Dodaj do ulubionych

Cancun: Bardzo ważne fiasko

15.09.03, 22:18
Hura!Malo osob sie spodziewalo tego fiaska, ale jak mowi
chinskie przyslowie" Miekkie przeciwko twardemu" kraje ubogie i
rozwijajace sie pokazaly swiatu, ze jednak jest on ludzki i dla
ludzi, a nie tylko dla bogatych.
Obysmy my, jako Polacy wzieli przyklad, aby bronic wartosci
zanim znajdziemy sie w Unii.Bo potem moze byc za pozno.
Obserwuj wątek
    • Gość: Eva Re: Cancun: Bardzo ważne fiasko IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.03, 23:13
      Moja wczorajsza opinia na ten temat raz opinie kilku innych
      dyskutantow (m.in. eksperta) zniknely dziwnym trafem z tego forum
      i odnalazly sie kilkanascie godz. pozniej w artykule p. Kuzmicza.
      Tyle, ze bardzo swilnie rozbudowane o wszystkie mozliwe
      szczegoly i szczegoliki.

      Jesli p. Kuzmicz potrzebuje sciag, to podam mu jeszcze jedna, bo
      sam oczywiscie na to nie wpadl.

      Oprocz wszystkich wymienionych powodow zerwanie tego spotkania
      kryje w sobie jeszcze jedno niebezpieczenstwo:

      Teraz kraje biedne beda "obrabiane" w pojedynke,w kuluarach
      bilateralnych spotkan z bogatymi. Jesli chca zachowac swoja
      jednosc, ktora dala im sile w Cancun, to maja przed soba bardzo
      ciezkie zadanie nie ulegania naciskom i nie zawierania umow
      bilateralnych. Bo te napewno nie beda dla nich korzystniejsze,
      niz te, ktore moga wypracowac zbiorowo.
      • Gość: A Re: Cancun: Bardzo ważne fiasko IP: *.netspeed.com.au 17.09.03, 06:53
        Gość portalu: Eva napisał(a):

        > Moja wczorajsza opinia na ten temat raz opinie kilku innych
        > dyskutantow (m.in. eksperta) zniknely dziwnym trafem z tego forum
        > i odnalazly sie kilkanascie godz. pozniej w artykule p. Kuzmicza.
        > Tyle, ze bardzo swilnie rozbudowane o wszystkie mozliwe
        > szczegoly i szczegoliki.
        >
        > Jesli p. Kuzmicz potrzebuje sciag, to podam mu jeszcze jedna, bo
        > sam oczywiscie na to nie wpadl.

        Jesli tak jest jak piszesz, to praktyki dziennikarzy Gazety sa zlodziejskie i
        powinni sie z tego wytlumaczyc.

        Jest w sieci sporo ciekawego materialu, ktory omawia szersze tlo upadku tych
        rozmow. Jesli masz czas czytac to podaje dosc interesujacy link do artykulu,
        ktory powstal dosc dawno temu, ale ujawnia, ze to fiasko bylo wczesniej
        przygotowywane.

        www.focusweb.org/popups/articleswindow.php?id=320
        Pozdrowienia,
        A
    • Gość: w Porażka krajów rozwijających się IP: *.gdynia.mm.pl 16.09.03, 16:42
      W większym stopniu stracą kraje biedne.Nawet tylko częściowa
      liberalizacja handlu produktami rolnymi pomogłaby biednym krajom
      w ich eksporcie.Większe bezpieczeństwo ZIB wpłynęłoby na wzrost
      zaangażowania inwestorów tych krajach,co skutkowałoby wyższym
      wzrostem PKB(mnożnik inwestycyjny).Natomiast niższe cła na
      np.telewizory,komputery czy samochody przyczyniłyby sie do
      niższych cen,a zatem dostępności na tamtejszych rynkach towarów
      ewidentnie podnoszących stopę życiową.Nie można też zapominać o
      wyrzuconych w błoto sporych pieniądzach wydanych na organizację
      konferencji.
      • Gość: A Re: Porażka krajów rozwijających się IP: 210.11.146.* 18.09.03, 01:36
        Gość portalu: w napisał(a):

        > W większym stopniu stracą kraje biedne.Nawet tylko częściowa
        > liberalizacja handlu produktami rolnymi pomogłaby biednym krajom
        > w ich eksporcie.

        Tu glownie chodzi o radykalne zmniejszenie i w koncu zaprzestanie
        subwencjonowania rolnictwa w Unii, USA, czescowo tez w Japonii. Te subwencje
        powoduja nadprodukcje zywnosci i innych produktow rolnych w krajach, ktore nie
        maja naturalnych warunkow do ich rentownej produkcji. Nawet jesli w Unii nie
        dotuje sie bezposrednio produkcji lecz dochody rolnikow i nie powoduje to
        powstawania tak wielkich nadwyzek jak kiedys - "widmo" utrzymywanej wysokiej
        mocy produkcyjnej w rolnictwie tych krajow uniemozliwia rozwoj rolnictwa w
        krajach rozwijajacych sie, ktore czesto nie maja alternatywy do rolnictwa.
        Polska jest tu wyraznie po stronie krajow, ktore skorzystaja ze Wspolnej
        Polityki Rolne Unii do czasu, az subwencje zastana one usuniete.

        Liberalizacja handlu rolnego bez rozwiazania spraw subwencjonowania rolnictwa
        nie ma wiekszych szans powodzenia, moim zdaniem.

        > Większe bezpieczeństwo ZIB wpłynęłoby na wzrost
        > zaangażowania inwestorów tych krajach,co skutkowałoby wyższym
        > wzrostem PKB(mnożnik inwestycyjny).

        W tej grupie spraw chodzi o zrownanie w prawach obcych inwestorow prywatnych z
        inwestorami lub istniejacymi juz przedsiebiorstwami w krajach przyjmujacych.
        Nastepnym postulatem (zawartym np. w MIA, tj. Multilateral Investment
        Agreement, ktory byl forsowany w imieniu OECD przez USA i faktycznie odrzucony
        przez Unie i inne kraje) jest to aby decyzje administracyjne (regulacyjne)
        wydane w kraju przyjmujacym byly zaskarzalne w sadzie. Przyjecie tego
        postulatu w wersji amerykanskiej oznaczaloby praktycznie koniec suwerennosci
        gospodarczej znakomitej wiekszosci panstw.

        > Natomiast niższe cła na
        > np.telewizory,komputery czy samochody przyczyniłyby sie do
        > niższych cen,a zatem dostępności na tamtejszych rynkach towarów
        > ewidentnie podnoszących stopę życiową.

        Tu tez trzebaby zanalizowac tresc ekonomiczna tych zadan. Przewaznie kazda
        duza inwestycja kapitalowa dokonywana jest, szczegolnie w mniejszych krajach,
        przy udziale panstwa przyjmujacego polegajacym na podniesieniu barier celnych
        na produkty tego inwestora. Nie ma nic lepszego dla dochodow inwestora, niz
        solidny monopol. Monopol oczywiscie dziala na szkode konsumentow, bo podnosi
        ceny ponad ich wartosc rynkowa. Cos jak z polskim weglem.
        Jest to wiec walka monopoli pomiedzy soba o wplywy, ktora moze przyniesc
        korzysc konsumentom. Jednak sprawa nie jest prosta. Wymaga istnienia i
        funkcjonowania bardzo sprawnej antymonopolowej kontroli producentow w kraju
        przyjmujacym. W mniejszych krajach taka kontrola jest praktycznie niemozliwa.

        > Nie można też zapominać o
        > wyrzuconych w błoto sporych pieniądzach wydanych na organizację
        > konferencji.

        Zgoda. Trudno bedzie w przyszlosci sciagnac do jednego stolu negocjacyjnego
        strony, ktore reprezentuja tak rozbiezne interesy bez proby znalezienia obszaru
        wspolnego zainteresowania ekonomicznego. Ot nowa, ciekawa faza kapitalizmu.

        Pozdrowienia,
        A

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka