Dodaj do ulubionych

"Financial Times" o polskich wydatkach socjalnych

05.11.05, 11:41
Mmmmmmmm... fajna niunia...
hehehehehehehehehe...

xxxxxxxxxxxxxxxxxxx
islam blog
sexy blog

Obserwuj wątek
    • feliks-50 Przecież będzie 5 mld oszczędności ! 05.11.05, 11:58
      Na "odchudzaniu" administarcji, chyba, że to kolejny kit PiS-u, co jest raczej
      pewne na 100% !
      • vincentvega 30 % rent w polsce to WYŁUDZENIA 05.11.05, 12:17
        i pani minister twierdzi ze to nie problem - po prostu rece opadaja
        • mcov pani ministrowa bredzi, a w pn euro po 5 zlotych 05.11.05, 12:31

          • lisle Min finansow OSZOLOMA nie bylo jeszcze !!!! No to 05.11.05, 13:07
            jest w koncu a ta kobitka zgodnie z wola i przekonaniami swojego ucznia KAZIA
            -
            • pryvaciarz Re: Min finansow OSZOLOMA nie bylo jeszcze !!!! N 05.11.05, 13:19
              Jak długo ta kobieta była poddawana obowiązkowej marksistowskiej indoktrynacji,
              uczęszczając do nadzorowanych i finansowanych przez komunistyczne władze szkół?
              • darr.darek GŁUPIA BABA !!! o tym jak GŁUPI Kazia wyobr 05.11.05, 16:47
                • darr.darek o tym jak GŁUPIA Kazia wyobraża sobie gospodarkę 05.11.05, 16:55
                  wg matołów ekonomicznych wytwarzanie jakichś przenośnych odtwarzaczy muzyki z
                  słuchawkami za parę euro to wysoka technologia, a hipermarkety, gdzie decyduje
                  się czy wydam MIESIĘCZNIE na zakupy o 200-400zł więcej na niepotrzebnie
                  zawyżoną marżę sklepową, to wg debila ekonomicznego jest ... "niewysoka"
                  technologia.
                  Co za tępe, debilne babsko !!!
                  Wg durnia ekonomicznego jest nieistotne czy PARĘ TYSIĘCY złotych rocznie wydam
                  w niepotrzebnych dla mnie małych sklepikach czy wydam na ekipę remontową w
                  mieszkaniu, po to abym miał i wysoką jakość obsługi w hipermarkecie i pięknie
                  dopieszczone mieszkanie.
                  Wg durnia ekonomicznego można mieszkać w PRLowskich surowych ścianach ciesząc
                  się meblościanką ALBENA i zamiast auta używając roweru marki Ukraina, byleby
                  tylko technologia dystrybucji towaru wyglądała jak w PRL.
                  Co za tępe, debilne babsko !!!

                  • remik.bz Re: o tym jak GŁUPIA Kazia wyobraża sobie gospoda 05.11.05, 17:12
                    darr.darek napisał:
                    po to abym miał i wysoką jakość obsługi w hipermarkecie

                    Chyba zartujesz. W markecie jestes jednym z tysięcy anonimowych klijentów ,
                    którzy maja kupic , zapłacic i spieprzać. Poproś w markecie o najprostszą
                    poradę , np kupujac krzew ozdobny, o zasady pielegnacji - ciekawe co usłyszysz.
                    I spytaj o to samo w nieduzym prywatnym (rodzinnym) " minicentrum ogrodniczym".

                    Ps. Ekonomie pojmujesz chyba w sposób bardzo "prostacko - egoistyczny" na
                    zasadzie : liczy sie tylko to ile JA wydam pieniedzy. A ekonomia jest niestety
                    znacznie bardziej skomplikowana. Cokolwiek by nie mowic o tej Pani Minister w
                    jednym ma racje: markety tworza miejsca pracy dla ludzi niewykształconych bez
                    kwalifikacji, a Polsce sa potrzebne miejsca pracy wlasnie dla
                    tych "wykształconych", bo to sa nasze elity.To ci "wyksztalceni" gwarantuja
                    rozwój a nie kasjerki z marketów.
                    • ar.co Re: o tym jak GŁUPIA Kazia wyobraża sobie gospoda 05.11.05, 17:33
                      Ale to ci niewykształceni, którzy nigdy nie wejdą na poziom powyżej obsługi
                      kasy w supermarkecie stanowią większość bezrobotnych - i to właśnie dla nich
                      jest potrzebna praca. A porad z rozmaitych rodzinnych handelków nie potrzebuję -
                      interesuje mnie natomiast niższa marża i duża możliwość wyboru, a nie
                      zachwalanie jedynego obecnego w sklepie wzoru.
                      • kontogazetowe Re: o tym jak GŁUPIA Kazia wyobraża sobie gospoda 05.11.05, 17:46
                        Problem w tym, że trzeba patrzeć w przyszłość i nie "produkować"
                        takiej masy ludzi, którzy nigdy nie wejdą na poziom powyżej obsługi kasy.
                        A co interesowania się niższą marżą, to trudno tu mówić o marży.
                        Hipermarkety i "Bardzo Ważne Sieci" (np.Empik) często olewają swoich dostawców,
                        płacą im za towar po pół roku, albo roku, wykazują ogromne (często fikcyjne) koszty. Na tym robią pieniądze, a nie na marży, której czasem w ogóle nie ma.Myślę, że to jest po prostu nieuczciwe. Wiadomo, że najniższą cenę na towar będzie miał złodziej - tylko czy jest to wystarczający powód, żeby od niego kupować? Tu sytuacja wygląda trochę inaczej, ale chyba trzeba się zastanowić do jakiego stopnia inaczej.
                        pozdrawiam
                        • darr.darek Re: o tym jak GŁUPIA Kazia wyobraża sobie gospoda 05.11.05, 18:04
                          kontogazetowe napisał:
                          > Problem w tym, że trzeba patrzeć w przyszłość i nie "produkować"
                          > takiej masy ludzi, którzy nigdy nie wejdą na poziom powyżej obsługi kasy.

                          A kto ich "produkuje" jeśli nie oni sami ?
                          Podpowiem Ci, że teraz nie jest tak źle, 20-35% młodzieży kończy studia i
                          niemal cała młodzież kończy średnią, gdy ja w PRLu zaczynałem studia, to
                          takich "studentów-frajerów" było ok. 5% ogółu. Reszta wolała się nie bawić w
                          głupie uczenie się aby zarabiać mniej niż robotnik (tak wtedy było).

                          >A co interesowania się niższą marżą, to trudno tu mówić o marży.
                          >Hipermarkety i "Bardzo Ważne Sieci" (np.Empik) często olewają swoich dostawców,
                          >płacą im za towar po pół roku, albo roku, wykazują ogromne (często fikcyjne) ko
                          >szty. Na tym robią pieniądze, a nie na marży, której czasem w ogóle nie ma.Myśl
                          >ę, że to jest po prostu nieuczciwe. Wiadomo, że najniższą cenę na towar będzie
                          >miał złodziej - tylko czy jest to wystarczający powód, żeby od niego kupować? T
                          >u sytuacja wygląda trochę inaczej, ale chyba trzeba się zastanowić do jakiego s
                          >topnia inaczej.
                          >pozdrawiam

                          A dopuściłeś myśl, że te "płacze wykorzystanych konbtrahentów marketów" to ...
                          tylko BREDNIE są ?
                          Po czym powinienieś poznawać RZECZYWISTOŚĆ ? Podpowiedź : po EFEKTACH
                          działania !
                          Ja znałem setki przykładów rodzimego biznesu, gdzie właściciele zapewniali, że
                          i biznes i wszystkich współpracujących tarktują z szacunkiem, po czym zwijali
                          interes aby uciec od zobowiązań, setki kontrahentów i pracowników nigdy od nich
                          nie odzyskało wierzytelności, a bankruci w gronie znajomych śmiali się parę lat
                          później, że "dobrze zbankrutować to sztuka".
                          Ja nie widzę przykładów głupiego tłumaczenia się zachodnich sieci handlowych
                          jak to "z szacunkiem trakują wszystkich współpracujacych", ZA TO WIDZĘ, że
                          ŻADNA sieć hipermarketów nie uciekła przed zobowiązaniami i WSZYSTKIE ciągle
                          mają kooperantów i ŻADNYCH braków towarowych. Gdybyś znał parę polskich
                          hurtowni wiedziałbyś, że żadna jeszcze nie osiągnęła tego, aby jakiś dostawca
                          nie przestał przez jakiś czas dostarczać towar z powodu zwykłego wk..rwienia.

                          Po czym powinienieś poznawać RZECZYWISTOŚĆ ? Podpowiedź : po EFEKTACH działania.

                          • kochanka.dorna Lutek mowi, ze te minister glupia baba... 05.11.05, 18:47
                            i ze powinna sie zajac finansami panstwa a nie walka z hipermarketami.
                            ja tak sobie mysle, ze wyborcy PIS nie powinni w ogole chodzic na zakupy do
                            hipermarketow - wowczas najlepiej beda wspierac te osiedlowe sklepiki z
                            przeterminowanymi jogurtami, nektarami zamiast sokow i tanim piwem.
                            a ta pani minister jak sie pojawi w jakims hipermarkecie to powinni jej zrobic
                            zdjecie i opublikowac w mediach, ze innym odradza to co sama robi.
                            • almagus Re: Lutek mowi, jest Religa III liga, bezReligi sp 05.11.05, 19:47
                              Jest Religa III liga, bezReligi spadek z ligi!
                              A matoły na cokoły!
                              Prokurator generalny (Ziobro)już nakazał śledztwo prokuraturze w Opolu w celu
                              znalezienia fantów na Schetynę!
                              Dzieje się zgodnie z wolą prestidigitatora Rydzyka zatopić platformę, nie
                              ruszać solidarnościowych składek na stoczniowców!

                              Niech żyją scejbate dziewice!
                              Polplawda zawse to plawda!
                              Niech zyje optymizm, ze odlosną scejbatym mlecaki!
                              • stegnitz285 Strasznie prowincjonalna baba. Będzie walczyła z 06.11.05, 10:25
                                Tesco? Deficyt jej niestraszny? Lewe renty nie takie straszne dla budżetu? Przecież to Lepper w spódnicy ( i niestety na stanowisku).
                          • lub_czasopismo Ciekawe dlaczego wszyscy w tych marketach kupują? 05.11.05, 20:26
                            Całymi rodzinami w niedzielę jeżdżą ...jak do teatru czy kina... :)
                            • remik.bz Re: Ciekawe dlaczego wszyscy w tych marketach kup 05.11.05, 20:39
                              lub_czasopismo napisał:

                              > Całymi rodzinami w niedzielę jeżdżą ...jak do teatru czy kina... :)
                              >

                              Na jakiej podstawie twierdzisz ,ze "wszyscy" ? Osobiście chodze tam tylko
                              wtedy kiedy musze. a musze coraz częsciej , bo niestety te male sklepiki coraz
                              częsciej znikają. I nie mam wyboru. Zostaje mi z konieczniści marketowa tandeta.
                              • lutekstg Re: Ciekawe dlaczego wszyscy w tych marketach kup 06.11.05, 00:39
                                Konflikt supermarkety - małe sklepy jest dęty. Na moim osiedlu są 4
                                supermarkety a male sklepiki wyrastaja jak grzyby po deszczu. Te dwa rodzaje
                                handlu mogą spokojnie egzystować obok siebie gdyż służą innym celom. Do marketu
                                jedzie się raz na miesiąc żeby kupić towar masowy a w osiedlowych sklepikach
                                robi się tzw. zakupy codzienne. Poza tym markety najcześciej oferują tandetę a
                                do ludzi ciągle jeszcze nie dociera, że jesteśmy za biedni żeby kupować marny
                                towar. Nigdzie na zachodzie markety nie wyeliminowały małych sklepików tak jak
                                wielkie jadłodajnie i fastfoody nie wyeliminowały restauracji.
                                • tatapsa Supermarkety - tak, ale poza miastem! 06.11.05, 10:50
                                  Supermarkety owszem - ale poza miastem. Wtedy będzie wilk syty i owca (małe
                                  sklepy) cała. W Zielonej Górze powstaje kolejne Tesco prawie w CENTRUM MIASTA!
                                  Właściciele małych sklepików już się rozglądają za nowym zajęciem. Pewnie
                                  pójdą "na kasę" do tego Tesco. Brawo władze miasta! Pani minister MA RACJĘ,
                                  niestety...
                                  • barteks0 Re: Supermarkety - tak, ale poza miastem! 06.11.05, 11:28
                                    I bardzo dobrze, że będzie Tesco! Im większa konkurencja, tym lepiej.

                                    PS. Na Chynowie niedługo powstanie Macro :)
                        • aronii Re: o tym jak GŁUPIA Kazia wyobraża sobie gospoda 06.11.05, 07:43
                          Poruszyłas ważny temat gdyby był podatek liniowy to nie było by takiego kręcenia.
                      • avin Re: o tym jak GŁUPIA Kazia wyobraża sobie gospoda 05.11.05, 20:36
                      • aronii Re: o tym jak GŁUPIA Kazia wyobraża sobie gospoda 06.11.05, 07:41
                        Widzę, że pani minister zapatrzyła się na Chiny.
                    • kontogazetowe Re: o tym jak GŁUPIA Kazia wyobraża sobie gospoda 05.11.05, 17:37
                      > ...Cokolwiek by nie mowic o tej Pani Minister w
                      > jednym ma racje: markety tworza miejsca pracy dla ludzi niewykształconych bez
                      > kwalifikacji, a Polsce sa potrzebne miejsca pracy wlasnie dla
                      > tych "wykształconych", bo to sa nasze elity.To ci "wyksztalceni" gwarantuja
                      > rozwój a nie kasjerki z marketów.

                      Myślę też, że spora część ludzi nie rozumie wciąż, że pieniądze teraz są w usługach i w myśli, a nie w produkcji.
                      Microsoft, ebay, Google, Skype - to są pieniądze. A co oni produkują i gdzie ich fabryki?
                      Z rdzennie polskich, znanych w świecie tego typu sukcesów tylko SNIP przychodzi mi do głowy. To trochę mało, nie?
                      To się teraz liczy i do tego potrzebne są inwestycje w EDUKACJĘ.
                      (a nie na dotowanie górnictwa i kasa na emerytury dla 50latków)

                      pozdrawiam

                      • te_was Re: o tym jak GŁUPIA Kazia wyobraża sobie gospoda 06.11.05, 09:50
                        W krajach rozwiniętych 80% ludzi pracuje w usługach (handel też się do nich
                        zalicza), u nas zaledwie 30%. Ale to się zmienia z roku na rok, bo "produkcja" -
                        mimo że także do nas się przenosi (choć głównie na Daleki Wschód), nie daje tylu
                        miejsc pracy.
                        Wyprodukować - jak się ma kasę na inwestycję - łatwo. Sprzedać - trudno i coraz
                        trudniej i w takich zawodach są u nas największe braki, a co za tym idzie
                        największe możliwości. Inwestowanie w produkcję to krok do tyłu, bo u nas nie ma
                        kapitału na tworzenie konkurencyjnych produktów i technologii.
                        Więc pani minister ciągnie w tył - widać to dość wyraźnie.
                    • darr.darek Re: o tym jak GŁUPIA Kazia wyobraża sobie gospoda 05.11.05, 17:39
                      remik.bz napisał:
                      >Chyba zartujesz. W markecie jestes jednym z tysięcy anonimowych klijentów ,
                      >którzy maja kupic , zapłacic i spieprzać. Poproś w markecie o najprostszą
                      >poradę , np kupujac krzew ozdobny, o zasady pielegnacji - ciekawe co usłyszysz.

                      Gdy kupuję rzeczy RZADKOZBYWALNE typu świece do auta lub różę dla żony idę do
                      sklepiku motoryzacyjnego lub kwiaciarni - nie do hipera !
                      Główny obrót hipermaketów to żywność, chemia gospodarcza i AGD, elektronika
                      domowa. Ja to kupuję CIĄGLE !
                      Gdybyś w małym sklepiku przez parę minut porównywał skład, cenę kilku
                      ketchupów, sosów, proszków itd., aby wybrać na przyszłość towar do rutynowych
                      zakupów, to i sklepikarz i kolejka kupujących kazałaby Ci własnie spieprzać. Ja
                      w małym sklepiku nigdy niczego nie porównuję dłużej, płacę 30% więcej za
                      jakąkolwiek markę ketchupu czy proszku podaną przez ekspedientkę i wychodzę.
                      To są podstawy wiedzy o zakupach w małym sklepiku i hipermarkecie. Byłeś kiedyś
                      w hiperze ? Czy temat znasza tylko z teorii ?

                      >Ps. Ekonomie pojmujesz chyba w sposób bardzo "prostacko - egoistyczny" na
                      >zasadzie : liczy sie tylko to ile JA wydam pieniedzy. A ekonomia jest niestety
                      >znacznie bardziej skomplikowana.

                      Gospodarka się rozwija TYLKO wtedy, gdy ROŚNIE WYDAJNOŚĆ pracy pracowników. W
                      przeciwnym wypadku to tylko marketingowe zaklinanie rzeczywistości - takie
                      jakie ma miejsce we Francji i starym eurokołchozie. Oni przestali się rozwijać
                      i plują tylko na USA i ogromnie boją się rowoju Chin (granica z Chinami nie
                      jest taka daleka ... dla Chińczyków), od kiedy komuniści chińscy wprowadzili 15
                      lat temu kapitalizm liberalny i w ogóle nie wtrącają się w gospodarkę, włącznie
                      z nieustalaniem płacy minimalnej.

                      > Cokolwiek by nie mowic o tej Pani Minister w
                      > jednym ma racje: markety tworza miejsca pracy dla ludzi niewykształconych bez
                      > kwalifikacji, a Polsce sa potrzebne miejsca pracy wlasnie dla
                      > tych "wykształconych", bo to sa nasze elity.To ci "wyksztalceni" gwarantuja
                      > rozwój a nie kasjerki z marketów.

                      Hipery mają 2-4% miejsc pracy wyłącznie dla wysoko wykształconych pracowników -
                      bez nich mieliby bałagan większy niż w małych sklepikach (właściwie w ogóle nie
                      mogliby konkurować).
                      A GDZIE ty chciałbyś w małych sklepach mieć miejsca pracy dla wysoko
                      wykształconych ??? Pani magister za ladą stoiska warzywnego, prawda ?
                      Myśl ! To nie boli !
                      • kontogazetowe Re: o tym jak GŁUPIA Kazia wyobraża sobie gospoda 05.11.05, 18:04
                        darr.darek napisał:
                        > Hipery mają 2-4% miejsc pracy wyłącznie dla wysoko wykształconych pracowników
                        > bez nich mieliby bałagan większy niż w małych sklepikach (właściwie w ogóle nie
                        > mogliby konkurować).
                        > A GDZIE ty chciałbyś w małych sklepach mieć miejsca pracy dla wysoko
                        > wykształconych ??? Pani magister za ladą stoiska warzywnego, prawda ?
                        > Myśl ! To nie boli !

                        A kto mówi o magistrach za ladą?? Chodzi o to, że inwestycje w edukację mają wysoką stopę zwrotu - patrz Finlandia. I tylko tyle. Po prostu motorem rozwoju nie są hipermarkety, tylko jak sam napisałeś wzrost wydajności pracowników - a to akurat koreluje ze wzrostem poziomu wykształcenia.
                      • remik.bz Re: o tym jak GŁUPIA Kazia wyobraża sobie gospoda 05.11.05, 21:09
                        darr.darek napisał:
                        > Myśl ! To nie boli !

                        Gdybym był zlosliwy to bym napisał , czytaj ze zrozumieniem cudze posty, to nie
                        boli.
                        Ja nie walczę z marketami. Maja swoich klijentów , którzy zakupy traktuja jak
                        czynność fizjologiczna nastawiona na minimalizacje ceny - ich sprawa. Niech
                        sobie te markety działaja. Ja osobiście czuje sie w nich źle i robie tam zakupy
                        tylko wtedy , gdy bezwzglednie musze . A musze coraz częściej , bo znikaja małe
                        sklepy , w ktorych dotąd kupowałem ( z przyjemnościa , bez odruchu wymiotnego
                        jak w markecie). W końcu mam prawo , no nie ?
                        Broniąc marketów nie mozna popadac w skrajność i wręcz dązyć do likwidacji
                        drobnego handlu podpierając się prawami wolnego rynku. Za marketami stoi
                        potęzny kapitał ,dlatego też wspieranie rodzimego drobnego handlu ( innych
                        usług , produkcji)jest racja stanu każdego nie tylko naszego państwa. I nie ma
                        w tym nic złego.

                        > A GDZIE ty chciałbyś w małych sklepach mieć miejsca pracy dla wysoko
                        > wykształconych ??? Pani magister za ladą stoiska warzywnego, prawda ?

                        Drobny handel nie działa w próżni . Związany z nim jest cały sektor innych
                        drobnych usług i drobnej produkcji. Pani magister nie musi stac za ladą
                        warzywniaka ( chyba ,ze chce), ale może prowadzic biuro podatkowe obsługujace
                        ten warzywniak , pan magister może prowadziś serwis komputerowy dla tego
                        warzywniaka, a absolwent ASP może "produkować" pamiątki dla sklepu z
                        pamiątkami, absolwent prawa może pomagać w sytuacjach konfliktowych. Kryzys
                        drobnego handlu , to równiez kryzys całego "drobnego" sektora związanego z tym
                        handlem. Wspomniana przez Ciebie pani z warzywniaka ma np "swój" zakład
                        remontujący jej samochód dostawczy , "swojego" elektryka , który usuwa jej
                        awarie w sklepie, swojego speca od komputerów itd. Gdy padnie ileś tam małych
                        sklepów , to i padnie ileś tam punktów współpracujących. A markety ich nie
                        przejma , bo "mali" współpracuja z "małymi " a "wielcy" a "wielkimi".

                        Reasumując . Uważam ,że nowa Pani minister ma racje, gdy twierdzi, że nalezy
                        odejść od dotychczasowej praktyki wspierania wręcz marketów. One sobie
                        doskonale poradzą bez tej "pomocy". I (to juz moja uwaga), nie wolno dopuścić
                        do zniknięcia małych sklepów. Jedni i drudzy maja swoich klijentów ,dostawców ,
                        kooperantów. A ci słabsi bez pomocy z zewnątrz nie maja szans w konfrontacji z
                        tymi duzymi. Nie mozna demonizowac roli wolnego rynku w zyciu.
                        • darr.darek Re: o tym jak GŁUPIA Kazia wyobraża sobie gospoda 07.11.05, 14:09
                          remik.bz napisał:
                          >Ja nie walczę z marketami. Maja swoich klijentów , którzy zakupy traktuja jak
                          >czynność fizjologiczna nastawiona na minimalizacje ceny - ich sprawa. Niech
                          >sobie te markety działaja. Ja osobiście czuje sie w nich źle i robie tam zakupy
                          >tylko wtedy , gdy bezwzglednie musze . A musze coraz częściej , bo znikaja małe
                          >sklepy , w ktorych dotąd kupowałem ( z przyjemnościa , bez odruchu wymiotnego
                          >jak w markecie). W końcu mam prawo , no nie ?
                          >Broniąc marketów nie mozna popadac w skrajność i wręcz dązyć do likwidacji
                          >drobnego handlu podpierając się prawami wolnego rynku.

                          Cała róznica między zwolennikami hipermarketów (lub inaczej to
                          nazywając "wolności gospodarczej w dziedzinie handlu") a przeciwnikami
                          hipermarketów sprowadza sie do tego, że nie ma "zwolenników hipermarketów",
                          którzy nawoływaliby do administracyjnego zamykania małych sklepików i ostrej
                          kontroli administracyjnej nad przydziałami prawa otwierania nowych placówkek.
                          Natomiast wśród "zwolenników małych sklepów" PODSTAWĄ argumentacji jest zawsze
                          nawoływanie do nawoływaliby do administracyjnego zamykania hipermarketów i
                          ostrej kontroli administracyjnej nad przydziałami prawa otwierania nowych
                          placówkek hipermarketów. Czy dostrzegasz już gdzie jest różnica ?

                          >Za marketami stoi
                          >potęzny kapitał ,dlatego też wspieranie rodzimego drobnego handlu ( innych
                          >usług , produkcji)jest racja stanu każdego nie tylko naszego państwa. I nie ma
                          >w tym nic złego.

                          Ty chcesz abym to JA "wspierał" rodzimy handel z moich podatków ?
                          Wspieraj sobie sam poprzez wyłączne zakupy w "polskich"(co jeśli prowadzi je
                          obcokrajowiec?) małych sklepach.

                          Ja wspieram polskiego specjalistę do spraw remontów poprzez zlecenia na
                          dopieszczenie mieszkania (za pieniądze które oszczędzam na niskich marżach
                          hipermarketów), wspieram polskiego mechanika poprzez kupowanie wypasionych aut
                          zachodniej produkcji jednak w cenie dużo niższej niż cena fabryczna bo "z
                          drugiej ręki", wspieram polską, rodzimą myśl wolnorynkową poprzez
                          kupowanie "Najwyższego Czasu", korzystanie z witryn www.e-upr.org ,
                          www.nczas.com. Czy powinienem nakazać Ci robienie tego samego lub nakazywać
                          dotacje podatkowe do tej działaności ?

                          > Drobny handel nie działa w próżni . Związany z nim jest cały sektor innych
                          > drobnych usług i drobnej produkcji. Pani magister nie musi stac za ladą
                          > warzywniaka ( chyba ,ze chce), ale może prowadzic biuro podatkowe obsługujace
                          > ten warzywniak , pan magister może prowadziś serwis komputerowy dla tego
                          > warzywniaka, a absolwent ASP może "produkować" pamiątki dla sklepu z
                          > pamiątkami, absolwent prawa może pomagać w sytuacjach konfliktowych. Kryzys
                          > drobnego handlu , to równiez kryzys całego "drobnego" sektora związanego z
                          > tym handlem.

                          Mylisz się ! Drobny handel, gdyby nie debilne przepisy fiskalne i ogólnoprawne
                          NIGDY nie kupiłby sobie dla własnych potrzeb kasy fiskalnej lub drogiego
                          komputera z systemem informatycznym do ewidencji obrotów. Drobny handel działa
                          na swoim poziomie racjonalności i podstawą działania to "pańskie oko"
                          doglądające czy dokupiony jest wystarczający na dziś zapas włoszczyzny na
                          stoisko warzywne lub wystarczjący na najbliższe tygodnie zapas kombinerek i
                          śrubek na stoisko metalowe, to "pańskie oko" doglądające czy cena sprzedaży
                          ustalona przez właściciela nie jest zawyżana przez zbyt sprytnego ekspedienta.
                          To jest poziom racjonalności małego sklpeikum który sprawia, że pewne tematy
                          kontrolne można wykonać taniej niż w hipermarkecie pod warunkiem owego
                          wszędobylskiego oka waściciela.
                          Cały narzut kas fiskalnych, szczegółowej ewidencji księgowej i "abonamentu" dla
                          radcy prawnego, gdy urzędy próbują uwalić sklepikarza na domiary podatkowe,
                          niezałatwione papierki p.poż. itp., to jest ADMINISTRACYJNE obciążanie drobnego
                          biznesu. Równie absurdalnym i obciążającym tematem byłby ustawowy wymóg
                          zatrudniania w każdym biznesie siostrzenicy każdego wysokiego urzędnika
                          miejskiego w roli politiczeskoj rukowatiela lub pomysł założenia kasy fiskalnej
                          w taksówce, która rozlicza się ryczałtem. UUppss ... własciwie jeśli chodzi o
                          absurdalność to jedna głupota już była a druga już właśnie jest.

                          > Wspomniana przez Ciebie pani z warzywniaka ma np "swój" zakład
                          > remontujący jej samochód dostawczy , "swojego" elektryka , który usuwa jej
                          > awarie w sklepie, swojego speca od komputerów itd. Gdy padnie ileś tam małych
                          > sklepów , to i padnie ileś tam punktów współpracujących. A markety ich nie
                          > przejma , bo "mali" współpracuja z "małymi " a "wielcy" a "wielkimi".

                          Kierunek rozpatrywania tego modelu jest taki, że miliony ludzi wytwarzających
                          POTRZEBNE PRODUKTY (żywność, domy, auta, telewizory, naprawy auto-moto, remonty
                          mieszkań), gdy nie są zmuszeni do płacenia zawyzonej marży, mogą za
                          zaoszczędzone dochody zamówić między sobą więcej domów, żywności, remontów,
                          napraw. Nie muszą już utrzymywać bezproduktywnej dla nich (bo inny robi to
                          taniej) zawyżonej marży i nie muszą dzielić się z przymusu wytworami swojej
                          pracy z niepotrzbnymi im właścicielami mąłych sklepików. Z kolei, ci
                          właściciele małych sklepików, jeśli chcą mieć znowu drogie samochody, mechanika
                          do usług i remontowca do położenia boazerii, muszą zająć się NOWĄ, POTRZEBNĄ
                          dziedziną i zamiast prowadzić sklepik zajmują się np. instalowaniem bram na
                          posesję i do garażu na kodowanego pilota.
                          I w ten sposób, wymuszanie większej wydajności pracy w KAŻDEJ dziedzinie,
                          skutkuje tym, że kraje liberalne mają bramy na pilota, piękne hale handlowe,
                          olbrzymią liczbę tanich prawników, mnóstwo restauracji i innzch usług, mnóstwo
                          sprzętu AGD itd.itd. a kraje "chroniące swój rynek" miały szare bloki, jedną
                          mordo-dajnię na osiedlu, jedną usługę notariusza za miesięczną pensję, i rower
                          Ukraina przypięty do muru piwnicy z ukradzionymi (nieprzypiętymi) kołami.

                          > Nie mozna demonizowac roli wolnego rynku w zyciu.

                          Taaa, ostatnie 200 lat rozwoju Świata pokazały jak to "nie można demonizować" i
                          jak fajnie byłoby być w gronie tych, którzy jednak przez conajmniej 100
                          lat "demonizowały".
                    • kolargolo znowu JA bede musial wydac wiecej pieniedzy 05.11.05, 18:26
                      i wlasnie o to chodzi w gospodarce. Kazdy mysli ze chodzi o cos innego, placi
                      na panstwo bo mu sie wydaje ze wspomaga biednych ale biedni tez placa a kase
                      zgarniaja urzednicy i ich propagandysci.
                      • darr.darek CZERWONY SYSTEMto najsprawniejsze ściąganie haracz 05.11.05, 18:42
                        kolargolo napisał:
                        > i wlasnie o to chodzi w gospodarce. Kazdy mysli ze chodzi o cos innego, placi
                        > na panstwo bo mu sie wydaje ze wspomaga biednych ale biedni tez placa a kase
                        > zgarniaja urzednicy i ich propagandysci.

                        DOKŁADNIE !!!
                        Gdyby ci wszyscy socjalistycznie nastawieni wyborcy pomysleli, CHOĆ PRZEZ
                        CHWILĘ, że jeśli bogacz płaci średnio 50% dochodów, to średniacy i najmniej
                        zarabiający powinni mieć wręcz DOPŁATĘ PODATKOWĄ.
                        A jaka jest rzeczywistość : biedny płaci PONAD 50% swoich dochodów jako podatki.
                        Tak, RYNKOWA płaca tego biedaka jest już nie niższa niż 1300zł/m-c, z czego
                        pracodawca jest zobowiązany na umowie dla tego pracownika wypisać tylko 80%
                        (czyli ok. 1000zł) bo 20% jest zobowiązany przelać na zus poza wartością umowy.
                        Z pozostałych 1000zł płacy brutto pracodawca jest zobowiązany wypłacić tylko
                        ok. 660zł a resztę przelać jako podatki na fiskusa iz zus (żeby było smieszniej
                        zdziercy z zus zabraniają pisać że to podatek tylko że to jest ... składka).
                        Biedny pracownik bierze te swoje 660zł i przy każdym zakupie od 7% do 22% musi
                        zostawić dla państwa jako czysty podatek VAT (oczywiście to też inni muszą
                        przelwewać, aby fiskusy nie musieli toczyć wojny z milionami biednych
                        kowalskich przy wydzieraniu "należnej" fiskusowi kasy).

                        Jaki gang kiedykolwiek w historii ściągał większe kwoty haraczy ?
                        I jeszcze najbardziej ogłupieni płatnicy haraczu krzyczą nie o zmniejszeniu
                        haraczu dla siebie a o zwiększeniu haraczu dla bogatszych.
                        Ten świat czerwonej hołoty to istny gangstarski cyrk. czerwony cyrk.
                    • zielony31 Re: o tym jak GŁUPIA Kazia wyobraża sobie gospoda 06.11.05, 10:19
                      Powiedz mi człeku,dlaczego znów ja mam się martwić o to ,że nie nawiąże
                      kontaktu ze sprzedawcą.Nie rób z ludzi idiotów...jak mam do kupna coś
                      specjalistycznego do idę do takiego sklepu gdzie uzyskam także poradę,nie ucz
                      mnie co gdzie mam kupować.Ekonomia obowiązuje też rodzinę toż to mały organizm
                      ale na pełnej księgowości....zarobił-wydał...nie może być deficytu
                      budżetowego...jak Pani minister zakłada...
                      A dziwne się wydaje ,że nie liczymy że do sieci hiper i super marketów towar
                      jednak ktoś dosrarcza...nie z Marsa....
                      A oszczędzać trzeba....
                    • efg Nie pisz burasowi o burakach bo i tak nie zrozumie 06.11.05, 21:30
                  • przemo76 Re: o tym jak GŁUPIA Kazia wyobraża sobie gospoda 05.11.05, 23:36
                    pani minister ma rację:
                    pieniądze które zarabiają w polsce hipermarkety odpływają z naszego kraju szeroką rzeką za granice. nie chodzi tu o supermarkety wogóle, ale o to ze to nie są polskie hipermarkety.
                    jest różnica pomiędzy wzrostem gospodarki a rozwojem gospodarki.
                    w tej chwili mamy sytuację wzostu gospodarki. przybywa miejsc pracy, rosnie pkb ale nie przekłada się to na poprawę- zwiększenie poziomu życia obywateli, natomiast kiedy gospodarka się rozwija, ludziom również żyje się lepiej.
                  • lutekstg Re: o tym jak GŁUPIA Kazia wyobraża sobie gospoda 06.11.05, 00:23
                    Od wieków wiadomo, że najbardziej opłacalnym zajęciem jest nie produkcja a
                    handel i na handlu a nie produkcji wyrosły największe potęgi gospodarcze
                    świata. W kapitaliźmie nie jest problemem coś wyprodukować ale sprzedać. P.
                    minister jest jeszcze z poprzedniej epoki.
                  • efg Mozna ci przypisac ten sam epitet. 06.11.05, 21:28
                    A kupujże sobie w tym hipermarkecie w którym chcesz, ale NOWYCH ma byc mniej, I
                    słusznie. Budzet z tego nic nie ma a ludzie tyrają za grosze.
                    PS. A w tych hipermarketach to najwiekszy chłam jest.
                • marianna_777 ____________A kiedy podatek od obrotow?_________ 05.11.05, 16:57
                  Bo podatek od zyskow ma niewiele sensu dla hipermarketow, ktore sprytnie
                  wykazuja minimalne zyski, gdy tymczasem transferuja swoj zarobek za granice i
                  deklaruja go jako koszt prowadzenia biznesu w Polsce
                  • remik.bz Re: ____________A kiedy podatek od obrotow?______ 05.11.05, 17:22
                    marianna_777 napisała:

                    > Bo podatek od zyskow ma niewiele sensu dla hipermarketow, ktore sprytnie
                    > wykazuja minimalne zyski, gdy tymczasem transferuja swoj zarobek za granice i
                    > deklaruja go jako koszt prowadzenia biznesu w Polsce

                    Podatek obrotowy dla duzych firm ( powyżej pewnego pułapu obrotów) wydaje sie w
                    naszych realiach naglacą koniecznością. Nie był dyskutowany dotąd , bo
                    skutecznie blokowało dyskusje lobby pro-marketowe. A podatek dochodowy dla
                    marketów to fikcja. Mają doskonałych prawników , finansistów i ksiegowych ,
                    ktorzy za grube pieniadze pomagaja im generowac straty i unikac podatków. A my
                    mamy za słabe słuzby fiskalne ( czesto skorumpowane) , aby z tym skutecznie
                    walczyc. W razultacie kaze nam sie wierzyc ,ze nazwijmy to "wlasciciele"
                    marketów od lat dokladaja do interesu.
                    .
                    • darr.darek kiedy podatek od obrotow?__ MYŚLENIE ma przyszłość 05.11.05, 18:27
                      remik.bz napisał:
                      > Podatek obrotowy dla duzych firm ( powyżej pewnego pułapu obrotów) wydaje sie
                      > naszych realiach naglacą koniecznością. Nie był dyskutowany dotąd , bo
                      > skutecznie blokowało dyskusje lobby pro-marketowe.

                      A myślisz, po co hipery miałyby walczyć z takim głupim podatkiem ZAMIAST (?)
                      VAT lub DODATKOWO do VAT ?
                      No, pomyśl, dlaczego hipery miałyby walczyć z taki głupim podatkiem ?

                      Wyjaśniam : walka konkurencyjna polega na tym, że jeden konkurent wygrywa mając
                      atuty (tańsza dystrybucja, lepsza organizacja, mniejszy nakład pracowniczy na
                      ten sam efekt produktu), których NIE MA inny konkurent.
                      Gdy WSZYSCY KONKURENCI, z woli czerwonego państwa, musieliby dodać 10% do ceny
                      jako dodatkowy poza VATem podatek obrotowy, wówczas WSZYSCY podnieśliby
                      dokładnie o 10% cenę sprzedaży i żaden efekt konkuriwania w tym temacie nie
                      pojawiłby się. Ewentualnie układ dystrybucji producent-hipermarket wybrywałby z
                      każdym układem producent-hurtownia dystrybucyjna-hurtownia detaliczna-sklepik,
                      bo w pierwszym układzie 10% płaciłby tylko hiper, a w drugim towar końcowy
                      byłby droższy nie o 10% a o 30%, bo płaciłby hurtownik, podhurtownik i sklepik.
                      Oczywiście, narodziłby się jeszcze ogólnopolski urząd ds. sprawiedliwego
                      przydziału podatku obrotowgo, bo sklepikarze protestowaliby przeciw
                      niesprawiedliwemu obciążaniu kilku pośredników drobnego handu. No a wtedy tylko
                      łapóweczki po głupie 5 tysięcy od pozytywnej decyzji dla hurtowienki i po 500
                      tysięcy od pozytywnej decyzji dla dystrybutora-hurtowni i ... jak fajnie by
                      było dla debilnych bab i facetów na wyyysokich staaaanowiskach.

                      > A podatek dochodowy dla
                      > marketów to fikcja. Mają doskonałych prawników , finansistów i ksiegowych ,
                      > ktorzy za grube pieniadze pomagaja im generowac straty i unikac podatków.

                      Napisałeś zdanie : jak mały Kazio wyobraża sobie generowanie strat.

                      Z rozsądnych polemik o transferze zysków (ZYSKI hipermarketów to zaledwie
                      promil obrotów i parę promili wartości dodanej !!!), to nikt nie zwócił uwagi,
                      żę przez parę lat firmom handlowym z Niemiec opłacało się transferować sztuczne
                      zyski DO POLSKI, bo Polska obniżyła podatek z CIT do 19% a Niemcy mieli ok.
                      30%. W Niemczech politycy robili straszny raban na Polskę a potem sami obniżyli
                      swój podatek.
                      Pytanie dla inteligentnych : DLACZEGO ???
                      To jest prawdziwa nauka obserwowanie RZECZYWISTOŚCI a nie powtarzanie bredni
                      Andrzeja Leppera (czy on w ogóle ma skończoną jakąkolwiek szkołę, że jego
                      brednie znalazły taki aplauz na tym forum ?).


                      • kochanka.dorna ---- kiedy likwidacja KRUS i oPITowanie rolnikow?? 05.11.05, 18:50
                        kiedy wreszcie wieśniacy beda traktowani tak samo jak szwaczka praczka i
                        sprzataczka? dlaczego milionerzy ze wsi jak Lepper, Hojarska, Kalinowski nie
                        placa ZUS ani PIT tylko dlatgeo, ze sa ze wsi, a ludzie bedacy na zasilku
                        przedemerytalnym musza od tego placic podatek (I NIE MAJA ZADNYCH DOTACJI Z
                        UE!)??????????????????
                    • pantanal ____________Zapytaj Leppera______ 05.11.05, 21:47
                  • darr.darek _A kiedy podatek od obrotow?_.. Marianno, MYŚL !!! 05.11.05, 17:51
                    Podatek od "obrotu" to właśnie VAT. Każdy kto dodaje wartość do produktu płaci
                    (poza kryminalnym, z ogromu głupoty mininstrialnej, tematem zakładów pracy
                    chronionej) PODATEK OD WARTOŚCI DODANEJ. Czyli VAT (value added tax) !!!

                    No, ale czegóż oczekiwać od gawiedzi wyborczej, jeśli tępi politycy typu Lepper
                    plotą właśnie o "konieczności" wprowadzenia podatku obrotowego, będąc
                    jednocześnie zbyt debilnymi aby pojąć, że VAT jest takim podatkiem. Czegóż
                    oczekiwać, jeśli w miarę inteligentny Giertych pyta Rokitę : "jak to, to w
                    benzynie płacimy VAT czy akcyzę". Ręce opadają !
                    • pryvaciarz Re: _A kiedy podatek od obrotow?_.. Marianno, MYŚ 05.11.05, 17:58
                      "W polskim systemie podatkowym do 1993 funkcjonował podatek obrotowy
                      jednofazowy, ze stawką 20% od ceny sprzedaży dóbr materialnych i 5% od ceny
                      sprzedaży usług. Był on naliczany i płacony tylko w odniesieniu do dóbr i usług
                      konsumpcyjnych. Dobra i usługi produkcyjne były z tego podatku zwolnione.
                      Ustawa podatkowa przewidywała wiele zwolnień od podatku obrotowego (np. w
                      odniesieniu do określonych towarów pierwszej potrzeby) oraz odstępstw od stawki
                      zasadniczej (np. wyższy podatek obrotowy od towarów luksusowych, alkoholu,
                      papierosów i innych). Małe przedsiębiorstwa rzemieślnicze w zależności od
                      rodzaju działalności gospodarczej i wielkości zatrudnienia płaciły mieszany
                      podatek obrotowo-dochodowy w formie opłaty skarbowej, karty podatkowej lub
                      ryczałtu podatkowego.
                      W 1993 podatek obrotowy jednofazowy został zastąpiony podatkiem od towarów i
                      usług oraz akcyzą. W odniesieniu do małych firm podatek obrotowy został
                      zastąpiony ryczałtem ewidencjonowanym."
                    • rs_gazeta_forum re: Podatek od "obrotu" to właśnie VAT 06.11.05, 15:27
                      darr.darek napisał:
                      > Podatek od "obrotu" to właśnie VAT. ...

                      Nie chcę twierdzić, że zaraz ręce opadają, jeśli "tępi politycy typu Lepper"
                      lepiej niż darr.darek rozumieją używane pojęcia, bo może to i lepiej.
                      Ale utożsamianie podatku obrotowego i VATu wydaje mi się, niespecjaliście,
                      poważnym błędem.
                      VAT płaci nie ten, kto "dodaje wartość do produktu", tylko odbiorca końcowy,
                      takie TESCO sprzedając mi towar co najwyżej służy za biuro pośredniczące między
                      mną a urzędem skarbowym.
                      Podatek obrotowy natomiast płaci każdy, także pośrednik.
                      Oczywiście można to utożsamić z wielokrotnym opodatkowaniem tego samego towaru,
                      i stąd, tłumaczono, przewaga VAT nad podatkiem obrotowym.

                      P.S.
                      Nie oceniam tych podatków, uściślam pojęcia.
                      • darr.darek Re: re: Podatek od "obrotu" to właśnie VAT 07.11.05, 12:57
                        rs_gazeta_forum napisał:
                        > darr.darek napisał:
                        > > Podatek od "obrotu" to właśnie VAT. ...
                        >Nie chcę twierdzić, że zaraz ręce opadają, jeśli "tępi politycy typu Lepper"
                        >lepiej niż darr.darek rozumieją używane pojęcia, bo może to i lepiej.
                        >Ale utożsamianie podatku obrotowego i VATu wydaje mi się, niespecjaliście,
                        >poważnym błędem.
                        >VAT płaci nie ten, kto "dodaje wartość do produktu", tylko odbiorca końcowy,
                        >takie TESCO sprzedając mi towar co najwyżej służy za biuro pośredniczące między
                        >mną a urzędem skarbowym.
                        >Podatek obrotowy natomiast płaci każdy, także pośrednik.
                        >Oczywiście można to utożsamić z wielokrotnym opodatkowaniem tego samego towaru,
                        >i stąd, tłumaczono, przewaga VAT nad podatkiem obrotowym.
                        >P.S.
                        >Nie oceniam tych podatków, uściślam pojęcia.

                        Przepraszam, Ty coś ... UŚCIŚLIŁEŚ ??? To może wyjaśnij CO ?

                        Piszesz, że podatków VAT tak naprawdę nie płacą kolejne firmy dodające swoją
                        wartość do półproduktu i towaru końcowego, ale płacę KONSUMENCI KOŃCOWI a te
                        firmy-ogniwa pośrednie tylko robią za płatnika cząstkowego podaktu VAT
                        skłądającego się na sumę końcową np. 22% wartości ceny netto towaru
                        konsumpcyjnego w sklepie. TO PRAWDA ?

                        Tylko, czy tobie brakło już logiki, aby zrozumieć, że IDENTYCZNY układ jest w
                        odprowadzaniu podatku obrotowego ? Przecież nawet dziecko powinno widzeć pełną
                        analogię tych dwóch układów odprowadzania podatku obrotowego.
                        Chłopie, pomyśl trochę ! W czym masz problem, aby zrozumieć prostotę systemu :
                        czerwony fiskus wprowadza ustawę o podatku obrotowym np. 3% od handlu
                        detalicznego i WSZYSTKIE podmioty handlu detalicznego PODNOSZĄ dokładnie o 3%
                        ceny detaliczne.

                        Potrafiłeś przeanalizować trochę trudniejszy temat podatku obrotowego od
                        wartości dodanej (VAT), aby wyciągnąć słuszną konkluzję o tym, że faktycznym
                        płatnikiem VAT jest konsument końcowy (on nie odpisuje sobie nigdzie swojego
                        VATu naliczonego) i ... pogubiłeś się w tak prostym modelu jak przekładanie
                        podatku obrotowego od np. handlu detalicznego na proste podwyższenie ceny
                        sprzedaży o dokładną wartość tego podatku obrotowego. Co jest u Ciebie nie tak
                        z logiką ?
                        • rs_gazeta_forum Re: re: Podatek od "obrotu" to właśnie VAT 07.11.05, 15:50
                          darr.darek napisał:
                          > i ... pogubiłeś się w tak prostym modelu jak przekładanie
                          > podatku obrotowego od np. handlu detalicznego na proste podwyższenie ceny
                          > sprzedaży o dokładną wartość tego podatku obrotowego. Co jest u Ciebie nie tak
                          > z logiką ?

                          Poszła spać, bo faktycznie źle to ująłem...
                          Ale nie wszystko z VATem jest tak samo jak z wzmiankowanym podatkiem obrotowym.
                          O ile rozumiem, Lepper chce wprowadzić obowiązkowe naliczenie podatku od obrotów
                          (nie wiem, 3% czy 13%, wszystko jedno, chodzi o zasadę). Natomiast TESCO
                          sprzedając z minimalną jakąś marżą ten VAT podnosi tylko nieznacznie, a mały
                          sklepikarz musi więcej.
                          A propos - może wiesz, co za podatek obrotowy (prócz VATu) wprowadzili Włosi, że
                          UE chce teraz ich rząd namówić do oddania obywatelom 120 mld euro?
                          Pozdrawiam
                          • darr.darek Re: re: Podatek od "obrotu" to właśnie VAT 07.11.05, 17:39
                            rs_gazeta_forum napisał:
                            >Poszła spać, bo faktycznie źle to ująłem...
                            >Ale nie wszystko z VATem jest tak samo jak z wzmiankowanym podatkiem obrotowym.
                            >O ile rozumiem, Lepper chce wprowadzić obowiązkowe naliczenie podatku od obrotó
                            >(nie wiem, 3% czy 13%, wszystko jedno, chodzi o zasadę). Natomiast TESCO
                            >sprzedając z minimalną jakąś marżą ten VAT podnosi tylko nieznacznie, a mały
                            >sklepikarz musi więcej.

                            VAT to podatek obrotowy od wartości dodanej.
                            Dla państowego zbieracza haraczów istotny jest tylko jeden wniosek : NIKT NIE
                            UCIEKNIE NIJAK PRZED ZOSTAWIENIEM 18.03% WARTOŚCI TOWARU JAKO CZYSTEGO,
                            CZERWONEGO HARACZU (jest co prawda parę sortymentów o niższej stawce, ale nikt
                            nie kupi na złość fiskusowi 2 ton jabłek zamiast telewizora).
                            Dla marży, jako wartości dodanej sklepu, reguła też jest identyczna jak do
                            całości obrotu. Jeśli hipermarket sprzedaje na narzucie 15% na cenę zakupu
                            netto, to w cenie zakupu brutto narzut też wynosi 15%, jednak końcowy konsument
                            zapłaci równowartość 3.3% ceny netto zakupu wyłącznie jako składową VAT od
                            wartości narzutu hipera.
                            W tych przeliczankach jasne jest, że jeśli sklepik ma np. 30% narzutu na cenę
                            zakupu, to końcowy konusment zapłaci już 6.6% ceny netto zakupu wyłącznie jako
                            składową VAT od wartości narzutu sklepu.

                            >A propos - może wiesz, co za podatek obrotowy (prócz VATu) wprowadzili Włosi, ż
                            >UE chce teraz ich rząd namówić do oddania obywatelom 120 mld euro?
                            >Pozdrawiam

                            Tej czerwonej głupoty jest tak wiele w Polsce i w Europie, że bardziej już
                            staram się wypatrywać najnowszych durnot na krajowym rynku niż sprawdzać co
                            jeszcze głupszego mogą zrobić czerwoni z Włoch lub innych krajów.
                            Ogólnie zasada jest prosta, czerwoni jak ognia unikają zwolnień z VAT, bo to
                            łamałoby regułę, że da się obejść te 18.03% (w Polsce) z pełnej ceny
                            detalicznej, jako czysty haracz. Zresztą złamanie tej reguły byłoby jeszcze,
                            dodatkowo niesprawiedliwe - tak jak to ma miejsce w kryminalnym zwolnieniu
                            zakładów pracy chronionej - bo łamałoby zasadę równych warunków konkurowania.
                            Bardziej chodzi o zminimalizowanie podatków, w tym VAT np. do 5% jako jednej
                            stawki na wszystko.
                            Oczywiście, państwowy zbieracz haraczu stosuje regułę "na plus", czyli oprócz
                            VAT dowala akcyzy na alkohol, paliwo, sprowadzane, używane auta (nielegalny
                            podatek z punktu widzenia EU, ale pobierany w najlepsze).

                            Pozdrawiam
                            • rs_gazeta_forum Re: re: Podatek od "obrotu" to właśnie VAT 08.11.05, 11:48
                              Dzięki
                              Pozdrawiam
          • macko4 Re: pani ministrowa bredzi, a w pn euro po 5 zlot 05.11.05, 21:36
            Takie tam pier......e
            Moze niech zrobia cos z odplywem wyksztalconej kadry. Jak mam po doktoracie
            zapieprzac za psie grosze, w sredniowiecznych warunkach, bez kasy na podstawowe
            odczynniki, to... Pieprzyc taki uklad. Zaczynam szukac pracy w Irlanii, albo
            gdzie indziej.
            Gdzie beda mnie traktowac, jak WYSOKIEJ KLASY SPECJALISTE i placic wystarczajaco
            na wynajecie mieszkania, oplacenie ubezpieczen i, po prostu, zycie.
            I coraz wiecej ludzi tak mysli. A, wbrew pozorom, w wielu miejscach maja
            naprawde dobra opinie o polskich naukowcach, inzynierach itp...
            Pare lat wiecej takich rzadow i zostanie tutaj rzesza niewykwalifikowanych. I
            wtedy bedziemy mieli "wielkich BYZNES"... Zatrudniajcy zagranicznych fachowcow i
            polskich "niewykwalifikowach..." I bedzie (ku..a) jak w raju, ale przynajmniej
            zgodnie z wartosciami...
        • abba15 Re: 30 % rent w polsce to WYŁUDZENIA 05.11.05, 17:54
          incentvega napisała:
          > i pani minister twierdzi ze to nie problem - po prostu rece opadaja

          głupota naiwnego jelenia
          czy też groźne zwodzenia
          a to co ukradły czerwone świnie
          powiesz, że to majątki rodzinne
        • mp84 mylisz sie bo to jest jakies 60-75%! 05.11.05, 19:55
          Wg Belki (lewica wiec wiarygodnie) to az 75 %. To oznacza że z 40mld zl rocznie
          wydawanych na renty az 30 mld jest wyludzanych. To by moglo zlikwidowac deficyt
          a tym samym pomoc gospodarce.
        • andre9999 Re: 30 % rent w polsce to WYŁUDZENIA 06.11.05, 10:33
          Pani minister pomyliła chyba resort finansow z res. gospodarki i opieki
          społecznej.
      • sumienie.lk Re: Przecież będzie 5 mld oszczędności ! 05.11.05, 15:57
        Nikt nie mówił, że "będzie", ale że "powinno być" 5 mld oszczędności. A to jest
        naprawdę duża różnica - trzeba dokładnie słuchać pisiorków, bo oni już po
        chwili idą w zaparte, że nie mówili nawet gdy wszyscy ich słyszeli...
    • gayboy Re: "Financial Times" o polskich wydatkach socjal 05.11.05, 12:02
      No to cieszą się renciści i handlarze z targowisk - a ludzie wykształceni?
      Szukajcie pracy tam gdzie Was chcą, ale to nie jest w Polsce...
      • klapslock Re: "Financial Times" o polskich wydatkach socjal 05.11.05, 12:14
        Nie czytales ze zrozumieniem, jak wiekszisc "wyksztalconych" Polakow. Ma byc
        wspierana produkcja i badania naukowe, a do takich prac nie nadaja sie rencisci
        i lenie. Nie oczekuj tez ze administracja zmniejszy sie w ciagu 6 miesiecy. To
        potrwa conajmniej 2 lata przynajmniej. Sam nie jestem PiS-oentuzjasta ale uwazam
        ze kaczory zrobia duzo dobrego (usprawnienie sadownictwa, dekomunizacja urzedow,
        rozliczenie aferzystow), ale nie w ciagu 1 roku i nastepnym rzadom w Polsce
        bedzie latwiej. A liberalizm byl w polsce przez ostatnie 14 lat, wszystko bylo
        wolno: korumpowac, mataczyc, krasc miliony, prywatyzowac najlepsze firmy za
        bezcen. A wszystko to zaczeli ludzie zwiazani z UW a teraz z PO i Demokratami.
        • vincentvega Lepper da wszystkim 850 zł zasiłku= 100%bezrobocie 05.11.05, 12:34
          • kap0 Re: Lepper da wszystkim 850 zł zasiłku= 100%bezro 05.11.05, 13:24
            nie 100% tylko garsc takich jak ty dla ktorych 850 zlotych wystarczy Jezeli
            beda tacy ktorzy licza ze dostana 850 a 1000 dorobia na czarno to jak ich
            zlapia i beda musieli iles razy po 850 oddac to beda klac i powiedza ze to
            wina kaczorow i pisu
          • abba15 Re: Lepper da wszystkim 850 zł zasiłku= 100%bezro 05.11.05, 17:57
            Re: Lepper da wszystkim 850 zł zasiłku= 100%bezro

            No to niech da, poczekaj
            i dopiero wtedy szczekaj
        • mcov bredzisz klapslock 05.11.05, 12:41
          Nie czytales ze zrozumieniem, jak wiekszisc "wyksztalconych" Polakow. Ma byc
          wspierana produkcja i badania naukowe, a do takich prac nie nadaja sie rencisci
          i lenie. Nie oczekuj tez ze administracja zmniejszy sie w ciagu 6 miesiecy. To
          potrwa conajmniej 2 lata przynajmniej. Sam nie jestem PiS-oentuzjasta ale uwazam
          ze kaczory ___zrobia___ duzo dobrego (usprawnienie sadownictwa, dekomunizacja
          urzedow, rozliczenie aferzystow), ale nie w ciagu 1 roku i nastepnym rzadom w
          Polsce bedzie latwiej. A SOCJALIZM byl w Polsce przez ostatnie 14 lat, wszystko
          bylo wolno: korumpowac, mataczyc, krasc miliony, prywatyzowac najlepsze firmy za
          bezcen. A wszystko to zaczeli ludzie zwiazani z SLD, AWS.
          • junk92507 Naiwny jestes mcov ... 05.11.05, 13:12
            Jak rozumiem "robienie duzo dobrego dla Polski" zaczynamy od sprzedazy
            czlowiekowi z kilkoma wyrokami fotela wicemarszalka Sejmu za stolek prezydenta
            Polski.

            Jesli tak PiS traktuje jeden z najwazniejszych punktow
            swojego programu - czyli twardsze traktowanie przestepcow
            to strach pomyslec jak potraktuje mniej wazne ...
            • mcov powyzszy tekst to tylko przerobka :-) 05.11.05, 13:17
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=31496594&a=31497845
            • ar.co Re: Naiwny jestes mcov ... 05.11.05, 17:36
              Oraz teka ministra sportu dla sportowca zdyskwalifikowanego za doping.
        • dupajasiu102 Zgadzam sie czesciowo z Toba klapslock 05.11.05, 12:44
          Z ponizszych postow rzeczywiscie trudno odczuc ze ludzie potrafia czytac ze
          zrozumieniem. Nie twierdze ze pani minister nadaje sie do swojej roli. Nie
          wroze tez dlugiej kariery calemu rzadowi Kaczorow.

          JEDNAKZE...!!! Nie rozumiem tej nagonki i jednomyslnosci w krytyce badz co badz
          trafnych, odwaznych i uczciwych decyzji rzadu wobec swoich wyborcow

          1)Ktory "liberalny" rzad (PO? UW? AWS? KLD? SLD? PSL? :) ) w przeszlosci zaczal
          od odchudzania i ciecia stanowisk na wlasnym podworku. Prosze o przyklady

          2)Ktory tzw. "postsolidarnosciowy" rzad w przeszlosci zdobyl sie na odwage
          rozwiazania panstwa w panstwie, w duzej mierze przestepczej grupy, czasem
          wrogiej wobec wlasnego panstwa, WSI ? Grupy nigdy nie rozliczonej,
          niezlustrowanej po 1989?

          Kazda grupa rzadzaca sie ich bala, kiedy oni handlowali nielegalnie bronia i
          paliwem! Ponad 60% paliwa w Polsce pochodzi z przemytu nad ktorym czuwa WSI i
          pewni politycy ze Skarbowka...

          3) W koncu nawiazujac do wypowiedzi pani minister. Cokolwiek by o niej nie
          myslec i o jej nadawaniu sie na stanowisko ministerialne... Ona ma racje! Nie
          powinnismy sie skupiac na zwiekszaniu zatrudnienia w hipermarketach. Taki
          interes latwo zwinac i przeniesc... a pozostana kwalifikacje "robienia na
          kasie", czy "pchania wozka z towarem".

          Nie tedy droga! No i troche bym zalecal wiecej krytycyzmu do opinii FT, ktore
          reprezentuje biznes Tesco, a nie Polski.

          To prawda ze nalezy inwestowac w IT i w badania! Nie potrzeba nam "pchaczy"..
          Potrzeba nam inzynierow, potrzeba nam wysoce rozwinietego przemyslu, ktory
          wchlonie te technologie i wyeksportuje kasujac duze pieniadze.

          Z wlasnego doswiadczenia wiem ze jest duzo Polakow na Zachodzie pracujacych w
          przemysle wysokich technologii... Oni nie wracaja bo nie ma pracy dla nich, nie
          ma dla nich przemyslu, technologii... Sa za dobrzy, za dobrze wykwalifikowani,
          wyksztalceni, w za dobrych firmach robia na Zachodzie.... No i nie wroca by
          montowac kontrolery na linii montazu pralek... No nie da rady... Traci Polska.


          Sebar
          sebar_rysiu@yahoo.co.uk
          • mcov wszyscy sie ciesza, ze beda ciecia w administracji 05.11.05, 13:06
            likwidacja WSI, problem polega na tym, ze PiS moze spowodowac kryzys
            gospodarczy. Pani minister finansow ciezko na niego pracuje. Osmiesza sie w
            najwazniejszej gazecie finansowej w Europie, opowiadajac, ze Tesco jej sie nie
            podoba.

            A te 20 tys z supermarketow Tesco bedzie pracowac w wysokich technologiach?
            Kryzys walutowy i 1-2 mld z budzetu na hi-tech nie spowoduje, ze Intel czy AMD
            zbuduje tutaj swoje fabryki.
          • papa.leone Re: Zgadzam sie czesciowo z Toba klapslock 05.11.05, 15:17
            Celny Post. Oby więcej takich. Dzięki!
          • papa.leone Re: Zgadzam sie czesciowo z Toba klapslock 05.11.05, 15:19
            Mam na myśli post kolegi dupajasiu102!
          • jii Re: Zgadzam sie czesciowo z Toba klapslock 05.11.05, 17:10
            > 3) W koncu nawiazujac do wypowiedzi pani minister. Cokolwiek by o niej nie
            > myslec i o jej nadawaniu sie na stanowisko ministerialne... Ona ma racje! Nie
            > powinnismy sie skupiac na zwiekszaniu zatrudnienia w hipermarketach. Taki
            > interes latwo zwinac i przeniesc... a pozostana kwalifikacje "robienia na
            > kasie", czy "pchania wozka z towarem"....

            Wiesz co, to co piszesz, ze inzynierowie sa potrzebi i tak dalej, to moze i
            prawda, jednak na cholere nam inzynierowie, jesli nie bedzie dla nich pracy i
            przemyslu, chyba po to, by uciec za granice.

            Natomiast to nie ministerswo zaklada fabryki. Fabryki zakladaja sie same wtedy,
            gdy to sie im oplaca. I nie ma innej drogi. Jesli pani minister twierdzi, ze
            rozwinie taki, a nie inny rodziaj przemyslu, bo tak jej sie podoba, to niech
            sie stuknie w glowe. Marnuje tylko swoja energie. Lepiej, zeby przeznaczyla ja
            na zmniejszenie deficytu i przez to na zwiekszenie puli pieniedzy dostepnej dla
            inwestorow (nie wnikajac w to, w jakiej galezi gospodarki), bo taka jej rola.

            • dupajasiu102 Re: Zgadzam sie czesciowo z Toba klapslock 05.11.05, 22:03
              Sama to sie ptasia grypa rozprzestrzeni...

              To stare poglady, typowe dla Polski z lat 90-tych ze tworzenia miejsc pracy nie
              trzeba wspomagac, ze przemysl sam powstanie...

              Same sie nie zakladaja... nie powstaja...
              A gdzie sa zakladane sa mocno stymulowane przez rzady w postaci lobbingu, ulg
              podatkowych, darmowych gruntow, otwieraniu i odpowiednich instytutow itd, itd.


              W Afryce jest najtaniej, nic sie tam nie robi, rzady nic nie lobbuja...
              No i oprocz AIDS no nic sie tam nie rozprztestrzenia..

              A co do wyjazdu/ucieczki za granice....
              Ja "ucieklem" ponad 7 lat temu..., garow nigdy nie zmywalem, nawet rak sobie
              nie pobrudzilem... Czysta praca, wrecz wymarzona.. projektowanie processorow...
              No ale ile mozna zyc na wygnaniu... ?! Chcialoby sie wrocic, zyc normalnie i
              jakos "oddac krajowi co mu sie nalezy"- nie mozna... bo nie ma jak...
              Nie zrozumiesz...

              Sebar
              sebar_rysiu@yahoo.co.uk
          • ar.co Re: Zgadzam sie czesciowo z Toba klapslock 05.11.05, 17:38
            Naprawdę sądzisz, że likwidacja supermarketów spowoduje, że panienki z kas czy
            wózków zostaną inżynierami?
            A już samo stwierdzenie, że renty nie są w Polsce problemem, dyswalifikuje tę
            panią jako ministra czegokolwiek.
            • dupajasiu102 Re: Zgadzam sie czesciowo z Toba klapslock 05.11.05, 22:09
              Ja nie mowie "zamykac"... Niech se beda...
              Niepotrzebne nam jakies "niszczycielskie rewolucje" :))

              Ja mowie zeby sie nie podniecac takimi "miejscami pracy".. a juz napewno nie
              wspierac publicznymi pieniedzmi, bo to pieniadze w bloto wyrzucone.
              Kraj sie nie rozwinie przez to..., ludzie tez sie niczego nie naucza...

              Slowem Bangladesz UE....

              Sebar
              sebar_rysiu@yahoo.co.uk

              ar.co napisała:

              > Naprawdę sądzisz, że likwidacja supermarketów spowoduje, że panienki z kas
              czy
              > wózków zostaną inżynierami?
              > A już samo stwierdzenie, że renty nie są w Polsce problemem, dyswalifikuje tę
              > panią jako ministra czegokolwiek.
        • jck.x Re: "Financial Times" o polskich wydatkach socjal 05.11.05, 13:35
          Nie czytales ze zrozumieniem, jak wiekszisc "wyksztalconych" Polakow. Ma byc
          > wspierana produkcja i badania naukowe, a do takich prac nie nadaja sie rencisci
          > i lenie.
          Sądzę, że jednak czytał - nie tylko ze zrozumieniem ale i "między wierszami". Do ww. prac na pewno będą się nadawać kumple PiSowców i oni sami. Pewnie że nie renciści :)))


          Nie oczekuj tez ze administracja zmniejszy sie w ciagu 6 miesiecy. To
          > potrwa conajmniej 2 lata przynajmniej. Sam nie jestem PiS-oentuzjasta ale uwaza
          > m
          > ze kaczory zrobia duzo dobrego (usprawnienie sadownictwa, dekomunizacja urzedow
          > ,
          > rozliczenie aferzystow),

          OK. Przypomniej sobie o swoich słowach za 2 lata.

          ale nie w ciagu 1 roku i nastepnym rzadom w Polsce
          > bedzie latwiej. A liberalizm byl w polsce przez ostatnie 14 lat, wszystko bylo
          > wolno: korumpowac, mataczyc, krasc miliony, prywatyzowac najlepsze firmy za
          > bezcen. A wszystko to zaczeli ludzie zwiazani z UW a teraz z PO i Demokratami.

          JASNA SPRAWA ! Rządy Olszewskiego, Millera, Pawlaka, "Solidarności" (Buzka / Krzaklewskiego) - to były rządy liberalne. ! Śnij dalej, na pewno spełni się Twoje marzenie o sprawiedliwej i solidarnej Polsce !

          Może jednak kiedyś uda się Tobie zrozumieć, że korupcja itp. przestępstwa są tam, gdzie najwięcej jest państwa. Czyli im mniej państwa, tym mniej korupcji. I o to właśnie chodzi !
        • piekny_romanek gdzies Ty widzial ten liberalizm przez te lata??? 05.11.05, 13:38
          Wysokie haracze, podnoszone podatki, zamrazane progi, wysoki ZUS, skladki itd
          itp rosnace stawki akcyzy, VAT nakladany po kolei na wszystko, ciagle
          doplacanie do panstwowych molochow jak PKP czy kopalni. KRUS i ZUS ciagle
          dotowane - ostatnio srednio 15 mld na KRUS i 20mld na ZUS. Doplaty do KRUS+ZUS
          to jest wiecej niz deficyt budzetowy! Pelno lewych rencistow i nierobow
          bioracych zasilki, bo im sie robic nie chce. I to jest ten liberalizm??? Facio
          chyba Cie nizle popierd* - to jest zlodziejski socjalizm. Zabierz tym co
          zapierd* od rana do wieczora i rozdaj zlodziejom, nierobom i pasozytom.
        • 4xl Re: "Financial Times" o polskich wydatkach socjal 05.11.05, 14:01
          klapslock napisał:
          A liberalizm byl w polsce przez ostatnie 14 lat, wszystko bylo
          > wolno: korumpowac, mataczyc, krasc miliony, prywatyzowac najlepsze firmy za
          > bezcen. A wszystko to zaczeli ludzie zwiazani z UW a teraz z PO i Demokratami

          A przepraszam bardzo, skąd jest ta minister finansów jak nie z UW? Zastanów się
          co piszesz. Przecież wyraźnie PiS nie realizuje swoich obietnic wyborczych w
          sektorach gospodarczych, gdyż dokładnie wie, że to co obiecywał wyborcom to
          brednie. Patrz mieszkania, służba zdrowia i inne.
        • util To chyba jesteś PiSo wyznawcą. 05.11.05, 15:46
          klapslock napisał:

          > Ma byc wspierana produkcja i badania naukowe, a do takich prac nie
          > nadaja sie rencisci i lenie.

          A wszystko poprzez zwiększanie deficytu budżetowego.
          Wiarygodność - słyszałeś o takim pojęciu? Konsekwencje spadku naszej wiarygodności w oczach inwestorów, zachodnich kooperantów, unijnych
          instytucji oraz banków też ci zapewne trudno sobie wyobrazić.

          Pani minister, która ma stać na straży finansów opowiada otwarcie
          Financial Times, że pogoni brytyjskie TESCO. Bo nam robi krzywdę,
          inwestując w Polsce. Tzn. wg. pani minister w ogóle nie inwestując.

          > kaczory zrobia duzo dobrego (usprawnienie sadownictwa,
          > dekomunizacja urzedow, rozliczenie aferzystow)

          Taaak, ten komunizm w urzędach to straszna plaga.
          Jedno słowo: GOSPODARKA!!! I kolejne: SŁUŻBA ZDROWIA!!! EDUKACJA!!!
          Dłużej mi się nie chce tłumaczyć, bo dla ciebie najwazniejsze to "rozliczyć aferzystów".

          > A liberalizm byl w polsce przez ostatnie 14 lat, wszystko bylo
          > wolno: korumpowac, mataczyc, krasc miliony, prywatyzowac najlepsze firmy za
          > bezcen. A wszystko to zaczeli ludzie zwiazani z UW a teraz z PO i Demokratami.

          I co, teraz PiS będzie skazywało tych ludzi? Tych z byłej UW,
          a teraz z PO i od Demokratów. Znalazłeś winnych? To leć do Wassermana.
        • kolargolo Re: "Financial Times" o polskich wydatkach socjal 05.11.05, 18:35
          liberalizm byl przez 14 lat??? jaka ty szkole skonczyles? poszukaj sobie
          definicji liberalizmu, potem porownaj to co mamy w POlsce z definicja i
          gospodarkami USA, Wielkiej Brytanii, Nowej Zelandii, Singapuru czy nawet
          Estonii.
          W Polsce od 60 lat jest SOCJALIZM czyli ustroj w ktorym panstwo (a wjego
          imieniu urzednik) decyduje czy sklep ma byc otwarty w niedziele, czy ma byc
          duzy czy maly i ile bedzie w nimn kosztowala bulka.
        • kolargolo wysprzedali Polske za bezcen 05.11.05, 18:37
          prywatyzacja NAJLEPSZYCH firm :-) Tylko dlatego ze Twoi kumple z AWS, SLD i LPR
          nie zgadzaja sie na prywatyzacje tych gorszych i zanim sie je sprzeda to
          bankrutuja.
        • macko4 Re: "Financial Times" o polskich wydatkach socjal 05.11.05, 21:50
          Bardzo chce widziec to wspomaganie nauki, nowych technologii i w ogole...
          Zeby to bylo wiecej niz pakowanie ksy w KUL i UKSW. I zakladanie "Osrodkow Badan
          nad Wartosciami". Obiecanki - macanki...
    • grooken Socjal - won! 05.11.05, 12:08
      Francuzi mają zasiłki i co z tego wynikło?
      • 4xl Re: Socjal - won! 05.11.05, 14:12
        Przecież w/g Lecha Kaczyńskiego miały w Warszawie powstać też takie getta jak w
        Paryżu, dla eksmitowanych. Miały mieszkać tam obywatele drugiej i niżeszych
        kategorii. Teraz, gdy jest Prezydentem Polski, to możliwe, że pomysł ten
        rozwinie na cały kraj. Ciekawe będą skutki, patrząc na wydarzenia we Francji.
    • jowl Re: "Financial Times" o polskich wydatkach socjal 05.11.05, 12:09
      to przerazajace!!!! po prostu chce sie płakac:((
    • princealbert PRL bis! 05.11.05, 12:35
      fajna logika - mamy wysoki stopień ubóstwa, więc będziemy wydawać więcej
      zasiłków! Wzrost gospodarczy i zachęta do podejmowania pracy to sprawa
      drugorzędna!

      Nieważne czy Polska jest bogata, ważne żeby była katolicka.
      • yola13 Re: PRL bis! 05.11.05, 13:52
        bez wzgledu na to czy sie stoi czy sie leży, wszystko sie należy- dosłownie jak
        w PRL
    • chris12 Jaka minister taki poziom wypowiedzi dla FT 05.11.05, 12:36
      Pani minister mogłaby wejść do LPR jako filar tej partii.
    • mcov za te brednie, juz w pn Kaziu musi jej pozwilic 05.11.05, 12:36
      kontynuowac prace "naukowa" na uniwersytecie.

      Waluty najdrozsze od pol roku, obsluga dlugu coraz drozsza,
      a ministrowa paple jak na bazarze.
    • old.european MYLNY TYTUL 05.11.05, 12:47
      Powinno byc: Teresa Lubińska o polskich wydatkach socjalnych itd.
    • martica 'gospodarka, glupcze' ;) 05.11.05, 12:51
      jezu, kolejny dziwaczny minister o pogladach socjalistycznych. czy polske stac
      na takie lewackie eksperymenty? nie sadze, bo jestesmy krajem na dorobku i
      nawet takie inwestycje jak hipermarkety sa wazne, bo tworza miejsca pracy. za
      kilkanascie lat bedziemy je sobie mogli zamykac w weekendy. placa marnie, ale
      przynajmnniej osoby tam bedace nie biora zasilku. hipermarkety inwestuja
      rowniez w drogi. przebudowywane sa dojazdy. zeby nie bylo, ze uwazam, ze sa
      lekiem na cale zlo. male sklepy tez maja plusy, bo roziwjaja przedsiebiorczosc.

      podanie nazwy sklepu jest wierutna glupota. az dziw, ze sama jest taka bogata.
      jesli dobrze pamietam, to jest jednym z najbogatszych czlonkow rzadu.

      pz,
      mh
      • natural7 Re: 'gospodarka, glupcze' ;) 05.11.05, 14:39
        jezu, kolejny dziwaczny minister o pogladach socjalistycznych. czy polske stac
        > na takie lewackie eksperymenty? nie sadze, bo jestesmy krajem na dorobku i
        > nawet takie inwestycje jak hipermarkety sa wazne, bo tworza miejsca pracy. za
        > kilkanascie lat bedziemy je sobie mogli zamykac w weekendy. placa marnie, ale
        > przynajmnniej osoby tam bedace nie biora zasilku. hipermarkety inwestuja
        > rowniez w drogi. przebudowywane sa dojazdy. zeby nie bylo, ze uwazam, ze sa
        itd..
        Masz rację, ale pani minister, jeżeli chodzi o produkcję ma w 100% rację i
        niestety jako wyborca platformy muszę się z nią z godzić.
        Produkcja produkcja i jeszcze raz produkcja.
        I najważniesze WSPIERANIE POLSKICH PRODUCENTÓW.
    • jerry.uk Lubińska lubi chlapnąć jakąś głupotę 05.11.05, 13:01
      Jakiekolwiek jest nasze zdanie na temat hipermarketów, to największy brytyjski
      inwestor w Polsce. Jeśli płynie sygnał: "nie jesteście tu mile widziani" co
      pomyślą sobie mniejsi?
      • cozano Re: Lubińska lubi chlapnąć jakąś głupotę 05.11.05, 13:13
        Nie sądzę, coby była to przypadkowa wypowiedź Lubińskiej. Właściciciele małych
        sklepików, którzy traktują hipemarkety jako zagrożenie własnej egzystencji, są
        często akurat elektoratem wyborczym Samoobrony. Tak więc atak na hipermarkety
        jest bądź ukłonem w kierunku "człowieka z charakterem", bądź próbą przejęcia
        elektoratu pod własne skrzydła.
        • 10jura16 Re: Odpier..l sie od sklepikarzy! 05.11.05, 18:47
          Sam jestem wałaścicielem takiego sklepiku i nie boję się
          konkurencji "hiperów".Sam nawet kupuję tam niektóre produkty.
          Moim klientom jednak daję wybór :jeżeli kupisz taniej w "markecie" niż u mnie,
          to opuszczę jeszcze "połowę". Moi stali klienci wiedzą, że jak JA! im coś
          oferuję, to nie będą stratni.
          Nawiasem młówiąc, to nie wiem, skąd wzięło się, że w marketach jerst tanio???
          Ja mam wiele produktów po niższych cenach, Dlatego nie boję się takiej
          konkurencji. Oczywiście markety mają wiele tanich rzeczy - co nie znaczy
          DOBRYCH! A ja powtarzam, że Polaków nie stać na kupowanie gówna!!!
      • maggisterr głupia pinda i tyle, albo... 05.11.05, 16:00
        jerry.uk napisał:

        > Jakiekolwiek jest nasze zdanie na temat hipermarketów, to największy brytyjski
        > inwestor w Polsce. Jeśli płynie sygnał: "nie jesteście tu mile widziani" co
        > pomyślą sobie mniejsi?

        Rozumiem, że pani prefesur Tereska nigdy nie zrobiła zakupów w hipermarkecie i
        nigdy nie zauważyła, że sprzedaje się tam także polskie towary.

        A może te zastrzeżenia znikną, jeżeli hipermarkety podzielą się zyskami na jakiś
        szczytny cel. Zaproponujcie na jaki?
      • zielony31 Re: Lubińska lubi chlapnąć jakąś głupotę 06.11.05, 10:21
        Prorodzinna ekonomia z radiem Maryja ....ci zj y datkw...
    • c3k3 Re: "Financial Times" o polskich wydatkach socjal 05.11.05, 13:16
      Kobieto a w czym pani przeszkadza expansja hipermarketow? Jesli powstanie ich
      wiecej to wybuchnie wojna cenowa co jest znakomitym zjawiskiem dla klienta.
      Jesli pare z nich zbankrutuje, to przeciez nie wywioza budynkow na bliski
      wschod. Budynki zostana w Polsce i moga byc uzyty do innych celow.
      Hipermarkety sa uwazane jako "istniejaca infrastruktura" przez inwestorow z
      branzy produkcji. Majac hipermarket latwiej bedzie przyciagnac producenta
      samochodow, chyba ze doradcy i analisci z N. Yorku (nienawidza Polakow)
      powiedza azjatom aby w Polsce nie inwestowali bo slowaccy producenci ziemniakow
      i burakow maja wiecej doswiadczenia w auto industry niz robotnicy i
      inzynierowie Fiata z B. Bialej.
    • piwi77 Zakazac Minister dostepu do panstwowej kasy 05.11.05, 13:22
      Pani Minister powiedziala:
      "W mojej opinii jeden miliard złotych nie zrobi różnicy"

      bo to nie jej wlasne pieniadze tylko nasze.
    • ja-polak Ekonomia i rozwój 05.11.05, 13:30
      To prawda, ze Polsce potrzebne sa inwestycje, ktore beda rozwijaly a nie
      okradaly nasz Kraj. Inwestycjami, ktore przyspiesza nasz rozwój i dadza miejsca
      pracy sa inwestycje w produkcje. Hypermarkedy to "autostrady na pienadze
      wywozone z Polski"..., to zabijanie prywatnej malej i sredniej
      przedsiebiorczosci, to ... kula u nogi.

      Mam nadzieje, ze Pani Teresa dotrzyma slowa...
    • piekny_romanek socjalizm socjalizm uber alles!!! 05.11.05, 13:34
      Boze chron nas przed takimi kretynami ekonomicznymi!! Ubostwo jest wlasnie z
      powodu wysokich haraczy na prace!!! Co za dyletanctwo! Nie oplaca sie pracowac,
      bo praca to towar luksusowy oblozony podatkiem 80% - czy ci kretyni na gorze
      tego nie rozumieja??? No ale jak sie siedzi na uczelni i pierdzi w stolek to co
      mozna o tym wiedziec? Zwiekszanie wydatkow na te niby rozwoj i nowoczesne
      technologie to zwykle wyrzucanie kasy w bloto, gdyz powedruje ona do
      takich "specow" takich jak nowa pani minister czy jej mezulek na zwapnialych
      polskich uczelniach. Dokapitalizowanie srodkow prywatnych przez publiczne :PPP
      No to moze lepiej te kase zostawic w firmach zamiast zabierac jako haracz no
      nie? Firma na pewno lepiej wyda kase na rozwoj niz tacy spece z ministerstw jak
      w/w. Przepadzenie hiper-marketow? No ja pierdziele - brak slow. Glupole
      rzadzily i rzadza nadal, a ludzie glupi jak byli biedni tak beda.
      • militaryskin Re: socjalizm socjalizm uber alles!!! 05.11.05, 13:47
        Popieram, ale nie mogę się powstrzymać... Niech jej gwiazdka pomyślności nigdy nie zaświci, nigdy nie zaświeci...la, laaa, llla etc
    • mars_99 wreszczie jakas sensowny minister finansow 05.11.05, 14:03
      cale te tzw. 'inwestycje zagraniczne' zachodu maja na celu tylko podporzadkowanie Polski interesom wielkich koncernow i zrobienie tam
      kompletnej pustyni rodzimej przedsiebiorczosci i produkcji - jeden
      wielki 'dumping ground' dla wszyskiego badziewia z Zachodu.

      ofkors przy wydatnej i eager help ze strony przekupionych polskich rzadow.

      Polakom przeznaczona zostala rola poslugiwaczy w hotelach,ekspedientek
      w supermaketach ewentualnie dla tych ladniejszych- sekretarek w filiach
      tego dziadowstwa czyli szumnie zwanych zagranicznych 'inwestorow'..
      • jii Re: wreszczie jakas sensowny minister finansow 05.11.05, 16:48
        lecz sie. ajlepiej w rodzimej klinice
      • kolargolo nie popisuj sie angielskim - to polskie forum 05.11.05, 18:40
        frajerze.
    • piwi77 Mamy bezdennie glupi rzad! 05.11.05, 14:04
      Tylko, ze w demokracji to juz nie sa "oni", ktos go wybral!
      • 4xl Re: Mamy bezdennie glupi rzad! 05.11.05, 14:19
        piwi77 napisał:

        > Tylko, ze w demokracji to juz nie sa "oni", ktos go wybral!

        Poczekaj jeszcze z pól roku, najdalej rok, to okaże się, że PiS sam się wybrał
        głosami Kaczyńskich, Dorna, oraz reszty działaczy tej partii. Wyborcy PiS-u
        pójdą w zaparte.
      • sumienie.lk Re: Mamy bezdennie glupi rzad! 05.11.05, 15:53
        Jakie społeczeństwo taki rząd
    • ciaxp b. dobrze powiedziała! 05.11.05, 14:17
      Wszystkie dorobione świnie będą przeciwko temu rzadowi.Dorobili się w 80% na
      handlu, wódą, tytoniem, benzyną,nieruchomościami, narkotykami, i inną
      działalnością bezproduktywną jak np.łapówki.Taraz wszyscy będą darli ryje w
      obronie tej zadrzumionej sytuacji.Niestety będą musieli się podzielic tym
      zagrabionym sianem.
      • ar.co Re: b. dobrze powiedziała! 05.11.05, 17:45
        Pewnie, rząd nie popuści - w końcu TKM i im też się należy. Ale dorobione
        świnie też nie frajerzy, już widać, że ci jeszcze nie obłowieni potrafią sobie
        radzić. A sygnał do supermarketów wyraźny - kto nie smaruje, ten ... nie jest
        inwestorem.
        • efg Korupcja ci juz wyżarła mózg. 06.11.05, 21:23
          Zasrani... w...iści.
    • ciaxp [...] 05.11.05, 14:18
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ciaxp nie rzucaj złota przed wieprze 05.11.05, 14:21
      Nażarte wieprze wrzeszczą, nie oddamy, to nasze, zarobione ciężką pracą.Właśnie
      oddacie.Wszystkie dorobione świnie będą przeciwko temu rzadowi.Dorobili się w
      80% na handlu, wódą, tytoniem, benzyną,nieruchomościami, narkotykami, i inną
      działalnością bezproduktywną jak np.łapówki.Taraz wszyscy będą darli ryje w
      obronie tej zadrzumionej sytuacji.Niestety będą musieli się podzielic tym
      zagrabionym sianem.
      • nieomylny zgłoś się do lekarza "od głowy" 05.11.05, 15:44
        Niech ci przepisze jakieś pastylki na poprawę zdrowia psychicznego, ewentulanie
        pomocne mogą być również elektrowstrząsy.
    • ciaxp PZPCIA rządziły w RP 05.11.05, 14:23
      PZPCIA tzn. Płatni Zdrajcy Pachołki CIA.Nastał ich koniec.Im predzej tym lepiej
      dla głodujących w tym kraju.Jest ich ogromna rzesza.
    • piwi77 Platforma nie miala planu B 05.11.05, 14:23
      I oto wlasnie ma pretensje PiS - bo plan A PiSu to mial byc plan B Platformy
    • wojtek2784 Re: hipermakety to broń globalizmu.. 05.11.05, 14:40
      Hipermarket to jest uosobienie anonimowości i bezduszności . Taki kombinat
      bezmyślnych zakupów. Nie ma to jak małe sklepy z normalnymi ludźmi za ladą , z
      obsługą którą się zna i można zamienić słowo.
      • manonfire Re: hipermakety to broń globalizmu.. 05.11.05, 17:20
        wojtek2784 napisał:

        > Hipermarket to jest uosobienie anonimowości i bezduszności . Taki kombinat
        > bezmyślnych zakupów. Nie ma to jak małe sklepy z normalnymi ludźmi za ladą , z
        > obsługą którą się zna i można zamienić słowo.

        Zgadzam się. Nie ma to jak stać 1,5 h w kolejce po chlebek, bo oto trzy Panie
        Babcie Sąsiadki zaminiają właśnie ze sklepową słówko.
        Nie moge się nie zgodzić, że w hipermarketach sprzedają badziewie. Owszem, ale
        są nabywcy tego badziewia. Jesli pani minister będzie promować hasło Tera
        Polska, to okaże się, że przymusowo będziemy kupować produkty 3x droższe, bo pan
        rolnik zażyczy sobie 100 PLN za kg świniaka, a importować nie będzie można, bo
        Teraz Polska. Polskie produkty są obciązone ogromnymi kosztami pracy, akcyzami
        itp. Póki to się nie zmieni, hipermarkety będą głównym "żerowiskiem"
        konsumentów. I bardzo dobrze.
        Mój postulat: niech państwo rządzący przez pół roku spróbują życia przeciętnego
        obywatela. Wynajmowane mieszkanie (bądź kupione za kredyt do spłacania przez 30
        lat), wyżywienie, komunikacja miejska i tym podobne atrakcje i to wszystko
        powiedzmy za 1200 zł. Zobaczymy, jak zakwiczą.
    • precioso blondynka... klasyczna.. .będą kłopoty. 05.11.05, 14:46
      • sumienie.lk Re: blondynka... klasyczna.. .będą kłopoty. 05.11.05, 15:55
        oj, będą... muszą być. I ja już wiem kto za to wszystko zapłaci... hehehehe
    • bloody_rabbit Re: "Financial Times" o polskich wydatkach socjal 05.11.05, 14:47
      Niech pani Lubińska nie pie...li, że zwiększony deficyt pójdzie na badania
      naukowe. Nie wierzę w takie bajki. Jeżeli PiS chce pomóc polskim naukowcom, to
      niech nie zraża Unii do nas, bo kiedy Polska straci dostęp do unijnych funduszy
      na badania naukowe, to będzie większa strata niż to co nam obiecuje pani Lubińska.
      • papa.leone Re: "Financial Times" o polskich wydatkach socjal 05.11.05, 15:27
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3002163.html
        Oto 'nasze' osiągnięcia w kwestii wykorzystania funduszy EU.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka