Dodaj do ulubionych

Inwestycje i konsumpcja ciągle napędzają gospod...

IP: *.bredband.comhem.se 25.05.07, 20:58
Patrycja" gospodarka pędzi" daj se spokój z twoją "Pędzącą gospodarką" i
inwestycjami porażającymi obserwatorów. Pisałaś bzdury przedtem i zmaina
nicka nic tu nie pomoże.
Zmień pracę dziewczę.
Obserwuj wątek
    • lesbijka_wroclaw Re: Inwestycje i konsumpcja ciągle napędzają gosp 25.05.07, 21:04
      zgadzam sie. wszystko coraz drozsze, mieszkanie za pol miliona, wszyscy zwiewaja
      do krajow UE, lekarze i nauczyciele strajkuja, a oni caly czas o "pedzacej"
      gospodarce... dajcie sobie juz spokoj z ta propaganda sukcesu, blagam.
      • tetlian Re: Inwestycje i konsumpcja ciągle napędzają gosp 26.05.07, 06:25
        Będzie jeszcze lepiej. W końcu dogodnimy Amerykę. Możliwe, że nie trzeba będzie
        wyjeżdżać. Pozostanie już tylko jedna rzecz jaka mnie do wyjazdu przekonuje -
        nasz zmienny klimat. Raz mamy mroźną zimę, raz upalne lato. A są miejsca na
        świecie, gdzie cały rok jest 25 stopni. Tam bym chętnie wyemigrował.
        • frant3 Re: Inwestycje i konsumpcja ciągle napędzają gosp 26.05.07, 08:43
          Z każdym dnie życie staje sie coraz bardziej radosne:
          www.rosjapl.info/rosja/plakat_stalin.php
          • frant3 Poprawka 26.05.07, 08:47
            Z każdym dniem życie staje sie coraz bardziej radosne:
            www.rosjapl.info/rosja/plakat/stalin/duze/stalin18.jpg
            • Gość: gg Re: Poprawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 09:19
              wzrost gospodarczy na koszt kredytobiorców, oto radosny sposób na gopodarkę
        • Gość: anty,anty Re: Inwestycje i konsumpcja ciągle napędzają gosp IP: 82.146.248.* 27.05.07, 05:14
          A co z emeryturami ludzi odbudowujących Polskę ze zgliszcz wojennych,którzy
          wybudowali od podstaw tysiące zakładów przemysłowych,sprzedanych za bezcen i
          rozkradzionych przez politykę styropianowców i solidaruchów?Dlaczego ich
          waloryzacja wynosi - MINUS 3 % i coraz bardziej pogłębiają się w biedzie i
          beznadziei.Emeryci wspomagajcie rząd czynem umierając przed terminem.
        • timoszyk Re: Inwestycje i konsumpcja ciągle napędzają gosp 27.05.07, 16:33
          tetlian napisał:

          > Będzie jeszcze lepiej. W końcu dogodnimy Amerykę. Możliwe, że nie trzeba będzie
          > wyjeżdżać. Pozostanie już tylko jedna rzecz jaka mnie do wyjazdu przekonuje -
          > nasz zmienny klimat. Raz mamy mroźną zimę, raz upalne lato. A są miejsca na
          > świecie, gdzie cały rok jest 25 stopni. Tam bym chętnie wyemigrował.

          Wyspy Kanaryjskie pasuja jak ulal! Przeciez teraz wolno osiedlic sie tam kazdemu
          Polakowi.

          Wac

          >
    • izolda11 większą część"inwestycji"przeznaczono na zakup 25.05.07, 21:08
      SAMOCHODÓW.Nic dodać nic ująć. Idiotyzm polskich dziennikarzy ekonomicznych oraz
      manipulacje GUSu rzeczywiście "porażają".
      • izolda11 **********SAMoCHODÓW******** 26.05.07, 10:09
        Takie są te polskie " inwestycje" i taka jest też polska gospodarka nie mówiąc
        o "kolosalnym wzroście" eksportu / około 1% roczny wzrost do UE/ wysoko
        przetworzonych "polskich wyrobów"tj. silników i samohodów VW bo już na drugim
        miejscu są polskie śmiecie czyli złom.
        Tak trzymać. Niech wartość PLN rośnie a koniec eksportu coraz bliżej.
      • mark6 .. a PKB napędzany wzrostem długu publicznego 26.05.07, 10:38
        . bo nie zwiększającą się zamożnością narodu. Takie są to kłamstwa GW, GUSu
        i Rządu.
        Jedynym miernikiem kondycji gospodarki jest ilość emigrujących Polaków.
        Jest to także efekt wieloletnich działań Balcerowiczów, Winieckich itp. hołoty
        co rezultuje milionami BIEDAKÓW, tysiącami emigrantów czy masą pracowników
        " zarabiających" 1200PLN / netto/.
    • Gość: Adam Mill Zatrudnienie spadło IP: *.net 25.05.07, 23:07
      Zatrudnienie wzrosło w porównaniu do I kwartału 2006 roku. W porównaniu do IV
      kwartału 2006 roku zatrudnienie SPADŁO! Warto być bardziej ścisłym jeśli już
      się wpada w takie hurra optymistyczne tony. Zatrudnienie rosło w 2006 roku, ale
      mamy już prawie połowę 2007 i nie wiadomo czy ta tendencja się utrzyma.

      adam-mill.blog.onet.pl/
    • Gość: skorpion Inwestycje i konsumpcja ciągle napędzają gospod.. IP: *.dip.t-dialin.net 26.05.07, 07:34
      7 km autostard w tym roku , ha ha ha , jest wspaniale , to Adolf budowak wiecej
      przed 70 laty
    • Gość: tryper faktycznie, zawrotne tempo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.07, 07:39
      zwłaszcza jak na socjaldemokratyczne państwo fiskalnego wyzysku, wszechobecnych regulacji ("nowoczesnej" formy gospodarki planowej) i "lewa". Czy może rozwijać się bardziej ? I owszem. Pod warunkiem, że wprowadzi się w nadwiślańskim bantustanie kapitalizm
    • Gość: gość He he he, jakie to polskie :-))) IP: *.aster.pl 26.05.07, 09:42
      Polak dostał 50 zł podwyżki i zaraz popędził do salonu kupować (na kredyt
      oczywiście) nową dacię :-)))
    • Gość: Ciekawy Ciekawe dlaczego źle o polsce zawsze na tym forum IP: 62.29.160.* 26.05.07, 10:48
      piszą szemrani emigranci- jeśli nie macie informacji o Polsce- o tym jak
      pieknie i dynamicznie sie rozwija, po co zaśmiecacie nasze forum? siedźcie
      sobie na emigracji i nie zawracajcie doopy. to że wam jest tam źle to nie
      znaczy że swoja frustracją musicie dzielic się z nami.
    • Gość: vortex21 1 milion polakow prawuje w innych krajach Unii... IP: *.lutn.cable.ntl.com 26.05.07, 11:10
      Jezeli tylko co drugi wysyla/przywozi do polski 800 euro miesiecznie (srednio)
      mamy 400 milionow euro miesiecznie + 2-3 procentowy spadek bezrobocia! Oto tak
      naprawde tajemnica sukcesu! Gratulacje ...
      • Gość: Ciekawy kasa od emigrantów to żadne pieniądze IP: 62.29.160.* 26.05.07, 11:21
        i tak idą na konsumpcję
        • Gość: cobenone Re: kasa od emigrantów to żadne pieniądze IP: *.cpe.unwired.net.au 26.05.07, 11:26
          kasa to kasa! Nie tylko idze na konsumpcje, ale za ta kase sie kupuje domy,
          biznes itd.
          • Gość: Ciekawy kasa kasie nierówna- żaden kraj nie podniósł się IP: 62.29.160.* 26.05.07, 11:30
            za kasę emigrantów- to zdecydowanie negatywne zjawisko. Choć media i tak
            przeceniają emigrację- ogromna większość jedzie sobie po prostu popracować
            trochę i wraca.
            • vortex21 Ci co jada troche popracowac, przywoza najwiecej.. 26.05.07, 11:39
              bo oszczedzaja za granica aby wydaj je w polsce i najczesciej przywoza
              w 'skarpecie', czyli ze kasa ta nie jest nigdzie ksiegowana! Taki naplyw
              srodkow najczesciej powoduje wzrost konsumpcji a to z kolei wzrost koniunktury.
              • Gość: Ciekawy nieprawda- taki napływ kasy nie pobudza kraju- IP: 62.29.160.* 26.05.07, 11:45
                staje się on tylko miejscem konsumpcji- ważne jest aby ludzi pracowali w kraju
                i tu płacili podatki.
                • vortex21 Czy masz na to jakies argumenty? Czy tylko tak ... 26.05.07, 11:58
                  twierdzisz? Jezeli ktos przywozi z zagranicy kase i kupuje np. samochod - komu
                  placi VAT, akcyze i wreszcie paliwo (80% jego ceny to podatki)? Po czesci masz
                  racje - lepiej zeby ludzie pracowali w polsce, zarabiali godziwie, wydawali
                  slusznie i 'Aby polska rosla w sile a ludzie zyli dostatniej' lecz,
                  komplikowanie i ciagla zmiana przepisow i prawa, nakladanie ciagle nowych i
                  wiekszych podatkow czy tez zanizanie minimalnych plac tak, aby zmniejszyc
                  bezrobocie prowadzi do tego celu? Zapewne nie, wiec zrozum - fakt jest faktem,
                  spora czesc tej koniunktury (nie mowie ze w calosci) napedzana jest przez tzw.
                  emigracje zarobkowa.
                  • Gość: Ciekawy to bzdury prasy pisane pod publiczkę emigrantom IP: 62.29.160.* 26.05.07, 12:04
                    W Polsce nie jest problemem jakiś gąszcz prawny- ludzie przedsiębiorczy radzą
                    sobie bardzo dobrze- tylko takich jest malo. Bo przecież przedsiębiorczym nie
                    nazwę kogoś kto siedzi na zmywaku w Londynie...

                    Dobrze powiedziałes- aby Polska rosła w siłę a ludziom żyło się dostatniej.
                    hasło Gierka ale bardzo aktualne. Zrozum też jedno- emigracja tylko koniukturę
                    hamuje. Ale akurat Polski to nie dotyczy- u nas 90 proc to saksy a to zupełnie
                    inna historia.
                    • vortex21 Wedlug ciebie czlowiek przedsiebiorczy powinien .. 26.05.07, 12:16
                      co robic? Isc do banku, wziac pozyczke, zaczac biznes i dac sie zalatwic
                      fiskusowi i ZUSowi? Nie lepiej popracowac na zmywaku w Londynie 3-6 miesiecy,
                      zarobic 10 tys zl, przyjechac do polski i kupic betoniarke, drabine i jeszcze
                      troche innego sprzetu, rozpoczac firme budowlana, etc., napedzajac w ten sposob
                      koniunkture w polsce? Czy raczej przedsiebiorczy to taki, ktory siedzi w polsce
                      na bezrobociu, nazeka co miesiac ze 'kuroniowka' mala i co tydzien gra w Totka
                      z nadzieja na zmiane losu, lub tez tyra jak osiol za 600 zl miesiecznie (tyle w
                      UK zarobilby dziennie) patrzac z niepokojem na koniec miesiaca - czy wystarczy?
                      Czym wreszcie tzw. saksy roznia sie wg. ciebie od tzw. emigracji zarobkowej?
                      • Gość: Ciekawy sam zadałeś pytanie i sam odpowiedziałeś IP: 62.29.160.* 26.05.07, 12:23
                        Saksy to właśnie koleś, który jedzie, zarabia kasę i wraca, rozkręca firmę- to
                        jest zjawisko pozytywne -ona właśnie dotyczy Polski.

                        Natomiast emigracja zarobkowa to rzecz zdecydowanie negatywna - to wyjazdy na
                        stałe-powody są różne- najczęsciej głupie, ale czasem zdarza się że ktoś ma
                        ciekawy pomysł.
                        PS. Nikt w Polsce nie pracuje na pełnym etacie za 600 zł.
                        • vortex21 Przeciez od poczatku o tym wlasnie mowie... 26.05.07, 12:27
                          Zatem piszac o tzw Emigracji Zarobkowej mialem na mysli to, co ty nazywasz
                          saksami. Tylko ze spora czesc tytch, co pojechala na tzw. saksy przekonuje sie
                          ze lepiej im sie zyje np. na Wyspach i zostaje, pomimo ze wczesniej nawet nie
                          brali tego pod uwage!

                          PS. Ja znam pare osob ktore pracuja z 600 zl (netto po potraceniu podatkow,
                          kosztow dojazdu i ubezpieczenia) na pelnym etacie.
                          • Gość: Ciekawy nie żyje im się lepiej tylko są wolni od myślenia IP: 62.29.160.* 26.05.07, 12:33
                            o przyszłości, od dotychczasowego rytmu w którym trzeba było pomyśleć jak
                            zrobić pieniadze aby móc założyć rodzinę, kupić mieszkanie, samochód. Zżerał je
                            z tego powodu stres a na saksach czasem dochodza do wniosku że od tych
                            wszystkich rzeczy ważniejszy jest dla nich święty spokój. ich wybór.

                            PS. To może byc tylko stażysta- każdy na początku jest na okresie próbnym.
                            • vortex21 Twierdzisz zatem ze czlowiek, ktory nie musi sie.. 26.05.07, 12:45
                              obawiac o przetrwanie kolejnego miesiaca a zamiast tego mysli jak sie rozwijac
                              postepuje negatywnie? Tak, to prawda, wiekszosc znanych mi 'emigrantow
                              zarobkowych' (nie myl z tymi tzw. 'na zmywaku', bo taka prace wykonuje sie w UK
                              tylko w okresie pierwszych paru miesiecy po przyjezdzie, co najwyzej) zamiast
                              martwic sie czy wystarczy pieniedzy do pierwszego, martwi sie o to gdzie pojada
                              na wakacje czy tez kupia samochod nowy czy 3letni. Takioe maja problemy.

                              PS. Super, 45letni stazysta z 15 letnim doswiadczeniem jako kierowca?
                              • mil1231 A ja myślę że emigranci żyja tam z dnia na dzień.. 26.05.07, 14:18
                                co to za rozwój praca fizyczna??
                                • vortex21 Byles 'tam'? Ja 'tam' mieszkam i wierz mi... 26.05.07, 14:24
                                  ze zycie z dnia na dzien to maja polacy w polsce.
                                  • mil1231 Życie z dnia na dzień maja tylko menele-oni juz 26.05.07, 15:04
                                    siedzą w Anglii.
                                    • Gość: mar Re: Życie z dnia na dzień maja tylko menele-oni j IP: 82.139.157.* 26.05.07, 21:42
                                      mil1231 napisał:

                                      > siedzą w Anglii.

                                      W Polsce jest poziom zatrudnienia 50 %
                                      Ja np.dostaję wiecej ofert pracy z zagranicy niz z Polski,wykształcenie wyższe
                                      techniczne
                                      • mil1231 Jeśli masz wykształcenie techniczne nie będziesz 26.05.07, 21:52
                                        mail żadnego problemu z dobrze płatną pracą w Polsce.
                                        • Gość: mar Re: Jeśli masz wykształcenie techniczne nie będzi IP: 82.139.157.* 26.05.07, 21:59
                                          Porównuję liczbę ofert pracy, z zagranicy ofert dostaje więcej.
                                          Ok ,jeżeli tak jest dobrze,to dlaczego ludzie tak walą na wcześniejsze głodowe
                                          emerytury ?
                                          • mil1231 Przecież nie walą Ci dobrze wykształceni tylko 26.05.07, 22:20
                                            motłoch z państwowych molochów.
                        • Gość: wdzięczny Za 680 zł kobiety pracują w hipermarketach IP: 217.153.164.* 26.05.07, 16:43
                          Pomnik postawić emigrantom za zasługi dla kraju. Sperd...li z szamba a ja
                          dzięki temu mam podwyżkę bo szef mnie nie wypie...li z parcy gdyż nie ma innego
                          frajera w zanadrzu a ja ma trójkę dzieci. Dzięki Bogu nie pracuję w obozie
                          hipermarkecie
                          • Gość: Polak Pracuja tylko tacy ktorych juz nigdzie nie chcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 16:55
        • vortex21 No wlasnie, na konsumpcje, a twoim zdanem co... 26.05.07, 11:37
          napedza biznes? Jezeli polacy nie maja pieniedzy aby kupic mieszkania,
          telewizory, samochody, etc. to w jaki sposob producenci i dystrybutorzy maja je
          sprzedac? Co wiecej nie jest latwo wykazac ilosci pieniedzy przesylanych z
          zagranicy, bo spora ich czesc jest poprosu przywozona w 'skarpecie', bez
          transakcji bankowych czy przelewow. Nie wazne czy ktos wyjechal na stale, czy
          tylko popracowac. Ci, co wyjechali tylko popracowac i wracaja sa jeszcze
          wiekszym zrodlem kasy bo staraja sie nie wydawac pieniedzy za granica, lecz
          zbieraja na zakupy w polsce!
          • Gość: Ciekawy mają kasę, mają- jesteśmy coraz bogatsi IP: 62.29.160.* 26.05.07, 11:47
            widac to praktycznie wszędzie- oczywiście najbardziej w Warszawie, ale ja
            jestem z prowincji i odczuwam kolosalna poprawę- wiekszość ludzi których
            obserwuję też idzie do góry choć dość rzadko się tym chwalą. to już taka nasza
            polska cecha.
            • vortex21 Tak, najwyzsze bezrobocie w polsce... 26.05.07, 12:04
              ... Zachodniopomorskie. Niewielkie miejscowosci, takie jak Szczecinek, Polczyn
              Zdroj, Swidwin, etc. Znam bo mieszka tam czesc mojej rodziny. Zaklady
              przetworstwa lesnego i PGRy - taki byl przemysl. Tez sporo poligonow
              wojskowych. Teraz ludziom zyje sie lepiej, fakt, zagraniczne samochody, nowe
              domy, antena satelitarna na kazdym dachu, komputery, internet - tego nie bylo
              wczesniej. Prawda tez jest to, ze na kazde 100 osob w wieku porodukcyjnym, 25-
              30 osob pracuje dorywczo lub na stale w Niemczech lum na Wyspach. Ja pochodze z
              Warszawy lecz znam warunki na prowincji. Jeszcze jedno - praca na czarno w
              polsce. To chyba najgorsza sytuacja kiedy we wlasnym kraju musisz pracowac na
              czarno!
              • Gość: Ciekawy Zdecyduj się skąd pochodzisz- raz mówisz o IP: 62.29.160.* 26.05.07, 12:11
                Zachodniopom, raz o Warszawie- skrajne przykłady.
                Rejony popegierowskie to osobny temat- młodych wyciągnąć do miast, a resztę
                zaorać- ci ludzie juz nigdy nie będą normalni- przykre to ale prawdziwe. ja
                mówię o ośrodkach mieskich. Nie moja wina że wiekszość Polski to małe
                miasteczka i wsie- w takim razie niech ludzie się przenioszą do Warszawy,
                Krakowa, Wrocławia, Poznania itp skoro do Anglii dają radę.

                A praca na czrano? godzą się na to i pracodawcy i pracownicy- kwestia raczej
                mentalności.
                • vortex21 Dalem przyklad zachodniopomorskiego, ... 26.05.07, 12:23
                  o Warszawie jedynie wspomnialem, bo sam jestem z Wa-wy. Nie stawiam stolicy za
                  przyklad, bo to jest 'inna strefa' pod wzgledem warunkow i zarobkow. Przecietne
                  zycie w Warszawie niewiele odbiega od zycia w Londynie.

                  Zatem, zaorac nalezy okolo 15-20% spoleczenstwa prowincji? No niezle. Mysle ze
                  wiekszosc z nich by sie z tym nie zgodzila.
                  • Gość: Ciekawy Oni sami się zaorali, nie trzeba tego robić. IP: 62.29.160.* 26.05.07, 12:29
                    tam niestety żyje motłoch- trzeba wyrwac z tego tylko ich dzieci. One nie są
                    temu winne. Jeśli dostaną sznasę przeprowadzki w normalne rejony, zrozumieja że
                    do bogactwa dochodzi się pracą a nie wyłudzona rentą. Potrafią dostosować się
                    do kapitalizmu w Anglii, dadzą radę i w dużych polskich miastach.
                    • vortex21 Szczeze powiedziawszy, co do tego dostosowania 26.05.07, 12:38
                      sie, to nie jestem taki pewny. Ja pochodze z Warszawy. Od 15 lat prowadzilem
                      firme uslugowa w stolicy. Uslugi biurowe, glownie dla firm, lecz takze dla
                      odbiorcow prywatnych (choc w mniejszym zakresie). Teraz mieszkam w UK,
                      Hartfordshire, piekne miejsce. Tutaj rowniez prowadze wlasna firme uslugowa,
                      glownie dla odbiorcow prywatnych lecz takze tzw. small business. Musze
                      powiedziec ze prowadzenie firmy w UK jest co najmniej dziesieciokrotnie
                      latwiejsze niz w polsce. Wynika to z o wiele prostszych i bardziej przejzystych
                      przepisow oraz tego, jak dziala tutaj ekonomia. Rzad brytyjski stawia wrecz na
                      maly biznes! Zatem, znam to z doswiadczenia, wiele osob bankrutowalo w polsce a
                      tutaj, na Wyspach, doskonale daje sobie rade i rozwija sie!
                      • Gość: Ciekawy Oczywiście należy zawsze brać pod uwagę takie IP: 62.29.160.* 26.05.07, 12:42
                        opinie jak Twoja. W końcu mówisz z doświadczenia a nie wymyslasz głupoty. Myślę
                        jednak że upatrywanie wszelkich problemów polskich przedsiębiorców w przepisach
                        jest błędem- wielu z nich myśli kategoriami poprzedniej epoki i dlatego
                        bankrutuje. Nie szanuja np pracowników, mają ich za nic nie dostrzegając w nich
                        najwiekszego kapitału firmy, zgodzisz się?

                        Pozdrawiam
                        • vortex21 Tak, po czesci sie zgodze, kapital ludzki to ... 26.05.07, 12:46
                          najwiekszy kapital firmy.

                          Pozdrawiam
      • Gość: pytajnik Re: 1 milion polakow prawuje w innych krajach Uni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 12:14
        > Jezeli tylko co drugi wysyla/przywozi do polski 800 euro miesiecznie
        >(srednio) mamy 400 milionow euro miesiecznie + 2-3 procentowy spadek
        > bezrobocia! Oto tak naprawde tajemnica sukcesu! Gratulacje ...

        Mam wrazenie ze jednak tylko bardzo niewielka grupa emigrantow wogole cos
        przywozi do kraju. Ale to tylko wrazenie i mozesz miec racje.
        Tyle, ze co wlasciwie w tym zlego? Przyczyniaja sie do wzrostu gospodarczego i
        spadku bezrobocia. Jest to efekt integracji z UE. Korzystaja na tym oni, ich
        rodziny i my.
        Polacy zawsze lubili wyjezdzac, wiara w to ze trawa jest u sasiada bardziej
        zielona byla tu zawsze ugruntowana niemal od pokolen. I mamy efekt. Calkiem
        niezly moim zdaniem. W skali makro bo w skali mikro bywa to tragiczne.

        Poza tym przyjmujac ze twoje liczby sa prawdziwe a raczej nie sa, to daje nam
        to jakies 1,8% polskiego PKB. W pierwszym kwartale wzrost siegnal
        prawdopodobnie 7% wiec jaka masz teorie na pozostale 5%?
        • vortex21 To bardzo pozytywne zjawisko ... 26.05.07, 12:55
          Nie ma co do tego zadnych watpliwosci.

          1.8% to kapital przywieziony z zagranicy przez polskich emigrantow zarobkowych.
          Kapital ten pobudza koniunkture. Pozostale p 5% to wzrost gospodarczy
          wypracowany przez polska ekonomie w oparciu o srodki wlasne jak i kapital
          naplywowy. Taka jest moja teoria ;o). Co ty na to?
    • Gość: cobenone moze i PLL LOT tez zakupi....NOWE samoloty! IP: *.cpe.unwired.net.au 26.05.07, 11:23
      Moze PLL LOT tez zrobi zakupy i w konciu zamowi flote nowych Boeingow 737 New
      Generation dla siebie i Central Wings! LOT dla siebie potrzebuje 10 x B737-800
      oraz 15/20 x B737-700. Central Wings potrzebuje 20 x B737-800. Jak dlugo
      jeszcze maja pasazerowie latac starymi B737-300/400/500???????
      • Gość: pytajnik Re: moze i PLL LOT tez zakupi....NOWE samoloty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 12:01
        > Moze PLL LOT tez zrobi zakupy i w konciu zamowi flote nowych Boeingow 737 New
        > Generation dla siebie i Central Wings! LOT dla siebie potrzebuje 10 x B737-
        800
        > oraz 15/20 x B737-700. Central Wings potrzebuje 20 x B737-800. Jak dlugo
        > jeszcze maja pasazerowie latac starymi B737-300/400/500???????

        Koniecznie napisz to do LOT. Napewno docenia tak poglebiona analize ich potrzeb
        inwestycyjnych i wreszcie zwolnia swoich "ekspertow", ktorzy najwyrazniej sie
        na tym nie znaja :))))
    • janunia6 Efekty "cudów" cudaka Balcerowicza 26.05.07, 11:34
      1000PLN/ dołapy - najniższy w UE/ ,gigantyczny dług publiczny, miliony
      bezrobotnych, masowa emigracja............
      Jednak w/g GW jest cacy. Gospodarka"pędzi" inwestycje oszalały / "inwestycje"
      w SAMOCHODY DOSTAWCZE!!!!!!!!!!!!/
      Czy mam zacząć płakać?
      • Gość: Ciekawy chora jesteś? IP: 62.29.160.* 26.05.07, 11:37
        przeciętna płaca 3 000 zł, rosnie caly czas, dług 45 proc PKB pod kontrolą,
        nikt nie emigruje- na saksy to i owszem, bezrobocia w Polsce nie ma- jest tylko
        nieróbstwo.

        nie pieprz głupot proszę.
        • Gość: dustin Re: chora jesteś? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.07, 12:53
          zapraszam na Ścianę Wschodnią. Tu poczujesz ten pęd i rozwój. Tylko nie trój
          nas farmazonami o tym że możan się przenieść do warszawy czy Wrocławia bo to
          już nudne. 2/3 Polski ma zamieszkać w slamsach? Mieszkanie za 500 tys., związki
          rodzinne itp nie pozwalają większości na przenosiny. A ile mój ty znawco
          wszystkiego (typowo polska specjalność!) Ci Ludzie przenoszący sie do innych
          miast za prace dostaną na rękę? 1000-1500 zł? Za co opłacą czynsz nie mówiąc o
          potrzebie odkładania bo inaczej to po co się przenosić?
          • mil1231 a co praca ma przyjść do ciebie?? 26.05.07, 14:15
            jesteście zacofani bo ludność na wschodzie kraju jest zdrowo po..- woli
            przemyt od pracy.
        • Gość: dustin Re: chora jesteś? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.07, 12:56
          Masz i poczytaj: Wzrost cen mieszkań za szybki dla pensji.
          biznes.onet.pl/0,1542554,wiadomosci.html
          Wnioski nie są – czego łatwo się domyśleć – optymistyczne. Dynamika wzrostu cen
          mieszkań, która w porównaniu z kwietniem minionego roku waha się w największych
          miastach Polski od 44 (Warszawa) do 88 proc. (Trójmiasto) jest przecież
          znacznie wyższa niż dynamika wzrostu przeciętnych pensji. Według ostatnich
          danych GUS przeciętna pensja była w kwietniu o 8,4 proc. wyższa niż przed
          rokiem. Na niekorzyść kredytobiorców przemawia także wyższe niż przed rokiem
          oprocentowanie kredytów.

          Wzrost pensji jest zbyt wolny

          Choć mało który ekonomista zgodzi się, że przeciętny wzrost wynagrodzeń o 7-9
          proc. rocznie to niewiele, to w porównaniu z dynamiką cen mieszkań, jest tak
          rzeczywiście. Tak naprawdę nie chodzi zresztą o same wynagrodzenia, lecz o
          poprawę zdolności kredytowej, która pozwalałaby na zaciągnięcie kredytu. Zaś
          zdolność kredytowa jest właśnie pochodną osiąganych dochodów.

          O ile młode, bezdzietne małżeństwo potrzebowało przed rokiem łącznych
          minimalnych zarobków na poziomie ok. 6 tys. PLN brutto by kupić 75 metrowe
          mieszkanie w jednym z największych miast Polski, to teraz potrzebuje do tego
          samego celu zarobków w okolicach 8 tys. PLN brutto, czyli o jedną trzecią
          wyższych. Nic zatem dziwnego, że tak wielką popularnością cieszą się obecnie
          pomysły na budowę domu jednorodzinnego – kredyt na pół miliona złotych, który
          na taką inwestycję powinien wystarczyć, można zdobyć osiągając dochody w
          graniach 7,5 tys. PLN (przez bezdzietne małżeństwo) brutto – a więc mniej niż
          na wcale nie takie znowu duże mieszkanie (75 mkw.)

          Im niższy metraż mieszkania, tym mniejszy wzrost pensji jest potrzebny,
          aby „nadgonić” wzrost cen nieruchomości. Z przeprowadzonych przez nas symulacji
          wynika, że wzrost wynagrodzeń w granicach 28-52 proc. pozwoliłby kupić takie
          samo mieszkanie 50 mkw. teraz i przed rokiem. W przypadku 30 metrowych
          kawalerek „wystarczyłby” wzrost pensji o 17-28 proc. (patrz tabela w
          załączniku).

          W każdym z przypadków wzrost cen mieszkań jest jednak kilkukrotnie szybszy od
          wzrostu zdolności kredytowej. Ergo – stać nas na mniej.

          Kłamstwa i statystyki

          Wszystkie zdania poniżej są już tylko subiektywną oceną autora. Gdyby uznać, że
          statystyki obrazują dokładnie sytuację każdego z nas, łatwo dojść do
          przekonania, że wzrost cen mieszkań na przestrzeni ubiegłego roku był
          absolutnie nieuzasadniony ekonomicznie i właściwie w ogóle nie powinien mieć
          miejsca. Tymczasem statystyka oddaje tylko średnią zachowań cen i wynagrodzeń,
          w bardzo nielicznych przypadkach opisując rzeczywiste wydarzenia. Odnosząc się
          do średnich cen mieszkań trzeba pamiętać, że rzeczywiste ceny na rynku
          nieruchomości mogą być zarówno wyższe jak i niższe od średnich. W praktyce
          rzeczywiste ceny są w większości ofert niższe od cen średnich, a średnia jest
          podciągana, przez nie tak znowu liczne oferty, grubo przewyższające średnią.
          Zatem na kupno mieszkania w rzeczywistości potrzebne są niższe zarobki niż te
          podane przez nas w tabeli, która uwzględnia ceny średnie.

          Analogicznie – również przeciętne wynagrodzenie podawane przez GUS jest tylko
          pewną średnią. Tymczasem zarobki dwóch trzecich Polaków odbiegają od tego
          poziomu - często rażąco w dół - zaś tylko kilka-, kilkanaście procent dobrze
          zarabiających „składa się” na istotne podwyższenie tej średniej.

          Skoro jednak obserwujemy wzrost cen mieszkań – i na rynku wtórnym i na
          pierwotnym – to te kilkanaście procent, przecież tylko potencjalnych kupców
          mieszkań, jest najwyraźniej wystarczającą siłą popytową, aby podaż mogła
          podnosić swoje oczekiwania. Popyt na mieszkania jest wspomagany – ku zgrozie
          tych wszystkich, dla których obecne ceny są niemożliwe do zaakceptowania –
          przez inwestorów liczących, że w przyszłości wynagrodzenia w Polsce będą rosły
          nadal szybko, wobec czego grono potencjalnych kupców dodatkowo wzrośnie.
          Obserwując spadek stopy bezrobocia, wzrost zatrudnienia i rosnące
          wynagrodzenia, trzeba przyznać, że nie jest to oczekiwanie pozbawione podstaw.

          Mimo wzrostu cen osiąganie przeciętnego wynagrodzenia (według GUS to ok. 2,7
          tys. PLN brutto) pozwala myśleć młodemu małżeństwu o kupnie własnej kawalerki
          lub dwupokojowego mieszkania, jeśli jego cena kształtuje się poniżej pokazanej
          średniej. To z kolei prowadzi do wniosku, że popyt na mieszkania nadal będzie
          rósł – wraz ze wzrostem wynagrodzeń, a zatem wraz ze wzrostem gospodarczym.

          Jałowe dążenia

          Podejmowane do tej pory działania – zarówno przez instytucje prywatne jak i
          przez rząd – sprzyjają dalszemu wzrostowi cen. Z jednej strony popyt na
          mieszkania jest bowiem w oczywisty sposób stymulowany przez ofertę banków,
          które obniżając wymogi przyznawania kredytów i wydłużając okres kredytowania,
          starają się poszerzyć krąg klientów zainteresowanych kredytami hipotecznymi.
          Wobec utrzymującej się na niskim poziomie podaży nowych mieszkań może to
          prowadzić tylko do dalszego wzrostu cen.

          Z drugiej strony rząd, który ma największe możliwości rozwiązania tego
          problemu, także skupiał się do tej pory na działaniach absolutnie nie
          poprawiających sytuacji. Program „Rodzina na swoim” oferujący dopłaty państwa
          do kredytów – abstrahując do kryteriów objęcia programem uczestników – także
          poszerza tylko krąg nabywców nieruchomości (od lutego 1,2 tys. rodzin
          skorzystało ze szczodrości państwa).

          Tymczasem jedyną drogą gwarantującą zatrzymanie windy z cenami jest zwiększenie
          podaży nowych mieszkań. Problem może być rozwiązany nie przez wzrost
          wynagrodzeń, nie przez udoskonaloną ofertę banków i nie przez państwowe dopłaty
          do kredytów, ale tylko przez zwiększenie liczby nowych mieszkań i domów do
          użytku. I tylko rząd do spółki z parlamentem może tę sytuację rozwiązać,
          przyspieszając powstanie planów zagospodarowania przestrzennego i do minimum
          skracając formalności związane z rozpoczęciem budowy. Każdy inny kierunek
          działań – jak np. nagłośniona niedawno propozycja leasingu mieszkań –
          stymulujący popyt, jest działaniem nieodpowiedzialnym.

          A wprowadzenie 22-proc. stawki VAT dla budujących domy systemem gospodarczym –
          a więc jedynych ludzi skłonnych własnymi rękami zasypać dziurę podażową – jest
          już legislacyjnym sabotażem.
          • mil1231 Taaaaak, a w Anglii każdy bez problemu kupuje dom! 26.05.07, 14:16
            prawda? i mieszkania takie tanie...ehhh. tylkom jechac i robić z siebie murzyna!
      • kasia481 Za te "osiągi" ten"cudak" dostał Orła Białego 26.05.07, 15:48
        Dobrze , że ten "Wielki Myśliciel" przestał dokonywać jeszcze większych "reform"
        Zarabialibyśmy chyba wtedy 500PLN na rączkę.
        Geniusz tego "Wielkiego Ekonomisty" powala. Pozostawił po sobie niewielu ,
        którzy mają wszystko i miliony ,które zdychają z głodu.
    • boguschitz Inwestycje i konsumpcja ciągle napędzają gospod.. 26.05.07, 12:41
      No tak. Stajemy się jednym z najbogatszych narodów na świecie , a może już
      najbogatszym ? A renciści to najbogatsza warstwa społeczna w Polsce. Ciągle im
      mało. Przecież najniższa renta to aż 460,- złotych , BRUTTO. ALE SIĘ porobiło !
      • mil1231 a ile bys chciał renty??one powinny być głodowe 26.05.07, 15:19
        tak, aby takich nierobów jak ty do roboty gonić!socjalu się zachciewa, nie??
    • Gość: wdupe Bezrobocie najszybciej spada wśród pracowników gor IP: *.cable.ubr11.edin.blueyonder.co.uk 26.05.07, 13:23
      'Bezrobocie najszybciej spada wśród pracowników gorzej wykształconych - z
      podstawowym czy średnim wykształceniem.' - czmu stawia się podstawówkę i ludzi
      po maturze na równi? wypraszam sobie traktowanie mnie na równi z tym plebsem!

      i gorzej wykształceni od kogo? od ludzi któzy mają licencjat z prywatnej szkoły
      gdzie zaliczenia dostaje się za płacenie? śmeich na sali, redaktorki zastanócie
      się co piszecie
    • Gość: Zuzia2005 Inwestycje i konsumpcja ciągle napędzają gospod.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 13:55
      A miało być tak źle. Czego nie opowiadała Platforma. Tusk i jego ludzie są
      zupełnie niekompetentni.
      • mniklas5 Re: nierzetelnosc 26.05.07, 16:16
        co to sa 'inwestycje w budynki i budowle', nie rozumiem ,artukul jest jedna
        wielka manipulacja, struktura wydatkow na inwestycje jest niejasna.Poza tym
        w 2006 r.Bostwana miala przyrost 100%, Rumunia 17 %, Kazachstan 15%, Chiny 11%,
        (The Economist z 19 maja)
    • olex5 Znowu propaganda sukcesu a prawda jest inna 26.05.07, 16:31
      Znowu propaganda.To tylko efekt programow dopłat EU.Kazda firma moze dostac 50%
      dopłaty z funduszy EU na zakupiony sprzet wiec kto nie skorzysta jezeli bedzie
      kupował o połowe taniej.To z prawdziwą ekonomią gospodarki nie ma nic wspolnego.
      W ten sposob wciska sie ciemnote i tak ciemnemu społeczenstwu jak dawniej za
      komuny.Metody sie nie zmieniły.
      • Gość: Polak Prawdę objawiona zna tylko olex5.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 16:34
    • Gość: spec Krach na rynku nieruchomości tuż tuż IP: *.aster.pl 26.05.07, 22:19
      To już kwestia kilku miesięcy. Spadną ceny mieszkań/domów/działek, bo to
      powiązane rynki. Nawet expander już ostrzega
      www.expander.pl/expander/index.jsp?place=Lead2&news_cat_id=22&news_id=13625&layout=2&page=text
      • Gość: gg Re: Krach na rynku nieruchomości tuż tuż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 09:54
        bardzo dobry artykuł, dziekuję !!!
        • Gość: LastBoyScout Re: Krach na rynku nieruchomości tuż tuż IP: 71.167.135.* 27.05.07, 14:00
          Faktycznie, bardzo dobry tekst.
          Dewastujacy wypociny Pedzacej Patrycji.
          Dobrze byloby go uzupelnic analiza rynku kredytowego.
          BUM.

          Pozdrawiam
    • Gość: Polak a ta szwedzka qrwa kasia dalej pie@doli głupoty.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 00:03
    • Gość: tomaszowo.pl KUP 2000m2 za 220000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 23:43
      Grand Lofty House tomaszowo.pl
    • Gość: Jaroo Balcera wywalili nie ma komu podwyższać stóp IP: *.marsoft.net 28.05.07, 10:42
      procentowych i jest coraz lepiej. Tyle lat zmarnowaliśmy przez tego oszołoma
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka