junk92508 24.10.07, 22:04 Busy są dobre jeśli nie ma korków ... W miastach gdzie te korki są a nie buspasów jedyne rozwiązanie to kolej.. Niestety PKP i jej corki to teraz jeden z glownych spowalniaczy rozwoju Polski - tuz za TP SA ... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Włodek z Poznania Fakt. Inny fakt, to... IP: *.eranet.pl 24.10.07, 23:15 w okolicach Poznania nowe firmy produkcyjne nie powstają już bliżej miasta niż 20 km wykorzystując rynek pracy otaczających PO/PZ powiatów jak Września, Środa Wlkp, Kościan, Szamotuły, Oborniki Wlkp. Tam trwa boom inwestycyjni, a menedżerowie z Poznania przynajmniej nie muszą stać w korkach do miasta, ale w godzinach szczytu jadą pod prąd całkiem płynnie :-) Tyle, że godzina dojazdu do pracy dla menedżerów to normalka. Ale z drugiej strony z mojego Grunwaldu rano na przeciwległy kraniec miasta to też 1-1,5 h. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Wieś pracuje w mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 23:21 Dwie-trzy godzinki w jedną, dwie-trzy godzinki w drugą i już mamy drugi etat w autobusie. Sytuacja jak w starej polskiej komedii: - Ja, to proszę pana, mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano, za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony. Bo golę się wieczorem,śniadanie jadam na kolację. Tylko wstaję i wychodzę. - No, ubierasz się pan. - W płaszcz, jak pada. Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu? - A fakt. - Do PKS mam 5 kilometry. O czwartej za piętnaście jest PKS. - I zdążasz pan? - Nie... ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i nie zatrzymuje się. Przystanek idę do mleczarni, to jest godzinka... i potem szybko wiozą mnie do Szymanowa. Mleko, wiesz pan ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. W Szymanowie zsiadam, znoszę bańki i łapię EKD. Na Ochocie w Elektryczny do stadionu. A potem to już mam z górki. Bo tak. W 119, przesiadka w 13, przesiadka w 345 i jestem w domu, znaczy w robocie i jest za piętnaście siódma to jeszcze mam kwadrans to sobie obiad jem w bufecie. To po fajrancie już nie muszę zostawać, żeby jeść, tylko prosto do domu... I góra 22.50 jestem z powrotem. Golę się, jem śniadanie i idę spać. Tyle, że to była komedia a tu pada propozycja aby wprowadzić to w życie. Bareja by sie uśmiał. Odpowiedz Link Zgłoś
b.gawlinski Wieś pracuje w mieście-bo zawsze pracowała. 26.10.07, 12:53 Jeśli chociaż spojrzymy na warszawską fabrykę FSO, czy choćby na byłe zakłady pracy-Ursus. Większość kadr to ludzie spoza W-Wy. Różnica tylko w tym, że 4-5 lat temu jeszcze nikt z pracodawców nie pomyślał by opłacać komukolwiek z tych ludzi dojazd do pracy. Dziś są do tego zmuszeni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmena Re: Wieś pracuje w mieście IP: *.netfala.pl 26.10.07, 13:13 Niektorzy dojezdzaja po kilkanascie kilometrow? A jeden to nawet 30? Kilkanascie kilometrow to ma byc odleglosc? Cos sie chyba komus pomylilo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: commuter Wieś pracuje w mieście IP: *.breat.com.pl 26.10.07, 13:33 Rozśmieszył mnie ten artykuł! Co to jest paręnaście km, nawet 30! Ja od 13 lat dojeżdżam z Mińska Maz. do Warszawy (ok. 45 km.) do centrum, potem zdarzało mi się jeszcze pół godziny na Ursynów...I nie płaczę specjalnie. Takie jest życie. Odpowiedz Link Zgłoś
stanley_fish Wieś pracuje w mieście 29.10.07, 15:34 No tak, busy dowiozą ich ze wsi do miasta w godzinę, a mieszkańcy miasta by dostać się na jego drugi koniec w godzinach szczytu muszą poświęcić 1,5 godziny :P więc bardziej kalkuluje sie tym pierwszym... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kosmita Re: Wieś pracuje w mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.07, 15:55 To musi byc jakas pomyłka. Przeciez w Polsce tak dobrze być chłopem, zusu taki nie płaci, pitu nie płaci, leczenie ma za friko i jeszcze mu dopłacają do ziemi! A jakis głupi dziennikarz chce nam wmówić, ze wsiowi zamiast tego miodzia wola zapier...ać w miescie i płacić zusy i pity?? Nienormalni jacys czy co? Eee, to musi byc jakaś prowokacja;))) Odpowiedz Link Zgłoś