Dodaj do ulubionych

Rosną zyski Samsung Electronics

IP: 141.39.41.* 18.10.02, 14:20
Mozna tylko zalowac, ze ten segment technologiczny jest w Polsce
malo obecny. Tylko najnowsza elektronika ma sie szanse przebic
przez lody recesji. Ten , kto opanowal i rozwija technologie,
moze spac spokojnie. Inni niech sobie zamowia cieple kapcie i
ogladajac tv niech czekaja na emeryture.

A jesli sie niektorym WIELKIM EKONOMISTOM wydaje, ze za sytuacje
w Polsce odpowiedzialny jest tylko kurs zlotowki i jakies tam
"rady delegatow" ,to niech lepiej zajma sie czym innym.
Bedzie lepiej dla gospodarki. Bo i tak sa slepi na rzeczywiste
przyczyny plajty.

PZDR,
lupo
Obserwuj wątek
    • Gość: mar Re: Rosną zyski Samsung Electronics IP: *.cache 18.10.02, 15:59
      Kto w Polsce miały robić te telefony? Górnicy, hutnicy kolejarze
      i rolnicy???
      Wykształcenie Polaków jest nieco wyższe od Albańczyków, czytać
      niby potrafią, ale mało który rozumie to co czyta...

      Na dodatek święte krowy socjalizmu przeżerają cały dochód,
      wypracowany przez inne grupy zawodowe, który można by
      przeznaczyć na szkolnictwo i inwestycje....
    • Gość: SFT Re: Rosną zyski Samsung Electronics IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.02, 20:26
      Przeczytawszy Wasze wypowiedzi, moge tylko powiedziec,
      ze sie z Wami zgadzam. No i dorzucam troche swojego.

      Swiete krowy socjalizmu nie wprowadzily do tej pory zadnych
      preferencji podatkowych i gospodarczych dla technologii high-tech.
      Stad tez technologie te omijaja Polske. Przemysl polprzewodnikowy
      to dla Polski calkowita egzotyka. Zakute lby politykow nie sa w stanie
      przyjac do wiadomosci prostych zasad rzadzacych rozwojem przemyslu,
      gdzie podstawowa maksyma jest: nie przeszkadzac. Liczba urzednikow,
      od ktorych zalezy doslownie wszystko jest przerazajaco wysoka.
      Transparency International i jej rankingi korupcyjne ustawiaja
      Polske "w kacie" o najgorszych ocenach.

      Technologie high-tech podlegaja rewolucjom praktycznie
      co trzy do pieciu lat i nikt nie pozwoli sobie na czekanie na zgode
      jakichs urzedasow rok czy dwa, tam nie ma czasu na takie zabawy.
      Konsekwencje ? Wystarczy sie rozejrzec dookola.
      Produkcja dobr nisko przetworzonych i tyle. Wiec co dalej ?

      W konfrontacji z Polska wygrywaja Wegrzy i Czesi. Znany koncern
      produkuje dyski twarde u Wegrow. Czesi szybko weszli w kooperacje
      z japonskim koncernem produkujacym tzw. pasywne podzespoly
      elektroniczne w technologiach SMD ( montazu powierzchniowego).

      Przykladow jest wiecej. Mnie nie chodzi o to, zeby Polska stala sie
      nagle kuznia kadr dla konstruktorow przemyslu elektronicznego,
      bo to jest niemozliwe, ale nadzwyczj istotne jest to , aby zaczac
      w Polsce przynajmniej od montazu, a potem , gdy powoli wytworza sie
      kadry, moznaby zaczac cos wlasnego. Tak wlasnie zaczynali w Japonii,
      Korei Poludniowej, Chinach, Malezji Taiwanie i tak dalej.
      Musza byc jakies preferencje, zeby sie w Polsce oplacalo te rzeczy
      robic.

      Dlaczego Niemcy zapragneli tak nagle zatrudnic u siebie
      programistow z calego niemal swiata ? Bo po prostu ich system
      szkolnictwa wyzszego nie jest w stanie wypuscic tylu absolwentow,
      ile potrzeba. Kierowana przez biurokratow gospodarka nie moze,
      nie potrafi , a wrecz nie chce dopasowywac sie dynamicznie do
      ciaglych zmian. To biurokraci zaglaskuja wszystko na smierc.
      I kiedy im sie nie udaje, zawsze maja wykret - koniunktura.
      Tak sie tlumacza u zachodniego sasiada. A u nas, tez nie inaczej.

      Skutkiem ubocznym obecnej sytuacji w Polsce jest nedzne
      wyposazenie szkol wyzszych. Nie ma przemyslu, to i nie ma
      sponsorow nowych specjalnosci. Kadra uczelni sie starzeje,
      konstruktorow nie ma tym bardziej, bo niby gdzie mieliby
      to swoje doswiadczenie konstruktorskie zdobyc.

      Jako tako wyglada jeszcze sytuacja w przypadku softwareowcow,
      ale i tu jest wielu chalturnikow, a nie profesjonalistow.

      Wracajac do Samsunga. Jest to przyklad koncernu, ktory polozyl
      od samego poczatku nacisk na rozwoj wlasnego zaplecza
      technologicznego polprzewodnikowego oraz technologii
      softwareowych. Zrobili to we wspolpracy z najlepszymi
      koreanskimi i amerykanskimi uniwersytetami, bo wiedzieli
      dobrze, ze tylko tak mozna porwac sie na konkurowanie
      z USA i Japonia. No i sie udalo. Teraz zbieraja zniwo.
      Stali sie wlasciwie niezalezni od technologii USA.

      I stad te pare set procent wzrostu w segmencie elektroniki.
      Bo inne segmenty Samsunga juz tak dobrze nie stoja.
      I to jest jakis sygnal, co nalezy robic.

      SFT

      • Gość: lupo Niech sie stanie swiatlosc IP: 141.39.41.* 21.10.02, 09:42
        Nic dodac nic ujac. Pod rozwage WE (Wielkim Ekonomistom).
        PZDR,
        lupo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka