20.12.09, 12:38
Opowiadania adonai.pl/opowiadania/smierc/?id=1
a to bardzo chciało zwrócić na siebie uwagę adonai.pl/opowiadania/smierc/?id=6
A to mój tekst pisany jako prezent dla pewnej osoby, może was to pokrzepi, dzisiaj zmarł moj tata, ale ten dzień stał się dla mnie już od dawna radosny, bo przecież się nie rozstajemy. On jest zawsze przy mnie. Oto tekst:

Nadzieja
Witam Cię Jezu w żłóbku położony.
Stoję przed Tobą ja nędzny grzesznik z pustymi rękoma , z sercem wypełnionym strachem bez prezentu , choć to są Twoje urodziny. Nie mam co Ci dać, jestem nędzarzem, czasem walczącym o przetrwanie kolejnego dnia. Jezu chciałabym tak wiele,a tak niewiele umiem , ciągle upadam , potykam się, błądzę. Stoję i pytam Panie dlaczego w tej grocie stajennej, co byś chciał ode mnie? Odpowiadasz:" Ja nie przyszedłem do bogatych i możnych, przyszedłem do biednych i słabych. Zobacz mogłem urodzić się w pałacu, mieć wszystko czego zapragnę, wszystkie bogactwa świata, służących na swoje rozkazy, mógłbym być politykiem piastującym najwyższe urzędy , a ale wtedy nie byłbym twoim Bogiem, a Ja tak bardzo pragnę Nim być dla ciebie. Widzisz gdybym był w pałacu , ty nie miała byś prawa wejścia do niego, straże wpuszczały by tylko elegancko ubranych ( w stroje wieczorowe nawiązując do naszych czasów), dlatego urodziłem się w stajennej grocie, bo cię kocham i chcę ,żebyś ty też mogła mnie przywitać .Wiedz ,że jesteś tu mile widzianym, oczekiwanym ,i upragnionym gościem , a nie intruzem niepokojącym straż pałacową. Twierdzisz ,że nic nie możesz mi dać.... to nieprawda nie wypuściłem cię w świat gołą. Popatrz masz zdrowe ręce gotowe do pracy, serce ,które sam stworzyłem ,które uczyłem i nadal będę uczył kochać, masz sprawne nogi, żeby pielgrzymować po tym świecie, dałem ci rozum,żebyś mogła służyć radą i pomocą innym , dałem ci oczy i uszy, byś nie była głucha i ślepa na wołanie o pomoc, dałem ci usta i głos, byś umiała pocieszać strapionych, wzywać pomoc , krzyczeć o nią gdy twojemu bliźniemu dzieje się , dałem ci wolę ,żebyś zawsze była gotowa do służby bliźniemu. I co nadal twierdzisz ,że nic nie możesz mi dać? Ja nie chcę bogactw chcę ciebie. Daj mi wszystkie twoje smutki i radości, słabości, grzechy. Chcę wszystkiego czego doświadczysz. Daj mi swój ból, ja cię wzmocnię. Daj mi swoje łzy , Ja cię pocieszę. Chcę twoich słabości, bo będę cię wspierał. Nie bój się ilekroć upadniesz, tylekroć Ja cię podniosę. Nie bój się pielgrzymować , Ja będę cię prowadził, a jak się zgubisz będę cię szukał tak długo aż cię znajdę. Wiedz ,że Ja jestem Miłością" Wiem Panie , a kim ja mam być? " Ty, ... ty moje dziecko bądź Nadzieją i daj ją ludziom . Zobacz ludzie potrzebują nadziei, więc idź i powiedz im ,że Ja ich wciąż kocham" Dziękuję Panie, że pomogłeś mi pisać.
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka