                                                    na
                                                    > gieldzie.
                                                    > Obstawial,tak jak mu trojkat bermudzki Prechter-Pryzmont-Kuczynski powiedzieli
                                                    > i dupsko umoczyl,a wrocic do roboty po tylu latach sukcesow na gieldzie to
                                                    > chyba nie jest latwo,co?

                                                    DOW najwyzszy od roku,dyche zaczyna wachac nie na zarty,a Hydraulik i Fizyk
                                                    poplyneli na falach trojkata bermudzkiego.
                                                  • maksimum TRWALA ZWALA Z DOW I NASDAQ 10.11.03, 19:04
                                                    A wszystkiemu winien ksiadz.




                                                    W pewnej małej...
                                                    ...angielskiej mieścinie był ksiądz, który oprócz obowiazków duszpasterskich
                                                    oddawał się zajęciom gospodarskim. Szczególnie lubił hodowle drobiu, z którą
                                                    naprawde świetnie sobie radził. Któregoś dnia księdzu zginął kogut. Początkowo
                                                    ksiądz myślał, że ten po prostu uciekł, co się czasami zdarzało. Koguty zawsze
                                                    jednak wracały.
                                                    Minęło sporo czasu, a koguta jak nie ma, tak nie ma. Ksiądz zmartwił się i
                                                    doszedł do wniosku, że mu koguta ukardziono. Postanowił załatwić sprawę podczas
                                                    niedzielnej mszy. Kiedy wszyscy zbierali się już po mszy, zatrzymał ich i rzekł:
                                                    - Mam jeszcze jedną, bardzo wstydliwą sprawę do załatwienia. (W tym miejscu
                                                    nalezy wyjaśnić, że po angielsku słowo cock znaczy kogut, ale może też oznaczać
                                                    męskiego członka).
                                                    - Chciałbym spytać kto z tu obecnych ma koguta. (wszyscy mężczyźni wstali)
                                                    - Nie, nie... to nieporozumienie. Może spytam inaczej: kto ostatnio widział
                                                    koguta? (wszystkie kobiety wstały)
                                                    - Oj... nie, to też nie o to chodzi. Może wyrażę sie jeszcze jaśniej: kto
                                                    ostatnio widział koguta, który do niego nie należy? (połowa kobiet wstała)
                                                    - Parafianie, nie rozumiemy się! Zapytam wprost: kto widział ostatnio mojego
                                                    koguta? (wstał chórek chłopięcy, ministranci, organista i znajdująca się
                                                    przypadkiem w kościele koza)


                                                  • marcepanna Re: TRWALA ZWALA Z DOW I NASDAQ 10.11.03, 20:29
                                                    Dobre ale przypomnialo mnie sie jak kiedys Violetta Villas opowiadala do
                                                    Boguslawa KAczynskiego ze pojechala na targ (juz po powrocie do Polski) i
                                                    patrzy a tam dorodny kogut, zywy ale chlop chce go na rosol spzredac czy jakos
                                                    tak.
                                                    Villasce smutno sie zrobilo bo ona kocha zwierzaki i widmo zaszlachtowanego
                                                    ptaka tak na nia podzialalo ze kupila koguta. I juz.
                                                    Przytaskala go swego domu i na podworeczko. I dogadza kogucikowi. A to
                                                    pszeniczka a to cos tam jeszcze i w miseczce ladnej...ale cos nie tak z tym
                                                    kogutem. Markotny jakis i nie pieje. Patzry Villaska i sie smuci no bo kurka
                                                    blada ale tak sie cieszyla ze ocalila drob od polmiska a tu najwidoczniej jej
                                                    kogut ducha wyzionie.
                                                    I mysli Villaska i mysli co tu kurcze zrobic? Wziac go do weterynarza czy co?
                                                    Az tu wreszcie wpadla jej mysl jedna do glowy!!! Wsiada w te pedy do samochodu
                                                    i gna na targ ponownie.
                                                    I co ?-pyta oszolomiony Kazcynski
                                                    I Panie Boguslawie kupilam mu 30 kur !

                                                    Ponoc terapia poskutkowala i kogut zyl dlugo jeszcze i szcesliwy byl nad wyraz,
                                                    zarl za dziesieci, pial za dwudziestu i jakis taki dziarski byl ze ach.
                                                  • maksimum Re: TRWALA ZWALA Z DOW I NASDAQ 10.11.03, 21:51
                                                    marcepanna napisała:

                                                    > Dobre ale przypomnialo mnie sie jak kiedys Violetta Villas opowiadala do
                                                    > Boguslawa KAczynskiego ze pojechala na targ (juz po powrocie do Polski) i
                                                    > patrzy a tam dorodny kogut, zywy ale chlop chce go na rosol spzredac czy
                                                    jakos
                                                    > tak.
                                                    > Villasce smutno sie zrobilo bo ona kocha zwierzaki i widmo zaszlachtowanego
                                                    > ptaka tak na nia podzialalo ze kupila koguta. I juz.
                                                    > Przytaskala go swego domu i na podworeczko. I dogadza kogucikowi. A to
                                                    > pszeniczka a to cos tam jeszcze i w miseczce ladnej...ale cos nie tak z tym
                                                    > kogutem. Markotny jakis i nie pieje. Patzry Villaska i sie smuci no bo kurka
                                                    > blada ale tak sie cieszyla ze ocalila drob od polmiska a tu najwidoczniej jej
                                                    > kogut ducha wyzionie.
                                                    > I mysli Villaska i mysli co tu kurcze zrobic? Wziac go do weterynarza czy co?
                                                    > Az tu wreszcie wpadla jej mysl jedna do glowy!!! Wsiada w te pedy do
                                                    samochodu
                                                    > i gna na targ ponownie.
                                                    > I co ?-pyta oszolomiony Kazcynski
                                                    > I Panie Boguslawie kupilam mu 30 kur !
                                                    >
                                                    > Ponoc terapia poskutkowala i kogut zyl dlugo jeszcze i szcesliwy byl nad
                                                    wyraz, zarl za dziesieci, pial za dwudziestu i jakis taki dziarski byl ze ach.

                                                    Tak cos czulem,ze ona nie wie jak z jurnym kogutem postepowac i jakies glupie
                                                    kury mu podsunie.
                                                  • maksimum POWROT NA Z GORY UPATRZONE: DOW -9,848 13.11.03, 06:16
                                                    NASDAQ 1,973 S&P 1,058.

                                                    Wystarczylo pare bomb zrzucic na pozycje "partyzantow" w Iraku i inwestorzy w
                                                    USA odzyskali pewnosc siebie.
                                                  • maksimum CHLOPCY,CHLOPCY NIE WIECIE CZASEM 15.11.03, 03:39

                                                    przyjezdza mlody ksiadz prosto po seminarium na plebanie. wchodzi i mowi:
                                                    -dzien dobry , ja tu mam pracowac.
                                                    - po pierwsze mowi sie niech bedzie pochwalony ksieze proboszczu. co ty synu
                                                    umiesz robic?
                                                    - no uczyli w seminarium tego i owego...
                                                    - a spowiadac was uczyli? no to na poczatek bedziesz spowiadal. masz tu krzywa
                                                    pokut, patrzysz sobie w ta linijke , masz tu grzechy, a tu masz pokute , ktora
                                                    musiasz zadac.

                                                    siada mlody nastepnego dnia w konfesjonale. przychodzi dziewczyna.
                                                    - w imie ojca i syna, prosze ksiedza grzeszylam.
                                                    - a co takiego robilas corko?
                                                    - oszukiwalam mame.
                                                    patrzy mlody w wykres jaka pokute zadac.
                                                    - trzy zdrowaski .
                                                    - i podciagalam mamie drobne z torebki
                                                    patrzy w wykres pod "drobna kradziez"
                                                    - rozaniec.
                                                    - i prosze ksiedza ciagnelam druta.
                                                    patrzy mlody w wykres, a tu nie ma takiego grzechu jak ciagniecie druta, wiec
                                                    mowi do dziewczyny:
                                                    - poczekaj tu chwilke corko ja zaraz wroce.
                                                    wylecial na podworko przed plebanie, a tam ministranci pilke kopia.
                                                    - chlopcy, chlopcy nie wiecie czasem co ksiadz proboszcz daje za ciagniecie
                                                    druta!!??
                                                    - no jak to co?? snickersa!!!
                                                  • Gość: MACIEJ MARY CHCE DO POLITYKI. IP: *.ny325.east.verizon.net 23.11.03, 07:52
                                                    www.nypost.com/gossip/pagesix.htm
                                                    Tym razem jej sie nie udalo,bo Schwarzenegger ja wygryzl,ale jakby w jakiejs
                                                    malej miescinie startowala,to kto wie.
                                                    Clint Eastwood jakas wiocha zarzadzal.
                                                  • maksimum DOW 9,876 NASDAQ 1,964 S& P 1,065 03.12.03, 22:57
                                                    Czy w tym tygodniu bedzie 10,000 czy dopiero w poniedzialek?
                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOW 9,930 NASDAQ 1,968 S& P 1,069 IP: *.ny325.east.verizon.net 05.12.03, 00:59
                                                    Dycha definitywnie w tym tygodniu.


                                                    NEW YORK (CNN/Money) - A late-session recovery propelled stocks to a higher
                                                    close Thursday, but Intel's mixed mid-quarter update after the bell and
                                                    Friday's November employment report will determine trading Friday.


                                                    On Thursday, the Dow Jones industrial average (up 57.40 to 9930.82, Charts) and
                                                    the Standard & Poor's 500 (up 4.99 to 1069.72, Charts) index each gained around
                                                    0.5 percent, while the Nasdaq composite (up 8.55 to 1968.80, Charts) posted a
                                                    more modest gain. The Dow closed above 9,900 for the first time since May 28,
                                                    2002, when it finished the session at 9,981.58.



                                                  • maksimum 1,12 DOLL ZA GALON BENZYNY W USA 07.12.03, 07:18
                                                    autos.msn.com/partners/sponsorpage.aspx?page=gas
                                                    Koledzy w Polsce nam w to nie uwierza!
                                                    W NYC ta najlepsza kosztuje gdzies 1,75 doll za galon.
                                                  • maksimum GDP USA 35,900 GERMANY 26,200 FRANCE 25,700 08.12.03, 05:21
                                                    www.nationmaster.com/graph-T/eco_gdp_cap
                                                    I JAK SIE ODEJMIE OD TEGO PODATKI,33% W STANACH,TO ZOSTANIE 24,000
                                                    50% W EU TO W NIEMCZECH ZOSTANIE 13,000 A WE FRANCJI 12,800
                                                  • Gość: MACIEJ DOW 10,008 NASDAQ 1,942 S& P 1,071 IP: *.ny325.east.verizon.net 11.12.03, 22:39
                                                    Hydraulika chyba szlag trafi,bo mialo nie wyjsc powyzej dychy.
                                                    Musi sie biedak zwijac z bolu.
                                                  • pit_b Ledwo dycha ta dycha 11.12.03, 23:05
                                                    Z obligacji rzadu amerykanskiego najlatwiej jest uciekac przez gielde... do
                                                    czasu.
                                                  • Gość: MACIEJ DYCHA WCALE NIE ZDYCHA. DOW 10,042 IP: *.ny325.east.verizon.net 14.12.03, 23:42
                                                    www.msnbc.com/news/msnbiz_front.asp
                                                    I Dzordzyk ma wybory w kieszeni!
                                                  • pit_b ZORZYK WZDYCHA DOLAR ZDYCHA 14.12.03, 23:59
                                                    Tez sadze, ze wybierzecie Zorzyka i nie wiem, kto was potem bedzie ratowal.
                                                  • maksimum EKONOMIA GROBOWEJ DESKI W WYKONANIU EU 16.12.03, 15:13
                                                    Przy tak szybkim wzroscie gospodarczym USA nie potrzebuja zadnej pomocy,trzeba
                                                    tylko odseparowac sie od tonacej EU jak najdalej,zeby nas nie wciagneli w ta
                                                    swoja czarna dziure,czyli EKONOMIE GROBOWEJ DESKI.
                                                  • pit_b DALEJ ZDYCHA BIEDACZEK 16.12.03, 16:56
                                                    Lepiej sie nie separujcie od swiata, bo wyjdzie na jaw ile sami potraficie. I
                                                    czym to sie skonczy?
                                                  • maksimum CO TY NA TO? DOW 10,129 NASDAQ 1,924 S& P 1,075 16.12.03, 23:50
                                                    Saddam dal znak do odlotu.
                                                    Musicie to mocno odchorowac,szczegolnie Hydraulik.
                                                  • maksimum DOW 10,248 NASDAQ 1,956 S& P 1,089 19.12.03, 05:14
                                                    maksimum napisał:

                                                    > Saddam dal znak do odlotu.
                                                    > Musicie to mocno odchorowac,szczegolnie Hydraulik.

                                                    PRAWDZIWY ODLOT DOPIERO PRZED NAMI!
                                                  • maksimum DOW 10,450 NASDAQ 2,006 S& P 1,109 SIE POROBILO 30.12.03, 06:47
                                                    maksimum napisał:

                                                    > maksimum napisał:
                                                    >
                                                    > > Saddam dal znak do odlotu.
                                                    > > Musicie to mocno odchorowac,szczegolnie Hydraulik.
                                                    >
                                                    > PRAWDZIWY ODLOT DOPIERO PRZED NAMI!

                                                    Tak,tak,to jest dopiero poczatek,drodzy sceptycy!
                                                  • maksimum DOW 10,544 NASDAQ 2,047 S& P 1,122 SIE POROBILO 06.01.04, 05:09
                                                    maksimum napisał:

                                                    > maksimum napisał:
                                                    >
                                                    > > maksimum napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Saddam dal znak do odlotu.
                                                    > > > Musicie to mocno odchorowac,szczegolnie Hydraulik.
                                                    > >
                                                    > > PRAWDZIWY ODLOT DOPIERO PRZED NAMI!
                                                    >
                                                    > Tak,tak,to jest dopiero poczatek,drodzy sceptycy!

                                                    A NIE MOWILEM?????????
                                                  • maksimum JAK OBNIZKA PODATKOW LATA DZIURE BUDZETOWA 08.01.04, 04:09
                                                    msnbc.msn.com/id/3898295/
                                                    Snow to wszystko jasno tlumaczy,ale EU proszone jest nie brac przykladu z
                                                    USA,bo wam jak zwykle znowu sie cos nie uda i przy obnizce podatkow nie da rady
                                                    Brukseli utrzymac.
                                                  • maksimum DOW 10,600 NASDAQ 2,140 S& P 1,140 17.01.04, 22:24
                                                    I co ty na to komentator?
                                                    Bo Hydraulikowi sie now w kieszeni otwiera!

                                                    Kiedy to ostatni raz DOW byl 10,600 ????
                                                  • Gość: MACIEJ BALLADA O LEKKIM ZABARWIENIU EROTYCZNYM IP: *.ny325.east.verizon.net 22.01.04, 06:58

                                                    • gówno wiecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                                                    Gość: Piotr 19.01.2004 14:32 odpowiedz na list


                                                    A czym sie rozni monczyk od wielkiego brata.
                                                    Ludzie sie szmaca za pieniadze wszedzie. Te wszyskie reality show sa takie
                                                    same. K.rwa jak widze dwie laski ktore zrobia wszystko tylko zeby je chlopak
                                                    wybral -KOSMOS- , a ze u monczyka syf i jezyk plebsu- to tylko inny wymiar
                                                    tego samego upodlenia - ubrac ich, umyc, w gebe wlozyc bardziej wyszukane
                                                    slownictwo i juz bedzie cacy? Przeciez w calym show biznesie wszyscy ze
                                                    wszystkimii do tego jeszcze prochy, i to j3est norma, taki swiat i jezeli
                                                    komus to odpowiada to jego wybor- TYLKO PO CO TA CALA IDEOLOGIA WOKOL
                                                  • maksimum DOW 10,702 NASDAQ 2,153 S& P 1,155 27.01.04, 05:00
                                                    Pokaz sie Hydraulik ze swoimi prognozami!
                                                    My tu czekamy na Ciebie.
                                                  • maksimum JAK TAKI ELEMENT MA DO NAS PRZYJEZDZAC,TO JA DZIEK 01.02.04, 00:32
                                                    Gość portalu: TexasBoy napisał(a):

                                                    > - To dla nas zaskakująca deklaracja - mówi rzecznik rządu Marcin Kaszuba. -
                                                    > Podczas niedawnej wizyty premiera Millera w Szwecji zapewniano nas, że okresy
                                                    > przejściowe nie zostaną wprowadzone.

                                                    Widocznie popatrzyl Goran na Millera i pomyslal sobie,ze jak taki element ma do
                                                    nas przyjezdzac,to ja dziekuje.
                                                  • maksimum TO SIE NAZYWA ZDERZAK !!!!!!! 09.02.04, 07:43
                                                    www.funnyjunk.com/p/boobs_are_too_big-jpg.html
                                                  • maksimum DOW 10,737 NASDAQ 2,089 S& P 1,157 12.02.04, 05:16
                                                    www.funnyjunk.com/p/crappyjob-jpg.html
                                                    Juz nawet slon narobil na teorie spiskowcow-wykresowcow i hydraulicznych pawlow.
                                                  • maksimum WSPOLCZUJE CI KASIU ! 25.02.04, 07:00

                                                    • Re: SZCZYTY BRUDU I ZANIEDBANIA! IP: *.jastrzebie.sdi.tpnet.pl
                                                    Gość: kasia 20.02.2004 20:33 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                                                    Leżałam z dzieckiem w klinice, byla to nowa placówka, wiec jeszcze nie wszystko
                                                    było dopracowane. Sala była 5 osobowa(piec łóżeczek dla dzieci) Matki musiały
                                                    spac na materacach. Gdy weszlam do sali w której miałam "mieszkac" powalił mnie
                                                    smrod potu i nie wietrzonego pomieszczenie!! Od razu delikatnie uchyliłam okno
                                                    przy łózeczku mojego dziecka, ale też od razu zrobiła sie mała awanturka. Matki
                                                    (trzy) które "mieszkały" na tej sali kazały mi zamknąc okno bo dziecki będą
                                                    chore. dodam, że byl to piekny wrzesień, drzwi były zamkniete, tak wiec zero
                                                    przeciągu. No nic jak na moje pierwsze minuty w tej sali byłam potulna, okno
                                                    zostało zamkniete.Rozmawiałam z nimi, okazało sie że jedna jest 10dni, druga
                                                    tydziń a trzecia 3 dni. Ochydny smród meczył mnie przez cały dzień. Jest
                                                    wieczór, moje maleństwo juz śpi, ja biore recznik i moje kosmetyki, pytam gdzie
                                                    jest łazienka, a one mówią- tam chyba gdzieś na końcu!!! Ja słucham i nie
                                                    wierze, że one nie wiedzą! Mówię gdzie na końcu??? Mówią spytaj pielęgniarek! A
                                                    ja je pytam- a wy gdzi sie kapiecie?? a one wskazują mi na mała komorke przy
                                                    naszej sali gdzie była umywalka i nasze ubrania. Ja bylam w szoku! Wróciłam do
                                                    sali po mojej prawdziwej kąpieli i nie mogłam wytrzymac od tego smrodu który
                                                    byl na sali! Uchyliłam okno przy łózeczku mojego dziecka i jak zwykle one
                                                    protestowały! ale ja juz sobie nie pozwaliłam, żeby zamknąc okno. Rano budzę
                                                    sie. lece szybko pod prysznic( nie piszę tego specjalnie, poprostu człowiek
                                                    lepiej sie czuje, świezo i czysto)wracam- one jeszcze śpią, kiedy ja mam
                                                    wszystko juz przygotowane, dziecko wykąpane- Panie budzą sie i przeciągają, a
                                                    tu-SMROD nie do opisania, przysiegam myślałam, że zwariuje. Tak waliło potem i
                                                    z kapci jeszcze bardziej! Płakać mi się chciało, ze musze mieszkać z nimi! bylo
                                                    juz dosyć późno, miala być wizyta lekerska za parenaście minut wiec one szybko
                                                    sie ubrały i pod pacha po pisikały sie,jedna nivea a druga fa- bez mycia na ten
                                                    pot!!!! Dziewczyny mija drugi tydzień i przysiegam ani jedna nie była pod
                                                    prysznicem!! Wstydziłam się na wizycie za nie, bo lekarze przeciez nie wiedza
                                                    ktora z nas śmierdzi! Oczywiście cały czas płakały o to moje lekko uchylone
                                                    okno, gdzie im na 100% nie wiało! Ale ja juz ich nie słuchałam. Wreszcie jedna
                                                    wieczorem powiedziała dobra idę pod prysznic!!! moja radość była WIELKA! Ja jak
                                                    zwykle połozyłam sie spać a moje panie z sali wyszly wziąć prysznic. Smacznie
                                                    sobie spię, a tu budzi mnie jakich szum- przyszły do sali. Mówie ktora godzina?
                                                    2 w nocy! na to ja- długo bylyscie pod tym prysznicem ( tak w zartach) a one
                                                    nie, nie byłysmy!!! zagadałysmy sie z dziwczynami w kuchni!!(sic!) myslalam, ze
                                                    umre!! i tak się meczylam przez nastepne dwa tyg. Później były jeszcze dwie
                                                    inne panie, tez smierdziały potem! Leżałam tam dwa miesiace i o mało nie
                                                    zwariowałam.
                                                  • maksimum DOW WYRWAL OSTRO DO PRZODU 02.03.04, 05:46
                                                    msnbc.msn.com/id/3683270/
                                                    ale nie osiagbal szczytu.
                                                  • maksimum COURTNEY & DOW ZAWSZE NA FALI 06.03.04, 18:29
                                                    channels.netscape.com/ns/men/gallery.jsp?floc=g-courtney1&gname=courtney&pl=true&spd=6000&photo=1&grurl=http%3A%2F%
                                                    2Fchannels.netscape.com%2Fns%2Fmen%2Fdefault.jsp
                                                  • maksimum SEX CRAZED NATIONS; 11.03.04, 19:59
                                                    webcenter.health.webmd.netscape.com/content/article/74/89189.htm?DEST=WebMD_contentSRC_nsmain

                                                    Ach ci nasi emocjonalni Slowianie,nie dosc ze sex zastepuje im chleb i brak
                                                    zycia kulturalnego,to jeszcze sa z niego najbardziej niezadowoleni!
                                                  • maksimum TO DAJE MNIE DUZO DO MYSLENIA 14.03.04, 04:46

                                                    • Re: Humor zydowski IP: *.stenaline.com
                                                    Gość: Palnick 29.01.2004 10:00 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                                                    Jerzy Hoffman rezyser Trylogii powiedzial:

                                                    No cóz, zmienie temat, ale pozostane w atmosferze rozmowy. Gdy
                                                    zdarzy mi sie znalezc zupelnie przypadkowo w towarzystwie ludzi, którzy
                                                    mówia o sobie: "My, Polacy", "czystosc rasy" itp., itd., lub z upodobaniem
                                                    uprawiaja narodowo--patriotyczny belkot, mówie im wtedy: pozwólcie, ze
                                                    opowiem wam dowcip. "Przychodzi Zyd do rebego i mówi: rebe jest zle! - Co
                                                    jest zle! - pyta rebe. - Pan hrabia zyje z moja Sara. - To zle - mówi
                                                    rebe. - Ale jest i dobrze - powiada Zyd. - Co jest dobrze - pyta rebe. - Ja
                                                    zyje z pania hrabina. - No, to jest dobrze - powiada rebe. - Jakie dobrze,
                                                    rebe - mówi Zyd. - Ja im robie same hrabie, a on robi mi same Zydy!" I musze
                                                    panu powiedziec, ze to daje im duzo do myslenia.
                                                  • maksimum TRAILER PARK WHITE TRASH WON 89 MLN DOLL 16.03.04, 04:12
                                                    www.cnn.com/2004/US/Midwest/03/15/powerball.winner.ap/index.html
                                                    Tydzien temu wyrzucili go z roboty,a na dodatek mieszkal z zona i dwojgiem
                                                    dzieci w mobile home,cos jak trailer park i wygral 89 baniek w Lotto,z czego
                                                    keszem dostanie 49,9 banki.
                                                  • maksimum GDP BYLBY 0,5% WYZSZY GDYBY NIE OPEC 02.04.04, 23:11
                                                    OPEC policy adversely hit world GDP — IEA
                                                    Supply restrictions stunted global growth, agency claims
                                                    Updated: 2:38 p.m. ET April 02, 2004LONDON - OPEC's policy of oil supply
                                                    restrictions has stunted world economic growth over the past two or three years
                                                    by at least half a percentage point, the International Energy Agency has said.

                                                    The release of the estimate marks a growing divide between the IEA and the
                                                    Organisation of the Petroleum Exporting Countries.

                                                    The two sides cooperated closely in the approach to the war in Iraq to prevent
                                                    an oil price spike but the IEA has grown increasingly critical of OPEC
                                                    production policy.

                                                    "World GDP growth may have been at least half a percentage point higher in the
                                                    last two or three years had prices remained at mid-2001 levels," the IEA said
                                                    in a statement following Wednesday's OPEC agreement to implement output cuts.

                                                    Wzrost GDP na swiecie bylby o 0,5% wyzszy gdyby OPEC nie obnizal wydobycia ropy
                                                    naftowej.
                                                  • przycinek.usa Re: GDP BYLBY 0,5% WYZSZY GDYBY NIE OPEC 02.05.04, 06:29
                                                    Paradoksalnie OPEC trzyma kaganiec na wydobyciu w celu wywolania nacisku na
                                                    polityke bliskowschodnia USA a najbardziej cierpi na tym gospodarka Europejska,
                                                    ktora arabow popiera. He he heh ehe ehe.

                                                    Nie przejmuj sie tak tym GDP. Czuje, ze bedzie zweryfikowane w gore.
                                                  • pawel-l Re: GDP BYLBY 0,5% WYZSZY GDYBY NIE OPEC 02.05.04, 21:10
                                                    Gdyby zmusić Arabów do obniżenia ceny ropy do np. 10$ za baryłkę to PKB
                                                    poszybowałby ho, ho, ho...

                                                    Tak na poważnie to w 2000r ceny surowców (CRB) były najniższe w historii
                                                    kapitalizmu. Przez ostatnie lata znacznie wzrosły (nawet węgiel nasz
                                                    superprodukt eksportowy), a ostatnio zaczeły gwałtownie spadać.
                                                    Jedni mówią że będzie deflacja i surowce spadną jeszcze bardziej. Inni boją się
                                                    inflacji i stąd te gwałtowne wzrosty cen surowców w ostatnich 3 latach.
                                                    Ja sądzę, że najpierw będzie deflacja, a potem hiperinflacja.
                                                    A ropa musiałaby kosztować 100$ aby dorównać latom 70-tym.
                                                  • maksimum Re: GDP BYLBY 0,5% WYZSZY GDYBY NIE OPEC 02.05.04, 22:00
                                                    przycinek.usa napisał:

                                                    > Paradoksalnie OPEC trzyma kaganiec na wydobyciu w celu wywolania nacisku na
                                                    > polityke bliskowschodnia USA a najbardziej cierpi na tym gospodarka
                                                    >Europejska,

                                                    Przeintelektualizowani socjalisci w EUropie nie rozumieja,ze wyzwolenie
                                                    Iraku,to klin w rozbicie OPEC.
                                                    Kaddafi tez dostal po dziobie i zaplacil odszkodowania za Lockerbie,porzucil
                                                    plany atomowe i chce sie cywilizowac.

                                                    > ktora arabow popiera. He he heh ehe ehe.
                                                    >
                                                    > Nie przejmuj sie tak tym GDP. Czuje, ze bedzie zweryfikowane w gore.

                                                    W Stanach tak,ale nie w EUropie.
                                                  • Gość: JOrl Re: GDP BYLBY 0,5% WYZSZY GDYBY NIE OPEC IP: *.dip.t-dialin.net 02.05.04, 22:11
                                                    Jasne ze GDP BEDZIE ZWERIFIKOWANY w gore. W USA. Przeciez trzeba bogatym z
                                                    calego Swiata wmawiac ze najlepiej jak przesla (naturalnie nazywa sie to
                                                    zainwestuja!) pieniadze u Amis.
                                                    Aby te 1,5 mild $/dzien bylo. Na import towarow.
                                                    Pozdrowienia
                                                  • maksimum Re: GDP BYLBY 0,5% WYZSZY GDYBY NIE OPEC 03.05.04, 01:24
                                                    Gość portalu: JOrl napisał(a):

                                                    > Jasne ze GDP BEDZIE ZWERIFIKOWANY w gore. W USA. Przeciez trzeba bogatym z
                                                    > calego Swiata wmawiac ze najlepiej jak przesla (naturalnie nazywa sie to
                                                    > zainwestuja!) pieniadze u Amis.
                                                    > Aby te 1,5 mild $/dzien bylo. Na import towarow.
                                                    > Pozdrowienia

                                                    Ja mysle JOrl,ze jak Ty o tym wiesz,to wszyscy o tym wiedza i dlaczego nie
                                                    sprobujecie tego procesu zmienic?
                                                  • Gość: JOrl Re: GDP BYLBY 0,5% WYZSZY GDYBY NIE OPEC IP: *.dip.t-dialin.net 03.05.04, 20:06
                                                    > Gość portalu: JOrl napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Jasne ze GDP BEDZIE ZWERIFIKOWANY w gore. W USA. Przeciez trzeba bogatym z
                                                    >
                                                    > > calego Swiata wmawiac ze najlepiej jak przesla (naturalnie nazywa sie to
                                                    > > zainwestuja!) pieniadze u Amis.
                                                    > > Aby te 1,5 mild $/dzien bylo. Na import towarow.
                                                    > > Pozdrowienia
                                                    >
                                                    > Ja mysle JOrl,ze jak Ty o tym wiesz,to wszyscy o tym wiedza i dlaczego nie
                                                    > sprobujecie tego procesu zmienic?


                                                    Wcale to nie znaczy ze jak ja wiem to wiedza wszyscy! Ale MACIEJu tak naprawde
                                                    im dluzej bedziecie zyli z innych tym bardziej przetransformujecie swoja
                                                    gospodarke z produktywnej na pasozytnicza czyli slaba ze spadniecie glowa na
                                                    beton.
                                                    Ale fakt, reklamowac sie naprawde potraficie.
                                                    Nawet armia podobno najlepsza. A brudasy w Faludzi dali wam po pysku.
                                                    Zapewne nie umieja czytac. Waszych reklam. Albo Saddam skutecznie nie dal CNN
                                                    ogladac. I nie wiedzieli jacy jestescie silni!
                                                    Pozdrowienia
                                                  • maksimum POWSTANCY SZYKOWALI SIE DO AKCJI I BOMBA ICH ZASKO 03.05.04, 23:08
                                                    Gość portalu: JOrl napisał(a):

                                                    > > Gość portalu: JOrl napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > Jasne ze GDP BEDZIE ZWERIFIKOWANY w gore. W USA. Przeciez trzeba boga
                                                    > tym z calego Swiata wmawiac ze najlepiej jak przesla (naturalnie nazywa sie
                                                    > to zainwestuja!) pieniadze u Amis.
                                                    > > > Aby te 1,5 mild $/dzien bylo. Na import towarow.
                                                    > > > Pozdrowienia
                                                    > >
                                                    > > Ja mysle JOrl,ze jak Ty o tym wiesz,to wszyscy o tym wiedza i dlaczego nie
                                                    > > sprobujecie tego procesu zmienic?
                                                    >
                                                    >
                                                    > Wcale to nie znaczy ze jak ja wiem to wiedza wszyscy!

                                                    Prowadzisz wywody ekonomiczne nie bedac ekonomista,tak zreszta jak wiekszosc
                                                    ludzi na forum i dlatego napisalem,ze skoro Ty tak mowisz,to wszyscy
                                                    ludzie,ktorzy nie bardzo siedza w temacie mysla podobnie.

                                                    > Ale MACIEJu tak naprawde
                                                    > im dluzej bedziecie zyli z innych tym bardziej przetransformujecie swoja
                                                    > gospodarke z produktywnej na pasozytnicza czyli slaba ze spadniecie glowa na
                                                    > beton.

                                                    Widze JOrl,ze jestes przeciwnikiem zaciagania kredytow,mam racje?

                                                    > Ale fakt, reklamowac sie naprawde potraficie.
                                                    > Nawet armia podobno najlepsza. A brudasy w Faludzi dali wam po pysku.

                                                    Oni sie nizle szykowali do ataku i zgromadzili sie w 10 budynkach,ktore zostaly
                                                    w nocy zbombardowane.
                                                    Niedobitki zebraly sie w 3 innych budynkach ,ktore pozniej tez zostaly
                                                    zbombardowane,no i spokojnie mozna sie wycofac,zeby pozbierali trupow,bo
                                                    choroby moga sie zaczac szerzyc.

                                                    > Zapewne nie umieja czytac. Waszych reklam. Albo Saddam skutecznie nie dal CNN
                                                    > ogladac. I nie wiedzieli jacy jestescie silni!

                                                    I do konca nie bylo dane im sie dowiedziec.
                                                    > Pozdrowienia
                                                  • maksimum OPEC BOI SIE DROGIEJ ROPY 06.06.04, 07:07
                                                    www.msnbc.msn.com/id/5137456/
                                                    Saudi Arabia obawia sie drogiej ropy,czyli cen powyzej 40 doll za barylke,z
                                                    powodu na alternatywne zrodla energii.
                                                    Stany juz zapowiadaja budowe nowych elektrowni atomowych.
                                                  • maksimum JAK AMERYKANIE POSTRZEGAJA EUROPE 28.06.04, 04:34
                                                    www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_040626/plus_minus_a_3.html
                                                    To jest dla JOrl'a i innych niedouczonych pseudoekonomistow.
                                                  • maksimum W USA WSZYSCY BIEDNI SA UBEZPIECZENI-MEDICAID 30.09.04, 15:10
                                                    www.thebeehive.org/health/getting_health_care/paying_for_care/medicaid.asp

                                                    Jakby ktos mial watpliwosci jak Medicaid dziala w Stanach,to niech wrzuci na
                                                    google slowo"medicaid" i poprosi kogos,kto zna angielski o tlumaczenie,bo Kagan
                                                    widocznie po angielsku slabo kuma.
                                                  • maksimum DORADCA PREZESA NBP NA FORUM GAZETY WYB 03.11.04, 22:51
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=665&w=16850568
                                                    Mozna spokojnie porozmawiac i zadac jakies ciekawe pytania jakby ktos mial
                                                    ochote.
                                                  • maksimum ZAKAZ PICIA W AKADEMIKACH Uof OKLAHOMA 16.12.04, 02:17
                                                    www.msnbc.msn.com/id/6712195/
                                                    Praktycznie we wszystkich akademikach w Stanach picie powinno byc zakazane,bo
                                                    studenci sa w wieku 17-21 lat a spozywac alkohol mozna legalnie od 21 roku
                                                    zycia.
                                                    Mam nadzieje,ze to prawo zostanie rozciagniete na wszystkie akademiki w Stanach.
                                                  • maksimum AIRBUS A-380 ZABIERA 800 PASAZEROW NA POKLAD 19.01.05, 05:21
                                                    cnn.netscape.cnn.com/ns/news/story.jsp?floc=FF-APO-1333&idq=/ff/story/0001%2F20050118%
                                                    2F2206668426.htm&sc=1333&photoi d=20050118TOU133

                                                    To ze trzy niezle wioski wejda do takiego giganta.
                                                  • maksimum ARE YOU LIVING IN THE BUBBLE ?? 19.02.05, 18:16
                                                    money.cnn.com/pf/features/lists/home_valuations/
                                                    Nie jest dla nikogo nowoscia ,ze Kalifornia i Floryda sa duzo za drogie w
                                                    stosunku do tego co oferuja.Bylem zaszokowany cenami w San Diego,nie bede juz
                                                    wspominal o Palm Beach Fl.
                                                  • maksimum BOLALA GO GLOWA,WIEC ZROBILI MU ZDJECIE 01.03.05, 01:07
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2577708.html
                                                  • maksimum DOW 10,940 NAJWYZEJ OD PONAD 3 LAT 05.03.05, 01:30
                                                    www.msnbc.msn.com/id/3683270/
                                                    sie porobilo!
                                                  • maksimum 55 HOUSING BOOM TOWNS IN THE USA-2004 06.05.05, 03:52
                                                    moneycentral.msn.com/content/invest/extra/P117171.asp?Rating=10&PageID=117171#Rating

                                                    Przoduje California i Florida.
                                                    Rzeczywiscie jak odwiedzilem San Diego i Floryde,to sie za glowe lapalem jak
                                                    ceny z dnia na dzien rosly.
                                                  • maksimum AMERYKANIE WYSSALI WODE Z ROSYJSKIEGO JEZIORA 23.05.05, 04:55
                                                    www.msnbc.msn.com/id/7921587/
                                                    Podmoskiewskie jezioro zniknelo overnite i zostala po nim mokra plama,a
                                                    miejscowi podejrzewaja,ze to sprawka Amerykanow.
                                                  • Gość: MACIEJ ZABAWA W CHOWANEGO Z PATRZENIEM GLEBOKO W OCZY IP: *.ny325.east.verizon.net 17.06.05, 06:17
                                                    www.funnyinside.com/Boobs470.shtml
                                                  • maksimum BEZROBOCIE AT 5% -NAJNIZSZE OD 4 LAT. 08.07.05, 23:21
                                                    moneycentral.msn.com/content/invest/extra/P122828.asp?GT1=6706
                                                    A w Polsce szykuje sie embargo na chinskie truskawki.
                                                  • maksimum FARMER NIE MOZE RZUCIC PRACOWNIKA LWOM NA POZARCIE 01.10.05, 05:00
                                                    www.msnbc.msn.com/id/9542379/
                                                    Tak ustalil sad,ze nawet jak pracownik fuszerowal,to pracodawca nie ma prawa
                                                    wrzucac go do klatki z lwami.
                                                  • maksimum DOW IDZIE OSTATNIO SWOIM WLASNYM TEMPEM. 31.10.05, 21:21
                                                    www.funpic.hu/en.picview.php?id=26213&c=-1&s=dd&p=5
                                                  • maksimum LEGALIZACJA PROSTYTUCJI A WZROST GDP !! 09.02.06, 22:42
                                                    gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,3153286.html
                                                    Chwala sie Europejczycy swoja cywilizacja,bo nie moga sie pochwalic wzrostem
                                                    GDP.
                                                    Nie tak dawno zalegalizowali prostytucje i lekkie narkotyki,a GDP stoi w
                                                    miejscu jak przed laty.
                                                    Wzorowac sie na USA nie beda,bo tam jest 4% wzrost GDP i 4,7% bezrobocie oraz
                                                    zakaz uprawiania prostytucji.
                                                    Jak to jest EUnuchy,legalizacja prostytucji nie prowadzi do zmniejszenia
                                                    bezrobocia?
                                                    Co za niespodzianka!
                                                    Wiadomo,ze jak zawod jest legalny,to musza powstac rowniez szkoly
                                                    przygotowujace do zawodu,no i rodzice tez beda musiali ze swoimi pociechami
                                                    prace domowe odrabiac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka