Gość: ~
IP: *.chello.pl
06.04.06, 17:49
Komentarz z jednego z portali. Oddaje stopień zdesperowania lekarzy:
"rany boskie, prawie same barany tu piszą i pacjenci; po 17 latach dymania nas przez kolejne rządy znudziło sie nam! a co nie mamy prawa? rozejrzeliśmy sie trochę w EU, widzimy ile można zarobić w starej Unii, ile w nowej (patrz: Czechy czy Estonia) i rzygać chce się nam na widok warunków pracy i płacy w RP; nie ma żadnych powodów żeby akurat temu rządowi i w tej sprawie wierzyć; na rynku pracy zrobiło się jakby luźniej bo dużo nas wyjechało i już zaczyna brakowac ludzi do pracy w wielu miejscach, zwłaszcza specjalistów; no to wykorzystujemy sytuację, każdy by tak zrobił; a śluby ubóstwa to zakonnicy składają a nie lekarze i pielęgniarki; co więcej walczymy o stawkę godzinową na przyzwoitym poziomie 3 średnich krajowych - to ile ja mam z dyżurami, gabinetem i gdize jeżdżę na wakacje - guzik to was kochani pacjenci obchodzi! żądam uczciwych pieniędzy za godzinę pracy w publicznej służbie zdrowia, istotnie wyższych niż zarabia malarz pokojowy albo mechanik samochodowy - a różnica między mną a mechanikiem jest taka, że ja dużo szybciej opanuję mechanikę niż mechanik skończy studia i zrobi specjalizację; i tyle - koniec miękkiej gry, nasza cierpliwość nareszcie się skończyła"