Gość: mikejar IP: *.dyn.optonline.net 27.11.06, 19:45 Co autor chcial przez to powiedziec. Moze jestem zbyt dlugo poza Polska ale takiego wodolejstwa nie czytalem Jakie sa konkluzje ? O co chodzi Ludzie oczym wy piszecie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: maria Zgadzam sie - bzdury pisza ze az trudno czytac IP: *.dyn.optonline.net 27.11.06, 19:51 te wypociny Przeczytalam caly artykul i albo ja juz jestem "taka ciemna" albo autorka tak to skomplikowala ze nie wiadomo o co chodzi ! Pewnie o pieniadze Nastepnym razem prosze troche prosciej zeby i "PROSCI" ludzie wiedzieli o co chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Zgadzam sie - bzdury pisza ze az trudno czyt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.06, 20:31 Ja się nie zgadzam z wami. Artykuł dość pobieżnie traktuje sprawę, jest jednak zrozumiały i wiadomo o co chodzi. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alkor Wall Street oddaje pole konkurentom IP: *.centertel.pl 27.11.06, 20:49 ZAPRASZAM SERDECZNIE DO ZAPOZNANIA SIĘ Z NOWĄ ODSŁONĄ WITRYNY. System transakcyjny gry na kontraktach terminowych. Sprawdz i ocen czy Ci sie oplaci. Zobacz ile możesz zarobić. Zobacz aktualny sygnal. Wykorzystaj informacje zawarte na stronie. www.alkortrade.biz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Odpowiedź jest w tytule artykułu IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 27.11.06, 21:31 Dzieje się coś na prawdę niezwykłego. Londyn zawsze był znaczącym centrum finansowym ale zapowiada się,że odzyska w krótce palmę pierwszństwa. Spektakularne upadki takich firm jak Enron doprowadziły do zaostrzenia przepisów w USA co zniechęca małe firmy do debiutu na tamtejszych giełdach a atak na WTC utrudnił wjazd do USA bajecznie bogatym Arabom. Coraz częsciej decydują się na inwestowanie przez giełdę w Londynie. Chodzi tu o ogromne pieniądze. Wpływy z podatku dochodowego w UK są dziś w 20 procentach wypracowane przez sektor finansowy. Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Odpowiedź jest w tytule artykułu 28.11.06, 01:03 Zgadza sie : wyglada na to,ze Bush i jego klika skutecznie "wzmocnily" pozycje swojego Imperium, a demokracja w Stanach kwitnie jak nigdy dotad (a ludzie zyja dostatniej - oczywiscie tylko wg jego statystyk). Mowie to wspominajac awanturnicze wypowiedzi tego "wizjonera" podczas kampanii wyborczej w r.2000. Juz wtedy mialem zle przeczucia,ale ,musze powiedziec,gosc przeszedl moje oczekiwania. Jest gorszy od swojego ojca o glowe,a to nielatwo bylo pobic. LOL Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Unemployment in USA 4,4% 28.11.06, 04:33 blue911 napisał: > Zgadza sie : wyglada na to,ze Bush i jego klika skutecznie "wzmocnily" pozycje > swojego Imperium, a demokracja w Stanach kwitnie jak nigdy dotad (a ludzie >zyja dostatniej - oczywiscie tylko wg jego statystyk). > Mowie to wspominajac awanturnicze wypowiedzi tego "wizjonera" podczas kampanii wyborczej w r.2000. Juz wtedy mialem zle przeczucia,ale ,musze powiedziec,gosc > przeszedl moje oczekiwania. > Jest gorszy od swojego ojca o glowe,a to nielatwo bylo pobic. > LOL Takiemu matolowi jak ty na pewno najbardziej przeszkadza unemployment w USA,ktory wynosi 4,4% i takiego w ciagu 8 lat rzadow Clintona nie bylo. www.bls.gov/ Rocznie przybywa w USA 3 mln ludzi a bezrobocie spadlo do 4,4% ,to do czego sie matoly moga przyczepic?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Unemployment in USA 4,4% 28.11.06, 07:22 Co szóstego mieszkańca Nowego Jorku nie stać na jedzenie – podała organizacja New York City Coalition Against Hunger. Jak wynika z raportu wydanego przez tę organizację w latach 2003-2005 15,4 proc. mieszkańców miasta nie mogło pozwolić sobie na kupno dostatecznej ilości jedzenia. W 2004 roku ok. 1,2 mln mieszkańców Nowego Jorku, w tym 417 tys. dzieci, żyło w gospodarstwach domowych, gdzie brakowało jedzenia. Podobna liczba mieszkańców największego miasta USA korzysta z pomocy żywnościowej w postaci zaopatrzenia w tzw. znaczki żywnościowe (food stamps), które realizowane są w sklepach spożywczych. Okazuje się jednak, że zapotrzebowanie na tego typu pomoc wzrasta w niepokojącym tempie. Jak podały władze miasta około 11 proc. jego mieszkańców korzystało w 2006 roku z dożywiania w miejskiej kuchni, w której rozdaje się darmowe posiłki. Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Unemployment in USA 4,4% 28.11.06, 11:37 Jeszcze jeden przyklad MATOLE: byl moment ,ze rekruci policyjni w N.Jorku pojawiali sie w urzedach po kartki zywnosciowe. Tak nisko zarabiali. Dopiero artykul w prasie i zazenowanie wladz te sprawe zmienilo. Chyba tobie Bush zapomoge daje,ze takie bzdety tu piszesz? albo liczysz na ciemnote PiSowa?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Popyt na darmowe dobra jest nieskończony IP: 82.210.179.* 28.11.06, 23:29 Przestańcie bzdety wypisywać o niedożywionych dzieciach w NY komuchy. Po darmowe papu ustawi się kolejka WSZĘDZIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan Re: Unemployment in USA 4,4% hahaha chyba 10% IP: *.chello.pl 28.11.06, 07:39 > Takiemu matolowi jak ty na pewno najbardziej przeszkadza unemployment w > USA,ktory wynosi 4,4% i takiego w ciagu 8 lat rzadow Clintona nie bylo. > Rocznie przybywa w USA 3 mln ludzi a bezrobocie spadlo do 4,4%, to do czego > sie matoly moga przyczepic?????????? Ile % z nich jest w USA nielegalnie? Rozumiem ze Ci co sa nielegalnie to nie obejmują ich ankiety dot. bezrobocia? Nie są liczeni do ww. wskaźnika? W Polsce tysiące ludzi startuje do nowej fabryki Della w Łodzi. W Stanach ludzie tysiącami dobijają sie pracy w WalMarcie. W Polsce (z 15% bezrobociem) ludzie nie zabijają sie tak do pracy w hipermarketach. Chyba praca w Dellu to nie to samo co w hipermarkecie, prawda? Inna sprawa - dlaczego w USA bezrobocie <25 roku życia jest bardzo wysokie? czyżby dorośli wygryzali małolatów z tradycyjnych posad w smażalniach frytek i w hipermarketach? W ogóle dlaczego spada liczba osób zatrudnionych między 15 a 65 rokiem zycia? Skoro jest tak dobrze w USA to dlaczego jest tak... dziwnie? :)) hehe pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Unemployment in USA 4,4% 28.11.06, 11:33 maksimum: matolem okazales sie TY~! Nadmienilem wyraznie: dobrobyt jest wg "jego" statystyk. Co faktycznie sie stalo,to po katastrofie 9/11 i rozpoczeciu rabunkowej polityki buszowskiej,miliony ludzi zaczelo tracic prace i to we wszystkich sektorach,niezaleznie od wyksztalcenia. Nawet tzw.przyslowiowi "Zydzi" byli w urzedach zatrudnienia dla bezrobotnych,co jest ewenementem. Potem zeby sprawe ladnie "wypolerowac" koledzy kowboja zaczeli rzeczywiscie serwowac tym masom nowe stanowiska - najczesciej nie w swoich zawodach,a jesli juz w ogole,to za 50 do 70 % nizsze uposazenie. To wszystko przy gwaltownym wroscie cen ,a szczegolnie podwojeniu cen paliw. W ten oto sposob dla nieukow takich jak Ty bezrobocie spadlo - a wiekszosc narodu poszla z torbami,a kto mogl to sie zadluzyl po uszy. Sorry,co ja mowilem przedtem ? O - Matole !!! Jestes swietna gawiedz wyborcza podatna na fazesy i propagande. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Unemployment in USA 4,4% 28.11.06, 23:24 blue911 napisał: > Potem zeby sprawe ladnie "wypolerowac" koledzy kowboja zaczeli rzeczywiscie > serwowac tym masom nowe stanowiska - najczesciej nie w swoich zawodach,a jesli > juz w ogole,to za 50 do 70 % nizsze uposazenie. > To wszystko przy gwaltownym wroscie cen ,a szczegolnie podwojeniu cen paliw. ****************************************** Po prostu dzieje się to, o czym pisaliśmy jeszcze przed awanturą iracką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan 1 z powodów jest dosyć banalny - różnice czasowe IP: *.chello.pl 28.11.06, 07:29 kiedy w Hongkongu kończy się sesja giełdowa zaczyna działać giełda w Londynie, kiedy w Londynie zbliża się ku końcowi zaczyna działać w Nowym Jorku. Tak więc Londyn jest w stanie reagować na to co się działo w Hongkongu i dzieje w Nowym Jorku. Pomijam giełdy w Europie bo one działaja w tym samym czasie (1 godz. nie robi żadne różnicy). A i tak faktycznie Arabom, Rosjanom i Europejczykom blizej do Londka niż do NY. Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: 1 z powodów jest dosyć banalny - różnice czas 28.11.06, 11:39 Gość portalu: corgan napisał(a): > kiedy w Hongkongu kończy się sesja giełdowa zaczyna działać giełda w Londynie, > kiedy w Londynie zbliża się ku końcowi zaczyna działać w Nowym Jorku. Tak więc > Londyn jest w stanie reagować na to co się działo w Hongkongu i dzieje w Nowym > Jorku. Pomijam giełdy w Europie bo one działaja w tym samym czasie (1 godz. nie > > robi żadne różnicy). > > A i tak faktycznie Arabom, Rosjanom i Europejczykom blizej do Londka niż do NY. Sorry,ale pewnie nie wiesz,ze nowojorscy brokerzy pracuja noca wlasnie zeby byc na biezaco np. z Tokio ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marjan Gniot IP: 212.248.125.* 28.11.06, 04:37 Pani Agnieszka Mitraszewska niestety nieudolnie skompilowala informacje z innych gazet i wyszedl jej niepojety gniot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Wall Street oddaje pole konkurentom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.06, 10:13 Przecież to jest przepisany i (nieudolnie) przetłumaczony tekst z Financial Times Odpowiedz Link Zgłoś