Gość: Geo
IP: 83.238.145.*
02.10.05, 23:08
No no no. Nie ma jeszcze komentarzy w stylu "gdyby Kasprzak jechał to byłoby
inaczej"?? A gdzie "fani" Apatora z Wrocławia i innych zaprzyjaźnionych
miast? No chyba, że wszyscy uważają, że Adrian był po prostu tego dnia
najlepszy... Choć jestem fanem Apatora to muszę z przykrością stwierdzić, że
Karol jeździ trochę niebezpiecznie. No i po biegu z Adrianem nie raczył mu
podać ręki. Pewnie się czepiam ale takie jest moje zdanie, że w każdej
rywalizacji sportowej powinno wystarczyć miejsca na zwykły ludzki gest jakim
jest podziękowanie drugiemu sportowcowi za walkę. Już słyszę te głosy krytyki
ale co mi tam...