Dodaj do ulubionych

Partactwo a emigracja fachowców

11.12.07, 17:25
Partactwo w Magnolii a emigracja fachowców

Budowa Magnolii została spartolona, bo większość fachowców
wyjechała. Obecnie prace wykonują mało doświadczeni pracownicy,
którzy być może pierwszy raz skręcają rurki na wielki budowach. Nie
zmieni się to jeśli pracodawcy nie zadadzą sobie sprawy że
MUSZĄ PŁACIĆ WIĘKSZE WYNAGRODZENIA aby fachowcy od nich nie
odchodzili!
Muszą, bo więcej stracą na karach i ciągnących się w ramach
gwarancji naprawach usterek. Najwyższy czas aby zdali sobie z tego
sprawę chyba, że chcą mieć teraz to co ma Magnolia, wykonawca robót
i podwykonawcy a mają oni kupę gó… na głowie.

miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4672262.html
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4749378.html
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4698208.html

Wyobraźcie sobie teraz że większość najlepszych lekarzy wyjedzie. I
co wtedy? Chirurg który będzie Was operował może się okazać na tyle
zielony, że spieprzy was jak rury w Magnolii ale wtedy zabawnie już
nie będzie.

Czeka nas kolejna fala emigracji
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4672262.html
„…Niemcy pożądają polskiego hydraulika
Niemcy coraz głośniej pytają o sens zamknięcia rynku pracy dla
Polaków i innych nowych członków Unii. Przyczyną jest malejące
bezrobocie w Niemczech i brak wykwalifikowanych pracowników….”

Jeśli jej nie powstrzymamy znów stanie się modne powiedzenie że
ostatni gasi światło.

Czas zwiększyć ludziom wynagrodzenia i zapewniam Was że podwyżka z
1200 zł na 1800 zł przy obecnym, gwałtownym wzroście cen nie
wystarczy.

Pani Bożena Diaby, rzecznik prasowy Ministerstwa Pracy i Polityki
Społecznej nie sądzi żeby otwarcie rynku niemieckiego spowodowało
jeszcze duży odpływ pracowników.
A JA PANI MÓWIĘ ŻE SIĘ PANI BARDZO ZDZIWI!

Nie liczmy na pracowników ze wschodu, bo ich nie stać na pracę w
Polsce. Za nasze zarobki ledwo im wystarczy na wynajem mieszkania a
za co będą żyli?
Obserwuj wątek
    • aeea 1,5 miesiąca po tym co napisałem 29.01.08, 17:20

      www.wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/812855.html
      Roboty coraz więcej, robotników coraz mniej - fuszerki będą częste

      Nowe drogi i mieszkania będą do niczego. Firmy zatrudnią amatorów, a
      ci postawią buble
      Możemy mieć poważne problemy z jakością i bezpieczeństwem pracy na
      budowach - alarmują Okręgowy Inspektorat Pracy we Wrocławiu i Polska
      Izba Przemysłowo-Handlowa Budownictwa. Przynajmniej część nowych
      mieszkań, biurowców czy dróg może być wielką prowizorką. Wszystko
      przez to, że w firmach budowlanych będzie pracować coraz więcej
      partaczy.
      - Nad nowymi budowlańcami będzie czuwał kierownik budowy i nadzór
      budowlany, więc formalnie wszystko będzie w porządku. Ale przecież
      wiadomo, że im więcej bubli, tym trudniej wyłapać je wszystkie. W
      praktyce będzie- my więc mieli ogromny problem - ostrzega Zbigniew
      Bachman, dyrektor Izby.
      - Fachowiec wie, jak dbać o bezpieczeństwo swoje i kolegów. A
      człowiek, który drugi raz w życiu trzyma młot pneumatyczny czy piłę,
      może komuś zrobić krzywdę - tłumaczy Agata Kostyk-Lewandowska z
      wrocławskiej inspekcji pracy.
      Fachowców mamy jak na lekarstwo, bo do pracy na Wyspach Brytyjskich
      wyjechało z Polski już około 600 tys. osób pracujących w branży
      budowlanej. Skusiły ich pensje trzy razy większe niż w kraju. Gdy
      murarze, elektrycy, kierowcy i tynkarze budują na obczyźnie, Polska
      szykuje się do Euro 2012.
      Aby wszystkie konieczne prace budowlane w kraju (drogi, stadiony,
      lotniska, dworce) mogły ruszyć pełną parą, potrzeba dodatkowo od 400
      do 500 tys. fachowców. Czyli jeszcze raz tylu, ilu teraz pracuje ich
      w Polsce. Nic nie wskazuje na to, by nasi spece mieli wracać, więc
      firmy zatrudnią niewykwalifikowanych krajowych pracowników.
      Ucierpi nie tylko wykonanie stadionów. Gorszej jakości mogą być też
      nowe mieszkania. Deweloperzy pracujący dla Euro 2012 w walce o
      pozostałych fachowców, mogą podkupywać ich z mieszkaniówki.
      - W tej gałęzi budowlanki już brakuje ich od 100 do 150 tys. -
      wyjaśnia dyrektor Bachman. - Pozostaje mieć nadzieję, że nie zawiodą
      kierownicy budów. Choć i oni przecież wyjeżdżają. Pozostaje więc
      nadzór budowlany. Ale tak to już z polskimi służbami kontroli jest,
      że nawet jeśli ta sama firma robi drogę np. pod Berlinem i
      Piotrkowem, to po kilku latach w Niemczech szosa dalej jest jak
      nowa, a u nas robią się muldy - dodaje.
      Główny Urząd Nadzoru Budowlanego uspokaja. - Nie wszyscy Polacy
      pracujący za granicą w budowlance to fachowcy. Wielu z nich to
      amatorzy - twierdzi Paweł Ziemski, zastępca głównego inspektora
      nadzoru budowlanego. - Poza tym my jesteśmy właśnie po to, żeby
      wszystkiego dopilnować. Doświadczenia ostatnich lat uczą nas, że nie
      ma zagrożenia - uważa.
      Innego zdania jest pan Andrzej Urbański. Zatrudnił ekipę budowlaną,
      by wyremontowała mu dom.
      - Przyszła banda partaczy, a potem się z nimi użerałem przez
      tydzień. Najpierw rozbili mi szybę, bo zapomnieli kluczy do domu.
      Potem się napili, no i odwalili fuszerkę. W końcu posłałem ich w
      diabły i sam dokończyłem robotę. I co mi po nadzorze budowlanym? -
      złości się wrocławianin.
      Dodatkowym kłopotem w budowie obiektów na Euro 2012 może być fakt,
      że Anglicy w tym samym czasie urządzają olimpiadę. Na placach budów
      chcą zatrudnić 20 tys. obcokrajowców, a połowę tej liczby mają
      stanowić Polacy. Przez różnice zarobków nie tylko nie uda nam się
      sprowadzić fachowców z powrotem, ale jeszcze możemy stracić
      kolejnych.
      - Gdy w Wielkiej Brytanii zwiększy się zapotrzebowanie na
      budowlańców, wzrosną stawki i znowu wyjedzie kolejna partia
      zawodowców z Polski - mówi Wojciech Klisiak, który pracował w
      Londynie. - I wcale im się nie dziwię. Tam się pracuje zupełnie
      inaczej. Spokojnie, za większe pieniądze. A u nas? Zamordyzm i
      niskie stawki - uważa.
      W Polsce na budowach pracuje dziś 400 tysięcy osób. Ile jeszcze
      wyjedzie? Nie wiadomo. Ale nawet gdyby wszyscy zostali, nie
      wystarczy zręcznych rąk do pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka