eva15
02.12.05, 01:44
" Białoruś przecież sprowadza z Rosji prawie tyle samo tego surowca co
Ukraina, a płaci taniej. Stosując inną miarę wobec Białorusi i Ukrainy, Rosja
demonstruje światu, że gaz jest dla niej narzędziem prowadzenia polityki
zagranicznej."
A gdzie to się nieszczęsny tow. Kublik uczył gosp. rynkowej, skoro sądzi, że
w kapitaliźmie jest jedna cena wszystkich obowiązująca?
Ukraina wybiła się na niezależność wobec Rosji i otwarcie ją atakuje licząc
na poklask Zachodu. Tak więc to chyba logiczne, że Zachód powinien zastąpić
na Ukrainie Rosję w roli Swiętego Mikołaja. Tego przecież świat jeszcze nie
widział, by Dziadek Mróz pojawiał się tam z prezentami, gdzie próbują go
rózgą wychłostać. Dotychczas ZAWSZE było odwrotnie i tak już niestety chyba
mimo protestów Ukrainy pozostanie. To ten, kto daje, jak Mikołaj, prezenty,
oczekuje dobreho zachowania, a nie ODWROTNIE. We łbie się przed
chrześcijańskimi świętami Ukrainie przewróciło.