Gość: borek
IP: *.tnt6.nyc9.da.uu.net
18.12.02, 04:57
Teraz widac, ze rzad nie powinien podpisywac czegos czego nie
mozna zrealizowac. Podpisano porozumienie, ktore odpowiadalo w
100% zwiazkom ale nie odpowiadalo realiom ekonomicznym i
zdolnosciom budzetowym panstwa. Polski nie stac na doplacanie do
wydobywania wegla bo sytuacja tych ktorzy doplacaja czyli tych
co placa podatki i tak jest wystarczajaco dramatyczna i zwykle
duzo gorsza niz gornikow.
Zwiazkowcy zarzuca teraz rzadowi zla wole i nie respektowanie
uzgodnien. Zwiazkowcy nie podchadza bowiem do rozmow z rzadem
racjonalnie. Oni przyjezdzaja do Warszawy, zeby wywalczyc ile
sie da i wydaje im sie, ze jesli rzad podpisze wszystko co mu
zostanie podsuniete pod grozba strajku to jest to calkowity
sukces. Zwiazki nigdy i nigdzie nie kalkulowaly szerzej niz
interes grupy, ktora reprezentowaly i nigdy i nigdzie nie
zajmowaly sie calosciowa analiza sytuacji. Te zadania naleza do
strony rzadowej, to rzad ma reprezentowac podatnikow i chronic
nas przed postawami roszczeniwymi poszczegolnych grup. Ten rzad
tego nie zrobil i teraz nam podatnikom przyjdzie zaplacic cene.
Cena bedzie albo dalsze doplacanie do gornictwa albo
destabilizacja na Slasku. Nikt nie obiecywal, ze rzedzenie
bedzie prostym zadaniem i nikt nie twierdzi, ze rozmowy z
gornikami, ktorzy nie chca sluchac logicznych argumentow naleza
do latwych. Jednak pozotawianie zludzen, ze jest lepij niz jest
i obiecywanie pieniedzy, ktorych nie ma to praktyki, ktore
szkodza nam wszyskim. Jest to ze szkoda dla gornikow, ktorzy
dalej beda zyli z odroczonym wyrokiem (wczesniej czy pozniej i
tak wykonanym przez realia ekonomiczne bo ekonomia przerosnie
kidys slaby rzad nie ugnie sie pod grozba strajku).Jest to
praktyka szkodliwa dla podatnikow czyli wszystkich nas bo jak
dlugo trwa to gospodarcza fikcja tak dlugo my za nia musimy
placic. Jest to postepowanie rowniez szkodliwe dla rzadu, ktory
nie zblizyl sie nawet do rozwiazania problemy i bedzi go musial
poejmowac pozniej tyle tylko, ze ze snacznie slabszej pozycji bo
wlasnie pokazal, ze jest partnerem slabym, uleglym i
niewiarygodnym, ktory dla swietego spokoju zgodzi sie na
wszystko.