Dodaj do ulubionych

Mechanik wygrywa z magistrem

    • Gość: Dawid Re: Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.ds3.univ.gda.pl 14.01.07, 17:37
      I tak to włsnie jest, ze wyuczony mechanik wygrywa z magistrem "tego i owego",
      normalne, a dlaczego? Bo student technikum w ybral swój zawód poniekąd z pasji a
      student tego i owego, bo koledzy szli, bo popularny kierunek, bo w tym momencie
      poszukiwali takich specjalistow, tylko nie wiedzial ze za 5 lat mozga juz nie
      poszukiwac, albo przynajmniej nie takich jak on, ktorzy tylko skonczyli:)
      Najwazneijsze to wybrac szkole czy kierunek zgodnie z pasją, wtedy sie chce i są
      efekty nauki:) Dla dobrego studenta zarzadzania i marketingu, ktory czuje
      powiedzmy zarzadzanie personelem, przez studia rozwijal sie w tym kierunku,
      chodzil na praktyki w tym kierunku. lubi pracowac z ludzmi, na pewno znajdzie
      sie praca, natomiast dla jego kolegi, ktory nie wiedzial jakie studia wybrac, a
      jka juz sie dostal to nie wiedzial jaka specjalnosc rozwijac, z praca moze byc
      problem. Mam przyjemnosc(nieprzyjemnosc) studiowac na zarzadzaniu z wyboru i za
      wszelka cene staram sie odpowiednio pokierowac swoimi zainteresowaniami aby
      samemu stworzyc sobie miejsce pracy, w tej tematyce utrzymuje także swoja
      włąsnie pisaną prace mgr...a jka zauważyłem wsród swoick kolegów,koleżanek
      brakuje tego...robią wszystko, żeby jak najmniej się narobic. No ale jak wiadomo
      nie od dziś, bez pracy nie ma kołaczy, więc zamiast czekac, aż rynek pracy
      dostosuje sie do ans, probujmy dostosowac sie do niego:))
      • Gość: majkel Re: Mechanik wygrywa z magistrem IP: 85.134.167.* 14.01.07, 17:50
        wyksztalciuhy wont nadhodzi kacza RP ojczyzna ludu pracujacego hlopo-robotnika
    • Gość: Dev Re: Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 17:44
      Oczywiście cały artykuł, jak i ograomna część wypowiedzi forumowiczów, jest
      strasznie tendencyjna. Prawda jest taka, że pracy, przynajmniej w duzych
      miastach jest sporo - nie ma zbyt wielkich problemow z jej znalezieniem, bez
      wzgledu na to czy jest sie po kierunku technicznym czy humanistycznym. Smiesza
      mnie wypowiedzi jakoby te drugie byly nikomu nie potrzebne - wasze, jakze mylne
      o tym przkoananie, wynika wylacznie z durnej ignorancji. W nowoczesnym
      spoleczenstwie, do jakiego my jeszcze aspirujemy, a jakie możemy zaobserwowac w
      Europie (tzn. wszedzie w Europie tylko nie u nas...), Stanach, Australii itd.
      nawet najbardziej niszowe zawody sa oplacalne - jedyne co takim nie jest, jest
      brak wyksztalcenia. Brak wyksztalcenia=bycie nikim! Ten popyt na wszelkiego
      rodzaju wykwalifikowanych pracownikow, a nie tylko po kierunkach technicznych,
      zwiazany jest przede wszystkim z faktem, ze nowoczesne spoleczenstwo dba o
      wszystkie aspekty zycia: nie tylko o budownictwo, nowoczesne technologie i tym
      podobne rzeczy, ale takze kulture i rozrywke.

      Prawda jest taka, ze gdyby nie bylo ludzi po studiach humanistycznych, to nie
      mielibyscie dla kogo tworzyc swoich cudow techniki - po co komu najnowszy
      program do DTP, skoro nie ma kto, i po co, go obsluzyc? Jestesmy wszyscy
      zwiazani nierozerwalnymi wiezami, ktore sprawiaja ze spoleczenstwo wyglada
      troche bardziej skomplikowanie niz ci sie wydaje (niestety w duzej mierze
      koledzy i kolezanki ze studiow technicznych nie maja o tym pojecia, bo ich tego
      nie ucza:( tak jak zreszta i historii, elementow prawa i innych nieprzydatnych w
      ich mniemaniu rzeczy)...

      Kompletnie inna sprawa jest fakt, ze polskie uczelnie faktycznie preznetuja
      mizerny poziom - szczegolnie prywatne i z malych miejscowosci. Skutkiem tego
      jest nadprodukcja, jak moj znajmoy to bardzo ladnie okreslil, niepelnych
      magistrow - tzn. osob teoretycznie ze skonczonymi studiami, ale kompletnie nie
      zainteresowanych ich tematyka, a wiec i rozwojem (tak, kochani technicy, nie
      tylko lekarze musza ciagle sie doksztalcac - humanista ktory traci kontakt z
      przedmiotem ktorym sie zajmuje tak naprawde strzela sobie samoboja!).

      PS. Ale faktycznie to musi budzic frustracje, gdy facet po zawodowie jest
      niezwykle poszukiwanym pracownikiem, a ktos po czesto ciezkich (bez wzgledu an
      poziom - studia w Polsce bywaja tragiczne) studiach.
      • Gość: miki Re: Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.crowley.pl 14.01.07, 18:34
        "Gość: Dev 14.01.07, 17:44 + odpowiedz

        Oczywiście cały artykuł, jak i ograomna część wypowiedzi forumowiczów, jest
        strasznie tendencyjna. Prawda jest taka, że pracy, przynajmniej w duzych
        miastach jest sporo - nie ma zbyt wielkich problemow z jej znalezieniem,(...)".

        W nowoczesnym społeczeństwie jest potrzebny każdy zawód. Murarz, ślusarz,
        informatyk, lekarz, księgowy i nawet "poseł". Tylko że potrzebny jest w
        fachowiec w swoim zawodzie. Nie pan Henio co jest niby murarzem, ale cegły
        prosto nie umie ułożyć, żeby nie urazić murarzy dotyczy to wszystkich zawodów .
        Oczywiście ze liczy się wykształcenie, ale to dopiero początek zawodowy. Bo
        można być fizykiem i być bardzo dobrym dyr. handlowym (oczywiście są wyjątki).
        Bo szkoła to przedsionek, ważne jest potem doświadczenie i dokształcanie się
        zawodowe. Dla mnie najważniejsi są pasjonaci, i ludzie którzy wiedzą co chcą,
        oraz uparci w swoich drożeniach. Dlatego mam większy szacunek, do Pana pani
        sprzątaczki która widać że robi swoją prace porządnie, niż jakoś plastykową
        asystentkę. Zaraz usłyszę śmiech że każdy potrafi sprzątać, tylko że w mojej
        firmie widziałem już różne sprzątaczki, ala ta pani co sprząta ostatnio jest po
        prostu, dobra. Wszystko jest tak powinno. Dotyczy to wszystkich zawodów
        • Gość: Dev Re: Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 18:38
          Nie wiem czemu służyć ma cytowanie mnie przed ta wypowiedzia - bo w 100% sie
          zgadzam z tym co napisales/as: Wazne sa umiejetnosci. Zreszta tez sie ze mna
          zgodziles/as mowiac ze kazdy jest potrzebny:)
          • Gość: miki Re: Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.crowley.pl 14.01.07, 18:55
            Za cytowałem bo, oczywiście zgadzam się z tym co napisałeś. Przepraszam że nie
            wyszło zbyt ładnie, ale robiłem dwie rzeczy naraz.
            • Gość: Dev Re: Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 18:56
              Spox - oczywiscie nie mialem zadnych zlych intencji ;) tylko nie wiedzialem o co
              chodzi z tym cytatem, bo twoj post bezposrednio sie do niego nie odnosil
              (znalazl bym w moim kilka bardziej nadajacych sie do tego fraz). Tak czy inaczej
              - pozdrawiam!
      • Gość: simpson Re: Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 09:52
        Czy nie uważasz jednak że w Polsce zostały zachwiane pewne proporcje pomiędzy
        studiami humanistycznymi a technicznymi/przyrodniczymi/ścisłymi. W którymś z
        poprzednich artykułów na tym portalu napisano (nie pamiętam dokładnie więc będą
        to dane w przybliżeniu), że 90% studiujących uczęszcza na studia humanistyczne -
        czyli tylko 10% na pozostałe. Czy według Ciebie taka dysproporcja jest OK ?
    • milo_1 Jesteś magistrem,zostań agentem_dyskrecję zapewni 14.01.07, 17:51
      wszystkim wykształciuchom naczelny INKWIZYTOR IV RP :...........
      i.wp.pl/a/f/jpeg/10696/antoni_macierewicz_450.jpeg
      wystarczy podpisać cyrograf i kasa płynie jak rzeka........
    • baba60 Zamordowany w stabilnym stanie czyli likwidacja 14.01.07, 17:55
      wycieku z pustego tankowca (Bezmagister w "Rzeczpospolitej").
      PR dla debili- dziennikarzyn.

      Bulbaa!
    • Gość: 666 Re: Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 17:56
      Ty człowieku głupi jesteś, od czasu końca PRL wszystkie rządy namawiały młodych
      ludzi do kształcenia się ponieważ mieliśmy bardzo mało ludzi z wyższym
      wykształceniem. Problem polega na tym że ci niby magistrowie niewiele wiedzą a
      mają duże ambicje.
    • Gość: ofca podniescie pensje a tokarze i murarze wrocą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 18:01
      za 800pln to ludzie maja w d prace
      • mil1231 Re: podniescie pensje a tokarze i murarze wrocą.. 14.01.07, 18:21
        800 zl proponują właśnie tym kiepskim...ja mam 4 razy tyle.
      • Gość: Jarek Re: podniescie pensje a tokarze i murarze wrocą.. IP: *.org.pl 14.01.07, 18:26
        I wlasnie dlatego, ze ludzie maja w d... prace za 800 reszta ludzi placi coraz
        wieksze podatki, zeby ktos mogl nie pracowac. Wlasnie dzieki takiemu podejsciu
        ludzi ten kraj nie ma szans na rozwoj i podniesienie sie
    • Gość: holliday Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.07, 18:01
      To co lepiej nie szkolic w ogóle pracowników? Firmy tylko wymagają a
      wynagrodzenie jest zaskakująco niskie.
    • Gość: lolyta LOL IP: *.mia.bellsouth.net 14.01.07, 18:11
      "Bezpłatne kierunki powinny kształcić jedynie potrzebnych na rynku specjalistów.
      Te studia powinny być prestiżowe, ciężkie. Po nich będzie można znaleźć pracę.
      Jeśli ktoś będzie chciał studiować kierunki, po których z pewnością nie znajdzie
      pracy, np. historię sztuki czy pedagogikę, powinien za te studia płacić - uważa
      Pawłowski."

      niezmiernie mi sie podoba ta filozofia.
      Ci, ktorzy maja szanse na dobra, prestizowa, platna wysoko powyzej przecietnej
      prace - mieliby studia za friko.
      Ci, ktorzy by potem tyrali jako nauczyciele za 800 zl miesiecznie, cala pensje
      by oddawali na splacanie kredytu za studiowanie pedagogiki.
      Zas takei tam peirdoly jak lacina, muzykologia czy egzotyczne jezyki (albo i
      doglebne studiowanie wlasnego), historia, teologia czy inne niepozyteczne z
      punktu widzenia rynku kierunki, ale ktore w jakis sposob nasza kultura ma pewna
      ciaglosc, to niech najlepiej znikna, bo kto by placil za takie studia skoro
      lepiej zostac tokarzem? gratulacje dla tego pana!
      • Gość: zdeb Brawo dla Ciebie za komentarz!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 18:13
        Bo ten pan walnął tak piramidalną bzdurę, ze chyba sie w izolacji od
        spoleczenstwa chowal, zeby tak wybelkotac.
    • Gość: niki Re: Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.07, 18:11
      A czy jest przepis zabraniający magistrowi wykonywania pracy fizycznej, a może to wstyd??
    • Gość: Cynik Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.ipt.aol.com 14.01.07, 18:13
      Za ta sytuacje ponosza wine polskie tzw. elity z lat 90`, w tym takze Gazeta
      Wyborcza. To wlasnie one przez caly czas deprecjonowaly tzw. wykszatalcenie
      zawodowe- rzemielsnicze, holdowaly natomiast wyk. wyzszemu. pamietne haslo z
      tamtej epoki: "jak sie nie bedziesz uczyl pojdziesz do zawodowki". Brakuje
      zatem prawdziwych fachowcow i rzemielsnikow, mamy za to setki tysiecy mgr, inz.
      i licencjatow, ktorzy sa na poziomie analfabetow funkcjonalnych, takze dzieki
      rozwojowi tzw. prywatnego szkolnictwa wyzszego: tzw. "szkolki niedzielne" (w
      Opolu np. WSZ i A, zwana "beweryhils" (celowo niepoprawna pisownia angliska),
      gdzie kadra naukowa mogla sobie dorobic pare groszy, a dziatwa z calego regionu
      zdobyc w spokoju i bez stresu "papierek"). W krajach o wyzszym poziomie rozwoju
      niz Polska, dobry przyklad BRD, kazdy fach jest w cenie, kazdy kto ma zawod
      jest ceniony przez urzedy, pracodawcow itd. a takze osobiscie z tego bardzo
      dumny. Znam wielu murarzy, ciesli, kucharzy, kelmerow, pracownikow obslugi
      hotelu (dziwne nie maja nawet matury, ale po co im to?), ktorzy ciesza sie z
      wykonywanego zawodu i nikt im nie wytyka, ze skonczyli tylko zawodowke.
      Puenta: taki filmy z dawnych lat "Ostatni prom" i zmanienne zdanie : "Polske
      trzeba umiec kochac, w Polsce trzeba umiec zyc", ja nie kocham juz i nie
      potrafie tam zyc!!!! (zdanie ciagle aktaule, chyba ponad czasowe)
      Pozdrowienia dla Red. GW- (czym macie poczucie odpowiedzialnisci za tresie
      publikowane!?)
    • Gość: Genio Re: Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.tvk.torun.pl 14.01.07, 18:16
      corregidor opowiadasz glupoty tak jak autor tego artykulu
      Ten kto ukonczyl studia typu "politologia" uwazany jest przeze mnie jako ktos
      kto skonczyl LO - czyli NIC nie umie
      to najbardziej jaskrawy przyklad "wyksztalciucha" ktory nic nie umie
      to samo dot. wielu innych kierunkow
      Nikt mi nie powie ze konczac uczelnie tech. nie mam lepszego startu.
      Pozostale kierunki sa na dzien dzisiejszy problemem bo narobili absolwentow na
      kopy
      I osobiscie uwazam ze tak wlasnie powinno byc jak zaczyna byc teraz w Polsce.
      Poszukiwanie sa wszedzie i zawsze ludzie co maja wiedze a nie chodzili sobie na
      kierunki bez przyszlosci
      • Gość: Dev Re: Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 18:27
        Mysle ze ta wypowiedz dokladnie pokazuje twoj poziom intelektualny... bez
        wzgledu na to ile bys kierunkow nie skonczyl zawsze bedziesz zwyklym burakiem!
        Skoro politologia czy polonistyka to wg Ciebie nic to po co czytasz gazety? Po
        co ogladasz TV - przeciez ci ludzie, ktorzy je przygotowali nic nie potrafia,
        robia rzeczy nikomu nie przydatne... Wiesz, osmieszasz samego siebie. Ja ciesze
        sie ze jestem humanista bo w odroznieniu od ciebie mam otwarty umysl a nie
        klapki na oczach. Masz lepszy start? Na pewno lepszy niz duza czesc
        pseudohumanistow z podrzednych szkolek wyzszych, ale co z tego? Ja mam prace
        ktora mnie rozwija, dzieki ktorej nie siedze w miejscu, poznaje inne... Mam
        prace wymagajaca abstrakcyjnego myslenia, czegos czego brakuje takim ignorantom
        jak ty. Robie to co lubie, i dostaje za to wcale nie mniej niz ty czy
        jakikolwiek inny "technik"...
        • Gość: Dev PS. Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 18:30
          I jeszcze jedno - dobry start nie zawsze osznacza dobry finisz! Skad wiesz co
          bedzie za 30 czy 40 lat? Humanista, o ile jest prawdziwym humasnita, a nie
          idiota z tytulem, nie bedzie mial problemu z zaadoptowaniem sie do zadnej pracy,
          a Ty?
          • Gość: Genio Re: PS. Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.tvk.torun.pl 14.01.07, 19:09
            Gość portalu: Dev napisał(a):

            > I jeszcze jedno - dobry start nie zawsze osznacza dobry finisz! Skad wiesz co
            > bedzie za 30 czy 40 lat? Humanista, o ile jest prawdziwym humasnita, a nie
            > idiota z tytulem, nie bedzie mial problemu z zaadoptowaniem sie do zadnej
            pracy a Ty?

            za 40 lat bede na emeryturze wiec mnie jako czlowieka inteligentnego za jakiego
            sie uwazam to nie interesuje.
            Dziwi mnie jednak ze dzisiajsi humanisci na bezrobociu mysla o tym co bedzie za
            40 lat a nie to co jest dzis

            Zapewniam Ciebie ze o swoja prace zawodowa jestem pewny na 100% do emerytury
            to rozni mnie od wielu humanistow
            • Gość: Dev Re: PS. Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 19:34
              Wieć po kolei:
              co do polonistyki, to czepiasz sie szczegolu - a mi chodzilo o rzecz ogolna. To
              w ogromnej mierze humanisci tworza rzeczy o ktorych pisalem. Do tego sie odnies.

              Co do emerytury - wyobraz sobie ze mnie interesuje to, co bedzie za 40 lat,
              kiedy teoretycznie tez bede juz mogl przejsc na emeryture. Mowie teoretycznie,
              bo mam nadzieje, ze dlugo jeszcze po osiagnieciu wieku emerytalnego bede nadal
              udzielal sie zawodowo. Bo po prostu lubie to co robie i nie traktuje tego w
              sposob praca ktora trzeba wykonac.

              Co do bezrobotnych "humanistow" - juz o tym pisalem. Nie odpowiadam za
              wszystkich ludzi, ktorych nazywasz humanistami. Ja osobiscie, gdybym wiedzial,
              ze nie uda mi sie dostac na dobra uczelnie (jak na standardy polskie) to bym w
              ogole nie szedl na studia. Oni poszli i to jest ich broszka. Ja umiem na tyle
              przewidywac, zeby wiedziec, ze studia na uczelniach prywatnych, oprocz kilku
              wyjatkow, do niczego sie nie nadaja...

              Co do ignorancji - przykro mi ze sie poczules urazony, ale zdania nie zmienie:
              to co napisales bylo przejawem ignoracnji.

              Prosze nie zrozum mnie zle, bo nie mialem zamiaru deeprecjonowac wkladu techniki
              w rozwoj spoleczenstwa, ale twoja opinia byla i jest nadal dla mnie
              niedorzeczna. Rozpatrujesz cala sprawe funkcjonalnie, bardzo pragmatycznie - co
              moim zdaniem jest bledem. Rownie dobrze mozesz stwierdzic, ze nie potrzebny jest
              nam parlament - bo przeciez bywa on kula u nogi, znacznie bardziej skuteczna
              jest wladza waskiej grupy ludzi. Po co wiec nam media - przeciez to ze ktos cos
              tam napisze w jaims artykuliku nie przyczyni sie do zmiany w spoleczenstwie. P
              co zatem filozofia i religia - przeciez to dyrdymaly! Widzisz, dla wielu ludzi,
              oprocz rzeczy uzytecznych, sa takze rzeczy WAZNE...
              • Gość: Genio Re: PS. Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.tvk.torun.pl 14.01.07, 20:14
                > Co do emerytury - wyobraz sobie ze mnie interesuje to, co bedzie za 40 lat,
                > kiedy teoretycznie tez bede juz mogl przejsc na emeryture

                nie rozsmieszaj mnie po 1
                po 2 jakby ode mnie zalezalo to wybija twoja data i MUSISZ isc na emeryture i
                malo istotne doa polityki tego panstwa jest czy kochasz swoja prace czy nie
                Trzeba ustepowac mlodym

                > Co do bezrobotnych "humanistow" - juz o tym pisalem. Nie odpowiadam za
                > wszystkich ludzi, ktorych nazywasz humanistami.

                oni dzisiaj placza "co to za kraj ktory nie daje mi pracy"

                > ze nie uda mi sie dostac na dobra uczelnie

                tu jest wazne
                Wymien wg jakie uniwersytety uwazasz za dobre. Zobaczysz wtedy ile uczelni nie
                ma szans wypuscic kogos kompetentnego

                >Rozpatrujesz cala sprawe funkcjonalnie, bardzo pragmatycznie - co
                > moim zdaniem jest bledem

                a jak mam rozpatrywac?

                > co zatem filozofia i religia - przeciez to dyrdymaly! Widzisz, dla wielu
                >ludzi,oprocz rzeczy uzytecznych, sa takze rzeczy WAZNE...

                chyba mnie nie rozumiesz
                dzis w kraju jest X filozofow. Uwazasz ze filozofow mozna utrzymywac
                nieskonczenie wielu?

                Ja uwazam ze kazdy fach ma ograniczona liczbe ktora rynek pracy moze wchlonac
                Ot cala moja filozofia na temat
                Jezeli ktos idzie do byle jakiej uczelni, jest glabem na kierunku ktory
                jest "przesycony" to co ja mam myslec o takim czlowieku

                • Gość: Dev Re: PS. Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 21:07
                  Sorry, ale poziom twojego rozumowania pokazuje ze nie trzeba byc szczegolnie
                  intelignetnym aby pojsc na kierunek techniczny. Daj w koncu jakies argumenty.
                  Nie interesuje mnie co by bylo gdyby cos od ciebie zalezalo, bo na szczescie nie
                  zalezy. I dobrze - bo nie masz ku temu jakichkolwiek kompetencji. ja uwazam ze
                  nikt przed nikim nie powinien ustepowac - ani mlodzi starym, ani na odwrot -
                  niech decyduja umiejetnosci!

                  Ja nie placze ze kraj mi nie daje pracy. Wielu rzeczy mi nie dal - np. swietego
                  spokoju, ale nie mam mu tego za zle.

                  Co do uczelni - oczywiscie mowie glownie o panstwowych. Z prywantych o ktorych
                  wiem, ze sa dobre to: Collegium Civitas i Polsko-Japońska Wyższa Szkoła Technik
                  Komputerowych. Reszty albo nie znam albo znam, ale nie chce sie wypowiadac ze
                  wgledu na marny poziom. I to nie jest moj problem - Twoj takze nie - bo za nauke
                  w nich sie placi. Jak ktos ma tak malo rozumku we lbie ze idzie do wyzszej
                  szkoly lepienia pierogow, to jego sprawa!

                  Co do postrzegania funkcjonalnego: przeczytaj to jeszcze raz. I jeszcze. Az do
                  skutku. Mala podpowiedz: po zacytowanym przeze mnie zdaniu znajdziesz odpowiedz
                  na swoje pytanie.

                  Na koniec jedyny argument, nazwijmy go quasi-merytorycznym: to nic specjalnie
                  odkrywczego, ze jest pewna liczba osob, ktora w ramach danego zawodu moze
                  wchlonac rynek. To nawet dziecko wie! Tylko musisz wziac pod uwage jedna rzecz:
                  w przypadku kierunkow humanistycznych, to co ty uwazasz za ich piete
                  achillesowa, czyli brak wyuczenia zawodu (przytocze twoje slowa: sa tak, jakby
                  skonczyli LO), bywa plusem: w kraju jest X filozofow, a ja jestem X+1? Co za
                  problem - ide do mediow? Nie podoba mi sie w mediach? Ucze w szkole. Itd.
                  Humanista potrafi sie dostosowac do trendow w zatrudnieniu. A to, ze wiekszosc
                  humanistow to po prsotu lesserzy, ktorzy nie nadaja sie ani do bycia humanista,
                  ani do pracy w zawodzie technicznym - to juz inna bajka!

                  Jeszcze raz prosze o jakiekolwiek argumenty. Bo na razie narazasz sie tylko na
                  smiesznosc!!!

                  Pozdrawiam!
                  • Gość: Dev Do meritum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 21:19
                    A tak w ogole to strasznie zjechalismy z tematu. Byc moze gdyby uczono Cie
                    zdolnosci czytania ze zrozumieniem tak by nie bylo. Artykul jest o tym, ze
                    ludzie z niskim wyksztalcieniem maja lepsze zarobki niz ci z wyzszym, a wiec i
                    ja i ty. I wlasnie do tego chcialbym sie odniesc: faktycznie byc moze w Polsce
                    teraz tak jest. Ale nie ma co sie ludzic - jesli ten kraj bedzie sie rozwijal
                    tak jak trzeba, sytuacja ta szybko sie zmieni. Oczywiscie teraz potrzeba rak do
                    pracy w najbprostszych zawodach, stad i wysokie zarobki. Ale uwazam ze niedlugo
                    ta banka peknie. Teraz po kolejnym rozszerzeniu czesc z naszych emigrantow
                    bedzie musiala powrocic, bo Bulgarzy i Rumuni beda robic jeszcze taniej. To sa
                    normalne prawa ekonomii, za przeproszeniem jak cykl zycia produktu. Wbilismy sie
                    w dobra koniunkture, ale nie ludzmy sie ze tak bedzie wiecznie. Musimy ksztalcic
                    ludzi we wszystkich zawodach, nie tylko technicznych. Tylko to jest w stanie
                    zabezpieczyc nam przyszlosc.
                    • Gość: Genio Re: Do meritum IP: *.tvk.torun.pl 14.01.07, 21:59
                      >ja uwazam ze nikt przed nikim nie powinien ustepowac

                      to to mamy inne zdanie na temat, zeby zrozumiec problem popatrz ilu np
                      humanistow jest na zasilku bo 70 latki siedza sobie na etatach i nic nie robia
                      a siedzi nie dlatego ze jest dobry tylko dlatego ze ma znajomosci a absolwent
                      nie.

                      > Co do uczelni - oczywiscie mowie glownie o panstwowych. Z prywantych o ktorych
                      > wiem, ze sa dobre to: Collegium Civitas i Polsko-Japońska Wyższa Szkoła
                      >Technik Komputerowych

                      Mi nie chodzilo o wymienianie ale o spojrzenie jaka czesc danych uczelni jest
                      na poziomie. w przypadku uniwersytetow polowa z nich to oszolomstwo o czym
                      zaczyna sie mowic juz glosno
                      Podobnie jest z innymi uczelniami.
                      Poziom nauczania w Polsce sie obniza a banda glupoli cieszy sie ze liczba
                      absolwentow jest najwieksza w europie.

                      >Tylko musisz wziac pod uwage jedna rzecz:
                      > w przypadku kierunkow humanistycznych, to co ty uwazasz za ich piete
                      > achillesowa, czyli brak wyuczenia zawodu (przytocze twoje slowa: sa tak, jakby
                      > skonczyli LO), bywa plusem: w kraju jest X filozofow, a ja jestem X+1? Co za
                      > problem - ide do mediow? Nie podoba mi sie w mediach? Ucze w szkole. Itd.

                      hehehe
                      rozumiem ze humanisci nie maja problemow z praca. Wg tego tekstu to wynika
                      Masz wiecej mozliwosci pojscia do pracy tylko ze wieksza grupka ludzi bedzie
                      miala ta sama mozliwosc wiec szanse na zatrudnienie miejsze

                      >Artykul jest o tym, ze
                      > ludzie z niskim wyksztalcieniem maja lepsze zarobki niz ci z wyzszym

                      Oczywiscie. Wiesz kto daje Tobie pensje? Skad jest ta kasa?

                      >jesli ten kraj bedzie sie rozwijal tak jak trzeba

                      ale nie rozwija sie w dobrym kierunku, zrozum to, kierunek edukacyjny zostal
                      zle obrany

                      >To sa normalne prawa ekonomii, za przeproszeniem jak cykl zycia produktu.
                      >Wbilismy sie w dobra koniunkture, ale nie ludzmy sie ze tak bedzie wiecznie.
                      >Musimy ksztalci ludzi we wszystkich zawodach, nie tylko technicznych.

                      Trudno z toba rozmawiac, raz przyznajesz mi racje, pozniej zaprzeczasz sam sobie
                      Dzis w naukach tech jest problem poniewaz system "kazal" sie edukowac gdzie
                      indziej a ze latwiej jest na np humanistycznych czy sztandarowy przyklad
                      Politologia to wszyscy szli tam. Teraz miec tylko nadzieje ze to sie zmieni dla
                      dobra tych co beda sie uczyc
                      Zrobila sie potezna dziura w dziedzinach tech i stad zarobki sa takie a nie inne
                      Uwazasz ze tak rynek powinien zareagowac czy nie? Ja uwazam ze tak, Ty uwazasz
                      ze nie
                      PS kierunki tech sa trudniejsze bo wymagaja myslenia, stad ucieczka na inne
                      kierunki bo czlowiek z reguly chce latwizne pomimo ze dzis ma pewna prace
                      • Gość: Dev Re: Do meritum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 22:33
                        Twoje "argumenty" sa tak "dobre", ze nie wiem, czy to jeszcze abstrakcja, czy
                        juz kompletny bezsens. Panie Geniu! Naucz sie Pan czytac ze zrozumieniem to
                        wtedy pogadamy! Ale dla przekory odpisze :)

                        1. "> >ja uwazam ze nikt przed nikim nie powinien ustepowac
                        >
                        > to to mamy inne zdanie na temat, zeby zrozumiec problem popatrz ilu np
                        > humanistow jest na zasilku bo 70 latki siedza sobie na etatach i nic nie robia
                        > a siedzi nie dlatego ze jest dobry tylko dlatego ze ma znajomosci a absolwent
                        > nie."

                        Kolego! Prosze nie cytuj moich wypowiedzi w ten sposob, a nuz ktos, kto nie
                        przecztal moich poprzednich postow uzna ze masz racje. Cala wypowiedz brzmiala
                        tak:"ja uwazam ze nikt przed nikim nie powinien ustepowac - ani mlodzi starym,
                        ani na odwrot -niech decyduja umiejetnosci!". Mysle ze wiecej komentarza nie
                        potrzebujemy w tej kwestii...

                        2. "> hehehe
                        > rozumiem ze humanisci nie maja problemow z praca. Wg tego tekstu to wynika
                        > Masz wiecej mozliwosci pojscia do pracy tylko ze wieksza grupka ludzi bedzie
                        > miala ta sama mozliwosc wiec szanse na zatrudnienie miejsze"

                        I co z tego? To zaden argument. Dokladnie zaznaczylem ze dla jednych jest to
                        plus, dla innych minus.

                        3. "> Trudno z toba rozmawiac"

                        Uznam to za komplement. Odwdziecze sie tym samym:z Toba nie prosciej! Ale prosze
                        nie bierz tego za komplement.

                        4. "raz przyznajesz mi racje, pozniej zaprzeczasz sam sobie"

                        Nie zauwazylem zebym sobie zaprzeczal. Przyznaje Ci racje tam gdzie uwazam
                        podobnie jak ty (ze trzeba ksztalcic ludzi w kierunkach technicznych), a
                        polemizuje z Toba w calej reszcie (bo sie nie zgadzam). Wydaje mi sie to w miare
                        normalne, choc byc moze to wlasnie straszliwy efekt piecolietnich studiow
                        magisterskich o profilu humanistycznym.

                        5. "> Dzis w naukach tech jest problem poniewaz system "kazal" sie edukowac gdzie
                        > indziej a ze latwiej jest na np humanistycznych czy sztandarowy przyklad
                        > Politologia to wszyscy szli tam. Teraz miec tylko nadzieje ze to sie zmieni dla
                        > dobra tych co beda sie uczyc
                        > Zrobila sie potezna dziura w dziedzinach tech i stad zarobki sa takie a nie inne
                        > Uwazasz ze tak rynek powinien zareagowac czy nie? Ja uwazam ze tak, Ty uwazasz
                        > ze nie
                        > PS kierunki tech sa trudniejsze bo wymagaja myslenia, stad ucieczka na inne
                        > kierunki bo czlowiek z reguly chce latwizne pomimo ze dzis ma pewna prace"

                        Po pierwsze: obudź się! Nikt nikomu nie każe nigdzie iść! Ani nie zabrania!
                        Zyjemy w panstwie demokratycznym, w ktorym kazdy obywatel ma prawo wyboru tego
                        czy chce studiowac, czy nie chce. A jesli juz chce, to takze nikt mu nic nie
                        narzuca - co najwyzej rodzina (a ta i tak jest za kierunkami technicznymi
                        zazwyczaj!!).

                        Poza tym, naprawde jestes naiwny jesli uwazasz ze przemioty humanistyczne nie
                        wymagaja myslenia!!! Gwarantuje Ci ze wymagaja bardzo bardzo duzo myslenia -
                        tylko ze innego niz techniczne: myslenia abstrakcyjnego.

                        Jeszcze raz prosze Pana Genia o uwazne czytanie wypowiedzi innych (tzn. moich) i
                        o logiczne argumentowanie. Piszemy ktoregos posta z kolei, a niewiele z Pana
                        strony wynika konkretow.
                        • Gość: Genio Re: Do meritum IP: *.tvk.torun.pl 14.01.07, 22:59
                          Nie ma panow na forum
                          Rozpisujemy sie, nie wiem czy swiadomie czy nie unikasz odpowiedzi
                          Wracamy do tematu
                          1
                          Problem glowny artykulu, nie odpowiedziales na moje pytanie
                          Czy to ze dzisiaj rynek pracy zareagowal finansowo na braki w zawodach tech
                          jest dobre czy zle?

                          > I co z tego? To zaden argument. Dokladnie zaznaczylem ze dla jednych jest to
                          > plus, dla innych minus.

                          2
                          To z tego ze uwazasz ze branza tech dzis korzystajaca z brakow w kadrach w
                          stosunku do humanistow jest krzywdzaca. Takie sa prawa rynku ze choc ty masz
                          prace ponosisz konsekwencje ze tylu jes was na rynku pracy. Tak czy nie?

                          Problemy wynikajace z dyskusji
                          > Nie zauwazylem zebym sobie zaprzeczal

                          pisales ze mysle za bardzo pragmatycznie

                          > Po pierwsze: obudź się! Nikt nikomu nie każe nigdzie iść! Ani nie zabrania!

                          Kazal dalem w cudzyslow
                          Chodzilo mi o to ze system edukacyjny nie zmienil swojego kierunku pomimo ze
                          zmienilo sie calkowicie nasycenie zawodowe w pewnych dziedzinach.
                          Przyznaja to w MEN, mowia o tym w BCC itp dlaczego Ty sadzisz inaczej?

                          > Poza tym, naprawde jestes naiwny jesli uwazasz ze przemioty humanistyczne nie
                          > wymagaja myslenia!!! Gwarantuje Ci ze wymagaja bardzo bardzo duzo myslenia -
                          > tylko ze innego niz techniczne: myslenia abstrakcyjnego

                          Ale zgodzisz sie z tym ze zdolnosc myslenia abstrakcyjnego ma w wiekszym czy
                          mniejszym stopniu kazdy a tech zdecydowanie nie?
                          Tu jest roznica

                          • Gość: Dev Re: Do meritum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 23:31
                            Sorry, ale to ty nie starasz sie odpowiedziec na moje argumenty. Za kazdym razem
                            dajesz nowe: kompletnie "od czapy"...

                            Ja nie widze w tym problemu, ze duzo humanistow jest bezrobotnych. Po prostu nie
                            rozumiem co Tobie do tego... Oni sami sobie to wybrali, teraz maja. Ty jestes
                            inzynierem, masz swietna prace, o ktora nie bedziesz sie bal przez cale 40 lat,
                            kiedy pojdziesz na emeryture zeby dac miejsce mlodej krwi. Ty wolisz tak, a inni
                            inaczej. I tyle...

                            Rynek sam decyduje o tym co bedzie ok. Tylko ze nie wiemy jak on bedzie wygladal
                            za lat 20,30 czy 40. I tu lezy problem. Skad wiesz, ze branza w ktorej sie
                            ksztalciles nadal bedzie wazna za 20 lat? Skad wiesz ze nadazysz za zmianami? Ze
                            nowe technologie nie zmienia wszystkiego czego sie uczyles tak, ze nie wylecisz
                            za burte? Od razu uprzedzam: dywaguje. Nie wiem co studiujesz. I w sumie nie ma
                            to znaczenia: wszystko moze sie zmienic diametralnie.

                            Nie interesuje mnie co sobie tam MEN mowi. Jak ludzie chca sie uczyc na
                            kierunkach humanistycznych to niech sie ucza. Ich sprawa co potem! Rynek to
                            sprawdzi. Nie widze sensu zmuszania kogokolwiek do wyboru kierunku studiow, ale
                            prawda jest ze trzeba ludziom uswiadamiac co bedzie w przyszlosci potrzebne. Z
                            tym ze nie mozna zalozyc ze "tylko techniczne i nic wiecej", bo to byloby klamstwo!

                            Co do myślenia technicznego i abstrakcyjnego, to powiem tak: moim zdaniem jest
                            to nieporownywalne. Watpie by myslenie techniczne wymagalo jakis specjalnych
                            predyspozycji. Wydaje mi sie wrecz ze jest odwrotnie: prawdizwe myslenie
                            abstrakcyjne wymaga znacznie wiekszych predyzpozycji intelektualnych niz
                            techniczne. Malo ktory czlowiek posiada zdolnosc faktycznego rozumowania
                            abstrakcyjnego.

                            PS. Wreszcie logiczniej piszesz :)
                            • Gość: Genio Re: Do meritum IP: *.tvk.torun.pl 15.01.07, 22:12
                              Rozbudowals temat i ja w sumie takze i sie ostrzeliwujemy

                              > Ja nie widze w tym problemu, ze duzo humanistow jest bezrobotnych

                              To wyznanie swiadczyc powinno ze nie widzisz problemu z podnoszenia plac w
                              branzy tech. A jest inaczej wiec sobie zaprzeczasz

                              > Rynek sam decyduje o tym co bedzie ok. Tylko ze nie wiemy jak on bedzie
                              >wyglada l za lat 20,30 czy 40

                              robione sa systematycznie badania rynku pracy. Uczelnie wiedza jak to sie
                              zmienia i razem z MEN powinny regulowac w miare mozliwosci "przeplyw" uczacych
                              sie i to od szkol zawodowych do uniwerkow
                              Dzis mamy tak ze uczelnie maja gdzies normalne zasady na rzecz lapania glow i
                              produkowania absolwentow- najlepiej platnych

                              >Skad wiesz, ze branza w ktorej sie
                              > ksztalciles nadal bedzie wazna za 20 lat? Skad wiesz ze nadazysz za zmianami?

                              Statram sie caly czas sie uczyc i przyswajac nowosci

                              > Nie interesuje mnie co sobie tam MEN mowi. Jak ludzie chca sie uczyc na
                              > kierunkach humanistycznych to niech sie ucza

                              Brak zgody. Ci ludzie ksztalca sie za podatki i nie chce aby cale zycie brak
                              zasilek (z moich pieniedzy)
                              Zrozum ze Twoja wyplata takze jest z puli jaka my sobie wypracujemy.
                              Zebys mnie teraz dobrze zrozumial, Ty jestes jednym z tych ktorzy tylko biora
                              kase.

                              > Co do myślenia technicznego i abstrakcyjnego, to powiem tak: moim zdaniem jest
                              > to nieporownywalne. Watpie by myslenie techniczne wymagalo jakis specjalnych
                              > predyspozycji. Wydaje mi sie wrecz ze jest odwrotnie: prawdizwe myslenie
                              > abstrakcyjne wymaga znacznie wiekszych predyzpozycji intelektualnych niz
                              > techniczne. Malo ktory czlowiek posiada zdolnosc faktycznego rozumowania
                              > abstrakcyjnego.

                              Mylisz sie, dowodem na to jest to ze ludzie uciekaja od zawodow techn ze
                              wzgledu na ich trudnosc
                  • Gość: Dev Re: PS. Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 21:21
                    Ech i jeszcze jedna, moze nizebyt wesola, choc wydaje mi sie ze prawdziwa,
                    konstatacja: myslicie, ze dlaczego wklad polskiej kultury w dziedzictwo swiatowe
                    jest tak nikly? Otoz wlasnie dlatego, ze zawsze produkowalismy na peczki
                    wszelkiego rodzaju wyrobnikow: robotnikow i technikow...
        • Gość: Genio Re: Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.tvk.torun.pl 14.01.07, 19:05
          > Skoro politologia czy polonistyka to wg Ciebie nic

          Gdzie ja napisalem ze polonistyka to nic?

          >Ja ciesze
          > sie ze jestem humanista bo w odroznieniu od ciebie mam otwarty umysl

          A co maja powiedziec humanisci na bezrobociu? Oni tez maja otwarty umusl?
          I o to mi chodzi, ze proporcjonalnie uczelnie namnozyly ich ponad stan.
          I zeby bylo jasno to wina nie tylko uczelni

          >czegos czego brakuje takim ignorantom jak ty

          tu jez mnie obrazasz humanisto
    • Gość: gość Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 18:17
      Niestety coraz trudniej znaleźć dobrze wykwalifikowanego pracownika do pracy za
      600 zł na rękę. Podniesienie zarobków do 3ooo zł netto sprawi, że rąk do pracy
      będzie nadmiar.
      • mil1231 Re: Mechanik wygrywa z magistrem 14.01.07, 18:51
        nigdzie nikt nie proponuje wykwalifikowanemu pracownikowi 600 zl!
    • Gość: realista fikcyjna edukacja faalny poziom bledna masowosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.07, 18:28
      przyczyna;niskie pensum godzin pracownikow naukowych wykorzystywane zamiast na
      prace naukowa na mnozenie etatow,brak ograniczen ustawowych ograniczen
      etatowych do maximum dwoch,masowosc studiow magisterskich,odejscie od
      powszechnosci zdawania egzaminow ustnych,w walce o nabor studentow zanizanie
      poziomu,skutek brak dzialania wladz i mafijnego lobingu,tolerowanie
      przestepczych masowych dzialan zwiozanych z pisaniem prac dyplomowych,na
      zachodzie samodzielne studiowanie z wykazywaniem sie cyklicznymi samodzielnymi
      opracowaniami w malych grupach pod nadzorem kompetentnego pracownika naukowego
    • raveness1 Re: Mechanik wygrywa z magistrem 14.01.07, 18:28
      Smieszne spoleczenstwo. Studenciki rozmnazaja sie sami bo takie chore ambicje
      maja, lub bardziej prawdopodobne jest, iz szukaja najmniejszej lini opou. A
      pozniej maja pretensje do calego swiata, ze nic nie umieja...
    • Gość: irl Bzdura ! IP: *.psd.vodafone.ie 14.01.07, 18:28
      Wlasnie z Polski prare dni temu wrocilem.

      Odwiedzilem biuro pracy w wiekszym miescie. Jedyne oferty to za ok 1000 zl brutto.
      Jak dzwonilem na numery pracodawcow, to pierwsze pytanie jakie slyszalem to:
      -ile pan ma lat ?, "38", - hmmm... to dziekujemy, szukamy osoby mlodszej...
      Jeśli już rozmowa sie nawiązała, to od razu padało takie coś: Umowa na zlecenie
      lub zalozy pan własną działalnośc gospodarczą. Duza i znana firma kurierska
      zaproponowała mi kupno vana na koszt własny i pomalowanie jego na barwy firmowe,
      paliwo tez na moj koszt....

      Jeszcze z zagranicy wyslalem ok 50 CV do polskich firm, podając adres i telef
      polski. Komórkę z polską kartą SIM mam caly czas przy sobie.

      I co ? ZERO odzewu z Polski ! Zero !

      Dodam, ze wysylalem CV na oferty zamieszczone głównie na portalu pracuj.pl,
      który tak szeroko sie reklamuje...
      CV zawsze dostosowywałem do wymagań firmy, dodając to czy tamto, itp.

      Ale, ostatnie wizyta w Polsce pozbawila mnie złudzeń, juz chyba raz na zawsze...
      • Gość: Marian_Kwach Gdybyś miał wujka gdzie trzeba............ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 19:50
        .....praca znalazłaby cie sama.

        Najwiecej krzyczą o "kwalifikacjach" tacy co to na stanowisko wepchnął ich
        dobrze posadowiony w miejscowych układach pociotek.

        Praca z ogłoszenia jest - ale ta najgorsza (np. opisany przez ciebie przypadek
        szukania frajera do zakupu vana).

        Każda poważniejsza oferta rozchodzi się po swoich.

        Nazywa się to "szukam człowieka zaufanego".

        Szara polska rzeczywistość.
        I dlatego ludzie uciekają tam gdzie w miarę normalnie.
        Anglia, Szwecja, Irlandia.....
    • Gość: shedows Re: Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.07, 18:33
      corregidor ja jestem takim mechanikiem.Dlaczego ja jeszcze mam pracę, ano
      dlatego że niedouczeni mgr.z mojej firmy wywalili 90% załogi i myśleli że teraz
      oni zostaną w takiej skadrowanej firmie. Właściciel potrafiący liczyć zostawił
      jednego mgr. i 30 samodzielnych roboli co dało mu ogromne oszczędności bo jeden
      nic nieumiejący, mściwy,i pazerny mgr. to 4 wydajnych robotników. Tak to pycha,
      sobiepaństwo (niespotykane na zachodzie )pozbawiło pracy wielu niby uczonych
      ludzi.Prawdziwie wyuczony zawsze da sobie radę
    • Gość: as Re: Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.chello.pl 14.01.07, 18:35
      nawet baranie nie zrozumiales artykulu sek w tym ze takie wyksztalcenie jak
      twoje po wyzszej szkole slonca i pogody jest nic nie warte jak sie nie chcialo
      uczyc przedmiotow scislych to teraz bedziesz dopierd... w mcdonaldzie nieuku po
      marketigu
      • Gość: Dev Re: Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 18:39
        Nie jestem do konca przekonany o tym czy ty zrozumiales o co chodzi w tym
        artykule. Powem wiecej - widac ze nic nie zrozumiales...
      • rarely kawał... co mowi bezrobotny absolwent marketingu 14.01.07, 18:40
        do pracujacego absolwenta politologi obaj po prywatnej "uczelni" seksu biznesu i
        gotowania na gazie

        duza cola male frytki i mcroyala prosze

        chcieliscie isc glaby na skroty i kupic sobie w ten sposob wyksztalcenie to tak
        wam dobrze rynek was zweryfikowal
        • Gość: biedny bo madry A co mowi mgr inz. budownictwa do dr inz. elektron IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 00:11
          ika? Podaj cegle Stasiu!
    • Gość: Spartakus Co ... zaczyna brakować Niewolników w Polsce IP: *.113.5.120.bbplus.pte-ag1.dyn.plus.net 14.01.07, 18:41
      Przynajmiej w UK i Irlandi za niewolnictwo dobrze placa i nie traktuja tak zle
      jak w Polsce.
      • Gość: Polak Re: Co ... zaczyna brakować Niewolników w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 19:28
        wątpię. to są stawki dla ludzi o zanizonych potrzebach życiowych.
    • Gość: emel2x Głupi rząd... IP: *.icpnet.pl 14.01.07, 18:42
      Głupi rząd i tak ogłasza wszem i wobec, że "poprawili sytuację na rynku pracy.
      Obniżyli bezrobocie. Poprawili kondycję finansową przeciętnej rodziny" a zaraz
      potem dodaje że nikt ich nie przekona, że "białe jest białe a czarne jest
      czarne". Owszem bezrobocie spada, bo dużo osób wyjechało "w Unię", brakuje
      elektryków i szwaczek - ano brakuje bo u nas szwaczka zarabia 1300 zł/netto a
      na Zachodzie, pracując w swoim zawodzie, 1800 EUR... Najpierw rządy AWS, potem
      SLD a teraz PISu i bandy regularnie niszczą gospodarkę, niszczą rynek pracy i
      wkrótce "niczego nie będzie, niczego"... ani specjalistów, ani pracy dla
      absolwentów. Będzie za to 20 milionów dziadów i żuli z typowo peerelowsko-
      lepperowską postawą roszczeniową "czy się stoi czy się leży". Gratuluję
      wyborcom obecnego gabinetu, gratuluje przede wszystkim Jarosławowi
      Kaczyńskiemu, Andrzejowi Lepperowi i Romanowi Giertychowi którzy potrafili
      wykorzystać głupotę i ciemnotę polskiego narodu aby wzbić się na szczyty
      władzy. Ale wkrótce kara was dopadnie bo choć Polacy to w większości głupi
      naród to jak stare pokolenie, które wyniosło was do władzy wymrze, rozliczymy i
      was, za to że daliśmy się prześcignąć Białorusi, Rumunii i Bułgarii...
      Rozliczymy...
      • grazynaraj Re: Głupi rząd... 14.01.07, 19:10
        Jestes klasycznym dzieckiem postkomuny pleciesz frazesy ,bajki ,herezje i
        kłamstwa .Szczesliwej podrózy żyzce Ci abys na Białrusi w Rumunii i Bułgarii
        zrobił kariere masz szanse. Gwarantuje Ci w Unii nie zarobisz nawet na chleb bo
        tam sie pracuje nie gada .
      • Gość: Polak Re: Głupi rząd... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 19:31
        szwaczka zarabia 1300 zł/netto a
        > na Zachodzie, pracując w swoim zawodzie, 1800 EUR...

        STEK BZDUR! Jak szwaczka zarobi tam 1200 euro, to cud. 1000 euro najwięcej.

        Wszystkie kraje. ktore wymieniłaś a także wiele innych z naszego regionu nie ma
        szans na wyprzedzenie Polski.

        musisz być mocno sfrutrowana, a to trzeba leczyć.
    • Gość: true Brak naszych inwestycji High-Tech, brak inteligenc IP: *.bredband.comhem.se 14.01.07, 18:44
      Tak to jest jak się nie inwestuje w lokalną polską inteligencję. Pozostaje tylko
      przesiewanie nasion i kopanie rowów. Miałeś chamie złoty róg....
    • Gość: ika5 Jednak znajomości ! IP: *.dialog.net.pl 14.01.07, 18:46
      Wiecie , ze we Wrocławiu w Urzędzie Wojewódzkim w Wydziale dla cudzoziemcow
      NIKT NIE MOWI PO ANGIELSKU !!! ANI PO NIEMIECKU!!! Paranoja! A absolwenci
      roznych filologii emigruja , bo nie ma dla nich pracy !
      • Gość: Marian_Kwach ...bo w urzędach państwowych zatrudnia sie rodzinę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 19:53
        Tam "kwalifikacje" nie mają już ŻADNEGO znaczenia. A więc po co mają znać
        języki obce skoro i tak ciocia czy wujek na stanowisku zapewniają zatrudnienie
        i spokojne życie?
    • Gość: Kallina Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.131.unknown.vectranet.pl 14.01.07, 18:50
      To bzdura, że uczelnie nie są przygotowane do prowadzenia studiów technicznych.
      W Politechnikach istnieje mnósto miejsc dla młodych ludzi chcących studiować.
      Niekiedy szkoły wręcz "biją się" o kandydatów na studia, obniżając przy tym
      wymagania i zmniejszając liczbę godzin z przedmiotów trudnych, by nie
      przestraszyć potencjalnego studenta. Problem rozpoczął się od likwidacji
      matematyki jako przedmiotu obowiązkowego na maturze, co skutkuje obniżeniem
      rangi tego przedmiotu (we wszystkich typach szkół, łącznie z gimnazjalnymi) i
      pośrednio wszystkich przedmiotów ścisłych. Po prostu uczeń nie przykłada się do
      przedmiotu, którego nie musi się uczyć, a przed maturą, gdy przychodzi czas na
      wybór drogi żawodowej, już najczęściej jest za późno na nadrabianie ogromnych
      zaległości. Oczywiście istnieją chlubne wyjątki, ale w większości młodzież nie
      garnie się do studiów technicznych uważając je za trudne i nieciekawe.
      W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych mieliśmy świetne szkolnictwo
      techniczne, szczególnie na poziomie wyźszym. Niestety, łatwo jest popsuć to, co
      dobrze działa, odbudowa zaś trwa przez dziesięciolecia. Bijmy na alarm - bez
      armii dobrze wykształconych inżynierów nie mamy szans na dobre miejsce w wyścigu
      do miejsc pracy w Europie, a nasz kraj nigdy nie doczeka się takiego rozwoju
      przemysłu, który jest niezbędny dla funkcjonowania naszej gospodarki.
    • Gość: 5%x23 000 Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 18:57
      Z analizy danych rekrutacji na studia ("Strategia rozwoju szkolnictwa na lata
      2007-2013") wynika, iż młodzież nadal wybiera kierunki: zarządzanie i
      marketing, pedagogika, ekonomia i administracja, należące do grupy kierunków
      społecznoekonomicznych, całkowicie nie odpowiadających zapotrzebowaniom rynku
      pracy. W mniejszym stopniu preferowane są kierunki techniczne, choć wchodzące
      do Polski zagraniczne firmy potrzebują właśnie inżynierów, specjalistów ds.
      produkcji, obsługi maszyn czy informatyków.

      Trudno się dziwić. Na kierunkach technicznych można zdechnąć z nudów. Ostatnio
      widziałem ogłoszenie w wyborczej: Duża międzynarodowa firma poszukuje
      inżyniera, specjalistę z zakresu cięcia-gięcia. No cóż ja wolałbym studiować
      filozofię lub psychologię niż cięcie i gięcie. I nawet fakt, że łatwo znajdę
      pracę jako specjalista z zakresu cięcia-gięcia po prostu do mnie nie przemawia.
      A swoją drogą, jestem z wyksztalcenia humanista zarabiam 5000 netto i gdzieś
      mam to na co jest "zapotrzebowanie" bo jestem człowiekiem a nie uszczelką albo
      rurą wydechową....
      • Gość: Dev Re: Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 19:02
        Gość portalu: 5%x23 000 napisał(a):

        "No cóż ja wolałbym studiować
        > filozofię lub psychologię niż cięcie i gięcie. I nawet fakt, że łatwo znajdę
        > pracę jako specjalista z zakresu cięcia-gięcia po prostu do mnie nie przemawia.
        > A swoją drogą, jestem z wyksztalcenia humanista zarabiam 5000 netto i gdzieś
        > mam to na co jest "zapotrzebowanie" bo jestem człowiekiem a nie uszczelką albo
        > rurą wydechową...."

        Nic dodać, nic ująć!
      • Gość: Genio Re: Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.tvk.torun.pl 14.01.07, 19:23
        Gość portalu: 5%x23 000 napisał(a):

        >Duża międzynarodowa firma poszukuje
        > inżyniera, specjalistę z zakresu cięcia-gięcia. No cóż ja wolałbym studiować
        > filozofię lub psychologię niż cięcie i gięcie

        I wydaje Tobie sie ze bys sobie poradzil w cieciu i gieciu czy kpisz ze to
        nudne?
        Bo ja ci podam przyklad czym zajmuja sie humanisci
        a prawda jest taka ze szkoly techniczne sa trudniejsze bo trzeba ruszac
        mozgiem, nie da sie ich wykuc jek w innych przypadkach w wiekszym czy mniejszym
        stopniu
        a ze masz 5 tys dzis i jest Tobie dobrze nie znaczy ze kierunek obrales idealny
        bo inni humanisci szlifuja bruk miejski i narzekaja
      • Gość: bambi7 Re: Mechanik wygrywa z magistrem IP: *.csk.pl 14.01.07, 19:38
        Jaki z Ciebie mądraliński.

        Ten gość od cięcia-gięcia zarabia tyle samo co Ty - tylko tego nie wiesz, bo
        niby skąd. Każdy lubi co innego - a to, że Ty "umierasz z nudów", to już Twoja
        sprawa.

        Najwyżej w razie potrzeby będziesz giął ręcznie rury w swoim domu (powodzenia,
        może swoją głową dasz rady), skoro praca innych ci przeszkadza.
      • losiu4 Re: Mechanik wygrywa z magistrem 25.01.07, 12:46
        Gość portalu: 5%x23 000 napisał(a):

        > No cóż ja wolałbym studiować
        > filozofię lub psychologię niż cięcie i gięcie

        nie dziwię się. Zawsze to prościej lać wode i pozować na yntelektualyste niż
        coś sensownego policzyć :) i dlatego mnóstwo ludzi wybiera właśnie te prostsze
        kierunki studiów.

        Pozdrawiam

        Losiu
    • Gość: kris nie rozumiem IP: *.kolornet.pl 14.01.07, 19:02
      Wprowadzenie odpłatności za studia na uczelniach publicznych, mogłoby z
      pewnością powstrzymać odpływ potrzebnych specjalistów, w tym lekarzy oraz
      inżynierów.

      Wkrotce zostane magistrem inz. mam nadzieje. Jesli mnie nie byloby stac na
      studia to bym poprostu wyjechal wczesniej i robil na Zachodzie to co robia
      teraz ludzie z wyzsztm wyksztalceniem bo do tego studia nie sa wcale potrzebne.
      WIec nigdy nie zostalbym inzynierem. Oczywiscie odplyw by zostal zatrzymany bo
      bym wyjezdzal nie jako inzynier ale chyba nie o to chodzi.
    • amanasunta53 Laborantka wygrywa z magistrem 14.01.07, 19:03
      Na swoim przykładzie.Tam gdzie pracuję potrzebowano (i potrzebują
      następnych)laborantek.Pań magister po farmacji są trzy tylko....one są do
      ,,pracy urzędniczej''(głownie picia kawy i plot)a my dwie laborantki do
      roboty.Magisterki nie zarabiają wcale więcej od nas ,o nie.Za ostatni miesiąc
      miałam więcej niż pani magister z 15 stażem.Tylko ,że ...one nie pódą do analiz bo :
      1.Nie umieją.Na studiach miały to po łebkach i nie znają ,,śtandartowego sprzętu
      III RP = PRL lata 70 te''My znamy z technikum i praktyk.
      2.Praca,,fizyczna''(?) jest poniżej godności.
      3.Odpadł by argument do narzekania o złym traktowaniu wykształconych kadr i złej
      organizacji pracy.Tzn.jak to zrobic żeby nic nie robić a zarobić.
      Za trzy lata skończę studia(dzienne tylko w toku indywidualnym) i co dalej?
      Chyba zostanę przy analizach ,bo to większa kasa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka