Gość: Enola Gay co.uk IP: *.in-addr.btopenworld.com 04.07.05, 18:16 Rozne mety prowadza rozne biznesy.Przydaloby sie nazwisko i nazwa firmy tego gangstera... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gość Re: Sąd: stop lichwie IP: *.pawlacz.com 04.07.05, 18:56 Takim złodziejem jest też PROVIDENT,ale też prawie każdy bank!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikk Re: Sąd: stop lichwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 19:51 tak - to pożycz komuś kasę - ciekawe na jakich warunkach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: icek mordka Re: Sąd: stop lichwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.05, 19:41 Lichwiarze na drzewa - zamiast lisci. Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm trzeba przyjąć np. 3,5 krotność ustawowych odsetek 04.07.05, 20:02 jako stawkę maksymalną (czyli około 43% rocznie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: Sąd: stop lichwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 20:17 Sąd nie powinien się wtrącać do wysokości odsetek uzgodnionych w DOBROWOLNIE podpisanej przez obie strony umowie!! Odpowiedz Link Zgłoś
ginlo Re: Sąd: stop lichwie 04.07.05, 23:40 Wez nie pieprz, obejrzyj sobie ustawodawstwo brytyjskie lub amerykanskie. W Polsce to czysty lessefairyzm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 7th guest Widzę, że pojęcia nie masz co piszesz. IP: 212.160.162.* 04.07.05, 23:41 Ta kobieta była w sytuacji krytycznej i nie było to tak do końca dobrowolnie bo podejrzewam, że ona nie miała za bardzo innego wyjścia a w takich sprawach obowiązują też pewne niepisane zasady uczciwości społecznej (które później uwzględnia sąd). Dla kontrprzykładu wyobraź sobie, że nastąpiła globalna zmowa proucentów żywności i do cen wszystkich produktów podopisywali sobie jedno zero (co oznacza podwyżkę o 900%) i np. chleb kosztuje 25pln/szt bo mają taki kaprys. I ciekawe czy byś się wtedy nie burzył - przecież nie masz obowiązku kupowania tego:-) Jest mnóstwo takich sytuacji, że jedna strona umowy (w 99% konsument) TEORETYCZNIE nie musi umowy podpisywać albo wykonywać jakichś zawartych w niej postanowień a jednak praktycznie sytuacja go do tego zmusza. Wykorzystywanie świadome takich sytuacji na chama dla maxymalizowania własnych korzyści jest głęboko sprzeczne z etyką biznesu i w takich jak opisany w artykule przypadkach sąd bierze to pod uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 7th guest Widzę, że pojęcia nie masz co piszesz. IP: 212.160.162.* 04.07.05, 23:41 Ta kobieta była w sytuacji krytycznej i nie było to tak do końca dobrowolnie bo podejrzewam, że ona nie miała za bardzo innego wyjścia a w takich sprawach obowiązują też pewne niepisane zasady uczciwości społecznej (które później uwzględnia sąd). Dla kontrprzykładu wyobraź sobie, że nastąpiła globalna zmowa proucentów żywności i do cen wszystkich produktów podopisywali sobie jedno zero (co oznacza podwyżkę o 900%) i np. chleb kosztuje 25pln/szt bo mają taki kaprys. I ciekawe czy byś się wtedy nie burzył - przecież nie masz obowiązku kupowania tego:-) Jest mnóstwo takich sytuacji, że jedna strona umowy (w 99% konsument) TEORETYCZNIE nie musi umowy podpisywać albo wykonywać jakichś zawartych w nich postanowień a jednak praktycznie sytuacja go do tego zmusza. Wykorzystywanie świadome takich sytuacji na chama dla maxymalizowania własnych korzyści jest głęboko sprzeczne z etyką biznesu i w takich jak opisany w artykule przypadkach sąd bierze to pod uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 7th guest Widzę, że pojęcia nie masz co piszesz. IP: 212.160.162.* 04.07.05, 23:41 Ta kobieta była w sytuacji krytycznej i nie było to tak do końca dobrowolnie bo podejrzewam, że ona nie miała za bardzo innego wyjścia a w takich sprawach obowiązują też pewne niepisane zasady uczciwości społecznej (które później uwzględnia sąd). Dla kontrprzykładu wyobraź sobie, że nastąpiła globalna zmowa proucentów żywności i do cen wszystkich produktów podopisywali sobie jedno zero (co oznacza podwyżkę o 900%) i np. chleb kosztuje 25pln/szt bo mają taki kaprys. I ciekawe czy byś się wtedy nie burzył - przecież nie masz obowiązku kupowania tego:-) Jest mnóstwo takich sytuacji, że jedna strona umowy (w 99% konsument) TEORETYCZNIE nie musi umowy podpisywać albo wykonywać jakichś zawartych w niej postanowień a jednak praktycznie sytuacja go do tego zmusza. Wykorzystywanie świadome takich sytuacji na chama dla maxymalizowania własnych korzyści jest głęboko sprzeczne z etyką biznesu i w takich jak opisany w artykule przypadkach sąd bierze to pod uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
kuubaa Słusznie! 05.07.05, 00:06 Ja też uważam że 30% rocznie to godziwa cena pożyczki. W zeszłym miesiącu rozpadł mi się stary samochód i znalazłszy się w sytuacji podobnie przymusowej jak ta biedna kobieta musiałem kupić nowy. Teraz doszedłem do wniosku, że jego cena jest 3 razy za wysoka. Uważam że za małe auto 15 tys. zł to godziwa cena. Jestem podbudowany i mam nadzieję że sąd mnie poprze. Poproszę też o wyznaczenie godziwej ceny Win XP bo chciałbym sobie kupić. Jak myślicie, jaka powinna być? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sykis Re: Słusznie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 07:34 niesłusznie - umowa jest umową! kobieta wiedziała co robi! mało - nie splaciła w terminie pożyczki - to zwykła naciągara jakich wiele! pożycz , a ja i tak ci nie oddam ! - pożyczyła na duży interes nie na chleb ?/jej chleb może ze złota ma być? , a inni jej to dawać ?. To coś jak z katolickim klerem . Banda- mafia,i ona i tan sąd,i kler/tu wtrącony./ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: unijny Re: Słusznie! - prosze o rade IP: 62.37.220.* 05.07.05, 12:01 A ja mam taki przyklad. Kupuje mieszkanie w Warszawie. Moj pelnomocnik podpisal wstepna umowe, dal zadatek 20% osobie sprzedajacej. Aby mnie uchronic przed ew."oszustwem" Pan adwokat, zada zlotych 2'000 na koszty kancelarii i przekazanie 80% na jego konto bankowe w terminie 24 godziny przed podpisaniem ostatecznego aktu kupna. Koszt przekazu z zagranicy jest tylko 28 zlotych polskich. Zaznaczam, ze pan adwokat wzial juz zlotych 2'500 za spisanie umowy wstepnej (nota bene z bledami ortograficznymi!), naturalnie gotoweczka bez rachunku. te 2'000 tez bez rachuneczku i gotoweczka. Czy ktos w Polsce zna sie na tych "transakcjach".??? Dzieki za jakakolwiek informacje. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LaidBack Re: Słusznie! - prosze o rade IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.07.05, 12:27 Jeśli dałeś forse bez faktury, a "Pan adwokat" przyjął, zgłoś to do okręgowej izby radców prawnych i urzędu skarbowego, a z pewnością "Pan adwokat" będzie miał spore kłopoty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LaidBack Re: Słusznie! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.07.05, 12:30 Nie potrzeba ironii aby wiedzieć, że sąd działa jak za czasów komuny. Art. 5 kodeksu cywilnego, na który powołał się sąd wydając to orzeczenie jest prawnym anachronizmem, które nie istnieje w innych, cywilizowanych normach prawnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy stop lichwie czyli moralność górą ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.05, 21:26 Takie złodziejsko lichwiarskie działania są normą. Co chwila spotyka się reklamy szybkich kredytów mamiące wysokością wypłaconej kwoty i szybkością wypłaty. Oczywiście potrzebujący człowiek mający nadzieję na ratunek nie zważa na nic bo widzi wyciagniętą pomocną dłoń. Zdaje sobie sprawę że będzie musiał oddać więcej ale nie zdaje sobie sprawy ile. Maksymalne procenty powinny być ustalane przez państwo. Ludzi którzy bogacą się z lichwy powinni być publicznie piętnowani gdyż żerują na ludzkiej biedzie. Kara dożywocia była by dobrą karą. Inna karą mogło by powszechne ogłaszanie kim jest z imenia i nazwiska oraz adresu lichwiarz. Odpowiedz Link Zgłoś