Dodaj do ulubionych

kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyna..:)

    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 29.07.05, 23:10
      Zakonnica w barze:
      - Sete czystej poproszę.
      Barman się tak popatrzył, ale nic, nalał. Po chwili zakonnica:
      - Sete czystej poprosze.
      Barman zdziwiony, co to druga seta? ale nic leje. Pochwili zakonnica:
      - Sete, jeszcze jedną.
      Na to barman nie wytrzymał:
      - Ależ siostro, czy to wypada.
      Na co zakonnica:
      - Ja to wszystko z miłosierdzia ludzkiego, bo nasza matka przełożona klasztoru
      ma od dwóch tygodni zatwardzenie, a jak mnie w
      takim stanie zobaczy, to się chyba zesra...
    • pszczolaasia czym grozi zdrada Panowie :DDDDD 30.07.05, 18:55
      img130.imageshack.us/img130/387/czymgrozizrdada7jp.png
    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 30.07.05, 19:03
      Przychodzi facet do sklepu i prosi o pół arbuza. Sprzedawca na to, że połówek
      nie sprzedają, tylko całe. Klient sie jednak cały czas upiera, w końcu mówi że
      chciałby rozmawiać z kierownikiem. Sprzedawca wchodzi na zaplecze i mówi do
      kierownika:
      - "Panie kierowniku przyszedł jakiś palant i upiera sie że chce kupić pół
      arbuza, powtarzam mu, że sprzedajemy tylko całe"... Wtem dostrzegł kątem oka,
      że klient stoi w drzwiach i sie przysłuchuje..- "Ale teraz przyszedł ten pan i
      też chciałby kupić pół arbuza, więc chyba mu sprzedamy".
      Po całym zajściu kierownik gratuluje sprzedawcy:
      - "No, bardzo dobrze pan wybrnął, ma pan świetny refleks, skąd pan w ogóle
      pochodzi?"
      - "Pochodzę z Kanady, z kraju gdzie jedna połowa mieszkańców to k**wy, a druga
      to hokeiści"
      Na to kierownik - "Naprawdę!?Moja żona pochodzi z Kanady!"
      - "Taaak?! A w której drużynie gra?!"
    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 30.07.05, 19:14
      **Co robi blondynka na dnie oceanu? Czeka na
      walenie...

      Kowalski budzi się na kacu rano, pewny, że zaraz mu się oberwie od żony za
      wczorajsze pijaństwo, a tu nic - śniadanko przygotowane, żona słodka aż do
      bólu, buzi-buzi... W ciężkim szoku woła swojego 15-letniego syna i się pyta,
      - co się stało? Mama się na mnie nie gniewa, że wróciłem nachlany?
      - eeee tam, jak chciała ci się pomóc rozebrać to krzyknąłeś "Won k....o ja
      jestem żonaty!!!"- odpowiada syn :-))))
    • pszczolaasia ostatnie. 30.07.05, 19:19
      Akcja sie dzieje u weterynarza,w poczekalni siedza sobie 3 psy i tak rozmawiaja
      kto za co tu trafil i po co.Pierwszy mowi ratlerek:
      -no wiec chodzilem sobie u mnie przed domem,po ogrodku i jakis dzieciak zaczął
      łazic i barabanic łapatką o ogrodzenie i tak mnei wku..ał nieprzeciętnie ze
      jak wreszcie doszedl do jakeijs wiekszej szpary to ja go haps! za palec no i
      odgryzłem...
      -no i co? (pytaja pozostale psy)
      -do uspienia...
      chwila ciszy...drugi jest bokser i zaczyna opowiadac...
      -wyszedlem raz na spacer i jakeis dzieciaki graly w piłke i jak sie jeden nagle
      nie zlozyl jak mi ta pilka w morde nie przyjebal to az gwiazdki zobaczylem....i
      jescze podbieg do mnie i sie smieje. No to skoczylem no i mu kawalek nosa
      odgryzlem...
      -no i co?? (pytaja pzostale psy)
      -do uspienia....
      znowu chwila ciszy....az wreszcie zaczyna opowiadac najwiekszy z nich dog:
      -ja sobie meiszkam z panią i panem i raz pan gdzies wyjechal i zostalem tylko z
      nią no i ona raz pranie robila i weicie w samym tylko takim fartuszku byla i
      jak sie pochyliła nad tą miską jak ja to zobaczylem no to nie wytrzymalem i
      sami wiecie...
      -i co?? do uspienia?? (pytaja pozostale psy)
      -niee....do obciecia pazurów...
      ********************************************************************************
      Siedzą dwie sowy na gałęzi.
      - Uuu, Uuu
      Na to druga:
      - O ku.., ale mnie przestraszyłaś!!!
      ********************************************************************************
      Babcia wypelnia papierki w urzedzie skarbowym.
      Wypelnia, wypelnia...
      Wreszcie wypelnila i oddaje urzednikowi, a urzednik:
      - Ale jeszcze musi sie pani podpisac.
      - A jak sie mam podpisac?
      - No, normalnie. Tak, jak sie pani podpisuje w liscie.
      Wiec babcia napisala:
      "Caluje Was mocno! Babcia Alina"
      ********************************************************************************
      Do baru przychodzi facet. Za ladą siedzi super laska, na ścianie menu:
      kanapka z serem - 2,30,
      kanapka z szynką - 3,00,
      pieszczoty dlonią - 5,00
      Mężczyzna patrzy na seksowną sprzedawczynie i pyta:
      - Pieścisz facetów dlonią za piątaka?
      - Tak skarbie - mruczy uwodzicielsko laska
      - To umyj dobrze łapska i daj mi kanapkę z serem
      ********************************************************************************
      • Gość: ???? Re: ostatnie. IP: 195.205.6.* 31.07.05, 00:30
        Egzamin wstępny na wydział prawa w jednym z polskich uniwersytetów.
        -Proszę powiedzieć dlaczego chce pan studiować prawo na naszym uniwersytecie?
        - Tato, nie przesadzaj.
        ........
        Wieloryb pływa dookoła swojej samicy i mruczy niezadowolony ;
        -Miezynarodowe organizacje wywalczyły dla nas ochronę gatunkową , ministrowie i
        premierzy mocarstw spotykają się aby chronić nasze wody -a ty mi mówisz ,że
        ciebie boli głowa!
        .......
    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 31.07.05, 21:10

      Małżeństwo śpi. Nagle żona budzi męża i szeptem mówi:
      - Kaziu, słyszysz... Jakaś mysz piszczy w kuchni! Idź no na dół!
      - I co, mam ją k...a naoliwić?

      Przychodzi gościu do lekarza, kładzie swą męskość na stole i milczy.
      Zdziwiony lekarz pyta:
      - Boli pana?
      - Nie. Nie boli.
      - To może za duży?
      - Nie, wcale nie.
      - A co, za mały?
      - Nie. Nie jest za mały.
      - To co w końcu!?
      - Fajny, nie!

      Przychodzi stara babinka do apteki:
      - poproszę prezerwatywę
      Sprzedawczyni zdiwiona podaje prezerwatywę, a babinka ją otwiera, polyka i
      popija wodą. Przerazona pani magister wola:
      - Co Pani robi ??!!
      - A tak coś mnie od środka j...bie!
    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 01.08.05, 19:24
      Trwa mecz w piłkę wodną. Roman płynie z piłką na bramkę rywali. Szykuje się do
      strzału...
      - Podaj do Ryśka! - krzyczą koledzy.
      Roman nie słyszy.
      - Podaj, ku.. piłkę do Ryśka! - drze się trener.
      Roman nie słyszy, płynie.
      - Podaj do Ryśka! Podaj do Ryśka!!! - wrzeszczy gawiedź na trybunach.
      Roman nie słyszy. Podpływa, rzuca piłką, strzela.
      - Gol! Strzeliłem gola! - cieszy się.
      - No i ch*j z golem! Rysiek utonął!



      Na plaży dla nudystów rozmawiają dwa penisy. Jeden śliczny, wypasiony a drugi
      jakiś taki szary i pomięty.
      - Ładnie wyglądasz - mówi ten brzydki
      - Wiesz - dumnie odpowiada piękniś - bo ja strzelę jedno ru..ko i potem
      tydzień odpoczywam.
      - To masz fajnie, ja dzień w dzień "rąbię" po pięć, sześć razy. Nie mam, kiedy
      odpocząć.
      - To spróbuj się nie podnosić - radzi pierwszy - Słyszałem, że to pomaga.
      - G*wno tam pomaga - odpowiada ze złością ten "pracowity" - Kiedyś się nie
      podniosłem, to mnie ku*wa o mało nie zjedli.
      • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 01.08.05, 19:33
        Egzamin z ekonomii, milutka dziewczyna opowiada o teorii Adama Smitha ani
        razu nie wymieniając jego imienia. Zauważywszy to profesor pyta:
        - Jak miał na imię Smith?
        Zmieszane milczenie...
        - Proszę się nie denerwować, no jak miał na imię pierwszy mężczyzna? -
        naprowadza profesor biedulkę.
        - Marian - wyszeptała dziewczyna pokraśniawszy.
        • pszczolaasia o takiej pracy marzę.... )) 01.08.05, 19:34
          Siódma rano, żona serwuje urzędnikowi zestaw: śniadanie i gazeta. Jedzą
          śniadanie, on czyta gazetę, nikt się nie odzywa. Trzy godziny później on nadal
          siedzi za stołem, czyta gazetę, to przyśnie, to się zbudzi, smętnie spojrzy za
          okno… W końcu żona pyta:
          – Kochanie, a ty dzisiaj nie musisz iść do biura?
          Urzędnik zrywa się jak oparzony:
          – Rany boskie, myślałem, że już tam od dawna jestem!
        • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 01.08.05, 19:41

          Atrakcyjna kobieta siada przy barze w cichym, wiejskim pubie. Uwodzicielsko
          daje znak barmanowi, na co ten natychmiast do niej podchodzi. Kobieta pokazuje,
          żeby ten zbiżył swą twarz do jej twarzy. Kiedy są już blisko, kobieta zaczyna
          delikatnie głaskac gęsta i długa brodę barmana.
          - Jest pan włascielem tego lokalu? - pyta kobieta, czule głaszcząc brode
          barmana obiema dlońmi.
          - Właściwie nie - odpowiada barman.
          - Czy mógłby pan go zawołać? Chciałabym z nim porozmawiać - mówi kobieta
          przesuwajac swe dłonie z brody na włosy meżczyzny.
          - Obawiam się, że jest to niemożliwe. - odpowiada barman ciężko dysząc z
          podniecenia. Moze ja mógłbym pani w czymś pomóc?
          - Mysle, że tak. Chciałabym zostawić dla niego wiadomość - kobieta kontynuuje
          pieszczoty i wkłada palce w usta mężczyzny, pozwalajac mu ssać je delikatnie.
          - Proszę powiedzieć szefowi, że w damskiej toalecie nie ma papieru toaletowego.
          • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 01.08.05, 19:44
            - Już trzeci dzień nic mi sie nie chce. Co to jest?
            - Środa.
            • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 01.08.05, 20:03
              Zakonnica w barze:
              - Sete czystej poproszę.
              Barman się tak popatrzył, ale nic, nalał. Po chwili zakonnica:
              - Sete czystej poprosze.
              Barman zdziwiony, co to druga seta? ale nic leje. Pochwili zakonnica:
              - Sete, jeszcze jedną.
              Na to barman nie wytrzymał:
              - Ależ siostro, czy to wypada.
              Na co zakonnica:
              - Ja to wszystko z miłosierdzia ludzkiego, bo nasza matka przełożona klasztoru
              ma od dwóch tygodni zatwardzenie, a jak mnie w
              takim stanie zobaczy, to się chyba zesra...
    • pszczolaasia niespecjalnie rozumiem... :DDDD 01.08.05, 20:12

      Tulipan, gnąc się na łodyżce, szepcze do róży:
      - Różo, kochasz mnie?
      - Kocham - odpowiada róża.
      - Ja też cię kocham! - wykrzykuje tulipan i pyta dalej: - Różo, pożądasz mnie?
      - Ach, pożądam cię, pożądam...
      - Ja też cię pożądam! - krzyczy tulipan. - Gdzie są te cholerne pszczoły?
    • pszczolaasia to o moim szefie:))) 01.08.05, 20:29
      - Szefie, przyszedł e-mail do pana.
      - Niech wejdzie
    • pszczolaasia dla Pań... 04.08.05, 18:09
      jobejt.spymac.com/manifest.swf
    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 04.08.05, 18:22
      Dlaczego kot jest podobny do faceta?
      1. Wrzeszczy kiedy jest głodny.
      2. Zawsze pcha się do łóżka.
      3. Wystarczy go pogłaskać i od razu podnosi ogon do góry.
      4. Kiedy ktoś go pogłaszcze zaraz domaga się więcej.
      5. Lubi ocierać się o twoja przyjaciółkę.
      6. Nie lubi obcinania pazurów.
      7. Czasem ma problemy z trafieniem do kuwety.
      8. Ciężko przemówić mu do rozumu.
      9. Jak jest zły, to zaszywa się w kącie i się nie odzywa.
      10. Nie sprząta po sobie.
      11. Wpycha nos do każdego garnka.
      12. Nie wyjaśnia, czemu zniknął na cały dzień.
      13. Cały czas by spał.


      Dlaczego kot jest jednak lepszy od faceta?
      1. Kotek potrafi się odwdzięczyć za smakołyk.
      2. Nie każe ci się rozbierać, kiedy z nim spisz.
      3. Nie ma kompleksów, kiedy mu ogon nie staje.
      4. Kiedy ktoś go milej głaszcze niż ty, nie zmienia od razu właściciela.
      5. To miłe, kiedy ociera się o twoja przyjaciółkę.
      6. Pazurki zawsze można mu obciąć przy odrobinie wytrwałości.
      7. Kota łatwo nauczyć prawidłowego korzystania z kuwety, a spróbuj
      nauczyć faceta opuszczania deski w sedesie...
      8. Zawsze jest szansa, że kotek w końcu zrozumie o co ci chodzi, a
      przynajmniej spokojnie wysłucha.
      9. Kiedy go zdenerwujesz, nie wyjdzie z domu na piwo trzaskając
      drzwiami.
      10. Kot potrafi sam znosić swoje zabawki w ulubiony kącik.
      11. Można przed nim schować jedzenie.
      12. Kiedy przychodzi do ciebie po długiej nieobecności, nie ma śladów szminki
      na futrze i nie śmierdzi alkoholem.
      13. Nie powie ci nic przykrego kiedy go budzisz.


      83 POWODY DLA KTÓRYCH PIWO JEST LEPSZE OD KOBIETY:

      Piwem możesz się rozkoszować każdego dnia w miesiącu,
      Piwem możesz się rozkoszować przez całą noc,
      Plamy po piwie łatwo się zmywają
      Piwa nie trzeba zapraszać na kolację,
      Piwo zawsze będzie cierpliwie czekać w samochodzie, aż skończysz grać w piłkę,
      Piwo nigdy się nie spóźnia,
      Piwo nigdy nie jest zazdrosne, gdy weźmiesz inne,
      Po piwie kac zawsze przechodzi,
      Naklejki z piwa zdejmuje się bez walki,
      Gdy idziesz do baru, masz zawsze gwarancję dostania piwa,
      Piwo nigdy nie ma bólu głowy,
      Gdy już wypijesz piwo, masz zawsze butelkę wartą co najmniej 40 gr.,
      Piwo się nie zmartwi, gdy przyjdziesz do domu z innym piwem,
      Piwo zawsze wchodzi gładko,
      Możesz wypić więcej niż jedno piwo w ciągu nocy i nie czuć się winnym,
      Piwem możesz się podzielić z przyjaciółmi,
      Zawsze wiesz czy jesteś pierwszym, który otwiera butelkę,
      Piwo jest zawsze wilgotne,
      Piwo nie żąda równości,
      Piwo możesz pić przy ludziach,
      Piwa nie obchodzi pora, o której wracasz,
      Za zmianę piwa nie trzeba płacić alimentów,
      Chłodne piwo to dobre piwo,
      Piwa nie trzeba myć, żeby dobrze smakowało,
      Od piwa nie można się niczym zarazić,
      Piwo zawsze cię zadowoli,
      Im dłużej trzymasz piwo, tym staje się lżejsze,
      Piwo nie mówi dla żartów, że jest w ciąży,
      Piwo nie ma krewnych,
      Niezależnie od opakowania, piwo zawsze dobrze wygląda,
      Aby ochłodzić piwo, wystarczy wstawić je do lodówki,
      Piwo nie narzeka na chrapanie,
      Jedyną rzeczą o jakiej mówi Ci piwo jest pora, kiedy musisz iść do WC,
      Nie musisz wstydzić się piwa, z którym przyszedłeś na imprezę,
      Z imprezy można wyjść z innym piwem niż to, z którym się przyszło,
      Piwo nie ma włosów tam, gdzie nie trzeba,
      Piwo nie zmusza cię do picia,
      Piwo możesz zastrzelić,
      Łatwiej złapać uciekające piwo,
      Nie trzeba mieć zezwolenia, żeby mieszkać z piwem,
      Drzewo jest wystarczająco dobrym miejscem dla piwa,
      Piwa nie obchodzi, ile zarabiasz,
      Piwo nie narzeka na wakacje, które wybrałeś,
      Piwo nie będzie ci miało za złe, jeśli zaśniesz zaraz po jego wypiciu,
      Piwo lubi jeździć w bagażniku,
      Piwo nie zmusza cię do obietnic, że będziesz je szanował rano,
      Piwo nie narzeka na plamy od potu,
      Możesz trzymać wszystkie swoje piwa w jednym pokoju i nie będą się bić.
      Możesz kupić całą skrzynkę piwa, jeśli masz na to ochotę,
      Po wypiciu piwa nie jesteś zobowiązany do niczego poza wyrzuceniem pustej
      butelki,
      Piwo nigdy nie kosztuje cię więcej niż 5 złotych i nigdy nie zostawia cię
      spragnionym,
      Gdy twoje piwo znika, po prostu bierzesz kolejne,
      Raczej rzadko (jeśli w ogóle) znajdujesz naklejki od piwa wiszące na zasłonce
      od prysznica,
      Piwo rano wygląda tak samo,
      Piwo nie sprawdza cię po miesiącu znajomości,
      Piwo nie martwi się o to, czy obudzą się dzieci,
      Piwo nie mieszka z matką,
      Piwo nie ma moralnych oporów,
      Piwo nie wariuje raz w miesiącu,
      Piwo zawsze cię słucha i nigdy nie argumentuje,
      Naklejki z piwa nie wychodzą z mody każdego roku,
      Piwo nie ma zimnych stóp,
      Piwo nie domaga się legalizacji waszego związku,
      Piwo nigdy nie ma nadwagi,
      Piwo nie znika z twoja kartą kredytową,
      Piwo nie ma prawnika,
      Piwo nie wymaga wielkiej łazienki,
      Piwo nie skarży się na drogę, którą jedziesz,
      >Piwo nigdy nie zmienia zdania,
      Piwo nigdy ci nie dokucza,
      Piwo nigdy nie chce zmieniać kanału w TV,
      Piwo nie zabiera cię na zakupy,
      Piwo jest łatwe do wzięcia,
      Miło mieć duże, grube piwo,
      Piwo nigdy nie mówi nie,
      Piwo nigdy się nie skarży, gdy je gdzieś zabierzesz,
      Piwo nigdy nie wychodzi 'upudrować nosek',
      Piwo nie nosi stanika,
      Piwo nie dba o to czy się ubrudzi,
      Piwo nie zużywa twojego papieru toaletowego,
      Piwa nie obchodzi to, ze nie masz kultury lub manier,
      Piwo nie jest wiedźmą,
      Piwo nigdy nie płacze,
      • bozia2 Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 05.08.05, 09:35
        Spotyka się dwóch niemych kolegów i tu niespodzianka.Okazuje się,że jeden z nich
        nauczył się mówić.Ten drugi zaczyna do nie go migać:
        -Jezu,ty mówisz.Gadaj szybko jak to się stało.
        -Spotkałem takiego lekarza,który nauczył mnie mówić.
        -Daj mi na niego namiary-prosi niemy.
        Kumpel dał mu namiary,ten poszedł do lekarza i miga mu jaka jest sytuacja.
        Lekarz ze zrozumieniem pokiwał głową i kazał mu się rozebrać od pasa w dół.Niemy
        ściągnął spodnie i majtki,a lekarz jak mu nie zasadzi w dupcię
        -Aaaa-krzyknął niemy
        -No właśnie;dzisiaj "a",jutro "b".....
    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 08.08.05, 23:03
      Dlaczego bobry mają płaskie fiutki?








      Bo kaczki im robią laski.
      • Gość: Swan Ganz Pszczółko pomyliłaś ogony.. :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 23:13
        chyba, że oni tak to robią
        • pszczolaasia Re: Pszczółko pomyliłaś ogony.. :)) 08.08.05, 23:15
          Słonko ja nie wiem jak wyglądają fiutki tych stworzonek:DDDD to był cytacik:DDD
          pozostaje mi tylko, wierzyć Tobie....:)))
          • Gość: Swan Ganz O tak!! Zawsze i bezkrytycznie!! :DD i słuchać się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 23:18
            • pszczolaasia Re: O tak!! Zawsze i bezkrytycznie!! :DD i słucha 08.08.05, 23:21
              Wioska, wesele, wiadomo do rana, państwo młodzi zmęczeni całonocną zabawą
              położyli się spać, nie mieli już sił na żadne figle-migle.
              Ale tradycja we wsi obowiązywała.
              Budzą się zmęczeni rano (koło południa) patrzą, a drogą idzie sołtys z
              organistą i proboszczem. A w okolicy przyjęte było, że po nocy poślubnej pan
              młody na płocie prześcieradło wieszał, z "dowodem" konsumpcji małżeństwa Panna
              Młoda w panikę - Stachu, będzie poruta na całą wioskę ! Stach niewiele myśląc,
              zerwał prześcieradło z łóżka, oblał atramentem i na płot! Wraca do domu a jego
              żona :Coś ty narobił ! zielony atrament wylałeś!. No wstyd przed całą wioską
              gotowy!
              Ale "szacowna" komisja stanęła przed płotem i debatuje. 10 minut.....,
              15 minut... , po pół godzinie organista wziął rower i pojechał.
              Młode małżeństwo dyskutuje - no teraz to w całej okolicy nas obgadają
              Organista wraca po 15 minutach z komendantem Ochotniczej Straży Pożarnej i
              dalej debatują . Po godzinie sołtys podchodzi do drzwi i puka.
              Stachu, zdesperowany otwiera drzwi,
              A sołtys mówi: "Stachu, gratulujemy, pierwsi we wsi żeście do śledziony doszli
              • pszczolaasia pilne i na dobranoc!!!!!!!!! 08.08.05, 23:23
                Podobno autentyczny list do jednego z czasopism poradnikowych:)

                Pilne pytane. Proszę o pomoc. Potrzebuję wyczerpującej odpowiedzi. Z góry
                dziękuję.Jakiś czas temu zacząłem podejrzewać swoją żonę o zdradę. Skąd się
                dowiedziałem? No bo zachowywała się typowo dla takich sytuacji. Gdy
                odbierałem telefon w domu, po drugiej stronie odkładano słuchawkę. Miała
                często spotkania z koleżankami, niespodziewane wyjścia na kawę czy po
                książkę. Na pytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych się spotyka",
                odpowiadała, że są to nowe przyjaciółki i ja ich nie znam. Zazwyczaj czekam
                na taksówkę, którą ona wraca do domu, jednak żona wysiada kilkaset metrów
                wcześniej i resztę drogi idzie na nogach, tak że nigdy nie widzę jakim
                samochodem przyjeżdża i z kim. Kiedyś wziąłem jaj komórkę, tylko aby
                zobaczyć która godzina. Wtedy ona po prostu dostała szału i zakazała
                dotykać
                jej telefonu. Przez cały ten czas nie mogłem się zdecydować, by porozmawiać
                z nią o tym wszystkim. Pewnie nie dowiedziałbym się prawdy, gdyby nie
                przypadek. Pewnej nocy żona niespodziewanie gdzieś wyszła. Ja się
                zainteresowałem, że coś nie tak.Wyszedłem na zewnątrz. Postanowiłem schować
                się za naszym samochodem, skąd był doskonały widok na całą ulice, co
                pozwoliłoby mi zobaczyć, do jakiego samochodu wsiądzie. Kucnąłem przy swoim
                wozie i nagle z niepokojem zauważyłem, że tarcze hamulcowe przy przednich
                kołach mają jakieś brunatne plamy, podobne do rdzy. Proszę mi odpowiedzieć,
                czy ja mogę jeździć z takimi tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyć?
                Jeżeli natomiast trzeba ja wymienić, to czy można zamontować tańszy
                zamiennik, a nie oryginalne, a jeżeli tak, to które najlepiej?
                • Gość: Swan Ganz Re: pilne i na dobranoc!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 23:27
                  no wiesz... są sprawy pilne - nie cierpiące zwłoki i takie, które mogą
                  poczekać...:)
                  • pszczolaasia Re: pilne i na dobranoc!!!!!!!!! 09.08.05, 08:45
                    na przykład jakie?
            • bozia2 kawał taki sobie 08.08.05, 23:31
              Facet pojechał do sanatorium i już po tygodniu przysłał telegram,żeby dosłać mu
              kasę.Po następnym tygodniu pobytu sytuacja się powtórzyła i do tego jeszcze
              wrócił do domu na kreskę.
              Na następny rok żona jedzie do sanatorium.Mąż czeka na telegram pod koniec
              pierwszego tygodnia-nic,pod koniec drugiego tygodnia,nie ma telegramu.Wraca żona
              z uzdrowiska w nowych ciuchach,planuje do tego wymianę mebli na nowe,a mąż się pyta:
              -Skąd masz na to wszystko kasę,kochanie?
              -wygrałam w lotto.Wiesz,zrobił byś mi taką cieplutką kąpiel,bo jestem zmęczona
              po podróży.
              Mąż poszedł do łazienki i nalał tylko ciupkę wody do wanny i woła żonę,że gotowe.
              -Czemu tak mało wody-pyta żona
              -Bo nie chcę,żebyś zamoczyła sobie kupon.




              Co robią blondynki w kanale ściekowym?

              Robią zakupy.
              • Gość: ewa Re:goralski IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 09.08.05, 11:25
                Malzenstwo z podhala staralo sie o wize
                do Ameryki. Dostala jedynie zona i pojechala.
                Po roku przychodzi list, w ktorym zona zawiadamia
                meza, ze urodzila mu dziecko, tylko jest czarne, bo
                nie miala pokarmu i musiala wynajac czarna mamke;
                Cala rodzina siedzi nad listem i duma, a wreszcie tesciowa
                mowi-"widzis Jontek, to tak samo jak bylo z toba. Tyz
                miolam malo pokarmu i kormilam cie mlekiem od kozy. No i
                teraz glupis jak cap".
    • Gość: Swan Ganz radziecka erotyka.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 18:47
      Młody robotnik chwycił wiertarkę. Ledwie dotknął powierzchni metalu, wzruszył
      się i ciałem jego wstrząsnął dreszcz podniecenia. Ogłuszający ryk wiertarki
      odrzucił od niego Sonię. Potem położyła mu dłoń na plecach i dotknęła kosmyka
      włosów za uchem... Młodych ludzi przeszył w tej chwili jakby prąd
      elektryczny. Iwan westchnął głęboko i jeszcze mocniej ścisnął w dłoniach
      instrument.

      Fiodor Gładkow - "Energia"

      ------------------------------------------------------------------------------

      Olga milczała. - Ech! - krzyknął Władimir. - Dlaczego nie możesz mnie
      pokochać tak, jak ja ciebie kocham? - ja kocham moją ojczyznę - odparła ona. -
      Ależ ja też - wykrzyknął on. - Ale kocham też... - zaczęła Olga, wysuwając
      się z objęć młodego mężczyzny. - Co? - spytał. - Olga uniosła przezroczyste
      niebieskie oczy i szybko odparła: partię.

      Siergiej Antonow - "Wielkie serce"
      • pszczolaasia ja mogę jechać i abstrakcyjne... proszę:))) 09.08.05, 18:51
        Siedzi jeżyk na działce. Sielanka. Widzi nad swoją głową piękne jabłko. Zrywa
        je, siada na ławeczce.
        - Zjem je sobie - myśli.
        I nagle... Ziemia drży, dymi, rozstępuje się, a ze szczeliny wyłazi ogromna
        dupa. Chwyta jabłko i znika. Dym opada, cisza. Jeżyk w szoku:
        - Co to, k...a, było?!
        Znowu wstrząs i dym. Wyłazi dupa i mówi:
        - Antonówka!
        • pszczolaasia Re: ja mogę jechać i abstrakcyjne... proszę:))) 09.08.05, 18:55
          Czesiek od zawsze robił to co lubił : całował żonę, wślizgiwał się do wyrka i
          od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w
          biały szlafrok.
          - Co ty do k... nędzy robisz w moim łóżku?...I kim do cholery jesteś? - zapytał
          faceta.
          - To nie jest twoja sypialnia. Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie -
          odpowiedział nieznajomy.
          - Że co ??!!Twierdzisz, że jestem martwy?? Nie chcę umierać, jestem na to
          jeszcze za młody! Chcę atychmiast wrócić na Ziemię!
          - To nie takie proste Cześku- odpowiedział święty Piotr- Możesz wrócić na
          Ziemię ale będziesz mieszkał na wsi.
          -OK - powiedział Czesiek
          -Aleeee.... kontynuował Św.Piotr - musisz wybrać pod jaką postacią możesz
          powrócić na Ziemię. Możesz być psem, kurą, owcą lub koniem.
          Wybór należy do ciebie
          Kazio pomyślał przez chwile i doszedł do wniosku, że bycie koniem jest bardzo
          męczące. Pies na wsi też nie ma łatwego życia, najczęściej jest uwiązany na
          łańcuchu. Owca - nie, to nie dla mnie- pomyślał Czesiek a życie kury wydaje
          się być miłe i relaksujące. Bieganie po zagrodzie z kogutem może być nawet
          ciekawe.
          - Chcę powrócić jako kura - odpowiedział.
          W kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie upierzonej
          kury. Wtedy podszedł do niego kogut.
          - Hej! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi Św.Piotr -
          powiedział kogut - Jak ci się podoba bycie kurą?
          - No na razie jest ok , a Ty też byłeś w poprzednim wcieleniu człowiekiem?
          - Ja byłam 28-letnią dziewczyną , a teraz muszę nosić tę kogucią powłokę.
          W tym momencie Czesiek poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje.
          - Ale mam dziwne uczucie, czuję że coś mi zaraz rozerwie kuper
          - Ooo, no tak. To znaczy, że musisz znieść jajko - powiedział kogut
          - Jak mam to zrobić?
          - Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz - Czesiek zagdakał i
          zaparł się jak najmocniej potrafił. Nagle chlus i jajko było już na ziemi.
          - Wow to było zajebiste - powiedział Czesiek. Zagdakał jeszcze raz, zaparł się
          i wypadło z niego kolejne jajo. Za trzecim razem, gdy zagdakał usłyszał krzyk
          swojej żony :
          - Czesiek co ty k... robisz! Obudź się! Zasrałeś całe
          łóżko!!!!
          • pszczolaasia Re: ja mogę jechać i abstrakcyjne... proszę:))) 09.08.05, 18:57
            Mężczyzna na plaży zachodzi do stanowiska ratowników.
            - Panowie ratownicy, nie macie przypadkiem zapałek?
            - Proszę oto zapałki. Daj Pan papierosa, zapalimy.
            - Proszę bardzo - mężczyzna częstuje ratowników papierosami.
            Zapalają, przez chwilę delektują się aromatem tytoniu.
            - Jak leci, panowie? Jakie nastroje? - pyta.
            - No, tak sobie. Pracujemy pomalutku...
            - Lato w tym roku okropnie gorące, oddychać nie ma czym...
            - Strasznie. Spaliliśmy się przy tej robocie od tego cholernego
            słońca, upały, upały... Koszmar!
            - A płacą chociaż dobrze?
            - Żartujesz Pan? Ledwo można związać koniec z końcem...
            - Taa i te ceny złodziejskie...
            ...
            ...
            ...
            - Taa. Ciężko. Ale chłopaki, przyszedłem do Was w konkretnej
            sprawie. Przykro mi, że i ja wam głowę zawracam, ale tam, gdzie
            ta zielona boja, teściowa mi się topi...
            • pszczolaasia krótkie, treściwe i trochę....nbieparlamentarne:DD 09.08.05, 19:01
              jak łysy myje głowę? tak samo jak ch.. tylko skóry nie ściąga.
    • Gość: Doki prawnicy IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 09.08.05, 20:55
      Zainspirowany watkiem o prawnikach...

      Pyt: Co to jest: czarne i brazowe i wyglada dobrze na prawniku?
      Odp: Doberman.

      Pyt: Jaka jest idealna waga prawnika?
      Odp: Ok 5 funtow, wliczajac w to urne.

      Pyt: Jak uratowac prawnika przed utonieciem?
      Odp: Zastrzelic go, nim wpadnie do wody.

      Pyt: Co to jest: 10000 prawnikow na dnie oceanu?
      Odp: Dobry poczatek.

      Pyt: Jedziesz samochodem, nagle przed toba pojawia sie prawnik na rowerze. A
      jednak starasz sie uniknac zderzenia. Dlaczego?
      Odp: Bo to moze byc twoj rower.

      Pyt: Co to znaczy gdy prawnik tkwi po szyje w piasku?
      Odp: To znaczy, ze zabraklo piasku.

      Pyt: Jaka jest roznica miedzy pranikiem a beczka pelna gowna?
      Odp: Beczka.
    • Gość: Swan Ganz Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 09:31
      Wraca wilk z pracy. Wściekły.
      - Co tam Skarbie? Jak było w pracy? - pyta czule wilczyca.
      - NIE CHCE ROZMAWIAĆ o tym!!! - krzyczy wilk - chcę SPOKOJU!!!
      - A może zjesz smaczny domowy obiad? - znów z troską w głosie zapytała wilczyca.
      - NIE!! - znów wykrzyczał wilk- nie chcę jeść!!! Czy nie mogę do cholery wrócić
      z pracy i usiąść w ciszy?????
      I zaczął warczeć, wyć, rzucać naczyniami...
      Wilczyca wyjrzała przez okno...księżyc był w pełni...odwróciła się w kierunku
      wilka i po cichu wyszeptała:
      - Tak... znowu te trudne dni w miesiącu...

      Do sypialni wchodzi mąż i znajduje tam żonę z jakimś facetem.
      Jest tak zaskoczony, że nie może powiedzieć słowa.
      Stoi jak wryty patrząc na łóżko, a następnie wzrok jego zatrzymuje się na
      ścianie gdzie wisi pokaźnych rozmiarów obraz z "jeleniem na rykowisku".
      Tak! ...przebiega mu przez myśl ...teraz widzę, że to k*rwa portret przodka !

      Chłopak pyta dziewczynę.
      - Czy wyraziłabyś zgodę żeby w razie czego zostać dawcą organów?
      Dziewczyna namyślając się przez chwilę odpowiada...
      - Z całym przekonaniem mówię tak!
      Po chwili chłopak pyta...
      - A zgodzisz się ofiarować mi coś dzisiaj wieczór?

      • Gość: Vlad Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.05, 14:51
        Do sypialni wchodzi mąż i znajduje tam żonę z jakimś facetem.
        Dech mu zaparło i jąkając się wyksztusza: co, co, co wy tu robicie?
        Żona odwraca sie do kochanka i lekceważąco rzuca: a nie mówiłam ci , że to
        idiota , po prostu idiota.





    • Gość: ` Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 10.08.05, 23:01
      `
      • Gość: ewa Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 10.08.05, 23:16
        W barze na wysokim krzesle siedzi dziewczyna
        zalotnie unoszac sukienke ku gorze.
        Dwoch facetow podglada ja.Jeden pyta-"stary, to co
        widac miedzy nogami to sa wlosy, czy majtki"
        "nie, to sa muchy" odpowiada drugi
        • bozia2 Oj brzydki wierszyk:DDD 11.08.05, 22:31
          Wioska smerfów zwariowała,
          Bo Ważniaka swędzi pała
          Wszyscy dziś się naj...bali
          Papa Smerf se konia wali
          A Smerfetka-głupia dupa
          Lalusiowi ciągnie druta


          O ludzie,jak ja się zachowuję,co ta służba zdrowia ze mną zrobiła?:)))
          • pszczolaasia powiem wprost..boskie :DDD 11.08.05, 22:32

    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 11.08.05, 22:36
      Na egzaminie profesor pyta studenta:
      - Co to jest student?
      Na to student odpowiada:
      - Student to człowiek chcący osiągnąć coś w życiu, myślący o swojej przyszłości.
      Profesor bierze indeks do ręki i wpisuje: pała. Student zdziwiony pyta się:
      - To kim jest student?
      - Student to takie gó.., które wypłynęło na dalekie wody i chce dotrzeć do
      wyspy zwanej "magister".
      Następnego dnia ten sam profesor do studenta:
      -Kim jest magister?
      - Magister to takie gó.., które wypłynęło na dalekie wody, dotarło do wyspy
      zwanej "magister" i robi takie fale żeby inne gówna tam nie dopłynęły!
      --------------------------------------------------------
      • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 11.08.05, 22:37
        Przychodzi malutka dziewczynka do sklepu zoologicznego i mówi:
        - Poplose tego blązowego klulicka.
        - A ten biały nie ładniejszy?
        - Plose pana mojego pytona to wali jakiego on będzie kololu.
        ----------------------------------------
        Idzie krecik przez las i mówi:
        - Jestem bogiem, jestem bogiem!
        Wychodzi zdziwiona lisica i mówi:
        - Kreciku ty wcale nie jesteś bogiem.
        Krecik zdejmuję spodnie, a lisica mówi:
        - O mój boże!
        • pszczolaasia też brzydki... 11.08.05, 22:39
          A jak się nazywają przydrożne ku..??
          Leśne ssaki
          • bozia2 :DDD 11.08.05, 22:43
    • Gość: pszczolaasia jadę nad morze, będę się opalać, choćby lało!!!!! IP: *.portnet.pl 12.08.05, 14:27
      ale zostawiam to do przemyśleń...:DDDDD


      SPRZEDAM FACETA
      Data pierwszej rejestracji: =>1979
      Egzemplarz okazowy, duze gabaryty, tyl lekko zgarbiony, poduszka powietrzna z
      przodu, ropniak, mozliwosc jazdy na gazie(zalecane), wrazliwy na pedaly, drazek
      ergonomiczny polozony centralnie - prawie niewidoczny, najlepiej posuwa na
      obwodnicach, na trasie bierze wszystko jak leci.
      UWAGA:
      porzadnie stuknięty, duzo pali, problemy z wtryskiem, niemilosiernie smrodzi z
      tylnej rury (Katalizator?),
      ZAPAS GUM GRATIS

      SPRZEDAM KOBIETĘ
      data pierwszej rejestracji: =>1975 r.>Pierwszy wlasciciel, kolor
      bialy,pochodzenie krajowe,uzywana, brak>hamulców, lekko się
      prowadzi,podgrzewane siedzenie, obnizone sportowe>zawieszenie, automatyczne
      ssanie, dwie poduszki powietrzne, pelen lifting..
      NIE BITA!
      Cena do uzgodnienia
      UWAGA: darmowa jazda próbna.
      • Gość: Swan Ganz może bym i wypróbował gdyby nie te zawieszenie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 15:34
        sportowe. Ja wolę w wersji eksklusiv; pełny komfort, delikatne bujanie po
        zaliczeniu kolein. Abstrachując od faktu, że wolę jednak nieśmigane nówki.
        Wiesz, niewypierdziane siedzenie i gwarancja. A nade wszystko
        możliwość "przyzwyczjenia" maszyny do własnych możliwość i pożądnego stylu
        jazdy...
        • Gość: Też ze wsi Re: może bym i wypróbował gdyby nie te zawieszeni IP: 195.205.6.* 12.08.05, 16:43
          Do szpitala psychiatrycznego przyjechał minister zdrowia . jak zwykle to bywa
          zwiadza oddziały szpitalne.
          -Dobrze się tutaj wam żyje ?Pyta jednego z pacjentów
          -Dobrze, panu też tak tutaj będzie.
          -Mnie,przecież jestem ministrem.
          -Nie szkodzi , zanim tutaj mnie przywieźli byłem Napoleonem .
          • Gość: NFZ fan Re: może bym i wypróbował gdyby nie te zawieszeni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 16:49
            Autentyczne.
            Lata 70-te. Obchody 1 maja. Transparent nad wejściem do szpitala
            psychiatrycznego "Są nas miliony, zbudujemy II Polskę"
            • Gość: Swan Ganz Qrza twarz!! I udało im się....:(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 16:51
        • Gość: pszczolaasia szukaj wiatru w polu Słonko...:DDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 16:56
          może i znajdziesz gdzies taki idealny....pojazd:DDD czego Ci oczywiście z
          całego serducha życzę!!!!!
    • Gość: P&R.Doc.Germ. Re: kawal dermatologiczno-turystyczny IP: *.pool.mediaWays.net 12.08.05, 18:14
      Pewna dama zwraca sie do poradnika radiowego:
      Panie Rumian co mam robic, wlosy mi z mufki nadmiernie wychodza?
      Droga sluchaczko: prosze mniej jezdzic na rowerze!!!!!
    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 12.08.05, 22:08
      Podczas egzaminu z seksuologii na Akademii Medycznej profesoe pyta wystraszoną
      młodziutką studentkę:
      - Proszę mi powiedzeć jak nazywają się ludzie, którzy współżyją ze zwierzętami?
      Po długim milczeniu studentka mówi nieśmiało:
      - Gucwińscy???
      • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 12.08.05, 22:35
        Zakonnica stoi na stopa. Zatrzymuje się piękna blondi w pięęęknym samochodzie.
        Jadą jadą i zakonnica do blondynki:
        - Ależ ładny ma pani naszyjnik. To pewnie od męża?
        Blondynka ze śmiechem:
        - Nie, nie to od kochanka...
        Jadą jadą dalej i zakonnica do blondynki:
        - Ale samochód to ma pani naprawdę świetny. On to na pewno od męża jest?
        Blondynka:
        - Nie, nie to też od kochanka... A widzi siostra tam z tyłu na siedzeniu to
        cudowne futro? To też od kochanka dostałam.....
        Dojechały do zakonu, zakonnica pożegnała sie i wysiadła.
        Wieczorem o 22.00 już po kolacji i wieczornych modlitwach zakonnica położyła
        się do łóżka. Po kilku minutach nagle słyszy ciche pukanie do drzwi i szept:
        - Siostro, siostro... to ja.... ksiądz Antoni...
        A zakonnica na to:
        - W DUPE SOBIE WSADŹ TE SWOJE BOMBONIERKI !!!
        • bozia2 Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 12.08.05, 22:54
          Czym się różni papuga od pedała?

          Niczym,i jedno i drugie ma osrany drązek:DDD
          • jozica Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 12.08.05, 23:10
            Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek... Bez dwóch
            zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego wniosku. Aby to
            sprawdzić, pewnego dnia udał,że wychodzi do pracy i schował się w szafie.
            Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje
            i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i
            wchodzi Rysiek...
            Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem
            bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek jest niezły, ma
            klasę!".
            Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze
            i najdroższe w tym sezonie.
            Facet w szafie myśli: "Szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!".
            Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka -
            kaloryfer, wysportowany.
            Facet w szafie myśli: "Ten Rysiek, to ekstra gość!".
            Rysiek zdejmuje super - trendy bokserki, a tu penis - pierwsza klasa.
            Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"
            W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem,
            obwisłe piersi, rozstępy...
            Facet w szafie myśli: "Ja p.....! Ale wstyd przed Ryśkiem
            • jozica Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 12.08.05, 23:17
              Rozmowy pilotów z wieżą - podobno prawdziwe...

              Wieza: Żeby uniknąć hałasu, odchylcie kurs o 45 stopni w prawo.
              Pilot: Jaki hałas możemy zrobic na wys. 35000 stóp?
              Wieza: Taki kiedy wasz 707 uderzy w tego 727, którego macie przed sobą...

              Wieza: Jesteście Airbus 320 czy 340?
              Pilot: Oczywiście, że Airbus 340.
              Wieza: W takim razie niech pan bedzie łaskaw właczyć przed startem pozostałe
              dwa silniki.

              Pilot: Dzień dobry Bratysławo.
              Wieza: Dzień dobry. Dla informacji - mówi Wiedeń.
              Pilot: Wiedeń?
              Wieza: Tak
              Pilot: Ale dlaczego, my chcieliśmy do Bratysławy.
              Wieza: OK w takim razie przerwijcie ladowanie i skręćcie w lewo...

              Pilot: Alitalia, ktoremu piorun wyłączył pół kokpitu: "Skoro wszystko
              wysiadło, nic juz nie dziala, wysokosciomierz nic nie pokazuje...."
              Po pieciu minutach nadawania odzywa sie pilot innego samolotu: "Zamknij sie,
              umieraj jak mężczyzna"

              Pilot: Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy o instrukcje...
              Wieza: Jaka jest wasza pozycja. Nie ma was na radarze.
              Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i juz cała wieczność czekamy na cysterne.

              Pilot: Prosimy o pozwolenie na start.
              Wieza: Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu, dokąd lecicie?
              Pilot: Do Saltzburga, jak w każdy poniedzialek...
              Wieza: DZISIAJ JEST WTOREK
              Pilot: No to super, czyli mamy wolne...

              Wieza: Wasza wysokosc i pozycja?
              Pilot: Mam 180 cm wzrostu i siedzę z przodu po lewej...

              Wieza: Macie dosc paliw czy nie?
              Pilot: Tak
              Wieza: Tak, co?
              Pilot: Tak, proszę pana.

              Wieza: Podajcie oczekiwany czas przylotu.
              Pilot: Wtorek by pasował....
            • Gość: ewa Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 12.08.05, 23:21
              z zycia wziete:
              podczas egzaminu z anatomii profesor zadaje pytanie
              "jak sa unerwione wargi sromowe"-
              "ruchowo"-odpowiada studentka
              "to niech se paniusia klasnie"-stawiajac dwoje odpowiedzial profesor
              • jozica Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 12.08.05, 23:24
                :DDDDD
                Gość portalu: ewa napisał(a):

                > z zycia wziete:
                > podczas egzaminu z anatomii profesor zadaje pytanie
                > "jak sa unerwione wargi sromowe"-
                > "ruchowo"-odpowiada studentka
                > "to niech se paniusia klasnie"-stawiajac dwoje odpowiedzial profesor
    • amistan Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 15.08.05, 12:32
      Hrabia wracając wcześniej niż zwykle z polowania zastał małżonkę - Hrabinę w objęciach sąsiada - Barona.
      "JANIE! Przynieś szablę!"
      Po chwili:
      "JANIE! Dla Barona bandaże, dla Hrabiny - korkociąg!"
    • Gość: Vlad Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.05, 08:40
      Zajęcia z etyki lekarskiej. Studenci przyjmuja wygodne pozycje do drzemki.
      Prowadzący gada, gaaada, gaaaaaada.
      Zaczyna rozwijać temat transplantacji narządów i w tym kontekście nielegalnego
      handlu narządami.
      Nagle pyta: jak państwo sądzicie, jakim narządem najczęsciej sie handluje?


      Głos z sali: dupą?
    • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 16.08.05, 19:42
      ---
      • Gość: Swan Ganz Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 20:48
        Czesc Pscolko. Pocztę odbierz...
        • pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 16.08.05, 21:33
          ty też...:DDDD
          • Gość: Swan Ganz Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 22:11
            jeszcze raz Kotku to samo :)))
            • Gość: pszczolaasia Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 22:32
              i vice versal Słonko:)))))
      • amistan Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 17.08.05, 00:07
        Konie jednak mogą wymiotować. Problem w tym, że kiedy już to robią to znaczy że koniec już blisko. Właściwie to na wymiotującego konia patrzy się jak na zaraz martwego. Przykre.
    • pszczolaasia taaaa...:))) 16.08.05, 23:12
      Przychodzi facet do lekarza i mówi:
      - Panie doktorze, mam członka jak noworodek !
      Lekarz spoglada na faceta z niedowierzaniem i każe mu się rozebrac, po czym
      zgodnie stwierdza:
      - Ma pan racje, 3 kilogramy i 55 centymetrów.
    • amistan Re: kawaly z medycyna w tle i nie tylko z medycyn 17.08.05, 00:12
      Listonosz puka do drzwi (jak zawsze dwa razy...). Otwiera gość strasznie zaspany w szlafroku. Listonosz w śmiech. Co się opanuje trochę biedak, spojrzy na faceta i znowu to samo. W końcu tamtemu puściły trochę nerwy i po paru minutach czekania odzywa się:
      "Może da mi pan w końcu tę cholerną przesyłkę. I z czego się tak śmiejesz człowieku!"
      "A wie pan, po raz pierwszy widzę kogoś ubranego w szlafrok zapięty na dwa guziki i jedno jajo"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka