Gość: OneMan&HisDroid Stooooo lat C64! IP: *.imid.med.pl 19.12.07, 07:43 Stary, dobry Komodiusz wiecznie żywy! U mnie wciąż jest w codziennym użyciu! Bo w sumie, czy GeoCalc tak bardzo różni się od Excela ;) Od nowego roku (postanowienie noworoczne no.1) powaznie zabieram sie do przejscia serii Bard's Tale (zwyciesko, rzecz jasna)... Zyczcie mi powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
carton ATARI - kiepścizna 19.12.07, 07:49 Czołówkę stanowiły: C64 i ZX Spectrum (Timex). Atarowców było sporo, więc stąd pewnie takie wyniki tutejszej ankiety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomcioo ach, te czasy podstawowki... IP: 62.87.185.* 19.12.07, 09:37 do dzisiaj z kumplami sie smiejemy ze pogralo by sie w river raid, international karate czy polskiego robo!!! a najbardziej to pamietam godziny spedzone przy microprose soccer, jak robilismy rekordy kto wiecej bramek strzeli brazylii omanem, albo polska na MS, kumpel byl juskowakiem, a bramkarz to byl klak!!! albo takie cos w styly indiany jonsa, chyba byla to jakas montezuma... fajne czasy...uciszanie rodzicow, aby tylko gra sie wgrala i srubokrecik!!! pozdrawiam tomcioo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Flesz 25 lat C64, najlepszego komputera lat 80-tych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 10:22 To był komputer z duszą. Jedyny jaki znam. Dzisiejszy sprzęt to tylko zlepek chipów i plastiku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomcioo stare dobre czasy... IP: 62.87.185.* 19.12.07, 10:53 river raid international karate defender super cobra road race montezuma revenge bulder dash goonies silent service decathlon, winter olimpics (smierc dla joystika) microporose soccer Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sakol 25 lat C64, najlepszego komputera lat 80-tych IP: *.171.65.147.crowley.pl 19.12.07, 11:40 doskonale pamiętam jak trzeba było śrubokrętem dostrajac głowice,w tym małym magnetofonie i przestawiac odpowiednio licznik. Łezka się w oku kręci. Był u nas jeden taki w całym bloku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: foe 25 lat C64, najlepszego komputera lat 80-tych IP: *.jan.pl 19.12.07, 12:50 aTARI to shit! Spectrum rulez! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geos C64, dysk twardy i geos... IP: *.locon.net.pl 19.12.07, 15:33 Nie wiem czy wiecie ale do C64 były też dyski twarde. Śmigało jak trza! Dla mnie GEOS to było coś, graficzny system operacyjny... Coś o czym Atari mogło tylko marzyć... Ponado był jeszcze jakiś program do grafiki 3d, renderowało się sceny tylko nie pamiętam jak się nazywał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dawid 25 lat C64, najlepszego komputera lat 80-tych IP: 157.25.204.* 19.12.07, 16:22 przez c64 o malo nie zdalem do nastepnej klasy. hehehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kabak Ach, to były czasy, zbudowałem joystick z flamastr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 18:31 z flamastra, kapsla, własnoręcznie skręconej sprężyny i przycisku dzwonkowego. Oszczędziłem 10 USD, czyli pół pensji rodziców... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: from 8080 to Amiga tak nie do konca z tym blaszakiem IP: 62.29.174.* 20.12.07, 21:16 pewnie niewielu z Was wie ze IBM PC mial w BIOS obsluge magnetofonu, pewnie niwielu wie ze na poczatku bywal dostepny nawet z 16KB RAM (tak 16 KB a lepsze wersje mialy 64KB) do teog Basic w BIOS (nawet do dzis zdarza sie zoabczyc w troche starszych biosach komunikat gdy nie ma dysku z aktywna partycja - NO BASIC SYSTEM HALTED. a kawalek anti atari song byl z Amigi i dotyczyl toczacej sie "walki" z Atari ST... (hehe no coz takie to byly czasy) Odpowiedz Link Zgłoś
dr_pitcher Re: 25 lat C64, najlepszego komputera lat 80-tych 21.12.07, 06:48 najlepszym komputerem lat 80-tych byl IBM XT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bluke He, he he... IP: *.profiline.pl 27.12.07, 04:22 Taa.. 8-mio bitowy procesor, grafika CGA (4 kolory), dźwięk jak w ZX Spectrum, brak kontrolera HD na płycie, dyskietki 5 1/4cala 360kB/stronę do tego (nie wiedzieć dlaczego) kosmiczna cena... Same zalety! Odpowiedz Link Zgłoś
markus.kembi Ech, też miałem C64 26.12.07, 22:13 Już nawet nie pamiętam, która gra była moją ulubioną, ale kilka takich na pewno było. Pamiętam, że lubiłem grać w "Giana Sisters", "Tuskera", "Demon Kiss", "The Detective Game", różne części "Dizzy'ego". Gry na C64 miały to, co najważniejsze - grywalność. Nawet wiele spośród gier z gorszą (nawet jak na owe czasy) grafiką miało swój specyficzny klimat - najlepszym przykładem był "Vermeer", ale o nim za chwilę. Najbardziej jednak lubiłem, gdy przychodzili do mnie koledzy i graliśmy (gdy odwiedził mnie więcej niż jeden, a to zdarzało się dosyć często, co jakiś czas się po prostu zmienialiśmy) na 2 joysticki. A gier, które stwarzały taką możliwość, było naprawdę sporo. Najlepiej zapamiętałem "Tough Guys" (podobna do "Commando", tylko trochę ciekawsza, a w dodatku właśnie z trybem dwuosobowym) i "Bubble Bobble", bardzo też lubiliśmy taką grę, której nazwy niestety już nie pamiętam, ale w każdym razie jechało się dwoma takimi jak gdyby "kulkami na kółkach" z dołu do góry ekranu, strzelało się z różnych broni, pokonywało się różne przedziwne potwory. No i oczywiście gry sportowe - karate (np. "International Karate"), "Yie Ar Kung-Fu" i cała masa piłek nożnych, począwszy od "Emlyn Hughes" (w którym można było samememu ustalać nazwiska zawodników), a skończywszy na "Microprose Soccer" (i jej klonem halowym, gdzie można było odbijać piłkę od bandy), z oszałamiającą jak na owe czasy grafiką. Ale był taki czas, gdy z kolegami graliśmy w grę biznesowo strategiczną. Grafika była tam prawie żadna, gra napisana była w języku niemieckim, którego prawie wcale nie znaliśmy (stopniowo się uczyliśmy właśnie na tej grze: ankaufen, verkaufen, plantagen, unruhen), ale gra i tak niesamowicie wciągała, a poza tym dawała możliwość rywalizacji kilku graczy i zapisywania stanu gry. Mój ojciec z kolei, chociaż sam na szczęście nie przeganiał mnie sprzed kompa, miał jednak takich parę miesięcy, że jedna z gier go naprawdę wciągnęła. Była to, ciekawa i w dodatku ładna pod względem graficznym, "Flimbo's Quest". Nie tylko w to grał, ale z czasem doszedł nawet do perfekcji - ja doszedłem najdalej do 6. levelu (było chyba 7), a on nie tylko to całe przeszedł, ale nawet udała mu się ta sztuka 2 razy z kolei! - bo po przejściu ostatniego poziomu zaczynało się znowu na pierwszym, tyle że z dotychczasową liczbą żyć, punktów i ze wszystkimi broniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bluke Amiga zadebiutowała w 1985 roku! IP: *.profiline.pl 27.12.07, 04:11 Jak dla mnie to w latach 80-tych najlepszą maszyną domową była Amiga! Super grafika i dźwięk, mnóstwo programów, szybki procesor... C64, Atari XL i podobne pod koniec lat 80-tych były w cywilizowanym świecie przeżytkami. Niestety nie w Polsce :(. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zigi 25 lat C64, najlepszego komputera lat 80-tych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 09:49 Raid Over Moscow to najbardziej niesamowita gra w jaka kiedykolwiek gralem, niesamowicie tajemnicza i bardzo zroznicowana a do tego szczytny cel - rozwalic ZSRR :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daro 25 lat C64, najlepszego komputera lat 80-tych IP: *.sta.asta-net.com.pl 15.04.08, 21:30 Myślę , że nie zapomina się o histori gospodarczej komputera,zgodnie z poezją A.Asnyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł 25 lat C64, najlepszego komputera lat 80-tych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 22:53 komputer który jest,legenda i rekordzista w sprzedarzy a głwice sie łatwo ustawiło,wystarczał dobry magnetofon i gra nie ładowała sie 30 min,pozatym były stacje dyskietek,ładowanie tam trwało kilka sekund. Kazdemu polecam zabawe z tym sprzetem powstało tam wiele swietnych dem muzycznych i gier,dla fanów muzyki elektronicznej i samej elektroniki. dla mnie to jest własnie najlepszy komputer lat 80,pomimo ze były lepsze w ty czasach,ale i tak jest super wyjatkowy kazdy kto właczy ta maszyne zrozumie:). Wkoncu gdyby nie C64 nie robiłbym tego co robie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary gracz C64 25 lat C64, najlepszego komputera lat 80-tych IP: *.ich.us.edu.pl 01.04.09, 11:12 Kurcze, łezka się w oku zakręciła... Wychowałem się na C64, godzinami grało się w Creatures, Dizzy, Krakout, Ricka Dangerous czy Giannę Sisters... A ile dżojsticków się połamało... A ile przekleństw poleciało pod adresem magnetofonu i komunikatów LOAD ERROR... :-) To były czasy... Dziś nie nadążamy nawet z wymianą procesora czy karty graficznej, tak technika leci do przodu. PS. Słyszałem o nowym kartridżu C64 ultimate, gdzie na karcie SD można zapisać gry i później odczytać je na oryginalnym C64, tak jak z dyskietki. Szkoda, że u nas jest to cudo nie do dostania, a przy tym kursie euro ściąganie tego np. z Niemiec kosztuje fortunę. Niedawno odkurzałem commodorka, fajnie byłoby trochę pograć... Odpowiedz Link Zgłoś