IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.07, 10:44
Witam. Jakiś czas temu kupiłem dla mojej dziewczyny buty Blay. Po tygodniu użytkowania odkleił sie jeden obcas - naprawili. Po kolejnym tygodniu od chwili odebrania butów z naprawy odpadł drugi obcas - naprawili. Po 2 tygodniach rozkleiła sie jedna podeszwa - naprawili... Moje pytanie brzmi czy te buty mogą być naprawiane w ten sposób nieograniczoną ilość razy? Odkleił się jedne obcas, potem drugi, nastepnie rozkleiła się podeszwa... Istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo że za tydzień rozklei sie druga poodeszwa... Czy w takiej sytuacji mam prawo żądać zwrotu pieniędzy? Bo buty są dłużej w naprawie niż są użytkowane...
Pozdrwiam!
Obserwuj wątek
    • prawnik-skp Re: Buty Blay 08.02.07, 11:21
      odstąpienie od umowy (żadanie zwrotu pieniędzy) jest możliwe na podstawie i na
      warunkach określonych w art. 8 ust. 4 ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o
      szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu cywilnego
      (Dz. U. Nr 141, poz. 1176).
    • Gość: Skuci Re: Buty Blay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 11:16
      Czesc, mam podobny problem. Kupilam w pazdzierniku 2006 kozaki, sczęśliwa, że
      weszły na moją grubą łydkę. Ponieważ zima nieszczególna, miałam je dotychczas
      kilka razy i przez krótki czas na nogach. Na początku stycznia, gdy
      przechodziłam przez ulicę, odpadł mi obcas (buty są na płaskim obcasie!).
      Oddalam do reklamacji. Buty naprawiono, ale reklamację odrzucono z powodu
      UWAGA: złej KONSERWACJI OBCASÓW!!!! No i że pewnie były przemoczone, więc się
      rozkleiły. Najciekawsze było to, że gdy wzięłam obcas do ręki to zobaczyłam, że
      jest z masy papierowej (w dzieciństwie robiło się z takiej masy różne rzeczy na
      zajęciach w szkole). Wczoraj napisałam odpowiedź do pana specjalisty od jakości
      i reklamacji o przesłanie sposobu konserwacji obcasów i podeszw oraz norm,
      jakie musi spełniać obuwie zimowe (poruszam się głównie samochodem, więc
      chodzenie po kałużach odpada) i wysłałam poleconym za potwierdzeniem odbioru.
      Zobaczymy, co będzie. Po naprawie jeszcze nie chodziłam w nich, ale wkrótce
      sprawdzę, jaki będzie ciąg dalszy. W każdym razie nie polecam firmy Blay. Kupę
      kasy - jakość żadna.
      • Gość: cacoa Re: Buty Blay IP: *.tvk.torun.pl 24.05.07, 19:13
        A ja ze swojej strony chciałabym dodać, że buty nie są hiszpańskie a chińskie i
        to wszystkie, które znajdują sie w sklepach Blay. Wiem, bo pracowałam w tej
        firmie. A Pani, jak się domyślam zakupiła oficerki skórzane.... Reklamacje
        masowe i to właśnie na obcasy.
      • jasiu721 Re: Buty Blay 08.06.07, 22:27
        Witam!W grudniu 2006 kupiłam śliczne kozaczki "zamszowe" BLAY, po DWÓCH
        DNIACH!!! użytkowania zamsz w okolicy podeszwy rozszedł się. Złożyłam
        reklamację. Obuwie "naprawiono". Nie wywiązano się z terminu poinformowania
        mnie o sposobie uwzględnienia reklamacji. Chciałam odstąpić od umowy. NIE MA
        SZANS. Odebrałam buty, ale po kilkakotnym użyciu sytuacja się powtórzyła.
        Zażądałam zwrotu gotówki lub wymiany na nowy. A tu niespodzianka znowu naprawa.
        Początkowo chciałam oddać sprawę do sądu, ale uznałam że szkoda tracić życia na
        nieuczciwe firmy. Odebrałam obuwie - naprawa wygląda tak, jakgdyby to
        ekspedientka szybkoschnącym klejem próbowała skleić obuwie. ŻENADA, A NIE
        FIRMA, NIE POLECAM!!!!!
        • Gość: meg Re: Buty Blay IP: *.eranet.pl 24.08.07, 15:42
          zgadzam się z opiniami o firmie Blay;sama właśnie zakpuiłam klapki, które po
          2tyg.się rozwaliły i reklamacja została odrzucona -uszkodzenie mechaniczne! nie
          zgadzam się z podejściem: szkoda życia na nieuczciwe firmy.Domyślam się,że
          proces reklamowania reklamacji może być długi ale obiecałam sobie,że nie
          odpuszczę.PO raz pierwszy spotkałam się z takim traktowaniem klienta;utrudnionym
          kontaktem z firmą. Bardzo żałuję,że kupiłam te klapki a jeszcze jak ktoś tu
          pisze jak one są wykonane i że robią je w CHINACH...!! szerokim łukiem będę
          omijała wszystkie sklepy Blay i postaram się na każdym forum odradzać kupowanie
          w tych sklepach!
          • Gość: AGATA Re: Buty Blay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 12:33
            Ja również padłam ofiarą tej nieuczciwej firmy.Kupiłam kozaki.Po 3
            tygodniach rozkleił się cały obcas.Naprawili.Po 2 tyg to
            samo...Kolejna naprawa...po 2 tyg to samo.Właśnie wybieram się do
            nich z 4 już reklamacją.Odpadła cała podeszwa...Oni nie chcą nawet
            słyszeć o wymianie!poważnie zastanawiam się nad sprawą w
            sądzie...Może jakiś pozew zbiorowy?:)
            • Gość: Basia z Poznania Re: Buty Blay IP: *.asta-net.com.pl 09.09.07, 14:31
              Ludzie..to jest absurd..działajmy..proszę Was ..pokażemy ,że nie
              damy sobie w kaszę dmuchać.Ja mam ten sam motyw co piszecie z moimi
              kozakami.W Poznaniu jutro dzowonię do rzecznika praw konsumenta i
              pytam jak założyć sprawę w Sądzie Konsumenckim.Jak ktoś chce podjąć
              walkę piszcie na maila: twarda84@tlen.pl.Pozdrawiam
          • Gość: foczkinsss Najgorszy zakup - buty bley! IP: *.tvk.torun.pl 24.02.08, 21:57
            Widze, ze nie tylko mnie spotkała taka niemiła przygoda z butakmi firmy blay!W
            listopadzie kupiłam kozaki.Czarne, siegające kolan oficerki na plaskim obcasie.
            Od razu mio sie spodobaly. Chociaż kosztowały fortune jak na studencka
            kieszeń...kupiłam- myslac a niech tam! Za taka cene beda mi sluzyc i służyc!
            Szybko jednak sie okazało, ze nie koniecznie moga one przetrwac lata! Juz po
            tgodniu ich uzywania pękł szew łączacy dwa skrawki skóry po zewnetrznej stronie
            buta. Pomyślalam...nie ma jeszcze zimy, oddam do reklamacji. Pani w sklepie (w
            Toruniu) stwierdziła, że moze je przyjąc ale pewnie z miesiac zejdzie na ich
            naprawienie.Tyle czasu niestety nie mialam.Zabralam do szewca.Szewc przy okazji
            zasugerowal mi podbicie obcasow metalowymi nakładkami... bo buty tak naprawde
            nie mialy zaqdnego zabezpieczenia prze scieraniem sie fleka( zaraz zaraz... tam
            nie bylo fleka...obcas był zbudowany z dziwnego tworzywa. U radowana odebrałam
            buty od szewca. po Kolejnych 2 tyg kolejne nitki na szwie zaczely pekac.Zszyłam
            ponownie. Ale wczoraj buty blay przeszły same siebie! wracajac z miasta moj
            obcas( a raczej jego brak) rozdwoił sie! Na chodniku zostala jego czesc a ja
            stałam z butem z ktorego wystawaly dziwnie wygladajace gwoździe. w dodatku
            wnętrze"obcasa" stanowil papier!???? Niech ktoś mi prosze wytłumaczy...Co to za
            firma, ktora sie tak ceni a produkuje... no właśnie, sami wiecie co!
      • Gość: Kasiak Re: Buty Blay IP: *.icpnet.pl 13.11.07, 13:41
        podobny problem. tez kozaczki, tez odpadl płaski obcas, tez kosztowaly duzo
        ciezko zarobionych pieniazkow- od prawie roku w nich nie chodze(upilam je w
        grudniu zeszlego roku). naprawili odcas, tzn przykleili ten sam, z tym ze po
        naprawie byl nizszy i do tego UWAGA mial inny ksztalt i odcien. zareklamowałam
        niefachowa naprawe- odpowiedzierli" zła konserwacja obcasow"- bzdura. bylam dwa
        razy w sadzie konsumenckim- ani razu firma Blay nie wyrazila zgody na
        konfrontacje.podobno pozostał mi juz tylko sad ywilny- ale jak mam walczyc z
        taka korporacja? uwazam ze mnie oszukali. jestem studentka - dorabiam zeby moc
        utrzymac sie w Poznaniu, 300zł to dla mnie niesamowita kwota- a oni mnie
        poprostu okradli. bylam taka dumna ze samam zarobilam na naprawde ładne
        kozaczki, niestety chodziłam w nich tylko kilka dni....bez komentarza...
        • Gość: aras Re: Buty Blay IP: *.pbpolsoft.com.pl 24.01.08, 16:32
          Mam podobny problem, przy czym dodatkowo próbuje znależć sklep w Poznaniu. Buty
          kupiłem w Plazie, a teraz usłyszałem nie ma takiego numeru. Podobno jest w King
          Krosie, ale jakoś też śladu nie widze. Wiesz może gdzie ten sklep obecnie jest w
          Poznaniu?
      • amorek35 Re: Buty Blay 08.09.08, 14:15
        Witam:)Mam ten sam problem...prawie.Buty przyjęto mi do reklamacji
        17.03.08r do odbioru miałybyc już
        03.04.08r.Niebyło...Dzwoniłam...chodziłam do Galaxy...średnio raz w
        tygodniu...Butów niema...i chyba już ich niebęde miała-jaki 190zł
        które za nie dałam-bo sklep w Galaxy zlikwidowali!!!!Najgorszemu
        wrogowi niepolecam kupowac butów tej marki!!!!!!
      • Gość: greg Re: Buty Blay IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.07, 14:02
        WItam,
        z męskimi jest podobny problem. W tej chwili jestem już 1,5 miesiąca bez butów
        bo firma BLAY nie potrafi ich naprawić i za każdym razem oddają buty z tą samą
        wadą. Nie dotrzymują terminów reklamacji a dodatkowo nic nie da się tam ustalić
        ani załatwić.
        Jeśli ktoś jest zainteresowany to podaję nr do działu reklamacji w siedzibie w
        Warszawie 228633584. Może jak ludzie zaczną się jeszcze bardziej dobijać to coś
        się zmieni.
        Pozdrawiam
      • Gość: lalka Re: Buty Blay IP: *.chello.pl 25.10.07, 17:14
        NIC NIE WIECIE O TEJ FIRMIE I ICH BUTACH!!!!!JA KUPUJE Z KAZDEJ
        KOLEKCJI I JESZCZE NIGDY NIE MUSIALAM REKLAMOWAC.RADZE SIE
        ZASTANOWIC NAD SPOSOBEM UZYTKOWANIA A POZNIEJ OCZERNIAC.A CO DO
        PRAWA TO NAPRAWIAC MOZNA DO BOLU!!!!!!!!A TEGOROCZNA KOLEKCJA JESIEN-
        ZIMA TO REWELACJA.OBY TAK DALEJ.
        • Gość: Kasia Re: Buty Blay IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.11.07, 10:14
          Witam.Ja bardzo chwale sobie buty tej firmy.I zgadzam sie z opinią
          przede mną.Mam ponad 11 par ich butow i tylko na jedna musialam
          zlozyc reklamacje.Informacja na temat reklamacji zostala mi
          udzielona w ustatawowym terminie 14 dni.Buty po naprawie odebralam
          okolo 7 dni pozniej i do tej pory w nich chodze.Zachecam do
          kupowania i zastanowienia sie najpierw nad konserwacja i
          przeznaczeniem buta oraznad swoim chodem(kazady inaczej niszy
          buty\) a potem pisania takich opini...pozdro
        • Gość: Ramzes Buty Blay - to koszmar w podróży... IP: 217.153.82.* 04.12.07, 15:33
          Już jedna płakała w TV w obronie tatusia - zdaje sie podobna
          sytuacja. Skarbie a moze boisz sie utraty pracy jak
          firemka "plajtnie"?
          ...jesteśmy w Łodzi, w podrózy. Jeden kozak całkiem sie rozczłapał,
          a drugi już widać,że zaczyna. Sklep "blay" zamkniety. Dzwoniłem do
          Katowic do sklepu "blay" w Silesia City Center - zlikwidowany( tam
          były kupione te buty). Chcę zonie buta naprawić u szewca,a nie
          chcemy utracić gwarancji więc szukałem kontaktu do firmy "blay"
          dodzwoniłem sie wreszcie do "blay' w Zabrzu. Poprosilem o kontakt do
          firmy do działu reklamacji. ODMOWA!!! Poprosiłem o zgodę na naprawe
          u szewca. Pełna konsternacja, zdziwienie...ico? ODMOWA!!!LUDZIE
          SZKODA ZACHODU- szewc niechciał tego kleić i pokazywał z jakiej
          marnej skóry to jest zrobione.ODPAD. JEDYNY SPOSÓB NA TAKĄ FIRME TO
          BOJKOT.KOLEŻANKOM ŻONY TE KOZAKI BARDZO SIE PODOBALY.... WIEC MUSIMY
          WSZYSTKIM POWIEDZIEĆ...ŻE JEST TU TAKI BLOG.
          Wow - zapomniałem wczoraj padał deszcz wiec może to nasz wina? a
          żona chodziła z parkingu do sklepow i do hotelu
        • Gość: ramzaj Buty blay - to koszmar w podróży... IP: 217.153.82.* 04.12.07, 16:43
          Już jedna płakała w TV w obronie tatusia - zdaje sie podobna
          sytuacja. Skarbie,a moze boisz sie utraty pracy jak
          firemka "plajtnie"?
          ...jesteśmy w Łodzi, w podróży. Jeden kozak całkiem sie rozczłapał,
          a drugi już widać,że zaczyna. Sklep "blay" zamkniety. Dzwoniłem do
          Katowic do sklepu "blay" w Silesia City Center - zlikwidowany(tam
          były kupione te buty). Chcę zonie buta naprawić u szewca,a nie
          chcemy utracić gwarancji więc szukałem kontaktu do firmy "blay"
          dodzwoniłem sie wreszcie do "blay' w Zabrzu. Poprosilem o kontakt do
          firmy do działu reklamacji. ODMOWA!!! Poprosiłem o zgodę na naprawe
          u szewca. Pełna konsternacja, zdziwienie...i co? ODMOWA!!!LUDZIE
          SZKODA ZACHODU- szewc nie chciał tego kleić i pokazywał z jakiej
          marnej skóry to jest zrobione.ODPAD. JEDYNY SPOSÓB NA TAKĄ FIRME TO
          BOJKOT.
          KOLEŻANKOM ŻONY TE KOZAKI BARDZO SIĘ PODOBALY.... WIEC MUSIMY
          WSZYSTKIM POWIEDZIEĆ...ŻE JEST TU TAKI BLOG.

          Wow - zapomniałem wczoraj padał deszcz wiec może to nasza wina?
          Żona chodziła z samochodu do sklepu i do hotelu. Zamiast chodzic w
          starych butach,a te odpowiednio konserwować.Cha cha!!

          Ale co tam taka jedna firma.nastepna ktorą omijam to
          "The Athlet's Foot" w marketach na Śląsku.
          ...jestem zrażony do instytucji konsumenckich - szkoda czasu.
          O rzeczoznawcach lepiej nie wspominać.
          Sklep płaci za rozpatrzenie reklamacji rzeczoznawcom więc jest tak
          jak sklepikarze chcą.
          To wcale nie jest śmieszne.
          20 sklepów srednio po 50 reklamacji miesięcznie x 10zł = 10.000zł.
          dane z przed 5-ciu lat. Teraz pewno wiecej.
          Chętnie zaplaciłbym skladkę miesięczną, zeby mieć pomoc prawną
          kontra cwaniakom.
          Takie firmy dzialaja na "zachodzie".
          Moze ktoś cos wie?
          Samemu mozna schodzić ostatnie buty i pieniadze. Dlatego sklepikarze
          robią co chcą.
          szkoda nerwów- trzeba coś wymyślić.
          Pozdrowienia dla wszystkich poszkodowanych
          Zaraz jedziemy kupić buty - poprosze o instrukcję bedzie
          śmiesznie. ...biedne ekspedientki.
          piszcie na adres: ramzaj@wp.pl
          PS;
          Zrobiłem pokazowe zdjecia rozdziawionych bucików.Moze do jakiejś
          gazety wyślę.
        • Gość: jolus Re: Buty Blay IP: *.chello.pl 01.02.08, 10:27
          LALKA swoja kobieta z ciebie,witam w gronie normalnych ludzi.Czekam
          na kolekcje wiosenna juz powoli sie pokazuje nawet zakupilam jedne
          lakierowane kozaki-oficerki.Jest to sztuczny material ale mam tyle
          butow ze raz na jakis czas je wloze wiec stopy sie nie zmecza.
      • Gość: poznaniak Re: Buty Blay IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.08, 08:30
        witam. Kupilem buty w King Crossie w Poznaniu, zimowe, model jak do garnituru tylko za kostke na zameczku z boku, czarne ze skóry. Oczywiscie buty wygladaja swietnie i naprawde na wysokiej jakosci, ale to tylko "wygladaja"...
        uzywalem ich bardzo malo, pracuje w biurze i glownie jezdze autem, wiec zakladalem 2-3 razy w tygodniu do pracy i caly czas byly w suchym i czystym pomieszczeniu a reszte w kartonie przelezaly. Do chodzenia po ulicy mialem inne buty zimowe. Po kilku miesiacach przelamala sie podeszwa przy samym obcasie co cakowicie dyskwalifikuje uzytkowanie i nie za bardzo widze mozliwosc naprawy (wymiana calej podeszwy). W Poznaniu zlikwidowane zostaly oba sklepy (Plaza, King Cross). Niestety firma pozal sie Boze unikac jak ognia !!!
        moja dziewczyna kupila zamszowe kozaczki u nich i po tygodniu noszenia odkleila sie podeszwa na szczescie naprawili bo wtedy jeszcze sklep w poznaniu byl, ciekawe kiedy znow sie rozkleja :(
        --> podjalem probe zgloszenia reklamacji, trudny temat z ta firma, ale zawsze mozna wyslac do cich poczta z reklamacja na adres w Jankach bo tam jest glowny sklep. Taka informacje uzyskalem telefonicznie od nich.

        OGOLNIE MINUS MINUS MINUS !
    • Gość: Cello Re: Buty Blay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.07, 22:22
      Właśnie zauważyłam, że moje kozaki znowu mają rozklejoną podeszwę.
      Kupiłam kozaki w grudniu zeszłego roku, po 2 tygodniach podeszwa
      dosłownie rozwarstwiła się! Teraz chodziłam tylko tydzień...I to
      buty za 290 zł!! Wrrrrrr, nie mam już siły iść to reklamować, czekać
      2 tyg na sklejenie tego. Chyba sama to naprawię, będzie szybciej i
      pewnie lepiej :( Pierwszy i ostatni raz kupiłam buty w Blay, to
      pewne. Odradzam stanowczo - za tę cenę miałabym 3 pary w innym
      sklepie..
      • mamaama4 Re: Buty Blay 09.11.07, 23:04
        Jezu mam już dość, jutro jadę po 3 odbiór po reklamacji. Zawsze po
        tygodniu się rozpada podeszwa. Kumpela kupiła w Toruniu te same po 4
        naprawie się poddała. Ja kupiłam w Bydgoszczy. Załamka. Prawo nas
        nie chroni, co za kraj. Nie kupujcie w tej firmie!!!
        • fleshless Re: Buty Blay 04.12.07, 21:28
          mamaama4 napisała:

          > Prawo nas
          > nie chroni, co za kraj.

          chroni, tylko trzeba z niego korzystać - a to oznacza, że uruchomienie swoich uprawnień poprzez reklamację nie kończy sprawy, jeżeli sprzedawca gada bzdury, to trzeba iść do sądu,

          gdyby konsumenci częściej EGZEKWOWALI swoje prawa, to od razu skończylyby się argumenty w stylu: "a bo sposób chodzenia", "a bo pogoda" a bo coś tam, albo że nie naprawiać można w nieskończoność, itp
          • Gość: ramzaj Re: Buty Blay IP: 217.153.82.* 05.12.07, 09:21

            > mamaama4 napisała:
            > > Prawo nas
            > > nie chroni, co za kraj.

            Prawo jest jednakowe dla wszystkich? Podobno.
            a moje spostrzezenia sa oparte o realia.
            Mam dorastajacego syna wiec ucze go konsekwencji i jak walczyć o
            swoje prawa.
            ON kupuje zawsze z najwyzszej pólki, drogie sportowe MARKOWE buty.
            Niestety czesto sa produkowane w Chinach. Sytuacja czasami podobna
            jest do tych opisywanych. Raz sie zawzialem! Postanowiłem powalczyc
            i pokazac mu, ze warto. Złozyliśmy reklamację w sklepie "The
            Athlete's Foot" - porazka. Następnie postepowanie polubowne poprzez
            punkt Federacji Konsumentów- odmowa. Nastepnie skierowalismy sie do
            Sądu Konsumenckiego - porażka...i jaka satysfakcja pracownika firmy.
            Koszty musialem mu zwrócic.
            Kochani to wszystko opiera sie na ocenie rzeczoznawcow. Gdzie
            dorobia do pensji? No gdzie? No własnie w sklepach. W naszym
            przypadku stwierdził, ze uzytkownik musi mieć za duża jedną noge.
            Ludzie dostałem pingli, ale cóz bylismy przed SĄDEM. Poprosilem o
            stwierdenie czy tak jest rzeczywiscie,syn sie zdenerwował, chcial
            ściągac buty paranoja! Przecież SĄD sie nie zna to musi RZECZOZNAWCA
            Jest chyba taki kruczek, ze na pierwszej rozprawie Wysoki SAD sie
            pyta, czy chcemy powolać rzeczoznawce i czy pokryjemy koszty.jak sie
            zgodzimy to dalsza droga jest zamknieta.
            Trzeba by mieć adwokata,bo jak zauwazyłem sąd moze odczuwać
            dyskomfort, jak ktoś nieudolnie próbuje dochodziś swoich roszczeń.
            Mam własna firme od wielu lat.Sprawy firmowe powiezam
            adwokatowi.Jednak mialem trzy przypadki,ze przywatnie zawiadomiłem
            prokurature o popełnieniu przestępstwa. Bez udziału adwokata.
            Pierwszy raz kierownik ADM kazał zniszczyć moje mienie bo
            przeszkadzało w działalnosci firmy jego syna. Prokurator nie
            dopatrzył sie podstaw. Dostalem odmowe przed Świetami. Po świetach
            wracalismy z Poznania i do prokuratury przyszedłem ok. godz. 13.00.
            Niestety juz było zamkniete.nastepnego dnia upłyna termin 7-miu
            dni.poprosiłem o przywrócenie terminu. Niestety dowiedziałem sie,ze
            brak podstaw bo niechlujnie prowadze swoje sprawy.
            Drugi raz -(mam działke lesną)sasiad wyciął moje drzewa.Inni wezwali
            policje bo bylismy za granicą. przyjechali ale kazali sie chłopom
            dogadac, nawet nic nie spisali.doprowadziłem jednak,ze prokuratura
            zajela sie sprawą. nawet cos udało mi sie zrobić bo doprowadziłem do
            Sadu bylem oskarzycielem posiłkowym bo jak chcialem wczesniej pomóc
            w zbieraniu dowodów to dowiedziałem sie , że prokurator nie działa w
            interesie moim tylko Rzecz Pospolitej. Koniec konców
            złodziej "myslal",ze to jego drzewa, co z tego,że świadkowie mu
            kazali wstrzymać wycinke. On byl przekonany, ze to jego.
            Trzeci raz wlasciwie jest w toku. Dostałem od znajomej w Niemczech
            samochód w zamian za wspolnie "zainwestowane" pieniadze. Mialem go
            sobie sprzedać. Okazało sie, że nie jest tyle wart. Ona upierała
            sie,ze na polskich numerach sprzeda go w Niemczech - wiec
            przyjechala i dałem jej to auto z papierami. Zostałem oszukany. W
            kwietniu 2006 zdecydowałem sie poprosic prokurature o pomoc. Po
            kilku miesiacach Postanowiono o zawieszeniu śledztwa. Czekają do
            dzis na jej powrót do kraju. Ona mieszka w Niemczech i ma
            obywatelstwo niemieckie. Paranoja. Mialem powieżyc sprawe
            adwokatowi, ale chcialem zaoszczedzić.
            Wniosek jest jeden dopóki nie bedzie w Polsce firm prawniczych,
            które za skladkę miesięczną bedą wystepować w naszym imieniu nie
            mamy wiekszych szans.
            POZOSTAJE PRZEKAZYWANIE SOBIE INFORMACJI O TAKICH PRZYPADKACH I
            BOJKOTOWANIE ICH TOWARÓW.
            czasmi moze być ciężko bo blay ma ładne buciki i która z Was
            dziewczyn na na tyle silna wole.
            ...a moze są jakieś stowarzyszenia, lub cos podobnego?
            kontakt do mnie; ramzaj@wp.pl
            ps;no i emocje zabrały mi sporo czasu,i nic z tegonie wyniknie, ale
            od czegos trzeba zacząć. Pozdrawiam Ramzaj
            • Gość: wojtek Re: Buty Blay IP: *.chello.pl 16.06.08, 14:01
              Ja osobiscie mam jedna pare butow blay - meską - skorzany but bez sznurowek z zapieciem na dwa metalowe bolce. But kosztowal okolo 280 zl. Sporo ale, przez 2 lata intensywnego uzytkowania nie rozpadl sie, jest juz mocno zniszczony, nie dbalem o niego jak trzeba ale nie narzekam.

              Wiekszosc postow dotyczy kozakow damskich i problemow z obcasem - moze nie wyszedl im po prostu ten model? Nie chce wyjsc na obronce/pracownika firmy ale ten meski but byl jednym z niewielu jakie mialem, ktory przetrwal 2 lata mojego uzytkowania.

              Co do reklamacji to pewnie cos musi byc na rzeczy skoro tyle postow na ten temat....

              pozdrawiam,
              Wojtek
    • Gość: Radek -Łódź Re: Buty Blay IP: *.abb.pl 12.11.07, 09:46
      Witam, również chciałbym się podpisac pod WADLIWOŚCIĄ BUTÓW BLAY. W
      maju kupiłem piękne i oryginalne, wyglądające na solidne czarne
      pantofle - pierwszy raz założyłem je do ślubu. Potem od czasu do
      czasu zakładałem je do pracy - na specjalne okazje, powiedzmy raz na
      2 tyg.
      Około miesiąca temu zauważyłem, że obcasy zaczynają się
      rozwarstwiać, a skóra od wewnętrznej strony zaczyna się odklejać od
      podeszwy. Nic, myślę, dochodzę do pierwszych chłodów i oddam do
      reklamacji. Jakież było moje zdziwienie, gdy przypadkowo wszedłem w
      kałużę i poczułem że buty nabierają wodę - okazało się, że jedna z
      podeszw pękła na pół a druga wyraźnie ma ochote pójść w jej ślady -
      czy to trochę nie za dużo jak na 1 parę butów i to sporadycznie
      używanych ???
      I jeszcze jedno - okazało się, że w Łodzi z 3 sklepów został tylko
      jeden (w CH Tulipan). Firma chyba powoli zmierza do upadku, problem
      jakości sam się więc rozwiąże - wkrótce już nie będzie gdzie
      reklamować :-/
      • Gość: katka Re: Buty Blay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 02:48
        hm..zrzedła mi mina,
        po waszych postach
        kupiłam rok temu niebieskie kozaki, jeden wzór dla siebie, drugie dla koleżanki.
        Moje owszem trochę sie rozwaliły wymieniłam cała podeszwe u szewca i dalej w
        nich śmigam, bo kolor -ostry turkus wart był zachodu. Buty koleżanki, mniej
        używane są w świetnym stanie. Przez ostatnich kilka miesięcy, co zachodziłam do
        sklepu w galerii kazimierskiej wisiała kartka, że jest zamknięty. I w koncu dziś
        (jak się okazało na moje nieszczęście) był otwarty i kupiłam brązowe kozaki.
        Zarówno nowiutka para, taki i te kupione przed rokiem nie kosztowały wiele
        ponad stówkę, więc mam nadzieję choć jeden sezon w nich pośmigać i więcej tam
        nic nie kupię -wasze opinie mnie zmroziły. Acha, pytałam się dziś ekspedientki o
        kraj pochodzenia obuwia: Hiszpania. Cholera. Można zwrócić nienoszone? Czy
        zaryzykować? Przyznacie, że wzory mają piękne..
      • Gość: klientka Re: do firmy blay IP: *.nat.student.pw.edu.pl 18.05.08, 16:07
        BLEY I CAŁA JEGO OBSŁUGA TO OSZUŚCI, PROWADZA SWÓJ BIZNES I DBAJĄ O
        KLIENTA JAKBY SIĘ ZATRZYMALI JAK BYŁY ZAKUPY NA KARTKI.MOJE BUTY
        ROZPADŁY SIE PO 2 TYGODNIACH PO CZYM JE ZAREKLAMOWAŁAM ALE DO
        DZISIAJ ICH NIE MAM A MINEŁO OK 2 LATA. PAŃSTWOWA INSPEKCJA TEŻ NIC
        NIE PORADZIAŁA NA OSZUSTÓW -ROZWIĄZANIE BYŁO TAKIE ZE MOGŁAM ICH
        PODAC DO SADU.ŻE TEŻ NA TAKICH "BIZNESMENÓW" NIE MA KARY. POZDRAWIAM
        PRZEDSTAWICIELA OD SPRAW REKLAMACYJNYCH. cZŁOWIEKU NIE NADAJESZ SIE
        DO NICZEGO!!!!!
    • Gość: yolac Re: Buty Blay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.08, 22:26
      Jak wielu klientów tej firmy przeżyłam wielką przygodę z butami blay... W
      zakupionych oficerkach na pierwszym spacerze odkleiły się podeszwy - do domu
      wróciłam niemal bosą nóżką. Pierwsza naprawa reklamacyjna została przeze mnie
      przyjęta, chociaż postulowałam zwrot gotówki. Kolejne wyjście z domu zaowocowało
      natychmiast odklejeniem się podeszw świeżo naprawionych butów. Kolejna
      reklamacja - buty podklejono lecz przy okazji - prawdopodobnie ściskaczami -
      zniszczono noski obuwia. Odrzuciłam reklamację wnioskując o zwrot gotówki. Buty
      zostały poddane oględzinom rzeczoznawcy, który wydał fachową opinię na równie
      fachowym acz niechlujnym świstku, że obuwie, a jakże, jest wolne od wad, a
      naprawa nie umniejszyła walorów estetycznych (życzę podobnego spojrzenia przy
      dokonywaniu życiowych wyborów!). Buty musiałam odebrać-od decyzji specjalisty do
      spraw oceny jakości i reklamacji obuwia, pana Mariusza Maja, nie było odwołania.
      Nie miałam czasu na zabieganie o interwencję rzecznika praw konsumenckich.
      Mogłam co prawda buty pozostawić do ponoszenia właścicielom sklepu, ale
      postanowiłam wziąć je i wychodzić w nich jedynie na spacer z psem. Historia
      powtórzyła się, jak w kalejdoskopie. Podeszwy odklejone!
      Podsumowanie: buty kupiłam rok temu; w sezonie tułały się po reklamacjach, latem
      drzemały w garderobie. Początek kolejnego sezonu... i już wiadomo: oddam do
      reklamacji. Problem w tym, że sklep znajduje się w odległości 150 km od mojego
      miejsca zamieszkania i nie zawsze jest mi po drodze miotać się przed bogu
      ducha winnym sprzedawcą bubli. Tym razem znajdę czas, by zająć się sprawą
      poważnie. Nie można tak traktować klientów.
      • Gość: Iwona Re: Buty Blay IP: *.ds.po.opole.pl 26.01.08, 20:42
        Heh, jak dobrze, że trafiłam na to forum. A już się zastanawiałam nad moimi butami, które nie są do chodzenia tylko do reklamowania. Kupiłam kozaczki Baly na początku listopada 2007. Zadowolona bo fajne, ładny wzór za 129 zł. Zadowolona byłam. Kozaki są na koturnie. Po niecałym miesiącu zapadła się koturna, wyglądałam jakbym miała jedną nogę krótszą, a że były Święta i Sylwester nie oddałam butów od razu do reklamacji.Od razu w nowym roku zareklamowałam buty, po 2 tygodniach zobaczyłam nienaprawiony towar. Przykleili od środka jakąś wkładkę, ale to nic nie zmieniło, buty od zewnątrz wyglądają jak wyglądały, sś zapadnięte co sprawia, że jeden but jest dużo krótszy a koturna spłaszczona- wygląda jak plaskacz. Pani w sklepie powiedziała, ze mam się cieszyc, że w ogóle zostały "naprawione" gdyż to ich tylko dobra wola ponieważ obcas podobno był cały zapleśniały- hmmm ciekawe, że tylko jeden a nogi mam dwie. Stwierdzono, ze wina użytkownika- jasne inaczej być nie może. Napisałam odwołanie z prośbą o wymianę towaru albo zwrot gotówki. Za tydzień idę do sklepu- ciekawe co tam zastane. Ludzie powiedzcie jak się skończyły Wasze sprawy z butami Blay??? Pozdrawiam
      • yvonee24 Re: Buty Blay 26.01.08, 20:43
        Heh, jak dobrze, że trafiłam na to forum. A już się zastanawiałam nad moimi
        butami, które nie są do chodzenia tylko do reklamowania. Kupiłam kozaczki Baly
        na początku listopada 2007. Zadowolona bo fajne, ładny wzór za 129 zł.
        Zadowolona byłam. Kozaki są na koturnie. Po niecałym miesiącu zapadła się
        koturna, wyglądałam jakbym miała jedną nogę krótszą, a że były Święta i
        Sylwester nie oddałam butów od razu do reklamacji.Od razu w nowym roku
        zareklamowałam buty, po 2 tygodniach zobaczyłam nienaprawiony towar. Przykleili
        od środka jakąś wkładkę, ale to nic nie zmieniło, buty od zewnątrz wyglądają jak
        wyglądały, sś zapadnięte co sprawia, że jeden but jest dużo krótszy a koturna
        spłaszczona- wygląda jak plaskacz. Pani w sklepie powiedziała, ze mam się
        cieszyc, że w ogóle zostały "naprawione" gdyż to ich tylko dobra wola ponieważ
        obcas podobno był cały zapleśniały- hmmm ciekawe, że tylko jeden a nogi mam
        dwie. Stwierdzono, ze wina użytkownika- jasne inaczej być nie może. Napisałam
        odwołanie z prośbą o wymianę towaru albo zwrot gotówki. Za tydzień idę do
        sklepu- ciekawe co tam zastane. Ludzie powiedzcie jak się skończyły Wasze sprawy
        z butami Blay??? Pozdrawiam
        • yvonee24 Re: Buty Blay 26.01.08, 20:50
          Ludzie odradzam kupowania butów tej formy, przede wszystkim dlatego, że
          rozklejają i rozpadają sie po krótkim czasie. Sezon minie a Wy zostaniecie bez
          obuwia- tak jak ja. Obsługa marna- ekspedientka jak stwierdziła- nie może nic
          zrobić. Ciekawe..prawda
      • Gość: victor Re: Buty Blay IP: 82.177.49.* 20.06.08, 11:36
        Nie bede opisywal perypeti z tymi butami bo to nie ma sensu, skonczylo sie mega
        lipa i utopieniem kasy:/
        Mam tylko pytanie: czy ktos na oczy widzial rzeczoznawce Mariusza Maja ??? bo
        mam wrazenie ze taka osoba nie istnieje poza papierem:/ Opisal USZKODZENIE
        MECHANICZNE dla klapek w ktorych moja dziewczyna chodzila chwile po mieszkaniu
        po zakupie - to jakis absurd
    • Gość: Wrocław Re: Buty Blay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.08, 17:25
      Kurcze, te buty to straszny bubel... moje rozleciały się po
      niecałych 3 tygodniach. Nie dostałam odpowiedzi na reklamację w
      terminie, wydzwaniałam chyba ze 20 razy do firmy (tfu). W końcu
      zgłosiłam sprawę do Rzecznika Praw Konsumenta, z zamiarem wejścia na
      drogę sądową, gdyż przepisy były po mojej stronie..
      dopiero wtedy zgodzili sie co do słuszności argumentów prawnika..
      sprawa trwała 3 miesiące...
      W biurze Rzecznika we Wrocławiu dowiedziałam się, ze ta firma jest
      doskonale im znana i że ciągle są skargi.. i szkoda, ze ludzie
      rezygnują z dochodzenia swych praw..
      KOCHANI, NIE WARTO!!!
      • Gość: jolus Re: Buty Blay IP: *.chello.pl 01.02.08, 10:22
        LUDZIE jacy WY tepi jestescie!!!!Uwazacie ze buty Blay sa do kitu a
        tak naprawde to sami jestescie sobie winni!Tak,tak trzeba umiec dbac
        i konserwowac buty a nie kupic,zalozyc na koslawe giry,zatyrac a
        pozniej ZE FIRMA DO D......!Moje buty to w 90% BLAY,kupuje je od
        ponad 4lat w SZCZECINIE od kiedy sklep istnieje i nigdy nie musialam
        zadnych reklamowac.Nawet oficerek na ktore tak najezdzacie,sa na
        skorzanych spodach i wymagaja szczegolnej "opieki".Ale widac wies
        gora.A swoja droga kupcie buty za 1000zl w innym markowym sklepie i
        jak sie rozwala tez ja obsmarujci,ze jest do bani!Jestescie
        prostakami tyle Wam powiem.DALEJ BEDE KUPOWALA BUTY W SKLEPIE BLAY!!
      • Gość: jolus Re: Buty Blay IP: *.chello.pl 01.02.08, 10:22
        LUDZIE jacy WY tepi jestescie!!!!Uwazacie ze buty Blay sa do kitu a
        tak naprawde to sami jestescie sobie winni!Tak,tak trzeba umiec dbac
        i konserwowac buty a nie kupic,zalozyc na koslawe giry,zatyrac a
        pozniej ZE FIRMA DO D......!Moje buty to w 90% BLAY,kupuje je od
        ponad 4lat w SZCZECINIE od kiedy sklep istnieje i nigdy nie musialam
        zadnych reklamowac.Nawet oficerek na ktore tak najezdzacie,sa na
        skorzanych spodach i wymagaja szczegolnej "opieki".Ale widac wies
        gora.A swoja droga kupcie buty za 1000zl w innym markowym sklepie i
        jak sie rozwala tez ja obsmarujci,ze jest do bani!Jestescie
        prostakami tyle Wam powiem.DALEJ BEDE KUPOWALA BUTY W SKLEPIE BLAY!!
    • Gość: madzia Re: Buty Blay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 19:38
      Cześć.
      niestety i ja dałam się nabrać na te buty.. po raz 3 zaproponowano
      mi wymianę (po wielkich bojach), po raz 3 buty się rozleciały, ta
      sama wada.. niestety, obuwie to nie nadaje się nawet do siedzenia na
      kanapie i machania nóżką. :)
      NIE KUPUJCIE W BLAY'u.
    • Gość: crazy Re: Buty Blay IP: 87.105.187.* 14.04.08, 12:20
      No to żeście mnie pocieszyli.... Wczoraj kupiłam tam dwie pary (CH KORONA
      WROCŁAW)... ale jeszcze lepsze jest to: kupiłam dwie pary butów (ten sam model,
      dwa różne kolory). Spodobały mi się jeszcze jedne buty, które zauważyłam już po
      zapłacie za zakupione dwie pary. Po kilku godzinach postanowiłam wymienić jedną
      z par, na te "upatrzone". Buty na które chciałam wymienić zakupioną parę były
      droższe niż te które kupiłam. Chciałam oczywiście dopłacić, lecz panie w sklepie
      poinformowały mnie że nie jest to możliwe i że mogę wymienić buty tylko na model
      w tej samej cenie!!! Rozumiem, że problem byłby gdybym chciała wymienić na buty
      tańsze, ale na droższe???
      • prawnik-skp Re: Buty Blay 19.05.08, 11:48
        - jeżeli towar nie jest niezgodny z umową, to sprzedawca nie ma obowiązku
        wymienić towaru, ani zgodzić się na rozwiązanie umowy.
        - chyba, że strony się tak umówiły, że jedna ze stron będzie mogła od umowy
        odstąpić w jakimś terminie albo np. domagać się wymiany.
        - przy czym wiąże treść konkretnego ustaleń miedzy stronami przy zawieraniu
        konkretnej umowy, a nie praktyka sklepu.
        • jarekbbd Re: Buty Blay 17.06.08, 15:59
          Jeżeli umiem czytać, to na podtawie Ustawy można żądać odstąpienia
          od umowy kupna -sprzedaży, jeżeli wada towaru jest to istotna
          niezgodność towaru z umową, kwestia tylko właściwego uzasadnienia.
          Wg mnie jak po tygodniu odkleja się prawie cała podszwa to jest to
          istotna niezgodność uniemozliwiająca zgodne z przeznaczeniem
          użytkowanie.
      • Gość: Ania Re: Buty Blay IP: *.chello.pl 18.06.08, 00:14
        Totalna załamka, kupiłam tydzień temu tam buty i co rozkleiły się już, mam zamiar je reklamować ale po tym co tu przeczytałam nie mam za dużych nadziei na porządną naprawe bądz wymiane na nowe :(. Zresztą okaże się.
        • Gość: Jakubus997 Re: Buty Blay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 15:33
          Kupiłem żonie kozaki na zimę. Po 2 tygodniach Sporadycznego używania rozkleiły
          się podeszwy i obcasy. Firma "blay" nie potrafiła butów naprawić. Nie dostałem
          ani pieniędzy , ani butów. Napisałem skargę do Gazety ,i do Federacji
          Konsumenta, przyznali mi rację ale nie potrafili mi pomóc. Złożyłem pozew do
          sądu w październiku 2007. Sprawę wygrałem. do dziś nie odzyskałem pieniędzy.
          Sprawę oddaję do Komornikowi.
          Dość nieuczciwych Firm Oszukujących Klijętów.
          P.S. A ta pani co ma milion par butów firmy blay, to chyba tylko że pracuje w
          tym sklepie i musi zachwalać te buble.
          • Gość: Zadowolona :) Re: Buty Blay ))))))))) IP: *.chello.pl 23.08.08, 18:05
            hej hej mam buty Blay nigdy w zyciu nie miałam lepszych trwalszych i
            wygodniejszych...chodze w nich od 4 lat..tego lata kolejny zakup :)
            tym razem sadałki i jest to firma nadal fantastyczna dla
            mnie :))...wzory fasony i jakość:)traz czekam na kolekscję
            jesień/zima i znów nie będzie to inna firma jak tylko Blay
          • Gość: Zadowolona :) Re: Buty Blay ))))))))) IP: *.chello.pl 23.08.08, 18:07
            hej hej mam buty Blay nigdy w zyciu nie miałam lepszych trwalszych i
            wygodniejszych...chodze w nich od 4 lat..tego lata kolejny zakup :)
            tym razem sadałki i jest to firma nadal fantastyczna dla
            mnie :))...wzory fasony i jakość:)teraz czekam na kolekcję
            jesień/zima i znów nie będzie to inna firma jak tylko Blay!!!!!!!!!!
            • Gość: zalamana!!!! Re: Buty Blay ))))))))) IP: *.chello.pl 26.08.08, 11:23
              NIEWIERZE!!!NIE MA JUZ BLAY-a W SZCZECINIE!!!!TO JAKIS ZART CHYBA?!
              LUDZIE CO WY ZAMKNELISCIE KURE ZNOSZACA ZLOTE JAJKA,BO TAK MOGE
              POWIEDZIEC O WASZYM OBUWIU.MAM NADZIEJE,ZE W NAJBLIZSZYM CZASIE
              POJAWI SIE NOWY SKLEP I BEDE MOGLA DOKONYWAC ZAKUPU I USZCZESLIWIAC
              SIE DALEJ TAK JAK DO TEJ PORY,PRZY KAZDEJ NOWEJ KOLEKCJI.
                • Gość: zena Re: Buty Blay ))))))))) IP: *.4web.pl 09.12.09, 08:13
                  Jestem, jak widzę, kolejną osobą, która dokonała niefortunnego zakupu w tej
                  firmie.Jak dotąd nie udało mi się spotkać obuwia o gorszej jakości. Rozpadły się
                  po kilku dniach, a gdy złożyłam reklamację i po 2 tyg. udałam się do sklepu po
                  odpowiedź, okazało się,sklepu już nie ma. Od zaprzyjaźnionego szewca
                  dowiedziałam się,że buty tej firmy to zwykła chińszczyzna. Jeżeli panie
                  "zadowolona" i "załamana" są aż takimi zwolenniczkami tej tandety, to polecam
                  zakup z kartonów. Zaoszczędzicie przynajmniej trochę gotówki.
                  • Gość: Jaga Re: Buty Blay ))))))))) IP: *.chello.pl 15.02.10, 15:11
                    Nie widać końca osób które dały się nabrać tej "firmie" Ja jestem kolejną osobą
                    która zamierzała złożyć reklamację na obuwie zakupione w sklepie BLAY w C.H.
                    OSOWA w Gdańsku. Niestety tutaj też sklep został zlikwidowany. Obuwie wizualnie
                    bardzo ładne ale niestety kiepskie jakościowo cała podeszwa co kilka centymetrów
                    popękała. Jeżeli jest to jak zdążyłam zorientować się większy problem w skali
                    kraju to czy jest jakakolwiek możliwość wyegzekwowania czegokolwiek ? Może
                    wypowie się osoba lepiej zorientowana w przepisach dotyczących tego problemu ???
          • amorek35 Re: Buty Blay 08.09.08, 14:23
            Czy mógłby mi Pan podac namiary do rzecznika praw konsumenta?W moim
            przypadku jest tak samo...butów mi nieoddano...pieniędzy również...a
            w dodatku sklep zlikwidowano...
    • Gość: Sonia Re: Buty Blay IP: *.acn.waw.pl 20.01.09, 19:13
      ja kupiłam sobie kiedyś( ze dwa lata temu) klapki ze skóry na wyprzedaży po
      obniżce -99zł zapłaciłam
      właściwie żadna rewelacja, ale jechaliśmy nad wodę a ja zostałam bez butów na
      płaskim obcasie.
      To były japonki z miękkiej skórki.
      podeszwa ( również częściowo ze skóry) po przejściu ze sklepu do samochodu
      przetarła się i widniały na niej niewielkie dziurki (jakby przetarł się
      materiał). zadzwoniłam do sklepu i powiedziałam że coś jest nie tak i nie wiem
      czy to ja mogłam zrobić, bo nigdzie nogą nie zaczepiłam ... generalnie pytałam
      czy mogę je do sklepu oddać (początkowo myślałam że po prostu ten but kupiłam
      taki zniszczony)
      musiałam je reklamować... odrzucono moją prośbę i klapki służyły mi później
      tylko jako kapcie domowe.
      po pól roku straciły całkowicie swój urok, jedyne co to faktycznie były wygodne...
      ale nie nadawały się zupełnie do chodzenia po dworze.
      • Gość: Życzliwy Re: Buty Blay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 16:08
        Firma Bley okrada nie tylko klijentów ale także Państwo. Wygrałem z bleyem w
        sądzie. Mam klauzurę wykonalności, ale pieniędzy nie otrzymałem bo ci oszuści
        winni są kasę urzędowi skarbowemu w pruszkowie, a w takiej sytuacji komornik
        jest bezradny.
        Poza tym Firma Blay pada na twarz a dowodem tego jest coraz mniejsza ilość ich
        sklepów (było ich w Polsce 21 potem 17 teraz 14).
        Życzę im jak najszybciej 100% plajty!!!

        Pozdrawiam Jarząbka i jego 4 pary butów!!!
      • Gość: Ja Re: Buty Blay IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 12:35
        Kupiłam sobie piękne zamszowe botki... Pochodziłam w nich.. chwileczkę...
        Miesiąc? Ale to nic... bo w środku odpadła wkładka i kuśtykałam do domu na
        blaszcze, która ma za zadanie profil buta... Ile za nie zapłaciłam? Ah... jedyne
        169,00 PLN. Nie polecam... Buty na jeden sezon (nie do częstego chodzenia)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka