Dodaj do ulubionych

Balcerowicz:Kurs zlotego wplywa na wzrost bezroboc

IP: *.ny325.east.verizon.net 21.02.03, 13:57
Zanim Balcerowicz odejdzie,niech moze wszystkim wyjasni,jak kurs mocnej
zlotowki wplywa na wzrost bezrobocia w Polsce.
Obserwuj wątek
    • Gość: MACIEJ Re: Balcerowicz:Kurs zlotego wplywa na wzrost bez IP: *.ny325.east.verizon.net 21.02.03, 20:35
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Zanim Balcerowicz odejdzie,niech moze wszystkim wyjasni,jak kurs mocnej
      > zlotowki wplywa na wzrost bezrobocia w Polsce.

      Ciekawe ,jak dlugo polskiej mysli ekonomicznej zajmie odkrycie,ze w ekonomii
      XXI wieku najwazniejszym wskaznikiem jest STOPA BEZROBOCIA.

      Jesli jest wolny przeplyw towarow i kapitalu,to do polityki monetarnej nalezy
      stworzenia takich warunkow w kraju,by kapital zechcial przyjsc i zaiwestowac.

      Bo jesli nie,to ludzie beda podazac za towarami i kapitalem i EUropa sie
      wyludni.
      • darth4 Re: Balcerowicz:Kurs zlotego wplywa na wzrost bez 22.02.03, 13:41
        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
        > Bo jesli nie,to ludzie beda podazac za towarami i kapitalem i EUropa sie
        > wyludni.

        Czytałem trochę Twoich tekstów i wiem że wiesz co piszesz. W świetle tego
        prosze Cię o komentarz krótki ale naprawdę przemyślany ... ułoży się zgodnie z
        ideą gospodarki rynkowej czy nie ?
        Innymi słowy uściślij "bo jeśli nie".
        Twoim zdaniem na podstawie Twoich obserwacji - NIE czy TAK ?
        • Gość: MACIEJ MAFIA,SOCJALIZM,EU A NAFTA IP: *.ny325.east.verizon.net 22.02.03, 16:25
          darth4 napisał:

          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
          > > Bo jesli nie,to ludzie beda podazac za towarami i kapitalem i EUropa sie
          > > wyludni.
          >
          > Czytałem trochę Twoich tekstów i wiem że wiesz co piszesz. W świetle tego
          > prosze Cię o komentarz krótki ale naprawdę przemyślany ... ułoży się zgodnie
          z
          > ideą gospodarki rynkowej czy nie ?
          > Innymi słowy uściślij "bo jeśli nie".
          > Twoim zdaniem na podstawie Twoich obserwacji - NIE czy TAK ?

          Przede wszystkim w EUropie nie ma gospodarki rynkowej,tak jak i w Japonii.
          Nie mozna zaczynac budowy systemu(EU) od budzetu.
          Budzet musi,jesli juz wogole jest, byc minimalny.
          Dlatego w NAFTA nie ma budzetu.
          Kazdy jest na swoim,skoncentrowany na obnizaniu kosztow towarow,co wzmocni ich
          pozycje na rynku.
          Jesli zaczynasz budowe systemu od budzetu-TO KOSZTY TOWAROW ROSNA,bo trzeba min
          utrzymac zbedna administracje.
          Popatrz na mafie.
          Kupa nierobow ,cfaniakow,ktorzy zaczynaja budowac organizacje
          poprzez "opodatkowanie" najbogatszych.
          Socjalizm,to rozwiniecie mafii na caly kraj,kasuje sie najbogatszych ,a tylko
          ci co sie z nami zgadzaja zyja ponad przecietnosc.
          EU-to jest socjalizm z ludzka twarza,czyli zasada budowy ta sama,z duzym
          ograniczeniem gospodarki rynkowej.
          Jesli panstwo nie dba,tak jak w Polsce i EU o maksymalne zatrudnienie,to ludzie
          szukaja pracy gdzie indziej.
          Slabo zarzadzane kraje sie wyludniaja,a Ameryka ogradza sie coraz wyzszym
          plotem przed naplywem imigrantow.
          • Gość: RYBA Re: MAFIA,SOCJALIZM,EU A NAFTA IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 23.02.03, 14:53
            Macieju musze przyznac ze sie z TOba zgadzam. Nie potrzebnie tak meczysz sprawe
            kursu zlotowki, ale to co piszesz ma sens. Chodzi o obnizanie kosztow pracy,
            aby towary byly tansze. Co do kursu to (ECB Working Paper nr 65-chyba, nie
            pamietam) ma on byc stabilny i przewidywalny. Wysokosc jest mniej wazna.
            Pozdrawiam
            JR
            • maksimum Re: MAFIA,SOCJALIZM,EU A NAFTA 10.03.03, 06:57
              Gość portalu: RYBA napisał(a):

              > Macieju musze przyznac ze sie z TOba zgadzam. Nie potrzebnie tak meczysz
              sprawe
              >
              > kursu zlotowki, ale to co piszesz ma sens. Chodzi o obnizanie kosztow pracy,
              > aby towary byly tansze. Co do kursu to (ECB Working Paper nr 65-chyba, nie
              > pamietam) ma on byc stabilny i przewidywalny. Wysokosc jest mniej wazna.
              > Pozdrawiam
              > JR

              Bardzo sie ciesze,ze sie ze mna zgadzasz.
              Zobaczysz jak ci stopnie skocza na SGH.

              MACIEJ
        • Gość: , Darth idealisto jeden... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 22.02.03, 16:32
          "ułoży się zgodnie z ideą gospodarki rynkowej czy nie ?"

          Uklada to sie w malzenstwie (albo sie nie uklada).
          Uklada sie gosciom jak podatkow nie placa, lapowy biora i pieniadze na
          Kajmanach trzymaja. Natomiast najgorzej jest uwierzyc w katastrofe.
          Jak moze byc jeszcze gorzej?

          Ale piekna pogoda dzisiaj od rana....
          Tenis, tylko tenis Panowie.
          No to pa.

          • darth4 przyduszony koniecznością wyboru 22.02.03, 18:48
            Gość portalu: , napisał(a):
            > Jak moze byc jeszcze gorzej?

            No powiedzmy gdybyś żył tu gdzie gospodarka nie taka jak trzeba, a
            dodatkowo ...nie mógłbyś zagrać dziś w tenisa z powodu pogody
            nienajpiękniejszej :)
            • Gość: , Re: przyduszony koniecznością wyboru IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 23.02.03, 06:03
              darth4 napisał:
              > No powiedzmy gdybyś żył tu gdzie gospodarka nie taka jak trzeba, a
              > dodatkowo ...nie mógłbyś zagrać dziś w tenisa z powodu pogody
              > nienajpiękniejszej :)

              Bez tenisa - wymiekam. To jest tragedia. Oboz pracy. Wiezienie.

              Wiesz co na twoim miejscu - wypadlbym za granice w 3 sekundy!
              Ostatnio mam wiecej czasu i troche wypakowalem zolci na to forum.
              Moze nawet wroce do tego dawno zapomnianego tematu piorunow...
              Ku wiecznej chwale her Darka i Macieja...

              a teraz linki do tych wypocin i nie denerwujcie sie za bardzo na mnie, prosze:

              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=4689722&a=4700514
              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=4689722&a=4712349
              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=4717570&a=4725676
              Co do darthowej potrzeby dostrzezenia swiatelka w tunelu powiem, ze Polacy tak
              dobrze potrafia robic business, ze jest kwestia czasu aby w Polsce bylo lepiej.
              Tylko po drodze czeka nas mala obsuwa. Kilka walutowych wahniec, pare glow z
              rzadu poleci, moze nawet caly, czesc gospodarki przestanie istniec,
              byc moze nawet - przejsciowo czesc osob przestanie placic podatki, kto wie?

              Nie wierz nikomu z ekspertow - bo oni niemalze zawsze sie myla.
              Im jest ktos wiekszym guru - tym bardziej topi.

              A czasem racje ma... maly Kaziu.
              He he he.

              No ide przewietrzyc mozg.
              Powodzenia Darth.
              • Gość: MACIEJ Re: przyduszony koniecznością wyboru IP: *.ny325.east.verizon.net 23.02.03, 06:32
                Gość portalu: , napisał(a):

                > darth4 napisał:
                > > No powiedzmy gdybyś żył tu gdzie gospodarka nie taka jak trzeba, a
                > > dodatkowo ...nie mógłbyś zagrać dziś w tenisa z powodu pogody
                > > nienajpiękniejszej :)
                >
                > Bez tenisa - wymiekam. To jest tragedia. Oboz pracy. Wiezienie.
                >
                > Wiesz co na twoim miejscu - wypadlbym za granice w 3 sekundy!
                > Ostatnio mam wiecej czasu i troche wypakowalem zolci na to forum.
                > Moze nawet wroce do tego dawno zapomnianego tematu piorunow...
                > Ku wiecznej chwale her Darka i Macieja...
                >
                > a teraz linki do tych wypocin i nie denerwujcie sie za bardzo na mnie, prosze:
                >
                > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                f=522&w=4689722&a
                > =4700514"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                f=522&w=
                > 4689722&a=4700514</a>
                > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                f=522&w=4689722&a
                > =4712349"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                f=522&w=
                > 4689722&a=4712349</a>
                > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                f=522&w=4717570&a
                > =4725676"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                f=522&w=
                > 4717570&a=4725676</a>
                > Co do darthowej potrzeby dostrzezenia swiatelka w tunelu powiem, ze Polacy
                tak
                > dobrze potrafia robic business, ze jest kwestia czasu aby w Polsce bylo
                lepiej.
                > Tylko po drodze czeka nas mala obsuwa. Kilka walutowych wahniec, pare glow z
                > rzadu poleci, moze nawet caly, czesc gospodarki przestanie istniec,
                > byc moze nawet - przejsciowo czesc osob przestanie placic podatki, kto wie?
                >
                > Nie wierz nikomu z ekspertow - bo oni niemalze zawsze sie myla.
                > Im jest ktos wiekszym guru - tym bardziej topi.
                >
                > A czasem racje ma... maly Kaziu.
                > He he he.
                >
                > No ide przewietrzyc mozg.
                > Powodzenia Darth.

                Najbardziej jestem zazenowany faktem,ze ty tam na forum Unia Europejska
                dyskutujesz z facetem,ktory moje zacne imie poniewiera swoimi pogladami.
                Przez chwile bylem w szoku,bo myslalem ,ze ty do mnie piszesz.
                Tak wygladaja Macki,ktore nie wyemigrowaly.
                • Gość: , Gramy w ciemno? IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 23.02.03, 07:05
                  "Najbardziej jestem zazenowany faktem,ze ty tam na forum Unia Europejska
                  dyskutujesz z facetem,ktory moje zacne imie poniewiera swoimi pogladami.
                  Przez chwile bylem w szoku,bo myslalem ,ze ty do mnie piszesz."

                  No prosze, Ty znowu nie spisz...
                  Nie to nawet nie chodzi o sama dyskusje, to chodzi o zasady.
                  Ja nie dyskutuje z nim. Za malo mam czasu dla rodziny a co dopiero dla jakiegos
                  pyszalka z Kumitetu wspierania transformacji rynku wspolnego, czytaj:
                  niczyjego.

                  Ty wiesz, ze oni tam nawet doktoraty z tego pisza?

                  A powracajac do tematu Dartha, to zal mi jest goscia, ktory najpierw pyta sie
                  jak i czym ludzi porwac, jakas idee podac a tu masz- taka rzeczywistosc.
                  Cyniczny merkantylizm wladzy.

                  Nawet myslalem aby jakas stronke sfinansowac i puscic w eter. Tylko po co?
                  Jak oni tam nawet internetu nie maja prawdziwego.
                  Czy ty wiesz, ze z tej calej propagandy o dostepie do komputerow i znajomosci
                  internetu to tak naprawde cos o sieci wie moze 1 na 100 Polakow?

                  Przeciez ten kraj to rozpacz!!!

                  Biedne, zmanipulowane, oglupione spoleczenstwo.
                  • darth4 Re: Gramy w ciemno? 24.02.03, 02:13
                    Gość portalu: , napisał(a):
                    > A powracajac do tematu Dartha, to zal mi jest goscia,

                    I słusznie. Jeden taki z innego wątku uważa się za wielkiego speca od polskiej
                    ekonomii powołując się nie na jakąkolwiek konkretną wiedzę ( choć nie przeczę
                    że ogólnikowo ma czasem rację ) ale na sam fakt że ... mieszka w Kanadzie.

                    > ktory najpierw pyta sie jak i czym ludzi porwac, jakas idee podac

                    Nie pyta ! Próbuje i to w kontekście wielu głosów od was że w Polsce to ludzie
                    mają wszystko w dupie. Otóż nie wszyscy i nie wszystko. Ale niestety,
                    przekonuję się że ... prawie wszyscy.

                    > a tu masz- taka rzeczywistosc. Cyniczny merkantylizm wladzy.

                    Za to że jednak oni maja w dupie my jesteśmy ukarani taką władzą.

                    > Jak oni tam nawet internetu nie maja prawdziwego.

                    Ja na ten przykład pisze na podłączonej do sieci elektrycznej lodówce :)
                    Ale masz rację generalnie. Z tym że bardziej na razie chodzi o to KOGO i PO CO
                    podłączyć niż że NIE MAJĄ DOSTĘPU.

                    > Biedne, zmanipulowane, oglupione spoleczenstwo.

                    I to kurde widać od Was ? przez habla czy co ? Trzeba tu jaką kurtynę żelazną
                    założyć żebyście pod spudniczkę naszej pannie nie zaglądli. Albo cholera nie
                    pisze dalej, bo jeszcze się ktoś połapie ...

                    Dzięki za rady i pozdrawiam.
                    Wiosna idzie.
                    • darth4 Czy NAS poje.... ? 24.02.03, 02:59
                      Poczytałem i ... za mało dotychczas czytałem.
                      To bardzo ciekawe i myslę że nas nie tyle pojebało co brak nam wolnych mediów,
                      a co za tym idzie pełnej informacji. Nie chodzi o to czy prawdziwej czy nie ,
                      to w końcu różne opinie oparte o takie czy inne dane, ale o właśnie informację.
                      Mózgi mamy własne ale dane ... państwowe.
                      Żeby nie przeciągać tematu, jeśli ktoś potrafi i chce się dowiedzieć to się
                      dowie i kluczową dla Polski sprawa byłoby żeby Polaków ZAINTERESOWAĆ
                      informacją.
                      Nie można liczyc na samodzielne otrzeźwienie bo z czego ? Jakie info dociera do
                      nas ? Kazio wie ogólnie że jest źle, ale mądre głowy mówią że jesteśmy na
                      dobrej drodze, choć może teraz jest źle ale w porównaniu z Białorusia jest
                      dobrze. Kazio nie ma danych !
                      Więc prawdziwą zmianę będzie stanowić nie wstąpienie bądź nie do UE , ale
                      postęp informatyzacji i wiedzy czyli teoria Toflera która ma większa szansę po
                      wstąpieniu do UE. Przecież z najeźdzcą przyjdą i postęp informatyczny,
                      informacyjny, wzrost świadomości, itd.
                      Pytanie czy i jak potrafimy jako społeczeństwo z tej wiedzy skorzystać.
                      A jakie stąd wnioski dla mnie, to już inna sprawa.
                      Dzięki "," za linki i pozdrawiam.
                      • Gość: MACIEJ Re: Czy NAS poje? DANE STATYST.+WLASNY KOMENTARZ IP: *.ny325.east.verizon.net 24.02.03, 03:24
                        darth4 napisał:

                        > Poczytałem i ... za mało dotychczas czytałem.
                        > To bardzo ciekawe i myslę że nas nie tyle pojebało co brak nam wolnych
                        mediów,
                        > a co za tym idzie pełnej informacji. Nie chodzi o to czy prawdziwej czy nie ,
                        > to w końcu różne opinie oparte o takie czy inne dane, ale o właśnie
                        informację.
                        >
                        > Mózgi mamy własne ale dane ... państwowe.

                        To jest prawda,ze istnieje mocna propaganda pro-EU.
                        Nie widzialem ani jednej powaznej dyskusji o wstapieniu Polski do NAFTA.

                        > Żeby nie przeciągać tematu, jeśli ktoś potrafi i chce się dowiedzieć to się
                        > dowie i kluczową dla Polski sprawa byłoby żeby Polaków ZAINTERESOWAĆ
                        > informacją.

                        Niestety najlepsze informacje masz przez internet i TV kablowa.
                        Zobacz w jaki sposob ludzie wyksztalceni w Polsce (np Hydraulik) traktuja CNN.
                        Dla Szamanow,to jest nic innego jak zydowska propaganda.
                        Poza CNN jest CNBC,MSNBC,FoxNews.
                        Z ciekawych gazet:WSJ i NYTimes.

                        NIEMAL WSZYSCY FORUMOWICZE Z EUROPY CYTUJA PRASE I TV EUROPEJSKA,KTORA
                        OCZYWISCIE SIEJE PROPAGANDE PRO-EU-ROPEJSKA.

                        JEDYNE CO MOZESZ ZROBIC BY UNIKNAC EU PROPAGANDY TO CZYTAJ DANE STATYASTYCZNE I
                        SAM JE KOMENTUJ.



                        > Nie można liczyc na samodzielne otrzeźwienie bo z czego ? Jakie info dociera
                        do
                        > nas ? Kazio wie ogólnie że jest źle, ale mądre głowy mówią że jesteśmy na
                        > dobrej drodze, choć może teraz jest źle ale w porównaniu z Białorusia jest
                        > dobrze. Kazio nie ma danych !

                        Glowne powody wstapienia do EU:
                        1-DOPLATY
                        2-PRACA NA ZACHODZIE

                        To sa mity.
                        (1)EU juz upada i doplaty musza byc skasowane,bo np Rosja nie chce kupowac od
                        nas dotowanej zywnosci.
                        (2)Polacy pracowali w zach Europie od dawna(np Gierek) pracuja teraz i beda
                        pracowali w przyszlosci niezaleznie od wstapienia do EU.

                        > Więc prawdziwą zmianę będzie stanowić nie wstąpienie bądź nie do UE , ale
                        > postęp informatyzacji i wiedzy czyli teoria Toflera która ma większa szansę
                        po
                        > wstąpieniu do UE. Przecież z najeźdzcą przyjdą i postęp informatyczny,
                        > informacyjny, wzrost świadomości, itd.
                        > Pytanie czy i jak potrafimy jako społeczeństwo z tej wiedzy skorzystać.
                        > A jakie stąd wnioski dla mnie, to już inna sprawa.
                        > Dzięki "," za linki i pozdrawiam.

                        Oczekujesz na doplaty z EU na IT w Polsce?
                        Kazdy sobie rzepke skrobie i jak se poscielesz tak bedziesz spal.
                        • darth4 DANE STATYST. :) 24.02.03, 19:14
                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                          > Nie widzialem ani jednej powaznej dyskusji o wstapieniu Polski do NAFTA.

                          Jeśli piszesz tak z przekory to podaj link , chetnie poczytam. Ale co
                          do "poważnej", to ustalmy pewną kwestię.
                          Jak głodny może rozmawiać POWAŻNIE o wejściu na zabawę z wyżerką gdy musi być
                          chociaż prawdopodobieństwo ZAPROSZENIA na nią. Taka "powazna" rozmowa musi sie
                          zacząć od ... możliwości a nie chęci. Jakoś nigdzie nie słyszałem że nas tam
                          chcą. Nie sądzę aby nasi politycy mogli złożyć akces w eurostrefie bez PEWNOŚCI
                          że im nie odmówią. Przecież po odmowie EU dopiero by na nas jeździła.
                          Może "poważną" dyskusję zacznijmy od tego :)

                          > NIEMAL WSZYSCY FORUMOWICZE Z EUROPY CYTUJA PRASE I TV EUROPEJSKA,KTORA
                          > OCZYWISCIE SIEJE PROPAGANDE PRO-EU-ROPEJSKA.

                          Bo głownie ta jest tłumaczona na język polski. Ty myślisz że Polacy znają język
                          tak że bez męki mogą przebrnąć przez anglojęzyczną prasę ? Znajomy "zachodni"
                          niemiec z zarządu jednej z dużych firm mówił mi że uchodzi w towarzystwie za
                          eksperta bo ... zna język angielski na poziomie porozumiewania się z anglikami !
                          Ponoć tylko 10 % niemców zna angielski, a tylko 2 % dobrze. A u nich jest to
                          jeden z głównych j. obcych. To co mówić o Polakach.

                          > JEDYNE CO MOZESZ ZROBIC BY UNIKNAC EU PROPAGANDY TO CZYTAJ DANE STATYASTYCZNE
                          > I SAM JE KOMENTUJ.

                          Prawda ale trzeba "znać klucz". Jak wiadomo te same dane można różnie
                          komentować. I tu wracamy do źródeł propagandy.
                          Ostatnio trafiłem na info radcy handlowego ambasady US w Polsce i są tam
                          kontakty. Jeszcze niedawno tego nie było. To cały nasz dostęp do NAFTY :) Brak
                          szerokodostępnych źródeł informacji. NAFTA znana jest w Polsce bliżej głównie
                          poprzez ... artykuły Korwina Mikke. Nawet na stronach radcy US nie znajdziesz
                          info o Nafcie ( apropo "powaznej" dyskusji ).

                          > Oczekujesz na doplaty z EU na IT w Polsce?

                          Nie. Ale sądzę że kontakty z EU wymuszą informatyzację, a więc i dostęp do
                          informacji.
                          • darth4 NAFTA 25.02.03, 23:17
                            darth4 napisał:

                            > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                            > > Nie widzialem ani jednej powaznej dyskusji o wstapieniu Polski do NAFTA.

                            > ustalmy pewną kwestię. Jak głodny może rozmawiać POWAŻNIE o wejściu na zabawę
                            > z wyżerką gdy musi być chociaż prawdopodobieństwo ZAPROSZENIA na nią.
                            > Taka "powazna" rozmowa musi sie zacząć od ... możliwości a nie chęci. Jakoś
                            > nigdzie nie słyszałem że nas tam chcą. Nie sądzę aby nasi politycy mogli
                            > złożyć akces w NAFTA bez PEWNOŚCI że im nie odmówią. Przecież po odmowie EU
                            > dopiero by na nas jeździła. Może "poważną" dyskusję zacznijmy od tego :)

                            To co Macieju ? Nic o NAFTA ? To może chciaż forumowo zjmiesz stanowisko wobec
                            moich wątpliwości ? Może przeoczyłem w CNN czy FOXie że nas zaproszono ?
                            • Gość: MACIEJ Re: NAFTA IP: *.ny325.east.verizon.net 26.02.03, 05:12
                              darth4 napisał:

                              > darth4 napisał:
                              >
                              > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                              > > > Nie widzialem ani jednej powaznej dyskusji o wstapieniu Polski do NAF
                              > TA.
                              >
                              > > ustalmy pewną kwestię. Jak głodny może rozmawiać POWAŻNIE o wejściu na zab
                              > awę
                              > > z wyżerką gdy musi być chociaż prawdopodobieństwo ZAPROSZENIA na nią.

                              To nie jest zabawa z wyzerka jak w EU,to jest cos w rodzaju Targow Poznanskich.
                              Wchodzisz kiedy chcesz,kupujesz lub sprzedajesz.
                              Moze nawet bardziej podobne do gieldy sprzetu narciarskiego.


                              > > Taka "powazna" rozmowa musi sie zacząć od ... możliwości a nie chęci. Jako
                              > ś
                              > > nigdzie nie słyszałem że nas tam chcą. Nie sądzę aby nasi politycy mogli
                              > > złożyć akces w NAFTA bez PEWNOŚCI że im nie odmówią. Przecież po odmowie E
                              > U
                              > > dopiero by na nas jeździła. Może "poważną" dyskusję zacznijmy od tego :)
                              >
                              > To co Macieju ? Nic o NAFTA ? To może chciaż forumowo zjmiesz stanowisko
                              wobec
                              > moich wątpliwości ? Może przeoczyłem w CNN czy FOXie że nas zaproszono ?
                              • darth4 Re: NAFTA 26.02.03, 21:18
                                MACIEJU jako żeś człek poważny zapoznaj sie z mymi argumentami. Jako że temat
                                wątku jest inny przeniosłem to do linku

                                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=30&w=4765202
                                Pozdrawiam
                    • Gość: MACIEJ Re: Gramy w ciemno? IP: *.ny325.east.verizon.net 24.02.03, 03:06
                      darth4 napisał:

                      > Gość portalu: , napisał(a):
                      > > A powracajac do tematu Dartha, to zal mi jest goscia,
                      >
                      > I słusznie. Jeden taki z innego wątku uważa się za wielkiego speca od
                      polskiej
                      > ekonomii powołując się nie na jakąkolwiek konkretną wiedzę ( choć nie przeczę
                      > że ogólnikowo ma czasem rację ) ale na sam fakt że ... mieszka w Kanadzie.
                      >
                      > > ktory najpierw pyta sie jak i czym ludzi porwac, jakas idee podac
                      >
                      > Nie pyta ! Próbuje i to w kontekście wielu głosów od was że w Polsce to
                      ludzie
                      > mają wszystko w dupie. Otóż nie wszyscy i nie wszystko. Ale niestety,
                      > przekonuję się że ... prawie wszyscy.
                      >
                      > > a tu masz- taka rzeczywistosc. Cyniczny merkantylizm wladzy.
                      >
                      > Za to że jednak oni maja w dupie my jesteśmy ukarani taką władzą.
                      >
                      > > Jak oni tam nawet internetu nie maja prawdziwego.
                      >
                      > Ja na ten przykład pisze na podłączonej do sieci elektrycznej lodówce :)
                      > Ale masz rację generalnie. Z tym że bardziej na razie chodzi o to KOGO i PO
                      CO
                      > podłączyć niż że NIE MAJĄ DOSTĘPU.
                      >
                      > > Biedne, zmanipulowane, oglupione spoleczenstwo.
                      >
                      > I to kurde widać od Was ? przez habla czy co ? Trzeba tu jaką kurtynę żelazną
                      > założyć żebyście pod spudniczkę naszej pannie nie zaglądli. Albo cholera nie
                      > pisze dalej, bo jeszcze się ktoś połapie ...
                      >
                      > Dzięki za rady i pozdrawiam.
                      > Wiosna idzie.

                      Ty sie za bardzo nie przejmuj.
                      Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia.
                      Zeby ludzie mieli szanse sie rozwijac,gospodarka panstwa musi sie rozwijac.
                      Sporo ludzi przyjechalo do Stanow i ambitniejsi przez jakis czas gonia srednia
                      krajowa a po pewnym czasie wybijaja sie ponad nia.
                      Jak wiesz srednia polska jest nizsza od amerykanskiej i powroty ludzi ktorzy
                      juz sa tutaj ustawieni nie sprawdzaja sie.
                      Jak wysylalem kartki na swieta do Polski podawalem swoj e-mail.
                      Zgadnij ile osob odpowiedzialo?
                      • Gość: marcel_prostak Re: maile do Macieja i mailowanie w Polsce IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 07:22

                        jasne do czego zmierzasz ale to niekoniecznie musi byc tak

                        mozliwe iz Twoi znajomi nie uznaja jako stosowne komunikowac sie z kimkolwiek i
                        w czymkolwiek za pomoca internetu, moze uwazaja ze zlozenie zyczen komus
                        powinno miec charakter osobisty i np TYLKO dzwonia osobiscie...
                        to tak jak dawniej w Polsce byly drukowane kartki hurtem z tekstem zyczen,
                        wystarczylo sie podpisac. Moj krag towarzyski i rodzinny NIGDY z tego nie
                        korzystal, tylko pisal od siebie , z tekstem indywidualnym, bez jakichs
                        tradycyjnych zwrotow nawet
                        Wiesz doskonale o czym ja mowie

                        Z internetem w Polsce bywa rownie. A ile zyczen mailem otzrymala TWoja corka?
                        Zaloze sie ze wlasnie od wszystkich swoich polskich kolegow i kolezanek.

                        Twoje pokolenie w Polsce uzywa internetu jedynie do poczytania gazet w wersji
                        elektronicznej, choc nie wszyscy, czesc i tak woli papierowy zapach i dotyk
                        albo zacisze zcytelni. I tyle.

                        Wiecej powiedzialby o nich fakt czy posiadaja np e-konto w banku. To ze nie
                        mailuja zyczen raczej doskonale swiadczy o nich uwazam.
          • Gość: MACIEJ Re: Darth idealisto jeden... IP: *.ny325.east.verizon.net 22.02.03, 21:02
            Gość portalu: , napisał(a):

            > "ułoży się zgodnie z ideą gospodarki rynkowej czy nie ?"
            >
            > Uklada to sie w malzenstwie (albo sie nie uklada).
            > Uklada sie gosciom jak podatkow nie placa, lapowy biora i pieniadze na
            > Kajmanach trzymaja. Natomiast najgorzej jest uwierzyc w katastrofe.
            > Jak moze byc jeszcze gorzej?
            >
            > Ale piekna pogoda dzisiaj od rana....
            > Tenis, tylko tenis Panowie.
            > No to pa.

            Ta swietna pogoda jest teraz na zach wybrzezu,bo w NYC leje jak z cebra.
            W poniedzialek nas zasypalo pol metrowym sniegiem ,a od dwoch dni jest 10 st C
            i pada.
            Tenis u nas troche drozej kosztuje.
            • Gość: , w NYC leje jak z cebra. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 23.02.03, 06:24
              O rany,

              Nie martw sie, niedlugo bedzie wiosna.
              Pomysl ze ja mialem dzisiaj w nocy trzesienie ziemi.
              Zreszta ostatnio tak jakos dziwnie sie sklada, ze jak wstaje kolo czwartej
              to sie trzesie. Czesto mocno. Te nasze kartonowe chalupki trzesa sie od tego
              mocno i mozna dostac sraczki z wrazenia. Zwlaszcza jak sie siedzi na jakims
              syfie na spadek - a to kurna idzie do gory. Nie ma rzeczy doskonalych.

              Mysle, ze nie jest rozowo przez te sniegi na Wall Street...
              Poglaskaj ODE MNIE tego byka z brazu na Broadwayu. Powinno Wam poprawic pogode.
              Ja mam ZAWSZE dobra pogode. A wy macie tego roku wyjatkowo ciezka zime.

              Trzymaj sie cieplo.

              PS. Rockaway Beach latem tez jest niezle. U nas nie ma takiej cieplej wody.
              Trzeba w piance na desce siedziec inaczej mozna kojfnac z zimna.
              To juz nie te lata.
      • _lafirynda Re: wyludniajaca sie Europa 23.02.03, 00:47
        tak tak
        wszyscy madrzy juz wyjechali, genialni ksiegowi polscy jak jr rzucili sie na
        Sidni, Dupe Swiata skad popiskuja o tym jak to ci gorsi zostali i grzebia w
        smietnikach szukajac cos do zarcia
        • Gość: MACIEJ Fizyk "tylko czasowo" wyjechal za granice. IP: *.ny325.east.verizon.net 23.02.03, 05:06
          _lafirynda napisała:

          > tak tak
          > wszyscy madrzy juz wyjechali, genialni ksiegowi polscy jak jr rzucili sie na
          > Sidni, Dupe Swiata skad popiskuja o tym jak to ci gorsi zostali i grzebia w
          > smietnikach szukajac cos do zarcia

          Czemu nie dokuczas swojemu kumplowi z UJOTA Fizykowi?
          On "tylko tymczasowo" wyjechal do Szwecji w poszukiwaniu latwiejszego
          chleba,ale gotow jest w kazdej chwili wrocic,jak sie ciutke dzwignie.
          A nawet chlopak ze wsi rzeszowskiej pt Wielopole S. Marcin Daniec przeniosl sie
          z wioski do samego Krakowa i pewno go na Plantach widujesz.
          Warszawa mu do gustu nie przypadla,a do NYC wpada tylko czasami.
          Napisz cos ciekawego o Krakowie i UJOCIE ,zeby nie zaczal sie wyludniac.
          • Gość: marcel_prostak Re: Fizyk 'tylko czasowo' wyjechal za granice. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.03, 18:27
            No czesc Macieju

            Alez ja do Pana Feezyka nic nie mam. I niniejszym go pozdrawiam. Czyzbys chcial
            mnie poszczuc na Niego???
            Nie mam nic przeciwko emigracji, tylko jest mi przykro kiedy wypisuje sie o
            nas, Polakach z Polski : glupi narod i tym podobne epitety. Albo jak to zostali
            sami gorsi w kraju. Chyba moge sie denerwowac wtedy, co nie????

            Planty to sobie poogladaj w impresjach Wyspianskiego, w realu zdecydowanie
            mozna sie nimi rozczarowac.

            Co do pana Danca to ja nie chadzam na jego wystepy ani w Wawie ani w Krakowku,
            chyba ze ty w NY to zapodaj.

            I nie wiem o jakim UJOCIE piszesz. W kwestii Jota-23 , wzgledem tego co i
            owszem, tylko
            nie wiem czy on sie poczuwa do kumplostwa ze mna, zreszta to wyalienowany
            intelektualista, wiec mu wybaczam jesli nie.

            No i musze zapodac ze Konsulat USA w Krakowku na Stolarskiej w ogole nie jest
            oblegany, pustki, na wizyte u KOnsula zceka sie raptem 7 dni. Widac gospodarka
            USA bardzo potrzebuje naszych...

            A co tam w NY? W koncu to stolica swiata, tam to wciaz sie cos dzieje, w
            Krakowku zacisznie i zasciankowo...


            • Gość: MACIEJ Re: Fizyk 'tylko czasowo' wyjechal za granice. IP: *.ny325.east.verizon.net 23.02.03, 23:16
              Gość portalu: marcel_prostak napisał(a):

              > No czesc Macieju
              >
              > Alez ja do Pana Feezyka nic nie mam. I niniejszym go pozdrawiam. Czyzbys
              chcial
              > mnie poszczuc na Niego???

              Absolutnie.
              Podkreslam tylko ,ze jest duza grupa Polakow tuz za granica,ktora "w kazdej
              chwili" jest w stanie wrocic i pomoc ojczyznie w potrzebie.

              > Nie mam nic przeciwko emigracji, tylko jest mi przykro kiedy wypisuje sie o
              > nas, Polakach z Polski : glupi narod i tym podobne epitety.

              Moj znajomy poszedl do sadu wylkocac sie o mandat i sedzia byl jakis
              Rappaport,ktory najwyrazniej mojego znajomego Kazika(tez z Krakowa,Kazimierz)
              chcial utracic.
              Kaziu do niego po polsku:"Glupi zydzie"
              A sedzia w odpowiedzi:"Tylkho nie gupi,tylkho nie gupi"

              > Albo jak to zostali
              > sami gorsi w kraju. Chyba moge sie denerwowac wtedy, co nie????

              Oczywiscie,ze tak.
              Choc ja podkreslalem juz,ze po 1989 r nie wyjechalbym z kraju.

              > Planty to sobie poogladaj w impresjach Wyspianskiego, w realu zdecydowanie
              > mozna sie nimi rozczarowac.
              >
              > Co do pana Danca to ja nie chadzam na jego wystepy ani w Wawie ani w
              Krakowku,
              > chyba ze ty w NY to zapodaj.
              >
              > I nie wiem o jakim UJOCIE piszesz. W kwestii Jota-23 , wzgledem tego co i
              > owszem, tylko
              > nie wiem czy on sie poczuwa do kumplostwa ze mna, zreszta to wyalienowany
              > intelektualista, wiec mu wybaczam jesli nie.

              No tak,jak sie zaczyna rozmowa o UJOCIE,to sie Krakusy obrazaja.

              > No i musze zapodac ze Konsulat USA w Krakowku na Stolarskiej w ogole nie jest
              > oblegany, pustki, na wizyte u KOnsula zceka sie raptem 7 dni. Widac
              gospodarka
              > USA bardzo potrzebuje naszych...

              Wyslalem Matce zaproszenie.
              Poszla do ambasady,kolejka byla dosc duza(300 osob).
              Zaproszenia wogole nie chcieli widziec.
              Spytali sie czy Matka zechce 4 godziny poczekac.
              Matka odpowiedziala,ze NIE.
              Wtedy placi sie 25 zl i przysylaja wize do domu wlasna poczta.

              > A co tam w NY? W koncu to stolica swiata, tam to wciaz sie cos dzieje, w
              > Krakowku zacisznie i zasciankowo...

              Pogoda ostatnio jakas podla sie zrobila tutaj.
              Na poczatku tygodnia snieg po pas,teraz deszcz pada i jest +10C.
              We wtorek znowu ma byc snieg.
              Nigdy na wiosne nie czekalem tak jak w tym roku.
              • Gość: marcel_prostak Re: Fizyk 'tylko czasowo' wyjechal za granice. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 17:01
                pieknie i slonecznie i leciutki mrozik
                w niedziele nawiedzilam rodzinne strony a wiec Salwator i Bielany, cos pieknego
                dla was to juz czysta egzotyka ale waniliowy plaski Klasztor Norbertanek nad
                Wisla , skalisty Salwator , potem po drodze Zamek w Pzregorzałach panujacy nad
                okolica w dole, biale wieze Klasztoru OO Kamedułów widoczne z odleglego
                zielonego wzgorza , sinawo-zielonkawe w sloncu dalekie lasy i parki, biale
                rowniny pokryte sniegiem, cisza, slonce ...

                Krakow to nie tylko Kazimierz (a tak sie usiluje , co jest dla mnie
                pzrerazajace , Krakow prezentowac)

                co do UJOTA to chyba nasmiewasz sie z Uniwerka i slusznie poniekad, nie mam
                zcasu sie rozwodzic nad Nim (nie konczylam akurat tej uczelni) ale Biblioteka
                Jagiellonska ma BRAKI w zbiorach fachowych zcasopism (rok temu nasadzilam sie
                ze zmienie czytelnie zcasopism z AE na UJ) !!!!! cos nieslychanego, musialam z
                nich zrezygnowac na rzecz AE
                okazuje sie iz pracownoicy Bibl Jag nie po0trafia wyegzekwowac od wydawcow
                pzrekazywania (zgodnie z ustawa) darmowych egzemplazry, rece opadaja
                poza tym ten gmach nowozcesny jest w sumie beznadziejny, AE ma lepszy gmach i
                kompletne zbiory w czasopismach

                acha i jeszzce apropos zyczen swiatecznych, w Krakowku dosyc modne jest
                osobiste ich skladanie ze striokiem, ale my mamy czas na takie dziwactwa jak
                spotykanie sie ze striokami pzry kawie i slodyczach, u nas zcas plynie inazcej

                Twoja Mama to kobieta z charakterem, ha ha

                ps. i mnie wawa sluzy, ja lubie tam pzrebywac



        • Gość: jr Re: wyludniajaca sie Europa IP: 203.129.132.* 23.02.03, 23:46
          _lafirynda napisała:

          > tak tak
          > wszyscy madrzy juz wyjechali, genialni ksiegowi polscy jak jr rzucili sie na
          > Sidni, Dupe Swiata skad popiskuja o tym jak to ci gorsi zostali i grzebia w
          > smietnikach szukajac cos do zarcia

          mysle ze ci madrzejsi co zostali to albo:
          mickewiczowi romantycy co wierza ze cos zmienia
          ALBO
          ci "szczesliwsi" co przy korycie siedza
          ALBO
          z olejem w glowie, ale bez charakteru by wziac swoje zycie we wlasne rece.

          zycie na tym zadupiu to nie tylko zycie na bardzo dobrym poziomie materialnym,
          ale co najwazniejsze zycie z dala od malostkowych europejczykow. zadziwiajace
          ze zlodzieje i prostytutki byli w stanie stworzyc spoleczenstwo ktore zyje na
          wyzszym poziomie moralnym niz ci co sa pra-dziecmi filozofow - i to wszystko
          bez przywiazania do religi...
          • Gość: marcel_prostak Re: wyludniajaca sie Europa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 16:55
            JR cierpisz na trudne zatwardzenie jesli chodzi o Twoj poglad na Polakow w
            Polsce

            ps. religia dla niektorych to tylko pewien rytual, cos jak rekawiczki w kolorze
            pantofli lub torebki

            bawi nas ze klecha ma ubranko fioletowe w popielec, tylko mamy powazny problem
            z zcescia spolezcenstwa ktora biezre religie na serio no ale jakie panstwa nie
            maja problemow spolecznych?
            • feezyk Ech, Marcellino... 24.02.03, 18:36
              Z calym szacunkiem, wydaje mi sie, ze prowadzisz
              krucjate pod tytulem: "Slodkie cytryny".

              Przedstawiasz falszywy, moim zdaniem, obraz Polski
              jako kraju dajacego mozliwosci rozwoju porownywalne
              z USA, czy chocby Europa Zachodnia.

              Piszesz o wysokim poziomie nauk ekonomicznych w
              Polsce teraz i za komuny. No, tu wystarczy krotka
              wycieczka po Social Science Citation Index,
              zeby zobaczyc jak to naprawde wyglada.

              Opisujac Salwator, pomijasz z wdziekiem panujacy przy
              Kosciuszki straszliwy balagan architektoniczny i
              zrujnowane
              paskudne kamienice oraz dziurawe ulice.
              A co z lumpami nad Wiselka? (moze w zimie nie pija
              zreszta).
              Zapomnialas tez napisac o rozlewajacej sie wszedzie fali
              zebraniny i szarych ze zmeczenia ludzi nie mieszczacych
              sie w autobusach na Alejach Trzech Wieszczow. Chyba tez
              dawno nie musialas isc do lekarza, masz widac szczescie.

              Owszem, poziom konsumpcji w Polsce rosl w wielkim
              tempie w latach 90-tych. Byl to skutek urealniania
              plac i prywatyzacji oraz boomu kredytowego.
              Niektorzy juz mysleli, ze bedzie jak na Zachodzie...

              A teraz skonczylo sie, zdechlo. Ci, co sie
              zalapali, moga udawac, ze zyja w swietnym kraju
              o ile poruszaja sie po odpoiwednich enklawach.
              Reszta (wiekszosc) zyje na krawedzi minimum socjalnego:
              wiec miec co jesc i miec gdzie spac, moze czasem
              cos wypic. Do pierwszej powazniejszej choroby.
              Czy to sa warunki do tworczej dzialalnosci, rozwoju?

              Teraz o emigracji. Jest dosyc oczywiste dla kazdego,
              ktory pracowal w dobrze zorganizowanym i bogatym
              kraju, ze nie ma zadnego porownania pomiedzy
              jakoscia zycia i efektami pracy w kraju zamoznym
              i w Polsce. Z drugiej strony, zeby wyemigrowac, trzeba
              wykazac duzo charakteru i przezwyciezyc
              caly szereg przeszkod. Dlatego, emigrantow
              winno sie szanowac.

              Na marginesie: tloku na Stolarskiej nie ma
              tylko dlatego, ze zlozenie podania o wize kosztuje
              i trzeba miec dobre papiery, zeby taka wize
              dostac. Gdyby odstanie w kolejce na Stolarskiej
              bylo war. wyst. otrzymania wizy, to ogonek siegalby
              do Placu Bohaterow Getta.

              Nadto, emigracja uczy. Koniecznosc przystosowania
              sie do odmiennej kultury, jezyka powoduje koniecznosc
              rozwoju. Jesli do tego ktos osiagnie wyzsza polke
              w swojej nowej ojczyznie, to zazwyczaj oznacza,
              ze mamy do czynienia z jednostka ponadprzecietna.

              Oczywiscie, nie bylbym soba, gdybym nie wytknal
              Ci ze usilujac porownywac krakowska Akademie
              Ekonomiczna z UJOTem tez dajesz sobie nienajlepsze
              swiadectwo.

              Po pierwsze: AE jest szkola zawodowa, praktycznie
              nieprowadzaca dzialalnosci naukowej (marna zreszta,
              jak dowodza rankingi). UJOT jest zas UNIWERSYTETEM
              (moze niespecjalnie dobrym, ale mimo to
              jednym z najlepszych w Polsce), aczkolwiek ostatnio
              troche
              spauperyzowanym dzieki rzadowej urawnilowce
              (placa ponoc od studenta, czy UJOT, czy AE).

              Po drugie: zarzut do UJOT-u, ze nie posiada
              czasopism ekonomicznych w swojej bibliotece,
              to zapewne zarzut sluszny... tylko jakis taki
              szczegolowy, jak na przedstawiona ogolnosc osadu.

              Byloby tego wiecej...

              Ogolnie: piszesz raczej sercem niz rozumem.
              Mnie tez bylo sie trudno pogodzic, ze Polska to
              biedny i zacofany kraj, ale takie niestety
              sa fakty. Niestety, tak bedzie jeszcze ze 20 lat...
              a moze zawsze? W koncu, zawsze tak bylo.

              Pozdrawiam
              F.
              • Gość: , Re: Ech, Marcellino... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 24.02.03, 19:27
              • Gość: , och technika plata figle... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 24.02.03, 19:29
                Fizyk, zapomniales jeszcze dodac o tym, ze na AE krolowala korupcja.
                Kupowanie zaliczen przez CALE grupy studentow.
                Nie wiem jak teraz - ale chyba nie lepiej?
                • Gość: MACIEJ Re: och technika plata figle... IP: *.ny325.east.verizon.net 25.02.03, 04:21
                  Gość portalu: , napisał(a):

                  > Fizyk, zapomniales jeszcze dodac o tym, ze na AE krolowala korupcja.
                  > Kupowanie zaliczen przez CALE grupy studentow.
                  > Nie wiem jak teraz - ale chyba nie lepiej?

                  Chyba nie imputujesz tutaj,ze Fizyk wykladal na AE?
                  • Gość: , absolutnie. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 27.02.03, 03:03
                    Teraz sie w ozor ugryzlem, po co to napisalem?

                    "Chyba nie imputujesz tutaj,ze Fizyk wykladal na AE?"

                    Nie wiem, nie pytalem.

                    Jezeli ktos z Polski pisze tutaj na forum - znaczy sie jest idealista.
                    Idealisci nie biora.
                    • feezyk he, he, he... 28.02.03, 21:10
                      Mialem kiedy jednego nieglupiego kumpla,
                      ktory poszedl na AE. Dobrze sie nam gralo w
                      brydza. Chyba dal sobie niezle rade.

                      Nie wiem, czy brali tam lapowy, ale
                      w okresie runu na ekonomie w Polsce,
                      to przedstawiciele szlachetnych nauk
                      ekonomicznych mieli po kilka, a nawet
                      kilkanascie niby-etatow.

                      Jesli idzie o lapowy, to mnie sie zawsze
                      zdawalo, ze trzeba miec conajmniej
                      dwie lewe rece, powazne dlugi karciane
                      i ciezko chora matke zeby sie tak ponizac.
                      Kurcze, to powszechne w PL
                      przekonanie, ze posiadanie nieklejacych sie
                      lap musi byc blisko zwiazane z idealizmem
                      troche mnie przeraza.

                      Pozdro
                      F.
              • Gość: marcel_prostak Re: maly Kazio i jego trumatyczne pzrezycia IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.03, 10:25
                w zwiazku z emigracja

                ja nie musialam emigrowac aby doznac olsnienia ze polska jest bardzo biedna
                mnie dziury i dysharmonia architektonizcna w Krakowku nie pzreszkadzaja wcale

                co do UJ to zaloze sie ze na obczyznie kazali ci sobie ten jagiellonski dyplom
                w dupe wsadzic i nawet nie zapytali czy wszedl gladko i sie caly zmiescil

                mam racje? tez nie musialam emigrowac aby to wiedziec

                w Polsce jest specjalna ustawa ktora nakazuje pzrekazywac wydawcom bezplatne
                egzemplazre na rzezc wymienionych bibliotek w tym Jagiellonki, to ty sam nie
                wiesz co mowisz ale Jagiellonka nie robi nic aby egzekwowac to swoje prawo, to
                juz cos nieslychanego uwazam

                • feezyk Slodki marcepan a kaliber dyplomu 03.03.03, 17:03
                  Nasza droga Marcee napisala tekst
                  nie na temat, za to zdradzajacy niemaly
                  temperament. Dobre i to. Ale, co to
                  jest "trumatyczne pzrezycia"?


                  M:
                  w zwiazku z emigracja

                  ja nie musialam emigrowac aby doznac olsnienia
                  ze polska jest bardzo biedna



                  F: Niby wiesz to, ale najwyrazniej nie zdajesz sobie
                  sprawy z konsekwencji. Ja nie mowie, ze glupio jest
                  mieszkac w PL albo ze trzeba koniecznie byc z tego
                  powodu nieszczesliwym. Protestuje natomiast ostro
                  przeciw szerzeniu cukierkowej nieprawdy.



                  M:
                  mnie dziury i dysharmonia architektonizcna w
                  Krakowku nie pzreszkadzaja wcale


                  F: Oczywiscie, nie mialas przeciez okazji przyzwyczaic
                  sie do lepszej rzeczywistosci. Krakow to
                  jest zreszta jedno z lepszych miejsc w PL pod
                  wieloma wzgledami... w kazdym razie ja lubie to
                  miasto... co nie zmienia tego, ze bida az piszczy.
                  Dziury w drodze i fatalna architektura
                  wiekszosci miasta to tylko zewnetrzne przejawy
                  glebszej prawdy, od wiekow takiej samej.


                  M:
                  co do UJ to zaloze sie ze na obczyznie kazali
                  ci sobie ten jagiellonski dyplom
                  w dupe wsadzic i nawet nie zapytali czy
                  wszedl gladko i sie caly zmiescil


                  F: Nie wiem co i gdzie trzeba sobie wsadzic
                  w srodowiskach ksiegowych, zeby dostac robote.
                  Moj ostatni dyplom jest dosyc duzy, na czerpanej
                  tekturce, wiec musial byc zawiniety w tube o takiej
                  srednicy, ze wyobraznia pobudzona plastycznosci
                  Twojego opisu, znamionujacego doglebna znajomosc
                  rzeczy, kaze mi patrzyc z podziwem na niepozorne
                  absolwentki AE. Myslalem o zrobieniu z dyplomu
                  latawca, ale takich zastosowan to bym nie wymyslil...



                  M:
                  mam racje? tez nie musialam emigrowac aby to wiedziec

                  F: Niezupelnie, a raczej zupelnie przeciwnie.
                  Moze wypadaloby wiec uzupelnic wiedze.
                  Dyplomy UJOT w dziedzinie nauk matematycznych
                  i przyrodniczych sa dosyc szanowane.
                  Jest natomiast zupelnie mozliwe,
                  ze w dziedzinie nauk ekonomicznych
                  trzeba wyczyniac te cuda z dyplomem lub innymi
                  maskotkami, zeby kogos zainteresowac.



                  M: w Polsce jest specjalna ustawa ktora nakazuje
                  pzrekazywac wydawcom bezplatne egzemplazre na
                  rzezc wymienionych bibliotek w tym Jagiellonki,
                  to ty sam nie wiesz co mowisz ale Jagiellonka
                  nie robi nic aby egzekwowac to swoje prawo, to
                  juz cos nieslychanego uwazam


                  F: He, he, ale strumien skladni i fleksji.
                  Jag. powinna zorganizowac tajna policje
                  i nasylac oddzialy rozjuszonych czekistek
                  na te tysiace firm wydawniczych w Polsce.
                  I komornikiem poszczuc.

                  Pieknych ustaw ci w PL dostatek, a z realizacja
                  i finansowaniem jest normalnie.
                  Podobno wiesz gdzie zyjesz?



                  Pozdro.
                  F.


                  PS: Z ciekawosci, jak wygladaja dyplomy AE?
                  Czy to takie male, kanciaste ksiazeczki (no, w to
                  chyba nie uwierze...), czy tez maja ksztalty
                  dopasowane do zastosowan?
                  • Gość: marcee rozjuszone czekistki w Jagiellonce i feezyk IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.03, 18:16
                    Napisalam tylko ze to skandal iz biblioteka takiej rangi w Polsce jak
                    Jagiellonka ma zdekompletowany zbior periodykow.
                    Taka biblioteka jak Jagiellonka ma miec WSZYSTKIE periodyki jakie tylko sie
                    ukazuja w Polsce (nie wazne zcy o dupie marynie czy o fizyce nuklearnej),
                    panstwo usilowalo zagwarantowac to nawet ustawa, niestety czekistki ktore
                    pamieta Feezyk ze swojej bytnosci w murach jagiellonskich sa juz starymi
                    zramolalymi babciami (zdatnymi na babcie klozetowe), gdyby byly rozjuszone jka
                    za czasow feezyka Jagiellonka mialaby wszystkie numery Biuletynu Skarbowego np.

                    Napisalam tylko ze poziom rachunkowosci w zcasach socjalizmu byl taki iz
                    zachwycali sie nim zachodni audytorzy, to uslyszalam jakies 2 lata temu na
                    zajeciach w krakowskiej Izbie Skarbowej z ust bieglego rewidenta UKSu. Nie
                    zapamietalam szczegolow gdyz zabawialam sie rozmowka z przystojniakiem z
                    wydzialu dochodowego US w dabrowie gorniczej.
                    W kazdym razie ponoc polacy wzorowali sie jako jedyni z bloku socjalistycznego
                    na zachodnich rozwiazaniach (gl niemieckich) o ile tylko mogli w konkretnych
                    sytuacjach.
                    Akurat pech chcial iz w dniach 3-5 marca pzrebywalam w Katedrze Rachunkowosci
                    SGHu w warszawie. I coz slysze? Otoz prosze bardzo: pani o tytule doktora ,
                    czlonek Krajowej Izby Bieglych Rewidentow przy okazji wykladow z rachunku
                    kosztow napomyka o modnej obecnie na zachodzie tzw metodzie ABC (JR co to
                    takiego? wyjasnij nam bardzo prosze) i mowi ze polscy ksiegowi od 20 lat
                    stosowali te metode w niektorych firmach, nazywalo sie to stanowiskowy rachunek
                    kosztow.

                    wiec smiem twierdzic ze gdyby genialny polski ksiegowy z australijskiego buszu
                    byl chociaz na kursie dla poczatkujacych ksiegowych w polsce to bez watpienia
                    wiedzialby o takich drobnostkach, z pewnoscia jest ich duzo duzo wiecej

                    nasz problem z naukami ekonomicznymi polega identycznie jak w czasach
                    nieszzcesnego Kaleckiego na niepublikowaniu w jezyku angielskim, dlatego nie
                    mamy Nobla w tej dziedzinie
                    Niestety zamiast tlumaczyc Kaleckiego robiono to z Sienkiewiczem.

                    Byloby tego wiecej...

                    Dziekuje za uwage.
                    • feezyk Kto to robil z Sienkiewiczem? 07.03.03, 00:37
                      Gość portalu: marcee napisał(a):

                      > Napisalam tylko ze to skandal iz biblioteka
                      > takiej rangi w Polsce jak
                      > Jagiellonka ma zdekompletowany zbior periodykow.

                      Tak!!! Ranga. Jakie piekne slowo.
                      Tylko, ze ranga nie zaplacisz.


                      > Taka biblioteka jak Jagiellonka ma miec
                      > WSZYSTKIE periodyki jakie tylko sie
                      > ukazuja w Polsce (nie wazne zcy o dupie marynie
                      > czy o fizyce nuklearnej),

                      Playboy! Penthouse! Balloooooons!
                      Tak, dydaktyka w warunkach braku
                      dostepu do podstawowych periodykow
                      jest powaznie utrudniona.


                      > panstwo usilowalo zagwarantowac to nawet ustawa,

                      he, he, jak to panstwo.

                      > niestety czekistki ktore pamieta Feezyk ze swojej
                      > bytnosci w murach jagiellonskich sa juz starymi
                      > zramolalymi babciami (zdatnymi na babcie klozetowe),

                      O rany. Nie pamietam tych czekistek.
                      Musialo byc sporo przed moim urodzeniem.
                      To tylko moja luzna propozycja zmierzajaca
                      do ZREALIZOWANIA SLUSZNEGO USTAWOWEGO
                      PRAWA MARCEE DO LEKTURY PERIODYKOW.


                      > gdyby byly rozjuszone jka
                      > za czasow feezyka Jagiellonka mialaby wszystkie
                      > numery Biuletynu Skarbowego np.

                      Za Feezyka, to one by nie mialy
                      glowy do jakichs tam bladych
                      bibulek.

                      >
                      > Napisalam tylko ze poziom rachunkowosci w
                      > zcasach socjalizmu byl taki iz
                      > zachwycali sie nim zachodni audytorzy,

                      :))))))


                      > to uslyszalam jakies 2 lata temu na
                      > zajeciach w krakowskiej Izbie Skarbowej z
                      > ust bieglego rewidenta UKSu.

                      :)))))
                      Ale masz znajomkow...
                      Mam nadzieje, ze biegle Cie na poczekaniu
                      nie zrewidowal.


                      > Nie zapamietalam szczegolow gdyz zabawialam sie

                      a jednak...

                      > rozmowka z przystojniakiem z
                      > wydzialu dochodowego US w dabrowie gorniczej.

                      To pewnie moj koles z licka.

                      > W kazdym razie ponoc polacy wzorowali sie
                      > jako jedyni z bloku socjalistycznego
                      > na zachodnich rozwiazaniach (gl niemieckich)
                      > o ile tylko mogli w konkretnych
                      > sytuacjach.

                      Tja, za Gierka wogole bylismy
                      potega (o ile akurat moglismy).

                      > Akurat pech chcial iz w dniach 3-5 marca
                      > pzrebywalam w Katedrze Rachunkowosci
                      > SGHu w warszawie.

                      Pod czyim to wezwaniem?

                      > I coz slysze? Otoz prosze bardzo: pani o tytule doktora ,

                      stopniu doktora.

                      > czlonek Krajowej Izby Bieglych Rewidentow

                      nie mow, ze panie tez...

                      > przy okazji wykladow z rachunku
                      > kosztow napomyka o modnej obecnie na
                      < zachodzie tzw metodzie ABC

                      brzmi jak z zajec mojej coreczki

                      > (JR co to
                      > takiego? wyjasnij nam bardzo prosze)
                      > i mowi ze polscy ksiegowi od 20 lat
                      > stosowali te metode w niektorych firmach,
                      > nazywalo sie to stanowiskowy rachunek
                      > kosztow.

                      WOW. Pani panie powiedziala, ze
                      caly swiat nasladuje polskich
                      ekonomistow (ksiegowych).
                      Moj dziadzio byl ksiegowym
                      przed wojna, to pewnie jego zasluga.

                      Na kolanach jestem!


                      >
                      > wiec smiem twierdzic ze gdyby genialny polski ksiegowy z
                      > australijskiego buszu byl chociaz na kursie dla
                      > poczatkujacych ksiegowych w polsce to bez watpienia
                      > wiedzialby o takich drobnostkach, z pewnoscia jest ich
                      > duzo duzo wiecej
                      >

                      Jasne, poziom ksiegowosci w PL
                      jest znacznie lepszy niz w
                      Australii, USA i CH razem
                      wzietych. Wszak to oczywiste i
                      dowodu nie wymaga.


                      > nasz problem z naukami ekonomicznymi polega
                      > identycznie jak w czasach
                      > nieszzcesnego Kaleckiego na niepublikowaniu
                      > w jezyku angielskim, dlatego nie
                      > mamy Nobla w tej dziedzinie

                      1) nie ma Nobla z Ekonomii, jest para-Nobel
                      2) tak, tacy literaci to maja lepiej
                      niz ksiegowi, ich tlumacza.
                      A potega polskiej mysli ksiegowej
                      jest tak przytlaczajaca, ze w rozumkach
                      polskich ksiegowych miejsca na jezyki
                      obce brak. Nic dziwnego, w obliczu Absolutu...
                      (osobiscie wole Whisky).


                      > Niestety zamiast tlumaczyc Kaleckiego robiono
                      > to z Sienkiewiczem.

                      Chyba nie powiesz, ze to Ty...?
                      A z kim sie to dzisiaj robi
                      zamiast tlumaczyc... kogo?

                      >
                      > Byloby tego wiecej...

                      Go ahead!

                      >
                      > Dziekuje za uwage.


                      To ja dziekuje.
                      Nie gniewaj sie marcee, za te porcje
                      niewinnej rozrywki, ktora lysiejacy
                      pan z brzuszkiem sobie zaaplikowal

                      :))))))))

                      Goraco pozdrawiam
                      F.
                      • Gość: marcee Re: dziwny feezyk IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 01:09
                        Pani powiedziala nam ze polscy ksiegowi juz 20 lat temu ksiegowali tak samo
                        (jesli chodzi o rachunek kosztow) jak obecnie chwala sie tym wasi ksiegowi. Nie
                        umiesz czytac??

                        nie ma sprawy ramolu ha ha ha , ja tez sie bawie tutaj

                        pozdrawiam dziadka, sni ci sie czasem w nocy???

                        musze stwierdzic ze jestes wyjatkowo wyjechany i stary, Ludwinow , nazwa
                        nieistniejacej juz wsi , slynnej z rabanek wszelakiego rodzaju, opowiadala mi o
                        tym mama, Gierek, czekistki itp ha ha ha

                        feezyk ciekawe gdzie ty mieszkales w Krakowie? mozesz zaspokoic moja ciekawosc?

                        dziwaczna nazwa LICEK !! w zyciu nie slyszalam aby ktos uzywal takiego slowa w
                        krakowie
                        cos nieslychanego

                        oczywiscie pisz sobie o posadkach i rozumkach, ha ha ha





                        • Gość: marcee Re: dziwny feezyk z Kazimierza???? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 09:08
                          wciaz mysle skad ten feezyk jest i mysle ze z kazimierza, Maciej juz to w
                          pierwszym poscie mi zasugerowal ale ja mysle z opoznieniem na ogol ha ha ha

                          maly KAzio...z kazimierza???? poza tym slowo LICEK (naprawde takiego w zyciu
                          nie slyszalam a pzreciez chodzilam do 8 LO na grzegorzeckiej , gdzie byl caly
                          pzrekroj spoleczenstwa , dzieci profesorow i taksowkazry razem a obecnie nawet
                          jest klasa z jezykiem jidisz o jakichs konotacjach izraelskich ktorej
                          wychowawca jest czy byla profesor Górz, bylo glosno o tym w Krakowie kiedy
                          opuscilam juz dawno mury tego LO)

                          Licek- I C E K ???? ??????????
                          ale feezyk ja tylko napisalam ze Krakow to nie tylko kazimierz, osobiscie
                          bardzo podobaja mi sie te zydowskie czarne szatki, powinni tak sie nosic na
                          Kazimierzu i byloby wspaniale to sobie poogladac na zywo a nie tylko w
                          teledyskach Kultu z NY

                          slodka panna-marcepanna
                          gorace caluski





                          • feezyk Ta karczma Rzym sie nazywa... 07.03.03, 12:22
                            Gość portalu: marcee napisał(a):

                            > Pani powiedziala nam ze polscy ksiegowi juz
                            > 20 lat temu ksiegowali tak samo
                            > (jesli chodzi o rachunek kosztow) jak obecnie
                            > chwala sie tym wasi ksiegowi. Nie
                            > umiesz czytac??
                            >

                            Pani pani powiedziala ze z Clooneyem
                            romans miala...



                            > nie ma sprawy ramolu ha ha ha ,
                            > ja tez sie bawie tutaj
                            >

                            No to cale szczescie, bo tekst
                            AMJ wygladal jak kapitulacja.


                            > pozdrawiam dziadka, sni ci sie czasem w nocy???
                            >

                            Nie znalem go, niestety.
                            Ale, postepu nie da sie zatrzymac i
                            nastepne pokolenia juz nie ksieguja.


                            > musze stwierdzic ze jestes wyjatkowo wyjechany
                            > i stary,

                            wiesz, jaki jest moj ulubiony przeboj?
                            "ten zeeegar staaary niiiiby swiaaaaat.."
                            Znasz? Doskonale! Tylko ciut za szybkie.


                            > Ludwinow , nazwa nieistniejacej juz wsi, slynnej z
                            > rabanek wszelakiego rodzaju, opowiadala mi o
                            > tym mama, Gierek, czekistki itp ha ha ha

                            Cale szczescie, ze nie wiesz, kto to
                            byla Lola z Ludwinowa. Postac zreszta
                            dosyc slawna, ale przed wojna.


                            >
                            > feezyk ciekawe gdzie ty mieszkales w Krakowie?
                            > mozesz zaspokoic moja ciekawosc?
                            >

                            Chetnie, ale najpierw ja troszke rozbudze.
                            W kilku roznych miejscach. Najciekawsze
                            z nich jest dosyc spektakularne.



                            > dziwaczna nazwa LICEK !!
                            > w zyciu nie slyszalam aby ktos uzywal takiego
                            > slowa w krakowie cos nieslychanego
                            >

                            Czlowiek uczy sie przez cale zycie.


                            > oczywiscie pisz sobie o posadkach i rozumkach,
                            > ha ha ha

                            Merci Marci.


                            > wciaz mysle skad ten feezyk jest i mysle
                            > ze z kazimierza,

                            Cieplo, cieplo...


                            > Maciej juz to w
                            > pierwszym poscie mi zasugerowal ale ja mysle z
                            > opoznieniem na ogol ha ha ha

                            Lepiej pozno niz wcale.

                            >
                            > maly KAzio...z kazimierza????

                            Dobre!

                            Ale pudlo.


                            > poza tym slowo LICEK (naprawde takiego w zyciu
                            > nie slyszalam a pzreciez chodzilam do 8 LO na
                            > grzegorzeckiej , gdzie byl caly
                            > pzrekroj spoleczenstwa , dzieci profesorow i
                            >taksowkazry razem

                            No, przeciez chyba widac, ze moj licek
                            musial byc snobistyczny i najlepszy, nie?
                            Pomysl chwile, marcee. Z opoznieniem.


                            > a obecnie nawet
                            > jest klasa z jezykiem jidisz o jakichs
                            > konotacjach izraelskich ktorej
                            > wychowawca jest czy byla profesor Górz,

                            Fajnie. U nas atrakcja byl prof. E, ktory
                            organizowal wyprawy w Andy i nie tylko,
                            oraz prof. C, ktory by instruktorem aikido,
                            wind-surfingu, zeglarstwa, narciarstwa,
                            harcerstwa, masazu ..., goprowcem.
                            Ponoc jest obecnie wlascicielem firmy
                            ochroniarskiej.

                            > bylo glosno o tym w Krakowie kiedy
                            > opuscilam juz dawno mury tego LO)

                            To jest dosyc wzgledne.



                            >
                            > Licek- I C E K ???? ??????????

                            Aj, waj, cala Piwnica jest z tych.
                            100 lat temu w Kraku 30% populacji
                            to byli Zydzi. Reszta to byli
                            glownie profesorowie uniwerku, zacy
                            (;)) i bogate zaplecze uslugowe z rodem
                            z biednych, malopolskich wsi.

                            > ale feezyk ja tylko napisalam ze Krakow
                            > to nie tylko kazimierz,

                            Kazek byl wrecz pomyslany jako
                            odrebne miasto. Zbudowane dla
                            Kasienki chyba...

                            > osobiscie bardzo podobaja mi sie te zydowskie
                            > czarne szatki, powinni tak sie nosic na
                            > Kazimierzu i byloby wspaniale to sobie
                            > poogladac na zywo a nie tylko w
                            > teledyskach Kultu z NY
                            >

                            Wystarczy odbyc dowolny lot transatlantycki.
                            W SE emigracja `68 jest bardzo liczna
                            i swietnie sobie poradzila, wchodzac
                            wrecz do elit tzw. inteligencji.
                            Oczywiscie sa zlaicyzowani.

                            Bardzo ciekawa kultura.
                            Mialem kiedys okazje spotkac na przyjeciu
                            u kolegi glownego rabina Szwecji.
                            Dyskusja szybko zeszla na
                            tematy teologiczne. Dyskutanci usilowali
                            ustalic, czy mesjasz juz przyszedl,
                            czy dopiero przyjdzie (problem w tym,
                            ze zmarl ponoc ostatni przedstawiciel rodu
                            Dawida). Rabini maja tu odmienne sady.
                            Poza tym, okazuje sie, ze jest w
                            teologii zydowskiej 2 roznych mesjaszy.
                            Dobry i zly...


                            > slodka panna-marcepanna
                            > gorace caluski
                            >

                            Dzieki, corenko, dzieki, od razu mi podagra
                            troche zelzala...
                            Tylko, prosze, nie przesadzaj, bo mi cisnienie
                            skoczy.

                            Z pozdrowionkami
                            F.


                            PS. Oj, biada krakowskim przedsiebiorcom...
                            • Gość: lafirynda gdzie chedozyl Krol Kazimierz Wielki IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.03, 14:21
                              Ja latwo nie kapituluje, to byl tylko taki sobie manewr.

                              Widze Feezyk ze mnie rozkladasz na czynniki pierwsze ...czymze tak ci dozarlam?
                              I w dodatku jestes bardziej zjadliwy niz bakteria.

                              Nie chce w kolko gdakac jak kura na jajach ale istnieje obowiazek BEZPŁATNEGO
                              przekazywania egzempalzry zcasopism (dlazcego denerwuje ciebie slowo periodyk?)
                              wskazanym bibliotekom nalozony przez specjalna ustawe na wydawcow. W zamian za
                              to darowizny takie wydawcy moga sobie odpisywac od podatku.

                              I nie pajacykuj o gazetach w ktorych panie maja cycki na wierzchu bo to nie o
                              to chodzi.

                              Nie wiem czemu u diabla twierdzisz iz ksiegowosc to jakies nienowoczesne
                              zajecie??? Jest to bardzo postepowa dyscyplina, ze wzgledu na rozwoj calej
                              ekonomii , wciaz zmieniaja sie koncepcje i rozwiazania dotyczace
                              ewidencjonowania zdarzen gospodarczych a informacje jakie generuje system
                              rachunkowosci sa wrecz bezcenne i bez tego nie istnialby w ogole obrot
                              gospodarczy. Skad ci to do glowy przyszlo ? Chyba chciales mnie uderzyc na
                              oslep jak ja JR.

                              Polska wzorowala sie na nowozcesnych rozwiazanich zachodnich wiec nie wkladaj
                              mi w usta tego czego nie powiedzialam.
                              Co w tym dziwnego ze polscy ksiegowi doszli do metody ABC juz 20 lat temu????
                              Nawet sam Darwin stwierdzil iz ewolucja biegnie niezaleznie od siebie i
                              rownozcesnie. Przeczysz temu co odkryl wielki Darwin?? Ty absolwent UJ z
                              dyplomem mgr nauk pzryrodniczych??????

                              Wracajac do ksiegowosci wlasnie daje sie zauwazyc ogromne zainteresowanie ta
                              dyscypilna (to swiadczy o jej znaczeniu). Obecnie nikogo nie dziwi iz na
                              studiach podyplomowych z rachunkowosci mozna spotkac prawnikow czy inzynierow

                              Widze caly czas w twojej pisaninie aluzje do mojej polszczyzny. Owszem, nie
                              wiem za dobrze czy mowi sie poprawnie byc W czy NA katedrze takiej i takiej , z
                              tym stopniem doktora zamiast tytulu siem zgodzem, ale z Sienkiewiczem NIE.
                              Napisalam tlumaczyc kaleckiego i robic to z Sienkiewiczem. Co w tym
                              niepoprawnego? jedynie "robic to z" jest po prostu malo eleganckie i bez klasy
                              ale poprawne gramatycznie.

                              Spiesze sie na ekspres do Wawy wiec nie moge odpisac szezrej na twoje kpiny z
                              mojej znajomosci jez obcych i cieplych posadek, innym razem moze.

                              Licek. Skoro elitarny (wcale tego nie widac, elitaryzm widac po Macieju choc on
                              z Ozarowa, pewnie w domu rodzinnym tym nasiakl) to Nowodworek. albo Sobieski.
                              Ale z drugiej strony tez Pijarzy, wychodzili stamtad nadpobudliwi erotycznie
                              mlodziency, masz cos z tego.

                              kazimierz byl odrebna osada z wlasnymi murami obronnymi
                              na starych rycinach widac Wisle w miejscu dzisiejszej ul Dietla. Krol Kazimierz
                              i owszem lubil chedozyc ale nie w Kazimierzu, mial byc tam pierwotnie
                              zlokalizowany Uniwersytet, z tego co mi sie o uszy obilo to wsiadal na kon i
                              pedzil z kopyta tam gdzie dzisiaj ulica Podchorazych. Napzreciw WSP znajduje
                              sie budynek na terenie parku nalezacy do jakiejs jednostki wojskowej w ktorym
                              znajdowaly sie kiedys (moze i dzisiaj tez?) laboratoria Wydzialu Farmacji AM.
                              Nawet zachowaly sie grube sredniowieczne mury z palacyku w ktorym mieszkala
                              jakas nadobna kurew krolewska. I tam gdzie dzisiaj slychac grzechotanie i
                              brzeki szklanych probowek rozlegaly sie setki lat temu lubiezne jeki i krzyki
                              tej pary.

                              Calkiem bliziutko znajduje sie ulica Kazimierza Wielkiego i pewnie tam mieszkal
                              nasz feezyk. I to by sie moglo zgadzac bo z tej ulicy calkiem blisko do
                              Nowodworka i Sobieskiego.

                              No widzisz Demonie Bezwodny?? Swoja droga pomysl nad nickiem dla mnie, marcee
                              mi juz dawno obrzydla a marcel_prostak (choc bardzo mi sie podoba) jest do
                              zmiany. Jakis malolat z Krakowa imc marceliszpak mnie prosil o zmiane, warto
                              ulec mlodemu. Co masz myslec o jakich tam zasranych ujemnych impulsach
                              monetranych. Czy ja nie jestem lepsza??


                              • feezyk Re: gdzie chedozyl Krol Kazimierz Wielki 08.03.03, 22:27
                                Gość portalu: lafirynda napisał(a):

                                > Ja latwo nie kapituluje, to byl tylko taki sobie
                                > manewr.
                                >

                                To lubie.

                                > Widze Feezyk ze mnie rozkladasz na czynniki pierwsze
                                > ...czymze tak ci dozarlam?

                                Wierz mi, marcee, nie dozarlas.
                                Po prostu swietnie sie bawie.
                                Laczysz w sobie elementy zenskie
                                z elementami inteligencji, a to
                                polaczenie bardzo cenie.


                                > I w dodatku jestes bardziej zjadliwy niz bakteria.
                                >

                                Chodzi mi o to, zeby jezyk gietki...


                                > Nie chce w kolko gdakac jak kura na jajach
                                > ale istnieje obowiazek BEZPŁATNEGO
                                > przekazywania egzempalzry zcasopism

                                No wlasnie. I wydawca Biuletynu Skarbowego
                                go nie rpzestrzega.

                                > (dlazcego denerwuje ciebie slowo periodyk?)

                                Nie denerwuje. Jako dzwieczniejsze
                                nadawalo wypowiedzi lepszy rytm.


                                >
                                > wskazanym bibliotekom nalozony przez
                                > specjalna ustawe na wydawcow. W zamian za
                                > to darowizny takie wydawcy moga sobie odpisywac
                                > od podatku.

                                Slawmy wielkodusznego hegemona!
                                Kto to sugerowal?

                                >
                                > I nie pajacykuj o gazetach w ktorych panie
                                > maja cycki na wierzchu bo to nie o to
                                > chodzi.

                                Wiesz, w moim wieku tak niewiele radosci
                                zostalo...


                                >
                                > Nie wiem czemu u diabla twierdzisz iz
                                > ksiegowosc to jakies nienowoczesne zajecie???

                                Nowoczesne, aczkolwiek niezbyt kreatywne...
                                A moze zbyt kreatywne?
                                Doprecyzuje, ze nastepne pokolenia
                                zatrudniaja ksiegowych, a sobie
                                zostawiaja bardziej intratne zajecia.


                                > Jest to bardzo postepowa dyscyplina,

                                Tak, zauwazylismy wszyscy te zwyzki
                                kreatywnosci.

                                > ze wzgledu na rozwoj calej ekonomii ,
                                > wciaz zmieniaja sie koncepcje i rozwiazania dotyczace
                                > ewidencjonowania zdarzen gospodarczych a informacje
                                > jakie generuje system rachunkowosci sa wrecz bezcenne
                                > i bez tego nie istnialby w ogole obrot
                                > gospodarczy.


                                Marcee. Uwielbiam pasjami ludzi, ktorzy
                                zyja swoja praca. Ksiegowosc jest wazna
                                i potrzebna. Wyroslem juz z mlodzienczego
                                szowinizmu feezycznego.

                                Ale jest swiat poza ksiegami.
                                Calkiem zajmujacy.


                                > Skad ci to do glowy przyszlo ?
                                > Chyba chciales mnie uderzyc na
                                > oslep jak ja JR.
                                >

                                Ech, podroczyc sie chcialem.
                                Ilez mozna przekonywac darr.darka,
                                ze pieniadz nie jest ciecza
                                niescisliwa?



                                > Polska wzorowala sie na nowozcesnych rozwiazanich
                                > zachodnich wiec nie wkladaj
                                > mi w usta tego czego nie powiedzialam.
                                > Co w tym dziwnego ze polscy ksiegowi doszli do
                                > metody ABC juz 20 lat temu????

                                W zasadzie moge Ci uwierzyc na slowo.
                                Moja nieufnosc budzi jedynie to,
                                ze do zludzenia przypomina mi to
                                twierdzenia sowieckich naukowcow.

                                Kazda nowinka naukowo-techniczna
                                z USA okazywala sie byc odkryta
                                w pracach Miszy Aleksandrowicza
                                Pulpetowa 10 lat wczesniej.


                                > Nawet sam Darwin stwierdzil iz ewolucja
                                > biegnie niezaleznie od siebie i
                                > rownozcesnie.
                                > Przeczysz temu co odkryl wielki Darwin??

                                Gdyby sie mylil, to bym sie nie zawahal.
                                Ale ma tu akurat racje. Tyle, ze
                                w ewolucji wazna role gra presja
                                srodowiska. To zas 20 lat temu
                                prowadzilo na ogol do inwolucji.


                                > Ty absolwent UJ z dyplomem mgr nauk
                                > pzryrodniczych??????
                                >

                                No, no, no!




                                > Wracajac do ksiegowosci wlasnie daje sie
                                > zauwazyc ogromne zainteresowanie ta
                                > dyscypilna (to swiadczy o jej znaczeniu).

                                To mnie wlasnie troszke martwi.
                                Czyzby skutek kartezjanskiej
                                konstrukcji prawa podatkowego w PL?

                                > Obecnie nikogo nie dziwi iz na
                                > studiach podyplomowych z rachunkowosci mozna
                                > spotkac prawnikow czy inzynierow
                                >

                                Pewnie. Po co zatrudniac ksiegowa,
                                jak mozna samemu? Tez bym sie
                                chetnie nauczyl ksiegowania.


                                > Widze caly czas w twojej pisaninie aluzje do
                                > mojej polszczyzny.

                                Nie przejmuj sie, to byly takie
                                forumowe zagrywki erystyczne...
                                Z ciekawosci, jak zareagujesz.

                                >
                                > tym stopniem doktora zamiast tytulu siem zgodzem,
                                > ale z Sienkiewiczem NIE.
                                > Napisalam tlumaczyc kaleckiego i robic to z
                                > Sienkiewiczem. Co w tym niepoprawnego?
                                > jedynie "robic to z" jest po prostu malo eleganckie
                                > i bez klasy ale poprawne gramatycznie.
                                >

                                Widze, ze zarty bede musial podkreslac
                                wezykiem.




                                > Licek. Skoro elitarny (wcale tego nie widac,
                                > elitaryzm widac po Macieju choc on
                                > z Ozarowa, pewnie w domu rodzinnym tym nasiakl)

                                Zgadzam sie, ze MACIEJ mocno nasiakl
                                elitaryzmem.

                                > to Nowodworek. albo Sobieski.

                                O! Mial byc NAJLELPSZY.
                                Marcee, czy Ty naprawde jestes z Krakowa?

                                > Ale z drugiej strony tez Pijarzy,
                                > wychodzili stamtad
                                > nadpobudliwi erotycznie mlodziency,
                                > masz cos z tego.
                                >

                                Znowu pudlo.

                                > kazimierz byl odrebna osada z wlasnymi murami obronnymi

                                i fosa!

                                > na starych rycinach widac Wisle w miejscu dzisiejszej ul
                                Dietla.

                                > Krol Kazimierz
                                > i owszem lubil chedozyc ale nie w Kazimierzu,
                                > mial byc tam pierwotnie
                                > zlokalizowany Uniwersytet, z tego co mi sie o
                                > uszy obilo to wsiadal na kon i
                                > pedzil z kopyta tam gdzie dzisiaj ulica Podchorazych.

                                Nie wiedzialem!

                                > Napzreciw WSP znajduje
                                > sie budynek na terenie parku nalezacy do jakiejs
                                > jednostki wojskowej w ktorym
                                > znajdowaly sie kiedys (moze i dzisiaj tez?)
                                > laboratoria Wydzialu Farmacji AM.
                                > Nawet zachowaly sie grube sredniowieczne mury <
                                > z palacyku w ktorym mieszkala
                                > jakas nadobna kurew krolewska.
                                > I tam gdzie dzisiaj slychac grzechotanie i
                                > brzeki szklanych probowek rozlegaly sie setki
                                > lat temu lubiezne jeki i krzyki
                                > tej pary.

                                Tak to sie Krakow zdegradowal.


                                >
                                > Calkiem bliziutko znajduje sie ulica
                                > Kazimierza Wielkiego i pewnie tam mieszkal
                                > nasz feezyk.

                                Zimno.


                                > No widzisz Demonie Bezwodny??
                                > Swoja droga pomysl nad nickiem dla mnie, marcee
                                > mi juz dawno obrzydla a marcel_prostak
                                > (choc bardzo mi sie podoba) jest do
                                > zmiany.

                                OK. Jesli jednak Ci sie naprawde
                                podoba, to trzeba uswiadomic malolatowi,
                                ze nie ma racji. To dosyc nieslychane,
                                nieprawdaz?


                                > Jakis malolat z Krakowa imc marceliszpak mnie
                                > prosil o zmiane, warto ulec mlodemu.

                                Nie sadze.

                                > Co masz myslec o jakich tam zasranych
                                > ujemnych impulsach monetranych.
                                > Czy ja nie jestem lepsza??
                                >

                                Do myslenia o?
                                Wybacz marcee, takich pytan, to
                                mi nawet moja piekna zona nie
                                stawia.

                                Pozdrowienia
                                F.
                                • Gość: MACIEJ Niczym Dulcynea IP: *.ny325.east.verizon.net 09.03.03, 05:17
                                  feezyk napisał:

                                  > Gość portalu: lafirynda napisał(a):
                                  >
                                  > > Ja latwo nie kapituluje, to byl tylko taki sobie
                                  > > manewr.
                                  > >
                                  > To lubie.
                                  >
                                  > > Widze Feezyk ze mnie rozkladasz na czynniki pierwsze
                                  > > ...czymze tak ci dozarlam?
                                  >
                                  > Wierz mi, marcee, nie dozarlas.
                                  > Po prostu swietnie sie bawie.
                                  > Laczysz w sobie elementy zenskie
                                  > z elementami inteligencji, a to
                                  > polaczenie bardzo cenie.

                                  Urodziwa dziewczyna doila wlasnie krowy,niczym Dulcynea,co wcale nie zrazilo
                                  kawalera.

                                  > > I w dodatku jestes bardziej zjadliwy niz bakteria.
                                  > >
                                  > Chodzi mi o to, zeby jezyk gietki...

                                  Z tego moze powstac "Tryptyk krakowski".

                                  > > Nie chce w kolko gdakac jak kura na jajach
                                  > > ale istnieje obowiazek BEZPŁATNEGO
                                  > > przekazywania egzempalzry zcasopism
                                  >
                                  > No wlasnie. I wydawca Biuletynu Skarbowego
                                  > go nie rpzestrzega.
                                  >
                                  > > (dlazcego denerwuje ciebie slowo periodyk?)
                                  >
                                  > Nie denerwuje. Jako dzwieczniejsze
                                  > nadawalo wypowiedzi lepszy rytm.
                                  >
                                  > > wskazanym bibliotekom nalozony przez
                                  > > specjalna ustawe na wydawcow. W zamian za
                                  > > to darowizny takie wydawcy moga sobie odpisywac
                                  > > od podatku.
                                  >
                                  > Slawmy wielkodusznego hegemona!
                                  > Kto to sugerowal?
                                  >
                                  > > I nie pajacykuj o gazetach w ktorych panie
                                  > > maja cycki na wierzchu bo to nie o to
                                  > > chodzi.
                                  >
                                  > Wiesz, w moim wieku tak niewiele radosci
                                  > zostalo...

                                  Cos mu humor zesztywnial.

                                  > > Nie wiem czemu u diabla twierdzisz iz
                                  > > ksiegowosc to jakies nienowoczesne zajecie???
                                  >
                                  > Nowoczesne, aczkolwiek niezbyt kreatywne...
                                  > A moze zbyt kreatywne?
                                  > Doprecyzuje, ze nastepne pokolenia
                                  > zatrudniaja ksiegowych, a sobie
                                  > zostawiaja bardziej intratne zajecia.
                                  >
                                  > > Jest to bardzo postepowa dyscyplina,
                                  >
                                  > Tak, zauwazylismy wszyscy te zwyzki
                                  > kreatywnosci.
                                  >
                                  > > ze wzgledu na rozwoj calej ekonomii ,
                                  > > wciaz zmieniaja sie koncepcje i rozwiazania dotyczace
                                  > > ewidencjonowania zdarzen gospodarczych a informacje
                                  > > jakie generuje system rachunkowosci sa wrecz bezcenne
                                  > > i bez tego nie istnialby w ogole obrot
                                  > > gospodarczy.
                                  >
                                  > Marcee. Uwielbiam pasjami ludzi, ktorzy
                                  > zyja swoja praca. Ksiegowosc jest wazna
                                  > i potrzebna. Wyroslem juz z mlodzienczego
                                  > szowinizmu feezycznego.
                                  > Ale jest swiat poza ksiegami.
                                  > Calkiem zajmujacy.

                                  > > Skad ci to do glowy przyszlo ?
                                  > > Chyba chciales mnie uderzyc na
                                  > > oslep jak ja JR.
                                  > >
                                  > Ech, podroczyc sie chcialem.
                                  > Ilez mozna przekonywac darr.darka,
                                  > ze pieniadz nie jest ciecza
                                  > niescisliwa?
                                  >
                                  > > Polska wzorowala sie na nowozcesnych rozwiazanich
                                  > > zachodnich wiec nie wkladaj
                                  > > mi w usta tego czego nie powiedzialam.
                                  > > Co w tym dziwnego ze polscy ksiegowi doszli do
                                  > > metody ABC juz 20 lat temu????
                                  >
                                  > W zasadzie moge Ci uwierzyc na slowo.
                                  > Moja nieufnosc budzi jedynie to,
                                  > ze do zludzenia przypomina mi to
                                  > twierdzenia sowieckich naukowcow.
                                  >
                                  > Kazda nowinka naukowo-techniczna
                                  > z USA okazywala sie byc odkryta
                                  > w pracach Miszy Aleksandrowicza
                                  > Pulpetowa 10 lat wczesniej.

                                  JOrl i nonkonformista moga to potwierdzic.

                                  > > Nawet sam Darwin stwierdzil iz ewolucja
                                  > > biegnie niezaleznie od siebie i
                                  > > rownozcesnie.
                                  > > Przeczysz temu co odkryl wielki Darwin??
                                  >
                                  > Gdyby sie mylil, to bym sie nie zawahal.
                                  > Ale ma tu akurat racje. Tyle, ze
                                  > w ewolucji wazna role gra presja
                                  > srodowiska. To zas 20 lat temu
                                  > prowadzilo na ogol do inwolucji.
                                  >
                                  > > Ty absolwent UJ z dyplomem mgr nauk
                                  > > pzryrodniczych??????
                                  > >
                                  > No, no, no!
                                  >
                                  > > Wracajac do ksiegowosci wlasnie daje sie
                                  > > zauwazyc ogromne zainteresowanie ta
                                  > > dyscypilna (to swiadczy o jej znaczeniu).
                                  >
                                  > To mnie wlasnie troszke martwi.
                                  > Czyzby skutek kartezjanskiej
                                  > konstrukcji prawa podatkowego w PL?
                                  >
                                  > > Obecnie nikogo nie dziwi iz na
                                  > > studiach podyplomowych z rachunkowosci mozna
                                  > > spotkac prawnikow czy inzynierow
                                  > >
                                  > Pewnie. Po co zatrudniac ksiegowa,
                                  > jak mozna samemu? Tez bym sie
                                  > chetnie nauczyl ksiegowania.
                                  >
                                  > > Widze caly czas w twojej pisaninie aluzje do
                                  > > mojej polszczyzny.
                                  >
                                  > Nie przejmuj sie, to byly takie
                                  > forumowe zagrywki erystyczne...
                                  > Z ciekawosci, jak zareagujesz.
                                  >
                                  > > tym stopniem doktora zamiast tytulu siem zgodzem,
                                  > > ale z Sienkiewiczem NIE.
                                  > > Napisalam tlumaczyc kaleckiego i robic to z
                                  > > Sienkiewiczem. Co w tym niepoprawnego?
                                  > > jedynie "robic to z" jest po prostu malo eleganckie
                                  > > i bez klasy ale poprawne gramatycznie.
                                  > >
                                  > Widze, ze zarty bede musial podkreslac
                                  > wezykiem.
                                  >
                                  > > Licek. Skoro elitarny (wcale tego nie widac,
                                  > > elitaryzm widac po Macieju choc on
                                  > > z Ozarowa, pewnie w domu rodzinnym tym nasiakl)

                                  Gorace calusy z okazji Dnia Kobiet.

                                  > Zgadzam sie, ze MACIEJ mocno nasiakl
                                  > elitaryzmem.
                                  >
                                  > > to Nowodworek. albo Sobieski.
                                  >
                                  > O! Mial byc NAJLELPSZY.
                                  > Marcee, czy Ty naprawde jestes z Krakowa?
                                  >
                                  > > Ale z drugiej strony tez Pijarzy,
                                  > > wychodzili stamtad
                                  > > nadpobudliwi erotycznie mlodziency,
                                  > > masz cos z tego.
                                  > >
                                  > Znowu pudlo.
                                  >
                                  > > kazimierz byl odrebna osada z wlasnymi murami obronnymi
                                  >
                                  > i fosa!
                                  >
                                  > > na starych rycinach widac Wisle w miejscu dzisiejszej ul
                                  > Dietla.
                                  >
                                  > > Krol Kazimierz
                                  > > i owszem lubil chedozyc ale nie w Kazimierzu,
                                  > > mial byc tam pierwotnie
                                  > > zlokalizowany Uniwersytet, z tego co mi sie o
                                  > > uszy obilo to wsiadal na kon i
                                  > > pedzil z kopyta tam gdzie dzisiaj ulica Podchorazych.
                                  >
                                  > Nie wiedzialem!
                                  >
                                  > > Napzreciw WSP znajduje
                                  > > sie budynek na terenie parku nalezacy do jakiejs
                                  > > jednostki wojskowej w ktorym
                                  > > znajdowaly sie kiedys (moze i dzisiaj tez?)
                                  > > laboratoria Wydzialu Farmacji AM.
                                  > > Nawet zachowaly sie grube sredniowieczne mury <
                                  > > z palacyku w ktorym mieszkala
                                  > > jakas nadobna kurew krolewska.
                                  > > I tam gdzie dzisiaj slychac grzechotanie i
                                  > > brzeki szklanych probowek rozlegaly sie setki
                                  > > lat temu lubiezne jeki i krzyki
                                  > > tej pary.
                                  >
                                  > Tak to sie Krakow zdegradowal.
                                  >
                                  > > Calkiem bliziutko znajduje sie ulica
                                  > > Kazimierza Wielkiego i pewnie tam mieszkal
                                  > > nasz feezyk.
                                  >
                                  > Zimno.
                                  >
                                  > > No widzisz Demonie Bezwodny??
                                  > > Swoja droga pomysl nad nickiem dla mnie, marcee
                                  > > mi juz dawno obrzydla a marcel_prostak
                                  > > (choc bardzo mi sie podoba) jest do
                                  > > zmiany.
                                  >
                                  > OK. Jesli jednak Ci sie naprawde
                                  > podoba, to trzeba uswiadomic malolatowi,
                                  > ze nie ma racji. To dosyc nieslychane,
                                  > nieprawdaz?
                                  >
                                  > > Jakis malolat z Krakowa imc marceliszpak mnie
                                  > > prosil o zmiane, warto ulec mlodemu.
                                  >
                                  > Nie sadze.
                                  >
                                  > > Co masz myslec o jakich tam zasranych
                                  > > ujemnych impulsach monetranych.
                                  > > Czy ja nie jestem lepsza??
                                  > >
                                  > Do myslenia o?
                                  > Wybacz marcee, takich pytan, to
                                  > mi nawet moja piekna zona nie
                                  > stawia.

                                  Otworz sie na swiat Fizyk.
                                  Zaryzykuj.
                                  Nudny sie robisz!

                                  > Pozdrowienia
                                  > F.
                                  • marcel_prostak feezyk z Piatki 09.03.03, 16:02
                                    no to nie ma innego elitarnego licka niz Nowodworek, sobieski i piatka czyli 5
                                    LO. I to mogloby byc gdyz tam byly za moich czasow (ja jestem starsza od ciebie
                                    o rok) klasy matematyczne uniwersyteckie. Cos mi piatka pachniesz feezyk.

                                    ale co myslisz o moich nowych nickach:
                                    brat_hydraulika
                                    deLuc-Cretien
                                    darr.smarek albo darr.smark lepsze jest nie sadzisz??

                                    napisz do Macieja ze on nie z Krakowa wiec nie moze byc z nami w tryptyku
                                    ktorys z wyjechanych jeszcze jest z krakowka tutaj??? to bedziemy w duecie
                                    ja lubie duety (ech Boska Dorot)
                                    • feezyk Piatka z feezyki 09.03.03, 17:44
                                      Tak mi sie wlasnie zdawalo marcee, ze
                                      tu masz swoja witrynke. Jak dla
                                      mnie, ekspozycja zbyt daje po oczach.
                                      To budzi watpliwosci co do jakosci.

                                      Widze, ze doksztalcilas sie z wiedzy
                                      o Krakowie. Piatka. Choc to nie koniec
                                      historii.

                                      Nicki takie sobie.
                                      brat_hydraulika brzmi jako-tako.

                                      Cwiczenie jezykowe, ktore mi
                                      podrzucilas bylo dosyc zabawne.

                                      Osobiscie optowalbym za:

                                      mlot_na_kluski

                                      Na czasie i dorzeczne.

                                      Ale, ze sa czasy ekonomii podazy,
                                      a gusta bywaja rozne, to
                                      mam kilka innych w ofercie:

                                      pipee, harpee, tofee (parafrazy)

                                      lacinskie: vis_armata

                                      uni-zoologiczny: jak_jelonek

                                      kalamburowe: retor_audivizor

                                      filmowe: 715_to_wawa (sewenfiftin to wawa)

                                      surrealistyczne, lek budzace: jakub_zaszywacz

                                      z racji profesji i subtelnosci:

                                      uksana_zeliwo

                                      bukmejker (niby winien byc kiper,
                                      ale ostatnio roznice sie zacieraja).

                                      hella_v (to postac z ulubionej powiesci)

                                      Komentarze do nickow od wszystkich sa
                                      mile widziane.

                                      Jesli ci sie podobaja, to mozesz
                                      je sobie wziac. Warunek: przez miesiac
                                      w sygnaturce wpisujesz:

                                      "Nigdy nie bede konkurowac z polityka
                                      monetarna."

                                      Z Kraka jest Zbigniew. Klasa.

                                      Pozdro
                                      F.

                                    • Gość: MACIEJ feezyk z Piatki.Czy tego licka nie zaorali?Leelee IP: *.ny325.east.verizon.net 10.03.03, 07:33
                                      marcel_prostak napisała:

                                      > no to nie ma innego elitarnego licka niz Nowodworek, sobieski i piatka czyli
                                      5
                                      > LO. I to mogloby byc gdyz tam byly za moich czasow (ja jestem starsza od
                                      ciebie
                                      > o rok)

                                      A tak miedzy nami,ile Fizyk ma lat.
                                      Bo ja go obstawialem na 35.

                                      > klasy matematyczne uniwersyteckie. Cos mi piatka pachniesz feezyk.
                                      > ale co myslisz o moich nowych nickach:
                                      > brat_hydraulika
                                      > deLuc-Cretien
                                      > darr.smarek albo darr.smark lepsze jest nie sadzisz??

                                      Ostatnio widzialem calkiem dobry film z Leelee Sobieski.
                                      Wysoka,troche sloneczkowata,nie mylic ze slonecznikowata.
                                      Ja wiem,ze wszystko co najlepsze zaczyna sie na M , jak Maggie T. czy Milton F.
                                      ale sprobuj sie nazwac po babsku i po polsku,a nie jakas Lola_wiercipieta.
                                      Leelee Sobieski jest OK!

                                      > napisz do Macieja ze on nie z Krakowa wiec nie moze byc z nami w tryptyku
                                      > ktorys z wyjechanych jeszcze jest z krakowka tutaj??? to bedziemy w duecie
                                      > ja lubie duety (ech Boska Dorot)

                                      Zbyt daleko wybieglas mysla w zaburzenia seksualne,
                                      choc to podobno jest "zaleczalne".
                                      Chodzilo mnie o tworczosc Fizyka na wzor "Tryptyku rzymskiego".
            • Gość: jr Re: wyludniajaca sie Europa IP: 203.129.132.* 25.02.03, 00:42
              Gość portalu: marcel_prostak napisał(a):

              > JR cierpisz na trudne zatwardzenie jesli chodzi o Twoj poglad na Polakow w
              > Polsce

              moja CALA rodzina zyje w polsce i nie mam ich za gorszych a siebie za lepszego.
              szkoda mi tylko ze moje uzdolnione, ciezkopracujace rodzenstwo tyra za grosze.
              w tym samym czasie ja pracuje tu z paroma leniwco-tlukami co zyja na znacznie
              wyzszym poziomie. i tak jak przez 50 lat winic mozna bylo komune tak teraz
              winni sa sobie tylko i wylacznie polacy...
    • Gość: Piast Re: Balcerowicz:Kurs zlotego wplywa na wzrost bez IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.03, 21:55
      Może Grabowski to lepiej wyjaśni. Był taki mocny w gębie, a od pewnego
      czasu "biedaczek" zamilkł. A przecież polityka twardego pieniądza miała być wg.
      tego doktrynera zbawienna dla Polski.
      • Gość: MACIEJ TYLKO KUMPLE,ZADNEGO LOGICZNEGO MYSLENIA IP: *.ny325.east.verizon.net 25.02.03, 04:34
        Gość portalu: Piast napisał(a):

        > Może Grabowski to lepiej wyjaśni. Był taki mocny w gębie, a od pewnego
        > czasu "biedaczek" zamilkł. A przecież polityka twardego pieniądza miała być
        wg.
        >
        > tego doktrynera zbawienna dla Polski.

        Cala filozofia w Polsce,to chwycic posadke.
        Gruby szmalczyk z posadki wrzuca sie na wysoki procent i zyc nie umierac.
        Bo co by w Polsce byla za radocha,gdyby st% byly tak niskie jak w USA?
        Baneckowanie by sie nie kalkulowalo i trzebaby sie bylo wziac do roboty.
        Slaba zlotowka nagonilaby mnostwo inwestycji do Polski i caly problem polegalby
        na tym w jaki biznes zainwestowac.
        Ale wybor biznesu do inwestownia,to juz jest za wysoka szkola jazdy dla naszych
        postkomunistycznych matolkow od rzadzenia.
        Duzo prosciej po komunistycznemu baneckowac na wysoki procent.
        Przy okazji wszystkie kumple i profesory z za granicy pochwala obecna polityke
        i tez wezma sie za baneckowanie.
        Jaki swiat jest piekny i prosty dla tych ,ktorzy ustawowo nie sa zmuszani do
        myslenia.
        • Gość: MACIE NAFTA W POLSCE A FIZYK ZA EU IP: *.ny325.east.verizon.net 26.02.03, 05:07
          darth4 napisał:

          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
          > > Nie widzialem ani jednej powaznej dyskusji o wstapieniu Polski do NAFTA.
          >
          > Jeśli piszesz tak z przekory to podaj link , chetnie poczytam. Ale co
          > do "poważnej", to ustalmy pewną kwestię.
          > Jak głodny może rozmawiać POWAŻNIE o wejściu na zabawę z wyżerką gdy musi być
          > chociaż prawdopodobieństwo ZAPROSZENIA na nią. Taka "powazna" rozmowa musi
          sie
          > zacząć od ... możliwości a nie chęci. Jakoś nigdzie nie słyszałem że nas tam
          > chcą.

          Jak to nie?
          Juz za kadencji poprzedniego Busha zapraszalo sie kraje Srodkowej Europy do
          NAFTA.
          Poza tym,tam nie trzeba zadnych zaproszen.
          JEST TO "FREE TRADE AGREEMENT".
          Jesli zgadzasz sie z zasadami wolnego handlu bez doplat do towarow exportowanych
          to jest wszystko co jest konieczne by tam sie znalezc.

          > Nie sądzę aby nasi politycy mogli złożyć akces w eurostrefie bez PEWNOŚCI
          > że im nie odmówią. Przecież po odmowie EU dopiero by na nas jeździła.
          > Może "poważną" dyskusję zacznijmy od tego :)

          Nasze kopalnie,hutnictwo jada na dotacjach.
          Trzeba jak najszybciej pozbyc sie dotacji i NAFTA jest otwarta dla kazdego.
          Polacy wiedza i Amerykanie tez ,do czego my doplacamy.
          Wystarczy zajrzec w budzet i wszystko jest na dloni.

          > > NIEMAL WSZYSCY FORUMOWICZE Z EUROPY CYTUJA PRASE I TV EUROPEJSKA,KTORA
          > > OCZYWISCIE SIEJE PROPAGANDE PRO-EU-ROPEJSKA.
          >
          > Bo głownie ta jest tłumaczona na język polski. Ty myślisz że Polacy znają
          język
          > tak że bez męki mogą przebrnąć przez anglojęzyczną prasę ? Znajomy "zachodni"
          > niemiec z zarządu jednej z dużych firm mówił mi że uchodzi w towarzystwie za
          > eksperta bo ... zna język angielski na poziomie porozumiewania się z
          anglikami
          > !
          > Ponoć tylko 10 % niemców zna angielski, a tylko 2 % dobrze. A u nich jest to
          > jeden z głównych j. obcych. To co mówić o Polakach.

          To moze w NRDowku,bo ja spotkalem sporo Niemcow i wswzyscy dobrze mowia po
          angielsku.

          > > JEDYNE CO MOZESZ ZROBIC BY UNIKNAC EU PROPAGANDY TO CZYTAJ DANE STATYASTYC
          > ZNE
          > > I SAM JE KOMENTUJ.
          >
          > Prawda ale trzeba "znać klucz". Jak wiadomo te same dane można różnie
          > komentować. I tu wracamy do źródeł propagandy.
          > Ostatnio trafiłem na info radcy handlowego ambasady US w Polsce i są tam
          > kontakty. Jeszcze niedawno tego nie było. To cały nasz dostęp do NAFTY :)
          Brak
          > szerokodostępnych źródeł informacji. NAFTA znana jest w Polsce bliżej głównie
          > poprzez ... artykuły Korwina Mikke. Nawet na stronach radcy US nie znajdziesz
          > info o Nafcie ( apropo "powaznej" dyskusji ).

          Kilka razy temat NAFTA byl poruszany na tym forum,ale nawet takie tuzy tego
          forum jak Fizyk sa za EU.
          Fizyk sporo rzeczy widzial,jak zabojcze zwalczanie inflacji w Polsce musialo
          doprowadzic do kryzysu,itd.

          > > Oczekujesz na doplaty z EU na IT w Polsce?
          >
          > Nie. Ale sądzę że kontakty z EU wymuszą informatyzację, a więc i dostęp do
          > informacji.

          Przede wszystkim EU namydlilo niezorientowanym umysly roznymi doplatami,co
          oczywiscie przyczynia sie do upadku EU,ale do tego nikt na razie nie chce sie
          przyznac.
          Jesli EU nie bedzie sie rozwijac,to i Polska nie bedzie sie rozwijac-to jest
          dosc latwe do rozgryzienia nawet dla cwiercinteligenta.
          Chiny nie naleza do EU i sie rozwijaja.
          Wniosek z tego dosc prosty,ze wejscie w ten grajdolek nie uczyni nas
          szczeliwymi.
          W Polsce caly czas mowi sie o doplatach z EU,a w EU coraz czesciej mowi sie o
          likwidacji tych doplat.
          • Gość: MACIEJ Re: NAFTA W POLSCE A FIZYK ZA EU IP: *.ny325.east.verizon.net 26.02.03, 23:41
            darth4 napisał:

            > MACIEJU jako żeś człek poważny zapoznaj sie z mymi argumentami. Jako że temat
            > wątku jest inny przeniosłem to do linku

            Wniosek z tego taki,ze niby Fizyk nie jest powazny?
            • darth4 Re: NAFTA W POLSCE A FIZYK ZA EU 27.02.03, 01:30
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              > Wniosek z tego taki,ze niby Fizyk nie jest powazny?

              Fajnie sie tu pstrykacie po nosach :) Poważny i jego też zapraszam do dyskusji.
              Nie prześledziłem jego wątków o UE , sorry ale pewnie chodzi mu o to że to jest
              bez alternatywy co i ja widze niestety. Więc jak się nie ma co sie lubi , to
              sie lubi co sie ma. Może o to chodzi. Tak czy inaczej nasza dyskusja może
              przynajmniej mi coś wyjaśnić. A mianowicie : dlaczego o NAFTA nikt powaznie nie
              rozmawia :) Pozdrawiam
              • Gość: MACIEJ Re: NAFTA W POLSCE A FIZYK ZA EU IP: *.ny325.east.verizon.net 27.02.03, 04:52
                darth4 napisał:

                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                > > Wniosek z tego taki,ze niby Fizyk nie jest powazny?
                >
                > Fajnie sie tu pstrykacie po nosach :) Poważny i jego też zapraszam do
                dyskusji.
                >
                > Nie prześledziłem jego wątków o UE , sorry ale pewnie chodzi mu o to że to
                jest
                >
                > bez alternatywy co i ja widze niestety. Więc jak się nie ma co sie lubi , to
                > sie lubi co sie ma. Może o to chodzi. Tak czy inaczej nasza dyskusja może
                > przynajmniej mi coś wyjaśnić. A mianowicie : dlaczego o NAFTA nikt powaznie
                nie
                >
                > rozmawia :) Pozdrawiam

                MDF chodzilo o to ,ze EU nas ucywilizuje(nauczy nas pisac pisma o zapomogi itd).
                A bez EU bysmy byli pozostawieni na pastwe Rosji i innego wschodu.
                Krotko mowiac ,EUropa zostawila nas po wojnie na pastwe losu tej dziczy ze
                wschodu i teraz powinna nam to wszystko wynagrodzic.
                Taka mowa trawa z lat 70-tych.
                EU w tej chwili ledwo zipie i okradnie kazdego z ostatnich majtek,kto sie tylko
                napatoczy.
                NO I TRAFILA SIE WSCHODNIA EUROPA.
                • Gość: MACIEJ Re: NAFTA W POLSCE A FIZYK ZA EU IP: *.ny325.east.verizon.net 28.02.03, 19:17
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > MDF chodzilo o to ,ze EU nas ucywilizuje(nauczy nas pisac pisma o zapomogi
                  itd)
                  > A bez EU bysmy byli pozostawieni na pastwe Rosji i innego wschodu.
                  > Krotko mowiac ,EUropa zostawila nas po wojnie na pastwe losu tej dziczy ze
                  > wschodu i teraz powinna nam to wszystko wynagrodzic.
                  > Taka mowa trawa z lat 70-tych.
                  > EU w tej chwili ledwo zipie i okradnie kazdego z ostatnich majtek,kto sie
                  tylko
                  > napatoczy.
                  > NO I TRAFILA SIE WSCHODNIA EUROPA.

                  Po reformach Kolodki polska gospodarka "ruszy z kopyta" i bedzie "rwala" do
                  przodu co najmniej w polowie tempa amerykanskiej.
                  • Gość: marcel_prostak Re: NAFTA W POLSCE A FIZYK ZA EU IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.03, 10:32
                    my proponujemy rozpisac an razie konkurs pt: czy zcytajac Macieja zcesciej
                    konacie ze smiechu (blyskkotliwosc ripost i osmieszanie polskiej sukcesologii
                    gospodarzcej) czy czesciej obgryzacie paznokcie z bezsilnosci??

                    • Gość: MACIEJ Re: NAFTA W POLSCE A FIZYK ZA EU IP: *.ny325.east.verizon.net 04.03.03, 01:46
                      Gość portalu: marcel_prostak napisał(a):

                      > my proponujemy rozpisac an razie konkurs pt: czy zcytajac Macieja zcesciej
                      > konacie ze smiechu (blyskkotliwosc ripost i osmieszanie polskiej sukcesologii
                      > gospodarzcej) czy czesciej obgryzacie paznokcie z bezsilnosci??

                      Zgaduje,ze wiekszosc obgryza paznokcie,choc sa i tacy jak nasz forumowy Peter
                      Pan(marcel_prostak) ktory usmiecha sie spod wasa od czasu do czasu.
                      • Gość: MACIEJ UJOT A AE. SGH jest duzo lepsze niz UW IP: *.ny325.east.verizon.net 06.03.03, 07:53
                        feezyk napisał:

                        > Oczywiscie, nie bylbym soba, gdybym nie wytknal
                        > Ci ze usilujac porownywac krakowska Akademie
                        > Ekonomiczna z UJOTem tez dajesz sobie nienajlepsze
                        > swiadectwo.

                        Przeoczylem calkiem ciekawa dyskusje.
                        Widze,ze wyraznie musze sie tu wciac.
                        Na UW Marys studiowala ekonomie,bo sa tam dwa wydzialy do studiowania ekonomii.
                        Ja bylem na SGPiS.
                        Poziom na SGPiS byl duzo wyzszy niz na UW i teraz jest identycznie to samo.
                        Pod wzgledem nauk ekonomicznych SGH jest duzo lepsza niz UW.
                        Na uniwersytetach jest duzo kierunkow"nauczycielskich" ktore prezentuja raczej
                        sredni poziom.
                        Dla przypomnienia,nasz MinFin Grzesiek studiowal na uposledzonym kierunku SGPiS
                        ale popatrz jaki z niego maratonczyk.
                        Nie wiem jak to u was w Galicji bylo miedzy UJOTEM a AE,bo sama sztywnosc
                        papieru moze o niczym dobrego swiadectwa nie dawac.

                        > Ogolnie: piszesz raczej sercem niz rozumem.

                        Nie baw sie Fizyk w wieszcza.

                        > Mnie tez bylo sie trudno pogodzic, ze Polska to
                        > biedny i zacofany kraj, ale takie niestety
                        > sa fakty. Niestety, tak bedzie jeszcze ze 20 lat...
                        > a moze zawsze? W koncu, zawsze tak bylo.

                        Ta logika strasznie bodzie.

                        > Pozdrawiam
                        > F.
                        • Gość: MACIEJ i jeszcze IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.03, 18:36
                          zapomnialem dodac ze to byly boskie czasy kiedy studiowalem w wawce, teraz
                          sobie zawsze je wspominam jak stara gdera ze sciera w rece

                          otwieram sobie kompa i serwuje, zeby tylko jej nie slyszec

                          wciaz widze ten przystanek pod GUSem gdzie czekala na mnie Czarna Lola jak
                          wracalem po zajeciach, mnie wiele nie trzeba, wiec lubilem ja brac w rowie na
                          szosie do Ozarowa
                          ech...

                          teraz nie mam zle, amerykanska renta wystarcza na zycie, tylko czasu duzo to
                          sobie serfuje i wspominam, ale najbardziej to lubilem cwiczenia z
                          makroekonomii, fajnie teraz sobie pogadac z malolatami z kraju jak ten
                          Hydraulik, tez taki bylem !
                          Serio.
                          Zdolny, opanowany , ogolnie zapowiadalem sie znakomicie.

                          Oj stara poszla, lece na inna strone zagrac w brydza...

                          • apollokrid Re: i jeszcze 06.03.03, 19:07
                            Podpisuje się pod apelem, że taka biblioteka jak Jagiellonka powinna mieć
                            wszystkie periodyki. Te braki mają dramatyczny wpływ na studentów.
                            • feezyk 5-ty wymiar praw ludu pracujacego 07.03.03, 00:13
                              Ja tez sie podpisuje pod Waszymi
                              apelami: pracy, placy i wypoczynku
                              dla wsiech i jeszczio knizenku.

                              A jakby sie przypadkiem Wszystkie
                              Periodyki Swiata nie pomiescily,
                              to Mistrz Woland dorobi nam
                              piaty wymiar. Magia ustaw musi
                              dzialac. Finanse pestka, jest
                              ustawa, to zycie ma sie dopasowac.

                              Uklony od demona bezwodnej pustyni

                              A.









                          • feezyk Lola z Ludwinowa? 07.03.03, 00:05
                            Lola, nie mow, ze nie wiesz gdzie Ludwinow.
                            Mowisz, zes ze Zwierzynca, ale ja
                            nie wiem, czy wierzyc.
                            Charakterek masz jakby z drugiego
                            brzegu Wiselki.

                            I pomyslec, ze z mojej klasy w licku
                            na AE poszly tylko wielce dostojne i niezbyt
                            ostre kolezanki i jeden koles.

                            Nie musze pisac, ze puchar mistrza
                            szkoly w kosza i siatke koles
                            zdobyl przez bardziej fizycznych
                            pelnomocnikow. Na nartach i na
                            korcie tez go nie widzialem.
                            Intelektem blyszczal chyba po nocach.
                            Czyzby dostal fotelik w skarbowce
                            w Dabrowie Gorniczej?

                            CU Lola

                            F.




                            • Gość: marcee Re: Lola z Ludwinowa? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 00:37
                              a Pan
                              co pan o mnie pomysli
                              i tak nigdy mi sie nie przysni

                              a Pan
                              co Pan o mnie napisze
                              i tak jutro zamieni sie w cisze

                              • feezyk Re: Lola z Ludwinowa? 07.03.03, 00:41
                                Nie gniewaj sie
                                krajanko.

                                Uklekne na
                                kolanko

                                Przeproszam w prostych
                                slowach

                                Rodem z
                                Czestochowy.

                                Pozdro
                                F.
                          • Gość: MACIEJ Re: i jeszcze IP: *.ny325.east.verizon.net 07.03.03, 02:26
                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                            Przede wszystkim ciesze sie,ze ci sie moje imie podoba,az do tego stopnia ze
                            chcesz w moja skore wejsc.

                            > zapomnialem dodac ze to byly boskie czasy kiedy studiowalem w wawce,
                            Tez prawda,choc dlatego wyjechalem,by miec pewnosc ze kazdy nastepny rok jest
                            lepszy od poprzedniego.

                            > teraz
                            > sobie zawsze je wspominam jak stara gdera ze sciera w rece

                            Pewno zazdrosc cie zdusi,ale u nas ja naczynia zmywam.

                            > otwieram sobie kompa i serwuje, zeby tylko jej nie slyszec
                            >
                            > wciaz widze ten przystanek pod GUSem gdzie czekala na mnie Czarna Lola jak
                            > wracalem po zajeciach, mnie wiele nie trzeba, wiec lubilem ja brac w rowie na
                            > szosie do Ozarowa
                            > ech...

                            I pamietam jak malolata lubila nas podgladac,chowajac sie za drzewami lub w
                            rowie.
                            I teraz pewien jestem,ze to na nia sie polozylismy,bo za miekko bylo tamtym
                            razem.
                            I pewno ona radoche miala like the real thing,bo po ciemku sie rak i nog nie
                            moglem doliczyc.

                            > teraz nie mam zle, amerykanska renta wystarcza na zycie, tylko czasu duzo to
                            > sobie serfuje i wspominam, ale najbardziej to lubilem cwiczenia z
                            > makroekonomii, fajnie teraz sobie pogadac z malolatami z kraju jak ten
                            > Hydraulik, tez taki bylem !

                            Czy ja kiedys sobie zaprzeczalem na tym forum.
                            Nigdy taki nie bylem jak Hydraulik,bo bym sie po pierwsze primo zgadzal z nim
                            niemal we wszystkim,a po drugie takich jak ja nie sieja za czesto.

                            > Serio.
                            > Zdolny, opanowany , ogolnie zapowiadalem sie znakomicie.

                            Czego i tobie zycze.


                            • Gość: MACIEJ SGH TODAY IP: *.ny325.east.verizon.net 07.03.03, 05:11
                              Gość portalu: marcee napisał(a):

                              > Akurat pech chcial iz w dniach 3-5 marca pzrebywalam w Katedrze Rachunkowosci
                              > SGHu w warszawie.

                              Opowiadaj jak bylo.
                              Bylas w Hadesie,w Stodole?
                              Czy w Zlotej Kaczce?
                              Jak sie z toba obeszli,jakie ogolne wrazenie?
                              Czy dobrze traktuja przejezdnych z prowincji?
                              • Gość: marcee Re: SGH TODAY specjalnie dla Macieja IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 08:50
                                wrazenia wspaniale jak zwykle (bo ja jestem w wawce zadomowiona od dawien
                                dawna)!!!
                                napisalabym szerzej o ulubionym SGH ale boje sie feezyka

                                ja nie mam kompleksu prowincji ha ha ha Macieju, poza tym Wawka teraz snobuje
                                sie okropnie na Krakowek (wielu zamoznych wawiakow kupuje sobie u nas
                                apartamenty lub pcha sie na rozne sposoby, prof Modzelewski ze swoim
                                Instytutem Studiow Podatkowych ,implantolodzy stomatologiczni ze swoimi
                                uslugami itd), wiec ogolna zyczliwosc i sympatia
                                oczywiscie nieustajace zaproszenia do siebie rozdaje, bo ja jestem rozrywkowa
                                w gruncie rzeczy kra-kuzka i to wawiaki znaja miejsca w Krakowku jakich ja nie
                                znam zupelnie, ha ha ha

                                notabene kiedy IS w Krakowie wyroznila moja prace o aspektach opodatkowania
                                spolek cywilnych i prezentowalam ja na AE juz w pierwszych zdaniach powolalam
                                sie na SGH co bylo bardzo kwasno przyjete , ha ha ha ale ludzie z Min Fin
                                patzryli z zaciekawieniem
                                natomiast kadra SGHu teraz udaje ze sie nie dziwi wcale, pzredtem wciaz mnie
                                pytano co ja tam robie ??
                                zaraz feezyk wyskoczy i napisze ze slusznie, ha ha ha ha

                                maciej dlazcego myjesz zonie gary? nie macie zmywarki???

                                • Gość: MACIEJ Re: SGH TODAY specjalnie dla Macieja IP: *.ny325.east.verizon.net 07.03.03, 18:37
                                  Gość portalu: marcee napisał(a):

                                  > wrazenia wspaniale jak zwykle (bo ja jestem w wawce zadomowiona od dawien
                                  > dawna)!!!
                                  > napisalabym szerzej o ulubionym SGH ale boje sie feezyka
                                  >
                                  > ja nie mam kompleksu prowincji ha ha ha Macieju, poza tym Wawka teraz snobuje
                                  > sie okropnie na Krakowek (wielu zamoznych wawiakow kupuje sobie u nas
                                  > apartamenty lub pcha sie na rozne sposoby, prof Modzelewski ze swoim
                                  > Instytutem Studiow Podatkowych ,implantolodzy stomatologiczni ze swoimi
                                  > uslugami itd), wiec ogolna zyczliwosc i sympatia
                                  > oczywiscie nieustajace zaproszenia do siebie rozdaje, bo ja jestem
                                  rozrywkowa
                                  > w gruncie rzeczy kra-kuzka i to wawiaki znaja miejsca w Krakowku jakich ja
                                  nie
                                  > znam zupelnie, ha ha ha
                                  >
                                  > notabene kiedy IS w Krakowie wyroznila moja prace o aspektach opodatkowania
                                  > spolek cywilnych i prezentowalam ja na AE juz w pierwszych zdaniach powolalam
                                  > sie na SGH co bylo bardzo kwasno przyjete , ha ha ha ale ludzie z Min Fin
                                  > patzryli z zaciekawieniem
                                  > natomiast kadra SGHu teraz udaje ze sie nie dziwi wcale, pzredtem wciaz mnie
                                  > pytano co ja tam robie ??
                                  > zaraz feezyk wyskoczy i napisze ze slusznie, ha ha ha ha
                                  >
                                  > maciej dlazcego myjesz zonie gary? nie macie zmywarki???

                                  Zaczelo sie to dawno temu,gdy Mamus nagradzala mnie i siostre drobnymi datkami
                                  typu 2 zlote,co wtedy akurat bylo na ciastko z kremem lub oranzade.
                                  Gdy przychodzilo do zmywania talerzy moja starsza siostra stawala okoniem,a ja
                                  nie bede ukrywal ,ze bylem lasy na ciastka jak i na pieniadze.
                                  Ledwo glowa zaczela wystawac mnie ponad zlew zaczalem zmywac gary i z biegiem
                                  czasu stalem sie calkiem niezlym ekspertem w tej dziedzinie.
                                  Nie lubie ,jak sie amator dorwie do roboty,bo moze wtedy miss the spot here and
                                  there,a juz jedzenia na niedomytych talerzach bym nie zniosl.

                                  Na reszte postu poczekam az sie Fizyk ustosunkuje.
                                  Chyba ze bede musial.
                                  • Gość: MACIEJ Re: SGH TODAY specjalnie dla Macieja IP: *.ny325.east.verizon.net 09.03.03, 05:32
                                    > Gość portalu: marcee napisał(a):
                                    >
                                    > > wrazenia wspaniale jak zwykle (bo ja jestem w wawce zadomowiona od dawien
                                    > > dawna)!!!

                                    Wpadnij do Ozarowa.
                                    Pogadaj z burmistrzem.
                                    Miasto cie zaskoczy,dwie nowe szkoly,brand new swimming pool i rowy przy
                                    drogach dawno zakopane.

                                    > > napisalabym szerzej o ulubionym SGH ale boje sie feezyka

                                    Na temat UW i UJOTA jest duzo bla,bla,bla ale SGH bylo zawsze lepsze od UW z
                                    ekonomii.
                                    Myslalem ,ze podobnie bylo w Krakowie.

                                    > > ja nie mam kompleksu prowincji ha ha ha Macieju, poza tym Wawka teraz snob
                                    > uje
                                    > > sie okropnie na Krakowek (wielu zamoznych wawiakow kupuje sobie u nas
                                    > > apartamenty lub pcha sie na rozne sposoby, prof Modzelewski ze swoim
                                    > > Instytutem Studiow Podatkowych ,implantolodzy stomatologiczni ze swoimi
                                    > > uslugami itd), wiec ogolna zyczliwosc i sympatia

                                    Czy mozna sie w Krakowie wcisnac jeszcze na Lokietka?

                                    > > oczywiscie nieustajace zaproszenia do siebie rozdaje, bo ja jestem
                                    > rozrywkowa
                                    > > w gruncie rzeczy kra-kuzka i to wawiaki znaja miejsca w Krakowku jakich ja
                                    > nie
                                    > > znam zupelnie, ha ha ha
                                    > > notabene kiedy IS w Krakowie wyroznila moja prace o aspektach opodatkowani
                                    > a
                                    > > spolek cywilnych i prezentowalam ja na AE juz w pierwszych zdaniach powola
                                    > lam
                                    > > sie na SGH co bylo bardzo kwasno przyjete

                                    A nie mowilem,ze maja kompleks stolicy.

                                    > >, ha ha ha ale ludzie z Min Fin
                                    > > patzryli z zaciekawieniem
                                    > > natomiast kadra SGHu teraz udaje ze sie nie dziwi wcale, pzredtem wciaz m
                                    > nie
                                    > > pytano co ja tam robie ??
                                    > > zaraz feezyk wyskoczy i napisze ze slusznie, ha ha ha ha

                                    Dziwne ,ze lubisz Warszawe,bo Warszawe trzeba znac by polubic.
                                    Warszawa jest dla biznesu,a Krakowek dla turystow.
                                    Nie zauwazylas,ze ludzie inaczej tam chodza,mowia.
                                    Identycznie jest w NYC.
                                    Jak sie czlowiek ruszy w glab Stanow,z daleka cie poznaja zes z NYC.
                                    • Gość: lafirynda Re: SGH TODAY specjalnie dla Macieja IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.03, 16:45
                                      no wreszcie o ciuchach !!! to jedyne Macieju co mnie w zyciu obchodzi to
                                      ciuchy , kosmetyki i faceci z kasa. Serio a nie jakies tam deflacje (swoja
                                      droga to wszyscy pzredsiebiorcy z krakowa definiuja obecny stan w polsce jako
                                      deflacje, serio. Tak ze znow na Twoim.
                                      Wprawdzie Niezapomniany NIgdy Pan Yonder napisal o mnie ze moja wiedza jest
                                      mniej wiecej krzyzowkowa w dziedzinie ekonomii i obracam sie na samym dnie
                                      gospodarczym niemniej jednak to dno gospodarcze krakowskie tak ocenia wlasnie
                                      iz mamy deflacje)
                                      Pan Yonder tez napisal iz moja zalotnoscia sprawiam iz wszystkim facetom wiedna
                                      ch.. ha ha ha. Mial racje w 100%.

                                      A jak sie ubieraja Twoje kolezanki do pracy? Sadzac po ulicach NY widzianych w
                                      internecie bywaja powazne zbieznosci.

                                      Macieju dawno chyba nie byles w Wawie. Wawa to pzrede wszystkim ludnosc
                                      naplywowa. Na ulicach klebia sie szare zbiedniale masy. Wsrod nich zablakane
                                      jednostki ktorym sie zepsul akurat samochod, bo odstaja ubiorem od reszty
                                      cieci. generalnie ciec na cieciu. Dopiero w wyselekcjonowanych miejscach sa
                                      podobni sobie odsobnicy.
                                      Wcale nie odstaje ubiorem od moich kolegow z wawy. Statusem majatkowym
                                      pzrewyzszaj mnie kilkakrotnie. Rdzenni mezczyzni z Wawy sa naparwde z klasa i z
                                      charakterem. Wcale nie jest tak iz Wawiacy sa to cienkie cwaniaczki jak sie
                                      usiluje ich pzredstawiac w Kraku. Poza tym w czym tez roznica to ze Wawiaki sa
                                      niesamowicie odwazni zawodowo. Np moi koledzy nic sobie robia z US, nie boja
                                      sie jak ja podskoczyc z wlasna interpretacja. Za to wlasnie ich podziwiam.

                                      W Krakowie na odwrot. Na ulicach wiecej eleganckich osob, generalnie turysci.
                                      Raczej polscy odpoczynkowicze z innych miast, z kasa, eleganccy.
                                      To ze u nas czas plynie wolniej to wiadomo. I to wlasnie nasz urok. Nawet
                                      Tuornau spiewa o tym.

                                      No roznica duza w wystroju biurowym. Na korzysc Wawy.
                                      Z tym ubiorem to palnales jak golab na parapet, zapewniam.

                                      A NYC?? Jasne to stolica swiata. Jedziesz na Manhattan i juz sie czujesz na
                                      chwile panem sytuacji, czujesz ten "power". To nic ze wlasnie pol dupy urwalo.
                                      To wlasnie ta magia miejsca.

                                      I tak sobie Macieju patrze na ciebie pzrez szklany ekran i szkoda ze taki facet
                                      wyjechal z kraju. I wierze ze wzcesniej niz ta krowa z Banku Swiatowego
                                      okresliles jakis trend w gospodarce. Ale to ta krowa pracuje w BS nie ty. Nie
                                      szkoda tego? To Grzesiek Kolodko twoj kumpel z grupy jest ministrem finansow
                                      nie ty. Ogolnie to smutne bo na pewno zaszedlbys bardzo wysoko dzieki Polsce.
                                      I powiem wiecej. Taka krowa jak ja , nie znajac zupelnie jezyka angielskiego
                                      moze kupowac i spzredawac w Dealing Room w banku waluty na rynku. Jka to
                                      mozliwe? Rozmowa pzrebiega scisle wg procedury w kilkunastu zdaniach, choc z
                                      reguly w kilku, wszystkie wariany sa w wewnetzrnej instrukcji bankowej.
                                      Zycie jest smieszne . Slowo daje. Dlatego tez nie mam kompleksow jesli feezyk
                                      mi wytyka nieznajomosc jez obcych. I nie obchodzi mnie zupelnie jak deLuca czy
                                      darr.darka jakim samochodem jezdzisz. Slowo.

                                      Ryczaca krowa w porze udoju.




                                      • Gość: lafirynda kurcze mial byc tytul WAWA today IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.03, 16:50
                                      • Gość: MACIEJ Re: SGH TODAY specjalnie dla Macieja IP: *.ny325.east.verizon.net 09.03.03, 19:25
                                        Gość portalu: lafirynda napisał(a):

                                        > no wreszcie o ciuchach !!! to jedyne Macieju co mnie w zyciu obchodzi to
                                        > ciuchy , kosmetyki i faceci z kasa. Serio a nie jakies tam deflacje (swoja
                                        > droga to wszyscy pzredsiebiorcy z krakowa definiuja obecny stan w polsce jako
                                        > deflacje, serio. Tak ze znow na Twoim.
                                        > Wprawdzie Niezapomniany NIgdy Pan Yonder napisal o mnie ze moja wiedza jest
                                        > mniej wiecej krzyzowkowa w dziedzinie ekonomii

                                        To jest taki komplement,ktory sie prawi blondynkom.
                                        Ze wiedza jest wzgledna,wzgledem urody.

                                        > i obracam sie na samym dnie
                                        > gospodarczym niemniej jednak to dno gospodarcze krakowskie tak ocenia
                                        wlasnie
                                        > iz mamy deflacje)
                                        > Pan Yonder tez napisal iz moja zalotnoscia sprawiam iz wszystkim facetom
                                        wiedna
                                        > ch.. ha ha ha. Mial racje w 100%.

                                        My tu mamy swoje,wyzsze standarty amerykanskie,ktore stoja na strazy naszej
                                        meskosci.

                                        > A jak sie ubieraja Twoje kolezanki do pracy? Sadzac po ulicach NY widzianych
                                        w
                                        > internecie bywaja powazne zbieznosci.

                                        Bardzo roznie,ale zazwyczaj praktycznie,bo w Krakowku dominuje glownie zalotnie.

                                        > Macieju dawno chyba nie byles w Wawie. Wawa to pzrede wszystkim ludnosc
                                        > naplywowa. Na ulicach klebia sie szare zbiedniale masy. Wsrod nich zablakane
                                        > jednostki ktorym sie zepsul akurat samochod, bo odstaja ubiorem od reszty
                                        > cieci. generalnie ciec na cieciu. Dopiero w wyselekcjonowanych miejscach sa
                                        > podobni sobie odsobnicy.

                                        W centrum jest duzo ludnosci naplywowej,co innego w Krakowku,zanim sie pojdzie
                                        do centrum ,to trzeba sie niezle wystroic.

                                        > Wcale nie odstaje ubiorem od moich kolegow z wawy. Statusem majatkowym
                                        > pzrewyzszaj mnie kilkakrotnie. Rdzenni mezczyzni z Wawy sa naparwde z klasa i
                                        z
                                        > charakterem. Wcale nie jest tak iz Wawiacy sa to cienkie cwaniaczki jak sie
                                        > usiluje ich pzredstawiac w Kraku. Poza tym w czym tez roznica to ze Wawiaki
                                        sa
                                        > niesamowicie odwazni zawodowo. Np moi koledzy nic sobie robia z US, nie boja
                                        > sie jak ja podskoczyc z wlasna interpretacja. Za to wlasnie ich podziwiam.
                                        > W Krakowie na odwrot.

                                        O tym wlasnie czesto pisze,ze Warszawiacy nie boja sie isc na calosc.
                                        Gdy bylem po raz pierwszy w Krakowie,to nie moglem uwierzyc,ze taki styl zycia
                                        w letargu moze istniec.

                                        > Na ulicach wiecej eleganckich osob, generalnie turysci.
                                        > Raczej polscy odpoczynkowicze z innych miast, z kasa, eleganccy.

                                        Jak to mowi moj kuzyn:nazro sie i szpanujo.

                                        > To ze u nas czas plynie wolniej to wiadomo. I to wlasnie nasz urok. Nawet
                                        > Tuornau spiewa o tym.
                                        >
                                        > No roznica duza w wystroju biurowym. Na korzysc Wawy.
                                        > Z tym ubiorem to palnales jak golab na parapet, zapewniam.
                                        >
                                        > A NYC?? Jasne to stolica swiata. Jedziesz na Manhattan i juz sie czujesz na
                                        > chwile panem sytuacji, czujesz ten "power". To nic ze wlasnie pol dupy
                                        urwalo.

                                        Cala by ci urwalo,jakby facet w tloku smiglem obok ciebie zakrecil.

                                        > To wlasnie ta magia miejsca.
                                        > I tak sobie Macieju patrze na ciebie pzrez szklany ekran i szkoda ze taki
                                        facet
                                        > wyjechal z kraju. I wierze ze wzcesniej niz ta krowa z Banku Swiatowego
                                        > okresliles jakis trend w gospodarce. Ale to ta krowa pracuje w BS nie ty. Nie
                                        > szkoda tego?

                                        Nie.
                                        Bo najwazniejsze sa lata, ktore jeszcze przed nami.
                                        Hanka sie wkrecila i pozyje troche Zachodem,zanim Zachod nie zajdzie.
                                        Maggie T. jak i Milton F. juz dawno wypowiedziedzieli sie krytycznie na temat EU
                                        i euro.
                                        Ja zreszta tez.
                                        W tej chwili wlasnie EU znalazla sie w sytuacji bez wyjscia i wszyscy
                                        EUropejscy geniusze z Hanka wlacznie zaczynaja obgryzac paznokcie i trzesc
                                        tlustymi dupami.

                                        Najwazniejsze sa lata ,ktorych jeszcze nie znamy.
                                        To co od dawna robi EU,to jest WIELCE PRZEWIDYWALNA RECEPTA NA NIESZCZESCIE.
                                        Co z tego ,ze w miedzyczasie spora grupa ludzi zdazy sie ustawic.
                                        Ja nie bylem i nie jestem z tych i nie chce by moje dzieci nasiakaly takim
                                        charakterem.
                                        Nadmiar regulacji w EU spowodowal niemozliwosc dalszego rozwoju.
                                        Ekonomia,to zycie i musi sie zmieniac z roku na rok,bo inaczej walec przejedzie
                                        po tych odpornych na zmiany.


                                        > To Grzesiek Kolodko twoj kumpel z grupy jest ministrem finansow
                                        > nie ty.

                                        Jestem mlodszy od Grzeska.
                                        Ja bylem na FiSie a Grzesiek na ES.
                                        Nie musze dodawac,ze ES,to bylo piate kolo u wozu i studiowali tam nieudacznicy,
                                        co nie zmienia faktu,ze Grzesiek sie wyrobil.

                                        > Ogolnie to smutne bo na pewno zaszedlbys bardzo wysoko dzieki Polsce.

                                        Mimo krotkiego czasu po studiach,uwazam,ze osiagnalem w Polsce duzo.
                                        Wiecej nie moglem z powodow politycznych,ukladow towarzyskich itp itd.
                                        Nie mialem innego wyjscia,musialem wyjechac i kiedy spojrze hen za siebie ...
                                        to popisze troche na forum i mnie przechodzi.

                                        > I powiem wiecej. Taka krowa jak ja , nie znajac zupelnie jezyka angielskiego
                                        > moze kupowac i spzredawac w Dealing Room w banku waluty na rynku. Jka to
                                        > mozliwe? Rozmowa pzrebiega scisle wg procedury w kilkunastu zdaniach, choc z
                                        > reguly w kilku, wszystkie wariany sa w wewnetzrnej instrukcji bankowej.
                                        > Zycie jest smieszne . Slowo daje. Dlatego tez nie mam kompleksow jesli feezyk
                                        > mi wytyka nieznajomosc jez obcych. I nie obchodzi mnie zupelnie jak deLuca
                                        czy
                                        > darr.darka jakim samochodem jezdzisz. Slowo.
                                        >
                                        > Ryczaca krowa w porze udoju.

                                        A u nas znowu snieg byl niedawno i zamiecie.
                                        Dobrze jest liczyc na kogos,kto goracym cyckiem ochroni od zimna i zamieci.
                                      • Gość: deLUC Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.03, 00:26
                                        Gość portalu: lafirynda napisał(a):

                                        > I nie obchodzi mnie zupelnie jak deLuca
                                        Oj ktos tu cos mnie probuje przypiac.

                                        > czy
                                        > darr.darka jakim samochodem jezdzisz.
                                        Jesli chodzi o stan posiadania, model i rocznik auta Macieja, albo kogokolwiek
                                        na tej grupie to jest on poza obszarem mojego zainteresowania. Z reszta tu w
                                        Polsce drogimi samochodami jezdza przede wszystkim lajdacy wszelkiej masci -
                                        dla kilku mialem nieprzyjemnosc pracowac.
                                        • Gość: MACIEJ BRYKA A POWODZENIE U KOBIET IP: *.ny325.east.verizon.net 10.03.03, 01:42
                                          Gość portalu: deLUC napisał(a):

                                          > Gość portalu: lafirynda napisał(a):
                                          >
                                          > > I nie obchodzi mnie zupelnie jak deLuca
                                          > Oj ktos tu cos mnie probuje przypiac.
                                          >
                                          > > czy
                                          > > darr.darka jakim samochodem jezdzisz.
                                          > Jesli chodzi o stan posiadania, model i rocznik auta Macieja, albo kogokolwiek
                                          > na tej grupie to jest on poza obszarem mojego zainteresowania. Z reszta tu w
                                          > Polsce drogimi samochodami jezdza przede wszystkim lajdacy wszelkiej masci -
                                          > dla kilku mialem nieprzyjemnosc pracowac.

                                          Zyciem rzadza pewne zasady Mr. deLuc i nie przynudzaj na forum.
                                          Jedni lubia zyc cicho i oszczednie,a u innych nowka musi stac wypucowana.
                                          Niunka od razu wyczuje,ze zrebak sypnie na nia wiecej owsa niz na bryczke.
                                        • feezyk Marcowe kotki - do deLuCa. 10.03.03, 13:54
                                          Hej deLuC,

                                          Jest przeciez marzec, nie? Trzeba jakos
                                          zaistniec i sie dowartosciowac, przynajmniej
                                          glosnym pomiaukiwaniem.
                                          Przeciez nastepny marzec dopiero za rok.

                                          Apeluje wiec o odrobine tolerancji i zrozumienia.
                                          dla tych milych, miotanych instynktem
                                          stworzonek.

                                          Pozdrawiam
                                          F.

                                          • Gość: MACIEJ JAK CI SIE WIEDZIE SZWEDZIE? IP: *.ny325.east.verizon.net 10.03.03, 21:25
                                            feezyk napisał:

                                            > Hej deLuC,
                                            >
                                            > Jest przeciez marzec, nie? Trzeba jakos
                                            > zaistniec i sie dowartosciowac, przynajmniej
                                            > glosnym pomiaukiwaniem.
                                            > Przeciez nastepny marzec dopiero za rok.
                                            >
                                            > Apeluje wiec o odrobine tolerancji i zrozumienia.
                                            > dla tych milych, miotanych instynktem
                                            > stworzonek.

                                            JAK CI SIE WIEDZIE KIEROWANY CHLODNYM POMYSLUNKIEM?
                                            Marzec nalezy do nas i wszystkich tych o napedzie jadrowym.
                                            Chlodne kalkulacje zostawiamy rozwaznikom jesienno-zimowym.

                                            > Pozdrawiam
                                            > F.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka