Dodaj do ulubionych

Czy gospodarka może jeszcze przyspieszyć

23.02.07, 23:38
Wreszcie ktoś zwrócił uwage na to, że nasz wzrost jest realny i niesamowicie
stabilny! Nie ma co ogladać sie na Bałtów, bo u noch inflacja szaleje. Do
wielu jednak nie docierały te argumenty. Brali pod uwagę tylko dane o
nominalnym wzroście przez co zakłamywali prawdziwy obraz. Faktem jest, że
gospodarka ma sie doskonale i jesteśmy liderem wzrostu w UE. Piekne czasy,
oby trwały jak najdłużej!
Obserwuj wątek
    • marius7m Czy gospodarka może jeszcze przyspieszyć 23.02.07, 23:42
      Wypada podziękować wicepremier Gilowskiej... i kilku innym w tym rządzie....
      (choć wolałbym PO)
      • Gość: Aga Kalisz PiS najlepszy rząd od 17 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 23:54
        Nie ma co ukrywać,to mądra polityka PiSu i pewnymi elementami gospodarki
        liberalnej /Gilowska/ zasłużyła na uznanie.
        • mil1231 to fakt, ale kilka spraw troszke mnie niepokoi... 24.02.07, 00:08
          bo nie wierzę, że w 2009 roku PIS wprowadzi reforme podatkową. Przed wyborami?
          Takie rzeczy robi sie w pierwszym roku rządzenia aby byl czas na efekty. To
          mnie martwi, bo kiedy jak nie teraz sfinansować obnizke podatków? Oczywiście
          marzę o tym, żeby wprowadzili tę reformę, ale wiem jak działa polityka...
          • Gość: tak jest Bez obaw, obniżka będzie. Tak jak obiecano IP: *.77.classcom.pl 24.02.07, 16:16
            Oniżka podatku dochodowego do 18 i 32 % oraz podniesienie progu do 85 000 zł to
            sprawy już zatwierdozne!! To jest element prawa.

            W tym roku jeszcze , w wakacje prawdopodobnie , a potem 1 stycznia 2008 r
            obniżona dodatkowo będzie sładka rentowa.
            • junk92508 To nie zasługa PiS, jeśli już to SLD ... 24.02.07, 18:10

              Gdyby PiS zmniejszało zadłużenie to bym im to policzył do zasług.
              A oni zadłużają kraj coraz bardziej ...

              A jeśli chodzi o uwagę o Bałtach to była zupełnie nie trafiona.
              Tam szaleje inflacja bo wybrali drogę usztywnienia kursu waluty i wyższej
              inflacji. U nas Balcerowicz wybrał wzmacnianie złotówki i niskiej inflacji.
              Wzrost PKB porównuje się we wspólnej walucie ...
              • Gość: Oliveira Na szczęście Balcerowicz już odszedł... IP: *.adsl.xs4all.nl 24.02.07, 19:19
                ...za jakieś dwa lata zobaczymy, jak sobie radzi Skrzypek. Ciekawe, jakie
                ugrupowanie polityczne zrobi karierę z hasłem "Balcerowicz musi wrócić"?
        • Gość: Miłosz Kisio Re: PiS najlepszy rząd od 17 lat IP: *.range81-154.btcentralplus.com 24.02.07, 00:14
          nie, PiS nie zdążył jeszcze wszystkiego spieprzyć
          • czuk1 Re: PiS najlepszy rząd od 17 lat 24.02.07, 08:20
            Kisio to ty jesteś ale nie Miłosz.
            Co zrobił PiS dla gospodarki, dla jej ozywienia?
            I co ma do tego SLD?
            Policz afery za czasów SLD i ich wpływ ujemny na gospodarkę?
            A zastanów sie nad zanechaniami PiS-U i ich skutakami.
            Przyklad - brak możliwości uzyskania środków unijnych z powodu braku
            oprzyrzadowania całego procesu starań o te środki pozbawia mozliwości pozyskania
            środków i to ma trwać do III kw. br. Kto za to odpowiada? Jakie skutki to rodzi?
            Co Ty p.ieprzyrz o PiS-ie??? To kupa nieudaczników i oszołomów.
            • czuk1 Re: PiS najlepszy rząd od 17 lat 24.02.07, 08:21
              Moja wypowiedzź była nie do Kisia Miłosza tylko do fałszywego "Komucha".
              To co on pisze może człowieka wpienić.
            • Gość: Kaczoland Atakuje Re: PiS przecie NIE chcial Polski w Unii Europ.! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 24.02.07, 17:01
              "czuku"... Tak, dla przypomnienia to Polska zostala
              czlonkiem Unii Europejskiej w r. 2004, a wieksze
              pieniadze zaczely naplywac w r. 2005.
              PiS (dla przypomnienia - partia, ktora byla bardzo
              mocno sceptyczna w stosunku do Unii Europejskiej)
              trafil wiec ze swoimi rzadami na dobry moment,
              tzn. czas kiedy pojawia sie coraz wiecej mozliwosci
              gospodarczych zwiazanych z Unia i coraz wiecej
              pieniazkow z Unii. Tak, czy inaczej, PiS nie
              ma w tym zupelnie zadnej zaslugi!!
        • Gość: ~~~~~ Re: PiS najlepszy rząd od 17 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 09:34
          > /Gilowska/ zasłużyła na uznanie.

          buahahah, Gilowska to chodząca pomyłka .. eee wróć yyy kompromitacja.
        • Gość: Kaczoland Atakuje Re: PiS - propaganda sukcesu? Skad juz to znamy? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 24.02.07, 16:55
          "Aguniu"... Obecny stan gospodarki to jest TYLKO i WYLACZNIE
          zasluga poprzednikow. Gospodarka ma to do siebie (i tak jest
          na calym swiecie), iz reaguje z pewnym opoznieniem na dobre,
          czy zle "zagrania" politykow. O tym co dla gospodarki
          zrobil PiS bedziemy wiec mogli przkonac sie za
          poltora roku, moze za dwa lata...

          p.S. A polskiej gospodarce zycze wszystkiego najlepszego,
          niezaleznie od tego rzadzi i kto usiluje spijac
          propagandowa smietanke!
        • Gość: Oliveira Re: PiS najlepszy rząd od 17 lat IP: *.adsl.xs4all.nl 24.02.07, 19:21
          > Nie ma co ukrywać,to mądra polityka PiSu i pewnymi elementami gospodarki
          > liberalnej /Gilowska/ zasłużyła na uznanie.
          LOL :D Witamy na forum młodzieżówkę PiSsu. Może wymienisz pokrótce reformy
          gospodarcze, jakie po objęciu rządów przeprowadził PiSs? Bo jeśli żadnych nie
          przeprowadził, to znaczy, że cały czas spija śmietankę z rządów SLD.
    • heraldek To nie jest normalny wzrost, to jest ciagla panika 23.02.07, 23:56
      ...na podstawie doniesien mediow, ze cos jest jeszcze w Polsce
      tansze niz w EU i napewno wkrotce zdrozeje.....
      • Gość: Komuch Zasluga SLD IP: *.209.240.220.dynamic.dsl.comindico.com.au 24.02.07, 03:38
        ?
        No bo jak nie PIS-u to SLD.
        Widocznie afery rozbudzily gospodarke...
        Ciezko jest Warszawce przelknac sukcesy PIS-u oj ciezko.
        • Gość: Kaczoland Atakuje Re: Z oddali lepiej widac??? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 24.02.07, 17:05
          Rozumiem "Komuchu", ze z dalekiej Australii szybciej
          i latwiej dostrzega sie "sukcesy" PiSu...
          Czy tak??
    • Gość: cuchulainn Polska the best, jak zwykle!;-) IP: 84.15.44.* 24.02.07, 07:09
      Rzeczywiscie jak na 38-milionowy kraj o wielkim potencjale gospodarczym sukces
      po prostu niesamowity! Jakos dziwnie uwadze autorow artykulu uchodzi fakt, ze
      oprocz Lotwy i Estonii, ktorych gospodarki rzekomo sa na krawedzi "przegrzania
      sie", Polske wyprzedzaja rowniez Litwa, Czechy i Slowacja - czyli, reasumujac,
      praktycznie niemal wszyscy unijni sasiedzi. "W dodatku z UE płynie strumień
      euro" nie tylko do Polski, ale rowniez do wyzej wspomnianych krajow. Mniej
      narcyzmu panowie (zwlaszcza bez wiekszej podstawy), wiecej realizmu!
      • Gość: hx Re: Polska the best, jak zwykle!;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 09:31
        heheh może z tydzień na GW był artykuł że PL ma najwyższy wzrost w EU ...
        oczywiście liczby stanowią inaczej i wszystcy na forum to wyśmiali.

        Teraz kolejna próba - już nie najwyższy wzrost, ale najlepszy, bo każdy kto jest
        szybszy niż my zaraz rozwali swoją gospodarkę :). Następna bzdura którą szkoda
        komentować.
        • Gość: qaz Re: Polska the best, jak zwykle!;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 13:14
          Tamten artykuł dotyczył DUŻYCH krajów w UE, poćwicz trochę czytanie ze zrozumieniem
      • Gość: ktostam Czechy są bogatsze, ale Litwa i Słowacja- bryndza IP: 62.29.160.* 24.02.07, 10:15
        Słowacja i Litwa też maja problemy z inflacją, więc z porównaniu z nimi
        jesteśmy naprawdę świetni.
        • Gość: cuchulainn Re: Czechy są bogatsze, ale Litwa i Słowacja- bry IP: 84.15.44.* 24.02.07, 12:20
          Ale maja np. lepszy i bardziej sprawny system podatkowy (nizsza stawka
          podatkowa) i bankowy! I wcale nie maja az takich problemow z inflancja jak to
          probuja przedstawic. PKB per capita zarowno na Litwie jak i na Slowacji jest
          wyzszy niz w Polsce, a bezrobocie na Litwie jest kilkakrotnie nizsze niz w
          Polsce, z kolei na Slowacji - mimo ze nieznacznie - to jednak rowniez nizsze.
          Czyli Polsa nawet w powrownaniu z tymi krajami wcale tak "swietnie" nie wyglada.
          • Gość: ktostam nie ma szans: PKB Polski jest wyższy od Litwy i IP: 62.29.160.* 24.02.07, 12:27
            Slowacji mimo statytyk. Byłeś na Litwie choć raz? to jest nędza, Polska 10 lat
            temu. Słowacja- pełna komuna. Do Polski się nie umywaja póki co.
            • hecer Re: nie ma szans: PKB Polski jest wyższy od Litwy 24.02.07, 15:51
              nie jest

              epp.eurostat.ec.europa.eu/portal/page?_pageid=1996,39140985&_dad=portal&_schema=PORTAL&screen=detailref&language=en&pr
              oduct=EU_MAIN_TREE&root=EU_MAIN_TREE/basic/strind/ecobac/eb011

              • hecer Re: nie ma szans: PKB Polski jest wyższy od Litwy 24.02.07, 15:54
                PKB per capita mamy wyzszy tylko od Bulgarii i Rumunii.

                (ciezko wkleic tego linka, trzeba na dwa razy)
                • Gość: Polak te dane to konmpletne brednie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 20:33
                  widzialeś Litwę lub Słowację??
                • Gość: Polak te dane to kompletne brednie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 20:34
                  widzialeś Litwę lub Słowację??to jest syf nieprzytomny.
                  • Gość: Tvrg Re: te dane to kompletne brednie IP: *.ppath.umn.edu 25.02.07, 02:30
                    i sie zgadza - jak startujesz z poziomu np. 0 to MUSISZ sie zrozwijac wiec stad
                    te 3 lub 6% - liczone w stosunku do roku w stecz (czesc rozwoju jest na koszt UE
                    ktora pompuje pieniadze) a kraje starej UE sie juz rozwinely ile mogly i stad
                    maja "nedzne" 1 - 2% wzostu do roku poporzedniego.
                  • Gość: cuchulainn Re: te dane to kompletne brednie IP: 84.15.44.* 26.02.07, 15:23
                    Bez urazy, ale syf nieprzytomny to jest w twojej glowie, skoro takie bzdury
                    wypisujesz. Na Litwie pracuje w chwili obecnej - generalnie nie jest to kraj
                    wcale "10 lat do tylu od Polski" jak piszesz. Maja w wielu przypadkach lepsza
                    infrastrukture, bardziej czyste i zadbane miasa (przynajmniej te glowne), w
                    stolicy i Klajpedze zarobki w wielu dziedzinach dorownuja polskim, a w
                    poszczegolnych (nielicznych co prawda) nawet nieco przewyzszaja. Znacznie mniej
                    niz w Polsce jest korupcji, aparat biurokratyczny i ogolnie administracja (mimo
                    ze tez daleko od idealu)funkcjonuja jednak sprawniej niz w Polsce, jest duzo
                    inowacji, zwlaszcza w dziedzinie technologii elektronicznych, internet,
                    telefonia komorkowa itp jest bardziej dostepne i tansze niz w Polsce, doskonale
                    zaopatrzone wielkie centra handlowe na terenie calego kraju, lepszy system
                    bankowy i podatkowy (nisze podatki!) etc. Owszem, prowincja - zwlaszcza
                    poludniowo-wschodnia Litwa rozwija sie wolniej i wyglada nieciekawie - podobnie
                    zreszta jak w Polsce np. na Podlasiu. W duzych miastach poziom inwestycji -
                    zwlaszcza skandynawskich jest bardzo wysoki i ciagle wzrasta, ogolnie klimat
                    biznesowy jest znacznie lepszy niz w Polsce (chociaz gorszy niz w Estonii).
                    Slowacje tez znam bynajmniej nie z jednodnioych wypadow na piwo i osobiscie
                    moge stwierdzic, ze nie jest to kraj specjalnie gorszy od Polski - w swojej
                    wlasciwej skali oczywiscie. Rowniez ma lepszy system podatkowy i klimat dla
                    rozwoju biznesu, ostatnio wiele inwestuje w rozwoj infrastruktury, zaryzykuje
                    stwierdzenie, ze wiecej niz Polska. Open your mind, rozejrzyj sie dookola,
                    Polska nie jest pepkiem swiata, zwlaszcza ostatnio - rzadzona przez pare
                    imbecyli;-)
                  • Gość: cuchulainn Re: te dane to kompletne brednie IP: 84.15.44.* 26.02.07, 15:26
                    To: Polak

                    Bez urazy, ale syf nieprzytomny to jest w twojej glowie, skoro takie bzdury
                    wypisujesz. Na Litwie pracuje w chwili obecnej - generalnie nie jest to kraj
                    wcale "10 lat do tylu od Polski" jak piszesz. Maja w wielu przypadkach lepsza
                    infrastrukture, bardziej czyste i zadbane miasa (przynajmniej te glowne), w
                    stolicy i Klajpedze zarobki w wielu dziedzinach dorownuja polskim, a w
                    poszczegolnych (nielicznych co prawda) nawet nieco przewyzszaja. Znacznie mniej
                    niz w Polsce jest korupcji, aparat biurokratyczny i ogolnie administracja (mimo
                    ze tez daleko od idealu)funkcjonuja jednak sprawniej niz w Polsce, jest duzo
                    inowacji, zwlaszcza w dziedzinie technologii elektronicznych, internet,
                    telefonia komorkowa itp jest bardziej dostepne i tansze niz w Polsce, doskonale
                    zaopatrzone wielkie centra handlowe na terenie calego kraju, lepszy system
                    bankowy i podatkowy (nisze podatki!) etc. Owszem, prowincja - zwlaszcza
                    poludniowo-wschodnia Litwa rozwija sie wolniej i wyglada nieciekawie - podobnie
                    zreszta jak w Polsce np. na Podlasiu. W duzych miastach poziom inwestycji -
                    zwlaszcza skandynawskich jest bardzo wysoki i ciagle wzrasta, ogolnie klimat
                    biznesowy jest znacznie lepszy niz w Polsce (chociaz gorszy niz w Estonii).
                    Slowacje tez znam bynajmniej nie z jednodnioych wypadow na piwo i osobiscie
                    moge stwierdzic, ze nie jest to kraj specjalnie gorszy od Polski - w swojej
                    wlasciwej skali oczywiscie. Rowniez ma lepszy system podatkowy i klimat dla
                    rozwoju biznesu, ostatnio wiele inwestuje w rozwoj infrastruktury, zaryzykuje
                    stwierdzenie, ze wiecej niz Polska. Open your mind, rozejrzyj sie dookola,
                    Polska nie jest pepkiem swiata, zwlaszcza ostatnio - rzadzona przez pare
                    imbecyli;-)
    • Gość: nathandal +5.8% dla wielkiego kraju jak Polska jest wstydem! IP: *.cpe.unwired.net.au 24.02.07, 08:34
      • Gość: ktostam jest dokładnie odwrotnie: gdyby kraj był mały, IP: 62.29.160.* 24.02.07, 10:16
        byłby wstyd, a tak to naprawde powód do dumy.
        • Gość: tryper Re: jest dokładnie odwrotnie: gdyby kraj był mały IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.07, 17:11
          nie ma się czym szczycić. Bywały w dziejach kraje znacznie większe niż nasz, które (średnio) podobne lub większe tempo rozwoju miały przez DZIESIĄTKI lat. A jeżeli już mamy komuś "dziękować" za to, co się aktualnie dzieje, to wyłącznie ludziom przedsiębiorczym. Rządy socjaldemokratyczne (innych w dzisiejszych "nowoczesnych" czasach po prostu nie ma) są wielkim hamulcowym gospodarczej prosperity. Państwo socjalne ("solidarne") marnuje gigantyczne środki i bez istnienia tego (nowo)tworu "cywilizacji" żylibyśmy na niebywale wysokim, w porównaniu z obecnym, poziomie. Ale w epoce powszechnego zdurnienia nie ma co liczyć na więcej. Dobre i to. Wprawdzie pasożytnicza klasa panująca (biurokracja) i jej polityczni klienci przeżerają zdecydowaną większość z nowo wytworzonego bogactwa, jednak na odczepnego zawsze rzuci się motłochowi trochę okruchów z pańskiego stołu. To wystarczy, by do żadnej "rewolucji" (tzn. uchylenia status quo) nie doszło
    • Gość: nathandal +5.8% dla wielkiego kraju jak Polska jest wstydem! IP: *.cpe.unwired.net.au 24.02.07, 08:34
      • reakcjonista1 Niemce mają 1,5% i się cieszą... 24.02.07, 17:15

    • Gość: hx dzięki stacji na Włoszczowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 09:25
      i raportowi WSI, PIS przyspieszył nam gospodarkę.
      Bo nic innego nie zdziałali.
      • Gość: eeeee Re: dzięki stacji na Włoszczowej IP: *.wolfson.cam.ac.uk 24.02.07, 13:52
        wystarczy ze obecny rzad mniej kradnie niz poprzednie, to skutecznie stymuluje
        gospodarke
        • czuk1 Re: dzięki stacji na Włoszczowej 24.02.07, 13:59
          Waldam pisze: Jakoś mało się mówi ,że ten "atorytet" bardzo często tak błędnie
          prognozował.
          Chodzi o Balcerowicza.
          przecież on miał 2 glosy RPP. Co mógł sam podskoczyć?
          Wtedy jak był Min.Fin. to tak


        • maruda.r Re: dzięki stacji na Włoszczowej 24.02.07, 23:07
          Gość portalu: eeeee napisał(a):

          > wystarczy ze obecny rzad mniej kradnie niz poprzednie, to skutecznie stymuluje
          > gospodarke

          ************************************

          Właśnie kradnie więcej, niż poprzednie. Odsyłam do definicji PKB.

    • scibor3 Czy gospodarka może jeszcze przyspieszyć 24.02.07, 09:39
      A wystarczyło tylko wysłać pseudoekonomistę pana B. na śmietnik historii...
      • Gość: gosc z zagranicy To owoce lat Balcerowicza i demokracji IP: *.1.98.148.dynamic.barak-online.net 24.02.07, 10:27
        Takie rzeczy nie rodza sie z dnia na dzien.
        • Gość: darkonza Re: To owoce lat Balcerowicza i demokracji IP: *.szczecin.mm.pl 24.02.07, 10:43
          Balcerowicz to się martwił że płace rosną i że to może spowodować wzrost
          inflacji...nieuk jeden!!!
          jeśli wydajnośc będzie rosła szybciej niż płace wtedy na wzrost inflacji się to
          nie przełoży
          wzrost płac to prawie zawsze pozytywne zjawisko, a balcerek to tylko potrafil
          narzekać na zbyt wysoka place minimalna itp..
          • waldam 12 2006 -LB"PKB we przyszłości nie przekroczy 6% 24.02.07, 12:04
            Jkoś mało się mówi ,że ten "atorytet" bardzo często tak błędnie prognozował
            • Gość: bobrek no... gdyby LB mial pelna wladze w NBP... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 12:07
              ... to juz by tak zrobil, ze wzrost wynioslby 2% - zgodnie z jego prognozami.
              • hecer Re: no... gdyby LB mial pelna wladze w NBP... 24.02.07, 15:56
                a kto prognozowal wzrost 6-7% teraz dwa kartaly temu?
          • Gość: bobrek Bo Balcerowicz byl tylko wykonawca polecen... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 12:05
            ...idacych skadinad. Jego zadaniem bylo spowalniac rozwoj polskiej gospodarki
            jak tylko sie da. Najprosciej bylo udawac monetaryste, ktory dba o silny
            pieniadz, tlumiac inflacje. Tylko ze kiedy Balcerowicz wielokrotnie wnioskowal o
            podniesienie stop procentowych (cale szczescie zostal przeglosowany) inflacja
            wynosila 1%. Potem narzekal na rosnace place itd. Tylko slepy nie zauwazy, ze
            Balcerowicz probowal dzialac na szkode Polski.
            • waldam za nim stały " autorytety". PO, "...elity.Kwiat 24.02.07, 12:11
              narodu polskiego mógł się mylić?
              • Gość: Kaczoland Atakuje Re: za nim stały " autorytety". PO, "...elity? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 24.02.07, 17:09
                I kto jeszcze? Moze jeszcze forumowa glupota
                doda tu cos o Izraelu i jego wplywach??
          • Gość: ProBalcerowicz Re: To owoce lat Balcerowicza i demokracji IP: 194.117.241.* 24.02.07, 12:56
            Ale piszesz głupoty. Balcerowicz walczył z inflacją spowodowaną zbyt szybkim
            wzrostem płac w stosunku do wydajności pracy pod koniec lat 90-tych i dużym
            deficytem budżetowym. Wzrost wydajności pracy, któremu m.in. zawdzięczamy
            dzisiejszy boom zaczął się właśnie w okresie dekoniuktury kilka lat temu w
            wyniku restrukturyzacji przedsiębiorstw(czyli również zwalniania pracowników).
            Była ona wymuszona m.in. przez twardą politykę antyinflacyjną (wysokie stopy
            procentowe) Balcerowicza. Kiedy nastała dobra koniuktura zewnętrzna (wzrost
            eksportu od mniej więcej 2003r., wejście Poski do Unii w 2004),
            zrestrukturyzowane polskie przedsiębiorstwa mogły z tego skorzystać. A za tym
            poszedł stopniowy wzrost zatrudnienia, inwestycji no i wreszcie konsumpcji.
    • wieslaw1 Czy gospodarka może jeszcze przyspieszyć 24.02.07, 11:10
      Nic nie trwa wiecznie,ale oby jak nadłużej.Najśmieszniejsze jest to,że Rządzący
      mają kłopoty z realizacją swoich sztandarowych haseł:ustawa
      lustracyjna,likwidacja WSI itd. wszędzie tam gdzie ingerują tam zaczynają się
      schody.Do gospodarki sie na razie za bardzo nie wtrącali i ona ma się
      dobrze.Reformy finansów i ustaw ułatwiających życie przedsiębiorców nie da się
      uniknąć,no i obawa czy potrafią?
      • waldam czyli wszyscy, którzy się wtrącali szkodzili? 24.02.07, 12:14
        Pod Trybunał Stanu
    • Gość: FreakyMisfit I pomyśleć że to wszystko dzięki PiS! IP: *.dialog.net.pl 24.02.07, 12:09
      Bo przecież oni tyle zrobili dla gospodarki! No chyba zrobili, nie? Przecież premier dużo o tym mówił, nie?
      :P
    • Gość: kole Odszedł Balcerowifcz od razu jest lepiej IP: *.marsoft.net 24.02.07, 12:43
      Gdyby był dalej prezesem NBP już dawno stopy procentowe byłyyby podwyższone
      wzrost 4% a on by się cieszył że jest 1% inflacja
    • olex5 zadłuzenie kraju tez przyspiesza,bezrobocie tez.. 24.02.07, 14:00
      zadłuzenie kraju tez przyspiesza i bezrobocie tez rosnie....
      • poglodzio Re: zadłuzenie kraju tez przyspiesza,bezrobocie 24.02.07, 14:46
        Bezrobocie spada i to systematycznie zaś zadłużenie jes na takim samym poziomie
        jak pozostawiła go poprzednia ekipa więc wcale nie rośnie
        • Gość: tom Re: zadłuzenie kraju tez przyspiesza,bezrobocie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.07, 21:05
          Jestes w wielkim bledzie.Zadluzenie rosnie caly czas ,teraz to ok 450mld za dwa
          lata ma byc ok. 600 mld ,co podaje OFICJALNIE ministerstwo finansow.Prosze nie
          pisz o czyms o czym nie masz pojecia.Nie glosuj rowniez,miej swoje poglady jak
          musisz,ale straraj sie nie robic krzywdy innym.
          • Gość: Polak czemu kłamiesz?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 22:26
            skąd masz dane że zadłużenie wzrosło? masz jakies bardziej wiarygodne
            obliczenia?może ujawinsz je?
    • poglodzio Gospodarka mogłaby jeszcze przyspieszyć 24.02.07, 14:45
      gdyby rząd wziął się za reformy (np. finansów), zacząl pomagac gospodarce i
      zabrał sie za budowę infrastruktury, wtedy nasz wzrost mógłby sięgnąć 8-10
      procent, choć i ten wzrost nie jest zły
    • Gość: student Czy gospodarka może jeszcze przyspieszyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 14:59
      Coś nie widzę i nie czuję tego przyspieszenia.A w tym GUS-ie to przypadkiem nie
      jest tak jak z sondami?A liczyć tam umieją a dane sa,no dobre?!
    • Gość: falk_65@tlen.pl Czy gospodarka może jeszcze przyspieszyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 16:07
      Parę uwag
      -tylko 1 % PKB jest wynikiem pozyskiwania funduszy unijnych
      -wprowadzenie euro zwiększy PKB tylko o 0,3 %
      -im póżniej wprowadzimy euro tym korzystniejszy przelicznik możemy uzyskać np. 1
      euro- 3 zł, złotówka stale się umacnia
      -większe wpływy do budżetu w styczniu 2007 wynikają nie tylko ze wzrostu
      produkcji czy sprzedaży ale głównie dzięki likwidacji samozatrudnienia
      -nowa filozofia gospodarcza PiS polega na odejściu od doktryny popierania w
      Polsce tylko eksporterów, teraz nie tylko oni mają mieć dobrze
      -zmiejszenie o 7 % składki rentowej w lipcu 2007 i styczniu 2008 da przeciętnie
      zarabiającemu ok. 150 zł. więcej w każdym miesiącu
      -nie trzeba prywatyzować aby ratować budżet, pieniądze i tak napływają do Kraju
      bo młoda para po 3 latach pracy w Anglii czy Irlandii inwestuje je kupując sobie
      mieszkanie (i tak będzie jeszcze długo)
      -nasi zacni sąsiedzi mają dużo większe problemy społeczne niż my ( Romowie, duża
      mniejszość rosyjska w Estonii czy na Łotwie)
      I najważniejsze: dziwię się PO, że nie chce budować wspólnie z PiS - to zmusza
      Kaczyńskich do zawierania zgniłych kompromisów. Bo wszystko można rozregulować
      dając 1300 zł pensji minimalnej.
      • Gość: Kaczoland Atakuje Re: Nie trzeba prywatyzowac??? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 24.02.07, 17:26
        "falk" sadzie, ze "Nie trzeba prywatyzowac aby ratowac budzet,
        pieniadze i tak naplywaja do Kraju bo mloda para po 3 latach
        pracy w Anglii czy Irlandii inwestuje je kupujac sobie mieszkanie
        (i tak bedzie jeszcze dlugo)". Oby! Moim skromnym zdaniem
        jestes tutaj zbytnim optymista. Pobozne zyczenia i nieco
        na wyrost!
    • Gość: tak jest PiS skutecznie wprowadza D.O.B.R.O.B.Y.T w Polsce IP: *.77.classcom.pl 24.02.07, 16:10
      W mediach fala krytyki. Na tapecie mediów (z GW na czcele) tematy sensacyjne,
      czasem istotne, czasem wydumane ale nie dotyczące gospodarki. Ta natomiast,
      zarówno dzięki koniunkturze jak i sprawności rządzących, jest w znakomitej
      formie. I to niezależnie od tego że o niej mówi się mniej, bo to przecież nie
      tak sensacyjny temat. Oto fakty:

      - Bezrobocie SPADA (nie tylko przez wyjazdy ale PRZEDE WSZYSTKIM przez wzrost
      zatrudniwnia)

      - PODATKI MALEJĄ (odmrożone progi, zwolnienie darowizn wewnątrz rodzin, akcyza
      na kosmetyki)

      - jednocześnie podwyżki ostają pracownicy oświaty, służby zdrowia. Jest też
      dodatek dla emerytów.

      - wkrótce ISTOTNIE ZAMLEJĄ KOSZTY PRACY a więc składki na ZUS. FLAGOWY POSTULAT
      LIBERAŁÓW będzie zrezalizowany!!

      - mamy wzrost gospodarczy (PKB) na poziomie 6 %

      - finanse publiczne przechodzą gruntowną reformę, razem z likwidacją starych,
      zbędnych instytucj iwprowadonych jeszcze w latach 50-tych (stalinizm)


      Obniżenie kosztów pracy w 2007 i 2008 roku oraz ZATWIERDOZNE JUŻ obniżenie
      podatków dochodowych od 2009 to istotne impulsy do utrzymania a nawet
      pobudzenia dalszego wzrostu gospodarczego w Polsce. A dzięki niemu stopniowo
      tworzy się dobrobyt dla coraz szerszych wastw społeczeństwa.

      Podsumowując. Jestem dumny z działań, efektów i planów tego rządu. Niezależnie
      przesadzonej krytyki w mediach i mojego głosu w wyborach na PO.

      To jest rząd przełomowy dla Polski, przyczyniający się realnie do tworzenia
      dobrobytu w naszym kraju. Jestem o tym święcie przekonany.

      Zanim skrytykujecie pomyślcie trochę nad faktami. Unikajcie sloganów, lepiej
      przeanalizujcie ustawy i rozporządzenia. I ich wpływ na sytuację w kraju. Jest
      (i będzie) naprawdę dobrze. Wykorzystajmy szansę!!
      • Gość: Kaczoland Atakuje Re: PiS skutecznie wprowadza D.O.B.R.O.B.Y.T. IP: *.dhcp.embarqhsd.net 24.02.07, 17:17
        Gdzie widzisz panie "tak jest" owe "podwyzki dla pracownikow
        oswiaty, sluzby zdrowia"? A jezeli juz - to sa to podwyzki
        iscie MIKROSKOPIJNE...

        p.S. A "dodatek" dla emerytow to juz zupelnie nieudany pomysl.

        P.S. Bede bardzo cieszyl sie jezeli ktos faktycznie "wprowadzi
        dobrobyt" w Polsce - byle nie tylko na papierze!
        • czuk1 Re: PiS skutecznie wprowadza D.O.B.R.O.B.Y.T. 24.02.07, 18:26
          Kaczorze. Jakim kosztem są te podwyżki?????
          Kosztem zadłużenia?
          Zadłużenia sie u społeczeństwa i inwestorów zagranicznych, którzy na nas
          świetnie zarabiają?
          WEeź sie i... zamilknij.
          Dzielć to każdy potrafi.
          Dzielenie bez pomnażania - to cecha lewicy.
          Jak dodamy trzymanie narodu za mordę, uznawanie zasady TKM i falandyzacji
          prawa,skłócanie narodu, nieumiejętne sąsiadowanie - to (jak tak dalej
          pójdzie)można nazwać będzie te rżądy nazwać "bolszewickimi".
          I to ma być IV RP?? Nie ośmieszaj się.
          • czuk1 Re: PiS skutecznie wprowadza D.O.B.R.O.B.Y.T. 24.02.07, 18:30
            Na sąsiednim forum piszą też:

            Ciekawe, ze w Polsce wprowadza sie fiskalny totalitaryzm w stosunku do
            cudzoziemcow i prywatne banki sa powolnym narzedziem w tym procederze.

            Chodzi o preceder naliczania podatków od dochodów zagranicą i osob zagranicznych.
            • Gość: Polak człowieku, lecz się bo chyba chory na głowę jesteś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 20:48
              Jest oczywiste że sytuacja jest coraz lepsza i tylko ślepy albo lewak może tego
              nie widzieć.

              Co do służby zdrowia- muis nastapić krach, tak abysmy wreszcie zaczęli płacić
              za wizyty u lekarza. Wtedy będzie kasa na urynkowienie służby zdrowia.
              • maruda.r Re: człowieku, lecz się bo chyba chory na głowę j 24.02.07, 23:11
                Gość portalu: Polak napisał(a):

                > Jest oczywiste że sytuacja jest coraz lepsza i tylko ślepy albo lewak może tego
                >
                > nie widzieć.

                ****************************************

                Tak po prawdzie to wcale nie jest lepsza, niż dwa lata temu.

      • Gość: ProBalcerowicz Re: PiS skutecznie wprowadza D.O.B.R.O.B.Y.T w Po IP: 194.117.241.* 24.02.07, 19:48
        Nie przesadzałbym z tymi zasługami rządu. Nie miał on większego wpływu na
        polepszenie sytuacji gospodarczej. Dobrze, że na razie gospodarka nie odczuwa
        negatywnego wpływu, ale to przyjdzie z czasem:)

        Obecna koniuktura jest efektem bolesnej, bo związanej ze zmniejszeniem
        zatrudnienia, restrukturyzacji przedsiębiorstw w latach poprzednich(wzrost
        wydajności), wejściem Polski do Unii( większe inwestycje zagranicznych firm,
        napływ funduszy pomocowych i pieniędzy od gastarbeiterów, wzrost eksportu,
        który zaczął się zresztą już wcześniej), niższym stopom procentowym( w wyniku
        ograniczenia inflacji).

        To wszystko przełożyło się na wzrost inwestycji, zatrudnienia, konsumpcji (na
        końcu)i szału zakupów mieszkań na kredyt w dużych miastach.

        PiSowski rząd wykorzystał tę sytuację do dalszego rozdawnictwa publicznych
        pieniędzy i komfortowego odkładania poważniejszych reform (ograniczenie
        deficytu przez cięcia w wydatkach, poważna reforma rynku pracy, zmniejszenie
        podatków)w myśl zasdy pożyjemy zobaczymy, najwyżej ci po nas będą się martwić.
    • Gość: Kaczoland Atakuje Re: Czy gospodarka może jeszcze przyspieszyć? IP: *.dhcp.embarqhsd.net 24.02.07, 16:50
      PiSuarczyki powinny teraz ladnie podziekowac panu Balcerowiczowi!
    • spector1 Re: Czy gospodarka może jeszcze przyspieszyć 24.02.07, 16:59
      Komu ma służyć taka aptekarska statystyka. PKB 5,8%? Czy GUS jest pewien,
      że nie był on na poziomie np.4%? Po co ta dokładność do 0,1%?
      GUS nie wie ilu Polaków mieszka obecnie w Polsce: 38 czy 35 mln(+ - 8%) a
      produkuje bzdury, ktore tzw analitycy z ochotą podgrzewają.

      Dlaczego unika się statystyk,ktore sa istotne dla większoSci Polaków.
      Brak jest statystyk dot.zdrowia Polaków. Ilości zachorowań na np. na
      odporne na antybiotyki TB, których nawet w rozwiniętych krajach liczba podwaja
      się co 3-4 lata.
      Jak wyglada walka z rakiem,z chorobami układu krążenia w świetle statystyki.

      Czy Religa, poprzez zatajanie odpowiednich statystyk chce trzymać naród w
      ciemnocie tak jak to ma miejsce w Indiach gdzie 40%(kilkaset mln) kobiet nigdy
      nie słyszało nawet o AIDS?

      Tym,którzy tak podniecają się PKB powinni pamiętać,że wzrost cen
      specjalistycznych usług medycznych znacznie wyprzedził gusowski wzrost PKB.
      Nawet polskie,dodatkowe prywatne ubezpieczenia nie są wystarczającym
      zabezpieczeniem.

      Spector

      • maruda.r Re: Czy gospodarka może jeszcze przyspieszyć 25.02.07, 00:03
        spector1 napisał:

        > Komu ma służyć taka aptekarska statystyka. PKB 5,8%?

        ************************************

        PKB jest dość enigmatyczną miarą jakości gospodarki.

    • Gość: Lukas Co bylo pierwsze: kura czy jajko? IP: *.bos.east.verizon.net 24.02.07, 18:50
      Czytam opinie na forum i z podziwu wyjsc nie moge jakich to przeroznych przyczyn
      wzrostu wszyscy sie doszukuja: zasluga PiS, zasluga SLD, wczesniejsze dzialania
      Balcerowicza lub ich obecny brak.. A zadne z powyzszych nie moze byc ani
      bezposrednia, ani jedyna przyczyna naszego wzrostu.

      BEZPOSREDNIE przyczyny naszego wzrostu sa tylko trzy: eksport, inwestycje,
      konsumpcja. Jakie z kolei sa przyczyny kazdej z tych przyczyn?

      Pierwszy byl EKSPORT, ktory oszalal po wejsciu do UE. Zauwazcie, ze
      "eksportujemy" nie tylko dobra i uslugi wytworzone w kraju, ale takze nasza sile
      robocza w postaci tysiecy Polakow, ktorzy wyjechali do pracy za granica.

      Dzieki temu - szeroko rozumianemu - eksportowi po jakims czasie przedsiebiorstwa
      musialy zaczac inwestowac: najpierw w sprzet, stad wzrost INWESTYCJI. A po
      jakims czasie w ludzi - bo w zwiazku z wyjazdami dostepnosc wykwalifikowanych
      pracownikow dramatycznie zmalala.

      I ludzie, zarowno ci, ktorzy zaczeli zarabiac w kraju, jak i ci, ktorzy
      pracowali za granica, zaczeli wydawac te pieniadze, stad mamy wzrost KONSUMPCJI.

      A dalej to juz sie wszystko samo nawzajem napedza, trzeba tylko uwazac, zeby sie
      nie przegrzalo.

      Wnioski: pierwszy byl EKSPORT (towarow, uslug, i sily roboczej). Przyczyna
      EKSPORTU bylo WEJSCIE DO UE: szerokie otwarcie rynkow UE na nasze towary,
      uslugi, i - czesciowo - pracownikow. Jaka polityka przyczynila sie do wejscia
      Polski do UE? Na pewno Balcerowicz i jego reformy, na pewno wszystkie kolejne
      rzady, lacznie z rzadem SLD, ktory nas tam wprowadzil (tu mozna jedynie
      polemizowac, czy mozna bylo szybciej, na lepszych warunkach, itp.) Wszystko po
      trochu.

      Nie widze natomiast - jak na razie - ZADNEGO WPLYWU RZADU PIS na ten wzrost.
      Jaki ten wplyw bedzie, to sie dopiero okaze za jakis czas: zauwazcie, ze efekty
      wejscia do UE zaczynamy w pelni odczuwac dopiero teraz, dwa lata po wejsciu, a
      trzy lata po wynegocjowaniu warunkow tego wejscia przez SLD.

      A osobiscie uwazam, ze PiS w komplecie z Samoobrona i LPR tworzy bande
      oszolomow. Na szczescie uwaga tej bandy jak do tej pory nie byla za mocno
      skierowana na gospodarke. A gdyby PO w 2005 nie zadarlo nosa i weszlo do
      koalicji z PiS, to prawdopodobnie teraz bysmy mieli zarowno swietnie rozwijajaca
      sie gospodarke i dobre perspektywy na przyszlosc. A tak to mamy tylko to pierwsze.

      Luke
    • Gość: Lukas A propos PiS.. IP: *.bos.east.verizon.net 24.02.07, 19:30
      Oto co powiedzial Kaczynski podczas niedawnej wizyty w Irlandii:
      "If that kind of approach to sexual life were to be promoted on a grand scale,
      the human race would disappear." (odpowiadajac na pytanie o zakaz organizacji
      parady rownosci w Wwie)

      Oto, jak skomentowali ta wypowiedz irlandcy politycy:

      "He kept on saying that the Poles and us were so alike. I'm not so sure about
      that," Senator Mary Henry. (The Irish Independent)

      "Those beliefs are of a bygone age. (...)If you don't have a belief that all
      sections of society have a right to co-exist, you will have intolerance and
      xenophobia. That would be a tragedy for Poland, which has gone through so much
      with occupation from neighbours on both sides." The Mayor of Dublin, Vincent
      Jackson. (The Irish Independent)

      "It is certainly completely inappropriate for the president of a friendly state
      to promote his own ignorance at the expense of Irish citizens who have fought
      very hard to establish their human and civil rights. (...) His nonsense about
      the threat posed by homosexuality has shown his very limited intelligence and
      was a betrayal of decent Polish people." Senator David Norris (The Irish
      Independent)

      Co by o tym prezydencie nie mowic, to po 1989 roku nie mielismy prezydenta (i
      rzadu) ktory mialby gorsza opinie za granica.

      Luke
      • olpc Re: A propos PiS.. 24.02.07, 20:31
        Zagranicy się nie lękaj. Jeśli gdzieś na nas narzekają, to widocznie
        uszczuplamy ich dochodzy na naszą korzyść. Jeśli nas chwalą, to znak, że
        pozwoliliśmy im kupić coś za symboliczną złotówkę.
        • Gość: Lukas Re: A propos PiS.. IP: *.bos.east.verizon.net 24.02.07, 20:53
          Olpc, myslisz w kategoriach gry o sumie zerowej. Nie zawsze jest tak, ze jak
          jednemu jest lepiej, to komus innemu musi byc gorzej. Handel miedzynarodowy to -
          generalnie - gra o sumie dodatniej. Obie strony moga na nim skorzystac.

          Prosty przyklad: Jesli banany dobrze rosna w Brazylii, a krowy swietnie sie
          chowaja w Polsce, to nie ma sensu, zebysmy my budowali szklarnie, zeby jesc
          wlasne banany "teraz polska", a brazylijczycy probowali masowej hodowli krow w
          amazonii, zeby pic mleko "made in brasil". Obie strony by na tym stracily.
          Lepiej, zebysmy my produkowali duzo mleka, a oni bananow i sobie je nawzajem
          sprzedawali.

          Podobnie w UE: jesli jakis koles w Polsce mialby stac pod sklepem i pic piwo to
          wole zeby: (a) wyjechal za granice i normalnie pracowal lub (b) zeby zagraniczna
          firma zainwestowala w Polsce i dala mu prace. W obu przypadkach wszyscy
          korzystaja: firma zagraniczna ma tanszego pracownika, koles ma prace i
          perspektywy, spoleczenstwo przestaje byc obciazone bezrobociem i wszelkimi
          zwiazanymi z tym patologiami.

          Luke
          • Gość: Marta50 Re: Doczekaliśmy się pierwszej afery IV RP. IP: *.pools.arcor-ip.net 25.02.07, 22:17
            Czyzby tak przyspieszala jak tu w konkretnym przykladzie?
            Link do artykulu:
            newsweek.redakcja.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=17920&Strona=1
            Cytat calosci artykulu:
            "Prawo na telefon
            Doczekaliśmy się pierwszej afery IV RP.
            Takie działanie prokuratury to kompromitacja - mówi poseł PiS Arkadiusz
            Mularczyk. Nieautoryzowana rozmowa z wiceprzewodniczącym sejmowej komisji
            sprawiedliwości. Pobierz plik MP3

            W latach PRL opowiadano anegdotę o aplikancie, który przyszedł po radę do
            doświadczonego prokuratora. Co jest najważniejszym źródłem prawa, do którego w
            pierwszej kolejności powinniśmy się odwoływać - zapytał. - Konstytucja? Kodeks?
            Ustawy? Zapytany spojrzał nań z politowaniem i odrzekł: - Powiem ci, Józiu,
            prywatnie, bo cię lubię. Najważniejszy jest telefon. Z góry.
            Politycy Prawa i Sprawiedliwości mieli zagwarantować, że takie anegdoty będą
            opowiadane jedynie jako żarty. Obiecywali jawność i przejrzystość życia
            publicznego. Zapewniali, że wypowiedzą wojnę koteriom i układom. Gwarantowali,
            że za ich rządów nie będzie świętych krów. Mieli być wolni od grzechów, które
            doprowadziły do upadku baronów z SLD: kumoterstwa, prywaty, podejrzanych
            interesów. Zarzekali się, że skończą z instrumentalnym traktowaniem prawa. Z
            telefonami do prokuratorów i policjantów, zmuszanych do zginania karku przed władzą.

            I dlatego m.in. zdobyli władzę. Ale historia, którą opisujmy, pokazuje, jak
            szybko grzechy III RP przeniosły się na IV RP. I jak wielką rolę w nowej Polsce
            wciąż odgrywa zwykły telefon. To za jego pomocą można opóźnić postawienie
            prokuratorskich zarzutów partyjnemu koledze, by mógł spokojnie walczyć o fotel
            prezydenta dużego miasta. To za jego pomocą wbrew prawu można w końcu zarzuty te
            cofnąć. A na dodatek można zrobić to bezpośrednio z gabinetu prokuratora
            krajowego, który dziś jest ministrem spraw wewnętrznych i administracji.
            Sprawa zaczęła się dziewięć lat temu w Białymstoku. Ówczesny prezydent miasta, a
            dzisiejszy wpływowy poseł PiS Krzysztof Jurgiel, eksminister rolnictwa, wraz z
            zarządem zdecydował o modernizacji miejskiego zakładu utylizacji odpadów i
            utworzeniu na jego terenie ultranowoczesnej oczyszczalni ścieków, opartej na
            technologii podwójnej odwróconej osmozy. Nie wdając się w szczegóły techniczne -
            chodziło o to, by oczyszczone ścieki mogły trafiać nie do kanalizacji, ale
            bezpośrednio do rzek, nie stanowiąc dla nich zagrożenia. W drodze przetargu
            wybrano poznańską spółkę Arka, a na realizację całej inwestycji, zakładającej
            również inne prace modernizacyjne, miasto wzięło kredyt w Banku Ochrony
            Środowiska. W trakcie budowy okazało się jednak, że Arka przeliczyła się z
            możliwościami. Wtedy jej szefowie zaproponowali kolejnemu (również prawicowemu)
            zarządowi miasta technologię pojedynczej osmozy, zapewniając, że opracują
            samodzielnie rozwiązania, które przyniosą taki sam efekt, jak osławiona
            odwrócona osmoza. Władze Białegostoku wyraziły zgodę mimo poważnych wątpliwości,
            które oficjalnie zgłosił właściciel patentu na technologię oczyszczania, firma
            Pall Rochem, a także gwarantujący kredyt Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i
            Gospodarki Wodnej.
            28 września 2001 r. w Hryniewiczach, gdzie miała powstać oczyszczalnia, zebrała
            się komisja. Przybyli: wiceprezydent Białegostoku Krzysztof Sawicki, wspierany
            przez dwóch urzędników miejskich, przedstawiciele Arki, trzech inspektorów
            budowlanych plus zarząd miejskiej spółki Lech, która miała przejąć użytkowanie
            oczyszczalni. Na czele delegacji Lecha stał prezes Krzysztof Putra, dzisiejszy
            wicemarszałek Senatu z ramienia PiS. Po naradzie wszyscy podpisali protokół
            odbioru końcowego inwestycji. Wyraźnie zaznaczyli przy tym, że odebrany obiekt
            "nie posiada wad trwałych, niedających się usunąć". W dokumencie czytamy także
            m.in., że "oczyszczalnia odcieków jest wykonana i znajduje się w fazie rozruchu
            technologicznego. (...) Przekazanie końcowe zamawiającemu i użytkownikowi
            nastąpi po zakończeniu rozruchu".
            Protokół opisywał fikcję, a wszyscy, którzy go parafowali, potwierdzili
            nieprawdę. W dniu odbioru oczyszczalnia nie była w trakcie rozruchu, nie
            działała i nie działa do dzisiaj, mimo że władze Białegostoku zapłaciły Arce 4
            mln zł. Jak udało się ustalić "Newsweekowi", dokument został podpisany tylko po
            to, by Bank Ochrony Środowiska mógł uruchomić ostatnią ratę kredytu w wysokości
            1,4 mln, którą można było wypłacić do 30 września.
            Jakby tego było mało, 25 kwietnia 2002 r. zebrała się kolejna komisja odbiorcza,
            a w jej składzie wiceprezydenci Krzysztof Sawicki i Marek Kozłowski oraz prezes
            Krzysztof Putra. Po raz kolejny potwierdzili nie-
            prawdę, dokonując ostatecznego odbioru i stwierdzając na piśmie, że inwestycja
            została wykonana zgodnie z umową i nie zawiera niedających się usunąć wad. Co
            prawda, w protokole zaznaczono, że oczyszczalnia nie działa, ale przyjęto za
            dobrą monetę zapewnienia Arki, że wszelkie usterki zostaną usunięte w ciągu
            sześciu miesięcy. Jednak Arka nie wywiązała się z obietnicy. Zamiast tego spółka
            padła, a miasto nie odzyskało utopionych pieniędzy.
            Dlaczego uczestnicy obu komisji zdecydowali się podpisać protokoły odbioru?
            Marszałek Putra zapewnia, że inwestycję odbierało miasto, a on jedynie parafował
            umowę jako przyszły użytkownik, zwracając przy tym uwagę na liczne usterki. Nie
            może więc ponosić odpowiedzialności. Z kolei Kozłowski i Sawicki twierdzą, że
            podpisali protokół z wyraźnym zastrzeżeniem, że jak oczyszczalnia nie zadziała,
            Arka zwróci 2,8 mln zł. Obaj tłumaczą, że nie mogli przewidzieć, iż firma padnie.
            Kiedy sprawdził się czarny scenariusz, a warta 4 mln inwestycja okazała się
            klapą, w sprawę zaangażowała się Najwyższa Izba Kontroli. Jej inspektorzy i
            prawnicy nie mieli wątpliwości, że urzędnicy miejscy nie dopełnili obowiązków,
            narażając miasto na straty oraz poświadczyli nieprawdę w dokumencie odbioru
            oczyszczalni. NIK zwróciła szczególną uwagę na fakt, iż zarząd miasta przyjął za
            dobrą monetę zapewnienia Arki, że oczyszczalnia rozpocznie działalność mimo
            zmiany technologii. Nie zlecił żadnej niezależnej ekspertyzy, zignorował też
            wątpliwości Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska oraz właściciela patentu. Nie
            zwrócił uwagi nawet na fakt, że podjęte przez Arkę próby przeprowadzenia
            rozruchu technologicznego skończyły się awarią rurociągu i przepompowni.
            13 grudnia 2005 r. - a więc tuż po wygranych przez PiS wyborach parlamentarnych
            i prezydenckich - NIK złożyła w prokuraturze oficjalne zawiadomienie o
            przestępstwie. I tu zaczyna się pierwsza afera IV RP. W prokuraturze sprawa
            dotycząca prominentnych polityków zwycięskiej partii od samego początku
            traktowana była jak zgniłe jajo. Najpierw przez trzy miesiące krążyła między
            prokuraturami rejonowymi, by trafić w końcu do okręgowej. Kiedy w październiku
            2006 r. prokurator Izabela Bohdziewicz otrzymała opinię biegłych, którzy
            potwierdzili zarzuty NIK, zdecydowała się wydać postanowienie o przedstawieniu
            zarzutów wiceprezydentom Kozłowskiemu i Sawickiemu, a także trzem innym
            urzędnikom. Problem w tym, że zbliżały się wybory samorządowe, w których
            Kozłowski startował jako oficjalny kandydat PiS na prezydenta. Jego konkurentem
            - jako kandydat ugrupowań katolickich - był... Sawicki. Sprawa stała się
            polityczna, zwłaszcza że w tle było jeszcze nazwisko Putry, przewidzianego na
            razie jako świadek w postępowaniu (bo podpisując protokół, nie był urzędnikiem).
            Jak z rozbrajającą szczerością przyznaje Sławomir Luks, prokurator apelacyjny w
            Białymstoku, właśnie wtedy doszło do narady z zastępcą prokuratora okręgowego
            Andrzejem Burą. Wspólnie zdecydowali, że lepiej byłoby, gdyby po postawieniu
            zarzutów sprawę przenieść poza Białystok. Tak też się stało, jednak wcześniej
            obaj prokuratorzy zrobili coś jeszcze. Nie chcąc przeszkadzać Kozłowskiemu i
            Sawickiemu w walce o prezydenturę Białegostoku, wstrzymali decyzję o ogłoszeniu
            z
            • Gość: Marta50 Re: Doczekaliśmy się pierwszej afery IV RP ciag d. IP: *.pools.arcor-ip.net 25.02.07, 22:24
              Ciag dalszy artykulu i cytatu:
              "Nie chcąc przeszkadzać Kozłowskiemu i Sawickiemu w walce o prezydenturę
              Białegostoku, wstrzymali decyzję o ogłoszeniu zarzutów. Wyborcy nie dowiedzieli
              się więc, że prawicowi kandydaci mogą mieć kłopoty z prawem. Wezwania do
              wszystkich zamieszanych w aferę osób wysłano dopiero trzy dni po drugiej turze
              wyborów, w której Kozłowski - kandydat PiS - przegrał z Tadeuszem Truskolaskim z
              PO. Jak ustaliliśmy, zarówno Kozłowski, jak i Sawicki wzywani byli w charakterze
              podejrzanych. Podczas przesłuchania przewidzianego na 12 grudnia prokurator
              Bohdziewicz miała im przedstawić zarzut niegospodarności. I wtedy doszło do
              kolejnej zaskakującej sytuacji. Przesłuchania zostały odwołane. Telefonicznie.
              Decyzję wstrzymał osobiście najważniejszy prokurator na Podlasiu, Sławomir Luks.
              Jak sam przyznaje, zrobił to przez telefon wprost z gabinetu prokuratora
              krajowego Janusza Kaczmarka, dziś ministra spraw wewnętrznych i administracji.
              Wspólnie ustalili też, że akta sprawy trafią do Prokuratury Krajowej, która
              zdecyduje, co dalej zrobić ze śledztwem.
              - To absurdalna sytuacja. Jeszcze się z czymś takim nie spotkałem - mówi prof.
              Zbigniew Hołda, karnista z Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Artykuł 313 kodeksu
              postępowania karnego mówi wyraźnie, że postanowienie o przedstawieniu zarzutów
              należy ogłosić podejrzanemu niezwłocznie i od razu go przesłuchać. Nie można tak
              po prostu wstrzymać wykonania postanowienia.
              Minister Janusz Kaczmarek tłumaczy jednak, że ważniejsza od zasady
              "niezwłoczności" jest bezstronność śledztwa, dotykającego lokalnych polityków.
              Dlatego też postanowił wstrzymać działania podlaskiej prokuratury i wysłać 26
              tomów akt do... Rzeszowa. Jak ustalił "Newsweek", tamtejsi prokuratorzy
              analizują obecnie, czy da się utrzymać zarzuty postawione w Białymstoku. Co
              ciekawe, choć prawnicy NIK nie mieli wątpliwości, że oprócz niegospodarności i
              niedopełnienia obowiązków urzędnicy dokonali również poświadczenia nieprawdy w
              protokole odbioru oczyszczalni, to akurat na ten temat dokumenty prokuratury
              milczą. Urzędnikom w ogóle nie postawiono takiego zarzutu. Czyżby dlatego, że na
              protokołach znalazło się również nazwisko PiS-owskiego wicemarszałka Senatu,
              więc i jego trzeba by oskarżyć?
              O komentarz do decyzji prokuratorów Luksa i Kaczmarka poprosiliśmy Arkadiusza
              Mularczyka z PiS, wiceprzewodniczącego sejmowej komisji sprawiedliwości.
              Zastosowaliśmy jednak fortel. W rozmowie z posłem zmieniliśmy ważny szczegół:
              bohaterem afery uczyniliśmy polityka SLD.
              - To jest kompromitacja. Nijak się to ma do przepisów kodeksu postępowania
              kar-nego - skomentował poseł działania prokuratury, która czekała z postawieniem
              zarzutów do zakończenia wyborów. Skrytykował także cofnięcie wezwań podejrzanemu
              politykowi i przeniesienie sprawy do innej apelacji. - Takiej decyzji nie
              podejmuje się na końcowym etapie śledztwa, ale na początku. Jeśli jest tak, jak
              pan mówi, to jest to raczej niespotykana praktyka.
              Musimy przyznać, że poseł zachował się po męsku. Kiedy ujawniliśmy naszą
              prowokację, nie zaczął się gwałtownie wycofywać ze swoich opinii.
              Na nieprawidłowości w działaniach białostockiej prokuratury w tej sprawie od
              tygodni zwraca uwagę poseł PiS Krzysztof Jurgiel. Rozmawiał już o tym - co sam
              przyznaje w rozmowie z "Newsweekiem" - i z ministrem Zbigniewem Ziobrą, i z
              prokuratorem Kaczmarkiem. Czy robi to tylko w trosce o prawo i sprawiedliwość?
              Raczej w trosce o swoją pozycję w Prawie i Sprawiedliwości. Dla nikogo w
              Białymstoku nie jest tajemnicą, że Jurgiel od lat ostro konkuruje z Putrą o
              wpływy na Podlasiu.
              Krzysztof Jurgiel od wielu tygodni stara się władzom PiS i szefom Ministerstwa
              Sprawiedliwości przedstawiać Białystok jako miasto, w którym powstaje szara
              pajęczyna. Odpowiadać ma za to prokurator Luks, który zdaniem Jurgiela ochrania
              urzędników związanych z Putrą. Utwierdzają go w tym liczni informatorzy z
              koszmarnie skonfliktowanej białostockiej prokuratury, którzy o swoim szefie
              mówią "obrotowy". Nie bez przyczyny.
              Sławomir Luks zaczął robić karierę za AWS, kiedy ministrem sprawiedliwości był
              Lech Kaczyński. Został wtedy zastępcą prokuratora okręgowego. I choć po kilku
              miesiącach w wyniku zawirowań politycznych wewnątrz AWS stracił stanowisko razem
              z całym szefostwem białostockiej prokuratury, powrócił do łask pod koniec rządów
              solidarnościowych, gdy decyzją ministra Stanisława Iwanickiego został powołany
              na stanowisko prokuratora prokuratury apelacyjnej. Wybory w 2001 r. i zwycięstwo
              SLD nie były końcem świata dla Luksa. Już w lipcu 2002 r. został p.o. szefem
              okręgówki, a z oficjalną nominacją trzy miesiące później przyjechał osobiście
              minister sprawiedliwości Grzegorz Kurczuk. Luks cieszył się wtedy szczególnym
              zaufaniem zastępcy prokuratora krajowego Kazimierza Olejnika.
              Gdy do władzy doszło PiS, wydawało się, że dni Luksa są policzone, zwłaszcza że
              leciały kolejno głowy niemal wszystkich prokuratorów apelacyjnych. A jednak Luks
              się uchował. Oficjalnie dzięki bardzo dobrym ocenom, jakie podlaska prokuratura
              od dawna otrzymuje od zwierzchników z ministerstwa. Nieoficjalnie - także dzięki
              trwającej od lat znajomości Luksa z Januszem Kaczmarkiem. Na jego zaufaniu nie
              odbiły się ujemnie ani oskarżenia podwładnych, ani nawet ostatni skandal
              związany z osobą prokuratora Bazylego Telentejuka, holowanego od dawna przez
              Luksa. Prokurator ten zasłynął w ubiegłym roku, kiedy "Kurier Poranny" zarzucił
              mu, że w 2001 r. wypuścił z aresztu i oddał paszport Mirosławowi P.,
              podejrzanemu o wyłudzenie ponad 700 tys. zł. Według oficjalnej wersji podejrzany
              obiecał, że wyjedzie do USA i zarobi na zwrot pieniędzy swoim ofiarom. I
              wyjechał, tyle że od razu zapadł się pod ziemię i dopiero po wystawieniu
              międzynarodowego listu gończego ujęło go FBI. Aferzysta został sprowadzony do
              Polski dopiero w wyniku bardzo kosztownej procedury ekstradycyjnej. A to nie był
              jedyny wypuszczony przez Telentejuka przestępca, który od razu rozpłynął się w
              powietrzu.
              Ale Sławomir Luks nigdy nie miał żadnych wątpliwości co do uczciwości
              Telentejuka i powołał go w ubiegłym roku na stanowisko szefa nadzoru nad
              postępowaniami przygotowawczymi. Dziś ocenia pracę innych śledczych.
              Nikomu w ministerstwie nie przeszkadza polityka kadrowa Luksa. Ani nawet to, że
              w Krakowie toczy się śledztwo w sprawie nieprawidłowości na terenie
              białostockiej prokuratury apelacyjnej. Jak ustaliliśmy, w sprawie zeznawało już
              kilku podwładnych Luksa, którzy zarzucają mu wywieranie presji, upokarzanie
              podwładnych i nakłanianie do umarzania niektórych śledztw.
              Pomimo to coraz częściej mówi się, że Luks mógłby objąć jakieś ważne,
              kierownicze stanowisko w Prokuraturze Krajowej. W tym kontekście przeniesienie
              sprawy oczyszczalni do Rzeszowa może tylko mu pomóc. Nie będzie źródłem
              kolejnych konfliktów. A że przy okazji odwlecze się wyjaśnienie afery? Trudno.
              Dziś nie czas na prawo i sprawiedliwość... Grunt to lojalność i dyspozycyjność."


              Marek Kęskrawiec
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka