Gość: AmericanIdiot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 22:00 Kolejny nawiedzony wieszczy drugorzędność Europy i USA? Oczywiście przy założeniu że Europa i Stany staną w miejscu... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: bart Re: Za 23 lata Chiny na czele świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 23:28 hehe, kolejny wierzy w cyfry. dopóki komuchy będą rządzić w ChRL dopóty Europie i USA nic nie grozi. Społeczno-ekonomicznie jesteśmy dwie długości przed nimi i nawet jeśli kopiowaniem i ceną będą w stanie stanąć czołówce na ogonie, to nie mają argumentów, aby je wyprzedzić. Odpowiedz Link Zgłoś
narwik Nie w tym rzecz.Potrzeba zasobów pięciu planet aby 10.07.08, 00:11 zapewnić taki wzrost. I niech mi nikt nie pisze że "nowoczesne ekologiczne technologie etc.", ostatnie trzydzieści to był ciągły wzrost zużycia surówców i energii na głowę. Tego się po prostu nie da powtórzyć przez kolejne ćwierć wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
szfindel mysle, ze przegonia wczesniej 10.07.08, 07:43 Mysle, ze jestescie ignorantami koledzy. Japonia tez zaczynala od tandety. Mniejsza. Ja bym sie chcial spytac co bedzie za 50 i 100 lat. Bo chcialbym dzieci ustawic. Czy jakis ekonomista nie moglby mi tego wyliczyc? Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Chiny niedługo zbankrutują i będzie BUM... 10.07.08, 11:41 Jak można zakładać że Chiny będą się stale rozwijać w takim samym tempie?? To tak jakby wziąć rekord świata na 60m przemnożyć przez długość Równika i ogłosić światu że w takim tempie można obiec świat... Ten ekonomista albo pisze bajki na zamówienie Departamentu Skarbu albo nie wie o czym pisze. Chińska ekonomia opiera się na produkcji. Produkcja to nadwyżka przychodów nad kosztami. Kosztem są surowce, a ceny tych surowców USA windują od 8 lat, a przychodami taniejący od 8 lat dolar. Jeśli jakikolwiek ekonomista twierdzi że gwałtownie rozjeżdzający się spread między kosztem a przychodem nie ma wpływu na rentowność to jest idiotą pierwszej wody. Gospodarka Chińska jest ogromna, i ma olbrzymią siłę bezwładności, Stanom zajmie to trochę czasu zanim Chińczyków doprowadzą do upadłości ale doskonale wiedzą co robią, przejmą banki, wysycą rynek kredytem i stworzą konsumentów. Mówienie o wyprzedzeniu USA przez Chiny jest jak bajki o przewadze ZSRR nad USA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojej Re: Nie w tym rzecz.Potrzeba zasobów pięciu plane IP: *.petrus.pl 10.07.08, 08:53 Mozesz miec racje.Mysle ze USA bedzie dazyc de przetasowania sceny geopolitycznej czyli wojenki na bliskim wschodzie, gdzie wina spadnie na prowokowany Iran. W Chinach natomiast "nagle" wybuchnie jakas pandemia bo zacholere nie da rady ich wciagnac w zaden konflikt. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Optymista ;) 10.07.08, 11:38 Globalny konflikt (zbrojny) z udziałem Chin jest wysoce prawdopodobny, odnoszę wrażenie że jest on już przygotowywany (i to wcale nie jednostronnie). Coraz lepiej widać jak dokonuje się nowy podział świata. W krótkim czasie będziemy mieli dwie dominujące potęgi – Chiny i Indie. Po stronie Indii staną Stany Zjednoczone, Europa, nie całkiem dobrowolnie kraje arabskie i mam nadzieję że Rosja (w której za wszelką cenę zmniejsza się obecnie wpływy Chin). Po stronie Chin będziemy mieli czarną Afrykę i większość państw Ameryki Południowej. W niezbyt odległej przyszłości (parę lat) należy się spodziewać jeszcze paru lokalnych wojen taktycznych (niemal na pewno wkrótce zaatakowany zostanie Iran). Stawiałbym że globalny konflikt rozpocznie się jeszcze przed 2030 r. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Logika temu quasi ekonomiście szwankuje 10.07.08, 12:05 Założenie: Skoro przebiegnięcie 60m zabiera 6,39 sek(Maurice Green 1998 Madryt) to rekord świata na 1500m powinien wynosić 2min 39sek 75 setnych. Wynosi 3.31.18 (El Guerrouj 1997, Stutgart). Założenie, że Chiny będą się rozwijać w takim samym tempie jest absurdalne. Jak w ogóle można publikować takie bzdury i być przedrukowywanym przez Gazetę? Logika u tego Pana szwankuje na poziomie elementarnym, a PR ma kwitnący. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: Logika temu quasi ekonomiście szwankuje 10.07.08, 12:23 Porównanie jest marne, nie ta skala. ;) Trzeba było porównywać dystans 60 i 138 (ewentualnie 162 – zależnie którą datę przyjąć) metrów. Jak na razie cały czas różni światli ekonomiści tłumaczą od kilku lat że utrzymywanie przez tak długi czas tak wysokiego wzrostu PKB jest niemożliwe i właśnie mamy ostatni taki rok w Chinach – ale tych ostatnich już kilka było. ;) Byłbym więc ostrożny z krytyką odmiennych prognoz (chociaż z drugiej strony anonimowo zbytnio się nie ośmieszysz). Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Za 23 lata Chiny na czele świata 10.07.08, 00:11 Gość portalu: bart napisał(a): >dopóki komuchy będą rządzić w ChRL dopóty Europie i USA nic nie >grozi. Społeczno-ekonomicznie jesteśmy dwie długości przed nimi Polska pewnie tak, skoro tak twierdzisz. Ale czy USA i stara EU? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: Za 23 lata Chiny na czele świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 00:44 He, he. Następny idiota, który wierzy, że gospodarce potrzebna jest demokracja w parlamencie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wowo5 Re: Za 23 lata Chiny na czele świata IP: *.dyn.optonline.net 10.07.08, 03:53 Chiny przegrzaly swoja gospodarke. Wzrosty rzedu 10% naleza do przeszlosci. Ten wzrost dokonal sie dzieki eksportowi, tanim kredytom, tragicznej degradacji srodowiska i kolosalnego marnotrastwa surowcow. Wzrost eksportu w takim tempie jak przedtem jest juz niemozliwy. Surowcow nie starcza, a srodowisko tez coraz bardziej zanieczyszczone. Tanie kredyty tez naleza do przeszlosci. Chiny w dalszym ciagu maja szanse na szybszy rozwoj niz Europa czy USA, jednakze utrzymanie obecnego tempa jest mzonka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojej Re: Za 23 lata Chiny na czele świata IP: *.petrus.pl 10.07.08, 09:13 Mzonka? Taki niespotykany wzrost napedzaja inwestycje w infrastrukture, europejski a zwlaszcza amerykanski wzrost napedzaja "inwestycje" w mgliste instrumenty finansowe. Eksport ciagle stanowi znaczna czesc wzrostu ale obecnie przejmuje go ogromny wzrost popytu wewnetrznego; jest problem z srodowiskiem, jednak mocno wyolbrzymiany. Znajomy regolarnie tam plywa, jest kapitanem statku i informacje mam niejako z zrodla:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 "Infrastrukturą" nie da się przegonić "zachodu" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.08, 10:27 > Taki niespotykany wzrost napedzaja inwestycje w infrastrukture Tylko że "inwestycje w infrastrukturę" w pewnym momencie się kończą, bo ile można mieć (i sensownie wykorzystać!) mostów, autostrad i biurowców. A jak się nie skończą w porę to spowodują krach. Właśnie przeinwestowanie w infrastrukturę było przyczyną dekady stagnacji w Japonii i kryzysu azjatyckiego w latach 90-ątych. > wzrost napedzaja "inwestycje" w mgliste instrumenty finansowe Tylko że oprócz marnowania kupy pieniędzy na finansowe spekulacje "zachód" coś jednak inwestuje w rzeczywisty rozwój. Przykładem chociażby ITER, eksperymentalne elektrownie słoneczne w Nevadzie i Katalonii, czy kolejne eksperymenty z nie-spalinowymi samochodami. Chiny na razie kopiują zachód, własnych pomysłów jak na razie nie pokazały. > Znajomy regolarnie tam plywa, jest kapitanem statku i informacje > mam niejako z zrodla:) Czyli znajomy widział parę portów i hoteli i na tej podstawie uogólnia. Jak w starym dowcipie: znajomy wyjrzał prze okno na dworcu w Berlinie, zobaczył 3 rude kobiety na peronie, więc wie z całą pewnością że wszystkie niemki są rude. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: "Infrastrukturą" nie da się przegonić "zachod 10.07.08, 11:49 ITER – nie rozśmieszaj mnie. ;) Założenia były że dostarczy dziesięć razy więcej energii niż zużyje, w tej chwili mówi się że będzie dobrze jak wytworzonej tam energii starczy na podtrzymanie jego pracy. Jeszcze trochę i może się to okazać totalną klapą. Poza tym dlaczego zaliczasz ITER do Zachodu? Niespalinowe samochody to też śmieszne. Ostatecznie wszystkie są w większym czy (nieco) mniejszym stopniu spalinowe. Co do zaś pomysłów Chińskich to nie słyszałeś może o pewnej elektrowni wodnej? Inwestycja swym rozmachem przewyższająca wszystko inne. Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: "Infrastrukturą" nie da się przegonić "zachod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.08, 13:08 > ITER – nie rozśmieszaj mnie. ;) Założenia były że dostarczy > dziesięć razy więcej energii niż zużyje, w tej chwili mówi się że > będzie dobrze jak wytworzonej tam energii starczy na podtrzymanie > jego pracy. Jeszcze trochę i może się to okazać totalną klapą. ITER z założenia ma dostarczyć wiedzy. Nikt nigdy nie planował że wyprodukuje jakąkolwiek energię. W optymistycznym wariancie na podstawie ITERa zostanie dopiero zaprojektowany prototyp reaktora o dodatnim bilansie energetycznym. To że ITER miał rzekomo dostarczać "10 razy więcej energii niż zużyje" albo wziąłeś z "Faktu" albo nie zrozumiałeś co to znaczy "breakeven". > Poza tym dlaczego zaliczasz ITER do Zachodu? A kto go buduje i gdzie go buduje? Zielone ludziki na Marsie? > Niespalinowe samochody to też śmieszne. Ostatecznie wszystkie są w > większym czy (nieco) mniejszym stopniu spalinowe. Statki parowe też były śmieszne. Na początku mogły sobie popływać pod parą całe 3 dni, potem kończyło się paliwo i dalej płynęły po staremu na żaglach. Ostatecznie więc wszystkie były w większym czy (nieco) mniejszym stopniu żaglowe. Świat jest dziecko trochę bardziej skomplikowany niż kolejne wersje "Cywilizacji". Tu nie jest tak że wynajdziesz technologię, odegra się filmik i już za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zamiast ironcladów produkujesz battleshipy. W realnym świecie pomiędzy starą i nową technologią jest cały wachlarz etapów pośrednich, a zastępowanie starego nowym trwa całe lata. > Co do zaś pomysłów Chińskich to nie słyszałeś może o pewnej > elektrowni wodnej? I co w tej elektrowni jest takiego nowego? Gdzie tu jest Chiński POMYSŁ? "Zachód" budował takie giganty już dobre 50 lat temu, mimowolnie potwierdzasz właśnie tezę że Chińczycy potrafią jedynie kopiować zachód. > Inwestycja swym rozmachem przewyższająca wszystko inne. 100 lat temu "inwestycją przewyższającą rozmachem wszystko inne" była kolej transsyberyjska. Uważasz zatem że w owym czasie to Rosja była liderem rozwoju? Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: "Infrastrukturą" nie da się przegonić "zachod 10.07.08, 13:43 Naprawdę nie rozumiem skąd ta agresja i epitety niczym u rozhisteryzowanego gó..arza – czyżbyś był dzieckiem neostrady? ITER tym miał się różnić od zwykłego tokamaka że miał umożliwiać pracę (względnie) ciągłą i miał dostarczać energii. Wypadałoby najpierw poczytać a dopiero później zarzucać innym niewiedzę. Co do Zachodu – kto go buduje chyba wiesz, a co się tyczy tego gdzie ;) czy Japonia nie wywalczyła dla siebie całkiem łakomego kąska? Samochody niespalinowe – doprecyzuj może co masz na myśli to będziemy mogli pogadać. Chodzi Ci może o samochody z napędem elektrycznym? OK, w nich się nic nie spala ale skąd bierze się prąd który je zasila? ;) Szczególnie w Polsce. ;) Elektrownia wodna, tak, masz rację. A jeszcze trochę wcześniej budowaliśmy całkiem spore sztuczne zbiorniki wodne (np. do hodowli ryb) – nawet tu nas Chińczycy skopiowali (a że skala większa to nieistotne). Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: "Infrastrukturą" nie da się przegonić "zachod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.08, 14:23 > Naprawdę nie rozumiem skąd ta agresja i epitety niczym u > rozhisteryzowanego gó..arza – czyżbyś był dzieckiem neostrady? W którym miejscu widzisz agresję i epitety, tzn. jak rozumiem osobiste wycieczki? Obiektem mojej ironii są Twoje argumenty a nie Ty osobiście. Pisząc "dziecko" mam na myśli jedynie Twoje infantylne poglądy (że postęp dokonuje się natychmiastowo i że megalomania jest równoważna postępowi). > ITER tym miał się różnić od zwykłego tokamaka że miał umożliwiać > pracę (względnie) ciągłą i miał dostarczać energii. Wypadałoby > najpierw poczytać a dopiero później zarzucać innym niewiedzę. No właśnie, wypadało by najpierw poczytać. Celem ITER jest zbudowanie reaktora w którym ilość energii uzyskanej z reakcji byłaby wystarczająca do podtrzymania tejże reakcji. Tylko i wyłącznie podtrzymanie reakcji! Nie liczy się tu ani kosztów zapoczątkowania reakcji (ogrzania plazmy), kosztów utrzymania plazmy w miejscu reakcji (potężne elektromagnesy), strat energii przy kolejnych przekształceniach, itd. "Dostarczania energii", czyli jak rozumiem sytuacji w której reaktor (reaktor a nie reakcja!) produkuje więcej energii niż sam zużywa nikt nigdy dla ITER nie zakładał. Z pracą ciągłą to też przesada. Za sukces uzna się jeżeli uda się utrzymać reakcję przez kilka minut. > Co do Zachodu – kto go buduje chyba wiesz, a co się tyczy tego > gdzie ;) czy Japonia nie wywalczyła dla siebie całkiem łakomego > kąska? ITER zaczął się jako projekt Europejsko-Amerykańsko-Japoński w 1985 r. USA po jakimś czasie się wycofały i pociągnęła projekt dalej Europa. "Reszta świata" dołączyła się dopiero w 2005. Aktualna (2005) struktura finansowania ITER: EU 36%, Japonia 18%, Chiny 9%, Rosja 9%, Korea PD 9%, USA 9%, Indie 9% (obciąłem ułamki więc nie sumuje się do 100). Widać czyj jest ten projekt a kto się tylko podczepił? > Samochody niespalinowe – doprecyzuj może co masz na myśli to > będziemy mogli pogadać. Chodzi Ci może o samochody z napędem > elektrycznym? OK, w nich się nic nie spala ale skąd bierze się prąd > który je zasila? ;) Szczególnie w Polsce. ;) Mam na myśli wszelkie samochody które nie spalają paliw ropopochodnych i ropopodobnych. Czyli albo elektryczne albo w różnej postaci spalające wodór. Skąd się bierze prąd? Jak to skąd, aktualnie z gazu ziemnego bo dla eksperymentalnych systemów nic innego się nie opłaca. Co nie znaczy że będzie tak wiecznie (patrz ITER czy wymienione na początku elektrownie słoneczne). Na tej samej zasadzie argumentował byś że samochód nie jest postępem bo pierwsze samochody przypominały bryczki bez konia? > Elektrownia wodna, tak, masz rację. A jeszcze trochę wcześniej > budowaliśmy całkiem spore sztuczne zbiorniki wodne (np. do hodowli > ryb) – nawet tu nas Chińczycy skopiowali (a że skala większa to > nieistotne). O takich "zbiornikach do hodowli ryb" jak Tama Hoovera (rok budowy 1935) czy żebyś nie uważał mnie za zachodofila Wielka Tama Assuańska (rok budowy 1964) to Ty przypadkiem słyszał? No i gdzie tu jest wkład Chińczyków w rozwój? Potrafili jedynie skopiować to co reszta świata potrafiła już pół wieku wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: "Infrastrukturą" nie da się przegonić "zachod 11.07.08, 10:11 Czy możesz wskazać w którym miejscu twierdziłem że postęp dokonuje się natychmiastowo? A przynajmniej wskaż na podstawie którego fragmentu moich wypowiedzi dało się dojść do takich wniosków. Jeżeli chodzi o ITER. Stronami negocjacji w sprawie ITER były między innymi China, Indie i Korea, dzięki tym państwom można śmiało pisać (np. w decyzji rady powołującej wspólne przedsięwzięcie na rzecz ITER) że w projekt zaangażowana jest ponad połowa ludności świata. Należy też pamiętać że wybór lokalizacji był przez długi czas sporny i gdyby przy wyborze tłumaczono że to jest inwestycja Zachodu to nigdy nie doszłoby do kompromisu. Nawet podając finansowanie (w 2005 r) pokazujesz że prawie połowa środków pochodzi z Azji (jest to kontynent najbardziej finansowo zaangażowany w projekt ITER). Idąc dalej – zarzucasz mi że nikt nie zakładał że w eksperymencie ITER zostanie wytworzone dziesięć razy więcej energii niż jest potrzeba do wytworzenia i nagrzania plazmy wodorowej – cóż, informację o tym możesz znaleźć np. tutaj - ec.europa.eu/research/leaflets/iter/article_3091_pl.html Inna sprawa czy to się uda zrobić. Samochody niespalinowe. Zrobienie samochodu który nie będzie spalał paliw ropopochodnych (czy ropopodobnych) nie jest problemem. Samochody z silnikami elektrycznymi są proste w konstrukcji. Problemem jest energia dla nich (jej zmagazynowanie lub wytwarzanie). Uważam że badania w kierunku magazynowania energii nie są najlepszym rozwiązaniem (energię tę i tak będziemy mieli ze spalania węgla – w takiej czy innej postaci – niewiele więc to zmieni). Należy iść w kierunku zapewnienia źródeł energii które będzie można łatwo umieścić w samochodzie (i łatwo będzie można zapewnić im paliwo). Był kiedyś pomysł metanolowych ogniw elektrycznych ale zamarł. W zamian za to prowadzi się idiotyczne badania nad pozyskiwaniem paliw z olei roślinnych. Zapora Hoovera, moc elektrowni wodnej 2 tyś. MW Tama Asuańska, moc elektrowni wodnej 2,1 tyś MW. Zapora trzech przełomów, moc elektrowni wodnej:18,2 tyś. MW!!! Widzisz różnicę? Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Re: "Infrastrukturą" nie da się przegonić "zachod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 23:16 > Czy możesz wskazać w którym miejscu twierdziłem że postęp dokonuje > się natychmiastowo? A przynajmniej wskaż na podstawie którego > fragmentu moich wypowiedzi dało się dojść do takich wniosków. Proszę bardzo, oto cytat: "Niespalinowe samochody to też śmieszne. Ostatecznie wszystkie są w większym czy (nieco) mniejszym stopniu spalinowe." Czyli uważasz że śmieszny jest postęp polegający na stopniowym przekształcaniu się jednej technologii w drugą (dzisiaj zrobimy hybrydę spalinowo-elektryczną, dzięki czemu nastąpi postęp w akumulatorach, hybrydy będą stopniowo coraz bardziej elektryczne a coraz mniej spalinowe, może kiedyś zamienimy silnik spalinowy na ogniwo paliwowe, itd.). Marzyłby Ci się postęp na zasadzie: jutro zamykamy wszystkie stacje beznzynowe i wszyscy jeżdżą na prąd. > Stronami negocjacji w sprawie ITER były między innymi China, Indie > i Korea, dzięki tym państwom można śmiało pisać (np. w decyzji rady > powołującej wspólne przedsięwzięcie na rzecz ITER) że w projekt > zaangażowana jest ponad połowa ludności świata. Jakich negocjacji? Tych z 2005 roku kiedy cały projekt był gotowy do rozpoczęcia budowy? Całe know-how ITER'a jest europejsko-japońskie, potem jedynie "sprzedali akcje" żeby nie ponosić całych kosztów budowy. > Należy też pamiętać że wybór lokalizacji był przez długi czas > sporny i gdyby przy wyborze tłumaczono że to jest inwestycja > Zachodu to nigdy nie doszłoby do kompromisu. Sporny pomiędzy "głównymi akcjonariuszami" czyli UE i Japonią. A jaką ideologię dorabiano do wyboru miejsca to akurat jest nieistotne. Dobry dyplomata przekonująco "wytłumaczy" nawet że niebo jest zielone, ale twarde fakty są takie że ITER jest budowany w Europie. > Nawet podając finansowanie (w 2005 r) pokazujesz że prawie połowa > środków pochodzi z Azji (jest to kontynent najbardziej finansowo > zaangażowany w projekt ITER). Zastanów się jaka jest różnica w spółkach pomiędzy "głównym akcjonariuszem" a "akcjonariuszami mniejszościowymi" i kto podejmuje decyzje a kto przytakuje. > Idąc dalej – zarzucasz mi że nikt nie zakładał że w eksperymencie > ITER zostanie wytworzone dziesięć razy więcej energii niż jest > potrzeba do wytworzenia i nagrzania plazmy wodorowej – cóż, > informację o tym możesz znaleźć np. tutaj - > ec.europa.eu/research/leaflets/iter/article_3091_pl.html No to ładnie ktoś w EC się "popisał", przeczytał pierwsze zdanie i dalej już mu się nie chciało. Bo jak sięgniemy po informacje z pierwszej ręki: www.iter.org/a/index_nav_1.htm to w "ITER Objectives" stoi jak byk: "First of all, ITER should produce more power than it consumes. This is expressed in the value of Q, which represents the amount of thermal energy that is generated by the fusion reactions, divided by the amount of external heating. A value of Q smaller than 1 means that more power is needed to heat the plasma than is generated by fusion. JET, presently the largest tokamak in the world, has reached Q=0.65, near the point of "break even" (Q=1). ITER has to be able to produce Q=10, or Q larger then 5 when pulses are stretched towards a steady state. This is done so that, in the "burning plasma", most of the plasma heating comes from the fusion reactions themselves." Czyli chodzi tylko i wyłącznie o energii cieplnej REAKCJI, tzn. żeby reakcja była w stanie podtrzymać temperaturę plazmy. Nigdzie nie ma mowy o przekształcaniu tego ciepła w energię użyteczną (np. prąd) i wyprowadzaniu z reaktora (np. do sieci energetycznej). W dodatku nadwyżka będzie różna w zależności od warunków panujących w plaźmie (już w tym krótkim akapicie podaje się 2 różne wartości). Na tej samej stronie w "Beyond ITER" można zobaczyć że pierwsze prace koncepcyjne nad elektrownią działąca na zasadzie fuzji zaczną się dopiero w 2025 roku, a budowa takiej elektrowni w 2045 roku, czyli dobre 35 lat po ITER-ze. > Samochody niespalinowe. > Zrobienie samochodu który nie będzie spalał paliw ropopochodnych > (czy ropopodobnych) nie jest problemem. Samochody z silnikami > elektrycznymi są proste w konstrukcji. Problemem jest energia dla > nich (jej zmagazynowanie lub wytwarzanie). Zatem jednak jest to problem. Bo jako "samochód niespalinowy" rozumiem komplet rozwiązań technicznych które umożliwią osiągnięcie przez taki samochód stosunku użyteczności do ceny porównywalnego z samochodami spalinowymi. Bo tylko wtedy będzie można nazwać taki samochód postępem (czyli czymś co zmieniło znany nam świat). Cząstkowe rozwiązania techniczne są krokiem do celu, ale same w sobie są jedynie ciekawostką - w starożytności znano już i turbinę parową i baterię elektryczną, tylko co z tego? To były właśnie ciekawostki techniczne zupełnie bez znaczenia. > W zamian za to prowadzi się idiotyczne badania nad pozyskiwaniem > paliw z olei roślinnych. Tu się zgodzę. "Biopaliwa" to kolejny pomysł na dotowanie rolnictwa a nie żaden postęp. > Zapora Hoovera, moc elektrowni wodnej 2 tyś. MW > Tama Asuańska, moc elektrowni wodnej 2,1 tyś MW. > Zapora trzech przełomów, moc elektrowni wodnej:18,2 tyś. MW!!! > Widzisz różnicę? Zapora Hoovera: 16 generatorów, 115 MW każdy Tama Asuańska: 12 generatorów, 175 MW każdy (wzrost o 50% w ciągu 30 lat) Zapora 3 przełomów: 26 generatorów, 700 MW każdy (wzrost o 400% w ciągu 50 lat) I gdzie tu ten oszałamiający postęp? Normalny wzrost mocy generatora wynikający z rozwoju techniki plus więcej generatorów u Chińczyków. Tylko że nastawiać sobie więcej generatorów to każdy potrafi, kwestia jedynie warunków naturalnych i nakładów finansowych. Jak wspomniałem megalomania to nie postęp. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: "Infrastrukturą" nie da się przegonić "zachod 15.07.08, 09:51 Na podstawie tego, iż moim zdaniem mówienie dzisiaj o niespalinowych samochodach uważam za śmieszne doszedłeś do wniosku, że oczekuję skokowego postępu? Ciekawe, naprawdę ciekawe. Mówienie o badaniach nad niespalinowymi samochodami uważam za śmieszne – wydawało mi się że już to wyjaśniłem – nie dlatego iż oczekuję natychmiastowych rezultatów badań. Uważam to za śmieszne ponieważ póki co (najbliższe 50 - 100 lat) nie ma najmniejszych szans na to by takowe w ogóle się pojawiły. To trochę tak jakby ktoś na początku zeszłego wieku mówił o badaniach nad załogowym lotem na Marsa (który to lot tak na marginesie również uważam za absurdalny – środki jakie pochłonie ten projekt można by znacznie lepiej wykorzystać na badania a nie na turystykę). Wróćmy jednak do tych nieszczęsnych niespalinowych samochodów (będę się powtarzał ale jest to niezbędne dla dobra wywodu). Chyba się ze mną zgodzisz że samochód niespalinowy musi mieć napęd elektryczny (pomińmy egzotyczne pomysły z napędem wiatrowym i im podobne). Samochody o napędzie elektrycznym nie są żadną nowością i trudno w ich przypadku w ogóle mówić o jakichś badaniach dotyczących samej idei (ewentualnie konkretnych rozwiązań inżynierskich ale jeśli o to chodzi to równie dobrze można mówić o ciągłych badaniach nad samochodami spalinowymi). Problemem nie jest zatem sam samochód tylko źródło jego zasilania! (Z czym już się zgodziliśmy.) Mówiąc dziś o badaniach nad samochodami niespalinowymi trudno myśleć o czymś innym jak o samochodzie elektrycznym z dużej pojemności akumulatorem (są takie w sprzedaży) – pomysł ten uważam jednak za śmieszny. Nie wnosi on niczego nowego, jego produkcja jest mało ekologiczna (a ekologia to jeden z argumentów które za nim mają przemawiać) a energia elektryczna którą zużywa w znakomitej większości i tak pochodzi ze spalania węgla (który efektywniej można zmienić na paliwo ropopodobne). Samochody które autentycznie byłyby niespalinowe (wg naszej definicji niespalinowego) muszą mieć własne (niespalinowe) źródło zasilania – nie zapowiada się by takowe w realnej przyszłości miało się pojawić. Jako jedyne rozwiązanie tego problemu widzę ogniwa energetyczne. Ogniwa wodorowe mają spore wady (problem przechowywania wodoru) i chociaż można się zastanawiać nad reakcją chemiczną w wyniku której na bieżąco pozyskiwany byłby wodór to takie rozwiązanie raczej się nie sprawdzi. Będzie to ciekawostka a nie rozwiązanie do masowego użytku. Pozostaje sprawa ogniw metanlowych – przed nimi jednak jeszcze bardzo długa droga i zanim zostanie pokonana może się okazać że przydatność samochodów spadnie – zmieni się styl życia (co mam nadzieję nastąpi). A do badań nad ogniwami nie podchodziłbym tylko w kontekście samochodów – mogą one znaleźć dużo więcej zastosowań i wiązanie ich z samochodami jest moim zdaniem nieuzasadnione. Mając na uwadze powyższe, mówienie o badaniach nad samochodami niespalinowymi gdy same w sobie są już dostatecznie zbadane a nie ma i jeszcze długo nie będzie technologii by dostarczyć im energię, uważam za śmieszne. ITER Poza przytoczonym źródłem, informację o (wstępnie planowanej) dziesięciokrotnie większej energii pozyskanej znalazłem jakieś dwa lata temu w Wiedzy i Życiu (pismo niezbyt naukowe ale starają się nie mylić w danych), wtedy jednak wspomnieli już o tym że najprawdopodobniej energii starczy tylko na podtrzymanie reakcji i żadnej nadwyżki nie będzie. Ponieważ jednak nie śledzę sprawy ITER na bieżąco to trudno jest mi wskazać kiedy i gdzie pojawił się błąd (lub zmiana) w materiałach źródłowych. Niemniej wydaje mi się dziwne że w dwóch niezależnych źródłach i w różnym czasie pojawiła się taka (błędna?) informacja. Co do zaś oficjalnych materiałów ITER – teraz już nikt nie mówi o nadwyżce energii. Piszesz iż twardym faktem jest to że ITER jest budowany w Europie. Czy jeśli Amerykanie zbudują stałą bazę na księżycu to będzie ona amerykańska czy księżycowa? ;) A tak na marginesie, jeżeli know-how jest europejsko-japoński (japońsko-europejski?) a Japonia jest wielokrotnie mniejsza (więc i potencjał naukowy powinien być proporcjonalnie mniejszy?) od UE to kto tu tak naprawdę przoduje? Czy aby na pewno Zachód? Pozostaje jeszcze jedna ciekawostka która się uwidoczniła przy okazji problemu zapór. Jeśli sprawa dotyczy Zachodu to według Ciebie jest to oczywiście postęp, jeśli dotyczy Chin to jest to normalny rozwój techniki. ;) Przepraszam bardzo – czy normalny rozwój techniki to coś innego niż postęp? ;) Georg Lipke Odpowiedz Link Zgłoś
nfaranek Re: Za 23 lata Chiny na czele świata 10.07.08, 10:10 Przegrzana to jest gospodarka USA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojej Re: doskonalym przykladem jest Dubaj IP: *.petrus.pl 10.07.08, 08:58 Gdie sciagaja migranci rowniez z europy, mieszka juz tam 100tys brytyjczykow, a takze niemcy, francuzi....oraz gro migrantow z azji poludniowo wscodniej ktorzy stanowia wiekszosc mieszkancow. Odpowiedz Link Zgłoś
nfaranek Re: Za 23 lata Chiny na czele świata 10.07.08, 10:09 Poczytajcie Slawoja Zizka z Le Monde Diplomatique. Demokracja typu zachodniego wcale nie jest potrzebna do rozwoju gospodarki, a czesto ja wrecz hamuje (np. w UE, a szczegolnie w Polsce)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Najwięksi liberałowie to Stalin, Jeżow i Beria IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.08, 10:34 > Poczytajcie Slawoja Zizka z Le Monde Diplomatique. Demokracja typu > zachodniego wcale nie jest potrzebna do rozwoju gospodarki, a > czesto ja wrecz hamuje (np. w UE, a szczegolnie w Polsce)... A po co czytać skoro to jest oczywiste, co najmniej od czasów Stalina i jego bezpieczników. Rozwinęli Rosję ze światowego zadupia w światowe mocarstwo? Rozwinęli. Zapewnili niskie koszty pracy w gułagach? Zapewnili. Nie dopuścili do najbardziej szkodliwego zjawiska dla rozwoju czyli wzrostu zarobków nie-prezesów? Nie dopuścili. Szybkiemu rozwojowi, a przynajmniej temu co liberałowie uważają za rozwój, najbardziej sprzyja NKWD. Odpowiedz Link Zgłoś
szfindel Re: Za 23 lata Chiny na czele świata 10.07.08, 07:46 Gość portalu: bart napisał(a): > hehe, kolejny wierzy w cyfry. dopóki komuchy będą rządzić w ChRL dopóty Europie > i USA nic nie grozi. Społeczno-ekonomicznie jesteśmy dwie długości przed nimi i > nawet jeśli kopiowaniem i ceną będą w stanie stanąć czołówce na ogonie, to nie > mają argumentów, aby je wyprzedzić. he he - ladna nowomowa. A jakich to argumentow oni nie maja, co maja je USA i Eurokolchoz? Bo mi sie zdawalo, ze w sklepach prawie wszystko jest juz made in china. To chyba powazny argument. Najwazniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Za 23 lata Chiny na czele świata 10.07.08, 09:10 W przemysłowym podziale pracy USA i Europa pełnią rolę mózgu zaś takie kraje jak Chiny, Indie, Tajlandia, Meksyk czy Brazylia pełnią rolę paznokci. Fakt, paznokci jest więcej niż mózgów ale co z tego? Paznokcie można polerować i lakierować a w razie potrzeby przyciąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojej Re: Za 23 lata Chiny na czele świata IP: *.petrus.pl 10.07.08, 09:15 Skad ty sie urwales z tymi dyrdymalami?Jakies teorie rasowo kulturowe rodem z zakladu psychiatrycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
szfindel Re: Za 23 lata Chiny na czele świata 10.07.08, 09:32 zigzaur napisał: > W przemysłowym podziale pracy USA i Europa pełnią rolę mózgu zaś takie kraje ja > k > Chiny, Indie, Tajlandia, Meksyk czy Brazylia pełnią rolę paznokci. > > Fakt, paznokci jest więcej niż mózgów ale co z tego? > > Paznokcie można polerować i lakierować a w razie potrzeby przyciąć. Jakiego mozgu? I dlatego ten Twoj mozg importuje inzynierow naukowcow z Indii, Chin itd? Co to za brednie? Pracowales kiedys w tym mozgu? Nie mowie o Polsce, bo to chyba zaden mozg. Zachod leci na dol. Czy chce czy nie chce. Lenistwo, mlodzi ludzie sie nie ucza, konsumpcyjny styl zycia. to wszystko prowadzi do zwyklego zepsucia tego twego mozgu, tak, ze juz zaczyna smierdziec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Takiego jak USA w połowie XXw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.08, 10:43 > Jakiego mozgu? > I dlatego ten Twoj mozg importuje inzynierow naukowcow z Indii, > Chin itd? W latach 30-estych i 40-estych XXw USA zaimportowały potężną dawkę niemieckich naukowców i inżynierów (najpierw połowa uciekała przed nazizmem, potem druga połowa przed komunizmem). Kto był liderem rozwoju w latach 50-70, USA czy Niemcy? "Mózgiem" zostaje nie ten kraj który wystawia inżynierowi paszport, tylko ten w którym inżynier realizuje swoje pomysły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toreon Za 23 lata Chiny na czele świata IP: 213.17.163.* 10.07.08, 08:11 Jeśli w 2035 to chyba nie za 23 tylko za 27 lat. Coś chyba nie bardzo ten ekonomista mocny z arytmetyki. A poza tym to wszystko chyba przy założeniu że Chiny utrzymają obecne tempo wzrostu (nierealne) a Europa i USA staną w miejscu (na szczęście chyba też nierealne) Odpowiedz Link Zgłoś
timoszyk Re: Za 23 lata Chiny na czele świata 10.07.08, 17:13 Gość portalu: Toreon napisał(a): > Jeśli w 2035 to chyba nie za 23 tylko za 27 lat. Coś chyba nie bardzo ten > ekonomista mocny z arytmetyki. A poza tym to wszystko chyba przy założeniu że > Chiny utrzymają obecne tempo wzrostu (nierealne) a Europa i USA staną w miejscu > (na szczęście chyba też nierealne) Takie dlugofalowe prognozy ekonomiczne moga pod wzgledem przydatnosci konkurowac jedynie rozwazaniami na temat zmian klimatycznych. Lat temu 30+ powazni badacze przewidywali szybkie nadejscie epoki lodowcowej. Nie bardzo rozumiem skad autor wzial wysokosc obecnego dochodu narodowego Chin - 3 biliony dolarow. Byc moze wynika to z jakichs sztucznych kursow bankowych, ale jakos trudno mi uwierzyc, ze realny dochod narodowy na jednego mieszkanca w tym kraju wynosi nieco ponad 2 tysiace dolarow rocznie. Waclaw Timoszyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss Za 23 lata Chiny na czele świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 08:12 przeciez - opierajac sie na opiniach innych 'ekspertow' - szybciej skonczy sie ropa. chinczycy beda swoj przemysl opierac na energii z pedałowania na rowerach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Za 23 lata Chiny na czele świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 08:20 I co w tym dziwnego? Maja tyle ludzi, ze predzej czy pozniej tak sie stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spoko-spoko Za 23 lata Chiny na czele świata IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.07.08, 08:38 Za 23 lata? A mi wychodzi 2035-2008=27 Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Za 23 lata Chiny na czele świata 10.07.08, 09:11 Nie znęcaj się nad lewicowym intelektualistą, który poczynił tyle wysiłków, aby dokopać Ameryce! Jeszcze będziesz od niego znajomości arytmetyki wymagał? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojej Rosja, Indie, Chiny, Brazylia IP: *.petrus.pl 10.07.08, 09:20 Swiat bedzie wielobiegunowy, o wiele watosciowszy gdyz prondy spoleczno ekonomiczne bedzie wyznaczac wiecej graczy.Hamburgery juz sie przejadly Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z "Prondy" też. Do szkół matołku, pierwej niż kompa! IP: 217.98.20.* 10.07.08, 09:57 Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Za 23 lata Chiny na czele świata 10.07.08, 09:47 Analizy mówiące w długiej perspektywie czasu prawie zawsze bardzo się myliły. Na początku XX wieku, sądzono, że grozi nam zator komunikacyjny z powodu ilości koni, które będą do tego potrzebne. W Chinach wystarczy zmiana ustroju aby ludzie wyzwolili się z oków niewolnictwa a wtedy gdzie wielcy tego świata będą stawiać swoje fabryki w poszukiwaniu taniej siły roboczej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brenden Prędzej Indie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 09:47 Takie obliczenia nie są zbyt wiele warte. Założony wskazniki mogą się zmieniac i Chiny mogą przegonic USA równie dobrze za 20, 25, 30, 40 lat.... A może i nigdy. To pokazuje tylko co by było gdyby obecna tendencja się utrzymała ( w takiej perspektywie jest to mało prawdopodobne). Co istotne Chiny mogą zostac przegonione równie dobrze przez Indie. Odpowiedz Link Zgłoś
nfaranek Re: Prędzej Indie? 10.07.08, 10:12 Hinduski balagan i system kastowy uniemozliwi dalszy rozwoj Indii... :( Odpowiedz Link Zgłoś
nfaranek Juz Chiny przegonily USA! 10.07.08, 10:07 Jesli chodzi o realna gospodarke. Bowiem PKB Stanow jest sztucznie rozdmuchany przez nieproduktywne uslugi, ktore sa bezwartosciowe poza granicami USA, a wiec nie powinny byc wliczone do PKB. Przyklady to mocno zawyzone honoraria amerykanskich lekarzy, prawnikow, ksiegowych itp., a ktore to uslugi stanowia do 50% PKB USA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pbsttt jaka "stara" europa IP: 62.233.177.* 10.07.08, 10:19 śmieszy mnie jak gadają o Europie stary kontynent. Jakby to cywilizacja i wszystko sie od nas zaczeło. W chinach istaniały metropolie i cywilizacja jak w Europie z gołymi tyłkami za mamutami się uganialiśmy. Przecież cywilizacja Chińska to jedna z najstarszych. Przez pare tysięcy lat to na wschodzie był prawdziwy srodek. To się zmienilo jakies 200 - 300 lat temui wtedy to Europejczycy i US przez chwile byli najwięksi. Teraz Chiny wracają na swoje miejsce i to tyle. Pytanie tylko czy to lepiej dla nas czy gożej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: twinings Za 23 lata Chiny na czele świata IP: 195.117.155.* 10.07.08, 10:21 prognozując dalszy dynamiczny wzrost Chin, zapomina się, że gospodarka chińska opiera się na taniej sile roboczej, a więc nieprzestrzeganiu praw człowieka... oraz nierespektowaniu norm dotyczących ochrony środowika... w momencie, kiedy Chińczycy zaczną zarabiać, aby było ich stać na godne życia a firmy będą musiały respektować regulacje środowiskowe chiński wzrost może stanąć pod znakiem zapytania... może Europa faktycznie nie ma takich pokaźnych wskaźników ekonomicznych, ale bynajmniej nie jesteśmy głównym trucicielem i nie jesteśmy skazani na miskę ryżu dziennie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek_w1 Akurat ;-) IP: *.lan.pop.pl 10.07.08, 10:21 Te wyliczenia są tego samego typu co "jeden człowiek kopie studnię dwa dni, więc 20 ludzi wykopie ją w dwie godziny, a 100 ludzi w 15 minut". Słowem - poziom merytoryczny tego "ekonomisty" pasuje raczej do kolorowego pisma dla kucharek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konrad.ludwik02 Daj Panie Boże Chinom za te 23 lata choć połowę .. IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.07.08, 10:23 Daj Panie Boże Chinom za te 23 lata choć połowę tego dobrobytu, jaki mają teraz już Stany i Europa! No i tej inowacyjności, rozwoju high- techu, zwłaszcza zaś warunkujących wszelki postęp swobód obywatelskich! Same budowle, sklepy, polegająca na podrabaniu wytwórczość - nie da oczekiwanego celu: przegonienie Ameryki i Europy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ykonom Za 23 lata Chiny na czele świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 10:29 chiny juz dyktujom gringo co im wolno a co nie np jezeli chodzi o kurs walutowy i wymiane chandlowom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AssHole Szybciej to bedzie IP: *.eimperium.pl 10.07.08, 10:53 Jesli chodzi o Chiny to juz teraz tam brak rak do pracy! Co oznacza ze chinska waluta bedzie coraz mocniejsza! A to oznacza ze nomilanie Chinczycy dogonia USA moze juz za 10 lat? Ten pan liczyl PKB Nominalne, bo jesli chodzi o sile nabywcza to Chiny dogonia USA za max 5 lat Wzrost PKB nomilanlego Chinczyka to wzrost PKB plus umosnienie walutu wzgledem $ Wiec wyliczenia tego panat sa nic nie warte (to belkot amerykanow ktorzy nie potrafia przyjac ze Chiny to nowe imperium, a ciagle wmawiaja ze Chiny dogonia USA za 30 lat a licza to PKB nominalnym? Jaki tu sens tego tzn PkB nomilnalne to w USA generuje np Fryzjer Meski 30$ a Chinski obetnie wlosy za 1$ - i wlasnie to pokazuje ze obliczenia nomilnane wobec Chin to jakis smieszny zart Odpowiedz Link Zgłoś
robertpk Początek XX wieku ... 10.07.08, 10:44 ..prognoza - gdzieś około 1908r.. - "Rosja przegoni Wielką Brytanię , USA i Niemcy w rozwoju gospodarczym już w latach 30-tych.." rzeczywistość jest trudna do modelowania, równie dobrze może się okazać, że nie będzie juz Chin a przynajmniej jednych Chin.. może się okazać, że ekstensywny rozwój oparty na rabunkowej gospodarce ludzkiej, niszczeniu zasobów wody, ziemi uprawnej... doprowadzi w średnim okresie do upadku Chin.. na przykład - co będzie z dzisiejszymi 40-latkami za 25 lat w kraju gdzie nie ma systemu emerytalnego i jest prowadzona polityka rodzinna 2+1 ??? Jak w takiej perspektywie widzą przyszłość Chin ci którzy wieszczą ich potegę ?? opierając się na rozsądku i nie podniecając zbytnio bieżącymi wskaźnikami, równie dobrze mogę powiedzieć, że Chiny czeka upadek i rozpad.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 A nie przegoniła? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.08, 10:54 > - "Rosja przegoni Wielką Brytanię , USA i Niemcy w rozwoju > gospodarczym już w latach 30-tych.." A to się akurat spełniło. Tyle że autor prognozy nie przewidział że w latach 30-estych rozwój będzie się mierzyć ilością i wagą czołgów a nie procentami PKB. Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: Początek XX wieku ... 10.07.08, 11:52 Dolar w dół, surowce w górę... więc Chiny muszą zbankrutować, bo jak możliwe żeby produkty były coraz droższe, zyski coraz mniej warte a gospodarka rentowna??? Z całym szacunkiem dla Chin, USA to samo zrobiły z ZSRR, doprowadzą ich do upadłości i dokładnie wiedzą co robią, to są naprawdę Big Boys od kilku pokoleń... Gospodarka tylko wygląda na niezarządzalną i "wolną rękę" tak naprawdę działają konkretni ludzie. Poza tym Chiny na potęgę fałszują statystyki wzrostu gospodarczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robert Za 23 lata Chiny na czele świata IP: 150.254.124.* 10.07.08, 10:48 Raczej malo prawdopodobna prognoza. Po pierwsze, jesli mierzyc rozwoj tylko za pomoca PKB to moze i sie Chiny i Indie zbliuzaja ale chodzi tez o strukture gospodarki, powszechnosc udzialu spoleczenstwa w tym "rozwoju". Poziom nauki w Chinach i Indiach jest 100 lat za Murzynami w porownaniu z Europa i STanami. Oczywiscie jest tam wielu bardzo utalentowanych ludzi ale oni przyjezdzaja sie ksztalcic do Europy i Stanow, a nie odwrotnie - malo kto jezdzi robic MBA do Chin. KAzdy slyszal o Oxfrodzie, Cambridge, LSE, Berkeley, Stanford, chinskich uczelnie nie umiem nawet wymienic. I druga uwaga. Ktos wczesniej juz o tym pisal. W Chinach i Indiach zyje okolo 2,5 miliarda ludzi. Jesli oni wszyscy beda zyc na poziomie Europejczykow i Amerykanow to bedzie wojna bo na pewno nie starczy wody, energii, itd. Oczywiscie technologia czesciowo nadrabia te braki ale i tak w wartosciach bezwglednych ich zuzycie rosnie w ogromnym tempie. Zatem wszyscy powinnismy sie ograniczac bo i nam i im stanie sie krzywda. Odpowiedz Link Zgłoś
easternwall Re: Za 23 lata Chiny na czele świata 10.07.08, 11:02 Oba te kraje (Chiny, Indie) w odróżnieniu od naszego stawiają jednak na przyszłość, czyli gospodarkę opartą na wiedzy (high tech). Może z perspektywy polskiego zaścianka tego nie widać, ale dwa fakty. Na amerykańskich uniwersytetach jest mnóstwo stypendystów (rządowych) z Chin. System operacyjny Solaris jest teraz rozwijany bardziej w Bagalur (stan Karnataka) nż w Palo Alto (Kalifornia). Jednak tak długoterminowe prognozy rzadko się spełniają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PAFI Re: Za 23 lata Chiny na czele świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 10:48 Jedna wielka bzdura.Już za parę lat zacznie powoli brakować ropy, gazu innych surowców.Przy tej technologii nie mają żadnych szans dogonić zachodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbigniew jan Za 23 lata Chiny na czele świata IP: *.dip.t-dialin.net 10.07.08, 10:53 prosze spojrzec wstecz historycznie wszystkie potegi legly w gruzy od czasow starozytnych po dzisiejsze...........nie zapomnijmy o Indiach........te domki z desek i kart juz dzisiaj przegrywaja z natura, a w koncu co to za potega gdzie 50 % ludzi nie jest ubezpieczonych zdrowotnie, 25% nie czyta i nie pisze, potega to kraj w ktorym wszyscy zyja dobrze nie tylko wybrana czesc a pozostali zebrza... Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Prognozy z sufitu 10.07.08, 11:08 Nie można wyrywać z kontekstu zdań rzuconych mimochodem. Nie da się ułożyć równania które da wynik - zbyt duzo niewiadomych. Wystarczy do rozważań włączyć tylko uwarunkowania społeczne, żeby się okazało, że wynik można tylko zgadywać ale nigdy nie wyliczyć. Przed Chinami jest jeszcze "rewolucja" socjalna . Czy przejdzie łagodnie czy z wielkim hukiem ? Cztery piąte Chińczyków zarabia kilka dolarów na dzień. Czy na dłuższą metę da się rozwój gospodarczy napędzać prawie darmową pracą ? Jest też Chińczyk bogaty , chociaż jest ich nie więcej niż 15 - 20%. Czy olbrzymie nierówności społeczne nie spowodują np. wojny domowej. Niech ktoś mądry odpowie na te pytania, wtedy bedziemy tylko nieco bliżej odpowiedzi dotyczące prognoz gospodarczych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg to możliwe, bo w Chinach nie ma demokracji IP: *.stat.gov.pl 10.07.08, 11:11 a ekologia to sf Odpowiedz Link Zgłoś
ooolooo Za 23 lata Chiny na czele świata 10.07.08, 11:14 Sprinter biegnie 100 m w dziesiec sekund, zatem przebiegnie 1000 m w 100 sekund. Pan "ekonomista" na tej zasadzie przewidzial rozwoj Chin. To tak jakbym ja uznal ze w wieku 36 lat bede mial 3.6 metra wzrostu bo w wieku 18-stu mialem 1.8 m wzrostu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 A za ile lat Estonia i Irlandia przegonią UE? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.08, 11:25 > Sprinter biegnie 100 m w dziesiec sekund, zatem przebiegnie 1000 m > w 100 sekund. Pan "ekonomista" na tej zasadzie przewidzial rozwoj > Chin. To tak jakbym ja uznal ze w wieku 36 lat bede mial 3.6 metra > wzrostu bo w wieku 18-stu mialem 1.8 m wzrostu. Dokładnie tak. A tego że na 150 metrze sprinter dostanie zawału i nakryje się nogami to jest już dla "ekonomisty" nie do pojęcia. Parę lat temu podobni "ekonomiści" wyliczali za ile to latek taka Estonia czy taka Irlandia przegonią całą UE razem i każdy kawałek z osobna. GW - prosimy po ponowną publikację prognoz "ekonomistów", chcemy się trochę pośmiać. Odpowiedz Link Zgłoś
mai_wawa Za 23 lata Chiny na czele świata 10.07.08, 12:09 Przepadam za takimi prognozami. Jeszcze nie tak dawno Fukuyama wieszczył nam koniec historii - upadł ZSRR miało być nudno i jednobiegunowo. Niestety problem z takimi prognozami jest taki, że biorą one pod uwagę tylko niewielki zakres zmiennych. W tym artykule zajęto się tylko wzrostem gospodarczym i w prosty sposób ekstrapolowano w przyszłość, nawet nie uwzględniając w sferze gospodarczej wahań koniunktury, skutków wzrostu płac w Chinach i skutków umacniania waluty chińskiej (sami w Polsce widzimy jak to wygląda obecnie po 20 latach rozwoju gdy złotówka idzie do góry, koszty pracy idą w górę a produkcja przenosi się od nas na wschód). Czasy taniej produkcji w Chinach prawdopodobnie się kończą. Natomiast naiwnością ze strony autorów jest lekceważenie politycznych aspektów rozwoju Chin i świata. Gdy Clinton odchodził Ameryka miała 5% wzrostu PKB i nadwyżkę budżetową, Bush przez wojnę z terroryzmem i Irak pchnął Amerykę w recesję. Raptem dekada. W ciągu 30 lat naprawdę może się wiele wydarzyć :) Największą niewiadomą w tym wszystkim jest KPCH - już nikt, łącznie z KC KPCH nie wieży w ideały tow. MAO i komunizm. Pytanie brzmi więc jak KPCH będzie ewoluować i na ile będzie to proces bezbolesny. Nie można wykluczyć, że skończy się to totalną zadymą, której ofiarą może paść chińska gospodarka (nie raz już to przerabialiśmy w różnego rodzaju lewicowych i prawicowych reżimach). Chińczycy są cierpliwi i generalnie przyzwyczajeni od 3000 lat do ucisku państwa, niemniej jednak i u nich może się skończyć cierpliwość - przypominam o wybuchających co roku chłopskich powstaniach, o wszechogarniającej korupcji aparatu niższego szczebla, który zaczął się wyradzać tak jak nasz pod koniec PRLu. Natomiast jeśli KPCH i Chińczycy znajdą sposób na przekształcenie swojego systemu politycznego w coś "fajnego", co pozwoli im godnie żyć, to tym lepiej dla świata - ucierpi tylko nasz europocentryzm. I na koniec Imperium Brytyjskie, ZSRR (a teraz wykańcza USA) wykończyła mocarstwowość - jest to dość kosztowne zajęcie - w pewnym momencie koszty przewyższają zyski. Chiny powoli zaczynają płacić coraz wyższą cenę za bycie mocarstwem (vide kupowanie Afryki z metra, program kosmiczny, mega-armia, mega-wywiad, można te mega mnożyć). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dc99 Z takich "prognoz" śmiano się już 50 lat temu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.08, 13:37 > W tym artykule zajęto się tylko wzrostem gospodarczym i w prosty > sposób ekstrapolowano w przyszłość, Z takich ekstrapolacji śmiano się już dobre 50 lat temu. Zdaje się że Lem w jednym z opowiadań wziął ówczesne wskaźniki przyrostu naturalnego i pobawił się w "prognozowanie" w którym roku kula składająca się z ludzi zwana Ziemią będzie musiała rosnąć z prędkością przewyższającą prędkość światła :) Odpowiedz Link Zgłoś
hugow Za 23 lata Chiny na czele świata 10.07.08, 12:12 Ale nie dlatego, ze to Chiny tak pedza a dlatego ze USA stoi? Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 znacznie prędzej... 10.07.08, 14:08 Przede wszystkim GDP Chin jest zaniżony, a Ameryki zawyżony. Proporcja nie jest jak 1:4.5 ale jak 1:2. Chiny pod względem swojego GDP przegonią Ameryka najdalej za dziesięć lat. Chiny już teraz zbliżają się w szybkim tempie do poziomu amerykańskich nakładów na naukę i wkrótce ją przegonią. Wydają za to znacznie mniej na zbrojenia i nie prowadzą wojen. W przypadku Ameryki koszty wojen i zbrojeń przekroczą w tym roku budżetowym 1000 mld$. To stanowi jakieś 10% ich realnego GDP. Nikt w Ameryce nawet nie myśli o zmianie polityki. Odpowiedz Link Zgłoś