Gość: Emeryt
IP: *.man.poznan.pl
03.04.02, 09:32
Panie Premierze
Dlaczego Pan w swoich wypowiedziach nie oznajmi, że emeryt (tak zwany
mundurowy?) po zwolnieniu ze służby (mundurowej - nie dotyczy togi
sędziowskiej) nie otrzymuje emerytury w pełnym wymiarze (– np. po 15 latach
służby żołnierz otrzymuje kategorię zdrowia niezdolny do służby zawodowej, bez
zmiany grupy inwalidzkiej, ale zostaje zwolniony z wojska). Otrzymuje wtedy 40
% emerytury i w przypadku nie podjęcia dalszej pracy jest to dla niego
dożywotnia wysokość emerytury poniżej 500 zł netto – jest to 35 letni
mężczyzna, który ma na utrzymaniu żonę i dwoje dzieci. Jeżeli Pan premier wraz
z ministrem Hausnerem uważa, że wojskowi emeryci posiadają tak świetne warunki
bytowe to proponuję aby przekonał swoich krewnych i znajomych do wstąpienia w
szeregi policji i wojska gdyż to zapewni im godziwą starość po
trzydziestoletniej służbie na baczność. Dlaczego uniemożliwia się tym grupom
zawodowym osiągnięcia ustawowego wieku emerytalnego 65 lat i otrzymania
emerytury ogólnej ZUS według dużej grupy obywateli naszego kraju uważanej za
gorszą? Jednocześnie pragnę donieść szanownym Panom, że winnym bezrobocia są
emeryci ponieważ posłowie którzy posiadają własne gospodarstwa rodzinne które
są uprawiane przez rodziców emerytów z niezawieszonymi rentami rolniczymi,
pobierają diety, lub inne grupy zawodowe posiadające gospodarstwa rolne
(chłoporobotnicy, chłopourzędnicy itp.), lekarze i prawnicy pracujący na kilku
etatach ponieważ niema chętnych do pracy na tych stanowiskach- czyżby?.
Ze wstydem się przyznaję, że miałem bronić kiedyś ojczyzny, za co miałem
otrzymywać 85 % emerytury a w przypadku służby dłuższej, 100% bo takie były
warunki jak podejmowałem służbę. Mam zamiast tego kilka zmian zasad naliczania
zasad emerytury, wytykanie palcem że dorabiam, i zazdrość społeczeństwa
wysokich prominentnych emerytur.
Z bogadztwa dorabiający emeryt
wojskowy.