Dodaj do ulubionych

Dozywocie za neiwinnosc

27.12.08, 21:10

Ostatnio ogladalam program i facet siedzi juz 60lat( byl to
program z 20006r) ,czego dowiodl policjant na emeryturze
(chociaz brak bylo juz dowodow po tylu latach),ktorego
ojciec chirurg zamordowal 3 osoby z wielkim okrociennstwem.

Zeby nie bylo ,ze sie czepiam -cel byl taki ,ze zawsze
bylam za kara smierci i niestety zmienilam zdanie.

Chodzilo o czarna Dalie miedzy innymi.
Obserwuj wątek
    • slav_ Re: Dozywocie za neiwinnosc 27.12.08, 21:30
      Wprawdzie

      "Chodzi o to, żeby język giętki powiedział wszystko co pomyśli głowa." ( Juliusz
      Słowacki)

      ale zasada ta jak widać czasem wiedzie na manowce...
      • cccykoria Re: Dozywocie za neiwinnosc 27.12.08, 21:39
        slav_ napisał:

        > Wprawdzie
        >
        > "Chodzi o to, żeby język giętki powiedział wszystko co pomyśli
        głowa." ( Julius
        > z
        > Słowacki)
        >
        > ale zasada ta jak widać czasem wiedzie na manowce...

        Moglbys jasniej:D
        • slav_ Re: Dozywocie za neiwinnosc 27.12.08, 21:48
          JA ???
          • cccykoria Re: Dozywocie za neiwinnosc 27.12.08, 22:12
            Oki zapomnialam ,ze nie rozmawiasz ze mna.

            17 letni chlopiec pochodzil z biednej rodziny i zawsze
            brakowalo kasy ,wiec zaczal krasc. Studiowal medycyne i
            lubil majsterkowac.Wtedy czarna dalia ,byla 3 osoba ,na
            ktorej popelniono morderstwo .
            Policja nie mogla ujac sprawcy ,a ten chlopiec byl
            okazja .Zlapali go na kradziezy i oczywiscie taak dlugo
            torturowali ,az sue przyznal.Po 60latach do wiezienia udal
            sie slynny psychiatra(nazwiska nie pamietam) i zaczal
            rozmawiac z nim.Nie pasowal mu -obraz mordercy itp
            Dlaczego kradles ? co czules?
            Mezczyzna odp -ze strach i niejednoktotnie odkladal
            skadziona rzecz na miejsce.

            Z wygladu mily staruszek itp
            Dlaczego Pan sie przyznal -pyta dr
            Bo zagrozili mi kara smierci ,a ja chcialem zyc.

            Apelacje itp nie pomogly ,jak rowniez wypowiedz syna chirurga
            (emerytowanego policjanta) ,ktory po smierci ojca doszedl do
            prawdy.

            Brak dowodow przesadzilo ,ze staruszek siedzial dalej.

            Gdzie to mialam napisac?

            Nie zrobilam tego specjalnie

            Policja doszla do wniosku ,ze musi mordowac dr ,ktory
            wiedzial gdzie przeciac zwloki(miedzy 2 a 3 kregiem
            ledziowym).Bylo to w 1946 roku.

            Do dzisiaj sa rozne wersje ,a czana dalia zostala
            zamordowana(byla kochanka dr) ,bo nie wiem w jakis sposob
            odkrya ,ze dziewczynke 6 letnia zamordowal jej kochanek.

            I tak sobie mysle ,co ja zrobilabym na jego miejscu?
            dozywocie ,czy kare smierci ?

            To jest b. trudne ,bo nikt nie odp ,bo nikt nie znalazl sie
            w takiej sytuacji i tu jest sek.

            A dochodze do takiego wniosku ,ze wolicie sie klocic ,niz
            porozmawiac ,wiec dziekuje. Dobrej Nocy zycze..

            • funiculus Re: Dozywocie za neiwinnosc 27.12.08, 22:24
              funiculus ma nadzieję, że się nie wtrąca w jakąś szyfrowaną grę, ale wątek mu
              się okropnie spodobał. jest bowiem oczywistością, ze doktor, mając to dziecko na
              myśli bardzo sprytnie przeciął kwiat czarnej dalii już ok 1932, kiedy
              majsterkowanie nie było w modzie. emerytowany policjant stojąc na pomostówce
              zauważył jakiś cień, w którym był sek. chciał żyć, a przecież nikt nie
              stwierdził że brak dowodów musi być pomiędzy 3 a 4 kręgiem, który pojawił się na
              wodzie.
              jeśli grog był, jak u funiculusa, z cykorią, to znalazł on bratnią duszę - nikt
              jak dotąd poza nim, nie pisał postów po 6-tej szklance, johoho, i butelce rumu...
              • dr01 ogladałem ten program 28.12.08, 15:40
                ogladałem ten program
                chodzi o to, że 60 lat temu wsadzili niewinnego gościa za morderstwo i siedzi on
                do dziś - wobec tego pojawia się refleksja autorki wątku, czy aby na pewno kara
                śmierci to dobre rozwiązanie - jej zdaniem nie (moim też). I tyle.
                • cccykoria Re: Dzieki dr1 ,wlasnie o to mi chodzilo 28.12.08, 17:34
                  Napisales prosto i zwiezle ,a ja jak zwykle namieszalam:)))

                  I wlasnie ta sytuacja co spotkala wtedy mlodego 17-
                  latka ,nieslusznie osadzonego ,zmienila moje myslenie .
                  Jak zawsze bylam za kara smierci ,teraz jestem zdecydowanie
                  przeciwniczka.

                  Ponadtto druga refleksja ,co zrobilabym na miejscu tego
                  chlopca? nie wiem?


                  Naprawde uwazam ,ze nikt nie odpowie na to pytanie ,bo to
                  trzeba przezyc , byc itp
                • funiculus Re: ogladałem ten program 29.12.08, 01:59
                  Bogu dzięki, nareszcie któś objaśnił krótko i konkretnie - teraz funiculus
                  załapał. Podpisuje się on pod dr01, ponieważ:
                  - nie jest roztropne czynić rzeczy nieodwracalne, bez pewności, że czyni się
                  dobro (a już osobliwie "samo dobro")
                  - czynić nieodwracalne w imieniu społeczeństwa (tzn. w niczyim konkretnie) - to
                  zaś pachnie zemstą
                  - a lekarze to w ogóle nie powinni w ramach swego zawodu przykładać ręki do
                  niczego, co nie służy ratowaniu zdrowia i życia a tym bardziej do zadawania
                  śmierci, niezależnie od okoliczności. Tym ostatnim bowiem zajmuje się inna
                  profesja zwana katem.
                  No i zrobił sobie funiculus coming out, a niech tam.
                  Tymże sposobem otwiera się temat "death wish" czyli życzenia śmierci, które nam
                  błogosławieni ustawodawcy chcą wyrychtować. No to ratuj się kto może.
                  • dr01 DNR jest ok 29.12.08, 15:57
                    > Tymże sposobem otwiera się temat "death wish" czyli życzenia śmierci, które nam
                    > błogosławieni ustawodawcy chcą wyrychtować. No to ratuj się kto może.

                    akurat tutaj uważam, że to wcale nie jest takie głupie. Ile to napatrzyłem się
                    na stosowanie bezsensownej uporczywej terapii bynajmniej nie dla dobra chorego,
                    tylko dla spokoju własnej d..

                    a w tym czasie dzwonili z zawałami u młodych ludziów, a my nie mielimśmy miejsca
                    na Rce, bo kilka respiratorów kwitło...

                    w ogóle uważam, że co komu pisane to go nie minie...
                    • funiculus Re: tatu ju tu: wola życia 29.12.08, 18:12
                      funiculus też się napatrzał na bezsensowne uporczywe terapie, nominowane do tego
                      tytułu przez przez opasłe podręczniki medycyny krajowej, wykonywane przez
                      nominowanych przez siebie luminarzy ośrodków akademickich. tylko że w wielu
                      przypadkach zmiana ośrodka lub prowadzącego zmianę w rokowaniu drastyczną
                      przynosiła, a sporo osób znanych funiculusowi żyje dzięki temu. toteż funiculus
                      krytykiem sceptycznym jest wobec zasad wymyślonych dla aniołów a stosowanych
                      przez... nas, parweniuszy czyli ludzi. żadna zasada nie powinna a priori
                      pozwalać na decyzje o odebraniu życia ludzkiego czynione rękami lekarzy, bo nie
                      nasze to zadanie.funiculus sobie wytatułował (nie powie, gdzie) inskrypcję o
                      braku zgody na odebranie mu życia, na wypadek gdyby jakiś nfz albo któraś
                      pazerna "była" wmawiała pod jego nieprzytomność, że ma papier o przeciwnej
                      treści.co i dr z miasta poleca ku uciesze krótkiego i tak żywota.
                      • borderlineonline Re: tatu ju tu: wola życia 29.12.08, 19:24
                        funiculus napisał:

                        \funiculus sobie wytatułował (nie powie, gdzie) inskrypcję o
                        > braku zgody na odebranie mu życia, na wypadek gdyby jakiś nfz albo
                        któraś
                        > pazerna "była" wmawiała pod jego nieprzytomność, że ma papier o
                        przeciwnej
                        > treści.\
                        A w jakim języku masz ten tatu?
                        Ponoć w hebrajskim są najlepszym wabikiem na dziewczyny, wyobraź
                        sobie minę takiej, kiedy znajduje na Tobie wypisane niebieskim
                        tuszem, czcionką Comic, pospolitą angielszczyzną "don't stop guys"
                        • funiculus Re: tatu ju tu: wola życia 29.12.08, 21:23
                          funiculus woli radziecki : matrosy biełowo moria pazdrawlajut...etc.
                          Typograficznie wybrał więc arial narrow bo nasza sł zdr go nie podnieca i
                          przesłanie mogłoby być nieczytelne comikiem...Ha Ha!
                          • borderlineonline Re: tatu ju tu: wola życia 29.12.08, 21:41
                            Uważaj- bo komuś się to "moria" skojarzy opacznie- i całe przesłanie
                            na nic.
                            • funiculus Re: skojarzenia 29.12.08, 22:02
                              z tych samych względów funiculus nie użył hebrajskiego...chociaż tworzyłoby
                              ładny wzorek.
                              Hej tam za lasem! ;-)
                              • borderlineonline Re: skojarzenia 29.12.08, 22:39
                                :-)
            • borderlineonline Re: Dozywocie za neiwinnosc 27.12.08, 22:42
              Moja ulubiona dwubiegunowa cykoria!
              Tak jak jedni mają depresję na przemian z manią,
              trzeźwość z napraniem,
              tak i cykorii zdarzy się ze skrajności w skrajność.
              Twój post dowodzi dużej wrażliwości i zdolności do empatii,
              bardzo podoba mi się to, że oceniasz sytuację przez pryzmat siebie
              samej na miejscu skrzywdzonej osoby, to pomaga poszerzyć horyzonty.
              Ostatni wpadł mi w ręce felieton P. Coehlo o torturach- w jednym z
              damskich pism.
              Przez dwie szpalty pisze tam on o tym co z psychiką człowieka owe
              tortury czynią.
              Jak to zastanawiasz się czy wybrać wyrok śmierci czy nadzieję ?
              Nie obrażaj się na slava- po prostu język Ci się zapętlił,
              wysadziłaś skrót myślowy,że nawet ja, z moją sygnaturką nie pojąłem
              o co też Ci biega-
              to aż kusiło pociągnąć łacha z poczciwej cykorii.
              Pozdrawiam.

              ....If you've suffered enough
              I can understand what you're thinking of
              I can see the pain that you're frightened of.......
            • slav_ Re: Dozywocie za neiwinnosc 27.12.08, 22:45
              Ależ ja bardzo chętnie porozmawiam jednak – przyznam – niektóre związki między opisywanymi zdarzeniami są dla mnie cokolwiek niejasne. Nie do końca potrafię tez rozróżnić które z nich są przyczynowo – skutkowymi a które pozostają jedynie następstwem czasowym dającym jednak do myślenia - spowodowane jest to cokolwiek zaburzoną chronologią zdarzeń jak również nie do końca czytelnym dla mnie powinowactwem występujących w historii owej osób.
              Intrygująca dla mnie jest postać Czarnej Dalii, kierując wyobraźnię do międzywojennych pitawali opisujących zdarzenia straszne i niezrozumiałe dla ówcześnie żyjących, otoczone mgłą tajemnicy i nie obdzierane z niej współczesną technika kryminalistyczna tak przyziemną i gardzącą pasją i targającymi jadżnią emocjami leżącymi u źródeł zbrodni w czasach gdy powodowały ją skrajne emocje a nawet mord z żądzy pieniędzy miał jakiś szlachetniejszy niż współczesne rys niczym szaleństwo Raskolnikowa...
              • borderlineonline że o sprawie 27.12.08, 22:47
                Gorgonowej nie wspomnę......
            • pszczolaasia no masz! 27.12.08, 22:54
              sie wsciekla i poszla! a temat byl ciekawy... co prawda w pierwsyzm poscie za
              duzy, jak dla mnie, skrot myslowy, ale temat ciekawy. co do kary smierci-
              zasadniczo jestem na tak.
              • maga_luisa Re: no masz! 27.12.08, 22:59
                A ja zdecydowanie przeciw.
                Ale nie wiem tak do końca, o czym jeste ten wątek ;-)
                • pszczolaasia Re: no masz! 27.12.08, 23:07
                  sa takie sytuacje ze jestem sobie wyobrazic za;) a ccykoria sie wsciekla i
                  poszla i nie powie o czem jest w jej mniemaniu. my mozemy tylko zgadywac.
                  nie wiem jak wam ale mi sie dziewczyna podoba:-D czuje sie tu jak w domu chciala
                  sie podzielic swoimi wrazeniami to i tu pisze..najs najs:)
                  ale ja pisze po 2 driniaczach nie po 6 szklanach rumu :-O <resspekt dla
                  funiculusa..po 6 szklance ze o butelce nie wspomne to ja juz nie pisze>...;-D
                  • borderlineonline Re: no masz! 27.12.08, 23:14

                    > ale ja pisze po 2 driniaczach nie po 6 szklanach rumu :-O
                    <resspekt dla
                    > funiculusa..po 6 szklance ze o butelce nie wspomne to ja juz nie
                    pisze>...;
                    > -D
                    Po jednym driniaczu za zdrowie każdego z urwisków :-)
                    Sekret tkwi chyba w dodawaniu cykorii do rumu-
                    funiculus zaprawia szklanki cykorią,
                    a cykoria- siebie szklankami-
                    i to daje tę niezwykłą sprawność.
                    Jak dobrze, że nie tylko ja pisuję zalkoholizowany-
                    choć czasem polecę po bandzie, i potem srogo żałuję.
                    • funiculus Re: no masz! 29.12.08, 02:04
                      funiculus jako obwieś zdeklarowany, po jednej już szklanicy cykorii nie wyczuwa
                      żadnej i przed niczym, a przeciwnie, miętę czuje do wszelkich płci odmiennych,
                      stąd popija tylko leczniczo i kajdankami przykuty do kaloryfera.
                      A jak nie zapomni kluczyków to i post jakiś zdoła wysmażyć ku uciesze
                      powszechnej, co ze zdumieniem stwierdza...
                • borderlineonline Re: no masz! 27.12.08, 23:11
                  Uważam, że karząc kogoś śmiercią- tak samo odbieramy życie, jak
                  osoba, która na ową egzekucję zostaje wysłana.
                  Nie wiem czemu ludzie roszczą sobie prawo do podejmowania
                  takiej "sprawiedliwości".
                  Nie wiem, jak można sam wyrok wykonywać- w świetle prawa, i nie czuć
                  się mordercą.
                  A co sądzicie o eutanazji?
                  Ja jestem zdecydowanie przeciw. Nie wyobrażam sobie wykonania tego
                  w swoim zawodzie-
                  a jednak życie wpuściło mnie w taką sytuację, że kiedy moja
                  najbliższa osoba poprosiłaby mnie o to- nie umiałbym odmówić.
                  I kiedy myślałem o tym, że jestem w stanie skrócić te cierpienia-
                  myślałem jak okrutnym stałbym się człowiekiem.
                  Podając "eutanastyk" w imię miłości.
                  Nie podałem.
                  Sedowałem, w nadzieii, że ukochana mi osoba nie czuje cierpienia.
                  Uważam, ze nic nie daje człowiekowi prawa do odbierania życia
                  drugiej osobie.
                  • maga_luisa Re: no masz! 27.12.08, 23:18
                    Podpisuję się wszystkimi kończynami pod tym, co napisałeś. Dla mnie - nic dodać,
                    nic ująć.
                    • borderlineonline Maga! 27.12.08, 23:23
                      Wiele razy padały tu słowa, ze jesteś wielka!
                      Więc nie dziwi mnie, że podpisujesz się nawet lewą stopą :-),
                      ale zdradź mi proszę- podpisujesz się jednoczasowo- lekarz w
                      posiadaniu 4ch długopisów jest bardziej podejrzany od lekarza w
                      terenówce,
                      a jeśli potrafisz podpisac się 4ma kończynami jednocześnie z użyciem
                      klawiatury-
                      giętkośc myśli jest równa giętkości stawów.
                      Jestem pod wrażeniem- szczytem moich umiejętności jest użycie po
                      jednym palcu z kk. górnych,
                      dolne tkwią w skarpetkach-
                      artretyzm....
                      zaburzenia krążenia :-)
                      • maga_luisa Re: Maga! 27.12.08, 23:31
                        Bo to wszystko dzieje się poza zmysłami, borderline ;-)
                        Siła wyobraźni, a wszystko po to, żeby zrobić wrażenie ;-)))
                        • borderlineonline Re: Maga! 27.12.08, 23:34
                          udało się!:-)
                          • funiculus Re: Maga! 29.12.08, 02:09
                            cóż dodać może funiculus śledzący tę smaczną scenę balkonową - tylko, że
                            podpisuje się pod wami obojgiem (znowu fuj!) charakterystycznym dla swej natury
                            zawijasem (tzw. curvaturą)...
                            a na trzeźwo - tylko ktoś kto doświadczył tego co border, ma moc wypowiedzi
                            autorytatywnej, tym bordziej składam mój line pod jego refleksją.
                            • borderlineonline Autorytatywnie... 29.12.08, 09:34
                              Nie mam ani intencji, ani ambicji przyjmowania pozycji autorytetu-
                              nie wiem wszystkiego, nie doświadczyłem więcej od innych,
                              mówię tylko o tym, co czułem sam, i co czuję teraz.
                              Moje przeżycia są tylko osobistym argumentem w dyskusji- tyle.
                  • cccykoria Re:O NIE 27.12.08, 23:33
                    ta zniewaga krwi wymaga:)))

                    Cykoria drinkuje -nieprawda jestem przeciwniczka alkoholu pod
                    kazda postacia:)) z mala poprawka jedna szklaneczka piwka
                    ze soczkiem cykoriowym tak dla smaku ,reszta piwa mi juz
                    nie smakuje brrr

                    Nie obrazilam sie ,tylko glosno myslalam :))

                    Historie ktora opisalam ,rzeczywiscie miala miejsce.

                    Co zlego jest ,ze wyciagnelam takie wnioski

                    1 -facet niewinnie siedzi

                    2 -wybral dozywocie ,aby uchronic sie przed smiercia?

                    Dobrze ,ze nie opisalam ze szczegolami jak mordowal
                    dr ,zaraz bym miala dorobiona ksywe nastepna:))

                    Ja Wam tu dam:)))

                    Oczywiscie ,ze moze chaotycznie z literowkami napisalam ,ale
                    to byl szkic mojego "reportazu" na brudno:))

                    Dobrej nocy

                    Ide ogladac moje ulubione programy

                    borderlineonline masz przekichane za ta skrajnosc:D

                    Padaj na kolana i pros o laske:)) Pozdrawiam

                    • borderlineonline o laskę!??!???? 27.12.08, 23:38
                      Publicznie?????
                      Kobietę?????
                      Na forum!?
                      Nie zrobiłbym tego żadnej kobiecie,
                      poza tym wtedy to nie ja miałbym tak trwać....
                      ma kolanach :-)
                      ( dostanę za to)
                      • cccykoria Re: o laskę!??!???? 28.12.08, 17:41
                        borderlineonline napisał:

                        > Publicznie?????
                        > Kobietę?????
                        > Na forum!?
                        > Nie zrobiłbym tego żadnej kobiecie,
                        > poza tym wtedy to nie ja miałbym tak trwać....
                        > ma kolanach :-)
                        > ( dostanę za to)
                        >

                        hehe lubie Twoje poczucie humoru ,chociaz miedzy wierszami
                        potrafisz "mnie tak zalatwic"... :) i musze przyznac
                        Tobie ,ze jestes lepszy odemnie - mistrzu

                        Ja to cieniaska:))))
                        • borderlineonline Re: o laskę!??!???? 29.12.08, 09:29
                          Pisanie między słowami to moja ulubiona zabawa-
                          kiedyś na pocztówkach z wakacji pisałem tylko- "czytaj między
                          wierszami" i wszyscy mówili, że doskonale zrozumieli co chciałem im
                          opisać.
                          Jakoś tak lubię "Cię załatwiać"- ale z uśmiechem i przymróżonym
                          okiem.
                          Pozdrawiam życzliwie.
                          ....If you've suffered enough
                          I can understand what you're thinking of
                          I can see the pain that you're frightened of.......
                  • sithicus Re: no masz! 28.12.08, 01:38
                    Uważam za mniejsze zło odebranie komuś życia niż skazanie na dajmy na to 40-50
                    letni pobyt w więzieniu (prawdziwe dożywocie a nie takie że po 15 latach
                    wypuszczą) - do tego niektórzy po powrocie na wolność zabiją znowu... A co do
                    eutanazji - to po prostu skurw*syństwo pozwolić ludziom cierpieć do końca.
                    Opieka paliatywna w Polsce? Bez jaj. Może w chrześcijaństwie cierpienie
                    uszlachetnia ale weźcie pod uwagę że chrześcijanie na tym świecie nie są
                    większością.
                    • maga_luisa Re: no masz! 28.12.08, 11:28
                      Jakie masz prawo, żeby oceniać, jaką wartość ma czyjeś życie? Decydować o jego
                      odebraniu, skoro go nie dałeś?
                      W jaki sposób chcesz zapobiec pomyłkom sądowym i medycznym, wreszcie nadużyciom
                      przy decydowaniu, kogo poddać eutanazji?
                      Czym innym jest odruch współczucia i rozpaczy, o czym pisał borderline, a
                      zupełnie czym innym usankcjonowane prawem zabijanie.
                    • funiculus Re: no masz! 29.12.08, 02:25
                      poważna dysputa i poważny postumowicz z sithicusa, toteż płochy funiculus aż się
                      skręcił, że kontrę wstawia, ale wstawia, pies to lizał.
                      Będzie tak: funiculus jestże s.synem z.bistym, bo wielokroć cierpienia starał
                      się uśmierzać, nadzieję podtrzymując i czynnie takąż wspierał medycznymi
                      zabiegami. Nigdy śmierci zadawania złem mniejszym nie nazwałby, jakież bowiem
                      zło większym być może? Nie pozwolić na cierpienie nie jest tożsame z
                      przyzwoleniem na zabójstwo i właśnie nasza profesja na tym się zasadza, aby
                      cierpieniom ulżyć życiu służąc. Jakoś mi się nie chce wierzyć że sithicus,
                      księciem ciemności warcraftu zwany w istocie swe mroczne proroctwa w czyn
                      wprowadzić byłby gotów. A jeśli tak, to posty jego niech zapłoną ogniem mordoru
                      i to przed przeczytaniem! Apage!
                      • sithicus Re: no masz! 30.12.08, 00:01
                        Z Warcraftem a tym bardziej z WoW-em nie mam nic wspólnego :D
                        Czyżby porównanie do Arthasa? ....
                    • borderlineonline Sithicus łaskawy 29.12.08, 09:25
                      Nie wiem, co daje Ci podstawy do roszczenia sobie prawa do decyzji
                      co jest dla drugiej osoby mniejszym złem- śmierć czy życie.
                      A po podjęciu owej decyzji- do wprowadzenia wyroku w życie.
                      Zdradzasz swoją wypowiedzią kompletną nieznajomość tematu
                      resocjalizacji, absolutny brak empatii i pokory.
                      Co wiesz o opiece paliatywnej w Polsce?
                      Zetknąłeś się z tym kiedyś? Czy może wypowiadasz się na podstawie
                      paru godzin zajęć na stomatologii?
                      Widzisz- pisząc tak, krzywdzisz tych, którzy się tym zajmują- a
                      robią to świetnie, w sposób na jaki wielu osób nigdy nie będzie stać.
                      Bo potrzeba do tego odwagi i miłości.
                      Spójrz w oczy umierającej osobie- co jej powiesz?
                      Wyciągniesz ampułkę i zapropnujesz zastrzyk, który skończy wszystko?
                      Jesteś tchórzem, do tego ignorantem.
                      Powiadasz, że cierpienie jest drogą do szlachetności wyłacznie w
                      chrześcijaństwie?
                      A co powiesz na inne wyznania- gdzie, mam wrażenie, asceza,
                      ubóstwo,wyrzeczenie się wszelkich wygód i przyjemności doczesnych
                      dla ciała dają światłość duszy?
                      Słyszałeś kiedyś o tym?
                      Myślę, że nie miałeś czasu pogrążony w wyścigu szczurków,
                      pochłonięty zdobywaniem dóbr doczesnych uszlachetniających Twoje
                      życie.
                      Cierpienie jest niekomfortowe i bardzo trudne do zniesienia dla
                      ludzi bliskich osobie umierającej- stąd może myśl, że eutanazja jest
                      najlepszym rozwiązaniem.
                      Niedawno towarzyszyłem w umieraniu najbliższej osobie, obecnie
                      ta sama choroba zabiera mi drugą, bardzo bliską osobę.
                      To dziewczyna , która ma 27 lat. Potrafiłbyś coś powiedzieć, kiedy
                      usłyszałbyś od niej, że tak bardzo chce żyć, ale nie ma na to
                      wpływu, i boi się tego co będzie?
                      Co byś jej zaproponował?
                      Obejrzyj sobie strony hospicjów w Polsce-
                      nie powiesz więcej ,że opieka paliatywna jest u nas bez jaj.
                      A czy cierpienie uszlachetnia- powiem Ci, że tak. Otwiera oczy,
                      przewartościowuje, pokazuje, co jest istotne, a na co nie warto
                      tracić sił. Jeśli ktoś uważa pokorę, ciepło, epmatię, cierpliwość za
                      szlachetność.
                      Może mamy po prostu inne wartości w życiu,
                      a może masz je takie jak ja, jedynie wyrażasz swoją opinię na
                      podstawie wyobrażeń o temacie, a nie doświadczenia.
                      I nikomu nie życzę takich doświadczeń.
                      Ukłony.
                      • andnow2 Dobry wpis, takim Ciebie nie znałem 29.12.08, 10:26
                        borderlineonline napisał:

                        > Nie wiem, co daje Ci podstawy do roszczenia sobie prawa do decyzji
                        > co jest dla drugiej osoby mniejszym złem- śmierć czy życie.
                        > A po podjęciu owej decyzji- do wprowadzenia wyroku w życie.
                        > ...
                      • sithicus Re: Sithicus łaskawy 29.12.08, 23:58
                        Hm.. pomyślmy....jakie mam podstawy - dziadek po wylewie 3 miesiące w stanie
                        wegetatywnym, babcia z nieoperacyjnym guzem żuchwy z przerzutami do płuc plus
                        demencja plus wylew... pamiętam jak cierpieli, najbardziej żałuję że nie mogłem
                        skrócić gehenny której doznali.

                        > Może mamy po prostu inne wartości w życiu

                        Najwyraźniej.
                        • borderlineonline Re: Sithicus łaskawy 30.12.08, 09:57
                          Sithicusie
                          bezradność wobec cierpienia drugiej osoby jest chyba jedną z
                          najboleśniejszych spraw jakich w życiu doświadczamy.
                          Ale musimy to przyjąć.
                          Gehenny skrócić się nie da, ale można być z taką osobą do końca, i
                          łągodzić cierpienie na ile się da.
                          Najgorszym wyjściem jest ucieczka- w eutanazję, czy zepchnięcie
                          opieki na kogoś innego- ale tego nie można potępiać.
                          Przerażenie, ból, bezradność jakie towarzyszą umieraniu bliskich
                          wcale nie muszą popychać do heroizmu, jesteśmy tylko ludźmi-
                          zmęczenie, wyczerpanie, strach i niechęć do całej sytuacji pojawiają
                          się często. I są normalne.
                          Ważne aby mieć kogoś kto będzie wspierał, dawał nadzieję czy może
                          raczej pomagał przyjąć z pokorą to, musimy przyjąć.
                          Eutanazja nie jest dobrym rozwiązaniem.
                          Jako lekarz dobrze wiesz, że żadna ustawa nie ogranicza nas w tej
                          dziedzinie- są sposoby zakończenia cierpienia w "dyskretny" sposób.
                          Jednak ja się upieram, że to nie jest wyjście.
                          myślałem wczoraj o Thierry Shiavo- czy odłaczenie jej od sprzętu i
                          skazanie na śmierć głodową było humanitarne?
                          W finalnym efekcie uwolniło ją od cierpienia, ale droga do owej
                          wolności wydaje się Golgotą, na którą sami ją skazaliśmy.
                          Zastanawiałem się również nad dożywociem- Ci więzniowie trwają przez
                          10tki lat w więzieniu- gdyby śmierć była dla nich lepszym
                          rozwiązaniem - skręcenie stryczka, czy przecięcie żył zajęłoby im 30
                          sekund.
                          Tak to widzę.
                • andnow2 Znowu muszę zamanifestować zgodność poglądów 28.12.08, 00:14
                  maga_luisa napisała:

                  > A ja zdecydowanie przeciw.


                  też jestem zdecydowanie przeciwny karze śmierci.
                • sithicus Re: no masz! 28.12.08, 01:34
                  Jestem zdecydowanie za!
                  • vlad Re: no masz! 28.12.08, 15:47
                    Choć to niepoprawne politycznie ale podobnie jak slav jestem ZA karą śmierci.
                    • andnow2 A slav_ jest za karą śmierci? 28.12.08, 16:03
                      vlad napisał:

                      > Choć to niepoprawne politycznie ale podobnie jak slav jestem ZA
                      > karą śmierci.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka