Dodaj do ulubionych

samobójcze gole

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 09:07
Czytając na tym formu rozmaite biadolenia, chociażby na temat niewłaściwego
wykorzystywania przez pacjentów SORu czy pogotowia ratunkowego, myślę, iż
dobrze byłoby, gdyby lekarze, pielegniarki i ratownicy przestali sobie
strzelać samobójcze gole i powinni spróbować zacząć być konsekwentni w tym,
co mówią i co robią.
No bo co można myśleć o konsekwencji pogotowia ratunkowego, jeżeli najpierw
człowiek nasłucha się i naczyta /chociażby na tym forum/, że pogotowie to nie
przychodnia na kółkach, że pogotowie jest od ratowania życia i nagłych
wypadków, a nie od przeziębień i chorob przewlekłych, po czym widać z okna
mojego mieszkania, jak pogotowie jest na każde zawołanie właścicielki
osiedlowego sklepu monopolowego i przyjeżdża, z wielką troskliwością zajmując
się każdym pijaczkiem, który położył się na chodniku. Potem niejeden
mieszkaniec takiego osiedla myśli sobie: jeżeli mogli przyjechać do kogoś,
komu nic nie dolegaa poza wypiciem kilku piw za dużo, to dlaczego nie mogą
przyjechać do mojego dziecka, które: 1) pijane nie jest; 2) leży w domu, we
własnym łóżku, 3) ma wysoką gorączkę, 4) jest sobota/niedziela/ święta -
lekarz POZ nie przyjmuje. A już zupełnie co poniektórzy durni pacjenci nie
mogą zrozumieć, dlaczego pogotowie przyjechało do pijaka pod sklepem od I
razu, a do kogoś trzeźwego, leżącego w domu, po 2 zawałach, bypassach, kto
obawia się, iż przechodzi 3 zawał, pogotowie ociąga się z przyjazdem,
dyspozytorka przy pierwszych 3 telefonach odmawia przyjazdu, dopiero przy 4
telefonie, kiedy mąż chorej puszcza "wiązankę", karetka "łaskawie" przyjeżdża
i zabiera chora na OIOM.
Ciąg dalszy: po przyjeździe do Szpitala nie ma się kto chorą zająć; rodzina,
ktora wsiadła w taksówkę i przyjechała do szpitala, zaniepokojona
pozostawieniem bez opieki, udała się w poszukiwaniu jakiegoś
lekarza /pielegniarki i znalazła ich wszystkich zabarykadowanych w dyżurce na
imprezie suto zakrapianej alkoholem /że o innych kulinariach nie wspomnę/.
Wnioski:
1) Po takich przeżyciach nie należy się dziwić, iż pacjenci i ich rodziny
wyrażają się tak o służbie zdrowia, jak sie wyrażają i że nie darzą jej
szacunkiem ani zaufaniem.
2) W opisywanym przypadku personel zrobił wszystko, aby ludzie wyciągnęli
wnioski,iż wcale nie jest on tak zajęty ani przemęczony, jak sam o sobie mówi.
A propos samobójczych goli...wczoraj dowiedzialam się, iż Mateuszek, którym
bawiły się pielegniarki jest w bardzo złym stanie...kolejny samobój.
Obserwuj wątek
    • Gość: se Re: samobójcze gole IP: *.012-5-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 25.10.05, 09:12
      ten pijaczek mogl podczas upadku doznac urazu mozgowo-czaszkowego. Wywieziony
      przez np. policje na izbe wytrzezwien moglby sobie z nierozpoznanym krwawieniem
      srodczaszkowym umrzec. Wtedy by dopiero prasa miala co pisac...
    • Gość: Doctor z USA Mateuszek-wczesniak? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 25.10.05, 09:50
      W jakim BARDZO ZLYM stanie?
      Co mu jest?
      Bedzie zyl?
      • Gość: agi Re: Mateuszek-wczesniak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 09:54
        Nie wiadomo czy będzie żył.
        Jego stan nie jest juz stabilny tylko określany jako bardzo ciężki; z tego co
        zrozumiałam - ma uszkodzoną watrobę, nerki i ogolne zakażenie całego organizmu;
        nie pamiętam, czy było coś mowione o sercu, czy nie
        • Gość: Doctor z USA Re: Mateuszek-wczesniak? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 25.10.05, 10:25
          Smutne. Przykro.
          Maluszki sa slicznie niewinne i nie powinny umierac, ani nawet chorowac.
          • Gość: agi Re: Mateuszek-wczesniak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 12:21
            Zgadzam się. Tak mało dni tu na Ziemi i tyle bólu jednocześnie.
            Cierpienie powinno być dozwolone od lat 18.
    • maga_luisa Re: samobójcze gole 25.10.05, 11:15
      dobrze byłoby, gdyby lekarze, pielegniarki i ratownicy przestali sobie
      > strzelać samobójcze gole i powinni spróbować zacząć być konsekwentni w tym,
      > co mówią i co robią.

      Zgadzam się, dobrze byłoby. Jest to jednak wielka grupa ludzi o bardzo różnym
      poziomie etycznym i wiedzy; żadne z nas nie jest w stanie przyjąć
      odpowiedzialności za wszystkich.

      , po czym widać z okna
      > mojego mieszkania, jak pogotowie jest na każde zawołanie właścicielki
      > osiedlowego sklepu monopolowego i przyjeżdża, z wielką troskliwością zajmując
      > się każdym pijaczkiem, który położył się na chodniku.

      Wezwanie zwykle brzmi" Nieprzytomny leży na ulicy". Uważasz, że dyspozytorka
      powinna odmówić wysłania karetki? Bo przypuszcza, że jest to pijaczek?

      A już zupełnie co poniektórzy durni pacjenci nie
      > mogą zrozumieć, dlaczego pogotowie przyjechało do pijaka pod sklepem od I
      > razu, a do kogoś trzeźwego, leżącego w domu, po 2 zawałach, bypassach, kto
      > obawia się, iż przechodzi 3 zawał, pogotowie ociąga się z przyjazdem,
      > dyspozytorka przy pierwszych 3 telefonach odmawia przyjazdu, dopiero przy 4
      > telefonie, kiedy mąż chorej puszcza "wiązankę", karetka "łaskawie" przyjeżdża
      > i zabiera chora na OIOM.

      Zgadzam się z Tobą, karetka powinna przyjechać bez żadnego ponaglania. Nie
      wiemy tylko, jak brzmiało wezwanie, jeśli jednak było precyzyjne, to
      dyspozytorka postąpiła nieprawidłowo.


      Ciąg dalszy: po przyjeździe do Szpitala nie ma się kto chorą zająć; rodzina,
      > ktora wsiadła w taksówkę i przyjechała do szpitala, zaniepokojona
      > pozostawieniem bez opieki, udała się w poszukiwaniu jakiegoś
      > lekarza /pielegniarki i znalazła ich wszystkich zabarykadowanych w dyżurce na
      > imprezie suto zakrapianej alkoholem /że o innych kulinariach nie wspomnę/.

      Jest to oburzające, należy zgłosić do dyrekcji ZOZ i prokuratury. Natomiast
      inni lekarze nie są za takie zachowania odpowiedzialni. Ani inne pielęgniarki.

      > A propos samobójczych goli...wczoraj dowiedzialam się, iż Mateuszek, którym
      > bawiły się pielegniarki jest w bardzo złym stanie...kolejny samobój.

      Przytaczasz konsekwencję kuriozalnego i przestępczego zachowania dwóch
      pielęgniarek jako argument, że społeczeństwo słusznie robi mówiąc o nas źle i
      nas atakując? "Samobój"? Nie czuję się za niego odpowiedzialna.





      • Gość: agi Re: samobójcze gole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 12:38
        Droga Luiso !

        Wierzę, że jesteś wspaniałym lekarzem i pacjenci z pewnością Cię
        uwielbiają /bardziej niż dr Burskiego i dr Zosię z NDiNZ - a propos innych
        wątków na tym forum/. I wcale Cię nie obrażam ani nie przykładam do wszystkich
        jednej miary.
        Jednakże wierz mi i Ty, iż tego typu przypadki nie należą do jednostkowych; w
        każdym szpitalu i przychodni /tak jak w każdym zakładzie pracy/ znajdzie się
        czarna owca. Piszesz, że nie czujesz się odpowiedzialna. Zapewne wszyscy
        lekarze o wysokim poziomie etycznym /takim jak twój/ też tak myślą. I to jest
        moim zdaniem błąd myślowy; powinni czuć się odpowiedzialni za taki stan rzeczy
        poprzez takie działania jak niedopuszczanie czarnych owiec do wykonywania
        zawodu, usuwanie ich z tegoż zawodu; nietolerancja dla pewnych zachowań - to
        możecie wszyscy zrobić !
        Ktoś na tym forum poruszył wątek niskiej frekwencji w wyborach do Izb
        Lekarskich - to też jest kwestia do naprawienia; brak zainteresowania ludźmi,
        którzy decydują o waszym środowisku, jego standardach i sposobie wykonywania
        przez Was tego zawodu.
        To się zaczyna już od samego początku... od egzaminów na studia medyczne...kto
        zasiada w komisji egzaminacyjnej...kto się dostaje a kto nie...jaka ilość
        nazwisk studentów pokrywa się z nazwiskami wykładowców i czy nie nazwisko było
        tu głównym kryterium...
        To jest zadanie na wiele lat dla wszystkich
        Pozdrawiam i życzę samych znośnych pacjentów; za dobry omen przyjmij to, że
        dzisiaj 1 z moich najbardziej męczących klientek była słodka jak miód i w
        dobrym humorze. Oby tak dalej !
        • Gość: encorton1 Re: samobójcze gole IP: *.chello.pl 25.10.05, 16:36
          > To się zaczyna już od samego początku... od egzaminów na studia
          medyczne...kto
          > zasiada w komisji egzaminacyjnej...kto się dostaje a kto nie...jaka ilość
          > nazwisk studentów pokrywa się z nazwiskami wykładowców i czy nie nazwisko
          było
          > tu głównym kryterium...

          Co prawda nie jest to główny temat wątku ale do tego stwierdzenia musze sie
          przyczepić. Nie wiem jak jest z rekrutacja po wprowadzeniu nowej matury, ale
          dotchczas np kiedy ja zdawałem na AM w 2001r egzamin był centralnie ułożonym
          testem - w całej Polsce takim samym. W związku z tym nazwiska znajdujące sie w
          komisji rekrutacyjnej nie były ważne - nie miałem pojęcia kto był w rekrutacji
          i nie wiem do dzisiaj. Do tego z racji wycieku w poprzednim roku pytań ( było o
          tym glośno w kraju) egz odbywał sie pod nadzorem prokuratora. Pula tzw miejsc
          rektorskich na mojej uczelni została zlikwidowana dawno temu. Na studia płatne
          przyjmuja właściie wszystkich którzy mają na to ochote i pieniądze - ok 15 tyś
          za rok.

          Co do argumentu, że decyduja nazwiska, no cóż jest troche przypadków dzieci
          znanych osobistości na mojej akademii, czy też ogólnie lekarzy w moim mieście,
          którzy nie dostawali się wcale, bądz dopiero za którymś razem, a ci którzy
          dostali się wcale nie maja na studiach lżej. Są w moim spostrzeżeniu znacznie
          mniej forowani czy niańczeni niz dzieci nauczycielskie w szkołach. Nazwisko
          moich rodziców jest rozpoznawalne na mojej uczelni ale nie miałem(podkreślam) z
          tego powodu żadnych profitów. Moje sukcesy są tylko i wyłącznie moje. To, że
          osoby mające lekarzy w rodzinie statystycznie częściej idą na medycynę jest
          faktem, ale samo w sobie nie jest dowodem na nic, nie jest też ani pozytywnym,
          ani negatywnym zjawiskiem - po prostu jest.

          Sorry że tak dużo ale uważam, że akurat to co napisałaś nie jest przyczyna
          problemów w środowisku, raczej nie w tym należałoby ich szukać.

    • jacek1956 Re: samobójcze gole 25.10.05, 13:57
      I ja dodam swoje trzy grosze.
      Na swoje szczęście nie jestem narazony na częste wizyty w przychodniach.
      W ostatnich jednak tygodniach miałem sporo do czynienia ze słuzbą zdrowia
      (operacja zony).Sytuację,którą opiszę pamiętam z lat 70-ych,czyli niewiele
      sie zmieniło pod tym względem.
      Opis sytuacji.
      Operacja i szycie oczywiscie.Wypis ze szpitala i polecenie stawienia się
      za trzy dni w celu wyciągnięcia szfów.Biorę urlop,wiozę zonę do szpitala,
      lądujemy pod właściwymi drzwiami o właściwej porze (1,5godz. przed końcem
      pracy lekarza)-drzwi zamknięte.Wędrówka po szpitalu w poszukiwaniu pana doktora.
      Okazało się,że pan doktor miał dyżur i już go nie ma.Sugestia pielęgniarki:
      "jedźcie państwo do przychodni". Jedziemy,czytamy tabliczkę z godzinami przyjęć
      lekarza. Zazębia się o 0,5godz z godzinami ze szpitala.Rejestracja i oczekiwanie.
      Po godzinie zrezygnowaliśmy.Pan doktor nie był łaskaw przyjechać,zadzwonić też
      widocznie nie mógł.Drugiego dnia nawet "przepraszam" nie był w stanie wyartykułować. Drodzy lekarze - więcej szacunku dla swoich "upierdliwych" pacjentów,mniej antybiotyków w receptach i zszytych kieszeni w kitlach.
      Jeżeli sami tego nie załatwicie we własnym gronie to nie liczcie na
      sympatię tych,którzy oczekują od Was profesjonalizmu i pomocy.Wybierając
      TEN zawód decydowaliście o swoim ponadprzeciętnym życiu zawodowym.Niestety
      dla wszystkich, pokazujecie za często swoją przeciętność i brak profesjonalizmu.
      Jacek
      • Gość: piter Re: samobójcze gole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 17:35
        brawo Jacek
      • Gość: anabel Re: samobójcze gole IP: 80.146.176.* 25.10.05, 18:10
        Dlaczego uwazasz, ze to zycie zawodowe jest ponadprzecietne i pod jakim
        wzgledem? O doktorze Judymie tudziez Burskim nie chce juz sluchac. Czyli znowu-
        wysokie wymagania, oczywiscie wobec innych. I co jest dziwnego w tym, ze lekarz
        zszedl po dyzurze? Po ilu godzinach pracy ty idziesz do domu?
        • jacek1956 Re: samobójcze gole 26.10.05, 08:13
          Ponadprzeciętne ponieważ operują na ludzkim,żywym organizmie,ponieważ
          aplikują pacjentom lekarstwa,które mogą przynieść ulgę,ale często ból
          i czasami śmierć.To nie jest ślęczenie nad papierami,czy prowadzenie autobusu.
          To miałem na myśli pisząc "ponadprzeciętne".

          > I co jest dziwnego w tym, ze lekarz zszedl po dyzurze?
          > Po ilu godzinach pracy ty idziesz do domu?

          Dziwne jest ustawienie dyżuru kolidującego z godzinami przyjęć w przychodni
          szpitalnej,albo odwrotnie.Dziwne jest,że zabrakło informacji na drzwiach.
          dziwne jest umawianie się z pacjentką i nie dotrzymywanie umowy.Dziwne jest
          w końcu to,że stałe godziny urzędowania w szpitalnej przychodni,określone na
          7:30 do 11:30 pokrywają się ze stałymi godzinami w przychodni rejonowej
          11:00 do 14:00.

          Pracuję w cyklu ośmiogodzinnym i tak wychodzę z pracy.Jeżeli chcę "załapać" się
          na dodatkową pracę, to muszę to załatwiać bezkolizyjnie dla obu miejsc zatrudnienia uwzględniając także czas dojazdu. Jeżeli tego nie pogodzę,to
          z czegoś będę musiał zrezygnować. Czy to fanaberie,czy logika i poczucie
          odpowiedzialności - o szacunku do pacjenta nie wspomnę.

    • Gość: MM Re: samobójcze gole IP: 80.48.189.* 25.10.05, 19:17
      > No bo co można myśleć o konsekwencji pogotowia ratunkowego, jeżeli najpierw
      > człowiek nasłucha się i naczyta /chociażby na tym forum/, że pogotowie to nie
      > przychodnia na kółkach, że pogotowie jest od ratowania życia i nagłych
      > wypadków, a nie od przeziębień i chorob przewlekłych, po czym widać z okna
      > mojego mieszkania, jak pogotowie jest na każde zawołanie właścicielki
      > osiedlowego sklepu monopolowego i przyjeżdża, z wielką troskliwością zajmując
      > się każdym pijaczkiem, który położył się na chodniku. Potem niejeden
      > mieszkaniec takiego osiedla myśli sobie: jeżeli mogli przyjechać do kogoś,
      > komu nic nie dolegaa poza wypiciem kilku piw za dużo, to dlaczego nie mogą
      > przyjechać do mojego dziecka, które: 1) pijane nie jest; 2) leży w domu, we
      > własnym łóżku, 3) ma wysoką gorączkę, 4) jest sobota/niedziela/ święta -
      > lekarz POZ nie przyjmuje.

      Problem w tym ze na pytanie dyspozytora,co dolega temu panu co lezy na
      ulicy,pani sklepowa krzyknie "nie wiem,szybko przyjezdzajcie" - dobrze wiedzac
      ze ow delikwent nawalony jest (czesto alkoholem nabytym u w/w sklepowej) ,lecz
      pani chcac sie pozbyc pijaka spod sklepu zadzwoni na 999 (wiele razy zdarza sie
      ,ze po przyjechaniu do pijaka na ulicy ,ludzie obserwujacy zdarzenie sa oburzeni
      naszym dalszym postepowaniem z deliwkentem - tj przekazaniu go policji jesli nie
      ma zadnego urazu).Inny problem tu poruszany to dzialanie naszej ukochanej
      policji - u nas w miescie jest tak,ze pan komendant zabronil patrolowkom zbierac
      zulernie z ulicy przed przyjazdem pogotowia - wiadomo ze taki pan czy pani nie
      uzywaja wod toaletowych,a nuz sie uda go "sprzedac" na izbe przyjec,a nam
      przynajmniej nie zasyfi radiowozu)

      Kilka razy mialem przypadek,ze po przyjezdzie np. do lezacego z padaczka
      alkoholowa na ulicy (nie moga,a chleja wszyscy rowno),przy probie wklucia
      venflonu i podlaczenia plynow,mialem okazje nasluchac sie od ludzi na temat jak
      wolno robimy i dlaczego go nie zabieramy szybciej tylko "go klujemy" - ludzie
      bardzo lubia patrzec nam na rece w takich przypadkach,glupio sie smiac i
      komentowac.Jesli zas ktorys zostaje poproszony o pomoc np w zaladunku na nosze
      jeden zostaje,dziesieciu rozchodzi sie.Przywyklem do takiego zachowania.

      A na temat "samobojow" no coz - sama przedstawiasz to wszystko na zasadzie
      "wszyscy winni". Tak wlasnie mysli nasze spoleczenstwo i moze dlatego raz na
      dwadziescia-trzydziesci przypadkow uslysze od kogos slowo DZIEKUJE. Widac przez
      gardlo moze to przejsc wybranym jednostkom.

      A na temat wysylania do temperatur - wlasnie dzieki takim wyjazdom Pogotowia
      najbardziej potrzebujacy pomocy czekaja za karetka,z czego pozywke ma prasa,jak
      pozniej czytasz w gazetach.

      Obawiam sie jednak,ze nie zrozumiesz tego o czym pisze,gdyz patrzysz na to
      wszystko z perspektywy zdenerwowanego potencjalnego pacjenta,a nie specyfiki pracy.
      • Gość: agi Re: samobójcze gole IP: *.chello.pl 25.10.05, 20:48
        Droga lub Drogi MM !
        Dla Twojej wiadomości należę do tych wybranych jednostek, którym przechodzi
        przez gardło słowo: Dziękuję w stosunku do osób, które mnie wyleczyły i
        zaopiekowały się mną. Kwestia wychowania, mentalności albo jak wolisz kwestia
        smaku...
        Nie rozumiem natomiast, dlaczego autorytatywnie i z wysokości Mount Everestu
        stwierdzasz, iż nie rozumiem, o czym ty tutaj piszesz ? Czyżby cechowało Cię
        tak charakterystyczne dla lekarzy poczucie wyższości dla wszystkich ludzi na
        świecie, którzy nie skończyli medycyny i nie zostali lekarzami, lecz wybrali
        inne zawody, które to zawody - w Twojej ocenie - są całkowicie nieprzydatne i
        niżej stojące w hierarchii od zawodu lekarza ?
        Wcale nie jestem zdenerwowaną pacjentką i nie pisałam tego w rozumieniu wszyscy
        winni - po prostu usiłowałam pokazać, jak działa mechanizm goli samobójczych i
        dlatego ludzie traktują Was z taka agresją. Jak już pisałam powyżej -
        zaprzestanie strzelania goli do własnej bramki jest zadaniem dla Was wszystkich.
        Zacznijcie sami od siebie, a potem miejcie pretensje, że "społeczeństwo się nie
        nadaje"
        • malkontent_jeden Re: samobójcze gole 25.10.05, 20:55
          Masz calkowita racje z tymi smaobojami, tylko ciagle uparcie pomijasz pierwotna
          przyczyne stanu rzeczy: Pauperyzacje zawodow medycznych ktora zaczela sie za
          Bolka Bieruta i TRWA, pomimo zmiany ekip, ustroju, zawody te funkcjonuja w
          starym komuniackim systemie. Nie da sie wiaderkiem szpachli zalatwic ruiny ktora
          trwa i postepuje od 50 lat. nie da sie. I nie oczekuj, ze to dobra wola i
          najwieksza uprzejmosc od kazdej salowej do kazdego szefa kliniki cokolwiek
          zmieni- skutek wzielas za przyczyne, stad nie bedziesz wlasciwie zrozumiana.
          • Gość: piter pieniądze i pieniądze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 08:29
            Nie znam innej grupy zawodowej, która by tak często mówiła o pieniądzach. Tak
            się składa, że często jestem zmuszony korzystać z waszych usług i w waszych
            gabinetach zostawiam naprawdę dużo kasy. Więc o co chodzi? mało wam? Mnie też
            jest mało i co z tego.
            • malkontent_jeden Re: pieniądze i pieniądze 26.10.05, 12:14
              Gość portalu: piter napisał(a):

              > Nie znam innej grupy zawodowej, która by tak często mówiła o pieniądzach.

              Kasjer, ksiegowy/a, bankier, makler, agent ubezpieczeniowy, handlowiec,
              fryzjer,hydraulik- wymieniac dalej? Kogos pominalem? Nauczycieli? Im tez
              szczerze wspolczuje- pewnie niejeden z nich chetnie pozbylby sie od 50 do 90%
              swoich podopiecznych, czemu wcale sie nie dziwie.
              • pszczolaasia Re: pieniądze i pieniądze 26.10.05, 12:16
                agent celny!!!! proszę o nas nie zapominać!!! jak przeczytalam ile moga
                zarabiać REP-i to mi słabo..;-)))))
                • malkontent_jeden Re: pieniądze i pieniądze 26.10.05, 12:22
                  Najmocniej przepraszam;-))
          • Gość: agi Re: samobójcze gole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 09:35
            Drogi Malkontencie Jeden !

            Począwszy od Bolka Bieruta nastąpiła kilkudziesięcioletnia pauperyzacja wileu
            zawodów i wielu środowisk w Polsce, jednakże żadna z tych grup zawodwych nie
            usprawiedliwia się tak często jak wy - brakiem pieniędzy. Dzieje się tak
            dlatego, gdyż nie wszystko da się usprawiedliwić ich brakiem. Czy głupota
            pielegniarek, które doprowadziły do śmierci Mateuszka da się usprawiedliwić
            pieniędzmi? Nie sądzę - głupota zawsze pozostaje głupotą i tyle.
            Ponadto nie ma takiej drugiej grupy w Polsce tak uprzywiulejowanej pod względem
            dodatkowych miejsc zarobkowania, jak lekarze; wielu księgowych, adwokatów,
            radców prawnych, inżynierów może tylko sobie postać z boku i popatrzeć z
            zazdrością na samochody i domy lekarzy oraz na to jak zarabiają w 4 - 5
            miejscach, bo im nie wolno dorobić nawet w 1 dodatkowej kancelarii. A już mowy
            nie ma o tym, żeby ktoś urywał się z pracy 2 godziny wcześniej, bo idzie już do
            drugiej pracy. wynika z tego, że macie jakichś wyjątkowo cudownych szefów jak
            na dzisiejsze czasy. Moim zdaniem wiele może tłumaczyć fakt, iż lekarze i
            pielęgniarki nie czują nad sobą oddechu bezrobocia - nikt ich tym nie straszy;
            być może dlatego tak traktują swoich klientów - pacjentów jak traktują. Ja nie
            jestem lekarzem, nie ratuję niczyjego zdrowia ani życia, ratuję tylko określone
            kwoty pieniężne swoich klientów i gdybym tak się odezwała do klienta, jak
            często zdarza się odezwać białemu personelowi do pacjenta, to jeszcze tego
            samego dnia wyleciałabym z pracy.

            Kolejna kwestia: zmiana mentalności.
            Nie obiecuję, że będzie łatwo. To jest robota obliczona na lata; ja w swojej
            pracy na codzień staram się to robić; przez ostatnie 16 miesięcy /tyle pracuję
            w obecnym miejscu/ udało mie się zmienić kilka rzeczy, a przez następne 16
            pewnie zmienię kolejcyh kilka. Chcieć to móc.
            • malkontent_jeden Re: samobójcze gole 26.10.05, 12:28

              > Czy głupota
              > pielegniarek, które doprowadziły do śmierci Mateuszka da się usprawiedliwić
              > pieniędzmi?

              Jak widze zdazylas osobiscie przeprowadzic sekcje zwlok tego nieszczesnego
              dziecka, wykonac ekspertyze antropometryczna ( bo nie bylo wczesniej absolutnej
              pewnosci ze to to samo dziecko), okreslilas precyzyjnie przyczyne zgonu,
              przedstawilas juz zarzuty, rozpatrzylas je i wydalas wyrok.
              Teraz mozesz usiasc, odpoczac, zjesc poludniowa porcje Pernazyny. Smacznego.
              • Gość: agi Re: samobójcze gole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 12:45
                Gdyby zarzuty pod adresem pielęgniarek były tylko moim urojonym, wymysłem, to
                wtedy miałbyś prawo tak napisać.
                Kłopot tylko, co zrobić z prokuraturą - bodajże katowicką - też mają się najeść
                Pernazyny ?
                • Gość: optymistka Re: samobójcze gole IP: *.katowice.pik-net.pl 26.10.05, 12:51
                  Agi wszyscy właściwie zgodnie byliśmy poruszeni zachowaniem pielęgniarek. Mimo
                  wszystko nie wysuwałabym tak pochopnych wniosków. To, czy pielęgniarki
                  przyczyniły się do śmierci noworodka bada dopiero prokuratura. Nie wiedzą tego
                  nawet jeszcze lekarze. Nie odważyłabym się wcześniej wydać takiego osądu.
                • mruwa9 Re: samobójcze gole 26.10.05, 12:53
                  Ani prokuratura, ani sad, ani biegli, nie udowodnili na razie bezposredniego
                  zwiazku smierci dziecka z ta "sesja zdjeciowa" (eufemistycznie mowiac).Nawet
                  nie potwierdzili jednoznacznie, ze to ten chlopczyk byl na zdjeciach. Ale Ty
                  juz wydalas wyrok.
                • Gość: optymistka Re: samobójcze gole IP: *.katowice.pik-net.pl 26.10.05, 12:54
                  Co innego narażenie czyjegoś życia czy zdrowia na uszczerbek a co innego
                  przyczynienie się do czyjejś śmierci.
                • malkontent_jeden Re: samobójcze gole 26.10.05, 12:56
                  Nie pochlebiaj sobie i nie porownuj sie z prokuratura. Postawili zarzuty, tylko
                  na razie nie widac ze o spowodowanie smierci. Do takich wnioskow jeszcze dluga
                  droga.
                  Ja pisalem o Tobie, nie o prokuraturze. Ty juz orzeklas i osadzilas.
                  • Gość: agi Re: samobójcze gole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 13:09
                    Przykro mi, ale jakoś nie potrafię znaleźć w sobie tego współczucia i tej
                    ostrożności /podyktowanej współczuciem/ w osądach pod adresem pielęgniarek. Nie
                    wiem dlaczego, ale wcale mi ich jakoś nie żal. Może dlatego, że żal mi
                    dziecka...
                    Poza tym, dopóki pielegniarki nie zaczęły się nim bawić stan dziecka określano
                    jako zadowalający. Wydaje mi się, że wcześniaki w inkubatorach sa po to, aby
                    ich stamtąd nie wyjmować, gdyby mogły być w kieszeni fartucha bez uszczerbku na
                    zdrowiu, to pewnie by tam były.
                    Malkontencie - skąd z kolei u Ciebie tyle agresji pod adresem osob, ktore
                    ośmielają się mieć inne zdanie ?
                    • malkontent_jeden Re: samobójcze gole 26.10.05, 13:23
                      Kto zabranial ci miec inne zdanie? Kazalem ci myslec inaczej? Zaoponowalem
                      przeciwko stwierdzeniu o spowodowaniu smierci wczesniaka przez pielegniarki
                      ktore urzadzily sobie-i owszem- jak najbardziej glupia i nieodpowiedzialna
                      zabawe. To nie jest rownoznaczne z negacja prawa do wlasnej opinii. Bzdury
                      opowiadasz zeby sie wykrecic od odpowiedzialnosci za wlasne slowa.

                      A agresja bierze sie stad, ze w moim zawodzie absolutnie nic- oprocz samej
                      smierci- nie jest pewne i jednobarwne, w przeciwienstwie do Twoich i innych
                      wypowiedzi.
                      • Gość: agi Re: samobójcze gole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 13:30
                        Wcale nie zamierzam wykręcić się od odpowiedzialności za własne słowa i nie
                        cofnę niczego, co powiedziałam.
                        Uważasz, że sugerowanie schozifrenii komus, kto ma inne zdanie, to nie jest
                        negacja? A może tylko odsądzanie od czci i wiary ?
                        • malkontent_jeden Re: samobójcze gole 26.10.05, 13:42
                          Schizofrenią jest poczuwanie sie w kilku rolach/osobach jednoczesnie. Co
                          zaprezentowalas i na dodatek czego bronisz.
                          Poczulas sie urazona? Gleboko? W takim razie przed nastepnym kategorycznym
                          osadem zastanow sie przynajmniej jeden raz.
                          I znowu- nie wmawiaj mi, ze zabraniam ci myslec.Naprawde nie wiem kim jestes,
                          ale nie jestes kims czyje myslenie nie dawaloby mi spac w nocy. Ty mysl po
                          swojemu a ja bede myslec po swojemu. I bede to wyrazac czy sie Tobie spodoba
                          czy nie. Pamietaj- agresja rodzi agresje, krytyka kontrkrytyke, argument
                          kontrargumenty. Dialektyka taka.
        • Gość: MM Re: samobójcze gole IP: 80.48.189.* 26.10.05, 08:39
          Szanowna Pani Agi.

          Nie mam poczucia wyzszosci,nie jestem lekarzem ,jestem Ratownikiem i nie uwazam
          swojego zawodu lepszego od np hydraulika.Napisalem tak,poniewaz uwazam ,ze nie
          zrozumiesz tego,bo nigdy nie bylas po tej "drugiej" stronie ,wiec widzisz
          wszystko z tej innej "jasnej" strony.Nie chodzilo mi o Twoje kwalifikacje zawodowe.

          A to,co napisalem nt slowa dziekuje i spoleczenstwa...Wlasnie w ten
          prosty,ogolnikowy sposob pokazalem Ci zaszufladkowanie ,tak jak Ty opisalas
          sytuacje z jaiegos szpitala i pijanej zalogi izby przyjec.Gdybym rozumowal w ten
          prostolinijny sposob,uwazalbym ze CALE spooleczenstwo jest chamskie,butne i
          potrafi tylko wymagac.Nie powiem tak ,bo zdarzaja sie (bardzo rzadko) ludzie
          ,ktorzy potrafia sie w tym calym pedzie zycia chociazby usmiechnac i powiedziec
          slowo DZIEKUJE.

          I rownie dobrze moge Ci powiedziec - zacznij zmieniac spoleczenstwo,ktore sobie
          tez strzela te gole o ktorych piszesz.Jak Ci sie uda pooinformuj mnie tutaj o
          tym,bede Ci niezmiernie wdzieczny.

          A ludzie zawsze beda nas traktowac tak jak beda chcieli.Pracuje w zawodzie 12
          lat,nie przypominam sobie,zeby kiedys bylo lepiej.Przypuszczam,ze za lat 20
          powiem to samo,jesli dozyje.

          Powiem Ci jeden przyklad : po aferze lodzkiej,po kazdym przyjezdzie nas do
          jakiegokolwiek zdarzenia (kolki nerkowe,rwy kulszowe,nerwice) ludzie przy nas
          chowali puste ampulki po lekach,ktore podalismy.Psychoza byla taka ,ze ludzie
          najchetniej by nas pozabijali na miejscu (skoro tak bardzo sie nas bali,po co
          wzywali Pogotowie?).Uwazasz ,ze to jest normalne ? Tez moglbym napisac ze
          strzelili sobie samobojczego gola.

          Zreszta tak jak pisalem,nasza dyskusja nie ma sensu,nie zmieni ona ani
          mentalnosci jednych,ani drugich.

          Pozdrawiam.
      • jacek1956 Re: samobójcze gole 26.10.05, 08:54
        Zachowujesz się jak sklepowa zniecierpliwiona klientem,który swoimi zakupami
        zakłócił jej spokój. Wybierając zawód robiłeś to chyba świadomie,czyż nie?
        Tylko pojawia sie kwestia na jaki aspekt kładłeś nacisk: na dochody,czy
        chęć niesienia fachowej pomocy,może na prestiż zawodu?
        Taki przykład:
        leśnik wie,że kokosów w lesie nie zarobi,że jego praca trwa praktycznie 24 godz
        na dobę,że będzie się użerał z kłusownikami i złodziejami drewna,szkodnikami
        i podpaleniami.Jednak wybiera ten zawód bo kocha przyrodę,chce ją chronić i pielęgnować.Jeżeli nie kochasz ludzi to po diabła chcesz ich leczyć?
        Pijaczek leżący pod sklepem,czy tłum gapiów to cały czas ludzie mniej lub
        bardziej wykształceni,mniej lub bardziej rozgarnięci.Jednak w tym tłumie
        lub w osobie pijaczka jest ktoś,kto kładzie Ci glazurę albo buduje dom
        i pewnie oczekujesz od tych fachowców,że płytki nie odpadną od ściany a
        dom będzie miał pionowe ściany,tak? To zrozum,że pacjent oczekuje od Ciebie
        fachowej pomocy i to z uśmiechem na twarzy.Uśmiech,przyjazne klepnięcie ma znaczenie terapeutyczne a wtedy może częściej usłyszysz od pacjenta "dziękuję"
        Jacek
        • Gość: aaa Re: samobójcze gole IP: *.461-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 26.10.05, 09:45
          Panie Jacku - mam tylko takie pytanie?
          Wolalby by Pan aby Pana zone operowal lekarz, ktory zarabia 1500 zl
          miesiecznie, czy tez taki amerykanski, ktory zarabia 15 000 USD miesiecznie?
          Dla mnie wybor jest prosty - chcialbym tego drozszego dla mojej zony - na calym
          swiecie cena ma wplyw na jakosc wyokonywanej uslugi. To jest proste - a wiec po
          co te slogany?
          • jacek1956 Re: samobójcze gole 26.10.05, 12:24
            Gość portalu: aaa napisał(a):
            > Wolalby by Pan aby Pana zone operowal lekarz, ktory zarabia 1500 zl
            > miesiecznie, czy tez taki amerykanski, ktory zarabia 15 000 USD miesiecznie?

            Wolałbym aby operował żonę kompetentny i słabiej uposażony lekarz aniżeli
            niedouczony i z wysokim dochodem.

            > To jest proste - a wiec po co te slogany?

            Kompetencja,szacunek,miłość do zawodu i ludzi to slogany?
            Zdecydowanie tak.
            Slogan
            Encyklopedia WIEM
            Slogan, 1) dobitne, zwięzłe, wyraziste sformułowanie nakłaniające do czegoś, zalecające jakąś opinię, zasadę postępowania, pogląd polityczny...
            Frazesem jest natomiast porównywanie zarobków w Polsce do zarobków w innych
            państwach.
            • maga_luisa Re: samobójcze gole 26.10.05, 13:18
              > Frazesem jest natomiast porównywanie zarobków w Polsce do zarobków w innych
              > państwach.

              Dlaczego???

              > Wolałbym aby operował żonę kompetentny i słabiej uposażony lekarz aniżeli
              > niedouczony i z wysokim dochodem.

              Aby się "douczyć", należy m.in.jeździć na szkolenia i warsztaty. Często i
              intensywnie. Potrzebne są na to "wysokie dochody", ponieważ szkolenia kosztują
              i wolny czas na te szkolenia kosztuje. Twoim zdaniem wystarczy wysoki poziom
              etyczno-moralny i zamiłowanie do zawodu?
              • malkontent_jeden Re: samobójcze gole 26.10.05, 13:31
                Jacek 1956 zapewne handluje swoimi ziolkami wymiennie- 10 dga mieszanki za pol
                wiadra etyki i garsteczke moralnosci. Od Kalego bierze 5 garsci, jako ze
                moralnosc Kalego jest cokolwiek tansza.
                • jacek1956 Re: samobójcze gole 27.10.05, 11:18
                  Masz właściwego nicka
                  • malkontent_jeden Re: samobójcze gole 27.10.05, 16:41
                    :-)
            • Gość: aaa Re: samobójcze gole IP: *.461-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 26.10.05, 13:47
              > Wolałbym aby operował żonę kompetentny i słabiej uposażony lekarz aniżeli
              > niedouczony i z wysokim dochodem.
              Ja moze tez bym wolal. Problem polega na tym, ze takie zaleznosci w zyciu nie
              wystepuja.
              Tak na prawde wiekszosc osob idzie na medycyne zarabiac niezle pieniadze
              (rowniez w Polsce spora czesc lekarzy bardzo dobrze zarabia), poza tym
              oczywiscie, nauka o czlowieku jest bardzo fascynujaca. Milosierdziem malo kto
              jest zainteresowany.
              • Gość: agi Re: samobójcze gole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 14:16
                Dyskusja miała być o konsekwencji /albo jej braku/ w postępowaniu służby
                zdrowia; Brak konsekwencji w działaniu też jest samobojczym golem, bo otwiera
                pole do nadużyć i niepożądanych działań - ze strony pacjentów i lekarzy.
                • slav_ Re: samobójcze gole 27.10.05, 11:29
                  Nie mozna "konsekwentnie" działać w systmie w ktorym nie ma konsekwentnych i
                  "twardych" zasad do przestrzegania przez wszystkich. Czyli zasady że za
                  zachowanie zgodne z przepisem i standartem (ktorych NIE MA) pracownik jest
                  broniony a nie karany i robi sie z niego czarną owcę. W systemi w którym
                  "wszystko sie należy" ZAWSZE winien jest "lekarz który odmówił leczenia" lub
                  "dyspozytor ktory nie wysłał" karetki choćby ta odmowa była jak najbardziej
                  racjonalna W MOMENCIE WEZWANIA. Jesli się ocenia skutki "post faktum" zawsze
                  mozna znaleźć bardziej optymalne zachowanie - a więc zawsze mozna oskarżyć że
                  "trzeba było przeiwdziec że ...".
                  W takim systemie nalezy zatrudniać tylko jasnowidzów.
                  • Gość: agi Re: samobójcze gole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 12:35
                    Nie tylko pracownicy służby zdrowia stykają się z wymaganiem: "trzeba było
                    przewidzieć, że.."; to dotyczy pracy w każdej sferze; wszędzie wymagana jest
                    wyobraźnia i spojrzenie dalej niż poza koniec własnego nosa i wytyczne; wiele
                    rzeczy trzeba przewidzieć, przeprowadzić na wyczucie: kiedy trzeba, być miłym,
                    kiedy trzeba - konkretnym i stanowczym. To wymaganie jest dosyć powszechne.
                    Myślę, że osoby z waszym ilorazem inteligencji nie powinny mieć kłopotów z
                    elastycznością i rozróżnieniem sytuacji oraz wyczuwaniem pewnych niuansów
                    • slav_ Re: samobójcze gole 27.10.05, 13:45
                      Mylisz się.
                      W medycynie nie ma pewników. Jest pewne prawdopodobieństwo oparte na
                      doświadczeniu. Jednak nawet największe doświadczenie nie chroni w pełni przed
                      powiklaniami czy niekorzystnym efektem poniważ istnieje duży margines zdarzeń na
                      ktore nie mamy ŻADNEGO wpływu. I tego nie chcą (nie potrafią?) zrozumiec
                      niektórzy ludzie.
    • aelithe Re: samobójcze gole 27.10.05, 11:37
      Dlaczego samobójcze?
      1. Masz sama przykłąd nieprofesjonalnej pracy pogotowia. Po awanturach
      wyjeżdza, a nie powinna. Na świecie są określone schamaty wyjazdów zespołów
      ratowników. W Polsce wygrywają pieniacze.
      2. Oczywiście, gdyby pogotowie nie dopłacało do wyjazdu, byłoby od razu.
      Ale na pewno provider kazałby ci zwrócić pieniądze.
      3. Na Izbie - picie alkoholu w pracy w Posce jest surowo zakazane. Dlaczego nie
      wezwałaś policji ?? Na razie - jeśli nie masz dowodu w postaci badania krwi -
      to jest to pomówienie karalne.
      • Gość: agi Re: samobójcze gole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 12:29
        to nie ja byłam wtedy w szpitalu; to nie osoba z mojej rodziny. Z tego, co
        wiem, to osoba zainteresowana nie powiadomiła prokuratury, bo załatwiła to sama
        w inny sposób.
        • maga_luisa Re: samobójcze gole 27.10.05, 13:50
          Z tego, co
          > wiem, to osoba zainteresowana nie powiadomiła prokuratury, bo załatwiła to
          sama
          >
          > w inny sposób.
          Co to znaczy?
        • aelithe Re: samobójcze gole 28.10.05, 19:11
          Więc nie byłaś świadkiem wydarzenia. Znasz to z opowieści. Mimo to podajesz
          fakty.
          Są jednoznaczne. Jeśłi jest to pieniacz to wygra.
          W Polsce dowodem na odurzenie alkoholowe jest wykonane badanie, a nie wydawało
          mi się; czy fakt, że stał alkohol na stole. Jeśle nie masz na ręku badania
          krwi, to osoba, o której mówisz jest w świetle Polscego prawa trzeźwa.
          • Gość: agi Re: samobójcze gole IP: *.chello.pl 28.10.05, 20:15
            Fakt, że to nie ja byłam córką tej chorej osoby, tylko była to dalsza rodzina,
            nie oznacza wcale, iż nie były to fakty, a że moja dalsza rodzina nie zgłosiła
            tego do prokuratury - to nic nadzwyczajnego; wiele rzeczy nie jest zgłaszane do
            prokuratury, a powinno. Poza tym w naszym kraju, gdzie nie obowiązuje
            śmiertelna dawka dwóch promili alkoholu we krwi /nie dotyczy Polaków i Rosjan/,
            nie potrzeba mieć wyników badań, ażeby rozpoznać pijanego: wystarczy sam
            oddech, no i widok stołu. Zdaję sobie sprawę z tego, iż masz rację co do
            badania; tym bardziej nie było sensu zgłaszać tego do organów ścigania.
            Nie miałam też na myśli oczernianie wszystkich lekarzy pracujących we
            wszystkich szpitalach; pisałam o samobójach i sposobie /a właściwie braku
            sposobu/ reakcji ze strony innych lekarzy /ordynatorów/ dyrektorów placówek;
            brak reakcji to też samobój, nie tylko pijaństwo.
            Życzę Ci udanego, 4 - dniowego weekendu.
            • aelithe Re: samobójcze gole 29.10.05, 18:54
              Podobne zachowanie ma człowiek przemęczony. Podobnie wygląda człowiek w kwasicy
              ketonowej.
              Każdy może powiedzieć, że jesteś pijany, więc świadectwo bez dowodu w tym
              przypadku nie jest brane poważnie pod uwagę.
              Na sytuację w Ochronie Zdrowia społeczeństwo nie chce reagować, tak jest
              wszystkim wygodnie. Zawsze mają iluzję bezpłatnej opieki medycznej i luksus
              Służby Zdrowia.
              • malkontent_jeden Re: samobójcze gole 29.10.05, 18:58
                Nie powinno Cie to dziwic:)
                Sluzbe zawsze mozna bylo bezkarnie w pysk trzasnac, ot tak sobie:-)
    • connie1 Re: samobójcze gole 28.10.05, 20:17
      Szczerze powiem , wątpię ,żedby duża częśc forumowiczów miala dlugi weekend...
      Taka karma...
      • Gość: agi Re: samobójcze gole IP: *.chello.pl 28.10.05, 20:29
        A ja wywalczyłam 1 raz w życiu, bez konieczności odrabiania w sobotę !
        Cieszę się, że przez 4 dni nie zobaczę tych samych twarzy i tych samych głosów.
        A Tobie Connie i innym, którym karma nie pozwala na długie weekendy, życzę
        pustych korytarzy, poczekalni i sali, a także samych nieskomplikowanych
        przypadków.
        • connie1 Re: samobójcze gole 28.10.05, 20:31
          Dziekuje
          Tylko trzy dni dyzuru pod telefonem...
          A swoja droga praca we dwojke za pięcioro to tez jest samobojczy gol.
          Powinnismy wywiesic kartke_Zamknięte z powodu braku ...personelu"
        • slav_ Re: samobójcze gole 28.10.05, 22:16
          Dobry żart.
          Zaczyna sie kolejny "najdłuższy weekend współczesnej Europy"
          Roboty będzie po pachy.
          Typowe wezwanie "pijany, w stanie upojenia spadł ze schodów, nieprzytomny
          krwawi" karetka "R", tomografia, szycie rany, zwykle pobyt w szpitalu 2-3 dni,
          kroplowki, trzeźwienie w czystej pościeli i z obiadkiem pod nos. Jak ma mniej
          szczęścia - neurochirurg, trepanacja, leżenie zdecydowanie dłużej, długie "L4"
          ewentulanie renta (chyba że już ma).
          Pijani kierowcy , pijani potrąceni przez samochód.
          A oprócz tego "zwykli" pacjenci z zaostrzeniem chorób czy nowe zachorowania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka