Dodaj do ulubionych

Wall Street oddaje pole konkurentom

IP: *.dyn.optonline.net 27.11.06, 19:45
Co autor chcial przez to powiedziec. Moze jestem zbyt dlugo poza
Polska ale takiego wodolejstwa nie czytalem Jakie sa konkluzje ?
O co chodzi Ludzie oczym wy piszecie
Obserwuj wątek
    • Gość: k Odpowiedź jest w tytule artykułu IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 27.11.06, 21:31
      Dzieje się coś na prawdę niezwykłego. Londyn zawsze był znaczącym centrum
      finansowym ale zapowiada się,że odzyska w krótce palmę pierwszństwa.
      Spektakularne upadki takich firm jak Enron doprowadziły do zaostrzenia
      przepisów w USA co zniechęca małe firmy do debiutu na tamtejszych giełdach a
      atak na WTC utrudnił wjazd do USA bajecznie bogatym Arabom. Coraz częsciej
      decydują się na inwestowanie przez giełdę w Londynie. Chodzi tu o ogromne
      pieniądze. Wpływy z podatku dochodowego w UK są dziś w 20 procentach
      wypracowane przez sektor finansowy.
      • blue911 Re: Odpowiedź jest w tytule artykułu 28.11.06, 01:03
        Zgadza sie : wyglada na to,ze Bush i jego klika skutecznie "wzmocnily" pozycje
        swojego Imperium, a demokracja w Stanach kwitnie jak nigdy dotad (a ludzie zyja
        dostatniej - oczywiscie tylko wg jego statystyk).
        Mowie to wspominajac awanturnicze wypowiedzi tego "wizjonera" podczas kampanii
        wyborczej w r.2000. Juz wtedy mialem zle przeczucia,ale ,musze powiedziec,gosc
        przeszedl moje oczekiwania.
        Jest gorszy od swojego ojca o glowe,a to nielatwo bylo pobic.
        LOL
        • maksimum Unemployment in USA 4,4% 28.11.06, 04:33
          blue911 napisał:

          > Zgadza sie : wyglada na to,ze Bush i jego klika skutecznie "wzmocnily"
          pozycje
          > swojego Imperium, a demokracja w Stanach kwitnie jak nigdy dotad (a ludzie
          >zyja dostatniej - oczywiscie tylko wg jego statystyk).
          > Mowie to wspominajac awanturnicze wypowiedzi tego "wizjonera" podczas
          kampanii wyborczej w r.2000. Juz wtedy mialem zle przeczucia,ale ,musze
          powiedziec,gosc
          > przeszedl moje oczekiwania.
          > Jest gorszy od swojego ojca o glowe,a to nielatwo bylo pobic.
          > LOL

          Takiemu matolowi jak ty na pewno najbardziej przeszkadza unemployment w
          USA,ktory wynosi 4,4% i takiego w ciagu 8 lat rzadow Clintona nie bylo.
          www.bls.gov/
          Rocznie przybywa w USA 3 mln ludzi a bezrobocie spadlo do 4,4% ,to do czego sie
          matoly moga przyczepic??????????
          • presentation1 Re: Unemployment in USA 4,4% 28.11.06, 07:22
            Co szóstego mieszkańca Nowego Jorku nie stać na jedzenie – podała organizacja New York City Coalition Against Hunger.

            Jak wynika z raportu wydanego przez tę organizację w latach 2003-2005 15,4 proc. mieszkańców miasta nie mogło pozwolić sobie na kupno dostatecznej ilości jedzenia.

            W 2004 roku ok. 1,2 mln mieszkańców Nowego Jorku, w tym 417 tys. dzieci, żyło w gospodarstwach domowych, gdzie brakowało jedzenia. Podobna liczba mieszkańców największego miasta USA korzysta z pomocy żywnościowej w postaci zaopatrzenia w tzw. znaczki żywnościowe (food stamps), które realizowane są w sklepach spożywczych. Okazuje się jednak, że zapotrzebowanie na tego typu pomoc wzrasta w niepokojącym tempie.

            Jak podały władze miasta około 11 proc. jego mieszkańców korzystało w 2006 roku z dożywiania w miejskiej kuchni, w której rozdaje się darmowe posiłki.
          • Gość: corgan Re: Unemployment in USA 4,4% hahaha chyba 10% IP: *.chello.pl 28.11.06, 07:39
            > Takiemu matolowi jak ty na pewno najbardziej przeszkadza unemployment w
            > USA,ktory wynosi 4,4% i takiego w ciagu 8 lat rzadow Clintona nie bylo.
            > Rocznie przybywa w USA 3 mln ludzi a bezrobocie spadlo do 4,4%, to do czego
            > sie matoly moga przyczepic??????????

            Ile % z nich jest w USA nielegalnie? Rozumiem ze Ci co sa nielegalnie to nie
            obejmują ich ankiety dot. bezrobocia? Nie są liczeni do ww. wskaźnika?

            W Polsce tysiące ludzi startuje do nowej fabryki Della w Łodzi. W Stanach
            ludzie tysiącami dobijają sie pracy w WalMarcie. W Polsce (z 15% bezrobociem)
            ludzie nie zabijają sie tak do pracy w hipermarketach. Chyba praca w Dellu to
            nie to samo co w hipermarkecie, prawda?

            Inna sprawa - dlaczego w USA bezrobocie <25 roku życia jest bardzo wysokie?
            czyżby dorośli wygryzali małolatów z tradycyjnych posad w smażalniach frytek i
            w hipermarketach?

            W ogóle dlaczego spada liczba osób zatrudnionych między 15 a 65 rokiem zycia?

            Skoro jest tak dobrze w USA to dlaczego jest tak... dziwnie? :)) hehe

            pzdr
          • blue911 Re: Unemployment in USA 4,4% 28.11.06, 11:33
            maksimum: matolem okazales sie TY~!
            Nadmienilem wyraznie: dobrobyt jest wg "jego" statystyk.
            Co faktycznie sie stalo,to po katastrofie 9/11 i rozpoczeciu rabunkowej
            polityki buszowskiej,miliony ludzi zaczelo tracic prace i to we wszystkich
            sektorach,niezaleznie od wyksztalcenia. Nawet tzw.przyslowiowi "Zydzi" byli w
            urzedach zatrudnienia dla bezrobotnych,co jest ewenementem.
            Potem zeby sprawe ladnie "wypolerowac" koledzy kowboja zaczeli rzeczywiscie
            serwowac tym masom nowe stanowiska - najczesciej nie w swoich zawodach,a jesli
            juz w ogole,to za 50 do 70 % nizsze uposazenie.
            To wszystko przy gwaltownym wroscie cen ,a szczegolnie podwojeniu cen paliw.
            W ten oto sposob dla nieukow takich jak Ty bezrobocie spadlo - a wiekszosc
            narodu poszla z torbami,a kto mogl to sie zadluzyl po uszy.
            Sorry,co ja mowilem przedtem ? O - Matole !!!
            Jestes swietna gawiedz wyborcza podatna na fazesy i propagande.
            • maruda.r Re: Unemployment in USA 4,4% 28.11.06, 23:24
              blue911 napisał:

              > Potem zeby sprawe ladnie "wypolerowac" koledzy kowboja zaczeli rzeczywiscie
              > serwowac tym masom nowe stanowiska - najczesciej nie w swoich zawodach,a jesli
              > juz w ogole,to za 50 do 70 % nizsze uposazenie.
              > To wszystko przy gwaltownym wroscie cen ,a szczegolnie podwojeniu cen paliw.

              ******************************************

              Po prostu dzieje się to, o czym pisaliśmy jeszcze przed awanturą iracką.

      • Gość: corgan 1 z powodów jest dosyć banalny - różnice czasowe IP: *.chello.pl 28.11.06, 07:29
        kiedy w Hongkongu kończy się sesja giełdowa zaczyna działać giełda w Londynie,
        kiedy w Londynie zbliża się ku końcowi zaczyna działać w Nowym Jorku. Tak więc
        Londyn jest w stanie reagować na to co się działo w Hongkongu i dzieje w Nowym
        Jorku. Pomijam giełdy w Europie bo one działaja w tym samym czasie (1 godz. nie
        robi żadne różnicy).

        A i tak faktycznie Arabom, Rosjanom i Europejczykom blizej do Londka niż do NY.
        • blue911 Re: 1 z powodów jest dosyć banalny - różnice czas 28.11.06, 11:39
          Gość portalu: corgan napisał(a):

          > kiedy w Hongkongu kończy się sesja giełdowa zaczyna działać giełda w
          Londynie,
          > kiedy w Londynie zbliża się ku końcowi zaczyna działać w Nowym Jorku. Tak
          więc
          > Londyn jest w stanie reagować na to co się działo w Hongkongu i dzieje w
          Nowym
          > Jorku. Pomijam giełdy w Europie bo one działaja w tym samym czasie (1 godz.
          nie
          >
          > robi żadne różnicy).
          >
          > A i tak faktycznie Arabom, Rosjanom i Europejczykom blizej do Londka niż do
          NY.


          Sorry,ale pewnie nie wiesz,ze nowojorscy brokerzy pracuja noca wlasnie zeby byc
          na biezaco np. z Tokio ?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka