Gość: Małe conieco
IP: *.am.poznan.pl
03.12.05, 10:08
budowa "polskiego odgałęzienia" gazociągu. Ten pomysł nieoficjalnie pojawiał
się już w wypowiedziach rosyjskich dyplomatów.
Jak i komu pierze mózg wybiórcza ?
Otóż, to co zacytowałem nie jest żadnym tam pomysłem tylko prawem jakie
Polsce zgodnie z przepisami UE( chodzi o przepisy związane z zabezpieczeniem
interesów w przypadku , gdy ma się do czynienia z działalnością nie tylko
stricte gospodarczą ale i polityczną) przysługuje i do czego zgodnie z tym
prawem ma prawo bez względu na to czy Niemcy lub Rosja będzie miała taki
pomysł lub nie miała. To po pierwsze. Po drugie , jeśli się planuje
inwestycję obliczoną na ca 7 mld euro , to chyba jest jasne,że aby nie
narażać tej inwestycji na niepowodzenie przed jej realizacją, a więć na
etapie planowania, inwestorzy winni uzgodnić i uzyskać od władz polskich
warunki budowy rury w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej. Mimo braku
takich uzgodnień z rządem polskim , konsorcjum zostało zostało zawiązane, z
czego nalezałoby wysnuć wniosek, ze albo takie uzgodnienia z rządem polskim
zostały zawarte potajemnie, albo ,ze prywatni inwestorzy absolutnie nie liczą
się ze stroną polską. Przypomnę, że zgodnie z obowiązującymi przepisami
międzynarodowymi, Polska nie może zabronić budowy rury w swej strefie ,
jednakże to strona polska zgodnie z wewnetrznymi przepisami krajowymi
zwłaszcza w zakresie ochrony środowiska ustala warunki na jakich rura musi
być budowana. A warunki skoro mogą być one oparte na wewnętrznych przepisach
mozna tak ustalić, że budowa tej rury będzie tańsza na Marsie niż w naszej
strefie ekonomicznej.
Po trzecie, Polska może uniemożliwić, budowę tej rury wracając do umowy z
Norwegami dotyczacej budowy rury z Norwegi do Polski. W takim przypadku ,
rury o przekrojach 1,4 m nie mogą się przecinać. Przypomnę, ze długość rury z
Norwegii do Polski to 100 kilkadziesiątkilometrów a rura z Rosji do Niemiec
to prawie 600 km. Koszt budowy rury z Norwegii do Polski poniosą Norwegowie
pod warunkiem,ze przez 10 lat strona Polska odbierać będzie 8 mld m3 gazu.
Polska nie potrzebuje takich ilości gazu, zauważyć jednak nalezy, że gaz
norweski kupują w również Czechy i jest on dostarczany do czech przez
Niemcy , gdzie koszt przesyłu gazu jest o 150 % drozszy na każde 100 km od
kosztów przesyłu przez terytorium Polski. zatem jest jasne ,że zarówno Czechy
jak niemieckie landy graniczące z Polską kupowałyby nadwyzki tego gazu od
Polski ze względu na niższą jego cenę. Taka sytuacja pozwalałaby Polsce
zatrzymać w polskim budżecie 15 % dochodów z ceł za gaz ,który wjeżda na
terytorium UE przez granicę Polski a co straci, gdy gaz wjeżdać będzie do UE
rurą pod Bałtykiem przez Niemcy.