Dodaj do ulubionych

Balcerowicz o strefie euro

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.03, 23:20
Pewnie, że fajnie byłoby, żeby Polska weszła do strefy euro tak
szybko, jak to tylko możliwe. Ale znając naszych polityków,
zrobią sobie z tego zgadnienia festiwal bredzenia i wszystko
przeciągnie się co najmniej do 2009, ubiegną nas sąsiedzi i
jeszcze będziemy wymieniać euro jeżdżąc do Czech.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jozek Re: Balcerowicz o strefie euro IP: *.tpl.toronto.on.ca 19.02.03, 23:25
      Balcrowicz zwykle pozytywnie przedstawia swoje przypuszczenia a nastepnie my Polacy wpadamy w wielka dziure ,bagno itp
      • Gość: Jarek Re: Balcerowicz o strefie euro IP: *.bauboden.com, 20.02.03, 09:25
        Gość portalu: Jozek napisał(a):

        > Balcrowicz zwykle pozytywnie przedstawia swoje przypuszczenia a nastepnie my Po
        > lacy wpadamy w wielka dziure ,bagno itp

        Ej Jozek na wozek! To chyba ty masz dziure i bagno - ale w glowie! Wszyscy Polacy powinni co roku zapieprzac na kleczkach do Czestochowy w podziece za to co zrobil dla Polski Balcerowicz.
    • Gość: x123 Re: Balcerowicz o strefie euro IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.03, 01:39
      Jako mieszkaniec Europy-Zachodniej w strefie euro, potrafie
      wymienic jedynie negatywne efekty jego wprowadzenia. Moge rowniez
      powiedziec, ze zadne z domniemanych korzysci, ktore mial
      przyniesc - nie mialy miejsca. Jest jeszcze gorzej, recesja ma
      sie wspaniale a nieproduktywne koszty wprowadzenia euro jeszcze
      ja wzmogly. Bezposrednie porownanie cen, doprowadzilo do ich
      wyrownanie na ... najwyzszym poziomie. Kryteria budzetowe, ktore
      mialy sluzyc "wielkim" (...) do gnojenia malych (p.Portugalia)
      nie spelnily swojego zadania: nawet ci "wielcy" sie przeliczyli.
      Te kryteria zreszta ich oczywiscie nie dotycza - zostana po
      prostu zmienione. Mowa oczywiscie o mamusi i tatusiu w
      terminologii Cimoszewicza.Rozwoj slabszej gospodarki, moze sie
      odbywac jedynie w ekonomicznej enklawie, ktorej granice wyznacza
      wlasnie waluta - w sytuacji gdy granice "gospodarcze" nie juz
      istnieja. Ale, co tam. Nie bede pisal tutaj artykulu, tak wiec
      mala prozba do waszego Mistrza Balcerowicza: moze moglby podac
      wam jakies korzysci z tego wprowadzenia euro? Chetnie "potwierdze
      ich prawdziwosc" na podstawie doswiadczen "zachodu"...
      Pozdrawiam.
      • Gość: ad vocem Re: Balcerowicz o strefie euro IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 20.02.03, 07:53
        Gość portalu: x123 napisał(a):

        > Jako mieszkaniec Europy-Zachodniej w strefie euro, potrafie
        > wymienic jedynie negatywne efekty jego wprowadzenia. Moge
        rowniez
        > powiedziec, ze zadne z domniemanych korzysci, ktore mial
        > przyniesc - nie mialy miejsca. Jest jeszcze gorzej, recesja ma
        > sie wspaniale a nieproduktywne koszty wprowadzenia euro jeszcze
        > ja wzmogly. Bezposrednie porownanie cen, doprowadzilo do ich
        > wyrownanie na ... najwyzszym poziomie. Kryteria budzetowe,
        ktore
        > mialy sluzyc "wielkim" (...) do gnojenia malych (p.Portugalia)
        > nie spelnily swojego zadania: nawet ci "wielcy" sie
        przeliczyli.
        > Te kryteria zreszta ich oczywiscie nie dotycza - zostana po
        > prostu zmienione. Mowa oczywiscie o mamusi i tatusiu w
        > terminologii Cimoszewicza.Rozwoj slabszej gospodarki, moze sie
        > odbywac jedynie w ekonomicznej enklawie, ktorej granice
        wyznacza
        > wlasnie waluta - w sytuacji gdy granice "gospodarcze" nie juz
        > istnieja. Ale, co tam. Nie bede pisal tutaj artykulu, tak wiec
        > mala prozba do waszego Mistrza Balcerowicza: moze moglby podac
        > wam jakies korzysci z tego wprowadzenia euro?
        Chetnie "potwierdze
        > ich prawdziwosc" na podstawie doswiadczen "zachodu"...
        > Pozdrawiam.

        No prosze, arbiter sie znalazl!
        • Gość: Viking Re: Balcerowicz o strefie euro IP: waprx* / 192.168.229.* 20.02.03, 11:17
          Gość portalu: ad vocem napisał(a):

          > Gość portalu: x123 napisał(a):
          >
          > > Jako mieszkaniec Europy-Zachodniej w strefie euro, potrafie
          > > wymienic jedynie negatywne efekty jego wprowadzenia. Moge
          > rowniez
          > > powiedziec, ze zadne z domniemanych korzysci, ktore mial
          > > przyniesc - nie mialy miejsca. Jest jeszcze gorzej, recesja
          ma
          > > sie wspaniale a nieproduktywne koszty wprowadzenia euro
          jeszcze
          > > ja wzmogly. Bezposrednie porownanie cen, doprowadzilo do ich
          > > wyrownanie na ... najwyzszym poziomie. Kryteria budzetowe,
          > ktore
          > > mialy sluzyc "wielkim" (...) do gnojenia malych
          (p.Portugalia)
          > > nie spelnily swojego zadania: nawet ci "wielcy" sie
          > przeliczyli.
          > > Te kryteria zreszta ich oczywiscie nie dotycza - zostana po
          > > prostu zmienione. Mowa oczywiscie o mamusi i tatusiu w
          > > terminologii Cimoszewicza.Rozwoj slabszej gospodarki, moze
          sie
          > > odbywac jedynie w ekonomicznej enklawie, ktorej granice
          > wyznacza
          > > wlasnie waluta - w sytuacji gdy granice "gospodarcze" nie juz
          > > istnieja. Ale, co tam. Nie bede pisal tutaj artykulu, tak
          wiec
          > > mala prozba do waszego Mistrza Balcerowicza: moze moglby
          podac
          > > wam jakies korzysci z tego wprowadzenia euro?
          > Chetnie "potwierdze
          > > ich prawdziwosc" na podstawie doswiadczen "zachodu"...
          > > Pozdrawiam.
          >
          > No prosze, arbiter sie znalazl!

          Otoz "x123" niestety ma racje. Sila nabywcza walut krajow UE po
          konwersji na EUR znacznie spadla (w zaleznosci od kraju od 20 do
          prawie 40%), pomimo wzrostu plac o ok 20% w zwiazku z
          wprowadzeniem EUR.
          Wejscie Polski do UE jest uzasadnione ekonomicznie , natomiast z
          przystapieniem do unii walutowej powinnismy jeszcze dlugo
          poczekac i powaznie sie zastanowic czy ostatecznie chcemy.
          Wielka Brytania ma sie dobrze ze swoim funtem i wcale nie ma
          zamiaru przystepowac do strefy EUR :)
    • legal.alien Re: Balcerowicz o strefie euro 20.02.03, 07:36
      Nie wiem, czy to taka dobra wiadomosc. Bylem ostatnio we
      Francji. Rozmawialem z osobami wyksztalconymi, majacymi dobra
      prace i place. Na pytanie o wprowadzenie Euro, twierdzili, ze
      absolutnie nie bylo to dla nich korzystne i chetnie wrociliby do
      Franka i starych cen. To damo mowia Niemcy i Wlosi.
      • Gość: bla Re: Balcerowicz o strefie euro IP: *.grf.siemens.de / 172.20.6.* 20.02.03, 09:00
        ad vocem - palant
    • Gość: x123 Reforma Europejskiego Banku Centralnego IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.03, 11:31
      - to ciekawy temat. Wpierw cytat z tego kolateralnego artykulu:
      "...Wedle dyskutowanej reformy w przyszlosci bez wzgledu na to,
      ile panstw przyjmie euro, prezesów podejmujacych decyzje ma byc
      najwyzej 15. Bank zaproponowal, by podzielic ich na trzy grupy w
      zaleznosci od bogactwa kraju i "znaczenia jego sektora
      finansowego". Im kto bogatszy, tym mialby na zasadzie rotacji
      glosowac czesciej we Frankfurcie (tam ma siedzib? EBC). A ze
      Polska bogata nie jest, to prezes NBP glosowalby rzadziej niz np.
      szef banku centralnego Hiszpanii (a mamy miec taka sama, co ona
      liczbe glosów w radzie Unii i deputowanych w Parlamencie
      Europejskim). ..."
      - jak z tego widac, stopy procentowe sa i beda naginane dla
      potrzeb bogatszych. To dziwnie (dlaczego dziwnie, to pozniej)
      bardzo martwi autora artykulu, ktory wolalby, aby zastosowano
      inne kryterium, cytat:
      "... kryterium "ludnosciowe", Polska z 38 mln ludno?ci (szósty
      kraj w Unii) wskoczy?aby co najmniej do grupy "sredniaków". ..."
      - a to wszystko bedzie mozliwe jezeli - cytat:
      "... Wszystko jednak zalezy od tego, kiedy euro zastapiloby w
      Polsce zlotówki. Dopóki to sie nie stanie, decyzje o stopach w
      Europie beda zapadal bez naszego udzialu. ..."
      - ta konkluzja zawiera jednak bledna teze! Jesli bowiem Polska
      pozostanie przy zlotowce, bedzie sobie mogla regulowac stopy
      procentowe tak, jak chce, lub lepiej - jak sie wykloci Miler z
      Balcerowiczem. Chocby i najwiekszy geniusz tatr o tym decydowal,
      bedzie to i tak lepsze dla Polski niz stopy dopasowywane do
      koniunktury tych najsilniejszych. Po co wiec chca wasi wielcy
      euro? To proste, ale nie bede tu odpowiadal samemu sobie.
      Mysle ze bardzo dobrze moglby na to odpowiedziec "ad vocem",
      ktory kieruje sie takimi samymi przeslankami ... Poczekajmy ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka