19.05.07, 12:58
Wiem,że już pisane było o tym,ale mam pytanie. Dostałam pismo w styczniu,że
jestem winna 4200 i 2400, bo odkupili moje długi. OK WIEM SPŁACĘ. W maju
dostałam kolejne pismo,że z 4200 jestem im winna 6800, a z 2400 - 3800. Boze
co to za odsetki urosły. Skąd im to się wzieło. Mam pytanie dług jest ważny
ile lat po sprzedaniu firmie windykacyjnej. Jaki są koszty sądowe.
Obserwuj wątek
      • alma14 Re: ULTIMO 22.05.07, 14:17
        to jest pożyczka z firmy MONEY EXSPRESS coś na zasadzie PROVIDENT. nIE BYŁO
        MOWY O ŻADNYCH ODSETKACH W UMOWIE. POWINNI DO MNIE PRZYCHODZIC PO RATY. NIE
        POJAWIALI SIĘ DWA LATA. NAWET NIE WIEM GDZIE BYŁA ICH FIRMA. TERAZ SIĘ
        OKAZAŁO ,ZE SPRZEDALI ULTIMO. W STYCZNIU JAK ROZMAWIAŁAM Z ULTIMO TO DŁUG
        WYNOSIŁ 4220, I 2400 I ZGADZAM SIĘ,ALE SKĄD TERAZ 6800 I 3400, PRZEZ 3 MIESIĄCE
        ODSETKI WYNOSZĄCE POŁOWIE DŁUGU. A NAWET JEZELI TAMTA FIRMA SOBIE COŚ NALICZAŁA
        TO DLACZEO W STYCZNIOWYM PIŚMIE NIC NIE BYŁO O ODSETKACH.
        • mr_pope Re: ULTIMO 22.05.07, 15:39
          > to jest pożyczka z firmy MONEY EXSPRESS coś na zasadzie PROVIDENT. nIE BYŁO
          > MOWY O ŻADNYCH ODSETKACH W UMOWIE.

          Bo nie musi być. Wtedy są odsetki ustawowe.

          W STYCZNIU JAK ROZMAWIAŁAM Z ULTIMO TO DŁUG
          > WYNOSIŁ 4220, I 2400 I ZGADZAM SIĘ,ALE SKĄD TERAZ 6800 I 3400, PRZEZ 3 MIESIĄCE
          >
          > ODSETKI WYNOSZĄCE POŁOWIE DŁUGU

          Znaczy się zgadzasz się, ale niczego i tak przez tyle czasu nie wpłaciłaś?

          A NAWET JEZELI TAMTA FIRMA SOBIE COŚ NALICZAŁA
          >
          > TO DLACZEO W STYCZNIOWYM PIŚMIE NIC NIE BYŁO O ODSETKACH.

          Prawdopodobnie w umowie jednak zastrzeżono jakieś odsetki i stąd taki szybki
          przyrost. O odsetkach mogło niczego nie być bo np. poprzednia firma nie zdążyła
          ich doliczyć. Albo z innych przyczyn nie były przedmiotem cesji.

          • zauber07 Re: ULTIMO 22.05.07, 16:06
            mr_pope napisał
            > Prawdopodobnie w umowie jednak zastrzeżono jakieś odsetki i stąd taki szybki
            > przyrost. O odsetkach mogło niczego nie być bo np. poprzednia firma nie
            zdążyła
            > ich doliczyć. Albo z innych przyczyn nie były przedmiotem cesji.

            Jak mogła nie zdążyć?,jeżeli sprzedali dług dla ultimo to powinni dłużnika
            powiadomić o zmianie wierzyciela,a także o wysokości zadłużenia,odsetek i
            wszelkiego rodzaju opłatach jakie wymyślili.Ten przyrost to już zapewne wymysł
            ultimo(bo nawet w ciągu miesiąca ani umownych ani karnych aż tyle nie urosnie
            od podanej kwoty),czyżby ultimo działało nie zgodnie z ustawą antylichwiarską-
            zastanawiające to jest??))))Albo to jest następny ich trik,aby psychologicznie
            zadziałać na dłuznika,aby ten podpisał jak najszybciej z nimi ugodę kiedy
            zobaczy jak w coraz to nowych pismach z ultimo dług rośnie.Ciekawe kiedy ten
            dług stał się wymagalny,może jest już PRZEDAWNOINY!!!!


            • mr_pope Re: ULTIMO 22.05.07, 18:27
              > Jak mogła nie zdążyć?,jeżeli sprzedali dług dla ultimo to powinni dłużnika
              > powiadomić o zmianie wierzyciela

              "Dostałam pismo w styczniu,że jestem winna 4200 i 2400, bo odkupili moje
              długi.". Jak widać z cytowanego fragmentu alma14 dostała pismo informacyjne o cesji.

              > a także o wysokości zadłużenia,odsetek i wszelkiego rodzaju opłatach jakie
              > wymyślili.

              O ile te opłaty czy odsetki były już wówczas doliczone. Pamiętaj, że odsetki
              zawsze a dodatkowe opłaty często są uprawnieniem a nie obowiązkiem wierzyciela.

              > Ten przyrost to już zapewne wymysł ultimo(bo nawet w ciągu miesiąca ani
              > umownych ani karnych aż tyle nie urosnie od podanej kwoty)

              Tak, zapewne znaczna część z tej kwoty to koszty windykacyjne ultimo, ale
              pozostała część na pewno odsetki.

              > czyżby ultimo działało nie zgodnie z ustawą antylichwiarską- zastanawiające to
              > jest?

              Tzw. ustawa antylichwiarska dotyczy tylko maksymalnych odsetek, nie dotyczy zaś
              kosztów i opłat.




              • zauber07 Re: ULTIMO 22.05.07, 19:32
                mr_pope napisał:

                > Tak, zapewne znaczna część z tej kwoty to koszty windykacyjne ultimo, ale
                > pozostała część na pewno odsetki.

                Windykacja to działanie psychologiczne mające skłonić dłuznika do spłaty
                zobowiazania w drodze perswazji,negocjacji a także zastraszenia narastającym
                zadłuzeniem z racji wysokich kosztów windykacji.Sąd nie uznaje kosztów
                windykacji zasądzając jedynie należność głowną wraz z ustawowymi odsetkami/bądż
                umowne itp.,zależnie co było w umowie pożyczki/
                W tym wypadku ultimo może założyć sprawę cywilną powołując sie ewent.na
                art.477.KC ( tzw.naprawienie szkody...),ale to dość wyboista droga przed
                nimi,jeżeli dłuznik jest w miarę obcykany w temacie.
                • mr_pope Re: ULTIMO 22.05.07, 20:40
                  > nimi,jeżeli dłuznik jest w miarę obcykany w temacie.

                  A co obcykanie ma do kosztów? Jeśli wierzyciel udowodni związek
                  przyczynowo-skutkowy między jakąkolwiek szkodą a zachowaniem dłużnika, to nawet
                  współautor kodyfikacji będzie miał te koszty do zapłacenia.
                  • zauber07 Re: ULTIMO 22.05.07, 20:58
                    mr_pope napisał:

                    > > nimi,jeżeli dłuznik jest w miarę obcykany w temacie.
                    >
                    > A co obcykanie ma do kosztów? Jeśli wierzyciel udowodni związek
                    > przyczynowo-skutkowy między jakąkolwiek szkodą a zachowaniem dłużnika, to
                    nawet
                    > współautor kodyfikacji będzie miał te koszty do zapłacenia.

                    Własnie w tym sęk,że musi udowodnić koszty windykacji jako związek przyczynowo-
                    skutkowy(?).i to ma sie obcykanie do kosztów windykacji/nie mam na myśli
                    z/adw.itp kosztow/
                    • Gość: WuJeK_StAsZeK Re: ULTIMO IP: *.centertel.pl 23.05.07, 02:18
                      Własnie w tym sęk,że musi udowodnić koszty windykacji jako związek przyczynowo
                      > skutkowy(?).i to ma sie obcykanie do kosztów windykacji/nie mam na myśli
                      > z/adw.itp kosztow/

                      I do udowodnienia dużo nie trzeba. Wierzycielowi ULTIMO wystawia (zakładam, że
                      działają na zlecenie wierzyciela... tak dla przykładu) fakturę za windykację
                      (mogą wystawić fakturę na każdy dług z osobna).

                      Wierzyciel poniósł stratę (wymierną) - i odbija to sobie w tej kwocie na
                      dłużniku ... byś znał oszołomie kodeks cywilny byś wiedział.

                      Strata ta by nie pojawiła się gdyby głupek-dłużnik nie kombinował tylko
                      rzetelnie wypełniał warunki umowy.
                      • mr_pope Re: ULTIMO 23.05.07, 08:15
                        > Wierzyciel poniósł stratę (wymierną) - i odbija to sobie w tej kwocie na
                        > dłużniku ... byś znał oszołomie kodeks cywilny byś wiedział.

                        Koszty naliczane są nie za straty tylko za szkody.

                      • zauber07 Re:do WuJkA PtAszKa 23.05.07, 18:14
                        Gość portalu: WuJeK_StAsZeK napisał(a):

                        > I do udowodnienia dużo nie trzeba. Wierzycielowi ULTIMO wystawia (zakładam, że
                        > działają na zlecenie wierzyciela... tak dla przykładu) fakturę za windykację
                        > (mogą wystawić fakturę na każdy dług z osobna).
                        >
                        > Wierzyciel poniósł stratę (wymierną) - i odbija to sobie w tej kwocie na
                        > dłużniku ... byś znał oszołomie kodeks cywilny byś wiedział.


                        Żądanie od dłużnika kosztów windykacji pozasądowej jest bezzasadne i firma
                        windykacyjna nie ma prawa żądać swojego wynagrodzenia od niego.
                        Koszt windykacji płaci wierzyciel ok 10%,a nie dłużnik którego z firmą
                        windykacyjną nie wiąże żadna umowa /no chyba że się skusił i podpisał z nimi
                        jakąkolwiek ugodę/.Kosztami długu obciąża w ramach egzekucji komornik,a nie
                        windykator.
                        Obowiązkiem dłużnika jest jest spłacic dług,odsetki i nic więcej.


                        > Strata ta by nie pojawiła się gdyby głupek-dłużnik nie kombinował tylko
                        > rzetelnie wypełniał warunki umowy.

                        - - głupek-dłużnik jest nieraz mądrzejszy od niejednego niedouczonego
                        windykatora
            • Gość: WuJeK_StAsZeK Re: ULTIMO IP: *.centertel.pl 23.05.07, 02:12
              mr_pope napisał
              > > Prawdopodobnie w umowie jednak zastrzeżono jakieś odsetki i stąd taki szy
              > bki
              > > przyrost. O odsetkach mogło niczego nie być bo np. poprzednia firma nie
              > zdążyła
              > > ich doliczyć. Albo z innych przyczyn nie były przedmiotem cesji.
              >
              > Jak mogła nie zdążyć?

              A tobie nigdy nie zdarzyło się nie wyjąć przed ????

              > jeżeli sprzedali dług dla ultimo to powinni dłużnika
              > powiadomić o zmianie wierzyciela,

              Rozumiem, że podstawę prawną tego PIEPRZENIA jesteś w stanie przytoczyć.

              > ultimo(bo nawet w ciągu miesiąca ani umownych ani karnych aż tyle nie urosnie

              Życia nie znasz. Sądy klepały i klepią nakazy zapłaty zasądzając od 0,5 do 3 %
              odsetek DZIENNIE !!!


              > od podanej kwoty),czyżby ultimo działało nie zgodnie z ustawą antylichwiarską-

              By działało - by zamknęli.

              > zobaczy jak w coraz to nowych pismach z ultimo dług rośnie.Ciekawe kiedy ten
              > dług stał się wymagalny,może jest już PRZEDAWNOINY!!!!


              Kradnij ! Kradnij ! A nóż/widelec się przedawni i będziesz do przodu.
              • zauber07 Re: ULTIMO 23.05.07, 17:20
                Gość portalu: WuJeK_StAsZeK napisał(a):

                > > jeżeli sprzedali dług dla ultimo to powinni dłużnika
                > > powiadomić o zmianie wierzyciela,
                >
                > Rozumiem, że podstawę prawną tego PIEPRZENIA jesteś w stanie przytoczyć.

                Podstawa prawna tego PIEPRZENIA,to art.512 KC.

                > Życia nie znasz. Sądy klepały i klepią nakazy zapłaty zasądzając od 0,5 do 3 %
                > odsetek DZIENNIE !!!

                Zawsze mozna złożyć sprzeciw od nakazu zapłaty,w kwesti rażąco wysokich
                odsetek.

                > > dług stał się wymagalny,może jest już PRZEDAWNOINY!!

                > Kradnij ! Kradnij ! A nóż/widelec się przedawni i będziesz do przodu.

                Nie muszę kraść,ani być złodziejem,żeby skorzystać z przywileju jakim jest
                przedawnienie.Wykorzystuje to ,że wierzyciel przespał terminy,a to już nie moja
                broszka i dlatego będe do przodu OSZOŁOMIE!!


                Jak to mówił Marcin Daniec:"-głupki pożyczyli,niech sie głupki teraz martwią
                żebym oddał..."
                Pozdrawiam:głupi dłuznik..
                  • zauber07 Re: do Wandy 23.05.07, 20:15
                    To nie jest reguła,mimo to warto jeszcze wierzyć w ludzi i dać im jeszcze
                    jedną szanse.Potem to może procentowac /nie myśle o mamonie/

                    PINIĄDZE TO NIE FSZYSTKO

                    Pozdro
                • mr_pope Re: ULTIMO 24.05.07, 00:06
                  > Podstawa prawna tego PIEPRZENIA,to art.512 KC.

                  Ten artykuł nie mówi o obowiązku poinformowania dłużnika o cesji wierzytelności.

                  > Zawsze mozna złożyć sprzeciw od nakazu zapłaty,w kwesti rażąco wysokich
                  > odsetek.

                  Tym co napisał wujek staszek się nie przejmuj. Sądy klepią, a apelacja uwala
                  takie odsetki. A sąd konsumencki uznał nawet takie procenty za klauzule
                  niedozwolone.

          • alma14 Re: ULTIMO 22.05.07, 20:19
            odsetki ustawowe ok, ale nie przez 3 miesiące takie kwoty. jak w styczniu
            rozmawiałąm z nimi to twierdzili,że tylko jest do zapłaty ta kwota, teraz nagle
            się zwiększyła, w takim razie za 3 miesiące kolejne będzie to już 9000 tys i
            7000, według odsetek firmy ULTIMO. MOJE SPŁATY NIC NIE DADZĄ BO I TAK BĘDĄ
            ROSŁY ODSETKI. DŁUG JEST Z GRUDNIA 2004 I Z E STYCZNIA 2005. Pisma,że sprzedali
            dług od tej firmy nie dostałam, nie poinformowali mnie gdzie jest ich
            siedziba, a jak dzwoni się na infolinię to panienki sie rozłączają. Pytanie o
            odsetki ustawowe jakie są w skali roku, bo napewno nie 100%
            • mr_pope Re: ULTIMO 22.05.07, 20:43
              OJE SPŁATY NIC NIE DADZĄ BO I TAK BĘDĄ
              > ROSŁY ODSETKI.

              Dostałaś informację w styczniu, jest maj a Ty nic nie spłaciłaś. Nic dziwnego,
              że odsetki będą rosły.
            • alma14 Re: ULTIMO 23.05.07, 10:44
              Wydaje mi się,że to wasze forum jest do bani. jesteście laikami i zamiast
              doradzic piszecie głupie teksty. Nie napisałam,ze nie spłaciłam więc nie pisz
              bzdur Pope i czytaj uważnie, chyba że jesteś wtórnym analfabetom. Pozdrawiam
              majkel, chociaz dziwi mnie twoje podejście.
              • mr_pope Re: ULTIMO 23.05.07, 14:06
                Będę pisał bzdury tak długo jak Ty będziesz kaleczyć polskie pismo. Uważam, że
                przy całym szacunku do osób potrzebujących, osoby piszące w takiej formie jak Ty
                powinny mieć bana.
          • alma14 Re: ULTIMO 23.05.07, 14:37
            jak nie potrafisz doradzic POPe to zmień forum np. na humor i tam będziesz mógł
            sie powyzywać. Może masz jakieś problemy natury osobistej i dlatego nic
            sensownego nie potrafisz odpowiedzieć. Na tym forum ludzie proszą o radę,a nie
            o głupie zaczepki.
            • Gość: Fortuna Re: ULTIMO IP: *.chello.pl 23.05.07, 17:58
              A jaką radę chciałabyś usłyszeć?

              Nikt na tym forum nie jest w stanie Ci pomóc bo nie zna dokładnie sprawy.
              Odsetki ustawowe to 11,5% w skali roku.
              Najlepsze co możesz zrobić to dowiedzieć się czy doszło do cesji długu czy
              Ultimo dostało tylko pełnomocnictwo w tej sprawie. Potem zadzwoń a najlepiej
              napisz pismo do wierzyciela i dowiedz się ile dokładnie jesteś winna. Podejmij
              te kroki jeśli masz zamiar spłacić to zadłużenie. Poproś o raty, podpisz ugodę
              itp.
              Kobieto zacznij działać bo od zastanawiania się skąd masz ten dług sprawa się
              nie rozwiąże. Z tego co piszesz dług jest warty zachodu więc czas działa tylko
              i wyłącznie na Twoją niekorzyść chyba, że sprawy egzekucji komorniczej są Ci na
              rękę....
              • zauber07 Re: ULTIMO 23.05.07, 19:00
                Gość portalu: Fortuna napisał(a):

                > A jaką radę chciałabyś usłyszeć?
                >
                > Nikt na tym forum nie jest w stanie Ci pomóc bo nie zna dokładnie sprawy.
                > Odsetki ustawowe to 11,5% w skali roku.
                > Najlepsze co możesz zrobić to dowiedzieć się czy doszło do cesji długu czy
                > Ultimo dostało tylko pełnomocnictwo w tej sprawie. Potem zadzwoń a najlepiej
                > napisz pismo do wierzyciela i dowiedz się ile dokładnie jesteś winna.
                Podejmij
                > te kroki jeśli masz zamiar spłacić to zadłużenie. Poproś o raty, podpisz
                ugodę
                > itp.
                > Kobieto zacznij działać bo od zastanawiania się skąd masz ten dług sprawa się
                > nie rozwiąże. Z tego co piszesz dług jest warty zachodu więc czas działa
                tylko
                > i wyłącznie na Twoją niekorzyść chyba, że sprawy egzekucji komorniczej są Ci
                na
                >
                > rękę....

                Policzmy:
                dług 4200 zł-odsetki-odsetki ustaw 11,5% tj.ok 483 zł/nie wiadomo ilu letni
                jest dług/
                zalożenie sprawy przez wierzyciela/wartość sporu 2000-5000 zl/ ok.200 zł
                koszty z/adwokackiego /wartośc1500-5000zł/ -150 zl.
                Po otrzymaniu nakazu zapłaty 14 dni na zapłacenie,jezeli nie to koszty
                egzekucji komorniczej 15% całego zobowiazania tj razem:ok 5100 zł/nie wiadomo
                ile bedzie jeszcze odsetek,za kazdy rok dochodzi ok 483 zł/załóżmy że jest to
                dług do trzech lat/bo po tym terminie podnosi się zarzut przedawnienia-
                483x3.tj.1449 zł.
                Razem całość ok 6000 zł,czyli razem z komornikiem 6900 do oddania na max.

                To chyba wycodzi taniej jak w ultimo??


                • aniol_stroz1 Re: ULTIMO 23.05.07, 21:44
                  Alma w Twojej sytuacji można zrobić trojako.

                  Po pierwsze ja bym osobiście zaryzykował i przetrzymał ich jakiś czas. Z resztą
                  pisałem nie raz o tym na forum. Zasada jest taka czym bardziej będziesz oporna
                  tym bardziej oni będą skorzy do bardzo korzystnej ugody dla Ciebie. Na początku
                  oni wyskakują z takimi dużymi kwotami, bo liczą, że trafią na jakiegoś jelenia.
                  Z resztą czesto skutecznie, a wszystko to wynika z niewiedzy dłużnika.

                  Po drugie, poczekałbym do przedawnienia długu, ale musiałbyś się upewnić jaka
                  była data wymagalności długu, czy bank wypowiedział Tobie umowe itd.

                  Po trzecie, jak chcesz spłacić dług w stanie takim jakim jest, czyli zawyżonym,
                  to napisz do nich propozycję ugody, ale znając życie oni raczej zaproponują
                  Tobie takie raty, które im pasują, czyli bardzo wysokie.
                  Trzecia opcja spowoduje różnież, że możesz przerwać bieg okresu przedawnienia.
                  Z tego co piszesz to dług ma ponad dwa lata, więc do trzech już niedaleko, więc
                  jeżeli wpłacisz jakąś kwotę, to automatycznie licznik będzie bił na nowo 3
                  lata. Tyczy się to również każdej korespondencji w tej sprawie.

                  Pozdrawiam
                • mr_pope Re: ULTIMO 24.05.07, 00:04
                  > dług 4200 zł-odsetki-odsetki ustaw 11,5% tj.ok 483 zł/nie wiadomo ilu letni
                  > jest dług/

                  Dług ma przynajmniej 2 lata, bo przez taki czas "NIE POJAWIALI SIĘ". W takim
                  razie trzeba liczyć od 2005 roku. Załóżmy optymistycznie, że wierzyciel Alma14
                  sprzedał Ultimo dług po 1,5 roku, a więc samo zobowiązanie powstało np. 19 maja
                  2005. W takim razie do dnia dzisiejszego odsetki z 4200 wynoszą 1006,90 zł a od
                  2400 575,40. Daje do odpowiednio zadłużenie w wysokości 5206,90 i 2975,40 (w
                  sumie 8182,30.

                  > zalożenie sprawy przez wierzyciela/wartość sporu 2000-5000 zl/ ok.200 zł
                  > koszty z/adwokackiego /wartośc1500-5000zł/ -150 zl.

                  Zakładając optymistycznie, że wierzyciel wniesie jeden pozew na sumę obu spraw
                  minimalne koszty zastępstwa procesowego wynoszą 1200 złotych plus 22% VAT, czyli
                  1464 złote. Ale to minimalna stawka i może być trochę wyższa. Jeśli będą dwa
                  różne pozwy minimalne koszty zastępstwa 1800 plus VAT, czyli 2196 złotych.

                  > Po otrzymaniu nakazu zapłaty 14 dni na zapłacenie,jezeli nie to koszty
                  > egzekucji komorniczej 15% całego zobowiazania tj razem:ok 5100 zł

                  Doliczając koszty egzekucji w wysokości 15% (od kwoty długu oraz kosztów
                  zastępstwa, wariant optymistyczny) kwota do zapłaty wyniesie 9646,30.

                  > To chyba wycodzi taniej jak w ultimo??

                  Mimo wszystko. Ale nie liczysz na przykład sprzeciwu wobec nakazu, apelacji,
                  zażaleń, etc., gdzie też są określone stawki. W razie złożenia jakiejkolwiek
                  formy apelacji/sprzeciwu doliczyć trzeba kolejne kwoty, jakieś 700 złotych.
                  Oszczędność, na dzień dzisiejszy, kilkaset złotych.

    • Gość: quelsa Re: ULTIMO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 12:15
      Witam,
      Dziwię się że ktoś w tak poważnej sprawie radzi się na forum...
      Masz pojęcie że siedzą tu ludzie zainteresowani tym abys dostasła odpowiednią
      treść odpowiedzi.. firmy windykacyjne (Ultimo też) mają dostep do Internetu i
      śledzą podobne wątki na swój temat aby udzielić "życzliwej" podpowiedzi..
      znacznie pewniej jest udać się do jakiegoś prawnika, tu nigdy nie wiadomo kto
      Ci odpisuje..
        • majkel01 Re: ULTIMO 09.06.07, 17:00
          bezczelny_windykator napisał:

          > Hehe jesli tu siedzi ktos z firmy ultimo to prawie na pewno udzieli jak
          > najbardziej zyczliwej i uczciwej odpowiedzi:)

          swego czasu to forum przezylo istny najazd pracownikow badz osob w ten czy inny
          sposob zwiazanych z jej dzialalnoscia (badz sie pod nia podszywajacych).
          Wiekszosc wpisow zostala usunieta bowiem naruszala regulamin forum.
    • zauber07 Re:Firmy windykacyjne wciąż bezkarnie straszą ludz 09.06.07, 15:33
      Niespełnienie dobrowolnie wymaganego świadczenia powoduje możliwość dochodzenia
      wierzytelności przed sądem.Proces będzie wprawdzie długi i uciążliwy,ALE TO
      JEDYNE LEGALNE POSTĘPOWANIE.
      Tymczasem firmy windykacyjne działające na rzecz wierzyciela lub we własnym
      imieniu(po nabyciu wierzytelności):
      -uzurpują sobie rolę sądu,stwierdzając pweność nalezności(mimo,że najczęściej
      one nie istnieją,są sporne albo nie są jeszcze wymagalne)
      -stają się samozwańczymi komornikami
      -straszą dluzników niebotycznymi kosztami,odsetkami,a nawet stosują grożby
      karalne
      -działają poza wszelką kontrolą
      -naruszają dobra osobiste,(w tym prawo do prywatności)oraz cześć,dobre
      imię,uczucia religijne.
      Listy jakie konsumenci otrzymują od tych firm nie tylko bulwersują,ale i
      przerażają krzywdząc najczęściej najsłabszych.
      Działania są bezprawne,stanowią naruszenie Konstytucji,kodeksu cywilnego oraz
      ustawy o ochronie danych osobowych.
      Podejmowanie tego typu działań w celu osiągnięcia zysku powinno być w
      demokratycznym państwie prawa zakazane,bądż poddane ścisłej kontroli organów
      państwa w interesie publicznym(działalność taka powinna być wykonywana tylko za
      stosownym zezwoleniem).
      Wolność gospodarcza to nie dowolność.Dostrzegać należy bowiem zasady współżycia
      społecznego,(dobre obyczaje) i porządek publiczny.
      Osobiście rozumiem Łukasza o co Mu chodzi w Jego postach,pomimo tej całej
      pyskówki i szumu informacyjnego jakie zagościło na tym forum.

      • Gość: lukasz20072 do odwiedzających forum. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.07, 15:58
        Zauber07 dziękuje za podsumowanie. Napisaleś szczerą prawde. I ten post zawsze
        powinien być na początku też uważam ze takie firmy powinny podlegać ścislej
        kontroli. Powinny dostawać koncesje na taka dzialalnosć... Powinny czówać nad
        tym odpowiednie instytucje i jak by wyprawiali to co teraz traciły by koncesje.
        Narobiłem tu troche zamieszania ale mam nadzieje ze każdy kto odwiedza to forum
        i szuka pomocy niech zna prawde niech wie że prawo jest równe dla wszystkich ze
        nie musi tolerowac praktyk ze ma prawo żadać wyjaśnień.... Taka firma to nie
        jest nic strasznego z punktu widzenia prawa są to najczęsciej spółki z
        ograniczona odpowiedzialnoscią i nie mają żadnych innych dodtakowych
        przywilejów :) Obowiązuje ich to samo prawo. I zachecam wszystkich jak są
        traktowani przez takie firmu niech zglaszaja skargi do odpowiednich instytucji
        w niektórych przypadkach mozna powiadomić nawet prokurature. To jak takie firmy
        beda nas traktować zalezy też od nas. Ale nie powinnismy w najmniejszym stopniu
        tolerować ani godzić sie na ich metody.
        • aniol_stroz1 Re: do odwiedzających forum. 09.06.07, 16:55
          Aby podsumować to co napisaliście zacytuje część artykułu z gazety.

          "....nic dziwnego, że wobec pracy firm windykacyjnych Urząd Ochrony Konkurencji
          i Konsumentów ma poważne zastrzeżenia.
          - Skarg na firmy windykacyjne przychodzi do mnie kilka w tygodniu - tłumaczy
          Dariusz Grzechnik z Departamentu Polityki Konsumenckiej. Zastrzeżenia budzi
          treść pism kierowanych do konsumentów: podawanie informacji o podjęciu
          zdecydowanychdziałań windykacyjnych w przypadku braku uregulowania dochodzonej
          kwoty. Dłużnicy otrzymywali telefonyod pracowników firm windykacyjnych w
          późnych godzinach wieczornych lub wczesnym rankiem, dzwoniono też do ich
          zakładu pracy.
          - Uważamy takie działania za nieetyczne - ocenia Grzechnik. - Wobec Kruka
          podjęliśmy już w 2005 roku decyzję nakazującą zaprzestania takich praktyk. Nie
          wolno konsumentów zastraszać, wywoływać u nich poczucia lęku lub wywierać
          presji psychicznej..."

          Pozdrawiam
      • zauber07 Re:Firmy windykacyjne wciąż bezkarnie straszą lud 09.06.07, 17:05
        Dodam jeszcze że w dniu 24.05.2007 Sejm uchwalił ustawe o zmianie ustawy o
        komornikach sądowych i egzekucji.W momencie wejścia w życie ustawy z dniem
        01.01.2008 r,żadne biuro czy firma windykacyjna nie będzie mogła zajmować się
        windykacją należności wynikających z wyroków sądowych.Chociaż podobne
        ograniczenia funkcjonują już na gruncie obowiązujących regulacji,to nie są
        wyrażnie wskazane i przez to są nagminnie łamane przez windykatorów.

        • lukasz20072 do zauber07 09.06.07, 17:09


          Nie jestem prawnikiem ale wiesz jak działają firmy windykacyjne czy zatem jak
          narusża one czyjes dobra osobiste uczucia religijne... jest możliwosć
          wystąpienia przeciw takiej firmie do sądu o odszkodowanie? Jakieś
          zadosćuczynienie?
          • majkel01 Re: do zauber07 09.06.07, 17:45
            > czy zatem jak
            > narusża one czyjes dobra osobiste uczucia religijne...

            najpierw wskaz JAK narusza, bo ciekawe jak mozna naruszyc czyjes dobra w
            przypadku gdy ten narusza prawo wlasnosci

            jest możliwosć
            > wystąpienia przeciw takiej firmie do sądu o odszkodowanie? Jakieś
            > zadosćuczynienie?

            no taaaak.... czyli miec dlug i jeszcze na nim zarobic :)) Heh dziwny jest ten
            swiat..... spiewal Czeslaw Niemen ale nawet on nie wiedzial ze moga nadejsc
            jeszcze takie czasy :)
        • majkel01 Re:Firmy windykacyjne wciąż bezkarnie straszą lud 09.06.07, 18:06
          prawde mowiac watpie by ktos majac juz orzeczenie (bo orzeczen jest kilka
          rodzajow a nie tylko wyroki) Sadu w rece zlecal to firmie windykacyjnej skoro
          komornik bedzie skuteczniejszy. Firmy windykacyjne dzialaja raczej w innym
          sektorze rynku tzn. dochodzac wierzytelnosci przedawnionych badz beznadziejnych
          do sciagniecia gdzie nawet nie ma sensu zakladac spary przed Sadem zeby uniknac
          powiekszenia kosztow. Wskazana ustawa z tego co mi wiadomo nie jest jeszcze
          podpisana przez prezydenta, a do tego szukuje sie skarga do Trybunalu
          Konstytucyjnego wiec nie wiadomo jak sie to wszystko zakonczy, chociaz przepis
          art. 2 ust. 1 zaskarzony raczej byc nie powinien.
          Nie nalezy zapominac ze zakres pojecia windykacja jest szerszy niz egzekucja.
          Wiec firmy windykacyjne z pewnoscia istniec beda.
      • majkel01 Re:Firmy windykacyjne wciąż bezkarnie straszą lud 09.06.07, 17:40
        nie no, wszystko na tym forum juz bylo a wy ciagle swoje. Zatem w telegraficznym
        skrocie, chociaz juz sie powtarzam po raz n-ty:


        > Niespełnienie dobrowolnie wymaganego świadczenia powoduje możliwość dochodzenia
        >
        > wierzytelności przed sądem.Proces będzie wprawdzie długi i uciążliwy,ALE TO
        > JEDYNE LEGALNE POSTĘPOWANIE.

        nieprawda, dochodzic mozna na rozne sposoby, dochodzenie przed Sądem to tylo
        jedna z wielu mozliwosci. Chodzi tu tez np o tego typu sprawy. MOzliwosc
        dochodzenia przed sadem wierzytelnosci nie jest wieczna i po jakims czasie ulega
        przedawnieniu. Wierzytelnosc nadal jednak istnieje, nadal mozna domagac sie jej
        splaty, tylko ze nie przed Sadem. W Polsce nie ma przymusu sadowego. Jesli ktos
        komus cos pozyczy wcale nie musi chodzic z tym do Sadu, tym bardziej ze np. w
        przypadku firm ogolnopolskich (chociazby jak TP SA), gdzie ewentualni dluznicy
        sa rozsiani po calym kraju. Sprobujcie zatem tak zorganizowac dzial windykacji
        by obsluzyl ponad 300 sadow rejonowych w calym kraju. Zatem wygodniej jest
        zlecic te dzialania firmie windykacyjnej a nie bawic sie za kazdym razem w
        ustalanie wlasciwosci miejscowej, skladanie pozwow i ich oplacanie, ewentualne
        przyjazdy na rozprawy wreszcie po egzekucje komornicza ktora i tak nie wiadomo
        czy bedzie skuteczna. Nie musi wiec isc do sadu, moze sprawe zalatwic inaczej.

        > Tymczasem firmy windykacyjne działające na rzecz wierzyciela lub we własnym
        > imieniu(po nabyciu wierzytelności):
        > -uzurpują sobie rolę sądu,stwierdzając pweność nalezności(mimo,że najczęściej
        > one nie istnieją,są sporne albo nie są jeszcze wymagalne)

        teraz to mnie rozlozyles. Nie slyszalem jeszcze o firmie windykacyjnej
        oskarzonej o wyludzenie. Pierwsze tez slysze ze do windykacji trafiaja
        wierzytelnosci niewymagalne. Jesli firma obojetnie jaka skierowala by
        niewymagalne zadluzenie do windykacji to przeciez strzelila by sobie samoboja.
        Watpie bowiem czy chcialby ktos nadal wspolpracowac z firma ktora odsyla do
        windykacji zobowiazanie niewymagalne ? Strzeliles kula w plot.

        > -stają się samozwańczymi komornikami

        nie sa komornikami i sie nimi nie staja. Z tego co mi wiadomo jedynie pisza w
        swoich pismach ze "przyjda z komornikiem".

        > -straszą dluzników niebotycznymi kosztami,odsetkami,a nawet stosują grożby
        > karalne

        to proste, zaczynaja od wysokiego C zeby pozniej bylo z czego opuscic. Zwykluy
        marketing i nic wiecej. A z grozbami karalnymi przegiales. Grzoba karalna to nie
        jest prosty zarzut i watpie bys cokolwiek przeczytal zeby wiedziec czy to grozba
        czy nie.

        > -działają poza wszelką kontrolą

        podlegaja standardowym procedurom kontrolnym jak kazda inna zwykla firma.


        > -naruszają dobra osobiste,(w tym prawo do prywatności)oraz cześć,dobre
        > imię,uczucia religijne.

        uczyciw religijne....hmmm.. zglos to Rydzykowi :) Jakiez to dobre imie mozna
        naruszyc domagajac sie splaty naleznej wierzytelnosci ? Ciagle kilka osob pisze
        o tym na forum ale nikt nie potrafi wyjasnic o co chodzi. Zreszta jakiez to
        dobre imie moze miec ktos kto sie uchyla celowo od zaplaty dlugu ?
        Jesti to kompletna nieprawda bo w tym przypadku niczyje imie nie jest naruszane.
        A prawo nigdy nie bedzie chronilo dluznikow przed zaplata naleznych wierzytelnosci.

        > Listy jakie konsumenci otrzymują od tych firm nie tylko bulwersują,ale i
        > przerażają krzywdząc najczęściej najsłabszych.
        > Działania są bezprawne,stanowią naruszenie Konstytucji,kodeksu cywilnego oraz
        > ustawy o ochronie danych osobowych.

        wskaz ktore przepisy sa lamane. Pojechales na calego. Az zapomniales wymienic z
        tego wszystkiego kodeksu karnego heh heh :)
        Zreszta pamietaj ze konstytucji jakos ustawy zasadniczej nigdy nie stosuje sie
        wprost!! Wiec pudlo. Kodeksu cywilnego ? Ktory artykul ? Czekam na odpowiedz
        A ustawy o ochronie danych osobowych to juz z pewnoscia nie. No ale jesli juz
        podajesz to wskaz artykul o ktory chodzi. No czekam, czekam !! :))


        > Podejmowanie tego typu działań w celu osiągnięcia zysku powinno być w
        > demokratycznym państwie prawa zakazane,bądż poddane ścisłej kontroli organów
        > państwa w interesie publicznym(działalność taka powinna być wykonywana tylko
        > za stosownym zezwoleniem).

        tak jak zakazane powinno byc niesplacanie dlugow. Nie widzisz tutaj zwiazku
        przyczynowo-skutkowego ? Jest niesplacony dlug, jest dochodzenie wierzytelnosci.
        Nie ma dlugu nie ma dochodzenia. Kto sie nie uchyla w ten czy inny spoob od
        zaplaty nie ma nic do czynienia z firmami windykacyjnymi. Proste !
        Jeszcze raz powtarzam ze panstwo nigdy nie bedzie chronilo interesow dluznikow
        przed wierzycielami bowiem w tym sporze zawsze interes wierzyciela jest
        wazniejszy. Pozatym mamy gospodarke ruynkowa i im mniej panstwa w gospodarce tym
        lepiej dla gospodarki. Zatem stop dalszym koncesjom, zgodom, licencjom itd.

        > Wolność gospodarcza to nie dowolność.Dostrzegać należy bowiem zasady współżycia
        > społecznego,(dobre obyczaje) i porządek publiczny.

        i pelna racja !! Zgodnie z zasadmi wspolzycia spolecznego kazdy kto ma dlug
        powinien go splacic. Porzadek publiczny rowniez nakazuje splate dlugow. Ciekawe
        jakbys sie czul gdybys ty pozyczyl komus pieniadze i stalbys sie wierzycielem a
        twoj dluznik uparcie by unikal splaty. Czy panstwo ma mu jeszcze dac dodatkowy
        parasol przed dzialaniami wierzyciela ?
        Nie ma co ukrywac ze za dlugi jednych placa drudzy. NIezaplacone czynsze
        powoduja ze spoldzielnie czy wspolnoty maja mniej pieniedzy. Jak maja mniej zeby
        pokryc zobowiazania musza podwyzszac czynsze tym ktorzy placa, skutkiem czego
        odsetek nieplacacyhc rosnie. I to sa wedlug ciebie zasady wspolzycia spolecznego
        ? Ze ci ludzie maja placic coraz wiecej za tych co nie placa ? I jeszcze panstwo
        ma ich chronic ? To wkrotce wszyscy przestana placic bo i po co. Taka sytuacja
        jest w kazdej dziedzinie zycia gospodarczego bo np. niezaplacone abonamenty
        spowoduja wzrost abonamentow tym placacym. Ja dziekuje za takie zasady
        wspolzycia spolecznego !!!

        > Osobiście rozumiem Łukasza o co Mu chodzi w Jego postach,pomimo tej całej
        > pyskówki i szumu informacyjnego jakie zagościło na tym forum.

        a ja nie rozumiem jak mozna byc takim odpornym na wiedze.
        • zauber07 Re:Firmy windykacyjne wciąż bezkarnie straszą lud 09.06.07, 18:49
          majkel01 napisał:
          >
          > > Niespełnienie dobrowolnie wymaganego świadczenia powoduje możliwość docho
          > dzenia
          > >
          > > wierzytelności przed sądem.Proces będzie wprawdzie długi i uciążliwy,ALE
          > TO
          > > JEDYNE LEGALNE POSTĘPOWANIE.

          Spokojnie majkel nie wszystko naraz,Ty to chyba robisz 530 znaków na
          minute.Jestem odporny na wiedzę i nie nadążam.

          Przecież ja też napisałem,że nie spełnienie wierzytelności powoduje "możliwośc"
          dochodzenia roszczenia przed sądem,dodałem tylko że jest jedyne legalne
          postępowanie

          > dochodzenia przed sadem wierzytelnosci nie jest wieczna i po jakims czasie
          uleg
          > a
          > przedawnieniu. Wierzytelnosc nadal jednak istnieje, nadal mozna domagac sie
          jej
          To już też jest wiadome i zgadzam sie

          ewentualne
          > przyjazdy na rozprawy wreszcie po egzekucje komornicza ktora i tak nie wiadomo
          > czy bedzie skuteczna.

          Jezeli egzekucja komornicza będzie nie skuteczna,to firmy windykacyjnej tym
          bardziej.

          Nie musi wiec isc do sadu, moze sprawe zalatwic inaczej.

          -jak?

          • majkel01 Re:Firmy windykacyjne wciąż bezkarnie straszą lud 09.06.07, 21:45
            > Przecież ja też napisałem,że nie spełnienie wierzytelności powoduje "możliwośc"
            >
            > dochodzenia roszczenia przed sądem,dodałem tylko że jest jedyne legalne
            > postępowanie

            dodales...i dodales bzdure tak ze cale zdanie wyszlo bez sensu. Ze bez sensu to
            bez sensu, gorzej ze wyszla z tego calkowita nieprawda.

            > Jezeli egzekucja komornicza będzie nie skuteczna,to firmy windykacyjnej tym
            > bardziej.

            niekoniecznie. To sa rozne segmenty rynku i moga sobie wspolistniec.


            > Nie musi wiec isc do sadu, moze sprawe zalatwic inaczej.
            >
            > -jak?

            za pomoca firm windykacyjnych ktore jak przypomne dzialaja legalnie
        • zauber07 Re:Firmy windykacyjne wciąż bezkarnie straszą lud 09.06.07, 19:17
          majkel01 napisał
          > teraz to mnie rozlozyles. Nie slyszalem jeszcze o firmie windykacyjnej
          > oskarzonej o wyludzenie. Pierwsze tez slysze ze do windykacji trafiaja
          > wierzytelnosci niewymagalne. Jesli firma obojetnie jaka skierowala by
          > niewymagalne zadluzenie do windykacji to przeciez strzelila by sobie samoboja.
          > Watpie bowiem czy chcialby ktos nadal wspolpracowac z firma ktora odsyla do
          > windykacji zobowiazanie niewymagalne ? Strzeliles kula w plot.

          Nie miałem na myśli wyłudzenia ::))ale przypadki,że firma windykacyjna
          domagała się uregulowanej należności.Takie praktyki w/w firm poruszane już były
          na forum.

            • majkel01 Re:Firmy windykacyjne wciąż bezkarnie straszą lud 09.06.07, 21:52
              Po pierwsze napisalem zgodnie z zasadami mowy ojczystej "standardowym", jak
              cytujesz kogos cytuj doslownie, a przynajmniej bez bledow.
              Po drugie. Firmy te podlegaja normalnej procedurze kontrolnej bowiem nie ma
              sensu by tworzyc jakies nadzwyczajne twory do kontroli, pozniej moze do kontroli
              kontrolujacych itd. Po co tworzyc nowe panstwa w panstwie ?
                • zauber07 Re:Firmy windykacyjne wciąż bezkarnie straszą lud 10.06.07, 09:01
                  Dłuznik też ma swoje prawa.Nalezy pamietac,że odnoszą się one do osób fizycznych
                  (odrebną kwestią jest odp.za zobowiazania spółek handlowych)

                  Pozwole sobie przytoczyć kilka praw dłuznika na etapie windykacji:

                  -Przedewszystkim jest to prawo do informacji,w tym zwłaszcza do wysokości
                  zadłużenia oraz stosunku prawnym z którego to zadłużenie wynika(dłuznik może
                  się domagac wskazania konkretnej umowy,faktury itp.
                  -Firma windykacyjna powinna okazać pełnomocnictwo do dochodzenia zapłaty
                  określonej wierzytelności
                  -Wszelkie czynności windykacyjne muszą odbywać sie z poszanowaniem ochrony dóbr
                  osobistych,takich jak:zdrowie,cześć,swoboda sumienia,nazwisko,nietykalność
                  mieszkania.Na podstawie kc dłużnik,którego dobro osobiste zostało bezprawnie
                  zagrożone lub naruszone cudzym działaniem,może żądać zaniechania takiego
                  działania lub dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków
                  -Ustawa o ochronie danych osobowych,mająca zastosowanie jedynie w przypadku
                  osób fizycznych(nie chroni danych przedsiębiorstw),wprowadza generalny zakaz
                  przetwarzania danych osobowych.Odstąpienie od tej zasady dopuszczalne jest
                  jedynie w szczególnych przypadkach.Jeżeli dojdzie do naruszenia obowiązujących
                  w tym zakresie przepisów,organem upoważnionym do wydania decyzji adm.jest
                  generalny inspektor ochrony danych osobowych.Moze on podjąć działania z
                  urzędu,bądż na wniosek osoby zainteresowane.Równiez prawo bankowe nakłada na
                  firmy,którym banki powierzają czynności windykacyjne,obowiązek zachowania
                  tajemnicy bankowej
                  -Firma windykacyjna jako strona umowy z bankiem,jest związana tajemnicą bankową
                  w pełnym zakresie określonym w art.104 ust.1prawa bankowego.tajemnica ta
                  obejmuje wszystkie wiadomości dotyczące czynności bankowych(wym.w art.5 prawa
                  bankowego),osób będących stroną umowy z bankiem lub osób uczestniczących w
                  czynnościach bankowych w innym charakterze-uzyskane w czasie negocjacji,oraz
                  związane z zawarciem umowy z bankiem i jej realizacją.

                  Firmy wykonujące powierzone przez bank czynności windykacyjne mogą
                  wykorzystywać uzyskane informacje objęte tajemnica bankowa wyłącznie w celu
                  wykonania umowy z bankiem.
                  W praktyce oznzcza to,że informacji związanych z dochodzonymi w drodze
                  windykacji należnościami(np.z tytułu kredytu)nie mogą udzielać nawet
                  najbliższymm osobom dłuznika(z wyjątkiem współkredytobiorców lub poręczycieli)

                  -Większść czynności wchodzących w zakres windykacji bezpośredniej musi się
                  odbywać przy współpracy lub za zgoda dłuznika.Zgody tej wymaga wejście do domu
                  lub mieszkania,nagrywanie rozmów,odebranie rzeczy ruchomych.
                  Naruszenie posiadania uprawnia dłuznika do wystąpienia z powództwem w
                  szczególnym trybie.Z kolei naruszenie tzw.miru domowego(nietykalności
                  mieszkania)może rodzić zarówno odpowiedzialność cywilną jak i karną sprawcy
                  naruszenia.
                  Pracownicy firm windykacyjnych nagminnie łamia i nie przestrzegają tych
                  praw,już kiedyś pisałem,żę są to hieny żerujące na niewiedzy dłużników.
                  Dodać należy ,że dłuznik ma równiez swoje prawa w postępowaniu sądowym,jak
                  równiez podczas egzekucji
                  • majkel01 Re:Firmy windykacyjne wciąż bezkarnie straszą lud 10.06.07, 10:26
                    zauber07 napisał:

                    > Dłuznik też ma swoje prawa.Nalezy pamietac,że odnoszą się one do osób fizycznyc
                    > h
                    > (odrebną kwestią jest odp.za zobowiazania spółek handlowych)

                    a ze niby jaka to roznica ? Dlug to dlug.


                    > Pozwole sobie przytoczyć kilka praw dłuznika na etapie windykacji:
                    >
                    > -Przedewszystkim jest to prawo do informacji,w tym zwłaszcza do wysokości
                    > zadłużenia oraz stosunku prawnym z którego to zadłużenie wynika(dłuznik może
                    > się domagac wskazania konkretnej umowy,faktury itp.
                    > -Firma windykacyjna powinna okazać pełnomocnictwo do dochodzenia zapłaty
                    > określonej wierzytelności

                    dluznik chyba dobrze wie skad ma dlug, przeciez nie z powietrza.

                    > -Wszelkie czynności windykacyjne muszą odbywać sie z poszanowaniem ochrony dóbr
                    >
                    > osobistych,takich jak:zdrowie,cześć,swoboda sumienia,nazwisko,nietykalność
                    > mieszkania.Na podstawie kc dłużnik,którego dobro osobiste zostało bezprawnie
                    > zagrożone lub naruszone cudzym działaniem,może żądać zaniechania takiego
                    > działania lub dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków

                    a nie jest tak ? ktos nadszarpnal twoje zdrowie poprzez dzialanie windykacyjne ?
                    Czesc? swobode sumienia ? itd. Niestety ale przepis o ochronie dobr osobistych
                    nie jest tak obszerny jak to niektorzy sobie mysla. W przypadku domagania sie
                    zaplaty wierzytelnosci NIE SA NARUSZANE dobra osobiste. Juz po raz n do potegi
                    n-tej pisze ze PRAWO NIE MOZE CHRONIC DLUZNIKA PRZED DOCHODZENIEM SLUSZNEJ
                    WIERZYTELNOSCI.

                    > -Ustawa o ochronie danych osobowych,mająca zastosowanie jedynie w przypadku
                    > osób fizycznych(nie chroni danych przedsiębiorstw),wprowadza generalny zakaz
                    > przetwarzania danych osobowych.Odstąpienie od tej zasady dopuszczalne jest
                    > jedynie w szczególnych przypadkach.Jeżeli dojdzie do naruszenia obowiązujących
                    > w tym zakresie przepisów,organem upoważnionym do wydania decyzji adm.jest
                    > generalny inspektor ochrony danych osobowych.Moze on podjąć działania z
                    > urzędu,bądż na wniosek osoby zainteresowane.Równiez prawo bankowe nakłada na
                    > firmy,którym banki powierzają czynności windykacyjne,obowiązek zachowania
                    > tajemnicy bankowej

                    pudlo. GIODO wypowiedzial sie juz co do ochrony danych osobowych w tym
                    przypadku. Chociaz mial inne zdanie to NSA wydal orzeczenie w rozszerzonym
                    skladzie i stwierdzil jednoznacznie MOZNA PRZETWARZAC DANE OSOBOWE DLA POTRZEB
                    DOCHODZENIA WIERZYTELNOSCI. Przy czym przez przetwarzanie rozumie sie rowniez
                    ich udostepnianie przez wierzyciela odpowiednim formom BEZ ZGODY dluznika. A
                    tejemnica bankowa dotyczy czegos zupelnie innego. Fajnie by to bowiem bylo gdyby
                    bank nie mogl dochodzic swoich naleznosci, bedac zwiazanym tajemnica bakowoa :))
                    Dobre :))

                    > -Firma windykacyjna jako strona umowy z bankiem,jest związana tajemnicą bankową
                    >
                    > w pełnym zakresie określonym w art.104 ust.1prawa bankowego.tajemnica ta
                    > obejmuje wszystkie wiadomości dotyczące czynności bankowych(wym.w art.5 prawa
                    > bankowego),osób będących stroną umowy z bankiem lub osób uczestniczących w
                    > czynnościach bankowych w innym charakterze-uzyskane w czasie negocjacji,oraz
                    > związane z zawarciem umowy z bankiem i jej realizacją.
                    >
                    > Firmy wykonujące powierzone przez bank czynności windykacyjne mogą
                    > wykorzystywać uzyskane informacje objęte tajemnica bankowa wyłącznie w celu
                    > wykonania umowy z bankiem.
                    > W praktyce oznzcza to,że informacji związanych z dochodzonymi w drodze
                    > windykacji należnościami(np.z tytułu kredytu)nie mogą udzielać nawet
                    > najbliższymm osobom dłuznika(z wyjątkiem współkredytobiorców lub poręczycieli)

                    pudlo. Przepisy prawa maja to do siebie ze trzeba na nie patrzec calosciowo.
                    Odwolales sie do zapisy art 104 ust 1 prawa bankowego jakbys nie zauwazyl co
                    mowi art. 104 ust 2 :)) Przeczytaj uwaznie.
                    W praktyce oznacza to ze bank ma PELNE prawo dochodzenia swoich roszczen za
                    posrednictwem innych firm. Z tym ze pamietac nalezy o banki maja w Sadach
                    przywilej w postaci szybkiego nadania klauzuli wykonalnosci bankowym tytulom
                    egzekucyjnym. Oznacza to ze bank moze swoich roszczen dochodzic o wiele prosciej
                    i szybciej niz np. telekomy.


                    > -Większść czynności wchodzących w zakres windykacji bezpośredniej musi się
                    > odbywać przy współpracy lub za zgoda dłuznika.Zgody tej wymaga wejście do domu
                    > lub mieszkania,nagrywanie rozmów,odebranie rzeczy ruchomych.
                    > Naruszenie posiadania uprawnia dłuznika do wystąpienia z powództwem w
                    > szczególnym trybie.Z kolei naruszenie tzw.miru domowego(nietykalności
                    > mieszkania)może rodzić zarówno odpowiedzialność cywilną jak i karną sprawcy
                    > naruszenia.

                    Nie do konca prawda. Mozna nagrywac rozmowy. Poza tym racja, z tym ze wiekszosc
                    dzialan firmy windykacyjne prowadza "na odleglosc". Chodzi np o telefony o
                    roznych porach dnia, korespondencje itd. A samo przyjscie do mieszkania nie jest
                    zakloceniem miru domowego. Musieli by wejsc do srodka i narozrabiac.

                    > Pracownicy firm windykacyjnych nagminnie łamia i nie przestrzegają tych
                    > praw,już kiedyś pisałem,żę są to hieny żerujące na niewiedzy dłużników.
                    > Dodać należy ,że dłuznik ma równiez swoje prawa w postępowaniu sądowym,jak
                    > równiez podczas egzekucji

                    hmmm.... jesli lamie prawo to czmu wiezienia nie sa pelne windykatorow ? :)))
                    Jesli ty nazywasz pracownikow firm windykacyjnych hienami zerujacymi na
                    niewiedzy dluznikow to z drugiej strony mozna zaryzykowac stwierdzenie ze
                    przynajmniej czesc dluznikow jest hienami zerujacymi na bezsilnosci wierzycieli.
                    Dluznik ma swoje prawa ale nie moga byc one wieksze nie prawa wierzycieli. Czy
                    naprawde tak trudno to zrozumiec ???
          • Gość: lukasz20072 do majkel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.07, 22:43
            majkel bez obrazy ale pierdzielisz takie glupoty że zaraz zwruce tą kielpaskie
            z grila która własnie zjadłem. Zrozum czlowieku jedno !!! Droga sadowa to
            jedyna legalna droga odzyskania dlugu i nie ma innej jak dłuznik nie chce
            płącic to taka firma moze mu naskoczyć i niech to do ciebie dotrze,
            • Gość: lukasz20072 Re: do majkel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.07, 22:53
              ok majkel zagramy w otwrty. Dłużnik mówi ci zę nie odda dlugu chcesz to idz do
              komornika. Innej możliwosci nie ma. Zatem jak innaczej odzyskasz ten dlug by
              bylo to wszystko zgodne z prawem i bylo legalne by do niczego nie mozna bylo
              sie przyczepić. Dłużnik bierze tylko pod uwage droge sądową innej nie
              dopuszcza.. Chętnie się dowiem o tych innych sposobach i odwiedzajacy forum też
              chętnie sie dowiedzą.
              • majkel01 Re: do majkel 10.06.07, 00:39
                > ok majkel zagramy w otwrty.

                nie znam takiej gry :))
                Co do dalszej czesci. Innym sposobem jest np. dzwonienie do domu o roznych
                porach dnia do dluznika z przypomnieniem mu o dlugu i proponowaniem mu ugodowego
                zalatwienia sprawy. Odwiedziny w domu pracownikow firmy z tym samym zadaniem.
                Korespondencja z dluznikiem. Wreszcie ostrzezenie innych ludzi przed ta osoba, w
                tym np. pracodawce, sasiadow itd. I wyobraz sobie ze to wszystko JEST LEGALNE.
                • zauber07 Re: do majkel 10.06.07, 09:42
                  majkel01 napisał:



                  > Co do dalszej czesci. Innym sposobem jest np. dzwonienie do domu o roznych
                  > porach dnia do dluznika z przypomnieniem mu o dlugu i proponowaniem mu
                  ugodoweg
                  > o
                  > zalatwienia sprawy. Odwiedziny w domu pracownikow firmy z tym samym zadaniem.

                  Jeżeli chodzi o dzwonienie,to czy pyskówka panienki z windykacji,bądż
                  straszenie policją itp.przez pana z windykacji-jest legalne?Z dzwonieniem i
                  wizatami w domu sie zgodzę.Jednak wszystko zalezy od tresci i przebiegu rozmowy.

                  Wreszcie ostrzezenie innych ludzi przed ta osoba,
                  > w
                  > tym np. pracodawce, sasiadow itd. I wyobraz sobie ze to wszystko JEST LEGALNE.

                  W tym przypadku nie masz racji.W/w praktyki sa niestety nielegalnewe.
                  We wczesniejszym poscie przytoczyłem przepisy prawne nz ten temat
                  • majkel01 Re: do majkel 10.06.07, 09:54
                    > Jeżeli chodzi o dzwonienie,to czy pyskówka panienki z windykacji,bądż
                    > straszenie policją itp.przez pana z windykacji-jest legalne?Z dzwonieniem i
                    > wizatami w domu sie zgodzę.Jednak wszystko zalezy od tresci i przebiegu rozmowy

                    tak to wlasnie JEST legalne bo nie ma zadnego przepisu ktory by mowil kto moze a
                    kto nie moze dzwonic itd.

                    > W tym przypadku nie masz racji.W/w praktyki sa niestety nielegalnewe.
                    > We wczesniejszym poscie przytoczyłem przepisy prawne nz ten temat

                    niestety ale to TEZ legalne. Pieknie wklejasz przepisy, tyle ze nie na temat.
                    • zauber07 Re: do majkel 10.06.07, 10:15
                      Dlaczego nie na temat?

                      Jeżeli windykator dzwoni do pracy i chce rozmawiać z dłuznikiem,natomiast
                      telefon odbiera inna osoba,a ten bez ustalenia z kim rozmawia,informuje ją że
                      dzwoni w sprawie zadłuzenia pana X,podając kwotę i nazwe banku.
                      Jak również odwiedzając dłuznika w jego miejscu zamieszkania i informując jego
                      sasiadów z góry do dołu o jego zadłużeniu?To w/g Twojej teorii nie jest to
                      łamanie prawa(nie używam słowa "legalne"),w tym przypadku tajemnicy bankowej?
                            • Gość: lukasz20072 Re: do majkel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 10:46
                              majkel coraz bardziej ci brakuje argumentów to ja inaczej

                              jak ktoś cos ci zabrał to pujdziesz i tez mu cos zabierzesz bo on ci ukradł?
                              Popelniasz dokładnie takie samo przestepstwo jak on nie jestes niczym
                              usporawiedliwiony. Tu chodzi o podobne zasady. A jak chcesz dlug odzyskać niech
                              to komornik załatwi ja innej mozliwosci nie przewiduje. A jesli ładnie mówie ze
                              nie zycze se telefonów... a ty to nadal robisz to ja mam podstawy isc do
                              prokuratury zglosić ze mnie zastraszasz nagabujesz naruszasz moje dobra
                              odobiste itp na to tez sa paragrafy.
                              • majkel01 Re: do majkel 10.06.07, 11:50
                                Gość portalu: lukasz20072 napisał(a):

                                > majkel coraz bardziej ci brakuje argumentów to ja inaczej
                                >
                                heh... dobre sobie. A po co mam wymyslac coraz to nowe argumenty skoro dobrze
                                wiem ze jest tak jak ja pisze. To raczej ty szukasz ciagle dziury w calym ale
                                nie potrafisz jej znalezc :)

                                > jak ktoś cos ci zabrał to pujdziesz i tez mu cos zabierzesz bo on ci ukradł?
                                > Popelniasz dokładnie takie samo przestepstwo jak on nie jestes niczym
                                > usporawiedliwiony. Tu chodzi o podobne zasady. A jak chcesz dlug odzyskać niech
                                >
                                > to komornik załatwi ja innej mozliwosci nie przewiduje. A jesli ładnie mówie ze
                                >
                                > nie zycze se telefonów... a ty to nadal robisz to ja mam podstawy isc do
                                > prokuratury zglosić ze mnie zastraszasz nagabujesz naruszasz moje dobra
                                > odobiste itp na to tez sa paragrafy.

                                gosci CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM. DZWONIENIE NIE JEST PRZESTEPSTWEM. Jelsi uwazasz
                                ze jest to lec szybko do prokuratury i ustaw sie w kolejce bo setki osob do
                                ktorych dzwoni np nielubiana ciocia beda staly, zrobcie moze liste spoleczna :))
                                Czlowieku KIEDy zrozumiesz ze dzwonienie NIE JEST PRZESTEPSTWEM i guzik kogo
                                obchodzi czy ty sobie tego zyczysz czy nie w tym przypadku. Ty masz dlug i ktos
                                ci o tym przypomina. Splac nie bedzie przypominal. ZROZUM te prosta prawidlowosc
                                i nie powtarzaj sie w kolko bo nudne sie robi odpisywanie ciagle na te twoje
                                dosc bzdure teorie. jestes w bledzie ale nie dopuszczasz do siebie takiej mysli.
                                Niech juz tak lepiej zostanie bo szkoda mojego czasu.
                                Poki ktos z firmy windykacyjnej nie probuje zabrac rzeczy na sile nie ma mowy o
                                zadnym przestepstwie a tylko z tym mozna isc do prokuratury. Znajdz czlowieku
                                przepis ktory mowi o tym ze nie wolno dzwonic. Po raz n-ty prosze cie bys go
                                wskazal a nie potrafisz. BO GO NIE MA. Ciagle piszesz bzdury i bzdury a nie
                                potrafisz sie odniesc do zadnego przepisu na ktory sie niby powolujesz.
                                Chollewka jakie dobra mozna naruszyc poprzez DZWONIENIE ? Ty nawet nie wiesz o
                                czym piszesz bo nawet nie wiesz na czym polega OCHRONA DOBR OSOBISTYCH. Masz
                                bledne teorie wynikajace z niewiedzy i nieznajomosci tematu na ktory probujesz
                                zabierac glos. Powolujesz sie na jakies "paragrafy" po czym nie potrafisz ich
                                wskazac. Koszmar.
                                • Gość: lukasz20072 Re: do majkel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 12:01
                                  samo dzwonienie nie jest przestepstwem.

                                  ale jesli sobie tego nie zycze i mówie ze chce załatwic to przez sad a ty dalej
                                  swoje to juz lamie zasady wspólzycia społecznego....

                                  dodatkowo jesli osoba dzwoniąca podczas rozmowy wygaduje glupoty straszy
                                  absurdalnymi kodztami sądowymi fikcyjnymi przepisami.... Jest arogancka...
                                  poraz setrny straszy sądem .... mimo ze sto rozy wczesniej powtarzalem ze ja
                                  innej drogi niz sąd nie przewiduje... To chyba cos jest nie tak.

                                  Wtedy to juz jest zastraszanie naruszanie dóbrr osobistych nagabywanie
                                  naruszanie zasad wspólzycia spolecznego .... a na to juz są paragrafu kodeksu
                                  karnego.
                                  • majkel01 Re: do majkel 10.06.07, 12:19
                                    ale to jest twoj problem ze sobie nie zyczysz telefonow !!! Ja sobie np. nie
                                    zycze telefonow od firm telemarketingowych.. i co kazdego kto zadzwoni z takiej
                                    firmy mam do prokuratury podawac ?? Smieszne to jest.

                                    NIE LAMIE ZADNYCH ZASAD WSPOLZYCIA SPOLECZNEGO. Znajdz mi jakikolwiek zapis
                                    prawa ktory by tak mowil.
                                    Jesli cos jest w takiej rozmowie nie tak to tylko to ze dluznik sie uchyla od
                                    zaplaty dlugu. NIE MA W TYM ZADNEGO naruszana dobr bo ty nawet nie wiesz co to
                                    jest naruszanie dobr !!!

                                    szkoda czasu na kopanie sie z koniem

                                    <<<<< E O T >>>>>
                                        • Gość: lukasz20072 Re: do majkel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 17:09
                                          a jeśli np w moim przypadku bylo tak ze dzwoni pani i wciska mi kity ze
                                          inspektor terenowy ma prawo mu wejsc do domu dokonać zajecia majątku itp i sie
                                          przy tym upiera a ja prosze o przepis udziela mi odpowiedzi ze moze chodz to
                                          jest totalna bzdura to co to jest jak nie powoływanie sie na fikcyjne przepisy?

                                          Ok zgoda niech ci bedzie ze ma prawo naliczyc se stawke razy nawt 100 ale ja
                                          mam prawo do wyjaśnien jesli chodzi o te koszty i sie z nimi nie zgodzic i
                                          potraktować to jak oszustwo. Pozatym w jednym pismie dostalem rozpiske tych
                                          kosztów bylo to zabawne wcale takie nie istnieją.
                                        • zauber07 Re: do majkel 11.06.07, 10:54
                                          majkel01 napisał:

                                          > z tego oc mi wiadomo firmy nie powoluja sie na fikcyjne przepisy. Conajwyzej
                                          > dokonuja nadinterpretacji niektorych przepisow.


                                          Czyli mówiąc prostym językiem,którego uzywają "odporni na wiedzę".-Zastraszają
                                    • zauber07 Re: do majkel 11.06.07, 11:09
                                      majkel01 napisał:

                                      > ale to jest twoj problem ze sobie nie zyczysz telefonow !!! Jesli cos jest w
                                      takiej rozmowie nie tak to tylko to ze dluznik sie uchyla od
                                      > zaplaty dlugu. NIE MA W TYM ZADNEGO naruszana dobr bo ty nawet nie wiesz co to
                                      > jest naruszanie dobr !!!
                                      >
                                      Pod wpływem orzecznictwa sądów i doktryn prawa,lista dóbr jest stale poszerzana-
                                      oprócz wcześniej wymienianych,wskazuje się m.in.takie dobra osobiste jak:-prawo
                                      do spokoju (wolność od strachu),prawo do pozostawienia w spokoju....>>>>>>>>>>
                                      Jeżeli mówie kolesiowi z windykacji,że nie życze sobie więcej telefonów,a on
                                      dalej wydzwania i nie daje mi spokoju:)to jest to naruszenie jednego z w/w dóbr
                                      osobistych..
                                      • mr_pope Re: do majkel 11.06.07, 11:34
                                        > Jeżeli mówie kolesiowi z windykacji,że nie życze sobie więcej telefonów,a on
                                        > dalej wydzwania i nie daje mi spokoju:)to jest to naruszenie jednego z w/w dóbr
                                        > osobistych..

                                        Fajnie, że zacytowałeś wikipedię. Niemniej artykuł o dobrach osobistych ma wadę,
                                        jest bardzo ograniczony. W kodeksie cywilnym jest jeszcze taki zapis:

                                        "Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać
                                        zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne"

                                        Co znów sprowadza się do tego by podać podstawę prawną bezprawności
                                        telefonowania w sprawie zadłużenia.
                                        • Gość: lukasz20072 Re: do majkel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 12:04
                                          "Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać
                                          zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne"


                                          Jeśli wydzwaniasz a ja sobie tego nie zycze znaczy ze to jest bezprawne. Na
                                          odzyskanie dlugu mozesz isć do sądu ja inne działenie sie nie godze... Zatem
                                          twoje dzwonienie to nic innego jak nagabywanie próba zastraszenia...
                                          • mr_pope Re: do majkel 11.06.07, 12:29
                                            > Jeśli wydzwaniasz a ja sobie tego nie zycze znaczy ze to jest bezprawne.

                                            Twoje życzenie nie stanowi o bezprawności. W Polsce decydują o tym przepisy
                                            zawarte w ustawach. Czas byś dojrzał do dorosłego życia.

                                            Zatem
                                            > twoje dzwonienie to nic innego jak nagabywanie próba zastraszenia...

                                            Ja do ciebie nie dzwonię. Podejrzewam, że szlag by mnie trafił gdybyś stosował
                                            takie same argumenty jak tutaj. Wybacz, ale mam alergię na głupoty.
                                        • zauber07 Re: do majkel 11.06.07, 12:34
                                          mr_pope napisał:

                                          > Fajnie, że zacytowałeś wikipedię. Niemniej artykuł o dobrach osobistych ma
                                          wadę
                                          > ,
                                          > jest bardzo ograniczony. W kodeksie cywilnym jest jeszcze taki zapis:
                                          >
                                          > "Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać
                                          > zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne"
                                          >
                                          > Co znów sprowadza się do tego by podać podstawę prawną bezprawności
                                          > telefonowania w sprawie zadłużenia.

                                          Gdzies wczesniej uzyłem tego zapisu w prawach dłuznika.Cytowałem wikipedię
                                          jako względna definicję.Natomiast uznanie rozmowy telefonicznej jako
                                          zagrożenie, lub naruszenie któregoś z dóbr osobistych?::)))-zależne jest od
                                          tego jak ktoś interpretuje przepisy prawa w tej materii i tak liczy sie
                                          orzeczenie sądu w danej sprawie.
                                          • mr_pope Re: do majkel 11.06.07, 12:49
                                            Naruszanie dóbr osobistych nie jest podstawą do jakiegokolwiek odszkodowania.
                                            Musi to być bezprawne naruszanie. Telefon w sprawie zadłużenia prawa nie łamie.
                                            • zauber07 Re: do majkel 11.06.07, 13:10
                                              mr_pope napisał:

                                              > Naruszanie dóbr osobistych nie jest podstawą do jakiegokolwiek odszkodowania.
                                              > Musi to być bezprawne naruszanie. Telefon w sprawie zadłużenia prawa nie
                                              łamie.
                                              Przecież ja nie piszę o odszkodowaniu
                            • zauber07 Re: do majkel 10.06.07, 11:07
                              majkel,tak przy okazji.Chciałem sie dowiedzieć(juz o to pytałem na forum,ale
                              nie otrzymałem odpowiedzi).Jeżeli komora sciaga nalezność z wypłaty
                              dłuznika,natomiast ten z resztę co mu pozostanie kupi sobie np.używany
                              samochód.To czy komornik może mu go zabrać na spłate długu,a jezeli to zrobi to
                              czy mozna zaskarżyc jego czynności?
                    • Gość: lukasz20072 Re: do majkel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 10:18
                      majkel są takie zasady jak zasady współżycia spolecznego itp. I jak mówie że
                      nie życze sobie bys do mnie dzwonił o określonych porach to ty nie masz prawa
                      tego robić. Wtedy to jest nękanie próba zastraszenia nagabywanie itp a na to
                      też są juz paragrafy tyle ze juz kodeksu karnego. Co do wejscia do domu ok ale
                      tylko jesli dłużnik ci na to pozwoli. U mnie niby taki insektor terenowiec nie
                      jest mile widziany jesli mówie mu dowidzenia nie ma pan prawa wejśc to nie ma
                      jak wejdzie zostanie potraktowany jak zwyczajny bandyta... A jak ty twierdzisz
                      że co nie jest zabronione jest dozwolone to ci powiem ze to działa w dwie
                      strony dluznik też moze tak postepować i wcale sie na te metody godzic nie
                      musi. I jesli mówie im sto razy ze nie takiej mozliwosci bym wpłacił chodzby
                      złotówke i jak chcą to do sądu a oni swoje to wybacz ale to jest zdecydowane
                      przeginanie paly przez nich. ja innej drogi zalatwienia sprawy nie przewiduje i
                      na inna sie nie godze.
                      • zauber07 Re: do majkel 10.06.07, 10:25
                        Gość portalu: lukasz20072 napisał(a):

                        > majkel są takie zasady jak zasady współżycia spolecznego itp. I jak mówie że
                        > nie życze sobie bys do mnie dzwonił o określonych porach to ty nie masz prawa
                        > tego robić. Wtedy to jest nękanie próba zastraszenia nagabywanie itp a na to
                        > też są juz paragrafy tyle ze juz kodeksu karnego. Co do wejscia do domu ok
                        ale
                        > tylko jesli dłużnik ci na to pozwoli. U mnie niby taki insektor terenowiec
                        nie
                        > jest mile widziany jesli mówie mu dowidzenia nie ma pan prawa wejśc to nie ma
                        > jak wejdzie zostanie potraktowany jak zwyczajny bandyta... A jak ty
                        twierdzisz
                        > że co nie jest zabronione jest dozwolone to ci powiem ze to działa w dwie
                        > strony dluznik też moze tak postepować i wcale sie na te metody godzic nie
                        > musi. I jesli mówie im sto razy ze nie takiej mozliwosci bym wpłacił chodzby
                        > złotówke i jak chcą to do sądu a oni swoje to wybacz ale to jest zdecydowane
                        > przeginanie paly przez nich. ja innej drogi zalatwienia sprawy nie przewiduje
                        i
                        >
                        > na inna sie nie godze.

                        Z ust mi to wyjąłeś,akurat zbierałem się żeby o tym napisać.
                      • majkel01 Re: do majkel 10.06.07, 10:35
                        podziwiam twoje poczucie humoru :))
                        I co z tego ze ty sobie nie zyczysz telefonow. Jesli masz dlug to go musisz
                        splacic bo wierzyciel sobie tez nie zyczy zebys mu nie splacil dlugu. Nie ma
                        prawa ktore zakazywalo by do kogos dzwonic, a to ze ktos do kogos dzwoni NIE
                        JEST NARUSZENIEM ZASAD WSPOLZYCIA SPOLECZNEGO. Wiele w te zasady mozna wrzucic
                        ale nie to ze ktos sobie zyczy czy nie zyczy na dzwonienie. Zdejmij sobie linie
                        telefoniczna, odloz sluchawke bo nikt nikomu nie zabroni dzwonienia. Znajdz
                        przepis ktory zakazuje, znajdz znajdz bo piszesz te glupote juz ktorys raz ale
                        nie potrafisz go wskazac.
                        Dobre sobie...proba odzyskania wierzytelnosci to zastraszanie, nagabywanie itd
                        :)) Ty naprawde nie wiesz co piszesz. Znajdz przepis kodeku karnego o ktorym
                        piszesz ZNAJDZ !! Widzisz? znow nie ma takiego przepisu. I co ? ZNow napisales
                        bzdure.
                        I naprawde guzik kogo w tym przypadku obchodzi jakie metody windykacyjne dluznik
                        akceptuje a jakie nie. Moze jeszcze maja wysylac ankiete do dluznika z
                        katalogiem metod windykacji dla zaakceptowania ? :)))
            • majkel01 Re: do majkel 10.06.07, 00:34
              jesli ktos tu jest od gadania glupot to wlasnie ty.
              Juz nie policze ile razy pisalem calkiem wyraznie i BEZ BŁĘDOW ORTOGRAFICZNYCH
              ze nie ma czegos takiego jak "jedyna legalna droga". Wszystkie sa legalne dopoki
              mieszcza sie w granicach prawa. A skoro firmy windykacyjne dzialaja, ba...
              ciagle sie rozwijaja tzn ze dzialaja legalnie, wiec ta droga jak widac JEST
              LEGALNA !!
              Czy to tak trudno ci zrozumiec ?
              • aniol_stroz1 Re: do majkel 10.06.07, 05:21
                Tylko komornik ma taką władzę, że może zajmować i ściągać długi według prawa.
                Ok firmy naciagają prawo, ale tak na prawdę nic nie mogą. Bez względu na to czy
                ich metody są legalne , czy na bliskie łamaniu prawa, nic nie mogą. Trzeba się
                z tym pogodzić i już. Laska na to, że dług przedawniony nie jest ściągalny
                przed sądem. Na taki dług nie ma rady, nawet jeżeli firma ma parwo go
                egzekwować, najczęściej własnymi sposobami windykacyjnymi. Jak dłużnik ma jakąś
                wiedzę na ten temat, to firma może mu ewentualnie naskoczyć. Trzeba się z tym
                pogodzić i już.

                Pozdrawiam

    • Gość: lukasz20072 do majkel i zauber IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 11:00
      i jeszcze jedno jesli mówie ze godze sie na inne załtwienie sprawy niz sąd,
      komornik a wy nadal nie chcecie isc do sadu tylko mi zawracacie 4 litery to mam
      prawo myslec ze jest cos nie tak że cos macie do ukrycia ... A ten wasz dlug to
      nie dług tylko zwykły haracz i moge wam tak zycie utrudnic ze bedziecie mieli
      mnie coraz bardziej dosc..Np u mnie sytacja jest taka ze tez mialem dosc i
      teraz jak ktos dzwoni mówie ze nie bede z nimi wcale rozmawiał do czasu gdy nie
      dostane wyjaśnień odnoscnie ich pism informacji podawanych jak do mnie dzwonili
      przy czym jak sie pan przedstawia ze dzwoni z biura prawnego ja odrazu zaczynam
      zagrywac rozmowe o czym informuje i odmawiam grzecznie splaty do czasu
      wyjaśnienia sprawy czyli tych pism itp oczekuje od nich podstaw prawnych na
      jakich zostaly informacje w tych pismach podane... Jest tam stek bzdur w nich
      to mozna tylko traktowac jako groźby karalne ja ich postepowania nie toleruje
      nie godze sie i mam do tego prawo. A oni nie maja prawa utrudniac mi w zaden
      sposób zycia nie maja prawa mnie nagabywać wysylać pism z nieprawdziwymi
      informacjami. Moge jedynie godzic na straszenie typu masz zadłużenie nie
      placisz go to grozi ci to i to na podstawie tego i tego przepisu. Wszelkie inne
      groźby mozna traktować jako groźby karalne.
      • majkel01 Re: do majkel i zauber 10.06.07, 11:56
        w tym wlasnie sek ze wcale NIE MUSZA ISC DO SADU. A jesli ty tak twierdzisz to
        jest to tylko twoj problem a nie ich. Jesli uwazasz ze to haracz to lec czym
        predzej do prokuratury, lec !! Bo haracze sa zabronione. Tylko ciekawe co bedzie
        jesli w postepowaniu przygotowawczym przyznasz ze miales dlug :)) No idz szybko,
        idz :))

        Osz qquuuuurcze... a ty znowu o jakis grozbach karalnych... to lec do
        prokuratury, jeszcze dzis sie zglos na dyzur :)) Ty naprawde nie wiesz co to
        jest GROZBA KARALNA. A pisac pisma maja prawo. Wyobraz sobie ze kazdy ma prawo
        do kazdego napisac list :) Kazdy ma prawo do kazdego zadzwonic. I firma MA PRAWO
        podjac dzialania majace na celu doprowadzenie do splaty naleznej wierzytelnosci.

        piszesz bzdury ze szok, ale to juz twoj problem nie moj.
        • Gość: lukasz20072 Re: do majkel i zauber IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 12:05
          posłuchaj pisać pisma każdy moze ale nie maja prawa wypisywać czegoś co nie
          jest prawdą. Dostaje ktos np pismo i tam są koszty sądowe oczywiscie ich
          wysokosc jest co najmniej zabawna tak jak mi przyslali to koszty sądowe
          wyliczyli na blisko 3 tys heheheh to niezly ubaw. I twoim zdaniem mieli prawo
          wysłac do mnie takie pismo ???
          • majkel01 Re: do majkel i zauber 10.06.07, 12:15
            a czmu nie mieli ? Zalezy jakie koszty sobie policzyli bo jesli policzyli max x6
            stawki adwokackiej to taka kwota jak najbardziej mogla wyjsc. A jak mogla to
            czemu nie mogli jej wpisac ?
            • Gość: lukasz20072 Re: do majkel i zauber IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 12:22
              na jakiej podstawie maja prawo zawyżać koszty?? Mogą podawac tylko rzeczywiste
              koszty. Z moich wyliczen to by wynioslo 300 do 400 zł wiec 3000 to nie ma mowy
              o bledzie tylko to jest swiadome ich dzialanie celem zastaszenia. a jak sobie
              licza razt 10 adwokatowi to juz ich problem ja z tymi kosztami sie nie zgadzam.

              Odpowiedz mi na pytanie co mialo na celu wysłanie takiego pisma i czy
              wprowadzanie w bład w tym przypadku bylo umyślne czy nie zamierzone?
              • majkel01 Re: do majkel i zauber 10.06.07, 16:04
                ale to twoj problem ze sie nie zgadzasz. Moga sobie policzyc stawke adwokacka
                razy 6 i nikt im tego nie zabroni BO TAKIE JEST PRAWO. Inna sprawa, jaka
                wielokrotnosc stawki przyzna Sad. Podanie takich jednak kosztow wcale nie jest
                wprowadzeniem w blad. Do tego dochodza koszta egzekucji komorniczej itd. Wydaje
                sie ze bez problemu mozna wyliczyc 3000 kosztow. A podanie takiej kwoty ma na
                celu zmuszenie dluznika do pojscia na ugode.
                • zauber07 Re: do majkel i zauber 11.06.07, 11:27
                  majkel01 napisał:

                  > ale to twoj problem ze sie nie zgadzasz. Moga sobie policzyc stawke adwokacka
                  > razy 6 i nikt im tego nie zabroni BO TAKIE JEST PRAWO. Inna sprawa, jaka
                  > wielokrotnosc stawki przyzna Sad. Podanie takich jednak kosztow wcale nie jest
                  > wprowadzeniem w blad. Do tego dochodza koszta egzekucji komorniczej itd.

                  Zgadza sie,ale po wydaniu orzeczenia przez sąd dłuznik moze wnieść
                  przewidziane w kodeksie postępowania cywilnego środki zaskarżenia w celu
                  uchylenia lub zmiany nikorzystnego dla niego wyroku.Mozna to zrobić po
                  otrzymaniu nakazu zapłaty,bądż postanowienia o wszczęciu egzekucji,są na to
                  ustalone terminy.
          • Gość: lukasz20072 Re: do majkel i zauber IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.07, 12:17
            i jeszcze jedno co do haraczu ja miałem dług w centertelu a nie w tej firmie
            postepowanie tej firmy akurat moze sugerowac że informacje o nim maja z
            nielegalnego zródła .... takze widzisz to ze bym przyznał nic nie przesadza...
            A mam prawo tak myslec skoro ta firma tak postepuje najpierw straszy
            przysyłaja bzdurne pisemka dzwonia milion razy i zawsze podaja terminy bo jak
            nie to do sadu i si enie wywiazują ... czyli twoim zdaniem nie mam podstaw by
            tak mysleć nie mam podstaw by miec jakies podejrzenia? To ze ktoś jest
            wierzycielem nie znaczy ze mu wszystko moze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka