Dodaj do ulubionych

50 "żywych tarcz" wyjechało do Iraku

26.01.03, 09:23
Najbardziej aktywni przeciwnicy wojny z Irakiem to żołnierze piechoty
morskiej i weterani z Pustynnej Burzy. Dlaczego nie wierzą Bush`owi ? Czyżby
na własne oczy widzieli kłamstwa fabrykowane przez administrację tatusia ?
Na to wygląda - widocznie za bardzo wzięli sobie do serca teksty o
demokracji i prawach człowieka, które propaganda USA wpajała im od dziecka
do główek - stąd ich zaangażowanie.
N.


info.onet.pl/636597,12,item.html
50 "żywych tarcz" wyjechało do Iraku

50-osobowa grupa przeciwników wojny z Irakiem wyjechała w sobotę trzema
autobusami z Londynu do Bagdadu. Osoby te zapowiedziały, że w czasie
ewentualnych amerykańskich i brytyjskich nalotów wystąpią tam jako żywe
tarcze.

Faktycznie grupa liczy na to, że sama jej obecność zapobiegnie wojnie i
zmobilizuje międzynarodową opinię publiczną do wystąpienia przeciwko niej.

Grupę "żywych tarcz" założył były żołnierz amerykańskiej piechoty morskiej i
weteran wojny w Zatoce Perskiej z 1991 roku, Ken Nichols O''Keefe. Po
przybyciu do Iraku zamierza przystąpić do głodówki i zapowiada, że będzie ją
kontynuował do czasu aż do swojej sprawy nie przekona 10 tys. ochotników.

Wypowiadając się przed wyjazdem O''Keefe oskarżył prezydenta Busha i
premiera Blaira o to, że prą do wojny, i uznał, że nie wystarczą tradycyjne
formy antywojennego protestu. "Nikt naprawdę nie chce tej wojny z wyjątkiem
tych, którzy mogą na niej zarobić sprzedając broń" - powiedział na wiecu
przed wyjazdem.

Dwutygodniowa trasa podróży do Iraku prowadzi przez Paryż, Genewę, Mediolan.

Joe Letts, który odpowiada za zorganizowanie transportu, liczy na to, że po
drodze do 50 ochotników dołączą tysiące przeciwników wojny z innych krajów
europejskich, a opinia publiczna okaże swoje poparcie.

"Nie ma usprawiedliwienia dla tego, co w Iraku chcą zrobić Bush i Blair.
Irakijczycy dość już wycierpieli. Nasze bomby już cofnęły ten kraj w rozwoju
o sto lat. Zbombardowaliśmy im drogi, system łączności, urządzenia do
oczyszczania wody i nie pozwalamy im nawet naprawić tego, co im
zniszczyliśmy" - powiedział Letts.
Obserwuj wątek
    • cervonycapturek Re: 50 'żywych tarcz' wyjechało do Iraku 26.01.03, 17:37
      nonkonformista napisał:

      > Najbardziej aktywni przeciwnicy wojny z Irakiem to
      żołnierze piechoty
      > morskiej i weterani z Pustynnej Burzy. Dlaczego nie
      wierzą Bush`owi ? Czyżby
      > na własne oczy widzieli kłamstwa fabrykowane przez
      administrację tatusia ?
      > Na to wygląda - widocznie za bardzo wzięli sobie do
      serca teksty o
      > demokracji i prawach człowieka, które propaganda USA
      wpajała im od dziecka
      > do główek - stąd ich zaangażowanie.
      > N.

      Miejmy nadzieje ze usadowia sie wlasnie w poblizu celow
      ktore znajduja sie na celowniku cruise missiles. Narazie
      frekwencja jest slaba ale miejmy nadzieje ze wiecej im
      podobnych wyjedzie do Iraku i usadowi sie w
      strategicznych miejscach przeznaczonych na bombardowanie. :-)

      CC
      fax: +44 870 135 1271
    • nonkonformista Ken O`Keefe w BBC World (HARDTalk) 28.01.03, 14:21
      nonkonformista napisał:


      > Grupę "żywych tarcz" założył były żołnierz amerykańskiej piechoty morskiej i
      > weteran wojny w Zatoce Perskiej z 1991 roku, Ken Nichols O''Keefe. Po
      > przybyciu do Iraku zamierza przystąpić do głodówki i zapowiada, że będzie ją
      > kontynuował do czasu aż do swojej sprawy nie przekona 10 tys. ochotników.

      Ken O`Keefe był dzisiaj gościem programu HARDTalk (gdzie gospodarzem jest Tim
      Sebastian) na kanale BBC World. Emisja wywiadu wg. czasu polskiego (a wiec
      także berlińskiego) to:
      5:30 ; 12:30 ; 16:30 ; 20:30 oraz już w środę o 1:30.
      Nie wiem jak i kiedy jest to emitowane w USA, natomiast Niemcy mają raczej to
      samo pasmo co Polska.

      Jak to zwykle bywa - kiedy Tim zaprasza bojowników o słuszną sprawę - Ken
      wypadł znakomicie.Krótko mówiąc - naga prawda o USA i ich planach. Rzucona
      prosto w oczy bez eufemizmów. Polecam wszystkim trzeźwo patrzącym na świat.
      N.

    • Gość: druid Re: 50 agentow ?? IP: 212.244.191.* 29.01.03, 15:56
      Nie zdziwilbym sie, gdyby sie okazalo, ze te "zywe tarcze" to zwykli agenci -
      przeciez to swietny sposob na przezucenie takowych na terytorium wroga

      sa zolnierzami, swietnie znaja teren i miejscowe ralia po wojnie 91 roku

      skor "lekarze bez granic" byli czesto szpiegami, to czemu nie "zolnierze
      pacyfisci"?? :-)
    • Gość: jr eu - ofia IP: 203.129.132.* 29.01.03, 23:09
    • Gość: jr eu - ofiara demokracji IP: 203.129.132.* 29.01.03, 23:09
      o zagrozeniach demokracji dla cywylizowanej ludzkosci mozna by mowic godzinami.
      ponizszy artykol potwierdza ze glownym moteywem europy przeciw wojnie jest
      S T R A C H !!! 15 mil glow ze scierkami na glowie to powazna sprawa. coz
      europejscy suckers!!! nasciagaliscie ich po podbojach to teraz za to
      zaplacicie. musze przyznac ze w samym sydney jest ich ponad 200 tys i smietnik
      jaki oni tworza jest niesamowity. ktokolwiek pozwolil na ich wpuszczenie
      powinien byc powieszony za jaja!!! oto czego obawia sie demokratycznie
      zniewolona na wlasne zyczenie europa...

      Sydney Morning Herald
      By Marlise Simons in Paris
      January 30 2003


      Spanish police arrest an alleged al-Qaeda member in Barcelona last Friday.
      Photo: AFP


      European investigators have evidence that over the past six months Islamic
      militants have been recruiting hundreds of Muslims to carry out attacks in the
      event of a war against Iraq.

      A French anti-terrorism expert, who requested anonymity, said one threat to
      Europe came from radical groups that have links with Chechnya and have learned
      how to make chemical weapons at training camps in Afghanistan or while serving
      in the Soviet army.

      He said Chechnya was a kind of "neo-Afghanistan", a new training ground and
      staging area for anti-Western terrorists.

      His thesis, he said, has been validated by new information about intense
      recruiting and training and a focus on chemical weapons. Spanish and British
      police reported finding chemical protection suits during raids last week in
      Barcelona and London.

      Police prevented "serious attacks" in Paris in December, probably including
      attacks using chemical weapons, the French expert said.

      Western Europe is home to about 15million Muslim immigrants, and while the vast
      majority are peaceful citizens who are opposed to terrorism, their presence
      provides a recruiting ground and a cover for sleeper cells.

      Investigators said links between bases in Chechnya and cells in Europe had been
      known for some time. Recently, some of those links have been publicised.

      Spanish police last week arrested 16 suspects, many Algerians with links to
      Chechnya, as well as radical Islamic cells in France and Britain. The police
      said the suspects were found with explosives and chemicals.

      Fears of terrorist actions against European cities in case of war against Iraq
      are a concern throughout western Europe, diplomats said.

      On Monday, the Italian Interior Minister, Giuseppe Pisanu, said that terrorism
      is a growing threat in Italy, adding, "The internal and international terrorist
      threat would be even more worrying if there were a war in Iraq."

      Italian police last week arrested five Moroccans near Venice who they said had
      plastic explosives and a detailed map of London.

      Police and intelligence officials in Germany and the Czech Republic have talked
      recently of suspected terrorists trained in Afghanistan heading to Europe.

      The French expert said terrorist attacks in European capitals would be "a price
      we may have to pay" if war breaks out.

      "We have evidence of a great deal of recruitment" by radical Islamic groups
      that would seek to take advantage of a war to sow mayhem, he said.

      Investigators said the groups were well instructed on movement between
      countries in the European Union, and that they mostly financed themselves
      through criminal activities such as credit card fraud, making it difficult to
      follow a money trail.

      czy sprzedaja juz maski anty gaski na ulicach? coz nas to tez czeka w au ale
      jak nie staniemy do walik teraz to moze byc tylko gozej!!!
    • nonkonformista USA będą musiały użyć w Iraku broni A 30.01.03, 10:52
      Jeszcze nigdy w historii świata jeden wariat (GWB) nie był tak niebezpieczny.
      N.

      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1301265.html
      "Niezawisimaja": USA będą musiały użyć w Iraku broni jądrowej
      (PAP) 30-01-2003, ostatnia aktualizacja 30-01-2003 10:12

      30.1.Moskwa (PAP) - Stany Zjednoczone zmuszone będą w wojnie z Irakiem sięgnąć
      po broń jądrową - twierdzi w czwartek rosyjska "Niezawisimaja gazieta",
      komentując w ten sposób niedzielne doniesienia "Los Angeles Times", że USA
      biorą pod uwagę możliwość użycia tej broni

      "NG" zaznacza, że początkowo sensację amerykańskiego dziennika traktowano jako
      kolejną groźbę Waszyngtonu pod adresem Saddama Husajna, jednak dodaje, że
      sytuacja wygląda o wiele poważniej. "Teraz staje się coraz jaśniejsze, że
      Stanom Zjednoczonym do zwycięstwa nad Irakiem nie wystarczy zwykłe
      uzbrojenie" - komentuje rosyjski dziennik

      "Przed Pentagonem postawiono bardzo trudne zadanie - nie tylko rozgromić siły
      zbrojne Saddama Husajna, jak tego dokonano w 1991 roku, ale doprowadzić Irak
      jako państwo do pełnej porażki i ustanowić nad nim całkowitą kontrolę.
      Oczywiste jest, że nie wystarczą do tego zgromadzone w rejonie wojska" - pisze
      rosyjski dziennik

      "Niezawisimaja" przytacza następnie liczby mające potwierdzać tezę, że siły
      amerykańskie w Zatoce Perskiej w roku 2003 znacznie ustępują tym z 1991.
      Wówczas na wojnę z Irakiem skierowano 675 tys. żołnierzy - obecnie jest ich
      150 tys., w 1991 roku naprzeciw armii Husajna stało 5200 czołgów, obecnie
      nieco ponad 100, wreszcie z powietrza Irak atakowało 2200 samolotów, których
      obecnie jest ponad cztery razy mniej

      W tych warunkach - zdaniem "NG" - ataki nuklearne to najskuteczniejsze z
      militarnego punktu widzenia wyjście

      "Doprowadzą one do złamania oporu i zmuszą Irak do natychmiastowej
      kapitulacji, takiej, jaką podpisała Japonia w 1945 roku po atakach na
      Hiroszimę i Nagasaki" - komentuje "Niezawisimaja gazieta"

      Dziennik dodaje, że możliwą do użycia bronią jest znajdująca się na
      wyposażeniu Pentagonu bomba B61-11, która skutecznie niszczy podziemne
      obiekty. Ładunek o masie 500 kg może przebić siedmiometrowej grubości żelbet,
      lub 40 metrów gliny

      Według gazety siła wybuchu takiej bomby nie daje jednak gwarancji, że
      radioaktywne substancje nie zostaną wyrzucone także nad powierzchnię ziemi.
      Powoduje to, że - w wypadku jej użycia - nie da się uniknąć napromieniowania
      środowiska

      "Niezawisimaja" prognozuje, że Amerykanie zrzucą bomby na obiekty, które
      później - już po ich zniszczeniu, a więc przy braku jakichkolwiek dowodów -
      określą jako magazyny broni biologicznej lub chemicznej

      "Bombardowanie jądrowe pozwoli osiągnąć także cele polityczne - wystraszy
      wszystkich potencjalnych wrogów USA i zmusi ich do rezygnacji z budowy broni
      masowego rażenia" - komentuje gazeta

      Theresa Hitchens z Waszyngtońskiego Centrum Informacji Obronnej przewiduje w
      wypowiedzi dla rosyjskiego dziennika także inną opcję atomową - ataku mogą,
      jej zdaniem, dokonać nie tylko Stany Zjednoczone, lecz również Izrael. W
      wypadku, gdyby Bagdad - podobnie jak w 1991 roku - zaatakował ten kraj, jego
      premier Ariel Szaron może znaleźć się pod silnym naciskiem opinii publicznej i
      odpowiedzieć w sposób najbardziej radykalny

      "Tak czy inaczej wojna jądrowa występuje już jako rzeczywistość, której
      konsekwencje, tak te najbliższe, jak i te dalsze, będą katastrofalne" -
      prognozuje dziennik, grożąc nie tylko napromieniowaniem, lecz również zmianami
      geologicznymi oraz wpływem wybuchów na wycieki nafty i zanieczyszczenie surowca

      Jako pierwszy kwestię atomową poruszył w niedzielę dziennik "Los Angeles
      Times", podając, że Stany Zjednoczone "przygotowują możliwość użycia broni
      nuklearnej przeciwko Irakowi"

      Gazeta powoływała się przy tym na "liczne źródła zbliżone do procesu
      (decyzyjnego - PAP)" i precyzowała, że celem jądrowego ataku USA mogą być
      podziemne obiekty niemożliwe do zniszczenia za pomocą broni konwencjonalnych
      bądź zapobieżenie użyciu przez Irak broni masowej zagłady

      Według "LA Times" użycie głowic jądrowych oznaczałoby całkowitą zmianę w
      dotychczasowej doktrynie atomowej USA

      "Do tej pory Stany Zjednoczone zachowywały broń nuklearną do odpowiedzi
      przeciwko atakowi jądrowemu lub nagłego zagrożenia dla istnienia państwa,
      czyli w sposób milcząco lecz szeroko akceptowany w świecie" - zwrócił uwagę
      dziennik.
    • nonkonformista Plagiat Blair`a 07.02.03, 16:30
      Zezowaty się nie wysilił.
      N.

      info.onet.pl/645658,12,item.html
      Tajny raport o Iraku to kopia pracy doktorantów

      Przedstawione przez administrację brytyjskiego premiera Tony Blaira dane
      wywiadu na temat posiadanej przez Irak broni masowej zagłady, to kopia prac
      trojga doktorantów sprzed 12 lat.

      Takie informacje ujawnili eksperci z uniwersytetu w Cambridge, na których
      powołuje się brytyjska telewizja Channel 4.

      Channel 4 ujawniła, że raport czerpie swoje informacje z prac trzech
      doktorantów Uniwersytetu w Cambrige, którzy pisali swoje prace na temat
      sytuacji w Zatoce Perskiej po wojnie w 1991 roku.

      Według telewizji, część danych z tych prac została w raporcie przedstawiona w
      wersji bardziej złowróżbnej, ale większość została dokładnie skopiowana.
      Wskazują na to niepoprawione w pracach błędy topograficzne.

      Dan Plesch, wysoki rangą przedstawiciel Królewskiego Instytutu do Spraw Obrony
      w Cambridge zwrócił uwagę, że prace doktorantów zostały przedstawione
      brytyjskiej opinii społecznej jako ściśle tajne dokumenty wywiadu.

      Przedstawiciel brytyjskiej opozycji Bernard Jenkin wyraził w związku z tym
      głębokie zaniepokojenie.

      "Ten dokument cytowany był przez Tony Blaira i Colina Powella jako podstawa do
      wywołania wojny z Irakiem" - zaznaczył Jenkin.

      Rzecznik Downing Street zaprzeczył, że rząd korzystał z pomocy doktorantów.

    • Gość: ma Re: 50 'żywych tarcz' wyjechało do Iraku IP: *.acn.waw.pl 08.02.03, 14:41
      Ty, nonkonformista, ale fajną dyskusję prowadzisz sam ze sobą, bardzo to jest
      ciekawe, jak bierzesz wycinki z gazet i je publikujesz, normalnie emocje jak na
      rybach. Skopiuj coś jeszcze i wklej, przyłóż Ameryce, chyba się po kolejnym
      Twoim poście już nie podniesie - nie pozwól, żeby przez Twoje zaniedbanie
      ucierpiał światowy pokój i miłość między narodami, pisz!
    • nonkonformista Wojna wg. studenta 11.02.03, 00:36
      Poniższy tekst uważam za ważny i niestety na wskroś autentyczny. Ukazał się na
      formum ONET. Pisownia jak w oryginale.
      N.

      info.onet.pl/1,15,11,1275563,3837290,forum.html
      "Jestem studentem w USA. Nie bede ukrywal, ze wyjechalem za chlebem. Mam
      mozliwosc blizszego zobaczenia jak to dziala. Prezydent wystepuje codziennie w
      telewizji i opowiada ze wojna jest z globalnym terroryzmem i robi to dla nas,
      dla naszych dzieci. Media sa na etapie mediow w komunistycznej Polsce. Gole
      kobiety pozakrywane z napisem cenzura. Amerykanie to generalnie nie
      wyksztalcony narod, ktoremu wmowiono, ze sa najlepsi. Zalosne. Zetelny dostep
      do informacji mamy tylko po przez internet z prasy europejskiej!!! Najlepsze
      reklamy konsoli do gier sony to reklama u.s army. Armia ma najlepsze reklamy,
      a zolnierze chodza po szkole i namawiaja na kontrakty w armii jak akwizytorzy.
      Ostatnio zastanawiamy sie czy zamachy 11.09 mialy miejsce czy to
      kolejna "wajcha" rzadzacych tym krajem. Amerykanie po prostu chca zabrac z
      Iraku cos co nie jest ich. Kontrolowac rope na calym swiecie ( w zasadzie juz
      to robia), a kto ma rope ten ma wladze!!!"

      (~student-emigrant od roku, 2003-02-10 21:39:50)
    • nonkonformista Bush dał, Bush wziął 12.02.03, 18:55
      Za "Nie" - ważny, merytoryczny tekst.
      N.

      www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=1606
      Bush dał, Bush wziął

      W filmie "Naga broń" czarny charakter bierze jako zakładnika jednego z
      policjantów, a drugiemu każe rzucić rewolwer. Okazuje się, że ten drugi wcale
      rewolweru nie ma. Cóż więc robi czarny charakter? Podaje policjantowi broń,
      aby ten miał co rzucić.

      Czyż nie tak działają Amerykanie wobec Iraku? Na przemian uzbrajają i
      rozbrajają Irak. Uzbrajają po cichu, rozbrajają głośno. Tak, aby wrażenie, że
      USA stoi na straży pokoju światowego, nie zostało zachwiane.

      Stany Zjednoczone – wyjaśnijmy – uzbrajały Saddama Husajna w różne paskudztwa,
      gdy był on wrogiem wroga Ameryki – Iranu. A zaczęły go siłą rozbrajać, gdy
      najechał na przyjaciela USA – Kuwejt.

      Amerykańska komisja senacka do spraw bankowości, mieszkalnictwa i miast,
      której zadaniem jest nadzorowanie amerykańskiej polityki eksportowej, ogłosiła
      raporty, w których ujawnia, co USA sprzedawały Irakowi od połowy lat 80. aż do
      marca 1992 r. Jest tego naprawdę sporo. Amerykanie sprzedali Saddamowi m.in.
      osławionego niedawno wąglika, gaz paraliżujący VX i dużo bakterii, a co
      najlepsze albo raczej najgorsze – materiały do produkcji broni nuklearnej,
      które teraz Irakowi chcą odebrać.

      Raport Senatu zawiera konkretne daty i miejsca, do których dostarczano
      materiały do produkcji broni. Na przykład:

      l 2 maja 1986 r. dostarczono po dwie porcje wąglika i bakterii wywołującej
      zatrucie jadem kiełbasianym do irackiego Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego;

      l 31 sierpnia 1987 r. partię salmonelli i bakterii E coli dostarczono
      irackiemu Przedsiębiorstwu Przemysłu Chemicznego.

      Były także dostawy m.in. do Irackiej Komisji Energii Atomowej (11 lipca 1988
      r.), do Instytutu Biologii irackiego uniwersytetu (listopad 1989 r.), do
      Instytutu Mikrobiologii (czerwiec 1985 r.), do kompleksu militarnego w
      Bagdadzie (marzec i kwiecień 1986 r.).

      Jak szacuje Donald Rigle, były przewodniczący komisji wydającej raport, między
      styczniem 1985 a sierpniem 1990 r. rząd USA zaaprobował 771 zezwoleń na
      sprzedaż Irakowi technologii, które można wykorzystać do produkcji broni. Ta
      technologia to, jak podaje raport: "półfabrykaty chemicznych środków bojowych,
      plany budowy zakładów produkcji broni chemicznej, rysunki techniczne,
      ekwipunek do napełniania bojowym materiałem chemicznym, materiały związane z
      bronią biologiczną, ekwipunek do produkcji rakiet i ich systemów". USA nie
      wstrzymały nawet dostaw po tym, jak w marcu 1988 r. Husajn zagazował miasto
      Haladżba, gdzie zginęło ponad 5 tysięcy Kurdów, w tym wiele kobiet i dzieci.
      Wydarzenie to wstrząsnęło niemal całym światem. Nie poruszyło tylko
      Amerykanów, którzy już miesiąc później wysłali Saddamowi kolejną porcję
      prezentów.

      Jak się okazuje, nie tylko Stany kręcą. Dziennikarze brytyjskiej
      gazety "Sunday Herald" dotarli do tajnych dokumentów Departamentu Obrony USA,
      z których wynika, że w marcu 1992 r., czyli już po zakończeniu wojny w Zatoce
      (sic!), Wielka Brytania wysłała Saddamowi pralidoksynę. Pralidoksyna to
      antidotum na gaz atakujący układ nerwowy.

      Ile z tego, co dostarczyli Amerykanie i Brytyjczycy Saddamowi, pozostało mu do
      dzisiaj? Czy wszystko zniszczono podczas wojny w Zatoce, czy też Irak coś
      sobie zostawił?

      Jak twierdzi Scott Ritter, były szef inspektorów ONZ w Iraku, od 90 do 95
      proc. broni masowej zagłady, którą ten kraj posiadał, zostało zniszczone przez
      ONZ, a reszta przez samych Amerykanów. Ritter dodaje, że Irak nie może mieć
      broni chemicznej i biologicznej, gdyż jej produkcja wywołuje emisję gazów,
      które byłyby widoczne z satelity. Broni jądrowej, jak dotąd, satelity nie
      wykryły. Ritter, który jest republikaninem i głosował na Busha, dzisiaj
      publicznie zarzuca mu kłamstwo, jakoby Irak zagrażał komukolwiek. Podobnie
      mówi były koordynator ONZ w Iraku i były podsekretarz generalny Hans von
      Sponeck, który zdemaskował m.in. amerykańskie kłamstwo w sprawie fabryk Al.-
      Dora i Faludża pod Bagdadem.
    • Gość: pak Rozwiazanie problemu zywych tarcz IP: *.fe.internet.bosch.de / 10.4.14.* 13.02.03, 10:52
      Nie zwracac na nie uwagi.
      Inne zywe tarcze juz sie nie pojawia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka